Dodaj do ulubionych

Kobiety, ile z Was woli masturbację od seksu?

11.01.14, 10:56
Tyle jest tematów o tym, jak to mężczyźnie preferują samozadowolenie od seksu z kobietą.

Ja - mężatka od 1,5 roku. Wolę sama się masturbować, bo mąż, mimo tłumaczenia, pokazywania nie potrafi w ogóle postępować z kobietą. Wibrator, porno, 2 minuty i jestem zadowolona, kiedy chcę i jak chcę. Kiedyś jeszcze się o to z nim kłóciłam, ale odpuściłam temat, bo po co się denerwować. Jest mi z nim ok, jest mi bliski i przyjaźnimy się, mamy ustabilizowane życie, nie zrezygnuję z tego z tak błahego powodu jak niezaspokojenie podczas stosunku, tym bardziej, że obecnie naprawdę wolę masturbację, jest dla mnie 100 razy przyjemniejsza i daje mi 100% zadowolenia.

Ile z Was, kobiet, też to woli niż seks?
Edytor zaawansowany
  • marek.zak1 11.01.14, 11:26
    Gdyby napisał to samo facet, byłby nazwany lekceważąco koniobijcą i egoistą. Jeśli kobieta, znowu winny jest facet.
  • jesod 11.01.14, 12:53
    marek.zak1 napisał:
    > Gdyby napisał to samo facet, byłby nazwany lekceważąco koniobijcą i egoistą. Je
    > śli kobieta, znowu winny jest facet.

    No, ale facet właśnie się odezwał i... usiłuje znowu programować.
  • ina_nova 12.01.14, 13:04
    Ale czy ten sam facet napisałby, ze woli masturbację, bo kobieta nie potrafi sie nim obsługiwać i nie daje mu żadnej przyjemności? Pewnie czasem tak jest, ale odnoszę wrażenie, że równie często niezależnie od tego jak atrakcyjna i utalentowana erotycznie jest partnerka, facet woli porno i masturbację. Oczywiście mówię tu tylko o tej grupie mężczyzn, którzy preferują ten sposób zaspokajania.


    --
    „Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
    przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"
  • marek.zak1 12.01.14, 14:00
    Tak może być, jesli facet ma wysokie libido, a jego kobieta niekoniecznie.
  • bigbadpig 12.01.14, 14:13
    Gdyby facet napisał, gdyby kobieta napisała - to jest niesłychanie jałowy sposób myślenia. Pojawia się temat do rozmowy, a Ty wolisz wytwarzać scenariusze pt. "gdyby" i przekierowywać dyskusję z postawionego problemu na własne obsesje. Zauważ jakie było pytanie-temat i co wnosi do niego Twoja wypowiedź. Rozwiązaniem które bym Ci proponował to założyć osobny wątek pt.: "skąd tak wiele w internecie kobiet cisnących po masturbujących się mężczyznach i czemu ich zdanie tak mnie boli"
  • brak.polskich.liter 11.01.14, 11:48
    Ja zdecydowanie wole seks uprawiany z kims w parze od masturbacji.

    > nie zrezygnuję z tego z ta
    > k błahego powodu jak niezaspokojenie podczas stosunku

    Kwestia priorytetow. Dla mnie permanentne niezaspokojenie i kiepska jakosc seksu MIMO moich wielokrotnych prosb, tlumaczenia, pokazywania, prob wdrozenia programu naprawczego, itd nie sa "blahym" powodem, tylko przeslanka do zakonczenia zwiazku.

    Ja mam tak, ty masz inaczej, ktos inny jeszcze inaczej. Nic w tym dziwnego.
    Natomiast jedno mnie zaciekawilo: skoro wszystko masz tak poukladane i zracjonalizowane, masturbacja "jest dla Ciebie 100 razy przyjemniejsza i daje Ci 100% zadowolenia", to w zasadzie po co Ci potwierdzenie, ze istnieja inne kobiety, ktore maja tak samo, jak Ty?

    --
    "Dla niej seks to cos jak wydawanie posilkow w barze mlecznym - szurnac na blat z pogarda, a najlepiej jak mozna wrzasnac "Nie ma kotletow, wyszly". I tak sie mezowi mowi jak tylko sie splodzi dosc dzieci" by cherry.coke
  • zawle 11.01.14, 11:50
    Wolę seks z facetem.
  • inez1188 11.01.14, 12:03
    Podkreślam, że pytanie kierują do pań, które wolą masturbację niż seks "tradycyjny".
  • inez1188 11.01.14, 11:51
    Przez zwykłą ciekawość ;) Bo jak dotąd nie spotkałam się z opiniami, żeby kobieta wolała autoerotyzm niż seks z drugą osobą. Faceci, owszem, często się do tego przyznają, że daje im to większą satysfakcję. Ale kobiety jednak preferują seks on+ona. A może ja mimo ciała kobiety mam po prostu męski umysł? :D
  • brak.polskich.liter 11.01.14, 12:22
    inez1188 napisał(a):

    > Przez zwykłą ciekawość ;)

    OK

    > A może ja mimo ciała kobiety mam po prostu męski umysł? :D

    Niekoniecznie, po prostu - z tego, co piszesz - Twoj maz jest kiepski w te klocki i w porownaniu z tym badziewiem, ktore Ci serwuje, masturbacja jest bardziej satysfakcjonujaca.
    Kwestia ukladu odniesienia.
    Jestem w stanie to zrozumiec. Majac do wyboru kiepski dla mnie seks i masturbacje wybralabym masturbacje.

    --
    "Dla niej seks to cos jak wydawanie posilkow w barze mlecznym - szurnac na blat z pogarda, a najlepiej jak mozna wrzasnac "Nie ma kotletow, wyszly". I tak sie mezowi mowi jak tylko sie splodzi dosc dzieci" by cherry.coke
  • 3rd_sin 11.01.14, 12:17
    Wolę seks z mężczyzna, ale satysfakcje daje mi najczęściej masturbacja. Do czasu, gdy seks był tylko z mężem, to onanizm ratował mnie przed szaleństwem ;-) Kiepski i rzadki seks nie sprawia, ze przestaje mieć ochotę, wręcz przeciwnie. Rozwiązanie wydaje sie być oczywiste ;-)
  • zyg_zyg_zyg 11.01.14, 12:41
    Podobnie. Wolę seks z mężczyzną, ale orgazmy najczęściej funduję sobie sama. Jedną miałam w życiu taką relację, w której kompletnie nie potrzebowałam masturbacji. I jedną taką, w której masturbacja nie była w stanie przykryć braku seksu w związku i choć w ułamku zastąpić bliskości z mężczyzną. To są dla mnie raczej oddzielne formy mojego życia seksualnego (czasem się łączą).

    Jeśli musiałabym z czegoś zrezygnować, to zdecydowanie zrezygnowałabym z masturbacji. Ale mój mężczyzna nie jest łóżkowym analfabetą.

  • hello-kitty2 11.01.14, 12:41
    Inez a w jakim jestes wieku? Zastanawiam sie czy to znaczy, ze przechodzisz juz na seksualna emeryture? Czy to tylko jakis etap przejsciowy? I jeszcze w zwiazku z tym czy mezowi odpowiada takie rozwiazanie? Czy odbebniasz z nim seks na jego potrzeby? Jesli nie, to czy on rosci sobie prawo do Twojej wiernosci? Ty do jego? Krotko jakie to ma odbicie na Waszym zwiazku?

    Mam podobna sytuacje (no moze z ta roznica, ze moj partner mnie nie pociaga, stad przestawilam sie na masturbacje), stad pytania.
  • inez1188 11.01.14, 13:02
    > Inez a w jakim jestes wieku? Zastanawiam sie czy to znaczy, ze przechodzisz juz
    > na seksualna emeryture? Czy to tylko jakis etap przejsciowy? I jeszcze w zwiaz
    > ku z tym czy mezowi odpowiada takie rozwiazanie? Czy odbebniasz z nim seks na j
    > ego potrzeby? Jesli nie, to czy on rosci sobie prawo do Twojej wiernosci? Ty do
    > jego? Krotko jakie to ma odbicie na Waszym zwiazku?
    >
    > Mam podobna sytuacje (no moze z ta roznica, ze moj partner mnie nie pociaga, st
    > ad przestawilam sie na masturbacje), stad pytania.

    Mam 26 lat. Mężowi jak najbardziej odpowiada to, co jest teraz, bo już mu nie truję o rzadki seks. Jemu wystarczy raz w tygodniu albo i rzadziej, więc wtedy dla świętego spokoju właśnie "odbębniam", jak to ujęłaś.

    Uświadomiłam sobie w pewnym momencie, że seks mnie dowartościowuje jako kobietę. Jeśli on chciał (albo, uściślając - łaskawie zgadzał się mnie bzyknąć) - czułam się piękna, pożądana i atrakcyjna. Jeśli odmawiał - czułam się jak ścierka. Więc przestałam uzależniać jedno od drugiego, zmieniłam podejście do masturbacji i traktuję to jako coś, co mogę dobrego zrobić dla samej siebie, coś jak pójście na masaż, dobry film, no i oczywiście rozładowanie energii seksualnej.
  • hello-kitty2 11.01.14, 13:10
    inez1188 napisał(a):

    > Mam 26 lat. Mężowi jak najbardziej odpowiada to, co jest teraz, bo już mu nie t
    > ruję o rzadki seks. Jemu wystarczy raz w tygodniu albo i rzadziej, więc wtedy d
    > la świętego spokoju właśnie "odbębniam", jak to ujęłaś.
    >
    > Uświadomiłam sobie w pewnym momencie, że seks mnie dowartościowuje jako kobietę
    > . Jeśli on chciał (albo, uściślając - łaskawie zgadzał się mnie bzyknąć) - czuł
    > am się piękna, pożądana i atrakcyjna. Jeśli odmawiał - czułam się jak ścierka.
    > Więc przestałam uzależniać jedno od drugiego, zmieniłam podejście do masturbacj
    > i i traktuję to jako coś, co mogę dobrego zrobić dla samej siebie, coś jak pójś
    > cie na masaż, dobry film, no i oczywiście rozładowanie energii seksualnej.

    Rozumiem. Pewnie dbaj o siebie. Ale to chyba przejsciowe, bo jestes jeszcze bardzo mloda, chyba, ze Ci potrzeby spadna. A to co sobie wybralas takiego lozkowego lewara? ;) Czy sie posypal z czasem?
  • inez1188 11.01.14, 13:34
    Posypał się z czasem ;) Ale, o dziwo, nie ma to dla mnie już większego znaczenia, w życiu ogólnie układa nam się dobrze, na innego faceta na boku też nie mam ochoty, więc doszłam do punktu, w którym jestem i zdziwiłam się, że jest całkiem nieźle ;)

    Choć odnoszę wrażenie, że jestem jedyną taką osobniczką na świecie :P dlatego założyłam ten wątek.
  • hello-kitty2 11.01.14, 13:58
    inez1188 napisał(a):

    > Choć odnoszę wrażenie, że jestem jedyną taką osobniczką na świecie :P dlatego z
    > ałożyłam ten wątek.

    Dobrze, ze Ci dobrze :-) Natomiast ja jestem troche starsza i obawiam sie, ze to przejsciowe. Wiesz przestanie wystarczac. Przed 40 oszalejesz :) Oby nie. Ja chyba nie mialam takiej fazy, jak Ty, od razu przerzucilam sie na innych facetow ale oni, Ci zastepcy to maja taki jednorazowy charakter. Chociaz nie probowalam nigdy z wibratorem. Moze to jest jakas odpowiedz na drodze do pelnej satysfakcji z masturbacji.
  • inez1188 11.01.14, 14:57
    No kto wie, może za dziesięć lat mi się faktycznie odmieni.... :P
  • hello-kitty2 11.01.14, 15:22
    A nie brakuje Ci bliskosci? Chce Ci sie do niego przytulac? Nie staje Ci sie obcy?
  • inez1188 11.01.14, 16:43
    Przytulamy się, pociąga mnie nadal, ale jeśli nabiorę w pewnym momencie przytulania ochoty na coś więcej, to nie inicjuję (bo po co słyszeć odmowę w 90% przypadków :P), tylko wolę poczekać, aż będę miała warunki do samodzielnej zabawy ;)
  • jesod 11.01.14, 12:49
    inez1188 napisał(a):
    > tym bardziej, że obecnie
    > naprawdę wolę masturbację, jest dla mnie 100 razy przyjemniejsza i daje mi 100
    > % zadowolenia.

    W to wyznanie akurat trudno jest uwierzyć, bo... seks ma swoje dwie strony: psychiczną i fizyczną.
    Masturbacja jest tylko rozładowaniem napięcia seksualnego, wiec trudno twierdzić, że zaspokaja psychikę, ale... można powiedzieć, że pozwala utrzymywać ją we względnej równowadze.
  • inez1188 11.01.14, 13:04
    > Masturbacja jest tylko rozładowaniem napięcia seksualnego, wiec trudno twierdzi
    > ć, że zaspokaja psychikę, ale... można powiedzieć, że pozwala utrzymywać ją we
    > względnej równowadze.

    Dokładnie, mi pomaga utrzymać równowagę psychiczną. Jest to dla mnie o niebo lepsze, niż czekanie na akt łaski ze strony partnera, jak to było jeszcze niedawno.
  • altz 11.01.14, 13:56
    inez1188 napisał(a):
    > Tyle jest tematów o tym, jak to mężczyźnie preferują samozadowolenie od seksu z
    > kobietą.

    Muszę sprostować. ;-) Trochę rozmawiam z panami na te tematy, trudno nie rozmawiać, gdy się sporo razem mieszka i stale pracuje. Panowie generalnie też wolą seks z kobietą i gdy już są zaspokojeni, mają regularny i zadowalający seks, to się patrzą na film porno jak na rybki w akwarium. :-)

    Teraz wibrator jest lepszy od męża, znajdzie się ktoś lepszy od wibratora, to przyjdzie czas na zmiany. :-) Wtedy nie będziesz się już ukrywać, wyjmiesz urządzenie i powiesz mężowi: To jest Stefan, dużo ci o nim dobrego opowiadałam! :-D
  • grzeczna_dziewczynka15 12.01.14, 03:09
    Dlaczego zawsze musi być albo albo?:)
    można np. bawić się wspólnie w masturbację i oglądać porno. Seks satysfakcjonujący nie wyklucza dla mnie ani dla mojego partnera autoerotyzmu czy bodźców wizualnych:)

    Z drugiej strony, jedynie auto-seks w związku nie jest dobry. Nie wierzę, że partner, który dba o nas, nie chce nam sprawiać przyjemności. Jak można nie pożądać ukochanego ciała? Jak nie o seks w związku idzie, to o co? O sprzątanie na zmianę? Wspólne płacenie rachunków?

  • inez1188 12.01.14, 08:01
    > Dlaczego zawsze musi być albo albo?:)
    > można np. bawić się wspólnie w masturbację i oglądać porno. Seks satysfakcjonuj
    > ący nie wyklucza dla mnie ani dla mojego partnera autoerotyzmu czy bodźców wizu
    > alnych:)

    Mój mąż jakoś nie wykazuje chęci na taką zabawę, dla niego istnieje tylko seks "normalny"; raz na tydzień to maksimum, więc jeśli było "coś" w środę, to gdy w sobotę wspomnę coś na tematy erotyczne, natychmiast się spina i do końca dnia nie ma dialogu z jego strony na żaden temat :P
  • marek.zak1 12.01.14, 09:27
    Jest u Ciebie odwrotna sytuacja niż u Starego Dziadygi. w temacie o przerażaniu męską seksualnością. Gdy facet podchodzi częściej, ona warczy. Masturbacja jest więc skanalizowaniem nadmiarowego libido.
  • taka.jedyna 11.01.14, 22:17
    Nie jesteś sama :-). Moje życie seksualne to w 80% masturbacja. Pozostałe 20% to seks z mężem. On chciałby częściej, ale ponieważ również jest oporny na słuchanie mnie i mojego ciała to ja niestety nie mam ochoty. Te procenty to oczywiście na tzw. oko.
  • inez1188 12.01.14, 07:58
    A tak poza tym dogadujecie się dobrze? Bo my w miarę, jeśli zdarzają się kłótnie, to właściwie tylko o seks, zwłaszcza jak jestem płaczliwa przed okresem, to wtedy wykrzykuję, co mi leży na sercu :P
  • taka.jedyna 12.01.14, 11:54
    Różnie z tym bywa. O seks się nie kłócimy. Czasem mąż mówi, że za mało i szczerze mówiąc szczerej odpowiedzi nie dostał nigdy w takiej bezpośredniej rozmowie. Raczej w czasie seksu próbowałam przełamać te nasze schematy, ale on jakoś nie potrafi wyjść poza nie. Tak sobie myślę, że może Twój mąż ma tak jak ja. Nie czytałam całego wątku, ale może chciał coś zmienić w tym Waszym seksie i coś zaszwankowało w komunikacji?
  • inez1188 12.01.14, 12:10
    > Tak sobie myślę, że może Twój mąż ma tak jak ja. Nie
    > czytałam całego wątku, ale może chciał coś zmienić w tym Waszym seksie i coś
    > zaszwankowało w komunikacji?

    O tak, chciałby na pewno, żebym nie poruszała tego tematu częściej niż raz na tydzień, wtedy byłby zadowolony :P A jeśli już miał być ten seks, zawsze wymagał ode mnie, żebym była "zrobiona" (makijaż, pończochy, szpilki, seksowna koszulka). Lubię się czasem tak wystroić, ale czy każdy stosunek musi tak wyglądać, że najpierw mam się przebrać? Brakowało mi czegoś takiego, żeby np. w nocy po przebudzeniu zaczął się do mnie dobierać, albo gdy np. zmywałam, czy robiłam cokolwiek innego. "Normalni" faceci tak zaczepiają swoje partnerki, ale mój jak widać "normalny" nie jest :P

    Wiele czynników złożyło się na to, że ten seks był dla mnie przykry, nieprzyjemny, bo co w tym przyjemnego, że przebierałam się, przychodziłam do łóżka, był seks oralny w jego stronę + nieudolne pieszczenie mnie przez niego ręką (mimo wielu sugestii, że lubię wolniej, delikatniej - "nie, bo jemu się tak nudzi" :P), potem moje odwalenie roboty poprzez pozycję na jeźdźca.... eee, szkoda gadać :P

    Przy takim badziewiu (jak to ktoś tutaj wcześniej zauważył), jakie on mi serwuje, samodzielna masturbacja naprawdę jest wykwintnym daniem w moim erotycznym menu ;)
  • taka.jedyna 12.01.14, 14:04
    Trochę jakbym czytała o nas, tylko reakcje pozamieniane. Twój mąż podobnie do mojego gustuje w mocnych bodźcach wizualnych. Ten zwykły seks to dla niego zwykłe nudy i założę się, że się realizuje w sposób satysfakcjonujący w alternatywny sposób. Jaki? No cóż, w najlepszym razie masturbacja przy porno. Dodając do tego fakt, że zaspokajanie potrzeb kobiety wisi mu kalafiorem to pewnie na kochankę też mu szkoda fatygi. Myślę, że jeżeli na począteku znajomości wszystko grało, to przez dodatkowe bodźce rekompensuje sobie fakt, że nie jesteś nową, obcą babką. A jak było na początku? Był lepszym kochankiem?
  • taka.jedyna 12.01.14, 14:50
    Ale jednej rzeczy nie kumam. Piszesz, że seks sięz czasem posypał...tzn. zże wcześniej potrafił Cię zaspokoić? Wiedział jak ma Cię pieścić? A teraz nie chce? A może wcześniej ten seks nastawiony na jego przyjemność wystarczał również Tobie i teraz to się zmieniło?
  • inez1188 12.01.14, 15:51
    > A może wcześniej ten seks nastawiony na jego przyjemność wystarczał również Tob
    > ie i teraz to się zmieniło?

    Dokładnie tak. Z czasem zaczęłam chcieć też jakiejś przyjemności dla siebie. No ale wtedy pan stwierdził, że to są za duże wymagania :P
  • hello-kitty2 12.01.14, 16:39
    inez1188 napisał(a):

    > > A może wcześniej ten seks nastawiony na jego przyjemność wystarczał równi
    > eż Tob
    > > ie i teraz to się zmieniło?
    >
    > Dokładnie tak. Z czasem zaczęłam chcieć też jakiejś przyjemności dla siebie. No
    > ale wtedy pan stwierdził, że to są za duże wymagania :P

    A dlaczego na poczatku wystarczal Ci tez inny seks? I kiedy Ci mniej wiecej przestal wystarczac? Bo jesli od poczatku wiedzialas, ze ten seks to niewystarczajacy jest ale do jakiegos okreslenego momentu w zwiazku (np do slubu :-)))) sie 'przemeczysz' to by wskazywalo, ze oszukalas siebie i jego. A wczesniej wydawalo mi sie, ze pisalas, ze on byl lepszy, tylko sie posul wiec jak to jest? Czy Ty jednak obnizylas na poczatku swoje wymagana w jakims celu, ktory osiagnelas wiec teraz zwiekszasz do poziomu zatajonego na poczatku?
  • taka.jedyna 12.01.14, 17:41
    Sytuacja zatem wygląda tak, że seks proponowany przez męża jest taki sam, tyle, że oceniany jest już znacznie niżej. Mógł się pan mąż pogubić, no bo jak to jest, że był święcie przekonany, ze jego kobieta lubi dawać a nie wymagać, a to się nagle pozmieniało. Albo jeszcze lepiej, myślał ze super z niego kochanek, bo np. dla jego dobrego samopoczucia udawałaś od czasu do czasu orgazm. W sumie to z tego co napisałaś widać, że dopiero odkrywasz swoją seksualność, i dlatego wcześniej nie miałaś wymagań. Chcesz romantycznego seksu, a masturbujesz się przy porno. Nie jestem pewna czy taki seks byłby w stanie dostatecznie Cię pobudzić. A Twój mąż to jedyny parter jakiego miałaś?
  • inez1188 12.01.14, 19:00
    > Chcesz romantycznego seksu, a masturbujesz się
    > przy porno. Nie jestem pewna czy taki seks byłby w stanie dostatecznie Cię
    > pobudzić.

    Faktycznie, zauważyłam, że gdzieś od lipca ubiegłego roku nie mam z nim w ogóle orgazmu, ba, nawet nikłego cienia podniecenia. Gdzieś w czerwcu znudziło mi się tłumaczenie, pokazywanie i przestałam mieć nadzieję, że w końcu zrobi to dobrze :P i zainwestowałam w dobry wibrator i zaczęłam go świadomie używać przy filmach porno, kiedy miałam wolną chatę, że tak powiem ;)

    > A Twój mąż to jedyny parter jakiego miałaś?

    Przed nim byłam przez 4 lata w związku z chłopakiem, który zawsze dbał o moją przyjemność i w 99% przypadków bez problemu dochodziłam podczas stosunku, przez samą penetrację. W tym 1% po tym, jak skończył, bez problemu zadowalał mnie oralnie lub ręką i potrafił to robić.

    Dlaczego więc z nim nie jestem? Bo jednak w życiu szukałam kogoś, na kogo można liczyć i kto jest facetem także na co dzień, a nie tylko w łóżku.

    No i jak widać chyba nie można mieć wszystkiego na raz :P
  • arcibiskup 12.01.14, 19:16
    A ile Ty ważysz?
  • inez1188 12.01.14, 19:41
    A co to ma do rzeczy? :P BMI mam 24,2, specjalnie policzyłam :P
  • inez1188 12.01.14, 18:51
    > A dlaczego na poczatku wystarczal Ci tez inny seks? I kiedy Ci mniej wiecej
    > przestal wystarczac?

    Kiedy spadły mi z oczu klapki zakochania :P


    > Czy Ty jednak obnizylas na poczatku swoje wymagana w jakims celu, ktory osiagnelas
    > wiec teraz zwiekszasz do poziomu zatajonego na poczatku?

    Na początku, kiedy byłam zakochana (ślepo najwyraźniej :P), naprawdę niewiele mi było potrzeba, cieszyłam się, kiedy mogłam z nim być blisko po prostu dla samego seksu, orgazm był lub nie, jeśli nie, to też nie było dla mnie dramatu, i wcale się nie masturbowałam potem szybko, kiedy poszedł pod prysznic po seksie, jak to zaczęło mieć miejsce z czasem, bo w końcu w pewnej chwili nierozładowanie zaczęło być nieco frustrujące.
  • yoric 12.01.14, 12:41
    > i szczerze mówiąc szczerej odpowiedzi nie dostał nigdy w takiej bezpośredniej rozmowie.

    hmmm...
  • taka.jedyna 12.01.14, 13:47
    Tak, tak - mocno podejrzewam, że się chłopina zamknął w sobie...dokładnie tak jak ja ;).
  • yoric 12.01.14, 21:00
    Jedna babka wyznaje, że nigdy szczerze nie porozmawiała ze swoim facetem o problemie. Druga, że taka rozmowa regularnie przybiera formę płaczów i kłótni.
    Mówią to, że tak powiem, z uśmiechem na ustach i nie widzą w tym nic złego. Oczekują, że problem rozwiąże się sam, albo że rozwiąże go mąż...
  • taka.jedyna 12.01.14, 22:19
    Wiesz, kwestia jest tego typu, że ja znam swojego faceta i wiem że w bezpośredniej rozmowie, jakbym faktycznie wyłożyła kawę na ławę za wiele bym nie ugrała. Ludzie zmieniają się w trakcie związku. Nasz seks z czasem się zmieniał i jakoś tak poróżniły nam się upodobania. Ja wcale nie oczekuję, że mój mąż będzie rozwiązywal problem. Ja mam tyle z nim seksu ile ja potrzebuję. Forma w jakiej on przebiega to jest jakaś wypadkowa naszych pragnień, dla mnie na tyle wyczerpująca, że pozostałe napięcie rozladowuje sama. A jak już jest ten seks, to jest inaczej niż u autorki wątku udany.
  • inez1188 13.01.14, 17:31
    > Oczekują, że problem rozwiąże się sam, albo że rozwiąże go mąż...

    Sorry, ale ja już swoje zrobiłam w tej sprawie - teraz niech działa mąż - albo i nie, loto mi to :D
  • anto-nella 14.01.14, 17:21
    Ja, odkąd odkryłam, że masturbacja może być super, przestałam inicjować seks. I okazało się, że mojemu mężowi wystarcza raz na pół roku. Najlepiej po ciemku (wszystkie światła muszą być pogaszone) i na misjonarza.
    Jak jeszcze inicjowałam seks i się buntowałam na odmowy, to mieliśmy sporo rozmów na ten temat. Zawsze mówił, że jest zmęczony, zestresowany, itp... A teraz to już nawet o tym nie rozmawiamy, mój mąż jest chyba zadowolony, że przestałam mu suszyć głowę... Tak już jest od prawie 4 lat. Małżeństwem jesteśmy od 14...
  • inez1188 14.01.14, 18:01
    > A teraz to już nawet o tym nie rozmawiamy, mój mąż jest chyba zadowolony, że przestałam
    > mu suszyć głowę... Tak już jest od prawie 4 lat.

    WOW. To mnie prawdopodobnie też to czeka :D Widać nasi oartnerzy już tak mają i zaprzestanie przez nas inicjowania seksu wcale nie sprawia, że libido im skoczy. No nic, pozostaje sobie radzić samej ;)
  • arcibiskup 14.01.14, 20:55
    inez1188 napisał(a):
    " - teraz niech działa mąż - albo
    i nie, loto mi to :D"

    Tobie loto to a ON loto do www.roksa.pl
    A wakacje na Dominikanie odloto bo koszta na roksie spore.
  • bianka02 15.01.14, 13:34
    Na dzien dzisejszy zdecydowanie wole mastrubacje niz sex z facetem.
  • bianka02 15.01.14, 14:12
    Przeczytalam dopiero teraz caly watek.

    Rozumiem Cie.

    Bylam mezatka przez 13 lat. Nigdy nie mialam z mezem orgazmu. Podczas stosunku nic nie czulam w strone orgazmu. Nasze malzenstwo rozpadlo sie. Ja dzieki wibratorowi wiem co to zanczy orgazm i jak jest przyjemnie tuz przed...Moglabym mastrubowac sie calymi dniami gdybym tylko miala warunki.
    Jakis czas temu mialam swoj pierwszy orgazm podczas oralu z facetem. Orgazm jak orgazm nie rozstapilo sie niebo ani nic z tych rzeczy ;-) zdecydowanie wole auto erotyke.
  • inez1188 15.01.14, 16:32
    To troszkę nas jednak jest :)
  • arcibiskup 15.01.14, 18:03
    zwolenniczki masturbacji prosi się o podanie wagi chyba ze 100 i więcej to wystarczy zy napiszą puszysta ( swoją drogą co to znaczy ??????? puszysta )
  • mojemail3 15.01.14, 18:19
    arcibiskup napisał:

    > zwolenniczki masturbacji prosi się o podanie wagi chyba ze 100 i więcej to wyst
    > arczy zy napiszą puszysta ( swoją drogą co to znaczy ??????? puszysta)

    A ty się szanowny kolego może oddal stąd z godnością i zabierz łaskawie swoją wagę i wskażniki BMI...

    Ps. Ja nie wolę, ale też lubię;-)
  • bianka02 16.01.14, 13:09
    A co waga ma do rzeczy? Nie rozumiem....
  • mojemail3 16.01.14, 15:53
    bianka02 napisała:

    > A co waga ma do rzeczy? Nie rozumiem....

    Myślę,że arcibiskupowi chodzi o to,że szczupłe,śliczne, zgrabne i powabne NIE MUSZĄ się masturbować, bo mają wzięcie, a te grube, brzydkie, z przekroczoną wagą i wskażnikiem BMI MUSZĄ się autoerotyzować ;-)
  • arcibiskup 16.01.14, 18:33
    Właśnie tak mail3. Rozumiem, też że panie piękne jak Sobecka muszą sobie jakoś radzić.
    Niech tylko nie starają się na silę przekonać, że tak jest fajnie, bo na psychikę to za dobrze chyba nie wpływa tak patrząc i słuchając pani poseł.
  • mojemail3 16.01.14, 18:51
    arcibiskup napisał:

    > Właśnie tak mail3. Rozumiem, też że panie piękne jak Sobecka muszą sobie jakoś
    > radzić.
    > Niech tylko nie starają się na silę przekonać, że tak jest fajnie, bo na psychi
    > kę to za dobrze chyba nie wpływa tak patrząc i słuchając pani poseł.

    Dla Ciebie Arci, możemy być wszystkie stare, grube i brzydkie...Usatysfakcjonowany???
  • bianka02 18.01.14, 13:39
    arcibiskup napisał:

    > Właśnie tak mail3. Rozumiem, też że panie piękne jak Sobecka muszą sobie jakoś
    > radzić.
    > Niech tylko nie starają się na silę przekonać, że tak jest fajnie, bo na psychi
    > kę to za dobrze chyba nie wpływa tak patrząc i słuchając pani poseł.

    To Cie zaskocze Twoja teoria jest do bani. Wyobraz sobie ze jestem bardzo ladna, moja uroda jest duzo ponad przeciatna (glupio tak o sobie pisac ale to prawda i nie jest to tylko moja opinia) i musze sie mastrubowac poniewaz doznania plynace z mastrubacji sa nieporownywalne ze tym co czuje podczas zwyklego stosunku z facetem...po prostu z facetem nie czuje zadnej przyjemnosci.

    Mam natomiast kolezanke mloda (lat 22) i bardzo gruba (ponad 100 kg zywej wagi) ona mastrubowac sie nie musi bo ma mega orgazmy z mezem.Jest od nich uzalezniona.O mastrubacji nawet nie mysli ba nawet nie wie jak to sie robi ;-)

    Jestes w stanie wyobrazic sobie cos takiego?

    Dziwny jest ten swiat doprawdy :-)
  • sabat.77 18.01.14, 14:43
    Wcale nie jest dziwny. Babka ma we wspolczesnej rzeczywistosci w relacjach damsko meskich taka przewage, ze spokojnie mega gruba i obiektywnie dosc brzydka baba szybko znajdzie amatora. Natomiast zupelnie przecietni faceci musza sie niezle nagimnastykowac, zeby kogos chetnego zapoznac, a ci porownywalni z ta gruba i brzydka baba realnie rzecz ujmujac na seks nie maja szans, chyba ze zaplaca i to slono.
  • bianka02 18.01.14, 14:54
    sabat.77 napisał:

    > Wcale nie jest dziwny. Babka ma we wspolczesnej rzeczywistosci w relacjach dams
    > ko meskich taka przewage, ze spokojnie mega gruba i obiektywnie dosc brzydka ba
    > ba szybko znajdzie amatora. Natomiast zupelnie przecietni faceci musza sie niez
    > le nagimnastykowac, zeby kogos chetnego zapoznac, a ci porownywalni z ta gruba
    > i brzydka baba realnie rzecz ujmujac na seks nie maja szans, chyba ze zaplaca i
    > to slono.

    Bywa i tak.

    Ja mam inne doswiaczenie mi za sex chce placic moj ex chodz obiektywnie brzydki nie jest i znalazby sobie nie jedna chetna na sex za ktory placic by nie musial.

  • sabat.77 18.01.14, 15:00
    A co ma brzydota do jego seksu ?
    No i to moze Tobie sie tak tylko zdaje ze by mogl, bo gdyby obiektywnie mogl, to pewnie by nie probowal placic Tobie.
  • bianka02 18.01.14, 16:01
    sabat.77 napisał:

    > A co ma brzydota do jego seksu ?
    > No i to moze Tobie sie tak tylko zdaje ze by mogl, bo gdyby obiektywnie mogl, t
    > o pewnie by nie probowal placic Tobie.

    No wlasnie nie wiem co ma brzydota czy tez waga o sexu.Acybiskup czy jak mu tam cos na ten temat dywaguje.

    Co o tego co by mogl moj ex to zapewniam Cie ze mogby miec sex z nie jadna za darmo...a mimo to placi mi chodz przez `13 lat naszego malzenstwa sex praktycznie nie istnial a jak juz byl to...kiepski.
  • sabat.77 18.01.14, 16:24
    Moze to jakas proba sil. Wyobraza sobie, ze tak cie kontroluje, a ciebie, ze go ponizasz w ten sposob. Jakas paranoja, ale moze sie tak psychicznie silujecie w ten sposob.
  • sabat.77 18.01.14, 16:34
    a poza tym, to chyba za ten nieszczesny seks zawsze jakos sie placi, w tej czy innej formie. Nic za darmo nie ma na swiecie.
  • mojemail3 18.01.14, 17:36
    sabat.77 napisał:

    > a poza tym, to chyba za ten nieszczesny seks zawsze jakos sie placi, w tej czy
    > innej formie. Nic za darmo nie ma na swiecie.

    No ale jednak płacić byłej żonie, to nieco szokujące...
  • bianka02 20.01.14, 11:05
    mojemail3 napisała:

    > No ale jednak płacić byłej żonie, to nieco szokujące...

    Prawda?

    Tylko zycie pisze takie scenariusze...


  • kutuzow 20.01.14, 17:22
    mojemail3 napisała:

    > No ale jednak płacić byłej żonie, to nieco szokujące...

    Wiesz, tutaj gościu płaci i choć coś z tego ma. Część płaci i nic z tego nie ma.
    nie mogłem się powstrzymać:

    "....Do czasu zakończenia rozwodu sąd ustalił, że mężczyzna będzie płacił na utrzymanie dzieci 6,5 tys. zł. Sąd przyznał tak wysokie alimenty, bo mężczyzna zajmował się doradztwem inwestycyjnym na rynku nieruchomości. Zanim przyszedł kryzys, sporo zarabiał. Ale wraz z kryzysem pensja stopniała. Dlatego synowa chciała, żeby dołożyła się babcia.

    ... Synowa pierwotnie wyliczyła żądania na ponad 20 tys. zł, w tym na narty w Alpach. Lekarka nie mogła się nadziwić, dlaczego miałaby na to płacić, skoro 40-letnia synowa jest zdrowa, może znaleźć pracę lub obniżyć standard życia"

    wyborcza.pl/1,75478,15281034,Babcia_wygrala_z_wnukami_sprawe_o_alimenty___nie_musi.html
    Mam świadomość, że to (teoretycznie) są alimenty "na dzieci", ale przy takiej ich wysokości ciężko argumentować, że to tylko dla dzieci.
  • sabat.77 20.01.14, 17:34
    Takie wysokie alimenty dotycza glownie tych obywateli z gornej polki finansowej. Oni zwyczajnie musza je placic, bo konsekwencje dla nich sa bardziej dotkliwe. A z tymi bidnymi ? Lysej owcy sie nie goli. Ile to ich tam nie placilo alimentow w Polsce ? 70 procent ?
  • sabat.77 20.01.14, 17:42
    No i trzeba powiedziec, ze czesc kobiet tych alimentow zwyczajnie nie chce i sie o nie nie upominaja. Nie wiem, moze maja tak dosc bylego, ze nie chca miec z nim nic wspolnego ?
  • bianka02 20.01.14, 11:00
    sabat.77 napisał:

    > a poza tym, to chyba za ten nieszczesny seks zawsze jakos sie placi, w tej czy
    > innej formie. Nic za darmo nie ma na swiecie.

    Dokladnie tak.
  • bianka02 20.01.14, 11:00
    sabat.77 napisał:

    > Moze to jakas proba sil. Wyobraza sobie, ze tak cie kontroluje, a ciebie, ze go
    > ponizasz w ten sposob. Jakas paranoja, ale moze sie tak psychicznie silujecie
    > w ten sposob.

    Cos w tym jest.
    Wiem ze to nienormalne wrecz patologiczne.
  • arcibiskup 18.01.14, 18:08
    Nie o to chodzi, że ktoś od czasu do czasu sam sobie zrobi dobrze lub nawet lepiej.
    Nie ma jednak takiej opcji, ażeby zabawa sam na sam była lepsza od zabawy co najmniej we dwoje, bo w sam na sam nie ma nic poza tarciem lub wibrowaniem, nie ma relacji, prób, niepewności, przekraczania granic, starania się, napięcia i tego wszystkiego. Tak więc panie nie pitolcie głupot.
    PS
    Bianka02podobne dbajcie nieco o wiarygodność waszych fantazji:
    Np.
    „ Mam natomiast kolezanke mloda (lat 22) i bardzo gruba (ponad 100 kg zywej wagi) ona mastrubowac sie nie musi bo ma mega orgazmy z mezem.Jest od nich uzalezniona.O mastrubacji nawet nie mysli ba nawet nie wie jak to sie robi ;-) Jestes w stanie wyobrazic sobie cos takiego?”

    1 ) Robicie trójkącik, że tak dobrze wiesz?

    lub

    "Ja mam inne doswiaczenie mi za sex chce placic moj ex chodz obiektywnie brzydki nie jest i znalazby sobie nie jedna chetna na sex za ktory placic by nie musial.
    "Co o tego co by mogl moj ex to zapewniam Cie ze mogby miec sex z nie jadna za darmo...a mimo to placi mi"

    2) Czym się zawodowo zajmujemy nie piszemy tutaj? :)
  • bianka02 20.01.14, 10:59
    arcibiskup napisał:


    > PS
    > Bianka02podobne dbajcie nieco o wiarygodność waszych fantazji:
    > Np.
    > „ Mam natomiast kolezanke mloda (lat 22) i bardzo gruba (ponad 100 kg zyw
    > ej wagi) ona mastrubowac sie nie musi bo ma mega orgazmy z mezem.Jest od nich u
    > zalezniona.O mastrubacji nawet nie mysli ba nawet nie wie jak to sie robi ;-) J
    > estes w stanie wyobrazic sobie cos takiego?”
    >
    > 1 ) Robicie trójkącik, że tak dobrze wiesz?
    >
    > lub
    >
    > "Ja mam inne doswiaczenie mi za sex chce placic moj ex chodz obiektywnie brzydk
    > i nie jest i znalazby sobie nie jedna chetna na sex za ktory placic by nie musi
    > al.
    > "Co o tego co by mogl moj ex to zapewniam Cie ze mogby miec sex z nie jadna za
    > darmo...a mimo to placi mi"
    >
    > 2) Czym się zawodowo zajmujemy nie piszemy tutaj? :)
    >

    Drogi Panie trojkacika nie robimy gruba kolezanka opowiada mi o tym jak kocha sex i jakie ma orgazmy z mezem stad wiem.

    Zawodowo kurestwem nie zajmuje sie.

    Byly maz plci mi za sex i tylko on.
  • hello-kitty2 20.01.14, 13:13
    bianka02 napisała:

    > Byly maz plci mi za sex i tylko on.

    To jednak przyjelas ta oferte? Dla pieniedzy?
  • bianka02 20.01.14, 14:12
    hello-kitty2 napisała:

    > bianka02 napisała:
    >
    > > Byly maz plci mi za sex i tylko on.
    >
    > To jednak przyjelas ta oferte? Dla pieniedzy?

    Tak.

    Nie tylko dla pieniedzy.

    Sex z nim za pieniadze sprawia mi dziwna niewytlumaczlna przyjemnosc.


  • sabat.77 20.01.14, 14:23
    Mnie tez seks sprawia jakas taka niewytlumaczalna przyjemnosc, nie umiem tego pojac :)
  • bianka02 20.01.14, 14:32
    sabat.77 napisał:

    > Mnie tez seks sprawia jakas taka niewytlumaczalna przyjemnosc, nie umiem tego p
    > ojac :)

    sabat nie rozumiesz.

    Bylam mezatka 13 lat z mezem nigdy nie mialam orgazmu.

    Rozwiedlismy sie.

    Uwiklamam sie w uklad w ktorym ex placi mi za sex.

    Mialam z nim nawet orgazm ale uwierz mi napracowal sie bardzo ;-)

    Nie wiem co by musialo sie stac zebym ja chciala uprawiac z nim sex bez kasy.

    Przyznasz ze sytuacja jest niecodzienna?

  • sabat.77 20.01.14, 14:55
    Dlaczego ? Psychologowe od psychoewo chyba biliby konia z radosci po przeczytaniu tego watku... Wedlug mnie to calkiem logiczne nawet.
  • hello-kitty2 20.01.14, 15:38
    bianka02 napisała:

    > Nie wiem co by musialo sie stac zebym ja chciala uprawiac z nim sex bez kasy.

    A ile bierzesz i jak wyceniasz?

    Sabat jakbys mial lewa kase moglbys zaproponowac zonie, moze by na to poszla? Babki to kreci.
  • marek.zak1 20.01.14, 15:44
    Potwierdzam. A co jak raz dasz, a potem nie, bo się należy? Może wkraść się rozczarowanie :).
  • hello-kitty2 20.01.14, 15:50
    marek.zak1 napisał:

    > Potwierdzam. A co jak raz dasz, a potem nie, bo się należy? Może wkraść się roz
    > czarowanie :).

    No ale u Sabata czy u eks meza Blanki to kazdy jeden raz sie oplaca, bo abonamentu i tak nie maja. Wiec warto zaplacic.
  • marek.zak1 20.01.14, 15:56
    No tak, abonament jest zawsze korzystny :).
    Inna kwestia jest jak wycenić pojedyńczy bez abonamentu. Jak za mało - obrazi sie, jak za dużo starczy na raz - dwa razy w miesiącu.
  • bianka02 20.01.14, 16:00
    marek.zak1 napisał:

    > No tak, abonament jest zawsze korzystny :).
    > Inna kwestia jest jak wycenić pojedyńczy bez abonamentu. Jak za mało - obrazi s
    > ie, jak za dużo starczy na raz - dwa razy w miesiącu.

    haha no wlasnie ex cieszy sie ze ma w abonamencie ten sex ;-) Bo za godzine zyczylam sobie 250 zl ;-)

    Na ile u starczy? nie wiem..
    Ma kase przelewa to jestem.. nie ma niech sobie szuka takiej co da mu za darmo proste.

  • marek.zak1 20.01.14, 16:05
    250 zł to jest fair oferta :). A miesieczny abonament? 1.500 ?
  • bianka02 20.01.14, 16:10
    marek.zak1 napisał:

    > 250 zł to jest fair oferta :). A miesieczny abonament? 1.500 ?

    Amonament raczej nie wchodzi w gre...to wieje nuda i przewidywalnoscia a ja lubie z zaskoczenia wtedy jest zabawa:-)

    Oczywiscie ex pytal ile sobie zycze za wynajecie mnie na trzy dni ale niestety nie stac go narazie ;-)
  • sabat.77 20.01.14, 16:19
    A na ile wyceniasz swoja dusze ?
  • bianka02 20.01.14, 16:20
    sabat.77 napisał:

    > A na ile wyceniasz swoja dusze ?

    Nie wszystko mozna kupic za pieniadze...
  • sabat.77 20.01.14, 16:41
    Cholera... Przynajmniej sprobowalem. Moze nastepnym razem sie uda :)
  • bianka02 20.01.14, 16:48
    sabat.77 napisał:

    > Cholera... Przynajmniej sprobowalem. Moze nastepnym razem sie uda :)

    Sabat ja exowi powiedzialam ze nie jest sztuka zdobyc cialo kobiety natomiast dusze tak.

    Powiedzialm ze duszy mojej nie kupi...powiedzial ze narazie zadowoli sie moim cialem ktore zawsze go rajcowalo.

    Naprawde nie wszystko jest na sprzedaz na tym swiecie.

  • sabat.77 20.01.14, 17:09
    Dusze sa bardziej interesujace niz cialo kobiety.
  • lampardzikus 21.01.14, 11:37
    bianka02 napisała:

    > sabat.77 napisał:
    >
    > > Cholera... Przynajmniej sprobowalem. Moze nastepnym razem sie uda :)
    >
    > Sabat ja exowi powiedzialam ze nie jest sztuka zdobyc cialo kobiety natomiast d
    > usze tak.
    >
    > Powiedzialm ze duszy mojej nie kupi...powiedzial ze narazie zadowoli sie moim c
    > ialem ktore zawsze go rajcowalo.
    >
    > Naprawde nie wszystko jest na sprzedaz na tym swiecie.
    >

    No ale nie da się kupić ciała bez duszy. kupując ciało kupuje się także duszę.
  • bianka02 21.01.14, 13:09
    lampardzikus napisał:


    >
    > No ale nie da się kupić ciała bez duszy. kupując ciało kupuje się także duszę.


    Absolutnie nie.

    Nie sztuka zobyc cialo kobiety natomiast dusze nie kazdy moze.
  • bianka02 20.01.14, 15:56
    Na poczatku ex placil za pare godzin (od 17 do 2 w nocy ) 450 zl. Placil oczywiscie rowniez za hotel i knajpe.

    Teraz placi 200 zl za godzine.

    Sex z exem bez kasy nie wchodzi w gre a za kase jestem super profesjonalna kurwa i nawet mi sie to podoba.

