wygląd waginy a jakość związku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie mówi się o tym często, ale kobiety czasami mają problem ze swoim wyglądem "tam". Zjawisko to potęgują aktorki porno po waginoplastyce, u których wszystko wygląda jak u dziecka i jest wygolone do końca , niemniej jakaś część naturalnie tak ma. Poza tym, niektórym facetom podobają się te z dużymi wargami, a innym te "z których nic nie wystaje". No i właśnie zastanawiam się, czy to naprawdę jest możliwe, że komuś podobają się te pierwsze, a może, deklarujący ich "lepszość" po prostu chcą być mili?

    Drugie pytanie: czy nie wydaje wam się, że np mężczyzna może, powiedzmy po kilku latach z jedną partnerką, zapragnąć innej waginy, która pachnie, smakuje i wygląda inaczej?
    • E tam, byle nie bylo skrajnosci, to jest ok. Naturalnie ma byc.
      A druga kwestia: dlaczego dopiero po kilku latach ? To normalne, ze mezczyzna moze tesknic za roznorodnoscia. Tyle ze zazwyczaj tesknic to on sobie moze :) no wiesz ;)
      • Alez zabrzmialo to wszystko bezosobowo. O geeeezz az przypomnial mi sie wielkopolski zbol wygrzebujacy laski z cmentarza i konstruujacy w stodole wypchane sloma wroblostrachowe jebadelka z amputowanymi piersiami i waginami :/. Brrrrrr....
        Mam nieodparte przekonanie, ze kobiety maja raczej kompleksy na punkcie wygladu swoich piersi niz warg sromowych. W zasadzie gdy para dopracuje kwestie ewentualnych rozbieznosci zdan co do depilacji to finito. Na swoj niepowtarzalny sposob kazda cipka swoj urok ma. Poza tymi ktore mi sie nie podobaja ;).
        Trudno mi kobiete potraktowac tak elementarnie by rozpatrywac jej krocze w oderwaniu od reszty. Sama idea wydaje mi sie niepojeta.
        • gomory napisał:

          > Alez zabrzmialo to wszystko bezosobowo. O geeeezz az przypomnial mi sie wielkop
          > olski zbol wygrzebujacy laski z cmentarza i konstruujacy w stodole wypchane slo
          > ma wroblostrachowe jebadelka z amputowanymi piersiami i waginami :/. Brrrrrr...
          > .

          Rany boskie, to scenariusz filmu? Bo chyba nie real//
    • boskie_cappucino napisała:

      > Drugie pytanie: czy nie wydaje wam się, że np mężczyzna może, powiedzmy po kil
      > ku latach z jedną partnerką, zapragnąć innej waginy, która pachnie, smakuje i w
      > ygląda inaczej?

      Nie wydaje nam sie. Jest dokladnie jak piszesz.

      A dlaczego pytasz o te wargi, jestes kobieta czy mezczyzna, lepiej napisz jak jest u Ciebie to sie latwiej odniesc.
    • znalazłaś juz jakiegoś bogatego faceta i nagle problem bo mu sie twoja waina nie podoba???
    • boskie_cappucino napisała:

      > Nie mówi się o tym często, ale kobiety czasami mają problem ze swoim wyglądem "
      > tam". Zjawisko to potęgują aktorki porno po waginoplastyce, u których wszystko
      > wygląda jak u dziecka i jest wygolone do końca , niemniej jakaś część naturalni
      > e tak ma. Poza tym, niektórym facetom podobają się te z dużymi wargami, a innym
      > te "z których nic nie wystaje". No i właśnie zastanawiam się, czy to naprawdę
      > jest możliwe, że komuś podobają się te pierwsze, a może, deklarujący ich "leps
      > zość" po prostu chcą być mili?
      >
      > Drugie pytanie: czy nie wydaje wam się, że np mężczyzna może, powiedzmy po kil
      > ku latach z jedną partnerką, zapragnąć innej waginy, która pachnie, smakuje i w
      > ygląda inaczej?

      Zaskakujące jest to iż z to co napisałaś wskazuje iż nie znasz znaczenia słowa wagina i traktujesz to jako synonim sromu.
      Jeśli chodzi o pierwsze pytanie to tak, jeśli chodzi drugie pytanie to też tak.

      --
      "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene Bleuler
    • boskie_cappucino napisała:


      >
      > Drugie pytanie: czy nie wydaje wam się, że np mężczyzna może, powiedzmy po kil
      > ku latach z jedną partnerką, zapragnąć innej waginy, która pachnie, smakuje i w
      > ygląda inaczej?

      Ależ naturalnie ,że mężczyzna po latach zapragnie innej waginy o innym wygladzie----kobiety maja to samo---tez pragna po pewnym czasie innego penisa o bardziej obfitym kształcie, i zgrabnych jąderkach.
    • Korekta jest zawsze w jedną stronę...
      www.youtube.com/watch?v=YZULGQi9e2w&feature=BFa&list=FL0DvaG497pgwvFLADuJthGA
      --
      Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć.(Lew Starowicz)
      • Nie obejrzalem filmu do konca, ale i tak zalapalem sie na te kurpiowskie wycinanki.
        Mam nosa zeby nie masturbowac sie na widok kazdej cipy na ekranie.
        Na drugi raz moze wstaw jakis ostrzegawczy spoiler: uwaga rzniecie ;).

        Kumam, ze laski robia zabiegi dla siebie. Ale i tak mi to kamieniem lezy, ze moje gusta sa tak bezceremonialnie deptane. Cipki sa fajne przede wszystkim dlatego, ze sa tak rozne. Czy to bula kajzerka, odwrocony grzebien koguta, motyle skrzydla, firany i wszystkie te mozliwosci. Tam nic nie trzeba poprawiac. Zadnych kolczykow, lancuszkow i nozyczek.
        Albo wybielanie odbytu. Myslalem, ze to jaja z tym zabiegiem. Bo po co, skoro mi sie kakaowe oczko wrecz podoba? Ech... zostane w koncu dziwolagiem jak dzisiejsi milosnicy niedepilowanych kobiet.
        • Musze przyznac, ze ja tez nigdy nie wpadlabym na to, ze moze mi sie cos tam nie podobac i zeby "poprawiac" wargi sromowe. Zwariowali ci ludzie czy co. Widac jak bardzo manipuluje nami moda i terndy. Moim skromnym zdaniem "wyglad waginy" nijak sie ma do "jakosci zwiazku"m chyba, ze ktos trafil ma idiote albo sam jest idiotka :)
          • Bardzo to poprawnie politycznie, poprawianie cycków, odsysanie tłuszczu czy depilacja laserowa, też oczywiście absolutnie nie ma...
            Tak samo jak u faceta zaradność, że jak bezrobotny jest albo siedzi na kasie ale w Tesco też nie ma. Są kryteria i kryteria.
            Nie kitujcie mi tu, widziałem trochę cipek w życiu które mnie odrzucały...
            --
            Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
            • Tak, to niby gdzie je widziales, pod soba, nad soba cyz na filmie?
            • > Nie kitujcie mi tu, widziałem trochę cipek w życiu które mnie odrzucały...

              Moze wiec widziales duzo wiecej ode mnie, jestes bardziej doswiadczony. Albo wybredny. Ewentualnie ja nie mialem az takiego pecha ;).
              Nie przecze, ze rowniez widzialem niezachecajace. Ale klade to na karb osobistych preferencji (niespecjalnie dobrze odbieram bizuterie intymna czy tez bardzo bujne owlosienie lonowe). Wystarczyloby wywalic kolczyk, podciac to i owo bym uznal cipke za wizualnie ATRAKCYJNA.
              Chyba tylko o jednej jaka widzialem moglbym powiedziec, ze nieseksowna byla. No moze bym do tego jeszcze dorzucil ozdobiona tak drapieznym tatuazem, ze przekraczalo to moje granice dopuszczalnego turpizmu.
              • Ja tez nie widzialam brzydkiej cipki. Robie regularny przeglad w przebieralni na basenie i pod prysznicami. No moze te bardzo chude i zapadniete sa mniej ciekawe.

                Widac ze urqu na bulkach kajzerkach z szynka wychowany :)
                • Wybacz Kitty, bez obrazy ale jestes dla mnie pod tym wzgledem srednio wiarygodna.
                  Raz, ze o ile wiem nie masz lesbijskich zapedow wiec zadna dla Ciebie nie jest podniecajaca.
                  Dwa, ze pod prysznicem czy na basenie chyba nie widzisz detali. Wspominam o tym, bo np. mnie nieprzyjemnie widokiem zaskoczyla cipka w zblizeniu.
                  A powatpiewam by laski przed Toba na basenie uda rozkladaly pokazujac swe bogate wnetrze ;).
                  • > Dwa, ze pod prysznicem czy na basenie chyba nie widzisz detali. Wspominam o tym
                    > , bo np. mnie nieprzyjemnie widokiem zaskoczyla cipka w zblizeniu.

                    Poywolisz, ze podraze temat: co w niej bylo takiego dziwnego czy brzydkiego,ze wlasnie ta jedna jedyna ze wszystkich cipek nie podobala sie tobie - przeciez nie cipkowemu puryscie?

                    --
                    "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                    Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                    • Jej szerokosc byla ponadprzecietnie duza. Zwolennicy fistingu mieliby orgazm na sam widok.
                      • Dzięki za odpowiedź. Ponadprzeciętnie duża, czyli raczej nie spełniająca należycie swoich funkcji - całkiem uzasadniony powód, by się nie podobała ;-) Według mojego kryterium oceny genitaliów (męskich i żeńskich), oczywiście, a to kryterium to solidne wykonywanie swojej roboty. Więc nie za duże ma być oprzyrządowanie (męskie i żeńskie), nie za małe, nie przesadnie krzywe. Takie, którego budowa znamionuje dobre funkcjonowanie.
                        Kutas też nie jest z natury swojej piękny, a jednak jest piękny, bo... działa tak, jak działa i ma się z jego powodu mnóstwo przyjemności :-D Może być różowy, czerwony, żółtawy czy sinawy, zagięty w lewo, cienki na końcu, gruby na końcu - co za różnica, nawet ten idealnie zbudowany jest narządem cokolwiek niepoważnie wyglądającym na tle pozostałych członków człowieczych. Z cipką sprawa podobna - śmieszna jest nawet ta w kształcie idealnie wypieczonej bułeczki. Że nie wspomnę już o jajkach, to dopiero niepoważny narząd! Krocze ludzkie z definicji jest lekkim dysonansem na tle harmonii, znamionującej resztę zezwłoka. Więc nie bardzo rozumiem wygórowane wymagania w kwestii dodatkowej falbanki, koloru, napletka, skrętu w lewą nogawkę, asymetrii jajek itd. - jest zabawne i już.
                        I piszę to ja - wierząca, praktykująca wyznawczyni kultu fallusa. To chyba wielka musi być ma wiara i wielka żarliwość praktyk, jeśli tyle bóstwu wybaczyć mogę ;-P


                        --
                        "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                        Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                        • aandzia43 napisała:

                          >Krocze ludzkie z definicji j
                          > est lekkim dysonansem na tle harmonii, znamionującej resztę zezwłoka. Więc nie
                          > bardzo rozumiem wygórowane wymagania w kwestii dodatkowej falbanki, koloru, nap
                          > letka, skrętu w lewą nogawkę, asymetrii jajek itd. - jest zabawne i już.
                          > I piszę to ja - wierząca, praktykująca wyznawczyni kultu fallusa. To chyba wiel
                          > ka musi być ma wiara i wielka żarliwość praktyk, jeśli tyle bóstwu wybaczyć mog
                          > ę ;-P
                          >

                          Lepiej sprawdź co to jest w ogóle krocze, a już pisanie iż z definicji jest ono lekkim dysonansem na tle czegokolwiek śwadczy o tym, że albo to co napisałaś to żart, albo nie masz pojęcia jakie znaczenie mają napisane przez ciebie zdania.


                          --
                          "Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona." - Eugene Bleuler
                • ale jak to jest, nikt w końcu nie odpowiedział.
                  Czy faktycznie wygląd cipki czy genitaliów ma wpływ na jakoś związku??
            • urquhart napisał:

              > Nie kitujcie mi tu, widziałem trochę cipek w życiu które mnie odrzucały...

              Jakieś konkretne detale Cię odrzucały? Czy ogólny wygląd?
              Ciekawa jestem, jak musi wyglądać cipka, żeby uznać ją za odrażającą...
              Na mnie żadna nie zrobiła negatywnego wrażenia, ale fakt, że wiele ich nie widziałam.
              • Wejdź na youtybe wpisz Labiaplasty i masz.
                Wiekszość które kroją, kroją i wycinają nie bez przyczyny i są brzydkie jak noc.
                --
                Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
                • Ja nie chce sobie psuc dobrego zdania o kobiecych lonach wiec przyznaje, ze takiego rzniecia na YT poszukiwal nie bede. Ale by znalezc punkt odniesienia - ta wagina ktora wczesniej podlinkowales dla mnie byla calkiem ok. Nie uwazalem by dla poprawy estetyki potrzebowala nozyczek. A Ty?
                  • gomory napisał:
                    > Ja nie chce sobie psuc dobrego zdania o kobiecych lonach wiec przyznaje, ze tak
                    > iego rzniecia na YT poszukiwal nie bede. Ale by znalezc punkt odniesienia - ta
                    > wagina ktora wczesniej podlinkowales dla mnie byla calkiem ok. Nie uwazalem by
                    > dla poprawy estetyki potrzebowala nozyczek. A Ty?

                    W sumie nie była brzydka dlatego nadawała się na przykład, dlatego tylko miałem akurat link pod ręką, gdzieś bym smiał czuć sie winny później twom nocnym koszmarom gdybym zapodał te niefajne?
                    Nie zawiodłem ze można na Ciebie liczyć zapodając kurpiwskie wycinanaki :)
                    Tak samo jak wiedziałem że bedzie można okazja poszarżaować w walce z okopanymi obrońcami okopów politcznej poprawności atakując apetyczny niezdobyty przyczułek tematu tabu :)

                    Ale w temacie? Jak wiszą uszy długie po pare centymetrów jeszcze nierówne, jezeli do tego cipka jest chuda i zapadnieta i zewnetrze wargi tez wiszą, albo odwrotnie wargi są wielkie i grube jak tłuste paluchy to jest dla ciebie OK czy nie?
                    --
                    Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                • Zerknęłam na kilka pobieżnie (żeby na krojenie sie jednak nie załapać ;)) i żadnej odrazy nie poczułam. Ot, zwyczajne cipki. Może kobiety są mnie wymagające w tym temacie, może porównują do niedealnych siebie i dlatego są łaskawsze w ocenie.
                  O tyle mnie Twoja wypowiedź zaskoczyła, że dotąd nie przyszło mi do głowy, że wygląd miejsc intymnych może być dla mężczyzny aż tak istotny. Że wszystko może pasować - powierzchowność atrakcyjna, chemia jest - a tu nagle zonk, bo facet krzywi się na widok cipki i robi w tył zwrot... Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego i chyba bym nie chciała.
                  • "O tyle mnie Twoja wypowiedź zaskoczyła, że dotąd nie przyszło mi do głowy, że wygląd miejsc intymnych może być dla mężczyzny aż tak istotny. Że wszystko może pasować - powierzchowność atrakcyjna, chemia jest - a tu nagle zonk, bo facet krzywi się na widok cipki i robi w tył zwrot... Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego i chyba bym nie chciała."

                    Mysle, ze slusznie sie dziwisz, bo z cala pewnoscia tak nie jest a rozwazania i mniemania uhrqu sa czysto teoretyczne. Ocenia na podstawie filmikow i zdjec a nie na podstawie realnych sytuacji zyciowych. Czytaj nigdy sie w takiej sytuacji nie znalzl i moim zadniem to takie sobie gadanie.
                    • kag73 napisała:


                      > Mysle, ze slusznie sie dziwisz, bo z cala pewnoscia tak nie jest a rozwazania i
                      > mniemania uhrqu sa czysto teoretyczne. Ocenia na podstawie filmikow i zdjec a
                      > nie na podstawie realnych sytuacji zyciowych. Czytaj nigdy sie w takiej sytuacj
                      > i nie znalzl i moim zadniem to takie sobie gadanie.

                      Oj to bardzo różnie być może. Rozumiem to hurra optymistyczne kobiece myślenie że facet powinien być wniebowzięty już samym faktem dopuszczenia do wrót rozkoszy, aczkolwiek nie każdy mężczyzna jest w sytuacji psa na pustyni co i kota wychrobota. Bywają wybredni. A jak się naczytam komentarzy pod galeriami erotycznymi oraz naoglądam różnorodności w kształcie oraz kolorze, to muszę przyznać że bywają waginy o wyglądzie nieprzyjemnym.
                      Reasumując, można trafić na taki splot okoliczności gdy wygląd waginy zaważy na pożyciu seksualnym. Podobnie jak zwisające cycki, nadwaga, niechciane owłosienie, nieprzyjemny zapach czy inne przywary które im dłuższa perspektywa tym bardziej zyskują na znaczeniu.


                      --
                      "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
                      G.Orwell
                      • "Podobnie jak zwisające cycki, nadwaga, niechciane owłosienie, nieprzyjemny zapach czy inne przywary które im dłuższa perspektywa tym bardziej zyskują na znaczeniu."

                        Jak dla mnie sa to rzeczy kompletnie nieporownywalne, chyba, ze wargi sromowe wisialy by do kolan, cyz cos bardziej ekstremalnego.
                        • kag73 napisała:

                          >
                          > Jak dla mnie sa to rzeczy kompletnie nieporownywalne, chyba, ze wargi sromowe w
                          > isialy by do kolan, cyz cos bardziej ekstremalnego.

                          Nieporównywalne bo Ty się nie fetyszyzujesz cipkami? Zapewniam Cię są goście co mają szczegółowe preferencje.
                          --
                          "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
                          G.Orwell
                          • > Nieporównywalne bo Ty się nie fetyszyzujesz cipkami? Zapewniam Cię są goście co
                            > mają szczegółowe preferencje.

                            O tym nie musisz zapewniać, bo to pewnie Kag wie. Że są tacy goście. Tylko co z tego ma wynikać?

                            To są rzeczy nieporównywalne przynajmniej z jednego powodu. Jak żona jest tłusta, śmierdzi, ma cycki do kolan, albo busz na nogach, to jest straszny wstyd przed innymi facetami. Jak ma zbyt długie wargi sromowe, to tego wstydu nie ma - no chyba, że jej wyłażą spod kostiumu kąpielowego...
                      • Rozumiem, że jakieś poważne odchylenia w budowie od tzw. normy (zarówno u kobieta, jak i u mężczyzn przecież) mogą być nieprzyjemne dla oczu. Rozumiem też, że każdy ma inne upodobania estetyczne, czy to o kształt piersi, czy o ilość sadła na brzuchu, czy o cokolwiek innego chodzi - no problemo.
                        Natomiast - pomijając już te poważne odchylenia - jeśli ktoś ma taką schizę, że nieco inny kolor warg albo lekko falbaniasty ich kształt, odrzuca go na tyle, żeby zrezygnować z potencjalnie fantastycznego seksu, wstać i powiedzieć "wiesz, jednak podziękuję", to dla mnie jakaś abstrakcja. Ale dobrze wiedzieć, że i tak może się zdarzyć.
                        • lina_onsdag napisała:

                          > Natomiast - pomijając już te poważne odchylenia - jeśli ktoś ma taką schizę, że
                          > nieco inny kolor warg albo lekko falbaniasty ich kształt, odrzuca go na tyle,
                          > żeby zrezygnować z potencjalnie fantastycznego seksu, wstać i powiedzieć "wiesz
                          > , jednak podziękuję", to dla mnie jakaś abstrakcja. Ale dobrze wiedzieć, że i t
                          > ak może się zdarzyć.

                          Nic dodac nic ujac.

                          I dobrze jest by esteta trafil na pania z ladna cipka, a jak trafi na nieladna cipke to niech trafi chociaz na taktowna wlascicielke... :)
                        • lina_onsdag napisała:


                          > Natomiast - pomijając już te poważne odchylenia - jeśli ktoś ma taką schizę, że
                          > nieco inny kolor warg albo lekko falbaniasty ich kształt, odrzuca go na tyle,
                          > żeby zrezygnować z potencjalnie fantastycznego seksu, wstać i powiedzieć "wiesz
                          > , jednak podziękuję", to dla mnie jakaś abstrakcja.

                          No cóż powtórzę: z Tobą szereg pań do łóżka nie będzie szła. Tylko niestety z takim josefem, tudzież abrigado. ;)
                          A oni już wam powiedzą jaki macie brudny i brzydki ten narząd (brudny i grzeszny).
                          --
                          "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
                          G.Orwell
                          • "A oni już wam powiedzą jaki macie brudny i brzydki ten narząd (brudny i grzeszny)."

                            Jezeli juz to jaki "mamy" a nie "jaki macie", bo Ty tez jestes kobieta :)

                            A poza tym mysle, ze zle/ nietrafnie osadzasz josefa i abrigado :)

                            Moze przeprowadzimy ankiete komu tutaj na forum (z panow, bo panie raczej nie uslyszaly otwarcie, ze sie cipka nie podoba) w realu zdarzylo sie cierpiec ze wzgledu na wyglad cipki albo ktory przepuscil okazje byc moze niezgelo seksu, bo cipka byla nieladna.
                            • kag73 napisała:

                              > Moze przeprowadzimy ankiete komu tutaj na forum (z panow, bo panie raczej nie u
                              > slyszaly otwarcie, ze sie cipka nie podoba) w realu zdarzylo sie cierpiec ze wz
                              > gledu na wyglad cipki albo ktory przepuscil okazje byc moze niezgelo seksu, bo
                              > cipka byla nieladna.

                              Nie rozumiem czemu według Ciebie odbycie z kimś stosunku seksualnego jest potwierdzeniem atrakcyjności to po pierwsze, a po drugie czy nie jest Ci wiadomym że wady wyglądu kobiet uwypukla się w konkretnych celach?
                              Teoretycznie jeśli facet chce mieć kobietę do seksu, to można sobie zadać pytanie po co ma się wysilać na ładną, skoro brzydkie są łatwiejsze (i odwrotnie faceci też). To samo się tyczy instytucji żony (seks plus inne funkcjonalności).
                              A teraz skup się i pomyśl po co generalnie jest potrzebna atrakcyjność, zawracanie sobie głowy dychotomią brzydkie - ładne, skoro brzydkie spełnia swoją role niezgorzej, cipka jest tu wybitnym przykładem? Po co Szekspir, skoro mamy Ilonę Łebkowską?


                              --
                              "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
                              G.Orwell
                              • "Nie rozumiem czemu według Ciebie odbycie z kimś stosunku seksualnego jest potw
                                > ierdzeniem atrakcyjności to po pierwsze, a po drugie czy nie jest Ci wiadomym ż
                                > e wady wyglądu kobiet uwypukla się w konkretnych celach?"

                                Po pierwsze pialam o seksie a to dla mnie nie z automatu "stosunek seksualny". Owszem moze byc/jest czesto potwierdzeniem atrakcyjnosci. Ja np. z niekatrakcyjnym do lozka nie pojde, wielu innych ludzi tez nie. Taki songo np. zawsze twierdzil, ze przy grubej mu nie stanie i tyle.
                                Pewnie uwypukla sie wady wygladu kobiet, zeby samemu sie podbudowac, albo utwierdzic kobiete w przekonaniu, ze powinna sie cieszyc, ze w ogole sie z nia sypia albo jest, bo przeciez u innych (ze swoimi wadami) nie mialaby szans. Tak przypuszczam, bo samej nigdy mi sie nie zdarzylo uslyszec od mezczyzny czegos negatywnego o moim wygladzie.
                                Zreszta kobiety same sa czasem sobie winne, biadola na swoje "wady", gadaja o odchudzaniu, cellulicie itd., nie wiem po co. Nigdy tego nie robilam.

                                Cipka nie jest wybitnym przykladem na role atrakcyjnosci. Na forum bywalo biadolenie, ze kobieta za gruba i odrzuca, albo lezy jak kloda albo przelacza programy w telewizji podczas seksu, albo nie chce polykac albo robic oralnie albo analnie, ale jeszcze nigdy zaden nie poskarzyl sie, ze seks z zona/przyjaciolka jest beznadziejny, albo, ze go nie chce uprawiac, bo ona ma nieladna cipke i to wplywa na jakosc zwiazku. Wiec nie przecenialbym tej kwestii. Owszem, moze sie zdarzyc taki otchyl, ale nie jest to norma i nie mozna jej poronywac z innymi wyznacznikami atrakcyjnosci.
                                I kto wie, byc moze sporo ludzi chce atrakcyjnego partnera dla innych ludzi, tak jak napisala zyg_zyg, bo inni to widza. Cipki/ptaka nie widza. Nie wiem ludziska rozne sa.

                                • Jak to seks to nie z automatu stosunek seksualny ?
                                  Przykladowo - jesli kobieta wali mezowi konia to oni uprawiaja seks ??
                                  • > Przykladowo - jesli kobieta wali mezowi konia to oni uprawiaja seks ??

                                    No... jeśli ona mu platonicznie wali, to nie.
                                  • sabat77 napisał:

                                    > Jak to seks to nie z automatu stosunek seksualny ?
                                    > Przykladowo - jesli kobieta wali mezowi konia to oni uprawiaja seks ??

                                    Dla mnie to seks.
                                    Sabat, wyobraz sobie, ze niespodziewanie wrcasz z pracy do domu a Twoja zona "wali konia" sasiadowi. Co bys powiezial? "Ah czesc sasiedzie, sie manko, robcie dalej swoje ja tylko wpadlem po trampki, bo na silownie lece"?
                                    Albo odwrotnie, sasiad zonie recznie przyjemnosc sprawia. Normalka, to przeciez nic wiekiego, codziennie robie to kolezance z pracy :)
                                    • Mienta i ten uwielbiany "lod" to tez nie seks dla Ciebie, sabat?
                                      To moze Ty to wszystko w domu masz, oprocz stosunku seksualnego a nam wciskasz kity, ze w ciagu 3 lat tylko dwa razy byl seks.
                                      • Nie, na orala i minete nie chciala pojsc. Tak mam na mysli brak stosunku seksualnego, bo robione dobrze reka + namietne pocalunki w trakcie zdarzaja sie dosc regularnie jak na nas (3-4 razy w miesiacu).
                                        To cos zmienia w interpretacji mojego ukladu ?
                                        Faktycznie nie bylem pod tym wzgledem precyzyjny, moze wyjsc ze wrecz nieszczery, ale nie przyszloby mi rozpatrywac handjoba jako seks.
                                        Jesli to seks, to faktycznie na bezseksiu nie jestem, tylko z jakoscia bieda.
                                        Ktos ma pomysl czemu tak sie dzieje ?

                                        a i znowu posypia sie podejzenia o trollizm. NIE JESTEM. Za to zaklamany - to mozliwe.
                                        Przez lata kreowlem sie na glowna ofiare, ale im dluzej o tym mysle, tym wiecej niemilych szczegolow wraca do swiadomosci.
                                        Dlatego podpowiadam kobietom obarczajacych za wszystko wina meza, ze u nich moze byc podobnie.
                                        • sabat77 napisał:

                                          > Nie, na orala i minete nie chciala pojsc. Tak mam na mysli brak stosunku seksua
                                          > lnego, bo robione dobrze reka + namietne pocalunki w trakcie zdarzaja sie dosc
                                          > regularnie jak na nas (3-4 razy w miesiacu).
                                          > To cos zmienia w interpretacji mojego ukladu ?
                                          > Faktycznie nie bylem pod tym wzgledem precyzyjny, moze wyjsc ze wrecz nieszczer
                                          > y, ale nie przyszloby mi rozpatrywac handjoba jako seks.
                                          > Jesli to seks, to faktycznie na bezseksiu nie jestem, tylko z jakoscia bieda.

                                          Od czasu afery z Monika Levinski swiat przedefiniowal co to jest seks :)

                                          Oh ta nasza kag, ona ma czuja, najpierw urqu pod mur, tak ze zniknal, teraz ciebie na tapete :) Kag ty tropicielu, R E S P E C T :) Czuj czuj czuwaj!

                                          Sabat no prosze, ludzie sie dwoja i troja nad "racjonalnymi rozwiazaniami'', a tu nic dziwnego, ze o rozwodzie nie myslales, hihi, ty klamczuszku. Co tam bylo? Dzieci, pieniadze, a o koniku raz na poltora tygodnia nie wspomniales, taki detal, ze mozna zapomniec :)

                                          Widzisz, wrzucisz wiecej danych to moze i wiecej rozwiazan sie znajdzie. Sluchaj chyba nie powiedziales jej, ze ma nieladna cipke (tam lechtaczka byla bardzo mala wspominales, za mala dla ciebie?), bo moze sie teraz wstydzi? (tak mi przyszlo do glowy, na fali ostatnich watkow, urqu sie juz pewnie gotuje :)
                                          • Nie wspomnialem, bo akurat ma wyjatkowo ladna. Wrecz zajebiscie piekna prawde mowiac.
                                            Ogolnie przyznam, ze jak sie poznalismy to byla dosc zaniedbana, ale teraz... To jest niezla laska. Figure ma taka, ze mala ktora babka taka ma, szczegolnie tylek.
                                            Nie da sie ukryc, ze mam o co walczyc, nawet jesli nasze oczekiwania w pewnych sferach sie rozmijaja.
                                            • sabat77 napisał:

                                              > Nie wspomnialem, bo akurat ma wyjatkowo ladna. Wrecz zajebiscie piekna prawde m
                                              > owiac.
                                              > Ogolnie przyznam, ze jak sie poznalismy to byla dosc zaniedbana, ale teraz... T
                                              > o jest niezla laska. Figure ma taka, ze mala ktora babka taka ma, szczegolnie t
                                              > ylek.
                                              > Nie da sie ukryc, ze mam o co walczyc, nawet jesli nasze oczekiwania w pewnych
                                              > sferach sie rozmijaja.

                                              Nie pomylilam sie co do ciebie Sabat. Lubisz zadbac o swoj wizerunek :) "Jak mnie widza" ponad wszystko.

                                              Jestes pewny, ze nie przegrywasz w tej walce z jakims facetem?
                                              • Nie, nie pomylilas sie, przeciez sam sie odkrywam. Staram sie z tym walczyc, ale lekko nie jest.

                                                Nie wiem czy nie przegrywam z innym facetem. W sensie doslownym - watpie. Nie wykazuje objawow zdrady. Musialaby sie niewiarygodnie kryc.
                                                Natomiast w sensie sfery marzen, fascynacji kims kogo nie znam - to niewykluczone. Tego w zasadzie nigdy nie da sie wykluczyc.
                                                • sabat77 napisał:

                                                  > Nie wiem czy nie przegrywam z innym facetem. W sensie doslownym - watpie. Nie w
                                                  > ykazuje objawow zdrady. Musialaby sie niewiarygodnie kryc.

                                                  A co sprawdzasz ja? Jak?

                                                  Sluchaj np ten myk z komorka, slysze ze, ludzie robia tak, zostawiaja swoja byle gdzie (jak piszesz brak objawow zdrady, mozesz jej komore przejrzec) a do kotaktow z loverem maja druga komore (o ktorej istnieniu to ty nawet nie wiesz).
                                                • To fajnie, ze Ci Panie rady daja :).
                                                  Ale w zalewie ich dobrych checi przypominam Ci, ze tylko Ty mozesz ocenic swoja satysfakcje z pozycia.
                                                  Jesli dajmy na to rajcuja mnie wytryski na piersi, to spusty w garstke bylyby oslabiajace. Ja sie zupelnie nie dziwie, ze nie ekscytujesz sie robotkami recznymi.
                                                  Moze gdyby mi w kinie przy rozporku gmerala tobym uznal, ze robi sie goraco. Ale mialbym sie tym jarac w domu??? Beznadzieja i smety...
                                                  Nie jestemy w sadzie - kiepskie zblizenia sie nie licza. Sasiadce w windzie bysmy wybaczyli, ze nie wychodzi poza ruszanie raczka, ale zonie?
                                                  • No spokojnie, gomory. On tutaj pisal o kompletnym bezseksiu, lodowatosci zony, braku cielesnej bliskosci. Teraz sie okazuje, ze jednak cos jest, czyli jest o co zahaczyc.
                                                    Facet ma babe przy rozporku i namietne pocalunki i tak latwo akceptuje "odpychanie". troche wiecej zdecydowania, moze zreszta techniki i doswiadczenia mu brakuje a zona mu sprawy nie ulatwia. To nie znaczy, ze my mu wmawiamy, ze on ma w domu seksualna "bajke", ale chcemy pokazac, ze moze jest szansa na poprawe pozycia jezeli jednak cos zmieni w przebiegu akcji.
                                                    Poza tym nie wiemy jak on do tego podchodzi, jakie ona ma wymowki, czy sie juz nie zadowolil ta reczna robota. Jaka role odgrywa jego fizycznosc w tej calej sprawie. Kazdy pan tutaj rozumie przeciez jezeli inny pan nie chce sypiac z zona, bo przytyla 20 kilo.
                                                    Sklaniam sie ku twierdzeniu, ze zona sabata ma zahamowania a do tego nie czerpie wystraczajacej przyjemnosci z seksu. A moze w dodatku boi sie nastepnej ciazy, stad niechec do stosunkow?
                                                  • Czuję się zrobiona w ch..a. W głowie mi się nie mieści, że stary chłop pisze, że nie ma seksu od kilku lat, żali się, że żona go nie chce cieleśnie, a potem przyznaje, że i owszem, namiętne pocałunki są, a i ręczne robótki się zdarzają. Sabat, jesteś pokrętnym typem. Niekonkretnym i ściemniającym. Ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że takie mizianki nie wystarczają dorosłemu człowiekowi (też by mi na dłuższą metę nie wystarczyły), ale akcje seksualne MAJĄ MIEJSCE i pisanie na forum o braku seksu to puszczanie w wirtual nierzetelnej informacji. Akcje mają miejsce, więc jakieś zainteresowanie żony tobą jest. Z pozycji prosto skonstruowanej kobiety mogę powiedziec, że gdybym mnie chłop kompletnie nie ruszał, gdybym go miała w głębokim poważaniu, to bym się do niego nie zbliżała z żadnym zamiarem erotycznym. Dla mnie zachowanie twoej żony to typowe "chciałabym, a boję się". Nie wiem, czego ona się boi (że zaczniesz się zabierac do niej w sposób, który powoduje, że jej pożądanie pierzcha, jak to już miało miejsce?), ale jakaś nadzieja jeszcze jest.

                                                    --
                                                    "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                                                    Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                                                  • Nie chcialem czynic kontry do proby niesienia pomocy Sabattowi. Niech mu sie stanie zona idealna: gadajaca malo, gotujaca smacznie i niech glowa jej nigdy nie boli.
                                                    Ja takze mysle, ze Sabatowa nie miewa orgazmow wielokrotnych walac konia. Chcialem byc tylko empatyczny: skoro zadowolony nie jest, to niefajnie.
                                                  • " zona idealna: gadajaca malo, gotujaca smacznie i niech glowa jej nigdy nie
                                                    > boli.
                                                    Oh, Matko Boska, chyba za duzo gadam a za rzadko gotuje(ale za to dobrze ;)) no i glowa mnie nigdy nie boli :)
                                                    Musze nad soba popracowac, hmm, ale jak tu mniej gadac...gdyby to bylo takie proste wszystkie zony bylyby idealne! Moze jednak nie jest tak zle, w sumie za duzo gadam, ale za to maz polowy nie slucha. Liczy sie, moze byc?
                                                  • ale wam się musi nudzić w robocie...
                                        • No wybacz sabat, o czym my tutaj wiec rozmawiamy?
                                          Robi Ci reka i do tego namietne pocalunki a Ty mowisz, ze lodowatosc i nic sie nie dzieje. Jeszcze wscibsko(potrzebna informacja) zapytam: gdzie to sie dzieje i w jakich okolicznosciach, jestecie razem nago w lozku?
                                          I co z Twoja aktywnoscia w tym momencie? Wpadles juz kiedys na to, zeby w trakcie tej "recznej roboty" i pocalunkow, Twojego podniecenia wlozyc reke miedzy nogi zony i rowniez zrobic jej dobrze? Nie wiem jak jest u Twojej zony, ale mnie robienie mezowi dobrze reka bardzo podnieca. W ogole wzajemne pieszczenie sie rekoma jest dla mnie podniecajace, bo co innego wlasna reka(tez spelnia funkcje) a co innego reka drugiej osoby.
                                          Orala moze nie chciec ze wzgledu na zahamowania/zryty beret. Stosunku moze nie chciec, bo nic jej nie daje, nie osiaga orgazmu, nie podnieca jej, moze boli. Byc moze ma tez problem z Twoja fizycznoscia, bo jak piszesz, poznala Cie 20(czy wiecej) kilo wczesniej.
                                          • Nie, ona sie nie rozbiera. Na wkladanie reki wpadlem, ale ona ma spore opory. Czasem troche pozwoli ale dosc szybko zaczyna odpychac.
                                            Z moja fizycznoscia moze miec problem, chociaz zaprotestuje, akurat ja sie poznalismy to wygladalem najkorzystniej w zyciu.
                                            • sabat77 napisał:

                                              > Nie, ona sie nie rozbiera. Na wkladanie reki wpadlem, ale ona ma spore opory. C
                                              > zasem troche pozwoli ale dosc szybko zaczyna odpychac.
                                              > Z moja fizycznoscia moze miec problem, chociaz zaprotestuje, akurat ja sie pozn
                                              > alismy to wygladalem najkorzystniej w zyciu.

                                              Ale jaja, nie rozbiera sie, czyli co, robi to na odwal sie, a sama nic nie chce?

                                              A kto rozpina rozporek i wyjmuje fiuta? Ty czy ona?

                                              Sabat zaraz cos poradzimy!
                                              • Sluchaj, w tym wypadku sa to typowe czynnosci zastepcze, dlatego nigdy nie uwazalem tego za seks. Chociaz jesli sie uprzec to moze byc wstep do stopniowego odbudowania intymnosci w zwiazku. Krok po kroku.
                                                • sabat77 napisał:

                                                  > Sluchaj, w tym wypadku sa to typowe czynnosci zastepcze, dlatego nigdy nie uwaz
                                                  > alem tego za seks. Chociaz jesli sie uprzec to moze byc wstep do stopniowego od
                                                  > budowania intymnosci w zwiazku. Krok po kroku.

