18.07.13, 22:00
Co dla Ciebie oznacza? Ja pozwolicie opowiem czym jest dla mnie. Jest ruchem społecznym propagującym wyrównywanie ( nie równość, tylko wyrównywanie) szans kobiet. Feministka sama wybiera, świadomie dokonuje wyborów. Może zostać gospodynią domową, wieloródką, bizneswoman, nie mieć dzieci, żyć sama. Świadomość i odpowiedzialność jest tu podstawą. Oraz likwidowanie presji społecznych. Nie wiem więc czemu mężczyźni tak nienawidzą feministek? Czemu feminizmem nazywają wszystko czego nie rozumieją, jest głupie, czego się boją?
--
Czy ja sobie przeczę?
Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
( Jestem wielki, we mnie są miliony)
Walt Whitman, Pieśń o sobie
Obserwuj wątek
    • mojemail3 Re: Feminizm? 18.07.13, 22:29
      Feminizm pierwszofalowy, pierwsze sufrażystki szczerze podziwiam i jestem wdzięczna, dzięki temu mam prawa wyborcze( w których wybieram głównie mężczyzn;-)

      Feminizm radykalny mnie lekko przeraża i wg mnie tworzy podziały a nie rozwiązuje problemy.

      A już walka z "męską dominacją językową" przyprawia mnie o pusty śmiech...

      --
      Najmi
      • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 22:37
        mojemail3 napisała:

        > Feminizm pierwszofalowy, pierwsze sufrażystki szczerze podziwiam i jestem wdzię
        > czna, dzięki temu mam prawa wyborcze( w których wybieram głównie mężczyzn;-)
        >
        > Feminizm radykalny mnie lekko przeraża i wg mnie tworzy podziały a nie rozwiązu
        > je problemy.
        >
        > A już walka z "męską dominacją językową" przyprawia mnie o pusty śmiech...

        Niepotrzebnie czytasz wikipedię;)
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
      • kotoshi Re: Feminizm? 18.07.13, 22:41
        mojemail3 napisała:
        >
        > A już walka z "męską dominacją językową" przyprawia mnie o pusty śmiech...
        >
        Moim zdaniem niesłusznie. Poczytaj sonie np. Helene Cixous albo Julię Kristeve.
        • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 22:48
          ja też uważam że niesłusznie. Abstrahując..nie doceniamy znaczenia słów. Słowo ciałem się stało. Co do kierunków rozwoju feminizmu, rozumiem rozgoryczenie feministek drugiej fali.
          --
          Czy ja sobie przeczę?
          Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
          ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
          Walt Whitman, Pieśń o sobie
    • kotoshi Re: Feminizm? 18.07.13, 22:30
      zawle napisała:

      > Co dla Ciebie oznacza? Ja pozwolicie opowiem czym jest dla mnie. Jest ruchem sp
      > ołecznym propagującym wyrównywanie ( nie równość, tylko wyrównywanie) szans kob
      > iet. Feministka sama wybiera, świadomie dokonuje wyborów. Może zostać gospodyni
      > ą domową, wieloródką, bizneswoman, nie mieć dzieci, żyć sama. Świadomość i odpo
      > wiedzialność jest tu podstawą. Oraz likwidowanie presji społecznych.

      Gdyby nie feministki, nie miałabym np. prawa wyborczego. I nie mogłabym studiować.

      Nie wiem w
      > ięc czemu mężczyźni tak nienawidzą feministek? Czemu feminizmem nazywają wszys
      > tko czego nie rozumieją, jest głupie, czego się boją?

      Bo myślą, że feministki np. tylko palą biustonosze :)
      Ale nie tylko mężczyźni - bardzo często kobiety też szydzą z feministek.
    • rafill Re: Feminizm? 18.07.13, 22:37
      zawle napisała:

      > Nie wiem więc czemu mężczyźni tak nienawidzą feministek?

      Ponieważ bezpośrednio stykają się głównie z kobietami, które pod płaszczykiem feminizmu wyrażają swoje chorobliwie seksistowskie uprzedzenia wobec mężczyzn.
      Ja pod względem warstwy ideologicznej z całego serca popieram większość postulatów głoszonych przez feministki, jednak dziwnym trafem kiedy trafiam np. na fora tematyczne i w dyskusji okazuje się, że jestem facetem, to niezależnie od tego co głoszę, po chwili zaczynam pełnić rolę koszernego Żyda w chałacie, który omyłkowo znalazł się w centrum marszu Młodzieźy Wszechpolskiej.
      Sorki, ale z wami się nie da.
      • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 22:40
        rafill napisał: > Ponieważ bezpośrednio stykają się głównie z kobietami, które pod płaszczykiem f
        > eminizmu wyrażają swoje chorobliwie seksistowskie uprzedzenia wobec mężczyzn.

        I rozumiem że nie starcza im już inteligencji żeby oddzielić jedno od drugiego? Boże ...daj im więcej rozumu.
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
        • rafill Re: Feminizm? 18.07.13, 23:07
          zawle napisała:

          > Boże ...daj im więcej rozumu.

          Nie "im", tylko "mu".
          Przyjmuję z pokorą Twój zarzut na temat mojego braku inteligencji, niemniej zastanawia mnie fakt na jakich "nich" rozciągasz ten mój przypisywane przez Ciebie brak ? Na ogół mężczyzn ? Czy to nie nadużycie ?
          • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 23:16
            rafill napisał: > Przyjmuję z pokorą Twój zarzut na temat mojego braku inteligencji, niemniej zas
            > tanawia mnie fakt na jakich "nich" rozciągasz ten mój przypisywane przez Ciebie
            > brak ? Na ogół mężczyzn ? Czy to nie nadużycie ?

            Rozciągam to na mężczyzn którzy nie potrafią oddzielić cudzej nienawiści od ideologii. Tyczy się też kobiet. Wiele osób pod płaszczykiem religii krzywdzi innych. Gdyby religii nie było, znaleźli by sobie jakieś inne narzędzie.
            --
            Czy ja sobie przeczę?
            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
            Walt Whitman, Pieśń o sobie
      • mojemail3 Re: Feminizm? 18.07.13, 22:47
        rafill napisał:
        " Sorki, ale z wami się nie da"

        Czego się nie da?

        Nie powinnam się tu wypowiadac,temat mnie ani ziębi ani grzeje.
        Nie znam sytuacji skrajnych z życia, szczególnego upokorzenia kobiet, to pewnie mi łatwo mówić...
        Kiedy patrzę na historię swojej rodziny, nie widzę męskiej dominacji, tylko zwykły ludzki los, dzielony (mniej więcej) po równo.
        Ktoś mnie wychował( nie sam) wykształcił, ktoś dzieli ze mną życie, kogoś wychowuję.
        Mężczyżni.

        Wątek chętnie prześledzę, może mi się rozjaśni...




        --
        Najmi
      • rekreativa Re: Feminizm? 19.07.13, 11:18
        Masz trochę racji z forami tematycznymi, tam facet, szczególnie nieokreślony feministycznie, jest mocno podejrzany.
        Natomiast nie bierze sie taka postawa znikąd. Zapraszam na sąsiednie forum "Feminizm". Jeśli poczytasz trochę wątków, to może tez zauważysz, że większośc facetów wpada na takie fora wyłącznie po to, by krzyknąć: "feministki to durne babochłopy, lezby wąsate, co ich nikt nie chce ruchać, więc im mózgi fermentują" czy coś w ten deseń.
        Jesli czytasz taki tekst raz, przymykasz oko. Drugi raz, fukasz pod nosem, ale przymykasz oko. Trzeci raz zaczynasz się lekko irytować, a przy pięćdziesiątym rzucasz kurwami w kierunku piszącego. W związku z tym przebywając wiele na forach feministycznych możesz wyciągnąć błędny wniosek, że faceci to kretyni i tak zacząć ich traktować...

        --
        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
        • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 11:23
          Ale w druga stronę też to działa. Na forum feministycznym takie głupie baby piszą czasami że mi kobiecie trudno nie pomyśleć że coś im się złego przytrafiło w życiu. Ale sadzę że ludzi szukają narzędzi w postaci ideologii żeby dać upust swoim frustracjom. Np...katolickie żony które dają tylko w celach prokreacyjnych, domowe ciapciaki wyładowujące się na feministakach.
          --
          Czy ja sobie przeczę?
          Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
          ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
          Walt Whitman, Pieśń o sobie
    • marek.zak1 Re: Feminizm? 18.07.13, 22:53
      Był ruchem mającym na celu wyrównanie praw i szans. Teraz, gdy wszystko jest wyrównane, a w Stanach barman jest słowem seksistowskim (powinien byc bartender) feminizm jest ruchem majacym zdobyć kobietom władzę nad światem, w tym nad mężczyznami. W ,,Seksmisji" ta władza jest zdobyta.
      • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 23:04
        marek.zak1 napisał:

        > Był ruchem mającym na celu wyrównanie praw i szans. Teraz, gdy wszystko jest wy
        > równane, a w Stanach barman jest słowem seksistowskim (powinien byc bartender)
        > feminizm jest ruchem majacym zdobyć kobietom władzę nad światem, w tym nad mężc
        > zyznami. W ,,Seksmisji" ta władza jest zdobyta.

        Mareczku, zawsze mnie zadziwiało jak to się dzieje że faceci Twojego pokroju osiągają w życiu cokolwiek. Jest na to jedno wytłumaczenie...jesteś mężczyzną;)))
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
        • rafill Re: Feminizm? 18.07.13, 23:09
          zawle napisała:

          > Mareczku, zawsze mnie zadziwiało jak to się dzieje że faceci Twojego pokroju os
          > iągają w życiu cokolwiek. Jest na to jedno wytłumaczenie...jesteś mężczyzną;)))

          Ja również jestem mężczyzną, więc chciałem zauważyć, że to chyba niewystarczający warunek. Dodam, że nie osiągnąłem w życiu "czegokolwiek".
        • mojemail3 Re: Feminizm? 18.07.13, 23:09
          zawle napisała:
          > Mareczku, zawsze mnie zadziwiało jak to się dzieje że faceci Twojego pokroju os
          > iągają w życiu cokolwiek. Jest na to jedno wytłumaczenie...jesteś mężczyzną;)))

          Zawle, niekoniecznie. Mam bliską osobę o takim samym kierunku wykształcenia jak Marek, poradziła sobie równie dobrze,mimo tego że jest kobietą. SAMA.


          --
          Najmi
          • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 23:17
            mojemail3 napisała: > Zawle, niekoniecznie. Mam bliską osobę o takim samym kierunku wykształcenia jak
            > Marek, poradziła sobie równie dobrze,mimo tego że jest kobietą. SAMA.
            >

            Kpię sobie. Stąd na końcu mrugnięcie okiem.
            --
            Czy ja sobie przeczę?
            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
            Walt Whitman, Pieśń o sobie
      • brak.polskich.liter Re: Feminizm? 18.07.13, 23:12
        marek.zak1 napisał:

        > Był ruchem mającym na celu wyrównanie praw i szans. Teraz, gdy wszystko jest
        > wyrównane,

        Ty tak serio, czy trollujesz?

        --
        "W iskier krzesaniu żywem
        materiał to rzecz główna.
        Trudno najtęższym krzesiwem
        iskry wydobyć z substancji miękkiej i podatnej" by Boy
          • kag73 Re: Feminizm? 18.07.13, 23:35
            marek.zak1 napisał:

            > W większosci znanych mi par kobieta jest u władzy, więc nie wiem, o czym mówisz
            > .
            Taaa? A czym ta wladza sie objawia? On zapieprza na dwa etaty, sprzata, prasuje, robi obiad? A ona po pracy piwko i do kompa?:)
            • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 23:41
              kag73 napisała: > Taaa? A czym ta wladza sie objawia? On zapieprza na dwa etaty, sprzata, prasuje
              > , robi obiad? A ona po pracy piwko i do kompa?:)

              zaraz, zaraz...ona mu na to POZWALA:)
              --
              Czy ja sobie przeczę?
              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
              Walt Whitman, Pieśń o sobie
              • mojemail3 Re: Feminizm? 18.07.13, 23:50
                zawle napisała:

                > "kag73 napisała: > Taaa? A czym ta wladza sie objawia? On zapieprza na dwa e
                > taty, sprzata, prasuje
                > > , robi obiad? A ona po pracy piwko i do kompa?:)
                >
                > zaraz, zaraz...ona mu na to POZWALA:)"

                Dziewczyny, po raz ostatni( do 3 razy sztuka) napiszę...
                Miałam nadzieję,że ten wątek coś wniesie ponad damsko-męskie utarczki.
                Praca, obiad, zakupy, sprzątanie, ok: męczące.
                Nikt mi za to zleca w ramach równouprawnienia przyciąć gałęzi pilarką,kosić trawy, nosić ciężarów,harować po 10 ha dziennie i przejmować główną odpowiedzialnośc finansową za byt rodziny.
                Może jakaś średnia wypadkowa a nie skrajności?


                --
                Najmi
                • zawle Re: Feminizm? 18.07.13, 23:56
                  Dobra...poprawiamy się. Rozmawiajmy na poważnie.
                  --
                  Czy ja sobie przeczę?
                  Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                  ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                  Walt Whitman, Pieśń o sobie
                  • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 09:40
                    Kilka miesięcy temu oglądałam film dokumentalny o krajach w których nie są przestrzegane prawa kobiet, o krajach w których kobiety mają niewiele praw. Wśród nich była Polska
                    --
                    Czy ja sobie przeczę?
                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
                    • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 09:55
                      zawle napisała:

                      > Kilka miesięcy temu oglądałam film dokumentalny o krajach w których nie są prze
                      > strzegane prawa kobiet, o krajach w których kobiety mają niewiele praw. Wśród n
                      > ich była Polska

                      Serio? Jest az tak zle?
                      • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 09:56
                        kag73 napisała:

                        > zawle napisała:
                        >
                        > > Kilka miesięcy temu oglądałam film dokumentalny o krajach w których nie s
                        > ą prze
                        > > strzegane prawa kobiet, o krajach w których kobiety mają niewiele praw. W
                        > śród n
                        > > ich była Polska
                        >
                        > Serio? Jest az tak zle?
                        W Polsce? Bo gdzie indziej to wiadomo
                    • marek.zak1 Re: Feminizm? 19.07.13, 09:57
                      W Polsce kobiety mają niewiele praw? Wg konstytucji, kodeksu pracy i innych kobiety mają wszystkie prawa.
                      W Arabii Saudyjskiej zgwałcono Norweżke i o na poszła do więzienia za seks pozamałżeński. Slkup sie na tamtych krajach, a nie przepisuj bzdur. Sorry :)
                      • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:01
                        marek.zak1 napisał:

                        > W Polsce kobiety mają niewiele praw? Wg konstytucji, kodeksu pracy i innych ko
                        > biety mają wszystkie prawa.
                        > W Arabii Saudyjskiej zgwałcono Norweżke i o na poszła do więzienia za seks poza
                        > małżeński. Slkup sie na tamtych krajach, a nie przepisuj bzdur. Sorry :)

                        A wiesz, marek, to moze byc tylko na papierze. W takich Niemczech np. tez maja wszystkie prawa, ale zarobki dla kobiet za te sama prace o sporo nizesze niz dla facetow. I dlaczego? Bog jeden wie, ale my wiemy...bo jest kobieta do tego w wieku rozrodczym.
                        • marek.zak1 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:13
                          Pracodawca ocenia wydajność i korzyść pracownika i za to mu płaci. Upraszczając, Księgowa powinna dostawać taka sama płacę , jak ksiegowy, pracownik fizyczny powinien dostawać więcej niż kobieta. Tak wiec sa różnice.
                          BTW kobiety w branży porno zarabiaja kilka razy wiecej, niz faceci. Tez powinno być równo?
                          • sea.sea Re: Feminizm? 19.07.13, 10:21
                            > BTW kobiety w branży porno zarabiaja kilka razy wiecej, niz faceci. Tez powinno
                            > być równo?

                            Tu akurat IMO nie. Faceci w porno nie muszą być wydepilowani brazylijsko, nie muszą mieć zrobionych warg ani cycków, zasadniczo poza posiadaniem erekcji nie muszą prawie nic.
                            Poza tym zakres, hmmm, obowiązków i wykonywanych czynności u kobiet i u mężczyzn w porno się różni = nic dziwnego, że wypłaty też się różnią. Choć facet grający w gejowskim porno rolę biernego IMO mógłby zarabiać tyle, co kobieta, czemu nie :)
                          • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:28
                            marek.zak1 napisał:

                            > Pracodawca ocenia wydajność i korzyść pracownika i za to mu płaci. Upraszczając
                            > , Księgowa powinna dostawać taka sama płacę , jak ksiegowy, pracownik fizyczny
                            > powinien dostawać więcej niż kobieta. Tak wiec sa różnice.
                            > BTW kobiety w branży porno zarabiaja kilka razy wiecej, niz faceci. Tez powinno
                            > być równo?
                            Ja napislam o pracy na tych samych stanowiskach a nie ksiegowa, fizyczny i kobieta.
                            • marek.zak1 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:36
                              Ja tez o tym: księgowa/księgowy - placa na dzień dobry taka sama, ale potem liczy się jakośc pracy, kwalifikacje, wydajność itp. Jesli kobieta jest lepsza, powinna dostawać wiecej, natomiast jeśli facet - to on.
                              Delikatna sprawa jest dyspozycyjność, ceniona przez pracowawcę. Czesto jest tak, ze facet jest w 100% dyspozycyjny, a kobieta nie. To tez sie liczy.
                              • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:42
                                Wychodziloby, ze facet zawsze lepszy skoro zawsze lepiej zarabia na tym samym stanowisku.
                                No wlasnie, ze placa na dzien dobry czesto nie jest taka sama:(
                                I wlasnie to jest traktowanie ludzi na podstawie plci, bo wiadomo, ze kobieta jest kobieta i dzieci musi urodzic(bo kto jezeli nie ona?) i je wychowac, zazwyczaj to ona bierze chorobowa na dzieci np. Co nie znaczy, ze ma sie ja za to karac, bo panstwo powinno wspierac rodziny, dzieci to nasza przyszlosc.
                      • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 10:48
                        marek.zak1 napisał:

                        > W Polsce kobiety mają niewiele praw? Wg konstytucji, kodeksu pracy i innych ko
                        > biety mają wszystkie prawa.
                        > W Arabii Saudyjskiej zgwałcono Norweżke i o na poszła do więzienia za seks poza
                        > małżeński. Slkup sie na tamtych krajach, a nie przepisuj bzdur. Sorry :)

                        Nie piszę bzdur Marku. Znam nasze prawa konstytucyjne. Fajnie byłoby gdyby za ustawodawstwem szło równym krokiem wykonawstwo. Tak nie jest. Oczywiście przykład Norweżki mnie nie zadowala. Powiem Ci więcej. To że podałeś ten przykład dużo mówi na temat tego jak wykształcony, zasobny, obyty europejczyk widzi kobietę i jej prawa. Znamienne.
                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • marek.zak1 Re: Feminizm? 19.07.13, 10:56
                          Pracodawca ma prawo uważać, że facet jest bardziej wydajny, przynajmniej na określonych stanowiskach. Poza tym jest jeszcze jedno prawo: ,,you don't get what you deserve, you get what you negotiate". Może faceci lepiej negocjują?
                          Tak więc jest różnie, ale twierdzenie, że w Polsce kobiety są generalnie traktowane gorzej tylko ze wzgledu na płeć uważam za niezasadnione.
                          • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 11:26
                            marek.zak1 napisał: > Tak więc jest różnie, ale twierdzenie, że w Polsce kobiety są generalnie trakto
                            > wane gorzej tylko ze wzgledu na płeć uważam za niezasadnione.

                            A wyrównywanie nierówności? Nie że zaraz traktowane gorzej ze względu na płeć. Co jest oczywistością. W mojej branży faceci nie szukają pracy. Przyjmują ich na pniu. Nie uważam że sprawdzamy się gorzej.
                            --
                            Czy ja sobie przeczę?
                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                            • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 15:13
                              padło tu takie stwierdzenie
                              Kobiety za równa prace otrzymują 30 % mniejsze wynagrodzenie.
                              Teraz powiem jako wieloletni pracodawca i wstrętny kapitalista

                              Firma nie służy do zatrudniania pracowników ani do produkowania czegokolwiek Firma ma generować zysk. Aby generować ten zysk musi oczywiście coś robić co jest sprzedawalne.
                              Płace pracowników wraz z ich dodatkami ( podatki, zusy, badania, urlopy, posiłki regeneracyjne i wiele innych) są kosztem który jako taki obniża zysk
                              Jeżeli prawdą by było powyższe twierdzenie to firma zatrudniająca tylko kobiety miała by olbrzymia przewagę konkurencyjna i mogła zniszczyć wszystkich innych na rynku Jakoś tego nie widać więc albo miliony przedsiębiorców z absolwentami najbardziej prestiżowych studiów MBA na czele są idiotami albo powyższe twierdzenie to bzdura do kwadratu.
                              Co pozostawiam wam do zastanowienia.
                              • rekreativa Re: Feminizm? 19.07.13, 15:33
                                " albo powyższe twie
                                > rdzenie to bzdura do kwadratu."

                                Nie, to tylko statystyka.
                                --
                                Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                                • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 15:49
                                  Statystyka to dział matematyki pozwalający nam badać duże zbiory danych
                                  mamy dane które mówią
                                  Kobiety zatrudnione na porównywalnych stanowiskach zarabiają 30 % mniej
                                  Wniosek jest jeden ich praca dla firmy jest warta 30 % mniej bo gdyby była warta więcej to natychmiast zajęły by wszystkie porównywalne stanowiska Zabrakło by ich i ich płace by się podniosły

                                  Sa kobiety zarabiające naprawdę duże pieniądze, Są dyrektorami banków, prezesami największych polskich firm. Sam miałem w firmie takie dwie które zarabiały więcej niż bardzo dobrze Znacznie więcej niż koledzy na "równorzędnych stanowiskach " Ale wszystkie one są lub w moim przypadku były naprawdę świetne i warte pieniedzy które im płaciłem. Jak ktoś jest wartościowy na rynku pracy to dostanie odpowiednie pieniądze.
                                  Natomiast mnie się należy bo mam grupę zaszeregowania D8XX oraz staż 6 lat to tylko w budżetowce gdzie płaca jest zupełnie niezależna od wartości pracy
                                  • kotoshi Re: Feminizm? 19.07.13, 16:19
                                    kawitator napisał:
                                    > Statystyka to dział matematyki pozwalający nam badać duże zbiory danych
                                    > mamy dane które mówią
                                    > Kobiety zatrudnione na porównywalnych stanowiskach zarabiają 30 % mniej
                                    > Wniosek jest jeden ich praca dla firmy jest warta 30 % mniej bo gdyby była war
                                    > ta więcej to natychmiast zajęły by wszystkie porównywalne stanowiska Zabrakło b
                                    > y ich i ich płace by się podniosły

                                    I to ma pokazywać "przyczynowość"?! :)
                                    Proponowałabym Ci jednak jakąś fachową lekturę na temat (choćby tylko) takich głównych rodzajów statystyki jak statystyka opisowa i wnioskowanie statystyczne - wtedy może będziesz miał więcej dystansu do wyciągania wniosków z owych liczb ;)
    • that.bitch.is.sick Re: Feminizm? 19.07.13, 11:28
      Feminizm nie jest tylko ruchem społecznym. Feminizm obecnie w głównej mierze jest zjawiskiem medialnym, ideologiczną propagandą która erozję dotychczasowych relacji społecznych i kształtuje nowy kontrakt płci. Kształtuje relacje między płciami w określony, w moim mniemaniu spaczony sposób na który ja jako kobieta nie mam żadnego wpływu.
      Feminizm nie jest wolnością kobiety, czy wyzwoleniem od opresyjnych więzów patriarchalnej rzeczywistości - jak chcesz to widzieć. Jest tylko nowym kontraktem, którego warunki podyktowały ideolożki drugiej fali, nie pytając się całej reszty kobiet które się pod tym nie podpisały. Nie jest tak że nastąpiło wyzwolenie, to twoje największe złudzenie. Mężczyźni mają władzę ekonomiczną, więc nikt nam nie da połowy władzy nad światem. Ułożyli się ze zbuntowanymi kobietami na innych warunkach, bo dotychczasowe druga fala wywróciła do góry dnem.
      Można dyskutować, czy te warunki są lepsze od poprzednich. Foucault twierdzi że jeśli władza jest mniej widoczna, to łatwiej ją zaakceptować. I wydaje mi się że takie kobiety jak ty dały się nabrać.

      Warunkiem tego kontraktu jest, że w niektórych częściach świata, kobieta za gwałt będzie szła do więzienia zgodnie z szariatem ale nic się z tym nie da zrobić bo tam jest ropa.
      Innym warunkiem jest podział kobiet na towar lepszego i gorszego sortu. Te lepsze są po operacjach powiększenia cycków i implantów w pośladkach to taki współczesny foot bondage.
      Kiedyś chinki okaleczały stopy bo facetów to kręciło, więc zostanie kaleką dawało ci dostęp do lepszych warunków ekonomicznych i szansę na lepsze zamążpójście. Dzisiaj mamy sztuczne biusty i powiększenia warg, oraz naukę "spastykowania" orgazmu:)




      Freedom's just another word for nothing left to lose
      Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
      • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 12:19
        that.bitch.is.sick napisała:

        Feminizm obecnie w głównej mierze je
        > st zjawiskiem medialnym, ideologiczną propagandą która erozję dotychczasowych r
        > elacji społecznych i kształtuje nowy kontrakt płci. Kształtuje relacje między p
        > łciami w określony, w moim mniemaniu spaczony sposób na który ja jako kobieta n
        > ie mam żadnego wpływu.

        To prawda. I nieprawda. Twój wpływ na inne rzeczy jest w taki sam sposób ograniczany. W danych realiach możesz jednak dokonywać swoich jednostkowych wyborów.

        > Feminizm nie jest wolnością kobiety, czy wyzwoleniem od opresyjnych więzów patr
        > iarchalnej rzeczywistości - jak chcesz to widzieć.

        Nie chcę tego tak widzieć. Myślę że jedynym kluczem do sukcesu jest zmiana myślenia samych kobiet. Świadomość i świadomość Nawet w naszych polskich warunkach możemy same podejmować decyzje, nie wkładając swojego losu w męskie ręce. Wiem że to idealistyczne myślenie, ale tylko w tym widzę szansę na zmianę.

        Foucault twierdzi że
        > jeśli władza jest mniej widoczna, to łatwiej ją zaakceptować. I wydaje mi się
        > że takie kobiety jak ty dały się nabrać.

        Mogłabyś już skończyć z tym sposobem rozmawiania? Nie znasz mnie, nic na mój temat nie wiesz, ale wiesz kim jestem? Nie uważasz ze to dość prymitywne? I nie pomaga w rozmowie. O ile chcesz rozmawiać.

        > Innym warunkiem jest podział kobiet na towar lepszego i gorszego sortu. Te leps
        > ze są po operacjach powiększenia cycków i implantów w pośladkach to taki współc
        > zesny foot bondage.
        > Kiedyś chinki okaleczały stopy bo facetów to kręciło, więc zostanie kaleką dawa
        > ło ci dostęp do lepszych warunków ekonomicznych i szansę na lepsze zamążpójście
        > . Dzisiaj mamy sztuczne biusty i powiększenia warg, oraz naukę "spastykowania"
        > orgazmu:)

        To tylko przemysł. Nikt Cię do tego nie zmusza. Świadoma kobieta dokonuje wyboru biorąc wszystkie za i przeciw. Kiedyś też dokonałam takiego wyboru.
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
      • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 15:19
        Mężczyźni mają władzę ekonomiczną, więc nikt n
        > am nie da połowy władzy nad światem.
        Może trochę faktów
        80% wydatków na świecie to są decyzje kobiet One decydują co i kiedy sie kupuje 80% s sensie wartości przepływów pieniężnych
        80% światowego majtku znajduje się w rękach kobiet co prawda w znacznej większości wdów ale zawsze.
        I co równamy zakazują kobietom wydawania po osiągnięciu przez nie poziomu wydania 50% budżetu domowego ?/ :-PP
        • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 15:26
          kawitator napisał:

          > Mężczyźni mają władzę ekonomiczną, więc nikt n
          > > am nie da połowy władzy nad światem.
          > Może trochę faktów
          > 80% wydatków na świecie to są decyzje kobiet One decydują co i kiedy sie kupuje
          > 80% s sensie wartości przepływów pieniężnych
          > 80% światowego majtku znajduje się w rękach kobiet co prawda w znacznej większo
          > ści wdów ale zawsze.
          > I co równamy zakazują kobietom wydawania po osiągnięciu przez nie poziomu wyda
          > nia 50% budżetu domowego ?/ :-PP

          Kurka, cos moze byc na rzeczy, moj chlop nawet 10% naszego budzetu domowego nie wydaje;) Do tego jak obejrzysz czasopisma dla kobiet, mozg sie lasuje, tylko ciuchy i kosmetyki, tudziez bizuteria, bo wiadomo, ze kobiety to super klienci. W meskich gazetach to chociaz mozna cos ciekawego poczytac. A jak idziesz do sklepow odziezowych, tlumy kobiet i gdzie niegdzie facet, w dodatku lekko zmeczony i noszacy ciezkie torby ;)


          • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 15:27
            No ale nie przesadzajmy, sa tez kraje na tej planecie gdzie kobiety niewiele maja do powiedzenia, ewntualnie moga wydac pieniadze ale za jaka cene.
          • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 16:16
            A co kupowanie diamentów to władza ekonomiczna ?? Mogę zaręczyć ze rynek tłuszczów domowych jest nieskończenie potężniejszy od rynku złota i diamentów ;-))

            Nieskończenie - nie traktować dosłownie to przerzutnia poetycka.
        • that.bitch.is.sick Re: Feminizm? 19.07.13, 15:37
          kawitator napisał:


          > Może trochę faktów
          > 80% wydatków na świecie to są decyzje kobiet One decydują co i kiedy sie kupuje
          > 80% s sensie wartości przepływów pieniężnych
          > 80% światowego majtku znajduje się w rękach kobiet co prawda w znacznej większo
          > ści wdów ale zawsze.
          > I co równamy zakazują kobietom wydawania po osiągnięciu przez nie poziomu wyda
          > nia 50% budżetu domowego ?/ :-PP

          To inny aspekt tego zjawiska a nazywa się on: będę dobry dla marysi. A w nocy: "Marysiu, otwórz - to ja twój Pan":)
          Przykro mi feminizacja biedy jest faktem, zwłaszcza w Trzecim Świecie.
          Z oficjalnego raportu ONZ do kobiet (połowa ludzkości) należy 1 procent światowego bogactwa. Trafia do nich 10 procent światowego dochodu, zajmują 14 procent stanowisk kierowniczych i są właścicielkami 1 procenta ziemi. Opanowałeś zagadnienie proporcji?

          --
          Freedom's just another word for nothing left to lose
          Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
          • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 16:12
            Opanowałem :-) Tak wskoczyłem tu na godzinkę w przerwie innych zajęć a widzę, ze dyskusja rozwija sie w sposób który wymagałby znacznie dłuższych wypowiedzi i poważniejszego oparcia sie o źródła oraz wstępnego zestawienia założeń o czym tak naprawdę dyskutujemy
            Ponieważ nie mam tyle czasu ile wymagało by poważne potraktowanie Cie jako partnera w dyskusji pozwolisz że na razie zostaniemy przy swoich zdaniach. Być moż kiedyś w przyszłości znajdę czas to postaram sie wysłać coś na forum
        • rekreativa Re: Feminizm? 19.07.13, 15:38
          Hmm...
          To jak mam to interpretować?
          www.parkiet.com/artykul/7,1094532.html
          --
          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
          • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 16:13
            > Hmm...
            > To jak mam to interpretować?
            > rel="nofollow">www.parkiet.com/artykul/7,1094532.html
            dokładnie tak jak piszą To nie ma wiele wspólnego z tematem rozmowy ;-)
      • yoric Re: Feminizm? 19.07.13, 16:58
        Interesujące spostrzeżenia, ale warto zauważyć, że operacje powiększenia biustu i ust najczęściej wykonują sobie kobiety samodzielne i niezależne finansowo...
        • that.bitch.is.sick Re: Feminizm? 22.07.13, 10:20
          yoric napisał:

          > Interesujące spostrzeżenia, ale warto zauważyć, że operacje powiększenia biustu
          > i ust najczęściej wykonują sobie kobiety samodzielne i niezależne finansowo...

          Nie jest to takie pewne bo nie przedstawiłeś twardych danych, tylko swoje spostrzeżenia. Z moich zaś wynika że spory segment jest wśród gwiazd porno, prostytutek, oraz tzw. blondi, nawet jeśli je od biedy podciągniemy pod niezależne to ich niezależność zależy od podobania się mężczyznom:).
          Jeśli chodzi o całą resztę, to wiemy że nie są to starożytne Chiny i nie ma już dosłownego ubezwłasnowolnienia kobiet tylko subtelniejsze mechanizmy. Pisałam o presji ekonomicznej.
          Drugą sprawą jest kwestia postrzegania siebie. Np. teoria społecznego lustra.
          Jedną z metod dążenia do samoakceptacji i poczucia własnej wartości jest mechanizm identyfikacji.
          Podobam się sobie poprzez fakt, że podobam sie innym. Identyfikacja z innymi prowadzi mnie do określonego stanu psychicznego.
          Generalnie to też charakterystyczne dla kobiet, ta zależność od innych. Identyfikacja jako sposób na przeżywanie pewnych stanów dla nich niedostępnych.
          Uważam że kobieta szczególnie potrafi podniecać się przez identyfikację z mężczyzną i "kochać" przez identyfikację, być zadowolona z siebie poprzez identyfikację z zadowoleniem otoczenia.




          --
          Freedom's just another word for nothing left to lose
          Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
    • that.bitch.is.sick Zrobić laskę wenthwortowi 19.07.13, 11:35
      A skoro najbardziej na świecie chcę zrobić laskę Wenthworthowi Millerowi, to wyjdzie że jestem uprzedmiotowiona. Właśnie najgorszy problem jak powiedział jakiś biskup, że rozmaite gender ciotki wciąż zawracają głowę. ;)
      --
      Freedom's just another word for nothing left to lose
      Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
      • zawle Re: Zrobić laskę wenthwortowi 19.07.13, 12:22
        that.bitch.is.sick napisała:

        > A skoro najbardziej na świecie chcę zrobić laskę Wenthworthowi Millerowi, to wy
        > jdzie że jestem uprzedmiotowiona.


        Nie przesadzajmy.Masz po prostu denne marzenia ;) Ja tez mogłabym mu zrobić laskę, ale marzę o czymś bardziej dla siebie.
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
    • twojabogini Re: Feminizm? 19.07.13, 13:08
      Mój feminizm: prawo do bycia w pierwszym rzędzie człowiekiem. W drugim rzędzie dopiero, tam gdzie naprawdę ma to znaczenie - choćby kwestie zdrowotne, seksualne - prawo do bycia kobieta i mężczyzną i poszanowania odmienności.

      Moje cele - likwidacja prawnych nierówności, których nadal jest wiele. Priorytety:
      1. Wspólny urlop rodzicielski (a nie macierzyński i szczątkowy ojcowski) - to rodzice powinni mieć prawo decydować, które z nich zajmie się dzieckiem.
      2. Edukacja seksualna obejmująca seksualność kobiet, a nie fallocentryczna i pro prokreacyjna - od jak najmłodszych lat, zanim dzieci zostaną zideologizowane.
      3. Zmiana programu nauczania, tak aby nie obejmował on stereotypów związanych z płcią - to jest teraz masakra.
      4. Zmiana sposobu obliczania statystyk chorobowych, bardzo często przywoływanych na poparcie stereotypów (wyłączenie ciąż, połogów do osobnych statystyk, zamiast do chorobowych, podobnie jak wyłączenie dni opieki nad dziećmi).
      5. Zwiększenie nakładów na opiekę ginekologiczną (aktualnie budżet nie udźwignąłby nawet tego, gdyby większość kobiet zdecydowała się na cytologię raz w roku, a system by tego nie udźwignął organizacyjnie), zapewnienie spirali jako podstawowej i darmowej anykoncepcji, zmiana ustawy antyaborcyjnej na proaborcyjną.
      6. Autentyczne zaangażowanie państwa w likwidację zjawiska przemocy domowej (ponieważ jej główną przyczyną jest zależność kobiet-ofiar przemocy - to pierwszym krokiem powinna być likwidacja idiotycznych bezpłatnych urlopów wychowawczych, podczas których kobieta siedzi odizolowana w domu, nie ma własnych pieniędzy i po czterech albo i więcej latach na rynku pracy jest zerem, krok dwa - zamiast kar - terapie dla sprawców przemocy, kary w zawieszeniu - to zwiększa bezpieczeństwo ofiar).
      • kawitator Re: Feminizm? 19.07.13, 15:39
        Twoja bogini Czytam z zainteresowaniem co piszesz i widzę dużo idealizmu ale także wiele stereotypów choć właśnie od nich się odżegnujesz najbardziej.
        Twój feminizm z feminizmem reprezentowanym w mediach przez delegowane na front kobiecy córy rewolucji ma się tak jak krzesło do krzesła elektrycznego lepiej będzie abys napisał moje poglądy społeczne ;-)

        Mój feminizm: prawo do bycia w pierwszym rzędzie człowiekiem. W drugim rzędzie
        > dopiero, tam gdzie naprawdę ma to znaczenie - choćby kwestie zdrowotne, seksual
        > ne - prawo do bycia kobieta i mężczyzną i poszanowania odmienności.
        Temu mogę tylko przyklasnąć bowiem kiedyś pomijając różnice stylistyczne ( nagminne używanie sów powszechnie używanych za obraźliwe) sformułowałem to prawie identycznie.

        Natomiast pozostałe wnioski to tragedia;-P
        P3 3. Zmiana programu nauczania, tak aby nie obejmował on stereotypów związanych z
        > płcią - to jest teraz masakra.
        To tak jak w słynnym wykonanym w przodującym kraju czyli w Szwecji. Dzieci dostały zabawki i aby pozbyć sie wstrętnych stereotypów dziewczynki dostały do zabawy repliki karabinów a chłopcy lalki Juz po pierwszym dniu dziewczynki otuliły karabiny kocykami a chłopcy w większości rozebrali laki na części składowe chcąc zobaczyć co jest w środku
        Tutaj dygresja Pewien powszechnie szanowany profesor na Sorbonie Sart wpadł na podobne pomysły likwidacji nierówności, wychowania nowego człowieka cus podobnie do ciebie Jego wierny uczeń Pol pot wprowadził te idee w życie i wyszło jak to wychodzi. Na szczęście większość takich utopistów może sobie pisać na forum i nie ma mocy sprawczej żeby swoje słuszne i piękne idee wprowadzać w życie. Ludzkość mogłaby tego nie przetrzymać i żadna atomówka nie była by potrzebna.
        p6 ofiara przemocy domowej = kobieta Ohydny stereotyp bowiem to nie prawda a gówno prawda Tutaj obie wysokie szkodzące sobie strony sa siebie warte Wystarczy porozmawiać z ludźmi ( nie tylko kobietami) którzy zawodowo zajmują sie tym tematem.
        Mimo to pozdrawiam i będę czytał dalej
        • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 15:56
          twojabogini napisała:
          (...)"P3 3. Zmiana programu nauczania, tak aby nie obejmował on stereotypów związanych z
          > płcią - to jest teraz masakra "

          A miałam nic nie pisac, tylko czytać, obiecanki;-)
          Nie doczytałam tego ustępu, Twojabogini...
          A w czym przejawia się ta masakra?

          Bo według mnie, masakra jest od przedszkola, a przejawia się faworyzowaniem i naginaniem programu POD dziewczynki, za mało zajęc ruchowych, nie dostosowanie do temperamentu chłopców, dzieci mają BYĆ GRZECZNE, kadra jest zwykle wyłącznie kobieca. Uwagi co do zachowania dziecka przyprawiają mnie czasem o zdumienie.
          Ja mam szczęście, poślę do szkoły sportowej, bo ma predyspozycje, w normalnej szkole by się udusił albo nabawił miana nadpobudliwego...

          Ps. w odpowiedzi na mój komplement dotyczący urokliwości pewnej małej dziewczynki, usłyszałam, w obecności mojego dzieciaka " Bo chłopcy to takie małe diabełki " ;-) yyyyy


          --
          Najmi
          • rekreativa Re: Feminizm? 19.07.13, 16:06
            " Bo według mnie, masakra jest od przedszkola, a przejawia się faworyzowaniem i n
            > aginaniem programu POD dziewczynki,"

            Znowu stereotyp zakładający, że mała dziewczynka jest z natury spokojnym, grzeczniutkim, siedzącym tam, gdzie ją posadzić, aniołeczkiem.
            Zatem program nie jest naginany pod dziewczynki. Jest naginany pod dzieci spokojne i nie wymagające zbytniej uwagi.
            I z tym się w pełni zgodzę, że tak jest i że tracą na tym dzieci ruchliwe, temperamentne.

            A co do kobiecej kadry, to jakiś zarzut miał być? I do kogo ewentualnie?



