Dodaj do ulubionych

Verklarte Nacht

15.01.14, 11:58
Transfigured Night (Verklärte Nacht)


Two people walk through a bare, cold grove;
The moon races along with them, they look into it.
The moon races over tall oaks,
No cloud obscures the light from the sky,
Into which the black points of the boughs reach.
A woman’s voice speaks:

I’m carrying a child, and not yours,
I walk in sin beside you.
I have committed a great offense against myself.
I no longer believed I could be happy
And yet I had a strong yearning
For something to fill my life, for the joys of
Motherhood
And for duty; so I committed an effrontery,
So, shuddering, I allowed my sex
To be embraced by a strange man,
And, on top of that, I blessed myself for it.
Now life has taken its revenge:
Now I have met you, oh, you.

She walks with a clumsy gait,
She looks up; the moon is racing along.
Her dark gaze is drowned in light.
A man’s voice speaks:

May the child you conceived
Be no burden to your soul;
Just see how brightly the universe is gleaming!
There’s a glow around everything;
You are floating with me on a cold ocean,
But a special warmth flickers
From you into me, from me into you.
It will transfigure the strange man’s child.
You will bear the child for me, as if it were mine;
You have brought the glow into me,
You have made me like a child myself.

He grasps her around her ample hips.
Their breath kisses in the breeze.
Two people walk through the lofty, bright night.

Poeta niemiecki Dehmal napisał ten wiersz - o kobiecie mówiącej swojemu partnerowi, na spacerze, że jest w ciąży z innym - a kompozytor Schoenberg napisał taką muzykę natchniony tą poezją (części kompozycji odpowiadają treści wiersza):

www.youtube.com/watch?v=HHbiu57-J8Q
Edytor zaawansowany
  • loppe 15.01.14, 12:01
    PS. Z treści wiersza wynika, że nie chodzi o zdradę, ona po prostu najpierw była z jednym, a teraz jest z partnerem nowym
  • marek.zak1 15.01.14, 12:11
    Najpierw bzykała się fuckerem, czyli z atrakcyjnym genetycznie, a teraz znalazła feedera, czyli tego, co zaakceptował sytuację, zakochał się i będzie na dziecko pracował.
  • jesod 15.01.14, 12:42
    marek.zak1 napisał:
    > Najpierw bzykała się fuckerem, czyli z atrakcyjnym genetycznie, a teraz znalazł
    > a feedera, czyli tego, co zaakceptował sytuację, zakochał się i będzie na dziec
    > ko pracował.

    He, he, he... Zaczyna się.
  • sabat.77 15.01.14, 12:51
    No to co ? Nawet jesli, z punktu widzenia dziecka to nie musi miec znaczenia. Dziecko powinno miec ojca, a matki sobie czlowiek nie wybiera.
    "Niech sie swieci, niepamieci... cud"
    Czlowiek moze czasem znalezc w sobie sile, zeby pomoc komus kto nie jest nim samym.
    To ze nie wierzysz w ludzi nie znaczy z automatu, ze nie mozesz uwierzyc w dobro.
  • jesod 15.01.14, 12:55
    sabat.77 napisał:
    > Dziecko powinno miec ojca, a matki sobie czlowiek nie wybiera.

    A ojca sobie wybiera? :)))
  • sabat.77 15.01.14, 13:11
    Ojca, kotku, to wybiera szanowna mamusia.
  • jesod 15.01.14, 13:28
    sabat.77 napisał:
    > Ojca, kotku, to wybiera szanowna mamusia.

    Twierdzisz, że oszukani bywają tylko ci, którzy chcą być oszukani, dlatego dokonują czasem złych wyborów, albo.... trafiają na złych ludzi?
    A co, w taki razie, z tą wiarą w ludzi i związaną z nią ufnością?
  • jesod 15.01.14, 12:59
    sabat.77 napisał:
    > To ze nie wierzysz w ludzi nie znaczy z automatu, ze nie mozesz uwierzyc w dobro.

    Opanuj swój mentorski ton, bo Ci zaraz nachlastam... Mentalnie i wirtualnie. ;)))
  • sabat.77 15.01.14, 13:10
    Nie potrafie. To moja prawdziwa natura. Model SuperB :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka