Dodaj do ulubionych

Eksperyment

12.06.16, 21:32
Dzis postanowilem sprawdzic czy mozna wyjsc z friendzone. Zgodnie z pewnymi teoriami wystarczy stac sie trudniej dostepnym oraz wykorzystac zazdrosc. Przygotowania trwaly ponad rok ale niestety nic sie nie zmienilo. Tak wiec przychylam sie do stanowiska, ze jest to praktycznie niemozliwe. Wiecej na moim blogu
--
blog.fizyk.info - Eksperyment
Edytor zaawansowany
  • sabat3 12.06.16, 22:05
    Mozna. Trzeba w jakis sposob znaczaco zmienic swoje atrybuty atrakcyjnosci. Znaczaco schudnac, napakowac sie, wygrac w totka, zostac kims waznym, zdobyc slawe - generalnie zmienic to, jak jest sie postrzeganym i ocenianym przez dana osobe. Friendzone to sytuacja, gdy kobieta lubi Cie lecz nie pozada. A nie pozada, bo nie jestes dla niej dostatecznie atrakcyjny. Zatem jedyna metoda jest zmiana w zakresie posiadanych atrybutow. Jesli ktos nie lubi szpinaku, to nie bedzie go lubil mimo ze przez rok go nie jadl, mimo ze jest podany na srebrnej tacy, mimo ze bedzie serwowany wieczorem, rano, z wytrawnym winem, z wodka, przy gitarze, cyganskiej orkiestrze - niestety, to wciaz bedzie szpinak i tylko szpinak.
  • kviatoslav 12.06.16, 22:09
    sabat3 napisał:

    > Mozna. Trzeba w jakis sposob znaczaco zmienic swoje atrybuty atrakcyjnosci. Zna
    > czaco schudnac, napakowac sie, wygrac w totka, zostac kims waznym, zdobyc slawe
    > - generalnie zmienic to, jak jest sie postrzeganym i ocenianym przez dana osob
    > e. Friendzone to sytuacja, gdy kobieta lubi Cie lecz nie pozada. A nie pozada,
    > bo nie jestes dla niej dostatecznie atrakcyjny. Zatem jedyna metoda jest zmiana
    > w zakresie posiadanych atrybutow. Jesli ktos nie lubi szpinaku, to nie bedzie
    > go lubil mimo ze przez rok go nie jadl, mimo ze jest podany na srebrnej tacy, m
    > imo ze bedzie serwowany wieczorem, rano, z wytrawnym winem, z wodka, przy gitar
    > ze, cyganskiej orkiestrze - niestety, to wciaz bedzie szpinak i tylko szpinak.

    Są amatorki szpinaku, więc nie bardzo rozumiem po co cała ta akcja?:)
  • zawle 12.06.16, 22:36
    I na co ta zmiana talerza (atrybut atrakcyjności).

    --
    Z całek pamiętam tylko nazwę, fantastyki nie czytałam od lat, ruchać się lubię dalej. Biologia góra ;-)- tak rzekła aandzia.
  • hello-kitty2 12.06.16, 22:42
    A nie mozna bylo wyjsc w tym przypadku z friendzony banknotem/ami? ;) Sluchaj chce Cie przeleciec, najebiesz sie czy co tam potrzebujesz, ja Ci zaplace. Moze by w to weszla? Po co te kombinacje skoro jaki kon jest kazdy widzi?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 12.06.16, 23:43
    Nie będę przekupywal wieloletniej znajomej. Spotkałem się z nią tylko w celach badawczych, tak naprawdę ona tez mnie już zbytnio nie pociąga. W porównaniu z Wisienka nie jest zbyt atrakcyjna. Jakby była chętna to w porządku ale bez płacenia

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • kag73 13.06.16, 00:09
    Chciales sprawdzic czy fakt, ze nabrales pewnosci siebie powali ja na kolana, bo jak niedawno pisal urgu pozadnie skorelowane jest pewnoscia siebie czy odwrotnie. Ja tam nie jestem pewna czy tak jest, watpilabym raczej, bo jak nie ma chemii, facet nie kreci (nie podoba sie, nie pociaga), to nic nie pomoze pewnosc siebie, niestety :(
  • zawle 13.06.16, 00:44
    To może niech ona Ci zapłaci za wizytę, skoro ją zbadałeś?

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • hello-kitty2 13.06.16, 08:02
    Jak znajoma nie jest atrakcyjna to jest odpowiednikiem Ciebie w swiecie damsko-meskim. To Twoj target. Mysle, ze jak sie chce z Toba spotykac to juz duzy plus. Musisz tylko 'zlapac za cyca'. Niech zgadne: nie zrobiles tego? Te modelki maja Cie w tyle. Przeszla, spojrzala i poszla dalej. Kobiete zaangazowana to by zabolalo. Nie zabolalo = ma w dupie.
    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 13.06.16, 08:18
    hello-kitty2 napisała:
    > . Musisz tylko 'zlapac za cyca'. Niech zgadne: nie zrobiles tego?

    Ale to by naruszalo jej sfere intymna i moglo byc poczytane jako proba gwaltu.
  • that.bitch.is.sick 13.06.16, 08:27
    sabat3 napisał:

    > hello-kitty2 napisała:
    > > . Musisz tylko 'zlapac za cyca'. Niech zgadne: nie zrobiles tego?
    >
    > Ale to by naruszalo jej sfere intymna i moglo byc poczytane jako proba gwaltu.

    Niektóre tak lubią, jeszcze im w oko z piąchy dać i jest to niewątpliwe wyjście ze sfery przyjacielskich relacji. Może z kitty to działa jak ją nieco posiniaczyć. Może z innymi, nie dlatego indywidualne doświadczenia to żaden eksperyment.


    --
    "You can't dictate to a woman what should make her feel sexy" Dita Von Teese
  • sabat3 13.06.16, 08:57
    that.bitch.is.sick napisała:
    > Niektóre tak lubią, jeszcze im w oko z piąchy dać i jest to niewątpliwe wyjście
    > ze sfery przyjacielskich relacji. Może z kitty to działa jak ją nieco posiniac
    > zyć. Może z innymi, nie dlatego indywidualne doświadczenia to żaden eksperyment

    Moze i tak, pytanie czy warto. ;)
    Na moje chamskie oko lepiej jednak rokuja lozkowo panie, ktore zamiast oczekiwac na lapanie za cyca, zdzieranie, przelamywanie i wymuszanie, usiada facetowi okrakiem na kolanach, podsuna mu ten cyc pod nos i zapytaja czy mu sie podoba ;)
    Jak w biznesie - lepiej wspolpracuje sie z partnerem, ktory wie czego chce... ;)
  • urquhart 13.06.16, 09:04
    > Jak w biznesie - lepiej wspolpracuje sie z partnerem, ktory wie czego chce... ;

    Pytanie czego ona chce?
    Bo zwykle ona chce żeby on przejął inicjatywę i ryzyko w relacji, by ona nie poczuła się jak puszczalska zdzira.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • sabat3 13.06.16, 09:10
    urquhart napisał:

    > Pytanie czego ona chce?
    > Bo zwykle ona chce żeby on przejął inicjatywę i ryzyko w relacji, by ona nie po
    > czuła się jak puszczalska zdzira.

    Zważ co napisałem. "Lepiej rokuje łóżkowo". Twoim zdaniem kobieta, która między nogami klatkę obyczajowego konwenansu rokuje łóżkowo lepiej czy gorzej od takiej, która jest ponad to? No chyba że wyzwolona z przesądów napalona laska jawi się jako kastrująca, dominująca suka, a wtedy alfa to już nie taki romeo? O to chodzi? ;)
  • marek.zak1 13.06.16, 09:13
    urquhart napisał:


    > Pytanie czego ona chce?
    > Bo zwykle ona chce żeby on przejął inicjatywę
    ---------------------------------
    ON, nie on.
  • kag73 13.06.16, 09:53
    > Pytanie czego ona chce?
    > Bo zwykle ona chce żeby on przejął inicjatywę
    ---------------------------------
    "ON, nie on."

    Ooo, oo wlasnie. I tu jest pies pogrzebany. To ma byc ten ON a nie jakis tam on ;)
    Co nie znaczy, ze inni nie moga probowac, najwyzej uslysza "hej, kolego, co Ty sobie wyobrazasz" albo skasuja w pysk. Ale po to sa te sygnaly i wyczucie momentu, niektorzy jednak i tak probuja. Ci co nie probuja, tym bardziej zostaja kolegami i sie ludza. Ci co sprobowali, przynajmniej maja jasnosc, ze sa tylko kolega a nie NIM.
  • kag73 13.06.16, 10:01
    "Pytanie czego ona chce?
    Bo zwykle ona chce żeby on przejął inicjatywę i ryzyko w relacji, by ona nie poczuła się jak puszczalska zdzira."

    Tu nawet nie o zdzire chodzi, ale o to, ze cos sie facet odwazyc musi, w koncu jest facetem. Wiekszosc potrzebuje, jak sie czesto okazuje, poczucia, ze poluje a nie ze zwierzyna sama sie garnie, no i wreszcie jak przyjdzie co do czego sie okaze, ze babka kastruje misia, bo sie niego z narzadami rzuca i go to przytlacza. I w dodatku czy ona sie poczuje jak zdzira czy on przyklei jej stempelek zdziry to kolejna kwestia.
  • sabat3 13.06.16, 10:13
    Ale walimy od dzwona do dzwona. Albo rzucanie się z mokrą cipą na faceta, albo facet ma babę łapać za cyce bez ostrzeżenia. Kurde, rzeczywistość dzieje się gdzieś po środku. No i raczej widać czy się komuś podobam, czy ten ktoś wołałby zjeść przejechaną i zasuszoną żabę niż pójść ze mną do łóżka...
    W praktyce często facet wykonuje pierwszy krok, ale to może być po prostu próba przejścia na bliższą sferę kontaktu - 20-30 cm, położenie ręki na ramieniu czy coś takiego. Jak widzę, że dziewczynie się oczy śmieją a kolana miękną, to posuwam się dalej, a jak się ode mnie odsuwa i spycha rękę to znaczy, że nic z tego i szukamy szczęścia gdzieś indziej.
  • kviatoslav 13.06.16, 10:41
    Na przykład siedzicie obok siebie przy biurku, jeszcze się nawet nie pocałowaliście ale czuć chemię, ona trzyma myszkę, surfuje. Kładziemy dłoń na jej dłoni na myszce i pytamy: Chcesz się kochać? Ona odpowiada: Jeszcze nie teraz. I wtedy temperatura rośnie a radość wypełnia serce, bo odpowiedź zdradziła pozytywną przyszłość.
  • kag73 13.06.16, 10:44
    Dobre, kwiatek, pytanie prosto z mostu ;)) Ale zgadza sie odpowiedz bardzo pozytywna ;)
  • sabat3 13.06.16, 10:48
    Żeby tylko myszek nie pomylić... :D
  • kag73 13.06.16, 11:01
    Ty w dziesiejszym swiecie wszystko jest mozliwe, nawet juz zakochana parka siedzi przy kompie. Zeitgeist!
  • marek.zak1 13.06.16, 22:11
    Poszukałem w angielskim necie korelacji ryb i skorpionów. Niesamowita magia. Fragmenty:

    The Pisces man and the Scorpio woman benefit from an excellent erotic compatibility and can have great physical satisfaction together.

    From the erotic point of view, the Pisces man and the Scorpio woman catch fire immediately and satisfy each other completely.

    The relationship between the Pisces man and the Scorpio woman has all the chances to succeed. The sooner they get married, the better.

    No i wszystko się zgadza. We cought fire and married soon. It worked. :)
    ?
  • hello-kitty2 13.06.16, 19:34
    sabat3 napisał:

    > albo
    > facet ma babę łapać za cyce bez ostrzeżenia.

    Tia kurwa ma lapac. SLUCHAJ jak ktos cos do Ciebie mowi, a nie zmyslaj czy zgaduj. Na chuj tyle rozmow prowadzisz skoro i tak nie sluchasz?! Debil.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kviatoslav 15.06.16, 00:45
    hello-kitty2 napisała:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > albo
    > > facet ma babę łapać za cyce bez ostrzeżenia.
    >
    > Tia kurwa ma lapac. SLUCHAJ jak ktos cos do Ciebie mowi, a nie zmyslaj czy zgad
    > uj. Na chuj tyle rozmow prowadzisz skoro i tak nie sluchasz?! Debil.

    Kitulka, mężczyzna długo pozostaje pod wrażeniem jakie wywarł na kobiecie, a tu strasznie surowo oceniłaś.
  • hello-kitty2 13.06.16, 19:26
    Ja pierdziele, a nikt sie nie zastanowil dlaczego 'zlapac za cyca' bylo wstawione w cudzyslow? Bitch moze nie wiedziec, bo jej tu dlugo nie bylo ale Ty Sabat, kurna tyle rozmow i nie wiesz co to znaczy w teminologii wontowskiej 'zlapac za cyca'??? Przeciez on to z pincet razy tlumaczyl. Ja pincet piewrszy tlumaczyc nie bede. Wrzucta se w wyszukiwarke jak pamiec szwankuje albo pytajcie o ponowne wyjasnienie autora terminu.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 13.06.16, 11:04
    hello-kitty2 napisała:

    > Jak znajoma nie jest atrakcyjna to jest odpowiednikiem Ciebie w swiecie damsko-
    > meskim. To Twoj target. Mysle, ze jak sie chce z Toba spotykac to juz duzy plus
    > . Musisz tylko 'zlapac za cyca'. Niech zgadne: nie zrobiles tego? Te modelki ma
    > ja Cie w tyle. Przeszla, spojrzala i poszla dalej. Kobiete zaangazowana to by z
    > abolalo. Nie zabolalo = ma w dupie.

    Moja znajoma po prostu chyba naprawde wierzy, ze takie niekonczace sie przyjaznie damsko-meskie moga istniec. Za cyca nie bede lapac bo po pierwsze nie ma za co a poza tym nie bede tego robil w miejscu publicznym. Przez ponad 4 lata nie dala sie namowic na wizyte u mnie w domu co swiadczy, ze unika jakichkolwiek intymniejszych sytuacji. Nie dala sie tez namowic na wspolne wczasy. Jak dla mnie jest friendzone gleboka jak kanion Kolorado.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • wont2 13.06.16, 11:08
    prospero69 napisał(a):

    Za cyca nie bede lapac bo po pierwsze nie ma za
    > co (...)
    ---
    :))) To ta od zakurzonych szafek kuchennych?

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • prospero69 13.06.16, 11:18
    Tak, to ta sama, ktorej pomagalem w przeprowadzce. Wystarczy pare takich zdarzen i nawet najbardziej wytrwaly facet w koncu sie podda.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • wont2 13.06.16, 11:22
    prospero69 napisał(a):

    > Tak, to ta sama, ktorej pomagalem w przeprowadzce. Wystarczy pare takich zdarze
    > n i nawet najbardziej wytrwaly facet w koncu sie podda.
    ----
    No to po cholerę kolejny raz się poniżasz? Przecież ona tobą gardzi. Jakie wyjście z jakiej friendzony? Z popychadłozony.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 13.06.16, 11:31
    "Tak, to ta sama, ktorej pomagalem w przeprowadzce. Wystarczy pare takich zdarzen i nawet najbardziej wytrwaly facet w koncu sie podda."

    Ale przeciez nie w tym rzecz, zeby ktos Cie zechcial, bo jestes nachalny albo Cie zechcial z liosci, no prosze cie, po co komus taka bajka? No nie po drodze Wam, to nie ta, bo w tym caly jest ambars, zeby dwoje chcialo na raz. Nie ma to nic w spolnego z Toba, po prostu nie ma tu chemii. Tak samo jak Ty nie bedziesz chcial/moggl z kazda babka, ktora by ewentualnie chcial z Toba.
  • zawle 13.06.16, 14:09
    Kag...który facet myślący tak jak tu opisujesz ( nie po drodze nam, chcę być pożądany i szanowany) zabiera na seks wczasy modelki, przeprowadza doświadczenia/badania? No proszę Ciebie.

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 13.06.16, 14:48
    "Kag...który facet myślący tak jak tu opisujesz ( nie po drodze nam, chcę być pożądany i szanowany) zabiera na seks wczasy modelki, przeprowadza doświadczenia/badania? No proszę Ciebie."

    Aha, czyli on jest z tych, ktory chce z najladniejsza w klasie, ale....brakuje mu potencjalu ;)
  • marek.zak1 13.06.16, 14:52
    kag73 napisała:


    > Aha, czyli on jest z tych, ktory chce z najladniejsza w klasie, ale....brakuje mu potencjalu ;)
    --------------
    Już Kitty otwarcie napisała, że jest mało atrakcyjny i powinien szukać wśród podobnych.
  • kag73 13.06.16, 15:10
    Ale on woli zaplacic i miec do seksu mloda modelka, coz zrobic :)
  • marek.zak1 13.06.16, 15:15
    kag73 napisała:

    > Ale on woli zaplacic i miec do seksu mloda modelka, coz zrobic :)
    ---------------
    A coś z tego wyszło, bo ja tylko z doskoku?
  • kag73 13.06.16, 15:26
    A tak dokladnie to nie wiem, doczytalam tylko, ze poznal marzenia Marokanek bedac na dwutygodniowym urlopie w Maroko ze swoja Wisienka. Czy po drodze zahaczyli o wspolne lozko czy nie...nie wiem, tak sobie tylko snuje domysly.
  • wont2 13.06.16, 15:33
    marek.zak1 napisał:

    > kag73 napisała:
    >
    > > Ale on woli zaplacic i miec do seksu mloda modelka, coz zrobic :)
    > ---------------
    > A coś z tego wyszło, bo ja tylko z doskoku?
    -----
    Tak jak ja to rozumiem, to prospero zabiera na wyjazdy i stuka dwudziestokilkuletnią Wisienkę, która jest byłą modelką. Niestety, sama Wisienka mu nie wystarcza i próbuje też dobrać się do mdłego i niezdrowego tortu w postaci tej swojej "przyjaciółki".

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 13.06.16, 15:38
    "Niestety, sama Wisienka mu nie wystarcza i próbuje też dobrać się do mdłego i niezdrowego tortu w postaci tej swojej "przyjaciółki".

    No i jestesmy w domu, bo mu serducho nie do Wisienki, tylko do tego "mdlego tortu" puka :) Ale moze powoli mu przechodzi, bo pisal, ze juz go tez nie pociaga, stwierdzil.
  • prospero69 13.06.16, 19:06
    wont2 napisał:

    > Tak jak ja to rozumiem, to prospero zabiera na wyjazdy i stuka dwudziestokilkul
    > etnią Wisienkę, która jest byłą modelką. Niestety, sama Wisienka mu nie wystarc
    > za i próbuje też dobrać się do mdłego i niezdrowego tortu w postaci tej swojej
    > "przyjaciółki".
    >
    To sie zgadza. Jednak robie to tylko z braku innych perspektyw. Do tej pory nie zdarzylo mi sie uprawiac seksu z kobieta, ktora robi to wylacznie z sympatii do mnie. To druga i o wiele trudniejsza czesc zadania. Nie chodzi nawet o sam seks tylko o to czy potrafie rozwiazac ten problem. Licze sie z tym ze sie nie uda. Wtedy oczywiscie bede mial o kobietach jak najgorsze zdanie.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • hello-kitty2 13.06.16, 19:49
    prospero69 napisał(a):

    > To sie zgadza. Jednak robie to tylko z braku innych perspektyw. Do tej pory nie
    > zdarzylo mi sie uprawiac seksu z kobieta, ktora robi to wylacznie z sympatii d
    > o mnie. To druga i o wiele trudniejsza czesc zadania. Nie chodzi nawet o sam se
    > ks tylko o to czy potrafie rozwiazac ten problem. Licze sie z tym ze sie nie ud
    > a. Wtedy oczywiscie bede mial o kobietach jak najgorsze zdanie.

    O kobietach najgorsze zdanie, bo nie udalo Ci sie rozwiazac TWOJEGO problemu?! Hmm pomyslmy wszystkie egzaminy zdalam na studiach ale jakby mi sie zalozmy jakiegos nie udalo jednak zdac, to wtedy bede miala najgorsze zdanie o nauczycielech, o! Mam winnego, no i juz moge odetchnac z ulga, ja jestem w porzo, to oni te chuje, wiadomo ;-)


    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • marek.zak1 13.06.16, 19:50
    prospero69 napisał(a):



    > To sie zgadza. Jednak robie to tylko z braku innych perspektyw. Do tej pory nie zdarzylo mi sie uprawiac seksu z kobieta, ktora robi to wylacznie z sympatii do mnie. To druga i o wiele trudniejsza czesc zadania. Nie chodzi nawet o sam seks tylko o to czy potrafie rozwiazac ten problem. Licze sie z tym ze sie nie uda. Wtedy oczywiscie bede mial o kobietach jak najgorsze zdanie.
    --------------------------------------
    To tak jak skoczek wzwyż ma jak najgorsze zdanie o poprzeczce, którą strąca. Wskazówka - obniż poprzeczkę i nie obrażaj się na nią.
  • prospero69 13.06.16, 20:12
    Poprzeczka zostala bardzo obnizona. Jednak nie jestem w stanie uwiesc nawet nimfomanki bez stosowania dodatkowych zachet. Jestem wyrzucony przez kobiety na zupelny margines spoleczny. Pocieszam sie tym, ze to nie tylko ja ale jakies 10 % meskiej populacji ma takie problemy. Wystarczy byc niskim, malo zabawnym i niezbyt towarzyskim. Pisalem juz o tym setki razy na forum i blogu. Skoro z powodu takich drobnostek jestem wykluczony to ja tez moge miec swoje zdanie o kobietach.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • marek.zak1 13.06.16, 20:16
    prospero69 napisał(a):

    > Poprzeczka zostala bardzo obnizona. Jednak nie jestem w stanie uwiesc nawet nimfomanki bez stosowania dodatkowych zachet.
    ----------------
    Jako inżynier powiem tak: jak coś działa - rób to, nie zastanawiaj się dlaczego, a więc stosuj zachęty i enjoy life.
  • prospero69 13.06.16, 20:26
    Zgadzam sie, przeciez tak naprawde nie wiemy ile kobiet wychodzi za maz dla pieniedzy. Malzenstwo jednak trudniej rozwiazac a moje zabawy z panienkami nie rodza zadnych konsekwencji. Jestem tak malo atrakcyjny, ze zadnej nawet nie przyjdzie do glowy zeby probowac np. zlapac mnie na dziecko. Co prawda jednej sie zdawalo, ze jest ze mna w ciazy ale to byly urojenia schizofreniczki.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • ninek04 13.06.16, 21:22
    prospero 69 napisał
    >Jestem tak malo atrakcyjny, ze zadnej nawet nie przyjdzie do glowy zeby probowac np. zlapac mnie na dziecko.<

    No ale kasę masz, i patrz, żadna nie leci nawet na nią? Cholera, to już jest podejrzane, gdzie tkwi haczyk, że ni w ząb Ci nie wychodzi? ;)
  • triss_merigold6 14.06.16, 13:31
    Normalnie, kasa to nie wszystko. Najwyraźniej nawet te kobiety, które może kupić na weekend czy wyjazd nie widzą możliwości związania się z nim na stałe.
  • kag73 14.06.16, 13:52
    No tu wez pod uwage roznice wieku, inne priorytety. Wisienka
  • piergiacomi 14.06.16, 13:56
    wygląd i wiek nie są najwazniejsze. Liczy się to co masz w sercu. :)
  • zawle 14.06.16, 14:00
    Może nie pytał:))

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • hello-kitty2 13.06.16, 20:38
    prospero69 napisał(a):

    > Poprzeczka zostala bardzo obnizona. Jednak nie jestem w stanie uwiesc nawet nim
    > fomanki bez stosowania dodatkowych zachet. Jestem wyrzucony przez kobiety na zu
    > pelny margines spoleczny. Pocieszam sie tym, ze to nie tylko ja ale jakies 10 %
    > meskiej populacji ma takie problemy. Wystarczy byc niskim, malo zabawnym i nie
    > zbyt towarzyskim. Pisalem juz o tym setki razy na forum i blogu. Skoro z powodu
    > takich drobnostek jestem wykluczony to ja tez moge miec swoje zdanie o kobieta
    > ch.

    Z ciekawosci zapytam: a jak niskim? Bo ja np sledze blog kulturysty 165 cm wzrostu i powiem Ci, ze mnie bardzo kreci. Gdyby mnie tak nie krecil to pewnie przerzucilabym sie na innych.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 13.06.16, 20:48
    Mam 165 cm wzrostu, nie jestem kulturysta a za to mam z 10 kg nadwagi.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • marek.zak1 13.06.16, 20:56
    prospero69 napisał(a):

    > Mam 165 cm wzrostu, nie jestem kulturysta a za to mam z 10 kg nadwagi.
    -----------------------
    No to zadanie pierwsze: sport i pozbądź się nadwagi. To ci powinno zająć nie więcej niż 3 miesiące. I nie odchudzanie tylko dieta + sport.
    >
  • hello-kitty2 13.06.16, 20:56
    prospero69 napisał(a):

    > Mam 165 cm wzrostu, nie jestem kulturysta a za to mam z 10 kg nadwagi.

    Zatem jak widzisz wcale nie musi chodzic o Twoj wzrost. Schudnij i przypakuj.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 13.06.16, 21:05
    To fragment wiadomosci, ktora dostalem niedawno na portalu randkowym
    "....aha -i lubię mężczyzn wyższych ode mnie))"
    zdarza sie to ciagle

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • hello-kitty2 13.06.16, 21:09
    prospero69 napisał(a):

    > To fragment wiadomosci, ktora dostalem niedawno na portalu randkowym
    > "....aha -i lubię mężczyzn wyższych ode mnie))"
    > zdarza sie to ciagle

    A ja mam 162 cm i nie lubie wysokich ;-) Idealnie do 1,75. Powyzej zaczynam sie meczyc.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 13.06.16, 21:16
    Cierpie tez na lekki zespol Aspergera, jestem malo rozmowny i niezbyt towarzyski.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • hello-kitty2 13.06.16, 21:22
    prospero69 napisał(a):

    > Cierpie tez na lekki zespol Aspergera, jestem malo rozmowny i niezbyt towarzysk
    > i.

    A czego Ci potrzeba od kobiety? Jakbys chcial zyc?
    Dlaczego jestes malo rozmowny? Nie masz nic do powiedzenia?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • prospero69 13.06.16, 21:43
    Normalni ludzie duza czesc czasu spedzaja na rozmowach o niczym. Jest to element budowania wiezi spolecznych. Ja tego nie potrafie, odzywam sie tylko wtedy kiedy mam cos bardzo konkretnego do powiedzenia. Gdybym sie z Toba spotkal uznalabys, ze po prostu sie Toba nie interesuje bo do kobiet trzeba mowic caly czas. Wisienka tez sie na to zalila podobnie jak S. Zreszta masz probke mojego stylu komunikowania sie bo droitier trafnie go sparodiowal. Pare panienek z portali po prostu sie wystraszylo i ucieklo bo myslaly, ze ktos tak dziwny musi byc jakims swirem.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • mabelle2000 13.06.16, 21:46
    prospero69 napisał(a):

    > bo do kobiet trzeba mowic caly czas.

    No popatrz, to zupelnie jak do psa.
  • marek.zak1 13.06.16, 21:48
    prospero69 napisał(a):

    > Gdybym sie z Toba spotkal uznalabys, ze po prostu sie Toba nie interesuje bo do kobiet trzeba mowic caly czas.
    ----------------------------
    Bredzisz chłopie.
  • hello-kitty2 13.06.16, 22:18
    prospero69 napisał(a):

    > Normalni ludzie duza czesc czasu spedzaja na rozmowach o niczym. Jest to elemen
    > t budowania wiezi spolecznych. Ja tego nie potrafie, odzywam sie tylko wtedy ki
    > edy mam cos bardzo konkretnego do powiedzenia. Gdybym sie z Toba spotkal uznala
    > bys, ze po prostu sie Toba nie interesuje bo do kobiet trzeba mowic caly czas.
    > Wisienka tez sie na to zalila podobnie jak S. Zreszta masz probke mojego stylu
    > komunikowania sie bo droitier trafnie go sparodiowal. Pare panienek z portali p
    > o prostu sie wystraszylo i ucieklo bo myslaly, ze ktos tak dziwny musi byc jaki
    > ms swirem.

    A w dziecinstwie tez tak robiles tzn. odzywales sie tylko jak miales cos konkretnego do powiedzenia?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • that.bitch.is.sick 14.06.16, 08:38
    Może rzadko miał coś ważnego do powiedzenia. Ja tam wolę przeczytać "rozmowę o niczym" prowadzoną przez kitty niż czytać blogi nadętego kolesia który wciska innym wykształcenie na wstępie.

    --
    "You can't dictate to a woman what should make her feel sexy" Dita Von Teese
  • marek.zak1 14.06.16, 09:05
    that.bitch.is.sick napisała:

    > Może rzadko miał coś ważnego do powiedzenia. Ja tam wolę przeczytać "rozmowę o
    > niczym" prowadzoną przez kitty niż czytać blogi nadętego kolesia który wciska i nnym wykształcenie na wstępie.
    > ---
    Przejrzałem blog i facet przedstawia, się, ze jest 40-letnim naukowcem. Zawód, jak zawód, a nie pisze o żadnych swoich sukcesach. Raczej o niepowodzeniach z kobietami, które, późno, bo późno, ale postanowił jakoś rozwiązać. Co miał zrobić? Nie szło w inny sposób, to tak zrobił. Nie wpadł w depresję, alkoholizm, tylko znalazł pozytywne rozwiązanie.
  • that.bitch.is.sick 14.06.16, 18:38
    marek.zak1 napisał:

    > > Przejrzałem blog i facet przedstawia, się, ze jest 40-letnim naukowcem. Zawód,
    > jak zawód, a nie pisze o żadnych swoich sukcesach. Raczej o niepowodzeniach z k
    > obietami, które, późno, bo późno, ale postanowił jakoś rozwiązać. Co miał zrobi
    > ć? Nie szło w inny sposób, to tak zrobił. Nie wpadł w depresję, alkoholizm, tyl
    > ko znalazł pozytywne rozwiązanie.

    Jego życie prywatne, relacje z kobietami - nie podlegają ocenie wedle moich kryteriów. Wciskanie wykształcenia tam gdzie jest ono tematycznym kwiatkiem do kożucha świadczy o cynicznej chęci manipulacji odbiorcą poprzez kreowanie własnego wizerunku. W kampanii prezydenckiej ok.ale autor bloga czy pisarz bądź inny artysta musi być całkowicie autentyczny wobec odbiorcy, inaczej wiarygodna przestaje być każda emocja którą przekazuje. Np kitty że do niej nawiążę to osoba która takie wrażenie sprawia. Ty jesteś dla mnie dość wiarygodną postacią choć nie tak intrygującą, podobnie sabat autentyczny gdy już teraz przestał napierdalać maskami ;).
    --
    "You can't dictate to a woman what should make her feel sexy" Dita Von Teese
  • marek.zak1 14.06.16, 19:21
    that.bitch.is.sick napisała:


    > Jego życie prywatne, relacje z kobietami - nie podlegają ocenie wedle moich kryteriów. Wciskanie wykształcenia tam gdzie jest ono tematycznym kwiatkiem do kożucha świadczy o cynicznej chęci manipulacji odbiorcą poprzez kreowanie własnego wizerunku. W kampanii prezydenckiej ok.ale autor bloga czy pisarz bądź inny artysta musi być całkowicie autentyczny wobec odbiorcy, inaczej wiarygodna przestaje być każda emocja którą przekazuje. Np kitty że do niej nawiążę to osoba która takie wrażenie sprawia. Ty jesteś dla mnie dość wiarygodną postacią choć nie tak intrygującą, podobnie sabat autentyczny gdy już teraz przestał napierdalać maskami ;).
    -------------------------------
    Ale przecież on pisze szczerze o swoich życiowych porażkach, kompleksach, a że jest fizykiem, naukowcem, co jest prawdą, która niczego w jego postaci w marnej relacji z kobietami nie zmienia.
    Wydaje mi się, że jego sukcesy zawodowe traktuje jako jakąś tam rekompensatę innych życiowych porażek.



  • ninek04 14.06.16, 20:28
    marek.zak1 napisał
    >Ale przecież on pisze szczerze o swoich życiowych porażkach, kompleksach, a że jest fizykiem, naukowcem, co jest prawdą, która niczego w jego postaci w marnej relacji z kobietami nie zmienia.
    Wydaje mi się, że jego sukcesy zawodowe traktuje jako jakąś tam rekompensatę innych życiowych porażek. <

    I chyba marna szansa, by się zmieniło. Bo jest zwyczajnie za stary,zbyt długo był sam, ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, które ciężko, oj, ciężko zmienić, czy dostosować się do tej drugiej osoby,jeśli już się taka trafi. No nie ma,nie ma nadziei ;)
  • marek.zak1 14.06.16, 21:31
    ninek04 napisała:

    >
    > I chyba marna szansa, by się zmieniło. Bo jest zwyczajnie za stary,zbyt długo był sam, ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, które ciężko, oj, ciężko zmienić, czy dostosować się do tej drugiej osoby,jeśli już się taka trafi. No nie ma,nie ma nadziei ;).
    ----------------------------------------
    Już się zmieniło. Jest na fajnych wakacjach z modelką i ją bzyka bez ograniczeń i zobowiązań. Dla wielu niedościgłe marzenie :). Trzeba się cieszyć z tego, co się ma.
  • ninek04 14.06.16, 21:51
    marek.zak1 napisał
    >Już się zmieniło. Jest na fajnych wakacjach z modelką i ją bzyka bez ograniczeń i zobowiązań. Dla wielu niedościgłe marzenie :). Trzeba się cieszyć z tego, co się ma.<

    Eee, no tego nie wiemy, czy rzeczywiście bez ograniczeń, może to taka biała miłość? ;)
  • marek.zak1 14.06.16, 22:00
    ninek04 napisała:

    > marek.zak1 napisał
    > >Już się zmieniło. Jest na fajnych wakacjach z modelką i ją bzyka bez ograniczeń i zobowiązań. Dla wielu niedościgłe marzenie :). Trzeba się cieszyć z tego, co się ma.<
    >
    > Eee, no tego nie wiemy, czy rzeczywiście bez ograniczeń, może to taka biała miłość? ;)
    -------------------
    Z relacji Prospera to nie, ale to jak w nauce, wynik niepotwierdzony przez inny ośrodek się nie liczy :).
    Przez 5 lat pracowałem w instytucie naukowym i bardzo sobie chwaliłem tę pracę. Zjazdy, stypendia, prace zlecone. Potem dałem sie skusić Szwajcarom i tak zostało :)
  • ninek04 14.06.16, 22:12
    marek. zak. 1 napisał
    >Przez 5 lat pracowałem w instytucie naukowym i bardzo sobie chwaliłem tę pracę. Zjazdy, stypendia, prace zlecone. Potem dałem sie skusić Szwajcarom i tak zostało :)<

    Widzisz, a jednak zdrada ;) Ona jest wpisana w każdy niemalże związek, niezależnie jakiego rodzaju ;)
  • marek.zak1 14.06.16, 22:39
    ninek04 napisała:

    > marek. zak. 1 napisał
    > >Przez 5 lat pracowałem w instytucie naukowym i bardzo sobie chwaliłem tę pracę. Zjazdy, stypendia, prace zlecone. Potem dałem sie skusić Szwajcarom i tak zostało :)<
    >
    > Widzisz, a jednak zdrada ;) Ona jest wpisana w każdy niemalże związek, niezależnie jakiego rodzaju ;)
    -----------------
    Absolutnie nie. Moja obecna praca jest bardzo OK. Centrala daleko, robię, co chcę i kiedy chcę, mam fajny team. W Szwajcarii byłem z 80 razy i zjeździłem ją wzdłuż i wszerz wszystkimi środkami lokomocji w tym Glacier expressem. Mogło być gorzej :)
  • prospero69 14.06.16, 22:19
    Nie widze nic niestosownego w tym, ze na wstepie okreslilem czym sie zawodowo zajmuje. Blog stanowi przeciez pewien rodzaj autobiografii a moja profesja wyjasnia chocby dlaczego mam taki styl pisania. Poza tym blog jest rowniez moim portalem randkowym, jego ogladalnosc jest przeciez znacznie wieksza niz moich profili
    Szczegolnie bawia mnie wasze rozwazania na temat charakteru mojej relacji z Wisienka, przeciez jest to dokladnie opisane i nie wiem jakie mozna miec tu watpliwosci. Gdy kilka miesiecy temu rozpoczalem podobna dyskusje na sasiednim forum dla samotnych to kilka dyzurnych feministek chcialo mnie zlinczowac za to ze rzekomo wykorzystuje biedna dziewczyne. Zapewniam, ze nie dzieje jej sie krzywda, po prostu panienka lubi sie bzykac i pragnie polaczyc przyjemne z pozytecznym. Zreszta jak sami przyznalyscie seks z czystej sympatii jest rzadkoscia.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • ninek04 14.06.16, 22:30
    prospero 69 napisał
    >Zreszta jak sami przyznalyscie seks z czystej sympatii jest rzadkoscia.<

    Rzadkością, nie rzadkością, ale nie niemożliwością ;)
  • prospero69 14.06.16, 22:42
    Przypuszczam, ze seks bez zobowiazan jet dostepny dla jakis 20 % meskiej populacji. Dla mnie zostala tylko friendzone wiec nie ma sie co dziwic, ze w koncu sie zdenerwowalem i rozwiazalem problem w nieszablonowy sposob. Nawet to jednak nie bylo zupelnie proste. Gdybym czekal z tym jeszcze kilka lat to mogloby sie okazac, ze jestem juz impotentem i jest mi juz wszystko jedno. Tak przynajmniej mam jakies wyobrazenie o tej sferze zycia.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • marek.zak1 14.06.16, 22:46
    prospero69 napisał(a):

    Dla mnie zostala tylko friendzone wiec nie ma sie co dziwic, ze w koncu sie zdenerwowalem i rozwiazalem problem w nieszablonowy sposob. Nawet to jednak nie bylo zupelnie proste. Gdybym czekal z tym jeszcze kilka lat to mogloby sie okazac, ze jestem juz impotentem i jest mi juz wszystko jedno. Tak przynajmniej mam jakies wyobrazenie o tej sferze zycia.
    -----------------------
    Już Ci napisałem: enjoy life
    >
  • triss_merigold6 14.06.16, 22:50
    Seks bez zobowiązań to one night standy i układy ff, ale i w takich wypadkach obie strony coś z siebie dają - najczęściej wzajemną atrakcyjność, nawet jeśli to atrakcyjność chwilowa.
  • marek.zak1 14.06.16, 22:54
    triss_merigold6 napisała:

    > Seks bez zobowiązań to one night standy i układy ff, ale i w takich wypadkach obie strony coś z siebie dają - najczęściej wzajemną atrakcyjność, nawet jeśli to atrakcyjność chwilowa.
    --------------------------
    Ale jak atrakcyjności nie ma (bo bywa, i tak) to się płaci i ma z tego fun. Jak jest alternatywa? Własna ręka?
  • wont2 15.06.16, 06:41
    prospero69 napisał(a):

    > Przypuszczam, ze seks bez zobowiazan jet dostepny dla jakis 20 % meskiej popula
    > cji. Dla mnie zostala tylko friendzone wiec nie ma sie co dziwic, ze w koncu si
    > e zdenerwowalem i rozwiazalem problem w nieszablonowy sposob. Nawet to jednak n
    > ie bylo zupelnie proste. Gdybym czekal z tym jeszcze kilka lat to mogloby sie o
    > kazac, ze jestem juz impotentem i jest mi juz wszystko jedno. Tak przynajmniej
    > mam jakies wyobrazenie o tej sferze zycia.
    -------
    Ale w ogóle na cholerę się komuś tłumaczysz? Robisz to na co masz ochotę, nikogo nie krzywdząc i jest git. Tylko po cholerę jakieś eksperymenty? A swoją drogą to te 10 kg nadwagi mógłbyś zrzucić. Bo teraz to zachowujesz się jak ta blondyna Grycanka, że ona panie taka fajna i inteligientna, ale mężczyźni jakoś się nią nie interesują, a jak już się zainteresują to tylko jej majątkiem. No, zacznij waść od siebie.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • zawle 15.06.16, 08:06
    wont2 napisał: > Ale w ogóle na cholerę się komuś tłumaczysz? Robisz to na co masz ochotę, nikog
    > o nie krzywdząc i jest git. Tylko po cholerę jakieś eksperymenty

    Takie pytania mi się nasunęło....co Tobą kierowało, że założyłeś taki blog? Czym chciałeś podzielić się ze światem? Jaki efekt osiągnąć?

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • triss_merigold6 14.06.16, 22:44
    Jest coś za coś. Seks z sympatii w zamian za... IMO najczęściej za miłe spędzenie czasu, taki bonus. Albo jednorazowo, w ramach podtrzymania friendzony. Albo dlatego, że w sumie jest miło, a wypada jakoś skończyć wieczór.
  • kombinerki_pinocheta00 14.06.16, 22:41
    Nie koncentruj się na tych bzdurach podważających słuszność korzystania z usług panienki miłującej Jagiellony. Jeżeli nie czujesz się z tym źle, traktuj to jako zdobywanie doświadczenia, nauki pewnych zachowań czy odruchów. To może procentować w przyszłości, jeżeli trafi się jakieś poletko do obrobienia.
  • triss_merigold6 14.06.16, 22:45
    Nie o to chodzi, że to niesłuszne. Słuszne w jego wypadku, czemu nie. Lepszy rydz niż nic, a przynajmniej ma realne doświadczenie z żywą babą.
  • kag73 14.06.16, 23:23
    Moim zdaniem, jezeli blog to rowniez "Twoj portal randkowy" to wyrzucilabym zadnie "Powodzenia u kobiet nigdy nie mialem" i zastapila je innym. Nie chodzi o to, zeby klamac, ale takie zdanie to taka anty autoreklama.
  • sabat3 14.06.16, 23:35
    kag73 napisała:

    > Moim zdaniem, jezeli blog to rowniez "Twoj portal randkowy" to wyrzucilabym zad
    > nie "Powodzenia u kobiet nigdy nie mialem" i zastapila je innym. Nie chodzi o t
    > o, zeby klamac, ale takie zdanie to taka anty autoreklama.

    Masz rację Kag. Z autopsji jednak mogę podpowiedzieć, że czasem redukowanie negatywnych acz prawdziwych informacji o sobie może doprowadzić do sytuacji, gdy pozostaje wyłącznie napisać "dzień dobry"
  • kag73 14.06.16, 23:52
    "Masz rację Kag. Z autopsji jednak mogę podpowiedzieć, że czasem redukowanie negatywnych acz prawdziwych informacji o sobie może doprowadzić do sytuacji, gdy pozostaje wyłącznie napisać "dzień dobry"
    Niekoniezcnie, skoro napisal, ze jest fizykiem i to wypelnia wiekszosc jego zycia, ta praca naukowa, to w drugim zdaniu moze napiac: "Ale to jednak nie o tym bedzie na moim blogu. Bedzie o stosunkach damsko meskich. Podziele sie z wami wspomnieniami z kilku lat mojego pobytu na portalach randkowych i opowiem o ....Oj nie bylo/nie jest latwo..." itd , cos w ten desen.
  • kag73 15.06.16, 00:01
    A i jeszcze prospero nie napisal nam czego szuka czy szuka zwiazku czy tylko urozmaicenia zycia.
    Moim zdaniem wieksze szanse na stala relacje mialby z babka(niekoniecznie wygladajaca jak modelka) w podobnym wieku, ktora docenilaby faceta oferujacego przyjemne wakacje, dobre zycie itd., moglby zyskac jej przychylnosc i uczucia. Dziala to podobnie u wielu par gdzie on ma pieniadze i dlatego dostaje szanse u babki. Rzecz w tym, ze byc moze prospero wyszedl z zalozenie, ze jak juz placic to mlodej i modelce a nie przecietnej 40 tce. Ale ta mloda modelka ma zycie przed soba i super wyglad niekoniecznie bedzie chciala sie juz wiazac, bo ma nadzieje i duze szanse na wiecej. Wiec ona sobie poczeka, bo to, ze jakis czas wakacyjnie skorzysta z urlopu i cudzych pieniedzy nie znaczy, ze zwiaze sie z kims tylko dla pieniedzy, owszem bywaja takie, ktore sie wiaza, ale wtedy w gre wchodza duuuuze pieniadze i jeszcze trzeba byc takim typem kobiety, z takim nastawieniem: ustawie sie i git. Nie wszystkie tak maja.
    Poki co, prospero, korzystaj z tego co masz, bo jak slusznie zauwazyles, czas dziala na nasza niekorzysc ;)
  • wont2 15.06.16, 06:24
    sabat3 napisał:

    > Masz rację Kag. Z autopsji jednak mogę podpowiedzieć, że czasem redukowanie neg
    > atywnych acz prawdziwych informacji o sobie może doprowadzić do sytuacji, gdy p
    > ozostaje wyłącznie napisać "dzień dobry"
    -------
    A raczej "dzień", bo jakiż on dobry... ;)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • hello-kitty2 15.06.16, 07:31
    Bo to powienien byc blog erotyczny, w koncu opisuje swoje przygody z kobietami. Wtedy to rzeczywiscie by dzialal jak portal randkowy, wkrecalby kobiety, a teraz to jest jak oferta kasy za seks. Minusem moze byloby, ze pewnie wkrecalyby sie przede wszystkim niedorzniete mezatki zamiast dwudziestoletnich bezrobotnych eksmodelek ;) Plusem: ale dawalyby za darmo ;) Podsumowujac: gdzie tu (na blogu) erotyka ja sie pytam?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 15.06.16, 08:34
    Tylko widzisz... z blogami erotycznymi "odrzuconych" jest tak, ze czytelnik moglby znudzic sie z grubsza kilkoma wpisami w roku (jak dobrze idzie) ;)
  • wont2 15.06.16, 09:38
    sabat3 napisał:

    > Tylko widzisz... z blogami erotycznymi "odrzuconych" jest tak, ze czytelnik mog
    > lby znudzic sie z grubsza kilkoma wpisami w roku (jak dobrze idzie) ;)
    -------
    To zalezy na jakim etapie "odrzucenia". Jak juz na etapie mordowania i cwiartowania zwlok to moze byc ciekawie :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • urquhart 15.06.16, 10:28
    ie przede wszystkim niedorzniete mezatki zamiast dwudziestoletnich bezrobotnych
    > eksmodelek ;) Plusem: ale dawalyby za darmo ;) Podsumowujac: gdzie tu (na blog
    > u) erotyka ja sie pytam?

    Refleksja jest trafna i ciekawa.
    Przecież to znów temat nierealistycznych oczekiwań, Deja Vu forum.
    Jakie mam potrzebny? Jakie potrzeby czyjeś mogę zaspokoić? Konfrontacja. Analiza ekonomiczna Gottmanow.
    Będąc niskim facetem z nadwagą i małymi zdolnościami społecznymi, słabym umiesnieniem szuka wśród modelek?
    Reklamuje zalety swoje ze ma kasę I może zapewnić bezpieczeństwo i stabilizację.
    I potem dziwi ze przyciąga puste wyrachowane laski albo te z ponadprzeciętnym neurotyzmem ?
    Hello, przecież to oczywiste logiczne konsekwencje!!!

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • triss_merigold6 15.06.16, 10:43
    Amen. Zgadzam się z Tobą jak nigdy.
  • marek.zak1 15.06.16, 11:01
    urquhart napisał:

    > Będąc niskim facetem z nadwagą i małymi zdolnościami społecznymi, słabym umiesnieniem szuka wśród modelek?
    > Reklamuje zalety swoje ze ma kasę I może zapewnić bezpieczeństwo i stabilizację
    -------------------------------------------------------
    Przez 20 lat starał się inaczej i nie wyszło. Teraz wszedł w sponsoring i ma seks z atrakcyjną babką. Czy w jego przypadku można by inaczej? 20 lat prób wykazało, że nie. Miał jeszcze próbować dalsze 20 lat?
  • kag73 15.06.16, 11:14
    Bo moze szuka wsrod tych najladniejszych. Bo tak wlasciwie sie nazywa, ze kobiety chca/szukaja "bezpieczenstwa i stabilizacji", niby. Wiec jak on to zapewnia to powinny byc jakies chetne. Probem moze tkwi w tym, ze on nie chce zapewniac i sie wykosztowywac dla przecietnych, on chce tych atrakcyjnych?
    Inna kwestia jest, ze nie ma nic zlego w zapewnianiu bezpieczenstw(rowniez finansowego) i stabilnosci, ale moze powinno to wyjsc w praniu, okazac sie/pokazac sie, albo stac sie tematem w dalszym stadium znajomosci. Rzecz w tym jak taka zanjomosc zaczac? Jemu sprawe utrudnia moze mala komunikatywnosc, brak tego polotu troche, pokazania, ze ma frajde i mozna miec frajde razem z nim, bo kase na to ma. Ale i tutaj jest trudno, bo jeszcze trzeba trafic na odpowiednia babke i odpowiedni moment, ach cala gama trudnosci....
  • kombinerki_pinocheta00 15.06.16, 11:51
    Zgaduj zgadula. Wielokrotnie wspominał, że kobiety traktują go jak powietrze, a dodatkowo sam widzi, że towarzysko nie nadąża za znajomymi. Do tego dochodzi Asperger. Dlaczego mu nie wierzyć?
    Czynnik ekonomiczny odpad skoro posiada kapitał, a mimo to kobiety się do niego nie garną.
    Nawet gdyby schudł, przypakował, lepiej się ubierał, dostał w gratisie 15 cm to nie przeskoczy bariery towarzyskiej. Wiem to po sobie. Kobiety zwrócą na niego uwagę, ale bez luzu, umiejętności prowadzenia dyskusji, poczucia humoru nie osiągnie sukcesu. Od razu wyczują, że coś jest z nim nie tak, odstaje od przeciętnego Kowalskiego i po prostu zmienią obiekt zainteresowania.

    Mnie interesuje jak on zachowuje się w towarzystwie kobiet. Spięty wewnętrznie? Planuje co powiedzieć? Układa sobie plan spotkania? Zastanawia się co inni o nim pomyślą? Śmieje się z żartów? Alkohol pomaga wyluzować? Lubi rozmawiać o pierdołach? Jest kłótliwy, włącza się do dyskusji wprowadzających negatywne emocje?
  • kag73 15.06.16, 12:02
    Mnie interesuje jak on zachowuje się w towarzystwie kobiet. Spięty wewnętrznie? Planuje co powiedzieć? Układa sobie plan spotkania? Zastanawia się co inni o nim pomyślą? Śmieje się z żartów? Alkohol pomaga wyluzować? Lubi rozmawiać o pierdołach? Jest kłótliwy, włącza się do dyskusji wprowadzających negatywne emocje?

    Mnie sie wydaje ze najistotniejazs jest relacja One to One, czyli on i druga osoba, tu musialby cwiczyc postarac sie jakos, wlasnie chociazby ulozyc sobie plan spotkania i potencjalnych tematow nawet, no i pocwiczyc usmiechy przed lustrem. No jak potrzebuje to niech se walnie jednego na odwage. Nie wiem. Natomist dusza towarzystwa, kazdego towarzystwa nie musi byc kazdy, bo on ma zadzialac na te jedna osobe, na cala reszte i na wszystkich nie musi.
  • prospero69 15.06.16, 18:53
    kag73 napisała:

    > Mnie interesuje jak on zachowuje się w towarzystwie kobiet. Spięty wewnętrznie?
    > Planuje co powiedzieć? Układa sobie plan spotkania? Zastanawia się co inni o n
    > im pomyślą? Śmieje się z żartów? Alkohol pomaga wyluzować? Lubi rozmawiać o pie
    > rdołach? Jest kłótliwy, włącza się do dyskusji wprowadzających negatywne emocje
    > ?
    >
    Nie lubie spotkan towarzyskich, rzadko pije alkohol. Zanim sie odezwe musze dokladnie zaplanowac wypowiedz. Nie potrafie rozmawiac o niczym. Wiekszosc zartow wcale mnie nie smieszy bo biore je zbyt doslownie lub ich po prostu nie rozumiem. Oczywiscie odczuwam pewne emocje w kontaktach z ludzmi, potrafie powiedziec innym co mysle ale bez owijania w bawelne przez co mialem juz pare razy klopoty.
    Sa to typowe objawy zespolu Aspergera. Mam szczescie, ze sa lekkie a zdolnosci w innych obszarach kompensuja zaburzenia w kontaktach spolecznych. Dzieki temu pracuje a nie siedze w domu na rencie. Biorac pod uwage, ze trafilem taka pule genow to moge byc naprawde dumny z tego co osiagnalem.
    Kobiety oczywiscie wyczuwaja, ze delikatnie roznie sie od innych i po prostu traca zainteresowanie. Oczywiscie gdybym byl przystojny to moglbym liczyc na okazjonalny seks z tymi mniej wybrednymi. Bez tego jestem zupelnie niewidoczny dla kobiet. Dochodza jeszcze inne czynniki, skrajnie konserwatywne wychowanie tez nie pomagalo gdy bylem mlodszy i bardziej atrakcyjny.
    Blog spelnil swoja funkcje bo sporo kobiet sie wypowiedzialo i potwierdzilo to co przypuszczalem od dawna.
    Nie przeksztalce sie w zadnego harleyowca, zaden trener rozwoju osobistego mi nie pomoze bo moje problemy nie biora sie z urazow psychicznych tylko dlatego ze troche inaczej postrzegam swiat niz wiekszosc ludzi. Nie czuje sie z tego powodu gorszy tylko inny. Gdyby nie bylo genow autystycznych w populacji to prawdopodobnie nie byloby cywilizacji tylko wszyscy siedzieliby wokol ognisk w jaskiniach prowadzac rozmowy o niczym w celu lepszej socjalizacji.



    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • zawle 15.06.16, 19:00
    prospero69 napisał(a): > Nie lubie spotkan towarzyskich, rzadko pije alkohol. Zanim sie odezwe musze dok
    > ladnie zaplanowac wypowiedz. Nie potrafie rozmawiac o niczym. Wiekszosc zartow
    > wcale mnie nie smieszy bo biore je zbyt doslownie lub ich po prostu nie rozumie
    > m.

    Babki nie czuję że Ty się interesujesz nimi.

    Oczywiscie odczuwam pewne emocje w kontaktach z ludzmi, potrafie powiedziec
    > innym co mysle ale bez owijania w bawelne przez co mialem juz pare razy klopoty

    Ja robię to samo, tyle że się uśmiecham. A zobacz kitkę...ta to dopiero;)

    Biorac pod uwage, ze trafilem taka pule
    > genow to moge byc naprawde dumny z tego co osiagnalem.

    Mnie tym tekstem byś rozmiękczył.

    Nie czuje sie z tego powo
    > du gorszy tylko inny.

    A to piękne i męskie dopełnienie poprzedniego zdania.
    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kombinerki_pinocheta00 15.06.16, 20:03
    Co z tym wewnętrznym napięciem? Znajdując się w otoczeniu kobiet jesteś wyluzowany, ale znudzony, niezainteresowany? A może spięty samą świadomością, iż zaraz ktoś zada ci pytanie i będziesz musiał na nie odpowiedzieć?
    Gdy do kogoś mówisz zastanawiasz się jak jesteś oceniany przez drugą stronę? Zależy ci na pozytywnej ocenie towarzystwa? Czujesz, że nie nadążasz, więc jeszcze bardziej się stresujesz, bo chcesz żeby w końcu wszystko dobrze się ułożyło?
    Co z twoją koncentracją. Nadążasz za prostym, ale długim opisem jakiejś historii? Wizualizujesz ją sobie chcąc jak najwięcej zapamiętać, a po kilku zdaniach rozmówcy dochodzisz do wniosku, że połowy zapomniałeś, wszystko się rozlazło i w sumie nic nie rozumiesz, ale żeby rozmówca się nie domyślił mówisz coś od siebie zupełnie niezwiązanego z dyskusją?

    > du gorszy tylko inny. Gdyby nie bylo genow autystycznych w populacji to prawdo
    > podobnie nie byloby cywilizacji tylko wszyscy siedzieliby wokol ognisk w jaskin
    > iach prowadzac rozmowy o niczym w celu lepszej socjalizacji.

    > genow to moge byc naprawde dumny z tego co osiagnalem.

    Ja siebie też tak pocieszałem.
    "Nie mam dziewczyny, ale dobrze się uczę, jestem mądry, a to na pewno zaprocentuje w przyszłości."
    "Ludzie dotknięci moimi problemami oraz samotnością na pewno by sobie nie poradzili. Jestem wyjątkowy, silny, inni dawno by się poddali."

    Jeden chuj. I tak jesteś samotny i nieszczęśliwy. Żadne fryzury, harleye, ciuchy, siłownia, pinionc nie pomogą w kontaktach z normalnymi ludźmi. Najlepszą opcją byłoby poznanie swojego damskiego odbicia, ale weź człowieku spotkaj taką.

    Bardzo pozytywną informacją jest układ z Wisienką.
  • hello-kitty2 15.06.16, 21:04
    " Zanim sie odezwe musze dokladnie zaplanowac wypowiedz. "

    hehe przypomialo mi sie jak z 15 lat lemu utknelysmy z kumpela w podrozy sluzbowej przy przesiadce z Irlandii na lotnisku Heathrow nie zdazajac na samolot do W-wy. No i tak stoimy w kolejce do desku z tymi Guinnessami w reklamowkach, ze kurde trzeba przebookowac ten samolot i ja sploszona mowie do niej ''Kurde trzeba pomyslec jak sformulowac te wypowiedz, ze no ten tego spoznilysmy sie i kiedy nastepny odlatuje? I zeby to jakos fajnie kulturalnie po angielsku zabrzmialo, najlepiej sluzbowo w stronie biernej". Ona spojrzala na mnie wzrokiem typu 'No prosze cie?!" Podeszlysmy i ta jak zapuscila gladka dadke to juz nam tylko pozostalo poczekac 10 godzin podczas ktorych obalilysmy piwka na lezankach i do domu. Dobra ale to bylo z 15 lat temu i po angielsku w waznej sprawie bedac na obcej ziemi w tranzycie, do domu daleko a za oknami ciemno ale we wlasnym jezyku o niczym po doroslemu na ojczystej ziemi z baba swojego gatunku? He? No cos Ty? ;-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 15.06.16, 21:25
    Wiele rzeczy trudno sobie wyobrazic, jezeli to czlowieka nie dotyczy i sie nigdy prawie z tym nie spotkal. A jak on ma Aspergera, to jest inna bajka :(
  • ninek04 15.06.16, 21:42
    hello - kitty 2 napisała
    >ale we wlasnym jezyku o niczym po doroslemu na ojczystej ziemi z baba swojego gatunku? He? No cos Ty? ;-)<

    Jak oboje mruki, to o czym tu gadać? Albo jak wyjątkowo nie sprzęga w obszarze wspólnych tematów i widać, jak na dłoni, że druga strona usiłuje bardziej, lub mniej dyskretnie ukryć ziewanie, to szkoda zachodu, lepiej od razu zabrać się za konkrety,może wtedy zaskoczy ;)
  • hello-kitty2 15.06.16, 22:00
    No tez pare osob go pytalo po co mu kobieta? Zeby siedziec sobie razem w milczeniu? Strata czasu, siedz sobie sam panie czy tam zadania z matmy porozwiazuj dla funu, co pan? ;) A jesli tylko do seksu to niech sobie seks kupuje. Seks jest przeciez na sprzedaz. Mozna sobie kupic jak ktos potrzebuje. Zreszta dobrze Urqu zapytal: jakie czyjes potrzeby potrafie spelnic? Zadnych? Wszystko ma swoj cel. Nie spelniam zadnych zostaje sam.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 15.06.16, 22:22
    Ale poza potrzebą kontaktu werbalnego i potrzebne seksu jest jeszcze potrzeba bliskości cielesnej, obecności drugiego człowieka na wspólnej przestrzeni. Odgłosy krzątaniny, wspólne codzienne.sprawy,.wspólne spożywanie posiłków,.itd. Ludzie tego potrzebują jak ryba wody. Może im razem takie bycie bez zbędnych słów (bo z kontaktem słownym u nich nietęgo) wychodzi satysfakcjonującoz?
    Dodam, że mnie wkurwia nieomżebnie i niszczy dzielenie intymnej przestrzeni z kimś, z kim się nie mogę dogadać, więc wybieram mniejsse zło, czyli samotnictwo, ale ja nie.jestem.wzorcem z Sevres.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • marek.zak1 15.06.16, 22:29
    aandzia43 napisała:

    > Ale poza potrzebą kontaktu werbalnego i potrzebne seksu jest jeszcze potrzeba bliskości cielesnej, obecności drugiego człowieka na wspólnej przestrzeni. Odgłosy krzątaniny, wspólne codzienne.sprawy,.wspólne spożywanie posiłków,.itd. Ludzie tego potrzebują jak ryba wody.
    ----------------------------------
    Nieatrakcyjni i odrzucani przez kobiety faceci tez tego chcą, ale jak zorientują się, że jest to poza ich zasięgiem, chcą mieć chociaż fajny seks z fajną laską i to jest ten przypadek. Alternatywa jest masturbacja.
  • aandzia43 15.06.16, 22:40
    Ale mnie Marku nie chodziło o zamiast tylko o jedną i drugą forma kontaktu. Niech sobie razem milczą (jedząc,.siedząc razem w pokoju i.zajmując się.każde.swoimi sprawami), i razem się bzykają, gadać nie.muszą jak im to nie.wychodzi.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • marek.zak1 15.06.16, 22:46
    aandzia43 napisała:

    > Ale mnie Marku nie chodziło o zamiast tylko o jedną i drugą forma kontaktu. Niech sobie razem milczą (jedząc,.siedząc razem w pokoju i.zajmując się.każde.swoimi sprawami), i razem się bzykają, gadać nie.muszą jak im to nie.wychodzi.
    ----------------------------------------------------------
    Napisałaś, ze ludzie chcą kontaktu. To kobiety chcą bliskości i kontaktu, a faceci seksu + bliskości i kontaktu. Tak więc kobiety oferują seks za bliskość, a faceci bliskość za seks. To tak ogólnie :)
    >
  • aandzia43 15.06.16, 22:58
    Odpisalam na konkretny post Kitty dotyczący pary naszych bohaterów. I tak to zostawmy.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • kag73 15.06.16, 23:07
    "Napisałaś, ze ludzie chcą kontaktu. To kobiety chcą bliskości i kontaktu, a faceci seksu + bliskości i kontaktu. Tak więc kobiety oferują seks za bliskość, a faceci bliskość za seks. To tak ogólnie :)

    Ktora normalna kobieta nie chce DOBREGO seksu? Chyba taka, ktora go/takiego jeszcze ne poznala."
  • marek.zak1 15.06.16, 23:18
    kag73 napisała:


    > Ktora normalna kobieta nie chce DOBREGO seksu? Chyba taka, ktora go/takiego jeszcze ne poznala."
    -------
    Każda chce. to oczywiste.
  • proteinowy.na.chwile 16.06.16, 13:34
    Seks jest jak szpinak.

    Ktos kto był do niego zmuszany w dzieciństwie moze lubić go mniej jako dorosły.

    Ten niesmaczny żarcik jest dla przypomnienia: nie każda, i nic w życiu jest oczywiste. A jak juz wymieniać sie bezmyślnymi frazesami to czemu chociaż nie probowac tych ktore nie sa w oczywisty sposób nieprawdziwe?
  • ninek04 16.06.16, 15:44
    proteinowy. na.chwile napisał
    >Seks jest jak szpinak.

    Ktos kto był do niego zmuszany w dzieciństwie moze lubić go mniej jako dorosły. <

    To podobnie jak z religią. Przymuszanie w dzieciństwie do uczestnictwa w tych wszystkich rytuałach skutkuje w życiu dorosłym całkowitym jej odrzuceniem i niechęcią, bez jakiejkolwiek możliwości powrotu, czy nawrócenia się.
  • mabelle2000 16.06.16, 18:51
    ninek04 napisała:

    > To podobnie jak z religią. Przymuszanie w dzieciństwie do uczestnictwa w tych w
    > szystkich rytuałach skutkuje w życiu dorosłym całkowitym jej odrzuceniem i niec
    > hęcią, bez jakiejkolwiek możliwości powrotu, czy nawrócenia się.

    No chyba, ze mu sie Matka Boska na szybie ukaze...
  • ninek04 16.06.16, 21:22
    mabelle 2000 napisała
    <No chyba, ze mu sie Matka Boska na szybie ukaze...<

    Albo opłatek zacznie krwawić.I na dodatek badania genetyczne wykażą, że to elementy ludzkiej tkanki.Każdemu według potrzeb, niech się nawracają.
  • aandzia43 16.06.16, 11:33

    > Napisałaś, ze ludzie chcą kontaktu. To kobiety chcą bliskości i kontaktu, a fac
    > eci seksu + bliskości i kontaktu. Tak więc kobiety oferują seks za bliskość, a
    > faceci bliskość za seks. To tak ogólnie :)
    > >

    Tak dla ścisłości, trochę obok główniego tematu: kobiety chcą bliskości i seksu,mężczyźni seksu i bliskości. Tak bym uogólniła kolejność potrzeb, skoro juz uogólniamy. Zapomniałaeś o seksie u kobiet w swojej wyliczance :-)
    Natomiast z tym oferowaniem seksu za bliskość bym nie przesadzała. Na dłuższą metę każda otaczana czułością i jednocześnie kiepsko bzykana laska dostaje ciężkiego wkurwa (co widać na forum: "Dba o mnie, ale ma.małego") i zaczyna powoli rezygnować z tej czułości i wymiksowywać się z bliskości. Więc czułość nie jest jednak aż tak cenna, żeby znosić za nią brak satysfakcji seksualnej.
    Na krótszą zaś metę albo wręcz na start duża grupa kobiet w ogóle oleje ofiarowaną czułość, jeśli jednocześnie od tego mężczyzny nie dostanie fajnego seksu. Np. ja i podejrzewam sporo dziewczyn z forum. Nie to,.żebym nie miała zapotrzebowania na bliskość i czułość - rozwinięta od tej strony jestem w normie, ale nie dałbym rady znosić obok siebie i na sobie faceta, który nie podoba mi się/nie stara się w łóżku/nie potrafi/nie może, nawet gdyby był przemiły i przedobry. Mnie się kupuje zapowiedzią seksu, a przywiązuje orgazmem. Nie daję dupy za czułośc tylko biorę czułość w pakiecie z seksem. I nie sądzę, bym była jakimś wyjątkiem.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • marek.zak1 16.06.16, 11:41
    aandz
    > > >
    > Tak dla ścisłości, trochę obok główniego tematu: kobiety chcą bliskości i seksu
    > ,mężczyźni seksu i bliskości. Tak bym uogólniła kolejność potrzeb, skoro juz uogólniamy. Zapomniałaeś o seksie u kobiet w swojej wyliczance :-)
    > Natomiast z tym oferowaniem seksu za bliskość bym nie przesadzała. Na dłuższą metę każda otaczana czułością i jednocześnie kiepsko bzykana laska dostaje ciężkiego wkurwa (co widać na forum: "Dba o mnie, ale ma.małego") i zaczyna powoli rezygnować z tej czułości i wymiksowywać się z bliskości. Więc czułość nie jest jednak aż tak cenna, żeby znosić za nią brak satysfakcji seksualnej.
    -------------------------------------------
    Pisałem o pakiecie i kolejności potrzeb. Dla wyjaśnienia, wiem, że seks jest dla kobiet bardzo ważny, ale kobiecie jest o niego dużo łatwiej, przynajmniej na początku.
  • sabat3 16.06.16, 11:58
    marek.zak1 napisał:

    > Pisałem o pakiecie i kolejności potrzeb. Dla wyjaśnienia, wiem, że seks jest dl
    > a kobiet bardzo ważny, ale kobiecie jest o niego dużo łatwiej, przynajmniej na
    > początku.

    Ale nie o orgazm i przyjemność, kurwa ile można tłumaczyć ;)
    Seks z siedmioma krasnalami to nie to samo co z Królewną Śnieżką.
  • aandzia43 16.06.16, 12:09
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > Pisałem o pakiecie i kolejności potrzeb. Dla wyjaśnienia, wiem, że seks j
    > est dl
    > > a kobiet bardzo ważny, ale kobiecie jest o niego dużo łatwiej, przynajmni
    > ej na
    > > początku.
    >
    > Ale nie o orgazm i przyjemność, kurwa ile można tłumaczyć ;)
    > Seks z siedmioma krasnalami to nie to samo co z Królewną Śnieżką.

    Chociaż bajka niby ta sama ;-)
    Ano właśnie, co z tego że łatwiej wyrwać w ogóle, jak wyrwać z perspektywą, nie mówiąc że z gwarancją satysfakcji już nie tak łatwo.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • wont2 16.06.16, 15:04
    aandzia43 napisała:

    > Ano właśnie, co z tego że łatwiej wyrwać w ogóle, jak wyrwać z perspektywą, nie
    > mówiąc że z gwarancją satysfakcji już nie tak łatwo.
    ------
    Co wy dziewczyny caly czas z ta "perspektywa"? :) Zapiszcie sie cholera na jakis kurs malarstwa czy fotografii a w relacjach z mezczyznami skupiajcie sie na czerpaniu i dawaniu satysfakcji a nie na jakiejs "perspektywie" :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 16.06.16, 15:08
    Co wy dziewczyny caly czas z ta "perspektywa"? :) Zapiszcie sie cholera na jakis kurs malarstwa czy fotografii a w relacjach z mezczyznami skupiajcie sie na czerpaniu i dawaniu satysfakcji a nie na jakiejs "perspektywie" :)

    AMEN. A jak sie jednak pojawi perspektywa to zaczyna sie malowac i tyle ;)
  • aandzia43 16.06.16, 16:16
    wont2 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > Ano właśnie, co z tego że łatwiej wyrwać w ogóle, jak wyrwać z perspektyw
    > ą, nie
    > > mówiąc że z gwarancją satysfakcji już nie tak łatwo.
    > ------
    > Co wy dziewczyny caly czas z ta "perspektywa"? :) Zapiszcie sie cholera na jaki
    > s kurs malarstwa czy fotografii a w relacjach z mezczyznami skupiajcie sie na c
    > zerpaniu i dawaniu satysfakcji a nie na jakiejs "perspektywie" :)

    Sie skupiamy. Na dawaniu, braniu, dawaniu... Z wielkim zaangażowaniem. Jak tylko uchwycimy perspektywę ;-)





    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • wont2 16.06.16, 19:40
    aandzia43 napisała:

    > Sie skupiamy. Na dawaniu, braniu, dawaniu... Z wielkim zaangażowaniem. Jak tylk
    > o uchwycimy perspektywę ;-)
    ------
    No. I o to chodzi, tak trzymac! :) Drocze sie tylko z ta "perspektywa", bo uczulony jestem i wysypki dostaje na okreslenie "perspektywiczny" :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • aandzia43 16.06.16, 20:48
    wont2 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > Sie skupiamy. Na dawaniu, braniu, dawaniu... Z wielkim zaangażowaniem. Ja
    > k tylk
    > > o uchwycimy perspektywę ;-)
    > ------
    > No. I o to chodzi, tak trzymac! :) Drocze sie tylko z ta "perspektywa", bo uczu
    > lony jestem i wysypki dostaje na okreslenie "perspektywiczny" :)
    >
    A bo to widzisz, perspektywa musi być odpowiednia: nie za długa, nie za krótka i wtedy nie ma stracha. Taka np. powyżej 20 m może przestraszyc ;-) I nawet uczulenia można.dostać ;-)



    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • aandzia43 16.06.16, 20:51
    O rany, 20 CM miało być,.nie M! :-D


    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • sabat3 15.06.16, 12:06
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Kobiety zwrócą na niego
    > uwagę, ale bez luzu, umiejętności prowadzenia dyskusji, poczucia humoru nie os
    > iągnie sukcesu.

    Masz racje. Te cechy to bardzo silny magnes na kobiety. To jest wersja soft. Bo wersja hard to twardosc, zacietosc, cechy biegunowo meskie. Osobowosc jest najwazniejsza :)
    Gdy dziewczyna trafia na takiego faceta, ktory swoim zachowaniem, aura, emanacja osobowosci dziala na nia w pelni, to nie ma innego wyjscia, jak sie poddac i... oddac ;)
  • kag73 15.06.16, 12:11
    A nie masz poczucia humoru, prospero?
  • triss_merigold6 15.06.16, 12:51
    Qrde, jeżeli facet ma ZA to poczucie humoru - o ile w ogóle je posiada - ma inne i niekoniecznie łatwe w odbiorze.
    On nie ściska emocji, on ich nie odczuwa i nie odbiera w stopniu pozwalającym na dłuższy kontakt męsko-damski z niezaburzoną kobietą.
    Nie jest i nie będzie magnetyczną osobowością. Kąbi ma poczucie humoru i przynajmniej potrafi pisać lekko, z dystansem, czasem złośliwie, a pisemne wypowiedzi Prospera są... poprawne. Suche. Lakoniczne. Nie ma się do czego przyczepić, ale nie ma też czym się zainteresować.
  • ninek04 15.06.16, 12:16
    sabat 3 napisał
    >Gdy dziewczyna trafia na takiego faceta, ktory swoim zachowaniem, aura, emanacja osobowosci dziala na nia w pelni, to nie ma innego wyjscia, jak sie poddac i... oddac ;)<

    W takim przypadku to się nie ma co oglądać na wyjście, tu się czeka, ale na wejście ;))
  • ninek04 15.06.16, 11:32
    hello- kitty 2 napisała
    >Bo to powienien byc blog erotyczny, w koncu opisuje swoje przygody z kobietami. Wtedy to rzeczywiscie by dzialal jak portal randkowy, wkrecalby kobiety, a teraz to jest jak oferta kasy za seks. Minusem moze byloby, ze pewnie wkrecalyby sie przede wszystkim niedorzniete mezatki zamiast dwudziestoletnich bezrobotnych eksmodelek ;) Plusem: ale dawalyby za darmo ;) Podsumowujac: gdzie tu (na blogu) erotyka ja sie pytam?<

    Nie ma, a nawet jeśli by się pojawiła (erotyka), w co wątpię, to dodanie takich treści nie wpłynęłoby na znacząco inny sposób odbioru prospero,niż do tej pory. Czyli żadnego natłoku, czy nawet umiarkowanego zainteresowania wkręconych, napalonych i chętnych by nie uświadczył,nie ma szans.Nawet gdyby zmienił styl i dodał jakieś pikantniejsze kawałki,to niewiele by to zmieniło w sensie nawet emocjonalnego odbioru - no bez chociaż pewnej szczypty inwencji, polotu, jakiegoś skrzenia i błysku myślowego, bigla i talentu- tu nic nie zadziała.
  • kag73 15.06.16, 11:42
    Moim zdniem rozpisywanie sie nie jego najmocniejsza strona. On jest fizykiem, naukowcem, umyslem scislym, co tez na poczatku(nie bez pwodu) zaznaczyl. Dla mnie taki umysl scisly ma swoj urok i ma swoje plusy. Moze byc wspanialym uzupelnieniem dla osoby o umysle humanistycznym, takim wlasnie z polotem.
    Byc moze internet i portale nie sa najwlasciwszm miejscem na szukanie znajomosci damsko meskich, moze lepiej wychodziloby mu to na zywo. Co jest jednak bardzo istotne: na wiekszosc ludzi dzialaja ludzie pogodni, pozytywni, w dobrym humorze. Uczmy sie od psow, wiekszosc za nimi przepada, bo radosnie merdaja ogonem ;)
  • ninek04 15.06.16, 12:07
    Też mi się tak wydaje.Z tego pisania niewiele wyjdzie, jeśli faktycznie liczy na to, że prowadząc bloga przyciągnie zainteresowane i to tak konkretnie Kobiety.Widać, słychać i czuć, że jest umysłem ścisłym, również dość mocno ściskającym swoje emocje, co przekłada się na sposób pisania.
  • sabat3 15.06.16, 12:14
    ninek04 napisała:
    > .Widać, słychać i czuć, że jest umysłem ścisłym, również dość mocno ściskającym
    > swoje emocje, co przekłada się na sposób pisania.

    Pytanie czy moze zmienic swoja nature? Gdyby byl magnetyczna osobowoscia to moze byloby latwiej... ale... co jesli nie jest?
  • kviatoslav 15.06.16, 12:51
    sabat3 napisał:

    > ninek04 napisała:
    > > .Widać, słychać i czuć, że jest umysłem ścisłym, również dość mocno ścisk
    > ającym
    > > swoje emocje, co przekłada się na sposób pisania.
    >
    > Pytanie czy moze zmienic swoja nature? Gdyby byl magnetyczna osobowoscia to moz
    > e byloby latwiej... ale... co jesli nie jest?

    Bill Clinton i potem Barak Obama okazują emocje twarzą, wprowadzili do świata wielkiego przywództwa, charyzmy, magnetyzmu taką bardzo smutną podkówkę ust załamanych w dół z powodu smutku lub zatroskania. Wcześniej tego nie było. Obowiązywał uśmiech lub pokerowa twarz. Nie umknęło to uwadze naszego ministra spraw zagranicznych, który bodaj jako jedyny czołowy polityk w Polsce zaczął co i raz robić tę mocną podkowę w dół. Niestety, za często, jakby bez adekwatnego kontekstu, nie na tym poziomie co prezydenci USA.
  • kviatoslav 15.06.16, 12:57
    Obama zrobił taką minę np. kiedy Komorowski mu mówił że żonę trzeba zabrać czasem na randkę żeby nie poszła z innym

    Mąż stanu in spe

    www.google.pl/search?q=bill+clinton&biw=1097&bih=542&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwiytfbo7qnNAhVE1ywKHW8SBoMQ_AUIBigB#tbm=isch&q=rados%C5%82aw+sikorski&imgrc=gCs-b37oOyf6iM%3A
  • kviatoslav 15.06.16, 17:38
    I teraz taka myśl mi się nasunęła: Jeśli sami nie potraficie wybrać liderów społeczeństwa lepszych niż Komorowski i Ewa Kopacz, lemingi, to zrobią to za was inni (niekoniecznie lepiej) ha ha ha!!!
  • zawle 15.06.16, 18:35
    zaproponuj kogoś, bo ja za cholerę z dostępnego zestawu wybierać nie chcę...nielemingu

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • zawle 15.06.16, 18:37
    a swoją drogą..ciekawe co kieruje takimi młodymi, pięknymi dziewczynami dającymi dupy za wyjazd? W cv sobie to wpisują? Też jeździłam na seks-wakacje? O co w tym chodzi?

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • prospero69 15.06.16, 19:09
    zawle napisała:

    > a swoją drogą..ciekawe co kieruje takimi młodymi, pięknymi dziewczynami dającym
    > i dupy za wyjazd? W cv sobie to wpisują? Też jeździłam na seks-wakacje? O co w
    > tym chodzi?
    >
    Najzwyczajniej sobie nie radza w zyciu. Wisienka ma tylko mature (chyba) i moglaby najwyzej pracowac na kasie w Biedronce. Jednak bylby to dla niej koszmar bo nie radzi sobie nawet z pakowaniem walizki, wpada tez czesto w panike i chyba cierpi na cos ze spektrum autyzmu, robilem jej testy. Znajomosc ze mna podnosi ogromnie jej komfort zycia. Juz nie mowiac o tym ze moze sie pochwalic kolezankom, ktorym powiedziala, ze wyjezdza do Maroko ze znanym fotografem.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • ninek04 15.06.16, 19:38
    prospero 69 napisał
    >Najzwyczajniej sobie nie radza w zyciu. Wisienka ma tylko mature (chyba) i moglaby najwyzej pracowac na kasie w Biedronce. Jednak bylby to dla niej koszmar bo nie radzi sobie nawet z pakowaniem walizki, wpada tez czesto w panike i chyba cierpi na cos ze spektrum autyzmu, robilem jej testy. Znajomosc ze mna podnosi ogromnie jej komfort zycia. Juz nie mowiac o tym ze moze sie pochwalic kolezankom, ktorym powiedziala, ze wyjezdza do Maroko ze znanym fotografem.<

    A o czym z nią rozmawiasz, chyba że to ona cały czas nawija? Bo na takim wyjeździe, gdzie jest się z kimś, i to niekoniecznie bliskim, czy dobrze poznanym, no to chyba nie sposób ze sobą nie rozmawiać,nie dyskutować, nie pożartować( no oprócz bzykania, ale powiedzmy, że w przerwach ;)-to dajesz jakoś radę, czy konwersacja nie jest Ci do niczego potrzebna?
  • kag73 15.06.16, 19:55
    A malo ja wiedzialam sytucaji np. w metrze, babka nawija, nawija, nawija a facet siedzi, patrzy na nia i potakuje. Nie jestem pwena czy on w ogole jej slucha. I se myslalam "typowe". Mnie to wcale nie dziwi, to udowodnione, ze kobiety dziennie uzywaja 20.000 slow/komunikatow a mezczyni tylko 7.000, czyli np. jak sie taki chlop musial nagadac w robocie to juz w domu nie ma nic do powiedzenia ;) To po jedno. Po drugie: jestes w nowzym kraju, widzisz cos, komentujesz, pokazujesz drugiej osobie. Na plazy mozesz sobie lezec i ksiazke czytac, albo sie kapiesz i nie musisz gadac.
    Mnie juz zresza nic nie zdziwi po tym jak zobaczyalam w lato parke w parku na laweczce, siedzac obok siebie kazdy patrzyl na swojego samrt phona, czy co to tam bylo. Potem raz sie cmokneli i nadalej kazdy patrzyl w swoj telefon. No rece zalamalam ;))
    Poza tym on cos wspomilal, ze Wisienka sie uskarzala.
  • zawle 15.06.16, 20:04

    --
    Ikag73 napisała:

    > A malo ja wiedzialam sytucaji np. w metrze, babka nawija, nawija, nawija a face
    > t siedzi, patrzy na nia i potakuje. Nie jestem pwena czy on w ogole jej slucha.
    > I se myslalam "typowe". Mnie to wcale nie dziwi, to udowodnione, ze kobiety dz
    > iennie uzywaja 20.000 slow/komunikatow a mezczyni tylko 7.000, czyli np. jak si
    > e taki chlop musial nagadac w robocie to juz w domu nie ma nic do powiedzenia ;
    > ) To po jedno. Po drugie: jestes w nowzym kraju, widzisz cos, komentujesz, poka
    > zujesz drugiej osobie. Na plazy mozesz sobie lezec i ksiazke czytac, albo sie k
    > apiesz i nie musisz gadac.
    > Mnie juz zresza nic nie zdziwi po tym jak zobaczyalam w lato parke w parku na l
    > aweczce, siedzac obok siebie kazdy patrzyl na swojego samrt phona, czy co to ta
    > m bylo. Potem raz sie cmokneli i nadalej kazdy patrzyl w swoj telefon. No rece
    > zalamalam ;))


    I po co to wszystko było, gdy wystarczyło że:
    > Poza tym on cos wspomilal, ze Wisienka sie uskarzala.nternet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • ninek04 15.06.16, 20:14
    No niby tak, ale też nie każda ma przyjemność kłapania paszczą na okrągło tylko z tej racji,że jest kobietą ;) Akurat odniosłam się do tego, jak prospero, który sam określa siebie jako człowieka, który nie strzępi języka po próżnicy, no bo ten lekki Asperger i te sprawy,a więc i chyba potrzeba pewnej autonomii, odosobnienia, odnajduje się w sytuacji, gdy dziewczyna być może gada na okrągło i to o niczym ( no chyba, że też nie gada,a dogadują się tylko w łóżku) ;)- no czy daje radę zdzierżyć taką sytuację podczas przebywania z nią non stop.
  • prospero69 15.06.16, 20:05
    Potraktowalem to jako okazje do treningu moich zdolnosci spolecznych. Lista tematow byla jednak dosc uboga, glownie jedzenie oraz plywanie bo Wisienka postanowila, ze nauczy mnie plywac. Wybuchlo tez pare klotni prawie jak w zwiazku. Jednak wiem, ze dla niej ta intensywnosc kontaktu nie byla wystarczajaca, na szczescie Wisienka znalazla sobie kolezanke. Ogolnie jednak nie bylo tragicznie biorac pod uwage, ze nigdy wczesniej nie mieszkalem z kobieta.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • ninek04 15.06.16, 20:23
    prospero 69 napisał
    >Wybuchlo tez pare klotni prawie jak w zwiazku.<

    A o co konkretnie? Na przykład o sposób spędzenia wieczoru, czy jakieś inne aktywności?

    >Jednak wiem, ze dla niej ta intensywnosc kontaktu nie byla wystarczajaca, na szczescie Wisienka znalazla sobie kolezanke. <

    Na szczęście dla Ciebie, ma się rozumieć? ;) I nie zawracała Ci głowy przez ten cały czas, a Ty mogłeś odetchnąć pełną piersią w spokoju? ;)
  • kag73 15.06.16, 20:25
    Ninek, z choinki spadlas. Wspolny urlop to czesto proba ogniowa dla zwiazkow i par. To rowniez proba ogniowa dla pryzjazni. A oni tu sie wybrali razem na urlop nie bedac nawet para i spedzali ze soba sporo czasu.
  • ninek04 15.06.16, 20:47
    >Ninek, z choinki spadlas. Wspolny urlop to czesto proba ogniowa dla zwiazkow i par. To rowniez proba ogniowa dla pryzjazni. A oni tu sie wybrali razem na urlop nie bedac nawet para i spedzali ze soba sporo czasu<

    Im bardziej usiłuję zrozumieć, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie rozumiem;) Począwszy od tego, że nie wiem, jak facetowi, takiemu jak Prospero może w ogóle stanąć na zawołanie z kobietą,która bzyka się z nim w zamian za zafundowanie jej wczasów, i która go nie pożąda,i nie wiadomo, czy nie daje mu z łaski na uciechę, skończywszy na tym, co on o tym wszystkim myśli i czy jest mu przyjemnie;)
  • kag73 15.06.16, 21:01
    Hamuj sie, kobieto, hamuj sie, tabuny facetow chodzi do burdeli i wiekszosci staje! A zatem co tu rozczasac. Facet ma przechlpane z kobietami a Ty mu glowe zawracasz takimi obiekcjami. Malo tego te wszystkie 20 + w zwiazkach z dzaidusiami to moze mysla inaczej, albo nie zaczynaly od pieniedzy?
    Niech facet korzysta, on zadowolony, ona zadowolona, szafa gra i tyle!
  • ninek04 15.06.16, 21:27
    kag 73 napisała
    >Hamuj sie, kobieto, hamuj sie, tabuny facetow chodzi do burdeli i wiekszosci staje! A zatem co tu rozczasac. <

    Nie,no jak autentycznie pożądam, to się nie hamuję, niby z jakiej racji? Tylko, że rozpatrujemy przypadek Prospero, który wizytami w burdelu jest chyba mało zainteresowany, jak na razie przynajmniej, a który chciałby wejść w bliższą, stałą (?)relację z kobietą,a co to za relacja i satysfakcja, gdy trzeba na nią wykładać kasę.
  • marek.zak1 15.06.16, 21:36
    ninek04 napisała:

    Tylko, że rozpatrujemy przypadek Prospero, który chciałby wejść w bliższą, stałą (?)relację z kobietą,a co to za relacja i satysfakcja, gdy trzeba na nią wykładać kasę.
    --------------------------------------------
    Satysfakcja z bzykania fajnej laski. Bardzo wielu facetów, jak tutaj Kombi, Droitier chcą bez kasy i nie idzie. Prospero tez tak chciał i tez nie szło, więc poszedł krok do przodu i MA SEKS. Wyciągnął logiczny wniosek ze swoich porażek.
  • droitier 15.06.16, 22:00
    Marku, myślę, że nie powinieneś mnie wykorzystywać jako przykład w swoich naukach, bo niespecjalnie rozumiesz czym się kieruję.
  • marek.zak1 15.06.16, 22:21
    droitier napisał:

    > Marku, myślę, że nie powinieneś mnie wykorzystywać jako przykład w swoich naukach, bo niespecjalnie rozumiesz czym się kieruję.
    ----------------------
    To jest nieistotne. Nie masz seksu, podobnie jak nie ma Kombi i nie miał Prosper. On postanowił go mieć i ma.
  • droitier 15.06.16, 22:27
    To akurat jest dość istotne. Bo co każe Ci przypuszczać, że z tego powodu, że ma seks jest krok przede mną?
  • marek.zak1 15.06.16, 22:30
    droitier napisał:

    > To akurat jest dość istotne. Bo co każe Ci przypuszczać, że z tego powodu, że ma seks jest krok przede mną?
    -------------
    Ma seks a ty nie i jest o sto kroków przed Tobą.
  • ninek04 15.06.16, 22:35
    marek. żak 1 napisał
    >Ma seks a ty nie i jest o sto kroków przed Tobą.<

    Tylko, że seks sam w sobie, jako taki chyba nie jest aż tak bardzo istotny dla Droitiera i nie jest sensem, ani celem jego istnienia, więc Twoje kategoryzacje i porównywania są chyba trochę na wyrost.
  • marek.zak1 15.06.16, 22:43
    ninek04 napisała:

    > marek. żak 1 napisał
    > >Ma seks a ty nie i jest o sto kroków przed Tobą.<
    >
    > Tylko, że seks sam w sobie, jako taki chyba nie jest aż tak bardzo istotny dla Droitiera i nie jest sensem, ani celem jego istnienia, więc Twoje kategoryzacje i porównywania są chyba trochę na wyrost.
    ---------------------------
    Patrzę jak facet. Prospero się wybił ze swojej klęski (szacun) a Droitier, mimo zapewne lepszych kart, nie.
  • droitier 15.06.16, 22:53
    Marku, pojęcie klęski jest względne. Możemy sobie dalej tak dyskutować, albo po prostu nie wykorzystuj mnie już w swoich przypowiastkach. Poradzisz sobie, czy muszę wyznaczyć swoje zastępstwo?
  • ninek04 15.06.16, 23:59
    marek.zak 1 napisał
    >Patrzę jak facet. Prospero się wybił ze swojej klęski (szacun) a Droitier, mimo zapewne lepszych kart, nie<

    >Marku, pojęcie klęski jest względne. <

    Otóż to.Po co upierasz się,prawie że wmawiając, że Droitier żyje w poczuciu klęski, skoro to nie seks jest jej wyznacznikiem w jego i przecież nie tylko jego przypadku? I za co ten szacun, tak po prawdzie,zrozumienie i brak potępienia owszem, ale zaraz szacun?
  • marek.zak1 16.06.16, 08:46
    ninek04 napisała:

    > Otóż to.Po co upierasz się,prawie że wmawiając, że Droitier żyje w poczuciu klęski, skoro to nie seks jest jej wyznacznikiem w jego i przecież nie tylko jego przypadku? I za co ten szacun, tak po prawdzie,zrozumienie i brak potępienia o wszem, ale zaraz szacun?
    --------------
    Wyrwanie się z odrzucenie i poczucia beznadziei. Jedzie z fajna dziewczyną na fajne wakacje i się z nią kotłuje. Motorem faceta jest seks i on go ma. Kobieta może mieć seks na pstrykniecie, a facet nie.
  • sabat3 16.06.16, 08:52
    marek.zak1 napisał
    > Wyrwanie się z odrzucenie i poczucia beznadziei. Jedzie z fajna dziewczyną na f
    > ajne wakacje i się z nią kotłuje. Motorem faceta jest seks i on go ma. Kobieta
    > może mieć seks na pstrykniecie, a facet nie.

    To jakbys napisal, ze Stefan jest godzien szacunku bo poszedl do sklepu po ziemniaki, zamiast zamartwiac sie, ze nie jest rolnikiem.
    Seks jest latwy i tani. Kazdy moze go miec, facet, baba, hermafrodyta, kto chce.
    A placenie za seks raczej nie wyrywa z poczucia odrzucenia i beznadziei, wrecz to poczucie poglebia.
  • urquhart 16.06.16, 09:08
    > Seks jest latwy i tani. Kazdy moze go miec, facet, baba, hermafrodyta, kto chce

    No ale jakim kosztem? Mój kolega opowiadał jak odprowadzal z imprezy koleżankę z pracy w środki nocy, mizi mizi już się widział u niej w łóżku kiedy ona w ostatniej chwili chlapnęla jak nieszczęśliwa jest bez dziecka. No i otrzźwienie i odwrót...

    No ale jak zapytasz to niemal każdy powie ci ze zasadniczo niby lubi seks i dzieci. : )

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • marek.zak1 16.06.16, 09:11
    urquhart napisał:

    > > Seks jest latwy i tani. Kazdy moze go miec, facet, baba, hermafrodyta, kto chce
    >
    > No ale jakim kosztem? Mój kolega opowiadał jak odprowadzal z imprezy koleżankę
    > z pracy w środki nocy, mizi mizi już się widział u niej w łóżku kiedy ona w ostatniej chwili chlapnęla jak nieszczęśliwa jest bez dziecka. No i otrzźwienie i odwrót...
    ---------------------------------
    Na imprezę poszedł bez prezerwatywy. Jakiś pesymista :)
  • kag73 16.06.16, 10:00
    "Na imprezę poszedł bez prezerwatywy. Jakiś pesymista :)"

    To pewno taki meski, co sie boi nawet z prezerwatywa, albo taki co prezerwaty nie lubi, bo mu w niej opada, albo myslal, ze jak z nia sie przespi to ona juz mu nie da spokoju o to dziecko. No ciec, no, co tu duzo gadac ;)
  • ninek04 16.06.16, 10:05
    >To pewno taki meski, co sie boi nawet z prezerwatywa, albo taki co prezerwaty nie lubi, bo mu w niej opada, albo myslal, ze jak z nia sie przespi to ona juz mu nie da spokoju o to dziecko. No ciec, no, co tu duzo gadac ;)<

    No wiesz,w sytuacji, gdy seksu nawet jeszcze nie było, a facet już słyszy, jaka to ona biedna bez dziecka, to niejeden by się wystraszył, albo mu opadło ;)
  • kag73 16.06.16, 10:10
    Ano, kto sie boi..nie puka. Przygody, rowniez te seksulane, sa dla odwaznych ;)
  • wont2 16.06.16, 10:16
    ninek04 napisała:

    > No wiesz,w sytuacji, gdy seksu nawet jeszcze nie było, a facet już słyszy, jaka
    > to ona biedna bez dziecka, to niejeden by się wystraszył, albo mu opadło ;)
    -------
    Powinien ja przeleciec bez gumki, zaplodnic... i na Cypr! ;)

    Albo. Albo... Zrobic sobie wazektomie i na imprezach wyrywac na bezczela niedoszle mamusie inicjujac z nimi rozmowy na temat bezcelowosci ludzkiej egzystencji bez malych, uroczych, kochanych szkrabow... Hmmmm...

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 16.06.16, 10:17
    No prawda, dziwne ze ci przestraszeni nie zrobia sobie wazektomii, nie? Bylo by po strachu.
  • wont2 16.06.16, 10:23
    kag73 napisała:

    > No prawda, dziwne ze ci przestraszeni nie zrobia sobie wazektomii, nie? Bylo by
    > po strachu.
    -------
    Tyle, ze to podobno nieodwracalne... A jak sie ma te 70-lat to chcialoby sie cos pozostawic po sobie ;)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 16.06.16, 10:26
    "Tyle, ze to podobno nieodwracalne... A jak sie ma te 70-lat to chcialoby sie cos pozostawic po sobie ;)"

    Ach! A jednak! I wtedy zaczyna sie plodzic, tak pod 70 tke? Czy juz wczesniej a potem na Cypr? :) Podobno w 70% odwracalne, ale jak jestes w 30% to masz problem.
  • kag73 16.06.16, 10:33
    Dokladniej: np. 3 lata po wazektomii szanse na odwrocenie 70 do 80%. Po 10 ciu i wiecej latach juz tylko 30% szans. Ciekawostka: szansa na ciaze jest przez sztuczne zaplodnienie, pobiera sie facetowi(pod lekkim znieczuleniem) plamniki z jader. Rezerwe mozna zamrozic i wtedy mozna czesciej probowac.
  • hello-kitty2 16.06.16, 19:44
    "No prawda, dziwne ze ci przestraszeni nie zrobia sobie wazektomii, nie? Bylo by po strachu."

    Mozna tez zastraszac zemsta na zas w razie zajscia jak Wont (o sobie pisal) ;-) Ewentualnie dosypywac rano do kawki sproszkowana tabletke 'po'.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 16.06.16, 09:56
    urquhart napisał:
    > No ale jakim kosztem? Mój kolega opowiadał jak odprowadzal z imprezy koleżankę
    > z pracy w środki nocy, mizi mizi już się widział u niej w łóżku kiedy ona w ost
    > atniej chwili chlapnęla jak nieszczęśliwa jest bez dziecka. No i otrzźwienie i
    > odwrót...

    Koszty dla każdej sytuacji mogą być różne. Zagrożenia istnieją zawsze, z tej czy innej strony, ale jak to mówią - no risk, no fun. Skłonność do podejmowania ryzyka i akceptowania go jest jednym z najważniejszych czynników determinujących aktywność seksualną ;)
  • marek.zak1 16.06.16, 09:09
    sabat3 napisał:

    >
    > To jakbys napisal, ze Stefan jest godzien szacunku bo poszedl do sklepu po ziemniaki, zamiast zamartwiac sie, ze nie jest rolnikiem.
    > Seks jest latwy i tani. Kazdy moze go miec, facet, baba, hermafrodyta, kto chce.
    > .
    > A placenie za seks raczej nie wyrywa z poczucia odrzucenia i beznadziei, wrecz to poczucie poglebia.
    -------------------------------------------
    Seks jest łatwy ale nie dla wszystkich. Pojedź z modelką na wczasy do Maroka i wtedy coś napisz w temacie.
  • sabat3 16.06.16, 09:53
    marek.zak1 napisał:
    > Seks jest łatwy ale nie dla wszystkich. Pojedź z modelką na wczasy do Maroka i
    > wtedy coś napisz w temacie.

    Po pierwsze gdyby pracowała jako modelka, to nie potrzebowałaby sponsora. Pewnie brała sporadycznie udział w jakichś sesjach, ale to jakby powiedzieć, że jestem kolarzem, bo jeżdżę czasem na rowerze. Modelka to zawód, słyszę że to była modelka - więc trzymajmy się faktów. Do krajów Maghrebu się nie wybieram, byłem, zobaczyłem, dziękuję ale postoję z boku.
    Niemniej - może to Ci imponuje w jakiś sposób, ja nie mam parcia na wyjazdy zagraniczne, żeby tam uprawiać seks. Wolę na miejscu :) Bardziej liczy się dla mnie z kim i z jakich pobudek.
  • marek.zak1 16.06.16, 10:51
    sabat3 napisał:


    Modelka to zawód, słyszę że to była modelka - więc trzymajmy się faktów. Do krajów Maghrebu się nie wybieram, byłem, zobaczyłem, dziękuję ale postoję z boku.
    > Niemniej - może to Ci imponuje w jakiś sposób, ja nie mam parcia na wyjazdy zagraniczne, żeby tam uprawiać seks. Wolę na miejscu :) Bardziej liczy się dla mnie z kim i z jakich pobudek.
    ---------------------------------------
    Widzisz, mało atrakcyjni, których babki nie chcą, muszą je dodatkowo motywować, albo się masturbować. Taki świat.
  • sabat3 16.06.16, 10:53
    marek.zak1 napisał:
    > Widzisz, mało atrakcyjni, których babki nie chcą, muszą je dodatkowo motywować,
    > albo się masturbować. Taki świat.

    No dobrze, ale nie nadawajmy tego typu zachowaniom znamion sukcesu życiowego. Jest to rodzaj pogodzenia się z rzeczywistością i prawdopodobnie jest to dla takiego faceta dość przykre.
  • marek.zak1 16.06.16, 11:03
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Widzisz, mało atrakcyjni, których babki nie chcą, muszą je dodatkowo motywować,
    > > albo się masturbować. Taki świat.
    >
    > No dobrze, ale nie nadawajmy tego typu zachowaniom znamion sukcesu życiowego. J
    > est to rodzaj pogodzenia się z rzeczywistością i prawdopodobnie jest to dla takiego faceta dość przykre.
    ---------------------------
    2 dni temu w TV był program o babkach naszych piłkarzy. Niemal wszystkie piękne dziewczyny. A nasi piłkarze, sympatyczne, raczej proste chłopaki. Czy gdyby byli murarzami, rolnikami... też interesowałyby się nimi tak atrakcyjne babki, czy raczej zupełnie przeciętne? Też mają się stresować, że mają fajne babki, bo są bardzo zamożni i oferują im inne życie, podobnie jak nasz Prospero?
  • sabat3 16.06.16, 11:19
    marek.zak1 napisał:

    > 2 dni temu w TV był program o babkach naszych piłkarzy. Niemal wszystkie piękne
    > dziewczyny. A nasi piłkarze, sympatyczne, raczej proste chłopaki. Czy gdyby by
    > li murarzami, rolnikami... też interesowałyby się nimi tak atrakcyjne babki, cz
    > y raczej zupełnie przeciętne? Też mają się stresować, że mają fajne babki, bo s
    > ą bardzo zamożni i oferują im inne życie, podobnie jak nasz Prospero?

    Jeśli budzą namiętność to nie muszą się stresować. W momencie kiedy przestaną i seks stanie się prostą transakcją handlową, to mogą się faktycznie zacząć zastanawiać. Na szczęście nie sądzę, żeby tak było.
  • sabat3 16.06.16, 11:28
    Jeszcze jedno - mają fajne babki, bo sami są fajni. Fajni razem z kasą, sławą, sukcesem, charakterem sportowca. Podobnie jak ich babki są fajne razem z urodą, zgrabnością, młodością itd. Człowiek to całość. Prospero najprawdopodobniej nie jest przez swoją partnerkę seksualną postrzegany jako fajny, więc musi płacić za seks. Zastanów się co ona czuje w trakcie.
    Dziewczyny piłkarzy bzykając się z nimi nie czują niesmaku.
    Jeśli nie widzisz różnicy, to nie wiem co z Twoją empatią.
  • kviatoslav 16.06.16, 11:30
    Ale zauważyłem że jakieś te dziewczyny piłkarzy podobne do siebie, kiedyś tak nie było. Usta, policzki, cycki jakby spod jednej sztancy:)
  • ninek04 16.06.16, 12:01
    sabat 3 napisał
    >Jeszcze jedno - mają fajne babki, bo sami są fajni. Fajni razem z kasą, sławą, sukcesem, charakterem sportowca. Podobnie jak ich babki są fajne razem z urodą, zgrabnością, młodością itd. Człowiek to całość. Prospero najprawdopodobniej nie jest przez swoją partnerkę seksualną postrzegany jako fajny, więc musi płacić za seks. Zast<

    No dokładnie, to samo miałam pisać. Co to za porównanie brylujących w towarzystwie, opromienionych blaskiem sławy i sukcesów wysportowanych facetów do zamkniętego w sobie, wycofanego i mało komunikatywnego prospero,który jak sam pisze ma problemy z samym wzbudzeniem zainteresowania kobiety, a jeśli mu się uda, to chcąc mieć namiastkę relacji musi za nią zapłacić. I ta dziewczyna, w tej sytuacji ma go podziwiać, szanować, rajcować się nim? No w jaki sposób?
  • mabelle2000 16.06.16, 18:49
    ninek04 napisała:

    > Co to za porównanie brylujących w towarzyst
    > wie, opromienionych blaskiem sławy i sukcesów wysportowanych facetów do zamknię
    > tego w sobie, wycofanego i mało komunikatywnego prospero,który jak sam pisze ma
    > problemy z samym wzbudzeniem zainteresowania kobiety, a jeśli mu się uda, to c
    > hcąc mieć namiastkę relacji musi za nią zapłacić. I ta dziewczyna, w tej sytuac
    > ji ma go podziwiać, szanować, rajcować się nim? No w jaki sposób?

    W normalny sposob. Moze to zwyczajnie madry facet jest. No chyba za to mozna podziwiac i szanowac, czy nie ?
    A ci mistrzowie pilki kopanej, to maja byc niby ci "opromienieni blaskiem slawy i sukcesow sportowych" ? Eee... do bani z taka slawa, to dobre dla jakiejs siksy.
  • ninek04 16.06.16, 20:52
    mabelle 2000 napisała
    >W normalny sposob. Moze to zwyczajnie madry facet jest. No chyba za to mozna podziwiac i szanowac, czy nie ? <

    No pewnie, nawet bardzo. Tylko po co Marek przywołuje przykład gwiazd piłkarskich i zestawia go z sytuacją Prospero, skoro analogii nijak nie można się dopatrzeć.

    >A ci mistrzowie pilki kopanej, to maja byc niby ci "opromienieni blaskiem slawy i sukcesow sportowych" ? Eee... do bani z taka slawa, to dobre dla jakiejs siksy.<

    Mnie ich sława, blichtr i wyczesanie nie wzrusza w najmniejszym stopniu, podobnie mam gdzieś histeriopodobną historię kopaną, która obecnie ma miejsce ;)
  • urquhart 16.06.16, 11:31
    Piękno jest ratyfikacją dla mózgu wzrokowca i nie co się obrażać że nie ma reguł jak są, lepiej to badać


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • marek.zak1 16.06.16, 11:35
    sabat3 napisał:

    > Jeśli budzą namiętność to nie muszą się stresować. W momencie kiedy przestaną i seks stanie się prostą transakcją handlową, to mogą się faktycznie zacząć zastanawiać. Na szczęście nie sądzę, żeby tak było.
    ----------------
    Sabat, rozumujesz jak facet, dla którego czy babka jest pielęgniarką, czy dyrektorem szpitala, nie ma to żadnego znaczenia. A dla babek czy ten sam facet facet jest pielęgniarzem, czy dyrektorem tego szpitala ma znaczenie kolosalne. Władza, status i kasa są największymi afrodyzjakami.
  • kviatoslav 16.06.16, 11:37
    marek.zak1 napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > Jeśli budzą namiętność to nie muszą się stresować. W momencie kiedy przes
    > taną i seks stanie się prostą transakcją handlową, to mogą się faktycznie zacz
    > ąć zastanawiać. Na szczęście nie sądzę, żeby tak było.
    > ----------------
    > Sabat, rozumujesz jak facet, dla którego czy babka jest pielęgniarką, czy dyrek
    > torem szpitala, nie ma to żadnego znaczenia. A dla babek czy ten sam facet face
    > t jest pielęgniarzem, czy dyrektorem tego szpitala ma znaczenie kolosalne. Wła
    > dza, status i kasa są największymi afrodyzjakami.

    Faceci generalnie wolą seks z pielęgniarką niż z dyrektorką szpitala
  • sabat3 16.06.16, 11:55
    kviatoslav napisał(a):
    > Faceci generalnie wolą seks z pielęgniarką niż z dyrektorką szpitala

    Bo mają w tym układzie względnie wyższy status społeczny/ekonomiczny, czyli mogą łatwiej zaimponować kobiecie.
  • kviatoslav 16.06.16, 12:01

    sabat3 16.06.16, 11:55


    kviatoslav napisał(a):
    > Faceci generalnie wolą seks z pielęgniarką niż z dyrektorką szpitala

    Bo mają w tym układzie względnie wyższy status społeczny/ekonomiczny, czyli mogą łatwiej zaimponować kobiecie.

    Z lekarką albo z lekarzem to chyba fajnie, co? Tak jakby przebada człowieka trochę?:)
  • kviatoslav 16.06.16, 12:10
    Podobno w szpitalach się więcej współżyje niż w innych zakładach pracy ponieważ medycy mają mniejsza wstydliwość spraw ciała niż inne zawody
  • kag73 16.06.16, 12:54
    Zreszta co tu robic cala noc w szpitalu na dyzurze nocnym ?:)
  • aandzia43 16.06.16, 13:22
    kag73 napisała:

    > Zreszta co tu robic cala noc w szpitalu na dyzurze nocnym ?:)

    No i adrenalina przez bezpośredni kontakt z kwestiami życia i śmierci wydzielana - krew, pot i łzy to dobra pożywka dla żądz ;-)

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • kag73 16.06.16, 12:32
    "Faceci generalnie wolą seks z pielęgniarką niż z dyrektorką szpitala"

    Bo, przynajmniej stereotypowo a moze i w prakyce pielegniarka: mloda, skapo ubrana, przystepna a dyrektorka starsza, powazna, na dystans, chociazby z racji stanowiska. Jakby jednak byla tak jak wzobrazeniowa pielegniarka: ladna, mloda i przystepna to by im zwiasalo ze jest dyrektorka ;)
  • aandzia43 16.06.16, 11:52
    Ale Marek, ci chłopcy poza tym, że mają już jakąś pozycję i sławę bohaterów są po prostu zajebiście smakowici :-D Młodej, ładnej, kształconej nóżki się.same rozjadą jak sobie popatrzy na takiego na treningu. Jęcząc podrze na nim przepoconą koszulkę i sama nadzieje mu się na kutasa. A potem oceniwszy właściwie takie walory jak: talent, pracowitość, pasję, potencjał zarobkowy, zwiąże się z nim. Ale bez tej męskiej cielesności, bez mocnego, pachnącego testostronem ciała, chłopcy nawet z kasą mieliby dużo mniejsze szanse.



    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • sabat3 16.06.16, 11:53
    marek.zak1 napisał:
    > Sabat, rozumujesz jak facet, dla którego czy babka jest pielęgniarką, czy dyrek
    > torem szpitala, nie ma to żadnego znaczenia. A dla babek czy ten sam facet face
    > t jest pielęgniarzem, czy dyrektorem tego szpitala ma znaczenie kolosalne. Wła
    > dza, status i kasa są największymi afrodyzjakami.

    No ale co ja napisałem wcześniej? Nie wiem, chyba się nie rozumiemy...
    Ten status, władza i kasa są częścią odbioru u faceta, tak jak uroda jest częścią ogólnego odbioru u babki. No i? Wciąż nie widzisz różnicy między byciem odbieranym ogólnie jako atrakcyjny a byciem odbieranym ogólnie jako nieatrakcyjny i zmuszonym do płacenia? To chyba nie jest aż tak skomplikowane...
  • marek.zak1 16.06.16, 12:03
    sabat3 napisał:

    > Ten status, władza i kasa są częścią odbioru u faceta, tak jak uroda jest częścią ogólnego odbioru u babki. No i? Wciąż nie widzisz różnicy między byciem odbieranym ogólnie jako atrakcyjny a byciem odbieranym ogólnie jako nieatrakcyjny i zmuszonym do płacenia? To chyba nie jest aż tak skomplikowane...
    --------------------
    Sabat: facet 40 lat, 165 cm z lekką nadwagą - nieatrakcyjny jako partner.
    Ten sam facet będący premierem - super atrakcyjny jako partner.
  • kag73 16.06.16, 12:45
    Atrakcyjny fizycznie moze nie jest, ale spojrzawszy na caloksztalt jakas tam atrakcyjnosc ma: cos w zyciu osiagnal, cos ma pod deklem, no i jego zycie i na co go stac to tez czesc jego atrakcyjnosci. To daje mu w ogole szanse na seks z mloda atrakcyjna babka. Iluzje tez ma: jej reakcje w lozku sa zadawalajace, poza tym fochy stroi ta panna i teatr odstwaia jak "normalna" nieoplacana babka :)
    I nawet plywac go chce nauczyc. No lepsze to niz nic. Gdyby srodkow nie mial to nie mialby nawet tego. I wezmy pod uwage duza rozbieznosc: on fizycznie ponizej przecietnej (przez wzrost), ona (ok nie modelka z zawodu) ale o raczej modelkowym wygladzie i sporo mlodsza. Tu raczej wielkich cudow byc nie moze. Wiele zwiazkow ludzi o takich rozbieznosciah tak sie zaczyna, inaczej nie bylobo szans, ci faceci nie mieliby szans.
    Wezmy nawet przecietnego faceta, wygladowo, jakie on ma szanse na seks z laska o nadprzecietnej urodzie, za friko?

  • marek.zak1 16.06.16, 14:07
    kag73 napisała:

    Gdyby srodkow nie mial to nie mialby nawet tego. I wezmy pod uwage duza rozbieznosc: on fizycznie ponize j przecietnej (przez wzrost), ona (ok nie modelka z zawodu) ale o raczej modelkowym wygladzie i sporo mlodsza. Tu raczej wielkich cudow byc nie moze. Wiele zwiazkow ludzi o takich rozbieznosciah tak sie zaczyna, inaczej nie bylobo szans, ci faceci nie mieliby szans.
    > Wezmy nawet przecietnego faceta, wygladowo, jakie on ma szanse na seks z laska o nadprzecietnej urodzie, za friko?
    -----------------------------------
    Cały czas o tym piszę ale cały czas temat wekslowany jest w kierunku prostytucji. Szanuję Prospera, że się wyrwał z niebytu odrzucenia i bezseksia i gra tym, czym ma. Jak dziewczyna chce go nauczyć pływać, to już oznacza., że jakaś sympatia tam jest.
    A na ostatnie pytanie musiałem sobie wiele lat temu sam odpowiedzieć.

  • kag73 16.06.16, 15:21
    No miales szcescie, Marek. W dodatku tu nie bylo takiej roznicy wieku. Inaczej wyglada facet 40 + (a babka 2o+) a inaczej 20+, w dodatku uprawiajacy sporty. Wiec taki przecietny az moze nie byles jezeli o sylwetke chodzi.
  • mabelle2000 16.06.16, 19:11
    marek.zak1 napisał:

    > Szanuję Prospera, że się wyrwał z niebytu odrzucenia i bezseksia i gra tym,
    > czym ma.

    Prawda, ale jakos tam jednak miedzy wierszami da sie wyczytac smutek. Bo ona za te pieniadze, ktore on jej zaoferuje, przerobi z nim program minimum, ale niewiele bedzie ja obchodzilo co on mysli i czuje. I nigdy go nie nazwie swoim Wojownikiem, ani nie bedzie go sluchac, ani patrzec na niego zachwyconym wzrokiem. Nie dana mu tez bedzie ani prawdziwa bliskosc, ani nadzwyczajne porozumienie.
  • marek.zak1 16.06.16, 22:00
    mabelle2000 napisała:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > Szanuję Prospera, że się wyrwał z niebytu odrzucenia i bezseksia i gra tym,> czym ma.
    >
    > Prawda, ale jakos tam jednak miedzy wierszami da sie wyczytac smutek. Bo ona za te pieniadze, ktore on jej zaoferuje, przerobi z nim program minimum, ale niewiele bedzie ja obchodzilo co on mysli i czuje. I nigdy go nie nazwie swoim Wojownikiem, ani nie bedzie go sluchac, ani patrzec na niego zachwyconym wzrokiem.
    > Nie dana mu tez bedzie ani prawdziwa bliskosc, ani nadzwyczajne porozumienie.
    ------------------------------
    To, co wymieniłaś to jakieś 200% normy, a z tym wojownikiem (!!!) to nawet 300%. Ma za to seks z fajną laską i naukę pływania. To bardzo dużo, jak na jego punkt wyjściowy.
  • mabelle2000 16.06.16, 22:15
    marek.zak1 napisał:

    > . Ma za to seks z fajną laską i naukę pływania. To bardzo dużo, jak na jego pun
    > kt wyjściowy.

    To nadal slabo Marek. Jesli mezczyzna o kobiecie, ktora pieprzy wyraza sie protekcjonalnym tonem, tak jak Prospero, a ona go wnerwia i nudzi samym tylko otwarciem pyszczka, to mysle, ze nawet poprawny seks nic tu nie pomoze. Ale moge sie mylic oczywiscie.
  • marek.zak1 16.06.16, 23:06
    mabelle2000 napisała:


    > To nadal slabo Marek. Jesli mezczyzna o kobiecie, ktora pieprzy wyraza sie protekcjonalnym tonem, tak jak Prospero, a ona go wnerwia i nudzi samym tylko otwarciem pyszczka, to mysle, ze nawet poprawny seks nic tu nie pomoze.
    -----------------------------------
    Mabelle, faceci atrakcyjni, z (magnetyczną) osobowością, urokiem, fajnym ciałem, rozwiązują te sprawy inaczej. Ja tutaj widzę case faceta takiego, jaki jest i widzę, że na jego możliwości ma dużo.
    Spytałem moja zonę, czy jestem jej wojownikiem. Odpowiedziała ,,czasami". I co teraz?
    Jesli chodzi o pływanie to jako ryba, pływam dobrze,. Nawet delfinem :).
  • kviatoslav 16.06.16, 11:26
    Pozycja jest ważniejsza od kraju:))
  • sabat3 15.06.16, 23:01
    marek.zak1 napisał:
    > Patrzę jak facet. Prospero się wybił ze swojej klęski (szacun) a Droitier, mimo
    > zapewne lepszych kart, nie.

    Uprościłeś. To Prospero się w pewnym sensie poddał, Droitier walczy o swoje ideały.
    Droitier, o ile zrozumiałem, nie umiałby zaakceptować takiego obrotu spraw jak u Prospero jako swojego sukcesu, zatem w pełni rozumiem, że tego nie robi. Najważniejsze to być spójnym wewnętrznie.
  • marek.zak1 15.06.16, 23:17
    sabat3 napisał:

    > Uprościłeś. To Prospero się w pewnym sensie poddał, Droitier walczy o swoje ide
    > ały.
    > Droitier, o ile zrozumiałem, nie umiałby zaakceptować takiego obrotu spraw jak u Prospero jako swojego sukcesu, zatem w pełni rozumiem, że tego nie robi. Najważniejsze to być spójnym wewnętrznie.
    -------------------------
    Jak masz seks możesz być spójny wewnętrznie. Jak nie masz, tworzysz teorie o życiu według których jesteś zajebisty.
  • droitier 15.06.16, 22:46
    dzięki, że mi czasem przywracasz wiarę w to, że można mnie zrozumieć :)
  • ninek04 16.06.16, 00:07
    Idź swoją drogą i oby Ci się udało, tak jak sobie wymarzyłeś, wymyśliłeś, czy jakbyś chciał i nie rezygnuj :-)
  • droitier 15.06.16, 22:38
    No właśnie nie jest.
    Prospero idzie swoją drogą, a ja swoją. Nie chcę oceniać jego drogi i jego wyborów, ale gdybym to ja poszedł w tym kierunku co on, dla mnie byłby to krok wstecz. Jego droga jest Ci jednak pewnie bliższa, stąd poczucie, że to on idzie tą właściwą.
  • kag73 15.06.16, 21:37
    "Nie,no jak autentycznie pożądam, to się nie hamuję, niby z jakiej racji? Tylko, że rozpatrujemy przypadek Prospero, który wizytami w burdelu jest chyba mało zainteresowany, jak na razie przynajmniej, a który chciałby wejść w bliższą, stałą (?)relację z kobietą,a co to za relacja i satysfakcja, gdy trzeba na nią wykładać kasę."

    Zapytaj tych co to robia. Nie jest wcale zadna rewelacja, on daje przyjemne zycie, ona w zamian atrakcyjnosc i mlodosc. Takie sa realia. Jak on nie ma 180 cm wzrostu i ma do tego klopoty z interakcja i komunikacja to dobrze, ze ma leb na kraku i pieniadze, bo to jest jego karta przetargowa. Czytalas jak dlugo probuje i szuka na portalch i nic. Jak dla mnie jego relacja z Wisienka robi sie coraz blizsza i coraz stalsza. ja bym powiedziala, skoro dziala, to wziac to zywiol. Co przezyl to jego, nikt mu nie zabierze. A jak sie skonczy, to sie skonczy. Jaka ma alternatywe? W wieku lat 40 stu zyc w celibacie czy zaczac chadzac do burdelu?
    Chciecmiec relacje to kazdemu wolno! A niektorzy naprawde maja pod gorke i zyja sami a do poduchy maja wlasna reke.
  • marek.zak1 15.06.16, 21:43
    kag73 napisała:

    > Zapytaj tych co to robia. Nie jest wcale zadna rewelacja, on daje przyjemne zycie, ona w zamian atrakcyjnosc i mlodosc. Takie sa realia. Jak on nie ma 180 cm wzrostu i ma do tego klopoty z interakcja i komunikacja to dobrze, ze ma leb na kraku i pieniadze, bo to jest jego karta przetargowa. Czytalas jak dlugo probuje i szuka na portalch i nic. Jak dla mnie jego relacja z Wisienka robi sie coraz blizsza i coraz stalsza. ja bym powiedziala, skoro dziala, to wziac to zywiol. Co przezyl to jego, nikt mu nie zabierze. A jak sie skonczy, to sie skonczy.
    Jaka ma alternatywe? W wieku lat 40 stu zyc w celibacie czy zaczac chadzac do burdelu?
    Chciecmiec relacje to kazdemu wolno! A niektorzy naprawde maja pod gorke i zyja sami a do poduchy maja wlasna reke.
    ------------------------------------
    Fully agreed :)
  • ninek04 15.06.16, 22:14
    >Co przezyl to jego, nikt mu nie zabierze. A jak sie skonczy, to sie skonczy.<

    Ależ oczywiście, przecież go nie potępiam, ani nie mam nic przeciwko. Życie jest jedno, zaraz się może skończyć, więc jeśli zdarzą się choćby chwile warte zapamiętania i nie wywołujące poczucia żalu, to nic, tylko je chwytać, łapać i wyciskać z nich, ile się da. Przynajmniej będzie co wspominać ;)
  • prospero69 15.06.16, 21:10
    ninek04 napisała:

    > Im bardziej usiłuję zrozumieć, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ni
    > e rozumiem;) Począwszy od tego, że nie wiem, jak facetowi, takiemu jak Prosper
    > o może w ogóle stanąć na zawołanie z kobietą,która bzyka się z nim w zamian za
    > zafundowanie jej wczasów, i która go nie pożąda,i nie wiadomo, czy nie daje mu
    > z łaski na uciechę, skończywszy na tym, co on o tym wszystkim myśli i czy jest
    > mu przyjemnie;)

    Nie wiem co Wisienka mysli o mnie ale sadze, ze wielu facetow z tego forum chcialoby tak z "laski na ucieche". Nawet jezeli udaje to jest to bardzo udana iluzja. Schodzac juz na sam poziom reakcji fizjologicznych, ktorych nie da sie udawac wszystko wskazuje, ze jest mocno podniecona.


    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • zawle 15.06.16, 21:17
    a nie mógłbyś na stałe pomagać wisience, udawać znanego fotografa i podnosić jej poziom życia? macie podobne problemy, skoro się na Ciebie focha za brak zainteresowania, skoro ją podniecasz?

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 15.06.16, 21:21
    "...a nie mógłbyś na stałe pomagać wisience, udawać znanego fotografa i podnosić jej poziom życia? macie podobne problemy, skoro się na Ciebie focha za brak zainteresowania, skoro ją podniecasz?

    No jak na razie moze konynuowac i sie zobaczy co z tego wyjdzie ;) Co ma do stracenia, to pare groszy?
  • kag73 15.06.16, 21:19
    No wiedzisz, ninek, materacem nie bylas a wydaje Ci sie, ze wiesz kto komu z laski na ucieche daje ,)
    To ze ona sie bzyka w zamian za wczasy nie znaczy wcale, ze ten seks nie moze jej sie podobac, w koncu z drewna nie jest wiec jak najbardziej reaguje na stymulacje.
  • prospero69 15.06.16, 20:44
    ninek04 napisała:

    > prospero 69 napisał
    > >Wybuchlo tez pare klotni prawie jak w zwiazku.<
    >
    > A o co konkretnie? Na przykład o sposób spędzenia wieczoru, czy jakieś inne ak
    > tywności?
    >
    Raz probowala udawac, ze jest chora aby zwrocic na siebie uwage. Robila to tak umiejetnie, ze cala wycieczka jej wspolczula. Kiedy nie wykazalem odpowiedniego zainteresowania zamknela sie w lazience i plakala.
    Drugi raz poplamila spodnice herbata, plama nie byla duza ale zeby mnie ukarac zalozyla krotkie obcisle spodenki co jest w kraju islamskim niemile widziane.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • ninek04 15.06.16, 21:00
    Prospero 69 napisał
    >Drugi raz poplamila spodnice herbata, plama nie byla duza ale zeby mnie ukarac zalozyla krotkie obcisle spodenki co jest w kraju islamskim niemile widziane.<

    O matko, toż to podchodzi już chyba pod karę ukamieniowania, z racji poważnego naruszenia zasad obyczajności- tylko kurczę, czemu odpowiedzialność za swoją winę przerzuciła od razu na Ciebie? No chyba, że to taki rodzaj droczenia się i czubienia i podsycania namiętności ;)
  • hello-kitty2 16.06.16, 06:42
    "Lista tematow byla jednak dosc uboga, glownie jedzenie oraz plywanie bo Wisienka postanowila, ze nauczy mnie plywac."

    I jeszcze na to wszystko nie potrafisz plywac? ;)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 16.06.16, 08:06
    Za to wie od ręki ile wody jest w basenie, jak szybko się napełni gdy przekrój rury dopływowej jest tak to a taki i pewnie z tysiąc innych ciekawostek na ten temat. Tylko niech do wody nie włazi i nie usiłuje uczyć się pływać- to byłaby w moim odbiorze masakra:))

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • zawle 16.06.16, 08:07
    Ale gdyby był silnym, władczym facetem to może się uczyć na moich oczach....wtedy mogłoby to być słodkie. Mogłoby, ale nie musiało.

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • sabat3 16.06.16, 08:30
    zawle napisała:

    > Ale gdyby był silnym, władczym facetem to może się uczyć na moich oczach....wte
    > dy mogłoby to być słodkie. Mogłoby, ale nie musiało.

    Pod warunkiem, ze to by nie byla masakra ;) A pewnie by byla. Chociaz masakra jest bardzo meska. Taki Wiking przykladowo to wpadal do wioski i robil masakre, nikt nie powiedzial mu ze to niemeskie. Chociaz moze zle, bo gdyby powiedzial "panie Wikingu, nie, nie, to bardzo niemeskie, masakra", to Wiking by sie dwa razy zastanowil, zanim zrobilby jakas masakre....
  • kag73 16.06.16, 09:55
    "Tylko niech do wody nie włazi i nie usiłuje uczyć się pływać- to byłaby w moim odbiorze masakra:))"

    A to czymu? Przeciez na nauke nigdy nie jest za pozno ;) Dziewczyna problemu(i tak juz wie, ze plywac nie umie) nie robi i chce nauczyc, wystarczy wrzucic na luz i do boju. Mam znajomego, ktory sie "odwazyl" i nauczyl sie plywac przy okazji jak uczyl sie jego 7-io letni syn. No, bylo wesolo, same siedmiolatki i on. Ale sie nauczyl i teraz jest zapalonym plywakiem.
  • zawle 16.06.16, 11:11
    kag73 napisała:
    > A to czymu? Przeciez na nauke nigdy nie jest za pozno ;) Dziewczyna problemu(i
    > tak juz wie, ze plywac nie umie) nie robi i chce nauczyc, wystarczy wrzucic na
    > luz i do boju. Mam znajomego, ktory sie "odwazyl" i nauczyl sie plywac przy oka
    > zji jak uczyl sie jego 7-io letni syn. No, bylo wesolo, same siedmiolatki i on.
    > Ale sie nauczyl i teraz jest zapalonym plywakiem.

    pogratuluj znajomemu Kag i wyobraż sobie podstarzałego pracownika naukowego z nadwagą, bez poczucia humoru jak się uczy pływać. temu.
    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 16.06.16, 11:26
    Ty se k..wa, uwazaj, jaki on podstarzaly? mlody chlopak, lat 40 a ja mam 43 !!!!! ;)
  • kag73 16.06.16, 11:29
    pogratuluj znajomemu Kag i wyobraż sobie podstarzałego pracownika naukowego z nadwagą, bez poczucia humoru jak się uczy pływać. temu.

    Szczerze? Nic makabrycznego w tym nie widze, serio. Gorzej by bylo gdyby sie uczyl jezdzic na rowerze.
  • zawle 16.06.16, 14:25
    na rowerze nie zacznie się topić;)

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 16.06.16, 14:53
    A Ty widzialas kogos kto sie uczy plywac na bardzo gelbokiej wodzie, gdzie nie czuje dna pod stopami jak staje? Pewnie, ze mozna, ale nie jest to konieczne ;)
  • zawle 16.06.16, 15:34
    a ty w ogóle widziałaś kogoś kto się uczy pływać? I nigdy nie pociągnęło go na dno i nie nabrał wody?

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 16.06.16, 16:28
    "...a ty w ogóle widziałaś kogoś kto się uczy pływać? I nigdy nie pociągnęło go na dno i nie nabrał wody?

    Nie dramatyzuj, zawle. Ale owszem moglby jej podac numer konta, to tak w razie "w" :)
    Ide po truskawki.
  • prospero69 16.06.16, 18:24
    kag73 napisała:

    i nie nabrał wody?
    >
    > Nie dramatyzuj, zawle. Ale owszem moglby jej podac numer konta, to tak w razie
    > "w" :)

    Chyba ponosi was fantazja, Wisienka nie planuje mnie utopic, nic by przeciez nie zyskala. Musialaby najpierw sklonic mnie do slubu.


    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • kag73 16.06.16, 19:03
    Ja wcale nie mysle, ze planuje Cie utopoc ale zawle tak dramatyzuje jakie to niebezpieczne uczyc sie plywac w Twoim wieku i z Twoja kondycja, ze pragmatycznie przyszla mi do glowy mysl o numerze konta, no tak w razie "w", gdybys sie jednak niechcacy utopil ;)
  • prospero69 16.06.16, 19:18
    Mam 47 lat, po kilku probach w basenie potrafie oderwac nogi od dna i przeplynac kawalek z pomoca deski. Nie mam nadzwyczajnej kondycji ale koordynacje ruchowa dobra, wiec jak znajde czas wkrotce przeplyne caly basen.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • kag73 16.06.16, 19:27
    Aaa to to 69 to nie jedna z moich ulubionych pozycji, tylko Twoj rocznik a ja Cie mialam za 40 sto latka widzisz. No to tym bardziej bierz co mozesz a jak znajdziesz troche czasu rozgladaj sie dalej ale moze w innej grupie wiekowej i wzrostowej kobiet, jezeli chcialbys zwiazku. Zreszta nie kazdy musi byc w zwiazku i nie kazdy by sie w nim odnalazl. Przymusu nie ma.
  • prospero69 16.06.16, 20:02
    W grupie 40-letnich kobiet tak samo nie mam powodzenia. Uwazaja mnie za nienormalnego. Na blogu opisane jest zreszta spotkanie z 40-letnia kolezanka z pracy. Nie zamierzam tez sponsorowac zadnej 40-latki, przyjme seks tylko z czystej sympatii. Obecne 40-latki mialy szanse przez 2 dekady, nie skorzystaly to ich sprawa, teraz przyszedl czas na ich coreczki a potem moze wnuczki.
    Konta na portalach juz nieaktywne a w realu jestem przezroczysty, istnieje duze prawdopodobienstwo ze do konca zycia nie spotkam sie towarzysko z zadna kobieta tak jak bylo przez ostatnie 20 lat.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • mabelle2000 16.06.16, 22:07
    prospero69 napisał(a):

    > Obecne 40-latki mialy szanse przez 2 dekady, nie skorzystaly to ich spra
    > wa, teraz przyszedl czas na ich coreczki a potem moze wnuczki.

    To ciekawe co piszesz, ale te coreczki 20+, ktore ja znam nie mysla o wyjazdach za kase, bo bardziej interesuje je mechanika i Sloterdijk. A do seksu wybieraja sobie piekne cialo ktoregos ze swoich rowiesnikow. Rozumiem, ze celujesz w jakas specyficzna grupe kobiet ?
  • prospero69 16.06.16, 22:41
    Mamusiom tylko sie zdaje, ze ich coreczki sa grzeczne. Mama Wisienki tez sie dowidziala, ze jej corka wyjechala w plener ze znanym fotografem a zdjecia beda na okladkach najlepszych czasopism poswieconych modzie. W celu uprawdopodobnienia tego musialem przejsc szybki kurs fotografowania i zrobic kilkaset zdjec. Mlode panienki sa fajne bo sie lubia bzykac a starsze tak naprawde nie lubia ale czasem sie zmusza dla wymuszenia zwiazku.
    Potem na tym forum wypisuja zale, ze facet mial dosc tej presji i oglada filmiki z netu. Zapewniam wszystkich, ze latwiej zaciagnac do lozka licealistke niz 30-letnia panne.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • sabat3 16.06.16, 22:46
    prospero69 napisał(a):
    > Potem na tym forum wypisuja zale, ze facet mial dosc tej presji i oglada filmik
    > i z netu. Zapewniam wszystkich, ze latwiej zaciagnac do lozka licealistke niz 3
    > 0-letnia panne.

    Najwyrazniej masz glebokie doswiadczenie w tym zakresie ;D
  • aandzia43 16.06.16, 22:48
    Zapewniam wszystkich, ze latwiej zaciagnac do lozka licealistke niz 3
    > 0-letnia panne.
    >

    Nie musisz.zapewniać, wiemy że krotochwilne młodki dają dupy z.ciekawości i dla fanu, a trzydziestki dla przyjemności. W.związku z tym trzydziestka idzie z tym, którego na.bazie.swoich doświadczen i wiedzy o świecie podejrzewa o umiejętność zrobienia.jej.dobrze.

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • prospero69 16.06.16, 22:55
    aandzia43 napisała:

    > Zapewniam wszystkich, ze latwiej zaciagnac do lozka licealistke niz 3
    > > 0-letnia panne.
    > >
    >
    > Nie musisz.zapewniać, wiemy że krotochwilne młodki dają dupy z.ciekawości i dla
    > fanu, a trzydziestki dla przyjemności. W.związku z tym trzydziestka idzie z ty
    > m, którego na.bazie.swoich doświadczen i wiedzy o świecie podejrzewa o umiejętn
    > ość zrobienia.jej.dobrze.
    >
    30-latki daja wylacznie dla wymuszenia zwiazku z ksieciuniem, 40-latki sa juz bardziej zdesperowane i daja z rozpaczy. Co jakis czas pisze do mnie pewna 40-letnia panna. Scenariusz jest ten sam, puszcza sie z jakims facetem, ktory potem okazuje zonaty, alkoholik, bankrut albo impotent itd.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • aandzia43 16.06.16, 23:03
    Ale zdajesz sobie sprawę, że obracasz się w...dziwnych rejonach świata kobiet?

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • prospero69 16.06.16, 23:09
    aandzia43 napisała:

    > Ale zdajesz sobie sprawę, że obracasz się w...dziwnych rejonach świata kobiet?
    >
    Tu pretensje nie do mnie, zostalem wyrzucony na margines przez Was i radze sobie jak moge.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • marek.zak1 16.06.16, 23:11
    prospero69 napisał(a):


    > Tu pretensje nie do mnie, zostalem wyrzucony na margines przez Was i radze sobie jak moge.
    ---------------------
    I dlatego trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia :)>
  • aandzia43 16.06.16, 23:14
    Ale ja nie mam pretensji, tylko zwracam uwagę na to, że zachowania kobiet z którymi masz do czynienia nie są reprezentatywne dla całości rodu żeńskiego. A piszesz tak, jakby były. Każdy orze jak może, pukaj sobie Wisienkę na zdrowie. Swoją drogą ładna ksywa :-)

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • zyg_zyg_zyg 16.06.16, 23:12
    Znaczy żadna trzydziestka Ci nie dała, bo nie jesteś księciuniem, a żadna czterdziestka bo nie jesteś alkoholikiem, bankrutem, impotentem i nie masz żony. A dała dwudziestka, bo po prostu lubi się ruchać. Dobrze rozumiem?
  • prospero69 16.06.16, 23:30
    zyg_zyg_zyg napisała:

    > Znaczy żadna trzydziestka Ci nie dała, bo nie jesteś księciuniem, a żadna czter
    > dziestka bo nie jesteś alkoholikiem, bankrutem, impotentem i nie masz żony. A d
    > ała dwudziestka, bo po prostu lubi się ruchać. Dobrze rozumiem?
    Zgadza sie, wszystkie kobiety po 30-stce traktowaly mnie jako petenta, ktory ubiega sie o zatrudnienie w charakterze partnera. Poniewaz moje kwalifikacje okazaly sie slabe nie bylo mowy o zawarciu umowy i wyplacie wynagrodzenia (czyli seksu)
    Niektore randki do zludzenia przypominaly rozmowy kwalifikacyjne.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • marek.zak1 16.06.16, 23:33
    prospero69 napisał(a):


    > Zgadza sie, wszystkie kobiety po 30-stce traktowaly mnie jako petenta, ktory ubiega sie o zatrudnienie w charakterze partnera. Poniewaz moje kwalifikacje okazaly sie slabe nie bylo mowy o zawarciu umowy i wyplacie wynagrodzenia (czyli seksu)
    > Niektore randki do zludzenia przypominaly rozmowy kwalifikacyjne.
    --------------------------------
    Jesteś cholernie bystry, Naprawdę :).
    >
  • sabat3 16.06.16, 23:39
    prospero69 napisał(a):
    > Niektore randki do zludzenia przypominaly rozmowy kwalifikacyjne.

    Brawo. No to pamiętaj motto na następne "rozmowy kwalifikacyjne"
    "Zajmuję się pracą dorywczą, mogę też pracować sezonowo albo robić nocki. Pełny etat mnie nie rusza." :)))
  • prospero69 17.06.16, 09:17
    sabat3 napisał:

    > Brawo. No to pamiętaj motto na następne "rozmowy kwalifikacyjne"
    > "Zajmuję się pracą dorywczą, mogę też pracować sezonowo albo robić nocki. Pełny
    > etat mnie nie rusza." :)))

    Starsze chca umowy dlugoterminowej, najchetniej dozywotniej oraz calkowitego zakazu konkurencji. Niektore ida dalej i zadaja jej notarialnego potwierdzenia przez ksiedza, rabina czy pastora. Wtedy kara za jej zlamanie sa nie tylko dotkliwe straty finansowe ale widmo trafienia po smierci do piekla.
    Prace dorywcze, umowy smieciowe - zlecenia czy o dzielo, na to godza sie tylko te mlodsze.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • zawle 17.06.16, 09:27
    Paradoksalnie jesteś w dość dobrej sytuacji:))

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • sabat3 17.06.16, 09:42
    prospero69 napisał(a):
    > Starsze chca umowy dlugoterminowej, najchetniej dozywotniej oraz calkowitego za
    > kazu konkurencji. Niektore ida dalej i zadaja jej notarialnego potwierdzenia pr
    > zez ksiedza, rabina czy pastora. Wtedy kara za jej zlamanie sa nie tylko dotkli
    > we straty finansowe ale widmo trafienia po smierci do piekla.
    > Prace dorywcze, umowy smieciowe - zlecenia czy o dzielo, na to godza sie tylko
    > te mlodsze.

    Mam odwrotne spostrzezenia. Wedlug mnie na zwiazek typu malzenstwo najbardziej cisna babki, ktore chca miec jeszcze dzieci, zwykle tak kolo 30-stki. Te ktore juz odchowaly swoje i maja etap "malzenski" za soba, sa najlepszymi kandydatkami na kochanki. Wiedza czego chca, nie maja za wiele zludzen co do zycia i zwiazkow z facetami, cisnienie na dzieci zane, doswiadczenia erotyczne i swiadomosc swoich potrzeb duza. Zwykle na tym etapie zycia sa juz niezalezne i nie potrzebuja meza.
  • sabat3 17.06.16, 09:43
    "Cisnienie na dzieci zadne"
  • prospero69 17.06.16, 09:52
    Moja wypowiedz wcale temu nie przeczy bo mam doswiadczenia wylacznie z 30 i 40-letnimi pannami. Nigdy nie spotkalem sie z rozwodka czy mezatka. One moga zachowywac sie inaczej, dla tej grupy jestem zupelnie niewidoczny, prawdopodobnie z powodu braku doswiadczen zwiazkowych uwazaja mnie za geja.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • sabat3 17.06.16, 10:05
    prospero69 napisał(a):

    > Moja wypowiedz wcale temu nie przeczy bo mam doswiadczenia wylacznie z 30 i 40-
    > letnimi pannami.

    O Boziu droga... No to faktycznie wole sie nie wypowiadac :)
    Rzeczywiscie mozesz miec racje. Jak jeszcze chca dopiero po slubie to juz wszystko jasne.
  • zawle 17.06.16, 11:24
    sabat3 napisał:
    > Mam odwrotne spostrzezenia. Wedlug mnie na zwiazek typu malzenstwo najbardziej
    > cisna babki, ktore chca miec jeszcze dzieci, zwykle tak kolo 30-stki. Te ktore
    > juz odchowaly swoje i maja etap "malzenski" za soba, sa najlepszymi kandydatkam
    > i na kochanki. Wiedza czego chca, nie maja za wiele zludzen co do zycia i zwiaz
    > kow z facetami, cisnienie na dzieci zane, doswiadczenia erotyczne i swiadomosc
    > swoich potrzeb duza. Zwykle na tym etapie zycia sa juz niezalezne i nie potrzeb
    > uja meza.

    Ale on pisze że starsze go nie chcą. Nie chcą. Musiałby coś dołożyć do oferty JA. A on słusznie uważa że jak ma brać kurwę, to woli młodszą i ładniejszą;)
    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • kag73 17.06.16, 10:07
    "Starsze chca umowy dlugoterminowej, najchetniej dozywotniej oraz calkowitego zakazu konkurencji. Niektore ida dalej i zadaja jej notarialnego potwierdzenia przez ksiedza, rabina czy pastora. Wtedy kara za jej zlamanie sa nie tylko dotkliwe straty finansowe ale widmo trafienia po smierci do piekla.
    Prace dorywcze, umowy smieciowe - zlecenia czy o dzielo, na to godza sie tylko te mlodsze."

    A Ty, za niski, z niskimi kompentencjami spolecznymi, wyobraziles sobie i oczekiwales, ze: przychodze, widze, klade na lopaki. Tak? No chlopie takie cos to tylko w Erze, albo jak sie jest Brad Pittem.
    Tak wiec Twoja wresja o tym, ze sie nie spotykales towarzysko z kobietami, ze nie miales szans, ze to i ze tamto mi zgrzyta. Najwiekszym Twoim problemem jest/bylo, ze aspiracje przerastaja/przerastaly mozliwosci. Myslisz, ze babka sie z Toba spotka i hop siup pojdzie z Toba do lozka, z sympatii? no dla Wisienki jestes sympatyczny, bo nawet placisz za wczasy, ale dla innych chyba byles mnej sympatyczny.
    Poza tym to tak nie dziala i u innych facetow, ze wszystkie babki natychmist rokladaja nogi, bo pan ma taki kaprys. Nasz Marek tak tutaj Tobie dopingujacy, zakochal sie w najladniejszej dziewczynie w miescie i co? I co? tak sobie dala sie pukac? Nie, ona potrzebowala chwilki i jeszcze mu konkret powiedziala, ze jak szuka przygod to nie ten adres. Ty natomista szukales cale zycie tylko przygod i sobie wmowiles, ze zaczyna sie od lozka a czesto sie od lozka nie zaczyna. Zrozumialam: zawsze chciales seksu od zaraz a nie wiazania sie a teraz narzekasz ze Cie kobiety Cie odrzucaly.
  • prospero69 17.06.16, 10:26
    kag73 napisała:

    > Poza tym to tak nie dziala i u innych facetow, ze wszystkie babki natychmist ro
    > kladaja nogi, bo pan ma taki kaprys. Nasz Marek tak tutaj Tobie dopingujacy, za
    > kochal sie w najladniejszej dziewczynie w miescie i co? I co? tak sobie dala si
    > e pukac? Nie, ona potrzebowala chwilki i jeszcze mu konkret powiedziala, ze jak
    > szuka przygod to nie ten adres. Ty natomista szukales cale zycie tylko przygod
    > i sobie wmowiles, ze zaczyna sie od lozka a czesto sie od lozka nie zaczyna. Z
    > rozumialam: zawsze chciales seksu od zaraz a nie wiazania sie a teraz narzekasz
    > ze Cie kobiety Cie odrzucaly.

    Temat seksu pojawial sie bardzo rzadko. W przypadku S. wspomnialem o tym po ponad roku znajomosci i wczesniejszych kilkudziesieciu randkach. W przypadku Wisienki i Majki od razu ale wiecie, ze to inny charakter znajomosci. Poza tym nigdy o tym nie wspominalem na pierwszej czy drugiej randce a potem i tak sie wszystko konczylo. O tym jak bylem wstrzemiezliwy niech swiadczy fakt, ze pierwszy kontakt fizyczny z kobieta typu pocalunek mialem w wieku 44 lat. Ale oczywiscie w przyszlosci nie dam sie juz wpakowac do zadnej friendzone. Nie bede zabiegal latami o wzgledy kobiety, ktora tylko chce poprawic sobie samopoczucie nie dajac nic w zamian.

    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • kag73 17.06.16, 10:38
    No bo jestes/byles niedoinformowany. Jak dostaje sie szanse na randke i jeszcze jedna i kolejna i dalej to trzeba wkrotce zaczac dzialac i probowac jakiejs intymnosci, typu pocalunek, zeby miec jasnosc: masz szanse jako kochnek/partner i czy jestem i pozostane tylko kolega.
    Co do konczenia sie po pierwszej czy drugiej randce: tu jest jasnosc, nie ma szans na nic, bo sie okazuje, ze to nie to, z ktorejs strony albo z obu.
    Nie wiem zatem dlaczego piszesz, ze "starsze" kobiety chca sie wiazac, umowy, ksiedza, nie mam wrazenia, ze kiedys na takim etapie byles.
  • ninek04 17.06.16, 10:39
    prospero 69 napisał
    >Nie bede zabiegal latami o wzgledy kobiety, ktora tylko chce poprawic sobie samopoczucie nie dajac nic w zamian.<

    A jak żadna nie będzie chciała dać sama od siebie nic w zamian- to co zrobisz? Będziesz wykładał kasę przez resztę życia?
  • kag73 17.06.16, 10:54
    "A jak żadna nie będzie chciała dać sama od siebie nic w zamian- to co zrobisz? Będziesz wykładał kasę przez resztę życia?"

    Nie jest to opcja najgorsza, biorac pod uwage okilicznosci, pryznajmniej spedzi pare przyjemnych chwil.
    Jest jeszcze szansa polozyc na to laske, nie placic i nie miec towarzystwa drugiej osoby, tez sie da. Zreszta w pewnym wieku i tak...bylo minelo i wielu za rozne uslugi/opieke placi, musi placic. No nie ma lekko :(
  • kviatoslav 17.06.16, 15:52
    Jak człowiek jest w jakiejś takiej formie egzystencjalnej to potrafi i dwie kobiety naraz uszczęśliwiać, a jak słabo, to trzeba się wyciszyć, wyleczyć, albo w ogóle może zmienić, przejść na monogamię albo celibat.
  • kviatoslav 17.06.16, 15:54
    To jest jakaś moja wskazówka dla Prospero, nie trzeba koniecznie zmagać się z celibatem, po prostu czasem nie możemy uszczęśliwiać kobiet.
  • kag73 17.06.16, 16:10
    "Jak człowiek jest w jakiejś takiej formie egzystencjalnej to potrafi i dwie kobiety naraz uszczęśliwiać..."

    Ocyzwiscie w idealnej wersji obie szczesliwe nic o sobie nie wiedza :) Czy chodzi Ci moze o trojkacik 2K i 1M?
  • kviatoslav 17.06.16, 16:18

    kag73 17.06.16, 16:10


    "Jak człowiek jest w jakiejś takiej formie egzystencjalnej to potrafi i dwie kobiety naraz uszczęśliwiać..."

    Ocyzwiscie w idealnej wersji obie szczesliwe nic o sobie nie wiedza :) Czy chodzi Ci moze o trojkacik 2K i 1M?

    Znaczy właściwie chodziło mi jakby o większe skontrastowanie po prostu że czasem nie możesz uszczęśliwiać kobiet i należy sobie zdać z tego sprawę może, a nie tak jakoś przemożnie dążyć do związku gdy człowiek aktualnie się do tego nie nadaje. Wtedy jest mniej frustracji i rozwodów, no nie wiem... Wchodzenie w związki to nie jest tak że każdy człowiek musi i się nadaje
  • marek.zak1 17.06.16, 10:53
    kag73 napisała:

    Nasz Marek tak tutaj Tobie dopingujacy, zakochal sie w najladniejszej dziewczynie w miescie i co? I co? tak sobie dala sie pukac? Nie, ona potrzebowala chwilki i jeszcze mu konkret powiedziala, ze jak szuka przygod to nie ten adres.
    ----------------------------------------------
    Tak to z grubsza było :). Z tym, że jak ktoś ma mocne papiery może stawiać warunki.
  • kag73 17.06.16, 10:57
    "Tak to z grubsza było :). Z tym, że jak ktoś ma mocne papiery może stawiać warunki."

    Ano, a prospero zdecydowanie nie ma. No chyba, ze ktoras leci na pieniadze, ale wtedy to tez na zasadzie "a ile by tych pieniedzy mialolo byc?" Bo jak malo to sie nie oplaca i on warunkow stawial nie bedzie.
  • zyg_zyg_zyg 16.06.16, 23:46
    > Zgadza sie,

    A może jest tak, że dwudziestka Ci dała, bo potrzebuje Twojej kasy, a trzydziestka z czterdziestką nie dały, bo nie potrzebują?
  • lybbla 16.06.16, 23:52
    zyg_zyg_zyg napisała:

    > > Zgadza sie,
    >
    > A może jest tak, że dwudziestka Ci dała, bo potrzebuje Twojej kasy, a trzydzies
    > tka z czterdziestką nie dały, bo nie potrzebują?

    Nie dały bo trafiał na heteroseksualne.
  • kag73 16.06.16, 23:55
    "Zgadza sie, wszystkie kobiety po 30-stce traktowaly mnie jako petenta, ktory ubiega sie o zatrudnienie w charakterze partnera. Poniewaz moje kwalifikacje okazaly sie slabe nie bylo mowy o zawarciu umowy i wyplacie wynagrodzenia (czyli seksu)
    Niektore randki do zludzenia przypominaly rozmowy kwalifikacyjne. "

    Roznica w rozmowie kwalifikacyjnej/randce z obecna 20 stka polagala na tym, ze wynagrodzenie w postaci pieniedzy za seks TY zaoferowales z gory. Czy tez proponowales je 30 stkom i mimo tego nie chcialy sie z Toba bzykac?
    I dalej: dla przecietnej 20 stki na randce nie bylbys traktowany jako petent ubiegajacy sie o pozycje partnera, bo na to jestes za stary i niewystarczajaco atrakcyjny, na pewno nadarzy sie cos lepszego. Nie bylbys rowniez traktowany jak petent ubiegajacy sie o zatrudnienie w charakterze jebaki/faceta do lozka, bo...zabraklo Ci fizycznosci i oglady i lekkosci w obcowniu z kobietami i ludzmi.
    20 stke teraz bzykasz, nie bo ona sie lubi bzykac, tylko bo placisz. Co nie znaczy, ze ona sie bzykac nie lubi, ale motywacja do bzykania sie z Toba sa dla niej pienidze a nie wielka chuc, bo taka do bzykania sie z nia(za friko) to by znalazla cala kolejke. Natomista nie kazda 20 stka poszlaby z Toba za pieniadze, spobuj a sie przekonasz. Co nie zmienia faktu, ze znalazla by sie tez niejedna 30+, ktora poszlaby z Toba za pieniadze i wcale nie dlatego, ze sie tak bardzo lubi bzykac, tylko dlatego, ze lubi pieniadze. Pisze Ci to, zeby byla jasnosc. Ze macie taki uklad, spoko, kazdy orze jak moze.
  • ninek04 17.06.16, 07:09
    A jeszcze niedawno pisałaś w trochę innym tonie, trochę zmieniłaś jednak optykę,albo perspektywę? ( sorry Wont ;)

    >Atrakcyjny fizycznie moze nie jest, ale spojrzawszy na caloksztalt jakas tam atrakcyjnosc ma: cos w zyciu osiagnal, cos ma pod deklem, no i jego zycie i na co go stac to tez czesc jego atrakcyjnosci. To daje mu w ogole szanse na seks z mloda atrakcyjna babka. Iluzje tez ma: jej reakcje w lozku sa zadawalajace, poza tym fochy stroi ta panna i teatr odstwaia jak "normalna" nieoplacana babka :) <
    No i że według Ciebie relacja z Wisienką staje się coraz bardziej bliższa i trwalsza. A teraz dajesz wywód już w całkiem innym tonie ;)
  • kag73 17.06.16, 09:53
    Ninek, bo poruszamy teraz zupelnie inne kwestie. Oczywiscie, ze motywacja dla Wisienki, zeby sypiac wlasnie z nim, 20 lat starszym, jak na jej mozliwosci ponizej przecietnej atrakcyjnym fizycznie facetem, odstajacym od normy rowniez w zachowaniach, byla/jest kasa, bez niej to on nawet nie dostalby szansy na spotkanie z nia, jest to dosc oczywiste.
    A teraz to oni sie spotykaja i znajomasc sie rozwija, utrzymuja ze soba kontakt, spedzili/spedzaja nieco czasu razem (urlop i lozko). Chcialam pokazac prospero, ze 20 ska nie sypia z nim, bo sie lubi bzykac, ona z nim sypia, bo ma z tego korzysci materialne. Sypiac to ona by mogla z tabunami innych, rowniez bez pieniedzy, jakby najwazniejsze dla niej bylo bzykanie a nie to co prospero sponsoruje/oferuje.
    Zwyczajnie jest typem babki, ktora nie ma problemu chadzac do lozka z kims kto jej zaoferuje fajne wakacje i nieco polepszy sytuacje materialna. I nie jest to zadnym dowodem na to, ze 20 stki sie lubia bzykac a 30 stki i 40 stki nie. Bo kto sie lubi bzykak a kto nie, to nie od wieku zazwyczaj zalezy, ale od temperamentu/libido a czesto nawet od obiektu.
  • prospero69 17.06.16, 09:44
    kag73 napisała:


    > Roznica w rozmowie kwalifikacyjnej/randce z obecna 20 stka polagala na tym, ze
    > wynagrodzenie w postaci pieniedzy za seks TY zaoferowales z gory. Czy tez propo
    > nowales je 30 stkom i mimo tego nie chcialy sie z Toba bzykac?
    > I dalej: dla przecietnej 20 stki na randce nie bylbys traktowany jako petent ub
    > iegajacy sie o pozycje partnera, bo na to jestes za stary i niewystarczajaco at
    > rakcyjny, na pewno nadarzy sie cos lepszego. Nie bylbys rowniez traktowany jak
    > petent ubiegajacy sie o zatrudnienie w charakterze jebaki/faceta do lozka, bo..
    > .zabraklo Ci fizycznosci i oglady i lekkosci w obcowniu z kobietami i ludzmi.

    Spotykalem sie rowniez z naprawde mlodymi i to bez zadnych propozycji finansowych. Jest sporo mlodych kobiet, ktore lubia starszych mezczyzn. Osobiscie znam kilka zwiazkow w ktorych roznica wieku siega ponad 20 lat. Argument, ze mloda kobieta nie traktuje 40-latka jako potencjalnego partnera to propaganda feministek. To ze 40-latek oglada sie za licealistka jeszcze kilkadziesiat lat temu bylo calkowicie akceptowalne spoleczne - bylo nawet standardem. Tak zreszta pozostalo do dzisiaj w wielu kregach kulturowych. Z biologicznego punktu widzenia jest to rowniez calkowicie normalne. Zenujace jest raczej to ze 20-latek nie majac zadnego powodzenia w swojej grupie zaczepia 40-letnie kobiety.
    20-latka wcale nie jest jest bardziej wybredna od 40-latki. Dodatkowo tym mlodszym imponuje to ze pracowalem na uczelni. To chyba jedyny stereotyp z komedii romantycznych, ktory sie czesciowo potwierdzil. O moich niepowodzeniach w grupie tych najmlodszych zadecydowaly raczej moje niskie kompetencje spoleczne a nie wyglad.
    Co do motywow Wisienki to byc moze kiedys sie dowiem. Wystarczy sprowokowac tylko odpowiednio skomplikowana sytuacje. Tu mialem szczescie bo dzieki slepemu trafowi Wisienka dowiedziala sie o istnieniu S. Nie jest jej to zupelnie obojetne bo spotkalem sie z nia po tym wydarzeniu i powiedziala mi cos w stylu "nie lubie sie dzielic z innymi". Gra aktorska ?
    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • wont2 17.06.16, 10:04
    prospero69 napisał(a):

    > Co do motywow Wisienki to byc moze kiedys sie dowiem. Wystarczy sprowokowac tyl
    > ko odpowiednio skomplikowana sytuacje. Tu mialem szczescie bo dzieki slepemu tr
    > afowi Wisienka dowiedziala sie o istnieniu S. Nie jest jej to zupelnie obojetn
    > e bo spotkalem sie z nia po tym wydarzeniu i powiedziala mi cos w stylu "nie lu
    > bie sie dzielic z innymi". Gra aktorska ?
    -------
    A nie przyszło ci do głowy, żeby się po prostu ożenić z Wisienką i mieć z nią dzieci? Pytam całkowicie poważnie.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 17.06.16, 10:22
    "A nie przyszło ci do głowy, żeby się po prostu ożenić z Wisienką i mieć z nią dzieci? Pytam całkowicie poważnie."

    No wlasnie, Wont, niech sie jej oswiadczy, zobaczymy co odpowie. Skad zreszta wiesz, ze on sie chce zenic i miec dzieci?
  • prospero69 17.06.16, 11:53
    kag73 napisała:

    > "A nie przyszło ci do głowy, żeby się po prostu ożenić z Wisienką i mieć z nią
    > dzieci? Pytam całkowicie poważnie."
    >
    > No wlasnie, Wont, niech sie jej oswiadczy, zobaczymy co odpowie. Skad zreszta w
    > iesz, ze on sie chce zenic i miec dzieci?

    Tak, przyszlo mi to do glowy.
    Wbrew pozorom pozycja Wisienki na rynku matrymonialnym jest slaba.
    Emocjonalnie jest pewnie na poziomie licealistki. Prawdopodobnie nie jest w stanie wykonywac zadnej powazniejszej pracy zawodowej. Probowala zostac fryzjerka ale nie zdala egzaminu praktycznego. Prawie na pewno cierpi na jakies lekkie zaburzenia koordynacji ruchowej, do tego napady paniki. Tak wiec nalezy sie liczyc z tym, ze bylaby na utrzymaniu meza. Jest latwa, wiec trzeba by sie wykazac tolerancja dla ciaglych zdrad. No i jak komus nie przeszkadza, ze grala w filmikach dla doroslych (z tym podobno skonczyla).


    --
    blog.fizyk.info - Wspomnienia z Maroko
  • zawle 17.06.16, 12:05
    Ty...a może byś ją tak podrzucił temu...no nie pamiętam nicka, co chce swingować. On może ci się jakoś zrewanżować swoją żoną np. ona porządna chyba jest.

    --
    paplalala.com/2016/06/apokalipsa/
  • kag73 17.06.16, 12:10
    "Ty...a może byś ją tak podrzucił temu...no nie pamiętam nicka, co chce swingować. On może ci się jakoś zrewanżować swoją żoną np. ona porządna chyba jest.

    Morrison
  • kag73 17.06.16, 12:07
    No ale Wont pyta o Ciebie a nie o "kogos", Tobie sie kaze z nia zenic i miec dzieci.
    No ale wychodzi nam z nowu nic nowego: sama mlodosc i uroda jednak nie wystarcza jak sie zaczyna myslec o wiazaniu na stale. Skad wiesz, ze jest latwa? Zreszta ja tez jestem latwa a nie zdradzam :))
  • kag73 17.06.16, 12:07
    Aaaa...wiem, zapomnielismy o MILOSCI.
  • kag73 17.06.16, 12:09
    "Jest latwa, wiec trzeba by sie wykazac tolerancja dla ciaglych zdrad."

    Czekaj, czekaj, jak to szlo: lepiej jesc pysznego torta w pieciu niz suchary samemu :))
  • marek.zak1 17.06.16, 12:13
    kag73 napisała:

    > Czekaj, czekaj, jak to szlo: lepiej jesc pysznego torta w pieciu niz suchary samemu :))
    ------------------
    Mosiek, ty wiesz, że twoja żona ma dwóch kochanków?
    Wiem, ale też wiem, że lepiej mieć 33% w dobry interes niż 100% w zły

  • aandzia43 17.06.16, 11:02
    wont2 napisał:
    > -------
    > A nie przyszło ci do głowy, żeby się po prostu ożenić z Wisienką i mieć z nią d
    > zieci? Pytam całkowicie poważnie.
    >

    Nie kąsam. To zdaje się ty pisałeś niedawno o odpowiedzialności wobec powoływanych na.świat dzieci już na etapie powoływania? I...? Tak dobrze życzysz temu dziecięciu? Kasa co prawda i pozycja społeczna ojca są, ale poza tym same dysfunkcje. Dodatkowo jeśli faktycznie Wisienka ma neurologiczne problemy, o co podejrzewa ją Prospero, to dzieciak z takim dziedzictwem z obu stron z dużym prawdopodobieństem będzie uszkodzony. Ja bym się na ich miejscu wspólnie nie rozmnażała. Nie każde szczęście dwojga ludzi musi być od razu przypieczętowane dzidzią.


    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • kag73 17.06.16, 11:03
    A poza tym, Wont, cos pokreciles, to kobiety chca wychodzic za maz i miec dzieci a nie mezczyzni :)
  • wont2 17.06.16, 11:21
    kag73 napisała:

    > A poza tym, Wont, cos pokreciles, to kobiety chca wychodzic za maz i miec dziec
    > i a nie mezczyzni :)
    ----
    A propos sąsiedniego wątku - tego o ojcach skrzywdzonych przez sądy rodzinne - to mi zgrzyta, w sensie logiki, że często ci sami mężczyźni, którzy narzekają na babki, że im tylko macierzyństwo w głowie i jak to oni się poświęcili godząc się na dzieci i niedogodności z tym związane, to podczas rozwodu czują się pokrzywdzeni ponownie - tym, że kobieta chce im to dziecko odebrać :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • zawle 17.06.16, 11:30
    Mówisz o urgu i sabacie?:))

    --
    Internet ułatwia zdradę, ale nie przeszkadza wierności
  • wont2 17.06.16, 11:36
    zawle napisała:

    > Mówisz o urgu i sabacie?:))
    ------
    Sabacie?! Skąd ci się sabat wziął w tej krótkiej wyliczance? ;)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • zawle 17.06.16, 11:43
    Bo też się burzy że dzieci by nie widywał, a parzą go jak gorące kartofelki- trochę to schizofreniczne. Chociaż nie do końca. Bo co innego mieć je pod ręką z żoną a co innego mieć je na karku po rozwodzie;)

    --
    paplalala.com/2016/06/apokalipsa/
  • sabat3 17.06.16, 12:24
    zawle napisała:

    > Bo też się burzy że dzieci by nie widywał, a parzą go jak gorące kartofelki- tr
    > ochę to schizofreniczne. Chociaż nie do końca. Bo co innego mieć je pod ręką z
    > żoną a co innego mieć je na karku po rozwodzie;)

    No bo widzisz, co innego widywać co jakiś czas, a co innego nie widywać wcale. Nie jestem zbyt dobrym ojcem, ale jednak tak całkiem się odciąć od własnych dzieci nie byłoby łatwo. Poza tym nie wiem - może w praktyce bym mocno tęsknił, mimo że teraz zdaje mi się inaczej? A może wcale? Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.
    Poza tym ja bym nie kłócił się w sądzie o opiekę nad dziećmi, żona robi to znacznie lepiej ode mnie.
  • aandzia43 17.06.16, 11:37
    wont2 napisał:

    > A propos sąsiedniego wątku - tego o ojcach skrzywdzonych przez sądy rodzinne -
    > to mi zgrzyta, w sensie logiki, że często ci sami mężczyźni, którzy narzekają n
    > a babki, że im tylko macierzyństwo w głowie i jak to oni się poświęcili godząc
    > się na dzieci i niedogodności z tym związane, to podczas rozwodu czują się pokr
    > zywdzeni ponownie - tym, że kobieta chce im to dziecko odebrać :)
    >
    Narzekają i walczą o dziecko, bo je po prostu kochają. Nie tylko planowane i w pełni świadomie poczęte dzieci są kochane (gdyby tak było na swiecie byłaby tylko garstka kochqnych dzieciaków). Miłość to nie jest proces, którym zawiadujemy i włączamy go, bo chcieliśmy pokochać (np. dziecko)/jestesmy gotowi/wydaje że jesesmy. Pojawia się również gdy wydaje nam się, że "nigdy w.życiu", ale tak naprawdę wewnętrzna gotowość jest. Silny impuls następuje, iskrzy ostro i mamy miłość mamy do nieplanowanego dziecka czy taty, co nosem kręcił na dzidi. A potem rośnie z każdym dniem.
    O tatusiach-zjebach z ostatnich doniesień prasowych się nie wypowiadam, bo mi.wyobraźni nie.starcza by nadążyć za tokiem ich myśli i uczuć ;-)

    --
    Intelektualista to coś więcej niż po studiach. To taki....złota rączka w dziedzinach wzniosłych;-) by Zawle
  • zawle 17.06.16, 11:48
    aandzia43 napisała: > Narzekają i walczą o dziecko, bo je po prostu kochają. Nie tylko planowane i w
    > pełni świadomie poczęte dzieci są kochane

    Ja bym zrobiła taki mały eksperyment. Oddać im te dzieci i zobaczyć na ile kochają, a na ile chcą kobiecie na złość zrobić. Większość by się wykruszyła bardzo szybko. Matek które zabraniają dzieciom kontaktu z w miarę ojcem nie rozumiem, a z racji obowiązków zawodowych znam ich cała masę.
    --
    paplalala.com/2016/06/apokalipsa/
  • wont2 17.06.16, 11:52
    aandzia43 napisała:

    > Narzekają i walczą o dziecko, bo je po prostu kochają. Nie tylko planowane i w
    > pełni świadomie poczęte dzieci są kochane (gdyby tak było na swiecie byłaby tyl
    > ko garstka kochqnych dzieciaków). Miłość to nie jest proces, którym zawiadujemy
    > i włączamy go, bo chcieliśmy pokochać (np. dziecko)/jestesmy gotowi/wydaje że
    > jesesmy. Pojawia się również gdy wydaje nam się, że "nigdy w.życiu", ale tak na
    > prawdę wewnętrzna gotowość jest. Silny impuls następuje, iskrzy ostro i mamy mi
    > łość mamy do nieplanowanego dziecka czy taty, co nosem kręcił na dzidi. A potem
    > rośnie z każdym dniem.
    > O tatusiach-zjebach z ostatnich doniesień prasowych się nie wypowiadam, bo mi.w
    > yobraźni nie.starcza by nadążyć za tokiem ich myśli i uczuć ;-)
    --------
    Ja rozumiem, że oni mogą pokochać dziecko później, no ale nie powinni jednak czuć się niemile zaskoczeni tym, że w trakcie rozwodu, matka, która od początku miała fioła na punkcie posiadania dziecka, nie będzie chciała się tym dzieckiem dzielić albo będzie chciała się dzielić jedynie w minimalnym zakresie. Możemy się z tym nie zgadzać, możemy z tym walczyć jeśli jest to niezgodne z naszym interesem, no ale po co się oburzać, ciskać i wymyślać jakieś przedziwne interpretacje. A poza tym uważam, że Kartag..., że najlepiej się nie żenić i nie robić dzieci :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 17.06.16, 12:02
    "A poza tym uważam, że Kartag..., że najlepiej się nie żenić i nie robić dzieci :)"

    A ja uwazam, ze najlepiej kazdemu wedlug uznania ;) Osobiscie uwazam, ze jak bym nie miala dziecka to bardzo duzo by mnie w zyciu ominelo. Ciekwe jest tez bardzo, ze tak samo uwaza ojciec mojego dziecka. Dodam, ze oboje "fiola" na dziecko nie mielismy. A inni pewnie maja inaczej.
  • zawle 17.06.16, 12:06
    Ja bym poszła dalej...nie uprawiać seksu, wysterylizować się.

    --
    paplalala.com/2016/06/apokalipsa/
  • ninek04 17.06.16, 12:11
    wont 2 napisał
    >A poza tym uważam, że Kartag..., że najlepiej się nie żenić i nie robić dzieci :)<

    Przyłączam się ;) Świat jest już wystarczająco przeludniony, choć demografowie podnoszą larum, że jest kryzys urodzeń,ale to nie do końca tak jest. Dlatego jak kogoś nie pili za bardzo, to lepiej się się nie rozmnażać w ogóle.
  • kag73 17.06.16, 12:13
    Ano, ano a sama dwojke dzieci masz, ninek. Pilio Cie?
    Mnie tez zawsze mama doradzala co bym do zakonu poszla. Aha, sama mogla isc do zakonu!
  • ninek04 17.06.16, 12:39
    Nic mnie nie piliło( oprócz męża, bo jego bardzo cisnęło), nie tykało i nie parło w tym kierunku,a że związek( choć nie małżeński)ileś tam już trwał, to i pojawiły się dzieci; gdybym wiedziała ileś tam lat temu, jak wyglądają relacje związkowe i że po narodzinach dzieci wszystko zacznie się sypać, to nigdy bym się nie zdecydowała, nigdy więcej.
  • kag73 17.06.16, 12:55
    Ano i tak jest u bardzo wielu: zwiazek iles tam trwa i pojawiaja sie dzieci. Twoj przypadek nie pasuje do schematu, bo standart to: baba chce dziecka a potem przestaje dawac dupy jak juz tego dzieciaka ma. U Ciebie odwrotnie i moim zdaniem wcale nie typowo. Czego nie rozumiem w obu przypadkach...rozumiem dac sie naciagnac na jedno ale na kolejne? Chociaz Ty nie bylas na nie i nie bylas na tak, tak ma wielu mezczyzn.
    Niemniej mnie sie wydaje, ze wielu facetow rowniez chce/chcialoby dziecka tylko zwyczajnie nie zdaza chciec i tego komunikowc, bo uprzedza ich kobieta :) Tak to widze. Co nie zmienia faktu, ze niektorzy moga naprawde nie chciec dzieci, nie watpie. A wielu jest na letniaka, ze tak powiem.
    Problem oczywiscie zaczyna sie jak sie zwiazek robi przechodzony albo trudny, bo jedna osoba bardzo chce a inna nie. Sama bylam w zwiazku, ze na koncu to juz szlo o to, ze sie marnuje tyle jego plemnikow, bo ja nie chce dziecka. Mojej przyjacioly ex tez o niczym innym nie marzyl bardziej niz o dziecku z nia, ale ona nie chciala. Kolejna znajoma, ktora nie chciala dziecka byla z cierpiacym mezem, bo on dziecka chcial. Sa tez pary homoseksualistow, ktorym do pelni szczescia brakuje tylko dziecka i chca jakies zaadoptowac albo biora surogatke. Co nie zmienia faktu, ze kobiety rodza dzieci i maja czesto cisnienie na dzieci co jednak jest zwiazane z ich biologia i ograniczeniem czasowym, ktorych faceci nie maja, dla nich ciaze wynosci moze kazda. Powiedziala bym, ze wiekszosc nie jest na "nie" a dzieci sa jakas tam koleja rzeczy i sie pojawiaja .
  • sabat3 17.06.16, 14:26
    Kag a może faceci i by chcieli dzieci, ale zamiast dzieci oczami duszy widzą zobowiązania alimentacyjne i wściekłą mamuśkę masakrującą ich w sądzie rodzinnym?
    W tym momencie luźno nawiązuję do wypowiedzi mojego znajomego, którego spotkałem po latach. Zapytany o rodzinę i dzieci, odpowiedział że może i by chciał, ale - cytuję - "suka w końcu i tak zabierze i odetnie kontakt". Więc z takim podejściem, to chyba się nie ma co dziwić, że panowie się do płodzenia potomstwa nie garną.
  • kag73 17.06.16, 14:45
    Ale skad sie bierze takie podejscie? No zycie jest ryzkowne i w gruncie rzeczy wiekszosc nie decyduje sie na zycie i dzieci z kimkolwiek, tylko z osoba, ktora kocha i z ktora cos go laczy. No nawet pobierajac sie para wychodzi z zalozenia, ze to bedzie na zwasze. Poza tym, ci ktorzy nie maja zobowiazan alimetacyjnych tylko "pelne" rodziny rowniez wydaja pieniadze na dzieci, zarowno kobiety jak i mezczyzni, na utrzymanie rodziny, to nie jest tak, ze nic ich one nie kosztuja. No dzieci kosztuja pieniadze, nie sa dobra inwestycja jezeli chodzi o pieniedze, no nie sa. O tym kazdy wie.
    W dodatku niektorzy placa alimenty a kontaktu z dziemi w ogole nie szukaja, chociaz im nikt nie utrudnia a niektorzy odwrotnie. A ci, ktorym kontakt odciela czesto jak mogli to sie dziecmi nie interesowali w ogole a teraz nagle "widza co traca". No wszystko sie zdarza. Znam przypadek gdzie facet nie chce placic alimentow, od czasu do czasu cos daje, dzieciaki widuje rzadko a moglby czesto, nikt mu nie broni. Tymczasem przygruchal sobie nowa babke i ma z nia dziecko. Ano...pojawilo sie. Nigdy tez nie twierdzil czy dzieci chce czy dzieci nie chce. Ja tam uwazam, ze dzieci sie nie pojawiaja, je sie robi.
  • sabat3 17.06.16, 14:56
    Nie nalezy zakladac, ze sie uda. Trzeba liczyc sily na wariant, gdy wszystko sie nie uda i tak postepowac jakby sie mialo nie udac. To optymalna strategia, "jakos to bedzie" to objaw glupoty.
    Facet ktory ma dziecko w drugim ukladzie to jak gosc, ktory sie drugi raz posliznal na tej samej skorce od banana. Czyliu idiota.
  • marek.zak1 17.06.16, 15:09
    sabat3 napisał:

    > Nie nalezy zakladac, ze sie uda. Trzeba liczyc sily na wariant, gdy wszystko sie nie uda i tak postepowac jakby sie mialo nie udac. To optymalna strategia, "jakos to bedzie" to objaw glupoty.
    ------------------------------------------------------
    Przejawiłem ten objaw 4 razy. Jak się ożeniłem i spłodziłem trójkę dzieci. Widocznie niebiosa mi pomogły, że się udało.

  • sabat3 17.06.16, 15:15
    marek.zak1 napisał:
    > Przejawiłem ten objaw 4 razy. Jak się ożeniłem i spłodziłem trójkę dzieci. Wido
    > cznie niebiosa mi pomogły, że się udało.

    Oczywiscie, miales szczescie na wielu frontach, zarowno w zyciu osobistym jak i zawodowym. Zreszta czesto te dwie sfery sa ze soba powiazane.
  • kag73 17.06.16, 15:17
    "Nie nalezy zakladac, ze sie uda."

    nie wiem co nalezy, ale mysle, ze jednak wiekszosc zaklada, ze sie uda. ja tez zakladalam, ze sie uda. Nawet decydujac sie na dziecko, chociaz nie mialam cisnienia, zakladalam, ze sie uda.
    No ten gosc rzeczywiscie jest idoita, zgadza sie ;)
    Jak ja nie wierze, ze sie uda to kto ma uwirzyc i jak ma sie udac?
  • kag73 17.06.16, 15:14
    W dodatku rzadko ktora kobieta, przynajmniej w Polsce, chce byc samotna matka, ja tez to kosztuje pieniadze i duzo wiecej. W dodatku ona kocha swoje dzieci, wiec chce dla dzieci jak najlepszej sytuacji.
    I jak wybrala jakiegos na ojca swoich dzieci to dobrze sie nad tym zastanowila, bo na ojca dzieciom nie wybiera sie raczej byle kogo. I teraz w reku faceta jest postarac sie jak moze najlepiej, zeby zadaniu sprostac. Co nie znaczy, ze kobiety sa swiete i nigdy nie poleniaja bledow.
  • sabat3 17.06.16, 15:19
    Moim zdaniem kobiety o wiele czesciej postepuja w okreslony sposob bo tak im podpowiadaja emocje a nie logika. To bardzo niebezpieczne i nieprzewidywalne.
    Wiec ona moze po prostu nie zastanawiac sie czy bedzie gorzej czy lepiej, po prostu robi jak czuje i zbytnio przy tym nie mysli.
  • kag73 17.06.16, 15:28
    No ja nie wiem. Kiedys jakas babka powiedziala, ze jak kobieta moze sobie wyobrazic z tym konkretnym facetem miec dziecko to znaczy, ze to jest wlasnie TEN facet. Ja sie moge pod tym podpisac.
    Pewnie moze byc inaczej jak ktoras ma cisnienie bo jej zegar tyka juz na serio, ze tu tylko o to dziecko i nic wiecj chodzi... S myslenie "jakos to bedzie" tez jest raczej niezalezne od plci.
  • sabat3 17.06.16, 15:32
    No to czemu taka plaga rozwodow i wydzierania sobie nawzajem dzieci z nienawiscia? Ja wiem, pomylila sie, to jednak nie TEN. Kobiety najwyrazniej myla sie. Masowo ;)
  • kag73 17.06.16, 15:38
    No ja nie wiem z jakich powodow te rozwody? Co mowia statystyki i dane? No malzenstwo to loteria.
    Plaga rozwodow, bo mozna, normy sie nieco poluzowaly, nie ma takiej stygmatyuacji i w dodatku jak ktos sobie na rozwod moze pozwolic to sobie pozwala. Nie jak za czasow naszych dziadkow albo rodzicow: co powiedza ludzie i ksiadz i jak kto wyzyje bez drugiego.
    Dzieci czesto bywaja rodzajem broni w walce miedzy rodzicami. I nierzadko ci co sie dziecmi w ogole nie zajmowali (faceci), nagle chca je miec. Bo?
    A ci, ktorym sie nie utrudnia nie sa zainteresowani. Tu moze isc walka tylko o alimenty, ktorych facet placic nie chce. Jedni se te dzieci wyrywaja, inni wcale, bo im nawet to do glowy nie przyjdzie.
  • sabat3 17.06.16, 15:58
    No nie rozumiesz, ze jak ktos dzieci nie chcial, tylko zjadl ta zabe bo drugiej stronie bardzo zalezalo, to moze czuc sie rozgoryczony/oszukany ze przy rozstaniu wymaga sie od niego surowych konsekwencji decyzji, ktorej byl niechetny? Co w tym w ogole dziwnego...
  • kag73 17.06.16, 16:08
    Czyli tych alimentow? Bez rozwodu tez placil na dzieci.
    Wyjscie jest takie jak nie chcesz dziecka to go nie rob. No ale wtedy babka Cie zostawi? No moze cie zostawi ale przynajmniej nie bedziesz musial bulic na dziecko. I nie chcial dzieci czy mu bylo letnio. Bo jak np. taki kutuzow dzieci nie chce to ich widzisz nie ma. Czy jak u Ninek "sie pojawily"?
  • sabat3 17.06.16, 16:16
    Gdyby Kutuzowowi wyszlo we wczesniejszym zwiazku, to tez moglyby sie "pojawic". Czlowiek uczy sie na bledach, dojrzewa.
  • kag73 17.06.16, 16:22
    "Gdyby Kutuzowowi wyszlo we wczesniejszym zwiazku, to tez moglyby sie "pojawic". Czlowiek uczy sie na bledach, dojrzewa."

    No i? I jaki byl czy bylby jego blad? Przyszlosc mozna przewidziec? Ja znam facetow co dzieci nie chcieli a teraz sie spelniaja wspaniale w roli ojca. A inni, ktorzy nie mieli nic przeciwko...niekoniecznie. Wiesz jak nie wiesz. Podobnie moze byc z kobietami.
  • mabelle2000 17.06.16, 16:21
    sabat3 napisał:

    > No nie rozumiesz, ze jak ktos dzieci nie chcial, tylko zjadl ta zabe bo drugiej
    > stronie bardzo zalezalo,

    "Zajdl zabe" nie dlatego, ze drugiej stronie na dzieciach zalezalo, tylko dlatego, ze sobie uroil, ze bedzie mogl dowolnie ruchac, kiedy bedzie chcial, jesli na te dzieci sie zgodzi. Ot, handelek chcial ubic, ale sie nie udalo, bo udac sie nie moglo. Oboje siebie warci.

    > to moze czuc sie rozgoryczony/oszukany ze przy rozsta
    > niu wymaga sie od niego surowych konsekwencji decyzji, ktorej byl niechetny?

    Jaka "surowa konsekwencja" ? Przeciez to zwykla ludzka przyzwoitosc. Tu nie ma mowy, ze ktos komus wisi kase za ruchomosc i nieruchomosc. Dzieciak to nie jakis kurwa przedmiot, tylko taki sam czlowiek jak Ty, ktory ma swoje uczucia, problemy i potrzeby. A jesli z urzedu trzeba zmuszac ojca, zeby okazal troske wlasnym dzieciom, to znaczy, ze ten ojciec zwykla menda jest.
  • sabat3 17.06.16, 16:49
    Handelek. Przyzwoitosc. Menda.
    Jak ja nie lubie z Toba gadac Mabelle, bo non stop rzucasz emocjami bez ladu i skladu. Zyjemy w innym matriksie, sorry. Ja po prostu widze ze WSZYSTKO to jest "handelek", a ty sobie podzielilas swiat na ladne/nieladne i probujesz sie ustawiac po stronie gdzie jest fajniej. To tak nie dziala.
    Nawiazujac do Proteinowego - Twoj umysl przejely feministyczne memy i juz kompletnie nie widzisz rzeczywistego swiata.
  • sabat3 17.06.16, 17:08
    Wlasciwie to nie tyle feministyczne co matriarchalne. Bierzesz punkt widzenia i zrodlo potrzeb kobiety jako dogmat i absolut rzadzacy stosunkami miedzyludzkimi w sposob niepodwazalny. W stosunku do mezczyzn jest to bezcelowe i nieadekwatne, co przez pewien czas usilowal Ci sygnalizowac Urqu. Swiat nie ma jednego porzadku i jednej symetrii, jest zlozony i wielopoziomowy. Wyobraz sobie ze obowiazek alimentacyjny jest wynalazkiem historycznie bardzo mlodym, jeszcze niedawno nie bylo to niczyim "psim obowiazkiem". Podobnie jak dzisiaj swiadczenia emerytalne wydaja sie nieodlacznym elementem rzeczywistosci, a wcale nie musi tak byc, sa kraje gdzie emerytur po prostu nie ma.
  • mabelle2000 17.06.16, 17:14
    sabat3 napisał:

    > Wlasciwie to nie tyle feministyczne co matriarchalne. Bierzesz punkt widzenia i
    > zrodlo potrzeb kobiety jako dogmat i absolut rzadzacy stosunkami miedzyludzkim
    > i w sposob niepodwazalny.

    A skad Ty wiesz jakie ja mam potrzeby ? Uroiles sobie, ze cipa miedzy nogami determinuje jakies konkretne potrzeby i zarzadza moim widzeniem swiata ?
  • sabat3 17.06.16, 17:27
    mabelle2000 napisała:
    > A skad Ty wiesz jakie ja mam potrzeby ? Uroiles sobie, ze cipa miedzy nogami de
    > terminuje jakies konkretne potrzeby i zarzadza moim widzeniem swiata ?

    Owszem, do pewnego stopnia ma. Zarzadza ukladem hormonalnym, a ten zas mechanizmami gratyfikacji.
  • mabelle2000 17.06.16, 17:47
    sabat3 napisał:

    > Owszem, do pewnego stopnia ma. Zarzadza ukladem hormonalnym, a ten zas mechaniz
    > mami gratyfikacji.

    Taaa, moj uklad hormonalny kaze mi tez byc lojalnym przyjacielem i pomagac bylemu mezowi. No fajnie sobie to wykombinowales.
  • sabat3 17.06.16, 17:54
    mabelle2000 napisała:
    > Taaa, moj uklad hormonalny kaze mi tez byc lojalnym przyjacielem i pomagac byle
    > mu mezowi. No fajnie sobie to wykombinowales.

    Co ma piernik do wiatraka? Jako kobieta statystycznie jestes silniej gratyfikowana przez kwestie gniazda i wychowu dzieci (oksytocyna) a jako facet bylabys gratyfikowana przez wygrana w rywalizacji i promiskuityzm (testosteron).
  • mabelle2000 17.06.16, 18:10
    sabat3 napisał:

    > Co ma piernik do wiatraka? Jako kobieta statystycznie jestes silniej gratyfikow
    > ana przez kwestie gniazda i wychowu dzieci (oksytocyna) a jako facet bylabys gr
    > atyfikowana przez wygrana w rywalizacji i promiskuityzm (testosteron).

    Jakiego gniazda ? Wez nie pierdziel glupot. Jesli mam byc szczera, to mnie gratyfikuja bardzo konkretne efekty mojej pracy i podjete w zyciu ryzyko. Niemniej wazna dla mnie jest relacja z drugim czlowiekiem. I w te relacje warto inwestowac swoj czas, swoje sily i swoja kase. I nie chodzi tylko o relacje z dziecmi, chodzi o wiez ogolnie. Ludzie, ktorzy nie maja potrzeby nawiazywania tej relacji, inwestowania w nia, zawsze pozostana na etapie smedzenia, ze zostali oszukani i okradzeni.
  • kag73 17.06.16, 19:07
    Po raz kolejny, kobieta ESTROGENY, mezczyzna testosteron.
    Oksytocyna dla obu plci, jest hormonem milosci i wiezi, bierze sie z wiezi, fizycznej bliskosci albo tez wydziela sie podczas niej, wydzielana podczas orgazmu, zarowno u kobiet jak i u mezczyzn.
  • urquhart 19.06.16, 12:18
    > Oksytocyna dla obu plci, jest hormonem milosci i wiezi, bierze sie z wiezi, fiz
    > ycznej bliskosci albo tez wydziela sie podczas niej, wydzielana podczas orgazmu
    > , zarowno u kobiet jak i u mezczyzn.

    Oksytocyny wydziela u kobiecych kobiet się w mózgu znacznie więcej i można powiedzieć jest charakterystyczną dla kobiet jednak

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43