Namiętmość obopólna polega na tym, że kochankowie rozum tracą, żeby się przytulić, połączyć, zespolić. To dzieje się samo. Jest tzw. chemia. Problem jest nie jak zrobić seks ale jak wytrzymać bez seksu, kiedy trzeba pójść do pracy czy coś innego załatwiać
Gdyby facet Cię podniecał to ciało samo znalazłoby drogę do takiej lub innej rozkoszy. To nie musi być od razu stosunek. To nawet wcale nie musi być stosunek. To musi być to, co odpowiada obojgu partnerom, cokolwiek by to było.
Uważam tak, jak Iamhier. Pożeniono Was bez sensu.
Ale widzę jeszcze ratunek i szansę dla Was. Olejcie wszystkie podręczniki seksualne, wszystkie porady. Nie próbujcie się do nikogo ani niczego porównywać. Róbcie tylko to co chcecie - a nie to, czego oczekuje od Was rodzina. To jest Wasza sprawa, ile czasu zajmie Wam defloracja. Nikomu nic do tego. Chcecie, to odwiedźcie seksuologa, nie chcecie to nie.
Strefa intymna to taka strefa, w której robimy TYLKO to, co chcemy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.