• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Przekwitanie męskie - kryzys wieku średniego Dodaj do ulubionych

  • 31.03.13, 14:41
    Jak ciężko jest? Nam mężczyznom przekwitającym i kobietom z takimi w domu.

    Objawy, problemy i rozwiązania.

    Poniżej żałosny przypadek tego zjawiska:

    "Uświadomiliśmy sobie z żoną kilka lat temu, jak przebiegało nasze życie seksualne. Stanęliśmy w obliczu trudnej decyzji, bo dla nas obojga seks był bardzo ważny. Byliśmy świetnymi kochankami, a ona była nieziemsko piękna. Ale w końcu dopadły nas, jak w każdym małżeństwie, postępująca menopauza i znudzenie. Nie potrafiłem połączyć seksu z intymnością".

    Bissingerowie przeprowadzili na ten temat wiele rozmów. Lisa namawiała Buzza, by odkrył siebie. "Bynajmniej nie dlatego, że potrzebowała otwartego związku, ale dlatego, że moje niespełnione pragnienia sprawiały, iż byłem złośliwy, opryskliwy i sfrustrowany".

    Zakupy były lekarstwem na łóżkową pustkę.

    pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/1,124630,13653804,Wybitny_pisarz__laureat_Pulitzera__Moje_zycie_runelo_.html#BoxSlotII3img
    Zaawansowany formularz
    • 31.03.13, 16:29
      To jest raczej artykuł o tym, że ktoś osiągnał szczyt wcześnie i potem wszystko było już gorsze. Alkohol, zakupy miały to osłodzić. Wielcy sportowcy przeżywaja to nagminnie. W muzyce Leoncavallo, czy Mascagni, po skomponowaniou ,,Pajaców" i ,,Rycerskosci wieśniaczej" napisali jeszcze wiele oper, ale nigdy nie zbliżyli się do poziomu swoich pierwszych dzieł. Stąd frustracje i nałogi, tu zakupoholizm.
      • 31.03.13, 18:23
        Może - szukając rozwiązania - może powinniśmy, rada dla młodych logiczna tak?, może powinniśmy najsmakowitsze techniki zostawić na deser...

        Wszak w pierwszych miesiącach i latach związku nietrudno o trzęsienie ziemi, trudno o nie po 40-tce i 20 latach wspólnie spędzonych...

        Umiejętnie stopniować doznania na osi czasu...
        • 31.03.13, 20:53
          > Wszak w pierwszych miesiącach i latach związku nietrudno o trzęsienie ziemi, tr
          > udno o nie po 40-tce i 20 latach wspólnie spędzonych...
          > Umiejętnie stopniować doznania na osi czasu...

          Temat jak znalazł na to forum o długich związkach :)

          --
          W moim gabinecie niemal wszystkie takie pary powtarzają to samo: nie da się pogodzić życia rodzinnego z satysfakcjonującym życiem erotycznym. Bo między życiem małżeńskim a pożądaniem seksualnym jest pewien konflikt. Z jednej strony, w rodzinie, którą założyliśmy z ukochaną osobą, szukamy bezpieczeństwa i stabilności, chcemy zaspokoić swoją potrzebę przynależności. Z drugiej strony, każdy z nas tęskni za nowymi, ekscytującymi doznaniami, silnymi emocjami, niezwykłymi przeżyciami(Esther Perel)
    • 31.03.13, 17:29
      Wg psychoewo kryzys zależy najbardziej nie od wieku faceta, tylko wieku jego partnerki. Jeśli są równolatkami, ona kończy karierę reprodukcyjną dokładnie kiedy on, ze względu na status i zasoby zgromadzone w ciągu życia, jest u szczytu atrakcyjności dla płci przeciwnej.
      Oczywiście można to sobie na różne sposoby racjonalizować.
      • 31.03.13, 17:34
        O kurka, ale mnie teraz nastraszyles:) Moj straszy od mnie tylko o miesiac.
        Bede obserwowac sytuacje i jakby co zrelacjonuje.
      • 31.03.13, 21:05
        yoric napisał:

        > Jeśli są równolatkami, ona kończy karierę reprodukcyjną dokładnie kied
        > y on, ze względu na status i zasoby zgromadzone w ciągu życia, jest u szczytu a
        > trakcyjności dla płci przeciwnej.

        Czy przekwitający mężczyzna, ze statusem i zasobami, rzeczywiście jest u szczytu atrakcyjności dla kobiet, dla dziewczyn? Dla fajnych, kochających niematerialistek?
        • 31.03.13, 21:22
          loppe napisał:

          > Czy przekwitający mężczyzna, ze statusem i zasobami, rzeczywiście jest u szczyt
          > u atrakcyjności dla kobiet, dla dziewczyn? Dla fajnych, kochających niematerial
          > istek?

          A dlaczego niematerialistek?
          Zgrzyt jest przy 'przekwitajacy', Yoricowi nie chodzilo chyba o przekwitajacego :)
          • 31.03.13, 21:34
            > A dlaczego niematerialistek?
            > Zgrzyt jest przy 'przekwitajacy', Yoricowi nie chodzilo chyba o przekwitajacego
            > :)

            Kitty, oczywiście że przekwitający. To wynika z tematu wątku - każdy omawiany w nim facet, bez względu na wszelkie inne atrybuty jak np. zasobność, jest właśnie przekwitający.

            A dlaczego fajne kochające nie materialistki? Ten przekwitający tylko takie kocha:). No przecież domyślasz się że pisząc w ten sposób mam na myśli bezinteresowną czyli prawdziwą miłość dziewczyny do mężcz.
            • 31.03.13, 21:59
              Loppe, ja piszę o kryzysie wieku średniego. Mężczyzna przekwitający to raczej taki koło 70-ki. Masz oba te pojęcia w jednym wątku, poraz zdecydować, o które Ci chodzi :).
              • 31.03.13, 22:05
                Proszę bardzo - kryzys wieku średniego
                • 31.03.13, 22:22
                  I jeszcze lektura nt. Przekwitania

                  zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105817,8323971,Andropauza___przekwitanie_u_mezczyzn.html
                • 01.04.13, 00:18
                  > Proszę bardzo - kryzys wieku średniego

                  w takim razie jeśli ma to coś wspólnego z 'przekwitaniem', to jedynie tak jak pisałem - kobiecym!
                  • 01.04.13, 00:24
                    Co, co?
              • 01.04.13, 12:24
                yoric napisał:

                > Loppe, ja piszę o kryzysie wieku średniego. Mężczyzna przekwitający to raczej t
                > aki koło 70-ki. Masz oba te pojęcia w jednym wątku, poraz zdecydować, o które C
                > i chodzi :).

                Sorry...dla mnie przekwitający facet jest koło 40. Chciałam napisać żebyś popatrzył na kolegów, ale zapomniałam że nie patrzyłbyś kobiecymi oczami. Kiedyś miałam 20 parę lat i powodzenie u podtatusiałych facetów. Niestety byłam idealistką i wolałam się oddawać pięknym dwudziestoletnim niż ustawionym 40 latkom. Panowie 40 letni byli dla mnie śmieszni i obleśni. Nadal tak mam, tylko idealistką przestałam być:))))
                --
                Czy ja sobie przeczę?
                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                • 01.04.13, 13:02
                  zawle napisała:

                  Sorry...dla mnie przekwitający facet jest koło 40. Chciałam napisać żebyś popat
                  > rzył na kolegów, ale zapomniałam że nie patrzyłbyś kobiecymi oczami. Kiedyś mia
                  > łam 20 parę lat i powodzenie u podtatusiałych facetów. Niestety byłam idealistk
                  > ą i wolałam się oddawać pięknym dwudziestoletnim niż ustawionym 40 latkom. Pano
                  > wie 40 letni byli dla mnie śmieszni i obleśni. Nadal tak mam, tylko idealistką
                  > przestałam być:))))

                  No to teraz dalas czadu:) Loppe przy 48 boi sie uplywajacego czasu, ostroznie nazywa sie 'przekwitajacym', a Ty z grubej rury, ze juz przekwitl :D
                  Ja tam lubie 40sto latkow, gapie sie na nich w pociagu. A dlaczego smieszni i oblesni? Moze tez cos zauwazylam, a nie kojarze?

                  • 01.04.13, 13:52
                    Czterdziecha to przy obecnych parametrach takich jak rosnąca długość życia, zadbanie dietetyczno-sportowe etc., więc 40 to teraz granica młodości i facet (przystojny genetycznie) prezentuje się w tym wieku jak żyleta! i cieszy największym powodzeniem wśród pań od 17 do nie wiem ilu lat. Oczywiście jakieś wyjątki kręcące nosem na 40 będą, jak zawsze, ale to nie ma żadnego statystycznego znaczenia.

                    Zjazd zaczyna się później.
                    Użyłem nowatorskiego terminu zjazd męski ponieważ przekwitanie albo kryzys nie do końca wszystkich zadowolą, więc niech ten trzeci termin pomoże komuś.
                    • 01.04.13, 16:00
                      loppe napisał:

                      > Czterdziecha to przy obecnych parametrach takich jak rosnąca długość życia, zad
                      > banie dietetyczno-sportowe etc., więc 40 to teraz granica młodości i facet (prz
                      > ystojny genetycznie) prezentuje się w tym wieku jak żyleta! i cieszy największy
                      > m powodzeniem wśród pań od 17 do nie wiem ilu lat. Oczywiście jakieś wyjątki kr
                      > ęcące nosem na 40 będą, jak zawsze, ale to nie ma żadnego statystycznego znacze
                      > nia.

                      Sam napisałeś. Przy zadbaniu dietetyczno- sportowym, przystojny genetycznie. Powiem tak. Faceci zostali przez stwórcę zaprogramowani na dużą liczbę partnerek. Pewnie przemyślał sprawę i wyposażył ich w brak krytycyzmu oraz dozę samouwielbienia. To powoduje, że myślą o gapiących się 17 latkach ,że są dla nich atrakcyjni seksualnie.
                      --
                      Czy ja sobie przeczę?
                      Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                      ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                      Walt Whitman, Pieśń o sobie
                      • 01.04.13, 22:11
                        zawle napisała:

                        > Sam napisałeś. Przy zadbaniu dietetyczno- sportowym, przystojny genetycznie. Po
                        > wiem tak. Faceci zostali przez stwórcę zaprogramowani na dużą liczbę partnerek.
                        > Pewnie przemyślał sprawę i wyposażył ich w brak krytycyzmu oraz dozę samouwiel
                        > bienia. To powoduje, że myślą o gapiących się 17 latkach ,że są dla nich atrakc
                        > yjni seksualnie.

                        Nie wszyscy tak myślą, Zawle. Chyba większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że podkładanie żabiej stopy tam gdzie konie kują nie jest domeną ludzi roztropnych.

                        Myśleć oczywiście można, co tu komu szkodzi. Ale rozsądny facet koło czterdziestki, nawet trochę przed, tak jak ja, stojący mocno nogami na ziemi, zdaje sobie sprawę z tego, że jego relacja z dwudziesto- czy dwudziestoparolatką musiałaby już nieco pachnąć sponsoringiem.
                        Ja dla młodej laski mogę być aseksualnym wujkiem, a taki Loppe - pod pięćdziesiątkę - bez urazy, ale bliżej mu już do dziadka.
                        Szczególnie, że młode, ładne laski zawsze przebierały w partnerach jak chciały - i młody, przystojny chłopak zawsze będzie stał wyżej od jakiegoś zwiędłego pierdziela. Nie wiem właściwie skąd te pomysły o wielkiej wartości "dziadków", sorry, dla mnie to jakaś paranoja :P

                        Praktyka pokazuje, że to prędzej rycząca czterdziecha wybiera sobie spośród młodych i napalonych chłopaków, bo facetowi w kwestiach seksualnych zawsze jest kurwa gorzej, choćby na rzęsach zaczął biegać. I sianie mitomani lub zakłamywanie rzeczywistości nic tu nie da :)
                    • 01.04.13, 19:03
                      > Zjazd zaczyna się później.
                      > Użyłem nowatorskiego terminu zjazd męski ponieważ przekwitanie albo kryzys nie
                      > do końca wszystkich zadowolą, więc niech ten trzeci termin pomoże komuś.

                      jasne, możemy używać istniejących terminów jak kto chce w nowych sensach, tylko potem w każdym wątku robi się burdel.
                      Przekwitanie i kryzys wieku średniego to dość dobrze zdefiniowane pojęcia i może nie uprawiajmy wokół nich twórczości. Podoba mi się termin zjazd. Gdybyśmy koniecznie w tym sensie, czyli początku widocznego spadku wartości seksualnej, chceli użyć słowa 'przekwitanie', to wyszłoby nam, że kobiety zaczynają przekwitać coś koło 25 lat...
                    • 01.04.13, 19:11
                      " i cieszy największy
                      > m powodzeniem wśród pań od 17 do nie wiem ilu lat. "

                      Co sie tak ograniczać, jeśli już puszczamy wodze fantazji, to niech będzie od 15 lat!
                      --
                      Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                • 01.04.13, 17:29
                  Dla mnie śmieszni są dzisiejsi panowie do 30-tki a nawet 35-tki. Nie znajduję w sobie nic z pedofilki, więc nie jarają mnie kunsztownie wygolone na zero klatki piersiowe u dorosłych mężczyzn - a to ostatnio, niestety popularny proceder.

                  Stanowczo wolę przeciętnego 40latka, który wygląda jak mężczyzna, a nie jak trochę większe dziecko, zwłaszcza że wizja jak taki stoi pod prysznicem i smyg smyg maszynką po klacie - śmieszy mnie nieprzytomnie i zabija we mnie wszelkie sprośne chęci.
                  • 01.04.13, 17:51
                    A typ niewysokiego, z zarysowanym brzuszkiem 40 latka, w butach do połowy łydki, obcisłych spodniach na grubym tyłku i opinającej kurteczce? U boku przypięta chuda, wysoka 20 latka? Biedny....
                    --
                    Czy ja sobie przeczę?
                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                    • 01.04.13, 18:01
                      Sugerujesz, że podstawowym problemem takiego jest wiek? :D
                  • 01.04.13, 18:17
                    sea.sea napisała:

                    > Dla mnie śmieszni są dzisiejsi panowie do 30-tki a nawet 35-tki. Nie znajduję w
                    > sobie nic z pedofilki, więc nie jarają mnie kunsztownie wygolone na zero klatk
                    > i piersiowe u dorosłych mężczyzn - a to ostatnio, niestety popularny proceder.
                    >
                    > Stanowczo wolę przeciętnego 40latka, który wygląda jak mężczyzna, a nie jak tro
                    > chę większe dziecko, zwłaszcza że wizja jak taki stoi pod prysznicem i smyg smy
                    > g maszynką po klacie - śmieszy mnie nieprzytomnie i zabija we mnie wszelkie spr
                    > ośne chęci.

                    Sea sea a co powiesz na wygalanie kolo kielbaski i jajek (pod te swieta :)? Powszechne w Polsce? U mnie wszyscy ruchacze wygoleni gladziudko :) O co chodzi z tym wygalaniem? Zeby kutas wygladal na wiekszego?
                    • 02.04.13, 01:58
                      Sea sea a co powiesz na wygalanie kolo kielbaski i jajek (pod te swieta :)? Pow
                      > szechne w Polsce? U mnie wszyscy ruchacze wygoleni gladziudko :) O co chodzi z
                      > tym wygalaniem? Zeby kutas wygladal na wiekszego?

                      Mnie sie podoba, lubie. Jak nie jest wygolony tez mi nie przeszkadza, ale wole wygolonego.
                • 01.04.13, 19:10
                  > Sorry...dla mnie przekwitający facet jest koło 40. Chciałam napisać żebyś popat
                  > rzył na kolegów, ale zapomniałam że nie patrzyłbyś kobiecymi oczami. Kiedyś mia
                  > łam 20 parę lat i powodzenie u podtatusiałych facetów. Niestety byłam idealistk
                  > ą i wolałam się oddawać pięknym dwudziestoletnim niż ustawionym 40 latkom.

                  pomijając kwestię terminologii (w tym sensie 'przekwitania' to kobiety są przekwitające przed 30-ką...), pozostaje stara a często tu zapominana prawda, że Ty to nie całość populacji, ani nawet większość. Prawda jest taka, że 20latkom ciężko konkurować z 2x starszymi facetami o ile tylko ci spełniają podstawowe wymagania estetyczne i dołożą do tego status i zasoby, na które 99% młodszych kolegów nie ma szans. Widzę to po sobie (choć do 40ki kawałek, no i wyglądam 10 lat młodziej), widzę po swoich kolegach, którzy bez problemu wyhaczają połowę młodsze laski. A być może jedną z ładniejszych kobiet w mieście ma mój kolega około 50-ki. Z całą pewnością to nie są osoby reprezentatywne dla ich kategorii wiekowej, ale rozważamy tu jak wiek wpłynął na ich powodzenie - na pewno nie negatywnie (a na moje zdecydowanie pozytywnie i to bez porównania).
                  • 01.04.13, 19:15
                    Cały czas jednak podkreślasz, że ci panowie są przystojni, zadbani, bez brzuchów i łysin. Krótko mówiąc, nie wyglądają na swój wiek. Bo gdyby wyglądali, to nie wiem, czy te 20-tki tak by leciały.
                    --
                    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                    • 01.04.13, 19:45
                      Jednakowoż to oznacza, że metryka wskazująca 40 nie oznacza, że się jest obligatoryjnie statusiałym pierdzielem, któremu brzuch wisi do kolan i który już nie może.
                      • 01.04.13, 20:08
                        Tym bardziej na pohybel podtatusiałym pierdzielom z brzuchem do kolan.
                        --
                        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                  • 01.04.13, 22:23
                    yoric napisał: > pomijając kwestię terminologii (w tym sensie 'przekwitania' to kobiety są przek
                    > witające przed 30-ką...), pozostaje stara a często tu zapominana prawda, że Ty
                    > to nie całość populacji, ani nawet większość. Prawda jest taka, że 20latkom cię
                    > żko konkurować z 2x starszymi facetami o ile tylko ci spełniają podstawowe wyma
                    > gania estetyczne i dołożą do tego status i zasoby, na które 99% młodszych koleg
                    > ów nie ma szans. Widzę to po sobie (choć do 40ki kawałek, no i wyglądam 10 lat
                    > młodziej), widzę po swoich kolegach, którzy bez problemu wyhaczają połowę młods
                    > ze laski. A być może jedną z ładniejszych kobiet w mieście ma mój kolega około
                    > 50-ki. Z całą pewnością to nie są osoby reprezentatywne dla ich kategorii wieko
                    > wej, ale rozważamy tu jak wiek wpłynął na ich powodzenie - na pewno nie negatyw
                    > nie (a na moje zdecydowanie pozytywnie i to bez porównania).

                    Oglądałam niedawno program w którym uświadomiono mi że najbardziej atrakcyjne są dziewczynki dopiero rozkwitłe. I nie podnoszę z tego powodu larum. Tak jest. Ja jestem jedynie reprezentantką naszej płci. I wyrażam tu swoje zdanie, a nie prawdę objawioną.
                    Co do konkurencji 20 latków z 40 latkami opowiem Ci rozmowę pewnych nastolatek. Może to rozjaśni temat. Jedna z nich dawała dobre rady drugiej, żeby się zaczęła szanować. Jak facet, to tylko przy kasie. Żeby był dobry samochód i kasa bez szczypanki na drinki. Teraz dziewczyny są mądrzejsze. I tych mądrzejszych jest zdecydowanie więcej niż za moich czasów. Biorą pod uwagę wiele innych czynników, czyli muszą być doinwestowane. Tu rzeczywiście chłopcze po studiach z wypasionym 40 latkiem nie może konkurować. Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego kasą? Wiem, kogo to obchodzi.
                    Wśród 40 latków Ci dobrze wyglądający z dużą kasą są rzadkością. Podobnie ma się z kobietami.
                    --
                    Czy ja sobie przeczę?
                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                    • 01.04.13, 22:33
                      zawle napisała:

                      > Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego kasą? Wiem, kogo to obchodzi.

                      Yorica nie przekonasz w ten sposób. Mnie też nie. Kasa jest integralną częścią męskiej atrakcyjności, tak jak u kobiety zgrabne biodra czy fajny biust.

                      Więc masz rację, nikogo to nie obchodzi. Przede wszystkim kobiet to nie obchodzi. :P
                      • 01.04.13, 22:34
                        sabat-77 napisał: > Więc masz rację, nikogo to nie obchodzi. Przede wszystkim kobiet to nie obchodz
                        > i. :P

                        O...sabat się za wszystkie babki wypowiada.
                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • 01.04.13, 22:39
                          zawle napisała:

                          > O...sabat się za wszystkie babki wypowiada.

                          Nazywam się Milijon – bo za milijony Kocham i cierpię katusze.
                          • 01.04.13, 22:44
                            Milijony, milijony bioałych roz i z akna i z akna widzisz Ty

                            www.youtube.com/watch?v=ZqsZhAzyCfk
                            --
                            Czy ja sobie przeczę?
                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                      • 01.04.13, 23:01
                        sabat-77 napisał:

                        > zawle napisała:
                        >
                        > > Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego kasą? Wiem, kogo to obchodzi.
                        >
                        > Yorica nie przekonasz w ten sposób. Mnie też nie. Kasa jest integralną częścią
                        > męskiej atrakcyjności, tak jak u kobiety zgrabne biodra czy fajny biust.
                        >
                        > Więc masz rację, nikogo to nie obchodzi. Przede wszystkim kobiet to nie obchodz
                        > i. :P

                        Jak nie obchodzi? Moj byly ma kase, i co z tego, jak przy nim mi nie staje :) No i co? I co radzisz?
                        • 01.04.13, 23:03
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Jak nie obchodzi? Moj byly ma kase, i co z tego, jak przy nim mi nie staje :)

                          AAAA, więcej się przy Tobie nie pochylę w łaźni po mydło. To był ostatni raz !!
                    • 01.04.13, 22:37
                      zawle napisała:

                      Jak facet, to tylko przy kasie. Żeby był dobry samochód i kasa bez
                      > szczypanki na drinki. Teraz dziewczyny są mądrzejsze. I tych mądrzejszych jest
                      > zdecydowanie więcej niż za moich czasów. Biorą pod uwagę wiele innych czynnikó
                      > w, czyli muszą być doinwestowane. Tu rzeczywiście chłopcze po studiach z wypasi
                      > onym 40 latkiem nie może konkurować. Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego
                      > kasą? Wiem, kogo to obchodzi.

                      Hehe a Loppe upraszal o te niematerialistki. Naiwny?
                      • 01.04.13, 22:40
                        hello-kitty2 napisała: > Hehe a Loppe upraszal o te niematerialistki. Naiwny?

                        Nie Kitty....Ty jesteś naiwna. Facet chce pełną opcję. Dlatego im nie robi się reklam " jesteś tego warty":) Rozmawiałyśmy o tym. Chyba zacznę udawać i pisać bloga. Ciekawe czy się obecny na to złapie. Powiem mu że go kocham, pewnie uwierzy.
                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • 01.04.13, 22:49
                          zawle napisała:

                          > hello-kitty2 napisała: > Hehe a Loppe upraszal o te niematerialistki. Naiwn
                          > y?
                          >
                          > Nie Kitty....Ty jesteś naiwna. Facet chce pełną opcję. Dlatego im nie robi się
                          > reklam " jesteś tego warty":) Rozmawiałyśmy o tym. Chyba zacznę udawać i pisać
                          > bloga. Ciekawe czy się obecny na to złapie. Powiem mu że go kocham, pewnie uwi
                          > erzy.

                          Szczerze mowiac nie rozumiem zupelnie. Chyba nie sluchalam uwaznie jak rozmawialysmy zatem? Chcesz powiedziec, ze kobiety zakochuja sie w pieniadzach? Nie, nie wiem, nie kumam co chcesz powiedziec?
                          • 01.04.13, 22:52
                            Ma doceniać kasę, nie na nią lecieć.
                            Ma być tylko do bzykania, ale i kochać.
                            Itd...
                            --
                            Czy ja sobie przeczę?
                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                            • 01.04.13, 23:38
                              zawle napisała:

                              > Ma doceniać kasę, nie na nią lecieć.
                              > Ma być tylko do bzykania, ale i kochać.
                              > Itd...

                              Zawle zejdzie mi, zeby to przemyslec :) Zadalas mi klina. Wiedzialam, ze jakas glebsza mysl zapodasz, dlatego poddalam sie i czekalam na strzal :)

                              Pierwsza mysl: czy to sie da zrobic?
                      • 01.04.13, 22:49
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Hehe a Loppe upraszal o te niematerialistki. Naiwny?

                        Musi być naiwny. Każdy mający rozum w odpowiednim miejscu koleś, po zdaniu sobie sprawy jak to właściwie działa, musi zadać sobie najbardziej oczywiste pytanie:
                        a po chuj mi browar, jak ja się chce tylko piwa napić ?
                        Skoro w facecie interesująca jest przede wszystkim kasa i zaradność, to jaki cel ma dojrzały facet w pozwalaniu się regularnie doić jakiejś najczęściej zupełnie przeciętnej babce w średnim wieku, skoro może za tą samą, a często mniejszą nawet kasę mieć seks z dużo ładniejszą i młodszą dziwką, która nie będzie kwękać tylko zrobi to co on chce i czego oczekuje w łóżku ?
                        Skoro przy ołtarzu jest szwagrem i pod latarnią jest szwagrem, to czy w gruncie rzeczy nie lepiej facetowi wypiąć się na babskie fochy i korzystać z życia po swojemu, tak jak lubi ?

                        A teraz dziwki idą z duchem czasu i mogą nawet za odpowiednią opłatą udawać, że on jej się strasznie podoba i właściwie to jest jej chłopakiem. :)

                        Odpowiedzcie sobie same dziewczyny.
                        • 01.04.13, 23:13
                          sabat-77 napisał:

                          > > Hehe a Loppe upraszal o te niematerialistki. Naiwny?
                          >
                          > Musi być naiwny.

                          Tutaj raczej odnosilam sie do roznicy wieku.

                          > Skoro w facecie interesująca jest przede wszystkim kasa i zaradność, to jaki ce
                          > l ma dojrzały facet w pozwalaniu się regularnie doić jakiejś najczęściej zupełn
                          > ie przeciętnej babce w średnim wieku, skoro może za tą samą, a często mniejszą
                          > nawet kasę mieć seks z dużo ładniejszą i młodszą dziwką, która nie będzie kwęka
                          > ć tylko zrobi to co on chce i czego oczekuje w łóżku ?

                          Mysle, ze w takich kwestiach wypowiadasz sie z pozycji zakladnika 'braku kasy'. Nawet sie zaczelam zastanawiac czy jakbys sie jakims szczesliwym trafem dorwal do wiekszej gotowki czy bys wiele w swoim zyciu zmienil? Szczerze? Mysle, ze nie. Mysle, zebys rodzinie mieszkanie wlasnosciowe kupil, dzieciom lokaty pozakladal, a na dziwki nie rozpuscil.
                          • 01.04.13, 23:18
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Mysle, ze w takich kwestiach wypowiadasz sie z pozycji zakladnika 'braku kasy'.
                            > Nawet sie zaczelam zastanawiac czy jakbys sie jakims szczesliwym trafem dorwal
                            > do wiekszej gotowki czy bys wiele w swoim zyciu zmienil? Szczerze? Mysle, ze n
                            > ie. Mysle, zebys rodzinie mieszkanie wlasnosciowe kupil, dzieciom lokaty pozakl
                            > adal, a na dziwki nie rozpuscil.

                            Fajnie tak pomarzyć, ech. A skoro już fantazjujemy, to zależy o ile większej :)
                    • 01.04.13, 23:04
                      > Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego
                      > kasą?

                      To jest dorabianie faktów do tezy; i Sabat dobrze mówi, czemu to nie działa. Nie negując istnienia wyrachowanych małolat jako zjawiska, uważam, że powszechniejszy jest inny mechanizm, tj. kasa, status, doświadczenie i inne rzeczy, które przychodzą z wiekiem robią faceta organicznie ciekawszym.

                      Odpowiadając na pytanie Rekreativy, znajomi, których mam na myśli, owszem wyglądają na swój wiek. Fizycznie trzymają się lepiej, niż średnia dla ich wieku, ale nie jest tak, że wyglądają młodziej (no jeden tak, ale wygląda i tak na okolice 40). Tylko jeden ma dużą kasę, choć to nie ona przesądza o jego powodzeniu, ale związany z tym styl życia na pewno nie szkodzi. Dwóch pozostałych ma inne specyficzne atuty. Nie twierdzę, że to przeciętni 40latkowie, ale twierdzę coś innego - ta różnica wieku rzędu 20 lat nie jest problemem. Inne rzeczy mogą być, ale różnica sama w sobie staje się problemem dopiero kiedy facet sam zacznie ją tak postrzegać.
                      • 01.04.13, 23:07
                        yoric napisał: > ale różnica sama w sobie staje się problemem dopiero kiedy facet sam zacznie j
                        > ą tak postrzegać.

                        To dobra zasada życiowa;)
                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • 01.04.13, 23:31
                          zawle napisała:

                          > yoric napisał: > ale różnica sama w sobie staje się problemem dopiero kiedy
                          > facet sam zacznie j
                          > > ą tak postrzegać.
                          >
                          > To dobra zasada życiowa;)

                          I mozna zlosliwie dodac, ze na ten cel Yoric odejmuje sobie 10 lat :) Zaloze, ze z czasem (przy zalozeniu, ze nie zmieni stylu zycia) zacznie odejmowac sobie wiecej, hehe, cwaniak. Zyjemy wg zasad, a zasady ukladamy pod zycie dlatego odrzucamy te biblijne, ktore niezyciowe sa :)
                        • 02.04.13, 02:07
                          zawle napisała:

                          > yoric napisał: > ale różnica sama w sobie staje się problemem dopiero kiedy
                          > facet sam zacznie j
                          > > ą tak postrzegać.
                          >
                          > To dobra zasada życiowa;)
                          Alez Ty nic nie rozumiesz, problem to bym kmiala ja, kobieta a nie on:)
                      • 01.04.13, 23:13
                        yoric napisał:

                        > To jest dorabianie faktów do tezy; i Sabat dobrze mówi, czemu to nie działa. Ni
                        > e negując istnienia wyrachowanych małolat jako zjawiska, uważam, że powszechnie
                        > jszy jest inny mechanizm, tj. kasa, status, doświadczenie i inne rzeczy, które
                        > przychodzą z wiekiem robią faceta organicznie ciekawszym.

                        Yoric, to nie jest kwestia dylematu czy kasa czyni ciekawszym organicznie czy tylko na zasadzie kasa obok osoby. Mnie to zupełnie nie rusza.
                        Dylemat jest inny - skoro tak jest, to po co właściwie ta szopka ? Po co się starać ?

                        To czysty debilizm. Społeczeństwo, rodzina, szkoła, media, kler - wszystko to popycha młodego, naiwnego mężczyznę z bukietem w ręku ku ślubnemu ołtarzowi, by wypowiedział to sakramentalne "Tak" i stał się mężem vel sponsorem ? A przynajmniej w tych kategoriach ma być postrzegany ? Ale jaki on ma z tego interes ? To jakaś piramidalna bzdura. Komu na tym zależy ? :)
                        • 01.04.13, 23:35
                          sabat-77 napisał:

                          > Yoric, to nie jest kwestia dylematu czy kasa czyni ciekawszym organicznie czy t
                          > ylko na zasadzie kasa obok osoby. Mnie to zupełnie nie rusza.
                          > Dylemat jest inny - skoro tak jest, to po co właściwie ta szopka ? Po co się st
                          > arać ?
                          >
                          > To czysty debilizm. Społeczeństwo, rodzina, szkoła, media, kler - wszystko to p
                          > opycha młodego, naiwnego mężczyznę z bukietem w ręku ku ślubnemu ołtarzowi, by
                          > wypowiedział to sakramentalne "Tak" i stał się mężem vel sponsorem ? A przynajm
                          > niej w tych kategoriach ma być postrzegany ? Ale jaki on ma z tego interes ? T
                          > o jakaś piramidalna bzdura. Komu na tym zależy ? :)

                          Sabat prosze Cie, nie idz w skrajnosc, bo jak Ci Yoric zaproszenie na slub przysle to pozostanie Ci tylko w leb sobie strzelic :)
                          • 01.04.13, 23:44
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Sabat prosze Cie, nie idz w skrajnosc, bo jak Ci Yoric zaproszenie na slub przy
                            > sle to pozostanie Ci tylko w leb sobie strzelic :)

                            Szkoda mojego skromnego żywota na masochistyczne ciągoty Yorica. Jeśli przyjdzie i rzeknie "oto i ja jestem", wtedy rzeknę do niego "zatem weź swój krzyż i chodź za mną". Będziemy razem cierpieć za milijony. Oczywiście między 8:00 a 16:00, z przerwą śniadaniową w liczbie 15 minut.
                        • 02.04.13, 09:54
                          "To czysty debilizm. Społeczeństwo, rodzina, szkoła, media, kler - wszystko to p
                          > opycha młodego, naiwnego mężczyznę z bukietem w ręku ku ślubnemu ołtarzowi, by
                          > wypowiedział to sakramentalne "Tak" i stał się mężem vel sponsorem ? A przynajm
                          > niej w tych kategoriach ma być postrzegany ? Ale jaki on ma z tego interes ? T
                          > o jakaś piramidalna bzdura. Komu na tym zależy ? :)"

                          Sabacik, a co z uczuciami? Takie wiesz, zakochanie, albo potrzeba, by ktoś też kochał Ciebie i przytulił, tudzież loda zrobił z własnej ochoty, nie dlatego, że kasa, dzieci, kredyt?
                          Bo to wszystko, o czym piszesz Ty i inne chłopaki powyżej dotyczy wyłacznie bzykania, wykluczając jakies zaangażowanie uczuciowe.
                          Więc pytam: męzczyźni nie maja potrzeb emocjonalnych?
                          --
                          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                          • 02.04.13, 11:01
                            Mezczyzni sa szalenie uczuciowi. Jednak z wiekiem, trafiajac na kolejne bezwzgledne i cyniczne kobiety staja sie zgorzkniali i wycofani. Smiem twierdzic, ze to kobiety w dzisiejszym swiecie maja problem z uczuciowoscia, nie mezczyzni.
                            • 02.04.13, 13:10
                              No bo też mam wrażenie, że te hasełka: "po co sie żenić, lepiej jakiejś młódce zapłacić i mieć w łóżku wszystko" to głoszą głównie mężczyźni, którzy się mocno kochali w swych żonkach, a one w nich już nie tak mocno i seksu skąpiły. I teraz tak dla dodania sobie animuszu te opowieści o siedemnastkach lecących na czterdziechy i pohukiwania, jak by oni te siedemnastki rżnęli, hu, hu :)
                              Tymczasem taki układ prostytucyjny (czy to z galerianką, czy studentką na sponsoringu, czy dwudziestoletnią żoną, co wyszła za portfel) zadowolenia może dostarczyć wyłącznie jakiemuś cynicznemu sukinkotowi. Większość normalnych facetów miałaby po chwili jednak dość i by w duszy wołała: "Niech mnie ktoś przytuli!"
                              --
                              Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                              • 02.04.13, 14:55
                                rekreativa napisała: > Tymczasem taki układ prostytucyjny (czy to z galerianką, czy studentką na spons
                                > oringu, czy dwudziestoletnią żoną, co wyszła za portfel) zadowolenia może dosta
                                > rczyć wyłącznie jakiemuś cynicznemu sukinkotowi. Większość normalnych facetów m
                                > iałaby po chwili jednak dość i by w duszy wołała: "Niech mnie ktoś przytuli!"

                                Na serio w to wierzysz?
                                --
                                Czy ja sobie przeczę?
                                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                • 02.04.13, 15:04
                                  Skoro ideał 'normalnego faceta' w gejowskich pornolach gra.... :P

                                  --
                                  Songo3000 - wredny feminista
                                  • 02.04.13, 15:15
                                    A co ma porno do rzeczywistego życia?
                                    --
                                    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                • 02.04.13, 15:28
                                  Wierzę, że facetowi do szczęścia potrzeba jednak czegoś więcej niż udawane względy opłaconej ku...wy. Gdyby tak nie było, to by na tych k...ch poprzestawali.
                                  --
                                  Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                  • 02.04.13, 15:30
                                    rekreativa napisała:

                                    > Wierzę, że facetowi do szczęścia potrzeba jednak czegoś więcej niż udawane wzgl
                                    > ędy opłaconej ku...wy. Gdyby tak nie było, to by na tych k...ch poprzestawali.

                                    No....na pewno;))) Ale czemu mają wybierać, skoro mogą mieć i jedno i drugie?;)
                                    --
                                    Czy ja sobie przeczę?
                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                    • 02.04.13, 15:39
                                      Wiekszosc mezczyzn chce byc przede wszystkim kochana, Zawle.
                                      • 02.04.13, 16:25
                                        sabat-77 napisał:

                                        > Wiekszosc mezczyzn chce byc przede wszystkim kochana, Zawle.

                                        może to jednak być żona, kochanka lub utrzymanka/dziwka
                                        --
                                        Czy ja sobie przeczę?
                                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                        • 02.04.13, 16:27
                                          zawle napisała:

                                          > sabat-77 napisał:
                                          >
                                          > > Wiekszosc mezczyzn chce byc przede wszystkim kochana, Zawle.
                                          >
                                          > może to jednak być żona, kochanka lub utrzymanka/dziwka

                                          Dziwka czy utrzymanka raczej nie pokocha mężczyzny.
                                          • 02.04.13, 16:32
                                            sabat-77 napisał: > Dziwka czy utrzymanka raczej nie pokocha mężczyzny.


                                            dziwi mnie że nie widzicie konia który stoi w przedpokoju
                                            Dużo łatwiej jest uwierzyć w miłość dziwki.
                                            --
                                            Czy ja sobie przeczę?
                                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                            • 02.04.13, 16:38
                                              A, to było tak od razu.
                                              Że nie chodzi o to, co jest, tylko co sie komu wydaje. Aż do pierwszych wymacanych na łbie rogów oczywiście.
                                              --
                                              Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                              • 02.04.13, 16:40
                                                rekreativa napisała:

                                                > A, to było tak od razu.
                                                > Że nie chodzi o to, co jest, tylko co sie komu wydaje. Aż do pierwszych wymacan
                                                > ych na łbie rogów oczywiście.

                                                Toż loppe powiedział że problem pojawia się gdy facet go zauważy. Jest w tym dużo logiki:))
                                                --
                                                Czy ja sobie przeczę?
                                                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                            • 02.04.13, 16:49
                                              zawle napisała:

                                              > dziwi mnie że nie widzicie konia który stoi w przedpokoju
                                              > Dużo łatwiej jest uwierzyć w miłość dziwki.

                                              Kiedy zatem kobieta kocha faceta ? Wtedy kiedy akurat jest 30 lutego, a po Antarktydzie przebiega stado papużek falistych i przefruwa słonik Jumbo ?
                                              • 02.04.13, 17:20
                                                sabat-77 napisał:
                                                >
                                                > Kiedy zatem kobieta kocha faceta ? Wtedy kiedy akurat jest 30 lutego, a po Anta
                                                > rktydzie przebiega stado papużek falistych i przefruwa słonik Jumbo ?


                                                A nie chodziło przypadkiem o pytanie : po czym poznać że kobiet naprawdę kocha?
                                                --
                                                Czy ja sobie przeczę?
                                                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                • 02.04.13, 18:22
                                                  zawle napisała:

                                                  > sabat-77 napisał:
                                                  > >
                                                  > > Kiedy zatem kobieta kocha faceta ? Wtedy kiedy akurat jest 30 lutego, a p
                                                  > o Anta
                                                  > > rktydzie przebiega stado papużek falistych i przefruwa słonik Jumbo ?
                                                  >
                                                  >
                                                  > A nie chodziło przypadkiem o pytanie : po czym poznać że kobiet naprawdę kocha?

                                                  Niekoniecznie. Z tej twojej analogii z koniem mozna bylo wyciagnac wniosek, ze predzej dziwka pokocha faceta niz jego zona lub kochanka. Chyba ze nie mowimy ogolnie tylko mowisz o moim przypadku - to wtedy bardziej rozumiem aluzje.
                                                  • 02.04.13, 18:29
                                                    Jedni przekwitają, czyli staja się nieatrakcyjni i nieinteresujący dla kobiet, w wieku 20 lat, inni 40, inni w późnej starości, jeszcze inni, jak Onassis - nigdy.
                                                  • 02.04.13, 18:36
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jedni przekwitają, czyli staja się nieatrakcyjni i nieinteresujący dla kobiet,
                                                    > w wieku 20 lat, inni 40, inni w późnej starości, jeszcze inni, jak Onassis - n
                                                    > igdy.

                                                    Ja Ciebie uwielbiam Marek;) Jesteś 100 % facetem. Czysta postać. Brrrr
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 02.04.13, 18:39
                                                    Onassis nie przekwitł?
                                                    Chyba raczej jego forsa.
                                                    --
                                                    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                                  • 02.04.13, 18:41
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jedni przekwitają, czyli staja się nieatrakcyjni i nieinteresujący dla kobiet,
                                                    > w wieku 20 lat, inni 40, inni w późnej starości, jeszcze inni, jak Onassis - n
                                                    > igdy.

                                                    A tutaj akurat Marek trafiiles w samo sedno sprawy, bo wszystko zalezy od meskiej zdolnosci porzadkowania swiata wokol siebie i meskich sil sprawczych. Nie uzywajac eufemizmow - kasy i wladzy :)
                                                  • 02.04.13, 19:05
                                                    Nie ja to odkryłem, a że niektórym naszym koleżankom, to się nie podoba, nic nie poradzimy.
                                                  • 02.04.13, 19:09
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie ja to odkryłem, a że niektórym naszym koleżankom, to się nie podoba, nic n
                                                    > ie poradzimy.

                                                    To nie tak jest Marek. W życiu słyszysz milion opinii. Człowiek rozumny wybiera te , które są mu bliskie. Ja potwierdzam to o czym Ty tu piszesz. I wiem że tacy faceci jak Ty istnieją. Tylko że ja nie potrafię być kimś takim jak Twoja żona. A chciałabym. Moje życie byłoby prostsze
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 02.04.13, 19:39
                                                    Koleżanko Zawle, jestem facetem, mającym wiele dystansu do siebie samego, a także poczucia humoru. Jako, że wiele w życiu widziałem, mam czelność mieć poglądy niekoniecznie zbieżne z większością i stąd Twoja (i nie tylko) reakcja.
                                                    A moja żona mnie uwielbia - ze wzajemnością.
                                                  • 02.04.13, 19:46
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Koleżanko Zawle, jestem facetem, mającym wiele dystansu do siebie samego, a tak
                                                    > że poczucia humoru. Jako, że wiele w życiu widziałem, mam czelność mieć pogląd
                                                    > y niekoniecznie zbieżne z większością i stąd Twoja (i nie tylko) reakcja.

                                                    Cóż...myślę że bez podstaw rezerwujesz sobie miejsce w niszy. Z resztą nie będę dyskutować, tym razem ja nie mam rzetelnych argumentów.
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 02.04.13, 20:04
                                                    Życzę miłego wieczoru. Idę ogladać mecz Barcelony. Przy okazji wiecej o moich pogladach:
                                                    subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/2012/06/wywiad-z-markiem-zakiem.html
                                                  • 02.04.13, 18:34
                                                    sabat-77 napisał:> Niekoniecznie. Z tej twojej analogii z koniem mozna bylo wyciagnac wniosek, ze
                                                    > predzej dziwka pokocha faceta niz jego zona lub kochanka. Chyba ze nie mowimy o
                                                    > golnie tylko mowisz o moim przypadku - to wtedy bardziej rozumiem aluzje.

                                                    Kobieta kochająca ma wymagania. Duże. Dużo wybacza, ale więcej rzeczy ją boli. Dziwka potrafi umilić życie, zapewnić o swojej miłości i nie stwarza problemów. To była moja aluzja. Ona chce ssać i żeby się ofiara zbyt szybko nie zorientowała. Jest sprytna, wyrachowana. Chcesz żebym Cię kochała? Dobrze, będę Cie kochać. Nic nie musisz robić.
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 02.04.13, 18:40
                                                    I tak dochodzimy do kwestii dziwek, które mają papiery oficjalnych żon :D

                                                    --
                                                    Songo3000 - wredny feminista
                                                  • 02.04.13, 18:48
                                                    ongo3000 napisał:

                                                    > I tak dochodzimy do kwestii dziwek, które mają papiery oficjalnych żon :D

                                                    Połączyłeś kilka wątków:))) To się nazywa porządkowaniem przestrzeni wokół siebie.
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                        • 02.04.13, 16:32
                                          Ta miłość dziwki do klienta to taka dosyc specyficzna jest.
                                          :)
                                          --
                                          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                      • 01.04.13, 23:25
                        yoric napisał:

                        > > Ale czy one się bzykają z nim, czy z jego
                        > > kasą?
                        >
                        > To jest dorabianie faktów do tezy; i Sabat dobrze mówi, czemu to nie działa. Ni
                        > e negując istnienia wyrachowanych małolat jako zjawiska, uważam, że powszechnie
                        > jszy jest inny mechanizm, tj. kasa, status, doświadczenie i inne rzeczy, które
                        > przychodzą z wiekiem robią faceta organicznie ciekawszym.

                        Ciekawszym do zamazpojcia. I dlatego mysle, ze Ty troche Sabata w bambuko robisz Yoric. To byc moze dziala tak jak twierdzisz: "kasa, status, doświadczenie i inne rzeczy, które
                        > przychodzą z wiekiem robią faceta organicznie ciekawszym."

                        ALE jak facet jest wolny, a nie ma dwojke dzieci i zone. I stad Twoje powodzenie u kobiet. Kazda albo prawie kazda jest chetna na bzykanko z Toba, bo upatruje w tym mozliwosc usidlenia Cie. A jak juz Cie jedna zlapie na obraczke to Ci sie przestana podkladac, no te mlode i ladne przestana, wtedy bedziesz mogl zaliczac ewentualnie podpasione, te z wtornego rynku i niedoruchane mezatki bez wyjscia.

                        • 01.04.13, 23:38
                          hello-kitty2 napisała:


                          > Ciekawszym do zamazpojcia. I dlatego mysle, ze Ty troche Sabata w bambuko robis
                          > z Yoric.

                          Ale ja o tym doskonale wiem Kitty ! :D
                          Najważniejszym i absolutnie najbardziej kluczowym elementem atrakcyjności samca jest jego dostępność dla drugiej kobiety, w sensie bycia wolnym.

                          >To byc moze dziala tak jak twierdzisz: "kasa, status, doświadczenie i
                          > inne rzeczy, które
                          > > przychodzą z wiekiem robią faceta organicznie ciekawszym."
                          >
                          > ALE jak facet jest wolny, a nie ma dwojke dzieci i zone. I stad Twoje powodzeni
                          > e u kobiet. Kazda albo prawie kazda jest chetna na bzykanko z Toba, bo upatruje
                          > w tym mozliwosc usidlenia Cie. A jak juz Cie jedna zlapie na obraczke to Ci si
                          > e przestana podkladac, no te mlode i ladne przestana, wtedy bedziesz mogl zalic
                          > zac ewentualnie podpasione,

                          WRONG. Podpasione i z kompleksami to laski, które nigdy nie przekonały się czym jest seksualność i orgazm. One nie lecą na facetów, bo generalnie wolą niańczyć swojego dzidziusia, którego zostawił im na pamiątkę zły mąż zanim odszedł po kilku latach permanentnego bezseksia. A to wredny kutas ! :D

                          > te z wtornego rynku

                          WRONG. Ale te uważają zazwyczaj że facet to świnia i mają rację. No a ze świniami się nie sypia, no to kurde jak, powiedz jak Kitty ? :)

                          > i niedoruchane mezatki bez wyjscia.

                          Z tym niedoruchaniem to przecież oczywista propaganda. Jak to niedoruchane ? To żaden problem sobie załatwić ruchanie jak jest się babą. Ale - lepiej uruchomić syreni śpiew i pokusić kolejnego, bo a nuż będzie się na dawał na męża lepiej niż aktualny stary ? :D
                          So - albo z ruchania nici, albo zacznie się neverending story i budowanie kolejnego domu, sadzenie kolejnego drzewa i płodzenie kolejnego potomka. Aż się pani domu zaś we łbie poprzewraca.

                          Więc yoric, nie żeń się, nie żeń sie, nie żeń się chłopie, bo będziesz kaszlał i będzie ci źle. Trala la. Jak szabasowi ! Oszczegam !
                          • 01.04.13, 23:49
                            sabat-77 napisał:

                            > > te z wtornego rynku
                            >
                            > WRONG. Ale te uważają zazwyczaj że facet to świnia i mają rację. No a ze świnia
                            > mi się nie sypia, no to kurde jak, powiedz jak Kitty ? :)

                            Wiesz co przyjacielu, powinnismy sobie pierdzielnac tu taki watek pt. 'Kto nas ostatnio kreci i dlaczego?' Zamieszczalibysmy zdjecie z krotka charakteryzacja (niezaleznie od faktycznego zaliczenia osobnika czy niezaliczenia). Zdziwilbys sie jacy mnie podkrecaja i dlaczego? Ciekawe ilu panow i pan lecialoby standardem? Po opublikowaniu zdjecia i opisu moglibysmy nawet glosowac ktorego forumowicza/ki jest to aktualny typ, hehe.
                            • 02.04.13, 00:05
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Wiesz co przyjacielu, powinnismy sobie pierdzielnac tu taki watek pt. 'Kto nas
                              > ostatnio kreci i dlaczego?' Zamieszczalibysmy zdjecie z krotka charakteryzacja
                              > (niezaleznie od faktycznego zaliczenia osobnika czy niezaliczenia). Zdziwilbys
                              > sie jacy mnie podkrecaja i dlaczego? Ciekawe ilu panow i pan lecialoby standard
                              > em? Po opublikowaniu zdjecia i opisu moglibysmy nawet glosowac ktorego forumowi
                              > cza/ki jest to aktualny typ, hehe.

                              Hmmm... Ale to na zasadzie wrzucania fotek aktorów, celebrytów itd. ? No to można założyć, co za problem ?
                              • 02.04.13, 00:16
                                sabat-77 napisał:

                                > Hmmm... Ale to na zasadzie wrzucania fotek aktorów, celebrytów itd. ? No to mo
                                > żna założyć, co za problem ?

                                Nie, rzeczywistych osob, tylko ze nie przejdzie z uwagi na zasade zachowania prywatnosci. Bez czyjejs zgody przeciez nie mozna publikowac zdjec czy danych osobowych. Ale wtedy bys mial przeglad gustow, ciekawe czy to by sie pokrywalo do konca z tym co pisze Yoric.
                                • 02.04.13, 00:22
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > Nie, rzeczywistych osob, tylko ze nie przejdzie z uwagi na zasade zachowania pr
                                  > ywatnosci. Bez czyjejs zgody przeciez nie mozna publikowac zdjec czy danych oso
                                  > bowych. Ale wtedy bys mial przeglad gustow, ciekawe czy to by sie pokrywalo do
                                  > konca z tym co pisze Yoric.

                                  Mając tak określone kryteria wygraliby najprzystojniejsi faceci i najładniejsze babki. Życie pokazuje, że gdzieś po drodze jest jeszcze jakaś weryfikacja i u panów się to silnie zaznacza. I mogłoby w realnym życiu wyjść, że yoric ma rację, a na forum - że nie. :)
                                  • 02.04.13, 00:32
                                    sabat-77 napisał:

                                    > Mając tak określone kryteria wygraliby najprzystojniejsi faceci i najładniejsze
                                    > babki. Życie pokazuje, że gdzieś po drodze jest jeszcze jakaś weryfikacja i u
                                    > panów się to silnie zaznacza. I mogłoby w realnym życiu wyjść, że yoric ma racj
                                    > ę, a na forum - że nie. :)

                                    NIe no ja bym zapodala rzeczywiste osoby, ktore obecnie znam i sie i przygladam we wiadomym celu, nie tam kogos, kogo widze codziennie w tramwaju w drodze do pracy, do ktorego sie nie w zyciu nie odezwe i nic o nim nie wiem. Rzezczywiste obiekty polowan. Nie masz nikogo takiego na tapecie? :)
                          • 02.04.13, 11:32
                            Sabat:
                            > Najważniejszym i absolutnie najbardziej kluczowym elementem atrakcyjności samca
                            > jest jego dostępność dla drugiej kobiety, w sensie bycia wolnym.

                            nie, nie zgadzam się; skądś się przecież biorą te wszystkie dziewczyny, które zostają kochankami. Może dostępność gra rolę, ale nie zgodzę się, że kluczową; jest też mechanizm wręcz odwrotny, że samiec w związku to samiec o potwierdzonej wartości, a stary kawaler - to nie wiadomo...
                            • 02.04.13, 13:29
                              Też mam wrażenie, że dla pewnej puli kobiet bycie wolnym to nie jest żadna szczególna zaleta.
                              Natomiast w układach z kochanką nie jest też głównym wabikiem kasa, no bo ta w dalszym ciągu głównie dla żony i dzieci, kochance co najwyżej jakaś bransoleteczka wpadnie :)
                              Pozycja kochanka też chyba nie bardzo. Bo im wyższa, tym bardziej on musi byc dyskretny. A co za fan ze statusu faceta, skoro się nim nigdzie pochwalić nie można?
                              --
                              Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                            • 02.04.13, 14:53
                              yoric napisał: > nie, nie zgadzam się; skądś się przecież biorą te wszystkie dziewczyny, które z
                              > ostają kochankami. Może dostępność gra rolę, ale nie zgodzę się, że kluczową; j
                              > est też mechanizm wręcz odwrotny, że samiec w związku to samiec o potwierdzonej
                              > wartości, a stary kawaler - to nie wiadomo...

                              Dyskretny, starający się i nie-uciąż- liwy. Sam miód.
                              --
                              Czy ja sobie przeczę?
                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                            • 02.04.13, 15:26
                              yoric napisał:

                              > Sabat:
                              > > Najważniejszym i absolutnie najbardziej kluczowym elementem atrakcyjności
                              > samca
                              > > jest jego dostępność dla drugiej kobiety, w sensie bycia wolnym.
                              >
                              > nie, nie zgadzam się; skądś się przecież biorą te wszystkie dziewczyny, które z
                              > ostają kochankami. Może dostępność gra rolę, ale nie zgodzę się, że kluczową; j
                              > est też mechanizm wręcz odwrotny, że samiec w związku to samiec o potwierdzonej
                              > wartości, a stary kawaler - to nie wiadomo...

                              Jakiej potwierdzonej wartosci konkretnie? Np lozkowej przydatnosci? Jaka wyzsza wartosc lozkowa ma np Sabat nad 25 letnim singlem? Ten drugi ma pewnie nawet wieksze doswiadczenie :) Przeciez kochanki, jak sama nazwa wskazuje sluza do kochania czyli do seksu wiec dobieraja sobie facetow wg wartosci lozkowej przede wszystkim, tak?

                              A przez dostepnosc rozumiem nie stan wolny ale chec posiadania kochanki. Przeciez nikt nikogo na seks nie napada, a jak napada to takie rzeczy trzeba na policje zglaszac :)


            • 01.04.13, 00:26
              loppe napisał:

              > > A dlaczego niematerialistek?
              > > Zgrzyt jest przy 'przekwitajacy', Yoricowi nie chodzilo chyba o przekwit
              > ajacego
              > > :)
              >
              > Kitty, oczywiście że przekwitający. To wynika z tematu wątku - każdy omawiany w
              > nim facet, bez względu na wszelkie inne atrybuty jak np. zasobność, jest właśn
              > ie przekwitający.
              >
              > A dlaczego fajne kochające nie materialistki? Ten przekwitający tylko takie koc
              > ha:). No przecież domyślasz się że pisząc w ten sposób mam na myśli bezintereso
              > wną czyli prawdziwą miłość dziewczyny do mężcz.

              A Twoja zona jest materialistka? Ze brakuje Ci milosci dziewczyny niematerialistki?
              • 01.04.13, 00:30
                > A Twoja zona jest materialistka? Ze brakuje Ci milosci dziewczyny niematerialis
                > tki?

                Patrzmy wiesz nie tak może precyzyjnie, że dziewczyna, że dziewczyny uczucia...

                "Przestań mi mówić o rzeczach materialnych!" - jedno z moich ulubionych powiedzeń żony:)
                Niematerialistka.

                A Ty?
    • 31.03.13, 22:10
      Facet najpierw podświadomie, później już świadomie odczuł kiepskość swojego żywota jako całości. Na swoje nieszczęście miał na tyle dużo forsy, że zaczął zajadać smutki zamiast jak podobny mu tylko standardowy,biedniejszy leszcz zapijać tanią wódą. Bo jaj, niezależnie od sytuacji majątkowej to już nie ma co by pierdyknąć krępujący go gorset. Reszta to lament żonusi, potomstwa i 'przyjaciół z Filadelfii', hehe.

      Ja tu żadnych 'kryzysów' jak zwykle nie widzę. Z kolei rady o 'racjonowaniu doznań' są równie skuteczne jak kartki na cukier. Chyba, że jest się jasnowidzem tudzież jakiś fachowy określił ile nam żywota zostało :P

      --
      Songo3000 - wredny feminista
      • 31.03.13, 22:31
        Podoba mi się ta wypowiedź!
        • 31.03.13, 22:52
          Mój sąsiad ma 55 lat. Latem zeszłego roku przebiegl maraton w Łodzi w lipcu, w temperaturze 35oC w 4 godziny. 95% dwudziestolatków po przebiegnięciu 3 kilometrów zeszłoby z trasy. O czym mówimy? Sport i sex czyni z nas innych ludzi.
          • 31.03.13, 22:55
            Wiesz, ale to dziadostwo w lustrze... Żona mi powiedziała że jestem bardzo przystojny, ale ja nie wierzę. Nie wierzę też kiedy kasjerki w sklepie osiedlowym nazywają mnie "panem ładnym". Ładny to ja byłem lata temu...

          • 31.03.13, 23:08
            marek.zak1 napisał:

            > Mój sąsiad ma 55 lat. Latem zeszłego roku przebiegl maraton w Łodzi w lipcu, w
            > temperaturze 35oC w 4 godziny. 95% dwudziestolatków po przebiegnięciu 3 kilomet
            > rów zeszłoby z trasy. O czym mówimy? Sport i sex czyni z nas innych ludzi.

            A w jaki sposob seks przyczynia sie tu do sukcesu, bo nie kumam?
            • 31.03.13, 23:12
              Może na mecie jest zniżka na viagrę?

              --
              Songo3000 - wredny feminista
            • 31.03.13, 23:29
              Chodzi o to, że jeśli Twoje ciało w sporcie i seksie wykazuje młodość, to forget calendar for a while
          • 31.03.13, 23:11
            Ciekawe czy młode cipki zrobią się mokre na widok szczęśliwego maratończyka czy szczęśliwego posiadacza własnych zębów. Wiem, wredne to :)


            --
            Songo3000 - wredny feminista
          • 31.03.13, 23:39
            Kag tak mądrze i ładnie napisała dziś w wątku obok o inwencji w związkach z długim stażem
          • 01.04.13, 10:42
            > Sport i sex czyni z nas innych ludzi

            Eghrrrr... No ja jednak mam watpliwosci.
            Dziadek przebiegajacy maraton faktycznie moze zaimponowac. News godzien okladki Super Expressu :).
            Tylko, ze to nadal bedzie juz dziadek.
            Sam fakt, ze go przyrownujesz do dwudziestolatkow budzi moje mieszane odczucia. To super, ze on jest w dobrej formie, niech mu Bog da ja jeszcze poprawiac. Ale jego mlodosc przeminela BEZPOWROTNIE 3 dekady wczesniej. To naturalne mlodziencze cechy: witalnosc, emocjonalna niedojrzalosc, idaca za tym przesadna brawura, czesto naiwnosc, brak doswiadczenia, buntownicze nastroje. Ludzie dorosli ewoluuja i pozbywaja sie wielu tych elementow. Rozpaczliwe proby oszukiwania metryki sa predzej czy pozniej dosc zenujace.
            Mnie tam sie podoba, ze Madonna nadal eksponuje erotyzmem w swojej tworczosci. Wrecz gotow jestem jej za to dodatkowe punkty pozytywnosci przydzielic (tak jak dziadkowi maratonczykowi). Ale nie zapominam ile ma lat. Nie bede udawal, ze malolaci i ludzie dorosli zyja tymi samymi problemami i podobnym rytmem. Madonna wieczorami nie baluje na 18nastkach i nie sprayuje scian na dzielnicy ;). Wiekowy maratonczyk niewatpliwie ma juz za soba pocalunki, seksualna inicjacje i wie jak wykrecalo sie numery telefonow. Mnostwo malolatow z ktorymi sie scigal nie maja takich doswiadczen.
            Sport i seks nie czyni z nas innych ludzi. Mozemy zyc aktywnie, zdrowo, doswiadczac nowosci. To nas moze trzymac w formie, ale na pewno nie odmladzi, bo to niemozliwe :).
            • 01.04.13, 12:00
              Słuchajcie, o mało nie miałem zmazy nocnej dziś w nocy nad ranem!
              Co się dzieje? Odmłodniałem czy to bezprecedensowe nałożenie się lanego poniedziałku z prima aprilis tak podziałało?

              • 01.04.13, 12:25


                > Słuchajcie, o mało nie miałem zmazy nocnej dziś w nocy nad ranem!
                > Co się dzieje? Odmłodniałem czy to bezprecedensowe nałożenie się lanego poniedz
                > iałku z prima aprilis tak podziałało?
                >

                Są zjawiskiem zupełnie prawidłowym, wyrazem zdrowia i dojrzałości biologicznej,ale uważaj gdyż w wiekach poprzednich krążyło mnóstwo mrożących krew w żyłach opowieści o tzw. polucjonizmie, groźnej rzekomo chorobie, wyniszczającej organizm i osuszającej rdzeń kręgowy.
                :D
                --
                www.youtube.com/watch?v=w3cOL6fQvBE

                łono..
              • 01.04.13, 14:41
                Loppe dziadzie :) szkopuł jest w tym 'o mało' ;)

                --
                Songo3000 - wredny feminista
                • 02.04.13, 15:58
                  Słuchajcie, próbie polucji towarzyszył jak to zdaje się zawsze sen zwid - podświadomość wybrała nie wiedzieć dlaczego koleżankę z liceum, która nigdy mnie NIE pociągała erotycznie. Skąd taki wist nieświadomości? Wydaje mi się że a/młódka b/dziewica.

            • 01.04.13, 14:58
              emocjonalna niedojrzalosc, idaca za tym przesadna brawura, czesto naiwnosc, brak doswiadczenia, buntownicze nastroje

              Z wymienionych przez Ciebie chętnie mogę zrezygnować w kazdym wieku.
              Oczywiście, że wieku oszukać nie mozna, ale można walczyć, żeby być sprawnym fizycznie i intelektualnie długo.
    • 01.04.13, 16:16
      Czy jest cos bardziej zalosnego od narcyza?
      Jest.
      Starzejacy sie, przekwitly narcyz.

      --
      "Dobrze wiemy, że związki homo są nietrwałe, a często polegają nawet na prostytucji" poseł Krystyn Pawłowicz
      • 01.04.13, 17:18
        brak.polskich.liter napisała:

        > Czy jest cos bardziej zalosnego od narcyza?
        > Jest.
        > Starzejacy sie, przekwitly narcyz.

        Mam, zglaszam sie do opowiedzi. Jest cos gorszego! Starzejacy sie, przekwitly (acy), przechwalajacy sie narcyz mitoman :) typu: 'Zaplodnie Cie jednym strzalem' :) hehe taa przekwitlym slepakiem, predzej z dupy bakiem strzeli :)
        Zlosliwe babsko ze mnie.
        • 02.04.13, 02:33
          Powiem tyle, jak bylam mloda to mnie czterdziestolatkowie nie interesowali, byli zwyczajnie starzy dla mnie. Teraz sama mam 40 stke, nie czuje sie stara, mam meza rownolatka. Owszem, zdarzaja sie dobrze wygladajacy na swoj wiek 40 sto i 40 stoparo latkowie. Spoko. Do zwiazku jak najbardziej i do seksu tez(ci dobrze wygladajacy). Jednak jezeli tylko do seksu to wolalbym jednak mlodszego albo rownolatka. Absolutnie nie pociagaja mnie 20 lat starsi ode mnie panowie, nigdy mnie nie pociagali.
          • 02.04.13, 08:42
            kag73 napisała: > Powiem tyle, jak bylam mloda to mnie czterdziestolatkowie nie interesowali, byl
            > i zwyczajnie starzy dla mnie. Teraz sama mam 40 stke, nie czuje sie stara, mam
            > meza rownolatka. Owszem, zdarzaja sie dobrze wygladajacy na swoj wiek 40 sto i
            > 40 stoparo latkowie. Spoko. Do zwiazku jak najbardziej i do seksu tez(ci dobrze
            > wygladajacy). Jednak jezeli tylko do seksu to wolalbym jednak mlodszego albo r
            > ownolatka. Absolutnie nie pociagaja mnie 20 lat starsi ode mnie panowie, nigdy
            > mnie nie pociagali.

            Dokładnie. Albo raczej....jeden na wszystkich 60 latków mnie rusza. Kasa też jest istotna, dla kasy może bym zęby zagryzła i spróbowała. I może wtedy okazałoby się że jest spoko, szału ni ma, ale jest spoko, dam radę.

            jest jeszcze jedna różnica. Ja żyję w Polsce. Tu 40 latkowie wyglądają i zachowują się fatalnie. Nawet Ci przy kasie.
            --
            Czy ja sobie przeczę?
            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
            Walt Whitman, Pieśń o sobie
            • 02.04.13, 09:26
              > jest jeszcze jedna różnica. Ja żyję w Polsce. Tu 40 latkowie wyglądają i zachow
              Zgadzam się, koń jaki jest, każdy widzi. Za to Polandia krainą mitami żyjąca jest. Przykładowo, mityczne zadbane, znające się na seksie i w ogóle mające urok Polski 25+ :DDD

              --
              Songo3000 - wredny feminista
              • 02.04.13, 09:56
                songo3000 napisał:

                Za to Polandia krainą mitami żyjąca je
                > st. Przykładowo, mityczne zadbane, znające się na seksie i w ogóle mające urok
                > Polski 25+ :DDD

                Chcesz powiedziec, ze kobiety sypia sie po 25 roku zycia? Czyli sa atrakcyjne tylko do ukonczenia studiow, a potem robia zjazd, jak nazwal to Loppe?
                • 02.04.13, 10:15
                  Trochę żartobliwie odpowiedziałem Zawleczce w nadziei na pociągnięcie... tematu ;)

                  Tak konkretnie to odnoszę się do >wielokrotnie< pojawiających się na tym forum opinii jakoby w PL na ulicach całymi stadami chadzały bardzo zadbane, prezentujące wysoki poziom kobiety. I odpowiadam - bezczelne kłamstwo. Dziunie mniej więcej do 20 z małym haczkiem latek, o ile od małości nie były paskudne lecą z urodą siłą rozpędu. Później to już sorry ale bez szpachli i remodelingu rzadko kiedy się nie obędzie. Do tego po prostu tragiczny ubiór i coroczna hodowla pasibrzucha. Piękne i zadbane kobiety są wyjątkami. Nawet prostytutki na odlotach coraz gorsze zdjęcia z fotoszopa wklejają...

                  --
                  Songo3000 - wredny feminista
              • 02.04.13, 14:52
                songo3000 napisał:
                > Zgadzam się, koń jaki jest, każdy widzi. Za to Polandia krainą mitami żyjąca je
                > st. Przykładowo, mityczne zadbane, znające się na seksie i w ogóle mające urok
                > Polski 25+ :DDD

                No cóż. Przyznaję rację. Kłamać nie będę. Są maszkaronami.
                Ale z tym seksem to już dałeś. Ma mieć 25 lat, być cnotliwa, znać się na seksie, dbać o siebie,ale robić to za darmo, zapierdalać na trzech etatach i mieć urok osobisty;))) Sen o sekretarce?
                --
                Czy ja sobie przeczę?
                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                • 02.04.13, 15:02
                  > Ale z tym seksem to już dałeś. Ma mieć 25 lat, być cnotliwa, znać się na seksie
                  Konkretnie to cnotliwie-wyuzdana. Dla niekumatych polecam kilka dowolnych Anime ;)
                  Co do reszty... bez przesady, od tego mamy profesjonalistki. I przypominam, że chłopaczków bez zasobów z tej układanki już wykluczyliśmy, hehe.

                  --
                  Songo3000 - wredny feminista
                  • 02.04.13, 15:16
                    songo3000 napisał:
                    > Konkretnie to cnotliwie-wyuzdana. Dla niekumatych polecam kilka dowolnych Anime
                    > ;)
                    > Co do reszty... bez przesady, od tego mamy profesjonalistki. I przypominam, że
                    > chłopaczków bez zasobów z tej układanki już wykluczyliśmy, hehe.

                    Moje córcię jest w temacie anime specem, więc i ja poniekąd. zaręczam Ci że tu też potrzeba profesjonalistki. Bo której kobiecie chciałoby się ciągle tak samo? W podkolanówkach:)))

                    --
                    Czy ja sobie przeczę?
                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                    • 02.04.13, 18:54
                      Może trochę kreatywności? Akurat modeli takich tornistrów jest od groma więc zmieniasz jak chcesz :D
                      A do córci już walę na priva, thx :PPP

                      --
                      Songo3000 - wredny feminista
                      • 02.04.13, 18:58
                        songo3000 napisał:

                        > Może trochę kreatywności? Akurat modeli takich tornistrów jest od groma więc zm
                        > ieniasz jak chcesz :D
                        > A do córci już walę na priva, thx :PPP

                        A może być przebranie Pikatchu? Mam w domu:)No co...mam coraz młodszych kochanków;)
                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • 02.04.13, 19:14
                          A to pokemony były w wersji hentaii?? No no :)
                          Zróbmy mangowe swingers party, Ty przyprowadzisz córuś z koleżankami a ja siostrzeńca ;P
                          Powiedz tylko czy Songo ma się zrobić na bóstwo w wersji black:
                          skurpix.deviantart.com/art/Son-Goku-291950608
                          czy blond:
                          dbzartcostom.deviantart.com/art/Goku-ssj-render-costume-2-318813845
                          --
                          Songo3000 - wredny feminista
                          • 02.04.13, 19:26
                            Hentaii? Ty zboku. Córka i koleżanki wolą yaoi:))
                            --
                            Czy ja sobie przeczę?
                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                            • 02.04.13, 19:28
                              Córa spytała się ile masz lat? Powiedziałam że koło 40. Skwitowała: non lajf:)
                              --
                              Czy ja sobie przeczę?
                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                              • 02.04.13, 19:51
                                zawle napisała:

                                > Córa spytała się ile masz lat? Powiedziałam że koło 40. Skwitowała: non lajf:)

                                Ej, 40 to on ma centymetrów. A lat 35 w profilu mu stoi z tego co widzę :D

                                Ostrzegam przy okazji, że jak zrobicie to hentai party, to ja wpadnę jako Tuxedo Kamen.

                                Hyh. Amatorzy.
                                • 02.04.13, 19:59
                                  Myślisz że dla 18 latki ma znaczenie 35 czy 40?
                                  --
                                  Czy ja sobie przeczę?
                                  Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                  ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                  Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                  • 02.04.13, 20:08
                                    zawle napisała:

                                    > Myślisz że dla 18 latki ma znaczenie 35 czy 40?

                                    Myślę, że nie. Ale dla Ciebie ma już większe :)
                                    Córka nie bierze wszak udziału w naszej dyskusji.
                                    • 02.04.13, 20:13
                                      sabat-77 napisał:

                                      > zawle napisała:
                                      >
                                      > > Myślisz że dla 18 latki ma znaczenie 35 czy 40?
                                      >
                                      > Myślę, że nie. Ale dla Ciebie ma już większe :)
                                      > Córka nie bierze wszak udziału w naszej dyskusji.

                                      A dlaczego niby dla Zawle ta 5 moze stanowic roznice? Ja sie waham przy wieku 25-26. A Ty?
                                      • 02.04.13, 20:21
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Ja sie waham przy wieku 25-26. A Ty?

                                        Ja posuwam wyłącznie 35 latki. :) Ale z roku na rok mi się zmienia opcja. O kolejny rok.

                                        Ech...
                                        Po co to stroszenie piórek dziewczyny i chłopaki. Czas nie jest i nie będzie dla nas łaskawy, starzejemy się. Róbmy to godniej...
                                        • 02.04.13, 20:30
                                          sabat-77 napisał:> Ja posuwam wyłącznie 35 latki. :) Ale z roku na rok mi się zmienia opcja. O kol
                                          > ejny rok.

                                          Łał..to trwa już od grudnia?:))))
                                          --
                                          Czy ja sobie przeczę?
                                          Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                          ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                          Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                          • 02.04.13, 21:25
                                            zawle napisała:

                                            > sabat-77 napisał:> Ja posuwam wyłącznie 35 latki. :) Ale z roku na rok mi s
                                            > ię zmienia opcja. O kol
                                            > > ejny rok.
                                            >
                                            > Łał..to trwa już od grudnia?:))))

                                            ale niby co ? No zona jest moja rowiesnica, wiec TO trwa juz jakies 15 lat o ile dobrze licze :)
                                            • 02.04.13, 21:29
                                              sabat-77 napisał: > ale niby co ? No zona jest moja rowiesnica, wiec TO trwa juz jakies 15 lat o il
                                              > e dobrze licze :)

                                              So-su-wa-nie :)))))
                                              --
                                              Czy ja sobie przeczę?
                                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                        • 02.04.13, 20:33
                                          > a nas łaskawy, starzejemy się. Róbmy to godniej...
                                          Sabat... idź żesz kur... do kąta i przemyśl swoją postawę :)

                                          --
                                          Songo3000 - wredny feminista
                                        • 02.04.13, 20:39
                                          sabat-77 napisał:

                                          > hello-kitty2 napisała:
                                          >
                                          > > Ja sie waham przy wieku 25-26. A Ty?
                                          >
                                          > Ja posuwam wyłącznie 35 latki. :) Ale z roku na rok mi się zmienia opcja. O kol
                                          > ejny rok.
                                          >
                                          > Ech...
                                          > Po co to stroszenie piórek dziewczyny i chłopaki. Czas nie jest i nie będzie dl
                                          > a nas łaskawy, starzejemy się. Róbmy to godniej...

                                          Godniej? Myslalam o tym czyli podwyzszyc juz prog do 30?
                                    • 02.04.13, 20:15
                                      sabat-77 napisał:

                                      > zawle napisała:
                                      >
                                      > > Myślisz że dla 18 latki ma znaczenie 35 czy 40?
                                      >
                                      > Myślę, że nie. Ale dla Ciebie ma już większe :)
                                      > Córka nie bierze wszak udziału w naszej dyskusji.

                                      Skąd wiesz? Przez grzeczność nie opisuję jej reakcji i komentarzy
                                      --
                                      Czy ja sobie przeczę?
                                      Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                      ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                      Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                  • 02.04.13, 20:09
                                    zawle napisała:

                                    > Myślisz że dla 18 latki ma znaczenie 35 czy 40?

                                    Piatka jak najbardziej zaokraglana jest do gory czyli do dziesieciu. Pozycze plecak Pikaczu od syna i tez wpadne. Lubie sobie popatrzec, nie bede przeszkadzac :)
                                  • 02.04.13, 20:30
                                    Ile? łosiemnaście?? Zawleczka, stare dupy to ja mam pod trzepakiem bez żadnych przebieranek. W odświętnym dresie mogę se wyjść i coś zaliczyć a nie... :P

                                    --
                                    Songo3000 - wredny feminista
                                    • 02.04.13, 20:33
                                      songo3000 napisał:

                                      > Ile? łosiemnaście?? Zawleczka, stare dupy to ja mam pod trzepakiem bez żadnych
                                      > przebieranek. W odświętnym dresie mogę se wyjść i coś zaliczyć a nie... :P

                                      Myślę że spod trzepaka to na pewno:)))
                                      --
                                      Czy ja sobie przeczę?
                                      Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                      ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                      Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                      • 02.04.13, 20:36
                                        Wiesz, przez grzeczność to i ja się miarkuję :P

                                        --
                                        Songo3000 - wredny feminista
                                    • 02.04.13, 20:42
                                      songo3000 napisał:

                                      > Ile? łosiemnaście?? Zawleczka, stare dupy to ja mam pod trzepakiem bez żadnych
                                      > przebieranek. W odświętnym dresie mogę se wyjść i coś zaliczyć a nie... :P
                                      >

                                      OOO zrobmy lepiej dres party! Brakuje mi tylko lancucha. Adidasa masz odswietnego?
                                      • 02.04.13, 20:44
                                        hello-kitty2 napisała:
                                        > OOO zrobmy lepiej dres party! Brakuje mi tylko lancucha. Adidasa masz odswietne
                                        > go?

                                        Dobry pomysł. Tyle że lachony, suczki dresiarzy noszą się inaczej. Tak się mogę ubrać:))
                                        --
                                        Czy ja sobie przeczę?
                                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                      • 02.04.13, 20:56
                                        Mam oryginały z czterema paskami, pruć? może blachary się nie kapną... Mogę podjechać pożyczkową beemką od sąsiada a w fritzowej piwnicy mam gdzieś rotujące kołpaki. To jak, kto się jeszcze pisze? Może Gomory :)))

                                        --
                                        Songo3000 - wredny feminista
                                        • 02.04.13, 21:06
                                          Takie blachary spod trzepaka to pewnie się nie połapią. W takich gustujesz?;))
                                          --
                                          Czy ja sobie przeczę?
                                          Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                          ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                          Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                          • 02.04.13, 21:14
                                            zawle napisała:

                                            > Takie blachary spod trzepaka to pewnie się nie połapią. W takich gustujesz?;))

                                            Ciekawe jak sie ubierze Sabat. Ostatnio pisal, ze przjdzie w damskich rajstopach, ciekawe czy w kabaretkach?

                                            www.google.nl/search?q=rajstopy+kabaretki&hl=nl&rlz=1C2AFAB_nlNL505NL518&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=di1bUea5A8u8PbqngegK&ved=0CC0QsAQ&biw=1366&bih=630#imgrc=mfRt3lcHTePvzM%3A%3B9I6uDKyTwGg3eM%3Bhttp%253A%252F%252Fimages.okazje.info.pl%252Fp%252Fodziez-i-obuwie%252F8029%252Froxana-rajstopy-kabaretki-z-otworem-6495-.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.okazje.info.pl%252Fokazja%252Fodziez-i-obuwie%252Froxana-rajstopy-kabaretki-z-otworem-6495-.html%3B500%3B500
                                            • 02.04.13, 21:16
                                              hello-kitty2 napisała: > Ciekawe jak sie ubierze Sabat. Ostatnio pisal, ze przjdzie w damskich rajstopac
                                              > h, ciekawe czy w kabaretkach?
                                              >

                                              Myślisz że będzie musiał tył na przód założyć żeby go przepchnąć , czy się przechwalał:))
                                              Jaka ja okropna jestem:))
                                              --
                                              Czy ja sobie przeczę?
                                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                              • 02.04.13, 21:28
                                                zawle napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała: > Ciekawe jak sie ubierze Sabat. Ostatnio pisal, ze
                                                > przjdzie w damskich rajstopac
                                                > > h, ciekawe czy w kabaretkach?
                                                > >
                                                >
                                                > Myślisz że będzie musiał tył na przód założyć żeby go przepchnąć , czy się prze
                                                > chwalał:))
                                                > Jaka ja okropna jestem:))

                                                Jak ma plaska dupe po odchudzaniu to jak najbardziej moze tyl na przod zalozyc, ewentualnie mozna rwac, jak na pornosach, hehe
                                            • 02.04.13, 21:49
                                              Fajne som, tylko jakieś takie na dupie wybrakowane...

                                              --
                                              Songo3000 - wredny feminista
                                            • 03.04.13, 06:59
                                              Na glowie kitty, na glowie te rajstopy :) i bede glosno krzyczal i byl agresywny, bo wiem jak to lubisz :p
                                              • 03.04.13, 07:54
                                                sabat-77 napisał:

                                                > Na glowie kitty, na glowie te rajstopy :) i bede glosno krzyczal i byl agresywn
                                                > y, bo wiem jak to lubisz :

                                                Żeby się przyjazdem policji nie skończyło, bo sabat źle zinterpretował;)
                                                --
                                                Czy ja sobie przeczę?
                                                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                          • 02.04.13, 21:47
                                            Znaczy w niedowidzących? Czemu nie, przynajmniej mała szansa, że oczytaną pozerką ekscytującą się Shotaconami będzie. Takie to dla Rekreacyjnej zostawiam, może kółko przyjaciół wiadomych pornoli założą, kto wie?
                                            :D

                                            --
                                            Songo3000 - wredny feminista
                                            • 02.04.13, 21:49
                                              songo3000 napisał:

                                              > Znaczy w niedowidzących?

                                              Znaczy nie lecących na kasę:)
                                              --
                                              Czy ja sobie przeczę?
                                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                              • 02.04.13, 21:53
                                                Nie doceniłem...

                                                To może tak - a coś Ty taka cholernie radosna tego wieczoru, he?

                                                --
                                                Songo3000 - wredny feminista
                                        • 02.04.13, 21:08
                                          songo3000 napisał:

                                          > Mam oryginały z czterema paskami, pruć? może blachary się nie kapną... Mogę pod
                                          > jechać pożyczkową beemką od sąsiada a w fritzowej piwnicy mam gdzieś rotujące k
                                          > ołpaki. To jak, kto się jeszcze pisze? Może Gomory :)))

                                          A dlaczego Gomory? Ja mam z nim na pienku wiec teraz nie wiem czyscic dalej lancuch czy odpuscic? A tak w ogole to Gomory 'wyglada' mi bardziej na metalowca ewentualnie Linkin Park. A jakiej muzy sluchaja dresiarze?
                                          • 02.04.13, 21:59
                                            >> Może Gomory :)))
                                            > A dlaczego Gomory?
                                            Bo Gomory może ;D
                                            Yoric jak przyjdzie to pozalicza wszystko i wszystkich, Urq-owi wiszę przysługę więc się wkręci, Loppe to dziadu a reszty nie lubię ;P

                                            --
                                            Songo3000 - wredny feminista
                                            • 02.04.13, 23:03
                                              songo3000 napisał:
                                              > Yoric jak przyjdzie to pozalicza wszystko i wszystkich.

                                              masz nadzieję czy boisz się?
                                              --
                                              Czy ja sobie przeczę?
                                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                              • 03.04.13, 08:04
                                                Jako znany empata i altruista mam nadzieję, że w końcu i Tobie skapnie coś więcej niż obgryzanie paznokci pod ścianą. Boję się jednak czy pod koniec imprezy ktoś będzie miał jeszcze trochę siły :)

                                                --
                                                Songo3000 - wredny feminista
                                                • 03.04.13, 08:06
                                                  Songo... pisz komu odpowiadasz.
                                                  --
                                                  Czy ja sobie przeczę?
                                                  Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                  ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                  Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 03.04.13, 08:12
                                                    A po co, wystarczyło jak widać w stół uderzyć ;)

                                                    --
                                                    Songo3000 - wredny feminista
                                                  • 03.04.13, 09:04
                                                    songo3000 napisał:

                                                    > A po co, wystarczyło jak widać w stół uderzyć ;)
                                                    >

                                                    Albo puścić bąka i czekać aż ktoś pierwszy poczuje.
                                                    --
                                                    Czy ja sobie przeczę?
                                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                                                  • 03.04.13, 10:17
                                                    Zazwyczaj są to ci z największym kinolem :)

                                                    --
                                                    Songo3000 - wredny feminista
                                            • 03.04.13, 12:51
                                              > Yoric jak przyjdzie to pozalicza wszystko i wszystkich

                                              to wielka odpowiedzialność...

                                              It's not easy
                                              being sleazy!
                                • 02.04.13, 20:17
                                  > Ej, 40 to on ma centymetrów.
                                  i dalej rośnie ;PPP

                                  > Ostrzegam przy okazji, że jak zrobicie to hentai party, to ja wpadnę jako Tuxed
                                  Nie, żebym się czepiał ale Tuxedo zawsze robił za frajera-wybawiciela a nigdy bondyny nawet nie pomacał :) Śmierdzi typówką...

                                  --
                                  Songo3000 - wredny feminista
                                  • 02.04.13, 20:20
                                    songo3000 napisał: > Nie, żebym się czepiał ale Tuxedo zawsze robił za frajera-wybawiciela a nigdy b
                                    > ondyny nawet nie pomacał :)

                                    Jak w życiu:)))
                                    --
                                    Czy ja sobie przeczę?
                                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
            • 02.04.13, 09:52
              zawle napisała:

              > Dokładnie. Albo raczej....jeden na wszystkich 60 latków mnie rusza. Kasa też je
              > st istotna, dla kasy może bym zęby zagryzła i spróbowała. I może wtedy okazałob
              > y się że jest spoko, szału ni ma, ale jest spoko, dam radę.
              >
              > jest jeszcze jedna różnica. Ja żyję w Polsce. Tu 40 latkowie wyglądają i zachow
              > ują się fatalnie. Nawet Ci przy kasie.

              Czapki z glow, ze mowisz o tej kasie wprost. Dla mnie kasa wazna jest o tyle, zeby pan placil conajmniej za siebie i to placil chetnie, a nie zeby go nie bylo stac lub musial oszczedzac. I tu jest roznica miedzy 20 a 40.
              Podaj jakies przywary tych polskich 40 letnich. Figura? Brak sprawnosci? Styl z lat 90 tych? Zdziadzienie?
            • 02.04.13, 11:44
              > > Absolutnie nie pociagaja mnie 20 lat starsi ode mnie panowie, nigdy
              > > mnie nie pociagali.

              > Dokładnie.

              No patrz... znowu Forum staje się ostoją anomalii statystycznych, nic tylko wołać socjologów :).
              • 02.04.13, 11:59
                Jak byłem młody to pociągały mnie kobiety w każdym wieku.

                A teraz to tylko młódki. Żona i młódki mnie tylko pociągają. (Tak do 25 roku - w te dni sobie to uświadomiłem pod wpływem tej dyskusji). Nie chodzi tak bardzo o ciało, jak o ducha młodości.

                Na 40 urodziny los zesłał interesujący romans z 20-latką z Krakowa, studentką Un. Jagiellońskiego. Nie było absolutnie żadnego problemu różnicy generacyjnej, oboje śpiewaliśmy sobie piosenki Nirvany etc etc etc
                • 02.04.13, 12:02
                  Np. Stary Dziad lat 28 byłby dla mnie już chyba za stary
                  • 02.04.13, 15:15
                    loppe napisał:

                    > Np. Stary Dziad lat 28 byłby dla mnie już chyba za stary

                    LOL przeciez Stary Dziagyga nie czuje sie nawet jeszcze w pelni kobieta.

                    A na powaznie: oblesny jestes.
                    • 02.04.13, 15:19
                      Wspominam ten poranek w kawiarni na Rynku w Krakowie...

                      Słońce, uśmiechy na twarzach. Śpiewam jej:
                      He loves her more than she will ever know
                      She loves him more than she will ever show

                      ps. Jesteś nieokrzesana Kitty
                • 02.04.13, 12:06
                  Piwa mu dać! :DDD

                  --
                  Songo3000 - wredny feminista
                • 03.04.13, 03:58
                  "A teraz to tylko młódki. Żona i młódki mnie tylko pociągają. (Tak do 25 roku - w te dni sobie to uświadomiłem pod wpływem tej dyskusji). Nie chodzi tak bardzo o ciało, jak o ducha młodości."

                  O wlasnie to jest bardzo ciekawy aspekt sprawy. Jak widac zalezy od faceta, preferencje bywaja roznie. Ten "duch mlodosci", ja to nazywam tym rumiencem na twarzy, takim powiewem mlodosci, ktorego pozniej wiadomo nie ma. I wlasnie calkiem niedawno rozmawialismy o tym z mezem przy okazji "omawiania" pewnej 20 sto latki w rodzinie. Mloda z "duchem mlodosci" ale jak dla mojego meza stanowczo za duzo w talii (surowy jest w ocenie) i ogolnie wszystko "za duze". Jak dla niego: lepsza szczupla z niezla figura rownolatka(40 stka) niz bardzo mloda ale za to z brzuszkiem np. No bo niestety, zwlaszcza w dzisiejszych czasach, mloda wcale nie oznacza, ze ma super figure. No chyba, ze mowimy o mlodej z super figura, to inna para kaloszy:) Niemniej jednak dzisiejsze mlode, na Zachodzie przynajmniej, figury nie za bardzo za to pewnosci siebie i przekonania o wlasnej atrakcyjnosci im nie brakuje i problemow ze znalezieniem kolesi(niczego sobie) do bzykania nie maja.
                  • 03.04.13, 04:07
                    P.S. Oczywiscie, loppe, jestes w o tyle dobrej sytuacji, ze zyjesz w Polse a nie na zachodzie, wiec mlode laski raczej niezle figury maja:)
                    Ja Cie nawet rozumiem, tez mnie pociaga wlasny maz a poza tym mlodzi mezczyzni. Po co mi stary dziad w lozku:)? No chyba, ze ten 45 latek lepiej zbudowany niz 25 latek, wtedy nie potrzebny mi "duch mlodosci", bo mnie piekna fizycznosc jara a nie mlodosc.
                    • 03.04.13, 09:19
                      Takie mądre kobiety jak Kag powinny mieć dwóch partnerów.
                      A ja powinienem mieć dwie partnerki.
                      Życie piękniejsze wtedy.
                      Bez śladu sensualnej biedy.
                      • 03.04.13, 09:45
                        loppe napisał:

                        > Takie mądre kobiety jak Kag powinny mieć dwóch partnerów.
                        > A ja powinienem mieć dwie partnerki.
                        > Życie piękniejsze wtedy.
                        > Bez śladu sensualnej biedy.

                        Loppe po jakim czasie od slubu zdecydowaliscie sie z zona na otwarcie zwiazku? Macie jakies zasdy? Jak to wyglada?
                        • 03.04.13, 09:50
                          A jaki tam otwarty związek. Trzymała mnie na luźnej smyczy i tyle. A ostatnio mówi że trzeba mnie mieć na oku bo będę rozrabiać i nawet nie chce już sama jechać na wakacje, a ja dziad teraz przecież jestem a nie ten przystojniak co kiedyś.
                          • 03.04.13, 09:57
                            Chociaż skórkę na szyi mam gładziutka, bez jednej zmarszczki...

                            Jedna pani powiedziała w sklepie że za młody jestem żeby jej zwracać uwagę. A ja tylko okulary przeciwsłoneczne miałem i tę szyję...
                            • 03.04.13, 09:59
                              loppe napisał:
                              A ja tylko okulary przeciwsłoneczne miałem i tę szyję...

                              Kurwa..zadławiłam się:))))))))))))))
                              --
                              Czy ja sobie przeczę?
                              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                              Walt Whitman, Pieśń o sobie
                              • 03.04.13, 10:02
                                :)
                            • 03.04.13, 13:12
                              www.youtube.com/watch?v=_qEAlqP-lYM
                          • 03.04.13, 10:09
                            loppe napisał:

                            > A jaki tam otwarty związek. Trzymała mnie na luźnej smyczy i tyle. A ostatnio m
                            > ówi że trzeba mnie mieć na oku bo będę rozrabiać i nawet nie chce już sama jech
                            > ać na wakacje, a ja dziad teraz przecież jestem a nie ten przystojniak co kiedy
                            > ś.

                            A zona tez sie puszcza? Bo na luznej smyczy? W sensie swoj do swego ciagnie?
                            • 03.04.13, 10:11
                              Bardzo cnotliwa, poza wszelkimi podejrzeniami
                              • 03.04.13, 11:26
                                loppe napisał:

                                > Bardzo cnotliwa, poza wszelkimi podejrzeniami

                                Ale trzymanie na luznej smyczy to innymi slowy przyzwolenie na zdrade?
                                • 03.04.13, 13:05
                                  Żadnej zdrady. A takie obcowanie intymne z duchem młodości to też zdrada? A duch przychodzi z ciałem, takie młode kobiety też mają przecież potrzeby cielesne i co ja mam nie pomóc w razie zaznaczenia się potrzeby?
                              • 04.04.13, 01:48
                                loppe napisał:

                                > Bardzo cnotliwa, poza wszelkimi podejrzeniami

                                Ty chcialbys w to wierzyc, moj drogi:)
                                • 04.04.13, 07:39
                                  Albo tak jest. Bo ma zespół cech, które czynią z nią Dobrą Żonę ( np, niskie libido). W domu ma się świętą, chadza się do łóżka na zewnątrz układu. Wielu mężczyzn tak wybiera.
                                  --
                                  Czy ja sobie przeczę?
                                  Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                  ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                  Walt Whitman, Pieśń o sobie
                  • 03.04.13, 06:49
                    No bo jak juz tlumaczylem po raz setny i zaraz zaczne sie irytowac jak yoric, babie chetnej na bzykanie nie trzeba super figury i dobrego wygladu. Faceci sa wyglodniali i zadowola sie tym co wpadnie w lapy. A ze wy nie chcecie byc regularnymi kochankami, tylko boginiami z karnetem na wylacznosc, to juz nie moja wina.
                    • 03.04.13, 08:15
                      A to kogo obchodzi co te 'one' chcą? Dajesz dobry kit o tym karnecie i jedziesz Sabacie, jeeedziesz... i zabierasz się za młodszą siostrę :)

                      --
                      Songo3000 - wredny feminista
                  • 03.04.13, 08:10
                    Jeśli chodzi o młode grubaski to każdy kilogram ponad subiektywną normę postarza o 1 rok, hehe.

                    > iej, figury nie za bardzo za to pewnosci siebie i przekonania o wlasnej atrakcy
                    Nie, żebym siedział i ich głowach ale... to co na pokaz a to co dręczy w głebi duszy... no cóż.

                    > i problemow ze znalezieniem kolesi(niczego sobie) do bzyk
                    > ania nie maja.
                    Zawsze ale to zawsze znajdzie się legion kolesi co chuja na śmietniku znaleźli. Co mają kaszaloty nie skorzystać :)

                    --
                    Songo3000 - wredny feminista
                    • 04.04.13, 01:47
                      Musisz wziac pod uwage, ze jak wiekszosc to "kaszaloty" to nie ma z czego wybrac, bierze sie co sie ma. Poza tym nie mowie tutaj o 20 kilo nadwagi, tylko moze 5 ciu lub dziesieciu.
                      I uwierz mi, nic ich nie dreczy a facet nie podskoczy. Znam takie.
              • 02.04.13, 12:03
                > > > Absolutnie nie pociagaja mnie 20 lat starsi ode mnie panowie, nigd
                No popatrz jakie z nas tu anomalie - ja też się pod tym podpisuję ;)

                --
                Songo3000 - wredny feminista
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.