                                                  Pewnie, ze bym od tego zaczela, dlatego odpowiedz na moje pytanie, a napisze ci scenariusz.

                                                  Kto rozpina rozporek i wyjmuje fiuta?
                                                  • z reguly ona, nie rozumiem celu pytania...
                                                  • sabat77 napisał:

                                                    > z reguly ona, nie rozumiem celu pytania...

                                                    Czyli wyglada na to, ze chce miec jak najszybciej z glowy.

                                                    Sluchaj zrobisz tak nastepnym razem (tzn twoj wybor, jak chcesz probuj):

                                                    1. zaczyna sie akcja, namietne pocalunki, obejmuj ja, 'przyciskaj' ja do siebe, ale nie nachalnie, tak zeby cie czula calego, twoje cieplo, przyspiszony oddech i dotykaj ja przez ubranie cala, otwarta dlonia, dlonmi, dotykaj w objeciu plecy, szyje, obejmuj ja w pasie obiema rekami, dotykaj tylka, delikatnie sciskaj, zadnego wsadzania palcow chocby w rowek, nic, i tak,

                                                    2. jak bedzie zwrot akcji i ona do rozporka to ty delikatnie ale stanowczo odpychasz jej reke i dajesz jej do zrozumienia (mowisz?) nie kochanie dzisiaj nie bedziemy sie kochac, nie bedziesz mi robic dobrze, mam piekna zone i chce sie dzisiaj nacieszyc jej widokiem, chce na ciebie patrzec, i

                                                    3. zaczynasz ja rozbierac, a sam pozostajesz w ubraniu (zakladam, ze zakomunikowales wystarczajaco doslownie (odepchniecie reki potwierdzone slowami, spojrzeniem, pozostanie w ubraniu lub conajmniej w spodniach), ze seksu nie bedzie i nie chodzi ci o twoj orgazm tym razem, wiec nie musi nic robic ani czuc sie zagrozona, ze jednak bedziesz 'cos' za chwile od niej chcial i pozwoli ci sie powoli rozebrac, bo rozebranie jej jest tu celem i spawienie jej przyjemnosci twoim dotykiem i ustami i nie chodzi tu absolutnie o orgazm, seks oralny i penetracje paluchami, tylko sam dotyk i pocalunki, jak pozwoli calego ciala, a jak nie, to tej czesci, na jaka cie dopusci, ona wyznacza granice, nie ty).

                                                    4. dobrze jest po tym odepchnieciu jej reki od rozporka podniesc ja czy popchnac (idac z nia jak w tancu, blisko) i przeniesc ja na lozko czy kanape czy gdzies, gdzie wygodnie i na dluzej, tak zebys czul ze ci sie poddala, a ona zeby czula, ze ja sobie bierzesz.

                                                    5. Rozbieraj i piesc i caluj, zadnych stymulacji lechtaczki czy pochwy, nie przyspieszaj, zachwycaj sie jej pieknem, piesc szyje, piersi, brzuch, przewroc na bok czy brzuch i piesc posladki, plecy, poki jej dobrze, przytulaj i obejmuj, mow ze kochasz.

                                                    I to tyle na poczatek, musisz jej dac znac, ze nie chcesz nic/nie oczekujesz nic, chcesz tylko z nia byc blisko, chcesz zachwycac sie jej pieknem. Musisz zrezygnowac z wlasnej przyjemnosci na jakis czas i jesli udadza ci sie te pieszczoty, moze z czasem pozwoli ci na wiecej.

                                                    Dopoki sama nie dazy do orgazmu (nic nie bierze) ty tez nie daz (nie bierz).

                                                    Od tego bym zaczela.

                                                  • No, wskazowki kitty sa juz niezle.
                                                    Ja tylko zapytam co ja sklania do wyciagania Twojego ptaka z rozporka(obowiazek malzenski) i kiedy to robi? Ewentualnie druga mozliwosc, skoro ona taka strachliwa i niechetna...
                                                    Zdecydowanie lepiej byloby gdyby dobierala sie do Twojego ptaka kiedy juz lezycie w lozku(jezeli w ogole spicie w jednym lozku), wtedy ona ma mniej na sobie, latwiejszy dostep. Przytulasz ja do siebie ramieniem, lezy u Twojego boku, bierze ptaka do reki(bo moze ja nakierowales), caluje Cie namietnie, Tobie zaczyna robic sie milo, odczekaj troche jest szansa, ze jej tez, wtedy kierujesz reke miedzy jej nogi(mozesz zaczac tez od delikatnych pieszczot sutkow czy tulowia), delikanie nie dobierasz sie bezposrednio do lechtaczki(to moze byc nieprzyjemne), tylko troche ociupinke ponizej, mozesz na poczatek nie pocierac, po prostu trzymac tam reke, czy lekko uciskac. Jak zacznie odpychac, nie brutalnie, ale zdecydowanie zostawiasz reke gdzie jest a jak mocniej przyciskasz do siebie ramieniem. Ty sobie jeczysz dalej i jezeli czujesz, ze ona wilgotnieje pod Twoja dlonia, delikanie piescisz troche ponizej lechtaczki. Przypominam: nie lechtaczke! Jest szansa, ze przekroczy ten "prog" niecheci/zahamowan, bo bedzie jej dobrze i pozwoli na wiecej a wtedy bedziesz mogl bez problemow piescic dalej. Jednoczesnie mozesz piescic jej sutki, co tam sobie chcesz. Albo przy recznej obrobce Twojego ptaka, delikatnie zacznij obrabiac jej cialo (piersi, kark: baaardzo wrazliwy u wielu kobiet) a potem wedruj miedzy nogi(palcami). Rzecz w tym, zebys przestal traktowac ten rodzaj "seksu"(dla mnie to seks) za cos zastepczego...a wtedy moze wyjsc z tego sporo frajdy.
                                                    Byc moze i ona traktuje to jako forme odwalenia obiawiazku zaspokojenia meza a szkoda. Az mnie dziwi, ze przepuszcza tyle okazji. Sama mimo wszystko sie "narobi" i nic z tego nie ma :(

                                                    Napisal Ci, ze teraz wazysz o iles tam wiecej, nie przecze, ze na poczatku byles atrakcyjniejszy fizycznie, ale zrozumialam, ze kiedys jednak seks byl.

                                            • sabat, moze glupie pytanie, ale czy ona chodzi do ginekologa, bada sie?
                              • that.bitch.is.sick napisała:

                                czy nie jest Ci wiadomym że
                                > wady wyglądu kobiet uwypukla się w konkretnych celach?

                                To bardzo ciekawe.

                                Bitch wyjasnij prosze: w jakich celach uwypukla sie wg ciebie wady wygladu kobiet?

                                Plus jesli potrafisz wyjasnij prosze: w jakim celu Uqru uwypuklil (mezczyzni uwypuklaja, bo zaprezentowal stanowisko mainstreamu) wady wygladu cipki? Tego ja nie wiem, a bardzo mnie to interesuje.
                                • hello-kitty2 napisała:

                                  > that.bitch.is.sick napisała:

                                  > Bitch wyjasnij prosze: w jakich celach uwypukla sie wg ciebie wady wygladu kobi
                                  > et?

                                  W takim samym jakim mówi się mężczyznom że są jak baba, przyjmując że kobiety są próżne i to prawda: uderz w stół a nożyce się odezwą. W uproszczeniu: mężczyznom chodzi o to żeby kobiety przestały ich traktować jakby byli prości jak budowa syfonu i przestały stosować stereotypy płci, typu: twardy jak stal, rucha wszystko co nie ucieka na drzewo i inne takie.

                                  >
                                  > Plus jesli potrafisz wyjasnij prosze: w jakim celu Uqru uwypuklil (mezczyzni uw
                                  > ypuklaja, bo zaprezentowal stanowisko mainstreamu) wady wygladu cipki? Tego ja
                                  > nie wiem, a bardzo mnie to interesuje.

                                  Urqu chciał sprowokować kobitki jak zwykle żeby rzucały sie jak ryba na piachu. Co innego mu pozostało? Obok jest wątek gdzie kobiety twierdzą że krzyki kobiet podczas seksu to fikcja, dalej wałkujemy problem jedynie słusznego obrazu prostytucji czyli nieszczęśliwej niewolnicy.
                                  To forum zrobiło się wystarczająco absurdalne. Komu by się chciało prostować te bzdury.
                                  Niedługo tu będzie jak na forum życia rodzinnego, co fajniejsi i bardziej złośliwi kolesie zrobili out. Nie ma kto robić teas & denial kobitkom:)


                                  --
                                  "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
                                  G.Orwell
                                  • Ja bym tylko chciała wiedzieć ile wagin ci krytykujący widzieli na żywo. Nie w pikselach. W realu, w kontakcie z żywą kobietą, która podobała im się na tyle, że chcieli ją rozebrać. Bo opowiadanie o defektach estetycznych cipek (nie zdrowotnych!) na podstawie red tube, jest cokolwiek niemiarodajne.
                                    • > Ja bym tylko chciała wiedzieć ile wagin ci krytykujący widzieli na żywo.

                                      A to już jest protekcjonalna imputacja.

                                      To również moim zdaniem jest sedno - różnica między odbiorem pikselów, a realnie spotkanych cipek. To trochę jak z oceną kandydatek na miss - zwłaszcza w necie, ale nie tylko. Ta ma krzywe zęby, ta nieproporcjonalną twarz, ta za chude nogi, tamta powinna chodzić w worku na głowie. Tylko w realu większość krytyków dałaby się pokroić za taką babkę u swojego boku.

                                      Ja też jak oglądałam zdjęcia z cipkomatu (czy jak to tam się nazywało), to średnio mi się podobały - ale wiem, że normalne tak wyglądają. I myślę, że wiedzą to też "praktycy".

                                    • > Ja bym tylko chciała wiedzieć ile wagin ci krytykujący widzieli na żywo. Nie w
                                      > pikselach. W realu, w kontakcie z żywą kobietą, która podobała im się na tyle,
                                      > że chcieli ją rozebrać.

                                      No właśnie nie mogę się doprosic o odpowiedź głównego wybrzydzacza Urquharta w w/w kwestii ;-)

                                      --
                                      "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                                      Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                                      • aandzia43 napisała:

                                        >
                                        > > Ja bym tylko chciała wiedzieć ile wagin ci krytykujący widzieli na żywo.
                                        > Nie w
                                        > > pikselach. W realu, w kontakcie z żywą kobietą, która podobała im się na
                                        > tyle,
                                        > > że chcieli ją rozebrać.
                                        >
                                        > No właśnie nie mogę się doprosic o odpowiedź głównego wybrzydzacza Urquharta w
                                        > w/w kwestii ;-)

                                        Jest jeszcze taka mozliwosc, ze Urquhart (myle ten nick namietnie, sorry) jest ginekologiem i przeglad 'zywych' cipek ma dzien w dzien. A przeciez nie bedzie sie przyznawal publicznie, ze jako znany i ceniony specjalista wystawia pacjentkom oceny z urody :)

                                        Urquhart, zdystansuj sie i wracaj, brakuje cie.

                                      • 23.06.12, 13:29
                                        Być może moje doświadczenia są anachroniczne, bo raczej nie trafiałam na nałogowych koniobijców i fanów pikseli w dużych codziennych dawkach, ale zauważyłam, że przystojni, przedsiębiorczy faceci, którzy narżnęli się w życiu towaru, nie skupiali się oceniająco na detalach. Liczyła się goła, żywa i chętna kobieta w łóżku (gdziekolwiek indziej). Panowie mogli subiektywnie preferować większe lub mniejsze cycki, określony typ sylwetki, ciemne/jasne włosy, ale ogólnie rzecz biorąc - zwłaszcza w czasach młodzieńczego kopa testosteronu - ruchali wszystko co im się podobało i dało się namówić. Tak zdobywali cenne doświadczenie i równie cenną wyrozumiałość oraz świadomość, że kobiety są różne. Ba, dowiadywali się, że miewają np. owłosienie łonowe lub niewydepilowane nogi i też im to nie przeszkadzało.

                                        Skądinąd - fiuty widziałam rozmaite. Imponujące, przeciętnych rozmiarów i całkiem małe. Te ostatnie oraz fiuty o dziwnym kształcie, nie robiły dobrego wrażenia estetycznego, ale ostatecznie - jeśli działały - ich widok nie był przeszkodą.
                                        Wyabstrahowany, wykadrowany fiut w pikselach jest umiarkowanie porywający i do mnóstwa szczegółów można się przyczepić. Ten sam fiut w połączeniu z atrakcyjnym, sprawnie działającym mężczyzną, również staje się atrakcyjny.
                                  • "Obok jest wątek gdzie kobiety twierdzą że krzyki kobiet podczas seksu to fikcja..."

                                    Bitch, mysle, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem albo sobie dopowiadasz. Nikt nie twierdzil, ze "krzyki kobiet podczas seksu to fikcja", bo wiadomo, ze to nie fikcja. Temat byl o udawaniu orgazmu, co potem staje sie problemem.

                                    > W takim samym jakim mówi się mężczyznom że są jak baba, przyjmując że kobiety s
                                    > ą próżne i to prawda: uderz w stół a nożyce się odezwą. W uproszczeniu: mężczyz
                                    > nom chodzi o to żeby kobiety przestały ich traktować jakby byli prości jak budo
                                    > wa syfonu i przestały stosować stereotypy płci, typu: twardy jak stal, rucha ws
                                    > zystko co nie ucieka na drzewo i inne takie.

                                    Dziwne uzasadnienie, nie widze tutaj zadnej logiki ani zwiazku.
                              • Aha, jeszcze dodam: byc moze to nowy trend, kolejne kryterium(bo z tych tradycyjnych sie nie zrezygnuje) wazne w doborze partnerki do lozka/do zwiazku, z ktorym bedziemy sie spotykac coraz czesciej, zwlaszcza u mlodych mezczyzn wychowanych na filmikach i obrazkach porno. Byc moze ulegna mu rowniez kobiety i znow skorzysta chirurgia plastyczna(brrrr, filmik urqu byl straaaszny), bo beda korygowac waginy( wargi sromowe), prawie kojarzy mi sie to z obrzezaniem kobiet.
                                Wiadomosc pozytywna dla mnie: na szczescie mnie to nie dotyczy!


                          • that.bitch.is.sick napisała:
                            > No cóż powtórzę: z Tobą szereg pań do łóżka nie będzie szła. Tylko niestety z t
                            > akim josefem, tudzież abrigado. ;)

                            No wygląda na to, że rzeczywiście niestety ;)

                            > A oni już wam powiedzą jaki macie brudny i brzydki ten narząd (brudny i grzeszn
                            > y).

                            Jak pisałam - mnie sie to nigdy nie zdarzyło. Innym paniom z tego wątku najwyraźniej też nie. Więc albo jesteśmy TAM idealne, albo znacznej większości panów jest wsio rawno. Mam w sumie nadzieję, że to drugie. Bo jak jeszcze dołożę sobie problem pt.: "czy on zaakceptuje wygląd mojej cipki?", to będę gotowa udać się na seksualną emeryturę ;)
                    • 20.06.12, 18:40
                      kag73 napisała:
                      > Mysle, ze slusznie sie dziwisz, bo z cala pewnoscia tak nie jest a rozwazania i
                      > mniemania uhrqu sa czysto teoretyczne. Ocenia na podstawie filmikow i zdjec a
                      > nie na podstawie realnych sytuacji zyciowych. Czytaj nigdy sie w takiej sytuacj
                      > i nie znalzl i moim zadniem to takie sobie gadanie.

                      Co tym możesz wiedzieć i imputować protekcjonalnie innym na podstawie czego uhrqu ocenia?
                      Po co mnie w ogole wypytujesz i dyskutujesz ze mną skoro w punkcie wyjścia do twoich wątków tkwi kwestionowanie prawdziwości tego co piszę, ośmieszanie i deprecjonowanie o ile tylko mój punkt widzenia nie odpowiada twojemu i przekracza twoje pojęcie?

                      --
                      Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
                      • 20.06.12, 19:55
                        mniemania uhrqu sa czysto teoretyczne. Ocenia na podstawie filmikow i zdj
                        > ec a
                        > > nie na podstawie realnych sytuacji zyciowych. Czytaj nigdy sie w takiej s
                        > ytuacj
                        > > i nie znalzl i moim zadniem to takie sobie gadanie.
                        >
                        > Co tym możesz wiedzieć i imputować protekcjonalnie innym na podstawie czego uhr
                        > qu ocenia?

                        Więc może zamiast się oburzać na Kag odpowiesz na moje pytanie: "czy te cipki, co cię tak odrzuciły widziałeś na filmie czy w realu, kilkanaście centymetrów przed sobą, w sytuacji silnego podniecenia". Bo to zmienić może zdecydowanie nasz stosunek do twojego stosunku do urody cipek. Wiesz, jak sobie popatrzę na kutasy na filmie czy na zdjęciach, to też doświadczam wzrostu "wymagań estetycznych" - nie taki, za ciemny, za jasny, krzywy, za duży w stosunku do jajek, za mały, dlaczego on się zwęża na końcu, dlaczego on się rozszerza itd. W praktyce akceptuję wszystkie i zachwycam się wszystkimi, jeśli tylko SPEŁNIAJĄ DOBRZE SWOJE FUNKCJE. Czyli nie są za małe, za duże, ładnie pachną (zdrowie) i sprawnie działają. Jest to być może jedyna część męskiego ciała, do której mam taki stosunek, bo to część bardzo specyficzna (pisałam już dlaczego).
                        Nie mam nic przeciwko temu, by się panie poprawiały, jeśli mają taką psychiczną poterzbę lub jeśli budowa zewnętrznych (czy wewnętrznych) narządów bardzo odbiega od standardu lub/i uniemożliwia normalne spełnianie swoich funkcji. Ale odnoszę wrażenie (po lekturze forum i rozmowach w realu), że większość ludzi nie jest zafiksowana na wyglądzie krocza swoich partnerów/ek do tego stopnia, że mozna mówić o tytułowym "wpływie wyglądu waginy na jakość związku", tak, jak można mówić o np. wpływie wagi ciała, sylwetki, jakości cery, rysach twarzy, zapachu, dbałości o higienę.

                        --
                        "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                        Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                        • 20.06.12, 20:17
                          Ludzie, nie moge na to patrzec. Przeciez widac golym okiem, ze nie moze odpowiedziec na to pytanie, chociazby dlatego, ze jako jeden z niewielu wstawil do profilu fote, a i zapewne anonimowy nie jest dla tych, na ktorych w jakis sposob mu zalezy.
                          To jest brak szacunku dla prywatnosci.
                          Stawiam dolce przeciw orzechom, ze widzial irl niejedna, ale z jakichs przyczyn nie moze o tym swobodnie mowic na tym forum.
                          Teraz jest ten moment urquhart, kiedy dyplomatycznie ani nie potwierdzasz, ani nie zaprzeczasz, a wszyscy wiedza o co chodzi :)
                          • 20.06.12, 21:18
                            Jaką fotę do profilu, ja widzę tylko anioła z dzidą (upss włócznią)? Może masz rację, że Urquhart milczy, bo dyskretny jest, a obawia się, że ktoś żywo zainteresowany jego prowadzeniem się zagląda forum. Ale równie dobrze milczy, bo mu pytanie nie w smak z innych przyczyn.
                            I wcale nie "wszyscy wiedzą, o co chodzi", jak sugerujesz. Ja nie wiem.

                            --
                            "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                            Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                            • 20.06.12, 22:02
                              aandzia43 napisała:

                              > Jaką fotę do profilu,

                              a bo nie jesteś niedyskretna jak ja, i nie skaczesz ludziom po zakładkach w profilu :P

                              > ja widzę tylko anioła z dzidą (upss włócznią)?

                              To chyba fragment obrazu Boscha, a anioł (właściwie archanioł) z dzidą to Gabriel. Przynajmniej tak sądzę. Na styku kultur islamu i chrześcijaństwa zrodziło się utożsamienie Gabriela z Lucyferem (obaj są książętami piekieł, tylko w różnych tradycjach), stąd anioł ma czarne skrzydła.

                              > I wcale nie "wszyscy wiedzą, o co chodzi", jak sugerujesz. Ja nie wiem.

                              Ja też nie. Czasem tak jest lepiej. Każdy ma swoje życie i żyje na własny rachunek. Najważniejsze, to nie dać się żywcem zamknąć w trumnie kretyńskich konwenansów.
                              Lepiej być przypartym przez życie do muru dekadentem i spalać się szybkim, namiętnym płomieniem - chociaż w ukryciu przed światem, niż usidlonym, wyleniałym kabotynem, któremu zabrakło sił na walkę i przelał swoje żądze na zbieractwo znaczków pocztowych.
                              Bo - powiem więcej, lepiej pędzić nawet życie bywalca burdeli, niż kanapowego, przegranego kastrata.
                              • 20.06.12, 22:18
                                "Bo - powiem więcej, lepiej pędzić nawet życie bywalca burdeli, niż kanapowego, przegranego kastrata."

                                A to juz kwestia idywidualna. Jakby nie bylo ten drugi zdecydowanie mniej pieniedzy wydaje :)
                                do tego nie powiedziane, ze lepiej, bo gdyby tak bylo to juz dawno codziennie siedzial bys w burdelach :)
                                Ja tam nie dan sobie wmowic, wywody urgu w tym temacie to czysta teoria. Lubi sobie z nudow albo dla przyjemnosci poogladac na obrazkac albo filmikach cipki i komentowac w duchu. ktora jest obrzydliwa a ktora nie.
                                • 20.06.12, 22:35
                                  Nawet jak bym siedział to bym się z tym nie afiszował, szczególnie na tym forum. Tu nie trzeba umysłu geniusza, żeby rozumieć konsekwencje pewnych zachowań. Takie rzeczy robi się dla siebie, a nie na pokaz.
                                  Co do urquharta, to rozumiem że przyjęłaś taktykę wkurzenia go do białości, żeby zaczął się wywnętrzać ? To raczej dość czytelna gra, więc ma małą siłę rażenia :P
                                  • 20.06.12, 22:49
                                    Zwisa mi czy sie bedzie "wywnetrznial" czy nie, wkurza mnie tylko gdy ludzie zwyczajnie teoretyzuja, bo teoria z praktyka sie mija. Ze mu sie nie podoba na obrazku, to psinco, bo nie traktuje sie zazwyczaj w zyciu cipki i doznan seksualnych w oderwaniu od kobiety. To taj jakbym mowila, "fajny penis, ale niestety wisi na nim jakis facet". O to ,i chodzi, ze sie ktos naogladal ujec cipek w zlizeniu/powiekszeniu i wystawia oceny, bo nijak ma sie to do rzeczywistosci, moim zdaniem.
                                    Watpie czy znalaz by sie facet na tym forum, ktory zrezygnowal z seksu/ze zwiazku z kobieta, bo miala brzydka cipke, bo to raczej abstrakcja jest jakas.
                                    Kiedys chyba bi_chetny czy gomory napisal cos o jakiejs spuchnietej.
                                    • 20.06.12, 23:00
                                      kag73 napisała:

                                      > Watpie czy znalaz by sie facet na tym forum, ktory zrezygnowal z seksu/ze zwiaz
                                      > ku z kobieta, bo miala brzydka cipke, bo to raczej abstrakcja jest jakas.

                                      To zależy. Jeśli wygląd byłby bardzo nie halo, to mogłoby wskazywać np. na jakąś chorobę - a wtedy instynkt mógłby doradzić udanie się w przeciwnym kierunku w żwawych podskokach :)

                                      Ja jestem wyposzczony, ale z kobiety wyglądającą na chorą - zdecydowanie bym zrezygnował. I sam wygląd może i ma tu drugorzędne znaczenie, ale jak coś jest pokryte ropą, strupami bądź bliżej nieokreśloną kolorową wydzieliną, która dodatkowo śmierdzi, to raczej się tam ptaka nie umieszcza.

                                      Natomiast z racji logicznej konsekwencji zachowań - mało prawdopodobne żeby zrezygnować z seksu na sam widok nieciekawych warg sromowych - z racji tego, że widzi się je najczęściej już PO realnym rytuale związanym ze zdobywaniem, uwodzeniem itd.
                                      Rzeczy już się dzieją, trzeba mieć jaja, żeby przerwać w takim momencie.
                                      • 20.06.12, 23:18

                                        > To zależy. Jeśli wygląd byłby bardzo nie halo, to mogłoby wskazywać np. na jaką
                                        > ś chorobę - a wtedy instynkt mógłby doradzić udanie się w przeciwnym kierunku w
                                        > żwawych podskokach :)

                                        Oooo i o to mi chodziło, Sabat! Zdrowy, funkcjonalny wygląd narządów płciowych to jest estetyczny wymóg podstawowy i właściwie dla zdecydowanej większości ludzi ostateczny. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz :-) I z kilkoma osobami w tym wątku jednocześnie też. Są wymaganiowo przeestetyzowne (z punktu widzenie tej większości) wyjątki - ok, niech sobie będą, każdy ma prawo do swoich preferencji. Jest też zjawisko teoretyzowania, bardzo powszechne w naszej obcującej z niewyobrażalną dla poprzednich pokoleń ilością obrazków, kulturą ;-) Większość nie ucieka na widok krzywego penisa, czy cipki z nieco wystającymi wargami.
                                        Oczywiście pogadać sobie można, czemu nie. Proszę bardzo: kto ma idealnie prostego, doskonale ukształtowanego, idealnego w kolorycie penisa, niech pierwszy rzuci kamieniem! ;-P Aha, zapomniałam o jajkach - też mają perfekcyjne, żadnych asymetrii, dokładnie takie same, a zwisy worka mosznowego wykluczone! ;-P

                                        --
                                        "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
                                        Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
                                        • 20.06.12, 23:27
                                          Pewnie że nie ucieka. Praktycznie każdy penis jest nieco krzywy, podobnie jak asymetria jąder - jest zupełnie normalnym zjawiskiem - przy czym przecież to w jakiej pozycji są jajka determinują również mięśnie i temperatura otoczenia. Grunt, żeby to naturalne zjawisko nie przybrało monstrualnych rozmiarów.
                                          Podobnie ze sromem - myślę, że każdy znajdujący się w ogólnie przyjętej normie nie będzie większym problemem. Dopóki nie można pozdrowić tankistów, błąkających się wewnątrz pochwy w poszukiwaniu zagubionego T34, to chyba praktycznie każda ujdzie :)
                                          Mnie z praktycznych względów zależałoby, żeby anatomia kobiety umożliwiała w miarę bezproblemowy dostęp do łechtaczki. Oczywiście nie mam tu na myśli przerostu, którego pieszczoty bardziej mogłyby przypominać walenie konia niż stymulację kobiety :D
                                          • sabat77 napisał:
                                            > Mnie z praktycznych względów zależałoby, żeby anatomia kobiety umożliwiała w mi
                                            > arę bezproblemowy dostęp do łechtaczki. Oczywiście nie mam tu na myśli przerost
                                            > u, którego pieszczoty bardziej mogłyby przypominać walenie konia niż stymulację
                                            > kobiety :D

                                            Sabat wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać. Przypomniała mi się scena z przywoływanych już tu Clerks 2:

                                            Dante Hicks: You wouldn't wanna be with a girl with an oversized clit?
                                            Randal Graves: No, 'cause the next step is a guy with an undersized dick
                                            www.youtube.com/watch?v=bI0-3BRjAYU
                                            BTW: w pełni podzielam Twoje oraz aandzi stanowisko. W realu wygląd nie jest najważniejszy. Dużo istotniejsza jest strona praktyczna oraz "sanitarna" o której wspomniałeś (brak widocznych chorób).
                                            Poza tym moim zdaniem ważniejsze jest efekt ew niedopasowania układów odpornościowych (znów ten trzyliterowy skrót którego zapomniałem) który skutkuje np. tym że smak dla nas jest nieciekawy.
                              • > To chyba fragment obrazu Boscha, a anioł (właściwie archanioł) z dzidą to Gabri
                                > el. Przynajmniej tak sądzę. Na styku kultur islamu i chrześcijaństwa zrodziło s
                                > ię utożsamienie Gabriela z Lucyferem (obaj są książętami piekieł, tylko w różny
                                > ch tradycjach), stąd anioł ma czarne skrzydła.

                                No, no. Blisko, blisko chłopie. Wbrew szczegółom. Co prawda to Hans Memling, nie Gabriel ale oficjalnie Michał wyjątkowo nie walczy ze smokiem... ale najbliższy mi jest Gabriel osobiście też do tego wizerunku, ambiwalentny , nie czarno biały, rozdarty miedzy lojalnością starszymi braćmi toczącymi wojnę Michałem i Lucyferem, pomiędzy niebem a piekłem.
                                >>>
                                „Trzech archaniołów... Trzech braci... ”. Trzech – najstarszy, jaśniejący, promienisty, świetlisty i majestatyczny Lucyfer, niezrównany w swym pięknie, mądrości i dostojeństwie, jednak dumny, pewny siebie, posiadający niesamowicie silną osobowość, lecz jakże rozdarty wewnętrznie; waleczny, mężny, choć nieco toporny, zamknięty w sobie i mało wylewny Michał i młody, niepewny siebie, trochę naiwny, za to pełen ciepła, miłości, przywiązania, a także niesamowitego mistycyzmu Gabriel. Każdy z nich jest inny. Lucyfer to typowy mądry i dumny władca, Michał szlachetny wojownik, zaś Gabriel „Objawiający” pełni rolę swego rodzaju maga czy jasnowidza.


                                --
                                Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć.(Lew Starowicz)
                • urquhart napisał:

                  > Wejdź na youtybe wpisz Labiaplasty i masz.
                  > Wiekszość które kroją, kroją i wycinają nie bez przyczyny i są brzydkie jak noc
                  > .

                  Urqu ale z ciebie esteta. Musisz miec pieknego fiuta :)

                  Mnie bliska jest opinia Andzi. Wszystkie cipki i kutasy sa fajne (pod warunkiem, ze spelniaja dobrze swoja funkcje). Viva roznorodnosc!
                  • hello-kitty2 napisała:
                    > Mnie bliska jest opinia Andzi. Wszystkie cipki i kutasy sa fajne (pod warunkiem
                    > , ze spelniaja dobrze swoja funkcje). Viva roznorodnosc!

                    Hipokrytka, już Cię widze jak zachwycasz sie tymi fajnymi wąskimi kutasikami po 10cm długości i przy pełnej erekcji. Słyszałaś o zjawisku tzw "długopisu w szklance"?
                    pl.wikipedia.org/wiki/Rozmiary_pr%C4%85cia_cz%C5%82owieka#Dane_statystyczne
                    --
                    Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
                    • Ogolnie zgadzam sie ze szdaniem lindy_o...
                      Poza tym uwazam, ze raczej odpowiednie jest porownanie: czym dla kobiety jest penis tym dla mezczyzny sa piersi albo kobiecy tylek, nie wagina.
                      Podczas kiedy maly/lichy penis moze nie zadowolic, wyglad warg sromowych nie ma wpywu/nie przeszakadza w osiaganiu orgazmu panow. Dobra, nie zaczynajcie o efektach estetycznych, bo to inna bajka i mysle, ze raczej dla ludzi skrzywionych przez filmy/zdejcia w duzym zblizeniu.
                    • urquhart napisał:

                      > Hipokrytka, już Cię widze jak zachwycasz sie tymi fajnymi wąskimi kutasikami p
                      > o 10cm długości i przy pełnej erekcji. Słyszałaś o zjawisku tzw "długopisu w s
                      > zklance"?

                      Nie slyszalam. Wyjasnij zatem, bo w zalinkowanych danych statystycznych tez nie wyjasniono (chyba ze przeoczylam).

                      Nie uwazam, zeby samym zewnetrznym wygladem cipki czy penisa nalezalo sie zachwycac. Dla mnie wazne jest jak organ spelnia swoja funkcje.

                      Natomiast mam doswiadczenia seksualne z partnerami swirujacymi na punkcie cipki (jeden w jedna, drugi w druga strone) i w obu przypadkach fiksacje okazaly sie symptomem jakis ich odchylow, podkreslam ICH, nie moich.

                      Rowniez mam doswiadczenia z partnerem, ktorego penis nie mial na pewno nawet 10 cm we wzwodzie, a seks byl super, facet byl z niego dumny i slusznie. Tak, nie bylam zachwycona wygladem, ale do diabla biore to na siebie, ze to moj problem, a nie jego. Rozmiar penisa nie decyduje, w moim przypadku, czy ide z facetem do lozka czy nie i nie decyduje rowniez czy znajomosc seksualna koncze czy nie.

                      btw: kazdy ma prawo do odchylu, pisz smialo o swoich tylko wstawiaj wyraznie zaimek osobowy: 'ja' i bedzie git :) Bycie 'krysztalowym' nie jest ani interesujace ani pociagajace, za to aseksualne, jak na moj gust.


                      • hello-kitty2 napisała:
                        > Nie uwazam, zeby samym zewnetrznym wygladem cipki czy penisa nalezalo sie zachw
                        > ycac. Dla mnie wazne jest jak organ spelnia swoja funkcje.

                        Dlaczego samym? Może jest jedynie wadą którą można zredukować znacznie ważniejszymi zaletami?
                        Ja szydzę z tekstów że to "nie ma znaczenia"
                        Powinnaś znać już Kitku mój sarkazm którego nie myl z sympatią dla Ciebie co do głupich życzeniowych nierealnych bajek idei równości typu wszyscy są równie piękni atrakcyjni i pociągający, a jeżeli do tej pory tego nie doświadczyli to muszą czekać cierpliwie na drugą połowke pomarańczy która kiedyś doceni prawdziwą wewnętrzną wartość i potem będa już żyli długo i szczęśliwie.
                        Wszystkie cipki są równie piękne tylko adoratorzy są popieprzeni i sfiksowani to dla mnie odsłona nurtu że jakiekolwiek oczekiwania wobec wyglądu kobiet to opresyjne męskie uprzedmiatawianie, seksizm i roszczenia bedące jedynie dowodem ich niedojrzałości , w odróznieniu od dojrzałej listy oczekiwań i wymagań kobiet wobec mężczyzn (dom, dzieci, praca) które są oczywiste :)

                        Oczywiście są przypadki wielbicieli mikroskopijnych cycków, małych fitków, dużych warg itp, ale nie oszukujmy się że w ogólnym poczuciu atrakcyjności jest to rzecz rzekomo bez zanaczenia, o ile "spełnia swoje funkcje". Podobnie jak wyciąganie wniosków że w Mauretani najbardziej atrakcyjne są najcieższe i najbardziej otyłe kobiety, u nas szczupłe, wiec średnio to nie ma wcale znaczenia dla związku.

                        > btw: kazdy ma prawo do odchylu, pisz smialo o swoich tylko wstawiaj wyraznie za
                        > imek osobowy: 'ja' i bedzie git :) Bycie 'krysztalowym' nie jest ani interesuja
                        > ce ani pociagajace, za to aseksualne, jak na moj gust.

                        Mam jakowe przekonanie że jednak wpisuje się w mainstream poczucia atrakcyjności, dlatego piszę nie tylko o sobie, a ogólnie. I jeżeli ktoś ma możliwości i środki może swoją atrakcyjnośc polepszyć nie czekając na tego ksiecia co przybedzie i doceni, ewentualnie wygłodniałego psa na pustyni któremu wszystko jedno co przeleci. Tak wpisuje w google: big labia embarrassing i jest o czym poczytać.

                        Na ile te gusta kształtuje przemysł pono? Wątpię w te rewelacje pamietając cipki ktróe ogladałem z zainteresowaniem w Luwrze, albo ze sztuki innych kultur w ujeciu estetyki róznych epok. :)
                        --
                        Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć.(Lew Starowicz)
                        • > Mam jakowe przekonanie że jednak wpisuje się w mainstream poczucia atrakcyjnośc
                          > i, dlatego piszę nie tylko o sobie, a ogólnie.

                          To się hamuj proszę, bo niezwykle irytujące jest to Twoje przekonanie, że Twój ogląd rzeczywistości jest oglądem większości mężczyzn. Ja mam jakowe przekonanie, że jest całkiem odwrotnie. I nie tylko o cipki mi chodzi. A w wątku na razie jest 1:1 - Gomoremu podoba się ich zdecydowana większość.
            • > Nie kitujcie mi tu, widziałem trochę cipek w życiu które mnie odrzucały...

              Na zywo, czyli na babie, co miales z nia przyjmenosc, czy na zdjeciach?

              --
              "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
              Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
              • No wlasnie o to chodzi, bo zdjecia zdjeciami a zywa baba(do tego atrakcyjna), akcja w toku i testosteron na poziomie, ze hoho...nie ma tu o czym mowic, ludzie.
                • kag73 napisała:

                  > No wlasnie o to chodzi, bo zdjecia zdjeciami a zywa baba(do tego atrakcyjna), a
                  > kcja w toku i testosteron na poziomie, ze hoho...nie ma tu o czym mowic, ludzie

                  Tak jest Kag, w czasie akcji okulary zaparowane i gdzie tam czas na analizowanie falban...
                  co innego jak w przebieralni po prysznicu kolezance upadnie recznik na ziemie :)
                  • > w czasie akcji okulary zaparowane

                    Hm... tak swoja droga, to chyba nawet niewiele widzacy bez szkiel do seksu je zdejmuja?
                    • gomory napisał:

                      > > w czasie akcji okulary zaparowane
                      >
                      > Hm... tak swoja droga, to chyba nawet niewiele widzacy bez szkiel do seksu je z
                      > dejmuja?

                      I nadal jest w stanie zdiagnozowac brzydactwo cipki? Jak? zapytuje :)
                      • Nowoczesna cipka dobrze wyglada tylko w rozdzielczosci full HD. Jak jest nieostra nie ma szans ;).

                        Ale przyznac trzeba, ze kwestia gustu jest indywidualna. Nie da sie nikomu na sile narzucic atrakcyjnosci. Nawet wplyw reklamy ma ograniczona sile dzialania.
                        Komus np. optycznie nie pasi duza lechtaczka to tak ma i juz. Nie wypada obsmiewywac jego preferencji, czyz nie?
przejdź do: 1-100 101-147
(101-147)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.