Dodaj do ulubionych

a ja lubie sex, wręcz uwielbiam

08.07.12, 23:45
z tym ze nie za czesto. Kochamy sie raz na tydzień lub dwa. Najczesciej z mojej inicjatywy bo mąż moze zawsze, mi sie nie zawsze chce. ale jak mi sie zachce to na tyle bardzo ze jak sie nie bzykne to od zmysłów odchodze i nie moge zasnąć. leze , sapie, przekrecam sie na boki i jestem zła. taki stan rzeczy moze utrzymywac sie przez kilka dni dopoki sie nie bzykniemy. i teraz taka sprawa chciałabym zeby ten stan "chcenia" był czesciej bo to uwielbiam, ale nie wiem jak to zrobic, moze jakies tablety? ktos cos moze doradzic?
--
Karolek 30.11.2010r moj najwiekszy skarb!!
filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
[url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=93834f7a9ca2b5472.png[/img][/url]
Obserwuj wątek
    • vanilia_cz Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 00:02
      albo moze to jest normalne tak rzadko? jestesmy ze soba 6 lat to co bedzie póżniej?
      --
      Karolek 30.11.2010r moj najwiekszy skarb!!
      filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
      [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=93834f7a9ca2b5472.png[/img][/url]
    • aandzia43 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 00:19
      Żaden problem. Dwa razy w tygodniu rób to dla siebie, a dwa razy dla męża. On dostanie cztery razy, będzie zadowolony, po jakimś czasie okaże się, że właściwie to te dwa razy, co miał wcześniej mu wystarczało ;-) Ty będziesz miała wielką frajdę dwa razy w tygodniu i całkiem dużą następne dwa, a po jakimś czasie okaże się, że cztery razy to jest właśnie to, co Tygrysice lubią najbardziej ;-P Doprawdy, niezbadane są wyroki niebios :-D

      --
      "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
      Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
    • kag73 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 09:47
      Tutaj tego nie rozumiem:
      "...leze , sapie, przekrecam sie na boki i jestem zła. taki stan rzeczy moze utrzymywac sie przez kilka dni dopoki sie nie bzykniemy."

      Po co "lezysz i sapiesz" zamiast sie "bzyknac" a nie czekac kilka dni, skoro masz ochote a maz i tak "zawsze" chce?
            • trzydziestoletnia Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 14:41
              kag73 napisała:

              > No, trzydziestoletnia, to doradz cos. Ja nie widze problemu (..)

              Tutaj wszystko moze wydawac sie proste i zero-jedynkowe - albo sie byzka albo nie, pewnie. Ale nie wiemy np dlaczego jak ma ochote to sie meczy w lozku zamiast sie bzyknac z mezem, jeszcze na to nie odpowiedziala, dajmy jej szanse rozwinac temat. Zareagowalam na Wasze zarty, bo szkoda mi kiedy tworca watku przestaje sie udzielac, wtedy juz nic sie nie dowiemy ani nie doradzimy, a kazda historia np mnie czegos uczy, no i z babskiej ciekawosci lubie watki z rozpoczeciem, rozwinieciem i zakonczeniem ;) Ostatnio tendancja forumowiczow zmierza, w mojej opinii, do odstraszania watkotworcow, a szkoda takiego potencjalu (i ich i Waszego!).

              kitty - jasne, ze kazdy sam decyduje kiedy i co pisze, a takze kiedy juz nie chce pisac, jednak wiele zalezy od gospodarza czy gosc sie szybko zwinie czy zostanie z obopulna korzyscia np fajnej atomsfery i ciekawej rozmowy. Moze nawet bedzie tu wracal, jak chocby sabat (wszedl po rady dla siebie, teraz dzieli sie swoim doswiadczeniem) wnoszac cos swojego dla innych osob.


              --
              ...38latka w I ciąży... Zwariowałam :)
          • hello-kitty2 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 13:17
            trzydziestoletnia napisała:

            > Znowu watek dryfuje w kierunku drobnych zlozliwosci ;) I zaraz pani zniknie i d
            > alej bedzie sie toczyc jak zwykle - stali forumowicze beda na zmiane robic sobi
            > e psychoanalizy i przechwalac ;>

            No to dlaczego nie piszesz na temat i nie doradzasz pani, jak ma jej sie zachciec 2, 3, 4, 5, 6 czy siedem razy w tygodniu zamiast raz?

            Co ty chcesz sterowac "stalymi forumowiczami" co maja pisac, do kogo i kiedy?

            Poza tym jak ktos "znika" to chyba z wlasnej woli, a nie z woli innych.
    • mgla_jedwabna Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 13:39
      Rytm raz na dwa tygodnie wskazywalby na korelacje skokow libido z owulacja oraz malym skokiem hormonalnym (bodajze estrogenow) tuz przed okresem. Czyli wszystko w normie i naturalnie. Czesciej tego stanu pobudzenia tak sama z siebie miec raczej nie bedziesz, cyklu nie podwoisz...

      Moze w pozostale dni potrzebujesz po prostu dluzszej i bardziej rozbudowanej gry wstepnej? Dla meza moze byc to pewne zaskoczenie, przyzwyczail sie pewnie do innego tempa twojego pobudzenia i dojscia.
    • sabat77 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 20:32
      Czy twoj maz byl nachalny z okazywaniem zainteresowania seksualnego, w czasie kiedy nie mialas ochoty po urodzeniu dziecka ? Brak inicjatywy ze strony meza jest dosc charakterystyczny dla przynajmniej paromiesiecznego celibatu, kiedy dostajesz latke "niejadalnej zdobyczy" i maz daje sobie spokoj bo wie, ze i tak nic z tego.
      To jest tak - facet lepiacy sie na kazdym kroku, dobierajacy sie nawet przy myciu naczyn, a potem totalna olewka. Przynajmniej u mnie tak to bylo.
      Dziala oczywiscie w dwie strony i jego nacchalnosc tez moze paralizowac twoje pozadanie. Teraz to moze byc tylko poklosie.
      oczywiscie to czyste spekulacje, czekam na odpowiedz.
      Dlaczego tak sie dzieje ? Ano dlatego, ze nie ma nic bardziej destrukcyjnego dla pozadania niz przekonanie o pewnosci uczuc partnera. I odwrotnie - niepewnosc napedza libido. Dlatego na poczatku chemia jest najmocniejsza - walczymy o partnera, nie jestesmy pewni, wiec zabiegamy o wiezi. Seks to nie tylko libido, ma wielka role wieziotworcza. Doswiadczenia tego forum pokazuja ze zwiazki wrecz moga sie rozpadac kiedy jest za slodko.
      U niektorych pozadanie wracalo dopiero po atomowce w postaci zdrady (ktora moze tez wszystko przekreslic), albo po wizji rozstania (realnej) czy samym rozstaniu. Czesto zaczynamy doceniac co mamy i walczyc o to (rowniez przez podswiadomy proces generujacy pozadanie) kiedy zdajemy sobie sprawe, ze mozemy to stracic.
      Na niepewnosci bazuja takze seksualne zabawy typu tease and denial, na tym opiera sie atrakcyjnosc domin w relacjach sado-maso (sorry for being so naughty boy), ale tez zwykly flirt intelektualny, ktory moze trwac tygodniami, a apetyt rosnie w miare jedzenia. Charakterystyczne tez, ze zwiazki zawierane na stogu siana po polgodzinnej znajomosci trwaja zwykle do pierwszego orgazmu, bo przy takiej dynamice rozwoju pozadania inaczej byc nie moze :) easy come easy go... :)
      W sumie to nie wiem co ci poradzic, bo tutaj rady powinien dostac maz a nie ty :)
      • aandzia43 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 21:28
        Charakterystyczne tez, ze zwiazki zawierane na stogu sia
        > na po polgodzinnej znajomosci trwaja zwykle do pierwszego orgazmu, bo przy taki
        > ej dynamice rozwoju pozadania inaczej byc nie moze :) easy come easy go... :)

        Dobra dobra, Sabat, ty się nie rozpędzaj i słodkich winogron nie przerabiaj sobie na kwaśne. Związki "zawierane na stogu siana" mają się nieźle, jeśli trafił swój na swego, dobrze go wyczuł i dobrze pograł. I nie trwają do pierwszego orgazmu, ale do ostatniego, który był poprzedzony tysiącami równie udanych. Zdecydowanie lepiej mają się te związki od związków ambitnych chłopców zdobywających góry lodowe, zdobywających, zdobywających... Easy com, a potem równie łatwo bzykało się dalej, choć może niektórym to nie w smak ;-D
        Nie odfruwaj chłopie :-D

        --
        "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
        Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
        • sabat77 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 21:56
          Po półgodzinnej znajomości ? Długotrwały związek ?
          No dobra - znam jeden (dosłownie) przypadek takiego związku, udało się mu wytrzymać przez niecałe dwa lata, potem był głośny i niefajny koniec - przez notoryczne zdrady obu stron. I znam też dziesiątki, jeśli nie setki przypadków "małżeństwa na jedną noc", gdzie cudem było, że pani i pan mówili sobie dzień dobry po dwóch tygodniach, kiedy przypadkiem spotkali się na ulicy.
          Jasne że zabawa w przeciąganie w nieskończoność to nie jest dobra zabawa dla klasycznego typu seksualności, ale w normalnych warunkach trochę ta kura przed kogutem kółek wokół podwórka zwykle robi (żeby nie pomyślał, że jest taka łatwa) :P
          Odnieśmy do przypadku, który omawiamy:
          co słyszę - że mąż zawsze ma ochotę. To nieprawda. Nikt nie ma ochoty zawsze. Nawet sabat77 :D
          Raczej - mąż jest na każde zawołanie, bo wie że później będzie długa przerwa. A bycie na każde zawołanie paraliżuje pożądanie. Po co zdobywać zdobyte na amen ? I kółko się zamyka.
          • aandzia43 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 22:56
            > Po półgodzinnej znajomości ? Długotrwały związek ?

            Nie miałam na myśli półgodzinnej znajomości, tylko po prostu związek, który zaczął się od wybuchu namiętności (z niezłą bazą dyskretnie w tle). Bywa, że całkiem udane małżeństwa z takich wybuchów wychodzą. Przestań traktować budowanie udanego pożycia związkowego jak orkę na ugorze. Na ugorze nic nei wyrasta. Optymalnie jest mieć niezłą glebę i rozsądne gospodarowanie (choć oczywiście najlepsze byłyby czarnoziemy w rękach Bogumiła Niechcia ;-)) Orka na ugorze z wyboru zaś, to sztuka dla sztuki, cierpiętnicze pokazywanie sobie i światu, że "Polak potrafi". Mnie mission impossibile nie kręci - za bardzo lubię być szczęśliwa, a za mało mnie obchodzi mój wizerunek.
            Do problemu wątkotwórczyni już się odniosłam. Nieco lapidarnie i nieco żartobliwie, ale chyba całkiem na temat.

            --
            "To smutne,gdy ktoś staje się piewcą płatnej miłości. [...] spędzania swojego seksualnego życia w agencjach wcale nie uważam za "fajne".
            Walenie konia mimo, że naturalne, wydaje mi się z lekka żenujące. Prostytucja to jak walenie konia tyle, ze kobietą. Żenujące dla wszystkich biorących w tym udział. Sadze, ze raczej z tym się trzeba skrywać, niż dumnie obnosić" by Gomory
    • charlie_x Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 09.07.12, 23:35
      vanilia_cz napisała:

      i teraz taka sprawa chciał
      > abym zeby ten stan "chcenia" był czesciej bo to uwielbiam, ale nie wiem jak to
      > zrobic, moze jakies tablety? ktos cos moze doradzic?

      wyzwalanie endorfin daje najwieksza przyjemnosc jesli przebiega w sposob naturalny.Rozbudzaj swoja wyobraznie, to najlepszy sposob na podniesienie stanu 'chcenia'
      --
      charlie_x : ..?
      • vanilia_cz Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 10.07.12, 17:25
        hej, super ze tyle napisałyscie:) Niektóre całniem fajnie i mądrze bo cos w tym jest. zaczne od tego dlaczego leze i sapie;) My nigdy sie siebie nie pytamy czy bedziemy sie dzis kochac, nnie wiem czy wogóle ktos to robi;) My poprostu wiemy, a juz na pewno mój mąż wie kiedy mam na to ochotę. Bywa jednak tak ze mimo ze ja mam ochotę on poprostu kładzie sie spac:( Nie mam pretesji, czasem to moja wina bo za długo siedze w łazience i zdarza sie to dosyc rzadko ze sapie i jestem zła, chciałam tylko przedstawic jak bardzo mi sie chce;) Czyli to nie jest problem całkowitego niechcenia czy znudzenia. Ktos tu napisał dobrze ze raz na dwa tyg to własnie w okolicach owulacji i okresu. zazwyczaj jest 3 razy w miesiacu. przed, po okresie i w okolicach owulacji.
        --
        Karolek 30.11.2010r moj najwiekszy skarb!!
        filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
        [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=93834f7a9ca2b5472.png[/img][/url]
        • kag73 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 10.07.12, 20:50
          Hmm, nadal uwazam rzecz za niejasna. To, ze maz moze zawsze, nie znaczy jeszcze, ze zawsze chce a to roznica.
          Co innego gdyby zawsze chcial a nie mial. Wtedy nie widze problemu, ze "kladzie sie spac" (rozumiem, ze zasypia zanim wrocisz z lazienki) po prostu sie do niego dostawiasz, bo masz ochote a on ucieszony korzysta. No chyba, ze chlop tak juz sie przyzwyczail, ze chcesz tak rzadko(jezeli dla niego to tez za rzadko oczywiscie) i pomaga sobie w inny sposob.
          Ok, rozumiem, ze zdarza sie to rzadko, ze Tobie sie poza programowo tak bardzo chce... moze moglby Cie bardziej rokrecac albo Ty moglabys dac mu szanse na rozkrecenie Ciebie a nie z gory mowila, ze nie masz ochoty. Jak sa chceci, tak jak u Ciebie, ochota przychodzi w trakcie rozwoju "akcji", ale wiadomo, ze sie trzeba postarac, zwlaszcza on musialby.
        • mgla_jedwabna Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 11.07.12, 18:34
          Z tym, że on na pewno wie, to ja bym nie przesadzała. Też tak kiedyś miałam, że mi się wydawało, że mam chuć wypisaną na twarzy... Praktyka pokazała, że jest inaczej, jak już otwarcie mówiłam, o co biega, i spotykałam się z oczami jak młyńskie koła ;) Tak więc zamiast posapywać, zacznij seks inicjować w sposób nie pozostawiający wątpliwości.

          Podobno u kobiet jest tak, że im więcej uprawiają fajnego seksu, tym bardziej mają ochotę (w odróżnieniu od facetów, którzy ciśnienie mają po poście). Spróbuj np. 2 razy po okresie (to pewnie przypada na początek etapu płodnego, gdy wydziela się śluz), 2 razy około owulacji i 1-2 razy przed okresem, przy tym małym skoku hormonalnym. 6 razy na miesiąc to juz będzie postęp, a może nabierzesz ochoty i częściej, np. przez cały etap płodny, łącznie z owulacją, potem przed okresem i dodatkowo niekiedy w międzyczasie.

          Qrczę, ja mam dokładnie taki sam rytm - po nagłym chceniu po min. 12 dniach niechcenia poznaję, że okres nadchodzi (po czym innym się nie da, bo mam lekko nieregularny).
        • trzydziestoletnia Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 11.07.12, 22:14
          vanilia_cz napisała:

          > na pewno mój mąż wie kiedy mam na to ochotę.

          Jestes tego pewna, ze wie?

          >Bywa jednak tak ze mimo
          > ze ja mam ochotę on poprostu kładzie sie spac:(

          Moze, jak sugerowala kag, sam sie juz zaspokoil, jakos swoje potrzeby musi regulowac, a pewnie nie wie od rana ze u Ciebie to akurat "ten dzien" ;)
          • vanilia_cz Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 13.07.12, 16:12
            macie racje:) moze faktycznie nie wie, mi chodziło bardziej o to ze wie bo rozmawialismy a idzie spac;) dzis jest ten dzień hehe od rana mi sie chce wiec pomyslalam ze jestem w okolicach owulacji, zrobiłam test i wyszło, chociaz szyjka jeszcze zamknieta i sluz do bani ale sie na pewno zbliza. Mialam juz taką ochote ze myslalam ze sama cos musze z tym zrobic, ale nie;) dla dobra naszego małzenstwa:D
            --
            Karolek 30.11.2010r moj najwiekszy skarb!!
            filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
            [url=http://straznik.dieta.pl/][img]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=93834f7a9ca2b5472.png[/img][/url]
            • kag73 Re: a ja lubie sex, wręcz uwielbiam 13.07.12, 17:55
              vanilia_cz napisała:

              > macie racje:) moze faktycznie nie wie, mi chodziło bardziej o to ze wie bo rozm
              > awialismy a idzie spac;) dzis jest ten dzień hehe od rana mi sie chce wiec pomy
              > slalam ze jestem w okolicach owulacji, zrobiłam test i wyszło, chociaz szyjka j
              > eszcze zamknieta i sluz do bani ale sie na pewno zbliza. Mialam juz taką ochote
              > ze myslalam ze sama cos musze z tym zrobic, ale nie;) dla dobra naszego małzen
              > stwa:D

              Doradzam zatem nie siedziec wieczorem tak dlugo w lazience!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka