Dodaj do ulubionych

on woli sam przy porno

13.09.12, 12:57
Nie sadzialm ze kiedys tu napisze choc w najgorszych momentach was podczytuje ........
jestesmy razem 8 lat, zwiazek przeszedl etapy znajomosci, kolezenstwa, przyjazni i tak jakos On sie zakochal a ja w koncu dostrzeglam ze to z nim chce spedzic reszte zycia. mamy 3 dzieci 5lat, 1,5 roku i 3 m-ce. wszystkie chciane i planowane. jestem mlodszaod niego kilka lat ale nigdy nam to nie przeszkadzalo to taka granica ze on nie jest dla mnie stary a ja dla niego nie jestem podlotkiem. w malzenstwie jestsmy para dobrych przyjaciol, partnerow. lubimy spedzac razem czas, mamy o czym rozmawiac, radzimy sie siebie wzajemnie, razem dbamy o dom, dzieci, razem pracujemy na utrzymanie, ja z racji wychowawczego pracuje teraz troche w domu, wczesniej mimo wychowawczego ze starszym dzieckiem tez dorabialam bo dodatkowe pieniadze byly potrzebne a i ja nie mialam poczucia ze staje sie kura domowa. domem i dziecmi lubie sie zajmowac ale nie zapominam tez o sobie, no przynajmniej w kwestii zawodowej. maz lat 39 ja 31, prace ma srednio lub malo stresujaca, najczesciej pracuje od 8 do 16, weekendy i wiekszosc swiat wolna, zadnych powazniejszych chorob, stresy finansowe ale tez nie takie zeby sobie wlosy z glowy rwac, wiadomo raz lepiej raz gorzej, ogolnie calkiem dobrze dajemy sobie rade bez niczyjej pomocy i wparcia. On ma wszystkie wazne dla mnie cechy, pracowity, meski ale wrazliwy, z poczuciem humoru, odpowiedzialny, choc troche roztrzepany, taki lew co to zawsze rodzine ochroni ale zaden macho. inteligentny ale nie napuszony, jak na faceta calkiem nadajacy sie do powazniejszych rozmow choc nie za czesto i nie zbyt wylewnie. zawsze mnie wyslucha, nigdy nie zbywa, czasem nawet sam sie domysli :D
klocimy sie pare razy w roku,do tego ze 2 razy w roku wieksza awantura ktora i tak pewnie wiekszosc nazwalaby wieksza klotnia w tym jedna o sex a raczej jego niewielka ilosc ze mna plus jakies 4, 5 razy wiecej recznie przed pornolem. Pierwszy raz pryzlapalam go kilka miesiecy po tym jak zaczelismy byc razem i razem zamieszkalismy. juz wtedy tego sexu bylo duzo mniej niz na poczatku, ja stroilam sie, kolacyjki, swiece, zeby bylo romantycznie, albo szpilki i bardziej wyuzdana bielizna, ale byl albo zmeczony albo udawal ze nie widzi i siedzial przed kompem, tv albo szedl spac lub ja szlam spac bo ilez mozna czekac i zachecac, no i pewnej nocy po takim wlasnie wieczorze kiedy mnie zbyl przylapalam go, zreszta zupelnie niechcacy jak leci na recznym przy porno. dodam ze wczesniej czesto razem ogladalismy pornoski, ja nie jestem zimna kloda w lozku, zawsze bylam z tych goracych i gotowych do nowych rzeczy ( choc po tylu latach czekania jakos nie umiem sie totalnie wyluzowac jak kiedys). tlumaczyl sie ze zmeczony, zestresowany i ze to nic takiego. zupelnie by mi to nie przeszkadzalo gdyby ze mna tez sie kochal. postanowilam troche monitorowac sprawe ale czyscil historie, na jakis czas sie poprawilo a potem znowu. od tamtej pory minelo kilka lat, doczekalismy sie dzieci, nadal sie kochamy, kazda inna sfera zycia jest super, nawet sex kiedy jest jest zadowalajacy lub bardzo fajny, nie mam co narzekac poza tym ze czasem nie kochamy sie kilka tygodni srednio 6, a bylo juz i pol roku po urodzeniu drugiego dziecka - owszem sexik po pologu byl raz a potem dopiero kika miesiecy pozniej.
po ciazy nie wygladalam najlepiej, pare dodatkowych kg bylo ale dbalam o siebie, schudlam, zreszta nigdy w zyciu nie wypomnial mi dodatkowych kilogramow, sam tez nie lubi nawet szcuplych kobiet, woli te z normalna waga. teraz tez mi zostalo po ciazy co nieco, ale cwicze, chodze na fitness bo sama tez chce wrocic do swojej wagi. osttania awanture mu zrobilam w styczniu bo choc mnie nie dotknac od momentu zrobienia mi dziecka to natknelam sie szukajac czegos w kompie na historie wejsc na porosy ktore sa w laptopie. tym razem jak juz emocje opadly powiedzialam wszystko, jak sie czuje, jak moje poczucie wartosci, atrakcyjnosci rowna sie zeru kiedy mnie nie chce, jak to sie potem przeklada n anasze zycie codzienne, na nasz sex jesli juz jest, jak mi z tym zle, dlaczego itd itd. miesiac bylo super, ale znowu sie zaczelo ogladanie. postanowilam poczekac, brzuch juz mi troche urosl, wiec stwierdzialam ze ten okres mu daruje choc bylo mi bardzo przykro. on kasuje slady swoich wejsc na filmy ale ja wiem gdzie one zostaja i od lutego prowadze kalendarz i zapisuje kiedy kochalismy sie a kiedy on wolal film. jest tego jak pisalam prawie 5 razy wiecej wiec od lutego ze mna byl 10 razy a sam 48, przy czym te razy ze mna to bylo 2 dni pod rzad a potem po kilka tygodni i miesiecy pozniej 3 razy dzien za dniem. doszlo do tego ze boje sie zaczepiac go czy ubierac sexownie na noc zeby sobie nie pomyslal ze znowu cos od niego chce, postanowilam zapisywac wszystkie jego razy przed kompem i nasze do czasu az odzyskam swoja wage i jesli wtedy sie nic nie zmieni ( a podejrzewam ze sie nie zmieni, ze to tylko moje pobozne zyczenie zeby jego niechce miala zwiazek z kilkoma moimi kilogramami) pokaze mu i ............i wlasnie, co .......... chyba nic bo rozwod w gre nie wchodzi, kocham go, przez te lata zdusilam swoje libido tak ze z codziennej chetki na sex chec mam raz w miesiacu a moge wytrzymac i 3, poza tym jak juz jest to jest na 80% powiedzmy wiec co dla kilku numerkow wiecej mialabym go zostawic? moze powinnam sobie znalezc kochanka? choc nie wiem czy umialabym go zdradzic. powiem tylko ze on nikogo nie ma, nie oglada sie za spodniczkami, wiem ze nadal jest we mnie zakochany ale co z tego.
przyznam se tez ze boje sie ze kiedys jednak porno mu nie wystarczy i pojdzie w tango z jakas baba. bo skoro robi sobie dobrze to potrzeby ma wieksze niz mi mowi.
najgorsze jest to ze juz tyle miesiecy widze jego aktywnosc i musze to znosic, a na koncu i tak pewnie okazae sie ze to zbytecznie. ale ja glupia ludze sie ze on ma problem z moja waga choc nigdy mi tego nie powiedzial ani nie dal odczuc, no takie babskie myslenie, schudne bede dla niego atrakcyjniejsza............
Obserwuj wątek
    • abrigado Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:17
      chyba pierwszy przypadek od kiedy jestem tu na forum, że ciezko się do ciebie przyczepić ;P... przyczyna przede wszystkim jak widże po stronie faceta. Przynajniej dotychcxasowy opis na to wskazuje.

      zastanawiający element:- czujesz sie uprawniona do jego kontrolowania i traktujesz go jak swoja własność. Nie przeczytałem też nigdzie, że to ty go wspierasz i uczestniczysz w jego przeżyciach.
      Moja byla też miała taki okres kiedy zwierzała mi sie ze wszystkich swoich problemów i opowiadała mi o wszystkim ale mną intweresowała sie jedynie wtedy kiedy czuła ,że jakas babka kręci się w pobliżu.

      masturbacja- nie uważam zeby masturbowanie sie partnera było czymś nagannym, podejrzanym, chyba, że odmawia seksu ze mną- to jest dość znacząće.

      W twoim przypadku kompletnie nie wiemy nic o samym facecie poza twoim postrzeganiem jego. staram sie postawic na jego miejscu i chyba zachowywałbym sie tak wobec kobiety, która a) roztyła sie, b) z ktorą nie czuje sie włózku komfortowo- np daje mi w nim odczuć, że mam się wykazać; c) wobec takiej , ktora nie zauważa/ nie szanuje moich przeżyc w zyciu codziennym- np bagatelizuje mó stres, problemy, relacje z dziećmi ( no włąsnie?), moje zainteresowania, moje emocje


      opstatnie wyjscie, ze to jakiś kryptogej, albo zaczyna miec problemy z potencją
      • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:36
        co do jego kontrolowania, nie czuje sie z tym dobrze ale kiedys natykalam sie na to przypadkiem, czesto w ramach swojej pracy musze poszperac w historii odwiedzanych przeze mnie stron czy dokumentow a kiedy po naszej kolejnej rozmowie o tym czego mu brakuje, co mu nie pasuje, co mozemy zmienic zeby bylo czesciej, lepiej znowu natknelam sie na to pomysllaam ze zanim kolejny raz sie wkurze albo bede go pytac co sie dzieje i o co chodzi wyeliminuje najprostsza przyczyne czyli te kilka kilo w okresie ciazy i teraz po ciazy, moj maz jest dzentelmenem i choc pytalam wprost czy moja waga mu przeszkadza, moje juz nie odpowiada mu moje cialo jakby nie bylo zniszczone po 3 ciazach odpowiada ze nie, ze wszystko jest ok ale biore pod uwage ze moze jednak mu to przeszkadza, nie jestem gruba, mam 10 kg za duzo ale jestem ladna kobieta o dziewczecej urodzie i nawet z nadliczbowkami niejeden facet sie za mna obejrzy. wiec chce zobaczyc czy statystyki sie zmienia jak juz bede lepiej wygladac a jesli nie to wtedy znowu bedziemy rozmawiac. poza tym skoro on kasuje wszystko tez nie ma czystego sumienia wiec powiedzmy jest 1 do 1-go.

        pisalam ze jestesmy przyjaciolmi, moje problemy sa jego problemami a jego moimi, wspieram go a on mnie, dopinguje go, wiem co sie dzieje u niego w pracy, wiem kiedy sie stresuje, kiedy go cos gryzie, wiem kiedy od razu pytac a kiedy dac mu czas, nie jestem tez kobieta bluszczem, jestem samodzielna, wychodze zinicjatywa, zalatwiam sprawy urzedowe, finansowe, wiem ze on jest dumny z tego ze m ataka obrotna kobiete ktora sobie poradzi ze wszystkim a jednoczesnie daje sie wykazac jemu, bywam bezbronna, z w kreceniem zarowki lubie poczekac na niego, decyzje rozne podejmujemy wspolnie, liczymy sie ze swoim zdaniem, umiemy isc na kompromis

        nie mam nic przeciw msturbacji, ani nic przeciw porno zeby tylko one nie zastepowaly mu mnie a tak jest

        w lozku pislam jestem aktywna lubie sex i jestem otwarta na rozne rzeczy, nie raz to ja wychodzilam z inicjatywa ale w miare jak on mi odmawial mojej inicjatywy z rozpoczeciem jest coraz mniej bo zwyczajnie boje sie uslyszec ze nie teraz albo nie dzis bo wtedy po prostu bym nie wytzrymala wiec teraz raczej czekam na niego a jak on zacznie ja jestem na rowni aktywna

        z potencja problemow nie ma ani przed ani w trakcie, prostata w porzadku byl ostatnio na badaniach kontrolnych.

