Dodaj do ulubionych

Kura domowa a wojownik formowanie płci mózgu skrót

24.01.16, 11:14
W temacie ostatnich wątków podzielę się takim skrótem jakie aktywności co i dlaczego gratyfikuje mózg wojownika (wojowniczki feministycznej aktywistki) a co gratyfikuje i charakteryzuje neurologicznie osobę wybierającą rolę kury domowej (czy domatora). Oczywiście pragmatycznie korzyść ze znajomości tych zależności : męski mózg to ponadprzeciętne gratyfikacja na bodźce seksualne i łatwa do zaobserwowania korelacja z serdecznym palcem dłuższym :)

Płeć genetyczna 

Płeć genetyczną warunkują chromosomy, które są segregowane podczas zapłodnienia. Plemnik niesie kopię materiału pochodzącą od ojca, komórka jajowa – porcje genów od matki. W wyniku ich połączenia, dziecko otrzymuje po połowie cech od każdego z rodziców. Wśród 23 par chromosomów człowieka występują tzw. chromosomy płci X i Y. 

(...)
Na bazie posiadanych genów wykształcają się wszystkie cechy organizmu, w tym pierwszorzędowe cechy płciowe (jajniki/ jadra), drugorzędowe cechy płciowe (srom, pochwa, jajowody / najądrza, nasieniowody, prącie), a następnie w trakcie dojrzewania pozostałe cechy zwiana z owłosieniem, głosem itp.

Na wczesnych etapach rozwoju odpowiedniemu kształtowaniu podlega także mózg. Około 6-7 tygodnia po zapłodnieniu następuje wprowadzanie odpowiednich połączeń nerwowych pomiędzy półkolami mózgu oraz przekształcanie pewnych struktur mózgu w zależności od genetycznej płci. 

Bazą” jest mózg żeński. On występuje naturalnie na wstępnym etapie rozwoju płodu. Jeżeli w łonie matki rozwija się dziewczynka, jej mózg pozostanie bez większych zmian do końca rozwoju, natomiast mózg chłopca musi się „przeprogramować”. 

Konieczny jest do tego odpowiedni poziom hormonów płciowych. Poziom testosteronu w pierwszych miesiącach życia płodowego jest około 4 razy wyższy niż w całym dorosłym życiu, podobny pułap osiąga tylko podczas okresu dojrzewania. Testosteron dociera wraz z krwią do mózgu i stanowi niejako akcelerator potrzebnych zmian.

Różnice w budowie i funkcjach mózgu 

W latach 60 XX wieku różnice miedzy płciami zainteresowały Herberta Landsell’a. Naukowiec zauważył, że uszkodzenie tych samych struktur mózgu, powoduje odmienne skutki u kobiet i u mężczyzn. W wyniku uszkodzenia lewej półkuli mózgowej, mężczyźni prawie całkowicie utracili zdolności językowe, u kobiet zmiana była nieznaczna. Z kolei zaburzenia w prawej półkuli powodowały, że mężczyźni mieli ogromne trudności z rozwiązaniem zadań wymagających przestrzennego widzenia i analizy, u kobiet również nie zaobserwowano znacząco różnych wyników.

U mężczyzn za zdolności językowe odpowiada w całości lewa półkula mózgu, a prawa za zdolności przestrzenne. U kobiet funkcje umiejscowione są w obu półkulach, stanowią sieć bardziej rozproszoną i łączą odmienne funkcje ze sobą, z tego powodu kobiety mają większą łatwość w opisywaniu czegoś słowami. Ponadto są sprytniejsze, łatwiej się dostosowują, odczuwają współczucie, a także udają, skupiają się na ludziach i relacjach.  (...)

Emocje 

Za „obsługę” emocji odpowiedzialne jest ciało migdałowate, struktura mózgu, która ma za zadanie zapamiętywać doświadczenia oraz odczuwać emocje. Jądro migdałowate u kobiet jest nieco większe, również jego działanie jest różne pomiędzy płciami, co tłumaczy m.in. dlaczego kobiety są bardziej podatne na depresję, a mężczyźni na alkoholizm (...) U kobiet lepiej rozwinięta jest lewa strona jądra migdałowatego, która silniej współpracuje z tzw. wyspą, a ta z kolei ma za zadanie powiązać doświadczenia z zabarwieniem emocjonalnym. Predestynuje kobiety do okazywania empatii oraz pielęgnacji i karmienia potomstwa.

Podobnie rzecz się ma w przypadku łączenia uczuć i seksu. Ośrodki miłości i pożądania nie wiążą się ze sobą, w mózgu męskim, dlatego mężczyznom łatwiej przychodzi seks bez zobowiązań czy zdrada. Kobiety najczęściej łączą miłość romantyczną z miłością fizyczną, bo takie łącza występują w ich mózgu. Z tego samego powodu, kobiety łatwiej znoszą jednorazowy ‘wyskok” partnera niż długotrwały romans, „zdradę emocjonalną”, a mężczyźni nie potrafią się pogodzić ze zdradą fizyczną, nawet jeśli zdarzyła się tylko raz, a kobieta bardzo tego żałuje. 

Kształtowanie płci mózgu 

Kształtowanie płci mózgu przebiega w 4 etapach: 

1. podstawowe cechy różnicujące (połączenia, rozbudowa struktur)

2. tożsamość płciowa ( kim się czuję)

3. preferencje seksualne ( kobiety czy mężczyźni)

4. kontrola funkcjonowania narządów płciowych (w wyniku zaburzeń może dochodzić do różnego rodzaju dewiacji seksualnych) 

(...)

Jednak niekiedy zdarza się, że płeć mózgu nie współgra z płcią genetyczną i fizyczną danej osoby. Rodzi to wiele wątpliwości, a nawet jest powodem nieszczęścia. Zjawisko homoseksualizmu, jest tematem powszechnej debaty, rzadko spotyka się ze zrozumieniem i tolerancją. Jeszcze gorzej traktowani są transseksualiści, czyli osoby które postanawiają zmienić płeć. Aby ocenić, powinno się jednak wiedzieć, jakie mogą być tego podłoża.

Jeżeli w łonie matki płód XY dostanie zbyt mało testosteronu lub z jakichś przyczyn nie będzie on prawidłowo działał na mózg, może nie dojść do kierunkowych zmian mózgu, i pozostanie on żeński. Osoba ta, będzie czuła się kobietą, mimo, że jej cechy płciowe, a także genom wskazują, że jest mężczyzną. Takie zjawisko jest najczęstszą przyczyną transseksualizmu, którego jedynym rozwiązaniem jest zmiana płci, polegająca na operacyjnym usunięciu narządów płciowych oraz przyjmowaniu hormonów, w celu sprowokowania wytworzenia trzeciorzędowych cech płciowych zgodnych z odczuwana przynależnością płciową. 

Płeć mózgu to nie tylko stereotyp kury domowej i wojownika. To bardzo złożona zależność, wynikająca z różnic w strukturze mózgu kobiet i mężczyzn. Nie wynika wyłącznie z utartych schematów wychowania i może przejawić się na każdym etapie rozwoju człowieka. Kształtujemy swoje gusta i rozwijamy swoje umiejętności, jednak podstawę wszystkiego stanowi to jak nasz mózg zaprogramuje się podczas życia płodowego. 

Całość:

<http://odkrywcy.pl/kat,111394,page,6,title,Plec-mozgu-czyli-dlaczego-sie-roznimy,wid,12039082,wiadomosc.html>




Edytor zaawansowany
  • renata1152 24.01.16, 14:13
    Mam nadzieję ,że kiedyś każdy będzie o tym wiedział i
    nie będzie takich złych emocji w temacie inności płci
    jak my to oceniamy ''odmieńców''. Dla tych ludzi ,gdzie doszło
    do błędu przy programowaniu mózgu w stosunku do płci
    to koszmar tzw. uwięzienie w innym ciele.Nawet operacje
    to droga przez mękę. Czytałam historię chłopaka;; pisał ,że gdyby
    orientował się ile to mu przyniesie bólu nigdy nie poddał by się zmianie płci.
    Czytałam jakiś artykuł opisujący ,że kobieta będąca w początkach ciąży
    będąca w silnym stresie może urodzić dziewczynkę
    my to określamy '' babochłop''.Dziewczynka otrzymała zbyt dużą
    dawkę testosteronu ,czyli jest takim ''chłopem w spódnicy.
    W krajach azjatyckich na takie anomalie ma podobno wpływ
    soja spożywana w dużych ilościach.
    Niestety nie jesteśmy społeczeństwem tolerancyjnym i bardzo współczuję
    tym ludziom ,ponieważ rozumiem jak dochodzi do błędu Matki Natury.
  • twojabogini 01.02.16, 01:50
    Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. Zacznijmy od tego, że artykuł jest typową paranaukową papką, niepodpisana niczyim nazwiskiem, do tego pochodzi z 2010 r. i nie posiada nawet jednego solidnego przypisu do badań.
    Od 2010 roku dokonano wielu nowych odkryć z zakresu funkcjonowania mózgu oraz działania genów. wiemy już na pewno, że nie istnieje coś takiego jak determinacja genetyczna. Indywidualny genom wyznacza jedynie zakres możliwości, a poszczególne geny włączają się i wyłączają w trakcie życia jednostki. Mechanizmy aktywacji i dezaktywacji nie zostały jeszcze dobrze poznane, ale wiemy już na pewno, ze istotny wpływ na te procesy mają czynniki środowiskowe.

    Podobnie jeśli chodzi o mózg - obecnie mówi się o tzw. neuroplastycznosci mózgu. I tak u zawodowych kierowców pewne obszary mózgu są bardziej rozbudowane, niż w pozostałej części populacji. To samo dotyczy pianistów. Tak więc wykonywanie określonych zawodów (bodźce środowiskowe) wpływa na budowę mózgu. Do zmian dochodzi nie na wczesnych etapach rozwoju płodowego, ani nawet rozwoju związanego z okresem dorastania, ale u osobników dorosłych. Upadła teza, że system nerwowy rozwija się do 21 czy jak twierdzili inni do 25 roku życia.
    Na mózg i jego budowę wpływa zatem szereg czynników w tym także wykonywany zawód i społecznie pełniona rola. Jeśli całe życie będę kurą domową to będę mieć mózg kury domowej, jak zacznę zawodowo jeździć samochodem to z czasem pewne funkcje np. związane z orientacją przestrzenną ulegną wzmocnieniu.
    W efekcie tych odkryć podniesiono tezę, że mózgi kobiet i mężczyzn różnią się w wyniku społecznie pełnionych ról. Tak samo jak różnią się mózgi kierowców i niekierowców, czy pianistów i niepianistów. To wyjaśnia też niewyjaśnione dotąd zjawisko kobiet o tzw. męskich mózgach i mniej chętnie omawiane mężczyzn o mózgach kobiecych.
    Poparcie tej tezy potwierdziły badania przeglądowe, z których wynika, że im bardziej równościowe społeczeństwo tym uwaga...mózgi kobiet i mężczyzn wykazują mniej różnic.

    Do tego wszystkiego dołóżmy badania, także tu na forum szeroko omawiane, że u mężczyzn zajmujących się niemowlętami dochodzi do spektakularnych zmian w ich układzie hormonalnym. Wielu panów panikowało, że zanika od tego testosteron. Wcześniej uważano, że zmiany hormonalne zachodzą jedynie w organizmach kobiet. Wystarczyła kulturowa zmiana - włączenie mężczyzn w opiekę nad dziećmi, aby się okazało, że mężczyźni także są "ewolucyjnie przystosowani" do opieki nad małymi dziećmi.

    Wszystkie najnowsze odkrycie potwierdzają to co antropologia jako nauka przeczuwała od dawna - człowiek to gatunek fascynująco elastyczny, plastyczny, zdolny do przystosowania do wielu rożnych środowisk, także na poziomie ciała, jego funkcji hormonalnych, budowy mózgu. I zjawiska te nie zachodzą w ciągu setek lat - ale w cyklu życia jednostki.

    Zwolennikom biblijnej tezy według której kobiety są stworzone na inną modłę niż mężczyźni, czy tez ateistycznie - ich ewolucja przebiegała odmiennymi drogami (w zasadzie nie ma gatunku homo sapiens - bo ścieżki ewolucyjne kobiet i mężczyzn są według tych tez odrębne) nowe badania są nie w smak. Bo potwierdzają, że płeć jest także na poziomie ciała w wielu aspektach produktem kultury i środowiska, wariantem potencjalnych możliwości - a nie zdeterminowanym biologicznie faktem.
    Tym samym gender zyskał silne podstawy naukowe, w przeciwieństwie do anachronicznej i nienaukowej paranauki typu psychoewolucja. Jako ludzie jesteśmy produktami kultury, podobnie jak uwarunkowane kulturowo role społeczne kobiety, mężczyzny, osoby heteroseksualnej czy homoseksualnej.



  • a-rebours 01.02.16, 02:13
    Bardzo ciekawy wpis, ale chyba jakieś tajemnicze mikrotrzęsienia ziemi w okolicy Czerskiej sprawiły, że z Twojego postu zniknęły wszystkie odnośniki do omawianych badań.
  • twojabogini 01.02.16, 02:48
    Późna pora, albo ja mało kumata, bo nie kojarzę co z tą Czerską?

    Co do badań - te o zmianach hormonalnych były tak często omawiane na forum, że nie ma sensu od nowa linkować. Co do odkryć o neuroplastyczności mózgu oraz mechanizmach włączania i wyłączania genów - sądziłam, że są na tyle szeroko omawiane i komentowane, że funkcjonują w powszechnej świadomości. Coś jak z wywaleniem plutona z listy planet czy nowymi pierwiastkami. nie trzeba być astronomem czy chemikiem, żeby odnotować postęp czy zmianę paradygmatu w tych dziedzinach.
    Ale spoko mogę spróbować odrobić pracę domową i poszukać jakiś sensownych linków. Bo bez linków się nie obejdzie, jak zamieszczałam odnośniki do badań publikowanych drukiem - to często podnosiły się głosy, że każdy może sobie taki opis stworzyć, typu: H. Iksiński, M. Jaworowa, New Scientist, 2014, nr 3, s. 16-21.
    Nie wiem jak z dostępnością samych badań w necie, na pewno jest masę doniesień medialnych. Generalnie wszystko pod hasłem plastyczność - mózgu, genotypowa, fenotypowa.
    Przy fenotypach mam stary link: naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,380102,polak-udowodnil-plastycznosc-fenotypowa-u-kopalnych-glowonogow.html
    Dociekliwe osoby pewnie dotrą do samych badań, pewnie gdzieś w necie coś się pojawiło.
    Niemniej jednak samo zjawisko plastyczności - zmienności organizmu pod wpływem warunków środowiskowych (mózgu, układu hormonalnego, aktywności genów itp.) - jest zjawiskiem szeroko opisanym w wielu dziedzinach nauki.
    Zmiana nastąpiła w wyniku zmiany paradygmatu w naukach biologicznych i coraz większej ilości danych z badań przekrojowych i rozłożonych w czasie. Rozbudowanie aparatu metodologicznego doprowadziło do udowodnienia plastyczności organizmów, w tym zadziwiającej plastyczności organizmu - i mózgu - człowieka. Perspektywa genderowa - która postawiła od nowa pytanie jajko czy kura - bardzo się do pogłębienia badań w tym kierunku przyczyniła. Generalnie poszło o to czy statystycznie kobiety mają "kobiece" mózgi a mężczyźni "męskie" z racji płci chromosomalnej, czy tez jednak na skutek czynników środowiskowych, uwarunkowanych pełnionymi rolami społecznymi.

    Z uwagi na możliwość porównania badań prowadzonych w populacjach konserwatywnych o ścisłym rozdziale ról płciowych, oraz w populacjach liberalnych - czy tez ojców niezaangażowanych w opiekę i zaangażowanych - pojawiły się nowe tropy, hipotezy oraz mocno zakorzenione w badaniach tezy.



  • a-rebours 01.02.16, 03:04
    twojabogini napisała:
    > Generalnie poszło o to czy statystycznie kobiety mają "kobiece" mózgi a mężczyźni
    > "męskie" z racji płci chromosomalnej, czy tez jednak na skutek czynników
    > środowiskowych, uwarunkowanych pełnionymi rolami społecznymi.

    Chodziło mi właśnie o odniesienia do badań, które przemawiają za dominującą rolą czynników społecznych. Generalnie: poproszę o coś "twardego", co stanowiłoby uzasadnienie dla tezy, że "(...) gender zyskał silne podstawy naukowe, w przeciwieństwie do anachronicznej i nienaukowej paranauki typu psychoewolucja".
  • urquhart 01.02.16, 08:14
    Witaj oponentko, w twoim wpisie jest dużo ziaren prawdy, ale które nie mają nic do spójności przedstawionego mechanizmu neurobiologicznego maskulizacji mózgu testosteronem.
    Neurobiologia też rozwinęła sie przez ostatnie lata i nie ma wielu puntów wspólnych z psychoewo które krytykujesz. Owszem neuroplastyka, czy wpływ działań i świadomości na zmianę genów, tzw kodowanie dna śmieciowego wstrząsnęło podstawami nauki ale akurat nie neurolobiologii która zawsze była empiryczna i opiera sie głownie na obrazowaniu pracy mózgu.
    Co do naukowych podstaw gender, to najsilniejszą podstawą jest że człowiek może plastycznie dostowsować wszelkie role do konieczności był eksperyment naukowy Józefa Stalina wysłania paru milionów ludzi na Syberię. CI co nie zmarli z chorób przystosowali sie do życia w lodowatych warunkach i wycinania tajgi bez względu na preferencje psychologiczne czy płeć. Wiec jak się stworzy mechanizm społecznego nacisku człowieka można wtłoczyć skutecznie w każdą społeczną rolę. Nie kwestionuję skuteczności gender jako socjotechniki.
    Najwyżej przecież na koniec wpadną w depresję, nerwicę,a bo popełnią samobójstwo jak pierwsze dzieci bedące przedmiotem eksperymentów gender. Eksperyment sie udał tylko pacjent zmarł.

    Neurobiologia zajmuje się tematem jak zadziała mechanizm nagrody zakodowany w mózgu inny w sfeninizowanym inny w zmaskulizowanym, który wpływa na preferencje, motywacje a w konsekwencji na takie drobiazgi jak szczęście czy poczucie spełnienia. Mnie jako jednostkę to bardziej interesuje.
  • twojabogini 02.02.16, 03:04
    O paskudo. Manipulujesz.
    Wysłanie ludzi na Syberię nie ma nic wspólnego ze zmiana ról płciowych. Co do adaptacji do skrajnych warunków klimatycznych od dawna wiadomo, że słabsze jednostki nie dają rady. Ot, przyroda.
    Ale tak - epoka Stalinizmu ma na koncie eksperymenty, które z dzisiejszej perspektywy nazwalibyśmy genderowymi. To m.in. szeroko zakrojony program wyzwalania kobiet i wprowadzania ich równouprawnienia na tych obszarach ZSRR, na których dominowały skrajne formy islamu. Eksperyment polegający na wyzwalaniu kobiet z narzuconych im kulturowo i religijnie ról płciowych - zakończony na wielu terenach powodzeniem. Pacjentki przeżyły, wiele z nich wyzwoliło się z przemocy, jaką rodziła zależność finansowa, rozwinęły własne talenty, zyskały niezależność. Kobiety z roli bydła domowego odzyskały rolę ludzi.
    Źle się czuję pisząc o plusach epoki Stalinizmu. Bo zbrodniczy system, bo ryzyko przypisania ruchowi feministycznemu korzeni totalitarnych itp...Ale nie lubię prowadzić polemiki z faktami, ani ich pomijać.
    Co do eksperymentów z gender - pomijanie roli płci biologicznej nie ma nic wspólnego z nauką gender. Gender nie neguje płci biologicznej, odnosi się jedynie do tego co jest kulturowe. Bada tez jak zmieniają się definicje i konstrukcje ról społecznych (nie tylko związane z płcią, ale także np. roli niepełnosprawnego, chorego umysłowo, dziecka itd.). Ile badaczy tyle wniosków, rekomendacji - natomiast sama idea kulturowej konstrukcji ról nie podlega zaprzeczeniu.
    To co postrzegamy jako męskie lub kobiece bardzo często nie wynika z biologii a z kultury. Weźmy piłkę nożną - męski sport. Uzasadnień natury biologicznej dlaczego to dziewczynki niechętnie uprawiają ten sport i mniej chętnie go oglądają jest pełno. A teraz fru do USA - i męskich drużyn piłki nożnej niemal nie uświadczysz. To żeński sport.
    W wielu aspektach tam, gdy jesteśmy głęboko przekonani o biologicznej podstawie pewnych zjawisk, zachowań ludzkich - źródłem jest kultura.
    Perspektywa gender pozwoliła krytycznie spojrzeć na dorobek wielu dziedzin nauki - także o charakterze ścisłym. Tkwiąc w kulturze badacze dokonywali określonej interpretacji obserwowanych zjawisk. Jaskrawe są przypadki z dziedziny antropologii, gdy badacz sprzed epoki udziału kobiet w życiu publicznym w naszej kulturze tak opisuje zgromadzenia plemienne: "kobiety są dopuszczane do udziału w zebraniach", "kobiety otrzymują prawo zabierania głosu". Po prostu opisywał świat ze swojej perspektywy i nie był w stanie ogarnąć, że kobiety po prostu miały w tej społeczności równe prawa - ktoś im musiał tych praw udzielić, pozwolić im na uczestnictwo - tak jak w jego świecie kobiety potrzebowały zgody mężczyzny na podjęcie pracy, rozporządzenie majątkiem, czy odbycie podróży.
    Takie kwiatki wkradły się także do bardziej ścisłych dziedzin nauki. Z ciekawostek przekrojowe badania wykazały, że np. przypisanie kobiecie roli opiekunki dzieci znacząco wpłynęło na klasyfikacje przyczyn zaburzeń psychicznych u dzieci. Do dziś w klasyfikacjach istnieje szereg chorób mających podłoże na tle zaburzonej relacji z matką, podczas gdy nie istnieje ani jedna choroba dotycząca relacji z ojcem. Okej odeszliśmy od konceptu schizoidalnej matki, zbadano wpływ nieobecności ojca, jego kluczową rolę dla specjalizacji struktur mózgu, np. zdolności przestrzennych i matematycznych u dzieci (tu też jest spór o biologiczne lub kulturowe podłoże).
    Współczesna neurobiologia i inne nauki uwzględniają perspektywę genderową z korzyścią dla obiektywizmu prowadzonych badań. Tylko zaściankowi crosdresserzy w czarnych sukienkach, którzy całkiem niedawno rehabilitowali Galileusza maja z tym problem. Tak jak ciężko było im dopuścić obraz świata w którym ziemie nie jest naturalnie jego centru,. tak ciężko im przyjąć, że mężczyzna nie jest koroną stworzenia, a kobieta nie ma niższego statusu i nie jest słabym moralnie sługą mężczyzny. Nauka ma to do siebie że z czasem dochodzi prawdy w sposób zobiektywizowany i niepodważalny. Galileusz, podobnie jak wielu współczesnych badaczy z obszaru gender, miał rację co do ogólnych obserwacji i założeń. Kościół podczas rozprawy pokonał go jednak na argumenty - błędne założenie ruchu ciał niebieskich po idealnym kole pozwoliło na wykazanie sprzeczności w obliczeniach - z czego wbrew prawom logiki wyciągnięto wniosek, że cała teoria jest do dupy.
    Natomiast dyskusja czy tradycyjny podział prac między płciami jest dobry, czy nie w ogóle nie jest sprawą gender. Gender jak każda zobiektywizowana nauka nie zajmuje się wartościowaniem zjawisk a ich badaniem. Z badań wynika, że to co z naszej europejskiej perspektywy klasy średniej uważamy za tradycyjny podział pracy nie jest ani tradycyjne, ani naturalne, ani uwarunkowane biologią.
    Biologia nie stoi na przeszkodzie nauce przez dziewczęta matematyki, obsługi komputera, czy prowadzenia samochodu. Dorastałam w czasach gdy wszystkie te sprawy uważano za naturalne predyspozycje chłopców. Żeby osiągnąć sukces w tych dziedzinach nie pokonywałam biologii ale kulturę (za wyjątkiem prawka - jak sobie poprawie laserowo oczy to może zrobię, prowadzenie w soczewkach nie jest komfortowe, a okularów nie lubię).
    Tak więc mój drogi przestań czytać głosy leciwych patriarchów KK, którzy nie rozpoznaliby genderu nawet gdyby ich zaszedł od tyłu i kopnął w dupę. I przestań wierzyć w ich bajki, ze ktoś tu zaprzecza biologii. Chodzi o ochronę pewnego stylu życia, dostępnego zresztą dla wąskiej warstwy społecznej w stosunkowo niedługim okresie czasu. Tak jak niegdyś chodziło o obronę pewnej wizji kosmologicznej uzasadniającej takie a nie inne funkcjonowanie społeczeństw. Dla tych panów słońce nadal stoi w miejscu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka