Dodaj do ulubionych

Pornografia od kuchni

16.12.11, 01:48
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,10784984,Pornografia_od_kuchni.html
Parę charakterystycznych cytatów:

*Rozmawiałaś z aktorami porno, ludźmi z branży?
*Tak, ale niewiele się dowiedziałam. To były dziwne rozmowy. Byli raczej zamknięci, nie mieli refleksji, które by mi były w jakikolwiek sposób pomocne.

*Twój film 'Z miłości' opowiada historię Eweliny i Piotra... Nie odniosłam wrażenia, żeby zrobili to dla pieniędzy.
*Są bezrobotni. Nie chciałam jednak, żeby pieniądze były jedyną motywacją, żeby byli skazani na ten krok, bo mają na przykład chore dziecko. Oni po prostu idą na łatwiznę.
...
Bardzo mi zależało, żeby przesłanie mojego filmu nie było jednoznaczne - że wszyscy ludzie, którzy się rozbiorą przed kamerą, są źli i nie ma dla nich ratunku.

*Pornografia powinna zniknąć?
*Pornografia jest czymś z gruntu złym.
---
I na koniec najlepsze:
"Nie mam ciągot pedagogicznych ani moralizatorskich."

Komentarz sobie podaruję, te pod artykułem są nadzwyczaj trafne.
Edytor zaawansowany
  • brak.polskich.liter 16.12.11, 18:11
    Zaluje, ze to przeczytalam.
    Mialam ochote obejrzec "Z milosci", zwiastun ciekawy, a ten wywiad z Jadowska to zalosc wielka.
    Ton wypowiedzi i potok swietojebliwych stekan mnie przerosly.
    Smuteczek.

    --
    Stawiał spację przed przecinkiem,
    bo był głupim skoorvysynkiem.
  • gomory 17.12.11, 00:07
    Jak widze nie tylko ja popelniam grzech osadu przed obejrzeniem dziela :)
  • pelnomocnick 17.12.11, 10:55
    Zasadnicza kwestia jest taka, że "polska pornografia" ma się tak do pornografii, jak "polska the times" do The Times.
  • yoric 18.12.11, 13:59
    > Jak widze nie tylko ja popelniam grzech osadu przed obejrzeniem dziela :)

    Tam zaraz 'dzieła' :). Ludzie pastwią się bardziej nad autorką i jej podejściem wyrażonym w wywiadzie, a co do filmu to nie tyle osąd, co kalkulacja czy opłaca się wtopić czas i pieniądze.
  • brak.polskich.liter 18.12.11, 20:13
    yoric napisał:

    > Ludzie pastwią się bardziej nad autorką i jej podejściem
    > wyrażonym w wywiadzie

    O to mniej wiecej mi chodzilo.

    Napisalam wyzej - sam zwiastun ocenilam jako zachecajacy, w przeciwienstwie do wywodow p. Jadowskiej.
    Jak by to ujac - pojscie do kina po to, zeby za wlasna kase i w czasie przeznaczonym na rozrywke dostac po oczach swietojebliwa pulpa z przeslaniem "pornografia to ZUO" jakos mnie nie kreci.

    --
    Stawiał spację przed przecinkiem,
    bo był głupim skoorvysynkiem.
  • vitek_1 18.12.11, 03:50
    Większość kobiet nie cierpi, tak jak większość facetów uwielbia.

    Nie rozumiem tylko o co to halo że aktorzy porno nie zarabiają kokosów. W każdym przemyśle, nie tylko pornograficznym, od dawna jest tak że ci którzy faktycznie wytwarzają produkt dostają najmniejszy kawałek ciastka. Bogacą się ci którzy ich pilnują.

    "Jak się zastanowić, to są śmieszne stawki za to, co ci ludzie muszą robić"
    - to samo mogę powiedzieć o sobie. I pewnie większość ludzi też.

    --
    Life is pointless, and religions are nothing but desperate attempts to give it a false meaning.
    The only known purpose of life is to proliferate, i.e. make more life.
  • that.bitch.is.sick 18.12.11, 12:06
    Będę konstruktywna. Ktoś mógłby przetłumaczyć jakieś publikacje Helene Cixous aby zająć się tematem kobiecych narracji na serio. Czym się za to zajmują nasze "naukowczynie" i ambitne "reżyserki"? Jakaś wściekła moralistka udaje Andreę Dworkin i uprawia popłuczyny po feministkach amerykańskich, na zgranych hasłach sprzed 30 lat. Nudne, mało odkrywcze i właściwie śmieszne. O uprzedmiotowieniu kobiety to już każde dziecko słyszało, monologi waginy też już wszyscy znamy. Czekamy na nakręcenie "powrotu waginy", wtedy dowiemy się wszyscy jakie cudowne i popularne jest "kobiece porno"
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • bcde 19.12.11, 00:58
    > Będę konstruktywna. Ktoś mógłby przetłumaczyć jakieś publikacje Helene Cixous a
    > by zająć się tematem kobiecych narracji na serio. Czym się za to zajmują nasze
    > "naukowczynie" i ambitne "reżyserki"? Jakaś wściekła moralistka udaje Andreę Dw
    > orkin i uprawia popłuczyny po feministkach amerykańskich, na zgranych hasłach s
    > przed 30 lat. Nudne, mało odkrywcze i właściwie śmieszne.

    Oglądałaś ten film?
  • that.bitch.is.sick 19.12.11, 10:51
    bcde napisał:

    > Oglądałaś ten film?

    Czytałam wywiad i oglądałam trailer. www.pornoonline.com.pl/news/434
    Dziadostwo jest takie że po prostu mój kot z kolan uciekł. Ten film jest chory. Nieprawdziwy psychologicznie, to nie jest kobieca narracja to jest fanatyczna propaganda. To tak jakby rydzyk zrobił film o aborcji. o.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 19.12.11, 10:55
    trzeba to wyciąć, bo linkiem wstawionym powyżej zdeprawuję jakieś małżeństwo. Przez wizytę na tej stronie jeszcze jakiś mąż stanie się degeneratem i zobaczy cycki obcej baby. no generalnie straszne rzeczy.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • elsa33 19.12.11, 12:17
    faktycznie wygląda na te ze bida. Ten film był w kinach?
  • mujer_bonita 19.12.11, 17:40
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Ten film jest chory.
    > Nieprawdziwy psychologicznie, to nie jest kobieca narracja to jest fanatyczna
    > propaganda.

    Abstrahując od tematu rozumiem Ty masz absolutny monopol na 'prawdziwość psychologiczną' i 'kobiecą narrację'?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 19.12.11, 22:28
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Będę konstruktywna. Ktoś mógłby przetłumaczyć jakieś publikacje Helene Cixous a
    > by zająć się tematem kobiecych narracji na serio.

    Intrygujące jest to co piszesz. Jak powinien wyglądać ten artykuł napisany zgodnie z mądrością tego etapu?
  • that.bitch.is.sick 19.12.11, 22:48
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:
    >
    > > Będę konstruktywna. Ktoś mógłby przetłumaczyć jakieś publikacje Helene
    > Cixous a
    > > by zająć się tematem kobiecych narracji na serio.
    >
    > Intrygujące jest to co piszesz. Jak powinien wyglądać ten artykuł napisany zgod
    > nie z mądrością tego etapu?

    Nxp przestań pajacować, jesteś męczący i te twoje kolejne wcielenia. Każdy głupi wie że francuskim feminizmem strukturalnym interesują się tylko stare panny, absolwentki gender studies i osobniczki zdziwaczałe typu ja.
    Jednak, gdyby któraś z kobiecych "reżyserek" spróbowała kobiecego punktu widzenia w twórczości, a nie odtwórczości byłoby dużo ciekawiej. Jednak wiadomo, na seksie każdy chce zarobić. A tam gdzie jest goła d..pa tam jest droga do mediów i do kasy..żal.


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 19.12.11, 22:52
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Każdy głupi wie że francuskim feminizmem strukturalnym

    W takim razie nie jestem zwyczajnym głupkiem bo z frazy "francuski feminizm strukturalny" rozumiem tylko słowo "francuski".
    Wykrzesz z siebie odrobinę zdolności pedagogicznych i napisz jak to powinno by napisane.
  • that.bitch.is.sick 19.12.11, 23:02
    i_dood napisał:


    > Wykrzesz z siebie odrobinę zdolności pedagogicznych i napisz jak to powinno by
    > napisane.

    francuski feminizm strukturalistyczny. chociaż cię nie lubię i nie chce mi się na ciebie tracić czasu, to zawsze mi go zabierasz.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 19.12.11, 23:13
    that.bitch.is.sick napisała:

    > francuski feminizm strukturalistyczny

    Nie ma sensu powtarzać bardzo wyraźnie i po wielokroć po polsku, jak cudzoziemcowi (bo wte-dy- zro-zu-mie, trze-ba tyl-ko do-bitnie wy-gła-szać), bo skutek jest zawsze ten sam.
    Interesuje mnie słuszny ("jedynie słuszny") pogląd w/w nurtu na omawiany temat.

    > chociaż cię nie lubię

    Kwiatuszku, doprawdy nie musisz co i rusz powtarzać że masz zieloną łodyżkę. Że nie lubisz wszystkich, z sobą na czele, o dawna już wiemy.
    Ad rem!
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 00:22
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:
    >
    > > francuski feminizm strukturalistyczny
    >
    > Nie ma sensu powtarzać bardzo wyraźnie i po wielokroć po polsku, jak cudzoziemc
    > owi (bo wte-dy- zro-zu-mie, trze-ba tyl-ko do-bitnie wy-gła-szać), bo skutek je
    > st zawsze ten sam.
    > Interesuje mnie słuszny ("jedynie słuszny") pogląd w/w nurtu na omawiany temat.

    Cixous pisze w "śmiechu meduzy", że nie da się cenzurować ciała, bo wtedy cenzuruje się mowę, oddech i całą resztę. Ja to zrozumiałam tak, że autorka próbuje przeprowadzić krytykę pewnego zjawiska związanego z płcią męską a to znaczy konkretnie to co się zarzuca pornografii, że jest ściśle męską narracją, że kobieta jest tam podporządkowana potrzebom mężczyzny, to że jest szkodliwa społecznie tak jak np. prostytucja itd. (to akurat argumentacja feministyczna i to wiem czyja konkretnie). Sęk w tym, co napisała Cixous że kobieta nie może przeprowadzać krytyki męskiego świata przy pomocy męskich środków. To jest tzw. kręcenie na siebie bata. Bo jeśli kobieta krytykuje pornografię jako kobieta to do czego się może odwołać?Do moralności, która jest męska? Do świeckiej instytucji cenzury, która jest również męska? Czyli co my, kobiety możemy przeciwstawić "męskiej" seksualności, jeśli będziemy cenzurować seksualność jako taką? Zabraniając seksu mężczyznom, zabraniamy go samym sobie..krytykując pornografię co możemy zaproponować w zamian? Monologi waginy? no bez jaj..O tak to z grubsza widzę, nie chce robić dłuższego off topu..
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 00:23
    tzn chodzi mi o reżyserkę tego filmu...
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 08:13
    that.bitch.is.sick napisała:
    > zyja konkretnie). Sęk w tym, co napisała Cixous że kobieta nie może przeprowadz
    > ać krytyki męskiego świata przy pomocy męskich środków. To jest tzw. kręcenie n
    > a siebie bata. Bo jeśli kobieta krytykuje pornografię jako kobieta to do czego
    > się może odwołać?Do moralności, która jest męska? Do świeckiej instytucji cenzu
    > ry, która jest również męska? Czyli co my, kobiety możemy przeciwstawić "męskie
    > j" seksualności, jeśli będziemy cenzurować seksualność jako taką? Zabraniając s
    > eksu mężczyznom, zabraniamy go samym sobie..krytykując pornografię co możemy za
    > proponować w zamian? Monologi waginy? no bez jaj..O tak to z grubsza widzę, nie
    > chce robić dłuższego off topu.

    To co napisałaś jest szczytem idiotyzmu i nawet kupy się nie trzyma. Wg. Twoich słów wszystko jest 'męskie' - cały świat. Moralność - męska, seks- męski. Kobiety nie mają prawa głosu - mają się tylko podporządkować 'męskiemu światu'?

    Totalnie walnięty jest pogląd, że autorka tego filmu chce coś cenzurować. Chce pokazać pornografię ze swojego KOBIECEGO punktu widzenia. To, że Ty tego punktu nie podzielasz nic nie zmienia. Ty możesz chcieć być męska zabawką, przedmiotem, dmuchaną lalą - Twoja sprawa ale nie wszystkim się taka rola podoba i nie wszyscy chcą się na nią godzić.

    A już szczytem bezsensu jest to, że jak ktoś coś krytykuje to ma dać 'w zamian'. Mam rekompensować facetowi brak przyjemności traktowania mnie jak rzecz? Cytując Ciebie ' NO BEZ JAJ!'

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 11:00
    Bonita, ty piszesz rzeczy nad którymi się nie zastanawiasz? To jest pokazywanie pornografii z kobiecego punktu widzenia? jaka ty jesteś naiwna. To nie jest żaden "kobiecy" punkt widzenia. To jest punkt widzenia związany skrajnie z naszą kulturą i totalnie męski. A wiesz skąd się wzięło hasełko "uprzedmiotowienia kobiety"? Z Kościoła Katolickiego. To hasełko, jak i wszelkie próby tłumienia pornografii, czyli de facto wyobraźni seksualnej to się bynajmniej nie wzięło od kobiet.

    Napisałabym coś więcej ale widzę już że to będzie jak grochem o ścianę. Nie mamy za bardzo o czym rozmawiać. Ja należę do osób które korzystają z pornografii. I się tym cieszą.
    Nie wyobrażam sobie swojego życia seksualnego opartego na zastanawianiu czy aby mój parnter w obecnej chwili zbliżenia traktuje mnie jak dmuchaną lalę czy cokolwiek innego. Zamiast traktować seks jak zabawę, tu mamy podejście skrajnie seriożne, poważne i generalnie nacechowane emocjonalnie. Seks to coś groźnego, można się psychicznie pokaleczyć. Jak to? Sorry to narzucona przez Katoli interpretacja.. Co do porno, obecnie mamy tu do wyboru tyle gatunków, stylów, wariacji artystycznego wyrazu, że mówienie o pornografii jako takiej jest nieporozumieniem. Nie ma "złej" pornografii, tak jak nie ma "kobiecego" punktu widzenia. Może być tylko indywidualny punkt widzenia. Sam fakt że reżyserka jest kobietą, nie upoważnia jej aby się wypowiadała w imieniu w ten sposób definiowanej grupy. To jest fałszywe. Niech napisze wyraźnie że jest to punkt widzenia osób nie tolerujących porno, po co od razu utożsamiać swoje histerie i urazy z kobiecością jako taką.
    Ten sam błąd popełniają rasiści. wyimaginowane cechy utożsamiają z kolorem skóry itd.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 11:34
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Nie wyobrażam sobie swojego życia seksualnego opartego na zastanawianiu czy aby
    > mój parnter w obecnej chwili zbliżenia traktuje mnie jak dmuchaną lalę czy cok
    > olwiek innego.

    A to Ty się musisz nad takimi rzeczami 'zastanawiać'??????

    > Zamiast traktować seks jak zabawę, tu mamy podejście skrajnie se
    > riożne, poważne i generalnie nacechowane emocjonalnie. Seks to coś groźnego, mo
    > żna się psychicznie pokaleczyć. Jak to? Sorry to narzucona przez Katoli interpretacja..

    A to już twoja chora projekcja, w końcu nick zobowiązuje. Tam nic takiego nie ma i nic to tego 'katolom'. Ja katoliczką nie jestem a nie uważam, żeby 'taktowanie seksu jako zabawy' musiało obejmować przemoc lub poniżanie. Wręcz przeciwnie - moim zdaniem większość tego co serwuje porno w moim mniemaniu zabawę wyklucza.

    Pornografia to przejaw 'wyobraźni seksualnej'????? 'Artystyczny wyraz'?????? No nie bądź śmieszna!!! Porno jest schematyczne do bólu. Kaszana i rąbanka. Bezmózgowie. To fast food. I takie ma być bo taką rolę spełnia. Wyładowania. Doszukiwanie się głębi i filozofii jest totalnie bez sensu.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 15:52
    > A to już twoja chora projekcja, w końcu nick zobowiązuje.

    nikt tak pięknie jak Bonita nie przenosi dyskusji merytorycznej na plan personalny :).
  • mujer_bonita 20.12.11, 17:06
    yoric napisał:
    > nikt tak pięknie jak Bonita nie przenosi dyskusji merytorycznej na plan persona
    > lny :).

    Dlaczego 'atak'? Bitch sama to kiedyś przyznała :D

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 11:26
    Tak jeszcze pomyślałam to wszystko jest skrajna hipokryzja. Całe oburzenie przeciwko porno, sztucznie napędzana zabawa dla pieniędzy. W świecie w którym seks jawnie się sączy z bilbordów, każdej strony internetowej, a goła d..pa kobiety reklamuje papier toaletowy, twierdzenie że pornografia jest czymś złym, to jest aberracja. skoro w komediach romantycznych aktorzy na golasa symulują stosunek pod kołdrą, to ja nie rozumiem cóż za różnica. Może dlatego, że potem jest ślub?:) Z punktu widzenia jakiejś moralności "wykorzystywanie ciała kobiety" do niecnych celów jest tylko podczas penetracji?To wszystko jest śmieszne.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 20.12.11, 18:57
    that.bitch.is.sick napisała:

    > skoro w komediach romantycznych aktorzy na golasa symulują stosunek
    > pod kołdrą, to ja nie rozumiem cóż za różnica.

    Po co tańczyć sambę, co jest tylko symulacją, lepiej od razu wstawić przyrząd w narząd?

    > Z punktu widzenia jakiejś moralności "wykorzystywanie ciała kobiety" do ni
    > ecnych celów jest tylko podczas penetracji?To wszystko jest śmieszne.

    Tobie i reszcie rewolucjonistek feministycznych zaleciłbym wejście na ścieżkę skopców - żebyście sobie ucięły co wystające o haczące oczy a nawet starły twarze gruboziarnistym szmerglem, wtedy wreszcie kres postrzegania kobiety na sposób seksualny.
    Zaleciłbym, gdyby ścieżka skopców nie była taka... męska.
  • i_dood 20.12.11, 09:02
    Widzę że nie będziemy się nudzić. Po wyzwoleniu robotnika i chłopa, którzy znaleźli się dzięki temu w cudnym raju, szykuje się następna rewolucja - wyzwolenie kobiety z męskiego świata.

    Czy pani Coitus napisała jak ma wyglądać słuszny świat, czy ograniczyła się tylko do opisu obecnie obowiązującej zgnilizny?
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 11:07
    i_dood napisał:

    > Widzę że nie będziemy się nudzić. Po wyzwoleniu robotnika i chłopa, którzy znal
    > eźli się dzięki temu w cudnym raju, szykuje się następna rewolucja - wyzwolenie
    > kobiety z męskiego świata.

    Wystarczy popatrzeć na Ciebie żeby stwierdzić że zmiany są potrzebne. Skoro prawica produkuje spaczonych degeneratów, którzy moralizując innym sami zabawiają się w klimaty bdsm a nawet przemocy seksualnej, to pogratulować hipokryto.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 20.12.11, 16:02
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Skoro prawica produkuje spaczonych degeneratów, którzy moralizując innym
    > sami zabawiają się w klimaty bdsm a nawet przemocy seksualnej, to
    > pogratulować hipokryto.

    Jaki hipokryto? Sado-maso jest mile widziane nawet przez kościół, oczywiście tylko w ramach małżeństwa. W końcu pieszczoty jak każde inne...
    Ale po raz kolejny: ad rem. Masz przedziwną skłonność do skupiania się na wabikach takich jak forma wypowiedzi a kompletnie nie dostrzegasz sensów, co przydaje ci uroku wyścigowego charta.
    That bitch isn't sick, it's greyhound!

    Zatem jak powinien być urządzony świat wg. pani Coitus?
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 16:17
    i_dood napisał:

    > Ale po raz kolejny: ad rem. Masz przedziwną skłonność do skupiania się na wabik
    > ach takich jak forma wypowiedzi a kompletnie nie dostrzegasz sensów, co przydaj
    > e ci uroku wyścigowego charta.

    wybacz ale "głęboki sens" Twoich wypowiedzi jest zazwyczaj nudny i tak oczywisty, że nie ma się na czym skupiać. Jedyne co w Tobie bywa atrakcyjne to te "wabiki", a ponieważ wszystko nimi krasisz to ipso facto kompletnie zapominasz że sam nie odnosisz się do meritum które masz w moim poście powyżej. Jeśli chcesz zaś dyskutować o strukturalistach - proponuję zacząć od Levi-Straussa poniżej tego poziomu ignorancji nie dyskutuję.
    >
    > Zatem jak powinien być urządzony świat wg. pani Coitus?

    Nie wiem, bo wciąż czekam na przekłady i objaśnienia ze strony "naukowczyń" jak jesteś ślepy. Ale wiem jak ja sobie urządzę forum, a mianowice włączę sobie blokowanie Twoich wypowiedzi zwyczajnie..

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • ruda_owca 28.12.11, 09:53
    > Jaki hipokryto? Sado-maso jest mile widziane nawet przez kościół, oczywiście ty
    > lko w ramach małżeństwa.

    Gdzie mozna przeczytac potwierdzenie tej tezy?
  • i_dood 28.12.11, 13:47
    ruda_owca napisał:

    > > Jaki hipokryto? Sado-maso jest mile widziane nawet przez kościół, oczywiś
    > cie ty
    > > lko w ramach małżeństwa.
    >
    > Gdzie mozna przeczytac potwierdzenie tej tezy?

    www.opoka.org.pl/pda/forumreko.php?action=show&id=1040662714
  • ruda_owca 28.12.11, 20:43
    To jest opinia jednej osoby, a nie oficjalne stanowisko kk.
    Mowienie na podstawie tejze opini, ze seks analny jest ok z punktu widzenia kk to grube naduzycie.
  • i_dood 29.12.11, 09:02
    ruda_owca napisał:

    > To jest opinia jednej osoby, a nie oficjalne stanowisko kk.

    Kiedy wypowiada się papież (Roma locuta itd.) to też "opinia jednej osoby".
    Jeśli się tak upierasz to znajdź mi proszę to potępienie anala w oficjalnych dokumentach zatwierdzonych przez jakieś gremia.
    Przy czym należy rozróżnić pieszczoty analne (np. penisem!) od stosunku analnego (znów kwestia gdzie następuje ejakulacja).
    Albo wiesz co, będzie łatwiej - znajdź potępienie owej "jednej osoby" w habicie zresztą.
    Bonieckiego udało się zgłuszyć to takiego heretyka tym bardziej.

  • mujer_bonita 19.12.11, 17:52
    Szczerze powiedziawszy - zafascynował mnie zbiór wycinków który przedstawiłeś a nawet bardziej - to co pominąłeś:

    Rozmawiałaś z aktorami porno, ludźmi z branży?

    'Tak, ale niewiele się dowiedziałam. To były dziwne rozmowy. Byli raczej zamknięci, nie mieli refleksji, które by mi były w jakikolwiek sposób pomocne. Podchodzili do tego, co robią, strasznie mechanicznie i przedmiotowo. A na przykład mężczyźni, którzy brali udział w biciu seksualnego rekordu świata, mówili: 'Byłem na tej imprezie, ale tylko jako kierowca, czekałem w samochodzie, wszystko robili koledzy'.'

    Co miało na celu pominięcie reszty tej wypowiedzi?


    'Teraz jest trochę tak, że ludziom we wszystkich ważnych momentach w życiu musi towarzyszyć kamera. Wtedy dopiero ten moment staje się ważny. Nawet na ślubach ludzie czasem chcą nakręcić fragment nocy poślubnej. Proszą operatora, żeby chwilę został, nakręcił chociaż początek. Bardzo mi zależało, żeby przesłanie mojego filmu nie było jednoznaczne - że wszyscy ludzie, którzy się rozbiorą przed kamerą, są źli i nie ma dla nich ratunku.'

    A tutaj - czemu zniknął początek?


    'Pornografia jest czymś z gruntu złym. Opowiada o relacji seksualnej tylko z punktu widzenia mężczyzny, i to w nieprawdziwy sposób. Kobieta jest w porno traktowana jak przedmiot. Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje, kiedy tylko facet zdejmie spodnie. Nie mają skąd czerpać realnej wiedzy na ten temat. '

    To ostanie to już prawdziwa manipulacja. Przecież autorka napisała 10000% racji. Czemu wyciąłeś uzasadnienie dlaczego uważa, że jest zła?


    Tak wiem - to obszerne fragmenty ale jednak pokazują kontekst wypowiedzi. Postawiłeś tezę ('zły film') i musiałeś ją udowodnić?

    Nieładnie... oj nieładnie!

    --
    Uzależnienie
  • yoric 19.12.11, 20:50
    Hahaha, Bonita!

    Ja Ci chyba jakąś krzywdę zrobiłem niechcący, co? Tak szczerze? :)

    > To były dziwne rozmowy. Byli raczej zamknięci, nie mieli refleksji, które by mi były w jakikolwiek sposób pomocne.

    to mój ulubiony fragment. "Łobuzy nie chieli powiedzieć tego, co ja bym chciała usłyszeć".

    Fajnie też skomentował ktoś pod atykułem:
    "<Nie trafiłam na rozmówcę, który by opowiedział, czemu to robi. Może dlatego, że jestem kobietą. Chociaż kobiety też niespecjalnie chciały mi o sobie opowiadać.>
    Tez dlatego, ze jest Pani kobieta? To zastanawiajace, ze pornografowie sa w stanie sklonic kobiety w kilka minut do <totalnie ponizajacej pornograficznej pozycji>, a Pani nie udalo sie tych samych kobiet naklonic do rozmowy..."

    Co do reszty, powiedz mi najpierw, o co chodzi - czy się z czymś konkretnym nie zgadzasz, czy faktycznie gnębi Cię, że nie dokonałem analizy tekstu na 100% materiału źródłowego - czy też może Twój wpis to taki wyszukany sposób zakomunikowania "drażni mnie Twoja osoba"...
  • vitek_1 20.12.11, 03:59
    > pornografowie sa w sta
    > nie sklonic kobiety w kilka minut do <totalnie ponizajacej pornograficznej
    > pozycji>, a Pani nie udalo sie tych samych kobiet naklonic do rozmowy..."

    może to dlatego że pornografowie lepiej płacą?

    --
    Life is pointless, and religions are nothing but desperate attempts to give it a false meaning.
    The only known purpose of life is to proliferate, i.e. make more life.
  • mujer_bonita 20.12.11, 08:04
    yoric napisał:
    > to mój ulubiony fragment. "Łobuzy nie chieli powiedzieć tego, co ja bym chciała
    > usłyszeć".

    A to już Twoja INTERPRETACJA. Wiesz o tym czy w swoim zapędzeniu przestałeś dostrzegać rzeczywistość?

    > czy faktycznie gnębi Cię, że nie dokonałem analizy tekstu na 100% materiału źródłowego

    No właśnie chodzi, że nie dokonałeś 'analizy' tylko INTERPRETACJI. Jeszcze raz - czy w swoim zapędzeniu dostrzegasz różnicę?

    PS. Nie - nie drażni mnie Twoja osoba.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 16:18
    Jak przetrzesz zaparowane od emocji okulary i przyjrzysz się wpisowi to zauważysz, że cała 'manipulacja' składa się z linka i kilku cytatów. I nawet nie komentarza, bo co tu komentować, wystarczy mieć oczy i patrzeć.
    A to, że Tobie na taki widok przed oczami latają czerwone płaty... cóż, może warto dokończyć terapię...
  • mujer_bonita 20.12.11, 17:13
    yoric napisał:
    > Jak przetrzesz zaparowane od emocji okulary i przyjrzysz się wpisowi to zauważy
    > sz, że cała 'manipulacja' składa się z linka i kilku cytatów. I nawet nie komen
    > tarza, bo co tu komentować, wystarczy mieć oczy i patrzeć

    Litości Yoric! Nie 'cytatów' tylko zdań odpowiednio wyrwanych z kontekstu. To właśnie Ci zarzuciłam i to podtrzymuję.

    I tak - odpowiednio zmanipulowany tekst nie wymaga komentarza. Tyle, że ja po przeczytaniu cytatów spodziwałam się po zalinkowanym materiale co najmniej kurcjaty Radia Maryja. A okazało się, że to całkiem sensowny wywiad z całkiem sensowną kobietą.

    Także sorry Yoric ale płaty przed oczami to masz Ty. Każda krytyka porno jest dla Ciebie 'z gruntu zła'. I już. Nie potrafisz przeczytać co ktoś ma do zarzucenia tylko od razu uderzasz w tony 'naszych biją'.

    Może odnieś się MERYTORYCZNIE do tego materiału? Na przykład do kluczowego zarzutu autorki:

    'Pornografia jest czymś z gruntu złym. Opowiada o relacji seksualnej tylko z punktu widzenia mężczyzny, i to w nieprawdziwy sposób. Kobieta jest w porno traktowana jak przedmiot. Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje, kiedy tylko facet zdejmie spodnie. Nie mają skąd czerpać realnej wiedzy na ten temat. '

    Jak dla mnie to niestety GORZKA PRAWDA o porno. Ta strona, której Ty i inni faceci nie chcecie dostrzec.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 19:01
    > Jak dla mnie to niestety GORZKA PRAWDA o porno.

    ciekawe, że podkreśliłaś gorzka prawda, a nie jak dla mnie... Podobno są trzy prawdy, widać dla Ciebie dwie...

    > 'Pornografia jest czymś z gruntu złym. Opowiada o relacji seksualnej tylko z punktu widzenia mężczyzny, i to w nieprawdziwy sposób... Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje,
    > kiedy tylko facet zdejmie spodnie.

    Dyskutujemy o wywiadzie, nie o ocenie porno. Więc mogę powiedzieć mniej więcej tyle:
    "Kreskówka jest czymś z gruntu złym. Opowiada o prawach fizyki w nieprawdziwy sposób. Dzieci myślą potem, że są jak jej bohaterowie, nieśmiertelni i niezniszczalni. I są zdziwione, kiedy się okazuje, że nie wyszedł im skok z czwartego piętra".

    Chętnie natomiast pogadam o tym:
    vod.onet.pl/powstaje-film-o-polskim-pornobiznesie,28627,aktualnosc.html
    Reżyserka nakręciła sobie film propagadnowy - OK, ale czemu za moje pieniądze?
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 19:12
    yoric napisał:

    > Chętnie natomiast pogadam o tym:
    > vod.onet.pl/powstaje-film-o-polskim-pornobiznesie,28627,aktualnosc.html
    > Reżyserka nakręciła sobie film propagadnowy - OK, ale czemu za moje pieniądze?

    Gdybyś wiedział ile pazernych ch..jów wydaje obecnie pieniądze z Twoich podatków na szkodzenie społeczeństwu..a robienie dobrze sobie i swojej rodzinie.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 19:42
    yoric napisał:
    > ciekawe, że podkreśliłaś gorzka prawda, a nie jak dla mnie... Podobno są trzy p
    > rawdy, widać dla Ciebie dwie...

    Bo to jak powiedzieć 'jak dla mnie przemoc wobec kobiet jest zła'. Dla Ciebie nie?
    Może napisz wprost - 'Ja Yoric twierdzę, że przedmiotowe traktowanie kobiet i przemoc seksualna wobec nich pokazywana w porno są dobre'.

    > "Kreskówka jest czymś z gruntu złym. Opowiada o prawach fizyki w nieprawdziwy s
    > posób. Dzieci myślą potem, że są jak jej bohaterowie, nieśmiertelni i niezniszc
    > zalni. I są zdziwione, kiedy się okazuje, że nie wyszedł im skok z czwartego pi
    > ętra".

    I to prawda. Dlatego dzieciom TŁUMACZY SIĘ, że to JEST bajka. Inaczej wyskakują z okien udając Batmana (realne przypadki). Niektóre programy są opatrywane komentarzem na początku w stylu 'nie próbujcie tego w domu'. Czy ktoś tłumaczy jakie są zagrożenia wynikające z porno?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 20.12.11, 20:07
    mujer_bonita napisała:

    > Może napisz wprost - 'Ja Yoric twierdzę, że przedmiotowe traktowanie kobiet i p
    > rzemoc seksualna wobec nich pokazywana w porno są dobre'.

    Przemoc w porno jest tylko w specjalistycznych gatunkach. Ja np, kiedyś oglądałem bardzo fajny film, w którym operator umieścił porwaną z ulicy dziewczynę i gołą wrzucił do zbiornika przypominającego pralkę automatyczną, po czym zaczął go powoli napełniać wodą. Najlepsze było jak panicznie łowiła ustami powietrze z ostatniego bąbla wielkości pięści u góry kasty. W chwilę potem i ten bąbel wypełniła woda i kamera filmowała jeszcze parę minut.
    W większości tego typu produkcji natomiast przemoc jest typu "ONA TO LUBI" podczas zwyczajnego, nudnego spółkowania. Jasne że jak kobieta krzyczy, to na kimś może zrobić mylne wrażenie (jest obok wątek o małych dzieciach wparowujących do sypialni) ale chyba nie muszę tłumaczyć że przynajmniej część kobiet nie ogranicza się jedynie do wydawania ścinających krew w żyłach jęków z powodu gmerania piórkiem po łechtaczce ale faktycznie lubi gdy ją przyciśnie do łózka 100 kg, dobrze zbudowany facet, przygnie jej karku, pociągnie z włosy, pchnie narządem tak, że trochę zaboli szyjka macicy i nazwie niezgodnie z zawodem wykonywanym.
    I taki rodzaj "przemocy" pokazuje porno.

    Oburzanie się na to jest niebezpieczną negacją rzeczywistości.

    > I to prawda. Dlatego dzieciom TŁUMACZY SIĘ, że to JEST bajka. Inaczej wyskakują
    > z okien udając Batmana (realne przypadki). Niektóre programy są opatrywane kom
    > entarzem na początku w stylu 'nie próbujcie tego w domu'. Czy ktoś tłumaczy jak
    > ie są zagrożenia wynikające z porno?

    Nie, bo porno jest dla dorosłych. Inaczej skończymy jak ostatni idioci w USA, wypisujący wołami na kubku kawy z McDonalda że Uwaga, ona jest gorąca i wylana pod spódnicę może spowodować oparzenia i że należy tylko do ust.
  • mujer_bonita 20.12.11, 21:08
    i_dood napisał:
    > W większości tego typu produkcji natomiast przemoc jest typu "ONA TO LUBI" podc
    > zas zwyczajnego, nudnego spółkowania. Jasne że jak kobieta krzyczy, to na kimś
    > może zrobić mylne wrażenie (jest obok wątek o małych dzieciach wparowujących do
    > sypialni) ale chyba nie muszę tłumaczyć że przynajmniej część kobiet nie ogran
    > icza się jedynie do wydawania ścinających krew w żyłach jęków z powodu gmerania
    > piórkiem po łechtaczce ale faktycznie lubi gdy ją przyciśnie do łózka 100 kg,
    > dobrze zbudowany facet, przygnie jej karku, pociągnie z włosy, pchnie narządem
    > tak, że trochę zaboli szyjka macicy i nazwie niezgodnie z zawodem wykonywanym.
    > I taki rodzaj "przemocy" pokazuje porno.

    Uderz w stół! Nauczony przez poro człowiek, że oczywiście kobiety LUBIĄ brutalność w seksie. Lubią być traktowane jak przedmiot, dmuchana lala. I to nie jest przemoc ... to jest 'przemoc'. Strasznie to smutne :/


    > Nie, bo porno jest dla dorosłych. Inaczej skończymy jak ostatni idioci w USA, w
    > ypisujący wołami na kubku kawy z McDonalda że Uwaga, ona jest gorąca i wylana p
    > od spódnicę może spowodować oparzenia i że należy tylko do ust.

    To może w takim razie badać tych dorosłych? Bo jak widać na Twoim przykładzie niestety porno WPŁYWA na percepcję. Nie każdy dorosły zatem kwalifikuje się do oglądania.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 21:24
    mujer_bonita napisała:


    > Uderz w stół! Nauczony przez poro człowiek, że oczywiście kobiety LUBIĄ brutaln
    > ość w seksie. Lubią być traktowane jak przedmiot, dmuchana lala. I to nie jest
    > przemoc ... to jest 'przemoc'. Strasznie to smutne :/

    Ale ty jesteś spaczona. Dlaczego smutne? Ludzie w łóżku często odgrywają różne role UDAJĄ dla zabawy, nie dlatego że muszą tylko bo mają rozmaite preferencje. Co w tym smutnego? To jest właśnie dramat że zakłada się jeden słuszny model relacji seksualnej. Znowu pedagogiczne, straszliwie poważne i smutne podejście do seksu. to oczywiście wina naszej niełaskawej dla seksu kultury..wszystko co wychodzi poza nudę i kolacje przy świecach pluch ohydne koszulki z kokardką - to już niektórym kojarzy się z patologią. Mnie to bardzo smuci.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 22:06
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Ale ty jesteś spaczona. Dlaczego smutne? Ludzie w łóżku często odgrywają różne
    > role UDAJĄ dla zabawy, nie dlatego że muszą tylko bo mają rozmaite preferencje.
    > Co w tym smutnego?

    Facet 'UDAJE', że szarpie kobietę za włosy? Albo 'UDAJE' face-fucking?

    > To jest właśnie dramat że zakłada się jeden słuszny model relacji seksualnej.

    Wszystko jest dla ludzi o ile obie strony czegoś chcą. Tyle, że porno tego nie pokazuje. Porno pokazuje schemat do bólu. Właśnie ten 'słuszny model' gdzie laska szczytuje jak tylko zobaczy penisa w zwodzie a szczytem jej marzeń jest jak jej się facet na twarz spuści.

    Tak - po chwili zastanowienia porno w zasadzie jest dla mnie smutne. W stosunku do różnorodności i doznań jakie potrafi dać seks jest jak fastfood do 5-gwaizdkowej restauracji.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 22:43
    Lubię być szarpana za włosy zwłaszcza w specyficznych okolicznościach, Tak, to jest udawanie dla zabawy. Szkoda że to oznacza, że jestem wówczas uprzedmiotowioną dmuchaną lalą;)
    Co do zachwytu panienek nad kapiącą im do otwartej buzi spermą:)..hm rzeczywiście nie wygląda to autentycznie.. Jak jest naprawdę, ciężko stwierdzić albowiem ja wolę jak facet jest bottom a kobieta top.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 22:51
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Lubię być szarpana za włosy zwłaszcza w specyficznych okolicznościach, Tak, to
    > jest udawanie dla zabawy. Szkoda że to oznacza, że jestem wówczas uprzedmiotowi
    > oną dmuchaną lalą;)
    > Co do zachwytu panienek nad kapiącą im do otwartej buzi spermą:)..hm rzeczywiśc
    > ie nie wygląda to autentycznie.. Jak jest naprawdę, ciężko stwierdzić albowiem
    > ja wolę jak facet jest bottom a kobieta top.

    Po pierwsze - powyższy tekst wskazuje, że na 'autentyzm' w porno widzisz w tym co sama lubisz.

    Po drugie - jeżeli chcesz zobaczyć autentyzm przyjemności spuszczania się na twarz polecam dokument 'Price of Pleasure. Pornography, Sexuality & Relationships.' Jest tam właśnie pokazane kręcenie sceny gdzie kliku facetów spuszcza się lasce na twarz. Pada klaps, kamera staje a ona mówi 'OCHYDA!'. To jest właśnie prawda, której w porno nigdy nie zobaczysz bo byłby to cios w męskie ego. Porno jest kręcone dla facetów - oni mają być bogami a ich sperma ambrozją. Realizm się nie liczy.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 23:48
    mujer_bonita napisała:

    > Po drugie - jeżeli chcesz zobaczyć autentyzm przyjemności spuszczania się na tw
    > arz polecam dokument 'Price of Pleasure. Pornography, Sexuality & Relationships
    > .' Jest tam właśnie pokazane kręcenie sceny gdzie kliku facetów spuszcza się l
    > asce na twarz. Pada klaps, kamera staje a ona mówi 'OCHYDA!'. To jest właśnie p
    > rawda, której w porno nigdy nie zobaczysz bo byłby to cios w męskie ego. Porno
    > jest kręcone dla facetów - oni mają być bogami a ich sperma ambrozją. Realizm s
    > ię nie liczy.
    >
    Ale to wszystko jest oczywiste. Tylko skąd te emocje? Mogę ci wskazać parę filmów "porno" które skutecznie celują w męskie ego.. Widziałaś anatomy of hell? I myślisz że mężczyźni będą darli szaty z tego powodu że ja robię sobie dobrze patrząc jak jakaś dominatrix poniża jakiegoś zachwyconego tym mężczyznę? Nie rozumiem skąd ten szum.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 21.12.11, 08:01
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Ale to wszystko jest oczywiste. Tylko skąd te emocje? Mogę ci wskazać parę film
    > ów "porno" które skutecznie celują w męskie ego.. Widziałaś anatomy of hell? I
    > myślisz że mężczyźni będą darli szaty z tego powodu że ja robię sobie dobrze pa
    > trząc jak jakaś dominatrix poniża jakiegoś zachwyconego tym mężczyznę? Nie rozu
    > miem skąd ten szum.

    No właśnie - 'parę' - na ile tysięcy innych? I dlaczego te 'parę' to nie jest pokazanie czegoś zwykłego tylko BDSM??

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 21.12.11, 09:53
    > No właśnie - 'parę' - na ile tysięcy innych? I dlaczego te 'parę' to nie jest p
    > okazanie czegoś zwykłego tylko BDSM??
    A co to jest "coś zwykłego"?
    Soft porno z fabułą?
    Takie filmy też istnieją.
    Na parę tysięcy innych można wskazać parę takich, w których to męzczyzna jest poniżany i parę które pokazują "coś zwykłego" (jakkolwiek być to coś zwykłego chciała zdefiniować)
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:09
    morrison9 napisał:
    > A co to jest "coś zwykłego"?
    > Soft porno z fabułą?
    > Takie filmy też istnieją.

    Istnieje również porno dla kobiet ale nie zmienia to faktu, że to nadal kropla w morzu. I nie jest najchętniej przez panów wybierane. Ba! Nie znam w zasadzie faceta, który sięgnął po tego typu film chociażby, żeby zobaczyć jak to wygląda z kobiecej strony. Coś w stylu 'podpatrzę sobie a potem sprawię mojej kobiecie frajdę w łóżku'. Wymaganie od kobiet, żeby odgrywały role z męskich pornoli jest standardem.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 10:17
    mujer_bonita napisała:

    > Istnieje również porno dla kobiet ale nie zmienia to faktu, że to nadal kropla
    > w morzu. I nie jest najchętniej przez panów wybierane.

    Coś czuję że podczas oglądania tych filmów przycisk "fast forward" "ma zastosowanie" ale podaj parę sztandarowych tytułów labo żeby nie marnować czasu wylicz główne cechy porno które kręci te kobiety, które chcą oglądać kobiece porno.

    P.S. Ty także, jak tbis jesteś feministką, która che wywrócić świat do góry nogami (a potem jeszcze raz, tyle że na odwrót, a potem jeszcze raz...)?
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:37
    i_dood napisał:
    > Coś czuję że podczas oglądania tych filmów przycisk "fast forward" "ma zastosow
    > anie"

    BINGO! Fast-formward bo... bo seks to musi być jak u którlików - szybko, mocno, ostro. 'Męskie' porno :)

    A co do kobiecego porno - podpowiadać nie będę. Włóż trochę wysiłku zamiast jednym klikiem sięgać filmik z RedTuba. Czasem warto poszerzyć horyzonty :)

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 11:03
    MB, pochyl się nade mną i... tfu, co ja gadam, po prostu podaj mi choć koniec nici, Ariadno, w kwestii tego kobiecego porno.

    P.S. Wiesz że pierwszy raz słyszę o tym RedTube? Ta nazwa nie pada w świecie koneserów podziemnego porno, pewnie dlatego.
  • mujer_bonita 21.12.11, 11:05
    i_dood napisał:
    > MB, pochyl się nade mną i... tfu, co ja gadam, po prostu podaj mi choć koniec n
    > ici, Ariadno, w kwestii tego kobiecego porno.

    Koniec nici specjalnie dla Ciebie:
    www.google.pl:P

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 11:22
    E tam google... Google zapytane o moją twórczość zwracają Total Bushido.
    Czy ten artykuł jest słuszny: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7505544,Kobiece_porno.html ?
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 11:29
    Dobra ignorancka bando, zlituję się nad wami i zapodam link, czegoś się prawicowe lalusie też dowiedzą. A pussy power larsa von triera?
    www.pussypower.com/
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 11:32
    :)) puzzy power

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 11:35
    Film Constance
    en.wikipedia.org/wiki/Constance_%281998_film%29
    więcej grzechów nie pamiętam
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 11:58
    Nie jestem zwolenniczką poglądu, że kobiety i mężczyźni powinni mieć oddzielne seksualne światy, podniecać się oddzielnie i w samotności bo jedne upodobanie z drugim nie może się spotkać. Może się spotkać, za to ręczę. Aczkolwiek istnieje kobiece porno, niektóre z tych produkcji zasługuje na uwagę, wkleję kawałek artykułu Justyny Pobiedzińskiej który jest tendencyjny bo nadal podtrzymuje opozycję w seksie: mężczyźni to brutale a kobiety niewinne kwiatuszki(jak tu się razem kochać z której strony). Jednak tam jest parę informacji o osławionej puzzy power. Mi podobała się orgia udających "idiotów" w filmie von triera "Idioci", to co się dzieje w tego typu klimatach jest realistyczne i całkiem podniecające..
    cytat:
    "Tak jak von Trier opracował założenia Dogmy, tak i Puzzy Power ma swój statut. Oto on w skróconej formie: akcja filmu musi mieć ciągłość narracji - nigdy nie może być tak, że cztery nieznające się osoby natychmiast wskoczą razem do łóżka. Konieczne jest podkreślanie związków uczuciowych między bohaterami, ich namiętności, pokazywanie bliskości i zmysłowości, jaka się między nimi wytwarza. Punktem wyjścia mają być pragnienia kobiety. Ciało mężczyzny należy pokazywać tak, by stało się obiektem godnym pożądania. Bohaterki filmowe nie mogą być poddawane żadnym presjom, nie mówiąc o jakiejkolwiek przemocy. W filmach nie pokazuje się scen, w których kobieta zmuszana jest do fellatio ciągnięciem za włosy, ani tych, kiedy mężczyzna kieruje wytrysk na twarz partnerki.

    Filmy Constance (1998) i Pink Prison (1999) nakręcono stosując się do powyższych zasad. Efekt był piorunujący: od razu stały się wielkimi hitami video w całej Skandynawii. W roku 2001 Puzzy Power przekształciła się w Innocent Films. Obecnie w wytwórni powstaje film o wiele mówiącym tytule All about Anna. Zdjęcia do niego zaczęły się w czerwcu ubiegłego roku."
    Widziałam "All about Anna". To dla mnie bardziej artystyczny obraz, ale wartościowe jest to co się dzieje.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 21.12.11, 12:09
    that.bitch.is.sick napisała:

    > "Tak jak von Trier opracował założenia Dogmy, tak i Puzzy Power ma swój statut.

    Pomijając już fakt iż von Trier wraz z Almodovarem to twórcy największego Scheissu w historii kinematorgrafii, to co widzimy powyżej - to ideologia.
    Ideologia ma się nijak do pornografii.
    Nie wątpię jednak że istnieją ludzie, którzy wierzą iż płomienne przemowy są w stanie doprowadzić penisa do erekcji (czy waginę do nawilżenia).

    > od razu stały się wielkimi hitami video w całej Skandynawii.

    Wszystkie trzy miejscowe koneserki porno o aparycji Janiny Paradowskiej zwilgotniały.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 12:19
    i_dood napisał:


    > Pomijając już fakt iż von Trier wraz z Almodovarem to twórcy największego Schei
    > ssu w historii kinematorgrafii, to co widzimy powyżej - to ideologia.
    > Ideologia ma się nijak do pornografii.
    > Nie wątpię jednak że istnieją ludzie, którzy wierzą iż płomienne przemowy są w
    > stanie doprowadzić penisa do erekcji (czy waginę do nawilżenia).

    Największy szajs tworzysz ty swoimi wypowiedziami, więc jeśli masz jakąś nędzną opnie to racz ją przedstawiać jako swoją a nie jako prawdę objawioną. Krytyk filmowy się znalazł.
    Nie jestem koneserką kobiecego porno i nie jest moją intencją przekonanie do niego kogokolwiek. Więcej, uważam że wspomniany podział to bujda jednak puzzy power to na pewno best of the best tego co w tym temacie ktoś zrobił i tyle.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 21.12.11, 11:45
    Klikam i co widzę? Kobietę z przyprawionym plastikowym członkiem.
    To w zasadzie wystarczy.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 12:03
    i_dood napisał:

    > Klikam i co widzę? Kobietę z przyprawionym plastikowym członkiem.
    > To w zasadzie wystarczy.

    To dla ciebie specjalnie było, a teraz spróbuj się skupić...
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • morrison9 21.12.11, 11:30
    To trzeba się wysilać żeby takie porno znaleźć?
    Chyba popyt na nie jest bardzo mały :-)

    Seks nie musi być jak u królików.
    Seks musi być poprzedzony podchodami, trzymaniem w niepewności, gierkami. Wskazana jest kolacja przy świecach. Jakieś kwiaty też mile widziane.
    Tego oczekują kobiety.
    Znalezienie kobiety której oczekiwania oscylują wokół powyższego schematu jest równie trudne jak trafienie na drzewo w środku gęstego lasu.
    Oczywiście, ze większość kobiet nie ma takich upodobań jak panie z filmów porno.
    Właśnie dlatego mężczyźni tak chętnie po to porno sięgają.
    Tzw "normalne" kobiety mają na co dzień w ilościach niejednokrotnie przekraczających "popyt" na nie.

  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 11:43
    morrison9 napisał:

    > Seks musi być poprzedzony podchodami, trzymaniem w niepewności, gierkami. Wskaz
    > ana jest kolacja przy świecach. Jakieś kwiaty też mile widziane.
    > Tego oczekują kobiety.

    Ja bardzo przepraszam ale może jak przeprowadzisz Pan badania to będziesz wyrokował czego oczekują kobiety a tak to tylko pokazujesz swoje ciasne horyzonty i fakt że towarzystwo w którym się obracasz to głównie ciotki-bigotki. Proszę o nie wypowiadanie się na temat rzeczywistości na podstawie plotek z gazeta.pl i własnych fantazji.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • morrison9 21.12.11, 12:21
    Obracam się między innymi w towarzystwie osób swingujących i choć czasem zdarzają się zaskakujące sytuacje kiedy okazuje się, że jakaś para spoza tego towarzystwa " też się w to bawi" to nie zmienia to faktu, ze to towarzystwo to zdecydowana mniejszość w stosunku do całości.
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że moje towarzystwo to ciotki-bogotki. W którym miejscu dałem powody do takich przypuszczeń???
    Obracam się też także np. w towarzystwie ludzi o dochodach znacznie powyżej średniej ale nie utożsamiam tego z faktem że większosc ludzi ma takie dochody.
    Znam wiele kobiet o wykraczających poza standardowe i grzeczne potrzebach seksualnych ale nie zmienia to faktu, że na każdą jedną taką kobietę przypada ze dwadzieścia takich, które może i lubią seks ale wolą funkcjonować raczej w rzeczywistości gdzie pewne zachowania (swing, cuckold, BDSM itp) traktowane są jako "nienormalne".
    Jeśli chcesz znać moje poglądy, otoczenie itd to po prostu zapytaj zamiast zgadywać.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 12:25
    morrison9 napisał:

    > Obracam się między innymi w towarzystwie osób swingujących i choć czasem zdarza
    > ją się zaskakujące sytuacje kiedy okazuje się, że jakaś para spoza tego towarzy
    > stwa " też się w to bawi" to nie zmienia to faktu, ze to towarzystwo to zdecydo
    > wana mniejszość w stosunku do całości.
    > Na jakiej podstawie twierdzisz, że moje towarzystwo to ciotki-bogotki. W którym
    > miejscu dałem powody do takich przypuszczeń???
    > Obracam się też także np. w towarzystwie ludzi o dochodach znacznie powyżej śre
    > dniej ale nie utożsamiam tego z faktem że większosc ludzi ma takie dochody.
    > Znam wiele kobiet o wykraczających poza standardowe i grzeczne potrzebach seksu
    > alnych ale nie zmienia to faktu, że na każdą jedną taką kobietę przypada ze dwa
    > dzieścia takich, które może i lubią seks ale wolą funkcjonować raczej w rzeczyw
    > istości gdzie pewne zachowania (swing, cuckold, BDSM itp) traktowane są jako "n
    > ienormalne".
    > Jeśli chcesz znać moje poglądy, otoczenie itd to po prostu zapytaj zamiast zgad
    > ywać.


    Bzdura, bzdura, bzdura. Albo ściemniasz, albo wspomniane panie z którymi obcujesz czasy młodości spędziły w PRLu albo na kazaniach księdza Popiełuszki...

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • morrison9 21.12.11, 12:51
    > Bzdura, bzdura, bzdura. Albo ściemniasz, albo wspomniane panie z którymi obcuje
    > sz czasy młodości spędziły w PRLu albo na kazaniach księdza Popiełuszki...
    Zamiast czczej gadaniny proponuję zakład.
    Stawka 1000 PLN
    Powołamy bezstronną komisję (z tego forum), której (jak również Tobie) przedstawię wyczerpujące dowody na prawdziwość moich słów (z poszanowaniem dla prywatności osób trzecich)
    Wygraną deklaruję przeznaczyć na cele charytatywne.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 13:06
    morrison9 napisał:


    > Powołamy bezstronną komisję (z tego forum), której (jak również Tobie) przedsta
    > wię wyczerpujące dowody na prawdziwość moich słów (z poszanowaniem dla prywatno
    > ści osób trzecich)
    > Wygraną deklaruję przeznaczyć na cele charytatywne.

    Dobra, ale nie że jakieś dane reprezentatywne tylko: ja biorę koleżanki z mojego dajmy na to liceum które zaliczały na imprezach konkursy w robieniu laski kontra Twoje ciotki-klotki z PRLu z "czy te oczy mogą kłamać". Wtedy możemy się zabawić w tę grę. Do you like to play? Niestety ja tylko żartowałam. Mam świadomość że przynajmniej w naszej Kartoflandii sytuacja jest tragiczna, lecz to zależy jakie kobiety masz na myśli (wiek, poglądy, wykształcenie, wielkość miasta itd.)


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 12:31
    Dobra morrison czy jak tam mu - żartowałam. Jeśli chodzi o kobiety nie lubiące seksu: jak ktoś z takimi kobietami musi obcować to widocznie, że zacytuję "polazł w rejony gdzie nikt o zdrowych zmysłach nie zapuszcza się itd...".
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • morrison9 21.12.11, 12:38
    Jeśli chodzi o kobiety nie lubiące
    > seksu: jak ktoś z takimi kobietami musi obcować to widocznie, że zacytuję "pola
    > zł w rejony gdzie nikt o zdrowych zmysłach nie zapuszcza się itd...".
    Też mnie to zastanawia.
    Obcowanie z kobietą nie lubiącą seksu wydaje mi się tak poniżające, że wolałbym być sam niż z kimś takim.
    A może po prostu taki męzczyzna niewiele ma do zaoferowania i o wyzwolonych kobietach może tylko pomarzyć więc bierze cokolwiek.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 12:49
    morrison9 napisał:


    > A może po prostu taki męzczyzna niewiele ma do zaoferowania i o wyzwolonych kob
    > ietach może tylko pomarzyć więc bierze cokolwiek.

    dokładnie tak samo pomyślałam. Tak jak Chińczycy, wyniszczyli populację dziewczynek, a potem będą się bić o te ładniejsze bo dla każdego nie starczy...:)


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • morrison9 21.12.11, 12:52
    Ja się obawiam, że oni się będa bić nawet o te brzydsze :-)
  • mujer_bonita 21.12.11, 12:07
    morrison9 napisał:
    > Seks nie musi być jak u królików.
    > Seks musi być poprzedzony podchodami, trzymaniem w niepewności, gierkami. Wskaz
    > ana jest kolacja przy świecach. Jakieś kwiaty też mile widziane.
    > Tego oczekują kobiety

    Tak? To mam rozumieć, że w seksie kobiety niczego nie oczekują - tylko przed nim?

    > Oczywiście, ze większość kobiet nie ma takich upodobań jak panie z filmów porno.

    No widzisz - nie dla wszystkich panów jest to oczywiste.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 12:16
    mujer_bonita napisała:

    > To mam rozumieć, że w seksie kobiety niczego nie oczekują - tylko przed nim?

    Touche!
    Ale tak poza tym, MB, jak wg ciebie, po postawieniu tych wszystkich ograniczeń, wygląda szaleństwo w łóżku?
  • morrison9 21.12.11, 12:33
    > Tak? To mam rozumieć, że w seksie kobiety niczego nie oczekują - tylko przed ni
    > m?
    Nie.
    Masz rozumieć, że większość kobiet ma nieco inne PRIORYTETY i w ich HIERARCHII WAŻNOŚCI fantazja seksualna partnera nie jest aż tak ważnym kryterium nawet jeśli ogólnie także tą cechę jakąś uwagę zwracają.
    Czy rozumiesz słowo priorytety, hierarchia ważności?
    Czy też może postrzegasz rzeczywistość dychotomicznie:: lubi/nienawidzi, tak/nie, zawsze/nigdy, wszyscy/nikt.
    Kobiety mogą sobie deklarować sympatię dla kobiecego porno ale w ramach realnych wyborów znacznie mniej kobiet jest w stanie wyłożyć znacznie mniej zasobów (czas, pieniądze) by takie porno obejrzeć, więc takiego porno jest marginesem.

  • mujer_bonita 21.12.11, 12:58
    morrison9 napisał:
    > Masz rozumieć, że większość kobiet ma nieco inne PRIORYTETY i w ich HIERARCHII
    > WAŻNOŚCI fantazja seksualna partnera nie jest aż tak ważnym kryterium nawet jeś
    > li ogólnie także tą cechę jakąś uwagę zwracają.

    A co ma piernik do wiatraka? Czy to, że 'fantazja seksualna partnera' nie jest głównym kryterium wyboru partnera u pań znaczy, że mają one mieć niezaspokojone POTRZEBY seksualne? A może uważasz, że potrzeba nie mają?

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 21.12.11, 13:38
    > A co ma piernik do wiatraka? Czy to, że 'fantazja seksualna partnera' nie jest
    > głównym kryterium wyboru partnera u pań znaczy, że mają one mieć niezaspokojone
    > POTRZEBY seksualne?
    Mogą być zaspokajane.
    Tylko kobieta musi znaleźć mężczyznę, który je zaspokoi.
    Im bardziej atrakcyjna kobieta (w szerokim tego słowa znaczeniu, nie chodzi tylko o wygląd) i im więcej ma do zaoferowania mężczyźnie tym bardziej może wybrzydzać i tym łatwiej jej znaleźć takiego, który spełnia.
    Im mniej atrakcyjna kobieta tym większa konieczność kompromisu i rezygnacji z pewnych cech u partnerów, którzy też zazwyczaj dalece od ideału odbiegają.
    Większość kobiet postawiona przed taka koniecznością w realnych sytuacjach dokonuje wyborów, w którym bogactwo gry seksualnej lub jej ubóstwo okazuje się być może cechą nie pozbawioną znaczenia ale zajmującą pośledniejsze miejsca w hierarchii ważności.

    > A może uważasz, że potrzeba nie mają?
    Uważam, ze mają. I to już kolejny post w którym o tym piszę.
  • mujer_bonita 21.12.11, 13:44
    morrison9 napisał:
    > Im mniej atrakcyjna kobieta tym większa konieczność kompromisu i rezygnacji z
    > pewnych cech u partnerów, którzy też zazwyczaj dalece od ideału odbiegają.

    A czym się to różni od sytuacji panów?

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 21.12.11, 13:52
    Niczym.
    Im więcej mężczyzna ma do zaoferowania atrakcyjnych cech tym więcej może wymagać.
    Czy ja sugerowałem, ze jest inaczej?
  • morrison9 21.12.11, 10:31
    A to już Twój punkt widzeiia Twoja perspektywa. To , że Ty "nie znasz w zasadzie faceta który..." to nie znaczy, że faceci nie próbują szukać w tym kierunku.
    Inna sprawa, że szukanie w firmach porno - nawet tych dla kobiet - sposobu na uczynienie swojej partnerki szczęśliwą nie jest bynajmniej najskuteczniejszym i najbardziej efektywnym sposobem na podniesienie jakości związku i uczynienie kobiety bardziej szczęśliwszą:-)

    > Wymaganie od kobiet, żeby odgrywały role z męskich pornoli je
    > st standardem.
    W takim samym stopniu w jakim wymaganie od mężczyzn by odgrywali role męskie z komedii romantycznych.
    No i co w związku z tym?
    Po prostu faceci marzą o wyuzdanych, lubieżnych kobietach, więc kobieta może niesamowicie "zaplusować" odgrywając takową.
    Dla większości kobiet zapał mężczyzny w zaspokajaniu kobiecych fantazji seksualnych nie jest aż tak kluczowym kryterium doboru i oceny partnera więc ta cecha schodzi na dalszy plan.
  • i_dood 21.12.11, 10:35
    morrison9 napisał:

    > Dla większości kobiet zapał mężczyzny w zaspokajaniu kobiecych fantazji seksual
    > nych (...)

    Kobiety nie mają fantazji seksualnych.
    Kobiety stoją nieubłaganie na gruncie seksualnej praktyki.
  • morrison9 21.12.11, 10:40
    Myślę, ze mają. Ale w większości nie są aż tak zdeterminowane w ich realizowaniu.
    Owszem: zadeklarowanie przez kobietę posiadania fantazji seksualnych jest OK a nawet trendy.
    Ale, od takich deklaracji do ich realizacji droga daleka.
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:47
    morrison9 napisał:
    > A to już Twój punkt widzeiia Twoja perspektywa. To , że Ty "nie znasz w zasadzi
    > e faceta który..." to nie znaczy, że faceci nie próbują szukać w tym kierunku.

    Oczywiście, że mój. A Twój jest jaki? Ilu znasz facetów, którzy sięgnęli po kobiece prono w celu polepszenia satysfakcji swojej partnerki? A może sam to zrobiłeś?

    > W takim samym stopniu w jakim wymaganie od mężczyzn by odgrywali role męskie z
    > komedii romantycznych.
    > No i co w związku z tym?

    Dobry dowcip :D Na propozycję 'odgrywania' ról z komedii romantycznych panowie reagują stwierdzeniem, że to nierealne brednie. Niektórzy na tym forum uważają wręcz, że takie filmy są szkodliwe i wypaczają kobietom wizję związku :D

    > Dla większości kobiet zapał mężczyzny w zaspokajaniu kobiecych fantazji seksual
    > nych nie jest aż tak kluczowym kryterium doboru i oceny partnera więc ta cecha
    > schodzi na dalszy plan.

    Tak. A potem na forum jest płacz, że laska seksu nie chce. No jak jej partner proponuje 3 minuty na króliczka to ja się nie dziwię :D

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 21.12.11, 12:04
    > Oczywiście, że mój. A Twój jest jaki? Ilu znasz facetów, którzy sięgnęli po kob
    > iece prono w celu polepszenia satysfakcji swojej partnerki? A może sam to zrobi
    > łeś?
    Nie mogę stwierdzić, że szukałem akurat w kobiecym porno ale zapewniam Cię, że należę do tych mężczyzn, którzy znajdują przyjemność w sprawianiu seksualnej przyjemności kobiecie.

    > Dobry dowcip :D Na propozycję 'odgrywania' ról z komedii romantycznych panowie
    > reagują stwierdzeniem, że to nierealne brednie.

    Jedni reagują stwierdzeniem, ze to brednie inni próbują lepiej lub gorzej spełniać takie oczekiwania.
    Jedni robią to pod presją inni znajdują w tym przyjemność.
    Podobnie jak niektóre kobiety na sugestie bycia jak dziewczyna z porno wyśmiewają seksualne oczekiwania mężczyzn, inne zmuszają się do nich dla mężczyzny a jeszcze inne (nieliczne) odkrywają, ze to całkiem fajne.
    Mechanizm jest podobny. Jedna i druga płeć szuka u płci przeciwnej cech w jakimś sensie unikatowych, rzadkich.

    > Niektórzy na tym forum uważają
    > wręcz, że takie filmy są szkodliwe i wypaczają kobietom wizję związku :D
    Mniej więcej w podobnym stopniu i według podobnego mechanizmu jak filmy porno są szkodliwe dla związków.

    > Tak. A potem na forum jest płacz, że laska seksu nie chce. No jak jej partner p
    > roponuje 3 minuty na króliczka to ja się nie dziwię :D
    Zaraz zaraz.
    Odwrotnie.
    Jak się nie zwraca uwagi na bogactwo wyobraźni i fantazję seksualną partnera podczas wiązania się z nim i wychodzi się z założenia, ze o seks się nie trzeba martwić bo na tym facetowi zawsze będzie zależeć, to potem są skutki takie jakie są :-)
  • mujer_bonita 21.12.11, 12:11
    morrison9 napisał:
    > > Niektórzy na tym forum uważają
    > > wręcz, że takie filmy są szkodliwe i wypaczają kobietom wizję związku :D
    > Mniej więcej w podobnym stopniu i według podobnego mechanizmu jak filmy porno s
    > ą szkodliwe dla związków.

    No właśnie problem polega na tym, że większość panów wypiera z umysłu możliwy negatywny wpływ porno na seks w związku. Jakakolwiek krytyka porno, nawet delikatne zwrócenie uwagi, że nie zawsze wszystko jest ok spotyka się z agresywną reakcją 'naszych biją'. Nawet porozmawiać spokojnie o tym nie da się jak widać w tym wątku :)

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 21.12.11, 12:47
    Nie będę się wypowiadał w imieniu wszystkich mężczyzn.
    W swoim imieniu stwierdzam co następuje:
    1) Porno może być szkodliwe dla związku. Mnie więcej w takim stopniu jak komedie romantyczne.
    2) Lubię czasem ostry seks tego typu klimaty ale rozumiany tylko jako grę oparta na zaufaniu. Mam obsesyjną wręcz potrzebę świadomości, że kobieta to co robi, robi dlatego, że chce a nie z innych powodów. Jeśli mam wątpliwości - rezygnuję.
    3) Kobiety uważam za istoty pod wieloma względami (nie wszystkimi) przewyższające mężczyzn.
    Jasne?
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 10:15
    mujer_bonita napisała:

    > No właśnie - 'parę' - na ile tysięcy innych? I dlaczego te 'parę' to nie jest p
    > okazanie czegoś zwykłego tylko BDSM??
    >

    To ciekawe pytanie, wymaga pewnie badań. Założę się że wyniki byłyby zaskakujące: np. że w pornografii zwykły Kowalki szuka czegoś innego niż ma z żoną? :) A co do proporcji, to co będziesz się kopała z koniem? O tym właśnie pisałam, czemu kobiety nie pokażą swojej wizji atrakcyjnej na tyle aby wszystkim spadły kapcie? Istnieje kobiece porno, tyle tylko że okazuje się że ono jakoś nie ma wzięcia. Mnie nie kręci, no dobra bo jestem spaczona, ale czemu nie kręci kobiet które lubią "rzeczy zwykłe"? Czemu ciągle okazuje się że jestem skazana na albo wizję męską: tj. troglodytę l który wywija fiutem nad moją twarzą vs. nieprawdopodobny, kościelny wręcz gniot Jadowskiej?



    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:42
    that.bitch.is.sick napisała:
    > O tym właśnie pisałam, czemu kobiety nie pokażą swojej wizji
    > atrakcyjnej na tyle aby wszystkim spadły kapcie?
    > Istnieje kobiece porno, tyle tylko że okazuje się że ono jakoś nie ma wzięcia.
    > Mnie nie kręci, no dobra bo jestem spaczona, ale czemu nie kręci kobiet
    > które lubią "rzeczy zwykłe"?

    Nie kręci? Kręci! Kobiety też znacznie częściej wybierają erotykę w formie pisanej odwołujące się do wyobraźni.

    To nie w atrakcyjności leży problem tylko w podejściu. Każdy nie tylko Kowalski-mężczyzna szuka w porno czy filmach czegoś innego. Czemu kobiety sięgają do romansideł? Czyż nie dlatego, że na co dzień mają w domu tego przaśnego Kowalskiego?

    Nie sądzę, żeby dla Panów kobiece porno było atrakcyjne. W końcu po co się dowiedzieć, że satysfakcjonujący kobietę seks wymaga czasu i wysiłku? Lepszy porno fast-food. I ok - każdy może mieć swoją wizję. Problem zaczyna się w momencie, kiedy dominujące procentowo 'męskie', brutalne porno zaczyna się uważać, za obwiązującą seksualną normę. I w sumie o tym właśnie pisze reżyserka:
    'Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje, kiedy tylko facet zdejmie spodnie.'

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 20.12.11, 22:27
    mujer_bonita napisała:

    Na wstępnie pragnę zauważyć że tytuł jakim opatrzyłaś wpis komentujący moją wypowiedź wzywa do przemocy wobec naszych braci mniejszych - Przedmiotów Martwych.
    A teraz do rzeczy: gołą cipkę zobaczyłem po raz pierwszy na żywo, a w kolorowym magazynie dla panów dopiero w jakiś czas potem, przy czym nie z własnej inicjatywy a za sprawą nowego kolegi, który wyplakatował sobie rozkładówkami ścianę pokoju.
    Pamiętam że zdziwiło mnie że jest całkiem łysa i ma kolczyk na jednej z warg.
    Podobnie z filmem porno. Przedtem widywałem jedynie cycki w mainstreamowych filmach kinowych.
    Pierwszym przejawem sadyzmu z jakim się spotkałem było prawie odgryzieniem i lewego płatka ucha przez nie potrafiącą znieść napięcia erotycznego dziewczynę.
    Tak więc było dokładnie na odwrót niż piszesz!

    Na koniec: nie wierzę że nie lubisz poczuć się w sypialni choć trochę zmaltretowana.
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 22:37
    i_dood napisał:

    >
    > Na koniec: nie wierzę że nie lubisz poczuć się w sypialni choć trochę zmaltreto
    > wana.

    Wiadomo, że jak tu ślęczysz to raczej nie narzekasz na nadmiar partnerek które Cię aktualnie błagają na klęczkach o lanie, wyzwiska i spuszczenie się na twarz, więc sam sobie odpowiedz..
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 21.12.11, 10:02
    Tbis, palę w kotłowni na nocną zmianą, więc rucham wyłącznie za dnia.
  • mujer_bonita 20.12.11, 22:45
    i_dood napisał:
    > Na koniec: nie wierzę że nie lubisz poczuć się w sypialni choć trochę
    > zmaltretowana.

    Nie - nie lubię. Przemoc mnie nie podnieca. Wręcz przeciwnie - najbardziej podniecające jest czuć, że mężczyzna ma siłę ale nad nią panuje, nie używa do sprawiania bólu. Z resztą sam ból wyklucza u mnie przyjemność więc tym bardziej 'maltretacja' nie wchodzi w grę.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 10:03
    mujer_bonita napisała:

    > 'maltretacja' nie wchodzi w grę.

    Rozumiem i szanuję ale musisz zdać sobie sprawę z tego iż jesteś osamotniona w swoich upodobaniach.
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:15
    i_dood napisał:
    > Rozumiem i szanuję ale musisz zdać sobie sprawę z tego iż jesteś osamotniona w
    > swoich upodobaniach.

    Nic nie 'muszę'. Rozmawiam z kobietami i doskonale zdaje sobie sprawę, że 'osamotniona' nie jestem.

    --
    Uzależnienie
  • mujer_bonita 21.12.11, 08:04
    i_dood napisał:
    > Nie, bo porno jest dla dorosłych.

    Alkohol też jest dla dorosłych. Co nie zmienia faktu, że dziesiątki tysięcy ludzi go nadużywa, uzależnia się, powoduje pod jego wpływem wypadki samochodowe etc. I tego nikt nie neguje.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 10:10
    mujer_bonita napisała:

    > Alkohol też jest dla dorosłych. Co nie zmienia faktu, że dziesiątki tysięcy lud
    > zi go nadużywa, uzależnia się, powoduje pod jego wpływem wypadki samochodowe et
    > c. I tego nikt nie neguje.

    Chcesz zakazać al.. al... algokolu?
    i42.tinypic.com/x4kec.jpg
  • mujer_bonita 21.12.11, 10:14
    i_dood napisał:
    > Chcesz zakazać al.. al... algokolu?

    Wskaż miejsce, w którym komukolwiek czegokolwiek 'chciałam zakazać'.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 20:39
    > Może napisz wprost - 'Ja Yoric twierdzę, że przedmiotowe traktowanie kobiet i p
    > rzemoc seksualna wobec nich pokazywana w porno są dobre'.

    acha. To cytat? A nie, przepraszam, przecież cytaty to 'manipulacja'...

    > > I to prawda. Dlatego dzieciom TŁUMACZY SIĘ, że to JEST bajka. Inaczej wyskakują
    > z okien udając Batmana

    :)))
  • mujer_bonita 20.12.11, 21:15
    yoric napisał:
    > acha. To cytat? A nie, przepraszam, przecież cytaty to 'manipulacja'...

    Nie - to PROPOZYCJA co jest WYRAŹNIE napisane.

    > :)))

    To ma być merytoryczne?

    --
    Uzależnienie
  • yoric 21.12.11, 11:36
    > > :)))
    >
    > To ma być merytoryczne?

    mam Cię wyśmiać 'merytorycznie'? :)
    Twierdzisz na poważnie, że dzieci rutynowo wyskakują z okien, jak im się nie powie, że Batman to bajka - to co tu można napisać merytorycznie? Chyba tyle, że Cartoon Newtork powinni puszczać po 22.

    No i co tu można merytorycznie. Na takie bzdury?

    Powiedz mi skąd się przemoc seksualna przed epoką telewizji. Ba, skąd ci biedni mężczyźni bez porno w ogóle wiedzieli, jak do dziury trafić??
  • mujer_bonita 21.12.11, 12:02
    yoric napisał:
    > Twierdzisz na poważnie, że dzieci rutynowo wyskakują z okien,

    Napisałam konkretnie 'realne PRZYPADKI'. Nie napisałam rutynowo. Znów insynuujesz coś, co jest Ci wygodne. A wystarczy tylko przeczytać. Tylko ale dla Ciebie jak widać 'aż'.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 21.12.11, 22:00
    Forum nie jest szyfrowane, wpisy stoją jak byk i nie potrzebują jakiejś wielkiej egzegezy; co napisałaś to widzi każdy kto ma oczy i patrzy: "Dlatego dzieciom TŁUMACZY SIĘ, że to JEST bajka. Inaczej wyskakują z okien udając Batmana". Bo było potrzebne do absurdalnej tezy, że ludzie nie widzą granicy między kinem a rzeczywistością. Teraz się męcz :).
  • mujer_bonita 22.12.11, 08:56
    yoric napisał:
    > Bo było potrzebne do absurdalnej tezy, że ludzie nie widzą granicy między kinem a
    > a rzeczywistością. Teraz się męcz :

    Masz rację - udowadnianie kwestii oczywistych ponoć inteligentnej osobie jest męczące:

    Alicja Długołęcka, seksuolog, edukatorka seksualna:

    'Schematyzm typowych filmów pornograficznych prowadzi do tego, że kobieta jest postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efekt murowany. Nie krytykuję mężczyzn samych w sobie, bo wielu z nich ma autentycznie dobre chęci i dystans do tego, co oglądają. Krytykuję pornografię jako wyraz potwierdzania męskich stereotypów na temat seksualności, z taką samą szkodą dla obu płci. Przecież mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie pryskane zza kamery), spełniać określone warunki co do wielkości członka (co ma tak naprawdę trzeciorzędne znaczenie w seksie) i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek (ciężka praca). Ten problem dotyczy szczególnie młodych chłopaków, bo UCZĄ SIĘ NIEREALISTYCZNYCH I SZKODLIWYCH ZACHOWAŃ. Przyjmując takie wzorce, mają o wiele mniejsze szanse na zostanie dobrymi kochankami, bo będą mieć mnóstwo kompleksów i dziwaczne wyobrażenia na temat seksualności kobiet.'
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7505544,Kobiece_porno.html?as=4&startsz=x
    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 10:05
    mujer_bonita napisała:

    > Alicja Długołęcka, seksuolog, edukatorka seksualna:
    >
    > 'Schematyzm typowych filmów pornograficznych prowadzi do tego, że kobieta jest
    > postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam prz
    > yciśnie i efekt murowany. Nie krytykuję mężczyzn samych w sobie, bo wielu z nic
    > h ma autentycznie dobre chęci i dystans do tego, co oglądają. Krytykuję pornogr
    > afię jako wyraz potwierdzania męskich stereotypów na temat seksualności, z taką
    > samą szkodą dla obu płci. Przecież mężczyźni w filmach porno są równie nieszcz
    > ęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie
    > pryskane zza kamery), spełniać określone warunki co do wielkości członka (co ma
    > tak naprawdę trzeciorzędne znaczenie w seksie) i udawać reakcje podniecenia na
    > widok aktorek (ciężka praca). Ten problem dotyczy szczególnie młodych chłopakó
    > w, bo UCZĄ SIĘ NIEREALISTYCZNYCH I SZKODLIWYCH ZACHOWAŃ. Przyjmując takie wzorc
    > e, mają o wiele mniejsze szanse na zostanie dobrymi kochankami, bo będą mieć mn
    > óstwo kompleksów i dziwaczne wyobrażenia na temat seksualności kobiet.'
    > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7505544,Kobiece_porno.html?as=4&startsz=x

    NO co za dramat. Na czarne mówimy że jest białe i kropka. Ciekawa jestem tak na marginesie, czy pani długołęcka lub jadowska wogóle osiągają jakąś satysfakcję seksualną? :)

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 10:09
    Jak mówił house?: w co jeszcze uwierzyła, co jej mąż powiedział? Że nie lubi dużych cycków, a do seksu potrzebne jest duchowe pokrewieństwo...buhahaha...


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 10:55
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Że nie lubi dużych cycków, a do seksu potrzebne jest duchowe >pokrewieństwo...buhahaha...

    Wbrew pozorom coś w tym jest. Nic tak nie potrafi podniecić ale i rozczarować jak duże piersi. Mniejsze rozmiary są przynajmniej o wiele bezpieczniejsze jeżeli chodzi o tą drugą możliwość.
    A i z duchowym pokrewieństwem prawda. Jeżeli kobieta spełnia pewne minimum urody, to potem decydujące znaczenie ma seksapil lub mówiąc wprost - czy jest świńską dziwką. Świńska dziwka, autentycznie zakręcona tym co robi, choćby była i nieco szpetna zawsze wygra z nawet o kilka klas urody przewyższającą ją ale pozbawioną entuzjazmu i naturalnego talentu koleżanką.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 11:00
    i_dood napisał:

    . Świńska dziwka, autentycznie zakręcona tym co robi, choćby była i ni
    > eco szpetna zawsze wygra z nawet o kilka klas urody przewyższającą ją ale pozba
    > wioną entuzjazmu i naturalnego talentu koleżanką.

    Co ty nie powiesz? Przypominam że najpierw ktoś musi tą "koleżankę" zamienić w "świńską dziwkę", a do tego potrzeba mężczyzny odpowiedniej klasy. A nie tylko przychodzić na gotowe:), myślisz że "świńskie dziwki" same się wyprodukują, jak wy mężczyźni (szczególnie ci w sutannach) zamieniliście kobiecą populację w królowe śniegu?


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 11:12
    Ciekawe, dr Alicja Długołęcka uczennica Starowicza poszła w swoją stronę po prostu...
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:01
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Przypominam że najpierw ktoś musi tą "koleżankę" zamienić w
    > "świńską dziwkę", a do tego potrzeba mężczyzny odpowiedniej klasy. A nie tylko
    > przychodzić na gotowe:), myślisz że "świńskie dziwki" same się wyprodukują

    A tak - same. Ja nieprzypadkowo (niczego nie robię przypadkowo, wszystko optymalizuję) użyłem ryzykownego właściwie pleonazmu "naturalny talent".

    > jak wy mężczyźni (szczególnie ci w sutannach) zamieniliście kobiecą populację
    > w królowe śniegu?

    My w sutannach mamy akurat najmniej do czynienia z kobietami, więc i najmniej moglibyśmy ewentualnie sknocić. Ale co tu knocić skoro ustaliliśmy już że większość kobiet z natury przypomina badziewną, chińską, kompletnie nieresponsywną elektronikę?
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:09
    i_dood napisał:

    > My w sutannach mamy akurat najmniej do czynienia z kobietami, więc i najmniej
    > moglibyśmy ewentualnie sknocić. Ale co tu knocić skoro ustaliliśmy już że więks
    > zość kobiet z natury przypomina badziewną, chińską, kompletnie nieresponsywną e
    > lektronikę?

    Widzę że w kwestii resentymentów to się z bonitą dobrałeś. Kobiety z natury...kolejny absurd i aberracja.


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:31
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Widzę że w kwestii resentymentów to się z bonitą dobrałeś. Kobiety z natury...k
    > olejny absurd i aberracja.

    Zapomniałem dodać że TY jesteś jak japońska elektronika wojskowa - perfekcyjna.
    Teraz wszystko się zgadza, prawda?
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:40
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:

    > Zapomniałem dodać że TY jesteś jak japońska elektronika wojskowa - perfekcyjna.
    > Teraz wszystko się zgadza, prawda?

    A skąd te informacje? Nie przypominam sobie abym kiedyś miała w swoim łóżku prawicowego oblecha, to sprzeczne z moim światopoglądem i raczej niemożliwe nawet za pieniądze..;)


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:48
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Nie przypominam sobie abym kiedyś miała w swoim łóżku prawicowego oblecha

    No, no, tylko nie prawicowego!!!
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 11:07
    Zresztą ty "dood" powinieneś być wdzięczny KAŻDEJ kobiecie która poświęci Ci uwagę albowiem delikatnie mówiąc nie jesteś mistrzem w uwodzeniu. Może przed świętami, w ramach akcji charytatywnej coś ci się trafi, ale raczej nie na tym forum;)
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:07
    that.bitch.is.sick napisała:

    > nie jesteś mistrzem w uwodzeniu.

    Ja nie muszę uwodzić, tbis.
    Ja po prostu biorę co chcę... jeśli chcę.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:34
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:

    > Ja nie muszę uwodzić, tbis.
    > Ja po prostu biorę co chcę... jeśli chcę.

    Ty masz się za kogoś szczególnego..:) w tym samym czasie tego samego chcą miliony mężczyzn

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:38
    that.bitch.is.sick napisała:

    > i_dood napisał:
    >
    > > that.bitch.is.sick napisała:
    >
    > > Ja nie muszę uwodzić, tbis.
    > > Ja po prostu biorę co chcę... jeśli chcę.
    >
    > Ty masz się za kogoś szczególnego..:) w tym samym czasie tego samego chcą milio
    > ny mężczyzn
    >
    Oczywiście miałam na myśli prucie flaków i siekanie tasakiem kobiecych świeżych zwłok, naprawdę. Są miliony degeneratów. Seriale o tym kręcą. masz mylne o sobie mniemanie.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:45
    that.bitch.is.sick napisała:

    > prucie flaków i siekanie tasakiem kobiecych świeżych zwłok

    Nic z tych rzeczy. A kto by mi po wszystkim podziękował z pijanym zachwytem w oczach?
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:48
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:

    > Nic z tych rzeczy. A kto by mi po wszystkim podziękował z pijanym zachwytem w o

    > czach?

    Z facetami jak z dziećmi. A słyszałeś o tym że kobiety udają?


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 12:55
    that.bitch.is.sick napisała:

    >A słyszałeś o tym że kobiety udają?

    Już sam fakt że uznają za stosowne udawanie czyni za dość mojej próżności.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:57
    i_dood napisał:

    > that.bitch.is.sick napisała:
    >
    > >A słyszałeś o tym że kobiety udają?
    >
    > Już sam fakt że uznają za stosowne udawanie czyni za dość mojej próżności.

    Z mojej strony dość tej zabawy. Nudzisz mnie. Heja.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 13:15
    that.bitch.is.sick napisała:

    >Nudzisz mnie. Heja.

    Ale przecież nie aż tak żeby mimo wielokrotnych solennych zapowiedzi kliknąć mi ignora, prawda? :D
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 13:27
    i_dood napisał:


    >
    > Ale przecież nie aż tak żeby mimo wielokrotnych solennych zapowiedzi kliknąć mi
    > ignora, prawda? :D

    NO przecież czasami jesteś w porządku z braku laku. Niestety nie zawsze mogę przebywać z osobami które są zajebiaszcze:)


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 22.12.11, 10:20
    that.bitch.is.sick napisała:
    > NO co za dramat. Na czarne mówimy że jest białe i kropka. Ciekawa jestem tak na
    > marginesie, czy pani długołęcka lub jadowska wogóle osiągają jakąś satysfakcję
    > seksualną? :)

    Zawsze fascynuje mnie, że w momencie pojawienia się niewygodnych kwestii w dyskusji zamiast podjąć merytorycznie temat osobom, którym te kwestie są nie w smak włącza się agresor. Takie klasyczne 'walenie po jajach'. W przypadku kobiet to na pewno 'ktoś jej nie wyruchał', 'ma PMS-a' albo 'skurcz macicy'.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 10:33
    mujer_bonita napisała:

    > that.bitch.is.sick napisała:

    > Zawsze fascynuje mnie, że w momencie pojawienia się niewygodnych kwestii w dysk
    > usji zamiast podjąć merytorycznie temat osobom, którym te kwestie są nie w smak
    > włącza się agresor. Takie klasyczne 'walenie po jajach'. W przypadku kobiet to
    > na pewno 'ktoś jej nie wyruchał', 'ma PMS-a' albo 'skurcz macicy'.
    >
    Ty jesteś jak zdarta płyta, ciągle stosujesz te same chwyty od iluś lat! Nie chodzi o żadne ataki personalne. Pytam się o satysfakcję seksualną nie bez kozery. Bo jak ktoś robi za eksperta to powinien potrafić chociaż sobie pomóc. Nie jestem w stanie też uznać za autorytet w dziedzinie seksu pani jadowskiej która wygląda jak brzydka mysia kupa. Już beyonce jest dla mnie bardziej przekonująca. Jeśli ona krytykuje aktorów porno to jaką wizję seksualności ta baba sobą przedstawia? Jak po wybuchu nuklearnym? To ja wolę tradycyjne porno:)
    Czy poszłabys do fryzjerki która ma włosy jak Wiśniewski? Co tu jest agresywnego? Ja się pytam o kompetencje tych pań. Same "ukończenie studiów" to jeszcze mało. i zrobiona w archaicznym ośrodku naukowym specjalizacja. Liczy się skuteczność. Pytam jaką skuteczność mają te panie oprócz tego że same siebie promują?
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 10:41
    no dobra, nawet gdyby z jadowskiej coś sie wizualnie dało zrobić to nadal pozostaje fakt że ona robi wszystko aby nie kojarzyć się nikomu z seksem. A o czym to świadczy wiadomo.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 22.12.11, 10:43
    that.bitch.is.sick napisała:

    >Pytam jaką skuteczność mają te panie oprócz tego że same siebie promują?

    Jak to???
    Przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi!
  • mujer_bonita 22.12.11, 11:09
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Bo jak ktoś robi za eksperta to powinien potrafić chociaż sobie pomóc.

    A dlaczego zakładasz, że ona ma problem. Bo schemat jest znany 'jak ktoś nie sądzi tak jak ja to na pewno musi mieć problem i jego słowa wynikają z jego problemu. Czytaj - on/ona jest skrzywiony a ja nie - moja racja jest lepsza'.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 11:17
    mujer_bonita napisała:


    > A dlaczego zakładasz, że ona ma problem. Bo schemat jest znany 'jak ktoś nie są
    > dzi tak jak ja to na pewno musi mieć problem i jego słowa wynikają z jego probl
    > emu. Czytaj - on/ona jest skrzywiony a ja nie - moja racja jest lepsza'.
    >
    Bo jeśli mnóstwo ludzi (moja skromna osoba też się zalicza) uprawia seks taki jak w pornolach, czasem naśladuje, czasem się inspiruje i czerpie z tego satysfakcję, a taka "naukowczyni" mi pierdzieli za przeproszeniem, że to jest nieprawda i to jest spaczone to tak samo jak z ojcem Rydzykiem, zastanawiam się: jaki ci ludzie mają do diabła problem i czy przypadkiem nie ze sobą i ze swoim libido?!
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 22.12.11, 11:26
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Bo jeśli mnóstwo ludzi (moja skromna osoba też się zalicza) uprawia seks taki j
    > ak w pornolach, czasem naśladuje, czasem się inspiruje i czerpie z tego satysfa
    > kcję, a taka "naukowczyni" mi pierdzieli za przeproszeniem, że to jest nieprawd
    > a i to jest spaczone to tak samo jak z ojcem Rydzykiem, zastanawiam się: jaki c
    > i ludzie mają do diabła problem i czy przypadkiem nie ze sobą i ze swoim libido?!

    Ojej! Ktoś skrytykował to co się Tobie podoba i poczułaś chęć odwetu? Straszne!

    Wiesz - są publikacje krytykujące np. bicie dzieci albo przemoc domową. I też wiele osób się obrusza, że przecież 'dziecku czasem trzeba dać w pier..l bo inaczej się nie wychowa'. Ja też w dzieciństwie dostawałam w dupsko. Żyję. I co? Czy znaczy to, że bicie dzieci jest ok? Że przemoc domowa jest ok? Że publikacje, książki o wychowaniu bez przemocy są 'spaczonym pierdzieleniem'? A co z tymi dziećmi zakatowanymi przez rodziców? Nie istnieją?

    Czasem zamiast włączenia agresora warto zrobić się na refleksję, że nie jesteśmy jedyni na ziemi i nasze preferencje nie są jedynymi słusznymi. Że są ludzie o innej wrażliwości i inaczej reagujący. Czasem jest ich nawet większość.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 12:06
    Bonita, nie oszukujmy się. To jest kompletny absurd. Nie sądzę aby istniał seksuolog nie skażony feministycznym paradygmatem, który by krytykował pornografię i uważał ją za coś złego, więc o czym tu rozmawiamy. Ja może niepotrzebnie się unoszę bo nie ma tak naprawdę powodu, jednak wolałabym aby kobiety otrząsneły się już z niepotrzebnych resentymentów i lęków, rozumiem że mamy trudne dziedzictwo zwłaszcza jeśli chodzi o seksualność, sprzeczne normy itd..


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 22.12.11, 12:25
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Bonita, nie oszukujmy się. To jest kompletny absurd.

    Absurd = to co nie podoba się Sick Bitch? I znów zero argumentacji. Tylko 'nie sądzę'. A sądź sobie do chcesz! Masz prawo sadzić, że ziemia jest płaska.

    Twoja logika brzmi tak 'Ja zarabiam 10tys na rękę, więc co oni tam pie...lą, że średnia jest 3,3 tys. brutto. Absurd! To na pewno jakieś sfrustrowane nieroby!'

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 22.12.11, 12:11
    that.bitch.is.sick napisała:

    > a taka "naukowczyni" mi pierdzieli za przeproszeniem, że to jest nieprawd
    > a i to jest spaczone to tak samo jak z ojcem Rydzykiem, zastanawiam się: jaki c
    > i ludzie mają do diabła problem i czy przypadkiem nie ze sobą i ze swoim libido
    > ?!

    A właśnie, na śmierć zapomniałem o wątku z katolickim twardym jądrem w tytule. Otóż sławny Rydzyk wbrew gminnym urojeniom dopuszcza wszystko co tylko można wymyślić. Ale szerzej o tym tamże.
  • i_dood 22.12.11, 12:27
    Tymczasem okazało się że jakiś wariat z brzytwą (i na rolkach oczywiście) katolicki wątek zdążył usunąć. Przypominam że przedstawiłem tam wizerunki dość odważnej w zestawieniu z obiegowymi opiniami na temat katolickiego hardcoru bielizny.
    Były absolutnie minimalistyczne stringi typu sznurek w rectum, bodystocking z dziurą w kroczu i przezroczyste koronkowe body, przez które zionęły ciemne sutki modelki.
    Otóż wszystkie te obrazki pochodzą z oferty katolickiego sklepu, który ma coś wspólnego z kultową rozgłośnią o. Rydzyka poprzez następujący ciąg powiązań ("connections" jak u Jamesa Burke): Radio->polecana na antenie strona szansaspotkania.net->reklamowany na tej stronie sklepik alkowamalzenska.pl z której to alkowy pochodzą te zbereźne fatałaszki.
    Na innych katolickich stronach znaleźć można pochwałę seksu oralnego, analnego, zabawek i sado-maso (jest nawet mowa o traktowaniu pupy partnerki wiosłem!!!) pod jednym wszelako warunkiem - że to wszystko ma miejsce w małżeństwie.
    W świetle tych faktów śmichy-chichy z tego jakoby w święta nie można się było bzykać mogą uprawiać tylko jacyś ignoranci. Wręcz przeciwnie - w święta wypadałoby jeszcze bardziej niż na co dzień!
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 10:52
    Poza tym uważam bonita, że jeśli chodzi o kwestie męsko-damskie to jesteś pozbawiona samodzielności w myśleniu. Wystarczy, że ktoś zastosuje krytykowany wcześniej przez feministki argument - zapala ci się światełko i można dokładnie przewidzieć jak zareagujesz.
    Powiedz mi jak można, wierzyć paniom opowiadającym te rzeczy bez żadnego dowodu? Mało tego, znam mnóstwo osób które jako pary poprawiły jakość swojego życia seksualnego dzięki oglądaniu pornografii. Nie udało się dotąd udowodnić że pornografia jest szkodliwa i bo wiadomo że każdy ma do tego dystans.
    Jednak ciekawi mnie jedno o czym już pisałam, a ty odpowiedziałaś, że "kobiety nie muszą nic w zamian oferować" - czy to dotyczy też pań które uprawiają krytykantctwo "męskiej kultury", rozumiem że one nie muszą nic sobą reprezentować, bo wystarczy że będą ujadać? Otóż nie. Wiemy jak według tych pań wygląda "zły seks" pokazany w porno. A jak wygląda wedle tych pań ów "dobry i prawidłowy stosunek" ? Bo ja jestem dziwnie spokojna że byłaby z tego kupa śmiechu i zero satysfakcji seksualnej dla obu stron. Ale najpierw niech pani jadowska narkęci pornola - potem niech się wypowiada.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 22.12.11, 11:17
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Powiedz mi jak można, wierzyć paniom opowiadającym te rzeczy bez żadnego dowodu?

    A jak można Tobie wierzyć skoro jedyne co potrafisz to jechać z agresją na tego, kto ma inne spojrzenie na świat od Ciebie? Ty nawet cienia dowodu nie przedstawiasz.

    Wybacz - wolę wierzyć seksuologowi z doświadczeniem niż zionącej jadem 'Sick Bich', której nawet nie bardzo wiadomo o co chodzi. Plujesz, plujesz ale treści w tym nie ma. Sensu też.


    > Jednak ciekawi mnie jedno o czym już pisałam, a ty odpowiedziałaś, że "kobiety
    > nie muszą nic w zamian oferować" - czy to dotyczy też pań które uprawiają kryt
    > ykantctwo "męskiej kultury", rozumiem że one nie muszą nic sobą reprezentować,
    > bo wystarczy że będą ujadać?

    Szczyt chamstwa z Twojej strony. Manipulacja tak żałosna, że aż nie chce się wierzyć.

    Napisałam, że kobiety nie muszą nic oferować mężczyznom W ZAMIAN ZA TO, ŻE NIE BĘDĄ STOSOWAĆ WOBEC NICH PRZEMOCY.

    Jeżeli chcesz wiedzieć co reprezentują sobą kobiety o których piszesz - wrzuć nazwiska w googla. Chyba cię to nie przerasta?

    --
    Uzależnienie
  • eudajmonika 20.12.11, 17:20
    yoric napisał:

    > Jak przetrzesz zaparowane od emocji okulary i przyjrzysz się wpisowi to zauważy
    > sz, że cała 'manipulacja' składa się z linka i kilku cytatów. I nawet nie komen
    > tarza, bo co tu komentować, wystarczy mieć oczy i patrzeć.
    > A to, że Tobie na taki widok przed oczami latają czerwone płaty... cóż, może wa
    > rto dokończyć terapię...

    Twój wybór cytatów jest znaczący.
    Powiedziałabym, że tendencyjny, ale to pewnie zbyt obiektywne stwierdzenie - więc ograniczę się uwagi, że przeczytałam wywiad PRZED Twoim resume i wyciągnęłam zupełnie inne wnioski, mianowicie: pornobiznes w wydaniu lokalnym tyle ma wspólnego z generowanymi przez siebie obrazami beztroskiej ruchawki, co zatęchła garderoba gwiazdy rewiowej z wodewillem. Ja rozumiem, nie kie każdy chce zaglądać za kulisy i do kuchni, bo i jedno i drugie może zbrzydzić, i dlatego filmu o kulisach porno NIE zamierzam oglądać, ale to co Ty Yoric tu robisz w mojej opinii zakrawa na zaklinanie rzeczywistości (za pomocą cytatów) i to Ci dziewczyna próbuje wyjaśnić, a Ty do niej o dokończeniu terapii - pacjentka Ci uciekła (?)
  • yoric 20.12.11, 18:39
    > to Ci dziewczyna próbuje wyjaśnić

    "dziewczyna" nic nie wyjaśnia, tylko rzuca się rzuca po Forum i próbuje ugryźć albo chociaż naszczekać - ostatnio prosiłem Mujer o trzy wątki, w których potrafiłaby nie wdać się w pyskówkę i zadanie ją przerosło. Jak dla mnie jest to pewne wskazanie kliniczne, ale co tam kto uważa.

    > wyciągnęłam zupełnie inne wnioski, mianowicie: pornobiznes w wydaniu lokalnym tyle ma wspólnego z generowanymi przez siebie obrazami beztroskiej ruchawki, co zatęchła garderoba gwiazdy rewiowej z wodewillem... i dlatego filmu o kulisach porno NIE zamierzam oglądać

    o, to to... Na podstawie wywiadu wyciągnęłaś wnioski już nawet nie o filmie, ale od razu o pornobiznesie... Bo film 'zagląda za kulisy'. Kontynuując metaforykę, reżyser rasista zrobił spaghetti western i przebiera go za dokument historyczny o podboju dzikiego zachodu. Takie to "kulisy porno". I czy zostawisz moje cytaty, czy dokleisz do nich cały wywiad to i tak - że się powtórzę - co jest grane doskonale widzi każdy kto ma oczy. Pod artykułem ludzie suchej nitki na reżyserce nie zostawili - niech się inkwizycja idzie ich czepia, nie mnie :).
  • mujer_bonita 20.12.11, 19:51
    yoric napisał:
    > "dziewczyna" nic nie wyjaśnia, tylko rzuca się rzuca po Forum

    A to bardzo Ciekawe, że Eudajmonika dokładnie zrozumiała o czym piszę. Tylko Ciebie to przerosło i zamiast chwilę zastanowić się sypiesz agresywnymi, obraźliwymi komentarzami pod moim adresem.

    > Takie to "kulisy porno".

    Ale obserwacje tej pani pokrywają się z całkiem dogłębnie analizującymi branżę DOKUMENTAMI. Niedawno był wątek o tym - padały konkretne tytuły. Więc o co się rzucasz? Co KONKRETNIE w wizji tej pani jest nieprawdziwe?

    > Pod artykułem ludzie suchej nitki na reżyserce
    > nie zostawili - niech się inkwizycja idzie ich czepia, nie mnie :).

    Nie zostawili dokładnie tak jak Ty - 'naszych biją', 'zostawicie nam nasze ukochane porno'. Trochę jak rozmowa z palaczem o paleniu. Ktokolwiek mówi, że szkodzi -trzeba go natychmiast zakrzyczeć.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 21:06
    > A to bardzo Ciekawe, że Eudajmonika dokładnie zrozumiała o czym piszę. Tylko Ci
    > ebie to przerosło i zamiast chwilę zastanowić się sypiesz agresywnymi, obraźliw
    > ymi komentarzami pod moim adresem.

    O rety, rety... Przecież atak personalny to kwintesencja Twojej obecności na Forum. Taki z Ciebie młodociany huligan, który chodzi do szkoły tylko po to, żeby zaczepiać dzieci na przerwach - ale jak sam w odpowiedzi dostanie lekkiego klapsa - płacz i obraza majestatu...
  • mujer_bonita 20.12.11, 21:13
    yoric napisał:
    > O rety, rety... Przecież atak personalny to kwintesencja Twojej obecności na Fo
    > rum. Taki z Ciebie młodociany huligan, który chodzi do szkoły tylko po to, żeby
    > zaczepiać dzieci na przerwach - ale jak sam w odpowiedzi dostanie lekkiego kla
    > psa - płacz i obraza majestatu...

    Ze mnie CHuligan? Nie napisałeś NIC MERYTORYCZNIE W TEMACIE. Jedyne co to atak personalny na mnie i postawa 'naszych biją' w stosunku do zalinkowanego materiału.

    Nie odniosłeś się ani odrobinę MERYTRYCZNIE do omawianych kwestii. Przedstawiasz jedynie swoją opinię jako prawdę objawioną.

    Swoją drogą ciekawe, że panowie nie potrafią spokojnie rozmawiać o porno. Nie potrafią argumentować. Czyżby.... no nie.... SŁOŃ W POKOJU?????!!!!


    --
    Uzależnienie
  • yoric 20.12.11, 23:39
    Lol, transfer z obcego języka :). Chuligan oczywiście. W Twoim przypadku taki chuliganik, co jak mu się ktoś odgryzie, to biegnie na skargę.

    > Przedstawias z jedynie swoją opinię jako prawdę objawioną.
    > Jedyne co to atak personalny na mnie

    przedstawiłem link i cytaty. Pochlebia mi, że podnosisz to do rangi 'prawdy objawionej', ale sposób w jaki to okazujesz - rzucanie się pazurami - jest zaiste dziwny :).

    > Nie odniosłeś się ani odrobinę MERYTRYCZNIE do omawianych kwestii.

    nie uważam by fakt, że pewne tematy/osoby powodują w Tobie taki skurcz macicy, że Ci się caps-lock włącza, jakoś obligował mnie do tracenia czasu na wypracowanie na zadany temat. Pyskówka z Tobą, Mujer, to dla forumowiczów chleb powszedni, nie jest jakiś szczególny przywilej i cymes. Raczej nuda.
    Jak mówiłem, mogę porozmawiać o idei dotacji do filmu zaangażowanego. Np. ja kręcę film porno, który przedstawiam jako instruktaż seksualny, a PISF dokłada do niego grubo ponad bańkę... Jak się podoba taka wizja?
  • mujer_bonita 21.12.11, 07:59
    yoric napisał:
    > przedstawiłem link i cytaty. Pochlebia mi, że podnosisz to do rangi 'prawdy obj
    > awionej'

    Prawdą objawioną nazywam opatrywanie swojego zdania tekstami w stylu 'bo co tu komentować, wystarczy mieć oczy i patrzeć.'. To co napisałeś to tylko Twoja OPINIA, którą w swym zaślepieniu uważasz, że powinien mieć każdy.

    > nie uważam by fakt, że pewne tematy/osoby powodują w Tobie taki skurcz macicy,
    > że Ci się caps-lock włącza

    Caps Lock mi się 'włącza' bo niestety na tym forum nie funkcjonuje BB Code umożliwiający wytłuszczenie.

    Ty natomiast nie potrafisz napisać jednego zdania bez chamskiego ataku personalnego. Po prostu nie masz argumentów merytorycznych to walisz po mnie. Jesteś ordynarny i prostacki.

    Niestety dla Ciebie tego typu odzywki klasyfikowane są na równi z Prawem Goodwina i świadczą tylko i wyłącznie o Tobie i Twoim poziomie:
    pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
    --
    Uzależnienie
  • yoric 21.12.11, 11:41
    > Caps Lock mi się 'włącza' bo niestety na tym forum nie funkcjonuje BB Code umoż
    > liwiający wytłuszczenie.

    całe szczęście, bo byś całe Forum zafajdała :)

    > Niestety dla Ciebie tego typu odzywki klasyfikowane są na równi z Prawem Goodwina

    o nie! Tylko nie to! I co teraz?! :)))
    A tak serio, to to dobrze diagnozuje Twój problem. Ludzie widzą rozmowę, a Ty widzisz wojnę, nie dyskusję na temat, tylko z przeciwnikiem (zwłaszcza z osobą, na której temat zdajesz się mieć jakiś szczególny kompleks :)). A nie lepiej wypić melisę? Tu była spokojna rozmowa, więc daj ludziom pogadać. Masz sto wątków o porno, które możesz zanieczyszczać emocjonalnie w gorsze dni - tam sobie szturchaj ludzi o merytoryczne wyjaśnienia czemu dzieci z okien nie skaczą.
  • mujer_bonita 21.12.11, 12:04
    yoric napisał:
    > A tak serio, to to dobrze diagnozuje Twój problem.

    I znów agresywny atak zamiast wypowiedzi w temacie. Chamstwo i prostactwo. Po co? Czemu na temat porno tak ciężko mężczyznom jest rozmawiać spokojnie? Czemu włącza się agresor?

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 19:06
    eudajmonika napisała:
    mianowicie: pornobiznes w wydaniu lokalnym tyle ma wspó
    > lnego z generowanymi przez siebie obrazami beztroskiej ruchawki, co zatęchła ga
    > rderoba gwiazdy rewiowej z wodewillem. Ja rozumiem, nie kie każdy chce zaglądać
    > za kulisy i do kuchni, bo i jedno i drugie może zbrzydzić, i dlatego filmu o k
    > ulisach porno NIE zamierzam oglądać, ale to co Ty Yoric tu robisz w mojej opini
    > i zakrawa na zaklinanie rzeczywistości (za pomocą cytatów) i to Ci dziewczyna p
    > róbuje wyjaśnić, a Ty do niej o dokończeniu terapii - pacjentka Ci uciekła (?)

    Pytanie, na jakiej podstawie zakładacie że ten film jest wiarygodną analizą rzeczywistości, a nie zbiorem wyssanych z palca przekonań nastawionych tendencyjnie osób? Jeśli chcieć się dowiadywać czegoś o pornobiznesie, czy nie lepiej opierać spór na jakiś wiarygodnych źródłach?
    Drugie pytanie: Jaki sens ma tego typu film fabularny, jeśli nie jest to film rzetelna obserwacja pewnego zjawiska( a nie jest bo nie jest to reportaż)? Jeśli ten film nie ma ubogacać naszej wiedzy na temat lokalnego pornobizu, bo nie jest obserwacją rzeczywistości tylko dobieraniem elementów fabuły do gotowej tezy, to czemu ma służyć tego typu twórczość, jeśli nie ckliwemu moralizatorstwu? Generalnie filmy fabularne z tezami społecznymi to bardzo śliska tematyka..
    Tj. ja osobiście myślę że fillm ten jest zrobiony ku taniej sensacji, mamonie i parciu na bycie "sławną". I film ten na dzień dzisiejszy ma fatalne recenzje.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 19:54
    that.bitch.is.sick napisała:
    Pytanie, na jakiej podstawie zakładacie że ten film jest wiarygodną analizą rze
    > czywistości, a nie zbiorem wyssanych z palca przekonań nastawionych tendencyjni
    > e osób? Jeśli chcieć się dowiadywać czegoś o pornobiznesie, czy nie lepiej opie
    > rać spór na jakiś wiarygodnych źródłach?

    Był niedawno wątek o filmach dokumentalnych traktujących o porno. Sama osobiście parę widziałam. I wnioski są podobne odnośnie 'męskiego' punktu widzenia, przedmiotowego traktowania kobiet, przemocy.

    Obejrzyj - zapoznaj się z tematem a potem się wypowiadaj.
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,129933460,129933460,dobry_dokument_o_porno.html
    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 20:35
    mujer_bonita napisała:

    I wnioski są podobne odnośnie 'męskiego' punktu widzenia, prz
    > edmiotowego traktowania kobiet, przemocy.

    Ja myślę że sama nie do końca wiesz o co ci chodzi. Zdefiniuj "przedmiotowe traktowanie kobiety" bonita:) cóż to jest takiego? Bo już mnie drażni wycieranie sobie gęby hasłami. A przemoc? to tak jak mówię w specjalistycznych odmianach.. aha i nie zapominaj że jest grupa kobiet (podobno całkiem spora) którą kręci seks ostry, brutalny i symulacja przemocy, więc...jesteśmy dziećmi?
    Co do kulis..Rozumiem, że filmy o brzydkich i smrodliwych kulisach modelingu, show biznesu, polityki itd... też są podstawą do krytykowania istnienia tego wszystkiego? a co z kulisami życia seksualnego księży? To kwestia rozłożenia akcentów, w danym filmie, reportażu? Pytanie o motywy, czy to ma odzwierciedlać rzeczywistość, czy jest to dobór argumentacji do gotowej tezy autora..

    >
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 20.12.11, 21:00
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Ja myślę że sama nie do końca wiesz o co ci chodzi. Zdefiniuj "przedmiotowe tra
    > ktowanie kobiety" bonita:) cóż to jest takiego?

    Doskonale wiem o co mi chodzi i nie dam się wciągnąć w słowne gierki. Jak nie znasz znaczenia słowa - polecam słownik.

    > Co do kulis..Rozumiem, że filmy o brzydkich i smrodliwych kulisach modelingu, s
    > how biznesu, polityki itd... też są podstawą do krytykowania istnienia tego wsz
    > ystkiego?

    A nie? Na jakim świecie Ty żyjesz? O świecie mody, konkursach piękności i ich wpływie np. na młode dziewczyny, zaburzenia odżywiania mówi się i pisze sporo. Twórcy dokumentów mają sobie zakleić usta?

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 20.12.11, 20:45
    I nie zapominaj bonita, że "medialne" jest pokazywanie sensacji, wynaturzeń, rzeczy szokujacych. Nikt więc nie zrobi filmu o dobrych, bogobojnych księżach, czy szczęśliwych aktorach porno(są tacy). Filmy się robi o dramacie małżeństwa co zarabia na porno lub o księdzu pedofilu albo o babie z brodą. Takie są realia rynkowe. Bo banda histeryków i histeryczek musi się czymś podniecać:)
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 21.12.11, 13:02
    i_dood napisał:
    > Dążenie do wciśnięcia kobiety twarzą w poduszkę czy wykręcenia jej ręki tkwi w
    > genach mężczyzny a nie jest wytworem pornografii, sztucznie wykreowanej potrzeby.
    > Ignorowanie tego faktu do niczego dobrego nie doprowadzi.

    Ale przecież już to ustaliliśmy. Zdecydowana większość porno pokazuje to co chcą widzieć mężczyźni. Co nie zmienia faktu, że dla większości kobiet takie akcje nie są fajne. Także stawianie porno jako wzoru dla naśladowania służy tylko jednej stronie.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 13:15
    mujer_bonita napisała:

    > Ale przecież już to ustaliliśmy. Zdecydowana większość porno pokazuje to co chc
    > ą widzieć mężczyźni. Co nie zmienia faktu, że dla większości kobiet takie akcje
    > nie są fajne. Także stawianie porno jako wzoru dla naśladowania służy tylko je
    > dnej stronie.

    Ale chyba zdajesz sobie sprawę z tego że jedyną droga rozwiązania problemu jest rozmiłowanie się kobiet w tym czego nie da się zmienić?
    Wygrażanie pięścią przeciwko trzęsieniom ziemi wprawia wprawdzie w dobre samopoczucie ale na krótko.
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 13:19
    Czy to nie jest piękne? Od wieków ludzie, mieli pragnienie aby dzielić się z innymi swoimi fantazjami seksualnymi. Owszem robili to głównie mężczyźni, co nie znaczy że my kobiety nie potrafimy wybrać czegoś dla siebie.

    meganwilson.com/sub/shunga
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 21.12.11, 13:29
    that.bitch.is.sick napisała:

    > meganwilson.com/sub/shunga

    Otóż to. Wczoraj z przyjemnością obejrzałem "Mermaid in a Manhole".
  • mujer_bonita 21.12.11, 13:20
    i_dood napisał:
    > Ale chyba zdajesz sobie sprawę z tego że jedyną droga rozwiązania problemu jest
    > rozmiłowanie się kobiet w tym czego nie da się zmienić?

    Taaaak? A niby dlaczego kobiety mają się dostosowywać do facetów a nie odwrotnie?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 13:33
    mujer_bonita napisała:

    > Taaaak? A niby dlaczego kobiety mają się dostosowywać do facetów a nie odwrotni
    > e?

    Zaufajcie nam. To dla was dobre.
    Oczywiście tak jak przy defloracji - może boleć ale jakie potem was czekają rozkosze gdy się rozsmakujecie!
  • mujer_bonita 21.12.11, 13:38
    i_dood napisał
    > Zaufajcie nam. To dla was dobre.
    > Oczywiście tak jak przy defloracji - może boleć ale jakie potem was czekają roz
    > kosze gdy się rozsmakujecie!

    It made my day :D

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 21.12.11, 13:59
    mujer_bonita napisała:

    > It made my day :D

    No widzi Pani. Spotkanie jest możliwe.
    Ponadto zauważyłem że mamy to samo uzależnienie ;)
  • yoric 21.12.11, 20:45
    > Taaaak? A niby dlaczego kobiety mają się dostosowywać do facetów a nie odwrotni
    > e?

    here we go again...
  • that.bitch.is.sick 21.12.11, 13:22

    > Ale chyba zdajesz sobie sprawę z tego że jedyną droga rozwiązania problemu jest
    > rozmiłowanie się kobiet w tym czego nie da się zmienić?
    > Wygrażanie pięścią przeciwko trzęsieniom ziemi wprawia wprawdzie w dobre samopo
    > czucie ale na krótko.

    To nie tak, są inne sposoby na własną tożsamość seksualną. m.in. Cixous coś tam na ten temat próbowała pisać.


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 22.12.11, 08:51
    I_dood zalinkował powyżej ale wklejam jeszcze raz, żeby się nie zgubiło:
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7505544,Kobiece_porno.html?as=1
    Ten tekst dowodzi, że wbrew temu co starał się zmanipulować Yoric reżyserka filmu 'Z miłości' Anna Jadowska nie była daleka od prawdy a w każdym razie nie stworzyła filmu 'propagandowego'.

    'Magdalena Grzebałkowska:
    I potem jest problem, bo mężczyźni oglądają te swoje pornosy i są później w łóżku beznadziejni.

    Alicja Długołęcka, seksuolog, edukatorka seksualna:
    Schematyzm typowych filmów pornograficznych prowadzi do tego, że kobieta jest postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efekt murowany. Nie krytykuję mężczyzn samych w sobie, bo wielu z nich ma autentycznie dobre chęci i dystans do tego, co oglądają. Krytykuję pornografię jako wyraz potwierdzania męskich stereotypów na temat seksualności, z taką samą szkodą dla obu płci. Przecież mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie pryskane zza kamery), spełniać określone warunki co do wielkości członka (co ma tak naprawdę trzeciorzędne znaczenie w seksie) i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek (ciężka praca). Ten problem dotyczy szczególnie młodych chłopaków, bo uczą się nierealistycznych i szkodliwych zachowań. Przyjmując takie wzorce, mają o wiele mniejsze szanse na zostanie dobrymi kochankami, bo będą mieć mnóstwo kompleksów i dziwaczne wyobrażenia na temat seksualności kobiet.'

    'Magdalena Grzebałkowska:
    Jak mężczyźni przyjmują ten film?

    Alicja Długołęcka, seksuolog, edukatorka seksualna:
    Pierwszy raz oglądałam go w kinie. Oczywiście, to był film festiwalowy, a więc widzowie niszowi. Odniosłam jednak wrażenie, że mężczyźni wyszli z filmu poruszeni. Gdybym ja była facetem, doznałabym swego rodzaju szoku i dużo bym potem myślała, co ja tak naprawdę wiem na temat seksu. Nie każdy chce być świadomy samego siebie i drugiej osoby, bo to jest trudniejsze. Można więc pozostać w schematach rzeczywistości porno - tego bazarowego, przaśnego, na granicy śmieszności.'


    --
    Uzależnienie
  • i_dood 22.12.11, 10:23
    MB, czy ty wszystko co napiszą mądre panie psycholog w gazecie traktujesz jako prawdę? Może to prowadzić na manowce, np. do wierzenia w smoki i strzygi o których wyczytała w wydawnictwach dla gminu Jagna Borynowa. Gdy ksiądz zwrócił jej uwagę że to co wypisują w książkach nie zawsze jest prawdą zrobiła wielkie oczy i zmieszana rzekła że jak to, przecie to drukowane!

    Ale dobrze, potraktujmy to co stwierdziła panie edukator Alicja Długołęcka poważnie. Stwierdziła z wyrzutem i zarzucając fałsz że "kobieta jest postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efekt murowany". Jaki z tego wniosek płynie nieuchronny? Ano taki, że kobieta tak naprawdę jest niskiej jakości sprzętem elektronicznym, który mimo naciskania przycisku - nie działa, lub działa tylko czasem.
    No ładny interes!

    Jest jeszcze bzdura o moneyshot: "wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie pryskane zza kamery"). Jako żywo nie widziałem nigdy tej kluczowej sceny ukazanej w ten sposób że zza kadru, nie wiadomo skąd wylatują nagle jakieś gluty by rozplaćkać się na cerze aktorki. Zawsze widoczne jest źródło czyli penis, więcej: nie stosuje się wtedy ciasnego kadru, więc i użycie jakiegoś sztucznej plastikowej końcówki-psikawki nie wchodzi w grę. Jedyna manipulacja jakiej dopuszczają się filmowcy polega na tym że wytryski kręci się na samym początku, gdy aktorzy są pod wysokim ciśnieniem a sceny mozolnego, wielominutowego tłoczenia, w komforcie pustych już jąder później, po czym na etapie montażu przywraca naturalną chronologię.
  • mujer_bonita 22.12.11, 11:11
    i_dood napisał:
    > Ale dobrze, potraktujmy to co stwierdziła panie edukator Alicja Długołęcka powa
    > żnie. Stwierdziła z wyrzutem i zarzucając fałsz że "kobieta jest postrzegana ja
    > k wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efek
    > t murowany". Jaki z tego wniosek płynie nieuchronny? Ano taki, że kobieta tak n
    > aprawdę jest niskiej jakości sprzętem elektronicznym, który mimo naciskania prz
    > ycisku - nie działa, lub działa tylko czasem.
    > No ładny interes!

    Naprawdę chcesz udowodnić, że kobiety z natury osiągają orgazm na pstryknięcie palcami? Jakieś podstawy kobiecej fizjologii i seksualności znasz?

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 22.12.11, 11:14
    mujer_bonita napisała:

    > Naprawdę chcesz udowodnić, że kobiety z natury osiągają orgazm na pstryknięcie
    > palcami? Jakieś podstawy kobiecej fizjologii i seksualności znasz?
    >
    Problem z kobiecym orgazmem jest taki kochana, że kobiety generalnie mają z nim problem.:) A te które nie mają, to czy się piłuje długo czy krótko to...mają nadal problem.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • gomory 22.12.11, 14:45
    > Jako żywo nie widziałem nigdy tej kluczowe
    > j sceny ukazanej w ten sposób że zza kadru, nie wiadomo skąd wylatują nagle jak
    > ieś gluty by rozplaćkać się na cerze aktorki. Zawsze widoczne jest źródło czyli
    > penis,

    Jest seria filmow na ktorych olbrzymi penis wytryskuje iloscia spermy godna sikawki strazaka Sama. Oczywiscie w tym finalnym momencie pomocna do tego jest gumowa atrapa, ale uwierz bywa to zwodnicze dla mniej spostrzegawczych ogladaczy ;).
    Tym niemniej to specyficzna produkcja i dlatego uwazalbym za manipulacje gdybym tym przykladem zaprzeczal Twoim slowom.
    To juz lepszy bylby ten, ze najwieksi producenci pornografii faktycznie uzywaja sztucznej spermy. Ale jest to z reguly wykorzystywane przy robieniu statycznych ujec fotograficznych. Aczkolwiek dzialaja jak podpowiada rozsadek ekonomiczny: material filmowy i zdjeciowy powstaja tego samego dnia. Zdjeciowego moze po prostu powstac wiecej.
    Jednakze w tym przykladzie blizej mi przytaknieciu Twoim slowom niz tej pani.
    Latwo w pornografii wyciagac przyklady wskazujace na nieprawde drugiej strony. Przyznasz, ze mimo tego co napisales o montazu, nie jest problemem wskazac produkcje gdzie montaz nie odwraca naturalnej meskiej kolejnosci od podniecenia po wytrysk.
    Jednak nie zgadzam sie z Toba gdy bagatelizujesz wplyw porno na ludzkie zachowanie. To nie moze byc bez znaczenia - zwlaszcza dla mlodych osob. Koronne dla mnie jest to, ze w filmach wystepuja ludzie ktorzy maja ku temu predyspozycje - zarowno fizyczne jak i psychiczne. Przecietne osoby nie sa w stanie podolac wymaganiom jakie sa stawiane przed aktorami XXX. Ani mezczyzni, ani kobiety. Tak samo jak przypadkowy przechodzien nie przebiegnie maratonskiego dystansu w trzy godziny.
  • morrison9 22.12.11, 15:30
    Pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie, że kluczowym (choć nie jedynym) elementem, który pociąga większość mężczyzn w porno są nie tyle niemożliwe lub mało prawdopodobne wyczyny kondycyjne aktorów i aktorek a raczej strona, że się tak wyrażę, psychiczna.
    Większość filmów porno przedstawia kobiety o kompletnie przeciwnym do statystycznego podejściu do seksu. To nie są kobiety, które traktują seks jako nagrodę, na którą facet musi sobie zasłużyć. To są kobiety , które seks traktują seks jako wartość samą w sobie.
    Dlatego ogłaszane pseudonaukowym tonem "odkrycia", że porno nie odzwierciedla rzeczywistej seksualności kobiet wywołują u mnie uśmiech i politowanie.
    Oczywiście, że porno nie przedstawia seksualności takiej jaka jest typowa dla większości kobiet.
    Właśnie dlatego mężczyźni tak to bardzo porno lubią :-)
    Liczenie na to, że udowodnienie komuś, że "porno to nie rzeczywistość" spowoduje u niego zmianę nastawienia do tego typu produkcji ma mniej więcej taki sens jak liczenie na to, ze fan Gwiezdnych Wojen przestanie je oglądać kiedy mu się powie , ze Luke Skywalker nie istnieje.
    Z tą różnicą, że akurat kobiety o podejściu do seksu zbliżonym do bohaterek filmów porno istnieją, tylko że jest ich znacznie mniej niż by tego chcieli mężczyźni.
  • gomory 22.12.11, 16:00
    Twojemu wywodowi nie moge odmowic pewnej trafnosci :).
    Z jednym zastrzezeniem - swiatek pornograficzny jest faktycznie nieco odjechanym w stosunku do rzeczywistosci. Dlatego smiem twierdzic, ze wprawdzie wiekszosc mezczyzn wyraza glosno pragnienie podobne do Twojego zdania:
    "kobiety o podejściu do seksu zbliżonym do bohaterek filmów porno istnieją, tylko że jest ich znacznie mniej niż by tego chcieli mężczyźni."
    Ale tak naprawde to zdecydowania mniejszosc mezczyzn chialaby i umiala z takimi kobietami zyc w zwiazku. Zzarlaby ich zazdrosc o dostarczyciela pizzy, kierownika z pracy, sasiada, ekipy wielkokutasych murzynow i autobus arabow ;).

  • morrison9 23.12.11, 10:05
    > Ale tak naprawde to zdecydowania mniejszosc mezczyzn chialaby i umiala z takimi
    > kobietami zyc w zwiazku. Zzarlaby ich zazdrosc o dostarczyciela pizzy, kierown
    > ika z pracy, sasiada, ekipy wielkokutasych murzynow i autobus arabow ;).
    Absolutnie masz rację.
    Ale to ich problem.
    Życie to sztuka ciągłych wyborów, podejmowania decyzji i nikt nie mówił , że będzie łatwo.
    Wg mnie w większości mężczyzn istnieją dwie przeciwstawne, wzajemnie się wykluczające potrzeby dotyczące natury kobiecej: potrzeba posiadania partnerki - dziwki , która jest emanacją wszystkiego tego co dla większości mężczyzn nieosiągalne i jednocześnie potrzeba posiadania partnerki na własność i świadomości, ze inni jej nie mają.
    Tę sprzeczne potrzeby da sie wg mnie jakoś pogodzić ale, że wielu facetom się to w głowie nie mieści to żyją sfrustrowani i niespełnieni.
    To ich problem.
  • mujer_bonita 22.12.11, 17:30
    morrison9 napisał:
    > Pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie, że kluczowym (choć nie jedynym) elementem
    > , który pociąga większość mężczyzn w porno są nie tyle niemożliwe lub mało praw
    > dopodobne wyczyny kondycyjne aktorów i aktorek a raczej strona, że się tak wyra
    > żę, psychiczna.
    > Większość filmów porno przedstawia kobiety o kompletnie przeciwnym do statystyc
    > znego podejściu do seksu. To nie są kobiety, które traktują seks jako nagrodę,
    > na którą facet musi sobie zasłużyć. To są kobiety , które seks traktują seks ja
    > ko wartość samą w sobie.

    Owszem - to jest kwestia psychiczna ale nie do końca tak jak piszesz. To poziom schlebiania męskiemu ego. W większości pornoli kobieta jest mokra na sam widok męskiego członka. Cokolwiek facet nie zrobi, byle tknięcie palcem powoduje wicie się, jęczenie, ekstazę etc. Mężczyzna w pornolach jest seksualnym Bogiem a największym pragnieniem kobiety jest sprawianie mu przyjemności w zamian za 'ambrozję' jaką jest jego sperma.

    > Dlatego ogłaszane pseudonaukowym tonem "odkrycia", że porno nie odzwierciedla
    > rzeczywistej seksualności kobiet wywołują u mnie uśmiech i politowanie.

    I znów - to nie tak. W zalinkowanym materiale jest taki fajny fragment odnośnie kobiecego porno:
    'Przy takich obrazach kobieta może się spokojnie masturbować, bo czas trwania sceny będzie odpowiadał temu, ile ona może go potrzebować, żeby osiągnąć orgazm. Oglądając klasyczny film porno, musiałaby jedną scenę przewinąć sobie kilka razy, bo tak szybko się to nie stanie.'

    I to jest bardzo dobre podsumowanie. W 'męskim' pornolu bardzo rzadko oferowane jest coś kobiecie. Parę liźnięć łechtaczki albo pomiętoszenie piersi. Mało kobiet cokolwiek będzie z tego miało. To nawet nie jest kwestia 'podejścia' do seksu tylko fizjologii. Matka natura nie dała nam automatycznych orgazmów.

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 22.12.11, 19:39
    W zalinkowanym materiale jest taki fajny fragment odnośnie
    > kobiecego porno:
    > 'Przy takich obrazach kobieta może się spokojnie masturbować, bo czas trwania s
    > ceny będzie odpowiadał temu, ile ona może go potrzebować, żeby osiągnąć orgazm.
    > Oglądając klasyczny film porno, musiałaby jedną scenę przewinąć sobie kilka ra
    > zy, bo tak szybko się to nie stanie.'


    A jeszcze więcej czasu na masturbację będzie przy "Pożegnaniu z Afryką".

    >
    > I to jest bardzo dobre podsumowanie. W 'męskim' pornolu bardzo rzadko oferowane
    > jest coś kobiecie. Parę liźnięć łechtaczki albo pomiętoszenie piersi.

    Co to w ogóle za pomysł, że kobiety w porno chcą oglądać jedynie to, co podnieciłoby je w rzeczywistości? To może być przecież tak jak z fantazjami - fajne, ale nie do realizacji.
    Co to w ogóle za pomysł, że pornos ma być filmem instruktażowym?
  • mujer_bonita 22.12.11, 20:02
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Co to w ogóle za pomysł, że kobiety w porno chcą oglądać jedynie to, co podniec
    > iłoby je w rzeczywistości? To może być przecież tak jak z fantazjami - fajne, a
    > le nie do realizacji.
    > Co to w ogóle za pomysł, że pornos ma być filmem instruktażowym?

    To nie jest w ogóle żaden 'pomysł'. To nie jest analiza tego, co kobiety chciałyby oglądać. Fragment, który zacytowałam i do którego się odniosłam pokazuje jedynie ROZBIEŻNOŚĆ między akcją z pornola a prawdziwym życiem.

    I tak - całkowita racja. IMO marzeniem sporej części facetów jest to, żeby kobieta była bezobsługowa. I tak - jest to zdecydowanie trudne a nawet niemożliwe do realizacji.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 22.12.11, 20:18
    mujer_bonita napisała:

    > IMO marzeniem sporej części facetów jest to, żeby kobi
    > eta była bezobsługowa. I tak - jest to zdecydowanie trudne a nawet niemożliwe
    >do realizacji.

    Wszystko jest możliwe. Wy po prostu musicie dostać od nas nowe tabletki.
    Dobrze że nam o tym powiedziałyście!
  • zyg_zyg_zyg 22.12.11, 20:55
    > To nie jest w ogóle żaden 'pomysł'. To nie jest analiza tego, co kobiety chciał
    > yby oglądać. Fragment, który zacytowałam i do którego się odniosłam pokazuje je
    > dynie ROZBIEŻNOŚĆ między akcją z pornola a prawdziwym życiem.

    Fragment dotyczy obrazów pornograficznych, przy których kobieta może się masturbować .

    > I tak - całkowita racja. IMO marzeniem sporej części facetów jest to, żeby kobi
    > eta była bezobsługowa.

    Nie wiem, Bonita, skąd Ty bierzesz te "spore części" :-). Ja w swoim życiu erotycznym spotkałam chyba tylko takich mężczyzn, którym "obsługa kobiety" sprawiała przyjemność.
  • morrison9 23.12.11, 10:30
    > Nie wiem, Bonita, skąd Ty bierzesz te "spore części" :-). Ja w swoim życiu erot
    > ycznym spotkałam chyba tylko takich mężczyzn, którym "obsługa kobiety" sprawiał
    > a przyjemność.
    Dokładnie.
    Na prawdę mujer nie znasz facetów , którzy są gotowi dać się pokrajać za samą możliwość pieszczenia ciała kobiety, i możliwość polizania jej cipki?
    Oj. To umyka Ci spory fragment rzeczywistości :-)


  • mujer_bonita 23.12.11, 10:49
    morrison9 napisał:
    > Na prawdę mujer nie znasz facetów , którzy są gotowi dać się pokrajać za samą m
    > ożliwość pieszczenia ciała kobiety, i możliwość polizania jej cipki?
    > Oj. To umyka Ci spory fragment rzeczywistości :-)

    Oczywiście, że znam. Ale tu znów kółeczko się zamyka. Skoro to o czym piszesz stanowi marzenia tyyyyylu mężczyzn to dlaczego pornole wyglądają tak a nie inaczej? Dlaczego w tak niewielkim stopniu nakierowane są na sprawianie przyjemności kobietom?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 23.12.11, 11:00
    mujer_bonita napisała:

    > dlaczego pornole wyglądają tak a nie inacz
    > ej? Dlaczego w tak niewielkim stopniu nakierowane są na sprawianie przyjemności
    > kobietom?

    MB, jak powszechnie wiadomo, kiedy mężczyźni już się naoglądają porno i uwolnią wreszcie jądra od nieznośnego ciężaru nasienia, to chętnie oglądają filmy kryminalne albo bijatyki lub wojenne, gdzie trup ściele się gęsto.
    Czy to oznacza że odczuwają nieodpartą chęć chwycenia za giwerę lub siekierę i urządzania jatek na ulicach lub przynajmniej w domu?
  • morrison9 23.12.11, 11:11
    A to już Twoja teza, która wcale niekoniecznie musi być prawdziwa. Ja tam widzę wiele filmów porno , których akcja kręci się wokół sprawianie kobiecie przyjemności.
    A, że ogólnie filmy są robione pod mężczyzn to chyba oczywistość.
    Są oni gotowi więcej za nie zapłacić (bezpośrednio lub pośrednio - kreując ruch na pewnych stronach internetowych).
    Kobiece deklaracje quasi-wyzwolonych kobiet, ze też by chętnie obejrzały film porno gdyby był w innym klimacie to tylko margines popytu na pornografię.
    Liczą sie realne decyzje i realne wybory a nie deklaracje.
  • mujer_bonita 23.12.11, 11:37
    morrison9 napisał:
    > A to już Twoja teza, która wcale niekoniecznie musi być prawdziwa. Ja tam widzę
    > wiele filmów porno , których akcja kręci się wokół sprawianie kobiecie przyjem
    > ności.

    To też chyba kwestia spojrzenia. Dla mnie np. spora część tego, co można zaliczyć do 'obsługi' kobiety w pornolach w ogóle nie byłaby przyjemna :)

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 23.12.11, 11:44
    Ale w jakim sensie nieprzyjemna?
    Fizycznie?
    Np seks analny, że boli czy coś w tym rodzaju?
    Czy bardziej psychicznie - że coś tam kobietę poniża czy coś w tym rodzaju?
  • mujer_bonita 23.12.11, 12:47
    morrison9 napisał:
    > Fizycznie?

    Fizycznie.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 23.12.11, 17:06
    > morrison9 napisał:
    > > Fizycznie?
    >
    > Fizycznie.

    To znaczy jak niby?
  • zyg_zyg_zyg 23.12.11, 11:57
    > To też chyba kwestia spojrzenia. Dla mnie np. spora część tego, co można zalicz
    > yć do 'obsługi' kobiety w pornolach w ogóle nie byłaby przyjemna :)

    A mnie podnieca niesamowicie jak mężczyzna bawi się moimi włosami. Ale nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie podniecić oglądanie takich akcji na pornosie. Tak jak zdechłabym z nudów patrząc na półgodzinną minetkę, która sama w sobie jest przecież rzeczą fajną :-)

    Myślisz, że koleś, który lubi sobie pooglądać jak pięciu chłopa spuszcza się na twarz kobiecie, marzy o zaproszeniu kolegów z pracy i odtworzeniu tej sceny w realu z narzeczoną w roli głównej? Myślisz, że facet, któy uwielbia głaskać po plecach swoją kobietę, szuka w necie pornosów z głaskami?
  • mujer_bonita 23.12.11, 12:46
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Myślisz, że koleś, który lubi sobie pooglądać jak pięciu chłopa spuszcza się na
    > twarz kobiecie, marzy o zaproszeniu kolegów z pracy i odtworzeniu tej sceny w
    > realu z narzeczoną w roli głównej?

    Z własną narzeczoną nie. Z obcą kobietą, prostytutką, koleżanką na studenckiej imprezie? Myślisz że nie?"

    Z reszta - ile razy trzeba to powtórzyć. Nie o tym jest dyskusja. Tak - pornole pokazują męskie fantazje. Tak - z realem mało ma to wspólnego. Dociera?

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 23.12.11, 13:22
    > Z reszta - ile razy trzeba to powtórzyć. Nie o tym jest dyskusja. Tak - pornole
    > pokazują męskie fantazje. Tak - z realem mało ma to wspólnego. Dociera?
    >

    Uprzejmiej, Bonitko, uprzejmiej proszę. Bez agresywnych odzywek.

    Odpowiadałam Ci na pytanie, które - zbaczając z głównego tematu dyskusji - zadałaś tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,131600879,131790437,Re_Ciekawy_tekst_do_przeczytania.html
  • mujer_bonita 23.12.11, 13:45
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Uprzejmiej, Bonitko, uprzejmiej proszę. Bez agresywnych odzywek.

    To nie agresja tylko irytacja. Kolejny raz powtarzasz coś, w czym już się z Tobą zgodziłam.

    I nie chodzi o kwestię off-topu tylko o wykręcanie toku dyskusji. Ja o jednym - ty o drugim. Ja piszę o czymś a ty 'skąd pomysł, że coś tam' gdzie nijak się ma to do poruszanej przeze mnie kwestii. Chcesz dyskutować o fantazjach - proszę bardzo, nie widzę problemu. Załóż odnogę albo wątek ale na Boga - nie odnoś się do czegoś, czego w mojej wypowiedzi nie ma.

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 23.12.11, 13:55
    > ty o drugim. Ja piszę o czymś a ty 'skąd pomysł, że coś tam' gdzie nijak się m
    > a to do poruszanej przeze mnie kwestii

    No tu mnie trochę masz - odpowiadając na Twój post z fragmentem zalinkowanego wywiadu z panią seksuolog, zareagowałam również na to, co przeczytałam w całej, niecytowanej już reszcie.
    Będę się bardziej pilnować :-)
  • i_dood 23.12.11, 17:03
    mujer_bonita napisała:

    > zyg_zyg_zyg napisała:
    > > Myślisz, że koleś, który lubi sobie pooglądać jak pięciu chłopa spuszcza
    > się na
    > > twarz kobiecie, marzy o zaproszeniu kolegów z pracy i odtworzeniu tej sce
    > ny w
    > > realu z narzeczoną w roli głównej?
    >
    > Z własną narzeczoną nie. Z obcą kobietą, prostytutką, koleżanką na studenckiej
    > imprezie? Myślisz że nie?"

    Wg. bardzo mądrych pań psycholog (obu płci...) oglądanie bukkake ma w sobie jakiś posmak homoseksualny.
    Trochę jest w tym prawdy. Ja co prawda biorę udział w Kolorowych Marszach poprzez obrzucanie ich z boku kamieniami ale przyznam że lubię popatrzyć na zdrowy, gwałtowny i obfity męski wytrysk. Nie tyle męczeństwo padającej jego ofiarą kobiety mnie pociąga co wczuwanie się i utożsamianie z tryskającym amantem.
  • i_dood 22.12.11, 19:42
    mujer_bonita napisała:

    > W większości pornoli kobieta jest mokra na sam widok
    > męskiego członka. Cokolwiek facet nie zrobi, byle tknięcie palcem powoduje wic
    > ie się, jęczenie, ekstazę etc.

    Ale to akurat można zobaczyć tylko w najmarniejszych produkcjach, których oglądanie porzuca się zaraz po ujrzeniu tego typu sztuki aktorskiej. Taka przesadzająca z udawaniem aktorka to jedna z najbardziej denerwujących i wybijających z rytmu rzeczy.

    > Oglądając klasyczny film porno

    I tu jest chyba pies pogrzebany. To "klasyczne porno" to zaledwie jeden z dziesiątków dostępnych podgatunków. Z drugiej strony są np. fetyszowe dzieła w których w ogóle nie ma mężczyzn ani żadnego seksu a wszystko polega na tym że bohaterka o luksusowej urodzie przez całą godzinę certoli się ze zdejmowaniem i zakładaniem pończoch, zapinaniem podwiązek, gładzeniem opiętych nimi ud perfekcyjnie wypielęgnowanymi dłońmi, przymierzaniem kilkunastocentymetrowych szpil itd., przy czym w ciągu całej projekcji czasem nie zobaczysz ani kawałka cycka!
    Moim zdaniem tu dopiero trzeba podnieść protest! Tak to już w ogóle seks nie wygląda w realu!!!
  • morrison9 23.12.11, 10:23
    W większości pornoli kobieta jest mokra na sam widok
    > męskiego członka. Cokolwiek facet nie zrobi, byle tknięcie palcem powoduje wic
    > ie się, jęczenie, ekstazę etc. Mężczyzna w pornolach jest seksualnym Bogiem a n
    > ajwiększym pragnieniem kobiety jest sprawianie mu przyjemności w zamian za 'amb
    > rozję' jaką jest jego sperma.
    Po prostu mężczyźni marzą o czymś co większość kobiet ma na co dzień - o byciu obiektem seksualnym samym w sobie a nie na skutek jakiś tam "zasług" i zabiegów.
    Robienie zarzutu z tego, że mężczyźni szukają w porno tego co kobiety mają (w mniejszym lub większym stopniu) gratis jest wg mnie nieporozumieniem.
    Poza tym to kwestia percepcji wynikającej z tego, że ja jestem mężczyzną a Ty kobietą:
    Dla mnie w większości filmów pornograficznych to kobieta jest bogiem (boginią) a mężczyźni dodatkami.
    I jeśli już porno miałoby kogoś poniżać to poniża mężczyzn bo pokazuje im , że są pariasami, którzy w pocie czoła muszą pracować na coś co kobieta ma na pstryknięcie palcem.
  • that.bitch.is.sick 23.12.11, 10:28
    morrison9 napisał:

    .
    > Po prostu mężczyźni marzą o czymś co większość kobiet ma na co dzień - o byciu
    > obiektem seksualnym samym w sobie a nie na skutek jakiś tam "zasług" i zabiegów
    > .
    > Robienie zarzutu z tego, że mężczyźni szukają w porno tego co kobiety mają (w m
    > niejszym lub większym stopniu) gratis jest wg mnie nieporozumieniem.
    > Poza tym to kwestia percepcji wynikającej z tego, że ja jestem mężczyzną a Ty k
    > obietą:
    > Dla mnie w większości filmów pornograficznych to kobieta jest bogiem (boginią)
    > a mężczyźni dodatkami.
    > I jeśli już porno miałoby kogoś poniżać to poniża mężczyzn bo pokazuje im , że
    > są pariasami, którzy w pocie czoła muszą pracować na coś co kobieta ma na pstry
    > knięcie palcem.

    Morrison dobrze prawisz, zgadzam się z Tobą co z tego. Kobiet które żywią wrogość do mężczyzny, do seksu z mężczyzną, do jego (fuj ohydnej spermy) niestety nie naprawisz tym gadaniem. Tym osobom ktoś powinien pomóc. I nie jest to feministyczna "seksuolożka".
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 23.12.11, 10:34
    morrison9 napisał:

    > Dla mnie w większości filmów pornograficznych to kobieta jest bogiem (boginią)
    > a mężczyźni dodatkami.

    Otóż to.
    Protestującym kobietom nie podoba się jedynie forma kultu. :)
  • mujer_bonita 23.12.11, 10:55
    morrison9 napisał:
    > Po prostu mężczyźni marzą o czymś co większość kobiet ma na co dzień - o byciu
    > obiektem seksualnym samym w sobie a nie na skutek jakiś tam "zasług" i zabiegów.
    > Robienie zarzutu z tego, że mężczyźni szukają w porno tego co kobiety mają (w m
    > niejszym lub większym stopniu) gratis jest wg mnie nieporozumieniem.
    > Poza tym to kwestia percepcji wynikającej z tego, że ja jestem mężczyzną a Ty k
    > obietą:

    A gdzie tu 'zarzut'? Tak - owszem - to różnica percepcji. Ja nie 'zarzucam' pornolom, że obrazują fantazję mężczyzn tak samo jak nie zarzucam komediom romantycznym, że obrazują marzenia kobiet. Z tego po prostu należy zdawać sobie sprawę.

    Jedyny 'zarzut' jaki można mieć to niedostrzeganie różnicy między filmem a rzeczywistością. Z Twoich słów wyczytuję pewnego rodzaju pretensję... wyrzut pod adresem kobiet. Sugestię jakoby fakt, że w rzeczywistości kobiety nie są takie jak w pornolach był 'winą' samych kobiet. Tak nie jest - my się po prostu różnimy. Tak samo jak nie jest 'winą' mężczyzny, że nie jest taki jak w romansidłach.

    --
    Uzależnienie
  • morrison9 23.12.11, 11:23
    > Z Twoich słów wyczytuję pewnego rodzaju pretensję... wyrzut pod ad
    > resem kobiet. Sugestię jakoby fakt, że w rzeczywistości kobiety nie są takie ja
    > k w pornolach był 'winą' samych kobiet.
    A to w takim razie zdecydowanie błędna interpretacja moich słów.
    Ja doskonale rozumiem mechanizm, który powoduje, że kobiety w swej przeważającej większości nie są takie jak w filmach porno nawet jeśli statystyczny kobiecy orgazm trwa dłużej niż męski, kobieta może mieć ich więcej , odczuwa orgazm całym ciałem a nie samym kroczem jak mężczyźni (co akurat nie do końca jest prawdą :-) )

  • i_dood 22.12.11, 19:24
    gomory napisał:

    > Jest seria filmow na ktorych olbrzymi penis wytryskuje iloscia spermy godna sik
    > awki strazaka Sama.

    Och jakie to wtórne po gigantycznym cycu strzykającym mlekiem we "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać" Allena. :)

    > Przyznasz, ze mimo tego co napisales o montazu, nie jest problemem
    > wskazac produkcje gdzie montaz nie odwraca naturalnej meskiej kolejnosci od podniecenia po
    > wytrysk.

    Ba, wiadomo ze najlepsze są amatorskie, domowe filmiki. Ale profesjonalne POV też zapewniają klasyczną jedność czasu miejsca i akcji. :)

    > Przecietne osoby nie sa w stanie podolac wyma
    > ganiom jakie sa stawiane przed aktorami XXX. Ani mezczyzni, ani kobiety. Tak sa
    > mo jak przypadkowy przechodzien nie przebiegnie maratonskiego dystansu w trzy
    > odziny.

    Dlatego młodzieży powinno się serwować raczej pewien polski film w stylu "backstage scenes" przedstawiający casting w którym wybierano aktora do przyszłych produkcji. Tylko jeden kandydat był w stanie odbyć z sukcesem stosunek, pozostali czterej mieli albo fatalne problemy z erekcją w obecności kamery (żadnych szans na immisję, flak!) albo nie mieli, za to strzelali nasieniem po nogach na sam widok gołej partnerki.
  • yoric 22.12.11, 15:42
    Jak już pisałem, Twój problem jest taki, że nie potrafisz rozmawiać, potrafisz się jedynie kłócić. 90% Twoich wymian to pyskówki, bo nie funkcjonujesz w konwencji wymiany zdań, dyskutujesz zza zasieków z pozycji ideologicznych. Ten wątek miał 12 wpisów, wymiana zdań była leniwa ale ciekawa, w tym momenci weszła Mujer zaczynając od przyczepiając się jednocześnie do dwóch osób - i poszło... Tak więc gdy piszę, że to jest Twój poważny problem, to nie jest to "chamstwo, chamstwo", tylko zwyczajna diagnoza.
    Wybrałaś sobie do powtarzania akurat najbardziej absurdalną tezę, że ludzie nie widzą granicy między filmem a rzeczywistością, co prowadzi Cię do bzdur typu że różnicę trzeba "tłumaczyć, inaczej dzieci skaczą z okien jak Batman" i uproczywie awanturujesz się, żeby ludzie się do tych bzdur odnosili, molestując ich wpisami sponsorowanymi przez słówka 'manipulacja' i 'merytorycznie' oraz przycisk caps-lock. Nie byłoby to aż tak smutne, gdyby te wpisy nie były czysto prywatną krucjatą, tylko miały się jakoś do tematu wątku, którym jest wciskanie ideologii przebranej za obiektywny reportaż, 'przedstawienie kulis', itd. - i to za publiczne pieniądze. Na ten temat akurat jak się okazuje konsekwentnie i wytrwale nie masz nic do powiedzenia. Dziękuję, end of topic.
  • mujer_bonita 22.12.11, 17:17
    yoric napisał:
    > Jak już pisałem, Twój problem jest taki (...)

    Nie czytałam dalej. Kolejny atak personalny zamiast wypowiedzi merytorycznej. Na szczęście są poza Tobą na tym forum osoby, które potrafią rozmawiać na temat bez walenia po jajach. Zastanów się nad sobą bo o ile dobrze pamiętam kiedyś potrafiłeś dyskutować i spojrzeć na omawiany temat z różnych stron. Teraz jest 'prawda objawiona Yorica' i jechanie po mnie, kiedy ośmielę się zauważyć, że to nie prawda objawiona tylko Twoje zdanie.

    Co ciekawe - to o czym piszę czyli wpływ porno na życie nie tylko ja tutaj (i nie tylko tutaj) zauważyłam ale tylko na mnie swój jad wylewasz. Mniej frustracji więcej argumentów, o ile jeszcze pamiętasz co to jest.

    --
    Uzależnienie
  • efi-efi 22.12.11, 19:01
    mujer_bonita napisała:

    >Teraz jest 'prawda objawiona Yorica' i jechanie po mnie, kiedy ośmielę się zauważyć, że to nie >prawda objawiona tylko Twoje zdanie.

    - Normalka. Jeszcze Ci nie pojechał, że widzisz Matkę Bożą na szybie, hehe :)
    Yoric jest jak nasz były prezydent Oleczek - po prostu chłopak złotousty - nawet gó.. potrafi opakować w ładne, kwieciste słowa.



  • yoric 22.12.11, 21:50
    Lol grupa wsparcia femen :). Cieszcie się, że w ogóle jakiś facet chce jeszcze z Wami gadać, bo wiekszość machnęła na Was ręką...
  • efi-efi 23.12.11, 21:33
    yoric napisał:

    > Lol grupa wsparcia femen :). Cieszcie się, że w ogóle jakiś facet chce jeszcze
    > z Wami gadać, bo wiekszość machnęła na Was ręką...

    - Hehe. Yoric jak zwykle wie lepiej. :)
    \


    yoric ☺
    >> Ten wątek miał 12 wpisów, wymiana zdań była leniwa ale ciekawa, w tym momenci >weszła Mujer zaczynając od przyczepiając się jednocześnie do dwóch osób - i poszło...

    - Przyczepiała się?
    A moim zdaniem po prostu nie zgadzała .

    Bardziej męcząca i natrętna jest dla mnie inna osóbka, której ilość wpisów w każdym temacie jest po prostu męcząca.
  • that.bitch.is.sick 23.12.11, 22:18
    efi-efi napisała:


    > Bardziej męcząca i natrętna jest dla mnie inna osóbka, której ilość wpisów w k
    > ażdym temacie jest po prostu męcząca.

    Zawsze możesz założyć swoje własne forum dla ciotek klotek, tylko tam byłby problem ponieważ oprócz pretensjonalnych zagrywek nie masz nic ciekawego do powiedzenia.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • yoric 23.12.11, 23:54
    > A moim zdaniem po prostu nie zgadzała .

    Można się nie zgadzać, a można wszczynać burdy... Zobacz sobie co się ogólnie dzieje z wątkami po wejściu MB. Tu nowością jest krzyczenie 'chamstwa nie zniesę' jak ktoś odpowie w podobnym tonie, co trochę (choć analogia jest niedoskonała) przypomina mi stary dowcip o rozprawie rozwodowej, gdzie mąż jako powód podaje "bo ona mi seksualnie nie odpowiada", na co z tylnych siedzeń pada "patrz pan, jaki wybredny - wszystkim odpowiada, a jemu nie".
    PS: byle tylko nie przyszło mi teraz przepraszać za 'manipulację' odnośnie praktyk seksualnych kobiet :o.
  • mujer_bonita 24.12.11, 10:11
    yoric napisał:
    > ' jak ktoś odpowie w podobnym tonie,

    W podobnym tonie powiadasz? To ciekawe bo ja NIGDY nie zniżyłam się do wypowiedzi na poziomie 'penis cię swędzi', 'sperma uderzyła Ci do głowy' czy ktoś Ci jaja ścisnął'. A ten poziom niestety u Ciebie ostatnio jest standardem.

    Lubię ostre dyskusje, nie jestem wydelikaconą panienką. Ale odróżniam dowcip czy cięty język od zwykłego prostackiego chamstwa.

    Napisałeś swoją 'prawdę' na początku w tym wątku i nic więcej. Nie zabrałeś głosu w dyskusji. W sumie rozumiem - po co? Jeszcze byś się przekonał, że nie masz racji. Lepiej popluć jadem i czuć się lepszym. Zamiast argumentów merytorycznych - agresja. Jak się ktoś nie zgadza - zgnoić. Smutne to i żałosne.

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 24.12.11, 12:51
    mujer_bonita napisała:

    > Napisałeś swoją 'prawdę' na początku w tym wątku i nic więcej. Nie zabrałeś gło
    > su w dyskusji. W sumie rozumiem - po co? Jeszcze byś się przekonał, że nie masz
    > racji. Lepiej popluć jadem i czuć się lepszym. Zamiast argumentów merytoryczny
    > ch - agresja. Jak się ktoś nie zgadza - zgnoić. Smutne to i żałosne.

    Nie mogię już tego dłużej czitać! Jak się pani pornografia nie podobie, taka jaka jest, to niech pani tu łez nie leje tylko bezpośrednio pisze podanie do Reżysera Krzysztofa Zanussiego.
    Już on nakręci dla pani optymalny i pewnie z trzygodzinny pornol a zapewniam że usta po seansie będą Panią bolały jak po intensywnym BJ - od ziewania!
  • mujer_bonita 24.12.11, 10:17
    efi-efi napisała:
    > - Przyczepiała się?
    > A moim zdaniem po prostu nie zgadzała .

    Dokładnie tak. Napisałam konkretnie, że takie wyrwanie z kontekstu zdań to zwykła manipulacja, że to co jest w oryginalnym tekście wygląda dla mnie zupełnie inaczej. W odpowiedzi dostałam agresywne odzywki w stylu 'skurcz macicy', 'masz problem idź się leczyć' etc. Personalne walenie po jajach zamiast argumentów.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 24.12.11, 13:56
    > To ciekawe bo ja NIGDY nie zniżyłam się do wypowiedzi na poziomie 'penis cię swędzi', 'sperma uderzyła Ci do głowy' czy ktoś Ci jaja ścisnął'.

    > Personalne walenie po jajach zamiast argumentów.

    Wesołych ;)
  • efi-efi 27.12.11, 19:03
    that.bitch.is.sick napisała:
    >.efi-efi napisała:


    > >Bardziej męcząca i natrętna jest dla mnie inna osóbka, której ilość wpisów w k
    >> ażdym temacie jest po prostu męcząca.

    >Zawsze możesz założyć swoje własne forum dla ciotek klotek, tylko tam byłby problem >ponieważ oprócz pretensjonalnych zagrywek nie masz nic ciekawego do powiedzenia.

    - Hehe, proponuję abyś robiła z moimi wpisami to co ja z Twoimi - przekulaj dalej :)
    I tak masz łatwiej bo ja na forum BYWAM i jak już chce mi się coś napisać to raczej jest to jeden-dwa posty na 100 wpisów albo mniej. Swoje , proponuję , tak dla przyzwoitości - przelicz czasem . W związku z tak wyraźną dysproporcją , zastanów się kto powinien założyć sobie własne forum :)

    Ciotka-klotka czyli definiując w/g Twoich kryteriów - nie widząca nic fajnego w pornografii :)
  • that.bitch.is.sick 28.12.11, 01:18
    efi-efi napisała:


    > >Zawsze możesz założyć swoje własne forum dla ciotek klotek, tylko tam byłb
    > y problem >ponieważ oprócz pretensjonalnych zagrywek nie masz nic ciekawego
    > do powiedzenia.
    >
    > - Hehe, proponuję abyś robiła z moimi wpisami to co ja z Twoimi - przekulaj dal
    > ej :)
    > I tak masz łatwiej bo ja na forum BYWAM i jak już chce mi się coś napisać to ra
    > czej jest to jeden-dwa posty na 100 wpisów albo mniej. Swoje , proponuję , tak
    > dla przyzwoitości - przelicz czasem . W związku z tak wyraźną dysproporcją , z
    > astanów się kto powinien założyć sobie własne forum :)
    >
    > Ciotka-klotka czyli definiując w/g Twoich kryteriów - nie widząca nic fajnego w
    > pornografii :)

    Och nie, to pojęcie dużo szersze i głębsze niż możesz pojąć miarą swojego doświadczenia;) z pewnością wymaga szerszej k..źwa definicji:) ale bzdura..
    Własne forum na portalu dla nerwic i histerii by ci pomogło albowiem to Twój problem że udając iż inne osoby Ci przeszkadzają stosujesz taktykę kąsania po skarpetkach żeby ktoś zwrócił na ciebie uwagę, mnie to szczerze mówiąc zwisa i powiewa. Ja to nawet lubię takie łanie:)
    www.youtube.com/watch?v=oYcLk89DREc

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • efi-efi 28.12.11, 09:10
    Do tego kompleciku epitetów , którymi mnie zarzuciłaś, proponuję dorzucić jeszcze : 'to jest żenada", "żal mi Twoich dzieci", "oplułam klawiaturę" itp - rodem z kafeterii.pl.

    Za te parę lat, jak jestem na tymże forum, pojawiają się takie "bitch" co jakiś czas, pojawiają i znikają, a może po raz piętnasty zmieniają nicka.

    Nie pisz już do mnie bo nie zamierzam wdawać się w pyskówki, które są dla mnie tak samo nudne i mało konstruktywne jak filmy porno.
  • that.bitch.is.sick 28.12.11, 09:14
    No nie. Wchodzę na forum a ty znowu się rządzisz. Zapamiętaj: jak założysz swoje forum to będziesz innym zliczać ilość postów i wskazywać paluchem kto Ci pasuje kto nie. Jak zechcę to natrzaskam 100 kolejnych postów a ty możesz sobie pęknąć jak purchawka kapewu?

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • urquhart 28.12.11, 10:12
    efi-efi napisała:
    > Za te parę lat, jak jestem na tymże forum, pojawiają się takie "bitch" co jakiś
    > czas, pojawiają i znikają, a może po raz piętnasty zmieniają nicka. (...)
    > tak samo nudne i mało konstruktywne jak filmy porno.

    No właśnie, ponieważ mam zgoła odmienny pogląd co do filmów porno o których rzekomo jest ten wątek, to i brakowało mi od dawna tu na forum od czasu zamilknięcia Glam takiego głosu jak T.B.i.S. która może i kąśliwe ale niezależnie stawiającej się ponad roszczeniową koalicją jajników kobiet kontentujących płeć mężczyzn jako niedorosłych do kobiecych oczekiwań, a która stawia na mechanizmy dlaczego wzajemnie jesteśmy mężczyźni i kobiety sobie potrzebni :)

    --
    Bo z różnych gratyfikacji, jakie można mieć w życiu w miarę szybko, dwie są najsilniejsze. To seks i narkotyki.Z tym, że narkotyki zawsze są oszukańczą przyjemnością, a seks – jeśli my go nie oszukujemy, też nas nie oszuka (Wiesław Sokoluk).
  • mujer_bonita 28.12.11, 10:29
    urquhart napisał:
    > jącej się ponad roszczeniową koalicją jajników kobiet kontentujących płeć mężcz
    > yzn jako niedorosłych do kobiecych oczekiwań,

    Podziwiam Urqu niesamowitą konsekwencję z jaką we wszystkim, dosłownie wszystkim cokolwiek by kobieta nie napisała widzisz dokładnie to samo.

    Nigdzie w tym wątku nie było tego co napisałeś. Nigdzie. 'Niedorosli do kobiecych oczekiwań'? Jakie to niby oczekiwania? Że w seksie potrzeby kobiety też zostaną uwzględnione? Że faceci będą na tyle myśleć, żeby rozumieć, że panienka z pornola to aktorka a kobieta, którą mają w łóżku to pełnoprawna partnerka?

    SKANDAL! Normalnie SKANDAL! Jak kobiety śmią!

    --
    Uzależnienie
  • urquhart 28.12.11, 11:02
    mujer_bonita napisała:
    > Nigdzie w tym wątku nie było tego co napisałeś. Nigdzie. 'Niedorosli do kobiecy
    > ch oczekiwań'? Jakie to niby oczekiwania?

    Zauważyłaś chyba że dyskusja wychodzi nieco pozo ten wątek ogólnie w temacie wypowiedzi na forum.

    > aną uwzględnione? Że faceci będą na tyle myśleć, żeby rozumieć, że panienka z p
    > ornola to aktorka a kobieta, którą mają w łóżku to pełnoprawna partnerka

    Dobrze masz opanowaną gadkę o gamie kobiecych potrzeb Bonitka, natomiast potrzeby mężczyzn wizualizowane w pornosach w tym przypadku konsekwentnie WYPIERASZ.
    Zastanów się w takim razie jak TY możesz widzieć w takim razie mężczyzna jako pełnoprawnych partnerów?
    Partnerstwo to z definicji coś za coś.

    --
    Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
  • mujer_bonita 28.12.11, 11:16
    urquhart napisał:
    > Zauważyłaś chyba że dyskusja wychodzi nieco pozo ten wątek ogólnie w temacie wy
    > powiedzi na forum.

    Jesteś chyba jedyną osobą na forum, która takie wypowiedzi 'widzi'.

    > Dobrze masz opanowaną gadkę o gamie kobiecych potrzeb Bonitka, natomiast potrze
    > by mężczyzn wizualizowane w pornosach w tym przypadku konsekwentnie WYPIERASZ.

    A czytać Urqu potrafi? Ile razy w tej dyskusji napisałam, że porno pokazuje seks z MĘSKIEJ perspektywy? Ile razy napisałam, że obrazuje MĘSKIE fantazje? Przeczytaj jeszcze raz i policz.

    --
    Uzależnienie
  • urquhart 28.12.11, 12:21
    mujer_bonita napisała:
    > A czytać Urqu potrafi? Ile razy w tej dyskusji napisałam, że porno pokazuje sek
    > s z MĘSKIEJ perspektywy? Ile razy napisałam, że obrazuje MĘSKIE fantazje? Przec
    > zytaj jeszcze raz i policz.

    Primo wszędzie piszą że ilość kobiet konsumentów pornografii znacząco rośnie , więc przesada z tymi męskimi fantazjami. Dlatego interesujący jest głos owej intrygującej części która ma przyznaje się do tego zamiast przejmować się testamentem sfrustrowanej Dworkin i parafialnymi zasadami czego kobiecie nie wypada.
    Secundo jeżeli nawet to męskie fantazje to też powinny być kluczowe i istotne w dyskusji partnerskiej, na zasadzie raz po mojemu raz po twojemu.

    --
    Bo z różnych gratyfikacji, jakie można mieć w życiu w miarę szybko, dwie są najsilniejsze. To seks i narkotyki.Z tym, że narkotyki zawsze są oszukańczą przyjemnością, a seks – jeśli my go nie oszukujemy, też nas nie oszuka (Wiesław Sokoluk).
  • mujer_bonita 28.12.11, 12:29
    urquhart napisał:
    > Secundo jeżeli nawet to męskie fantazje

    Primo - nie o to pytałam.

    Secundo - jeszcze jeden post temu pisałeś o 'potrzebach mężczyzn wyrażanych w pornosach' a teraz to już 'JEŻELI NAWET to męskie fantazje'? Co jest? Zmieniamy front zależnie jak wygodnie?

    Terito - 'na zasadzie raz po mojemu raz po twojemu' niestety wymaga zrozumienia, że coś jest 'po mojemu a coś 'po twojemu' a nie obiektywnie słuszne bo aktorka w pornosie cieszyła się z wytrysku spermy na twarz.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 28.12.11, 12:34
    mujer_bonita napisała:


    > Terito - 'na zasadzie raz po mojemu raz po twojemu' niestety wymaga zrozumienia
    > , że coś jest 'po mojemu a coś 'po twojemu' a nie obiektywnie słuszne bo aktork
    > a w pornosie cieszyła się z wytrysku spermy na twarz.
    >
    :))oto przykład "przemocy" według Bonity.
    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • mujer_bonita 28.12.11, 12:39
    that.bitch.is.sick napisała:
    > :))oto przykład "przemocy" według Bonity.

    Sama nawet tytułu posta nie potrafisz napisać tylko bezmyślnie kopiujesz. O umiejętności czytania nawet nie wspomnę :D Echhh....

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 28.12.11, 14:19
    mujer_bonita napisała:

    > Terito - 'na zasadzie raz po mojemu raz po twojemu' niestety wymaga zrozumienia
    > , że coś jest 'po mojemu a coś 'po twojemu' a nie obiektywnie słuszne bo aktork
    > a w pornosie cieszyła się z wytrysku spermy na twarz.

    Jak ktoś nie potrafi się cieszyć z rzeczy drobnych to nie ma nadziei że znajdzie w czymkolwiek upodobanie (np. w ass smoothie).
  • mujer_bonita 28.12.11, 10:30
    yoric napisał:
    > > To ciekawe bo ja NIGDY nie zniżyłam się do wypowiedzi na poziomie 'penis
    > cię swędzi', 'sperma uderzyła Ci do głowy' czy ktoś Ci jaja ścisnął'.
    >
    > > Personalne walenie po jajach zamiast argumentów.
    >
    > Wesołych ;)

    Już zdaje się ustaliliśmy, że w wyrywaniu zdań z kontekstu jesteś mistrzem. Dziękuję za przypomnienie.

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 28.12.11, 14:00
    bo przykro się robi.
    Stara gwardia, takie doświadczenie a zatraciliście całkowicie dystans do tutejszych dyskusji. Ja rozumiem, fajnie jest od czasu do czasu wspomnieć o zwiędłych cyckach czy cienkim fiucie adwersarza co by było kolorowiej ale sorry... po wszystkim to mamy ze sobą wódkę pić i obmyślać nowe metody gnębienia przygodnych gimbusów a nie gówno z kurtki czyścić.

    Powtórzę - DYSTANS

    Co do 'meritum' dyskusji, to dajcie spokój. Jakaś cwaniara z show-media-biznesu rzuciła hasło w stylu "wszystkie czarnuchy w prześcieradłach to Al-Kaida" i wielka podnieta nastąpiła.

    Co do samego porno to równie dobrze można by 'analizować' zgubny wpływ wody na ludzką skórę określenia czy chodzi o wodę słodką, słoną, z Krynicy czy z Fukushimy itd... Po prostu zwykła piana, z której wypływają pieniądze.

    PS. Bonitka, najwięcej uprzedmiotowienia kobiet jest w cale nie małym segmencie femdom porno, prawda? :DDD

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 28.12.11, 14:31
    songo3000 napisał:
    > Co do 'meritum' dyskusji, to dajcie spokój. Jakaś cwaniara z show-media-biznesu
    > rzuciła hasło w stylu "wszystkie czarnuchy w prześcieradłach to Al-Kaida" i wi
    > elka podnieta nastąpiła.
    >
    > Co do samego porno to równie dobrze można by 'analizować' zgubny wpływ wody na
    > ludzką skórę określenia czy chodzi o wodę słodką, słoną, z Krynicy czy z Fukush
    > imy itd... Po prostu zwykła piana, z której wypływają pieniądze.

    I znów mamy 'prawdę objawioną'. Porno super jest i basta! Ktokolwiek śmie to negować w jakikolwiek sposób należy go sprowadzić do parteru, wyśmiać etc. Nie ma dyskusji!

    Swoją drogą - taką postawą robicie DOKŁADNIE to samo co zarzucie autorce filmu. Rzucacie hasła na poziomie "wszystkie czarnuchy w prześcieradłach to Al-Kaida". Wszyscy, którzy śmią nie zgodzić się z 'prawdą objawioną' są beeeeeeee!!!!

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 28.12.11, 15:49
    mujer_bonita napisała:
    > I znów mamy 'prawdę objawioną'. Porno super jest i basta!

    Bo jest super! Jak jedzenie.

    > Ktokolwiek śmie to negować w jakikolwiek sposób należy go sprowadzić do
    > parteru, wyśmiać etc.

    Tylko jaki sens ma rozmowa o jedzeniu - z anorektyczką? Rezultatem ma być zredukowanie nam, normalnie się odżywiającym, porcji o połowę (bo kompromis...)?
  • songo3000 28.12.11, 16:20
    > I znów mamy 'prawdę objawioną'. Porno super jest i basta! Ktokolwiek śmie to ne
    Bonitka, koleżanko, pocieszycielko i miłości ty moja.... pomroczność jasna po świętach Cię dopadła czy co? :)))
    A w ogóle to jesteś wredna - tym swoim 'wyprzedzającym atakiem' nie dałaś mi tu szansy na sklecenie hymnu pochwalnego o dobrym porno. Normalnie jakbym w "Psach" rolę dostał ;P
    www.youtube.com/watch?v=w8E_YOlNdxE
    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 28.12.11, 16:27
    songo3000 napisał:
    > > I znów mamy 'prawdę objawioną'. Porno super jest i basta! Ktokolwiek śmie
    > to ne
    > Bonitka, koleżanko, pocieszycielko i miłości ty moja.... pomroczność jasna po ś
    > więtach Cię dopadła czy co? :)))

    Dopadłaby... gdybym piła :P

    A tak na serio - mamy tu do czynienia z klasycznym słoniem w pokoju. Tym razem w męskim wydaniu. Coś, o czym się nie mówi - chyba, że dobrze. Krytykować nie wolno, rozmawiać nie wolno. Tylko chwalić. Wszelkie podniesienie tematu spotyka się z solidarnością jąder większości panów.

    Czyż to nie klasyka?

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 28.12.11, 16:47
    Zara zara, zdaje się, że nie dyskutujesz tu solidarnością jąder tylko ze mną. Czyli JA JA i tylko JA i niech się arabusy ze swoim ego schowają :)
    A tak się składa, że ja to łaskawie wypowiedziałem się o różnorodności pornoli jako kropel wody w jeziorze. Różnorodność implikuje różność oddziaływań, całe spektrum pomiędzy pozytywem a negatywem w danej sytuacji, czyż nie?
    No fakt, bąknąłem tam coś o przykładzie złego porno z panią z pejczem na pierwszym planie :P

    Z tym niepiciem... no, i wszystko jasne :)

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 28.12.11, 17:34
    songo3000 napisał:
    > Zara zara, zdaje się, że nie dyskutujesz tu solidarnością jąder tylko ze mną. C
    > zyli JA JA i tylko JA i niech się arabusy ze swoim ego schowają :)
    > A tak się składa, że ja to łaskawie wypowiedziałem się o różnorodności pornoli
    > jako kropel wody w jeziorze. Różnorodność implikuje różność oddziaływań, całe s
    > pektrum pomiędzy pozytywem a negatywem w danej sytuacji, czyż nie?
    > No fakt, bąknąłem tam coś o przykładzie złego porno z panią z pejczem na pierws
    > zym planie :P

    No jak już się wywołałeś do tablicy - zdaje się, że już dyskutowaliśmy o 'różnorodności' porno i kwestii co jest najczęściej wybierane? To pytania reoryczne do refkelsji:
    1. jaki % oglądających wybiera porno 'wyższego' sortu a jaki wybiera rąbankę (byle darmo)
    2. jaki % oglądających SZUKA czegoś ciekawszego w porno a jaki chce się po prostu szybko zaspokoić?
    3. jaki % oglądających porno panów kiedykolwiek sięgnęło po omawiane tutaj tzw. 'kobiece porno' w celu chociażby wzbogacenia doświadczeń?

    Tak - w McDonaldzie też sprzedają warzywa ale nikt trzeźwo myślący dla zdrowej kuchni się tam nie wybiera :P

    --
    Uzależnienie
  • sea.sea 28.12.11, 17:58
    Szczerze, to ja nie znam żadnej niewiasty, która by deklarowała oglądanie kobiecego porno. Wszystkie, które się przyznają do oglądania [a trochę takich znam, bo siedzę też na dużym forum erotycznym], twierdzą, że oglądają zwykłe, męskie i to raczej w wersji hard niż soft. Ta obserwacja się kłóci z tym, co w arcie o damskim porno relacjonuje w WO Długołęcka. Ciekawostka przyrodnicza taka.
  • mujer_bonita 28.12.11, 18:03
    sea.sea napisała:
    > Ciekawostka przyrodnicza taka.

    No wiesz - u mnie trzeci krzyżyk na karku a pierwsze 'damskie porno' to obejrzałam ze 3 lata temu :P Ale ja raczej z frakcji czytelniczej jestem :D

    > Wszystkie, które się przyznają do oglądania [a trochę takich znam,
    > bo siedzę też na dużym forum erotycznym], twierdzą, że oglądają zwykłe, męskie

    No dobra - to teraz zastanów się jaki % kobiet stanowią te wspomniane powyżej? A jaki % nie ogląda porno wcale bo im to 'zwykłe męskie' nie odpowiada? To raczej kwestia do refleksji.

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 28.12.11, 18:08
    A ile % kobiet w życiu orgazmu nie osiągnęło bo dotykanie się 'tam' jest fe? I w związku z tym ciekawostka - czego trzeba zakazać: masturbacji czy orgazmu?
    Tak w temacie refleksji :)

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 28.12.11, 18:12
    songo3000 napisał:
    > A ile % kobiet w życiu orgazmu nie osiągnęło bo dotykanie się 'tam' jest fe? I
    > w związku z tym ciekawostka - czego trzeba zakazać: masturbacji czy orgazmu?
    > Tak w temacie refleksji :)

    Wrrr... a kto tu mówi cokolwiek o ZAKAZYWANIU?

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 28.12.11, 18:18
    Ja mówię :) To takie silne i samcze :))

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • i_dood 28.12.11, 18:39
    songo3000 napisał:

    > A ile % kobiet w życiu orgazmu nie osiągnęło bo dotykanie się 'tam' jest fe?

    Po to mężczyźni (znów wszystko na naszej głowie!) wymyślili poduszki, ręczniki (zwinięte w rulon), baterie łazienkowe oraz prysznice (notuje się użycie tych i tych) a nawet futryny, ba - noski od misiów pluszowych (i w ogóle - całe misie) żeby kobiety nie musiały się tam dotykać palcyma!
  • sea.sea 28.12.11, 18:15
    > A jaki % nie ogląda porno wcale bo im to 'zwykłe męskie' nie odpowiada?
    Nie bij, ale mnie z obserwacji wynika coś zupełnie śmiesznego. Mianowicie, że kobiety [wiek: 18-30, bo takich jest najwięcej na tamtym forum] się dzielą na dwie frakcje. Mianowicie: frakcja "wszystko" i frakcja "nic". Frakcja "wszystko" ogląda te pornole, lubi anal, klapsy, spusty na twarz i w ogóle gdziekolwiek, liberalność łóżkowa wyłącza im się dopiero w okolicach mowy o trójkącie/swingu. Frakcja "nic" natomiast nie ogląda żadnego porno nie dlatego, że nie ma dobrego, damskiego porno, a dlatego, że porno nie lubi z definicji, w ogóle mało co lubi, większość czynności jest dla nich upokarzająca/bolesna/nieinteresująca, najchętniej to po misjonarsku, przy zgaszonym świetle, tylko po sobotniej kąpieli i nigdy z własnej inicjatywy. Nie przejaskrawiam :) Pomińmy tutaj czynnik gawędziarstwa i autoreklamy, który może wpływać na wypowiedzi frakcji "wszystko" i potencjalną niestaranność łóżkową partnerów dziewczyn z frakcji "nic". Ale mnie zastanawia, gdzie się podziewa frakcja "środek", czyli ta, do której zapewne jest adresowane porno "damskie" czy też "soft"? :)
  • urquhart 28.12.11, 18:21
    Sea, po pierwsze napisz o jakie forum chodzi, skoro zaglądasz i nie jest złe, nie ma się co czaić.
    Po drugie "frakcja nic", jak to nazwałaś jaką ma motywację twoim zdaniem żeby tam wchodzić dyskutować i zawracać głowę sobie i innym skoro "w ogóle mało co lubi, większość czynności jest dla nich upokarzająca/bolesna nieinteresująca"?

    --
    Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
  • sea.sea 28.12.11, 18:42
    Złe nie było, ale się spsuło nieco, za dużo młodzieży tam włazi, z egzystencjalnymi dylematami w stylu "napisał do mnie w święta tylko 3 smsy - jak myślicie, czy mnie jeszcze kocha?". Stara, sensowna gwardia w większości odpłynęła, ja tam się bujam z sentymentu, bo z niektórymi jeszcze chadzam na wino ;)
    Ale do ad remu: frakcja "nic" rejestruje się i korzysta choćby po to, żeby się poskarżyć na swoich facetów, że chcą tego czy tamtego, albo, że przyłapały ich na tym lub owym i czy oni zdaniem forum są aby normalni? Rejestrują się także smutni panowie związani z reprezentantkami frakcji "nic", dopytując, co by tu zrobić, żeby wykrzesać z partnerki choćby cień entuzjazmu i wyskoczyć na chwilę z rutyny, bo zrobili już - i tu następuje wypis - i bez efektu. To akurat mniej więcej tak jak tu :)
  • i_dood 28.12.11, 18:56
    Po tym co nam tu opisała sea.sea nie mamy się co oszukiwać - ten cały SEKS jest jak ostatnie dni w Korei Północnej.
    Na co my w ogóle liczymy usiłując o nim dyskutować?
  • sea.sea 28.12.11, 19:01
    No jak to, co czasu nazabijasz, to Twoje :)
    A poważnie - im dłużej śledzę temat, tym bardziej dochodzę do wniosku, że jak coś się łóżkowo spsuje albo nie chce śmigać, to rozwiązania są dwa: zagryźć zęby i cierpieć, lub wymienić współspacza na inny model. Przykładów, gdzie się udało coś unegocjować i naprawić ku satysfakcji obu stron jest przygnębiająco niewiele :(
  • yoric 28.12.11, 22:12
    > rozwiązania są dwa: zagryźć zęby
    > i cierpieć, lub wymienić współspacza na inny model. Przykładów, gdzie się udał
    > o coś unegocjować i naprawić ku satysfakcji obu stron jest przygnębiająco niewi
    > ele :(

    niestety. To jedna z konkluzji tego Forum.
    Przy czym zmiana na nowy model nie zwalnia od refleksji nad sobą, albo inaczej - zwalnia, ale też raczej na krótki okres, np. do kolejnej zmiany...
  • songo3000 28.12.11, 18:30
    > inicjatywy. Nie przejaskrawiam :) Pomińmy tutaj czynnik gawędziarstwa i autoreklamy
    Przestań, bo forum wyludnisz ;)

    > dziewczyn z frakcji "nic". Ale mnie zastanawia, gdzie się podziewa frakcja "środek", czyli ta,
    > której zapewne jest adresowane porno "damskie" czy też "soft"? :)
    Popatrz na rynek 'kobiecego porno' a dokładniej na ilość konsumentów. Śladową ilość w stosunku do innych kategorii odbiorców wliczając w to wredne feministki :) i masz odpowiedź.

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • songo3000 28.12.11, 18:16
    > 1. jaki %...
    Nie wiem. I Ty też nie wiesz. Możemy mieć swoje podejrzenia nacechowane swoimi oczekiwaniami. Czy w ogóle warto to rozważać?

    > Tak - w McDonaldzie też sprzedają warzywa ale nikt trzeźwo myślący dla zdrowej
    > kuchni się tam nie wybiera :P
    Nikt myślący w ogóle nie wybierze się do jakiejkolwiek komercyjnej żarłodajni w celu poszukiwania zdrowej kuchni. Za to tłumy walą zarówno na fast-foody jak i wszelakich restauracji tematycznych co by pobudzić się nowymi, czasami bardzo egzotycznymi smakami.

    Aha, kuchnia domowa bywa zdrowa. Czasami można z niej skorzystać w domu sąsiadów. Ba, nawet na wynos dostać.

    Teza "porno, samo zło" całkiem atrakcyjna ale więcej argumentów na nią znajdźmy :P

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • that.bitch.is.sick 28.12.11, 23:11
    mujer_bonita napisała:

    > No jak już się wywołałeś do tablicy - zdaje się, że już dyskutowaliśmy o 'różno
    > rodności' porno i kwestii co jest najczęściej wybierane? To pytania reoryczne d
    > o refkelsji:
    > 1. jaki % oglądających wybiera porno 'wyższego' sortu a jaki wybiera rąbankę (b
    > yle darmo)
    > 2. jaki % oglądających SZUKA czegoś ciekawszego w porno a jaki chce się po pros
    > tu szybko zaspokoić?
    > 3. jaki % oglądających porno panów kiedykolwiek sięgnęło po omawiane tutaj tzw.
    > 'kobiece porno' w celu chociażby wzbogacenia doświadczeń?
    >
    > Tak - w McDonaldzie też sprzedają warzywa ale nikt trzeźwo myślący dla zdrowej
    > kuchni się tam nie wybiera :P
    >
    Ja pierniczę. I taka jedna paranoiczna baba a dysputa na tyyle wątków i nie odpuści zawzięta i upierdliwa..tysiąc razy jej udowodniono że ma chore poglądy, a ona nie. Będzie na pięćset wątków powtarzać to samo. Od samego powtarzania rzeczy nie robią się bardziej prawdziwe.
    Oglądanie porno dla poszukiwania głębszych przeżyć artystycznych :-D - większej bzdury to nie czytałam już dawno.:) Porno ogląda się hmm impulsywnie i przy tym oglądaniu straaszni MY dobrze sobie robimy i to nie wymaga ubierania w żadną artystyczno-mistyczną formę. Powiem nawet że takie próby mają skutek pretensjonalny i komiczny. Czy jeszcze coś dziecku należy wyjaśnić?
    Do teatru, opery i na przedstawienia Warlikowskiego i Jarzyny chodzę w innym celu..


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 29.12.11, 09:06
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Od samego powtarzania rzeczy nie robią się bardziej prawdziwe.

    Przecież to kwintesencja ponowoczesności!
  • mujer_bonita 29.12.11, 10:07
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Oglądanie porno dla poszukiwania głębszych przeżyć artystycznych :-D - większej
    > bzdury to nie czytałam już dawno.:)

    No to widzisz - bardzo dobrze, że ja tego nie napisałam. Szkoda tylko, że nie potrafisz czytać i mi to przypisujesz.

    --
    Uzależnienie
  • urquhart 28.12.11, 15:30
    songo3000 napisał:

    > bo przykro się robi.
    > Stara gwardia, takie doświadczenie a zatraciliście całkowicie dystans(...)
    > Powtórzę - DYSTANS

    E, tam, z pokłosiem i różnymi echami pociesznego "naukowego dorobku" Andrei Dworkin:" pornografia to teoria, gwałt to praktyka" zawsze ciekawie jest podyskutować :)

    --
    Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
  • yoric 28.12.11, 16:10
    > > Stara gwardia, takie doświadczenie a zatraciliście całkowicie dystans(...

    ale trochę ma rację. Sam ostatnio gdzieś tam wspomniałem, że przydałoby się więcej olewającego humoru a la Songo.

    > E, tam, z pokłosiem... zawsze ciekawie jest podyskutować :)

    owszem, owszem, ale tutaj forma zjadła treść. Pomijając wycieczki personalne, do rozmów o "porno w ogóle" mamy tutaj z 10 wątków. Mnie zainteresował fakt, że film jawnie ideologiczny jest przebierany w szaty obiektywnego głosu w dyskusji i zaglądania za kulisy. A później - fakt, że takie ideologiczne filmy robi się za państwowe dotacje. Ten wątek dyskusji jakoś się nie utrzymał, niestety.
  • i_dood 28.12.11, 16:21
    yoric napisał:

    > takie ideologiczne filmy robi się za państwowe dotacje.

    A za jakie niby? Rewolucjoniści nie są aż tak głupi by sobie dla Sprawy od ust odejmować. Gdyby nie zdzierane przemocą z ludzi pieniądze takie niedojdy i dziwolągi jak wspomniany wcześniej von Trier czy Almodovar musieliby z wydłubywać kit z okien żeby przeżyć, bo pies z kulawą nogą nie zapłaciłby z własnej kieszeni na produkowanie ich szajsu.
  • songo3000 28.12.11, 16:56
    Wszystkie pieniądze są publiczne bo emituje się je jako bilety Narodowego Banku Polskiego...

    O kuźwa... Skarb Państwa ma w tym banku tylko parę procent realnych udziałów (formalnie 1%) a reszta to prywata. Czyli jednak dzieła nasze poliwoodzkie robione są za prywatne pieniądze, hehe

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • i_dood 28.12.11, 17:48
    Panie! To już nie te czasy że Władza zamykała w więzieniach pierwotne, prymitywne formy przedsiębiorców za przekuwanie groszaków na medaliki lub podkładki pod śruby!
  • songo3000 28.12.11, 18:04
    Oczywiście! Teraz daje im się kredyt nie do spłacenia :)

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • urquhart 28.12.11, 17:03
    yoric napisał:
    > o rozmów o "porno w ogóle" mamy tutaj z 10 wątków. Mnie zainteresował fakt, że
    > film jawnie ideologiczny jest przebierany w szaty obiektywnego głosu w dyskusji
    > i zaglądania za kulisy. A później - fakt, że takie ideologiczne filmy robi się
    > za państwowe dotacje. Ten wątek dyskusji jakoś się nie utrzymał, niestety.

    Niestety jak widzisz poza warstwą konsumpcyjną dla mężczyzn porno ma w dyskusji zwykle element wartościowania prymitywizmu i opresyjności męskich potrzeb. Spodobało mi się kiedyś jak to jak ujęła to wartościowanie dyżurna psychoterapeutka na ŻR:

    "Fakt, że kobieta w związku ma mniejsze potrzeby seksualne i nie godzi się na wszystkie proponowane praktyki, nie jest równoznaczne z tym, że mężczyzna, który je proponuje jest szowinistą, agresorem lub seksoholikiem. W takiej sytuacji jej daje się prawo uświęconej od razu odmowy, a jego skazuje się na pobłażliwy margines niedojrzałości, hedonizmu, prostackich męskich potrzeb inspirowanych niemieckim porno. To kolejne uproszczenie, które zaczyna sytuować kobietę wyżej mężczyzny i na to jest obliczone."
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,123047079,123139313,Re_Zdrada_wielokrotna_do_Pani_ekspert.html
    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć.(Lew Starowicz)
  • mujer_bonita 28.12.11, 17:14
    urquhart napisał:
    > "Fakt, że kobieta w związku ma mniejsze potrzeby seksualne i nie godzi się na w
    > szystkie proponowane praktyki, nie jest równoznaczne z tym, że mężczyzna, który
    > je proponuje jest szowinistą, agresorem lub seksoholikiem. W takiej sytuacji j
    > ej daje się prawo uświęconej od razu odmowy, a jego skazuje się na pobłażliwy m
    > argines niedojrzałości, hedonizmu, prostackich męskich potrzeb inspirowanych ni
    > emieckim porno. To kolejne uproszczenie, które zaczyna sytuować kobietę wyżej m
    > ężczyzny i na to jest obliczone."

    Widzisz - to co zacytowałeś prawie pasuje do tematu. Tyle, że 'PRAWIE' robi różnicę.

    Nie jest niczym złym proponowanie czegokolwiek. Zaproponowanie przez kobietę romantycznego wypadu do Paryża nie czyni z niej infantylnej pensjonarki, choć wielu panów tak to widzi. Tyle, że 'proponowanie' to nie wychodzenie z pozycji prawdy absolutnej. Tego co być powinno i 'to normalne, że ja chcę a Ty jesteś zła/zły że mi tego nie dajesz'.

    Urqu - Ty jesteś pierwszym na forum do ganienia romansów i komedii romantycznych. Bo nie pokazują prawdy, bo potem kobietom się coś wydaje. Dlaczego w drugą stronę tego nie rozumiesz? Dlaczego tak trudno mężczyznom dostrzec, jaki wpływ ma porno na ich zachowanie, preferencje, oczekiwania? Zaćma jakaś czy co?

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 28.12.11, 17:28
    mujer_bonita napisała:

    > Widzisz - to co zacytowałeś prawie pasuje do tematu. Tyle, że 'PRAWIE' robi róż
    > nicę.
    >
    > Nie jest niczym złym proponowanie czegokolwiek. Zaproponowanie przez kobietę ro
    > mantycznego wypadu do Paryża nie czyni z niej infantylnej pensjonarki, choć wie
    > lu panów tak to widzi. Tyle, że 'proponowanie' to nie wychodzenie z pozycji pra
    > wdy absolutnej. Tego co być powinno i 'to normalne, że ja chcę a Ty jesteś zła/
    > zły że mi tego nie dajesz'.
    >
    > Urqu - Ty jesteś pierwszym na forum do ganienia romansów i komedii romantycznyc
    > h. Bo nie pokazują prawdy, bo potem kobietom się coś wydaje. Dlaczego w drugą s
    > tronę tego nie rozumiesz? Dlaczego tak trudno mężczyznom dostrzec, jaki wpływ m
    > a porno na ich zachowanie, preferencje, oczekiwania? Zaćma jakaś czy co?
    >

    Twoje porównania są totalnie nieadekwatne. Zakłada się z reguły że obie płcie lubią seks i potrzebują wspólnej aktywności w tej sferze.
    Paniom które nad urozmaicony seks przedkładają wycieczkę krajoznawczą, należy chyba podziękować za wspólpracę. Wątpię aby wzajemne potrzeby zostały zrozumiane.


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 28.12.11, 17:59
    mujer_bonita napisała:

    > Zaproponowanie przez kobietę romantycznego wypadu do Paryża

    Nie, między naszymi płciami nigdy nie dojdzie do porozumienia, właściwie rozkraczamy się już nieuchronnie. Facetowi wystarczy pokazać rowek w dekolcie i już jest gotowy a kobietę trzeba wieźć na koniec świata, nie szczędząc czasu i środków finansowych. nie to żebym miał coś przeciwko Paryżowi, bo sam niedawno byłem nad j. Garda i to sam z sobą, dla ładnych widoków ale jeżeli chodzi o seks - zaczynam rozumieć pederastów. Wbrew bajdurzeniom tych starych, siwych, jak Biedroń, młode homiki interesuje tylko wejście na dedykowaną stronę, zaraz potem telefon żeby ustalić który konkretnie szalet i już.
    Czysta przyjemność a nie męka!
    Czuję że tak zacznę robić. I tylko za cyckami się będzie cknić...
  • songo3000 28.12.11, 18:33
    Nu, na hiszpana w pasterkę to już z takim nie pojedziesz ;)

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • efi-efi 29.12.11, 08:07
    sea.sea napisała:
    >dzielą na dwie frakcje. Mianowicie: frakcja "wszystko" i frakcja "nic". Frakcja "wszystko" >ogląda te pornole, lubi anal, klapsy, spusty na twarz i w ogóle gdziekolwiek, liberalność >łóżkowa wyłącza im się dopiero w okolicach mowy o trójkącie/swingu. Frakcja "nic" >natomiast nie ogląda żadnego porno nie dlatego, że nie ma dobrego, damskiego porno, a >dlatego, że porno nie lubi z definicji, w ogóle mało co lubi, większość czynności jest dla nich >upokarzająca/bolesna/nieinteresująca, najchętniej to po misjonarsku, przy zgaszonym >świetle, tylko po sobotniej kąpieli i nigdy z własnej inicjatywy. Nie przejaskrawiam :) >Pomińmy tutaj czynnik gawędziarstwa i autoreklamy, który może wpływać na wypowiedzi >frakcji "wszystko" i potencjalną niestaranność łóżkową partnerów dziewczyn z frakcji "nic". >Ale mnie zastanawia, gdzie się podziewa frakcja "środek", czyli ta, do której zapewne jest >adresowane porno "damskie" czy też "soft"? :)

    - A czy ktoś z panów wziął pod uwagę, że frakcja "wszystko" wcale nie musi oglądać porno, ba może ich nie lubić? :)
    Niektórzy/re wolą być twórcami niż odtwórcami we własnej sypialni . I inspiracji szukają we własnej głowie, a nie w filmach xxx.
  • i_dood 29.12.11, 09:10
    efi-efi napisała:

    > - A czy ktoś z panów wziął pod uwagę, że frakcja "wszystko" wcale nie musi oglą
    > dać porno, ba może ich nie lubić? :)
    > Niektórzy/re wolą być twórcami niż odtwórcami we własnej sypialni . I inspiracj
    > i szukają we własnej głowie, a nie w filmach xxx.

    Część, to ja, Mujer Bonita ;)
    A kto niby byłby w stanie wymyślić sobie sam w swojej głowie taki - wytrysk na twarz?
    Takiego fenomenu nie odnotowano w żadnej kulturze pierwotnej (nawet u Szwedów!).
  • mujer_bonita 29.12.11, 10:10
    efi-efi napisała:
    > - A czy ktoś z panów wziął pod uwagę, że frakcja "wszystko" wcale nie musi oglą
    > dać porno, ba może ich nie lubić? :)
    > Niektórzy/re wolą być twórcami niż odtwórcami we własnej sypialni . I inspiracj
    > i szukają we własnej głowie, a nie w filmach xxx.

    Porno to mniej więcej to samo co w świecie kulinariów fast-food. Są ludzie, którzy śmieciowego jedzenia nie tykają - czy to znaczy, że nie lubią jeść? Nie znają się na kuchni? A może wręcz odwrotnie?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 29.12.11, 10:19
    mujer_bonita napisała:

    > Porno to mniej więcej to samo co w świecie kulinariów fast-food. Są ludzie, któ
    > rzy śmieciowego jedzenia nie tykają - czy to znaczy, że nie lubią jeść?

    Jaki znowu fast-food? Porno to Danonek, metoda na głoda. Zdrowy, wzmacnia kości, reguluje florę jelitową, dzieci go uwiel... no, mniejsza z tym.
    Masz skłonność do przesady.
  • mujer_bonita 29.12.11, 10:23
    i_dood napisał:
    > Danonek, metoda na głoda. Zdrowy, wzmacnia kości,
    > reguluje florę jelitową, dzieci go uwiel... no, mniejsza z tym.

    Danonek zdrowy :D :D :D No cóż... niesamowity triumf reklamy :D

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 29.12.11, 11:00
    Nie Bonitka, porno to jeden z przejawów jedzenia. Jeśli już do fast-food jest tu jego mainstream-em.

    Powtarzam - jeżeli upierasz się przy tezie, że cała pornografia jest z gruntu negatywna to ok. Ale daj w końcu jakieś argumenty.

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 29.12.11, 11:11
    songo3000 napisał:
    > Powtarzam - jeżeli upierasz się przy tezie, że cała pornografia jest z gruntu n
    > egatywna to ok. Ale daj w końcu jakieś argumenty.

    Nie nie 'upieram się' - nic takiego nawet nie napisałam. A argumentów na to co rzeczywiście napisałam podałam sporo - chociażby zalinkowany materiał i konkretnie zacytowane z niego fragmenty. Wystarczy czytać, co niestety widać w zaślepieniu niewiele osób tutaj robi.

    --
    Uzależnienie
  • songo3000 29.12.11, 22:30
    Do Juranda ze Spychowa to mi jeszcze daleko. Przytoczone przez Ciebie argumenty dotyczą CZĘŚCI (jak rozumiem, całkiem sporej) produkcji porno. Za to widzę tu WYRAŹNĄ próbę rozszerzenia tego na całokształt porno. Krótko - jest tak czy nie jest?

    Mały hint - byłem ostatnio w warszawskim Muzeum Erotyki. Ponad połowa dzieł to pierwszej klasy porno, łącznie z zdelegalizowaną ostatnio zoofilią. Jakiegokolwiek śladu złego oddziaływania nikt ze zwiedzających się nie doszukał.

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 29.12.11, 23:10
    songo3000 napisał:
    > Do Juranda ze Spychowa to mi jeszcze daleko. Przytoczone przez Ciebie argumenty
    > dotyczą CZĘŚCI (jak rozumiem, całkiem sporej) produkcji porno. Za to widzę tu
    > WYRAŹNĄ próbę rozszerzenia tego na całokształt porno. Krótko - jest tak czy nie
    > jest?

    Powyżej ilu % można mówić według Ciebie o prawidłowości w zjawisku? Bo o tym jest mowa. Nie - nie o tym, że każdy kawałek porno takie konkretne cechy posiada - w końcu jest kobiece porno, które pokazuje zupełnie co innego. To jednak kropla w morzu. Czy wyjątek obala czy potwierdza regułę?

    PS. W Muzeum Erotyki pierwszy raz byłam ładnych kilkanaście lat temu - jeszcze w liceum. I jeszcze żyje :P

    --
    Uzależnienie
  • sea.sea 29.12.11, 13:01
    Nie upieram się przy wyciąganiu wniosków z tej obserwacji, bo i próba nie jest jakaś specjalnie wielka i reprezentacyjna, ale znane mi kobiety, które nie lubią porno, nie lubią go nie dlatego, że uważają, że w porno kobiety są traktowane przedmiotowo. Nie dlatego, że w filmach porno kobiety mają orgazmy od czynności, które przeciętną kobietę by bolały, albo nie sprawiały by jej żadnej przyjemności. Itp. Nie dlatego, że ich faceci potem próbują przenieść jakieś co bardziej hardcorowe zachowania do własnych łóżek.
    One nie lubią porno, bo tam są gołe baby. I one są o te gołe baby zwyczajnie zazdrosne. Tak samo by były zazdrosne, gdyby przyłapały swojego chłopa na przeglądaniu katalogu bielizny bez intencji zrobienia im prezentu :)
  • that.bitch.is.sick 29.12.11, 13:11
    sea.sea napisała:

    > Nie upieram się przy wyciąganiu wniosków z tej obserwacji, bo i próba nie jest
    > jakaś specjalnie wielka i reprezentacyjna, ale znane mi kobiety, które nie lubi
    > ą porno, nie lubią go nie dlatego, że uważają, że w porno kobiety są traktowane
    > przedmiotowo. Nie dlatego, że w filmach porno kobiety mają orgazmy od czynnośc
    > i, które przeciętną kobietę by bolały, albo nie sprawiały by jej żadnej przyjem
    > ności. Itp. Nie dlatego, że ich faceci potem próbują przenieść jakieś co bardzi
    > ej hardcorowe zachowania do własnych łóżek.
    > One nie lubią porno, bo tam są gołe baby. I one są o te gołe baby zwyczajnie za
    > zdrosne. Tak samo by były zazdrosne, gdyby przyłapały swojego chłopa na przeglą
    > daniu katalogu bielizny bez intencji zrobienia im prezentu :)

    Oczywiście. Ta cała kampania walki z porno to festiwal zawiści i zaborczości. Ponadto przecież niektóre apodyktyczne niunie nie mogą dopuścić, żeby facet miał wentyl bezpieczeństwa w postaci porno. To kwestia władzy. On tylko na nie musi się patrzeć. Nie szkodzi że od tego faceci robią się beznadziejnie gnuśni i nudni jak sflaczała skarpetka, jeśli stosują się do zaleceń tego typu kobiet. jej wystarczy że ma swoją własność.

    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 13:56
    > Oczywiście. Ta cała kampania walki z porno to festiwal zawiści i zaborczości. P

    A może nie do końca? Może "autorom kampanii" chodzi o to, żeby przy odbiorze produktu mieć świadomość tego, w jakich okolicznościach on powstawał? Trochę mi to się kojarzy z krucjatą zażartych wegetarian "zobacz, skąd się biorą kotleciki".

    Na przykład ja, odbiorca kotlecików, nie chcę oglądać, jak hoduje i zabija się zwierzęta. Ja, odbiorca pornografii, chcę też mieć pewność, że umiem odróżnić dobrze maskowane cierpienie od autentycznej frajdy- bo tylko to drugie mnie interesuje w pornografii.

    Akurat nie myślę, żeby pani Jadowska mogła mnie wytrącić z błogiego poczucia, że umiem. Dawno temu zdarzyło mi się oglądać rodzime porno i zapach gotowanej kapusty wyzierał z ekranu - nie sądzę, żeby gotowy, przaśno-buraczany produkt miał jeszcze bardziej przaśno-buraczane zaplecze powstania.

    Nie tylko dlatego pani Jadowska nie przekona mnie, że porno to czyste zło (świadomość, że nie jest to same dobro, mam). Drugim powodem jest pewność, że ograniczyła się ona do bardzo płytkiego i powierzchownego przestudiowania tematu. Ale na podstawie poznanego wycinka głosi prawdy objawione na temat zjawiska w ogóle.
  • mujer_bonita 29.12.11, 14:18
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Ale na podstawie poznanego wycinka głosi prawdy objawione na temat zjawiska
    > w ogóle.

    Tylko ciekawe, że te same 'prawdy' mówią seksuolodzy. Te same 'prawdy' znajdziesz w dokumentach bardzo szeroko badających pornografię.

    Ale po co w ogóle zajmować się tematem? Lepiej żyć w błogim przeświadczeniu, że wszystko jest OK. Lepiej nie wiedzieć!

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 14:26
    >
    > Tylko ciekawe, że te same 'prawdy' mówią seksuolodzy.

    Konkretnie jakie?
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 14:28
    i jacy?
  • mujer_bonita 29.12.11, 14:31
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > i jacy?

    Do jasnej ciasnej - czy umiejętność CZYTANIA zanikła w narodzie?

    ZALINKOWAŁAM - cały wielki materiał. Następnie cytowałam fragmenty. Tak ciężko się wysilić? Za duże wymagania? Może w formie obrazkowej dostarczyć, żeby łatwiej było?

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 14:55
    > Do jasnej ciasnej - czy umiejętność CZYTANIA zanikła w narodzie?
    >
    > ZALINKOWAŁAM - cały wielki materiał. Następnie cytowałam fragmenty. Tak ciężko
    > się wysilić? Za duże wymagania? Może w formie obrazkowej dostarczyć, żeby łatwi
    > ej było?

    Bonita, znowu jesteś agresywna i toczysz pianę.

    Zadałam konkrertne pytanie dotyczące konkretnych sformułowań i konkretnych osób.

    Wskaż mi seksuologów, którzy twierdzą, że "pornografia jest z gruntu zła". Na pewno nie należy do nich pani Długołęcka, któa pieje z zachwytów nad lesbijskim fistingiem i myślę, że daleka jest od potępiania porno.
  • mujer_bonita 29.12.11, 15:08
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Zadałam konkrertne pytanie dotyczące konkretnych sformułowań i konkretnych osób

    A ja to wcześniej zacytowałam - szacunek dla rozmówcy wymagałby odrobiny przyłożenia się i przeczytania tego co napisał. Tak - była to p. Długołęcka. I nigdzie nie pisałam o 'potępianiu' porno.

    Specjalnie dla Ciebie:

    Alicja Długołęcka, seksuolog, edukatorka seksualna:

    'Schematyzm typowych filmów pornograficznych prowadzi do tego, że kobieta jest postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efekt murowany. Nie krytykuję mężczyzn samych w sobie, bo wielu z nich ma autentycznie dobre chęci i dystans do tego, co oglądają. Krytykuję pornografię jako wyraz potwierdzania męskich stereotypów na temat seksualności, z taką samą szkodą dla obu płci. Przecież mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie pryskane zza kamery), spełniać określone warunki co do wielkości członka (co ma tak naprawdę trzeciorzędne znaczenie w seksie) i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek (ciężka praca). Ten problem dotyczy szczególnie młodych chłopaków, bo UCZĄ SIĘ NIEREALISTYCZNYCH I SZKODLIWYCH ZACHOWAŃ. Przyjmując takie wzorce, mają o wiele mniejsze szanse na zostanie dobrymi kochankami, bo będą mieć mnóstwo kompleksów i dziwaczne wyobrażenia na temat seksualności kobiet.'
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7505544,Kobiece_porno.html?as=4&startsz=x

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 16:16
    > A ja to wcześniej zacytowałam - szacunek dla rozmówcy wymagałby odrobiny przyło
    > żenia się i przeczytania tego co napisał. Tak - była to p. Długołęcka. I nigdzi
    > e nie pisałam o 'potępianiu' porno.


    Ale pani Jadowska potępia, a Ty twierdziłaś, że jej zdanie podzielają seksuolodzy.

    Co do zacytowanego fragmentu. Z tym, że pornografia jest dla dojrzałych ludzi, a nie dzieciaków szukających pierwszych informacji o seksualności, zgadzają się obie panie. Tylko że oprócz nich zgadzają się z tym chyba wszyscy zwolennicy porno z tego forum (no chyba, że Bitch się nie zgadza :-)) . Ten temat może więc zostawmy.

    Nie potrzebują filmu "Z miłości", żeby dostrzegać hamowane łzy, fizyczne cierpienie, fałszywą ekstazę, pogradliwe traktowanie i manipulację w filmie porno. Wiem, że w tym przemyśle funkcjonują również ludzie pogubieni, słabi i udający, że kręci ich to, co robią, wmanipulowani. Ale to jest tylko kawałek pornograficznej rzeczywistości.

    Nie jestem fanką BDSM, ale zdarzało mi się oglądać kilka filmów z tego nurtu. I wyobraź sobie, że nawet, jeśli akcja dotyczyła lizania butów, chodzenia na smyczy albo wpychania kutasa do granic uduszenia, to już po wszystkim, ona wyglądała na zadowoloną, a on wyglądał, jakby ją szanował.

    Nie jestem fanką naturalsów, ale zdarzyło mi się obejrzeć kilka filmów z tego nurtu. Taka pornografia nie różni się niczym od tego, co ludzie robią w sypialni - może tylko obecnością kamery. A jednak jest pornografią.

    Pani Długołęcka ma świadomość, że mówi tylko o fragmencie - o "schematycznych, typowych filmach". Pani Jadowska zna tylko tyle, ile obejrzała i myśli, że to wszystko - dlatego potępia pornografię w całości.
  • mujer_bonita 29.12.11, 16:30
    zyg_zyg_zyg napisała:
    > Ale pani Jadowska potępia, a Ty twierdziłaś, że jej zdanie podzielają seksuolod
    > zy.

    Gdzie 'potępia'? Pisze dlaczego jej zdaniem porno jest złe. To samo twierdzi Długołęcka.

    > Nie potrzebują filmu "Z miłości", żeby dostrzegać hamowane łzy, fizyczne cierpi
    > enie, fałszywą ekstazę, pogradliwe traktowanie i manipulację w filmie porno. Wi
    > em, że w tym przemyśle funkcjonują również ludzie pogubieni, słabi i udający, ż
    > e kręci ich to, co robią, wmanipulowani.

    Nie potrzebują? Bo ja mam wrażenie, że większość piszących w tym wątku PRZECZY właśnie temu co napisałaś. I skoro przyznajesz, że to prawda - skąd krytyka pokazującej to Jadowskiej?

    > Pani Długołęcka ma świadomość, że mówi tylko o fragmencie - o "schematycznych,
    > typowych filmach". Pani Jadowska zna tylko tyle, ile obejrzała i myśli, że to w
    > szystko - dlatego potępia pornografię w całości.

    'Fragment' czy mainstream?

    --
    Uzależnienie
  • yoric 29.12.11, 16:52
    "- Pornografia powinna zniknąć?
    - Pornografia jest czymś z gruntu złym. "

    > Gdzie 'potępia'? Pisze dlaczego jej zdaniem porno jest złe.

    Widzisz, Zyg? Nie "potępia". Pisze tylko, że "pornografia jest czymś z gruntu złym", co powinno zniknąć. Naucz się czytać ze zrozumieniem ;).
  • mujer_bonita 29.12.11, 16:58
    yoric napisał:
    > "- Pornografia powinna zniknąć?
    > - Pornografia jest czymś z gruntu złym. "
    >
    > > Gdzie 'potępia'? Pisze dlaczego jej zdaniem porno jest złe.
    >
    > Widzisz, Zyg? Nie "potępia". Pisze tylko, że "pornografia jest czymś z gruntu z
    > łym", co powinno zniknąć. Naucz się czytać ze zrozumieniem ;).


    Już raz pokazałam, że wyrwanie tego zdania z kontekstu wypacza jego sens. Stosujesz ten chwyt drugi raz. Myślisz, że czytelnicy tego forum są idiotami?


    Jadowska mówi:
    ''Pornografia jest czymś z gruntu złym. Opowiada o relacji seksualnej tylko z punktu widzenia mężczyzny, i to w nieprawdziwy sposób. Kobieta jest w porno traktowana jak przedmiot. Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje, kiedy tylko facet zdejmie spodnie. Nie mają skąd czerpać realnej wiedzy na ten temat. '

    Długołecka mówi:
    ''Schematyzm typowych filmów pornograficznych prowadzi do tego, że kobieta jest postrzegana jak wysokiej jakości sprzęt elektroniczny. Tu się naciśnie, tam przyciśnie i efekt murowany. Nie krytykuję mężczyzn samych w sobie, bo wielu z nich ma autentycznie dobre chęci i dystans do tego, co oglądają. Krytykuję pornografię jako wyraz potwierdzania męskich stereotypów na temat seksualności, z taką samą szkodą dla obu płci. Przecież mężczyźni w filmach porno są równie nieszczęśliwi - muszą mieć wytrysk za wytryskiem (najczęściej udaje je mydło w płynie pryskane zza kamery), spełniać określone warunki co do wielkości członka (co ma tak naprawdę trzeciorzędne znaczenie w seksie) i udawać reakcje podniecenia na widok aktorek (ciężka praca). Ten problem dotyczy szczególnie młodych chłopaków, bo UCZĄ SIĘ NIEREALISTYCZNYCH I SZKODLIWYCH ZACHOWAŃ. Przyjmując takie wzorce, mają o wiele mniejsze szanse na zostanie dobrymi kochankami, bo będą mieć mnóstwo kompleksów i dziwaczne wyobrażenia na temat seksualności kobiet.'


    Niesamowita zgodność. Tylko trzeba czytać w całości a nie wyrwane z kontekstu jedno zdanie. Nie traktuj nas jak idiotów Yoric bo sam sobie tym cenzurkę wystawiasz.

    --
    Uzależnienie
  • yoric 29.12.11, 17:32
    > Jadowska mówi:
    ''Pornografia jest czymś z gruntu złym. Opowiada o relacji seksualnej tylko z punktu widzenia mężczyzny, i to w nieprawdziwy sposób. Kobieta jest w porno traktowana jak przedmiot. Mężczyźni potem myślą, że tak należy się kochać - szybko, mocno, brutalnie. I są zdziwieni, kiedy się okazuje, że kobieta nie szczytuje, kiedy tylko facet zdejmie spodnie. Nie mają skąd czerpać realnej wiedzy na ten temat. '

    rozumiem, że ten cytat miałby być argument za tym, że Jadowska 'nie potępia' pornografii?
    No to CBDU :)
  • mujer_bonita 29.12.11, 17:38
    yoric napisał:
    > rozumiem, że ten cytat miałby być argument za tym, że Jadowska 'nie potępia' po
    > rnografii?
    > No to CBDU :)

    Ten cytat pokazuje, DLACZEGO Jadowska uważa pornografię za złą. I to DLACZEGO pokrywa się ze słowami Długołęckiej.

    Nie rób z siebie przygłupa Yoric. Przykro się to czyta.

    --
    Uzależnienie
  • that.bitch.is.sick 29.12.11, 18:40
    mujer_bonita napisała:

    > Ten cytat pokazuje, DLACZEGO Jadowska uważa pornografię za złą. I to DLACZEGO p
    > okrywa się ze słowami Długołęckiej.
    >
    Jadowska i Długołęcka reprezentują tą samą opcję światopoglądową. Ale to nie dowodzi jeszcze szkodliwości pornografii.

    >


    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • songo3000 29.12.11, 22:47
    Jadowska wyraźnie stwierdza: (a kto czytał całość ze zrozumieniem właśnie ten wie, że stwierdziła wielokrotnie) pornografia - CAŁA pornografia jest "czymś z gruntu złym". Tym samym generalizuje i POTĘPIA całokształt zjawiska nie mając ku temu żadnego aparatu badawczego.

    Bronisz jej stanowiska (bo mam nadzieję, że nie mizernej osoby) jak lwica ale ona... no sorry, kasę sobie przelicza. Po pobieżnym riserczu dla mnie jest jasne, że miernota umyśliła sobie wypromowanie się na obrońcę uciśnionych za pomocą krzykliwych i prostych hasełek co by na koncie dla potomstwa nie zabrakło w trudnych czasach. Ja rozumiem, każdy orze jak może ale żeby zaraz się tym podniecać?

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • mujer_bonita 29.12.11, 23:06
    songo3000 napisał:
    > Jadowska wyraźnie stwierdza: (a kto czytał całość ze zrozumieniem właśnie ten w
    > ie, że stwierdziła wielokrotnie) pornografia - CAŁA pornografia jest "czymś z g
    > runtu złym". Tym samym generalizuje i POTĘPIA całokształt zjawiska nie mając ku
    > temu żadnego aparatu badawczego.

    Przeczytałam ten fragment jeszcze raz i słowa 'cała' tam nie widzę. Jeżeli chcesz je tam widzieć - Twoja sprawa.

    Każde badanie, które stwierdza przewagę jakiegoś zjawiska jest generalizacją. Jadowska nie ma 'aparatu badawczego' - mają i mieli przed nią inni. Był wątek odnośnie dokumentów o porno - one też zauważają co jest mainstreamem porno. I ich wnioski wcale nie są dalekie od Jadowskiej. Dziwne?

    Jadowska generalizuje - i moim zdaniem ma do tego podstawy. To jak z fastfoodem - niektóre amerykańskie szkoły uznają, że pizza to porcja warzyw - bo ma sos pomidorowy. Tu dopiero nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. I co? Mamy uznać, że fastfood jest super bo do BigMaca dodają liść sałaty?

    Jeżeli ja bez 'aparatu badawczego' napiszę, że palenie szkodzi zdrowiu to co - wyklniesz mnie, że prowadzę krucjatę? A może usłyszę sławetne 'co tam badania, mój dziadek palił a dożył 90-tki!'? Czy stwierdzenie 'palenie szkodzi zdrowiu' jest bezsensowne, bo iluś osobom nie zaszkodziło?

    --
    Uzależnienie
  • i_dood 30.12.11, 09:41
    mujer_bonita napisała:

    > Jeżeli ja bez 'aparatu badawczego' napiszę, że palenie szkodzi zdrowiu to co -
    > wyklniesz mnie, że prowadzę krucjatę? A może usłyszę sławetne 'co tam badania,
    > mój dziadek palił a dożył 90-tki!'? Czy stwierdzenie 'palenie szkodzi zdrowiu'
    > jest bezsensowne, bo iluś osobom nie zaszkodziło?

    Konkretnie: jakie to niby szkody wyrządza oglądanie porno? Tylko bez "wysychania rdzenia kręgowego" czyli wyrabiania złego podejścia do kobiet proszę!

    I jeszcze chętnie bym się dowiedział czy jak chłopaczek młodociany podejrzy zza krzaków parę na plaży w Rowach to mu się to samo porobi jak wtedy gdyby ogląda to samo - ale z DVD?
  • that.bitch.is.sick 30.12.11, 09:45
    i_dood napisał:

    > I jeszcze chętnie bym się dowiedział czy jak chłopaczek młodociany podejrzy zza
    > krzaków parę na plaży w Rowach to mu się to samo porobi jak wtedy gdyby ogląda
    > to samo - ale z DVD?

    Nie to samo, wicie rozumicie - bo seks szybki, ostry i gwałtowny(czyt. pełen przemocy), a takiego seksu to żadna kobieta nie lubi:-D



    --
    Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
  • i_dood 30.12.11, 09:52
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Nie to samo, wicie rozumicie - bo seks szybki, ostry i gwałtowny(czyt. pełen pr
    > zemocy), a takiego seksu to żadna kobieta nie lubi:-D

    W takim razie tylko podgatunek z ciężarnymi powinien być dozwolony.
    Choć prawdę mówiąc i tam dają ostro czadu.
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 17:02
    > Gdzie 'potępia'? Pisze dlaczego jej zdaniem porno jest złe. To samo twierdzi Dł
    > ugołęcka.

    potępiać=uznawać za złe

    Myślę, że Długołęcka nie twierdzi tak samo i że Jadowska potępiłaby również fisting lesbijski jako zły przykład dla młodzieży. Albo jako zafałszowany obraz rzeczywistości, w której fisting kręci wszystkie kobiety :-)

    > Nie potrzebują?
    Pardon, miało być "nie potrzebuję" - rzeczywiście sens zupełnie inny.

    > 'Fragment' czy mainstream?
    Być może mainstream - nie wiem, jestem "niedzielnym" odbiorcą pornografii (czasem nudzi mnie na dłużej), szukającym specyficznych obrazów, więc nie znam statystyk.
  • i_dood 29.12.11, 17:46
    mujer_bonita napisała:

    > Tylko ciekawe, że te same 'prawdy' mówią seksuolodzy. Te same 'prawdy' znajdzi
    > esz w dokumentach bardzo szeroko badających pornografię.

    Każda nauka, niezależnie od epoki musi wytworzyć jakiś niewielką ilość głupoty. Nie może być 100% mądrości, tak jak nie da się wyprodukować 100% spirytusu. W XIX w. zdawałoby się poważni, z tytułami i siwymi brodami ludzie upierali s.ę przy tym że onanizm prowadzi do ślepoty. Na szczęście niedługo później, w następnym stuleciu udało się m.in. wynaleźć laser co przyczyniło się do szalonego postępu w okulistyce, dzięki czemu można się dziś onanizować do upadłego a w razie czego udać na zabieg i gwizdać na te mądrości.
  • yoric 29.12.11, 14:32
    > Trochę mi to się kojarzy z krucjatą zażartych wegetarian "zobacz, skąd się biorą kotleciki
    > ".

    o, to, to... Kwestia neutralności ideologicznej i przebierania w nią rzeczy, które neutralne nie są.
  • mujer_bonita 29.12.11, 14:43
    yoric napisał:
    > > Trochę mi to się kojarzy z krucjatą zażartych wegetarian "zobacz, skąd si
    > ę biorą kotleciki
    > > ".
    > o, to, to... Kwestia neutralności ideologicznej i przebierania w nią rzeczy, kt
    > óre neutralne nie są.


    Nie - to kwestia ŚWIADOMOŚCI. Albo się tę świadomość ma albo nie. Są ludzie, którzy tak jak Zyg - NIE CHCĄ WIEDZIEĆ co wycierpiało jedzenie, które wjeżdża na stół. Są ludzie, którzy NIE CHCĄ WIEDZIEĆ jak robione jest porno, jak manipuluje ludźmi, jak gra na najniższych instynktach i jak na nich oddziaływuje.

    Ale brak świadomości nie zmienia faktów, nie zmienia mechanizmów. Desperacje zaprzeczanie również.

    --
    Uzależnienie
  • zyg_zyg_zyg 29.12.11, 14:56
    > Są ludzie, którzy NIE CHCĄ WIEDZIEĆ jak robione jest porno, jak manipuluj
    > e ludźmi, jak gra na najniższych instynktach i jak na nich oddziaływuje.

    "Kobiece" porno też?
  • mujer_bonita 29.12.11, 13:22
    sea.sea napisała:
    > One nie lubią porno, bo tam są gołe baby. I one są o te gołe baby zwyczajnie za
    > zdrosne.

    No pewnie, przecież kobiety na widok gołych bab powinny piszczeć z podniecenia. Czyż to nie jest jedna z 'prawd' porno? Że każda kobieta jest Bi?
    www.joemonster.org/art/4321/31_prawd_o_zyciu_ktorych_mozesz_dowiedziec_sie_z_filmow_porno
    Swoją drogą Twoja analiza kobiet nielubiących porno jest baaaaardzo płytka. Ciekawe jest, że spotykasz same schematyczne kobiety. Te lubiące porno są 'takie' a te nielubiące są 'takie'. Czarno-biały świat?

    --
    Uzależnienie
  • sea.sea 29.12.11, 13:41
    Ja nie robię analizy, ja informuję o tym, co obserwuję, nigdzie nie twierdzę, że wszystkie tak mają i że takie, co się seksem nie brzydzą ale żadnego porno nie lubią nie istnieją w przyrodzie - po prostu taki podział zauważam wśród tych, z którymi mi się zdarzyło poruszyć temat w realu czy gdzieś na jakimś forum.

    Nie chodzi o to, że ma piszczeć z podniecenia na widok gołej baby, a o zazdrość, że facet się patrzy na inne cycki. Piękny przykład wczoraj znalazłam, ale nie wiem czy go z historii wykopię, bo wczoraj szukałam czegoś w necie i trafiłam na historię, nie pomnę na jakim forum, że jedna z userek przyszła się pożalić, iż przyłapała faceta na oglądaniu katalogu bielizny z Omeną Mensah i teraz nie wie, co ma myśleć, bo skoro oglądał, to znaczy, że mu się ta Omena pewnie podoba. I co ona, ta userka, ma zrobić, bo przecież się nie przerobi na Mulatkę, choćby pękła. Okazało, że dostała potem coś tam z tego katalogu, więc oglądanie zostało usprawiedliwione, happy end, kurtyna.