    Natomiast mialam akcje gdzie dostalam propozycje randki sponsorowanej.Facet za wieczor i noc ze mna w jego towrzystwie chcial zaplacic 2500 zl. Propozycja ta wzbudzila we mnie odruch wymiotny...jakos nie wyobrazam sobie tego. Nie wyobrazam sobie sexu za pieniadze z obcym facetem obrzydza mnie to.
  • hello-kitty2 20.01.14, 16:03
    bianka02 napisała:

    > Na poczatku ex placil za pare godzin (od 17 do 2 w nocy ) 450 zl. Placil oczyw
    > iscie rowniez za hotel i knajpe.

    Mam pytanie, a nie krepuje Cie wchodzenie do hotelu z facetem wieczorem i wychodzenie w nocy? Wiadomo bez bagazu i na szpileczkach :-)
  • bianka02 20.01.14, 16:08
    hello-kitty2 napisała:



    > Mam pytanie, a nie krepuje Cie wchodzenie do hotelu z facetem wieczorem i wycho
    > dzenie w nocy? Wiadomo bez bagazu i na szpileczkach :-)

    Wcale mnie nie krepuje.
    Moze dlatego ze nie wygladam na dziwke .Mam bardzo subtelna urode nikt by sie nie domyslil co we mnie drzemie ;-)

  • hello-kitty2 20.01.14, 16:16
    bianka02 napisała:

    > Wcale mnie nie krepuje.
    > Moze dlatego ze nie wygladam na dziwke .Mam bardzo subtelna urode nikt by sie n
    > ie domyslil co we mnie drzemie ;-)

    Nie ma znaczenia jak wygladasz. Nikt nie bedzie placil w hotelu za drzemke. Kazdy wie. Mnie to wlasnie blokowalo, nie moglam sie przelamac, a nie chodzilo w moim przypadku o seks za pieniadze ale i tak uwazalam to za ponizajace, takie wychodzenie np o 2:00.
  • marek.zak1 20.01.14, 16:19
    A po co wyjście o 2.00? Doba hotelowa trwa przewaznie do 11.
  • bianka02 20.01.14, 16:26
    marek.zak1 napisał:

    > A po co wyjście o 2.00? Doba hotelowa trwa przewaznie do 11.

    to byl wlasnie moj warunek ze musze wrocic do domu i nie zamierzam w hotelu spac poniewaz mam problemy z zasnieniem w obcym miejscu ;-)

    Wiadomo bzykanie do rana nie trwa facet po dwoch orgazmach chrapie na calego a ja co? mam tv do rana ogladac? no nie dziekuje pieknie :-)
  • bianka02 20.01.14, 16:24
    hello-kitty2 napisała:

    >
    >
    > Nie ma znaczenia jak wygladasz. Nikt nie bedzie placil w hotelu za drzemke. Kaz
    > dy wie. Mnie to wlasnie blokowalo, nie moglam sie przelamac, a nie chodzilo w m
    > oim przypadku o seks za pieniadze ale i tak uwazalam to za ponizajace, takie wy
    > chodzenie np o 2:00.

    Kitty zly hotel wybieralas. Sa takie apartamenty jak w normalnym bloku taki wlasnie zarezerwowal moj ex. Wchodzisz do klatki i nikt na Ciebie nie patrzy potem kluczyk wrzucasz do skrytki i po sprawie nikt nie widzi nikt nie slyszy ;-)
  • hello-kitty2 20.01.14, 17:55
    bianka02 napisała:

    > Kitty zly hotel wybieralas. Sa takie apartamenty jak w normalnym bloku taki wla
    > snie zarezerwowal moj ex. Wchodzisz do klatki i nikt na Ciebie nie patrzy potem
    > kluczyk wrzucasz do skrytki i po sprawie nikt nie widzi nikt nie slyszy ;-)

    Zaraz zaraz ja nic nie wybieralam :) Proponowal mi facet seks w hotelu, a potem zaraz do domu. Dla mnie to bylo upokarzajace tak ''na godziny''. Ja sie nie lubie spieszyc. Poza tym ja jednak uprawiam seks z innych powodow. Ale za kase to rozumiem, ze po co przedluzac skoro Was nic nie laczy.
  • sabat.77 20.01.14, 18:01
    Raczej z jakich powodow nie uprawiasz, bo przeciez powody jakies kazdy ma :)
  • hello-kitty2 20.01.14, 19:43
    sabat.77 napisał:

    > Raczej z jakich powodow nie uprawiasz, bo przeciez powody jakies kazdy ma :)

    Dla spuszczenia z krzyza / zastepczo / na odpierdol sie nie uprawiam.
  • sabat.77 20.01.14, 20:05
    O, to calkiem jak ja :)
  • arcibiskup 20.01.14, 22:38
    Zakładając czysto teoretycznie, że kupiłem bajkę opisaną przez Biankę02 to ex-mąż rzeczywiście nadawał się tylko do kooopa w D. bo oferma z niego rzadko spotykana skoro wyrzuca w błoto 200 zł za sex z oklepanym i co tu dużo gadać nieświeżym towarkiem któremu już nie raz każdą dziurkę spenetrował. Za 200zł/h to chłop może mieć z roksy brunetkę, blondynkę, rudą i jaką chce o wymiarach jakie chce i przynajmniej 13 lat młodszą bez rozstępów na D. Samce tak już mają że chcieliby przekazać materiał genetyczny jak największej liczbie samic. Dodam, ze na portalach randkowo-erotycznych nie trzeba wiele zachodu, żeby umówić się na sex za free, ale tu panuje zasada im szybciej tym ciężej lub jak kto woli puszyściej. Zresztą ryzykowne zachowania jak domyślam się masturbujących się wielorybków to osobna historia.

  • marek.zak1 20.01.14, 22:44
    Nie każdy gustuje w prostytutkach. On moze woli zabawe ze swoja ex, która juz nie musi, ale jesli on zapłaci..
  • sabat.77 20.01.14, 23:45
    Ale on ja zna, wie ze ma w zasadzie gwarancje pelnej higieny i braku jakichs gratisowych niespodzianek wenerycznych itd. Teoretycznie historia ma rece i nogi, ale...
    Ja tez tego nie kupuje... Intuicja podpowiada mi, ze to kolejne "rece z szafy", jesli ktos sledzi forum, to wie o czym mowie...

    Co do Twojego odnoszenia sie do kobiet xxl, to niespecjalnie mi sie to podoba. Szczerze mowiac, jest to jedna z moich licznych fantazji, uwazam ze byloby fajnie zerznac taka gruba babe od tylu. O ile u facetow nadwaga mnie odstrasza, to u kobiet prawie wcale. Nie wynika to z desperacji, bo przykladowo nie znioslbym partnerki z ewidentnie brzydka twarza, ale jest to jedna z preferencji w moim wypadku i bylo tak jeszcze w czasie jak zone dymalem czesto i radosnie.
    A ty to mowisz tak, ze nie dosc, ze one maja sie czuc jakies gorsze, to jeszcze ja sie jakis gorszy z automatu czuje :p
    Ze nie mozna o grubej dupie pofantazjowac ? Nosz kurna, faszyzm :)
  • bianka02 21.01.14, 11:48
    sabat.77 napisał:

    > Ale on ja zna, wie ze ma w zasadzie gwarancje pelnej higieny i braku jakichs gr
    > atisowych niespodzianek wenerycznych itd. Teoretycznie historia ma rece i nogi,
    > ale...
    > Ja tez tego nie kupuje... Intuicja podpowiada mi, ze to kolejne "rece z szafy",
    > jesli ktos sledzi forum, to wie o czym mowie...
    >


    Sabat dokladnie on ma pewnosc ze nie poczestuje go jakas weneryczna niespodzianka.
    Historia jest jak najbardziej prawdziwa sama nie wierze ze to wlasnie mi sie przytrafila.

    Wolalabym zakochac sie kochac i byc kochana wolalabym zeby sex byl dopelnieniem naszej milosci a tymczasem blokuje sie na cos nowego podwojnego zycia bowiem prowadzic nie potrafie.A romans ktory po rozwodzie przezylam skutecznie mnie wyleczyl z milosci i tego typu bzdet.
  • marek.zak1 21.01.14, 11:55
    Nie upadaj na duchu. Są fajni faceci, ale jest ich rzeczywiście bardzo mało. Powodzenia :)
  • bianka02 21.01.14, 13:27
    marek.zak1 napisał:

    > Nie upadaj na duchu. Są fajni faceci, ale jest ich rzeczywiście bardzo mało. Po
    > wodzenia :)

    marek to sypnij w takim razie jakimis namiarami niech nie szukam igly w stogu siana :-)
  • hello-kitty2 21.01.14, 13:07
    bianka02 napisała:

    .A romans ktory po rozwodzie przezylam skutecznie mnie wyl
    > eczyl z milosci i tego typu bzdet.

    A dlaczego Cie wyleczyl? Z zonatym?
  • bianka02 21.01.14, 13:19
    hello-kitty2 napisała:


    > A dlaczego Cie wyleczyl? Z zonatym?

    Kitty nie z zonatym. To byl kawaler dobrze zapowiadajacy sie kawaler informatyk ;-)

    Niestety interesowalo go tylko bzykanie interesowalo go tylko moja fizycznosc...takze podziekowalam temu panu chodz bylo milo w lozu.
  • bianka02 21.01.14, 11:43
    arcibiskup napisał:

    > Zakładając czysto teoretycznie, że kupiłem bajkę opisaną przez Biankę02 to ex-m
    > ąż rzeczywiście nadawał się tylko do kooopa w D. bo oferma z niego rzadko spoty
    > kana skoro wyrzuca w błoto 200 zł za sex z oklepanym i co tu dużo gadać nieświe
    > żym towarkiem któremu już nie raz każdą dziurkę spenetrował. Za 200zł/h to chł
    > op może mieć z roksy brunetkę, blondynkę, rudą i jaką chce o wymiarach jakie ch
    > ce i przynajmniej 13 lat młodszą bez rozstępów na D. Samce tak już mają że chc
    > ieliby przekazać materiał genetyczny jak największej liczbie samic. Dodam, ze n
    > a portalach randkowo-erotycznych nie trzeba wiele zachodu, żeby umówić się na s
    > ex za free, ale tu panuje zasada im szybciej tym ciężej lub jak kto woli puszy
    > ściej. Zresztą ryzykowne zachowania jak domyślam się masturbujących się wielory
    > bków to osobna historia.
    >
    >

    Hahaha obsmialam sie do lez.
    Drogi panie moja historia jest jak najbardziej prawdziwa kto chce niech wierzy.
    Oklepany i nie siwezy towar powiadasz? haha dobre naprawde dobre...
    Otoz moj drogi gdyby tak bylo ex zadowoliby sie tymi pannami o ktorych piszesz ale z nimi nie bylo by tak przyjemnie jak ze mna ja bowiem mam potecjal ktorego tamte panny nie maja.
    Penetracja moich dziurek jest przezyciem metafizycznym nie tylko fizjologicznym.

    Wielorybem nie jestem i nigdy nie bylam jestem sliczna kobieta o pieknej twarzyZapisujac sie na portal randkowy nie moge oprzec sie wrazeniu ze factow strasznie kreci moj typ urody nie raz i nie dwa pisali ze podobna jestem do Nicol Kidman :-) Chodz ja bez interwencji chrurgicznej taka boska jestem no ale nie mnie oceniac.

    p.s Nie obawiaj sie ciebie nie ruszylabym nawet za 2500 zl
  • marek.zak1 21.01.14, 11:53
    Jest jakaś logika. Placi, to widocznie uważa, że warto.
  • bgz0702 21.01.14, 12:03
    marek.zak1 napisał:

    > Jest jakaś logika. Placi, to widocznie uważa, że warto.

    no i to jest fajne, tego nalezy się trzymac
  • bianka02 21.01.14, 13:47
    marek.zak1 napisał:

    > Jest jakaś logika. Placi, to widocznie uważa, że warto.

    Wyobrazcie sobie ze poznajecie nowa pania.Trzeba sie troche postarac, pobajerowac ,poudawac zeby pania zaciagnac do lozka. Pani okazuje sie byc prosta w obsludze wystarczy dotknac i juz szczytuje zadna rewelacja...mozna spotkac sie z taka pania i drugi raz i nawet trzeci i co? i NUDA.

    Ja znam preferencje exa jezeli mi placi to jestem do jego dyspozycji juz w samochodzie podczas drogi do hotelu. Obciagam mu jak lubi zabwiajac sie przy tym wibratorem bo on lubi patrzyc jak to robie. Potem ma caly pakiet jak to sie mowi full serwis lacznie z analem i spuszczaniem sie na twarz.

    Czy z nowa poznana pania mozna doswiadczyc tego wszystkiego?

    Nie wydaje mi sie.

  • sabat.77 21.01.14, 14:10
    Kurde, laska co nie ma orgazmow i przez 13 lat nie dawala facetowi w malzenstwie, nagle zaczyna dawac mu posuwac sie w kakao, onanizowac przy nim wibratorem i pozwala sie spuszczac sobie na twarz. I to wszystko za pieniadze.
    Ludzie, co na tym forum sie wypisuje...
  • bianka02 21.01.14, 15:00
    sabat.77 napisał:

    > Kurde, laska co nie ma orgazmow i przez 13 lat nie dawala facetowi w malzenstwi
    > e, nagle zaczyna dawac mu posuwac sie w kakao, onanizowac przy nim wibratorem i
    > pozwala sie spuszczac sobie na twarz. I to wszystko za pieniadze.
    > Ludzie, co na tym forum sie wypisuje...

    Sabat dawala tylko orgazmow nie miala.

    A cala reszta to az taka niemozliwa Ci sie wydaje?

    hahaha dobre naprawde dobre!
  • hello-kitty2 21.01.14, 15:03
    sabat.77 napisał:

    > Kurde, laska co nie ma orgazmow i przez 13 lat nie dawala facetowi w malzenstwi
    > e, nagle zaczyna dawac mu posuwac sie w kakao, onanizowac przy nim wibratorem i
    > pozwala sie spuszczac sobie na twarz. I to wszystko za pieniadze.
    > Ludzie, co na tym forum sie wypisuje...

    :-) No a Ty sie Sabat boisz rozwodu, a tam moze wszystko czego sobie zyczysz jest, tylko kaske skladaj :)
  • sabat.77 21.01.14, 17:36
    A skad Ty wiesz czego ja chce ? Tego wiedziec nie mozesz, nie jestes mna.
  • hello-kitty2 21.01.14, 17:51
    sabat.77 napisał:

    > A skad Ty wiesz czego ja chce ? Tego wiedziec nie mozesz, nie jestes mna.

    Myslalam, ze chcesz seksu z zona, tj. z ta konkretnie kobieta, a nie z inna. A jakies tam echa tego niespelnienia odbijaja tylko rykoszetem moj drogi :) Swoja droga taki mechanizm jak wzmozony seks z eksem napedzamy roznymi emocjami jest znany. Wtedy panie wlasnie daja ochoczo w dupe choc wczesniej nie dawaly i takie rozne na zasadzie 'patrz chamie co straciles, zadna inna ci tego nie da'. Na tym bys troche ujechal. Ale to jest tylko faza do przejscia, mija, ostatnie podrygi przed zdechnieciem :-)
  • sabat.77 21.01.14, 17:59
    Tak, moze i masz racje, ale to by trzeba rozpierdolic wszystko dokumentnie, a tego bym nie chcial. Nie podoba mi sie swiat opisywany na forum. Cyniczny, zimny i bezduszny. Nie chcialbym, aby stal sie i moim swiatem.
  • hello-kitty2 21.01.14, 18:16
    sabat.77 napisał:

    > Tak, moze i masz racje, ale to by trzeba rozpierdolic wszystko dokumentnie, a t
    > ego bym nie chcial. Nie podoba mi sie swiat opisywany na forum. Cyniczny, zimny
    > i bezduszny. Nie chcialbym, aby stal sie i moim swiatem.

    Mnie tez sie nie podoba. Chyba nikomu sie nie podoba moze z wyjatkiem Yorica, bo on nauczyl sie na tym korzystac.
  • marek.zak1 21.01.14, 18:46
    Protestuje, ja nie jestem zimna i cyniczna.
    Sowa
  • jesod 21.01.14, 14:35
    bianka02 napisała:
    > Ja znam preferencje exa jezeli mi placi to jestem do jego dyspozycji juz w samo
    > chodzie podczas drogi do hotelu. Obciagam mu jak lubi zabwiajac sie przy tym wi
    > bratorem bo on lubi patrzyc jak to robie. Potem ma caly pakiet jak to sie mowi
    > full serwis lacznie z analem i spuszczaniem sie na twarz.
    >
    > Czy z nowa poznana pania mozna doswiadczyc tego wszystkiego?
    >
    > Nie wydaje mi sie.

    Aśś.... Ty głupia jak but z lewej nogi.
    Wiem, tym porównaniem obrażam but... To tak zwyczajowo było. Przepraszam bardzo but z lewej nogi. :)
  • sabat.77 21.01.14, 14:48
    Przeprosiny przyjete. A nie wydaje ci sie, ze to kolejny facet ? :)
  • bianka02 21.01.14, 15:03
    Sabat Twoje powatpiewanie i dywagacje sa przezabawne :-)
  • marek.zak1 21.01.14, 15:08
    Ja Ci wierze w 100%, a może nawet napiszę opowiadanie , zainspirowane Twoją historią :).Pozdrawiamy

    zakbajka.blog.onet.pl/2014/01/21/marek-znowu-wychodzi/
  • bianka02 21.01.14, 15:13
    marek.zak1 napisał:

    > Ja Ci wierze w 100%, a może nawet napiszę opowiadanie , zainspirowane Twoją his
    > torią :).Pozdrawiamy
    >
    > zakbajka.blog.onet.pl/2014/01/21/marek-znowu-wychodzi/

    marku dziekuje Ci za Twoja wiare :-) Jestem prawdziwa piekna i wrazliwa...tylko zycie mi sie popie***

    Jesli moja hstoria Cie zainspirowala to tym bardziej mi milo...to zycie pisze takie scenariusze.
  • marek.zak1 21.01.14, 15:21
    Wiem, autor jest tylko mizernym odtwórca tego, co i tak się już wydarzyło, albo wydarzy.
    Znam taką extra piekną z najblizszego otoczenia, która ma, niestety, podobnie.
    Powodzenia :)
  • bianka02 21.01.14, 15:25
    marek.zak1 napisał:

    > Wiem, autor jest tylko mizernym odtwórca tego, co i tak się już wydarzyło, albo
    > wydarzy.
    > Znam taką extra piekną z najblizszego otoczenia, która ma, niestety, podobnie.
    > Powodzenia :)

    Mowisz ze niestesty...a moze to stety wlasnie..
  • jesod 21.01.14, 15:25
    bianka02 napisała:
    > marku dziekuje Ci za Twoja wiare :-) Jestem prawdziwa piekna i wrazliwa...tylko
    > zycie mi sie popie***

    A przy okazji Ciebie też. To widać i czuć....
    Uważaj żebyś nam Mareczka nie zepsuła, bo... jakie On bajki będzie Sowie wtedy zasuwał!
    Strach pomyśleć... :/
    Pisica się jemu zbiesi od tej weny. :-)))))))
  • bianka02 21.01.14, 15:30
    jesod napisała:


    > A przy okazji Ciebie też. To widać i czuć....
    > Uważaj żebyś nam Mareczka nie zepsuła, bo... jakie On bajki będzie Sowie wtedy
    > zasuwał!
    > Strach pomyśleć... :/
    > Pisica się jemu zbiesi od tej weny. :-)))))))

    Trzymaj sie chlopie bo zle z toba.
  • jesod 21.01.14, 17:14
    bianka02 napisała:
    > Trzymaj sie chlopie bo zle z toba.

    Za cipkę? Twoją? :-))))))
  • marek.zak1 21.01.14, 15:37
    Jesod. Dzięki za troskę, dam radę, Sowa też.
  • prosty_facet 28.01.14, 12:58
    marek.zak1 napisał:

    > zakbajka.blog.onet.pl/2014/01/21/marek-znowu-wychodzi/

    Pies w łóżku - błeeeee.......


    --
    "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
  • jesod 28.01.14, 14:30
    prosty_facet napisał:
    > Pies w łóżku - błeeeee.......

    Noooo i jeszcze te plamy na pościeli. Chyba suczka, w tym czasie, miała cieczkę... :/
    Lubię zwierzęta, ale bez przesady... A wpuszczanie zwierzaka do łóżka to właśnie taka przesada.
    Taka sama, jak pozwolenie kotom na włażenie na stół i wyjadanie z naszych talerzy.
  • bianka02 21.01.14, 15:01
    jesod napisała:

    >
    > Aśś.... Ty głupia jak but z lewej nogi.
    > Wiem, tym porównaniem obrażam but... To tak zwyczajowo było. Przepraszam bard
    > zo but z lewej nogi. :)

    Sam zes glupi jak but.
  • marek.zak1 21.01.14, 14:45
    W takiej sytuacji 250 zł to bardzo peferencyjna stawka świadczaca o dużym sentymencie do ex :).
    P.S. Adresów nie podam, bo nie znam. Wydaje mi se, że sa interesujacy faceci, ale może nie ma.
  • sabat.77 21.01.14, 14:51
    To znaczy - wydaje Ci sie, ze preferencyjna, bo przeciez skad mialbys znac stawki. Ty tylko milosc, zona, wiernosc, zona, wiersze, zona. Alleluja, radujmy sie.
  • marek.zak1 21.01.14, 14:57
    W internecie jest wszystko. Stawki też.
    250 zł za tyle atrakcji z piękną dziewczyną, która nie zarazi, nie okradnie wydaje mi się bardzo niewiele, ale to moje osobiste zdanie.
  • bianka02 21.01.14, 15:09
    marek.zak1 napisał:

    > W internecie jest wszystko. Stawki też.
    > 250 zł za tyle atrakcji z piękną dziewczyną, która nie zarazi, nie okradnie wyd
    > aje mi się bardzo niewiele, ale to moje osobiste zdanie.

    Dobrze marku prawisz.:-)

    pozdrawiam :-)
  • orzech69 23.01.14, 09:03
    marek.zak1 napisał:

    > W takiej sytuacji 250 zł to bardzo peferencyjna stawka świadczaca o dużym senty
    > mencie do ex :).
    > P.S. Adresów nie podam, bo nie znam. Wydaje mi se, że sa interesujacy faceci, a
    > le może nie ma.
    W pewnym wieku faceci są jak kible. Albo zajęci albo posrani.
  • hello-kitty2 21.01.14, 13:13
    bianka02 napisała:

    nie bylo by tak przyjemnie jak ze mna ja bowiem mam potecjal ktorego
    > tamte panny nie maja.
    > Penetracja moich dziurek jest przezyciem metafizycznym nie tylko fizjologicznym
    > .
    >
    > Wielorybem nie jestem i nigdy nie bylam jestem sliczna kobieta o pieknej twarz
    > yZapisujac sie na portal randkowy nie moge oprzec sie wrazeniu ze factow strasz
    > nie kreci moj typ urody nie raz i nie dwa pisali ze podobna jestem do Nicol Kid
    > man :-) Chodz ja bez interwencji chrurgicznej taka boska jestem no ale nie mnie
    > oceniac.

    Skoro masz tak duzo zalet i takie powodzenie dlaczego sie z kims nie zwiazesz? Co stoi n przeszkodzie? Jestes wolna przeciez, eks maz Cie przeciez juz nie wiaze.
  • lampardzikus 21.01.14, 13:20
    Ale to polega na tym pewnie, że eks jest ciekawy dlatego, że jest... eks. Właśnie to napięcie... którego nie ma w związkach normalnych.
  • bianka02 21.01.14, 13:24
    hello-kitty2 napisała:


    >
    > Skoro masz tak duzo zalet i takie powodzenie dlaczego sie z kims nie zwiazesz?
    > Co stoi n przeszkodzie? Jestes wolna przeciez, eks maz Cie przeciez juz nie wia
    > ze.

    Wlasnie ex mnie blokuje w pewnym sensie.
  • hello-kitty2 21.01.14, 15:14
    bianka02 napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    >> >
    > > Skoro masz tak duzo zalet i takie powodzenie dlaczego sie z kims nie zwia
    > zesz?
    > > Co stoi n przeszkodzie? Jestes wolna przeciez, eks maz Cie przeciez juz n
    > ie wia
    > > ze.
    >
    > Wlasnie ex mnie blokuje w pewnym sensie.

    Ja nie bardzo rozumiem czego Ty wlasciwie szukasz/chcesz? Szukasz jakiegos nastepcy eksa co bedzie Ci placil za seks? Czy zeby sie ktos w Tobie zakochal jak w Kopciuszku, co odwala brudna robote za kase, a ma w sobie taki potencjal?

    Jestes jakas nakrecona jak po narkotykach. Ale nie wiadomo do czego zmierzasz. Wiesz czego chcesz? Moze napisz czego chcesz to nam troche rozjasni o co Ci chodzi.
  • bianka02 21.01.14, 15:22
    hello-kitty2 napisała:


    >
    > Ja nie bardzo rozumiem czego Ty wlasciwie szukasz/chcesz? Szukasz jakiegos nast
    > epcy eksa co bedzie Ci placil za seks? Czy zeby sie ktos w Tobie zakochal jak w
    > Kopciuszku, co odwala brudna robote za kase, a ma w sobie taki potencjal?
    >
    > Jestes jakas nakrecona jak po narkotykach. Ale nie wiadomo do czego zmierzasz.
    > Wiesz czego chcesz? Moze napisz czego chcesz to nam troche rozjasni o co Ci cho
    > dzi.

    Kitty serio wyglada ze jestem nakrecona jak po narkotykach?
    Nie nie jestem wcale taka nakrecona bez przesady.
    Czego szukam? Gdzie zmierzam?
    Trudne pytania zadajesz Ty wiesz czego szukasz i dokad zmierzasz?

    To wszystko jest zbyt trudne do wytlumaczenia...ja sama tego nie ogarniam.
  • hello-kitty2 21.01.14, 17:54
    bianka02 napisała:

    > Czego szukam? Gdzie zmierzam?
    > Trudne pytania zadajesz Ty wiesz czego szukasz i dokad zmierzasz?
    >
    > To wszystko jest zbyt trudne do wytlumaczenia...ja sama tego nie ogarniam.

    Chyba od tego trzeba byloby zaczac: 'ogarnac to / sie' :-)
  • bianka02 21.01.14, 13:36
    hello-kitty2 napisała:


    > Zaraz zaraz ja nic nie wybieralam :) Proponowal mi facet seks w hotelu, a potem
    > zaraz do domu. Dla mnie to bylo upokarzajace tak ''na godziny''. Ja sie nie lu
    > bie spieszyc. Poza tym ja jednak uprawiam seks z innych powodow. Ale za kase to
    > rozumiem, ze po co przedluzac skoro Was nic nie laczy.

    Wlasnie Kitty ja tez nie lubie sie spieszyc ale sama powiedz ile facetowi potrzeba o szczescia? To oni wlasnie mysla ze moga bzykac sie cala noc i wciaz im malo a tu nie tak facet po pierwszym orgazmie potrzebuje sie zregenerowac coby przystapic do drugiego razu...i czesto po drugiem zasypia bo nie ma sily na nic po tak intensywnym orgazmie.Za to my kobiety (nie wszystkie) rozgrzewamy sie powoli i mozemy dluuugo wciaz opozniajc final ktory konczy wszystko.

    Jezeli facet placi za 12 godzin to nie ma mowy o pospiechu.
    W tych godzinach mozna wyskoczyc i na kolacje i przespac sie po czym jeszcze radosnie pobzykac ;-)

  • wont 22.01.14, 06:52
    bianka02 napisała:

    Sex z nim za pieniadze sprawia mi dziwna niewytlumaczlna przyjemnosc.
    ----------
    Ta przyjemność to nie jest ani dziwna ani niewytłumaczalna. W języku polskim mamy nawet na to określenie - „kurewska przyjemność” :)

    Bo za godzine zyczylam sobie 250 zl, Teraz placi 200 zl za godzine.
    ----------
    Ciekawi mnie dlaczego zeszłaś z ceny? Bo z jednej strony bije w twoich wypowiedziach po oczach nieprzejednanie i chyba nienawiść do ex a z drugiej strony idziesz mu na rękę jeżeli chodzi o cenę.

    Ja znam preferencje exa jezeli mi placi to jestem do jego dyspozycji juz w samochodzie podczas drogi do hotelu. Obciagam mu jak lubi zabwiajac sie przy tym wibratorem bo on lubi patrzyc jak to robie. Potem ma caly pakiet jak to sie mowi full serwis lacznie z analem i spuszczaniem sie na twarz. Czy z nowa poznana pania mozna doswiadczyc tego wszystkiego?
    ---------
    Nie ma takiej możliwości. Ja potrzebowałem lat, żeby w stogu siana na odlotach znaleźć takie, nomen omen, dziwo. I kilku spotkań, żeby dojść do pewnego poziomu intymności. Teraz to muszę niestety schładzać relację, bo chce poznać moich znajomych. Wracając do meritum – twój mąż robi świetny interes. Za 200 zł ma wierną, zdrową, nie bzykającą się z innymi, dziwkę z full serwisem. Jak jeszcze się przyznasz, że uprawiacie seks bez gumki to Światowa Organizacja Handlu powinna ci wytoczyć postępowanie antydumpingowe :) Ze swojej strony mogę jedynie dodać, że jeśli kiedykolwiek (oby nie, bo dobrze ci życzę) przyjdzie ci do głowy poszerzyć krąg odbiorców twojej oferty to proszę o sygnał na maila. Walę w ciemno. I w jasno :)


  • sabat.77 22.01.14, 08:15
    Czemu nie chcesz przedstawic milej divy znajomym ? :) To chyba rzadkosc, ze prostytutka nagle jest toba zainteresowana silniej niz by na to wskazywala sila przetargowa twojego portfela ? :) Moze to twoja final girl ?
  • bgz0702 22.01.14, 08:50
    wont napisał:

    > bianka02 napisała:
    >
    > Sex z nim za pieniadze sprawia mi dziwna niewytlumaczlna przyjemnosc.
    > ----------
    > Ta przyjemność to nie jest ani dziwna ani niewytłumaczalna. W języku polskim ma
    > my nawet na to określenie - „kurewska przyjemność” :)

    ;)) dobre.
    Bianka nie bierz tego do siebie, bawi mnie tylko jego określenie, fajnie się wstrzelił
  • marek.zak1 22.01.14, 08:55
    Czarno-biały świat nastolatka.
  • bianka02 22.01.14, 12:45
    wont napisał:

    > Ta przyjemność to nie jest ani dziwna ani niewytłumaczalna. W języku polskim ma
    > my nawet na to określenie - „kurewska przyjemność” :)

    Nie nie jest to kurewska przyjemnosc mylisz pojecia. Poza tym zobacz w jakim watku piszesz.
    Z mastrubacji mam o wiele wiecej przyjemnosci niz z sexu z druga osoba.



    > Bo za godzine zyczylam sobie 250 zl, Teraz placi 200 zl za godzine

    > Ciekawi mnie dlaczego zeszłaś z ceny? Bo z jednej strony bije w twoich wypowied
    > ziach po oczach nieprzejednanie i chyba nienawiść do ex a z drugiej strony idzi
    > esz mu na rękę jeżeli chodzi o cenę.

    Taki rabacik mu ddalam :-) mozna powiedziec na zachete. Nie wiem jak to wytlumaczyc ;-)
    I wcale go nie nienawidze kiedys kolalam bardzo a od niedawna nawet lubie jesli wiesz co mam na mysli.




    > Nie ma takiej możliwości. Ja potrzebowałem lat, żeby w stogu siana na odlotach
    > znaleźć takie, nomen omen, dziwo. I kilku spotkań, żeby dojść do pewnego poziom
    > u intymności. Teraz to muszę niestety schładzać relację, bo chce poznać moich z
    > najomych. Wracając do meritum – twój mąż robi świetny interes. Za 200 zł
    > ma wierną, zdrową, nie bzykającą się z innymi, dziwkę z full serwisem. Jak jesz
    > cze się przyznasz, że uprawiacie seks bez gumki to Światowa Organizacja Handlu
    > powinna ci wytoczyć postępowanie antydumpingowe :) Ze swojej strony mogę jedyni
    > e dodać, że jeśli kiedykolwiek (oby nie, bo dobrze ci życzę) przyjdzie ci do gł
    > owy poszerzyć krąg odbiorców twojej oferty to proszę o sygnał na maila. Walę w
    > ciemno. I w jasno :)

    Mozesz byc pewny ze nigdy nie przyjdzie mi o glowy poszerzyc krag odbiorcow sex bez uczucia orzydza mnie i nie ma dla mnie najmniejszego sensu.


  • hello-kitty2 22.01.14, 14:04
    bianka02 napisała:

    > Mozesz byc pewny ze nigdy nie przyjdzie mi o glowy poszerzyc krag odbiorcow sex
    > bez uczucia orzydza mnie i nie ma dla mnie najmniejszego sensu.

    To jaki sens jest tego seksu, ktory teraz uprawiasz z eksem, skoro ani go nie kochasz ani nie nienawidzisz, ani nie dla samego seksu, bo nie szczytujesz (wolisz masturbacje) i seks dla seksu Cie nie insteresuje (tak jak z kochankiem po rozwodzie) i nie robisz tego dla kasy (bo Cie to brzydzi)? To co zostalo?
  • bianka02 22.01.14, 14:24
    hello-kitty2 napisała:


    > To jaki sens jest tego seksu, ktory teraz uprawiasz z eksem, skoro ani go nie k
    > ochasz ani nie nienawidzisz, ani nie dla samego seksu, bo nie szczytujesz (woli
    > sz masturbacje) i seks dla seksu Cie nie insteresuje (tak jak z kochankiem po r
    > ozwodzie) i nie robisz tego dla kasy (bo Cie to brzydzi)? To co zostalo?

    Fajne podsumowanie tyle ze nie prawdziwe.
    To wszystko jest duzo bardziej skomplikowane i faktycznie nie wpisuje sie z zadne schematy.

    Sex z exem jest przyjemny czynnik pieniedzy czyni go jeszcze bardziej podniecajacym.Z nim moge pozwolic sobie na wiele nie krepuje mnie on etc..
    Lubie sex ale nie mam z niego takiej przyjemnosci fizycznej jak podczas mastrubacji za to sex dostarcza mi emocji ktorych brak podczas mastrubacji.
    Nie brzydzi mnie sex za kase z exem tylko z obcym facetem.
  • hello-kitty2 22.01.14, 19:33
    bianka02 napisała:

    > Nie brzydzi mnie sex za kase z exem tylko z obcym facetem.

    Chcesz go do siebie przywiazac?
  • bianka02 23.01.14, 11:55
    Nie kitty nie chce go do siebie przywiazac chce mu dac wolnosc tylko on z tego nie bardzo chce skorzystac i ciagle cos go do mnie przyciaga nie wiem co i nie wlam dlaczego on to robi.
  • orzech69 23.01.14, 15:37
    bianka02 napisała:

    > Nie kitty nie chce go do siebie przywiazac chce mu dac wolnosc tylko on z tego
    > nie bardzo chce skorzystac i ciagle cos go do mnie przyciaga nie wiem co i nie
    > wlam dlaczego on to robi.
    toksyczny związek ? Nie ma siły by odejść a ty mu tego nie ułatwiasz.
  • arcibiskup 22.01.14, 19:14
    „To jaki sens jest tego seksu …”
    hello-kity2 a ładnie to tak bajkopisarza do muru przyciskać? Litości nie masz o miłosierdziu nie słyszłaś?
    ---
    „Ze swojej strony mogę jedynie dodać, że jeśli kiedykolwiek (oby nie, bo dobrze ci życzę) przyjdzie ci do głowy poszerzyć krąg odbiorców twojej oferty to proszę o sygnał na maila. Walę w ciemno. I w jasno :)”
    ---
    Wont nie wal tak w ciemno bo nie wykluczone że bianka02 to onanista co w przerwach pisania postów konika raz po raz trzepie. To, że bajkopisarz to jasne, ale czy onanista czy „atrakcyjna inaczej” to nie mam niestety pewności i pewnie nigdy się nie dowiem ale i co mnie mało interesuje.
    ---
    NO I NAJWAZNIEJSZE:
    „;( a ja wracam właśnie z synem ze squasha tam normalnie wokół sami samcy alfa, szok ze stresem jak testosteron kipi w krwi tych miłych panów;)) dawno nie byłam tak zażenowana, normalnie chyba znowu tam z nim pójdę następnym razem ;)) myślę że to jest lepsze miejsce na szukanie seksu, jakby co to chyba trzeba go szukać tam gdzie faceci walczą miedzy sobą, seks dosłownie czuje się wszędzie”

    Bgz0702 masz 200% racji, ale to wymaga wysiłku i czasu.
    Walenie konia i drażnienie łechtaczki własną ręką już nie.
    ---
    PRZY OKAZJI:
    „A ty to mowisz tak, ze nie dosc, ze one maja sie czuc jakies gorsze, to jeszcze ja sie jakis gorszy z automatu czuje :p
    Ze nie mozna o grubej dupie pofantazjowac ? Nosz kurna, faszyzm :)”

    Sabat 77 o EWIE co gotuje dla nas i POLSATU to i ja sobie fantazjuję. Moje faszystowskie nastawienie do tzw. Puszystych dotyczy tylko i wyłącznie tłustych, leniwych i zakłamanych wielorybów. Ogłaszają się takie cuda w Internecie i czar pryska do momentu wymiany zdjęć.
    Czasami kłamią do momentu 1 randki (nie chcą wysyłać zdjęć, bo podobno dużo oszustów w necie).
  • sabat.77 22.01.14, 19:27
    No ale uwaga o grubych wielorybach dziewczyn z tego forum chyba nie dotyczy...
    A moglbys podac jakis przyklad fotograficzny takiego grubego, leniwego wieloryba o ktorym mowa ?
  • hello-kitty2 22.01.14, 19:29
    arcibiskup napisał:

    > Czasami kłamią do momentu 1 randki (nie chcą wysyłać zdjęć, bo podobno dużo osz
    > ustów w necie).

    hehe, wstaw jakis prototyp (obrazek/link) wieloryba co u Ciebie podlega dyskryminacji.
    Kazdy potrzebuje milosci tudziez emocji :)
  • sabat.77 22.01.14, 19:35
    No wiec wlasnie, bo dla jednego wieloryb to BMI 25 a dla drugiego BMI 50+
  • bgz0702 22.01.14, 20:31
    biskup, arcyshrzaniłeś to. Dlaczego?
  • orzech69 23.01.14, 09:24
    arcibiskup napisał:
    > Moje fasz
    > ystowskie nastawienie do tzw. Puszystych dotyczy tylko i wyłącznie tłustych, le
    > niwych i zakłamanych wielorybów. Ogłaszają się takie cuda w Internecie i czar p
    > ryska do momentu wymiany zdjęć.
    > Czasami kłamią do momentu 1 randki (nie chcą wysyłać zdjęć, bo podobno dużo osz
    > ustów w necie).
    Trauma z przeszłości ?
    Z traumą trzeba się udać do psychologa.
  • bianka02 20.01.14, 14:43
    sabat.77 napisał:

    > Mnie tez seks sprawia jakas taka niewytlumaczalna przyjemnosc, nie umiem tego p
    > ojac :)

    I jeszcze jedno zauwaz ze watek jest o tym ze wolimy mastrubacje od sexu wiec w tym kontekscie sex za pieniadze nalezy rozpatrywac w kategoriach innej przyjemnosci bo nie o fizyczna przyjemnosc tu chodzi.
  • lampardzikus 20.01.14, 14:28
    bianka02 napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    >
    > > bianka02 napisała:
    > >
    > > > Byly maz plci mi za sex i tylko on.
    > >
    > > To jednak przyjelas ta oferte? Dla pieniedzy?
    >
    > Tak.
    >
    > Nie tylko dla pieniedzy.
    >
    > Sex z nim za pieniadze sprawia mi dziwna niewytlumaczlna przyjemnosc.
    >
    >

    No i własnie to, co piszesz to jest ten DRESZCZ nieosiągalny w żadnej innej dziedzinie. Bo przecież można rozkładąć sobie na czynniki pierwsze czemu taka rzecz sprawia ci przyjemność. Ale po prostu sprawia i tyle. I to jest ten dreszcz.
  • bianka02 20.01.14, 14:39
    lampardzikus napisał:


    > No i własnie to, co piszesz to jest ten DRESZCZ nieosiągalny w żadnej innej dzi
    > edzinie. Bo przecież można rozkładąć sobie na czynniki pierwsze czemu taka rzec
    > z sprawia ci przyjemność. Ale po prostu sprawia i tyle. I to jest ten dreszcz.

    Dokladnie.

    Jest nas dwie ja zdradzona i oszukana ktora ma w sobie wiele bolu i zalu i ta druga dziwka ktora jest dobra w tym co robi i ktora on pozada.Ja jako dziwka nie mam do niego zadnych pretensji nie mam tez oczekiwan i nadziei jest tylko czysty ,mocny sex.
    Placi zawsze z gory.
  • taka.jedyna 17.01.14, 12:33
    Co za totalny brak logicznego myślenia. Co ma jedno do drugiego? Ja mam 165 cm wzrostu i 56 kg wagi. I co? Wg twojej pokręconej teorii nie mam prawa przedkładać autoerotyki nad kontakty z mężczyznami? A to niby dlaczego? Wytłumacz to bardzo proszę. Albo może lepiej nie, bo się bardziej skompromitujesz.
  • orzech69 23.01.14, 09:27
    taka.jedyna napisała:

    > Co za totalny brak logicznego myślenia. Co ma jedno do drugiego? Ja mam 165 cm
    > wzrostu i 56 kg wagi. I co? Wg twojej pokręconej teorii nie mam prawa przedkład
    > ać autoerotyki nad kontakty z mężczyznami? A to niby dlaczego? Wytłumacz to bar
    > dzo proszę. Albo może lepiej nie, bo się bardziej skompromitujesz.
    Taka prośba używaj opcji cytuj bo przy takich watkach, przy tym forum nie wiadomo do kogo napisałaś to pytanie.
  • lampardzikus 16.01.14, 16:30
    No to rzeczywiście dziwne rzeczy się dzieją na tym świecie. Nie to że kogoś oceniam - jestem jak najdalszy od tego - tylko to faktycznie straszne trudne musiało być dla ciebie przez 13 lat. Tak myślę. Dlatego małżeństwo się rozpadło?
  • bianka02 18.01.14, 13:43
    lampardzikus napisał:

    > No to rzeczywiście dziwne rzeczy się dzieją na tym świecie. Nie to że kogoś oce
    > niam - jestem jak najdalszy od tego - tylko to faktycznie straszne trudne musia
    > ło być dla ciebie przez 13 lat. Tak myślę. Dlatego małżeństwo się rozpadło?

    To pytanie to chyba do mnie.
    Czy trudne to bylo? Do poki nie wiedzialam co to orgazm to nie tylko ciagle sie dziwilam do czego to ludzie daza ale od kiedy zostalam "uruchomiona" wiem ze stracilam duzo.

    Malzenstwo rozpadlo sie tez z innych powodow ale mysle ze gbyby sex hulal jak nalezy nie rozpadlo by sie.
  • prosty_facet 19.01.14, 01:04
    Ja ;-)


    --
    "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
  • bgz0702 21.01.14, 00:22
    inez1188 napisał(a):

    > Tyle jest tematów o tym, jak to mężczyźnie preferują samozadowolenie od seksu z
    > kobietą.
    >
    > Ja - mężatka od 1,5 roku. Wolę sama się masturbować, bo mąż, mimo tłumaczenia,
    > pokazywania nie potrafi w ogóle postępować z kobietą. Wibrator, porno, 2 minuty
    > i jestem zadowolona, kiedy chcę i jak chcę. Kiedyś jeszcze się o to z nim kłóc
    > iłam, ale odpuściłam temat, bo po co się denerwować. Jest mi z nim ok, jest mi
    > bliski i przyjaźnimy się, mamy ustabilizowane życie, nie zrezygnuję z tego z ta
    > k błahego powodu jak niezaspokojenie podczas stosunku, tym bardziej, że obecnie
    > naprawdę wolę masturbację, jest dla mnie 100 razy przyjemniejsza i daje mi 100
    > % zadowolenia.
    >
    > Ile z Was, kobiet, też to woli niż seks?

    hym, nie zamieniłabym faceta na wibrator. Chyba, bo jeszcze nie ciągle nie nabyłam tego ustrojstwa;)
  • bianka02 22.01.14, 12:49
    Sa osoby na tym swiecie ktorym zaden partner ten czy inny nie dogodzi i nie sprawi takiej przyjemnosci jak mastrubacja i tyle w tym temacie.
  • wicasa 22.01.14, 22:00
    jak by powiedział mój matematyk ze szkoły średniej - tą tezę należałoby udowodnić, a Ty być może zbyt mało warunków brzegowych bierzesz pod uwagę
  • bianka02 23.01.14, 12:10
    wicasa napisał:

    > jak by powiedział mój matematyk ze szkoły średniej - tą tezę należałoby udowodn
    > ić, a Ty być może zbyt mało warunków brzegowych bierzesz pod uwagę

    Byc moze.


  • orzech69 23.01.14, 09:41
    bianka02 napisała:

    > Sa osoby na tym swiecie ktorym zaden partner ten czy inny nie dogodzi i nie spr
    > awi takiej przyjemnosci jak mastrubacja i tyle w tym temacie.
    Przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Jak facet będzie walił codziennie przez rok wgapiony w filmy porno, to potem nie będzie miał przyjemności z kobietą.
  • bianka02 23.01.14, 12:08
    orzech mowisz o mastrubacji facetow a mastrubacja kobiet to zupelnie inna sprawa.

    Mnie nie podniecaja fimy porno absolutnie nie.

    Pytanie czy sex bez orgazmu moze byc przyjemny?
    Dla mnie tak.Bo sex to nie tylko orgazm.Sex to cala gama roznych bodzcow.
    Sex to bliskosc,intymnosc,zapach,smak,pozadanie,emocje,napiecie itd..
    Jednakze wiekszosc z ludzi uprawia sex dla orgazmu wlasnie.
    Dlatego ja rowniez dazylam do tego orgazmu i przez to ze bylo takie cisnienie na ten orgazm sex nie byl przyjemny.

    Wspominalam juz o tym ze bylam u sexuologa ktory wykluczyl asexualnosc i zalecil zakup wibratora.Wlasnie dzieki temu dowiedzialam sie co to znaczy orgazm. Nigdy czegos takiego niedoswiadczylam podczas sexu z facetem...nawet kolo tego nie stalam.

  • orzech69 23.01.14, 15:36
    Masturbacja faceta była tylko przenośnia.
    Sex jest wtedy udany gdy obie strony są zadowolone z niego i zaspokoiły swoje potrzeby. I orgazm nie jest wyznacznikiem dobrego sexu, nawet dla niektórych facetów. Więc rozumiem doskonale o czym piszesz.

    Podstawowa sprawą w sexie dla kobiety jest partner który chce sprawić jej przyjemności. Ktoś kto będzie myślał nie tylko o swojej ale również o jej przyjemności. Kto nauczy się jej ciała i pozna je lepiej od niej samej. Potrafi on pieszcząc piersi, sprawić ze staną się tak czułe na dotyk że to wystarczy aby doprowadzić kobietę do orgazmu. Tylko na to potrzeba dwóch lat pieszczot.

    Twój problem polega na tym ze nie byłaś z odpowiednim facetem.

  • bianka02 23.01.14, 15:50
    orzech69 napisał:


    Ktoś kto będzie myślał nie tylko o swojej ale również o jej przyjemnoś
    > ci. Kto nauczy się jej ciała i pozna je lepiej od niej samej. Potrafi on pieszc
    > ząc piersi, sprawić ze staną się tak czułe na dotyk że to wystarczy aby doprowa
    > dzić kobietę do orgazmu. Tylko na to potrzeba dwóch lat pieszczot.
    >
    > Twój problem polega na tym ze nie byłaś z odpowiednim facetem.

    Masz racje po czesci tylko.

    Po rozwodzie mialam romans i w lozku bylo milo jak z exem kolo orgazmu nawet nie stalam.

    Piszesz cos o cierpliwosci w pieszczotach....hmmm to ciekawe slyszalm ze czterdziestominutowa mineta to stanowczo za dlugo dla faceta.
  • sabat.77 23.01.14, 15:59
    E, to zalezy. Jeszcze zeby ta mineta ja krecila, bo czasem to zwyczajnie moze nie miec na nia ochoty. U mnie max ok. 25 minut, chcialem dluzej i wiem, ze technicznie dalbym rade, ale partnerka zaczela intensywnie domagac sie, zeby w koncu go jej wlozyc - no to nie bede oponowac przeciez :p
  • orzech69 23.01.14, 16:48
    > Masz racje po czesci tylko.
    >
    > Po rozwodzie mialam romans i w lozku bylo milo jak z exem kolo orgazmu nawet ni
    > e stalam.

    może potrzebujesz specjalnego faceta, za mało wiem żeby coś więcej pisać poza tym że 2 facetów to mała próbka żeby cos powiedzieć

    > Piszesz cos o cierpliwosci w pieszczotach....hmmm to ciekawe slyszalm ze czterd
    > ziestominutowa mineta to stanowczo za dlugo dla faceta.
    40 minut to dla przeciętnego faceta za długo nawet biorąc pod uwagę grę wstępną.
    A minety nie robię na czas tylko do skutku ;)
  • bianka02 24.01.14, 12:14
    orzech69 napisał:


    > 40 minut to dla przeciętnego faceta za długo nawet biorąc pod uwagę grę wstępną
    > .
    > A minety nie robię na czas tylko do skutku ;)

    No widzisz.
    40 minut la przecietniaka to za dlugo a ja wlasnie skutek ;-) mam po takim wlasnie czasie.
  • bgz0702 23.01.14, 18:11
    bianka02 napisała:

    > Piszesz cos o cierpliwosci w pieszczotach....hmmm to ciekawe slyszalm ze czterd
    > ziestominutowa mineta to stanowczo za dlugo dla faceta.

    40min? przepraszam ze tak się dziwię wszystkiemu ale naprawdę jestem trochę w szoku. 40 min to jest kawał czasu, myślę że czas jest bardzo ważny ale sądzisz że po 40 min coś by się zmieniło poza bólem u ciebie- aż się wzdrygam- bo to 40 min na twojej łechtaczce bez chwili wytchnienia jak sądzę, no i znudzeniem faceta? Poważnie tak sądzisz że potrzebujesz aż tyle czasu?
  • bianka02 24.01.14, 12:12
    bgz0702 napisała:

    > 40min? przepraszam ze tak się dziwię wszystkiemu ale naprawdę jestem trochę w s
    > zoku. 40 min to jest kawał czasu, myślę że czas jest bardzo ważny ale sądzisz ż
    > e po 40 min coś by się zmieniło poza bólem u ciebie- aż się wzdrygam- bo to 40
    > min na twojej łechtaczce bez chwili wytchnienia jak sądzę, no i znudzeniem face
    > ta? Poważnie tak sądzisz że potrzebujesz aż tyle czasu?

    Powaznie.

    Po mniej wiecej takim czasie osiagnelam orgazm.
    I polubilam minety :-)

    Ale mam taka nadzieje ze jak bede cwiczyc to ten czas ulegnie drastycznemy skroceniu...tego sobie zycze.
  • bgz0702 23.01.14, 18:00
    orzech69 napisał:
    Potrafi on pieszc
    > ząc piersi, sprawić ze staną się tak czułe na dotyk że to wystarczy aby doprowa
    > dzić kobietę do orgazmu. Tylko na to potrzeba dwóch lat pieszczot.
    >
    ;)) przepraszam a skąd masz to info o latach?
  • orzech69 23.01.14, 18:52
    z własnego doświadczenia. Tyle czasu mi to zabrało.
    Ale wszystko zależy od kobiety.
  • sabat.77 23.01.14, 18:59
    Po dwoch latach pieszczot ? To chyba dziala w przypadku dowolnej czesci ciala, ale nie wiem czy znalazlby sie smialek, ktory piescilby kogos przez bite dwa lata :) Skoro nawet 40 minut jak sie okazuje moze byc za dlugo.
  • orzech69 23.01.14, 19:02
    spróbuj może dasz radę.
  • bgz0702 23.01.14, 20:38
    sabat.77 napisał:

    > Po dwoch latach pieszczot ? To chyba dziala w przypadku dowolnej czesci ciala,
    > ale nie wiem czy znalazlby sie smialek, ktory piescilby kogos przez bite dwa la
    > ta :) Skoro nawet 40 minut jak sie okazuje moze byc za dlugo.

    40min pieszczenia łechtaczki. Ty wiesz o czym ty mówisz? Po kilku orgazmach nie ma szansy żebyś mogł bez zadawania bólu dotykać przynajmniej mojej łechtaczki- bo rozumiem ze te 40 min ma być tylko dla niej. A wiec sam widzisz, nie ma szansy miedzy nami na romans;)))
  • kag73 24.01.14, 00:39
    bgz0702 napisała:
    > 40min pieszczenia łechtaczki. Ty wiesz o czym ty mówisz? Po kilku orgazmach nie
    > ma szansy żebyś mogł bez zadawania bólu dotykać przynajmniej mojej łechtaczki-
    > bo rozumiem ze te 40 min ma być tylko dla niej. A wiec sam widzisz, nie ma sza
    > nsy miedzy nami na romans;)))

    Nie zrozumialas, niektore kobiety potrzebuja tak dlugo, zeby w ogol miec pierwszy/jeden orgazm. Tak to rozumiem.
  • bgz0702 24.01.14, 09:23
    kag73 napisała:

    > bgz0702 napisała:
    > > 40min pieszczenia łechtaczki. Ty wiesz o czym ty mówisz? Po kilku orgazma
    > ch nie
    > > ma szansy żebyś mogł bez zadawania bólu dotykać przynajmniej mojej łecht
    > aczki-
    > > bo rozumiem ze te 40 min ma być tylko dla niej. A wiec sam widzisz, nie
    > ma sza
    > > nsy miedzy nami na romans;)))
    >
    > Nie zrozumialas, niektore kobiety potrzebuja tak dlugo, zeby w ogol miec pierws
    > zy/jeden orgazm. Tak to rozumiem.

    myślisz że tu chodzi o czas?
  • zawle 24.01.14, 09:42
    bgz0702 napisała: > myślisz że tu chodzi o czas?

    U niektórych kobiet pewnie tak. Miałam kiedyś faceta, który nigdy nie kończył. Hydraulika oki, ale nie kończył. Nie byłam jego pierwszą kobietą, z poprzednimi było tak samo. Mnie facet zaspokoi przy instruktarzu w 20 sekund....ale całą zabawę szlag trafi:)))
  • zyg_zyg_zyg 24.01.14, 10:16

    > bgz0702 napisała: > myślisz że tu chodzi o czas?
    >
    > U niektórych kobiet pewnie tak.

    Między innymi o czas. Albo raczej o pewność, że dostaną go tyle, ile potrzebują - 5 minut, 40 czy 120. I że partner nie będzie się przez ten czas niecierpliwił, nudził ani odwalał pańszczyzny.
  • bianka02 24.01.14, 13:01
    zyg_zyg_zyg napisała:

    > Między innymi o czas. Albo raczej o pewność, że dostaną go tyle, ile potrzebują
    > - 5 minut, 40 czy 120. I że partner nie będzie się przez ten czas niecierpliwi
    > ł, nudził ani odwalał pańszczyzny.

    Dokladnie tyle ze trudno o takiego partnera ktory wykaze sie taka cierpliwoscia w stosunku do partnerki. Nie ma co sie oszukiwac 40 mniut to kawal czasu. Dlatego wole wibrator bo on cierpliwy i nigdy nie ma dosc :-)
  • hello-kitty2 24.01.14, 17:48
    bianka02 napisała:

    > Dokladnie tyle ze trudno o takiego partnera ktory wykaze sie taka cierpliwoscia
    > w stosunku do partnerki. Nie ma co sie oszukiwac 40 mniut to kawal czasu. Dlat
    > ego wole wibrator bo on cierpliwy i nigdy nie ma dosc :-)

    Bianka patrz, a jakbys powibrowala powiedzmy z 30 min, rozgrzala sie porzadnie, a potem wchodzi partner na ostatnie 10 min z jezykiem, a przed samym orgazmem zamiast jezyka wchodzi w Ciebie. Nie daloby tak rady nauczyc sie orgazmu podczas penetracji przez przezycie jak to jest, facet by mial lzej czy rozmaiciej laczac swoje potrzeby, Ty bys sie nie krepowala, ze tak dlugo. Moze to jest jakis sposob zeby 'otworzyc sie/przestroic sie' na wieksze grono facetow, bo znalezc tego jedynego szczegolnego to bedzie ciezko, bo faceci sa wygodni.
  • bianka02 25.01.14, 13:30
    hello-kitty2 napisała:

    > Bianka patrz, a jakbys powibrowala powiedzmy z 30 min, rozgrzala sie porzadnie,
    > a potem wchodzi partner na ostatnie 10 min z jezykiem, a przed samym orgazmem
    > zamiast jezyka wchodzi w Ciebie. Nie daloby tak rady nauczyc sie orgazmu podcza
    > s penetracji przez przezycie jak to jest, facet by mial lzej czy rozmaiciej lac
    > zac swoje potrzeby, Ty bys sie nie krepowala, ze tak dlugo. Moze to jest jakis
    > sposob zeby 'otworzyc sie/przestroic sie' na wieksze grono facetow, bo znalezc
    > tego jedynego szczegolnego to bedzie ciezko, bo faceci sa wygodni.

    Kitty jakis czas temu tez myslalam ze tak bedzie mozna sie zabawic troche wibrator troche jezyk a potem penetracja ale jak przestaje czuc wibrator to wszystko ze mnie schodzi cale podniecenie cala przyjemnosc a ta cala zamiana tylko denerwuje nie tylko mnie wiec raczej nie ma szans ta wymienna zabawa.
  • hello-kitty2 25.01.14, 17:48
    bianka02 napisała:

    > Kitty jakis czas temu tez myslalam ze tak bedzie mozna sie zabawic troche wibra
    > tor troche jezyk a potem penetracja ale jak przestaje czuc wibrator to wszystko
    > ze mnie schodzi cale podniecenie cala przyjemnosc a ta cala zamiana tylko dene
    > rwuje nie tylko mnie wiec raczej nie ma szans ta wymienna zabawa.

    A zalozmy, ze spotkalabys teraz nowego faceta, czysta kartke, od poczatku jakbys mogla z kims nowym zaczac to jak bys chciala zeby ten seks wygladal? Jaki facet by do Ciebie pasowal?
  • hello-kitty2 24.01.14, 17:41
    zyg_zyg_zyg napisała:

    > Między innymi o czas. Albo raczej o pewność, że dostaną go tyle, ile potrzebują
    > - 5 minut, 40 czy 120. I że partner nie będzie się przez ten czas niecierpliwi
    > ł, nudził ani odwalał pańszczyzny.

    Dziewczyny a tak szczerze: spotkalyscie takiego faceta? Bo ja jestem w stanie uwierzyc na Dzien Dobry tej dziewczynie od 'impotenta', ze on sie przylozy z prawdziwa przyjemnoscia - wlasna ! A cala reszta to juz jestem niedowiarkiem, cos tam liznac to tak ale jechac do konca np godzine? Nie wierze, dobra z raz na jakis czas ale np zawsze? Zalozmy z pare razy w tygodniu? Regularnie? Nie wierze. Moze ja przyciagam innych facetow. Wg mnie to nie jest powszechne.
  • hello-kitty2 24.01.14, 17:35
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > myślisz że tu chodzi o czas?
    >
    > U niektórych kobiet pewnie tak. Miałam kiedyś faceta, który nigdy nie kończył.
    > Hydraulika oki, ale nie kończył. Nie byłam jego pierwszą kobietą, z poprzednimi
    > było tak samo. Mnie facet zaspokoi przy instruktarzu w 20 sekund....ale całą z
    > abawę szlag trafi:)))

    Tez mialam takiego chlopaka, w zasadzie to mozna bylo jechac bez gum, bo kazdy raz to a la stosunek przerywany tj on przerywal, bo ile mozna pompowac, orgazmy mialam z nim zawsze, bo przeciez z nudow mozna bylo dojsc :) ale nie chcialabym tak zyc na dluzsza mete, bo po roku mialam nieprzemijajaca fantazje zeby sie ktos we mnie wreszcie spuscil :) Wydaje mi sie, ze to koniobijca pospolity.
  • orzech69 24.01.14, 17:40
    hello-kitty2 napisała:
    >, orgazmy
    > mialam z nim zawsze, bo przeciez z nudow mozna bylo dojsc :) ale nie chcialaby
    > m tak zyc na dluzsza mete, bo po roku mialam nieprzemijajaca fantazje zeby sie
    > ktos we mnie wreszcie spuscil :) Wydaje mi sie, ze to koniobijca pospolity.
    Niezła historia.
    Dla kobiety tak ważne jest to żeby facet dochodził w niej ?
  • hello-kitty2 24.01.14, 17:53
    orzech69 napisał:

    > Dla kobiety tak ważne jest to żeby facet dochodził w niej ?

    Mnie to kreci. Oczywiscie niekoniecznie jako staly element. Zadnych obowiazkowych elementow, precz! Zreszta nie musi 'w', moze 'na'. Sprema kreci, a jak jej zawsze brak, no to jak? Niedorobka :) Jak to moja matka mawia "Nie lubie partackiej roboty'' :)
  • bianka02 24.01.14, 12:56
    kag73 napisała:



    > Nie zrozumialas, niektore kobiety potrzebuja tak dlugo, zeby w ogol miec pierws
    > zy/jeden orgazm. Tak to rozumiem.

    kag Ty dobrze zrozumialas. Tak wlasnie jest u mnie.
  • bianka02 24.01.14, 12:22
    bgz0702 napisała:

    > 40min pieszczenia łechtaczki. Ty wiesz o czym ty mówisz? Po kilku orgazmach nie
    > ma szansy żebyś mogł bez zadawania bólu dotykać przynajmniej mojej łechtaczki-
    > bo rozumiem ze te 40 min ma być tylko dla niej. A wiec sam widzisz, nie ma sza
    > nsy miedzy nami na romans;)))

    bgz jak ja Ci zazdroszcze lachtaczki...tego ze jest taka wrazliwa i tego ze masz kilka orgazmow na raz.

    Widzialm w necie taki laser ( drogi strasznie :-( ) ktory uwrazliwia lechtaczke strasznie sie na niego napalilam.

    40 minut pieszczenia lechtaczki nie wiem czemu sie tak dziwisz tz dla faceta to musi byc nudne przez kilkadziesiat minut wykonywac ta sama czynnosc chodz ponoc to lubia i maja z tego jakas frajde ale chyba przez minute a nie wiecej.


  • bgz0702 23.01.14, 17:57
    bianka02 napisała:


    > Mnie nie podniecaja fimy porno absolutnie nie.
    >
    nigdy?
  • bianka02 24.01.14, 12:26
    Nigdy mnie nie poniecaja filmy porno.

    Natomiast subtelna erotyka tak.
  • orzech69 23.01.14, 15:45
    inez1188 napisał(a):

    > Tyle jest tematów o tym, jak to mężczyźnie preferują samozadowolenie od seksu z
    > kobietą.
    >
    > Ja - mężatka od 1,5 roku. Wolę sama się masturbować, bo mąż, mimo tłumaczenia,
    > pokazywania nie potrafi w ogóle postępować z kobietą. Wibrator, porno, 2 minuty
    > i jestem zadowolona, kiedy chcę i jak chcę. Kiedyś jeszcze się o to z nim kłóc
    > iłam, ale odpuściłam temat, bo po co się denerwować. Jest mi z nim ok, jest mi
    > bliski i przyjaźnimy się, mamy ustabilizowane życie, nie zrezygnuję z tego z ta
    > k błahego powodu jak niezaspokojenie podczas stosunku, tym bardziej, że obecnie
    > naprawdę wolę masturbację, jest dla mnie 100 razy przyjemniejsza i daje mi 100
    > % zadowolenia.
    >
    > Ile z Was, kobiet, też to woli niż seks?

    Napisze swoje skromne zdanie co o tym myślę
    Sex jest tylko częścią związku. Zdarzają się związku w których partnerzy nie uprawiają sexu i są szczęśliwy. W opisanej przez ciebie sytuacji może udać się do specjalisty ? Najpierw samej a potem z partnerem.
    Ps
    Jak czytam wypowiedzi niektórych facetów w tym wątku to aż mi wstyd. Co ma tusza do udanego życia erotycznego ? Nie licząc ekstremów ma się nijak. Polecam do przeczytania kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-intymne/co-nas-podnieca-najbardziej-tlumaczy-seksuolog/mylwf nim się zacznie głupoty pisać.
  • marek.zak1 23.01.14, 15:55
    Mundur, siła, wladza - to kręci kobiety, wg artykułu. To dlatego chodzę w marynarkach :).
    Inna teza - faceci boją się pięknych kobiet i one sa samotne. A mnie się wydawało, ze maja za duze oczekiwania i mało kto im może sprostać..
  • sabat.77 23.01.14, 16:06
    Co ty, do ladnych lasek podbijaja prawie wszyscy, a jak taka skinie raczka, to juz calkiem - stado pieskow ozdobnych dyszacych z ekscytacji i rytmicznie podrygujacych odwlokami w powietrzu.
    Wlasnie to mnie szczerze zastanawia, jak patrze na gosci startujacych do takich lasek, to zastanawiam sie czy im wszystkim potlukly sie w domu lustra ? A moze mama listosciwie nakleila im zamiast lustra portret Bena Affleca ?
  • orzech69 23.01.14, 16:31
    sabat.77 napisał:
    > mama listosciwie nakleila im zamiast lustra portret Bena Affleca ?
    A ty myślisz że dla kobiety wygląd jest najważniejszy ?
  • sabat.77 23.01.14, 16:45
    No, poki nie jestes gwiazda rocka, albo nie siedzisz na gorze zlota, to ma i to kolosalne :) A dla takiej pieknosci to juz zdecydowanie, bo ona moze wymagac.
  • orzech69 23.01.14, 16:50
    Największa wyga w podrywaniu facetów została określona przez moją znajoma jako "ładnie ubrany pasztet", a najlepszy podrywacz jakiego widziałem w akcji jest mikrusem o średniej urodzie.
    To co piszesz świadczy o płytkim podejściu i znajomości tematu.
  • sabat.77 23.01.14, 17:05
    Ojej, poplacze sie zaraz :)
    Jak myslisz temu mikrusowi byloby latwiej czy trudniej jakby przy calym swoim zachowaniu i trickach uwodziciela wygladal jak nordyckie bostwo, jezdzil jaguarem, i byl profesorem jakiegos prestizowego uniwerku ? :)
    Jasne, ze mogles cos takiego widziec, ja tez widzialem rozne dziwne akcje.
    Niemniej zupelnych karakanow o twarzy misia uszatka wyrywajacych HB10 na szybki seks - to nie widzialem. Nie uwierze poki nie zobacze :)

    A co do wyrywania facetow, to powiedzialbym przekornie, ze wyglad kobiety ma chyba mniejsze znaczenie w praktyce niz wyglad faceta, bo chociaz teoretycznie glownie wyglad tworzy atrakcyjnosc kobiety, to ta atrakcyjnosc konieczna do zainteresowania soba faceta jest czesto potrzebna zupelnie przecietna, bardziej licza sie dobre checi :p
  • lampardzikus 23.01.14, 18:04
    sabat.77 napisał:


    >
    > A co do wyrywania facetow, to powiedzialbym przekornie, ze wyglad kobiety ma ch
    > yba mniejsze znaczenie w praktyce niz wyglad faceta, bo chociaz teoretycznie gl
    > ownie wyglad tworzy atrakcyjnosc kobiety, to ta atrakcyjnosc konieczna do zaint
    > eresowania soba faceta jest czesto potrzebna zupelnie przecietna, bardziej licz
    > a sie dobre checi :p

    Sabat, trafiłeś w sedno tarczy. Myślę dokładnie tak samo. Też uważam że to stereotyp!
  • sabat.77 23.01.14, 18:38
    Wiesz Lampardzikus ? Zastanawiam sie, na ile to faktycznie efekty psychoewolucji, a na ile efekt partiarchalnych fundamentow naszej kultury i struktury wladzy, a co za tym idzie posiadania.
    Gdyby stworzyc spoleczenstwo, w ktorym ustawowo do roboty moglyby chodzic tylko kobiety, to za 50 lat mogloby sie okazac, ze najwazniejszy u faceta to jest wyglad, a u kobiety najwiecej do powiedzenia maja kasa i pozycja w grupie :) No i magnetyczna osobowosc. Kto by sie przejmowal wygladem kobiet.
    Obserwowalne tendencje kladace rosnacy akcent na meskie cialo w kulturze jakos tak dziwnie maja zbieznosc w czasie z przemianami w mentalnosci co do rol spolecznych i realna rola kobiet w spoleczenstwie.
  • orzech69 23.01.14, 19:14
    sabat.77 napisał:
    > kobiety, to za 50 lat mogloby sie okazac, ze najwazniejszy u faceta to jest wy
    > glad, a u kobiety najwiecej do powiedzenia maja kasa i pozycja w grupie :) No i
    > magnetyczna osobowosc. Kto by sie przejmowal wygladem kobiet.
    > Obserwowalne tendencje kladace rosnacy akcent na meskie cialo w kulturze jakos
    > tak dziwnie maja zbieznosc w czasie z przemianami w mentalnosci co do rol spole
    > cznych i realna rola kobiet w spoleczenstwie.

    a wcześniej piszesz:

    >A co do wyrywania facetow, to powiedzialbym przekornie, ze wyglad kobiety ma chyba >mniejsze znaczenie w praktyce niz wyglad faceta, bo chociaz teoretycznie glownie wyglad >tworzy atrakcyjnosc kobiety, to ta atrakcyjnosc konieczna do zainteresowania soba faceta >jest czesto potrzebna zupelnie przecietna, bardziej licza sie dobre checi :p
    Nie widzisz tu pewnej sprzeczności w swoich poglądach ?
  • sabat.77 23.01.14, 20:09
    Nie ma sprzecznosci, bo "w praktyce" zyjemy w okreslonej kulturze, a pierwszy wpis dotyczyl czysto hipotetycznej kultury opartej na restrykcyjnym matriarchacie, ktora ponoc nigdy nie istniala :)
    Dlatego bylby to ciekawy eksperyment, na ile trwale sa te rzekomo wdrukowane wzorce z psychoewo.
    Stawiam, ze spoleczenstwo sie unifikuje pod katem rol seksualnych i za nimi beda unifikowac sie tez wzorce atrakcyjnosci. Kult meskiego ciala jako punktu atrakcyjnego w oczach kobiet ma tendencje rosnaca. Pojawily sie takie symbole kulturowe jak kaloryferek na brzuchu, mezczyzna metroseksualny, depilowanie meskiego ciala itd.
    Warto by to zauwazyc.
    Teraz oboje zarabiaja z grubsza podobnie i zeby byc atrakcyjnym dziewczyna musi troche poczytac, stac sie nieco bardziej przebojowa i zaradna a facet musi troche przypadkowac i nie plaszczyc dupy przy piwie, twierdzac ze gupie baby leca tylko na kase :)
  • sabat.77 23.01.14, 20:11
    Przypakowac oczywiscie :)
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:20
    sabat.77 napisał:

    > Przypakowac oczywiscie :)

    Przypadkowac:
    Mianownik kto? co?
    Dopelniacz kogo? czego?
    Celownik komu? czemu?
    Musi umiec odmieniac przez przypadki :-) Czy bledy nie sa fajne?
  • orzech69 23.01.14, 19:10
    sabat.77 napisał:

    > Ojej, poplacze sie zaraz :)
    > Jak myslisz temu mikrusowi byloby latwiej czy trudniej jakby przy calym swoim z
    > achowaniu i trickach uwodziciela wygladal jak nordyckie bostwo, jezdzil jaguare
    > m, i byl profesorem jakiegos prestizowego uniwerku ? :)
    zależy z jakimi kobietami.
  • hello-kitty2 23.01.14, 19:25
    orzech69 napisał:

    > sabat.77 napisał:
    > > mama listosciwie nakleila im zamiast lustra portret Bena Affleca ?
    > A ty myślisz że dla kobiety wygląd jest najważniejszy ?

    Ja np wole Matta Damona. Piszem bo oni zawsze w dwojke. O tu fajnie wyszedl :)
    www.liveleak.com/view?i=283_1376932798&comments=1
  • orzech69 23.01.14, 19:27
    a jakieś ostrzeżenie przed linkiem ? Wszedłem i jestem w szoku.....
  • hello-kitty2 23.01.14, 19:46
    orzech69 napisał:

    > a jakieś ostrzeżenie przed linkiem ? Wszedłem i jestem w szoku.....

    A to co tam bylo? Link przypadkowy, chodzilo mi o zdjecie Matta ;)
  • orzech69 23.01.14, 19:50
    w takim stroju ?? Wygląda jak 100% waginosceptyk.
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:42
    orzech69 napisał:

    > w takim stroju ?? Wygląda jak 100% waginosceptyk.

    Na zarty. Dobra wstawiam plecki, ktorymi sie wczoraj jaralam. Chodzi o pierwsze 15 sekund i od 2:20.
    www.youtube.com/watch?v=TMa2vkUkoiM
    Potem taniec swiateczny :)
    www.youtube.com/watch?v=cDggufu2YG4
    Facet ma super cialo i piekna twarz.

    Wstawcie co Wam ostatnio wpadlo w oko.
  • hello-kitty2 23.01.14, 19:12
    orzech69 napisał:

    Polecam do przeczytania rel="nofollow">kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-intymne/co-nas-podnieca-najbardziej-tlumaczy-seksuolog/mylwf nim się zacznie
    głupoty pisać.

    "Aby rozwiać raz na zawsze mit anorektycznego seksapilu modelek: - Badania potwierdziły, że mężczyźni wybierają nie tyle konkretny rozmiar, co proporcje. Opracowano nawet specjalną wartość, zwaną WTH (czyli Waist To Hip Ratio) – a więc współczynnik, stosunek obwodu bioder do obwodu talii. Idealny wynosi około 0,8 i taki właśnie miały największe piękności wszech czasów, choćby Marylin Monroe. Oznacza to, że nie ważne, jak szerokie są biodra, jeśli obwód talii wynosi 0,8 wartości ich szerokości - wyjaśnia Twardo-Kamińska. Stąd wniosek: niezależnie od wagi, zrezygnujmy z ochronnych ubrań typu namiot. Nie dlatego, że mężczyznom przeszkadzają kilogramy, ale dlatego, że mogą po prostu nie zauważyć naszego ciała. Pokażmy im zarys naszej sylwetki, podkreślmy wcięcie w talii."

    A nie pomylilo im sie? Nie jest 0,7? To ja tu walcze o pojedyncze centymetry.
    Widzialam wczoraj fajny film, gdzie bylo sporo meskiej golizny. Zauwazylam, ze teraz najbardziej kreca mnie teraz dobrze zbudowane meskie plecy, oczywiscie w trojkat. Sabat pociagniesz sie nachwytem? Ja nie, tylo podchwytem :( Poszerzaj plecy, bedziesz piekny!
  • rekreativa 23.01.14, 19:15
    A jak to jest tym "podchwytem" i "nachwytem"?
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:01
    rekreativa napisała:

    > A jak to jest tym "podchwytem" i "nachwytem"?

    Podchwyt to taki chwyt drazka jak trzymasz jablko do ugryzienia. Wierzch dloni tylem do oczu. Wtedy pracuje glownie biceps. Wg mnie jest tak latwiej sie podciagnac. Nachwyt to z wierzchem dloni w strone oczu. Pracuja wtedy glownie miesnie plecow. Ja tu wymiekam. Chodzi zeby je spiac odpowiednio. Nie potrafie. Dobrze by bylo poprosic o popchniecie od tylca i trenowac opuszczanie ale sie wsydze, bo by cie musial facet za dupsko popchnac. Kiedys wspomnialam cos jakiemus koledze, ktory ze mna trenowal od dluzszego czasu i wygladal tak dosc aseksualnie to potem mi sie jak debil pytal co trening dlaczego nie sprobujemy i zaczal mnie naciskac to mi sie w ogole odechcialo. I zupelnie odpuscilam.
  • sabat.77 23.01.14, 20:13
    Zacznij od powolnego opuszczania. Stajesz na krzesle, lapiesz sie i opuszczasz powolnym ruchem ok. 4 sekund.
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:47
    sabat.77 napisał:

    > Zacznij od powolnego opuszczania. Stajesz na krzesle, lapiesz sie i opuszczasz
    > powolnym ruchem ok. 4 sekund.

    Na silce z krzeslem? :) A skad krzeslo? Dorwalam kiedys laweczke ale te oblegane. Poszlam nawet przedwczoraj o 23:00 z niewydepilowanymi nogami, dobra mysle bede sama, kurcze bylo dwoch, ciagle za plecami, dobra pokombinuje z opuszczaniem jak nikogo nie bedzie.
  • rekreativa 23.01.14, 19:18
    Apropo podciągania, to fajny filmik dziś widziałam:

    pudelekx.pl/chodakowska-i-kavoukis-przy-nich-to-slabeusze-19828
    (nie sugeruj się tym "pudelkiem":))
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • orzech69 23.01.14, 19:20
    hello-kitty2 napisała:

    > A nie pomylilo im sie? Nie jest 0,7? To ja tu walcze o pojedyncze centymetry.
    wujek google twierdzą że większości uważa 0,7 za liczbę idealną.
  • sabat.77 23.01.14, 19:47
    No jasne ze podciagne sie nachwytem. Cwicze podciaganie pod roznymi katami, niestety mam dosc cienkie rezultaty... :(
    Nachwytem przy szerokosci drzwi podciagam sie jakies 6-7 razy poprawnych powtorzen. Dla porownania przy podchwycie robie w tej chwili 13 powtorzen przy rekach na szerokosc moich barkow. Podchwytem jest latwiej bo silniej biceps jest angazowany.
    Moj cel to dojsc do 30 powtorzen podchwytem do konca tego roku. Fajnie byloby dojsc do 100 pompek przy szerokosci barkow, teraz robie 60. Ale przy szerszych ustawieniach lepiej mi zawsze szlo, pewnie z 80 bym pyknal w jednej serii. Dawno nie cwiczylem w tej szerokosci, ostatnio zrobilem 75 pompek.
    Ale spoko. Wczoraj znalazlem dziennik treningowy z 2012 roku :) Z konca marca wpis - dzis 3 serie po 10 pompek. Poczulem sie w momencie jak Pudzian :p
    Kazdy ma takie przyrosty jakie mu trening i natura pozwala, ale wazne ze do przodu :)
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:14
    sabat.77 napisał:

    > No jasne ze podciagne sie nachwytem. Cwicze podciaganie pod roznymi katami, nie
    > stety mam dosc cienkie rezultaty... :(
    > Nachwytem przy szerokosci drzwi podciagam sie jakies 6-7 razy poprawnych powtor
    > zen. Dla porownania przy podchwycie robie w tej chwili 13 powtorzen przy rekach
    > na szerokosc moich barkow. Podchwytem jest latwiej bo silniej biceps jest anga
    > zowany.
    > Moj cel to dojsc do 30 powtorzen podchwytem do konca tego roku. Fajnie byloby d
    > ojsc do 100 pompek przy szerokosci barkow, teraz robie 60. Ale przy szerszych u
    > stawieniach lepiej mi zawsze szlo, pewnie z 80 bym pyknal w jednej serii. Dawno
    > nie cwiczylem w tej szerokosci, ostatnio zrobilem 75 pompek.
    > Ale spoko. Wczoraj znalazlem dziennik treningowy z 2012 roku :) Z konca marca w
    > pis - dzis 3 serie po 10 pompek. Poczulem sie w momencie jak Pudzian :p
    > Kazdy ma takie przyrosty jakie mu trening i natura pozwala, ale wazne ze do prz
    > odu :)

    Otoz. Masz podobne obserwacje. Dlatego ja sie nie podciagam podchwytem, bo sie boje, ze mi biceps skoczy :) i nie robie wasko pompek, bo juz mam za duzy triceps. Mnie tez szeroko pomki dobrze ida, bo pracuje klata wiec jest latwiej. Ale nie rezygnuj z tych szerokich, no i nistety zeby zrobic ladne plecki to nie rezygnuj z tego nachwytu ale ciezko, oj ciezko. Zupelnie nie wiem jak to ugryzc. Widze ze babki sobie gume wiaza do drazka i wkladaja stope i ta guma troche pcha do gory. Ale ja nie mam drazka w domu, to co z guma zaczne kombinowac na silce? Zreszta tam jest tak wysoko, ze w ogole musze doskoczyc do drazka. Zaufany partner by sie przydal :( Ooo tak jak na tym fajnym filmiku Rekreativi. Rekreativia a Ty cwiczysz z mezem?
  • sabat.77 23.01.14, 20:26
    Nie mozesz kupic drazka ? Sa takie zaczepiane o futryne, widzialem na youtube.
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:51
    sabat.77 napisał:

    > Nie mozesz kupic drazka ? Sa takie zaczepiane o futryne, widzialem na youtube.

    Tez ogladalam, widziales jak sie mozna spierdolic? :-) Juz kombinowalam, moj facet sie nie godzi, futryny takie cenne, mowi, ze nie po to mam wejscie do dwoch klubow, w tym jeden calodobowy zeby do chaty zelaztwo sciagac. Ale dobra bede obczajac na silce, jak nikogo nie bedzie tak jak polecales.
  • rekreativa 23.01.14, 20:31
    Sama ćwiczę. I nie mam drążka.
    Ale zamierzam sobie kupić i zamontować.

    W jakimś filmie ostatnio widziałam, jak facet się podciągał zaczepiony palcami o futrynę drzwi.
    Fajowo :)
    --
    Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
  • hello-kitty2 23.01.14, 20:54
    rekreativa napisała:

    > Sama ćwiczę. I nie mam drążka.
    > Ale zamierzam sobie kupić i zamontować.
    >
    > W jakimś filmie ostatnio widziałam, jak facet się podciągał zaczepiony palcami
    > o futrynę drzwi.
    > Fajowo :)

    JAkbysmy sie spikneli to bysmy sobie grupe wsparcia stworzyli. A nie brakuje Was wspolpartnerow?
  • sabat.77 23.01.14, 21:10
    U mnie dzieci zadaja, zeby je podstawiac pod drazek do podciagania :) I nasladuja przy pompkach i przysiadach, pajacyki male :) Takze mam partnerow treningowych, ze ho ho :p
  • hello-kitty2 23.01.14, 22:00
    sabat.77 napisał:

    > U mnie dzieci zadaja, zeby je podstawiac pod drazek do podciagania :) I nasladu
    > ja przy pompkach i przysiadach, pajacyki male :) Takze mam partnerow treningowy
    > ch, ze ho ho :p

    :-) Takiego to ja tez mam, tylko, ze on robi pompki bez uginania ramion. Czasami obawiam sie, ze ludzie podczas jego licznych popisow pomysla, ze on kopiuje seks, ktorego przeciez nie mogl widziec.
  • marek.zak1 23.01.14, 22:09
    Jestem Kitty. Chcę mieć dużo kasy,
    Nie zależeć od nikogo.
    Przemocowcy, palanty, brudasy
    Niczego u mnie nie mogą.

    Chcę mieć swoją kaskę.
    Nie zależeć od niego.
    Mieć w dupie jego łaskę.
    Spoko żyć do pierwszego.

    Taka moja jest zasada.
    Już od dawna ją stosuję.
    Nie pasuje, to niech spada,
    Ja go tam nie pożałuję.

    Jestem Kitty i z daleka
    Wszystko sobie obserwuję.
    Jeszcze pewnie na coś czekam,
    Może wciąż się oszukuję?

    Zakochanie to są schody,
    Czy się na nie zdecydować,
    Znam miłości niewygody
    Z mego życia zrezygnować?

    Może spytam Zawle, Marka?
    Kag i Sabat służą radą.
    Taka rada wiele warta,
    Wykorzystam ją ze swadą.

    Jestem z wami mili moi.
    I pozdrawiam was z daleka.
    Syn mój tutaj przy mnie stoi.
    No a miłość? Niech poczeka.


  • hello-kitty2 23.01.14, 22:14
    Lubisz mnie Marek? A dlaczego?
  • sabat.77 23.01.14, 22:22
    Oj Marek, myslalem ze wiersze tylko zonie piszesz...
  • marek.zak1 23.01.14, 22:23
    Lubię ludzi z charakterem, a wiem, jak jest trudno za granicą, szczególnie kobiecie. Nie ma lekko. Trzeba liczyc tylko na siebie.
  • hello-kitty2 23.01.14, 23:58
    marek.zak1 napisał:

    > Lubię ludzi z charakterem, a wiem, jak jest trudno za granicą, szczególnie kobi
    > ecie. Nie ma lekko. Trzeba liczyc tylko na siebie.

    Oj Marek, przeciez ja nie licze tylko na siebie, teraz mieszkam u ojca mojego syna. On jest dla mnie bardzo dobry. Kiedys sie odkuje. Raz nad wozem, raz pod wozem. Nie martw sie o mnie. No juz, dziekuje za wiersz. Traktuj mnie normalnie, jak kumpla. Graba? :)
  • marek.zak1 24.01.14, 09:10
    OK. :)
  • zawle 24.01.14, 09:39
    sabat.77 napisał:

    > U mnie dzieci zadaja, zeby je podstawiac pod drazek do podciagania :) I nasladu
    > ja przy pompkach i przysiadach, pajacyki male :) Takze mam partnerow treningowy
    > ch, ze ho ho :p

    :))))) Buziaki...dla Ciebie:)
  • orzech69 23.01.14, 16:32
    bookbooks8 napisał(a):

    > waszym zdaniem ona jest ładna? bo raz wychodzi ładnie, a raz przeciętnie. photo
    > shop?
    > nocoty.pl/gid,16352165,kat,1013543,title,Seksowna-Joanna-Kulig-zachwyca,galeria.html

    podobno o gustach się nie dyskutuje ale zdjęcia bardzo zmieniają człowieka nawet bez użycia fotoshopa.
  • bianka02 24.01.14, 12:31
    Akurat tu Joanna Kulig jest bardzo ladna to zasluga photoshopa.

    Tak w ogole to nie bardzo ona mi sie podoba. Chodz ma piekne duze piersi i te mnie kreca.
  • bianka02 24.01.14, 12:54
    O rany ale duzo nowych watkow tu powstalo :-)

    inez nie gniewaj sie na nas ze taki piekny offtop powstal przy Twoim watku.

    Kitty czyli tez nie bardzo mozesz uwolnic sie od ojca swojego dziecka skoro u niego mieszkasz :-)

    Ogladalam "Sponsoring" z Joanna Kulig dosc odwazne sceny tam zagrala nie wiem czy ja bym sie zdecydowala chodz pewnie to kwestia kasy jak zawsze ;-)

    Niektorzy tu dziwia sie ze mnieta moze trwac tak dlugo i orgazm nie nadchodzi a ja dziwie sie kobietom ktore stronia od sexu podczas ktorego maja orgazmy. Nie rozumiem tych kobiet ..dlaczego nie chca sie kochac skoro orgazm jest taki przyjemny i bez trudu go osiagaja?

  • wolf55 24.01.14, 16:14
    Spotykałem się z dziewczyną, 29 lat, piękną szczułą z super pięknym biustem i wysoką 172 cm. Niestety nie mielismy warunków do spotkań i one musiały sie odbywać w hotelach. Spotykalismy się 4 lata 3 razy w tygodniu. Poznaliśmy wszystkie hotele w promieniu 150 km. Zawsze powtarzała, że bez seksu nie mogłaby zyć i beze mnie. Podczas spotkań, które trwały wieczór i noc miała minimum 20 orgazmów, które osiagała bardzo szybko. Wystarczyło tylko wejść - trzy ruchy i ona już oznajmiała mam orgazm. Chciałem jej kupić bardzo dobry wibrator, ale odmówiła, wolała żywego faceta z braniem do buzi i połykaniem. Namawiała mnie na małżeństwo, ale odciagałem się i znalazła innego faceta i bardzo szybko wyszła za mąż. Byłem na ślubie i liczyłem w pamieci ile osiagneła orgazmów i wyszło 12500 do 13 tys. przez 4 lata. Wniosek. Nie ma jednakowych kobiet. Każda jest inna i każda ma inne potrzeby, ale jednak wszystkie uwielbiją lizanie kasiek. Wibrator nie załatwia sprawy. Nie ma takiego, który zastąpi faceta. Nie zastąpi bliskości ciał, pocałunków , dotyku. Bedąc tak bliski przy sobie, to ja miałem zawsze na poduszce pod głową jej majteczki i to jej się bardzo podobało. Kiedyś słuchałem wypowiedź jednej kobiety, która powiedziała, że zawsze śpi przytulona do koszuli męża, którego już nie ma.
  • bianka02 24.01.14, 17:10
    urzekla mnie Twoja historia wolf55 a zarazem zdolowala.

    zycie jest takie niesprawiedliwe :-((

    Zazdroszcze tej pani tych szybkich orgazmow.
  • bcde 27.01.14, 02:15
    > Zazdroszcze tej pani tych szybkich orgazmow.

    A ja zazdroszczę Wolfowi.
    Dlaczego się z nią nie ożeniłeś, Wolf? Nie żałujesz? Nie żałowałeś?
  • bianka02 28.01.14, 11:45
    czego zazdroscisz Wolfowi? tego ze spotkal kobiete o takiej fizjologii?

  • orzech69 28.01.14, 11:48
    bianka hello-kitty2 nas swata. trzeba było by się umówić i jej nie pozostać dłużnym ;)
  • bianka02 28.01.14, 14:29
    orzech69 napisał:

    > bianka hello-kitty2 nas swata. trzeba było by się umówić i jej nie pozostać dłu
    > żnym ;)

    a gdzie swata? cos przeoczylam ;-)
  • orzech69 28.01.14, 19:42
    bianka02 napisała:

    > orzech69 napisał:
    >
    > > bianka hello-kitty2 nas swata. trzeba było by się umówić i jej nie pozost
    > ać dłu
    > > żnym ;)
    >
    > a gdzie swata? cos przeoczylam ;-)

    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149190806,149228825,Re_co_jest_.html
    Na prv trzeba obmyśleć zemstę ;)
  • orzech69 28.01.14, 19:48
    oki nie ma tematu widze że odpisałaś w tamtym wątku.
  • hello-kitty2 28.01.14, 19:55
    orzech69 napisał:

    > bianka02 napisała:
    >
    > > orzech69 napisał:
    > >
    > > > bianka hello-kitty2 nas swata. trzeba było by się umówić i jej nie
    > pozost
    > > ać dłu
    > > > żnym ;)
    > >
    > > a gdzie swata? cos przeoczylam ;-)
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149190806,149228825,Re_co_jest_.html
    > Na prv trzeba obmyśleć zemstę ;)

    Orzech ogarnij sie, nic dziwnego ze nie odpisala jak Ci sie babki myla.
  • orzech69 28.01.14, 20:45
    hello-kitty2 napisała:
    > Orzech ogarnij sie, nic dziwnego ze nie odpisala jak Ci sie babki myla.
    Przepraszam masz rację.
  • hello-kitty2 28.01.14, 20:03
    bianka02 napisała:

    > czego zazdroscisz Wolfowi? tego ze spotkal kobiete o takiej fizjologii?
    >

    Bianka nie wierz, to zmyslona historia. Takie rzeczy jak "Wystarczyło tylko wejść - trzy ruchy i ona już oznajmiała mam orgazm." + 20 orgazmow i ze niby kazdorazowo to nieprawda. Chyba, ze mial do czynienia z mutantem :) To nie jest normalne. Bzdura. Mnie tez facet kiedys bajerowal, ze jest super kochankiem, to powiedzialam: 'Sprawdzam!' i mu nawet nie stanal :)
  • gogol77 28.01.14, 21:07
    Kitty napisała: Bianka nie wierz, to zmyslona historia. Takie rzeczy jak "Wystarczyło tylko wejść - trzy ruchy i ona już oznajmiała mam orgazm." + 20 orgazmow i ze niby kazdorazowo to nieprawda. Chyba, ze mial do czynienia z mutantem :)
    Nieprawda!! Ja tak mam, to znaczy nie ja tylko taka jedna którą bzykam od 20 lat. Ma tak każdorazowo!!! Kilka pierwszych orgazmów w sesji, potem jak trochę dojdzie do siebie i robimy bis to trzeba już trochę suwów - minuta, dwie. Ja jej orgazmy nazywam odlotami z wrażenia bo wystarczy jej 'wrazić". Ma na ogół w sumie 5-6 orgazmów na jedno bzykanie. Potem leży nieżywa i narzeka, że boli ją cipka. Uwielbia seks a grę wstępną uważa za stratę czasu, jest cala mokra jeszcze zanim włożę jej rękę w majtki.
    To przez tą jej orgazmiczność jestem od niej uzależniony i trwa to tyle lat. Mam szczęście, że nie jest wredna bo z tym uzależnieniem miałbym się z pyszna. Może Wolfowa oprócz tej orgazmiczności nie miała innych zalet. Moja ma.
  • zawle 28.01.14, 21:55
    gogol77 napisał(a): Kilka pierwszych orgazmów w sesji, potem jak trochę do
    > jdzie do siebie i robimy bis to trzeba już trochę suwów - minuta, dwie. Ja jej
    > orgazmy nazywam odlotami z wrażenia bo wystarczy jej 'wrazić

    hello-kitty2 napisała:
    > powiedzialam: 'Sprawdzam!' i mu nawet nie stanal :)

    :D
  • hello-kitty2 28.01.14, 21:58
    zawle napisała:

    > gogol77 napisał(a): Kilka pierwszych orgazmów w sesji, potem jak trochę do
    > > jdzie do siebie i robimy bis to trzeba już trochę suwów - minuta, dwie. J
    > a jej
    > > orgazmy nazywam odlotami z wrażenia bo wystarczy jej 'wrazić
    >
    > hello-kitty2 napisała:
    > > powiedzialam: 'Sprawdzam!' i mu nawet nie stanal :)
    >
    > :D

    No wlasnie :)
  • gogol77 28.01.14, 23:03
    hello-kitty2 napisała: powiedzialam: 'Sprawdzam!' i mu nawet nie stanal :)
    No wlasnie :)

    Skąd ja wiedziałem, że tak zareagujecie!!
    Póki co stoi, choć już nie tak jak kiedyś. Ale na pocieszenie mam, że do dziś szydzi ze mnie, że gdy przed laty bzykaliśmy się pierwszy raz to cytuję: był miękkawy. Wtedy to pewnie było tak z nadmiaru emocji.
    Taka orgazmiczna kobieta i ta jej mokra cipka - to potężny afrodyzjak i pewnie temu zawdzięczam, że po 20 latach mi się nie znudziła.
    Przy okazji, rada dla inez i bianki: doprowadź się wibratorem do momentu gdy już zaczyna Ci się orgazm i wtedy (ale ani sekundy wcześniej!!) niech on szybko w ciebie wchodzi. Jeśli zrobi to sprawnie, to jest szansa na to, że orgazm się nie przerwie a może nawet wzmocni. I po kolejnych takich próbach może nauczysz się osiągać autentyczny orgazm z penetracji.
    Moja Pani kocha palcówkę (wibratorem pogardziła) i tą metodą załatwia sobie nie orgazm (bo ten jak pisałem ma "z wrażenia") ale jak ona to nazywa - superorgazm, w którym drze się jak wariatka i kompletnie odlatuje. Ale czymś takim jest już zupełnie aseksualna i niema mowy o jakimkolwiek dalszym ciągu. Problem czasem bywa w tym, że ta jej cipka w stanie orgazmu jest bardzo zaciśnięta i bywa, że gdy mi nie do końca stoi tak jak dyszel (jest miękkawy) to nie udaje mi się go w taką odlatującą cipkę włożyć - co skutkuje jej autentycznym oburzeniem.
  • zawle 28.01.14, 23:11
    gogol77 napisał(a): w którym drze się jak wariatka i kompletnie odlatuje

    pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Janov
  • sea.sea 28.01.14, 23:15
    Obawiam się, że to może działać tylko u łatwoorgazmicznych. Wiele, a może i nawet większość kobiet potrzebuje tuż przed orgazmem bodźców jednostajnych - stałe tempo i nacisk, inaczej orgazm ucieka w siną dal. Zabawy w wyciąganie wibratora (skąd facet ma wiedzieć, że to dokładnie ta sekunda?), potem błyskawiczny wsad penisa (dającego inne odczucie niż wibrator, choćby ze względu na temperaturę, fakturę i kształt) i jeszcze do tego utrzymanie właśnie tego rytmu wydaje mi się wybitnie trudne technicznie - tego się nie da zrobić w ułamek sekundy, a i tak będzie różnica bodźca choćby ze względu na kąt wejścia penisa :/
  • hello-kitty2 28.01.14, 23:20
    sea.sea napisała:

    > Obawiam się, że to może działać tylko u łatwoorgazmicznych. Wiele, a może i naw
    > et większość kobiet potrzebuje tuż przed orgazmem bodźców jednostajnych - stałe
    > tempo i nacisk, inaczej orgazm ucieka w siną dal. Zabawy w wyciąganie wibrator
    > a (skąd facet ma wiedzieć, że to dokładnie ta sekunda?), potem błyskawiczny wsa
    > d penisa (dającego inne odczucie niż wibrator, choćby ze względu na temperaturę
    > , fakturę i kształt) i jeszcze do tego utrzymanie właśnie tego rytmu wydaje mi
    > się wybitnie trudne technicznie - tego się nie da zrobić w ułamek sekundy, a i
    > tak będzie różnica bodźca choćby ze względu na kąt wejścia penisa :/

    Zwlaszcza, ze jak sam przyznal w takich momentach bywa ''miekkawy'' :-)))
  • zawle 28.01.14, 23:26
    hello-kitty2 napisała: > Zwlaszcza, ze jak sam przyznal w takich momentach bywa ''miekkawy'' :-)))

    Ale zobaczcie...trochę dobrej woli i co najmniej dwóch facetów na tym forum czuje się spełnionymi, o wysokiem samoocenie kochankami. Trochę ,kurwa, dobrej woli !!!!
  • hello-kitty2 28.01.14, 23:39
    zawle napisała:

    > Ale zobaczcie...trochę dobrej woli i co najmniej dwóch facetów na tym forum czu
    > je się spełnionymi, o wysokiem samoocenie kochankami. Trochę ,kurwa, dobrej wo
    > li !!!!

    Dobrej woli powiadasz? :)

    gogol77 napisał(a):

    > To przez tą jej orgazmiczność jestem od niej uzależniony i trwa to tyle lat.

    Zaraz mi Big wyskoczy, ze ilekroc ktos "opisuje relację w której szczerość jest jednym z filarów, spotyka się niedowierzaniem i dyskredytowaniem".

    Jak to jest, ze wierze w Boga, a ludziom to jakby mniej? :) Dobra niech bedzie. Uwierze. Tylko niech nie kaze wierzyc w orgazm z wrazenia.
  • orzech69 28.01.14, 23:55
    zawle napisała:

    > hello-kitty2 napisała: > Zwlaszcza, ze jak sam przyznal w takich momentach
    > bywa ''miekkawy'' :-)))
    >
    > Ale zobaczcie...trochę dobrej woli i co najmniej dwóch facetów na tym forum czu
    > je się spełnionymi, o wysokiem samoocenie kochankami. Trochę ,kurwa, dobrej wo
    > li !!!!
    dobra wola i wy ? trzy wiedzmy w kociołku gotują nowe złosliwosci.
    Moze po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy starają sie zadbać o kobiety.
  • jesod 29.01.14, 00:00
    orzech69 napisał:
    > dobra wola i wy ? trzy wiedzmy w kociołku gotują nowe złosliwosci.

    A która to jest ta trzecia? Nie mogę się doliczyć... :)
  • orzech69 29.01.14, 00:21
    no wiedzmy troche odwagi i sie przyznać ;)
  • zawle 29.01.14, 11:09
    orzech69 napisał:> Moze po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy starają sie zadbać o ko
    > biety.

    Ci którym się wydawało że to potrafią, byli najgorsi.
  • hello-kitty2 29.01.14, 11:14
    zawle napisała:

    > orzech69 napisał:> Moze po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy
    > starają sie zadbać o ko
    > > biety.
    >
    > Ci którym się wydawało że to potrafią, byli najgorsi.

    :-) No i oberwal. Wodko pozwol zyc! eee Zawle pozwol zyc. Coraz bardziej rozumiem skad pomysl na Twoj przydomek 'Ty chuju' :-) Pieszczotliwy taki.
  • zawle 29.01.14, 11:16
    hello-kitty2 napisała: Coraz bardziej rozumi
    > em skad pomysl na Twoj przydomek 'Ty chuju' :-) Pieszczotliwy taki.

    Będąc uczciwą kobietą- nigdy się nie obrażałam na prawdę;)
  • orzech69 29.01.14, 11:26
    zawle napisała:

    > orzech69 napisał:> Moze po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy
    > starają sie zadbać o ko
    > > biety.
    >
    > Ci którym się wydawało że to potrafią, byli najgorsi.
    Piszesz jakbys miła bardzo bogate doświadczenie. To ilu facetów zaliczyłaś ? 30-40 ?
  • zawle 29.01.14, 11:34
    orzech69 napisał: > Piszesz jakbys miła bardzo bogate doświadczenie. To ilu facetów zaliczyłaś ? 30
    > -40 ?

    Mam swoje lata i mało czasu na głupoty. I nie pisz do mnie "miła" bo wejdziemy na ścieżkę wojenną.
  • orzech69 29.01.14, 11:52
    zawle napisała:

    > Mam swoje lata i mało czasu na głupoty. I nie pisz do mnie "miła" bo wejdziemy
    > na ścieżkę wojenną.
    Miłe słoneczko ty moje, kwiatuszku miły memu sercu, moja miła kobieto.
    Wystarczy czy mam słodzic dalej ? ;)
  • sabat.77 29.01.14, 11:56
    Orzech, nie radze...
  • orzech69 29.01.14, 12:28
    sabat.77 napisał:

    > Orzech, nie radze...
    jedna z moich licznych wad jest że lubię się kłócić z inteligetnymi kobietami.
  • sabat.77 29.01.14, 11:35
    Uzasadnione leki. Przed niedoswiadczona mozna zagrac superbohatera. Na tle druzyny pilkarskiej, razem z wszystkimi rezerwowymi trudno zademonstrowac sie jako ktos wyjatkowy :) Ja bym orzech na Twoim miejscu nawet nie probowal orzech :)
    Paradoksalnie to moze w jakis sposob sprawic, ze bedziesz rzeczywiscie wyjatkowy. Pomysl, wszyscy przed Toba mysleli, ze beda najlepszym kochankiem kobiety i ze ona to wlasnie ich bedzie najlepiej pamietala... A tymczasem po roku nie widzenia moze juz miec problemy z przypomnieniem sobie Twojego imienia :)

    Kurwa, jak ja zupelnie nie mam zludzen. :D
  • zawle 29.01.14, 11:44
    sabat.77 napisał:Pomysl, wszyscy przed Toba mysleli, ze beda najlepszym kochankiem kobiety i
    > ze ona to wlasnie ich bedzie najlepiej pamietala..

    I może tu jest piesw pogrzebany? Nigdy nie zastanawiałam się czy jestem dobrą kochanką, czy jestem wystarczająco "dobra", żeby kogoś zainteresować, czy jestem "gorsza" bo ktoś wybrał nie mnie. Ludzie do siebie pasują lub nie. Czy mam siebie tworzyć z tego co widzę w cudzych oczach? To chore.
  • sabat.77 29.01.14, 11:54
    Mysle, ze ze wzgledu na takie a nie inne uwarunkowania jakie mamy, generalnie nie jest to problem kobiet a raczej mezczyzn. Gdyby facet mial tak totalnie wyjebane na te kwestie, ktore opisujesz, to czy bylby w stanie soba zainteresowac jakakolwiek kobiete ? Przyjelo sie niestety, ze to mezczyzna ma zabiegac i sie starac. Nic na to sie nie poradzi.
  • orzech69 29.01.14, 11:57
    sabat.77 napisał:

    > Uzasadnione leki. Przed niedoswiadczona mozna zagrac superbohatera. Na tle druz
    > yny pilkarskiej, razem z wszystkimi rezerwowymi trudno zademonstrowac sie jako
    > ktos wyjatkowy :) Ja bym orzech na Twoim miejscu nawet nie probowal orzech :)
    > Paradoksalnie to moze w jakis sposob sprawic, ze bedziesz rzeczywiscie wyjatkow
    > y. Pomysl, wszyscy przed Toba mysleli, ze beda najlepszym kochankiem kobiety i
    > ze ona to wlasnie ich bedzie najlepiej pamietala... A tymczasem po roku nie wid
    > zenia moze juz miec problemy z przypomnieniem sobie Twojego imienia :)
    >
    > Kurwa, jak ja zupelnie nie mam zludzen. :D
    sabat bo do tanga trzeba dwojga. Myslisz że jak kobieta pokaże mi cycki i dupę to mnie ma ? No trochę szacunku do samego siebie.
    A reszta tekstu to piszesz chyba o pani co zarabia na zycie swoim ciałem. One faktycznie nie będ a pamiętać twojego imienia. Ale nie piszmy o skrajnościach. Normalna kobieta tak nie ma.
  • hello-kitty2 29.01.14, 12:05
    orzech69 napisał:

    > A reszta tekstu to piszesz chyba o pani co zarabia na zycie swoim ciałem. One f
    > aktycznie nie będ a pamiętać twojego imienia. Ale nie piszmy o skrajnościach. N
    > ormalna kobieta tak nie ma.

    Ups pojawilo sie pojecie ''kobiety normalnej''. Ciekawe czy sie wpasuje w ta foremke czy za ciasna? ;)
  • sabat.77 29.01.14, 12:05
    Nie badz taki pewny co do cyckow i dupy, bo zycie moze twoje zapewnienia zweryfikowac, szczegolnie na takim forum jak to.
    Natomiast co do zapamietywania kochankow to bylbym sceptykiem, one sa skupione glownie na sobie, facet to dla nich rodzaj jakiegos trofeum, jak rogi jelenia co sobie powiesisz w domu mysliwskim. Na zasadzie - takiego jeszcze nie mialam, musze go zdobyc. Po zaspokojeniu ciekawosci traci kochankiem zainteresowanie ;) Chyba ze ma jakies dlugoterminowe korzysci, albo z braku laku przez jakis czas mozesz sluzyc jako wibrator.
    Jest jeszcze taki typ, co sobie uroja ze widza w tobie jakiegos wybranca czy mistrza ale tych to sie boje najbardziej, bo to najciezsze wariatki :)

    No ja to mowie rzecz jasna hipotetycznie, bo mnisi na kobiety oczu nie podnosza, czy jakos tak to szlo... :)
  • orzech69 29.01.14, 12:41
    sabat.77 napisał:

    > Nie badz taki pewny co do cyckow i dupy, bo zycie moze twoje zapewnienia zweryf
    > ikowac, szczegolnie na takim forum jak to.
    A która by mnie chciała na tym forum ? Przeciez zę mnie jest gei, erotoman gawędziarz. Tak więc luzik. Mogę sobie pisać a i tak żadna nie powie "sprawdzam" ;)
    Grunt to posiadanie dystansu do siebie samego i umieć smiac się z siebie samego ;)
  • hello-kitty2 29.01.14, 11:10
    orzech69 napisał:

    > dobra wola i wy ? trzy wiedzmy w kociołku gotują nowe złosliwosci.
    > Moze po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy starają sie zadbać o ko
    > biety.

    Bo my tu sie udzielamy na przerwie. W realu nie pozwalamy, zeby chlop wyszedl z naszego lozka niezadowolony. To juz lepiej go tam w ogole nie wpuscic niz mialby sie czuc niepelnowartosciowym kochankiem. Co Ty myslisz, ze jestemy glupsze od Twojej pani? ;) Daj odetchnac.

  • orzech69 29.01.14, 11:31
    hello-kitty2 napisała:
    >W realu nie pozwalamy, zeby chlop wyszedl z
    > naszego lozka
    no tak jak którys się znajdzie to juz zywego nie wypuścicie
  • zawle 29.01.14, 11:35
    orzech69 napisał: > no tak jak którys się znajdzie to juz zywego nie wypuścicie

    W myśl zasady "najlepszy chłop to martwy chłop":)
  • orzech69 29.01.14, 12:31
    zawle napisała:

    > orzech69 napisał: > no tak jak którys się znajdzie to juz zywego nie wypuśc
    > icie
    >
    > W myśl zasady "najlepszy chłop to martwy chłop":)
    to grozba czy obietnica ?
  • zawle 29.01.14, 13:47
    orzech69 napisał: > to grozba czy obietnica ?

    nie pytaj się kobiety co TY czujesz....moje intencje mogą ulec zmianie gdy Cie sprawdzę;)
  • orzech69 29.01.14, 14:28
    zawle napisała:
    > nie pytaj się kobiety co TY czujesz
    No jak mam katar to sie pytam co czuje ;)
    >gdy Cie sprawdzę;)
    Jaka pewna w necie, no kto by pomyslał. Z ta pisaniną jest jak z tym kochankiem mocnym w słowach. Gdy dasz sprawdzam to lipa.
  • zawle 29.01.14, 16:28
    orzech69 napisał:

    > zawle napisała:
    > > nie pytaj się kobiety co TY czujesz
    > No jak mam katar to sie pytam co czuje ;)
    > >gdy Cie sprawdzę;)
    > Jaka pewna w necie, no kto by pomyslał. Z ta pisaniną jest jak z tym kochankiem
    > mocnym w słowach. Gdy dasz sprawdzam to lipa.

    Skucha. Trochę moja, bo bardziej chodziło mi o fakt iż kobiety są bardziej zmienne, a nie że ja chcę ciebie sprawdzać. Nie chcę. Mocna w gębie? A czemu? Dlatego że napisałam iż mogłabym ( jak to baba) tak od razu, w środku pola, bez parasola....no wiesz....
    Mogłabym i niczego tu zaskakujące nie widzę. Ale Ty masz prawo Jedyny Taki.
    ;)
  • orzech69 29.01.14, 17:29
    zawle napisała:

    > Skucha. Trochę moja, bo bardziej chodziło mi o fakt iż kobiety są bardziej zmie
    > nne, a nie że ja chcę ciebie sprawdzać. Nie chcę. Mocna w gębie? A czemu? Dlat
    > ego że napisałam iż mogłabym ( jak to baba) tak od razu, w środku pola, bez par
    > asola....no wiesz....
    > Mogłabym i niczego tu zaskakujące nie widzę. Ale Ty masz prawo Jedyny Taki.
    > ;)
    Ale Ty masz prawo Jedyny Taki. ?????
    Do czego mam prawo ;)
    Każdy jest niepowtarzalny i jedyny nawet bliznaki jednojajeczne się różnią.
    I żeby mnie zaskoczyc trzeba trochę więcej.
  • zawle 29.01.14, 17:35
    orzech69 napisał:> Ale Ty masz prawo Jedyny Taki. ?????
    > Do czego mam prawo ;)
    > Każdy jest niepowtarzalny i jedyny nawet bliznaki jednojajeczne się różnią.
    > I żeby mnie zaskoczyc trzeba trochę więcej.

    Pytałam czemu uważasz że jestem mocna w gebie? Dla mnie to oznacza iż to co mówię nijak się ma do tego co jest prawdą. Ponawiam pytanie.
  • orzech69 29.01.14, 17:46
    zawle napisała:

    > Pytałam czemu uważasz że jestem mocna w gebie? Dla mnie to oznacza iż to co mów
    > ię nijak się ma do tego co jest prawdą. Ponawiam pytanie.
    Napisałaś:
    "moje intencje mogą ulec zmianie gdy Cie sprawdzę;) "
    Biorąc twoje wcześniejsze wypowiedzi o sprawdzaniu kojarzy sie to jednoznacznie. Jednocześnie jestem pewien że w życiu mnie w ten sposób nie sprawdzisz.
  • zawle 29.01.14, 20:11
    orzech69 napisał:> Biorąc twoje wcześniejsze wypowiedzi o sprawdzaniu kojarzy sie to jednoznacznie
    > . Jednocześnie jestem pewien że w życiu mnie w ten sposób nie sprawdzisz.

    To był żart.Oczywiście że nie sprawdzę. Nie bój się....
  • orzech69 29.01.14, 20:26
    zawle napisała:

    > orzech69 napisał:> Biorąc twoje wcześniejsze wypowiedzi o sprawdzaniu kojar
    > zy sie to jednoznacznie
    > > . Jednocześnie jestem pewien że w życiu mnie w ten sposób nie sprawdzisz.
    >
    >
    > To był żart.Oczywiście że nie sprawdzę. Nie bój się....
    akurat strach nie jest tym co czuje gdy o tym myślę ;)
  • sabat.77 29.01.14, 20:29
    Oj, kwasne te winogrona :)))
  • orzech69 29.01.14, 20:37
    sabat.77 napisał:

    > Oj, kwasne te winogrona :)))
    chyba nie załapałem dowcipu
  • mojemail3 29.01.14, 23:32
    sabat.77 napisał:

    > Oj, kwasne te winogrona :)))

    No. Nie łapią subtelnego sarkazmu, trzeba jak w tej anegodocie o pilarzach, zamiast "niech się pan przesunie bo drzewo na pana spadnie" zakrzyknąć gromko " sp.......aj pan" ;-)
  • gogol77 29.01.14, 15:53
    orzech69 napisał:
    Może po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy starają sie zadbać o kobiety.

    Orzechu, to nie jest kwestia dbania albo nie dbania' Są po prostu kobiety tak łatwe w obsłudze. To nie tak, że ja mam jakieś szczególny dar dobrego bzykania. Nic z tych rzeczy. To ona ma takie własności, że wystarczy jej 'wrazić'. Dla mnie to też wygoda - wystarczy parę suwów i odlatuje i ja puszę się dumny jak paw, ego mi rośnie - jaki to ja nie jestem świetny.
    Ale wg. jej zeznań - z poprzednim partnerem miała tak samo. Ale wziął i umarł i chwała mu za to bo bym ja teraz nie spijał tego miodu.
    Te jak je nazwałeś "wiedźmy" nie chcą przyjąć do wiadomości, że istnieją tak skonstruowane kobiety. Dla mnie to też była zaskakująca nowość. I teraz pewnie gdybym "zapomniał" się z jakąś inną - wyrzuciła by mnie z łóżka z hukiem za mój brak wkładu własnego w jej orgazm.

    PS. To forum, jak sama nazwa wskazuje skupia osoby nie (do końca) spełnione seksualnie stąd pewnie ich niedowierzanie, że są takie przypadki gdy jest po prostu pięknie.
  • bianka02 29.01.14, 16:10
    gogol77 napisał(a):

    > orzech69 napisał:
    > Może po prostu trudno wam uwierzyc ale są faceci którzy starają sie zadbać o ko
    > biety.
    >
    > Orzechu, to nie jest kwestia dbania albo nie dbania' Są po prostu kobiety tak ł
    > atwe w obsłudze. To nie tak, że ja mam jakieś szczególny dar dobrego bzykania.
    > Nic z tych rzeczy. To ona ma takie własności, że wystarczy jej 'wrazić'. Dla mn
    > ie to też wygoda - wystarczy parę suwów i odlatuje i ja puszę się dumny jak paw
    > , ego mi rośnie - jaki to ja nie jestem świetny.
    > Ale wg. jej zeznań - z poprzednim partnerem miała tak samo. Ale wziął i umarł i
    > chwała mu za to bo bym ja teraz nie spijał tego miodu.
    > Te jak je nazwałeś "wiedźmy" nie chcą przyjąć do wiadomości, że istnieją tak sk
    > onstruowane kobiety. Dla mnie to też była zaskakująca nowość. I teraz pewnie gd
    > ybym "zapomniał" się z jakąś inną - wyrzuciła by mnie z łóżka z hukiem za mój b
    > rak wkładu własnego w jej orgazm.
    >
    > PS. To forum, jak sama nazwa wskazuje skupia osoby nie (do końca) spełnione sek
    > sualnie stąd pewnie ich niedowierzanie, że są takie przypadki gdy jest po prost
    > u pięknie.

    Podoba mi sie ta wypowiedz.Jest szczera.
    Mysle ze tak wlasnie jest ze sa kobiety proste w obsludze i tu nie ma nic do rzeczy dbanie czy nie dbanie o ich orgazm.
    Ja niestety do takich kobiet nie naleze.Ba nie naleze nawet to tz normalnych co to troche musza popracowac nas swoim orgazmem ,co to musza sie przezywania orgazmu nauczyc.
    Pocztyajcie sobie o takich kobietach jak ja one naprwde istnieja nawet na tym forum.
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,149029404,149029404,Orgazm_co_to_takiego_.html
    Moj ex zdradzajac mnie spotkal wlasnie taka prosta w obsludze.Teraz twierdzi ze jest mega kochankiem.Wczesniej tak nie uwazal ale sie wyprobowal i wie ;-)
    Tak oczywiscie ze jest tyle tylko ze ja z nim przez 13 lat orgzmu nie mialam ale to ponoc tylko moja wina bo mam taka a nie inna fizjologie.

  • orzech69 29.01.14, 16:15
    bianka02 napisała:
    > Tak oczywiscie ze jest tyle tylko ze ja z nim przez 13 lat orgzmu nie mialam al
    > e to ponoc tylko moja wina bo mam taka a nie inna fizjologie.
    To wina was obojga.
  • bianka02 29.01.14, 16:18
    orzech69 napisał:

    > To wina was obojga.

    Powiedz to mojemu exowi ;-)


  • orzech69 29.01.14, 17:22
    bianka02 napisała:

    > orzech69 napisał:
    >
    > > To wina was obojga.
    >
    > Powiedz to mojemu exowi ;-)
    Bardzo chetnie ale to nic nie zmieni. Jak dla mnie zamknij ten rodział zycia.
  • bgz0702 29.01.14, 16:28
    bianka02 napisała:

    > Moj ex zdradzajac mnie spotkal wlasnie taka prosta w obsludze.Teraz twierdzi ze
    > jest mega kochankiem.Wczesniej tak nie uwazal ale sie wyprobowal i wie ;-)
    > Tak oczywiscie ze jest tyle tylko ze ja z nim przez 13 lat orgzmu nie mialam al
    > e to ponoc tylko moja wina bo mam taka a nie inna fizjologie.
    >
    weź go tam trochę rozpracuj. Ma mega kochankę a tobie płaci za sex. Coś mu tam chyba na duszy leży, może to ty jednak mimo kiepskiej samooceny
  • bianka02 29.01.14, 16:35
    bgz0702 napisała:

    > bianka02 napisała:
    >
    > > Moj ex zdradzajac mnie spotkal wlasnie taka prosta w obsludze.Teraz twier
    > dzi ze
    > > jest mega kochankiem.Wczesniej tak nie uwazal ale sie wyprobowal i wie ;
    > -)
    > > Tak oczywiscie ze jest tyle tylko ze ja z nim przez 13 lat orgzmu nie mia
    > lam al
    > > e to ponoc tylko moja wina bo mam taka a nie inna fizjologie.
    > >
    > weź go tam trochę rozpracuj. Ma mega kochankę a tobie płaci za sex. Coś mu tam
    > chyba na duszy leży, może to ty jednak mimo kiepskiej samooceny

    No wlasnie tego niegdy nie zrozumiem.
    Kochanka go nie chciala z tego co wiem.
    Co mu na duszy lezy? Nie wiem i nie obchodzi mnie to natomiast teraz mam dzika satysfakcie z tego ze mi placi bo to go upokarza:-)
  • orzech69 29.01.14, 17:33
    bianka02 napisała:
    > mam dzika
    > satysfakcie z tego ze mi placi bo to go upokarza:-)
    Może załatw sobie jakiegos niewolnika nad kórym bedziesz miała całkowitą kontrolę którego upokorzysz. Moze tego potrzebujesz ?
  • bianka02 30.01.14, 11:45
    orzech69 napisał:

    >
    > Może załatw sobie jakiegos niewolnika nad kórym bedziesz miała całkowitą kontro
    > lę którego upokorzysz. Moze tego potrzebujesz ?

    Nie tego nie potrzebuje.
  • sabat.77 29.01.14, 18:55
    Mi sie wydaje, ze oboje sie uzupelniacie, bo jakbym placil babie za seks i spuszczal jej sie na twarz, to raczej czulbym, ze to ja upokarzam niz ze sam jestem upokarzany. Stawiam, ze on moze myslec podobnie.
  • sabat.77 29.01.14, 19:05
    Bianka, mnie nie oszukasz. Ty kochasz tego faceta, jak wariatka...
    Ale nienawidzisz za to co ci zrobil.
    To sie nazywa ambiwalencja uczuc, przezylem kiedys cos takiego.
    Jego placenie za seks uwalnia cie z nienawisci, pozwala tej czesci ktora kocha znowu poczuc sie razem, chociaz przez chwile.

    Nie wiem czy stac cie na to by mu wybaczyc, a on chyba nie ma dosc inteligencji emocjonalnej by zrozumiec swoja sytuacje.

    To sa strasznie trudne emocjonalnie uklady, wypalajace... Ale tez uzalezniajace.
  • bianka02 30.01.14, 11:14
    sabat.77 napisał:

    > Bianka, mnie nie oszukasz. Ty kochasz tego faceta, jak wariatka...
    > Ale nienawidzisz za to co ci zrobil.
    > To sie nazywa ambiwalencja uczuc, przezylem kiedys cos takiego.
    > Jego placenie za seks uwalnia cie z nienawisci, pozwala tej czesci ktora kocha
    > znowu poczuc sie razem, chociaz przez chwile.
    >
    > Nie wiem czy stac cie na to by mu wybaczyc, a on chyba nie ma dosc inteligencji
    > emocjonalnej by zrozumiec swoja sytuacje.
    >
    > To sa strasznie trudne emocjonalnie uklady, wypalajace... Ale tez uzalezniajace
    > .

    no cos w tym jest nie da sie ukryc.
    Abiwalecja uczuc zawsze mnie moco mnie charakteryzowala.
    Ze skrajnosci w skrajnosc...masz racje to wyniszcza i wypala a potem jest juz tylko PUSTKA.
  • bianka02 30.01.14, 11:17
    sabat.77 napisał:

    > Mi sie wydaje, ze oboje sie uzupelniacie, bo jakbym placil babie za seks i spus
    > zczal jej sie na twarz, to raczej czulbym, ze to ja upokarzam niz ze sam jestem
    > upokarzany. Stawiam, ze on moze myslec podobnie.

    Nie czuje sie upokorzona spuszczaniem na twarz wrecz przeciwnie to mnie podnieca...

    Dziwne wlasnie sobie to uswiadomilam bo do tej pory myslam ze niewiele mnie podnieca.
  • hello-kitty2 29.01.14, 16:11
    gogol77 napisał(a):

    > Orzechu, to nie jest kwestia dbania albo nie dbania' Są po prostu kobiety tak ł
    > atwe w obsłudze. To nie tak, że ja mam jakieś szczególny dar dobrego bzykania.
    > Nic z tych rzeczy. To ona ma takie własności, że wystarczy jej 'wrazić'. Dla mn
    > ie to też wygoda - wystarczy parę suwów i odlatuje i ja puszę się dumny jak paw
    > , ego mi rośnie - jaki to ja nie jestem świetny.
    > Ale wg. jej zeznań - z poprzednim partnerem miała tak samo. Ale wziął i umarł i
    > chwała mu za to bo bym ja teraz nie spijał tego miodu.
    > Te jak je nazwałeś "wiedźmy" nie chcą przyjąć do wiadomości, że istnieją tak sk
    > onstruowane kobiety. Dla mnie to też była zaskakująca nowość. I teraz pewnie gd
    > ybym "zapomniał" się z jakąś inną - wyrzuciła by mnie z łóżka z hukiem za mój b
    > rak wkładu własnego w jej orgazm.
    >
    > PS. To forum, jak sama nazwa wskazuje skupia osoby nie (do końca) spełnione sek
    > sualnie stąd pewnie ich niedowierzanie, że są takie przypadki gdy jest po prost
    > u pięknie.

    No pewnie ze mi trudno przyjac do wiadomosci jak ja nie wiem co to znaczy "wystarczy jej 'wrazić"? Wrazic????
  • bianka02 29.01.14, 16:16
    hello-kitty2 napisała:

    > No pewnie ze mi trudno przyjac do wiadomosci jak ja nie wiem co to znaczy "wyst
    > arczy jej 'wrazić"? Wrazic????

    Ddomyslam sie ze chodzi o WSADZIC ale podkreslam ze domyslam sie tylko ;-)

    Moj ex twierdzi ze zna taka ktora wystarczy dwa razy liznac i juz ma orgazm...no bywa...wierzyc nie wierzyc?

    Mnie czasem godzina lizania nie wystarczy ;-)

    A jedna to nawet zemdlala z rozkoszy jak ja posuwal coz mnie sie to nigdy nie zdarzylo i nie zdarzy.
  • bgz0702 29.01.14, 16:37
    bianka02 napisała:

    > Ddomyslam sie ze chodzi o WSADZIC ale podkreslam ze domyslam sie tylko ;-)
    >
    > Moj ex twierdzi ze zna taka ktora wystarczy dwa razy liznac i juz ma orgazm...n
    > o bywa...wierzyc nie wierzyc?
    >
    > Mnie czasem godzina lizania nie wystarczy ;-)
    >
    > A jedna to nawet zemdlala z rozkoszy jak ja posuwal coz mnie sie to nigdy nie
    > zdarzylo i nie zdarzy.

    omdlenia to nic nadzwyczajnego i nie myl tego z z jakąś długa utratą przytomności i nie myśl też że tak sie dzieje za każdym razem. To nie jest prawda że seks bez orgazmu jest kiepski, ważne żebyś miała z tego jakąś frajdę i olej ten orgazm bo ci klimat psuje. Bianka, po co? Kto ci glupot naopowiadał ze jesteś kiepska, ten ex który ci teraz za seks płaci? daj spokój, jemu bardziej o siebie chodziło niż o ciebie
  • bianka02 29.01.14, 16:43
    bgz0702 napisała:


    > omdlenia to nic nadzwyczajnego i nie myl tego z z jakąś długa utratą przytomnoś
    > ci i nie myśl też że tak sie dzieje za każdym razem. To nie jest prawda że seks
    > bez orgazmu jest kiepski, ważne żebyś miała z tego jakąś frajdę i olej ten org
    > azm bo ci klimat psuje. Bianka, po co? Kto ci glupot naopowiadał ze jesteś kiep
    > ska, ten ex który ci teraz za seks płaci? daj spokój, jemu bardziej o siebie ch
    > odziło niż o ciebie

    Dokladnie ex mi naopowiadal a teraz placi za sex.
    PALANT JEDEN!

    A to ze mu ZAWSZE o siebie chodzi to wiem az za dobrze.
  • orzech69 29.01.14, 16:16
    hello-kitty2 napisała:
    > No pewnie ze mi trudno przyjac do wiadomosci jak ja nie wiem co to znaczy "wyst
    > arczy jej 'wrazić"? Wrazic????
    Dziewica czy jakiś inny cud ?
  • mojemail3 29.01.14, 16:21
    No jasne przeciez..."wrazic"znaczy wlozyc,wepchnac,dopchnac...Stad wlasnie "orgazm z wrazenia";-) A podobno..."Na wyspach Bergamutach podobno jest kot w butach,widziano takze osla,ktorego mrowka niosla"...
  • hello-kitty2 29.01.14, 16:33
    mojemail3 napisała:

    > No jasne przeciez..."wrazic"znaczy wlozyc,wepchnac,dopchnac...Stad wlasnie "org
    > azm z wrazenia";-) A podobno..."Na wyspach Bergamutach podobno jest kot w buta
    > ch,widziano takze osla,ktorego mrowka niosla"...

    Czyli to jakies nowe slowo? Dopytuje, bo np 'ma wyjebane' czy 'rozkminiac' czy jakos o sa nowe slowa, ktore powstaly po moim wyjezdzie, nie rozumialam co to znaczy. Ale ludzie na forum mi wylozyli.
    Buntuje sie, bo takie opowiesci sa szkodliwe chocby dla takich kobiet jak Bianka. Wielokrotnie rozmawialismy o ograzmach kobiet, dziewczyny (stale bywalczynie, ktorym mozna wierzyc) pisaly o swoich doswiadczeniach i z zadnego nie wynikalo, ze wystarczy wlozyc i juz orgazm. No sorry ale to nieprawda. Tak jak z tymi gigant palami z pornoli i cyckami idealnie okraglymi i sterczacymi. Nie przenosmy sie w swiat fantazji :)
    Nie wiem czy sie ze mna zgadzasz, wypisuje akurat w odpowiedzi na Twojego posta ale to takie ogolne zdegustowanie opowiesciami nowych kolegow.
  • sabat.77 29.01.14, 16:43
    Te babki maja w tym jakis interes. Nie znamy dokladnie sytuacji, ale ja wesze w tym jakis spryt kobiecy. Chocby po to by panowie uwierzyli, ze na te i tylko te kobiety tak dzialaja. Z kochanka bedzie musial sie starac, a w tym samym czasie zonka czy tam nieformalna dziewczyna sika wprost pod siebie z rozkoszy juz od pierwszego wsadu.
    No gdzie on taka druga znajdzie ? :)

    Czy to nie bystra taktyka utrzymania faceta przy sobie ?
  • bianka02 29.01.14, 16:45
    sabat.77 napisał:


    > Czy to nie bystra taktyka utrzymania faceta przy sobie ?

    Dokladnie tez w ten sposob myslalam.
  • orzech69 29.01.14, 17:03
    A może przyjac że ludzie są rózni i inaczej reaguja na bodzce ?
    Co prawda takiej nie spotkałem że wystarczy wrazić raz dwa trzy i już, ale może takie są.
  • gogol77 29.01.14, 18:11
    sabat.77 napisał:
    > Te babki maja w tym jakis interes. Nie znamy dokladnie sytuacji, ale ja wesze w
    > tym jakis spryt kobiecy. Chocby po to by panowie uwierzyli, ze na te i tylko t
    > e kobiety tak dzialaja. Z kochanka bedzie musial sie starac, a w tym samym czas
    > ie zonka czy tam nieformalna dziewczyna sika wprost pod siebie z rozkoszy juz o
    > d pierwszego wsadu.
    > No gdzie on taka druga znajdzie ? :)
    > Czy to nie bystra taktyka utrzymania faceta przy sobie ?

    Sabat, nie ładnie. Sugerujesz, że one udają orgazmy? To po co moja Pani by anonsowała: mam mokrą cipkę, zrób coś z tym. Żeby potem udawać?? Nie! Ona najzwyczajniej w świecie lubi się bzykać! Tak jak wiele innych kobiet, także na tym forum i większość facetów. A że mnie jara jak diabli, że na nią lecę - to jest nam razem dobrze. Zwyczajnie - dobraliśmy się.
    A jeśli już to....nimfomanka, ale te się bzykają z byle kim, byle gdzie i nie doznają zaspokojenia, ciągle im mało (sprawdziłem w Wikipedii). Moja po zaspokojeniu swoich chuci mimo, że jest taka rozanielona - robi się aseksualna i nawet gdybym znów chciał to mi nie da.
    I Sabat, nie piszę tego w ramach jakiejś autopromocji bo mam autopromocję w dupie.
    Ze też kurwa, w tym kraju jak ktoś się przyzna, że jest mu fajnie - to albo ściemnia, albo złodziej lub agent.
  • orzech69 29.01.14, 18:19
    gogol77 napisał(a):
    to taka specyfika tego forum.
    Niektórym trudno zrozumiec ze ludzie sa różni i mają różne potrzeby/możliwosci i nie trzeba wszedzie doszukiwac sie drugiego złego dna w wypowiedziach ;)
  • sabat.77 29.01.14, 18:23
    Yyyyy... No bo wiesz, to jednak glownie dziewczyny sa tu sceptyczne. I sorry, ale one maja lepszy mandat do tego, zeby gadac o babskich orgazmach niz my. Jak dla mnie to Twoja moze dostawac nawet orgazmu na sam Twoj widok, mi to lata. Ale Ty tez nie bedziesz mial stuprocentowej pewnosci, zanim nie opanujesz trudnej sztuki telepatii ;)
  • orzech69 29.01.14, 18:51
    sabat.77 napisał:

    > Yyyyy... No bo wiesz, to jednak glownie dziewczyny sa tu sceptyczne. I sorry, a
    > le one maja lepszy mandat do tego, zeby gadac o babskich orgazmach niz my.
    tylko one wyrazaja swoje opinie z poziomu swoich doswiadczeń. A kobiety sa różne.
  • sabat.77 29.01.14, 18:58
    Sa rozne, i zauwaz, ze sa tu analogicznie rozne kobiety, w dodatku raczej z orgazmujacej strony mocy, a nie te od tego, ze seks je upodla i poniza.
  • sea.sea 30.01.14, 07:35
    Teoretycznie, to z samego rozkładu statystycznego wynika, że skoro istnieją kobiety całkowicie niezdolne do orgazmu (bodajże 1% populacji), to po drugiej stronie znajdują się kobiety ekstremalnie pobudliwe, które mają orgazm od samego spojrzenia na męskie spodnie :]

    Acz sądzę, że jest to jednak kwestia indywidualnej fizjologii, a nie psychiki i wielka miłość w związku ma niewiele do damskich orgazmów.
  • sabat.77 30.01.14, 08:26
    Sa kobiety, ktore maja po kilkadziesiat orgazmow dziennie, samoistnie, niezaleznie od spraw damsko-meskich, ale to jest choroba i przypomina raczej pieklo niz raj.
  • bianka02 30.01.14, 12:28
    sabat.77 napisał:

    > Sa kobiety, ktore maja po kilkadziesiat orgazmow dziennie, samoistnie, niezalez
    > nie od spraw damsko-meskich, ale to jest choroba i przypomina raczej pieklo niz
    > raj.

    A slyszalam o tym slyszalam...pieklo? powiadzasz a i tak im zazdroszcze.
  • bianka02 30.01.14, 12:18
    sea.sea napisała:

    > Teoretycznie, to z samego rozkładu statystycznego wynika, że skoro istnieją kob
    > iety całkowicie niezdolne do orgazmu (bodajże 1% populacji), to po drugiej stro
    > nie znajdują się kobiety ekstremalnie pobudliwe, które mają orgazm od samego sp
    > ojrzenia na męskie spodnie :]
    >
    > Acz sądzę, że jest to jednak kwestia indywidualnej fizjologii, a nie psychiki i
    > wielka miłość w związku ma niewiele do damskich orgazmów.

    Dokladnie.
    Sama nie potrafilam tak ladnie tego wyrazic ale dokladnie tak samo mysle.
  • mojemail3 29.01.14, 19:24
    hello-kitty2 napisała:


    > Czyli to jakies nowe slowo? Dopytuje, bo np 'ma wyjebane' czy 'rozkminiac' czy
    > jakos o sa nowe slowa, ktore powstaly po moim wyjezdzie, nie rozumialam co to z
    > naczy. Ale ludzie na forum mi wylozyli.

    No coś Ty Kitty, to jest własnie słowo archaiczne,a nawet gwarowe:
    sjp.pl/wrazi%E6
    > Buntuje sie, bo takie opowiesci sa szkodliwe chocby dla takich kobiet jak Bianka
    > Nie wiem czy sie ze mna zgadzasz, wypisuje akurat w odpowiedzi na Twojego posta
    > ale to takie ogolne zdegustowanie opowiesciami nowych kolegow.

    Jasne,że się zgadzam, dlatego też nie chce mi się gadać na forum od paru dni, jestem zdegustowana tymi bzdetami...Stąd zacytowałam Brzechwę, pasuje mi do sytuacji;-)
  • sabat.77 29.01.14, 19:29
    Oj dziewczyny. Jak szympans samiec chce zademonstrowac sile, to podchodzi do najblizszego drzewka, lapie za nie i trzesie az listkami miota :)

    A co tu, na tym forum robia panowie z takimi goracymi i namietnymi partnerkami ? Dziela sie z nami swoim szczesciem.

    Sa mniej wiarygodni niz ja, gdybym poszedl na dyskoteke ubrany w kartonowy kostium z plakatem Brada Pitta na twarzy :)
  • orzech69 29.01.14, 19:44
    sabat.77 napisał:
    >
    > Sa mniej wiarygodni niz ja, gdybym poszedl na dyskoteke ubrany w kartonowy kost
    > ium z plakatem Brada Pitta na twarzy :)
    sa tak samo wiarygodni jak reszta dziewczyn na tym forum.
    Próg wiarygotnosci podnosi dopiero rozmowa telefoniczna i spotkanie w realu.
    Ps nie liczac jednego pisarza który sie udziela na tym forum
  • mojemail3 29.01.14, 19:49
    sabat.77 napisał:

    > A co tu, na tym forum robia panowie z takimi goracymi i namietnymi partnerkami
    > ? Dziela sie z nami swoim szczesciem.

    Ciekawe po co panowie mający szczęście być z tak gorącymi namiętnymi partnerkami włażą na to forum? Po jakiego ch... ???
  • sabat.77 29.01.14, 19:52
    Bo to oni nie kochaja. Maja wszystko. Seks, urode, piniondze i talon na balon, ale rezygnuja z super dziewczyn, bo chca uszczesliwic tym wszystkim czyjas zaniedbywana zone. Moze to meskie reinkarnacje Matki Teresy ?
  • orzech69 29.01.14, 19:46
    mojemail3 napisała:

    > Jasne,że się zgadzam, dlatego też nie chce mi się gadać na forum od paru dni, j
    > estem zdegustowana tymi bzdetami...Stąd zacytowałam Brzechwę, pasuje mi do sytu
    > acji;-)
    i jestes w 100% pewna ze nie ma na swiecie kobiety która by tak miała ? ze raz dwa trzy orgazm dopadł ją ?
  • mojemail3 29.01.14, 19:51
    orzech69 napisał:

    > i jestes w 100% pewna ze nie ma na swiecie kobiety która by tak miała ? ze raz
    > dwa trzy orgazm dopadł ją ?

    Na 100 % to niczego nie jestem pewna, oczywiście może taka patologia występować w przyrodzie, nie przeczę ( stosowny artykuł został zalinkowany)
    Ciekawe dlaczego kobiety ten moment zwykle chcą opóżnić, wydłużyć w czasie,zamiast "tak mieć" ???
  • orzech69 29.01.14, 20:16
    mojemail3 napisała:

    > Ciekawe dlaczego kobiety ten moment zwykle chcą opóżnić, wydłużyć w czasie,zami
    > ast "tak mieć" ???
    Z mojego skromnego doświadzczenia to dlatego ze wydłużenie w czasie daje lepszy orgazm. A ty jak uważasz ?
  • hello-kitty2 29.01.14, 19:59
    mojemail3 napisała:

    > No coś Ty Kitty, to jest własnie słowo archaiczne,a nawet gwarowe:
    > sjp.pl/wrazi%E6

    Dzieki.

    > Jasne,że się zgadzam, dlatego też nie chce mi się gadać na forum od paru dni, j
    > estem zdegustowana tymi bzdetami...Stąd zacytowałam Brzechwę, pasuje mi do sytu
    > acji;-)

    No to mi ulzylo, bo myslalam, ze znowu mi bije, dobrze sie przylozyc do jakies normy od czasu do czasu, zeby nie zwariowac w swiecie wlasnych imaginacji ;)
  • gogol77 29.01.14, 17:07
    hello-kitty2 napisała:
    ... No pewnie ze mi trudno przyjąć do wiadomości jak ja nie wiem co to znaczy "wystarczy jej 'wrazić"? Wrazic????

    To z tygodnika dla dorastających panienek:
    Pytanie: szanowna redakcjo, czy można zajść w ciążę z wrażenia?
    Odpowiedź: zależy co się wrazi
  • hello-kitty2 29.01.14, 19:05
    gogol77 napisał(a):

    > hello-kitty2 napisała:
    > ... No pewnie ze mi trudno przyjąć do wiadomości jak ja nie wiem co to znaczy "
    > wystarczy jej 'wrazić"? Wrazic????
    >
    > To z tygodnika dla dorastających panienek:
    > Pytanie: szanowna redakcjo, czy można zajść w ciążę z wrażenia?
    > Odpowiedź: zależy co się wrazi

    Dziekuje za wyjasnienie.