        • allatatevi1 Re: on woli sam przy porno 17.09.12, 21:47
          ahahahahaha
          "jestem samodzielna, wychodze zinicjatywa, zalatwiam sprawy urzedowe, finansowe"

          no tak, jak na 31-letnią kobietę to niesamowita samodzielność, hahahahaaha
          Wychodzi na to, że 99% ludzi w wieku od 18. roku życia jest samodzielna i z inicjatywą
          • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 18.09.12, 09:30
            dla mnie to jest normalna sprawa ale napislaam o tym bowiem 90% ,moich kolezanek nie ma pojecia ile kosztuje przedszkole dziecka bo maz sie zajmuje finansami, zakupami, lata po urzedach, glowkuje jak utrzymac rodzine a ona siedzi w domu z jednym dzieckiem, ma do pomocy mamem, tesciowa kolezanki i jeszcze nie daje rady mieszkania ogarnac, ja ma 3 dzieci jestem bez pomocy bo od rodziny daleko, pracuje, zajmuje sie domem i zalatwiam sprawy prawne bez pomocy prawnikow, finansowe i rozne inne ktore czesto dla obcokrajowcow sa nie do przejscia
            • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 18.09.12, 09:32
              poza tym piszac to chcialam zaznaczyc ze moj maz nie ma na glowie wszystkiego a ja jak moge staram sie go odciazac poki jestem w domu z dziecmi i mam elastyczny czas pracy i tej zawowdowej i tej domowej, zeby mi nikt niepotrzebnie nie usgerowal odciazania meza i nie sugerowal ze ona taki wykonczony po pracy
        • orosadm spróbuj hardcorowo 21.09.12, 11:16
          gargamelcia napisała:
          > w lozku pislam jestem aktywna lubie sex i jestem otwarta na rozne rzeczy, nie r
          > az to ja wychodzilam z inicjatywa ale w miare jak on mi odmawial mojej inicjaty
          > wy z rozpoczeciem jest coraz mniej bo zwyczajnie boje sie uslyszec ze nie teraz
          > albo nie dzis bo wtedy po prostu bym nie wytzrymala wiec teraz raczej czekam n
          > a niego a jak on zacznie ja jestem na rowni aktywna

          Opisywane na łamach forum nie brzmi zachęcająco, ale są pary którym zdarza się seks polegający na tym, że facet masturbuje się wtedy, gdy ona trzyma go delikatnie w ustach. To naprawdę wyższa szkoła jazdy, ale może gdybyś to zainicjowała to facet by się otworzył i opowiedział gdzie jest problem. Skoro macie trójkę dzieci w tym jedno 3miesięczne, a on ma pod 40stkę, to może jednak zdarza się, że jemu staje akurat wtedy, gdy nie ma do tego warunków. A gdy są to już nie, albo nie za często

          oros.blox.pl
          • gargamelcia Re: spróbuj hardcorowo 21.09.12, 11:58
            nie chcialam wchodzic w szczegoly naszego pozycia sexualnego, ale sposob ktory opisales nie jest nam obcy,
            a co do warunkow raczej nie maja wiekszego znaczenia w tym wypadku bo jeszcze przed pojawieniem sie pierwszego dziecka sexu bylo malo.
            • orosadm Re: spróbuj hardcorowo 21.09.12, 12:11
              Hmmmm. A zapytałaś otwarcie co by go podnieciło na tyle mocno co onanizowanie się przed monitorem? Rozwiązań może być wiele. Jeśli przeżywasz orgazm bardzo spektakularnie to może chciałby, żebyś cichutko leżała? Może potrzebuje egoistycznego zaspokojenia się w swoim rytmie? A może nie potrafi zrobić z Tobą to na co ma ochotę? Rozmawiałem kiedyś z dziewczyną, która prosiła męża, żeby ją uderzył w trakcie seksu, a ten tego nie potrafił zrobić. Może podnieca go myśl, że w trakcie seksu zadaje Ci mocne klapsy ale zbyt mocno Cię kocha, żeby uderzyć?

              A może zwyczajnie jesteś za mało obca?

              oros.blox.pl
            • 7stella Re: spróbuj hardcorowo 05.10.12, 12:11
              Wiesz co najlepiej zrób sobie dobrze i po sprawie. Może jemu akurat to pomoże gdy przy nim będziesz się masturbowała. On zacznie przy tobie i wtedy zblizycie się do siebie w pewien sposób. Będzie czuł się potrzebny bez zbędnych tajemnic, będzie miał takową świadomość że jak mu sie chce bedzie mógł zwrucić się do ciebie, zwalic konia , uwolnic moc. W małużeństwie trzeba mieć miejsce na wszytsko tym bardziej na poznanie samego siebie, na poznanie partnera, jego potrzeby pragnienia seksualne.
              ja z mężem tez , mąż robi sobie przy mnie dobrze, lub ja mu robię, jak mnie się chce robie sobie sama, jak chcemy kochamy się nawed kilka godzin. Ale trzeba otwozyć się na potrzeby męża. Nie każdy facet chce sexu 3 razy w ciągu dnia. Woli zwalić konia i po sprawie. Kazdemu facetowi rano staje fujara. I co z tego ja go łapę i robie mu dobrze, on zaraz się odwdzięczy i zrobi mnie. A jak jest mało to sami z osobna kończymy. Jesteśmy szczęśliwi wtedy. Są dni że tylko byśmy się kochali, a sa dni że nie ma sexu, a są dni że ja się masturbuję, on się masturbuje, razem się masturbujemy.

              czy to coś złego NIE !!! sa to potrzeby związku. Normalne w kazdym malżeństwie.
              • prosty_facet Re: spróbuj hardcorowo 05.10.12, 14:38
                > Są dni że tylko byśmy
                > się kochali, a sa dni że nie ma sexu, a są dni że ja się masturbuję, on się mas
                > turbuje, razem się masturbujemy.
                > czy to coś złego NIE !!! sa to potrzeby związku. Normalne w kazdym malżeństwie.

                Podoba mi sie Wasze podejście .....

                --
                "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
          • hello-kitty2 Re: spróbuj hardcorowo 21.09.12, 12:20
            orosadm napisał:

            ale są pary którym zdarza się
            > seks polegający na tym, że facet masturbuje się wtedy, gdy ona trzyma go delika
            > tnie w ustach. To naprawdę wyższa szkoła jazdy,

            Znam ten repertuar, ale to nie jest zadna ''wyzsza szkola jazdy'', bo to nie wymaga zadnych umiejetnosci, to jest po prostu uczta dla zmyslow - kobiety, dla zmyslow kobiety.
            • that.bitch.is.sick Re: spróbuj hardcorowo 21.09.12, 12:32
              hello-kitty2 napisała:

              > Znam ten repertuar, ale to nie jest zadna ''wyzsza szkola jazdy'', bo to nie wy
              > maga zadnych umiejetnosci, to jest po prostu uczta dla zmyslow - kobiety, dla z
              > myslow kobiety.


              Ciekawe jaka wyższa szkoła? Trzymania w buzi? Kolo głupoty gada. Jak ona go nie kręci albo krępuje na tyle że woli zrobić to przy porno to po cholerę mu jej trzymanie w buzi. Widzę że totalny brak zrozumienia problemu.

              --
              "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
              A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
              To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
              Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
    • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:17
      jeszcze dodam ze czasem jak juz mu najdzie ochota i zaczyna sie do mnie dobierac mma ochote mu odmowic jakos delikatnie ale zobaczyl jak to jest ale jestem go tak psragniona ze nie potrafie.... w sumie nigdy mu sexu nie odmowilam...... a moze powinnam zaczac? tylko wtedy pewnie norma stanie sie raz n apol roku a kto wie, moze zupelnie go zniechece zamiast zachecic..............
      • abrigado Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:26
        jesli zależy ci na seksie z tym konkretnym mężczyzna to nie radzę odmawiac w trakcie, gdy juz zaczał się dobierać,. jesli przyczyna jest jakiś uraz to tylko go wzmocnisz.


        takie gierki faktycznie nie zaszkodzą ale w czasie neutrlanym- np daj mu do zrozumienia, że nie jest jedynym facetem na swiecie, ze jakiś koleś sie toba zainteresował
        moze po prostu nuda i stabilizacja was zabija
    • that.bitch.is.sick jest feedersem? ;) 13.09.12, 13:23
      sam
      > tez nie lubi nawet szcuplych kobiet, woli te z normalna waga. t

      A cóż to jest A od kiedy to szczupłość nie jest normą?
      NORMA? czy jeszcze większa norma?
      ochyachy.pl/5561214895806277505/joanna-liszowska?p=491c448286c148830f4441093f313a73_1
      można mieć dewiacje ale "norma" jest zarezerwowana dla "normy":)







      --
      "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
      A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
      To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
      Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
      • gargamelcia Re: jest feedersem? ;) 13.09.12, 13:40
        norma hehe tzn kiedy ja widze dziewczne szczuplutka z super figurka jaka sama chcialabym miec a z racji budowy nie bede miala dla niego jest troche za chuda :) powiedzmy ze dziewczyna ze wzrostem 160 i waga 45-48 kg dla niego za chuda dla mnie super, dla niego predzej miedzy 50-55 kg
      • that.bitch.is.sick jejku jej 13.09.12, 13:43
        "wiec stwierdzialam ze ten okres mu daruje choc bylo mi bardzo przykro. on kasuje slady swoich wejsc na filmy ale ja wiem gdzie one zostaja i od lutego prowadze kalendarz i zapisuje kiedy kochalismy sie a kiedy on wolal film."

        Abrigado
        nie dopatrzyłeś się niczego nieodpowiedniego w skrupulatnym monitoringu ejakulacji partnera?..to może jakiś czujnik założyć na fiuta naprawdę po cóż tyle subiekcji z tym śledzeniem, taki pierścień posłuszeństwa co razi prądem w wypadku niesubordynacji, jak ktoś czyta kiepskie fantasy..


        --
        "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
        A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
        To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
        Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
        • gargamelcia Re: jejku jej 13.09.12, 13:49
          tylko widzisz moj maz jesli go zapytam czy woli obejrzec film niz kochac sie ze mna odpowie ze juz nie pamieta kiedy ogladal jakies fiku miku, nawet jak po naszej ostatniej rozmowie powiedzialam ze sie natknelam na to ze ogladal a wtedy byl to przypadek wypieral sie .... a jesli on sie wypiera to o czym mamy rozmawiac? nie ma zdarzenia nie m aproblemu ... a zdarzenie jest i jest problem i trzeba go rozwiazac.
          • trzydziestoletnia Re: jejku jej 13.09.12, 13:58
            gargamelcia napisała:

            >a jesli on sie wypiera to o czym mamy rozmawiac? nie ma zdarzenia nie m aproblemu ...

            Dlaczego mu nie pokazalas wtedy swoich zapiskow? Albo 'dowodu' w kompie? Z tego co piszesz to wyglada, ze i on prowadzi gierki (klamstwa), wiec oboje toczycie jakas wojenke.

            --
            ...38latka w I ciąży... Zwariowałam :)
            • gargamelcia Re: jejku jej 13.09.12, 14:15
              w styczniu sie wypieral, jak mu powiedzialam ze natknelam sie na to i powiedzialam kiedy to sie w koncu przyznal, wyjasnilismy sobie, pogadalismy, byla poprawa ale znowu sie natknelam i stwierdzialam ze nie bede znowu wywlekac tematu, ze na czas ciazy niech sobie oglada ile chce, ja z brzuchem malo atrakcyjna to skoro ma potzrebe a ja nie moge go zaspokoic albo on nie chce zebym go w takim stanie zaspokajala to ok, natura .....
              i tak teraz czekam w sumie nie wiem na co..... a z ta skrupulatnoscia, jak pisalam mam prace w ktorej czesto wracam do historii ogladanych stron i dokumentow i tam chcac nie chcac pokazuja mi sie ogladane filmy, komp jest moj, sluzy mi do pracy, maz z niego korzysta tylko wtedy kiedy robi sobie dobrze, wiec jak juz przegladam te historie i widze co bylo to sobie zaznaczam albo koduje w glowie
              • abrigado Re: jejku jej 13.09.12, 14:19
                jaka natura??? ja pamietam ciążę partnerki jako jedneoz bardziej seksualnie interesujących momentów.
                No chyba, ze zrobiłaś z siebie hipopotama- widziałem i takie na porodówkach.

                sam fakt, ze programowo uznaliście, ze en okres życia jest "nieaktywny seksualnie" świadczy o jakichś nieprzepracownych dogmatach w waszej relacji
                • gargamelcia Re: jejku jej 13.09.12, 14:35
                  taka natura ze musis sobie zrobic dobrze, rozladowac napiecie seksuallne czyli pomasturbowac sie troche i ze raczej nie wierze w to ze jak zdrowy facet nie kocha sie z partnerka to miesiacami nie ma potrzeb seksualnych, potrzeby ma i jakos je musi rozladowac
                  stad ta natura


                  hipopotama z siebie nie zrobilam, ale on si bal ze cos zrobi dziecku jak ja juz mialam wiekszy brzuch, poza tym sa faceci ktorych kobiety z brzuchem nie kreca, staralam sie wiec w tym czasie nie nalegac, nie naciskac a w ostatnim miesiacu ciazy to juz sama nie mialam ochoty ani sily a ze on nie wygladal na spragnionego to i ja nie dawalam znac ze jestem gotowa
                • trzydziestoletnia Re: jejku jej 14.09.12, 15:05
                  abrigado napisał:

                  > jaka natura??? ja pamietam ciążę partnerki jako jedneoz bardziej seksualnie in
                  > teresujących momentów. (..)
                  > sam fakt, ze programowo uznaliście, ze en okres życia jest "nieaktywny seksualn
                  > ie" świadczy o jakichś nieprzepracownych dogmatach w waszej relacji

                  Ludzie roznie maja towarzyszu. Zaraz nie uznawalabym tego za jakies nieprzepracowane problemy (inne rzeczy, o ktorych pisze watkotworczyni owszem, ale to niekoniecznie). U nas z seksem 'ciazowym' bylo chyba tak jak zwykle, poza wymuszona 2miesieczna przerwa. Ale nie powiedzialabym, ze facet, ktory ma jakies opory w tym czasie jest jakis specjalnie problemowy..
          • abrigado Re: jejku jej 13.09.12, 13:59
            tylko widzisz moj maz jesli go zapytam czy woli obejrzec film niz kochac sie ze
            > mna odpowie ze juz nie pamieta kiedy ogladal jakies fiku miku, nawet jak po na

            najwidoczniej ci nie ufa bejbi ;)

            czyli nie jest tak rózowo- fasadowo jak to opisujesz.

            Bitch ma rację- ta kopntrola i to ,ze ci sie chce tak skrupulatnie go kontrolowac przez tyle czasu nie najlepiej swiadcza o Twoim traktowaniu kolesia. zrezzta to trąci obsesja

            botch- punkt dla ciebie- nie jestem godzien rozwiazac ci rzemyka u sandała...o zdejmowaniu majtek juz nawet nie wspomnę ;P
            • gargamelcia Re: jejku jej 13.09.12, 14:08
              nie przyzna sie bo juz wie ze mnie to rani, bo juz kilka razy to przerabialismy, i ja za kzdym razem jest tak samo, mnie nie tknie tygodniami a przeciez potrzeby ma, zapewnialam go ze mozemy razem ogladac, ze nie mam nic przeciwko, niech oglada jak ma taka potrzebe sam, ale niech pamieta tez ze ja jestem , ze go potrzebuje ze sex z nim jest dla mnie wazny i mi potrzebny, ale skoro ciagle film i reka jest lepsza ode mnie to sie nie przyzna ............

              piszczcie co myslicie, ja wyciagne wnioski i moze cos z tego bedzie

              nie jestem zolza, wyrachowana, co to chce tylko brac, kocham meza i szukam rozwiazania, a ze moje nie dzialaja przez 8 lat to zwracam sie po pomoc, moze ja czegos nie widze bo podchodze do tematu zbyt emocjonalnie, zbyt mnie to boli zeby racjonalnie myslec, w kazdym razie chwilami wiem ze mnie to przerasta
              • kutuzow Mr Nice Guy, co to nie urazi 13.09.12, 15:51
                gargamelcia napisała:
                > nie przyzna sie bo juz wie ze mnie to rani, bo juz kilka razy to przerabialismy

                to co napisałaś tutaj powinno być kluczem do zrozumienia innego Twojego cytatu:
                "moj maz jest dzentelmenem i choc pytalam wprost czy moja waga mu przeszkadza, moje juz nie odpowiada mu moje cialo jakby nie bylo zniszczone po 3 ciazach odpowiada ze nie, ze wszystko jest ok"

                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,138881538,138882667,Re_on_woli_sam_przy_porno.html
                Dla jasności, nie dopatruję się tutaj Twojej winy, wg mnie możliwe że po tych 8-miu latach Twego męża dopadła habituacja (naturalny proces zaniku reakcji organizmu na te same bodźce).

                Może po dzieciach wpadł w syndrom Świętej i Dziwki. Ty jesteś tą Świętą, matką jego dzieci z którą nie wypada robić tych bezeceństw (które widzi na filmach). Za tą teorią przemawia np. fakt że nie chciał się z Tobą kochać w czasie ciąży (żeby nie narażać dziecka).

                Kolejna teoria to znudzenie w sypialni i potrzeba nowych doświadczeń. Gość nie ma odwagi powiedzieć o nich wprost bojąc się że mogłabyś "źle" odebrać. Wracamy tutaj do "bo mnie to zrani". Jest miły, opiekuńczy i jakoś ciężko mu tak powiedzieć np. "od dawna marzę o trójkącie z Tobą i naszą sąsiadką spod 4-ki".

                Ostatnia kwestia to "jakość" samego seksu. Tutaj na forum było to już poruszane kilka razy. (nie jest to żaden przytyk do tego że Ty się nie starasz). Po prostu po tylu latach gdy znacie się jak łyse konie, nie wystarczy już sam widok nagiej partnerki/partnera tak jak było to na początku żeby druga strona była cała sztywna/wilgotna. Gość skoro jest miły i taki dżentelmen może wychodzić z założenia że jak już się kochacie, to powinien zająć się Tobą (wg zasady "ladies first"). Ponieważ zaś już tak na siebie nie działacie jak 8 lat temu, to wymaga to więcej "pracy" i starań z jego strony. Może więc mieć do wyboru:
                a) będzie się z Tobą kochał i on będzie miał orgazm a Ty nie, co wzbudzi w nim poczucie winy.
                b) zrobi sobie dobrze przy filmikach (element nowości) i będzie udawał że problemu nie ma.

                To oczywiście tylko teorie, takie wróżenie z fusów. Sama musisz się dowiedzieć w czym problem (może w każdej z tych kwestii). W każdym razie może być ciężko. Jak facet nie jest przyzwyczajony do szczerych rozmów przy mniej krępujących tematach (a z tego co piszesz to raczej nie jest) to tutaj będzie raczej szedł w zaparte niż się przyzna do czegoś co na pewno Cię dotknie i zakłóci Waszą pozorną sielankę (tak jak zakłóciło ją wcześniej Twoje odkrycie że się masturbuje na boku).
                • gargamelcia Re: Mr Nice Guy, co to nie urazi 13.09.12, 16:27
                  o syndromie swietej myslalam ale chyba to jednak nie to bo kiedy sie kochamy on mi mowi swinstewka, ja jemu tez, jest raz bardziej romantycznie raz ostro, zabawek uzywamy, te filmy ktore on oglada tez nie sa jakies hardcorowe, normalne porno, moze faktycznie chodzi mu po glowie jakis trojkacik bo raczej wszystko inne w domu ma ze tak powiem albo wie ze moze miec

                  co do spraw technicznych jak chce byc ze mna to od razu jest gotowy, ja tez nie ma mproblemu z osignieciem orgazmu, owszem czasem mu to dluzej zajmuje ale ani ja sie nigdy nie skarzylam ani on nie wygladal na zawiedzionego ze ja jeszcze nie, raczej traktujemy to z usmiechem jako powod do dalszej zabawy..

                  co do rozmow do szczerych rozmow na kazdy inny temat jest pryzzwyczajony i rozmawiamy, gorzej z tym jednym tematem niestety.

                  czy to mozliwe ze chce sobie zrobic dobrze ale szybko? ze mu sie nie chce poswiecac czasu na mnie? ale ja raczej nie wymagam maratonow
              • trzydziestoletnia Re: jejku jej 14.09.12, 15:15
                gargamelcia napisała:

                > nie przyzna sie bo juz wie ze mnie to rani (..)

                To tak z milosci i troski sie nie przynaje? ;)
                Predzej uwierze, ze chroni siebie, bo nie jest w stanie zniesc Twoich emocji, gniewu, zalu, lez itd (jak wielu facetow zreszta).
                Rozumiem, ze szukasz rozwiazan, pomyslow na poprawe i masz czasem dosc, ale mam wrazenie,ze wiecej sie skupiasz na usprawiedliwianiu meza i grze w "tak, ale".

            • gargamelcia Re: jejku jej 13.09.12, 14:20
              ok przyjmijmy ze zle go traktuje skoro mam czelnosc kontrolowac kiedy sie zabawia
              ale co z tym ze on woli reke niz mnie?
              po prostu nie wiem co mam robic, czuje sie skrzywdzona tym ze mnie ciagle odtraca fizycznie, czuje sie zerem ale suma sumarum ja jetstem ta zla bo go kontroluje, i tak mi z tym zle nie musicie mnie dobijac, choc przyznam ze chyba daruje sobie tych kilka kilo mniej i dzis mu po prostu powiem ze jak mu nie odpowiadam niech sobie znajdzie jakas odpowiedniejsza panne
              • trzydziestoletnia Re: jejku jej 14.09.12, 15:21
                gargamelcia napisała:

                > (..) dzis mu po prostu powiem ze jak mu nie odpowiadam
                > niech sobie znajdzie jakas odpowiedniejsza panne

                Nie mow tego, czego tak naprawde nie chcesz, zeby zrobil. Chyba, ze oboje nie potraktujecie tego doslownie, ale jako wyraz Twojej frustracji i stawiania granic. Koniecznie daj znac co wyniknelo z rozmowy.
          • that.bitch.is.sick Re: jejku jej 13.09.12, 17:22
            gargamelcia napisała:

            > tylko widzisz moj maz jesli go zapytam czy woli obejrzec film niz kochac sie ze
            > mna odpowie ze juz nie pamieta kiedy ogladal jakies fiku miku, nawet jak po na
            > szej ostatniej rozmowie powiedzialam ze sie natknelam na to ze ogladal a wtedy
            > byl to przypadek wypieral sie .... a jesli on sie wypiera to o czym mamy rozmaw
            > iac? nie ma zdarzenia nie m aproblemu ... a zdarzenie jest i jest problem i trz
            > eba go rozwiazac.

            To błędne rozumowanie. Wynika z niedoświadczenia i braku edukacji seksualnej. To nie jest tak automatycznie że jak ktoś się onanizuje to nie potrzebuje seksu z żywą osobą. Masturbacja nie zaspokaja w pełni potrzeb seksualnych tak normalnie. Ale sytuacja monogamii to jeszcze co innego. Tu jest opcja albo "ta" kobieta albo porno. Jeśli ktoś woli onanizm przy porno to możliwości są dwie: albo tak bardzo nie odpowiada mu seks z partnerką że musi rozładowywać się przy porno (brakuje mu czegoś, nie zaspokaja go partnerka, nie kręci go, łatwiej i przyjemniej mu), druga sprawa to że ktoś jest onanistą bo to nawyk który się utrwalił (wtedy musi i rzeczywiście woli porno).
            Kolejna ważna sprawa jest taka, że facet to nie jest przyjaciółeczka i bankowo nie powie Ci że go nie kręcisz, nie powie Ci że utyłaś, nie powie Ci że owszem bzyknie Cię ale wolałby modelkę. Musisz to sama wiedzieć i przestać w seksie szukać potwierdzenia atrakcyjności, rywalizować z aktorkami porno, czy też kontrolować potrzeby swojego partnera bo nie masz na nie wpływu. To jest niedorzeczność.
            Sprawa następna która wynika z tego co powyższe, jeśli wpadłaś w pułapkę potwierdzania atrakcyjności to od początku zmuszałaś faceta aby coś udawał (czyścił historię, zaprzestawał się brandzlować albo sie z tym ukrywał, bzykał cię może dla świętego spokoju), przez to głupie zachowanie jesteś w ciemnej dupie bo o swoim facecie nie wiesz nic: nie wiesz czy jest onanistą nałogowym, czy dlatego że generalnie jest rozczarowany związkiem, seksem z Tobą itd., tu nie chodzi o winę, tylko o orient w sytuacji.
            Jak na moje oko, to facet miał skłonności do onanizmu, dalej może nie do końca był szczery w seksie z tobą czytaj: nie kręciłaś go tak jak deklarował, dalej Ty nie umiałaś tego rozpracować tzn. od początku starałaś coś ustawić pod akceptowaną przez Ciebie normę i on nie rozwinął się w seksie z Tobą. DAlej: jak ktoś ma skłonności do onanizmu, to wystarczy względne rozczarowanie związkiem, kobietą, jakieś problemy z porozumieniem lub zwykła nuda a on wróci do tego co mu sprawia przyjemność. Niestety z kobietami pikselowymi nie wygramy bo to zupełnie inna sfera: marzeń, wyobraźni, totalnego luzu z żywą kobietą trzeba się sprawdzić i teraz wszystko zależy bo seks z prawdziwą kobietą może być lepszy niż rąsia ale pod warunkiem że będzie obu stronom coś dawał ten seks..


            --
            "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
            A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
            To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
            Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
            • that.bitch.is.sick co do postępowania.. 13.09.12, 17:48
              Nie wiem skąd się wzięła ta polityka którą się stosuje że faceta trzeba kontrolować, od razu po ślubie zmieniać ustawiać, to błąd. Mało tego jak się zabiegało o faceta przed ślubem to po ślubie zaczyna się żądać. Przed ślubem mógł, po ślubie ja mu zabronię. A czy możesz mu czegoś zabronić? A Ty nie rób nic. Umieść goryla w naturalnym środowisku, przed kompem, nie komentuj, nic nie zabraniaj. Obserwuj i wyciągaj wnioski. To wszystko, wtedy będziesz miała odpowiedzi jak na tacy: czy mu się podobam? czy mu zależy? jak mnie traktuje? kim dla niego jestem? Mało tego będziesz miała zmianę zachowania. Faceci nie reagują na gderanie, reagują tylko i wyłącznie na brak reakcji. Sprawdzone.
              --
              "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
              A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
              To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
              Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                • that.bitch.is.sick Re: co do postępowania.. 13.09.12, 18:15
                  sabat77 napisał:

                  > No nie wiem. Niekiedy brak reakcji jest zbawieniem, gdy jest swoista ucieczka o
                  > d gderania.

                  Jak ktoś chce to niech gdera, ale wówczas raczej będzie aseksualny, jak komuś zależy na seksie dla świętego spokoju, polecam jak znalazł.
                  --
                  "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                  A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                  To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                  Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
              • abrigado Re: co do postępowania.. 13.09.12, 18:14
                w kontekscie analizowanym wydaje mi się, ze bitch ma 100% racji...również jesli chodzi o gderanie.

                dopiero przy daleko posuniętym rozkladzie pożycia facet będzie uwielbiał gdy zona sie zamknie nawet na dwa tygodnie.
                Ja przyznam, że tak miałem- jak orientowałem sie, ze nie uniknę gderania , to szedłem na maksymalna konfrontację a potem dwa tygodnie błogiej ciszy ;P robienie wszystkiego po swojemu, bez jakichkolwiek komentarzy z zewnątrz.
                • kag73 Re: co do postępowania.. 13.09.12, 18:24
                  Hmm, gderanie gderanime a seks seksem. Gderanie zalezy na jaki temat.
                  W tej sytuacji tutaj na dwoje babka wrozyla, moze zadzialac a moze spowodowa, ze facet odetchnie z ulaga i nadal bedzie TYLKO ogladal porno i nie zastanawial sie co z zona, albo wyjdzie z zalozenia, ze sie przyzwyczaila do bezseksia albo jej spadlo libido, albo zwyczajnie nie bedzie sie nad tym zastanawial. Tym bardziej, ze ten stan trwa juz dosc dlugo. Moze lepiej nie gadac, ale stac sie bardziej tajemnicza czy niezalezna, zeby poczul "zagrozenie". Moze to zadziala.
                  Skoro jest tak jak autorka pisze, na poczatku bylo sporo i roznosci, moze sie jednak znudzil i szkoda mu wysilku na seks z zona. Hmm, albo zwyczajnie jest w jakis sposob uzalezniony od porno, tez sie zdarza. A ze sie sam zaspokoi a libido moze nizsze, partnerka "swoja"
                  nie starcza ochoty na seks z zona.
              • gargamelcia Re: co do postępowania.. 13.09.12, 20:29
                tylko ze ja mu nie gderam, w ogole nie jestem typem gderajacym, do tego nie peplam non stop, raczej na temat, konkretnie, problemy sa pare lat, zawsze zbieram sie do rozmowy dluzej.... jak juz dojdzie do konfromntacji to najpierw jest moj wnerw i jedno zdanie, po ochlonieciu rozmowa, i wlasnie ostatnio wydawalo mi sie ze doszlismy do porozumienia i wszystko sobie powiedzielismy a tu sie okazuje ze jednak nie, ze jest tak samo tzn tak samo rzadko bo jakosc jest ta sama co na poczatku zwiazku
                narazie analizuje wasze wypowiedzi, mysle tez co zrobic, jak powiedziec ze wiem zeby nie robic afery albo co powiedziec bo chyba co bym nie powiedziala skutek bedzie na chwile a na chwile mnie nie interesuje to juz wole w ogole darowac sobie te rozmowe, mniej nerwow i dla mnie i dla niego--
      • hello-kitty2 Re: jest feedersem? ;) 13.09.12, 20:43
        that.bitch.is.sick napisała:

        > sam
        > > tez nie lubi nawet szcuplych kobiet, woli te z normalna waga. t
        >
        > A cóż to jest A od kiedy to szczupłość nie jest normą?
        > NORMA? czy jeszcze większa norma?
        > rel="nofollow">ochyachy.pl/5561214895806277505/joanna-liszowska?p=491c448286c148830f4441093f313a73_1
        > można mieć dewiacje ale "norma" jest zarezerwowana dla "normy":)

        Bitch pewnie sie ze mna nie zgodzisz, bo Joanna moze nie jest w 'wagowej normie' ale do zerzniecia jest od zaraz. Ja bym ja tam cala wylizala z przyjemnoscia, tylko rzeczywiscie stanik wylatuje na poczatek, bo zle dopasowany. A zeby podkrecic to dodam, ze jestem pewna, ze wiekszosc panow z forum i nie tylko z podwojna przyjemnoscia przygladalaby sie jak Joanna szczytuje majac moja glowe miedzy nogami.

        Jakby co, to odnioslam sie wylacznie do kwestii rozmiaru :)
        • that.bitch.is.sick Re: jest feedersem? ;) 13.09.12, 21:35
          hello-kitty2 napisała:


          > Bitch pewnie sie ze mna nie zgodzisz, bo Joanna moze nie jest w 'wagowej normie
          > ' ale do zerzniecia jest od zaraz. Ja bym ja tam cala wylizala z przyjemnoscia,
          > tylko rzeczywiscie stanik wylatuje na poczatek, bo zle dopasowany. A zeby podk
          > recic to dodam, ze jestem pewna, ze wiekszosc panow z forum i nie tylko z podwo
          > jna przyjemnoscia przygladalaby sie jak Joanna szczytuje majac moja glowe miedz
          > y nogami.
          >
          > Jakby co, to odnioslam sie wylacznie do kwestii rozmiaru :)

          bossz Nie muszę tego komentować:) bo nie znam Twoich gabarytów, aczkolwiek była mowa o normie jeśli chodzi o szczupłość i o nazewnictwo z całymi jego konsekwencjami. I o estetyce mniej więcej. Wiadomo że seks i estetyka nie muszą iść w parze, aczkolwiek to nie zmienia tego co nieestetyczne w estetyczne. Dziękuję, postoję też wybiorę pikselizację (jeśli mowa o fotce bo o Tobie nie mam pojęcia) i jazdę na ręcznym dopóki mnie nie odetną od neta będę się starała zachować poziom bliźniaczek Davalos. Tyle jeśli chodzi o temat obfitych kształtów bo prawie robi różnicę:)

          www.tapetus.pl/122700,camila-mariana-davalos-blizniaczki.php
          --
          "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
          A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
          To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
          Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
          • that.bitch.is.sick co by nie obrazić 13.09.12, 21:43
            Oczywiście zakładam że jak ktoś sobie wybierał kobietę to dlatego że mu się podobała i z pewnością wielu jest panów chętnych na wszystkie opcje pań zarówno na bliźniaczki jak i na naszą rodzimą piękność.
            Na szczęście nie jestem mężczyzną i nie muszę wybierać pomiędzy żoną i całą resztą wizualnie dostępnego stuffu. Najlepiej uznać że te obie rzeczy się nie kłócą..
            --
            "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
            A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
            To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
            Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
            • that.bitch.is.sick jednak źle się wyraziłam Kitty 13.09.12, 21:54
              Przepraszam to przez to że mam gorączkę i jestem chora, trochę ciężko myśli zebrać a tu ciągnie do odpisania:).nie chcę być źle zrozumiana, jako kobieta bardziej się skupiam na estetyce. Po prostu prawda jest taka, że seks uprawiają ludzie o rozmaitych gabarytach, rozmiarach, różnej atrakcyjności i oczywiście wszyscy mamy do tego prawo!
              Co innego kanony, norma i takie sprawy. Nie zgadzam się żeby przesuwać normę ze szczupłości w inną stronę, choć oczywiście są panowie którzy deklarują upodobanie do obfitych kształtów.
              --
              "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
              A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
              To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
              Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
              • that.bitch.is.sick Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 13.09.12, 21:57
                No i jakoś ja osobiście wizualnie mocno nie przepadam za panią L.(ze zdjęcia) nie wiem ale chodzi pewnie o jakieś tajemnicze podświadome skłonności, chemię ciała czy coś. Ciężko znoszę jak trafię na zdjęcie w negliżu, pewnie rzeczywiście bywają dużo gorsze przypadki.
                --
                "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                • that.bitch.is.sick Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 14.09.12, 16:00
                  trzydziestoletnia napisała:

                  >
                  > Czekaj, bo cos nie moge nadazyc.. to Ty dalas tego linka jako przyklad kobiety
                  > "o obfitych ksztaltach", czy tez takiej za ktora przepadaja feedersi??

                  NIe nadążasz. Napisałam "obfite kształty" Davalos, natomiast Liszowska to rubens.
                  --
                  "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                  A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                  To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                  Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                  • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 14.09.12, 18:00
                    Bitch,

                    Wiem, ze lubisz szczuple kobiety. Rozumiem, tak jak wielu panow i wiekszosc pan.

                    Ja natomiast jak widze szczupla nie obrazam sie, ale za bardzo pociagaja mnie te z okraglosciami i to z tymi miekkimi okraglosciami dla scislosci. To chyba ma zrodlo w idealach pieknosci z mojego dziecinstwa, w ktorym otaczaly mnie kobiety rubensowskie, a cieszace sie niewyobrazalnym powodzeniem u mezczyzn. Niewyobrazalnym.

                    Nie obrazam sie, przeciez nie ma o co :)

                    Aha w Polsce kobiety sa znacznie bardziej szczuple niz na zachodzie, to fakt, widze to po rozmiarowce.
                    • that.bitch.is.sick Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 14.09.12, 18:38
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Bitch,
                      >
                      > Wiem, ze lubisz szczuple kobiety. Rozumiem, tak jak wielu panow i wiekszosc pan
                      > .
                      >
                      > Ja natomiast jak widze szczupla nie obrazam sie, ale za bardzo pociagaja mnie t
                      > e z okraglosciami i to z tymi miekkimi okraglosciami dla scislosci. To chyba ma
                      > zrodlo w idealach pieknosci z mojego dziecinstwa, w ktorym otaczaly mnie kobie
                      > ty rubensowskie, a cieszace sie niewyobrazalnym powodzeniem u mezczyzn. Niewyob
                      > razalnym.
                      >
                      > Nie obrazam sie, przeciez nie ma o co :)
                      >
                      > Aha w Polsce kobiety sa znacznie bardziej szczuple niz na zachodzie, to fakt, w
                      > idze to po rozmiarowce.

                      Co do powodzenia, to jest temat rzeka. NO cóż nie trzeba być supermodelką żeby facet chciał Cię bzyknąć, nawet nie trzeba być średnią modelką. On ma to gdzieś. A to co się podoba to zupełnie inna sprawa. Tak jakby przeciętny facet miał taki wybór.
                      A jednak rozmawiamy o kwestii piękna i harmonii kobiecej sylwetki. Piękno i harmonia jest tam gdzie ciało kobiety jest wyeksponowane w swym naturalnym kształcie i rozmiarze, nie zniekształcone o zwały tłuszczu, uda jak balerony i rozmiar tyłka nie przywodzi na myśl słonia.
                      --
                      "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                      A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                      To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                      Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                      • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 14.09.12, 20:31
                        that.bitch.is.sick napisała:

                        > Co do powodzenia, to jest temat rzeka. NO cóż nie trzeba być supermodelką żeby
                        > facet chciał Cię bzyknąć, nawet nie trzeba być średnią modelką. On ma to gdzieś
                        > . A to co się podoba to zupełnie inna sprawa. Tak jakby przeciętny facet miał t
                        > aki wybór.
                        > A jednak rozmawiamy o kwestii piękna i harmonii kobiecej sylwetki. Piękno i har
                        > monia jest tam gdzie ciało kobiety jest wyeksponowane w swym naturalnym kształc
                        > ie i rozmiarze, nie zniekształcone o zwały tłuszczu, uda jak balerony i rozmiar
                        > tyłka nie przywodzi na myśl słonia.

                        Zgadzam sie, szczuple kobiety sa piekne i sa stworzone do podziwiania, a te inne, takie pod rubensowskie, jak mam w zwyczaju mawiac sa 'wyposazone do rzniecia'.
                        Znam mezczyzn, ktorzy nie schodza ponizej pewnych rozmiarow. A o mezczyznach, ktorzy nie maja wyboru to ja nie mowie, bo takimi sie nie otaczam, wiec trudno mi powiedziec. Panowie maja zazwyczaj wyraznie sprecyzowane gusta, czesto nie pokrywajace sie z gustami kobiet.
                        Ale oczywiscie wszystko jest sprawa proporcji, harmonii i jedrnosci. Cialo podniecajace jest sprezyste i reaguje ruchem przy dotyku.
                        • sabat77 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 15.09.12, 14:24
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Znam mezczyzn, ktorzy nie schodza ponizej pewnych rozmiarow. A o mezczyznach, k
                          > torzy nie maja wyboru to ja nie mowie, bo takimi sie nie otaczam, wiec trudno m
                          > i powiedziec. Panowie maja zazwyczaj wyraznie sprecyzowane gusta, czesto nie po
                          > krywajace sie z gustami kobiet.

                          Tak, ale ilu jest takich mężczyzn, którzy to mają aż taki wybór ? To są statystycznie nieliczące się alfiory - których urqu i abrigado wcześniej gdzieś szacowali na jakieś 10% populacji. Ja myślę, że mniej jeszcze.
                          Więc powodzenie kobiety u mężczyzn w nieomal żaden sposób nie ma przełożenia na to co realnie mężczyznom się podoba - oni mają to w dupie, po prostu. Jeśli baba nie wygląda jak skrzyżowanie maciory z osłem to zawsze znajdzie się liczne grono amatorów. Zawsze !
                          Chociaż ona oczywiście może o tym wcale nie wiedzieć, to jest inna sprawa.
                          Te co mają powodzenie, to te co wiedzą i przede wszystkim - chcą.

                          A te które są faktycznie piękne - praktycznie zawsze doskonale wiedzą i NIE CHCĄ.
                          Więc jeśli chodzi o realne powodzenie - to spośród tych najpiękniejszych są właśnie najliczniej reprezentowane te co bzykają mało albo wcale - wciąż szukając niedoścignionego ideału.
                          • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 15.09.12, 15:00
                            sabat77 napisał:

                            > Tak, ale ilu jest takich mężczyzn, którzy to mają aż taki wybór ? To są statyst
                            > ycznie nieliczące się alfiory - których urqu i abrigado wcześniej gdzieś szacow
                            > ali na jakieś 10% populacji. Ja myślę, że mniej jeszcze.

                            Jaki znowu "taki wybor"? Ja mowilam, o mezczyznach, ktorzy nie maja zadnego. Wiesz jak ja rozumiem wybor, do ktorego sie odnioslam: mam minimum 2 opcje: rucham dzisiaj albo Zosie albo Kasie i wybieram. To jest wybor. Uwazasz ze tylko 10% mezczyzn ma taki wybor? A ile pan posuwal abrigado w jednym tygodniu? A z ilu wybieral? Wybor masz JUZ jak masz 2 opcje. Uwazasz ze 2 opcje to az tak duzo? Hello?!


                            > A te które są faktycznie piękne - praktycznie zawsze doskonale wiedzą i NIE CHC
                            > Ą.
                            > Więc jeśli chodzi o realne powodzenie - to spośród tych najpiękniejszych są wła
                            > śnie najliczniej reprezentowane te co bzykają mało albo wcale - wciąż szukając
                            > niedoścignionego ideału.

                            Zafiksowales sie rzekomym pieknie swojej zony Sabat. A ja pytam: co ma piekno, do ruchania i pozadania?

                            Jeśli ba
                            > ba nie wygląda jak skrzyżowanie maciory z osłem to zawsze znajdzie się liczne g
                            > rono amatorów. Zawsze !

                            Po pierwsze to nieprawda, a po drugie jakich tych adoratorow? Josefa np. i podobnych.
                            • sabat77 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 15.09.12, 15:49
                              Abrigado to alfa. No chyba nie masz watpliwosci ? Wysportowany, dobrze zarabia, muskularny, inteligentny, oczytany, elokwentny - no nie chcesz chyba powiedziec, ze przecietny facet dysponuje takimi atrybutami ??? Bez zartow.

                              A wieszosc mezczyzn jakich znam ruchala niemal zawsze kiedy mogli i zwykle sprowadzalo sie too do gora kilku partnerek w swoim zyciu, przy czym decydujaca byla ochota partnerki i dopuszczenie kota do miesa - jak to mowili nasi pradziadowie - niz ich systemy estetyczne :)

                              Co do zony to nie ma ona nic wspolnego z moja wypowiedzia.
                              Raczej prosta obserwacja, ze kobiety bezdyskusyjnie piekne maja czesto powazny problem ze znalezieniem partnera z racji ICH oczekiwan. Wiec sam fakt czestego uprawiana seksu przez kobiete z roznymi partnerami nie jest dowodem jej atrakcyjnosci.
                              • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 15.09.12, 16:23
                                sabat77 napisał:

                                > Abrigado to alfa. No chyba nie masz watpliwosci ? Wysportowany, dobrze zarabia,
                                > muskularny, inteligentny, oczytany, elokwentny - no nie chcesz chyba powiedzie
                                > c, ze przecietny facet dysponuje takimi atrybutami ??? Bez zartow.

                                Hehe no ladnie Sabat, wchodzisz w pupcie bez mydla, lizustwo najwyzszego stopnia, ciekawe jak abrigado ci sie za to odwdzieczy, hehe, juz sobie wyobrazam kilka mozliwych scenariuszy:) Najbardziej podoba mi sie: "muskularny", hehe, muskularny na slowo. Dobre :) A zdjecie muskulatury widziales? Podeslesz? Tez sobie potre cipke patrzac na alfe, a co.

                                Jak abrigado jest alfa to ja jestem alfica :) Zgodzisz sie?

                                > A wieszosc mezczyzn jakich znam ruchala niemal zawsze kiedy mogli i zwykle spro
                                > wadzalo sie too do gora kilku partnerek w swoim zyciu, przy czym decydujaca byl
                                > a ochota partnerki i dopuszczenie kota do miesa - jak to mowili nasi pradziadow
                                > ie - niz ich systemy estetyczne :)

                                Ja juz dawno podkreslalam, ze ty obracasz sie w dziwnych kregach, jak pisales, ze wiekszosc z twoich kolegow zwiazala sie na stale ze swoja pierwsza seksualna partnerka, byl taki watek: co robiles w szkole sredniej, czy jakos.

                                > Co do zony to nie ma ona nic wspolnego z moja wypowiedzia.
                                > Raczej prosta obserwacja, ze kobiety bezdyskusyjnie piekne maja czesto powazny
                                > problem ze znalezieniem partnera z racji ICH oczekiwan.

                                Ja tej obserwacji nie potwierdzam. Widze je z zajebistymi partnerami. Dla przykladu: piekna kobieta jest bitch, jakos nie slysze, zeby narzekala na brak seksu, brak wyboru partnera, raczej odwrotnie.

                                Wiec sam fakt czestego
                                > uprawiana seksu przez kobiete z roznymi partnerami nie jest dowodem jej atrakcy
                                > jnosci.

                                Dla mnie to jest twierdzenie typu: sam nie mam, wiec to, co wy macie tez jest gowno.

                                A jezeli w to wierzysz, co napisales to zrob sobie waginoplastyke i bedziesz ruchal jak ta lala :)
                                  • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 15.09.12, 16:55
                                    sabat77 napisał:

                                    > Jesli wierzymy na slowo w zdobywane panienki, to czemu nie wierzymy w muskulatu
                                    > re ? :) badzmy konsekwentni. Bo wyjscia sa dwa - albo abrigado to alfa albo tot
                                    > alny mitoman :)

                                    No wiesz co! Chcesz powiedziec, ze mam uwierzyc w muskulature bez treningu? :)

                                    Co chce wyrazic to: Sabat ty w siebie nie wierzysz, w swoje mozliwosci, to jest przyczyna twoich niepowodzen z kobietami, stan na nogi i uwierz w siebie.

                                    • that.bitch.is.sick kitty sorki głupoty pieprzysz 15.09.12, 17:59
                                      Już nie mogę tego czytać jakie pieprzysz głupoty. Co ma atrakcyjność do seksu? Ano czymś się nakręcać trzeba. Jak facet się pieprzy z tym rubensem z cellulitem to musi sobie wyobrażać jakąś fajną suczkę żeby dojść wreszcie co nie?chociażby:) Sorry za wulgarność ale taka prawda. Jak nie wierzysz to wklejam zdjęcie i niech Sabat czy dowolny pan który chce się wypowie który tyłeczek i nogi wolałby w kontekście seksualnym obrabiać. I nie czepiajmy się za blachary, no:)

                                      kontratory.pl/97-grube-nogi-kontra-szczuple-nogi

                                      --
                                      "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                                      A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                                      To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                                      Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                                      • sabat77 Re: kitty sorki głupoty pieprzysz 15.09.12, 18:47
                                        W zaleznoosci od nastroju. Czasem mam ochote poruchac taka gruba, blada dupe :) no moze nie az taka, ale ciut szczuplejsza - ok. Szczegolnie w kontekscie seksu analnego.
                                        Ale generalnie jestem dosc ostro powalony pod katem seksualnych upodoban, wiec nie jestem miarodajny.
                                        Dla mnie laska nie musi byc szczupla, dopoki nie ma grubszej talii niz bioder, to uwazam ze jest spoko.
                                        Wlasciwie to schematow ktore na mnie dzialaja jest kilka czy wrecz kilkanascie i nie wiadomo na co padnie. Czy to bedzie gruba horpyna, czy szczuplla rudowlosa pieknosc o alabastrowej skorze albo niebieskooka, niewinna madonna - w zaleznosci od sytuacji i kontekstu - wszystkie moga dzialac.
                                        • kag73 Re: kitty sorki głupoty pieprzysz 15.09.12, 19:03
                                          Generalni to moze byc roznie :)

                                          Bitch podala dwa eksteralme przypadki, super piekne szczuple nogi i super grube raczej brzydkie, oba przypadki raczej nie sa wiekszoscia ;) To tak na marginesie.
                                          Jeden pan, ktory lubi szczuple kobiety, optyka wazna, powiedzial mi, ze sypial z nieco grubsza kobieta, fakt, jesli chodzi o optyke nie byla jego idealem, jednak w "dotyku", w lozku i jezeli chodzi o doznania z tym zwiazane, bylo jednak przyjemnie. Byla zadbana, pachnaca, mila ladna skore i w dodatku na niego leciala. W zyciu codziennym, na dluzsza mete woli szczupla, bo nie tylko z nia sypia ale i ja oglada.
                                          A inny mi z kolei powiedzial mi, ze taka gruba miala swoje dobre strony, mieciutka jak poduszka ;)
                                          • that.bitch.is.sick nie nie i jeszcze raz nie:) 15.09.12, 19:41

                                            kag73 napisała:

                                            > Generalni to moze byc roznie :)
                                            >
                                            > Bitch podala dwa eksteralme przypadki, super piekne szczuple nogi i super grube
                                            > raczej brzydkie, oba przypadki raczej nie sa wiekszoscia ;) To tak na margines
                                            > ie.
                                            > Jeden pan, ktory lubi szczuple kobiety, optyka wazna, powiedzial mi, ze sypial
                                            > z nieco grubsza kobieta, fakt, jesli chodzi o optyke nie byla jego idealem, jed
                                            > nak w "dotyku", w lozku i jezeli chodzi o doznania z tym zwiazane, bylo jednak
                                            > przyjemnie. Byla zadbana, pachnaca, mila ladna skore i w dodatku na niego lecia
                                            > la. W zyciu codziennym, na dluzsza mete woli szczupla, bo nie tylko z nia sypia
                                            > ale i ja oglada.
                                            > A inny mi z kolei powiedzial mi, ze taka gruba miala swoje dobre strony, mieciu
                                            > tka jak poduszka ;)

                                            Ludzie ale się zafiksowali na tych frazesach. To nie są skrajne przypadki. Tak jest najczęściej. Ponieważ szczupłość to stan naturalny, szczupłe nogi wyglądają po prostu lepiej niż balerony. Człowiek to nie hipopotam, naturalne atuty sylwetki widać wtedy gdy jest ona pozbawiona warstwy tłuszczu. To proste jak drut.
                                            Tłuściochy chcą nam wmówić że bieliznę np. reklamują szczupłe modelki bo to jakaś ideologia. Bzdura, biorą szczupłe do reklam bielizny bo szczupłe, jest piękne, atrakcyjne, sexy.

                                            --
                                            "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                                            A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                                            To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                                            Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                                            • hello-kitty2 Re: nie nie i jeszcze raz nie:) 15.09.12, 20:05
                                              that.bitch.is.sick napisała:

                                              naturalne atuty syl
                                              > wetki widać wtedy gdy jest ona pozbawiona warstwy tłuszczu.

                                              Zadna sylwetka nie jest pozbawiona tluszczu, bo nie moze byc.

                                              Przecietna, zdrowa kobieta mieszczaca sie w tzw normie ma 25% tluszczu czyli sklada sie z tluszczu w 1/4.

                                              No chyba, ze rozmawiamy o atletkach, a w tym o kulturystkach, one maja najmniej.
                                              • that.bitch.is.sick Re: nie nie i jeszcze raz nie:) 15.09.12, 20:19
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > that.bitch.is.sick napisała:
                                                >
                                                > naturalne atuty syl
                                                > > wetki widać wtedy gdy jest ona pozbawiona warstwy tłuszczu.
                                                >
                                                > Zadna sylwetka nie jest pozbawiona tluszczu, bo nie moze byc.
                                                >
                                                > Przecietna, zdrowa kobieta mieszczaca sie w tzw normie ma 25% tluszczu czyli sk
                                                > lada sie z tluszczu w 1/4.
                                                >
                                                > No chyba, ze rozmawiamy o atletkach, a w tym o kulturystkach, one maja najmniej
                                                > .
                                                zbędnego tłuszczu. Przestań się bredzić na temat rzeczy trywialnych skoro negujesz znaczenie urody dla pożądania. Dlaczego podoba Ci się Liszowska a nie dajmy na to Sobecka, skoro to nie ma żadnego znaczenia?:)
                                                --
                                                "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                                                A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                                                To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                                                Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                                            • sea.sea Re: nie nie i jeszcze raz nie:) 15.09.12, 22:40
                                              Pod warunkiem, że ktoś jest szczupły naturalnie, a nie wyżyłował się na siłę.
                                              Taka na przykład Katarzyna Zielińska, jak jesteśmy przy polskich celebrytkach, albo Bohosiewicz - jak pochudły, to je pozbawiło całkowicie zmysłowości właśnie. Wymęczone są jakieś takie. Zielińska się teraz po schudnięciu znacznie lepiej ubiera, ale się zrobiła jakaś taka szczurowata.

                                              BTW znam egzemplarz męski, co jak mu się kobieta odchudziła z przeciętnej wagi do takiej bardziej promowanej, to nabył przy niej nagle problemów z erekcją. Wizualnie mu odpowiadała nadal, ale jak dochodziło do kontaktu cielesnego, to miał wrażenie, że dotyka chłopca, bo dziewczę się tym odchudzaniem wyzbyło tyłka i bioder.
                                        • that.bitch.is.sick Re: kitty sorki głupoty pieprzysz 15.09.12, 19:04
                                          sabat77 napisał:

                                          > W zaleznoosci od nastroju. Czasem mam ochote poruchac taka gruba, blada dupe :)
                                          > no moze nie az taka, ale ciut szczuplejsza - ok. Szczegolnie w kontekscie seks
                                          > u analnego.
                                          > Ale generalnie jestem dosc ostro powalony pod katem seksualnych upodoban, wiec
                                          > nie jestem miarodajny.
                                          > Dla mnie laska nie musi byc szczupla, dopoki nie ma grubszej talii niz bioder,
                                          > to uwazam ze jest spoko.
                                          > Wlasciwie to schematow ktore na mnie dzialaja jest kilka czy wrecz kilkanascie
                                          > i nie wiadomo na co padnie. Czy to bedzie gruba horpyna, czy szczuplla rudowlos
                                          > a pieknosc o alabastrowej skorze albo niebieskooka, niewinna madonna - w zalezn
                                          > osci od sytuacji i kontekstu - wszystkie moga dzialac.

                                          Panie, nie ma tak dobrze. Trzeba wybrać. Która?
                                          --
                                          "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
                                          A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
                                          To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
                                          Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
                                      • hello-kitty2 Re: kitty sorki głupoty pieprzysz 15.09.12, 19:18
                                        that.bitch.is.sick napisała:

                                        > Już nie mogę tego czytać jakie pieprzysz głupoty. Co ma atrakcyjność do seksu?
                                        > Ano czymś się nakręcać trzeba. Jak facet się pieprzy z tym rubensem z cellulit
                                        > em to musi sobie wyobrażać jakąś fajną suczkę żeby dojść wreszcie co nie?chocia
                                        > żby:) Sorry za wulgarność ale taka prawda.

                                        Ale chwileczke, przeciez ja pisalam nie o atrakcyjnosci tylko o pieknie:
                                        "Zafiksowales sie rzekomym pieknie swojej zony Sabat. A ja pytam: co ma piekno, do ruchania i pozadania?"

                                        Ales sie przyczepila, ze podoba mi sie Liszowska do lozka. Nie darujesz mi:) Pozwolisz, ze zacytuje jednego z panow, ktorego wypowiedzi szanuje: "Szczupłe są piękne ale nie zmysłowe." A cellulit pojawia sie na szczuplych nogach tak samo jak na grubych. Poza tym ja uwielbiam szczuple nogi, wiec o co chodzi? :)
                              • abrigado Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 17.09.12, 10:35
                                buhahaha ;) Sabat, czego Ty nie zrobisz zeby przedstawić siebie w niekorzystnym świetle?

                                po co te porówania? szukasz wymówki?

                                Abrigado nigdy nie miał duzego wyboru- po prostu ilosc prób zwiększa szanse trafienia. a był jeden tydzien, w ktorym była "kumulacja"

                                umówmy się większość takich trafien to desperatki, albo testerki-dotyczy zwłaszcza młodych dziewczyn.

                                natomiast szanse gwałtownie rosną jesli jest się bezczelnym na granicy chamstwa- laski same szukaja wtedy kontaktu- mili chłopcy przechodzą niezauważeni.

                                miałem to okazje widzieć w górskim schronisku. Dwie laski, ktore spały na tzw glebie ze swoimi facetami wbiły się nai mpreze do awanturniczych kolesi, ktorzy darli sie całą noc a faceci tych lasek spali jak kundle pod drzwiami. Trzecia, która została ze swoim faciem była tak wk...wiona, ze opieprzała hałsujących i swojego biernego misia, ktory tłumaczył jej, że nic nie moze zrobić.

                                miałem ochotę zrobic pokazowy wjazd do pokoju ze sterroryzowaniem wszystkich uczestników bibki ale uznałem, że wystarczajaco narozrabiałem poprzedniego dnia, gdy zachowywałem sie dokladnie tak jak oni ( redbull z wódką jest lepszy niz kokaina...)..a rano było mi głupio ;)

                                co do Twojego wywodu to jednak poczucia bycia poządaną niesamowicie podnosi ego kobiety nawet jak z tego niwe korzysta. Jako facet raczej nie masz szans zrozumiec o co chodzi ;P

                                to dlatego dla kobiet tak strasznym przeżyciem jest przekroczenie 40 ki bo nagle staja sie przezroczyste dla facetów- podczas, gdy dla faceta to w zasadzie normalny stan przez 99,9 jego relacji z kobietami ( cvhyba, że wydaje im się kimś ważnym)

                                • hello-kitty2 Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 17.09.12, 11:08
                                  abrigado napisał:

                                  ( redbull z wódką jest lepszy niz
                                  > kokaina...)..a rano było mi głupio ;)

                                  A ja slyszalam, ze kokaina niweluje skutki ujemnego wplywu alkoholu odczuwalne za kierownica. To jak to jest z tym polaczeniem alkoholu z kokaina w takim ukladzie? Uspokaja? A mowisz o kokainie (bo droga jest) czy tylko o speedzie?
                                  • urquhart Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 17.09.12, 23:16
                                    > A ja slyszalam, ze kokaina niweluje skutki ujemnego wplywu alkoholu odczuwalne
                                    > za kierownica. To jak to jest z tym polaczeniem alkoholu z kokaina w takim ukla
                                    > dzie? Uspokaja? A mowisz o kokainie (bo droga jest) czy tylko o speedzie?

                                    www.youtube.com/watch?v=HN9tVfT7_O8&list=LL0DvaG497pgwvFLADuJthGA&feature=mh_lolz
                                    --
                                    Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
                  • ziereal Re: jednak źle się wyraziłam Kitty 17.10.12, 00:23
                    chyba naprawdę media ludziom mózgi wyprały.

                    L. to rubens? Dobre sobie. Weźcie może łaskawie pod uwagę, że kamera telewizyjna dodaje 15kg. L. ma ok 176 cm wzrostu. Sorry, widziałam ją kiedyś w realu, rozmiar 40 góra, co przy jej wzroście nie jest wcale złe.

                    no ale jak dla kogoś jedyną "normą" jest Longoria która przypomina chłopca, to każda kobieta wyglądająca jak kobieta będzie "Grubą babOM".

                    porażka.

                    --
                    It's hard to argue against cynics - they always sound smarter than optimists because they have so much evidence on their side

                    devil makes us sin
        • aandzia43 Re: jest feedersem? ;) 13.09.12, 23:29

          > Bitch pewnie sie ze mna nie zgodzisz, bo Joanna moze nie jest w 'wagowej normie
          > ' ale do zerzniecia jest od zaraz

          Mnie też Joanna kręci. A poza tym w/g mnie jest w wagowej normie. Szeroko pojętej normie.
          A stanik ma fatalny ;-)

          --
          "To,czego nie włączymy do świadomości pojawia się w naszym życiu jako los"
          E. Fromm
          • that.bitch.is.sick Re: jest feedersem? ;) 13.09.12, 23:54
            aandzia43 napisała:


            >
            > Mnie też Joanna kręci. A poza tym w/g mnie jest w wagowej normie. Szeroko pojęt
            > ej normie.
            > A stanik ma fatalny ;-)
            >

            A niech kręci na zdrowie, czy jest potrzeba udowadniania w jakiej normie. Chyba takiej normie w istocie w której kobiety szczupłe się nie mieszczą czyli jak postuluje autorka. Mnie tylko nazewnictwo niepokoi. Nazywajmy normę normą, kształty rubensowskie rubensowskimi, a obfite obfitymi. Tu mamy do czynienia z rubensem - obrazek poniżej.

            img368.imageshack.us/img368/4986/trzygracje163638pradomadryt0mw.jpg
            może z jędrnością trochę gorzej u Rubensa ale odnoszę się tylko do rozmiaru przecie;)

            --
            "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
            A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
            To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
            Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
            • aandzia43 Re: jest feedersem? ;) 14.09.12, 00:02
              Ale ze co? Że Liszowska rozmiarem jest rubensowska? Sorry, ale chyba nie. Chociaż cycki faktycznie ma większe niż te galaretowate panie ;-)

              --
              "To,czego nie włączymy do świadomości pojawia się w naszym życiu jako los"
              E. Fromm
    • trzydziestoletnia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:37
      Masz troche wyrachowane podejscie do zwiazku.. Ten caly "kalendarz" kiedy on sie onanizuje.. straszne. I myslenie zeby w "odwecie" mu odmawiac, kiedy on chce. Jakimis niefajnymi gierkami mi to pachnie. I przyznam, ze zrobilo mi sie szkoda tego meza. Biedak nie wie, ze kazdy jego krok jest sledzony. A tym kalendarzem sama sie chyba bardziej nakrecasz niz jego onanizmem, moze te sledztwa i zapiski mocniej szargaja Twoje poczucie wartosci/kobiecosci niz onanizujacy sie maz..?

      Sama zacznij sie masturbowac i przez to mozesz stac sie mniej zalezna do niego, odsunac sie troche, stac sie bardziej 'niedostepna' i 'obca' ;) To chyba lepsza taktyka niz swiece, narzucajace uwidzenie i ciagla gotowosc. Daj znac jak sie temat rozwija.


      --
      ...38latka w I ciąży... Zwariowałam :)
      • trzydziestoletnia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:41
        Aha, jeszcze jedno - sadze, ze masz zupelna racje, ze tu nie chodzi o zadna nadwage ani w ogole sprawy wygladu, wiec nie ma co sie ludzi, ze za 5kg mniej cos sie magicznie zmieni. No chyba, ze Twoje wlasne podejscie do siebie i przez to posrednio wplywnie na meza. Moze zaczniesz np wychodzic gdzies bez niego i choc troche wzbudzac tym zazdrosc - to moze wiecej dac niz przesuwanie granicy o 'jeszcze 2 kg mniej'.

        --
        ...38latka w I ciąży... Zwariowałam :)
        • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:46
          moje podejscie do siebie samej nie jest najlepsze to fakt, moje kg mi przeszkadzaja, zle sie z tym czuje choc na co dzien sie nie zadreczam ani nie zadreczam tym meza, chce jednak sie ich pozbyc bo wtedy moje samopoczucie bedzie duzo lepsze
          poki co nie za bardzo ma mgdzie wychodzic, karmie dziecko wiec na dlugo nie wyjde, wychodze na fitness poki co
      • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:43
        to ze przyszlo mi na mysl odmowic mu sexu pierwszy raz po 8 latacha i jesgo setkch odmowien mi to nie gierki tylko szukam rozwiazania, moze to ze mu nigdy nie odmowilam to jest problem bo nie musi gonic kroliczka.
        ten klaendarz to nie z wyrachowania a z bezsilnosci po prostu, tonacy brzytwy sie chwyta .........
        • trzydziestoletnia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:54
          gargamelcia napisała:

          > to ze przyszlo mi na mysl odmowic mu sexu pierwszy raz po 8 latacha i jesgo se
          > tkch odmowien mi to nie gierki tylko szukam rozwiazania, moze to ze mu nigdy ni
          > e odmowilam to jest problem bo nie musi gonic kroliczka.

          Zrozumialam raczej, ze piszesz o odmowie, "zeby on poczul jak to jest" - a to juz wyrachowanie i odwet, nie szukanie rozwiazan.
          Mniej wiecej o "gonieniu kroliczka" napisalam w swoim poprzednim poscie, dobry pomysl, no a na pewno lepszy niz ciagla gotowosc i zadreczanie sie sledztwem.

          > ten klaendarz to nie z wyrachowania a z bezsilnosci po prostu, tonacy brzytwy s
          > ie chwyta .........

          A co niby ma Ci dac ta "brzytwa"? Jakis argument w rozmowie? To juz masz wystarczajaco duzo zapiskow, zeby go przekonac, ze onanizuje sie duzo czesciej niz kocha z Toba - po co dalej zbierac dowody? I na co czekasz z ujawnieniem, ze to robisz?
          --
          ...38latka w I ciąży... Zwariowałam :)
          • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 13:59
            ta bryztwa w sumie to mialo byc wyeliminowanie jednego argumentu czyli pomyslalam sobie ze jak schudne a statystyki beda podobne bedzie to znaczylo ze nie waga jest problemem a jak schudne i skoncza sie jego nasiadowki przy porno bede wiedziala ze jednak wga ma dla niego duze znaczenie a informacje o monitoringu mialam wykorzystac dla siebie a nie przeciwko niemu.

            • kag73 Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 15:37
              Ja tam mam podejrzenie, ze ten typ po prostu tak ma. To jest jego seksualnosc, pewnie praktykowal ja juz zanim poznal Ciebie i ta forma najbardziej mu sie podoba, nie chce tego zmieniac. Przypuszczam, ze podobnie byloby z kazda inna kobieta i wina nie lezy w Tobie. Po co sie wysilac/meczyc fizycznie, zaspokajac kobiete skoro filmik i raczka i tak sa lepsze i daja wiecej satysfakcji.
              W ogole cala Waszam relacja zaczela sie od kolezenstwa, moze od poczatku barkowalo w tym pieprzu.
              Niemniej jednak mysle, ze on tak ma, co nie zmienia faktu, ze chcial zone i rodzine, dzieci i w tych dziedzinach sie sprawdza: przyjaciel i ojciec rodziny.

              Rozumiem Twoje rozgoryczenie i frustracje, rozumiem, ze myslisz o odmawianiu, nawet rozumiem, ze cos tam zapisujesz. Jestes tylko czlowiekie, czujesz sie bezsilna i chcesz cos robic chociaz za bardzo nie wiesz co.
              Z mezem gadaj na zasadzie: nic nie zrobimy skoro Ty filmy, ja szukam kogos do lozka. Ciekawe jaka bezie odpowiez.
              • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 16:44
                mysle ze jednak troche tego pieprzu tam bylo, na poczatku nie wychodzilismy z lozka, raem ogladalismy filmy, zdjecia, moglismy zawsze i wszedzie , do tego moje zycie prywatne bylo dosyc zagmatwane i moj maz nie byl jedynym ubiegajacym sie o moje wzgledy no a potem to sie skonczylo. i tez nie moge powiedziec ze jak juz mnie zdobyl to osiadl nalaurach, co jakis czas pojawial sie ktos kto sie mna interesowala a ze jakis czas razem pracowalismy to wiedzial o tym i watek zazdrosci takiej zdrowej tez byl, teraz tez sie stara ale w innych dziedzinach.

                a moze cos za cos? mam kolezanki ktore maja super sex i tyle razy ze ja do konca zycia tyle nie wyrobie co one w rok ale znowu w pozostalych kwestiach nie moga sie dogadac i zyja jak pies z kotem
    • bugbuddy Re: on woli sam przy porno 13.09.12, 21:59
      Rany boskie, co za kazanie! Jeśli swoje pretensje wyrzucasz mu w taki właśnie sposób, to nie dziwię się, że nie ma żadnego efektu. Można tylko wyłączyć się po drugim zdaniu i czekać końca.

      Może dlatego woli przed kompem, bo może dźwięk wyłączyć :-)

      --
      Kraków, gg: 5411780
      • gargamelcia bugbuddy 14.09.12, 19:02
        moze cos ominelam ale nie mam pojecia zielonego o czym ty mowisz, jakie kazanie? coz ja takiego niby powiedzialam mojemu facetowi ze po 2 zdaniu mialby sie wylaczyc? moze przytocz bo ja nie widze a moze masz racje i ja sie przyjze temu blizej
    • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 14.09.12, 19:30
      wczoraj z nim nie rozmawialam, dzis mial urodziny a choc swietujemy nasze urodziny symbolicznie, czyli prezent/y, kawalek tortu zadnych przyjec, imprez to jednak nie chcialam nam obojgu psuc tej pryzjemnosci, mi wybierania prezentu bo akurat dzs mialam mozliwosc spokojnie pobiegac po sklepach zeby wyszukac odpowiednia rzecz i jemu zeby nie zepsuc przyjemnosci z otrzymanego prezentu.

      czy go usprawiedliwiam.... szukam i przyczyny i rozwiazania, i choc bywam tym sfrustrowana, wsciekla, bezsilna to jednak jest to troche na innym poziomie frustracja bo dla uzupelnienia dodam ze na co dzien nie brakuje mi z jego strony czulosci, dajemy sobie buzi na dzien dobry, dobranoc, jak wychodzimy z domu itd, on przytula mnie, ja jego, czy po prostu sie przytulamy, wiec czulosc jest, czuje sie zaspokojona pod tym wzgledem i mysle ze on tez, to nie tak ze ja tylko żądam, w zadnym wypadku, zeby cos dostac trzeba dac wiec to nie o mnie, bo ja to doskonale rozumiem dla mnie facet to nie maszyna do robienia pieniedzy i stawania na bacznosc na zawolanie i żądanie. szanujemy sie wzajemnie wiec temat moich żądań mozna odpuscic.

      czy jest onanista ..... poczytalam troche i sama czestotliwosc chyba nie czyni go onanista, on to max 2, 3 razy w tygodniu choc nie wiem jak by bylo gdyby mial okazje czesciej zostawac sam w domu - a robi to jak jest sam rano, tzn jak ja odwoze dziecko do przedszkola a on ma jeszcze troche czasu. problemow podczas sexu tez nie mamy a raczej on nie ma, choc nie jestem pewna, konkretnych objawow poza czestotliwoscia nie znalazlam, ale ze mna dochodzi bez problemu nie tylko od reki :)

      zobaczymy, moze dzis wieczor pogadamy



    • urquhart dopalacz 15.09.12, 11:12
      A zwróciłaś uwagę co jest dopalaczem w porno, jaki fetysz?
      Trójkąciki, sadomaso, buty, pończochy, dopalacz może być różny i facet może wstydzić sie d niego otwarcie przyznać.
      Ja sam mam dopalacz o którym pomyślę przyspiesza orgzam, i odwrotnie myślenie o tzw "zdechłych pieskach" go oddala ze moge dłużej....

      --
      “If you're not a liberal at twenty you have no heart, if you're not a conservative at forty, you have no brain.” Winston Churchill
    • barabara6 Re: on woli sam przy porno 15.09.12, 17:30
      dziewczyno
      jak dal mnie, to jestes nieźle walnięta
      kup se wibrator i daj chłopu spokój
      albo dalej prowadź te swoje gierki, to niedługo on sie z toba rozwiedzie albo ty wylądujesz w psychiatryku

      (Trzeba być NAPRAWNE ostro po...je...ba...nym żeby zniszczyć swoje dobre małżeńtwo z powodu tego, że facet lubi zmarszczyć freda oglądając pornola)
    • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 18.09.12, 09:56
      po przeczytaniu waszych wypowiedzi podjelam decyzje ze odpuszcze gadki typu dlaczego on to robi, co ze mna nie tak, ze mi pryzkro itd.
      postanowilam zupelnie zmienic taktyke i przygotowalam sie zeby go uwiesc w piatkowy wieczor a wlasciwie juz noc bo bardzo pozno bylo, zaczelam od tego ze chetnie wyprobowalabym cos z filmu ktory ogladal rano, poczatkowo udawal ze nie wie o czym mowie ale dalam mu do zrozumienia ze wiem ze za kazdym razem kiedy zostaje w domu sam rano oglada filmiki, zasmial sie ze ja kontroluje jego a on kontroluje mnie bo widzial ze wchodze na te filmy ( a wchodzilam na nie kiedy widzialam ze ogladal i przegladalam co tam moze byc czego nie ma ze mna) , no wiec wlaczylam ten film i zaproponowalam zeby mi pokazal swoja ulubiona scenke albo zeby powiedzial co by chcial robic czego jeszcze my nie probowalismy. odpowiedzial ze udziwnie to on nie potzrebuje, chwile poogladalismy fikolki i zabralismy sie za siebie, bylo super. po wszystkim powiedzialam ze go kocham i lubie sie z nim bzykac, szepnelam na ucho ze potrzebuje wiecej sexu i jak on bedzie mial ochote rano moze mnie obudzic a ja sie nim zajme...............
      powiedzial ze da sie zrobic............

      no coz zobaczymy, w sobote bylo calkiem fajnie, usmieszki po milej nocy, takie male zaczepki z jego i mojej strony, na dalszy ciag jednak przyjdzie nam poczekac, w sobote wieczorem dopadlo mnie przeziebienie i do wczoraj lezalam w lozku niezywa, wiec maz cala niedziele zajmowal sie domem, dizcmi, obiadem, wczoraj po pracy tez, dzis juz udalo mi sie wstac ale jeszcze ledwo na oczy widze.


      jestem zadowolona ze wybralam takie rozwiazanie, fakt nie bylo zbyt wiele w tym rozmowy, nie dowiedzialam sie tego co chcialam ale tez nie doprowadzialm do tego ze on musialby sie wstydzic tego co robi i miec w glowie jaka krzywde mi robi, moze pomalu dojde do tego czego mu brakuje zeby tylko to pryznioslo jakies trwalsze efekty
      • that.bitch.is.sick Re: on woli sam przy porno 18.09.12, 09:59
        gargamelcia napisała:


        > no coz zobaczymy, w sobote bylo calkiem fajnie, usmieszki po milej nocy, takie
        > male zaczepki z jego i mojej strony, na dalszy ciag jednak przyjdzie nam poczek
        > ac, w sobote wieczorem dopadlo mnie przeziebienie i do wczoraj lezalam w lozku
        > niezywa, wiec maz cala niedziele zajmowal sie domem, dizcmi, obiadem, wczoraj
        > po pracy tez, dzis juz udalo mi sie wstac ale jeszcze ledwo na oczy widze.
        >
        >
        > jestem zadowolona ze wybralam takie rozwiazanie, fakt nie bylo zbyt wiele w tym
        > rozmowy, nie dowiedzialam sie tego co chcialam ale tez nie doprowadzialm do te
        > go ze on musialby sie wstydzic tego co robi i miec w glowie jaka krzywde mi rob
        > i, moze pomalu dojde do tego czego mu brakuje zeby tylko to pryznioslo jakies t
        > rwalsze efekty

        No i bardzo dobrze, jak będziesz miła, aktywna i będziesz go uwodzić to byłby kretynem gdyby wybierał piksele. Natomiast jeśli obok jest sfoszona i rozdarta jędza, to piksele są jedyną alternatywą, proste. Oczywiście nadal będzie dusił gada, nie miejmy złudzeń.
        --
        "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
        A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
        To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
        Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
          • gargamelcia jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 10:18
            mianowicie taka zeby nie skonczylo sie tak ze sex bede inicjowac tylko ja, lub bede inicjowac 90% zblizen bo to tez na dluzsza mete nie jest dobre...
            ani dla mnie bo dalej nie bede czula sie pozadana ani dla niego bo moze czuc sie zaszczuty, i zobowiazany nawet jak nie bedzie mial ochoty,
            • sabat77 Re: jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 10:32
              No ale to chyba lepiej gdy ty bedziesz inicjowac, niz gdyby inicjowac miala ladna sasiadka :)
              bo jednak jakby nie patrzec, wariant "sam przy porno" jest zwykle jedynie jakims etapem przejsciowym...
              • gargamelcia Re: jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 10:59
                o tym ze "sam przy porno" jest etapem przejsciowym zdaje sobie sprawe, zreszta juz w styczniu powiedzialam mezowi ze obawiam sie tego ze kiedys ze swojego porno przerzuci sie na jakas mila fajna kobiete ktora znajdzie sie w poblizu, owszem zapewnil mnie ze nie potrzebuje innej ale wiadomo jak to jest, nowa, swieza, nie zawracajaca glowy dziecmi i cieknacym kranem to tylko krok od przygody...

                ale zeby bylo jasne ja nie chce inicjowac sexu tylko po to zeby meza jakas ladna sasiadka nie skusila, ja chce zeby kochal sie ze mna z przyjemnoscia bo w innym wypadku wolalabym jednak zeby sobie znalazl ladna sasiadke a ja wtedy tez znalazlabym sobie faceta ktory chcialaby uprawiac ze mna sex. jestem gotowa walczyc o swojego mezczyzne ale nie za wszelka cene, i nie na sile. ale to juz zupelnie inny temat, na razie dla mnie nie istniejacy, skupie sie na tym co mamy teraz.
                • abrigado Re: jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 11:21

                  w sferze zdroworopzsadkowejbrzmi przefajnie- aż by się chcialo spotkac taqką kobietę... ;P

                  ciekawe, gdzie jest Twój jungowski cień?


                  > o tym ze "sam przy porno" jest etapem przejsciowym zdaje sobie sprawe, zreszta
                  > juz w styczniu powiedzialam mezowi ze obawiam sie tego ze kiedys ze swojego por
                  > no przerzuci sie na jakas mila fajna kobiete ktora znajdzie sie w poblizu, owsz
                  > em zapewnil mnie ze nie potrzebuje innej ale wiadomo jak to jest, nowa, swieza,
                  > nie zawracajaca glowy dziecmi i cieknacym kranem to tylko krok od przygody...
                  >
                  > ale zeby bylo jasne ja nie chce inicjowac sexu tylko po to zeby meza jakas ladn
                  > a sasiadka nie skusila, ja chce zeby kochal sie ze mna z przyjemnoscia bo w inn
                  > ym wypadku wolalabym jednak zeby sobie znalazl ladna sasiadke a ja wtedy tez zn
                  > alazlabym sobie faceta ktory chcialaby uprawiac ze mna sex. jestem gotowa walcz
                  > yc o swojego mezczyzne ale nie za wszelka cene, i nie na sile. ale to juz zupel
                  > nie inny temat, na razie dla mnie nie istniejacy, skupie sie na tym co mamy ter
                  > az.











                  UstawieniaWyloguj

                  abrigado

                  Ulubione fora
                  Ulubione wątki
                  Mężczyzna




                  + dodaj zdjęciaTwoje:PostyZdjęcia

                  Posty:PrzyjaciółNieprzyjaciół




                  ForumTowarzyskie


                  Samotni? - łączmy się! ;-)
                  (Brak) Seks(u) w małżeństwie
                  40+
                  Świat wg Singli
                  Kalejdoskop ❁♫♫
                  S@lon Odrzuconych [O!]
                  PODWÓRKO
                  Dla nieśmiałych i samotnych
                  Vistula
                  Ławeczka pod Wierzbą

                  więcej »Załóż forum







                  reklama
              • abrigado Re: jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 11:15
                > bo jednak jakby nie patrzec, wariant "sam przy porno" jest zwykle jedynie jakim
                > s etapem przejsciowym...

                u mnie chyba jest docelowym ;P

                żeby było zabawnie im łatwiejsze wydaje mi sie znalezienie partnerki do łózka tym mniejsze mam poczucie, że masturbacja jest czymś gorszym i niepełnym

                to chyba kwestia "zwrotu inwestycji" jak trafnie poruszył fajnyschatz
            • that.bitch.is.sick Re: jeszcze jedna kwestia 18.09.12, 10:35
              gargamelcia napisała:

              > mianowicie taka zeby nie skonczylo sie tak ze sex bede inicjowac tylko ja, lub
              > bede inicjowac 90% zblizen bo to tez na dluzsza mete nie jest dobre...
              > ani dla mnie bo dalej nie bede czula sie pozadana ani dla niego bo moze czuc si
              > e zaszczuty, i zobowiazany nawet jak nie bedzie mial ochoty,

              Wyczucie subtelnej granicy gdzie kończy się kuszenie a zaczyna molestowanie to podstawowa umiejętność w zakresie ars amandi:). A tak mówiąc po naszemu:za dużo to i burek nie chce. Na szczęście ludzie nie burki i swój język mają. Nie ma się co bać być aktywną, to ci przyniesie dobry efekt, jestem pewna.

              "Puść mnie! — jęknęła Majka, gdyż ona to była we własnej osobie.
              A jak puszczę — to co? — zapytał ciekawie Dziura.
              To nic — odrzekła Majka po krótkim namyśle.
              Nie głupim! — odparł Dziura. — Nie puszczę!"
    • nom73 Re: on woli sam przy porno 23.09.12, 13:59
      gargamelcia napisała:

      > jestesmy razem 8 lat, zwiazek przeszedl etapy znajomosci, kolezenstwa, przyjazn
      > i i tak jakos On sie zakochal a ja w koncu dostrzeglam ze to z nim chce spedzi
      > c reszte zycia. mamy 3 dzieci 5lat, 1,5 roku i 3 m-ce. wszystkie chciane i plan
      > owane.

      Może dla Twojego męża trójka dzieci jest w sam raz i nie chce więcej. Pewnie napiszesz, że się zabezpieczacie, ale z tego co mi wiadomo to nie ma 100% metody, bo wiem o "wpadce" u pary mającej dorosłe dzieci i będące dużo po 40-ce. :-)
    • falowod Re: on woli sam przy porno 08.10.12, 12:08
      widac twoja pochwa nie dostarcza mu takich emocji jak reka i wyobraznia:).
      Poradzilbym popracowac nad swoja fizycznoscia.tzn pocwiczyc pochwe aby byla ciasna i silna w czasie spazmow.Mozesz pochwa go ssac jak ustami i facet bedzie szalal .
      Mysle ze samogwalt wszedl mu w krew czyli zafiksowal sie w glowie i trudno ci bedzie to zmienic jesli nie psotarasz sie .Musisz go uwodzic ,pracowac nad tym aby za kazdym razem mial wytrysk z toba nie z pornolem :)Po jakims roku to ty bedziesz tym czynnikiem co bedzie mu dostarczal najwiekszej satysfakcji.
      Pochwe mozna pocwiczyc poprzez regularne zaciskanie pecherza.@x dziennie siedzac na sedesie pozaciskaj zwieracz pecherza 20x i tak rob od dzis codziennie.
      Plus tego cwiczenia jest taki ze bedziesz mial wieksze libido,wieksza przyjemnosc z seksu, no i mniej problemow kobiecych na bazie zdrowia.Takie cwiczenia dobrze doprowadzaja krew do calego systemu a wiec i twoje problemy moga sie powolutku wyeliminowac.Polecam -samo zdrowie:)!
      Powinnas tez zaaprobowac fakt ze facet to chodzacy aerozol plemnikowy .Tak go stworzyla Natura i on po prostu idzie za jej glosem .A jesli nie moze zapladnac miliona kobiet robi to prze kompem! Badz wiec tym milionem kobiet i codziennie inna .Ciuszki,nastroje,apetyt seksualny itd.Powodzenia :)!
      • falowod Re: on woli sam przy porno 11.10.12, 17:16
        Spokojnie! po pornolku obejrzanym w parze oboje nabieraja ochoty bo sa w spsob naturalny rozbudzeni wiec niewidze powodow dla ktorych nie mieliby uzywac pornolkow do stymulowania sie.
        Moim zdaniem to on po prostu zafiksowal sie w masturbacji i potzrbny mu seksuolog aby go wyprowadzil z tego.Bo da sie to zrobic pod warunkiem ze sie chce:).
        Widac zonka mu nie daje tego co reka :) wiec sie zaspokaja.A moglaby!
        Sciskanie pochwa czlonka nazywa sie milosc singapurska i latwo mozna sie jej nauczyc dzieki opisanym cwiczeniom.Dobrze wytrnowana pochwa potrafi faceta doprowadzic do omdlenia z rozkoszy.Jak raz cos takiego posmakuje nie w glowie mu bedzie reka :)
    • falowod Re: on woli sam przy porno 23.10.12, 17:43
      Zgadzam sie ztoba.Podniecenie mezczyzny to nie tylko pocierane pracie ale i zapach,ruchy kobiety,jej aura,ton jej glosu itd. Znajoma sytucja na ogol wzmacnia pobudzenie.
      Jedni wola partnerki bierne inni dynamicznie wijace sie pod/nad nim .
      Autorka powinna rzetelnie temat meskiego libodo przestudiowac i porozmawiac z mezem bogatrza o nowo nabyta wiedze jesli jej naprawde zalezy na harmonii i uratowaniu zwiazku.
      To ze on lubi sobie gole laski ogladac po kryjomu oznacza ze tak naprawde nei jest bszczesliwy w tym zwiazku pomimo ze zaprzeczy. Zona powinna go podniecac do szalenstwa i kazde zblizenie z nia powinno byc dla niego ekstaza a on nic !
      • kag73 Re: on woli sam przy porno 25.10.12, 14:05
        A moze by tak tym mezom prosto z mostu, konkretnie i bez ogrodek, rueczowo: "Mezu skoro Ty tylko sobie przy porno a ja obsycham, to teraz poszukam sobie koachnka". Moze odetnie z ulga i powie "OK", wtedy poszukasz albo chociaz mozesz udawac, ze szukasz, on musi w to uwierzyc. Nie zapomnij mu wspomniec, ze nie gwarantujesz za wynik, bo skes wiaze, moze sie zdarzyc, ze sie zakochasz w tym kochanku i rozpadnie Wam sie malzenstwo, bo bedziesz chciala odejsc.
        Jezeli powie "nie, kochanek w zadnym wypadku". Pytaj: "OK, co proponujesz? Jak uwolnic Cie od porno? Co mozemy zrobic razem? Bede Cie wpierac, ale zmiana musi byc, inaczej nie widze sensu".
        • falowod Re: on woli sam przy porno 25.10.12, 15:05
          Bardzo mi sie twoja rada podoba!
          Tojest rzetelne i uczciwe postawienie sprawy z malym elementem przewrotnosci:)
          Trzeba sprawe postawic jasno i wyartykulowac facetowo w oczy ze czujesz sie neidopelniona w zwiazku i on ponosi za to odpowiedzialnosc.Malo tego! sam sie zaspokaja a o tobie zapomina.
          Trzeba facetowi kawe na lawe bo facet nie rozumie niuansow ,trzeba my miedzy oczy ! wtedy do facetow dociera.Kobiety uczcie sie metod obslugi waszego faceta ! to jest jedna z rad mojej babci !na szczesliwy zwiazek :)
        • mgla_jedwabna Re: on woli sam przy porno 26.10.12, 23:38
          Takie postawienie sprawy ma jedną wadę - gdy pan mąż podejmie decyzję o sformalizowaniu porzucenia żony (faktycznie już dokonanego), będzie miał doskonały d...pochron przed sądem, aby rozwód był z jej winy. I żadne tłumaczenia "bo on wolał porno", "bo ja mu dałam wybór: jeśli się nie poprawi, to...", "bo on wiedział o kochanku i nie miał nic przeciwko" niestety nie pomogą.
          • falowod Re: on woli sam przy porno 27.10.12, 10:54
            Pytanie tylko czy ma sens tkwic w zwiazku ktory sie wypalil?
            Ja stoje na stanowisku ze zdrowiej jest sie rozejsc i nie byc dla siebie toksycznym, nie hamowac sie nawzajem niz zamieniac zwiazek w brzemie :).Rozstajac sie dajemy sobie szanse na to ze z innym partnerem ,bogatsi o doswiadczenie lepiej sie dogadamy.
            • falowod Re: on woli sam przy porno 27.10.12, 11:03
              Dodam jeszcze od siebie ze z facetem sie rozmawia tak:
              Kochanie ! zaniedbujesz mnie seksualnie a ja potrzebuje twego ciala jak tlenu.Oszaleje jak mnie tak izolujesz od siebie.Dzialsz na mnie jak ogien i wciaz mi malo! Bzykaj mnie bo sie wsciekne z pragnienia!
              To nalezy powiedzic mu uwodzicielsko,najlepiej w ucho slodkim i przymilnym glosem ,glaszczac jednoczesnie jego brzuszek .Jak to go nie rozpali ,nalezy juz rozmawiac twardo i zdecydowanie:
              -Nie zapokajasz mnie wiec mysle sobie ze masz kochanke! co sie dzieje?! jestem wyglupiona i zadam wyjasnien ! Co zamierzasz z tym zrobic? bo ja cie wciaz pragne ! i jest mi bardzo przykro gdy czuje sie odtracona .
              Jak zacznie krecic to masz juz jasnosc! lepiej dyskretnie poszukac sobie kochanka , jesli ci jeszcze na zwiazku zalezy albo jasno poprosic go o rozwod za pozrozumieniem stron .
              • kag73 Re: on woli sam przy porno 27.10.12, 12:46
                Po czesci dobrze gadasz, falowod i sie z Toba zgadzam.
                Nie polecam tylko opcji mowienia "mysle, ze masz kochanke", wiedzac, ze ma porno, bo facet bedzie sie zarzekal, ze nie ma i bedzie gadal prawde. Ma powiedziec prosto z mostu "Ty masz porno i wlasna reke". I nie chodzi o to, ze ona chce poszukac kochanka, ona chce seksu z mezem, zeby nie rozpadlo im sie malzenstwo i zeby byla szczesliwa. On ma zdac sobie sprawe, ze ona wie o jego porno i dluzej nie bedzie sie w to bawic, i ma uwierzyc, ze ona poszuka kochanka a jak sie zakocha to odejdzie. I wtedy jezeli w to uwierzy, zda sobie sprawe z powagi sytuacji a zalezy mu i chce ratowac malzenstwo....moze zaczac cos zmieniac, w czym ona jest gotowa mu pomoc. Jezeli mu i tak nie zalezy, to po co to ciagnac....szkoda zycia.
                • falowod Re: on woli sam przy porno 27.10.12, 12:58
                  swiete slowa i zgadzam sie .Podalem to o kochance aby jesli szczery ,ubodlo go ze kobieta jest wyglupiona i szuka po omacku ,zawsze to mocniej na faceta dziala! Tak przynajmniej mysle :)
                  Jesli kocha to sie przejmie :)
                  • gargamelcia Re: on woli sam przy porno 31.10.12, 20:20
                    jakis czas mnie nie bylo, odpisze zbiorowo .... nasz zwiazek sie nie wypalil bo poza sexem laczy nas bardzo wiele, jak sex jest, to jest bardzo udany i tak jest to wiem, teksty o kochanku .... nie jest tak zle zebym musiala sie posuwac do takich szantazy poza tym moj maz raczej by nie uwierzyl ze na dzien dzisiejszy sex jest dla mnie wazniejszy niz wszystko inne a i ja na tym etapie nie widzialabym sensu takich zagrywek.
                    poki co pracujemy nad naszym zwiazkiem, ja zamiast wyrzutow za porno ( ktore teraz jest bardzo sporadycznie, prawie wcale nawet mozna powiedziec) kusze i zartuje, chodze na fitness, nie skupiam sie na braku sexu a na innych rzeczach, i jest poprawa, mielismy kolejny upojny weekend, inicjatywa najpierw meza, potem moja,
                    poki co milosc, szacunek i troska dzialaja na nasza korzysc, chcemy dla siebie jak najlepiej i na dzis to widac, zobaczymy jak to nam wyjdzie
                    • falowod Re: on woli sam przy porno 31.10.12, 21:11
                      No i super! tylko pogratulowac madrosci! Jak utrzymasz tempo to zapomni o pornolkach :) czego ci zycze z calego serca.
                      Wazne aby czul ze on cie kreci i ze daje ci Kosmos! Nie zapomnij mus po kazdym bzykanku powiedziec ze jest wspanialym kochankiem i ze bardzo ci go brakowalo. Cichutko ,na uszko ,z niewiescim wdziekiem :).kuszaco.! i masz go ! jak rybke !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka