n.wataha napisał:
>
> Nic w tym dziwnego o ile mężczyzna, z którym się związałaś ma również bardzo zb
> liżone potrzeby do Twoich. Jeśli jednak Twoje potrzeby daleko odbiegają od potr
> zeb partnera, to z góry skazujesz go na udrękę narzucanej siłą wstrzemięźliwośc
> i, alternatywę zdrady, albo rozstanie. A chyba nie po to ludzie wiążą się ze so
> bą, by pastwić się nad drugą osobą?!
>
> Problem polega jedynie na tym, że założycielka wątku wie, że jej zahamowania/bl
> okady partnera mogą ranić, a w ogóle nie wie jakie są jego potrzeby seksualne p
> od kątem częstotliwości zabaw łóżkowych."
Wiem, że jego potrzeby są częstsze od moich.. Na pewno mógłby codziennie, albo chociaż co drugi dzień...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.