            --
            Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
            • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 18:39
              rekreativa napisała:
              >" Znowu stereotyp zakładający, że mała dziewczynka jest z natury spokojnym, grzec
              > zniutkim, siedzącym tam, gdzie ją posadzić, aniołeczkiem.
              > Zatem program nie jest naginany pod dziewczynki. Jest naginany pod dzieci spoko
              > jne i nie wymagające zbytniej uwagi.
              > I z tym się w pełni zgodzę, że tak jest i że tracą na tym dzieci ruchliwe, temp
              > eramentne.
              >
              > A co do kobiecej kadry, to jakiś zarzut miał być? I do kogo ewentualnie?"

              Zacznę od końca, kobieca kadra w szkołach,to nie tylko kwestia niższych zarobków,znam kilku nauczycieli, pracują mimo przeciętnych zarobków. Myślę,że w obecnie wielu młodych absolwentów( i absolwentek )chętnie podjęło by pracę,ale system dający gwarancję pracy nauczycielom dyplomowanym nie pozwala na rotację i konkurencję w tym zawodzie, miernoty często sa nie do ruszenia.
              Kobieca kadra w przedszkolach, wynika z dość oczywistych predyspozcyji do opieki nad maluchami, zarobki,zgoda tragiczne. Ale praca w szkole nie ma sobie równych dla kobiet mających dzieci( wolne wakacje, ferie itp)

              Co do podejrzenia o kolejny sterotyp, nie zgodzę się Rekreativo, rzeczywiscie mała dziewczynka to niekoniecznie "aniołeczek"a ruchliwe dzieci są obu płci, ale...koło 5-6 roku zycia widać już różnice w sprawności fizycznej dzieci, chłopcy mają większą masę mięśniową już na etapie kilkulatków, potrzebują więcej ruchu. Mało znam chłopców, którzy przed pójściem do szkoły nie zaliczyli szycia różnych części ciała...
              No i pojemność płuc, bezdyskusyjna, gdyby nie było różnic, kolejnym postulatem powinno być wyrównanie szans w zawodach sportowych, po co dzielić dyscypliny? Równe szanse dla kobiet i mężczyzn w Wyścigu Pokoju, a co;-)

              Przy czym małe dziewczynki lepiej się rozwijają pod względem mowy, czytania, pisania itp.
              Dlatego program powiniem uwzględniać różnice w tempie rozwoju.
              Nie jestem zwolenniczką podziału szkół na męskie i żeńskie,to przeżytek, ale wszystkich do jednego worka wrzucac się nie powinno...



              --
              Najmi
              • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 21:00
                mojemail3 napisała: > Co do podejrzenia o kolejny sterotyp, nie zgodzę się Rekreativo, rzeczywiscie m
                > ała dziewczynka to niekoniecznie "aniołeczek"a ruchliwe dzieci są obu płci,

                Nie o chodzi. Reaktiva zwróciła tylko uwagę ze programy nauczania dostosowane są do dzieci grzecznych, nie do płci. feminizacja zawodu nauczycielskiego niesie za sobą wiele dobrego i wiele złego. Jak to w życiu bywa.
                --
                Czy ja sobie przeczę?
                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                Walt Whitman, Pieśń o sobie
              • kawitator Re: Feminizm? 20.07.13, 16:06
                Bardzo ładnie opisałaś różnice rozwojowe i psychiczne pomiędzy dziećmi różnej płci ( statystycznie oczywiście żeby nie odezwała się jakaś humanistka - a ja znam jedną dziewczynkę co .... więc to wszystko nieprawda)
                N nagle się zatrzymałaś
                Nie jestem zwolenniczką podziału szkół na męskie i żeńskie,to przeżytek, ale ws
                > zystkich do jednego worka wrzucac się nie powinno...
                A niby dlaczego ? Dla twojej informacji sa nawet w postępowej europie szkoły dla chłopców i dziewcząt Nie ma oczywiście specjalnych różnic programowych ale jest różne podejście i zaręczam Ci ze są to szkoły na bardzo wysokim poziomie wypuszczające super naumianych absolwentów ( absolwentki)
                Przecież sama wysyłasz chłopaka do szkoły gdzie dziewczyn jest znacznie mniej a program nastawiony jest na sport czyli wysiłek walkę agresję słusznie sądząc że to go lepiej przygotuje do życia niż rysowanie szlaczków i donoszenie do nauczycieli.
                Howg
                • hello-kitty2 Re: Feminizm? 20.07.13, 21:43
                  kawitator napisał:

                  > Przecież sama wysyłasz chłopaka do szkoły gdzie dziewczyn jest znacznie mniej
                  > a program nastawiony jest na sport czyli wysiłek walkę agresję słusznie sądząc
                  > że to go lepiej przygotuje do życia niż rysowanie szlaczków i donoszenie do nau
                  > czycieli.

                  Bzdura, sama chodzilam do szkoly podstawowej sportowej. Wcale nie bylo wiecej chlopcow i wcale nie bylam lepiej do zycia przygotowana. No chyba, ze to wyglada teraz inaczej niz 30 lat temu.

                  Mozna ewentualnie pomyslec o sporcie wyczynowym i codziennych wielogodzinnych treningach co go zmecza ale do tego trzeba miec talent. I tez nie wiem czy nie jest za stary :)
                  • marek.zak1 Re: Feminizm? 20.07.13, 21:58
                    A ja jestem za wychowaniem przez sport. Sam go uprawiałem i wszystkie moje dzieci i to się sprawdza. Ludzie, którzy uprawiali sport wyczynowy sa innymi ludźmi, odpornymi na porazki, zorganizowanymi i sprawnymi fizycznie.
                • mojemail3 Re: Feminizm? 20.07.13, 23:02
                  kawitator napisał:
                  (...)"A niby dlaczego ? Dla twojej informacji sa nawet w postępowej europie szkoły dla chłopców i dziewcząt Nie ma oczywiście specjalnych różnic programowych ale jest różne podejście i zaręczam Ci ze są to szkoły na bardzo wysokim poziomie wypuszczające super naumianych absolwentów ( absolwentki)"

                  Ależ ja doskonale wiem,ze w postępowej Europie są takie szkoły, nawet w nie mniej postępowej Polsce, głównie szkoły katolickie, społeczne.
                  Doczytałam,ze w szkołach koedukacyjnych, chłopcy osiągają wyższe wyniki niż w typowo męskich...Dziewczynki mają upraszczając dobry wpływ na chłopców, ja już to obserwuję w przedszkolu;-)
                  Być może szkoła średnia mogłaby być męska, ale nie jestem do końca przekonana.Pamiętam chłopaków na studiach po technikach typowo męskich,toż to zdziczałe było( miało to swój urok;-)zagadać do kobiety nie umiało...

                  wklejam link:
                  www.eurydice.org.pl/raporty_polskiego_biura_eurydice--
                  Trzeba wybrać raport " Edukacja zróżnicowana ze względu na płeć"
                  Ps. nie jestem pedagogiem.
                  Najmi
                  • kag73 Re: Feminizm? 20.07.13, 23:12
                    mojemail3 napisała:
                    > Być może szkoła średnia mogłaby być męska, ale nie jestem do końca przekonana.P
                    > amiętam chłopaków na studiach po technikach typowo męskich,toż to zdziczałe był
                    > o( miało to swój urok;-)zagadać do kobiety nie umiało...
                    >
                    Mnie tez sie bardziej podoba model mieszanych szkol, tym bardziej, ze potem w zyciu tez sie najczesciej obcuje w mieszanym towarzystwie.

                    • marek.zak1 Re: Feminizm? 21.07.13, 09:34
                      Ja też jestem za. Najbardziej byłem za jedną z koleżanek, ktora miała ładne nogi i nosiła krótkiie spódniczki. To była moja główna szkolna atrakcja.
          • hello-kitty2 Re: Feminizm? 19.07.13, 21:01
            mojemail3 napisała:

            > Ja mam szczęście, poślę do szkoły sportowej, bo ma predyspozycje, w normalnej s
            > zkole by się udusił albo nabawił miana nadpobudliwego...

            A nie chcesz go zapisac na dowolne zajecia sportowe do jakiegos klubu, niezaleznie od szkoly. U nas dziciaki chodza na lekcje plywania od 4-5 roku zycia, football, tanic, co tam dziecia lubi, ma predyspozycje. Oczywiscie pelnoplatne i obciazaja czasowo rodzicow ale dzieciak wieczorem wypompowany ale co sie nauczyl to jego, do tego koledzy i zero nadwagi w szkolach (no w tym wieku powiedzmy).

            > Ps. w odpowiedzi na mój komplement dotyczący urokliwości pewnej małej dziewczyn
            > ki, usłyszałam, w obecności mojego dzieciaka " Bo chłopcy to takie małe diabełk
            > i " ;-) yyyyy

            Nie bierz tego do siebie, tak przeciez tak jest, z natury i w tym jest ich urok :) Choc sama sie zachwycalam sie najmlodszym gosciem-kolega syna co przyszedl na urodziny i przesiedzial u bab na kolanach jaki grzeczny, a reszta, w tym solenizant ciekala do upadlego i w dupe mieli tego najmlodszego. Tak jest :)
            • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 22:18
              hello-kitty2 napisała:
              (...)"A nie chcesz go zapisac na dowolne zajecia sportowe do jakiegos klubu, niezaleznie od szkoly. U nas dziciaki chodza na lekcje plywania od 4-5 roku zycia, football, tanic, co tam dziecia lubi, ma predyspozycje. Oczywiscie pelnoplatne i obciazaja czasowo rodzicow ale dzieciak wieczorem wypompowany ale co sie nauczyl to jego(...)"

              Nie muszę na razie, w przedszkolu ma basen, taniec itp. Będzie chodził na szkółkę od jesieni( football)
              Problem z polskimi rodzicami jest taki,że jak dziecko ma katar, to mu odwołują basen,spacer, więc na to pływanie garstka chodzi, stali bywalcy.

              Kag, ja tam na panie przedszkolanki nic nie powiem złego, to jest prawie wolontariat, zarabiają w niepublicznym po 1200 zł ( w Niemczech byle fryzjerka 1200 oiro...)
              I tu Zawle masz rację, sfeminizowane nisko płatne zawody, jakby tak zrobiły strajk generalny, to by się poczuło, co znaczą...( pielęgniarki, przedszkolanki...)

              --
              Najmi
              • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 22:55
                > Kag, ja tam na panie przedszkolanki nic nie powiem złego, to jest prawie wolont
                > ariat, zarabiają w niepublicznym po 1200 zł ( w Niemczech byle fryzjerka 1200 o
                > iro...)
                No to nie ma sie co dziwic, ze brakuje motywacji przy tak marnych zarobkach.
                Nawiasem mowiac fryzjerka to jeden z najgorzej platnych zawodow w Niemczech, niektore maja mniej na reke niz 1200 Euro. Trzeba uwzglednic, ze one nie tylko zarabiaja w euro, ale rowniez wydawac musza w euro.
                I tamtejsze przedszkolanki tez sie uskarzaja na niskie zarobki:(


                • zawle Re: Feminizm? 19.07.13, 23:03
                  kag73 napisała: I tamtejsze przedszkolanki tez sie uskarzaja na niskie zarobki:(

                  A przecież oddajemy im nasze dzieci...najcenniejszą rzecz. Podobnie nauczycielki....
                  --
                  Czy ja sobie przeczę?
                  Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                  ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                  Walt Whitman, Pieśń o sobie
                  • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:08
                    zawle napisała:

                    > kag73 napisała: I tamtejsze przedszkolanki tez sie uskarzaja na niskie zarobki
                    > :(
                    >
                    > A przecież oddajemy im nasze dzieci...najcenniejszą rzecz. Podobnie nauczycielk
                    > i....
                    No wlasnie, rzecz dziwna ale prawdziwa, ktos to kiedys tak ustalil i tyle. Zreszta czesto jest tak, ze ludzie zasluguja na wiecej ale dac im nie chca:(
                    • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:14
                      kag73 napisała:
                      (...)" A przecież oddajemy im nasze dzieci...najcenniejszą rzecz. Podobnie naucz
                      > ycielk
                      > > i....
                      > No wlasnie, rzecz dziwna ale prawdziwa, ktos to kiedys tak ustalil i tyle. Zres
                      > zta czesto jest tak, ze ludzie zasluguja na wiecej ale dac im nie chca:( "

                      Kag, no kto ustalił??? Roboty nie ma, jedna z przedszkolanek z którą rozmawiałam, cały pracowała za darmo,żeby zdobyć doświadczenie na stażu...
                      Co z tego,że powstają nowe przeszkola, one są głównie niepubliczne,nauczycielki nie pracują na karcie nauczyciela, która jednak gwarantuje pewne przywileje w państwowych placówkach.
                      No i mają wyjście, siedzieć w domu, albo zdobywac doświadczenie za wymienione wcześniej marne pieniądze.


                      --
                      Najmi
                • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:09
                  kag73 napisała:
                  > "No to nie ma sie co dziwic, ze brakuje motywacji przy tak marnych zarobkach(...)"

                  Kag,mają motywację, zawodową, nie wypaść poza nawias.

                  Kag73 napisała:
                  > "Nawiasem mowiac fryzjerka to jeden z najgorzej platnych zawodow w Niemczech, ni
                  > ektore maja mniej na reke niz 1200 Euro. Trzeba uwzglednic, ze one nie tylko za
                  > rabiaja w euro, ale rowniez wydawac musza w euro.
                  > I tamtejsze przedszkolanki tez sie uskarzaja na niskie zarobki:( "

                  Kag, tylko proszę Cię nie zaczynajmy licytacji, kto ma gorzej, bo ja 2 tygodnie temu rozmawiałam z polsko-niemiecką parą to się nasłuchałam, jak to nas i Greków utrzymują i jak im ciężko,bo już nie jeżdżą 3 razy w roku na wakacje tylko dwa.
                  Legendy o wydawaniu w Euro też między bajki można włożyć, żarcie i ciuchy w sieciówkach mają podobne ceny tu i tam.Różnica w cenach nieruchomosci i kosztach wynajmu pewnie tak, ale w skali dużych miast?

                  Możemy sie pocieszyć,że mamy lepiej niż na Ukrainie.
                  Ooo tam kobietki się naharują, a zaradne są nieprawdopodobnie.




                  --
                  Najmi
                  • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:29
                    Glownie ceny nieruchomosci i wynajmu sa zdecydowanie wyzsze niz w Polsce, to jest ta zasadnicza roznica. Wbrew pozorom nie wszystkich stac na wakacje.
                    Istotne jest to, ze Niemcy, chetnie sie prezentuja jako kraj bardzo bogaty, placa za i na wszystko mozliwe, ratowanie bankow w Grecji i inne bzdety. A na zlobki, przedszkola i zaplacenie przedszkolankom nie maja. Ciagle ich za malo. Politycy gwizdza na ludzi i tyle.
                    Za to Angole, zawsze udawaja biednych przed Europa, nigdy nie maja, ale o dzieci i edukacje dbaja.
                    • mojemail3 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:38
                      kag73 napisała:

                      > Glownie ceny nieruchomosci i wynajmu sa zdecydowanie wyzsze niz w Polsce, to je
                      > st ta zasadnicza roznica. Wbrew pozorom nie wszystkich stac na wakacje.
                      > Istotne jest to, ze Niemcy, chetnie sie prezentuja jako kraj bardzo bogaty, pla
                      > ca za i na wszystko mozliwe, ratowanie bankow w Grecji i inne bzdety. A na zlob
                      > ki, przedszkola i zaplacenie przedszkolankom nie maja. Ciagle ich za malo. Poli
                      > tycy gwizdza na ludzi i tyle.
                      > Za to Angole, zawsze udawaja biednych przed Europa, nigdy nie maja, ale o dziec
                      > i i edukacje dbaja.

                      Kag, w polskim większym mieście, też trzeba dać z 500 euro za wynajem mieszkania, w przyzwoitym standarcie, nie mówimy o norze.
                      A Niemcy na Unię dają najwięcej, ale potem wykonują większość dużych robót budowlanych za dotacje unijne i kasa do nich wraca...

                      Nie chce mi się nawet pisać o unijnym wparciu dla matek, gdyby nie instynkt i potrzeby macierzyńskie to nawet po tym jednym dziecku żadna Polka nie chciałaby mieć...
                      Nie jest to chyba dyskusja o feminizmie, tylko o chujowej sytuacji w ostatnim czasie...
                      Presja w pracy jest bardzo silna, nawet w osławionych, wspomnianych wcześniej "budżetówkach" gdzie jakoby jakiś raj i słodkie nieróbstwo miały panowac...
                      Nerwica i stres wszędzie.


                      --
                      Najmi
                      • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 23:51
                        mojemail3 napisała:

                        Nie chce mi się nawet pisać o unijnym wparciu dla matek, gdyby nie instynkt i potrzeby macierzyńskie to nawet po tym jednym dziecku żadna Polka nie chciałaby mieć...
                        Nie jest to chyba dyskusja o feminizmie, tylko o chujowej sytuacji w ostatnim czasie...
                        Presja w pracy jest bardzo silna, nawet w osławionych, wspomnianych wcześniej "budżetówkach" gdzie jakoby jakiś raj i słodkie nieróbstwo miały panowac...
                        Nerwica i stres wszędzie.

                        Tak to wyglada...kapitalizm i swiat zwariowal. Do tego ludzie chca ciagle wiecej, kredyty, samochody, miec wiecej niz sasiad. To wszystko kosztuje. I do tego niesamowite tempo zycia i pracy, na glowe mozna dostac. A firmy nie interesuje czlowiek, firme interesuja zyski, niestety. Nie tylko w Polsce tak jest. Podobno co drugie gospodarstwo domowe w Niemczech jest zadluzone, wszedzie wszystko w leasing i na kredyt. Minus jest taki, ze w Polsce czesto do tego nizsze zarobki niz gdzie indziej, zwlaszcza w malych miastach.
                        • marek.zak1 Re: Feminizm? 20.07.13, 08:40
                          ,,Do tego ludzie chca ciagle wiece j, kredyty, samochody, miec wiecej niz sasiad."

                          Gdyby przestali, fabryki by stanęły i byśmy mieli taki kryzys, jakiego nigdy nie było. Kto by kupil nowe samochody,telewizory, lodówki. itp.

                          ,,Place wprzedszkolach:"

                          W Szwajcarii nauczycielki w przedszkolach są najwyżej oplacanymi. Logika jak wspomniałyscie - odpowiedzialność za małe dzieci.
                      • zawle Re: Feminizm? 20.07.13, 10:28
                        mojemail3 napisała: > Nie chce mi się nawet pisać o unijnym wparciu dla matek, gdyby nie instynkt i p
                        > otrzeby macierzyńskie to nawet po tym jednym dziecku żadna Polka nie chciałaby
                        > mieć...
                        > Nie jest to chyba dyskusja o feminizmie, tylko o chujowej sytuacji w ostatnim c
                        > zasie...

                        To jest rozmowa o feminizmie. Bo biedne w Polsce są dzieci. Prawo? Nie oddaj kasy ZUS lub innej instytucji...zobaczysz co się będzie działo. Jednak prawo alimentacyjne działa inaczej. Do trzech lat wstecz. Nawet jeśli tata nie płaci 10 lat, składa do sądu wniosek u umorzenie 7 i już nie musi płacić. Wykonawstwo alimentacyjne? Ściągalność niska. W Irlandii coś takiego jak alimenty w zasadzie nie istnieje. Po prostu z zasady dzieci utrzymuje państwo. Progi dochodowe z funduszu alimentacyjnego to około 700 zł na osobę. Przez to wpycha się rodzinę w czarną dziurę. Nie dorabiaj, zabiorą alimenty. Kto to wymyślił? A wracając do zawodów sfeminizowanych....nie na darmo są niżej opłacane. Ja rozumiem że kosztów równouprawnienia nie powinien ponosić pracodawca. Jaka praca, taka płaca. A kto ocenia ta pracę? Człowiek mający wewnętrzne, nie do końca uświadomione przekonania o tym ze facet zazwyczaj jest lepszym pracownikiem? Ależ nie...skąd. mamy tu pracodawcę który każe się cieszyć naszym poziomem kultury i jako przykład wskazuje zgwałconą Norweżkę. Znamienne. Świadomość tego co się dzieje wokół może pomóc. Odpowiedzialne planowanie swojego życia wymusi zmiany. O ofiarach przemocy. Gdy w domu mieszka mąż pijak i drań, czasami kuratorzy zabierają dzieci z takich rodzin do palcówek opiekuńczych, bo sytuacja rodzinna zagraża dzieciom. A dokąd ma pójść kobieta z dziećmi? Można powiedzieć do domu samotnej matki. I nie rozwijam dalej tematu.,

                        --
                        Czy ja sobie przeczę?
                        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                        Walt Whitman, Pieśń o sobie
                        • hello-kitty2 Re: Feminizm? 20.07.13, 12:50
                          zawle napisała:

                          Jednak prawo alim
                          > entacyjne działa inaczej. Do trzech lat wstecz. Nawet jeśli tata nie płaci 10 l
                          > at, składa do sądu wniosek u umorzenie 7 i już nie musi płacić. Wykonawstwo ali
                          > mentacyjne? Ściągalność niska.

                          Chodzi Ci jak nie ma z czego komornik sciagnac? Przeciez normalnie komornik wchodzi na pensje i alimenty sa potracane z wyplaty zanim trafi do pracownika. Czy chodzi Ci o alimenty, o ktore kobiety nie wystepuja latami, a potem zmieniaja zdanie i chca dzialania wstecz?
                          • zawle Re: Feminizm? 20.07.13, 13:53
                            hello-kitty2 napisała: > Chodzi Ci jak nie ma z czego komornik sciagnac? Przeciez normalnie komornik wch
                            > odzi na pensje i alimenty sa potracane z wyplaty zanim trafi do pracownika.

                            Większość panów ukrywa sój dochód, zarobki, miejsca gdzie pracuje. Zresztą, nie chce mi się o tym gadać. Wolałabym się skupić na tej części rozmów o feminizmie która dotyczy stosunku mężczyzn i części kobiet do tego ruchu.
                            --
                            Czy ja sobie przeczę?
                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                            • hello-kitty2 Re: Feminizm? 20.07.13, 21:48
                              zawle napisała:

                              > Większość panów ukrywa sój dochód, zarobki, miejsca gdzie pracuje. Zresztą, nie
                              > chce mi się o tym gadać.

                              Przy zarobkach na lewo pozostaje tylko przemoc, kiedys tak odzyskiwalam ostatnia wyplate. Ale od mafii lepiej trzymac sie z daleka.
          • kag73 Re: Feminizm? 19.07.13, 21:52
            "Bo według mnie, masakra jest od przedszkola, a przejawia się faworyzowaniem i naginaniem programu POD dziewczynki, za mało zajęc ruchowych, nie dostosowanie do temperamentu chłopców, dzieci mają BYĆ GRZECZNE.

            Kochana, program to jest "naginany", zeby paniom przedszolankom bylo najwygodniej. Nie ma jak to grzeczne dzieci i nabiegac sie nie trzeba i pilnowac tak bardzo nie trzeba, nikt se nic nie zlamie ani sie nie poodziera. One tez chca odwalic swoje 8 godzin i isc do domu.
    • brak.polskich.liter Re: Feminizm? 19.07.13, 17:34
      Bardzo mi sie podobalo to, co napisala kiedys Caitlin Moran. O tym, ze aby latwo i szybko przekonac sie o tym, czy jest sie feministka, nalezy odpowiedziec sobie na pytanie, czy chce sie decydowac o ksztalcie swojego zycia (tak/nie), a nastepnie wlozyc reke w swoje wlasne gacie i sprawdzic, czy znajduje sie tam cipa (tak/nie).

      Uzyskanie dwoch "tak" oznacza, ze jest sie feministka.

      Tylko tyle i az tyle.

      --
      "W iskier krzesaniu żywem
      materiał to rzecz główna.
      Trudno najtęższym krzesiwem
      iskry wydobyć z substancji miękkiej i podatnej" by Boy
    • gomory Re: Feminizm? 21.07.13, 09:40
      > Co dla Ciebie oznacza?

      Może będzie to mało "politically correct" ale co tam, przynajmniej szczerze. Feminizm oznacza dla mnie kobiety, które dzielę na dwie kategorie. Takie które wyruchałbym chętnie i niechętnie. Niczego nie ujmując żadnej z tych grup.
      Dlatego zawsze i absolutnie jestem za feminizmem!
      Żeby nie być gołosłownym - głosowałem raz na partię kobiet. Później nie mogłem bo w moim okręgu startowały z listy SLD. A tych to już się boję, bo oni chętnie zrobiliby ze mną to co ja z feministką. Tylko brutalniej.
      • zawle Re: Feminizm? 21.07.13, 10:05
        gomory napisał: Fe
        > minizm oznacza dla mnie kobiety, które dzielę na dwie kategorie. Takie które wy
        > ruchałbym chętnie i niechętnie.

        Jako feministka cenię samoświadomość i szczerość:))))))
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie
    • yoric Re: Feminizm? 21.07.13, 12:28
      Dla mnie oznacza babsko ze szponami zamiast paznokci i kłami zamiast zębów (zęby też ma, ale gdzie indziej).

      Mam też parę znajomych feministek, świetne babki, bardzo inteligentne (przyszłe profesorki), ale też bardzo otwarte światopoglądowo i nieagresywne. Tyle, że o znaczeniu słowa decyduje nie wyjątek, a centrum kategorii, a to jest takie, jak w pierwszym zdaniu. Coś jak Jesod, która gdzieś niedawno pisała, że większości facetów najchętniej obcięłaby jaja "rany zalewając topionym masłem" (może nie jest to dokładny cytat, ale oddaje głębszy sens).

      I to nie kwestia 'złej intepretacji', w końcu słowo nie leży opatentowane w urzędzie, tylko jest używane. I 'feminizm', przynajmniej jak dla mnie, ma właśnie taki 'pijar'.
      • rekreativa Re: Feminizm? 21.07.13, 12:36
        " I 'feminizm', przynajmniej jak dla mnie, ma właśnie taki 'pijar'. "

        O, to, to, "pijar" ma ch...wy.
        Szkoda tylko, że większość ludzi wiedząc o tym wciąż opiera swój osąd feminizmu na jego pijarze, a nie na treści właściwej, którą jest równouprawnienie (tak w dużym skrócie).
        --
        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
        • yoric Re: Feminizm? 21.07.13, 17:07
          Ale właśnie piszę, że wcale nie jest oczywiste, że tam jest jakaś 'właściwa' treść. I że to te feministki 'nietoczące piany' są właścicielkami słowa - bo o ile ktokolwiek jest, to będą to raczej te toczące. PR skądś się bierze. Dla mnie podobnym przykładem jest PUA - ja mogę pisać o jego pozytywnych stronach, ale jako całość ten ruch jest nie do obrony.
          Wychodzi na to, że postepowe kobiety powinny sobie znaleźć nowe słowo i uważać tyleż na wroga zewnętrznego, co na ekstremę we własnych szeregach, z którą łatwo sympatyzować (tj. feministkom łatwo), ale która na dłuższą metę robi im krecią robotę.
          • rekreativa Re: Feminizm? 21.07.13, 17:36
            Ja uważam, że jako całość feminizm jest do obrony.
            A ekstrema należy zwalczać, tylko że jest to dość ograniczona możliwość. Bo jaki np. ja mam wpływ na to, co w TV pokazują? Pokazują rzeczy skrajne, żeby gawiedź się nie nudziła. Więc jest w TV najgrubszy człowiek świata, jest wypadek lotniczy z 200 trupami i jest stereotypowa baba z brodą, plująca jadem na męski ród czyli feministka.

            --
            Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
            • zawle Re: Feminizm? 21.07.13, 17:58
              A skąd odżegnywanie się od poglądów feministycznych przez kobiety?
              --
              Czy ja sobie przeczę?
              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
              Walt Whitman, Pieśń o sobie
              • rekreativa Re: Feminizm? 21.07.13, 22:20
                A kto się odżegnuje?

                --
                Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
      • jesod Re: Feminizm? 21.07.13, 13:12
        yoric napisał:
        > Coś jak Jesod, która gdzieś niedawno pisała, że większości
        > facetów najchętniej obcięłaby jaja "rany zalewając topionym masłem" (może nie
        > jest to dokładny cytat, ale oddaje głębszy sens).

        To jest kłamstwo i stanowczo protestuję przeciw właśnie takiej, wypaczonej, interpretacji tego, co tutaj kiedykolwiek napisałam.
        Natomiast, że jesod jest postrzegana na tym forum jako samo zło to dla mnie naprawdę nic nowego.
        • zawle Re: Feminizm? 21.07.13, 15:40
          jesod napisała: że jesod jest postrzegana na tym forum jako samo zło to dla mnie nap
          > rawdę nic nowego.

          nie, nie...jesod jest postrzegana przeze mnie jako samo dobro .. W jego niestrawnej postaci.
          --
          Czy ja sobie przeczę?
          Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
          ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
          Walt Whitman, Pieśń o sobie
          • jesod Nie, nie 21.07.13, 18:05
            zawle napisała:
            > nie, nie...jesod jest postrzegana przeze mnie jako samo dobro .. W jego niestra
            > wnej postaci.

            No i... ? Po co mi to piszesz?
            • zawle Re: Nie, nie 21.07.13, 18:08
              Dementuję.
              --
              Czy ja sobie przeczę?
              Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
              ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
              Walt Whitman, Pieśń o sobie
        • yoric Re: Feminizm? 21.07.13, 16:50
          Tak, przynaję się - to dość luźna interpretacja Twojego wpisu z 18.07, 12:30 z "Dziura - kochanka idealna". Luźna, ale nie całkowicie odjechana - inspirowałem się faktem, z jaką autentyczną, 'systemową' wręcz niechęcią piszesz o płci męskiej, a przede wszystkim - tym jak osoba agresywna (TBiS) zostaje na bazie tej negatywnej cechy sklasyfikowana jako mężczyzna.
          Idealnie po liniach "samiec - twój wróg". I z tym właśnie kojarzy mi się feminizm.
          • jesod Tak przyznaję 21.07.13, 18:21
            yoric napisał:
            > Tak, przynaję się - to dość luźna interpretacja Twojego wpisu z 18.07, 12:30 z
            > "Dziura - kochanka idealna".

            Skoro to Twoja luźna interpretacja to na jej podstawie postawiłeś mi dosyć poważne zarzuty.

            yoric napisał:
            > Luźna, ale nie całkowicie odjechana - inspirowałem się faktem, z jaką autentyczną,
            > 'systemową' wręcz niechęcią piszesz o płci męskiej,

            A czy przypadkiem nie jest to tylko i wyłącznie Twoja interpretacja, z której rodzi się właśnie taka, a nie inna, inspiracja?
            Skąd w takim razie u Ciebie nastawienie na taki odbiór?

            yoric napisał:
            > Idealnie po liniach "samiec - twój wróg". I z tym właśnie kojarzy mi się femini
            > zm.

            Zapomniałeś doprecyzować, że tak również oceniasz mój feminizm.
            Tak, więc... jesod jest przykładem i wzorem klasycznej, znienawidzonej feministki, będącej upiorem dla płci męskiej, aktywnej na tym forum. Reszta zachowań jest już tylko reakcją z ich strony, zresztą usprawiedliwioną i... rozgrzeszoną.
            Wszak kobieta jest narzędziem Szatana. Czyż nie tak?
            • yoric Re: Tak przyznaję 21.07.13, 19:45
              Daj spokój, przecież napisałaś otwartym tekstem: wy faceci jesteście źli. Przynajmniej tu na Forum.
              I dalej było równanie: TBiS (która faktycznie ma ze swoją agresją pewien problem) jest zła = pewnie jest facetem. Co jest o tyle ciekawe, że zarzutem nie jest fałszywa tożsamość, tylko bycie facetem. Oskarżenie dotyczy nie podszywania się, tylko przynależności płciowej, a ta identyfikowana jest na podstawie agresji - inkryminującej cechy rodzaju męskiego.
              • jesod Dam spokój 21.07.13, 23:09
                yoric napisał:
                > Daj spokój, przecież napisałaś otwartym tekstem: wy faceci jesteście źli. Przyn
                > ajmniej tu na Forum.

                O czym chcesz mnie przekonać i czego ode mnie oczekujesz? Napisałam to, co czuję wobec tego co obserwowałam na tym forum już od dłuższego czasu.
                Uważasz, że z drugiej strony jest wszystko OK i tylko ze mną jest coś nie tak? Czy też świadomie dążysz do przekonania o tym innych, ewentualnych czytelników?

                yoric napisał:
                > I dalej było równanie: TBiS (która faktycznie ma ze swoją agresją pewien proble
                > m) jest zła = pewnie jest facetem.

                Bo na pewno jest facetem, ale to Ty połączyłeś tendencyjnie z płcią element zła, jako obsesyjną reakcję wobec mężczyzn z mojej strony. To jest manipulacja. Po prostu odwracasz sens sytuacji i przenosisz punkt ciężkości mojej reakcji na płeć.

                Ale, to już nie jest tak istotne w tej sprawie, ponieważ ja nie zamierzam dalej się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. Dać spokój jedno z rozsądnych rozwiązań.
                Natomiast dosyć zastanawiające wydaje się dlaczego tak łatwo i łagodnie traktujecie TBiS ( i parę innych bytów) uważając, że więcej mu (im) wolno niż innym.
                To jest tolerancja z jednej strony - wybiórcza. Natomiast ci co się bronią muszą zginąć, za milczącym przyzwoleniem pozostałej reszty, która w obronie istniejącego układu dołoży jeszcze od siebie.
                Stawiacie na folklor agresji, jako coś bardziej medialnego?
                  • jesod Re: Dam spokój 21.07.13, 23:44
                    rafill napisał:
                    > O, Jesod, a ja jestem facetem ? :)
                    > A może mam jeszcze jakieś konta na forum ? Czy to ciuciubabka czy coś poważniej
                    > szego ?

                    W jakim celu zadałeś mi te trzy pytania?
                      • jesod Re: Dam spokój 22.07.13, 10:04
                        rafill napisał:
                        > jesod napisała:
                        >
                        > > W jakim celu zadałeś mi te trzy pytania?
                        >
                        > Jeśli odpowiesz na moje, ja odpowiem na Twoje :)

                        W istocie rzeczy Ciebie wcale nie interesuje odpowiedź na zadane wcześniej pytania.
                        A to już staje się, samo przez się, wymowną i wystarczającą odpowiedzią. :)
                • yoric Re: Dam spokój 22.07.13, 10:05
                  > ja nie zamierzam dalej się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem

                  ale inni niech się tłumaczą, że nie są (mężczyzną) :).

                  Faktycznie dostrzegam wiele agresji na Forum; problem w tym, że zdecydowana większość pochodzi od kobiet (nic dziwnego, bo też jest ich tu więcej). Co zdaje się kłócić z Twoją wizją świata (forumowego), chyba że agresywną kobietę nazwać facetem, wtedy wszystko się zgadza. Ale też wiele mówi o autorce takeigo zabiegu myślowego.
                  • jesod Re: Dam spokój 22.07.13, 10:18
                    yoric napisał:
                    > > ja nie zamierzam dalej się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem
                    >
                    > ale inni niech się tłumaczą, że nie są (mężczyzną) :).

                    Czy uważasz, że właśnie tego oczekiwałam?

                    yoric napisał:
                    > Faktycznie dostrzegam wiele agresji na Forum; problem w tym, że zdecydowana wię
                    > kszość pochodzi od kobiet (nic dziwnego, bo też jest ich tu więcej). Co zdaje s
                    > ię kłócić z Twoją wizją świata (forumowego), chyba że agresywną kobietę nazwać
                    > facetem, wtedy wszystko się zgadza. Ale też wiele mówi o autorce takeigo zabieg
                    > u myślowego.

                    Przeanalizuj dokładnie to, co napisałeś.
                    Twoje reakcje, wnioski i podsumowania nie różnią się niczym od pozostałych bytów wypowiadających się w sprawie. Cóż za jednomyślność. :)
                    Ja jednak nie zamierzam zmieniać Twoich przekonań... Jest to bezcelowe.
                    Powodzenia.
                  • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 10:20
                    > Faktycznie dostrzegam wiele agresji na Forum; problem w tym, że zdecydowana wię
                    > kszość pochodzi od kobiet (nic dziwnego, bo też jest ich tu więcej). Co zdaje s
                    > ię kłócić z Twoją wizją świata (forumowego), chyba że agresywną kobietę nazwać
                    > facetem, wtedy wszystko się zgadza. Ale też wiele mówi o autorce takeigo zabieg
                    > u myślowego.

                    Hmm, moze wynika to z faktu, ze Bitch czesto zdarza sie pisac "Wy kobiety...", tak jakby ona sama nia nie byla:))
                    Pomijam fakt agresji/chamstwa/braku kultury dyskusji, ktory stal sie znakiem rozpoznawczym internetu, nie tylko na forach, "nasze" forum jest, powiedzialbym, w miare przyzwoite. W realu ludzie nigdy nie odwazyli by sie do tego stopnia obrzucac blotem innej osoby(nie bliskiej im osoby, bo bliskich pomijam). Ta, sa plusy i minusy dostepnosci do netu i obcowania w wirtualnym swiecie.
                    • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 22.07.13, 10:52
                      kag73 napisała:


                      >
                      > Hmm, moze wynika to z faktu, ze Bitch czesto zdarza sie pisac "Wy kobiety...",
                      > tak jakby ona sama nia nie byla:))
                      > Pomijam fakt agresji/chamstwa/braku kultury dyskusji, ktory stal sie znakiem ro
                      > zpoznawczym internetu, nie tylko na forach, "nasze" forum jest, powiedzialbym,
                      > w miare przyzwoite. W realu ludzie nigdy nie odwazyli by sie do tego stopnia ob
                      > rzucac blotem innej osoby(nie bliskiej im osoby, bo bliskich pomijam). Ta, sa p
                      > lusy i minusy dostepnosci do netu i obcowania w wirtualnym swiecie.

                      Słuchajcie ja się za autentyczne powątpiewanie czy jestem kobietą nie obrażam bynajmniej. Nie obrażam sie też za kpiące, ale normalne chyba że reaguję gdy ktoś mnie zaczepia. Przykro mi że nie jestem milczącą owieczką ale nie jestem i jeśli to przekreśla moją kobiecość w oczach niektórych no jakoś przeżyję..;) Zaczepiałam zawle bo mnie irytowała przyznaję. Przez jakiś czas irytowała mnie też hello-kitty. Obu wyjaśniłam o co mi chodzi.
                      Nie widzę też żebym kogoś obrzucała błotem bardziej niż w realu, może tutaj brakuje mojego wrodzonego uroku osobistego przy przykrych uwagach;) i to nie osładza ich wymowy.
                      Jeśli chodzi o cenzurę czy narzucanie komuś jakiejś formy - to myślę o tym w kategoriach systemu totalitarnego - to jest dopiero pieprzony absurd. Ponieważ nie wszyscy są dobrzy w manipulowaniu, obłudzie i kłamstwie - nic dziwnego że ludzie niemoralni, którzy w tym gustują optują aby innym, bardziej bezpośrednim zamknąć usta:). Byłaby to taka sama dyskryminacja, zwłaszcza wobec mężczyzn którzy w manipulacjach czują się często zagubieni.
                      Co do hejterstwa to nie ma dowodów na to że osoba która narzeka jest nieszczera lub cyniczna. Dopóki nie ma na to dowodów to nie rozumiem czemu ją banować.
                      Jeśli ktoś wystawia się na publiczny osąd w internecie, to ponosi konsekwencje, normalna kolej rzeczy. Dążenie do tego żeby jedno środowisko było "lepsiejsze" od drugiego, to ma być na jakich wybiórczych zasadach? Wedle czyich kryteriów? Brakuje wam zdolności definiowania tych subtelności a chcecie tworzyć apartheid?



                      --
                      Freedom's just another word for nothing left to lose
                      Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                      • zyg_zyg_zyg Re: Dam spokój 22.07.13, 11:09
                        Ponieważ ni
                        > e wszyscy są dobrzy w manipulowaniu, obłudzie i kłamstwie - nic dziwnego że lud
                        > zie niemoralni, którzy w tym gustują optują aby innym, bardziej bezpośrednim za
                        > mknąć usta:). Byłaby to taka sama dyskryminacja, zwłaszcza wobec mężczyzn którz
                        > y w manipulacjach czują się często zagubieni.

                        Ja na tym forum widzę co najmniej paru mężczyzn, którzy sobie świetnie z tym radzą - lepiej niż co poniektóre babki :-)
                        A jeśli o agresję chodzi, to zdecydowanie wolę tę bezpośrednią i jawną, od tej zawoalowanej pseudokulturą i pseudoopanowaniem. Choć generalnie wolę jej unikać.
                        • rekreativa Re: Dam spokój 22.07.13, 11:25
                          Ale zaraz, postulujecie, żebyśmy na tym forum się wzajemnie bez krępacji obrzucali błotem i prawili sobie "uprzejmości" w rodzaju: "pierdolisz bzdury, złamasie/ głupia flądro"?
                          Ponieważ trzymanie się pewnych reguł kultury to obłuda?
                          --
                          Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                          • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 11:38
                            rekreativa napisała:

                            > Ale zaraz, postulujecie, żebyśmy na tym forum się wzajemnie bez krępacji obrzuc
                            > ali błotem i prawili sobie "uprzejmości" w rodzaju: "pierdolisz bzdury, złamasi
                            > e/ głupia flądro"?
                            > Ponieważ trzymanie się pewnych reguł kultury to obłuda?

                            Ja tego nigdzie nie napisalam. Przeciwnie, uwazam, ze sa pewne reguly i jezeli ludzie sie ich trzymaja przyjemniej obcowac z nimi. Ktos moze sie z moim zdaniem nie zgadzac, moze to napisac, ale wazne w jakim tonie. I uwazam za smutne, ze w internecie, bo anomimowo i nie twarza w twarz mozna pozwalac sobie na chamstwo i inne nieuprzejmosci
                            • rekreativa Re: Dam spokój 22.07.13, 11:42
                              Odnosiłam się głównie do tego, co bitch napisała.
                              --
                              Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                            • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 22.07.13, 11:58
                              kag73 napisała:

                              > rekreativa napisała:
                              >
                              > > Ale zaraz, postulujecie, żebyśmy na tym forum się wzajemnie bez krępacji
                              > obrzuc
                              > > ali błotem i prawili sobie "uprzejmości" w rodzaju: "pierdolisz bzdury, z
                              > łamasi
                              > > e/ głupia flądro"?
                              > > Ponieważ trzymanie się pewnych reguł kultury to obłuda?
                              >
                              > Ja tego nigdzie nie napisalam. Przeciwnie, uwazam, ze sa pewne reguly i jezeli
                              > ludzie sie ich trzymaja przyjemniej obcowac z nimi. Ktos moze sie z moim zdanie
                              > m nie zgadzac, moze to napisac, ale wazne w jakim tonie. I uwazam za smutne, ze
                              > w internecie, bo anomimowo i nie twarza w twarz mozna pozwalac sobie na chamst
                              > wo i inne nieuprzejmosci

                              Właśnie sęk w tym że słowo-wytrych "chamstwo" może dla każdego oznaczać co innego. Dla mnie na przykład chamstwem jest że piszesz o mnie w trzeciej osobie, w rozmowie z innymi a na moje posty nie odpowiadasz, choć widzisz (bo masz oczy) że uczestniczę w rozmowie - to jest dla mnie chamstwem dużo większym niż nazwanie cię przeze mnie głupią bo mogę podejrzewać że rozmyślnie mnie ignorujesz. Itd. Choć dla rekreativy, chamstwem są konkretne epitety i określenia, dla mnie chamstwem brak bezpośredniości i obłuda - to jednak my wszyscy mamy swoje preferencje, nieprawdaż?
                              Ty konkretne zachowanie nazwiesz chamstwem, zawle określoną osobę nazwie wariatem. Ja nazwę wariatem kogo innego. To wszystko jest dalece subiektywne i nie ma arbitra który osądzi czyja opinia jest bardziej obiektywna, cywilizowana i kto tu jest hrabiną a kto plebsem:). Można myśleć że liczy się zdanie większości ale nie wszyscy się garną do głosowania.


                              --
                              Freedom's just another word for nothing left to lose
                              Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                              • zawle Re: Dam spokój 22.07.13, 12:02
                                that.bitch.is.sick napisała: > Ty konkretne zachowanie nazwiesz chamstwem, zawle określoną osobę nazwie wariat
                                > em. Ja nazwę wariatem kogo innego. To wszystko jest dalece subiektywne i nie ma
                                > arbitra który osądzi czyja opinia jest bardziej obiektywna, cywilizowana i kto
                                > tu jest hrabiną a kto plebsem:). Można myśleć że liczy się zdanie większości a
                                > le nie wszyscy się garną do głosowania.

                                Święte słowa. Wolę bezpośrednie komunikaty...wiem ze są do mnie skierowane i dają mi prawo się ustosunkować.
                                --
                                Czy ja sobie przeczę?
                                Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                Walt Whitman, Pieśń o sobie
                              • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 12:13
                                that.bitch.is.sick napisała:
                                > Właśnie sęk w tym że słowo-wytrych "chamstwo" może dla każdego oznaczać co inne
                                > go. Dla mnie na przykład chamstwem jest że piszesz o mnie w trzeciej osobie, w
                                > rozmowie z innymi a na moje posty nie odpowiadasz, choć widzisz (bo masz oczy)
                                > że uczestniczę w rozmowie - to jest dla mnie chamstwem dużo większym niż nazwan
                                > ie cię przeze mnie głupią bo mogę podejrzewać że rozmyślnie mnie ignorujesz. It
                                > d. Choć dla rekreativy, chamstwem są konkretne epitety i określenia, dla mnie c
                                > hamstwem brak bezpośredniości i obłuda - to jednak my wszyscy mamy swoje prefer
                                > encje, nieprawdaż?
                                > Ty konkretne zachowanie nazwiesz chamstwem, zawle określoną osobę nazwie wariat
                                > em. Ja nazwę wariatem kogo innego. To wszystko jest dalece subiektywne i nie ma
                                > arbitra który osądzi czyja opinia jest bardziej obiektywna, cywilizowana i kto
                                > tu jest hrabiną a kto plebsem:). Można myśleć że liczy się zdanie większości a
                                > le nie wszyscy się garną do głosowania.

                                Ty to do mnie napisalas? Jezeli tak to sie do tego odniose, bo pod cytatem z mojego posta.
                                Oczywiscie, ze w rozmowie o Tobie z innymi pisze o Tobie w trzeciej osobie jak by inaczej.
                                Co do "pomijania" Twoich postow...nie jestem zobowiazana komentowac wszystkich postow, wszystkich piszacych tutaj ludzi. I tego nie robie, jezeli nie mam nic do powiedzenia ani do skomentowania, albo jak nie mam czasu/ochoty zaglebiac sie w jakis temat. Nie wymagam tez od wszystkich, zeby komentowali/odpowiadali na moje posty.
                                Bezposredniosc jak najbardziej mi nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, co nie zmienia faktu, ze mozna byc bezposrednim na rozne sposoby, dobor slow dosc istotny. W klotniach tez unikam obrazania ludzi, staram sie odnosic do tematu a nie do cech konkretnej osoby.
                                Obludy tez nie lubie.
                                >
                                >
                                • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 12:39
                                  Nawiasem mowiac, Bitch, nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek nazwala Twoje zachowanie chamskim. Pisalam o ogolnej specyfice forum i internetu.
                                  Poza tym kiedy pisalam o Tobie w trzeciej osobie nie bylo Cie na forum, odpowiadalam na post yorica.
                                  Winni sie tlumcza, ale nie lubie niejasnosci a jeszcze bardziej nie lubie jak mi ktos dziecko w brzuch wmawia.
                                  Twoich postow nie pomijalam/nie pomijam z premedytacja, nawet w rozmowie w realu z paroma osobami na raz, nie zawsze odnosze sie do kazdej wypowiedzi, kazdej osoby, zwlaszcza jezeli nie mam nic do pwiedzenia a czasem, zeby nie powiedziec czegos czego za chwile moge pozalowac. Miej to za oblude, ale slowa sa jak strzaly, jezeli raz wystrzelisz, nie mozesz zabrac ich z powrotem. Czasem milczenie jest zlotem:) Obluda jest mowienie tego czego sie tak naprawde nie mysli i do tego mowienie jednego a robienie czegos zupelnie innego. Dobra koniec wywodow na dzis, z mojej strony.
                                  • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 22.07.13, 13:06
                                    kag73 napisała:

                                    > Nawiasem mowiac, Bitch, nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek nazwala Twoje
                                    > zachowanie chamskim. Pisalam o ogolnej specyfice forum i internetu.
                                    > Poza tym kiedy pisalam o Tobie w trzeciej osobie nie bylo Cie na forum, odpowia
                                    > dalam na post yorica.
                                    > Winni sie tlumcza, ale nie lubie niejasnosci a jeszcze bardziej nie lubie jak m
                                    > i ktos dziecko w brzuch wmawia.
                                    > Twoich postow nie pomijalam/nie pomijam z premedytacja, nawet w rozmowie w real
                                    > u z paroma osobami na raz, nie zawsze odnosze sie do kazdej wypowiedzi, kazdej
                                    > osoby, zwlaszcza jezeli nie mam nic do pwiedzenia a czasem, zeby nie powiedziec
                                    > czegos czego za chwile moge pozalowac. Miej to za oblude, ale slowa sa jak str
                                    > zaly, jezeli raz wystrzelisz, nie mozesz zabrac ich z powrotem. Czasem milczeni
                                    > e jest zlotem:) Obluda jest mowienie tego czego sie tak naprawde nie mysli i do
                                    > tego mowienie jednego a robienie czegos zupelnie innego. Dobra koniec wywodow
                                    > na dzis, z mojej strony.

                                    No ja mam tak samo, czasami nie odpowiadam bo mi ręce opadają a nie dlatego że nie mam nic do dodania. Albo z szacunku do forum, żeby nie zaśmiecać dyskusją o maryniej dupie.
                                    Innym razem pokłócę się bo akurat trafię na coś i mam chęć tego nie przepuścić, pełna dowolność. Mocno przykre jest ustawiczne obmawianie Bitch podczas gdy bitch obok.
                                    Być może zarzucenie tego tobie jest najmniej uzasadnione, bo ty jesteś dość bezpośrednią osobą, ale uczestniczyłaś tym razem w takim procederze uprzedmiotawiająco-wykluczającym. Może prowodyrami są bardziej podstępne koleżanki zawle, jesod i inne postaci co mają MONOPOL na kulturę i normalność:). Napisałam do Ciebie, bo zawsze Cię czytam i chciałam podać to zachowanie jako przykład chamstwa które stosują osoby które się mają za oświecone "wyższym poziomem" o którym pisał protein spill.




                                    --
                                    Freedom's just another word for nothing left to lose
                                    Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                                    • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 15:43
                                      that.bitch.is.sick napisała:
                                      "Napisałam do Ciebie, bo zawsze Cię czytam i chciałam podać to zachowanie jako przykład chamstwa które stosują osoby które się mają za oświecone "wyższym poziomem" o którym pisał protein spill."

                                      Aha i ta osoba, ktora sie ma "za oswiecona "wyzszym poziomem" jestem ja? Noo, ja nawet nie wiem co mialby ten "wyzszy poziom" oswiecenia oznaczac...Dobre!
                                      • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 22.07.13, 15:48
                                        kag73 napisała:


                                        >
                                        > Aha i ta osoba, ktora sie ma "za oswiecona "wyzszym poziomem" jestem ja? Noo, j
                                        > a nawet nie wiem co mialby ten "wyzszy poziom" oswiecenia oznaczac...Dobre!

                                        Czyli piszesz o regułach i chamstwie o którym nie wiesz? Fakt, każdy teraz pisze o chamstwie w internecie. Do głowy mi nie przyszło że piszą ale nie mają koncepcji na temat tego co potępiają. Czy mają?

                                        kag73 napisała:
                                        "Przeciwnie, uwazam, ze sa pewne reguly i jezeli ludzie sie ich trzymaja przyjemniej obcowac z nimi. Ktos moze sie z moim zdaniem nie zgadzac, moze to napisac, ale wazne w jakim tonie. I uwazam za smutne, ze w internecie, bo anomimowo i nie twarza w twarz mozna pozwalac sobie na chamstwo i inne nieuprzejmosci"


                                        --
                                        Freedom's just another word for nothing left to lose
                                        Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                                        • kag73 Re: Dam spokój 22.07.13, 17:11
                                          > Czyli piszesz o regułach i chamstwie o którym nie wiesz? Fakt, każdy teraz pisz
                                          > e o chamstwie w internecie. Do głowy mi nie przyszło że piszą ale nie mają konc
                                          > epcji na temat tego co potępiają. Czy mają?

                                          Ach, o to chodzi. Nie sadzilam , ze trzeba sie miec "za oswiecona wyzszym poziomem", zeby wiedziec jak sie zachowywac i "rozmawiac" z ludzmi. Pozwole sobie stwierdzic, ze nawet dzieci w szkole sredniej(niektore juz w podstawowce) to wiedza(jezeli nie sa szczegolnie zaniedbane przez rodzicow i wychowawcow).
                                          Na nastepnym juz dzis marginesie dodam, ze sama osobiscie nigdy nie podejrzewalam, ze jestes facetem.
                                          • zawle Re: Dam spokój 22.07.13, 18:04
                                            A ja się pogubiłam w tej całej rozmowie. Zaczyna się robić absurdalna.
                                            --
                                            Czy ja sobie przeczę?
                                            Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                                            ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                                            Walt Whitman, Pieśń o sobie
                  • rekreativa Re: Dam spokój 22.07.13, 10:22
                    Czy tu zawsze tak było?
                    W sensie, że w każdym niemal wątku ktoś komuś skacze do oczu i szarpie za kudły? I z obu stron zaczyna się wyzywanie od agresywnych wariatek?
                    Bo nie obserwuję , szczerze mówiąc, czegoś podobnego na innych forach.

                    (szczególnie mnie zastanawia ta nagonka na jesod, która się wyraźnie ostatnio nasiliła. Laska już nie może pierdnąć, żeby ktoś się nie przypieprzył).
                    --
                    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                    • yoric Re: Dam spokój 22.07.13, 10:45
                      Zawsze. I raczej przychylam się do opinii Kag, że to nie nasza specyfika, ale ogólnointernetowa, a my raczej wyróżniamy się na plus.

                      Ogólnie wygląda to tak, że wątek sam z siebie nie ma raczej paliwa, żeby pójść powyżej setki. Dopiero osobiste wymiany (flirty lub, co częsciej, sprzeczki) napędzają go powyżej tej bariery. A co do nagonki, no cóż, uderz w stół...
                      • rekreativa Re: Dam spokój 22.07.13, 10:55
                        No właśnie miałam wrażenie, że się wyróżniacie na plus, bo mogłam tu poczytać naprawdę fajne, rzeczowe dyskusje.
                        Ale ostatnio jest tego znacznie mniej , na korzyść, niestety, osobistych przepychanek, które mogą zainteresować co najwyżej ich uczestników.
                        Żałuję, bo stali bywalcy tego forum naprawdę mają wystarczający potencjał intelektualny, by się od ogólnointernetowych gównianych trendów trzymać z daleka.
                        --
                        Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                        • yoric Re: Dam spokój 22.07.13, 13:06
                          Bywalcy to już w dużej części pouciekali - mało kto ma cierpliwość na tao, horoskopy oraz dyskusje karczemne.

                          Ja bym to jednak ujął inaczej - polemika 'na napięciu' jest potrzebna, bo kiedy ludzie się zgadzają, wątek kończy się na 10 nudnawych wpisach. Problemem jest poziom tej polemiki i jej tematyka. Ale tu łatwo wskazać te parę 'nicków', od których zwykle się zaczyna.
                          • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 22.07.13, 13:11
                            yoric napisał:

                            >
                            >
                            > Ja bym to jednak ujął inaczej - polemika 'na napięciu' jest potrzebna, bo kiedy
                            > ludzie się zgadzają, wątek kończy się na 10 nudnawych wpisach. Problemem jest
                            > poziom tej polemiki i jej tematyka. Ale tu łatwo wskazać te parę 'nicków', od k
                            > tórych zwykle się zaczyna.

                            Tak yoric, szczególnie twoje polemiki z mujer bonitą można było do tej pory wskazać:), jako offtopowe pyskówki nie na temat. Ale od pewnego momentu stałeś bardzo święty.
                            Każdemu się zdaje że za jego bytności to forum było na poziomie szalenie wysokim - ciekawy mechanizm.


                            --
                            Freedom's just another word for nothing left to lose
                            Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                            • yoric Re: Dam spokój 22.07.13, 13:59
                              Tak, Mujer też jest 'krótkiej liście' i to w czołówce, o czym niżej.
                              A mnie z pewnością można zarzucić więcej, niż dyskusje z tą konkretną osobą - do baranków nie należę, umiem obronić swoje zdanie, czasem ostrzej co do formy. Ale ogólnie plasuję się pewnie gdzieś w środku stawki. Pewnie wyżej pod względem agresji od większości dziewczyn, Gomory'ego (wchodzącego czasem w rolę superarbitra ponad podziałami), czy Urqu (który poglądy ma bardzo wyraziste i broni ich, ale przy tym nie kąsa). Ale na równi z cenioną tu Andzią, która potrafi przywalić, a niżej od również darzonego estymą Kawi. No i przynajmniej moim skromnym zdaniem bez porównania z agresorami typu Sisi Kecz.

                              IMO najlepszym testem jest proporacja wypowiedzi, w których dokłada się komuś personalnie względem reszty wpisów. Parę osób wyróżnia się wyjątkowo wysokim współczynnikiem (szczególnym przypadkiem jest Mujer, ponieważ nie można dzielić przez zero :)).
                              Zaryzykuję podwyższenie mojego i wskażę personalnie na Ciebie :).

                              Pozdrawiam
                              • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 23.07.13, 11:15
                                yoric napisał:

                                > Tak, Mujer też jest 'krótkiej liście' i to w czołówce, o czym niżej.
                                > A mnie z pewnością można zarzucić więcej, niż dyskusje z tą konkretną osobą - d
                                > o baranków nie należę, umiem obronić swoje zdanie, czasem ostrzej co do formy.
                                > Ale ogólnie plasuję się pewnie gdzieś w środku stawki. Pewnie wyżej pod względe
                                > m agresji od większości dziewczyn, Gomory'ego (wchodzącego czasem w rolę supera
                                > rbitra ponad podziałami), czy Urqu (który poglądy ma bardzo wyraziste i broni i
                                > ch, ale przy tym nie kąsa). Ale na równi z cenioną tu Andzią, która potrafi prz
                                > ywalić, a niżej od również darzonego estymą Kawi. No i przynajmniej moim skromn
                                > ym zdaniem bez porównania z agresorami typu Sisi Kecz.
                                >
                                Jesteś manipulantem, ponieważ zajmowaliśmy się tobą a nie obgadywaniem wszystkich innych nicków na forum żeby rozmyć ten problem i go zaciemnić. Otóż twierdzę Ty byłeś bardziej agresywny za bytności tu mujer, a także twierdzę że miałeś z tym nickiem wyraźny problem.
                                Jeśli agresja jest proporcjonalna do poziomu frustracji, czy negatywnych doświadczeń to wówczas zgoda na problemy, jednak dowodów na to brak i agresja objawiajaca się w skromnej formie na forum(przesada pojęciowa), może być metodycznym działaniem, czy wynikiem burzliwej emocjonalności jak w przypadku sisi kecz.
                                Nawet abstrahując od tego, agresja pozostaje agresją, jej poziom zmienia się u danych osób w czasie, w zależności od okoliczności co najmniej


                                > IMO najlepszym testem jest proporacja wypowiedzi, w których dokłada się komuś p
                                > ersonalnie względem reszty wpisów. Parę osób wyróżnia się wyjątkowo wysokim wsp
                                > ółczynnikiem (szczególnym przypadkiem jest Mujer, ponieważ nie można dzielić pr
                                > zez zero :)).
                                > Zaryzykuję podwyższenie mojego i wskażę personalnie na Ciebie :).

                                Pozostaje subiektywnja ocena tego co yoric uważa za agresję i problemy emocjonalne - to wymaga definicji na którą wszyscy się zgadzamy, stworzenie wskaźnika prowokacji względem potencjalnego agresora, a także rozważenie amplitudy poziomu agresji u poszczególnych nicków w czasie. Wtedy będzie sprawiedliwie, a tak to nadal tylko subiektywna opinia yorica.
                                Zresztą opisowo to też ładniej wychodzi. Skoro u takiej mujer poziom agresji jest stały w czasie i bez względu na okoliczności, a u innych osób wykazuje dużą zmienność pod wpływem pojawiania się i znikania na forum pewnych nicków, czy też jest reakcją na prowokacje to nie możemy tej osoby mierzyć jedną miarką.


                                >
                                > Pozdrawiam


                                --
                                Freedom's just another word for nothing left to lose
                                Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                                • yoric Re: Dam spokój 23.07.13, 14:35
                                  Cały wywód jest dość skomplikowany i nie wiem gdzie zmierza, więc pozwól, że zamiast liczyć różne średnie odchylenie standardowe udzielę prostej odpowiedzi.

                                  Najpierw co do mnie: jeśli mnie ktoś zaczepia, to się nie chowam pod stół, tylko oddaję -- a że czasem wyjdzie z tego ostrzejszy klaps...

                                  Teraz co do reszty: jest na to dziecinnie prosty test. Wpisujesz nicka w wyszukiwarkę i sprawdzasz (powiedzmy z 10 wpisów z różnych forów, w róznym czasie). To bardzo prosty i bardzo szybki sprawdzian i naprawdę widać jak na dłoni, czy ktoś jest na Forum żeby coś powiedzieć, czy żeby się kłócić. Jeśli to drugie, ja nie wnikam, czy to metodyczna strategia, czy efekt 'rozbuchanej emocjonalności' - ustalam sobie opinię, a z czasem, w skrajnych przypadkach, wygaszam taką osobę.
                                  • that.bitch.is.sick Re: Dam spokój 24.07.13, 01:24
                                    yoric napisał:

                                    >
                                    > Teraz co do reszty: jest na to dziecinnie prosty test. Wpisujesz nicka w wyszuk
                                    > iwarkę i sprawdzasz (powiedzmy z 10 wpisów z różnych forów, w róznym czasie). T
                                    > o bardzo prosty i bardzo szybki sprawdzian i naprawdę widać jak na dłoni, czy k
                                    > toś jest na Forum żeby coś powiedzieć, czy żeby się kłócić. Jeśli to drugie, ja
                                    > nie wnikam, czy to metodyczna strategia, czy efekt 'rozbuchanej emocjonalności
                                    > ' - ustalam sobie opinię, a z czasem, w skrajnych przypadkach, wygaszam taką os
                                    > obę.

                                    Ta pozostaje jeszcze kwestia stawiania przez Ciebie twoich subiektywnych opinii jako oczywistości. Czy widać jak na dłoni, czy ty widzisz jak na dłoni agresję bo nie jest zgodna z twoją wizją poprawności.. A wywód zmierza prosto w twoje zarzuty pod moim adresem. Otóż skoro przyjmiemy twoją definicję agresora - czyli osoby która jest na forum żeby się pokłócić i nic nie powiedzieć i potem ją odniesiemy do twoich zarzutów do mnie to mam prośbę przemyśl jeszcze raz swój subiektywny odbiór rzeczywistości i spójność opinii, jako że sam wielokrotnie moim opiniom na tym forum przytakiwałeś, a moje merytoryczne wypowiedzi są dostępne w wyszukiwarce dla każdego.

                                    --
                                    Freedom's just another word for nothing left to lose
                                    Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
              • that.bitch.is.sick czy mogę uczestniczyć w dyskusji o bitch?;) 22.07.13, 13:21
                yoric napisał:

                > Daj spokój, przecież napisałaś otwartym tekstem: wy faceci jesteście źli. Przyn
                > ajmniej tu na Forum.
                > I dalej było równanie: TBiS (która faktycznie ma ze swoją agresją pewien proble
                > m) jest zła = pewnie jest facetem. Co jest o tyle ciekawe, że zarzutem nie jest
                > fałszywa tożsamość, tylko bycie facetem. Oskarżenie dotyczy nie podszywania si
                > ę, tylko przynależności płciowej, a ta identyfikowana jest na podstawie agresji
                > - inkryminującej cechy rodzaju męskiego.

                Dzięki yoric jak wspomniałam podobnie można zarzucić, że ty miałeś problem ze swoją agresją gdy była tu mujer bonita i na tej podstawie uogólniać jaką jesteś osobą.
                A ja bywam agresywna - bywam i to bywam z rozmysłem i wypraszam sobie inkryminowanie mi problemów o których wiedzieć nie nijak nie możesz:).
                Jak rozumiem podejrzewanie bitch że jest mężczyzną jest dowodem na pewnego rodzaju feministyczne skrzywienie? Otóż nie albowiem Kutuzow który niewątpliwie feministycznych ciągot nie zdradza również był przekonany że jestem facetem:). Na takiej zasadzie, że skoro jest kobieta która nie mieści się w jego stereotypowej definicji kobiety, to widocznie ona nie jest kobietą. Nie ma takiego miasta Londyn. ;P


                --
                Freedom's just another word for nothing left to lose
                Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
                • kutuzow formy osobowe czasownika 22.07.13, 16:08
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  > Otóż nie albowiem Kutuzow który niewątpliwie feministycznych ciągot nie zdradza również był przekonany że jestem facetem:)

                  Chciałem zauważyć (o czym pisałem Ci wprost), że moje wątpliwości wynikały z używania przez Ciebie (czasami) męskoosobowych form czasownika. Nie pamiętam dokładnie ale chodzi o wersje zrobiłem vs zrobiłam, kupiłem vs kupiłam itp.
                  Pojawiło się to ze 2 razy u Ciebie i ani razu u innej kobiety piszącej na forum- stąd moje wątpliwości. Sama wiesz że w internecie to można mieć odpowiednik swojego wymarzonego "avatara".
                  • that.bitch.is.sick Re: formy osobowe czasownika 22.07.13, 20:06
                    kutuzow napisał:

                    >
                    > Chciałem zauważyć (o czym pisałem Ci wprost), że moje wątpliwości wynikały z uż
                    > ywania przez Ciebie (czasami) męskoosobowych form czasownika. Nie pamiętam dokł
                    > adnie ale chodzi o wersje zrobiłem vs zrobiłam, kupiłem vs kupiłam itp.
                    > Pojawiło się to ze 2 razy u Ciebie i ani razu u innej kobiety piszącej na forum
                    > - stąd moje wątpliwości. Sama wiesz że w internecie to można mieć odpowiednik s
                    > wojego wymarzonego "avatara".

                    Tak, ale pamiętam też że pisałeś też o braku kobiecej solidarności i stosunku do feminizmu:).
                    Generanie jest to symptomatyczne, tzn. to o czym zasygnalizował yoric a co ja widzę jeszcze inaczej. Przypisywanie jednej z płci z góry założonych cech. Charakterystyczne nie tylko dla feministek ( i tu bym określenie feministka podmieniła na kobiety które mają rozmaite resentymenty w stosunku do płci męskiej - feministka to jeszcze inny, smutny problem) ale i dla mężczyzn którzy mają bardzo krytyczny i emocjonalny stosunek do przeciwnej płci - również estrapolujac na ogół kobiet pewne szczególne cechy.
                    Być może dla tych osób jestem zgrzytem i rozczarowaniem.


                    --
                    Freedom's just another word for nothing left to lose
                    Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
    • urquhart potrzeba opieki -dzieci- pozycja kobiet 21.07.13, 19:28
      Wracam z pewnej stadniny koni.
      Widziałem dziś jak stado klaczy (ogiery były osobno na innym padoku) walczą o pozycje w stadzie zaczepiając się kopiąc tylnymi nogami.
      Właścicielka mi tłumaczy: widzisz ta piękna klacz z tyłu, ona była alfą całe stado do tej pory, a teraz spadła na sam dół hierarchii bo ma źrebaka i chce żeby stado się nim opiekowało.
      Tylko tyle o walce samic alfa o pozycje.
      • zawle Re: potrzeba opieki -dzieci- pozycja kobiet 21.07.13, 19:45
        urquhart napisał: widzisz ta piękna klacz z tyłu, ona była alfą całe st
        > ado do tej pory, a teraz spadła na sam dół hierarchii bo ma źrebaka i chce żeby
        > stado się nim opiekowało.
        > Tylko tyle o walce samic alfa o pozycje.

        To raczej o pozycji osoby obarczonej dzieckiem? gdzie tu walkę samic alfa widzisz? Bo wychodzi że sposobem żeby pokonać samicę alfa, jest podsunąć jej zapałdniacza?
        --
        Czy ja sobie przeczę?
        Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
        ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
        Walt Whitman, Pieśń o sobie