Dodaj do ulubionych

O romansach pracowych będzie, macie doświadczenia?

15.01.15, 19:37
Właściwie to nie wiem, jak zacząć, chyba od - zupełnie nie wiem, jak do tego doszło, wysoki sądzie, to niechybnie z nudów;).
Ale naprawdę tego nie zaplanowałam, ot kolejny cykliczny kilkudniowy wyjazd na imprezę firmową, dużo pracy w dzień i trochę imprez wieczornych. Ja żeby przetrwać te imprezy muszę wypić chociażby ze dwie lampki wina a po winie robię się cholernie szczera.
Chociaż nie, wróć, to było jeszcze inaczej, pierwszej nocy, jako, że jestem nocnym markiem i w hotelu sama się nudzę, nie mogąc zasnąć, myślałam sobie analizując moich pracowych kolegów, do którego mogłabym ewentualnie poprzytulać się na łyżeczkę. I wyszło mi, że jest taki jeden, który by do tego się nadawał.
No więc następnego wieczoru po tym winie mu to powiedziałam. Złapał się na haczyk jak wygłodniała rybka. Nie do wiary, jak łatwo jest wyrwać faceta, nawet takiego bardzo porządnego, któremu nigdy wcześniej nie przyszło do głowy, aby zdradzić żonę.
No więc tak tulił mnie w swoich objęciach i przytulał na łyżeczkę do prawie 6 rano. Mmmmm, bosko. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo mi tego brakowało, mój osobisty partner jest świetny w łóżku, ale nie jest niestety przytulakiem. Nie ma szans, aby trzymał mnie w objęciach przez całą noc, cóż, nikt nie jest ideałem;). A jakoś tak intuicyjnie wiedziałam, że kolega będzie.
Następny wieczór, kolejna impreza - jakoś tak przygotowując się, zwizualizowałam nas sobie razem pod prysznicem. Więc ściągnęłam go o 1 w nocy z parkietu, bo bałam się, że później to już nie będzie trzymał pionu i że ostatni transfer nam ucieknie i znowu dostałam to, co chciałam;). Tym razem kolega okazał się całkiem namiętnym kochankiem.
I to by było na tyle, prawda? Kiedyś trzeba wreszcie wrócić do domu, bo ileż można imprezować;). Zaliczony, zdobyty, zainteresowanie stracone. Przy czym zadbałam o dyskrecję, na 99% nikt się nie zorientował, zachowywaliśmy się normalnie, normalnie siedzieliśmy razem przy śniadaniu w większym gronie, nie widać było ani niechęci ani zainteresowania między nami. Tzn. taką mam nadzieję, bo on sam był przekonany, że ja go nie znoszę, a moi pracowi koledzy wiedzą, że spotkanie ze mną, to jak natknięcie się na górę lodową.
Czy też nie, myślicie, że to jednak ktoś może wyczuć 6tym zmysłem? Reputacja rzecz święta, droższa od pieniędzy. I co się robi po powrocie do rzeczywistości, zachowuje normalnie, ani specjalnie sztywno, ani zbyt poufnie? Ok, znam tę grę, umiem w to grać. Bo chyba kontynuowanie zaczętego romans byłoby już zbyt ryzykowne? Ktoś ma jakieś osobiste doświadczenia? Chętnie posłucham.
--
"I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
Obserwuj wątek
    • bigbadpig Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 21:37
      To co zaczęłaś to betka, zobaczmy co będzie dalej, liczę na cykliczny update :P
      Znam takie dwie historie prawie od środka ;) Z obu urodziło się coś więcej niż miało (na szczęście nie dziecko :P)

      Początek to bułka z masłem, później tygodniami lekkie napięcie, spotkania w kuchni, przy kserze, na papierosie - pełzająca zmiana stanów emocjonalnych, wreszcie kobieta już wie, że się sypie, nie może sobie poradzić, domaga się spotkania, rozmów o sytuacji, mężczyzna ucieka - zwalnia się z pracy, szczęśliwie na zakładkę - znajduje dużo lepszą. Nie ma tego złego... przynajmniej dla jednej ze stron :P
      --
      Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to switch.
      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:17
        Heh, ale obsadziłeś mnie dość stereotypowo w roli tej, która to będzie zabiegać o dalszy kontakt, a ja wcale nie jestem pewna, czy tego chcę. Czy w ogóle warto.


        >domaga się spotkania
        > , rozmów o sytuacji,

        to mnie zafascynowało, rozmów o sytuacji? seriously? A o czym tu rozmawiać? Bzyknęliśmy się na wyjeździe podkręceni alkoholem, to jest jasne jak słońce, o czym tu rozmawiać?

        Przy czym on nie jest u nas szczególnie lubiany, ludzie mają go za karierowicza, włażącego szefowi bez wazeliny, do tego trudno go zmusić, żeby chociaż w piątek zrezygnował z garnituru;). Naprawdę nie wiem, czego bym miała od niego chcieć, no dobra może i większość jego złego PRu się nie potwierdziła, może jest w nim coś intrygującego, ale naprawdę nie wiem. Moja intuicja krzyczy - będą kłopoty;).

        --
        THE FALL - Provocative, intimate, creepy dual portrait of a powerfully restrained female criminologist, slowly prying her way into the mind of a handsome, doting husband/Daddy serial killer, as well as the murder victims and sexual power games over which they both endlessly, slooooooooowly obsess.
        • bigbadpig Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:39
          Nie obsadziłem Ciebie w niczym, opisałem jedną ze znanych mi sytuacji (obie się skomplikowały)
          O czym dziewczyna chciała rozmawiać? O tym, że codzienne kontakty na takiej, ustalonej wcześniej obojętnej stopie - stały się dla niej trudne. O tym, że miało chodzić tylko o seks, ale zaczęła się zastanawiać czy mogłoby o coś więcej (tylko tam było więcej "razów")
          Jeśli jednak nic wobec niego nie czujesz i nic nie kontynuujecie, świetnie dla Ciebie; jakiego demaskowania miałabyś się obawiać?
          --
          Every woman has an itch, and every nice girl secretly wants to switch.
          • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:52
            > Jeśli jednak nic wobec niego nie czujesz i nic nie kontynuujecie, świetnie dla
            > Ciebie;
            Nie tak prędko, daj mi pomyśleć, dopiero co wróciłam, muszę się zastanowić, czego bym chciała;). Muszę dyskretnie zebrać reaserch o nim od jedynej dziewczyny, której ufam. No a poza tym co mam do niego czuć po jednym bzyknięciu? Bzyknięcie było przeciętne, chociaż to mogło być spowodowane alkoholem, przytulanie za to pierwsza klasa.

            -jakiego demaskowania miałabyś się obawiać?
            Na tyle, na ile kształtuję i kontroluję swój wizerunek, to uchodzę za chłodną, nieprzystępną i trochę zołzowatą. Nie chcę, żeby to się zmieniło. Plotkarzy mamy tam pod dostatkiem, nie chcę dawać im nawet strzępów.

            -
            Gdyby światem rządziły kobiety nie byłoby wojen. Jedynie kilka nadąsanych, obrażonych na siebie i nieodzywających się krajów.
            • hello-kitty2 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 09:18
              leanne_paul_piper napisała:

              > Na tyle, na ile kształtuję i kontroluję swój wizerunek, to uchodzę za chłodną,
              > nieprzystępną i trochę zołzowatą. Nie chcę, żeby to się zmieniło.

              Jesli jestes chlodna, nieprzystepna zolza to nia badz po prostu. Po takiej zolzie powinno splynac, ze ktos tam cos wie czy nie wie, ze sobie jakiegos pana zaliczylas. Jesli Twoj wizerunek jest zgrany z Toba, to swiat zewnetrzny go nie zmieni. Gorzej jesli nie, wtedy wpadasz w row pomiedzy i zaczyna sie myslenie.

              Moja rada: jesli zaczynasz czuc sie niepewnie nie idz dalej.
              --
              Bad boys aint no good,
              good boys aint no fun.
      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 22.01.15, 23:26
        bigbadpig napisał:

        > To co zaczęłaś to betka, zobaczmy co będzie dalej, liczę na cykliczny update :P
        >
        > Znam takie dwie historie prawie od środka ;) Z obu urodziło się coś więcej niż
        > miało (na szczęście nie dziecko :P)
        >
        > Początek to bułka z masłem, później tygodniami lekkie napięcie, spotkania w kuc
        > hni, przy kserze, na papierosie - pełzająca zmiana stanów emocjonalnych,

        Cholera, jasnowidz, czy co? A może po prostu sytuacja banalna do bólu.
        Z tym, że my nie musimy spotykać się ukradkowo, bo mamy zazębiające się tematy. Ale pojawiła się między nami jakaś nowa czuła nuta, cholera, przyjaźń ma nam z tego wyjść?
        Do tego wszyscy jesteśmy tak cholernie zmęczeni, bo to gorący okres rozliczania celów, więc każdy ma ból dupy, bo gdzie mowa o pieniądzach, to kończą się żarty.
        Mówię Wam, dzieci, nie bierzcie dupy z własnej grupy, bo to nigdy nie kończy się dobrze;).

        Jedynie na plus, że uspokoiłam sytuację z drugim, i on mi na pewno nie będzie robił koło pióra. Jednak ma się tę intuicję do ludzi, przynajmniej łajz nie wybieram.

        --
        THE FALL - Provocative, intimate, creepy dual portrait of a powerfully restrained female criminologist, slowly prying her way into the mind of a handsome, doting husband/Daddy serial killer, as well as the murder victims and sexual power games over which they both endlessly, slooooooooowly obsess.
    • rezolutnakobieta Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:19
      Na forum "Kochanki" pewnie będzie większy oddźwięk. Wydaje mi się czy schlebia Ci, że wyrwałaś " takiego bardzo porządnego, któremu nigdy wcześniej nie przyszło do głowy, aby zdradzić żonę"? Osobiście uważam to za wstrętne :-) Co innego gdyby podobał Ci się już wcześniej, a Ty byłabyś niespełniona w swoim związku. Tak z nudów, dla sportu i żeby sobie coś udowodnić? Nie moja bajka. Choć za samo romansowanie Cię nie potępiam, różnie bywa.
      Odnośnie Twojego pytania - wszyscy dookoła zauważą prędzej niż Ci się wydaje. Wiem z autopsji.
      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:25
        Wydaje mi się czy schlebia
        > Ci, że wyrwałaś " takiego bardzo porządnego, któremu nigdy wcześniej nie przysz
        > ło do głowy, aby zdradzić żonę"?

        No za takiego powinno być więcej punktów, prawda?;). Jakbym miała w robocie kogoś na 100% zaufanego, to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky, że na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo tylko wskaże;). Tak, wiem, okropna jestem:P
        A facet przecież ma wolną wolę i własny rozum, mógł mi kazać iść w cholerę.
        --
        "I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
        • marek.zak1 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:36
          leanne_paul_piper napisała:
          > No za takiego powinno być więcej punktów, prawda?;). Jakbym miała w robocie kogoś na 100% zaufanego, to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky, że na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo tylko wskaże;).

          Forumowa spoleczność oczekuje na update. Ja, zainspirowany dyskusjami na forach, napisalem już kilka książek i czekam na następne inspuiarcje.
        • guderianka Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:39
          A facet przecież ma wolną wolę i własny rozum, mógł mi kazać iść w cholerę.

          Prawda
          Ale jak mówię mężowi, że kobiety to pizdy-to się dziwi. A wszystkie kobiety, które znam się z tym zgadzają ;)
          --
          o przepraszam, siedzenie na ematce jest moją głęboko prywatną sprawą, nie bede o tym z nikim rozmawiac! :> by dziennik-niecodziennik
          • marek.zak1 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 15.01.15, 22:44
            guderianka napisała:

            > Ale jak mówię mężowi, że kobiety to pizdy-to się dziwi. A wszystkie kobiety, które znam się z tym zgadzają ;)

            Tutaj chcialbym poznac opinie forumowych userek Kitty , Zawle. KAG i innych, tak, żeby wyrobic sobie opinię.
            A jako szef korpo zwyczajnie zatrudniam samych facetów :).
            • sea.sea Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 07:22
              Będzie niepoprawnie polityczne, ale pizda i chuj to coś zupełnie innego.
              Chuj jest wredny, pizda rozlazła i niezdecydowana.

              Więc po mojemu, na pytanie "czy baby to chuje" odpowiadam: tak, często tak, w dodatku baba chuj jest znacznie groźniejsza, niż facet chuj.
              Ale - symetrycznie - wielu facetów, to pizdy.
              • guderianka Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 11:34
                A widzisz, a ja użyłam "pizdy" w takim kontekście w jakim była ukazana w "Zaginionej dziewczynie"
                --
                Jako chrzescijanka wierze , że Maryja "poczeła z Ducha Św.", nie z anioła ! Podstawy naukowe sa takie, ze skoro partenogeneza wystepowac może u ryb, płazów, nawet u gadów - dlaczego nie mogła zdarzyc się raz jeden w Nazarecie ? by plater-2
            • hello-kitty2 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 09:37
              marek.zak1 napisał:

              > Tutaj chcialbym poznac opinie forumowych userek Kitty , Zawle. KAG i innych, ta
              > k, żeby wyrobic sobie opinię.

              A te opinie to tak za darmo? Jakbym mieszkala w W-wie to juz bym czekala w Twoim sekretariacie na rozmowe o prace ;-) Ciekawe co bys zrobil, jakbys mnie zobaczyl w swoim gabinecie Marku?

              > A jako szef korpo zwyczajnie zatrudniam samych facetów :).

              Tiaa, ostatnio pisales ze zatrudniles singielke, ktora jest juz szczesliwa mezatka ;) Z moja pamiecia bylabym wzorowa asystentka, ktora z czasem szef moglby zaczac nienawidziec, ze jej nic nie umknie, absolutnie nic, choc umiem tez dyplomatycznie milczec ale to sie musi oplacac.

              A w ogole: daj pomyslec, ciezko scharakteryzowac wszystkie kobiety.
              --
              Bad boys aint no good,
              good boys aint no fun.
              • marek.zak1 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 11:06
                hello-kitty2 napisała:

                > marek.zak1 napisał:
                > A te opinie to tak za darmo? Jakbym mieszkala w W-wie to juz bym czekala w Twoim sekretariacie na rozmowe o prace ;-) Ciekawe co bys zrobil, jakbys mnie zobaczyl w swoim gabinecie Marku?

                Nie mam pojecia.
                >
                > > A jako szef korpo zwyczajnie zatrudniam samych facetów :).
                >
                > Tiaa, ostatnio pisales ze zatrudniles singielke, ktora jest juz szczesliwa mezatka ;) /.

                Tak, jako asystentkę-księgową. Tutaj kobiety są duzo lepsze od facetów. Reszta w historii firmy to faceci. Potwierdzam, jest szczęśliwa mężatką. Jest naprawde ładna :)
                BTW moja atrakcyjna znajoma flirtowała z kolegami w jednym korpo - nie u mnie., zaznaczam. Ktoś, może jakas koleżanka, moze zona, dał znac do HR-u i została wywalona z dnia na dzień.
        • rezolutnakobieta Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 08:25
          leanne_paul_piper 15.01.15, 22:25
          <No za takiego powinno być więcej punktów, prawda?;). Jakbym miała w robocie kogoś na 100% <zaufanego, to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky, że na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo <tylko wskaże;).

          Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą to żaden wyczyn. Ja, na ten przykład, nie mogę spokojnie przejechać się komunikacją miejską... ;-) Ale to nie oznacza, że będę sobie coś udowadniać śpiąc z każdym śliniącym się facetem. Nie bardzo wiem czego chcesz tu dowieść - że panowie takie słabe morale mają czy że Ty jesteś taka zajebista? Co innego gdybyś była nieatrakcyjna, wtedy jest o co stawiać tę skrzynkę whisky. A Twoja opinia zimnej i niedostępnej nie ma tu nic do rzeczy.
          • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 19:20
            rezolutnakobieta napisała:

            > leanne_paul_piper 15.01.15, 22:25
            > <No za takiego powinno być więcej punktów, prawda?;). Jakbym miała w roboci
            > e kogoś na 100% <zaufanego, to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky, że
            > na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo <tylko wskaże;).
            >
            > Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą to żaden wyczyn. Ja, na ten przykład, nie mogę
            > spokojnie przejechać się komunikacją miejską... ;-) Ale to nie oznacza, że będę
            > sobie coś udowadniać śpiąc z każdym śliniącym się facetem. Nie bardzo wiem cze
            > go chcesz tu dowieść - że panowie takie słabe morale mają czy że Ty jesteś taka
            > zajebista? Co innego gdybyś była nieatrakcyjna, wtedy jest o co stawiać tę skr
            > zynkę whisky. A Twoja opinia zimnej i niedostępnej nie ma tu nic do rzeczy.
            ----------
            Niespecjalnie jakoś chciało mi się w tym wątku wypowiadać, bo zalatywało trollem i/albo, co bardziej prawdopodobne, kimś seksualnie wykluczonym, ale skoro już nie tylko śmierdzi ale i widać to wielkie parujące gówno: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156256310,156269088,Re_O_romansach_pracowych_bedzie_macie_doswiadcz.html?wv.x=2

            to też się wypowiem:

            Ja jestem tak atrakcyjny, że suki w cieczce zrywają się ze smyczy żeby mi nogę zgwałcić. Możecie mi nie wierzyć, ale na wyjeździe w Bukareszcie miałem przejebane :)
        • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:33
          > Ano właśnie. Zupełnie jakbyś cierpiała na chroniczny brak okazji, a teraz nabra
          > ła wiatru w żagle.
          > Potwierdzenie własnej atrakcyjności?

          Nie, chyba złudne poczucie, że wszystko mi wolno;). Nie widzę powodu, dla którego nie mogłabym brać sobie wszystkiego, czego chcę. Przynajmniej dopóki nie wyląduję boleśnie na dupie;).

          --
          "I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
      • hello-kitty2 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 09:44
        bcde napisał:

        > Zapytam z ciekawości - czemu przyszłaś z tą opowieścią tutaj, skoro masz seks w
        > małżeństwie?

        Hehe no wlasnie. Panowie trzymajcie fiuty w spodniach, bo np taki Wont tez pisal blog jako kobieta, 60 tys odslon, Sabat tez cos tam Biga podjudzal, ze go uwiedzie. No chyba, ze juz nie mozecie.

        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156239348,156243679,Re_Czy_cipka_jest_Sw_Graalem_.html
        --
        Bad boys aint no good,
        good boys aint no fun.
          • hello-kitty2 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 12:07
            triss_merigold6 napisała:

            > Bo na ematce, gdzie też pisuje, by jej odgryzły głowę i zjadły. :D

            A ciekawe jakie klimaty na Kochankach. Kiedys podczytywalam to ciarki po plecach przchodzily od miejscowych kaznodziei. Jawna nienawisc. Ostatnio weszlam na Kobiete to jakby nastolatki pisaly. Ale spamy na forach sportowych tez do kitu, babki wstawiaja zdjecia slubne i pierwsze tance z wesel, sukienki slubne pokazuja, masakra. Sea.sea jenak miala racje z ogorkiem.
            --
            Bad boys aint no good,
            good boys aint no fun.
              • zawle Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 14:30
                Eeee..nie robić tu ze mnie kaznodziei:)) Ja agnostyczką jestem. Mnie nie chodzi o moralność, o zasady, tylko o zakłamanie, pozę i głupotę.
                Wielkie mi tam co...przelecieć/dać się przelecieć koledze z pracy. A tu się okazuje że wyczyn na skalę światową (to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky, że na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo tylko wskaże). I te kurwa teksty o górze lodowej, kontrolowaniu swojego wizerunku, uchodzeniu za chłodną, nieprzystępną i zołzowatą. Okropne. Takie nagromadzenie tandety w jednym ciele. I na koniec odwieczne dylematy młodocianej agaty- och nie chcę go, ale jednak może???
                • guderianka Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 14:39
                  Zawle-ale spójrz z drugiej strony
                  Laska się cieszy i chce się pochwalić, no. Gdzie ma to zrobić ? Mężowi powiedzieć ? :P W pracy koleżance ? :P na emamie ? :P
                  --
                  o przepraszam, siedzenie na ematce jest moją głęboko prywatną sprawą, nie bede o tym z nikim rozmawiac! :> by dziennik-niecodziennik
                  • marek.zak1 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 15:18
                    guderianka napisała:

                    > Zawle-ale spójrz z drugiej strony
                    > Laska się cieszy i chce się pochwalić, no. Gdzie ma to zrobić ? Mężowi powiedzieć ? :P W pracy koleżance ? :P na emamie ? :P.

                    Jestem tego samego zdania. A o skrzynkę whisky, że wyrwie każdego faceta, zakladać się nie będę, bo nie cierpię tego trunku. Jednakze na podstawie wielu lat pracy w korpo mam swoje wątpliwości.
                  • triss_merigold6 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 15:56
                    Cudownie, że dzieli się swoją radościa, ale na litość boską, w jej wieku i z doświadczeniem iluś lat pracy w korpo nie wypada czynić tego w tonie aż tak egzaltowanym.

                    Co do pana, klasyka tematu, impreza integracyjna czy inne szkolenie na mieście, alkohol, podstawiła mu się chętna i dająca szansę na dyskrecję cipka, to ją wyruchał. Żadnej filozofii związanej z byciem żonatym/wolnym bym do tego nie dorabiała.
                    Pan rano olał temat, a panna rozkminia.
                    • slepafuria15 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 16:10
                      Byłam kiedys na imprezie integracyjnej firmowej. Jak popatrzyłam co sie tam odbywa to odechciało mi sie na zawsze takich wyjazdów. Dla mnie to było żenujące oglądać "koleżanki, kolegów" z pracy jak sie obłapiają nawzajem mimo, ze w domu rodzina czeka. Wiem, ze bycie żonatym to żaden argument i ze okazja czyni złodzieja. Ale z dyskrecja czy suptelnoscia nie miało to nic wspólnego. Ja sama nigdy romansu biurowego nie zaznałam. Mnie tata zawsze potarzal: "gdzie rabotajesz tam nie jebajesz".
                      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:23
                        > Byłam kiedys na imprezie integracyjnej firmowej. Jak popatrzyłam co sie tam odb
                        > ywa to odechciało mi sie na zawsze takich wyjazdów. Dla mnie to było żenujące o
                        > glądać "koleżanki, kolegów" z pracy jak sie obłapiają nawzajem mimo, ze w domu
                        > rodzina czeka.

                        Tak gwoli ścisłości, to muszę wziąć w obronę moją firmę, bo u nas to kompletnie tak nie wygląda. Ludzie naprawdę potrafią się fajnie bawić na poziomie, tańczyć, nikt się nie upija tak, żeby zaliczyć zgon, nikt też nie obłapia się po kątach. Tyle, jeżeli chodzi o naszych, natomiast ci, dla których robimy de facto te imprezy - cóż... no tu już gorzej. Były już takie historie, że głowa mała. Jak do mnie idą ludzie z agencji eventowej, którzy nam te imprezy spinają, to ja już się boję, co znowu;). Czy znowu ktoś wszedł z drzwiami do pokoju, czy też włączył alarm przeciwpożarowy i biegał w bieliźnie. Ale to są w większości prości faceci, którzy przyjeżdżają głównie po to, aby się nawalić. No i co zrobimy, jeszcze musimy dbać, aby byli zadowoleni. Życie;).
                        --
                        THE FALL - Provocative, intimate, creepy dual portrait of a powerfully restrained female criminologist, slowly prying her way into the mind of a handsome, doting husband/Daddy serial killer, as well as the murder victims and sexual power games over which they both endlessly, slooooooooowly obsess.
                        • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:42
                          Czy ja wiem, czy niską? Raczej skokową jeśli już, czasem nawet zbyt wysoką.
                          Jak już pisałam samo bzykanie nie było mistrzostwem świata, my z moim partnerem jesteśmy 100 razy lepiej dobrani i zgrani w seksie.
                          Naprawdę próbuję odpowiedzieć zupełnie szczerze dlaczego, ale nie ma tu jakiejś wielkiej filozofii. Ot, widzę ładną sukienkę, klikam i kupuję. Chcę iść na masaż Nuru, idę. Chcę łyżeczki z pracowym kolegą, mówię i biorę;).
                          --
                          "I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
                • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:26
                  A tu się oka
                  > zuje że wyczyn na skalę światową (to założyłabym się o skrzynkę dobrej whisky,
                  > że na następnej imprezie wyrwę każdego, kogo tylko wskaże).

                  No co, dobra whisky piechotą nie chodzi, chętnie przygarnęłabym;).
                  --
                  THE FALL - Provocative, intimate, creepy dual portrait of a powerfully restrained female criminologist, slowly prying her way into the mind of a handsome, doting husband/Daddy serial killer, as well as the murder victims and sexual power games over which they both endlessly, slooooooooowly obsess.
      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:36
        > Zapytam z ciekawości - czemu przyszłaś z tą opowieścią tutaj, skoro masz seks w
        > małżeństwie?

        Jakoś tak to forum wydało mi się najlepszym wyborem do rozmów o seksie. I tu nie cenzurują brzydkich słów;).
        --
        "I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
    • sea.sea Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:42
      Ja jestem prosta, więc nie rozumiem, skoro:

      > Zaliczony, zdobyty, zainteresowanie stracone.

      to po wuj pytanie:

      > Bo chyba kontynuowanie zaczętego romansu byłoby już zbyt ryzykowne?

      Z masochizmu kontynuować, mimo, że niby zainteresowanie stracone?

      Rozbraja mnie też:

      > I co się robi po powrocie do rzeczywistości, zachowuje normalnie, ani specjalnie sztywno,
      > ani zbyt poufnie?

      Tak bardzo, że gdyby to był jakiś anonimowy nick, to bym uznała, że gimbaza trolluje :)
      • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 18:48
        Zastanawiam się, czy stracić zainteresowanie, czy nie stracić. Zastanawiam się, co bym mogła od niego wziąć.
        No i chyba nie jestem takim typowym seksualnym drapieżnikiem, bo potrafię się emocjonalnie nakręcić. Wtedy trzeba będzie przekierować energię na nowy obiekt. Again;).

        > Tak bardzo, że gdyby to był jakiś anonimowy nick, to bym uznała, że gimbaza tro
        > lluje :)
        Nie no, gdzieś muszę być szczera. Wypisanie się tutaj, pozwoli mi zachować tajemnicę wszędzie indziej.
        --
        Wiesz jak poznać, że nałogowiec kłamie? Otwiera usta.
          • maga_luisa Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 23.01.15, 08:06
            triss_merigold6 napisała:

            > To nie jest romans. To było jednorazowe stuknięcie się w warunkach wyjazdu inte
            > gracyjnego. Czysta rekreacja. Szukanie w tym emocji czy dorabianie emocji jest
            > IMO żenadą.

            Ten mężczyzna poczuł jakieś emocje.
            Czy czucie emocji także jest żenadą?
            A Leanne, jakby się nie zarzekała, także okazuje emocje, które próbuje ukryć pod potokami słów nt.beznamiętnego seksu.

            W ogóle, jakby na to nie patrzeć, seks zwykle jednak z JAKIMIŚ emocjami się wiąże, niekoniecznie zaraz z tą na "M", ale istnieje i w użyciu jest sporo innych.
            --
            Illusion is the first of all pleasures.
            • leanne_paul_piper Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 23.01.15, 18:39
              Cholera, zostałam przejrzana na wylot;).
              A tak naprawdę to ta pierwsza noc narobiła mi dużo złego, bo pokazała niestety deficyty w moim związku.
              Ale jestem dorosła, muszę sobie z tym jakoś radzić.
              --
              "I know, its a little kinky making a sexy ship-vid for these two characters from The Fall but Gillian Anderson and Jamie Dornan are so damn attractive its hot to imagine them together so here's a little fantasy video with a few non-Fall clips included to make it a little naughtier....Forgive me LOL" by michelle carter
          • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 21:34
            coffei.na napisała:

            >
            > hmm jest jeden problem..musiałabym wesprzeć się fotkami ale sam rozumiesz...
            > poza tym na trzeźwo jest to nie do ogarnięcia 😃
            -------------
            A wspieraj się fotkami ile chcesz. Możesz je też wrzucić na forum albo jak się wstydzisz tylko mi na maila... Sama rozumiesz, żeby mnie wesprzeć ;)
                      • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 22:13
                        coffei.na napisała:

                        >
                        > boję się..boję!
                        > bez wglądu do aktualnych badań się nie obejdzie! A jak Ci się pogorszy?
                        > nie chcę mieć poczciwego staruszka na sumieniu..
                        -------------
                        Hola hola moja panno :) To robią coś takiego jak aktualne badania komputera??? Zresztą to ty masz mi przesłać zdjęcia a nie ja tobie i to ty kochana możesz mi sprzedać jakiegoś wirusa ;)

                        Ale wiesz co? Zaryzykuję. W końcu jak mam te sześćdziesiąt kilka lat, to ile mi zostało? Przynajmniej popatrzę przed śmiercią jak młodzież się bawi. Dawaj te foty :)
                          • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 22:26
                            coffei.na napisała:

                            >
                            > sześćdziesiąt kilka?????!!!!!!!
                            > z gównażerią nie rozmawiam!
                            > tfu
                            > phi
                            > a fe!
                            >
                            > :-P
                            >
                            > a już dotykałam guziczek!
                            ------------
                            Nie zniechęcaj się, bo dobrze ci idzie. Lubię starsze :)

                            Tylko gdzie te zdjęcia, co? Też bym sobie chwycił za przycisk :)
                              • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 22:47
                                coffei.na napisała:

                                >
                                > wontcik..a po co Ty syneczku za przyciski chwytasz,skoro masz swą prywatną cipk
                                > ę..hę?
                                >
                                > 😋
                                --------
                                No widzisz, córuś, tak się jednak składa, że nie mam swojej prywatnej cipki. Musisz czytaj uważniej, nie tylko oczami, ale też piersią. To była tylko przypowieść o kondycji rodzaju męskiego, mojego autorstwa. To tak jak Mickiewicz, taki poeta. Napisał między innymi "Dziady". No i z burdelu nikt go jakoś nikt nie wypraszał mówiąc - dziadom wstęp wzbroniony.
                                  • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 23:10
                                    coffei.na napisała:

                                    > Wybacz to niedopatrzenie..ale to w zasadzie chyba dobrze co?że jej nie masz? C
                                    > hoć w dobie gender ciężko o swoją tożsamość...
                                    > widzisz-przeczytałam jedną i źle..a co to będzie jak zacznę czytać obiema?!
                                    ----------------
                                    Nie przejmuj się, nic takiego się nie stało. Po prostu zamiast literek, które składają się w wyrazy, które składają się w zdania, komunikujmy się zdjęciami. Dawaj te foty! :)
                                      • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 23:26
                                        coffei.na napisała:

                                        >
                                        > czy Ty mnie aby nie obrażasz??
                                        > 😃
                                        >
                                        > chyba lepiej będzie jak Cię nieco przetrzymam...bo co? Foty zobaczysz i that's
                                        > it?!
                                        > nie masz zdjęć jakichś fajnych kumpli? Też bym oko nacieszyła!!
                                        --------
                                        Jakie "that's it"??? Prześlę je sondą Endeavour do łazika Opportunity po to, żeby ostatecznie zrobić mięśniami pośladków te kilkaset kroczków, może malutkich dla ludzkości, ale wielkich dla Ciebie i dla mnie :)

                                        Kumpli mam fajnych, ale zdjęć ci nie prześlę bo są fajniejsi ode mnie. Sorry.
                                        • coffei.na Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 07:32
                                          Co?? Takie były Twoje intencje?? W takim razie zapomnij..jakoś nieszczególnie bawi mnie by przez nie odkryto cos co juz dawno milijon razy odgadnięte,przerzuto i wychechłano
                                          Dla wzmocnienia mej wypowiedzi zacytuję słowa pewnego wieszcza : " jo cie prosza"

                                          Widzisz jak łatwo mozna wszystko spieprzyć?

                                          --
                                          m.youtube.com/watch?v=ESXgJ9-H-2U

                                          Hideaway :-)
                                          • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 07:38
                                            coffei.na napisała:

                                            > Co?? Takie były Twoje intencje?? W takim razie zapomnij..jakoś nieszczególnie b
                                            > awi mnie by przez nie odkryto cos co juz dawno milijon razy odgadnięte,przerzut
                                            > o i wychechłano
                                            > Dla wzmocnienia mej wypowiedzi zacytuję słowa pewnego wieszcza : " jo cie prosz
                                            > a"
                                            >
                                            > Widzisz jak łatwo mozna wszystko spieprzyć?
                                            ---------------
                                            Ha ha :) Ale co spieprzyć, córuś? Naprawdę robiłaś sobie nadzieję? Przecież my sobie tutaj tylko niewinnie flirtujemy. A ja ćwiczę Cocky&Funny :)
                                              • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 08:35
                                                coffei.na napisała:

                                                >
                                                > Synuś...żeby mi narobić nadzieji musiałbyś wstać prędzej niż piekarz 😃
                                                >
                                                > bez dygaczki bejbe- w dziecko cię wrobić nie mam zamiaru...
                                                > 😝
                                                ---------------
                                                Sabat mi pozwolił (sorry sabat, ale muszę wyjaśnić, że to ty mnie podpuściłeś w sąsiednim wątku he he) forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156239348,156273477,Re_Total_pussy_block_.html

                                                więc, hmmm, jakby to powiedzieć:

                                                Coffeino, robisz błędy ortograficzne i piszesz bez ładu i składu (może za dużo kofeiny z rana?) i dla mnie jest to aseksualne.
                                                • coffei.na Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 08:43

                                                  Mało mnie to obchodzi Drogi Woncie,Łoncie,Wąski,Ciasny??!!
                                                  mam w Tel.podpowiedzi,czasem coś błędnie wyskoczy..trudno!
                                                  Niewiem kto jest bardziej aseksualny:
                                                  człowiek,który cos źle napisze,czy taki,który klnie bez opamiętania,moze to jedyny zasobów z wszystkich jakie posiada oraz,zwraca się do kogoś pisząc z małej litery...
                                                  cóż...nie trzeba iść na pole aby natknąć się na buraka 😊
                                                  cmok!


                                                  --
                                                  m.youtube.com/watch?v=ESXgJ9-H-2U

                                                  Hideaway :-)
                                                  • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 08:56
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > Mało mnie to obchodzi Drogi Woncie,Łoncie,Wąski,Ciasny??!!
                                                    > mam w Tel.podpowiedzi,czasem coś błędnie wyskoczy..trudno!
                                                    > Niewiem kto jest bardziej aseksualny:
                                                    > człowiek,który cos źle napisze,czy taki,który klnie bez opamiętania,moze to jed
                                                    > yny zasobów z wszystkich jakie posiada oraz,zwraca się do kogoś pisząc z małej
                                                    > litery...
                                                    > cóż...nie trzeba iść na pole aby natknąć się na buraka 😊
                                                    > cmok!
                                                    ----------
                                                    I interpunkcyjne. Zdecydowanie, nic z tego nie będzie, przykro mi. Szukaj dalej :(
                                                  • zawle Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 09:37
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > Fajnie,że mogliście zabawić się moim kosztem 😊
                                                    > Mam nadzieję,że sprawiło to,iż staliście się lepszymi ludźmi....

                                                    nie przesadzaj, tu nie ma kółek wzajemnej adoracji i ja nie staję z wontem przeciw Tobie. Tylko piszę co czuję. Jakbym chciała być lepszym człowiekiem, to bym wysłała sms na jakąś fundację, czy cóś;)
                                                  • coffei.na Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 10:06

                                                    No problem 😊 najważniejsze co myślą o mnie "moi ludzie w realu" oraz gyubal_wahazar.....reszta może sobie poużywać,skoro lubi takie zabawy niskich lotów ;D
                                                    a na fundację daj..o tak!chcesz mój numer konta?!
                                                    nazwijmy ją"pomoc dla analfabetów ze Śląska"
                                                    i parę złotych wpadnie ;)



                                                    ---
                                                    m.youtube.com/watch?v=ESXgJ9-H-2U

                                                    Hideaway :-)
                                                  • bgz0702 właśnie przyszłam i musiałam się napić kawy;) 17.01.15, 16:39
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > No problem 😊 najważniejsze co myślą o mnie "moi ludzie w realu" oraz gy
                                                    > ubal_wahazar.....reszta może sobie poużywać,skoro lubi takie zabawy niskich lot
                                                    > ów ;D
                                                    > a na fundację daj..o tak!chcesz mój numer konta?!
                                                    > nazwijmy ją"pomoc dla analfabetów ze Śląska"
                                                    > i parę złotych wpadnie ;)
                                                    >

                                                    ;) nic się nie martw, jak bym ci wpłaciła złotówkę za każdy mój błąd to byś była bogata;))
                                                  • zawle Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 14:48
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > dzięki dzieci ;)
                                                    > zastanawiające jest to,że ocenia się człowieka na podstawie paru błędów,
                                                    > Przyzwyczajajcie się 😊
                                                    > p.s.:nie mam również najnowszego telefonu jeżeli to również miałoby być wyznacz
                                                    > nikiem czegokolwiek... 😋

                                                    Ja się odmeldowuję...zaczyna się robić niesmacznie
                                                  • hello-kitty2 Re: Nudziarz proszony na sale ;) 17.01.15, 14:59
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > dzięki dzieci ;)
                                                    > zastanawiające jest to,że ocenia się człowieka na podstawie paru błędów,
                                                    > Przyzwyczajajcie się 😊
                                                    > p.s.:nie mam również najnowszego telefonu jeżeli to również miałoby być wyznacz
                                                    > nikiem czegokolwiek... 😋

                                                    Nie przejmuj sie. Wont dzisiaj przetrzezwial to bledy dostrzegl, wczoraj przeciez bylo top ;) Nudziarzowi tam bledy lataja w kolo piora. Zaraz Cie pocieszy. Ja uwazam, ze niektore bledy sa urocze np. 'oburzony miloscia' by Urqu.
                                                    --
                                                    Bad boys aint no good,
                                                    good boys aint no fun.
                                                  • wont Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 16:03
                                                    coffei.na napisała:

                                                    >
                                                    > dzięki dzieci ;)
                                                    > zastanawiające jest to,że ocenia się człowieka na podstawie paru błędów,
                                                    > Przyzwyczajajcie się 😊
                                                    > p.s.:nie mam również najnowszego telefonu jeżeli to również miałoby być wyznacz
                                                    > nikiem czegokolwiek... 😋
                                                    --------------
                                                    Kofeino, mi też nie przeszkadza, że zrobiłaś jakieś tam błędy. Każdy je robi. A jak piszesz z telefonu, to to jest już całkowicie zrozumiałe. Ja najczęściej strzelam błędy jak piszę z tabletu. Daj już spokój. Zupełnie nie rozumiem dlaczego to wzięłaś do siebie. To był tylko napisany pół żartem, pół serio odprysk dyskusji z innego wątku, dotyczący "pussy block". Zresztą dałem linka, żeby można było łatwiej odszukać i zrozumieć kontekst. Nie chcę nikomu robić przykrości. Skończmy już tę dyskusję.
                                                  • hello-kitty2 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 17.01.15, 16:30
                                                    wont napisał:

                                                    > Kofeino, mi też nie przeszkadza, że zrobiłaś jakieś tam błędy. Każdy je robi. A
                                                    > jak piszesz z telefonu, to to jest już całkowicie zrozumiałe. Ja najczęściej s
                                                    > trzelam błędy jak piszę z tabletu. Daj już spokój. Zupełnie nie rozumiem dlacze
                                                    > go to wzięłaś do siebie. To był tylko napisany pół żartem, pół serio odprysk dy
                                                    > skusji z innego wątku, dotyczący "pussy block". Zresztą dałem linka, żeby można
                                                    > było łatwiej odszukać i zrozumieć kontekst. Nie chcę nikomu robić przykrości.
                                                    > Skończmy już tę dyskusję.

                                                    Wont Ty to nawet jak przepraszasz (?) to tak zeby wine przerzucic na tego przepraszanego ;-)
                                                    --
                                                    Bad boys aint no good,
                                                    good boys aint no fun.
    • gyubal_wahazar Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 22:22
      > Reputacja rzecz święta, droższa od pieniędzy

      Hehehe a to paradne :) Walisz swego faceta w rogi, emanując do tego świetnym samopoczuciem a przy tym dbasz o nienaganną reputację ?

      Odpuszczam aspekt etyczny, bo i tak byś nic z niego nie zrozumiała, ale lekceważenie przeciwnika odbije ci się czkawką prędzej czy później, bo cwańszym od ciebie się odbijało. Ale bryluj póki co, może jakiś plankton ci pozazdrości

      --
      knur.blox.pl
      • marek.zak1 Re: O romansach pracowych będzie, macie doświadcz 16.01.15, 22:28
        ,,Korpomisie". W pisaniu i w temacie :).


        Bombo jeszcze wieczorem długo myślał o swojej nowej koleżance. Bardzo mu się podobała. Miała ładny pyszczek i lśniące futro. Następnego dnia rano ujrzał ją, gdy zbliżała się do siedziby firmy. Zanim weszli do swoich przebieralni wręczył jej niewielki druk.
        - Możesz podpisać? - spytał i podał jej pisak.
        - Co to jest - spytała zdziwiona.
        - Pozwolenie na dotykanie. Jeśli nie podpiszesz, nie będę mógł cię głaskać. To zabronione w firmie.
        - Czy wszystkim misiom dajesz taki formularz?
        - Nie, to dotyczy tylko firmy i koleżanek z firmy.
        Misia oddała pismo koledze.
        - Ja takich rzeczy nigdy nie podpisywałam.
        Bombo pokiwał głową ze zrozumieniem.
        - Dla mnie to jest też nowość, ale takie są przepisy. Gdybym cie dotknął byłoby to molestowanie i mogliby mnie wyrzucić z pracy.
        - Ale ja przecież nikomu nie powiem - obruszyła sie misia.
        - Teraz tak mówisz, a jeśli zmienisz zdanie?
        - No dobrze, daj to pismo - ustąpiła.
        Bombo podał jej kartkę i po chwili, już podpisaną, schował do swojej torby.
        - Mamy trochę czasu i chciałbym cię teraz pogłaskać - zaproponował.
        - Chodźmy do mojej przebieralni - zgodziła się.
        Fajnie być kierownikiem, pomyślał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka