Dodaj do ulubionych

Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek

16.10.15, 12:41
Sluchajcie, mam pytanie: czy ktoras z was jest dominujaca osoba w zwiazku? Chodzi mi o kobiety z typowo meskim mozgiem, co lubia miec wszystko pod kontrola, nikomu nie oddaja mapy, naprawia kran i kaloryfer, znaja na pamiec funkcje w excelu i za cholere nie pamietaja koloru samochodu znajomych, ale wiedza, ze to mitsubishi lancer?
Jak sprawic, zeby facet wciaz czul sie w takim ukladzie facetem? Zeby nie doprowadzic do sytuacji gdzie w jego glowie jego seksowna kochanka zmieni sie powoli w wydajaca polecenia mamusie (tatusia??:/)
Mam tendencje do rzadzenia i sprawowania kontroli (dzieki mamo) i staram sie z tym walczyc, bo wiem jak taki uklad wyplenil calkowicie cieple uczucia miedzy moimi rodzicami i absolutnie nie chce skonczyc w takim zwiazku jaki oni sobie zgotowali...
Z drugiej strony, jesli facet nie za bardzo garnie sie do brania inicjatywy (co mi osobiscie bardzo odpowiada, bo ja mam inicjatywy za trzech;) jak utrzymac w nim poczucie, ze jestesmy rownymi partnerami? Chodzi mi o konkretne rady jak pokazac mu sie z bardziej kobiecej strony a mniej mamusiowo-organizacyjnej:/
Poki co moje wlasne pomysly: -gdy jestesmy razem nie naprawiam nic sama, zawsze mowie mu co sie zepsulo i ze nie mam pojecia jak to naprawic.
-Staram sie wlaczyc go w planowanie, np w wakacje: co myslisz o tym i o tym hotelu? A moze ten podoba ci sie bardziej? (np wybierajac wczesniej 3 ktore mi pasuja)
-Chwale i doceniam jego inicjatywe (np gdy zacznie cos majsterkowac naprawiac itp.)
Od paru lat poukladalam sobie w glowie czemu i jak doprowadzilam do rozpadu ppprzednich zwiazkow (i BSWM z ktorego musialam sie szybko wymixowac) szukam teraz pomyslow jak sprawic, zeby nie powtorzyc tych bledow.
Kocham mojego faceta i chce stac sie lepsza osoba niz bylam w poprzednich zwiazkach.
Pomozecie?:)
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 12:53
      beenthere napisała:
      No a jak on zdaje sie odnajdywac w "Waszym" ukladzie? Moze mu calkiem odpowiada?
      Bo poniewaz:
      > Z drugiej strony, jesli facet nie za bardzo garnie sie do brania inicjatywy (co
      > mi osobiscie bardzo odpowiada, bo ja mam inicjatywy za trzech;)
      taki ulad moze mu jak najbardziej odpowiadac.

      " Chodzi mi o konkretne rady jak pokazac mu sie z bardziej kobiecej strony a mniej mamusiowo-organizacyjnej:/"

      Moze zadabac o dobra jakosc w lozku. Moze radzic sie jego w kestiach ubiorowych i co by sprawiac mu przyjemnosc nosic ciuchy, czesto albo chociaz czasami cos co jemu sie podoba, w czym jemu sie najbardziej podobasz?
      Poza tym nie serwowac ciagle porannej kawy i sniadania, nawet taki glupi obiad nie powinien byc oczywistocia.

      > Poki co moje wlasne pomysly: -gdy jestesmy razem nie naprawiam nic sama, zawsze
      > mowie mu co sie zepsulo i ze nie mam pojecia jak to naprawic.
      > -Staram sie wlaczyc go w planowanie, np w wakacje: co myslisz o tym i o tym hot
      > elu? A moze ten podoba ci sie bardziej? (np wybierajac wczesniej 3 ktore mi pas
      > uja)
      > -Chwale i doceniam jego inicjatywe (np gdy zacznie cos majsterkowac naprawiac i
      > tp.)
      Moim zdaniem, dobre pomysly.
      • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 13:21
        kag73 napisała:

        > Poza tym nie serwowac ciagle porannej kawy i sniadania, nawet taki glupi obiad
        > nie powinien byc oczywistocia.

        hehe Kag to chyba sa rady jak nie byc zbyt damska tj kobieca kobieta, a nie meska ;)
        --
        'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
          • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 14:07
            kag73 napisała:

            > hello-kitty2 napisała:
            > > hehe Kag to chyba sa rady jak nie byc zbyt damska tj kobieca kobieta, a n
            > ie meska ;)
            >
            > Nie, to jest rada jak nie stac sie "mamuska" dla faceta :)

            Aaa to przepraszam. Ucieko mi ze meska to mamuska, bo siebie tak nie postrzegam. Musze lezec na wielu polach zwiazkowo. No nic podciagne sie dzieki temu watkowi ;)
            --
            'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
            • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 14:45
              hello-kitty2 napisała:
              " Ucieko mi ze meska to mamuska, bo siebie tak nie postrzegam".

              Ja tego nigdzie nie twierdze.
              Chodzilo mi tylko o to, ze jak jakas wpadnie w szufladke "mamuski" dla faceta to, moim zdaniem, traci na atrakcyjnosci, no bo chlopy nie szukaja matki.
            • beenthere Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 15:17
              Hmm, poruszylam w sumie 2 problemy na raz. Moj meski umysl pozwala mi sie na co dzien obyc bez faceta, bo nigdy ich nie potrzebowalam. Faceci tego nie lubia, chca byc potrzebni... A ja potrzebuje ich "tylko" na poziomie emocjonalnym, co dla nich zwykle jest za malo, bo nie moga sie sprawdzic w swej meskiej roli.
              Do tego dochodzi drugi problem, czyli moja nadopiekunczosc i kontrola.
              Teraz wyobraz sobie zwiazek w ktorym nie dosc, ze facet jest wlasciwie zbedny (a przynajmniej tak sie czuje) do tego jest jeszcze ja mu wszystko organizuje... Jakis koszmar.
              Tyle w tym wszystkim dobrego, ze zawsze ciagnie mnie do panow, ktorym taki uklad odpowiada. Wiele razy slyszalam, ze lepiej jak ja to zorganizuje bo jestem w tym lepsza. No i wszystko byloby super, ale w pewnym momencie zawsze gdzies wyjdzie, ze ja z niego robie ostatnia sierote i on sie czuje jakbym mu jaja obciela.
              Wiec proaktywnie, nauczona doswiadczeniem, staram sie tym razem uniknac takiego finalu. Bo rozumiem, ze do pewnego momentu panom odpowiada moje dowodzenie, ale najwyrazniej gdzies lezy ta magiczna granica.
              • marek.zak1 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 15:19
                beenthere napisała:
                > Wiec proaktywnie, nauczona doswiadczeniem, staram sie tym razem uniknac takiego
                > finalu. Bo rozumiem, ze do pewnego momentu panom odpowiada moje dowodzenie, ale najwyrazniej gdzies lezy ta magiczna granica.
                --------------------------------------------------------------------------------
                Pierwsza istotna sprzeczność i tygrys pokazuje, ze jest tygrysem. Sorry...
                • beenthere Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 15:41
                  Czyli uwazasz, ze kobieta nie jest w stanie zmienic pewnych zachowan? Ja jestem pewna, ze moze. 10 lat temu rywalizowalam z moimi partnerami pokazujac im swoja zajebistosc we wszystkich "meskich" zajeciach. Mozesz sobie wyobrazic, jak sie ci panowie czuli.
                  Przeanalizowalam to sobie, stwierdzilam, ze to droga do nikad i nic takim zachowaniem nie wygram. Teraz wole popatrzec z boku jak facet sklada meble czy wierci dziury w scianie
                  • marek.zak1 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 15:48
                    beenthere napisała:

                    > Czyli uwazasz, ze kobieta nie jest w stanie zmienic pewnych zachowan? Ja jestem pewna, ze moze. 10 lat temu rywalizowalam z moimi partnerami pokazujac im swoja zajebistosc we wszystkich "meskich" zajeciach. Mozesz sobie wyobrazic, jak sie ci panowie czuli.
                    -------------------------------------------------------------------------------------

                    Widzisz, mnie by to nie przeszkadzało, bo jak ktoś ma wewnętrzną pewność siebie, nie robi mu różnicy, kto robi dziurę w ścianie, czy odkurza.
    • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 13:00
      W tego typu sytuacji proponuję rozważyć co następuje:

      1. Nie wyrzekasz się siebie i swoich mocy naprawiania kranu i czytania map, panowania nad excelem, nie wkraczasz w obszar neurotycznie niebezpiecznego zwalczania rdzenia swojej osobowości.

      2. Dodaj coś do tej osobowości, i to nie jest łatwe, to jest trudne, tak jak trudny jest rozwój.
      Co to będzie, nie wiem. Możesz np. rozważyć zapisanie się do kółka różańcowego w swojej parafii. Jestem przekonany że Partner zauważy zmianę.
    • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 13:42
      Hej Beenthere, bardzo fajny, pozyteczny temat. Ciekawa jestem co podpowie Urqu? ;)

      Ja jestem dosc meska ale nie lubie miec wszystkiego pod kontrola, raczej wszystki swiety spokoj ;-)

      Tak sobie mysle czy dobrze ustawilas srodek ciezkosci tego problemu. Moze nie tyle czy on nie bedzie sie czul wystarczajaco rowny tylko czy Ty nie zaczniesz sie czuc, ze jestes z popychadlem. Ale to moze kwestia sformulowania.

      U mnie na pewno pomogloby bardzo gdyby facet zajmowal sie zawodowo/hobbystycznie czyms, czego nie jestem w stanie objac swoim umyslem nawet jakbym sie bardzo postarala ;) Stalabym sie wtedy bardzo kobieca. Tyle, ze Twoj juz sie czyms tam zajmuje wiec z ta rada to troche za pozno, bys to juz pewnie dawno wychwycila czy to u Ciebie dziala.

      Jak byc kobieca? Hmm trudna sprawa. No przede wszystkim nie przejmuj 100% incjatywy w lozku. Podkladaj sie. Nie zarzadzaj tylko kus. Ubieraj sie kobieco i uzywaj kobiecego jezyka. Mezczyzni, co jest dla mnie samej zaskoczeniem, lubia duzo miekkosci w mowie. Badz czula, przymilna, troskliwa. Duzo czulosci i zainteresowania.

      Przyznam sie, ze troche bawie sie w zgaduj zgadula.
      Bardzo fajny temat, ciesze sie, ze napisalas i ucze sie z Toba.

      --
      'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
      • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 13:54
        hello-kitty2 napisała:

        > Przyznam sie, ze troche bawie sie w zgaduj zgadula.
        > Bardzo fajny temat, ciesze sie, ze napisalas i ucze sie z Toba.


        Kitulka, Ty ze swoją niezwykłą kobiecą charyzmą - cudowne połączenie twardości z miękkością oraz introspekcji z aktywnością - możesz mieć jak to się mówi każdego, wystarczy że ich olejesz na chwilę, ale Ty nie, nie manipulujesz, jesteś prostolinijna jak ja. Ale ja jestem mężczyzną, Kitty...
      • marek.zak1 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 14:08
        hello-kitty2 napisała:

        > Hej Beenthere, bardzo fajny, pozyteczny temat. Ciekawa jestem co podpowie Urqu? ;).
        ------------------------------------------------------------------------
        Tak, ale trudny, czyli jestem dominującym tygrysem, a chcę, dla dobra związku, żeby partner postrzegał mnie jak miłą kotkę.
        Wydaje mi się, że nie jest to możliwe, bo tygrys wyjdzie przy najbliższej okazji.
      • aardwolf_ge Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 16:57
        >>> Ja jestem dosc meska

        Wątpię, ale jak zwykle nie chce mi się spierać.

        > Jak byc kobieca? Hmm trudna sprawa. No przede wszystkim nie przejmuj 100% incja
        > tywy w lozku. Podkladaj sie. Nie zarzadzaj tylko kus. Ubieraj sie kobieco i uzy
        > waj kobiecego jezyka. Mezczyzni, co jest dla mnie samej zaskoczeniem, lubia duz
        > o miekkosci w mowie. Badz czula, przymilna, troskliwa. Duzo czulosci i zaintere
        > sowania.

        Dobry kierunek, tylko problem taki że to może się po prostu nie udać.
        Tej "swojej" też mówiłem co mnie podnieca, ale ona nawet nogi rozkładała tak jak facet udający kobietę a nie jak kobieta więc odechciewało mi się jeszcze bardziej zamiast zachciewać.
          • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 18:52
            kag73 napisała:

            > aardwolf_ge napisał:
            > > >>> Ja jestem dosc meska
            > >
            > > Wątpię, ale jak zwykle nie chce mi się spierać.
            >
            > Wlasnie, tez watpie, kitty piszaca o sobie "jestem jedna wielka emocja", uwaza
            > sie za meska ;)

            Moze macie racje, po prostu mam poczucie, ze mam braki w kobiecosci i ogromna motywacje by je nadrobic. Chce byc kobieta ;)

            --
            'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
            • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 19:09
              hello-kitty2 napisała:
              > Moze macie racje, po prostu mam poczucie, ze mam braki w kobiecosci i ogromna m
              > otywacje by je nadrobic. Chce byc kobieta ;)
              >

              A nie czujesz jakiejś presji "jedynego właściwego wzoru kobiecości"? Ja odczuwam go od osób zdecydowanie ode mnie "słabszych"
              • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 19:23
                zawle napisała:

                > hello-kitty2 napisała:
                > > Moze macie racje, po prostu mam poczucie, ze mam braki w kobiecosci i ogr
                > omna motywacje by je nadrobic. Chce byc kobieta ;)
                >
                > A nie czujesz jakiejś presji "jedynego właściwego wzoru kobiecości"? Ja odczuwa
                > m go od osób zdecydowanie ode mnie "słabszych"

                Czekajcie a nie bylo to jakos tak, ze Kitty chciala czy wolala by byc mezczyzna? Czy krece cos?
                Co to zreszta znaczy byc kobieta? Cipke masz, cycki tez, nawet dziecko masz, jestes pelnowartosciowa kobieta!
              • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 19:45
                zawle napisała:

                > A nie czujesz jakiejś presji "jedynego właściwego wzoru kobiecości"? Ja odczuwa
                > m go od osób zdecydowanie ode mnie "słabszych"

                Nie czuje presji ale to pewnie dlatego, ze ja jestem tu, a tu kobiety to chlopy ;) Z zachowania i tez z wygladu, po 180 cm maja srednio chyba. A tez mam ograniczona stycznosc z ludzmi. Te kolezanki, co wybieram, to sa podobne do mnie. Ty z tego co czytam masz mase znajomych (w tym kobiet) wiec i pewnie zderzasz sie z ludzmi odmiennymi od Ciebie. Pewnie tez zawodowo zdobywasz wiecej obserwacji w calym przekroju spoleczenstwa. Bo ja to znowu siedze tylko w jednej grupie spolecznej/wiekowej. Wlasnie dlatego ciekawie jakbys popisala/rozwinela temat.

                Glupio zabrzmi ale ja bym chciala stac sie bardziej kobieca dla mezczyzny ;)

                --
                'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                      • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 21:15
                        sabat777 napisał:

                        > To on ma Cie akceptowac taka jaka jestes. A jak nie akceptuje, to niech spierda
                        > la. Tak to widze.

                        No ale on przeciez nie wie, ze ja mam tu w szkolce swoj maly projekcik lepszej wersji siebie ;) A na powazniej naczytalam sie jak tu piszecie o obdarzaniu i takie tam. Ja nigdy zadnego mezczyzny niczym nie obdarzalam, nie w sposob swiadomy, nie robilam nigdy loda z namaszczeniem, jesli w ogole robilam, dobra robilam pewnie tylko jak mi wlozyl do buzi, sama bralam tylko dla siebie, gonilam za orgazmem, teraz sie odmienie ;) A na zupelnie powaznie: chcialabym od siebie cos dac.
                        --
                        'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 21:59
                                  sabat777 napisał:

                                  > Nie miales? Wydajesz mi sie osoba szczesliwa i uduchowiona...

                                  Jestem osobą uduchowioną bo było mi tak ciężko ze sobą że dopiero jak pozbyłem się części " siebie", pseudosiebie - domyślasz się skąd tamto się wzięło, via uduchowienie to zacząłem się nadawać do życia
                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:05
                                    Dodam że dopiero poważne myśli samobójcze skłoniły mnie do podjęcia poważnej pracy nad powyższym zagadnieniem i do dziś wydaje mi się, że ludzie inteligentni na ogół muszą zejść do takiego dna żeby mogli się pięknie wybić, bo inaczej to tylko kombinują, a nie zmieniają siebie. Planowałem, ale na lądzie - nie w afekcie, wyskoczenie z promu na Bałtyku, 20 lat temu:)
                                    • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:10
                                      sabat777 napisał:

                                      > Rozumiem, wybacz. To w sumie dziwne, ze mi wcale nie jest ciezko. Powinno byc m
                                      > i ciezko z tym wszystkim, jak uwazasz?

                                      :) A co ja mam tu do uważania Sabat. Jak chcesz to powiedz dzięki czemu nie jest Ci wcale ciężko i czy cały czas nie jest.
                                        • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:18
                                          sabat777 napisał:

                                          > Mam gorsze momenty, chyba dola lapie glownie przez forum, chociaz bardzo was lu
                                          > bie. A nie jest mi az tak zle, bo chyba nigdy nie bylo dobrze bym mial czego za
                                          > lowac.

                                          ? od kiedy pamiętam zgłaszasz autodiagnozy b. poważnych schorzeń psychiatrycznych, zupełnie się przy tym nie krępując tym że nie jest ci źle...
                                            • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:27
                                              sabat777 napisał:

                                              > W psychiatrii klinicznej zgloszenie autodiagnozy powaznej choroby psychicznej z
                                              > wykle oznacza, ze pacjent jest zdrowy ;) Pacjent chory nie ma swiadomosci choro
                                              > by, raczej bedzie zglaszal, ze z otoczeniem dzieje sie cos nie tak.

                                              :)) No nie wiem czy pacjent z głęboką depresją sam wreszcie nie wpada na to że chyba chyba mam depresję:)
                                                • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:33
                                                  sabat777 napisał:

                                                  > loppe napisał:
                                                  >
                                                  > > :)) No nie wiem czy pacjent z głęboką depresją sam wreszcie nie wpada na
                                                  > to że
                                                  > > chyba chyba mam depresję:)
                                                  >
                                                  > Faktycznie, depresja jest dość wyjątkowa, bo zwykle nie zaburza zdolności pozna
                                                  > wczych.


                                                  Ale ona postępuje powoli trochę tak jak wiesz - gotowana żaba, więc zanim się zorientujesz, przynajmniej za pierwszym razem, to może kilka lat minąć.
                                                  • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:47
                                                    loppe napisał:

                                                    > Ale ona postępuje powoli trochę tak jak wiesz - gotowana żaba, więc zanim się z
                                                    > orientujesz, przynajmniej za pierwszym razem, to może kilka lat minąć.

                                                    Największego doła w życiu złapałem jak miałem jakieś 18 lat. To był stan poważnego zaburzenia, połączony z lękami i płaczliwością. To chyba miało podłoże organiczne, bo jak zmieniłem dietę na bardziej zróżnicowaną i kaloryczną + picie bogatych w minerały wód, to przeszło w dwa tygodnie bez podawania żadnych leków. A już myślałem, że trafię do wariatkowa.
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:50
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > loppe napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale ona postępuje powoli trochę tak jak wiesz - gotowana żaba, więc zanim
                                                    > się z
                                                    > > orientujesz, przynajmniej za pierwszym razem, to może kilka lat minąć.
                                                    >
                                                    > Największego doła w życiu złapałem jak miałem jakieś 18 lat. To był stan poważn
                                                    > ego zaburzenia, połączony z lękami i płaczliwością. To chyba miało podłoże orga
                                                    > niczne, bo jak zmieniłem dietę na bardziej zróżnicowaną i kaloryczną + picie bo
                                                    > gatych w minerały wód, to przeszło w dwa tygodnie bez podawania żadnych leków.
                                                    > A już myślałem, że trafię do wariatkowa.

                                                    To są w ostatniej instancji procesy chemiczne w mózgu i dieta lub proszki mogą to zmienić dość szybko, przynajmniej u Ciebie i u mnie
                                                  • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:52
                                                    loppe napisał:

                                                    > To są w ostatniej instancji procesy chemiczne w mózgu i dieta lub proszki mogą
                                                    > to zmienić dość szybko, przynajmniej u Ciebie i u mnie

                                                    W przeciwieństwie do Czechów, gdyż w to w Czechach występowało słynne trio hokeistów - Popil, Poruchal a Smutny.
                                                  • ninek04 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 23:29
                                                    loppe napisał
                                                    >To są w ostatniej instancji procesy chemiczne w mózgu i dieta lub proszki mogą to zmienić dość szybko, przynajmniej u Ciebie i u mnie<

                                                    Ja patrzę na to w ten sposób, że proszki, owszem, można łykać, by zyskać to złudne, bo złudne, ale przynajmniej jakieś poczucie szczęścia, poprawę nastroju, czy uwolnienie się od zmartwień ;jednakże gdy przyczyny, bądź problemy powodujące depresję, nie zostaną rozwiązane,to po odstawieniu leków wracamy do sytuacji wyjściowej -ponownego obniżenia nastroju i kółko się zamyka.Tak więc pokusa nie odstawiania jest duża,skoro "ból "istnienia można zagłuszyć, zobojętnić,wytłumić lęki,odsunąć wizję konieczności rozwiązania zmartwień i problemów-wystarczy mała pigulka szczęścia.
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 23:35
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > loppe napisał
                                                    > >To są w ostatniej instancji procesy chemiczne w mózgu i dieta lub proszki
                                                    > mogą to zmienić dość szybko, przynajmniej u Ciebie i u mnie<
                                                    >
                                                    > Ja patrzę na to w ten sposób, że proszki, owszem, można łykać, by zyskać to złu
                                                    > dne, bo złudne, ale przynajmniej jakieś poczucie szczęścia, poprawę nastroju,
                                                    > czy uwolnienie się od zmartwień ;jednakże gdy przyczyny, bądź problemy powodują
                                                    > ce depresję, nie zostaną rozwiązane,to po odstawieniu leków wracamy do sytuacji
                                                    > wyjściowej -ponownego obniżenia nastroju i kółko się zamyka.Tak więc pokusa ni
                                                    > e odstawiania jest duża,skoro "ból "istnienia można zagłuszyć, zobojętnić,wytł
                                                    > umić lęki,odsunąć wizję konieczności rozwiązania zmartwień i problemów-wystarcz
                                                    > y mała pigulka szczęścia.

                                                    Antydepresanty tylko dla ludzi w depresji. Mąż Kory ostatnio sporo na ten temat powiedział w wywiadzie.
                                                  • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 11:56
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ja patrzę na to w ten sposób, że proszki, owszem, można łykać, by zyskać to złu
                                                    > dne, bo złudne, ale przynajmniej jakieś poczucie szczęścia, poprawę nastroju,
                                                    > czy uwolnienie się od zmartwień ;jednakże gdy przyczyny, bądź problemy powodują
                                                    > ce depresję, nie zostaną rozwiązane,to po odstawieniu leków wracamy do sytuacji
                                                    > wyjściowej -ponownego obniżenia nastroju i kółko się zamyka

                                                    A ja jeszcze inaczej. Proszki łyka się po to, żeby móc znieść stan obecny lub żeby wyrównać nastrój i móc zmierzyć się ze zmartwieniami.
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 12:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > ninek04 napisała:
                                                    > > Ja patrzę na to w ten sposób, że proszki, owszem, można łykać, by zyskać
                                                    > to złu
                                                    > > dne, bo złudne, ale przynajmniej jakieś poczucie szczęścia, poprawę nastr
                                                    > oju,
                                                    > > czy uwolnienie się od zmartwień ;jednakże gdy przyczyny, bądź problemy po
                                                    > wodują
                                                    > > ce depresję, nie zostaną rozwiązane,to po odstawieniu leków wracamy do sy
                                                    > tuacji
                                                    > > wyjściowej -ponownego obniżenia nastroju i kółko się zamyka
                                                    >
                                                    > A ja jeszcze inaczej. Proszki łyka się po to, żeby móc znieść stan obecny lub ż
                                                    > eby wyrównać nastrój i móc zmierzyć się ze zmartwieniami.

                                                    o jezu! propozycja dla mnie?;))
                                                  • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 12:31
                                                    e tak sobie o depie rozmawiamy. Mam kilka koleżanek z pracy które pogrążały się z sobie i z siłą czołgu broniły się przez farmakologią. Żałują że wcześniej się za siebie nie wzięły, mają poczucie straconych kilku lat. Jedna z nich dostała nagrodę za szczególne osiągnięcia po wyrównaniu sobie nastroju lekami. Druga wyprostowała sytuację psychiczną swojego przedszkolaka.
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 12:36
                                                    zawle napisała:

                                                    > e tak sobie o depie rozmawiamy. Mam kilka koleżanek z pracy które pogrążały się
                                                    > z sobie i z siłą czołgu broniły się przez farmakologią. Żałują że wcześniej si
                                                    > ę za siebie nie wzięły, mają poczucie straconych kilku lat. Jedna z nich dostał
                                                    > a nagrodę za szczególne osiągnięcia po wyrównaniu sobie nastroju lekami. Druga
                                                    > wyprostowała sytuację psychiczną swojego przedszkolaka.

                                                    no widzisz;) a ja dostałąm nagrode bez wyrównania;))) boje sie ze jak wyrównam to zostane ministrem edukacji;))
                                                  • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 15:02
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > no widzisz;) a ja dostałąm nagrode bez wyrównania;))) boje sie ze jak wyrównam
                                                    > to zostane ministrem edukacji;))

                                                    Widzisz, Ty sobie żarty stroisz a ja ten temat całkiem serio. Często zdarza mi się widzieć ludzi niszczących siebie i wszystkich wokół, ale leków brać nie będę. A to choroba jak inna.
                                                  • ninek04 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 15:21

                                                    >Widzisz, Ty sobie żarty stroisz a ja ten temat całkiem serio. Często zdarza mi się widzieć ludzi niszczących siebie i wszystkich wokół, ale leków brać nie będę. A to choroba jak inna.<

                                                    Żeby była jasność -nie mam nic przeciwko zażywaniu leków, zwłaszcza z powodu depresji,gdzie, jeśli jest zdiagnozowana,to są one konieczne.W moim przypadku to pewnie jakiś wewnętrzny opór się odzywa,że w każdej chwili mogę sobie coś połykać,bo mam dostęp i wybór, i pewnie w końcu to zrobię, tylko sobie tłumaczę, że może jeszcze nie teraz,że skutki uboczne, że interakcje z alkoholem itd.Coś jak alkoholik,który czuje się bezpiecznie i błogo,jeśli ma zapas w domu,pod ręką -sama świadomość, że ma tę butelkę sprawia,że czuje się lepiej, choć nie musi jej akurat napocząć.
                                                  • ninek04 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 15:41
                                                    >Powiem Ci ninek że nie widziałam takich oporów w przypadku żadnej innej choroby. Skąd to się bierze do diaska.<

                                                    Ja akurat obserwuję prawie zupełny brak oporów, zarówno ze strony lekarzy przepisujacych takie leki,jak i pacjentów je zażywajacych. Idzie tego naprawdę dużo. Ale może ten opór, jeśli już występuje, bierze się stąd, żeby otoczenie nie wzięło tego kogoś za wariata,co jest oczywiście tak beznadziejnie głupim tłumaczeniem, że szkoda gadać.
                                                  • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 15:45
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ja akurat obserwuję prawie zupełny brak oporów, zarówno ze strony lekarzy przep
                                                    > isujacych takie leki,jak i pacjentów je zażywajacych. Idzie tego naprawdę dużo.

                                                    No cóż...NFZ ogranicza koszty a lekarze też nie Hausy;)
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 18.10.15, 13:39
                                                    zawle napisała:

                                                    > Tu się z Tobą zgadzam.Jest jednak wśród nich grupa idealistów/nadwrażliwców/zac
                                                    > hłannych:))Ja z całą pewnością należę do wszystkich tych grup. Świadomość gówno
                                                    > watości własnej egzystencji mnie poraża.

                                                    nie dopuszczam do sobie mysli o gównowatosci, zrobie wszystko zeby odkrecic kazda przejebana dla mnie sytuacje i w kazdej chwili szukam sobie pierdolonego swiatełka w tunelu. szok jaka naiwnosc, wiem ale nie poddam sie
                                            • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:28
                                              sabat777 napisał:

                                              > W psychiatrii klinicznej zgloszenie autodiagnozy powaznej choroby psychicznej z
                                              > wykle oznacza, ze pacjent jest zdrowy ;) Pacjent chory nie ma swiadomosci choro
                                              > by, raczej bedzie zglaszal, ze z otoczeniem dzieje sie cos nie tak.

                                              Natomiast owszem, jeśli wydaje nam się że wszyscy w pracy, na forum, etc. są nietego to bardzo poważna przesłanka żeby udać się do lekarza samemu:)
                                        • ninek04 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:44
                                          >Mam gorsze momenty, chyba dola lapie glownie przez forum, chociaz bardzo was lubie. A nie jest mi az tak zle, bo chyba nigdy nie bylo dobrze bym mial czego zalowac.<

                                          Łapiesz doła czytając, jak innym jest aż tak dobrze,czy aż tak źle, że przy nich wydaje Ci się, że Tobie nie jest jeszcze aż tak najgorzej? :)
                                          • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:49
                                            ninek04 napisała:

                                            > Łapiesz doła czytając, jak innym jest aż tak dobrze,czy aż tak źle, że przy nic
                                            > h wydaje Ci się, że Tobie nie jest jeszcze aż tak najgorzej? :)

                                            Jak jest dobrze i że mnie omija. Jak mam przerwy w forum i znajduje sobie absorbujące zajęcia, to przynajmniej tymczasowo zagłusza problem. Takie "nie mam czasu zajmować sobie głowy pierdołami".
                          • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:14
                            loppe napisał:

                            > hello-kitty2 napisała:
                            > A na zupelnie powaznie: chcialabym od siebie cos dac.
                            >
                            > To jest w nas najpiękniejsze Kitty. Jak dużo dawałem to byłem najszczęśliwszy.

                            Wg mnie cały trick szczęścia - przynajmniej w przypadku ludzi mało szczęśliwych - polega na zapomnieniu o sobie via skupienie się na szczęściu innych. To niesamowite jak to działa! Zdradziłem Wam nie lada tajemnicę, ale to oczywiście łatwiej poznać niż zrobić.
                        • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 21:49
                          Dac cos od siebie to fajny pomysl, byle nie dac wiecej niz sie samemu ma.
                          Natomiast pamietaj o mojej obserwacji - to z reguly facet zastanawia sie co w sobie zmienic by zdobyc kobiete. Zwykle sie nie udaje. Mechanizm pogoni i ucieczki to bardzo stary instynkt. Jesli zaczniesz gonic to mezczyzna moze zaczac uciekac.
                          • aardwolf_ge Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 21:54
                            Nie jest to regułą.
                            Np. ja lubię być goniony, (ale trzeba odróżnić gonienie od wymuszania, z czym niektóre kobiety mają problem).
                            Z drugiej strony czytałem wiele wpisów mężczyzn na różnych forach z których wynikało, że oni rzeczywiście gonienia nie lubią.
                          • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:55
                            sabat777 napisał:

                            > Natomiast pamietaj o mojej obserwacji - to z reguly facet zastanawia sie co w s
                            > obie zmienic by zdobyc kobiete. Zwykle sie nie udaje. Mechanizm pogoni i uciecz
                            > ki to bardzo stary instynkt. Jesli zaczniesz gonic to mezczyzna moze zaczac uci
                            > ekac.

                            Cos w tym jest Sabat. Kiedys na basenie wybralam sobie faceta i spytalam czy chce ze mna poplywac. Oczywiscie, ze sie zgodzil ale podczas tej rozwiajacaej sie potem intensywnie znajomosci wrocil do tego momentu (kiedy go spytalam czy poplywa) i powiedzial Twoimi slowami 'pamietaj by cos z tego wszyszlo, to facet musi pierwszy wybrac ciebie, a nie Ty jego'. Zbagatelizowalam to. Po prostu z mojej bazy danych wynikalo, ze faceci, ktorzy mnie wybierali i nie obawiali sie tego ujawnic z reguly mi sie nie podobali. Wiec co? Zakon? Do dzisiaj bagatelizuje. Zawsze mi sie wydaje, ze mam sile sprawcza. Gowno mam, a nie sile sprawcza. Dream on. Dzieki za sprowadzenie na ziemie Bro ;)

                            --
                            'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                            • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 22:59
                              hello-kitty2 napisała:

                              > sabat777 napisał:
                              Mechanizm pogoni i
                              > uciecz
                              > > ki to bardzo stary instynkt. Jesli zaczniesz gonic to mezczyzna moze zacz
                              > ac uci
                              > > ekac.
                              >
                              > Cos w tym jest Sabat. Kiedys na basenie wybralam sobie faceta i spytalam czy ch
                              > ce ze mna poplywac. Oczywiscie, ze sie zgodzil ale podczas tej rozwiajacaej sie
                              > potem intensywnie znajomosci wrocil do tego momentu (kiedy go spytalam czy pop
                              > lywa) i powiedzial Twoimi slowami 'pamietaj by cos z tego wszyszlo, to facet mu
                              > si pierwszy wybrac ciebie, a nie Ty jego'. Zbagatelizowalam to. Po prostu z moj
                              > ej bazy danych wynikalo, ze faceci, ktorzy mnie wybierali i nie obawiali sie te
                              > go ujawnic z reguly mi sie nie podobali. Wiec co? Zakon? Do dzisiaj bagatelizuj
                              > e. Zawsze mi sie wydaje, ze mam sile sprawcza. Gowno mam, a nie sile sprawcza.
                              > Dream on. Dzieki za sprowadzenie na ziemie Bro ;)
                              A ja mojej drugiej Skorpionicy - ale ja to mam w dupie, odpowiedziała - poradziłem żeby jak już znajdzie faceta swojego życia nie poszła z nim do łóżka tak szybko.
                            • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 23:16
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Po prostu z moj
                              > ej bazy danych wynikalo, ze faceci, ktorzy mnie wybierali i nie obawiali sie te
                              > go ujawnic z reguly mi sie nie podobali. Wiec co? Zakon? Do dzisiaj bagatelizuj
                              > e. Zawsze mi sie wydaje, ze mam sile sprawcza. Gowno mam, a nie sile sprawcza.
                              > Dream on. Dzieki za sprowadzenie na ziemie Bro ;)

                              Prrrr! Szalona! Nie galopuj :D
                              Facet jest prawdopodobnie do ogarnięcia, ale nie poprzez przypodobanie mu się.
                              Nie wiem na jakim etapie jest wasza znajomość, ale spróbuj od klasycznego tricku PUA, czyli spokojnie bez emocji pytasz gościa o zdanie w jakiejś istotnej kwestii. Jak to widzi, jak on by postąpił itd. Grunt to nie ujawniać intencji od samego początku. Potem możesz na spokojnie rozwijać więź i robić co tam uważasz, w każdym razie:
                              Mnie parę razy babki uwiodły i zawsze to był podobny schemat - naprzemienne bombardowanie mega pozytywnym zainteresowaniem i mocny denial, a w każdym razie odsunięcie się, gdy zaczynałem sam wykazywać inicjatywę. Nie mówię, że chodzi o mieszanie z błotem czy bluzgi - raczej babka robiła się nieuchwytna na parę dni, nie odpowiadała na telefony sms. Nie wiedziałem o co im chodzi i to wzmagało moje zainteresowanie. Potem znowu honeymoon i tak w kółko.
                              To trochę prostej psychologii - jak jest cały czas słodko, to uodparniasz się na bodziec. Jak zmieniasz amplitudę i raz jest dobrze a raz źle - to organizm nie ma czasu się przygotować i durnieje.
                              Z resztą Tobie będzie łatwo, bo jesteś dość niestabilna w afektach jednak (no offence)
                              • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 23:24
                                Jeden prosty myk, który w naturalny sposób UWIELBIAJĄ stosować kobiety:
                                Never say I love you.
                                Mówisz że jest "miły, mądry, przystojny, fajny, ale przecież to nie oznacza... MÓJ BOŻE? Ty pomyślałeś, że jestem Tobą zainteresowana? Wow, taki pomysł? ;) No jak to? A Ty mną jesteś?".
                                Krótko i na temat: Bądź zawsze dla faceta tajemnicą.
                                • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 16.10.15, 23:27
                                  sabat777 napisał:

                                  > Jeden prosty myk, który w naturalny sposób UWIELBIAJĄ stosować kobiety:
                                  > Never say I love you.
                                  > Mówisz że jest "miły, mądry, przystojny, fajny, ale przecież to nie oznacza...
                                  > MÓJ BOŻE? Ty pomyślałeś, że jestem Tobą zainteresowana? Wow, taki pomysł? ;) No
                                  > jak to? A Ty mną jesteś?".
                                  > Krótko i na temat: Bądź zawsze dla faceta tajemnicą.

                                  Ale bez przesady, przychodzi czas na - że wymienię z triady lansowanej przez samą Kitty - na intymność. Inaczej związek chromy, słaby Sabat.
                            • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 12:04
                              hello-kitty2 napisała:
                              "... powiedzial Twoimi slowami 'pamietaj by cos z tego wszyszlo, to facet mu
                              > si pierwszy wybrac ciebie, a nie Ty jego'. Zbagatelizowalam to. Po prostu z moj
                              > ej bazy danych wynikalo, ze faceci, ktorzy mnie wybierali i nie obawiali sie te
                              > go ujawnic z reguly mi sie nie podobali. Wiec co? Zakon? Do dzisiaj bagatelizuj
                              > e. Zawsze mi sie wydaje, ze mam sile sprawcza. Gowno mam, a nie sile sprawcza.
                              > Dream on. Dzieki za sprowadzenie na ziemie Bro ;)

                              Widzisz, bo to nie jest latwe. ML potepia te zle kobiety za odrzucanie mezczyzn a wiadomo, ze patrzy ze swojej meskiej perpektywy. Z perspektywy kobiecej wyglada to zupelnie inaczej, coz moze zrobic ona jezeli "wybieraja" ja tacy, ktorzy sie jej nie podobaja. Nie powie "tak", tylko dlatego, ze facet chcialby, bo w efekcie moze z tego i zapewne wyjdzie kicha.
                              "Zakon"? Niekoniecznie, ale moze potrawac. Jedyne co mozna zrobic to wysylac jakies sygnaly, nie nachalnie ale jakos subtelnie pokazac zainteresowanie, moze kontakt wzrokowy, ewenulanie krotkie zagajenie. Wiadomo, na dwoje babka wrozyla, ale wielu sie jednak udaje.
                              A pozniej to juz dozowanie, nie odkrywanie do konca swoich kart, raczej taka uczuciowa wstrzemiezliwosc, troche niepewnosci, wzbudzania tesknoty itd.
                              >
                              • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 15:51
                                kag73 napisała:

                                Jedyne co mozna zrobic to wysylac ja
                                > kies sygnaly, nie nachalnie ale jakos subtelnie pokazac zainteresowanie, moze k
                                > ontakt wzrokowy, ewenulanie krotkie zagajenie. Wiadomo, na dwoje babka wrozyla,
                                > ale wielu sie jednak udaje.
                                > A pozniej to juz dozowanie, nie odkrywanie do konca swoich kart, raczej taka uc
                                > zuciowa wstrzemiezliwosc, troche niepewnosci, wzbudzania tesknoty itd.

                                "Hello, zaga jam" ;-)
                                ''Ooo czesc, pamietam Cie z piatkowych zajec, jestes nowy [ale juz mi wpadles w oko] prawda? Chcesz ze mna poplywac?"
                                Dobrze?

                                --
                                'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                • zawle Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 17:25
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > "Hello, zaga jam" ;-)
                                  > ''Ooo czesc, pamietam Cie z piatkowych zajec, jestes nowy [ale juz mi wpadles w
                                  > oko] prawda? Chcesz ze mna poplywac?"
                                  > Dobrze?

                                  Chu-jo-wo Kitka;) Gdzie tu tajemnica, odepchnięcie i niepewność?
                                  Niepewność: Czy my się przypadkiem skądś nie znamy?
                                  On: noooo...widziałem Cie na piątkowych zajęciach ( Huraaaa....zauważył MNIE)
                                  Odepchnięcie: Musiałeś czymś się wygłupić, bo w ogóle nie jesteś w moim typie.
                                  Tu powinnaś zaprezentować swoje wdzięki- popraw cyca, zrób szpagat- tak żeby nie zrezygnował pomimo odepchnięcia.
                                  Niepewność: Może byś mnie tak poasekurował gdy wypływam na głęboką?
                                  ITD KITKA:))))
                                  • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 17:36
                                    zawle napisała:
                                    > Chu-jo-wo Kitka;) Gdzie tu tajemnica, odepchnięcie i niepewność?
                                    > Niepewność: Czy my się przypadkiem skądś nie znamy?
                                    > On: noooo...widziałem Cie na piątkowych zajęciach ( Huraaaa....zauważył MNIE)
                                    > Odepchnięcie: Musiałeś czymś się wygłupić, bo w ogóle nie jesteś w moim typie.
                                    > Tu powinnaś zaprezentować swoje wdzięki- popraw cyca, zrób szpagat- tak żeby ni
                                    > e zrezygnował pomimo odepchnięcia.
                                    > Niepewność: Może byś mnie tak poasekurował gdy wypływam na głęboką?
                                    > ITD KITKA:))))

                                    A najlepiej to ten szpagat zrobic juz na samym poczatku, w jego poblizu, zeby Cie zauwazyl i sam zagail ;)) Ewentualnie jakis usmiech w jego kierunku, co by go osmielic do zagajenia. A jak nie zagai, to raczej nie jestes w jego typie, nie jest zainteresowany. Tak mi sie wydaje, nie jestem pewna.
                                • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 18:35
                                  hello-kitty2 napisała:


                                  >
                                  > "Hello, zaga jam" ;-)
                                  > ''Ooo czesc, pamietam Cie z piatkowych zajec, jestes nowy [ale juz mi wpadles w
                                  > oko] prawda? Chcesz ze mna poplywac?"
                                  > Dobrze?


                                  Kitty ma w sobie taki przemożny jakiś element kumpeli (coś pokrewnego do słynnego friendzone) i to sprawia że jej towarzystwo jest bardzo cenione, ale jakby bez motylków imho
                                  • proteinowy Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 18:39
                                    > Kitty ma w sobie taki przemożny jakiś element kumpeli (coś pokrewnego do słynne
                                    > go friendzone) i to sprawia że jej towarzystwo jest bardzo cenione, ale jakby b
                                    > ez motylków imho

                                    Dziekuje opatrznosci, ze dane mi było Cie spotkać, inaczej nigdy bym się nie dowiedział jak bardzo ludzie mogą się ode mnie różnić :)
                                    • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 18:43
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > > Kitty ma w sobie taki przemożny jakiś element kumpeli (coś pokrewnego do
                                      > słynne
                                      > > go friendzone) i to sprawia że jej towarzystwo jest bardzo cenione, ale j
                                      > akby b
                                      > > ez motylków imho
                                      >
                                      > Dziekuje opatrznosci, ze dane mi było Cie spotkać, inaczej nigdy bym się nie do
                                      > wiedział jak bardzo ludzie mogą się ode mnie różnić :)

                                      Forum właśnie świetnie służy tym celom poznawczym. Kitty wie jaki znak Zodiaku jest najodpowiedniejszym dla niej...
                                        • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 19:24
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > loppe napisał:
                                          >
                                          > Kitty wie jaki znak Zodiaku
                                          > > jest najodpowiedniejszym dla niej...
                                          >
                                          > Kitty nie wie. Jaki?

                                          Kobieta Bliźnięta ma najmniejszy ze wszystkich znaków wybór odpowiednich kawalerów! Niektórych np. Skorpiona (!) płoszy jej wesoły uwodzicielski styl życia, uważają że daje im zbyt wiele powodów do zazdrości... Albo np. świetnie dogaduje się z panem Panną ze względu na błyskotliwość obojga, ale to tylko przyjaźń, namiętności brak... Pani Bliźnięta tylko z panem Bliźnięta wspaniały związek stworzy.
                                              • marek.zak1 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 19:36
                                                sabat777 napisał:

                                                > A znamy ja przeciez lepiej niz tylko charakterystyka znaku. Moim zdaniem jedyny zwiazek dla niej satysfakcjonujacy bylby z mezczyzna duzo silniejszym od niej. Tylko wtedy moglaby odkryc swoja slabsza strone i odoswiadczyc przyjemnosci z bycia ulegla.
                                                -------------------------------------------------------------
                                                Sabat, to jest bardzo trafna uwaga. Nawet silne kobiety maja czasami dosyć swojej siły i chcą zostać spacyfikowane, choćby przejsciowo.
                                                • hello-kitty2 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 17.10.15, 20:00
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > sabat777 napisał:
                                                  >
                                                  > > A znamy ja przeciez lepiej niz tylko charakterystyka znaku. Moim zdaniem
                                                  > jedyny zwiazek dla niej satysfakcjonujacy bylby z mezczyzna duzo silniejszym od
                                                  > niej. Tylko wtedy moglaby odkryc swoja slabsza strone i odoswiadczyc przyjemno
                                                  > sci z bycia ulegla.
                                                  > -------------------------------------------------------------
                                                  > Sabat, to jest bardzo trafna uwaga. Nawet silne kobiety maja czasami dosyć swo
                                                  > jej siły i chcą zostać spacyfikowane, choćby przejsciowo.

                                                  Jestem silna tylko w rwaniu. Mam tego dosyc! ;-)

                                                  www.youtube.com/watch?v=ExH9i6Vs4oM
                                                  (przeczytalam: 'mlodej striptizerki' ;)
                                                  --
                                                  'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                                  • kag73 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 12:03
                                                    kynane napisała:
                                                    > "Sabat, to jest bardzo trafna uwaga. Nawet silne kobiety maja czasami dosyć swo
                                                    > jej siły i chcą zostać spacyfikowane, choćby przejsciowo."
                                                    > Jeżeli przez prawdziwie silnego faceta, to nawet na stałe :)
                                                    >
                                                    Mow za siebie ;))
                                                  • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 12:07
                                                    kynane napisała:

                                                    > Jeżeli przez prawdziwie silnego faceta, to nawet na stałe :)

                                                    Tia, z tym że w tym wypadku siła jest mierzona podobieństwem do archetypu.
                                                    Siła psychiczna, ta z życia wzięta, niekoniecznie jest tożsama z siłą archetypicznego samca. Nie mówię o takim banale jak siła fizyczna. Siła Maksymiliana Kolbe, który poświęca swoje życie za współwięźnia, bo uważa, że tamten ma moralnie większe prawo by żyć. Siła Mahatmy Gandhiego, który w obliczu miażdżącej przewagi militarnej okupanta zachowuje spokój wewnętrzny i nieugięty, bierny opór. Są rodzaje siły, które nie są przez większość kobiet postrzegane jako afrodyzjak, a są też rodzaje zachowań destrukcyjnych i neurotycznych, które są przez mnóstwo kobiet nagminnie mylone z siłą.
                                                    Pojęcie siły jest chyba najsłabszym punktem w kobiecej seksualności, myślę że jest też powodem, dla którego wiele kobiet wikła się w toksyczne związki, wiedzione w nie kompletnie mylnym postrzeganiem faceta. A te, które nie uczą się na swoich błędach są skazane na ich powtarzanie.
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 12:22
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Tia, z tym że w tym wypadku siła jest mierzona podobieństwem do archetypu.
                                                    > Siła psychiczna, ta z życia wzięta, niekoniecznie jest tożsama z siłą archetypi
                                                    > cznego samca. Nie mówię o takim banale jak siła fizyczna. Siła Maksymiliana Kol
                                                    > be, który poświęca swoje życie za współwięźnia, bo uważa, że tamten ma moralnie
                                                    > większe prawo by żyć. Siła Mahatmy Gandhiego, który w obliczu miażdżącej przew
                                                    > agi militarnej okupanta zachowuje spokój wewnętrzny i nieugięty, bierny opór. S
                                                    > ą rodzaje siły, które nie są przez większość kobiet postrzegane jako afrodyzjak

                                                    alez masz nas za głupie. sabat... kto ci pierdół takich o ludziach ponaopowiadał...?

                                                    > , a są też rodzaje zachowań destrukcyjnych i neurotycznych, które są przez mnós
                                                    > two kobiet nagminnie mylone z siłą.
                                                    > Pojęcie siły jest chyba najsłabszym punktem w kobiecej seksualności, myślę że j
                                                    > est też powodem, dla którego wiele kobiet wikła się w toksyczne związki, wiedzi
                                                    > one w nie kompletnie mylnym postrzeganiem faceta. A te, które nie uczą się na s
                                                    > woich błędach są skazane na ich powtarzanie.
                                                  • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 12:40
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > alez masz nas za głupie. sabat... kto ci pierdół takich o ludziach ponaopowiada
                                                    > ł...?

                                                    Praktyczna obserwacja. To prawda, mam ludzi za głupców, zarówno kobiety jak i mężczyzn. I sam nie odcinam się pod tym względem od ogółu, dureń ze mnie jak ta lala :)
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 13:00
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > alez masz nas za głupie. sabat... kto ci pierdół takich o ludziach ponaop
                                                    > owiada
                                                    > > ł...?
                                                    >
                                                    > Praktyczna obserwacja. To prawda, mam ludzi za głupców, zarówno kobiety jak i m
                                                    > ężczyzn. I sam nie odcinam się pod tym względem od ogółu, dureń ze mnie jak ta
                                                    > lala :)

                                                    ok
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:21
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > kynane napisała:
                                                    >
                                                    > > Jeżeli przez prawdziwie silnego faceta, to nawet na stałe :)
                                                    >
                                                    > Tia, z tym że w tym wypadku siła jest mierzona podobieństwem do archetypu.
                                                    > Siła psychiczna, ta z życia wzięta, niekoniecznie jest tożsama z siłą archetypi
                                                    > cznego samca. Nie mówię o takim banale jak siła fizyczna. Siła Maksymiliana Kol
                                                    > be, który poświęca swoje życie za współwięźnia, bo uważa, że tamten ma moralnie
                                                    > większe prawo by żyć. Siła Mahatmy Gandhiego,


                                                    Mnie się wydaje, wydaje że Kitty dała nam już tak wiele, a teraz swojemu synkowi poświęca czas i uwagę i tam znajdzie mnóstwo tego czego wszyscy szukamy w życiu
                                                  • proteinowy Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:44
                                                    > Pojęcie siły jest chyba najsłabszym punktem w kobiecej seksualności, myślę że j
                                                    > est też powodem, dla którego wiele kobiet wikła się w toksyczne związki, wiedzi
                                                    > one w nie kompletnie mylnym postrzeganiem faceta. A te, które nie uczą się na s
                                                    > woich błędach są skazane na ich powtarzanie.

                                                    A Thor? Jestem pewien ze jest silniejszy od tej Mahatmy...
                                                  • proteinowy Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:15
                                                    > Ja i tak od kiedy pamiętam kibicowałem Lokiemu. Mój ulubiony trickster.

                                                    Loki i Szatan.
                                                    Nie wiem czy kojarzysz Adwokata Diabła, Al Pacino. Tak wlasnie widzę alfę z mokrych snów forumek.
                                                    Czy (skoro o sile wyrazu mowa): Alan Rickman, zwłaszcza jako szeryf Nottingham.

                                                    Jest jądro prawdy w lamentacjach ML: diabeł nie śpi ... z byle kim.

                                                    A skoro dziewczyny jadą Kaczmarskim, ja odwołam sie do innego klasyka, zeby opisał co mi w duszy gra:

                                                    Zło
                                                    Zło
                                                    Zło
                                                    Zło

                                                    Wrzucam bakterie wąglika do kanalizacyjnych studzienek
                                                    Żeby zatruła was woda z waszych kuchni i łazienek
                                                    Nie mam marzeń ładnych, aspiracji żadnych
                                                    Gwałcę i morduję, walę z bańki, kradnę

                                                    Zło
                                                    Zło
                                                    Zło
                                                    Zło

                                                    Siedzę spokojnie w tramwaju gdy obok stoi kobieta starsza
                                                    Bo wychodzę z założenia, że im starsza, to bardziej wytrzymalsza
                                                    Z kobietami w ciąży żarty bardziej frontalne
                                                    Miejsca też nie ustąpię, a jeszcze w bęben se walnę

                                                    Zło
                                                    Zło
                                                    Madafaka!
                                                    Zło
                                                    Zło

                                                  • kynane Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:31
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > Nie wiem czy kojarzysz Adwokata Diabła, Al Pacino. Tak wlasnie widzę alfę z mokrych snów forumek.
                                                    No niekoniecznie... Nie to, żebym chciała mówić za większość, czy choćby kogo innego :). Pacino jest tu świetny, fakt, ale... Po prostu "ale" :)

                                                    > Czy (skoro o sile wyrazu mowa): Alan Rickman, zwłaszcza jako szeryf Nottingham.
                                                    Nie, nie, po stokroć nie. AR jako szeryf był śmieszny, i to nie w rozumieniu "zabawny" (lubię się śmiać w łóżku), całkowicie aseksualny.

                                                    > Jest jądro prawdy w lamentacjach ML: diabeł nie śpi ... z byle kim.
                                                    Fakt, jestem wybredna...


                                                    --
                                                    okrutna, zła i podła...
                                                  • sabat777 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:50
                                                    Ja zupelnie inaczej widze samca alfa z prawdziwego zdarzenia. Mysle ze babki postrzegaja tak kogos, bedacego kompilacja cech Agenta 007, Simona Templara, Arsena Lupina czy naszego J23. Elegancki, czarujacy, otaczajacy sie luksusowymi zabawkami, wplywowy, piekielnie inteligentny, sprawny i silny, bardzo przystojny a jednoczesnie niebezpieczny i tajemniczy. No przeciez taki koles jest bardziej zajebisty niz masturbacja kolba kukurydzy na bezludnej plazy na Seszelach ;)
                                                  • proteinowy Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 17:26
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Ja zupelnie inaczej widze samca alfa z prawdziwego zdarzenia. Mysle ze babki po
                                                    > strzegaja tak kogos, bedacego kompilacja cech Agenta 007, Simona Templara, Arse
                                                    > na Lupina czy naszego J23. Elegancki, czarujacy, otaczajacy sie luksusowymi zab
                                                    > awkami, wplywowy, piekielnie inteligentny, sprawny i silny, bardzo przystojny a
                                                    > jednoczesnie niebezpieczny i tajemniczy. No przeciez taki koles jest bardziej
                                                    > zajebisty niz masturbacja kolba kukurydzy na bezludnej plazy na Seszelach ;)

                                                    Jak ja sie jednak nie znam na kobietach. Wszyscy powyzej wydawali mi sie wymysłem faceta i to faceta z kompleksami. Zwłaszcza gadżety: popatrz mała jak rozpinam twój biustonosz moim długopisem, co go nosze w zegarku.
                                                  • kynane Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 17:29
                                                    Gadżety bywają fajne. Ale dla mnie alfą filmową jest Statham w Transporterach - zwłaszcza 2 (zresztą już o tym pisałam). Potrafi ustąpić, gdy sytuacja mu nie sprzyja, przegrupować siły, skopać paru złych ludzi i wrócić do łowienia ryb...

                                                    --
                                                    okrutna, zła i podła...
                                                  • ninek04 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 17:52
                                                    > Ja zupelnie inaczej widze samca alfa z prawdziwego zdarzenia. Mysle ze babki po
                                                    > strzegaja tak kogos, bedacego kompilacja cech Agenta 007, Simona Templara, Arse
                                                    > na Lupina czy naszego J23. Elegancki, czarujacy, otaczajacy sie luksusowymi zab
                                                    > awkami, wplywowy, piekielnie inteligentny, sprawny i silny, bardzo przystojny a
                                                    > jednoczesnie niebezpieczny i tajemniczy. No przeciez taki koles jest bardziej
                                                    > zajebisty niz masturbacja kolba kukurydzy na bezludnej plazy na Seszelach ;)

                                                    >Jak ja sie jednak nie znam na kobietach. Wszyscy powyzej wydawali mi sie wymysłem faceta i to faceta z kompleksami. Zwłaszcza gadżety: popatrz mała jak rozpinam twój biustonosz moim długopisem, co go nosze w zegarku.<

                                                    Ja wczoraj zobaczyłam ponownie "Fortepian",a w nim nagiego Harveya Keitela i odpłynęłam.. Nie wiem,czy alfa,beta, omega, ale samiec z niego niezły ;)
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 13:03
                                                    kynane napisała:

                                                    > "Sabat, to jest bardzo trafna uwaga. Nawet silne kobiety maja czasami dosyć swo
                                                    > jej siły i chcą zostać spacyfikowane, choćby przejsciowo."
                                                    > Jeżeli przez prawdziwie silnego faceta, to nawet na stałe :)
                                                    >

                                                    jak byłam królowa zycia to tez miałam na to ochote teraz nie mam, chciałabym sobie zwyczajnie odpoczac. Przejdzie ci
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 13:56
                                                    kynane napisała:

                                                    > No ale mnie chodziło o bycie spacyfikowaną, żebym wreszcie mogła odpocząć :) I
                                                    > oddać tę cholerną logistykę, którą oddać mogę (normalne, że nie oddam pracowej,
                                                    > czy też związanej z moimi sprawami)...
                                                    >

                                                    jesli jest tak jak mowisz, jak mysle, to nie ma szans zeby cie spacyfikowac. Kto był królowa ten wie ze, nie ma szans na znalezienie króla. Pewnie mogłabys sie dogadac ale po co ci facet który cie pacyfikuje? to jakis wymysł kultury jest i oczekiwan. Marzenia o tym ze jestes pokonana? fajnie ale czy jest choc jeden z kórym nie bedziesz walczyc jak bedzie cie chciał zmienic na potrzeby własne? nie sadze. I nie myl tego z logistyka, obowiazki które chcesz dzielic i pacyfikacja to dwie rózne sprawy
                                                  • kynane Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:00
                                                    Katarzyna:
                                                    Kochanka trzeba mi takiego, jak Imperium
                                                    Co by mnie brał jak ja daję - całą pełnią,
                                                    Co by i władcy i poddańca był wcieleniem
                                                    I mi zastąpił zające i jelenie.
                                                    Co by rozumiał tak jak ja
                                                    Ten głupi dwór rozdanych ról
                                                    I pośród pochylonych głów
                                                    Dawał mi rozkosz albo ból...

                                                    I tu refrenik:
                                                    Chór:
                                                    Stój Katarzyno, koronę carów
                                                    Sen taki jak ten może ci z głowy zdjąć
                                                    Gdyby się taki kochanek kiedyś znalazł...
                                                    I Kasia:
                                                    Wiem, sama wiem - kazałabym go ściąć...

                                                    Cholera, zawsze się utożsamiałam ;)

                                                    --
                                                    okrutna, zła i podła...
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:20
                                                    kynane napisała:

                                                    > Podziwiam :)
                                                    > Mnie się nie chce ;) wspaniała jestem z natury - a wszak nie ulepsza się ideałó
                                                    > w ;)
                                                    >
                                                    > A jak skromna :D
                                                    >
                                                    podziwiam;) czas ci "pozwoli" na wiele, czego ci zycze szczerze bo jestes bardzo fajna. Trzymaj sie pionu tylko;)
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:23
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > kynane napisała:
                                                    >
                                                    > > Podziwiam :)
                                                    > > Mnie się nie chce ;) wspaniała jestem z natury - a wszak nie ulepsza się
                                                    > ideałó
                                                    > > w ;)
                                                    > >
                                                    > > A jak skromna :D
                                                    > >
                                                    > podziwiam;) czas ci "pozwoli" na wiele, czego ci zycze szczerze bo jestes bardz
                                                    > o fajna. Trzymaj sie pionu tylko;)

                                                    Wodniki cenią ekscentryzm:)
                                                  • bgz0702 Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 14:26
                                                    loppe napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > kynane napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Podziwiam :)
                                                    > > > Mnie się nie chce ;) wspaniała jestem z natury - a wszak nie ulepsz
                                                    > a się
                                                    > > ideałó
                                                    > > > w ;)
                                                    > > >
                                                    > > > A jak skromna :D
                                                    > > >
                                                    > > podziwiam;) czas ci "pozwoli" na wiele, czego ci zycze szczerze bo jestes
                                                    > bardz
                                                    > > o fajna. Trzymaj sie pionu tylko;)
                                                    >
                                                    > Wodniki cenią ekscentryzm:)

                                                    wodniki leca do wody, musze pranie zrobic;)
                                                  • kynane Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:13
                                                    Dziękuję, ale odnośnie do "fajności" to staram się jedynie trzymać poziom forum i forowiczów ze szczególnym uwzględnieniem szacownej przedpiszczyni...
                                                    Co zaś do pionu... Nie będzie letko, ale któż, jak nie my...

                                                    loppe napisał:
                                                    > Wodniki cenią ekscentryzm:)
                                                    Ależ Wodzu, co Wódz... że niby skorpiony są ekscentryczne?

                                                    --
                                                    okrutna, zła i podła...
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:19
                                                    kynane napisała:

                                                    > Dziękuję, ale odnośnie do "fajności" to staram się jedynie trzymać poziom forum
                                                    > i forowiczów ze szczególnym uwzględnieniem szacownej przedpiszczyni...
                                                    > Co zaś do pionu... Nie będzie letko, ale któż, jak nie my...
                                                    >
                                                    > loppe napisał:
                                                    > > Wodniki cenią ekscentryzm:)
                                                    > Ależ Wodzu, co Wódz... że niby skorpiony są ekscentryczne?
                                                    >
                                                    Ja niewiele rozumiem z tego co tu napisałaś. To po pierwsze. Pod drugie, komunikacja wcześniejsza do Ciebie B była serdeczna i moja do B i do Ciebie też była serdeczna. O co chodzi?
                                                  • kynane Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:34
                                                    1. No toż jedynie podziękowałam B i forum pisząc, że staram się być fajna, bo Wy jesteście fajni...

                                                    2. A czemuż pejoratwem? Bo zażartowałam, że Skorpiony to znaki nudne i nie-ekscentryczne? Ach. Spodziewałam się w odpowiedzi stwierdzenia "A to ja przepraszam", albo chociaż dowcipu o Gąsce Balbince...

                                                    --
                                                    okrutna, zła i podła...
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:40
                                                    kynane napisała:

                                                    > 1. No toż jedynie podziękowałam B i forum pisząc, że staram się być fajna, bo W
                                                    > y jesteście fajni...
                                                    >
                                                    > 2. A czemuż pejoratwem? Bo zażartowałam, że Skorpiony to znaki nudne i nie-eksc
                                                    > entryczne? Ach. Spodziewałam się w odpowiedzi stwierdzenia "A to ja przepraszam
                                                    > ", albo chociaż dowcipu o Gąsce Balbince...
                                                    >

                                                    Cutting the bullishit
                                                    Skorpiony imho są naj znakiem..., to są ludzie niesamowici i nie chodzi tylko o ich drive seksualny, bo to jest o wiele większe, w nich jak w żadnym znaku są całe moce życia i śmierci i są najbardziej charyzmatyczni przez to, a Ty tego potrzebujesz Kynane. Życzę Ci romansu ze Skorpionem
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 15:46

                                                    >
                                                    > Cutting the bullishit
                                                    > Skorpiony imho są naj znakiem..., to są ludzie niesamowici i nie chodzi tylko o
                                                    > ich drive seksualny, bo to jest o wiele większe, w nich jak w żadnym znaku są
                                                    > całe moce życia i śmierci i są najbardziej charyzmatyczni przez to, a Ty tego p
                                                    > otrzebujesz Kynane. Życzę Ci romansu ze Skorpionem

                                                    Naprawdę, ja obcowałem z 2 Skorpionkami na niwie erotycznej i 1 prezesem Skorpionem przez 3 lata na niwie biznesowej. Jeśli szukasz ubermenscha, ale takiego naprawdę, z sercem i jajajmi, to Skorpion.
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 16:12
                                                    kynane napisała:

                                                    > Oznaczałoby to, że cała zabawa z horoskopami jednak jest mocno naciągana - bo a
                                                    > lbo ja nie pasuję do znaku zodiaku, który mi data urodzenia przypisała... albo
                                                    > Ty Lew jednak źle wyczuwasz :)
                                                    >

                                                    Proszę to zaprotokoł0wać: Kynane jest zwichrowaną Panną której wydaje się że starego astrologa Lwa zresztą nabierze na to że jest Skorpinką
                                                  • loppe Re: Brak typowiej "kobiecosci", a zwiazek 19.10.15, 16:23
                                                    kynane napisała:

                                                    > No dobra, to zacznijmy z drugiej strony - co, na podstawie dotychczasowych wpis
                                                    > ów, widzisz we mnie z panny (ciekawa jestem, bo co we mnie do skorpiona nie pas
                                                    > uje, to wiem)
                                                    >

                                                    Cwaniara - zauważcie chciała eksperymentalnie sprawdzić moc Zodiaku i pomogła dowieść jego mocy, bo nie jest Skorpionką jak rzuciła na rybkę...