Dodaj do ulubionych

Czemu to forum traci "na jakości"?

15.05.13, 21:58
takie moje refleksje... może mylę się?
Obserwuj wątek
        • jesod Zgodnie 16.05.13, 14:01
          marek.zak1 napisał:
          > Zgodnie z zasadą dyskusji: ,,stawiasz tezę - udowadniasz"

          Tylko po co komu ciągle coś udowadniać? Jaki jest tego sens?
          Wypowiadanie swojego zdania jest też głosem w dyskusji...
            • mojemail3 Re: Czemu to forum... 17.05.13, 16:09
              shiraz29 napisała:

              > Dokładnie... Ja również takowych problemów nie posiadam a jednak lubię tu zaglą
              > dać i czytać różne wątki-niekoniecznie się w nich udzielając:)

              O to zazdroszczę bardzo, nadmiaru czasu też...Ja bym pewnie nie zaglądała, nie mając takiego problemu( z którym jednak spokojnie funkcjonuję...) życie jest za krótkie i za ciekawe,żeby tracić energię niepotrzebnie.
              Ale często uśmiewam się tu do bólu brzucha, więc pozytywne strony też są, nie tylko lamentowanie nad reglamentowanym tematem głównym foruma;-)
              Najmi
              • shiraz29 Re: Czemu to forum... 17.05.13, 22:16
                Na dzień dzisiejszy ....nie mam takich problemów...Ale z mężem jesteśmy prawie 11 lat po ślubie i naprawdę różnie bywało... I tak sobie tu zaglądam, raz-z czystej ciekawości,jak inni radzą sobie z takimi problemami,a dwa-żeby może coś bardziej lub mniej mądrego doradzić...:) Chociaż szczerze mówiąc-niewiele się tu wychylam;)
                --
                Uzależniona..... od dźwięku:)
                • mojemail3 Re: Czemu to forum... 17.05.13, 22:23
                  shiraz29 napisała:

                  > Na dzień dzisiejszy ....nie mam takich problemów...Ale z mężem jesteśmy prawie
                  > 11 lat po ślubie i naprawdę różnie bywało... I tak sobie tu zaglądam, raz-z czy
                  > stej ciekawości,jak inni radzą sobie z takimi problemami,a dwa-żeby może coś ba
                  > rdziej lub mniej mądrego doradzić...:)
                  A to już rozumiem, czyli NA DZIEŃ DZISIEJSZY nie ma takiego problemu, w takim razie wychylaj się jak najwięcej,żeby inni skorzystali z Twojego doświadczenia;-)



                  --
                  Najmi
              • urquhart Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 00:46
                jesod napisała:

                > Wcale nie drwię. Źle mnie odbierasz.

                Ja odbieram podobnie. Twój protekcjonalny i czasem dydaktyczny styl wobec innych bez uzasadniania stanowiska mnie irytuje. O co w tym ci chodzi?

                --
                Kobiety mają znacznie większe od mężczyzn wymagania i oczekiwania. Ciągle dla większości z nas rodzina i wychowanie dzieci są głównym polem realizacji, sprawą o strategicznym znaczeniu. Mężczyzna przestaje być ukochanym człowiekiem, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela dóbr dla rodziny. (Majka Jaworska)
                • jesod Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 01:15
                  urquhart napisał:
                  > Ja odbieram podobnie. Twój protekcjonalny i czasem dydaktyczny styl wobec innych
                  > bez uzasadniania stanowiska mnie irytuje.

                  Nie mam wpływu na to jak mnie odbierasz. To sprawa indywidualna. Widocznie nadajemy na różnych falach i nie ma na to silnych...
                  Nie interesuje mnie też to, że Ciebie irytuję. Przestań więc mnie oceniać i pouczać.
                  Nie będę taka jak Ty chcesz. Jestem sobą i wypowiadam swoje zdanie, w sposób, który uznaję za stosowny.

                  urquhart napisał:
                  > O co w tym ci chodzi?

                  Zapytaj o to siebie.
                  Ja przypuszczam, że chodzi Ci o to bym się zamknęła.
                  Po prostu, Tobie się nie podobam, nie spełniam Twoich oczekiwań, a w związku z tym nie mam prawa bytu w polu Twojego widzenia.
      • that.bitch.is.sick Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 12:11
        piotr-de-volaille napisał:

        > ...bo zawiązało się tu kółko wzajemnej adoracji, które z czasem zaczęło się kon
        > centrować na sobie samym, co z kolei poskutkowało ciągłym biciem piany i jałowy
        > mi dyskusjami :)

        Kółko adoracji to było tu kiedyś, ale te osoby raz że były inteligentne i miały coś do powiedzenia, dwa umiały i chciały dyskutować na temat problemów innych. Obecnie mamy osoby które chcą tu leczyć swoje kompleksy a nic odkrywczego już do powiedzenia nie mają. Nie przymierzając moderacja jest winna że toleruje off topy. A dużo mam do zarzucenia sabatowi który spłaszcza każdy wątek, sprowadza go na prywatne tory i jeszcze wygłasza wątpliwej jakości złote myśli od których zęby bolą. Ja proponuję aby sabat założył wreszcie konto na portalu randkowym i tam truł dupę, podobnie jak cała reszta pociesznego towarzystwa spragnionego adoratorów na forum BSWM.

        --
        Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
        • sabat-77 Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 12:37
          that.bitch.is.sick napisała:

          > A dużo mam do zarzucenia sabatowi który spłaszcza każdy wątek, sprowadza
          > go na prywatne tory i jeszcze wygłasza wątpliwej jakości złote myśli od któryc
          > h zęby bolą. Ja proponuję aby sabat założył wreszcie konto na portalu randkowym
          > i tam truł dupę, podobnie jak cała reszta pociesznego towarzystwa spragnionego
          > adoratorów na forum BSWM.

          No i dobrze. Kiedyś ci powiedziałem - jedno twoje słowo i znikam.
          Tylko nie wiesz o tym, że ja dotrzymuję danego słowa.
          Słowo padło, więc pa pa.

          Widzę że łatwo znajduje się kozła ofiarnego. Jasne - forum umiera, bo wszędzie jest sabat i monopolizuje każdy wątek. Biedne forum, trzeba je uratować.

          No to będziecie mieli okazję wykazać się merytorycznymi i inteligentnymi dyskusjami. Szczególnie ty Bitch, która na tym forum nie leczysz swoich kompleksów i prowadzisz jedynie merytoryczne dywagacje. Pozdrawiam i bez odbioru.
        • that.bitch.is.sick Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 12:43
          Sprostowanie sabat. Nie odmawiam Ci bystrości. Po prostu emocjonalnie uważam że nie dajesz rady ostatnio i trochę przytłaczasz wszystko tematami które obsesyjnie Ci po głowie krążą. Ile można czytać tych uproszczeń a potem gwałtownych zmian stanowiska. Realizuj na portalu randkowym się pod kątem potrzeb płciowych, a na forum pod kątem intelektualnym bo próby przypodobania się laskom to fajne są ale tylko dla stron zainteresowanych. Dla innych ta działalność jest jałowa i nudna.
          --
          Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
    • loppe Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 16.05.13, 15:00
      Jak można w ogóle poważnie traktować taki temat? Ktoś wpada, pisze jedno zdanko i wcale nie o seksie, a w efekcie np. wielce zasłużony Sabat... To jest forum o seksie w związkach, a nie forum o forum i dlaczego forum to czy tamto.
        • mojemail3 Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 17.05.13, 16:03
          zawle napisała:

          > Jak poważnie można traktować wypowiedz osoby, która zamiast powitania ocenia pi
          > szących?
          Zawle, a dziwi Cię to? To takie nasze polskie malkontenctwo, na ogólnie i nieustająco złą sytuację społeczno-gospodarczą...
          A też nie wymagajmy od forum,że będzie forum eksperckim, o to wszystkim chodzi? Mnie nie, cenię sobie bardziej swobodną wymianę mysli i doświadczeń...


          --
          Najmi
        • urquhart Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 17.05.13, 16:14
          zawle napisała:

          > Jak poważnie można traktować wypowiedz osoby, która zamiast powitania ocenia pi
          > szących?

          W sumie Nerika przywitąła sie niedawno zachwycając się nad forum, wiec może niech konkretniej napisze co ja tak zawiodło :)
          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,142552177,142552177,_Tu_zagladam_od_lat.html
          --
          Kobiety mają znacznie większe od mężczyzn wymagania i oczekiwania. Ciągle dla większości z nas rodzina i wychowanie dzieci są głównym polem realizacji, sprawą o strategicznym znaczeniu. Mężczyzna przestaje być ukochanym człowiekiem, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela dóbr dla rodziny. (Majka Jaworska)
          • nerika Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 17.05.13, 20:44
            Urquhart, nic mnie nie zawiodło, to za duże słowo. Przeczytałam cały wątek, który przytoczyłeś, mam cały czas ten sam nick (nie sądżmy wg siebie) a .Proszę mi nie zarzucać, że weszłam tu raz, sporadycznie, przypadkowo itd.) Czytam Was od lat, cenię rady, dyskusje, ludzi (np. Ciebie, andzę43, loppe, itd, ale ostatnio to forum jednak nie jest takie jak kiedyś . Nowi użytkownicy (a może nie?) nie poruszają interesujących tematów. Mam wrażenie, że czasami obrażacie się, walczycie ze sobą, dyskusja "schodzi na psy". Chyba to nie jest forum randkowe? (a może jest)?
            Poza tym zauważyłam, że "liderzy" forum nie wypowiadają się na tematy ważne (mądre? )a może jednak piszą pod innym nickem?:) Niektórzy mają styl "autokratyczny" (jak typowi przemocowcy), są mało obiektywni, oceniają sprawę, problem ze swojego punktu widzenia itd. To nie jest malkontenctwo z mojej strony, może to wynika z zawodu,który wykonuję, zawsze lubiłam analizować sytuacje, wyciągać wnioski. W każdym bądż razie nie chcę nikogo tu obrażać, za bardzo Was cenię:)
            • mojemail3 Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 17.05.13, 22:18
              nerika napisała:
              (...)" są mało obiektywni, oceniają sprawę, problem ze swojego punktu widzenia itd."

              Ależ ciekawe byłyby rozmowy, dyskuje, fora internetowe, sprawy sądowe, gdyby WSZYSCY mieli OBIEKTYWNE spojrzenie, oceniali sprawę pod żadnym pozorem ze SWOJEGO punktu widzenia.A z czyjego punktu widzenia mam się wypowiadać,jak nie ze swojego??? Przecież ja subiektywnie odbieram to co mnie spotyka...
              A może się mylę? zapytam Ciebie Neriko parafrazując Twoje pytania...(" Nowi użytkownicy (a może nie?(...)Chyba to nie jest forum randkowe? (a może jest)?" jeśli dobrze Cię zrozumiałam, nowi uczestnicy nie poruszają nowych ciekawych tematów, tylko wciąż drążą te same nudne problemy?
            • marek.zak1 Czysta erystyka. 17.05.13, 22:38
              Polega to na tym, ze stwierdza sie cokolwiek, tu, ,,ze forum traci na jakosci," po czym traktuje sie teze jako udowodniona i pyta, dlaczego tak jest.
              Tymczasem aby zapytac, dlaczego forum traci na jakosci, trzeba te teze udowodnic. Tego kolezanka nerika nie zrobila., tylko zalozyla, ze tak jest.
      • jesod Jak można w ogóle 17.05.13, 22:33
        loppe napisał:
        > Jak można w ogóle poważnie traktować taki temat?

        No właśnie... Poważne okazały się potem reakcje.
        Ale, tak... a propos zapomniałam Ci podziękować, że się za mną ująłeś nocą 16.05. ok. 1:34.
        Co prawda rankiem było już to wsparcie wyczyszczone - widocznie, po przemyśleniach nastąpiła zmiana opcji, bo jeszcze w głowie by mi się poprzewracało.

        loppe napisał:
        > To jest forum o seksie w związkach

        Chyba jednak nie tylko. Ale również o lękach, fobiach, urazach, marzeniach, tęsknotach z seksem i z płcią przeciwną związanych.

        Aha, jeszcze jedno. Jeśli ktoś pisze, że forum traci "na jakości" dając tę jakość w cudzysłowie to oznaczać może tylko jedno, że traci na czymś czego nie ma. :)
          • jesod Re: Jak można w ogóle 18.05.13, 00:24
            nerika napisała:
            > i gówno prawda,

            Bo to dobra kobieta była...

            nerika napisała:
            > nic nie tracę żyjąc z mężem ponad 20 lat, który jest mi oddany kochający itd

            i wszystko zrozumiała.
        • that.bitch.is.sick Re: Jak można w ogóle 18.05.13, 00:57
          jesod napisała:


          >
          > loppe napisał:
          > > To jest forum o seksie w związkach
          >
          > Chyba jednak nie tylko. Ale również o lękach, fobiach, urazach, marzeniach, tęs
          > knotach z seksem i z płcią przeciwną związanych.
          >
          > Aha, jeszcze jedno. Jeśli ktoś pisze, że forum traci "na jakości" dając tę jako
          > ść w cudzysłowie to oznaczać może tylko jedno, że traci na czymś czego nie ma.
          > :)

          to forum dla Ciebie może być o marzeniach i tęsknotach(ale to chyba była biografia Wałęsy), jednak wróć proponuję strony głównej i przeczytaj o czym traktuje tytuł i wyłuszczona tematyka bo najwyraźniej pomyliło Ci się z ostatnio czytanymi memuarami właśnie. Forum jest oczywiście o seksie w dłuższych związkach. Jednak czego oczekiwać po osobach które piszą na forum co do którego tematyki się nie orientują.

          Aha jeszcze jedno. Autorka wyłuszczyła jasno i po polsku, co miała na myśli ujmując jakość w cudzysłów, czyli że Ty generalnie nie orientujesz się nie tylko na jakim jesteś forum ale też co do treści w wątku w którym piszesz? Chyba się rzeczywiście rozmarzyłaś dość jałowo.


          --
          Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
          • jesod Re: Jak można w ogóle 18.05.13, 19:41
            that.bitch.is.sick napisała:
            > Forum jest oczywiście o seksie w dłuższych związkach. Jednak czego oczekiwać po
            > osobach które piszą na forum co do którego tematyki się nie orientują.

            Naprawdę?
            No, niesamowita jest Twoja głębia intelektualna. Ja po prostu tego wcześniej nie zauważyłam i nad tym bardzo boleję, ale jestem Ci niezmiernie wdzięczna, że raczyłeś mnie wreszcie w tym temacie oświecić.
            Jesteś jedyny, niepowtarzalny i niezastąpiony. Szczególnie tu, na tym forum - dla wybrańców losu takich jak Ty.
            Jakże trafne jest Twoje spostrzeżenie, że nie mam zielonego pojęcia o seksie, ani o związkach, ani też o tym, co ludzi łączy i jednoczy.
            Fakt - nie mam. Takiego jak Ty z całą pewnością nie mam. Dlatego też często otwieram oczy ze zdumienia czytając, co i jak wypisujesz.
            Wdzięczna jestem, że mi to uświadamiasz tak, jak potrafisz to najlepiej. Ten cud niezrozumienia... To majstersztyk wyrażania swojej nienawiści i nietolerancji dla innego zdania, i dla tego - kto śmie je wypowiadać.

            that.bitch.is.sick napisała:
            > Ty generalnie nie orientujesz się nie tylko na jakim jesteś forum ale też co do treści w
            > wątku w którym piszesz? Chyba się rzeczywiście rozmarzyłaś dość jałowo.

            Gówno prawda.

            Odpowiedziałam Ci tak Twoja faworyta nerika, którą zdaje się rozumiesz bez słów, więc z pewnością przenikniesz głębię tego co wyraziłam.
            Nie liczę na zrozumienie, ale na tym forum jest to dla mnie oczywiste od dawna.
    • kachna79 zmeczenie materialu 25.05.13, 17:12
      Nerika moze to Ty wyroslas z tego forum Ja kilka lat temu z przyjemnoscia i wypiekami na
      twarzy wpisywalam swoje opinie, a teraz zagladam od czasu do czasu i jakos mnie to nie wciaga. I nie chodzi o to ze ja taka madra sie zrobilam...
      --
      "chcemy wierzyć w wyjątkowość swoich zale
      t i powszechność swoich wad"
      • loppe Re: zmeczenie materialu 25.05.13, 17:30
        Po pierwszych kilku latach przez następne 4 czy 5 lat nie pisałem na forum. Gdy zaglądnąłem czasem, nie czułem zainteresowania. Ale do głowy mi nie przyszło oskarżać piszących na forum że są przyczyną mojego braku zainteresowania. To jest podobna ignorancja jak stwierdzić po 100 posłuchaniach tej samej symfonii, że ta symfonia... jakoś nie daje rady mnie zainteresować.
        • kachna79 Re: zmeczenie materialu 25.05.13, 17:42
          Loppe, przeciez wyraznie napisalam, ze zmiana mojego podejscia do forum nie wynika z
          jakiejs mojej nowonabytej madrosci. Po prostu kiedys wciagalo mnie to bardziej... I naszla
          mnie mysl ze moze forum stalo sie jakies gorsze ale odrzucam ta nieuprawniona opinie,
          uznajac, ze to raczej moje zainteresowanie wygaslo.
          --
          "chcemy wierzyć w wyjątkowość swoich zalet i powszechność swoich wad"
            • loppe Re: zmeczenie materialu 25.05.13, 18:45
              Ten wątek - jak już wspomniałem - uważam za wybitnie niepotrzebny.

              Przy okazji taka anegdota. Któregoś roku robię wpis tu, i pewien znany tu kiedyś klasyk pojawia się i odpowiada - zajrzałem tu ble ble ble i kończy słowami do mnie - ty jeszcze tu?;)). Taki dowcipny i inteligentny. No więc odpowiedziałem - ty jeszcze tu jak ja, obaj zajrzeliśmy na chwilę w tym samym momencie, tylko że on nie ogarnął możliwości takiego kontekstu. I tak to się plecie na tym świecie...
      • marsiwenus Re: zmeczenie materialu i co dalej 26.05.13, 11:54
        kachna79 napisała:

        > Nerika moze to Ty wyroslas z tego forum Ja kilka lat temu z przyjemnoscia i wyp
        > iekami na
        > twarzy wpisywalam swoje opinie, a teraz zagladam od czasu do czasu i jakos mnie
        > to nie wciaga. I nie chodzi o to ze ja taka madra sie zrobilam...

        Czy ci wypieki z czasem przeszły czy jesteś z innym i problemy same przeszły? Też jesteśmy czytelnikami od paru lat, wyciągnęliśmy wnioski, swingujemy, jest znowu pożądanie, namiętność i chętni na seks partnerzy w wieloletnim związku.
    • potwor_z_piccadilly Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 26.05.13, 14:15
      nerika napisała:

      > takie moje refleksje... może mylę się?

      Pewnie nie mylisz się, bo sadzę że kierujesz się - w poruszonej przez ciebie kwestii, intuicją, a ta przeważnie bywa dobrym doradcą.
      Ja uważam podobnie. Kiedyś to forum było burzą mózgów. Padało pytanie, ktoś opisywał problem/problemy, a forum huczało poradami,
      Dziś ?
      No dzieje się coś, ale to nie to. Więcej tu odbiegających od tematu dyskusji, autopromocji, polemik i osobistych uliczek, niż wynikających z cudzych, lub osobistych doświadczeń porad.
      Jeszcze pytanie "czemu to forum traci".
      Chyba się domyślam, że z tego samego powodu, z którego kolega urku nie zainteresował się, dlaczego jego osobę określiłem (prowokacyjnie) pojęciem, produkt i co, lub kogo w moim mniemaniu to po pojęcie ma oznaczać.
      No i tradycyjnie, podsumowanko.
      Może nie do końca trafne, ale po części coś w nim na temat jest, a już z pewnością, powinno rozweselić.
      www.youtube.com/watch?v=FadFEvxvMfc
      Pozdrawiam.



        • loppe Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 27.05.13, 14:14
          Uwiąd najznakomitszych placów wymiany myśli - jak ten - zaczyna się właśnie od wylansowania ludzi którzy chcą głównie żeby cudze myśli wyglądały tak jak oni chcą. Miast wzbogacać różnorodność miejsca swoimi. Nerika i administracja wyświadczyli niedźwiedzią przysługę temu miejscu.
                • potwor_z_piccadilly Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 27.05.13, 18:48
                  Sam napisałeś, że plecie się na tym świecie.
                  Czego dowodem jest inicjowanie dyskusji o kwotach bodźców przekazywanych z penisa, lub o wpływie pór roku na udany seks.
                  No, rozumiem, pogadać chcesz, ale tu pytanie.
                  Jak takie pogaduchy, śmiecuchy wpływają na poziom forum ?
                  Pozdrawiam.
                  • loppe Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 27.05.13, 18:53
                    Jesteś zwykłym niekreatywnym cenzorem. Co wniosłeś ostatni na to forum oprócz pretensji?
                    Edison dopiero za tysięcznym razem wynalazł żarówkę. Siła wątku zależy od siły myśli uczestników. Poza tym sknero nie wybiera się jednego watku z dorobku - jesteś słaby
                              • potwor_z_piccadilly Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 27.05.13, 22:42
                                loppe napisał:

                                > W ogóle należy pamiętać że rózni czytelnicy w różnych piszących osobach znajduj
                                > ą to czego szukają, albo są w jakiś sposób zdziwieni co też jest przecież cenne

                                W dzisiejszych czasach bardzo modne jest wmawianie, ba, wciskanie metodą na rympał, ludziom czegoś co w/g tych wciskających powinni mieć, choć po prawdzie, ci ludzie, wcale tego nie pragną.
                                Co do kolegi sabata, to pamiętam, że pokazał się na tym forum z poważnym problemem i o ile wiem, problemu tego tego nie rozwiązał, ekspertem się stał. Polubił chłop siebie w roli autorytetu. Chyba.
                                • loppe Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 27.05.13, 22:46
                                  Zapewniam Cię, trochę się na tym znam, że Sabbbat przerasta Cię kulturą umysłową i interpersonalną o głowę lub dwie.

                                  Wracając do tematu - inteligentny uczestnik dostrzeże że jakość forum bierze się z pewnej różnorodności spojrzeń, nawet napięć związanych z rozmaitymi poglądami na związki (nie na uczestników...) i rozumie, że jeśli zabraknie jednego, drugiego kreatywnego ogniwa forum... inni wcale nie rozkwitną od tego
                                  • that.bitch.is.sick Re: Czemu to forum traci "na jakości"? 28.05.13, 00:02
                                    loppe napisał:


                                    > Wracając do tematu - inteligentny uczestnik dostrzeże że jakość forum bierze si
                                    > ę z pewnej różnorodności spojrzeń, nawet napięć związanych z rozmaitymi pogląda
                                    > mi na związki (nie na uczestników...) i rozumie, że jeśli zabraknie jednego, dr
                                    > ugiego kreatywnego ogniwa forum... inni wcale nie rozkwitną od tego

                                    Najpierw cenzurujesz, a potem bronisz różnorodności i wolności słowa? To jakaś twoja prywatna oranżeria przepraszam, to forum, że tylko twoja dłoń demiurga ma rozsądzać które chwasty a które róże? Ty się nie wbiłeś nadmiernie w jakieś niezasłużone nadęcie?


                                    --
                                    Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
                                      • that.bitch.is.sick Oślizgły manipulator 31.05.13, 10:02
                                        loppe napisał:

                                        > Bitch, rozumiemy się, różni nas tylko to że Ty nienawistnie wygnałaś Sabbata z
                                        > forum, a ja go miłośnie przyzywam z powrotem. Pozdrawiam:)

                                        Nie miałam czasu żeby odpowiedzieć, ale co się odwlecze to nie uciecze.
                                        Udajesz don juana i artystę, aby mieć alibi dla swoich bzdurnych i irracjonalnych teorii ale nie podejrzewałam Cię o kłamstwo i agresję wobec innych forumowiczów. Dzięki temu jednak wiem, że udajesz tylko poetę, być może kogoś naśladujesz. Generalnie widać że rytm postów na forum wyznaczają twoje miesiączki, a myślenie jest zaburzone przez wybujałą emocjonalność
                                        Tym razem przegiąłeś czepiając się irracjonalnie mojej osoby. Po pierwsze - nic nie wiesz o moich relacjach z sabatem, a ja wiem więcej niż ty. Poproszę więc cytat i konkretne wskazanie w którym miejscu jestem dla sabata "nienawistna", zwłaszcza "wyganiam go" z forum.
                                        O! popatrz, czy ja Ciebie skrytykowałam?:) Czyli że teraz znikniesz z forum?
                                        To czekamy. Dawaj "reżyserze".
                                        Błędem też jest przypuszczać że sabat to wrażliwa gąska, a wielokrotnie odchodził z forum bo mucha wleciała do ucha, teraz masz zresztą nadal na forum - rozejrzyj się sierotko.

                                        --
                                        Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
                  • jesod Jak takie pogaduchy, śmiecuchy 27.05.13, 22:33
                    potwor_z_piccadilly napisał:
                    > Sam napisałeś, że plecie się na tym świecie.
                    > Czego dowodem jest inicjowanie dyskusji o kwotach bodźców przekazywanych z peni
                    > sa, lub o wpływie pór roku na udany seks.
                    > No, rozumiem, pogadać chcesz, ale tu pytanie.
                    > Jak takie pogaduchy, śmiecuchy wpływają na poziom forum ?
                    > Pozdrawiam.

                    To ja mam dla Ciebie propozycję, a może nie tylko dla Ciebie...

                    Zamknijcie sobie to forum dla wybrańców - takie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - by zachować pożądany i wymagany poziom akceptowany dla wszystkich, którzy dostąpią zaszczytu zalogowania się na nim. Niech sobie będzie bardzo specjalistyczne i super wymagające od tych, którzy wreszcie dostąpią upragnionej inicjacji wejścia.
                    Wystarczy tylko podjąć decyzję - zamiast jęczeć. Tak po męsku, zdecydowanie i oczywiście z jej pełnymi konsekwencjami.

                    Myślę, że to rozwiązuje sprawę, zamiast kwękania na innych pozostałych uczestników, którzy jakoś stoją ością w gardle, przeszkadzają i drażnią, bo... nie spełniają wymagań jakiś tam (?) innych uczestników, może aż nadto zapowietrzonych swoją elokwencją i przekonaniem iż należą do tej lepszej intelektualnej części świata.
                    A jeśli chodzi o mnie, to fakt pewnego specyficznego nadęcia i zadęcia jest dla mnie zawsze czynnikiem zdecydowanie odstręczającym do angażowania się w jakikolwiek sposób w takie klimaty. To nie moja bajka. Zgodnie z zasadą: "nie należy się pchać tam, gdzie ciebie nie chcą".
                    • that.bitch.is.sick Re: Jak takie pogaduchy, śmiecuchy 28.05.13, 00:12
                      jesod napisała:

                      >
                      > Myślę, że to rozwiązuje sprawę, zamiast kwękania na innych pozostałych uczestni
                      > ków, którzy jakoś stoją ością w gardle, przeszkadzają i drażnią, bo... nie speł
                      > niają wymagań jakiś tam (?) innych uczestników, może aż nadto zapowietrzonych s
                      > woją elokwencją i przekonaniem iż należą do tej lepszej intelektualnej części ś
                      > wiata.
                      > A jeśli chodzi o mnie, to fakt pewnego specyficznego nadęcia i zadęcia jest dla
                      > mnie zawsze czynnikiem zdecydowanie odstręczającym do angażowania się w jakiko
                      > lwiek sposób w takie klimaty. To nie moja bajka. Zgodnie z zasadą: "nie należy
                      > się pchać tam, gdzie ciebie nie chcą".

                      Sabat spełniał wszelkie wymagania intelektualne co wie każdy, więc nie podrzucaj takich argumentów. To sabat się zapowietrzył, tak a propos.




                      --
                      Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
                      • jesod Tak a propos 28.05.13, 00:19
                        that.bitch.is.sick napisała:
                        > Sabat spełniał wszelkie wymagania intelektualne co wie każdy, więc nie podrzuca
                        > j takich argumentów. To sabat się zapowietrzył, tak a propos.

                        Tak a propos, wyraźnie masz problem ze zrozumieniem tego co napisałam.

                        • that.bitch.is.sick Re: Tak a propos 28.05.13, 00:24
                          jesod napisała:

                          >
                          > Tak a propos, wyraźnie masz problem ze zrozumieniem tego co napisałam.

                          Wyraźnie jest różnica pomiędzy problemem a interpretacją skrajnie uogólnionej wypowiedzi. Ja sobie pozwoliłam zinterpretować i jednocześnie spiąć klamrą całość dyskusji którą ktoś próbował posiać sabatem. Masz z tym problem?

                          >


                          --
                          Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
                          • jesod Mam uśmiech Myszki Miki 28.05.13, 00:34
                            that.bitch.is.sick napisała:
                            > Wyraźnie jest różnica pomiędzy problemem a interpretacją skrajnie uogólnionej w
                            > ypowiedzi. Ja sobie pozwoliłam zinterpretować i jednocześnie spiąć klamrą całoś
                            > ć dyskusji którą ktoś próbował posiać sabatem. Masz z tym problem?

                            Twój intelektualizm mnie przerasta, ale... nie mam z tym problemu.

                            www.youtube.com/watch?v=zSih9efo47Y
                            • that.bitch.is.sick Re: Mam uśmiech Myszki Miki 28.05.13, 00:46
                              jesod napisała:

                              >
                              > Twój intelektualizm mnie przerasta, ale... nie mam z tym problemu.
                              >
                              > www.youtube.com/watch?v=zSih9efo47Y

                              Lepszy oryginał. A co rozbudowanych planów szyderstwa, ten intelektualizm... na pewno nie pomyliłaś pojęć?

                              --
                              Dobór naturalny nie wykształcił w kobietach chęci posiadania dzieci, tylko potrzebę seksu. Jeśli kobieta uprawia seks w trakcie owulacji, to dziewięć miesięcy później na świat przychodzi dziecko. Nie ma konieczności świadomego decydowania się na nie. - S.B.HRDY
    • prosty_facet nie tylko to forum 29.05.13, 21:53
      Wszystkie fora schodzą na psy - ludzie wolą durnowatego fejs_zbuka ......
      gdzie się zbiera lajki i popierduje o dupie Maryni. Nie liczy się wymian myśli
      tylko czysty egocentryzm - ja byłem, ja zrobiłem, ja wrzuciłem foty ....
      Kiedyś na forum można było pogadać z fajnymi ludźmi, teraz cisza.


      --
      "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
    • misssaigon olaboga 18.06.13, 12:42
      ja tez sobie powtarzam, że do mojego osiedlowego Tesco nie będę chodzić bo zeszło na psy...

      Moi Drodzy

      faktycznie, większości wypowiedzi po prostu nie da się czytać.. i to nie dlatego, że są głupie...styl dyskursu jest chamski, ot co. A dlaczego tak jest? Bo się nam wszystkim zmieniło przez te kilka ostatnich lat i przełykamy chamskie wypowiedzi w mediach, idiotyczne awanturowanie sie...najpierw przełykamy, a potem przestajemy zauważać, a zaczynamy sami stosować.

      Też tęsknie do czasów Woman, Marcina...Hydeparkowego wątku..ale to se ne vrati


      --
      ______________________________________________
      Najwazniejszymi rzeczami w zyciu nie są rzeczy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka