Dodaj do ulubionych

Gadżety w sypialni związkowej ;)

04.12.14, 11:53
Pytanie będzie dotyczyło gadżetów erotycznych oczywiście. Jak jest u Was? Czy coś wniosły, urozmaiciły, zmieniły, czy były tylko gadżetem lądującym po jednym razie na dnie szuflady i pamięci?
Piszę z punktu widzenia “zielonej” w tym temacie kobiety w stałym związku (w części praktycznej, bo teorię odrobiłam). Mąż sam nie czyni żadnych kroków w tym kierunku (jedyne co lubi to koronkowa bielizna), ale jest otwarty jeśli ja chcę (rozmawialiśmy). A ja trochę chcę urozmaicenia, ale trochę zastanawiam się, czy nie jest to przypadkiem jednak coś w rodzaju "niepotrzebnej aplikacji" na może i niezły sam w sobie smartfon... ?
Oczywiście nie byłoby tematu, gdyby to mąż wyszedł z pomysłem, ale ma chyba mniejsze lub stałe wymagania...

Więc jakie macie doświadczenia w swoich związkach, co podziałało pozytywnie, a co może nawet negatywnie odebrał wasz partner/partnerka? ;)
Edytor zaawansowany
  • loppe 04.12.14, 13:46
    Chcąc uwieść dentystkę można spróbować wręczyć jej wibrator podczas wizyty...
  • triismegistos 04.12.14, 16:30
    Kochana, nie wiem, czy znajdziesz zastosowanie w moich doświadczeniach, ale u mnie najbardziej sprawdza się błyskawiczny zestaw do krępowania partnera, ve vibe na pilota, strapon i pompka podciśnieniowa dla kobiet.
    Jesli jednak mogę doradzić coś, co na pewno ci się przyda, to radzę kupić jakąś zabawkę nowej generacji. Mają elegancki, nienachalny design, dzięki czemu sa mało dosłowne i jest mniejsze pradopodobieństwo, że różowy łabądek zrani ego twego pana męża niż wielki naturalistyczny kutas, a ponadto sa świetnie zaprojektowane i bezpieczne w użyciu.
    Na pierwszy raz warto kupić któryś z wibratorów dla par typu we vibe, jest tego trochę a gadżet jest obłędny.
    --
    moralność zastąpiłam etyką
  • slepafuria15 05.12.14, 09:59
    Ja bym zaczęła od czegoś prostego - świece fo masażu, piórko, opaska na oczy. We-vibe zdecydowanie odradzam. Najbardziej rozczarowująca rzecz jaka wpadła w moje ręce. Droga i rozczarowująca.
  • gomory 07.12.14, 07:09
    > Więc jakie macie doświadczenia w swoich związkach

    Gdy w związku panowała atmosfera zmysłowości, to niemalże każdy przedmiot codziennego użytku i miejsce wokół nas było naładowane seksualnym ładunkiem. Wszystko wokół zdało się wibrować i mieć kształt podsuwający myśli "a gdyby tak...". Pralka, łyżka, szczotka czy sznurowadło. Wibrator bez baterii się tą energią ładował.
    Co się sprawdzało najlepiej? WSZYSTKO.
    Co się nie sprawdziło? Kulki na mole. Zajrzałem niedawno do takiej wielgachnej torby wypchanej sex shopem, i jeden taki bezczel molowy palnął: nie przeszkadzaj, spierdalalaj my tu teraz imprezujemy.
  • prosty_facet 07.12.14, 10:26
    gomory napisał:
    > jeden taki bezczel molowy palnął: nie przeszkadzaj,
    > spierdalalaj my tu teraz imprezujemy.

    Ale piły te mole czy bzykały (się) ? Rodzaju imprezy nam nie zdradziłeś.

    --
    "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
  • zawle 07.12.14, 11:47
    Mnie nigdy nie ciągnęło do gadżetów. Ale w innych dziedzinach życia też nie jestem zabawkowa.

    --
    Jestem samczyk! Po to mi broda i wąsy. Niech samiczki wiedzą, że jestem zaprogramowany na ich walory - wyznaje wyraźnie rozweselony gorzałką. A pociąga ją z kieliszka małymi łyczkami, dyndając nóżką obutą w klapek na obcasie. Alkohol krąży, a pantofel zwisa swobodnie na palcach. Pięta zażywa nagiej wygody.-Maciej Czujko. "Tygodnik. Wrocław"
  • exwriter 23.12.14, 08:28
    Taki pożytek z tych gadżetów - jaką masz z ich używania przyjemność.
    Nie patrz na partnera w tym wypadku - bo możesz dużo stracić, uwzględniając czyjeś oczekiwania zamiast własnych potrzeb.
    Zastanów się, w jaki sposób ów gadżet miałby Ciebie stymulować. Jak fizycznie to do dzieła.
    Kolejnym krokiem powinna być wizyta w "branżowym" sklepie i fizyczne pomacanie potencjalnego zakupu.
    Ostatnim jest konsumpcja. Tę proponuję przeprowadzić samemu, w spokoju i na własnych zasadach.
    W zależności od nastawienia Twojego faceta, możesz mu powiedzieć o próbie (podsycając atmosferę) lub nie.
    Jak już będziesz wiedziała, że gadżet jest OK, to włączyłbym go do zabawy.
    Dla czego tak?
    Dla tego, że widzę u niego brak kreatywności, co wiąże się z brakiem potrzeb w tym kierunku.
    Jak dostanie podane - to zaakceptuje na warunkach, na jakich to dostanie.
    To Ty masz mieć z tego przyjemność, a on połowicznie i tak będzie z tego czerpał przyjemność.
    Nie ma się czym krępować - seks wpływa na ciało, ciało na psychikę a ta na stan związku....
  • zyg_zyg_zyg 23.12.14, 12:25
    Razem z partnerem korzystamy chociażby z sex sh
    > opu online Pokój Rozkoszy :D Na prawdę jest to doznanie nie z tej ziemi :D

    To nie było pytanie, jak zarabiacie na życie, tylko czy używacie gadżetów w sypialni.
  • holka82 17.06.17, 18:37
    Ja posiadam wibrator oraz stymulator łechtaczki i zdecydowanie polecam to drugie!
  • dupa69blada 29.06.17, 14:40
    U nas najwięcej ożywienia do związku wprowadził pejcz. Ale to dla tych co czerpią przyjemność z bólu, bo chyba nie wszyscy tak mają.
    Na drugim miejscu był pierścień na penisa który podczas seksu stymulował łechtaczkę.
  • basia791 11.07.17, 19:38
    Z pejczami nie próbowałam, bo to chyba nie nasza bajka. Ale te pierścienie na penisa to super wynalazek.Uwielbiam taki www.erotyczny24.pl/cockring-marc-dorcel-power-clit-phospho-p-3298.html Naprawdę super stymuluje łechtaczkę. Mojemu facetowi też sprawia przyjemność.
  • dinamokutaisi 02.12.17, 20:11
    Radzę uważać z gadżeciarnią bo pęknięcie żyłki to nie jest wcale wymysł.

    Mężczyźnie pękła żyłka w oku i doszło do wylewu krwi w ciele szklistym. Stało się to w trakcie ORGAZMU, który intensywnie przeżywał. Jak wywnioskowali lekarze, 29-latek musiał wciągnąć powietrze w płuca i spiąć mięśnie brzucha.
    W ten sposób ciśnienie w jego klatce piersiowej bardzo znacząco wzrosło i spowodowało, że żyłka pękła akurat w oku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka