Dodaj do ulubionych

Pożądanie, aborcja, obłuda

27.10.16, 10:59
Dyskusja o aborcji ogniskuje się wokół sytuacji skrajnych: gwałt, ciężka choroba płodu, zagrożenie życia lub zdrowia kobiety. Pani Natalia Przybysz opowiedziała publicznie o innej aborcji: dokonanej nie pod presją dramatycznych okoliczności, ale z wyboru. Opowiedziała historię, która przytrafia się wielu kobietom w Polsce i na świecie. Przypływ namiętności, seks i ciąża, nieplanowana i niechciana. Argumenty Pani Natalii zostały sprowadzone do kwestii mieszkaniowych, ale powiedziała dużo więcej: o niechęci do zmiany życia, które sobie poukładała, o braku wewnętrznej gotowości do poświęcenia i zmian jakie niesie ze sobą macierzyństwo. Wiele kobiet znajduje się na którymś etapie życia w takiej sytuacji: gdy zachodzą w ciążę, której nie chcą, z uwagi na swoje plany, na swoje życie, na brak gotowości na (kolejne) dziecko.
Podniosło się wiele głosów, że skoro kobieta ma jakieś tam warunki finansowe, mieszkaniowe - to powinna urodzić, bo inaczej - to egoistka. Ani słowa o warunkach psychicznych, o planach z których trzeba by zrezygnować.
Lęk przed ciążą zabija namiętność w wielu związkach. Lęk przed tym, że jeśli zajdę w ciążę (ona zajdzie w ciążę), to już nic z tym nie będziemy mogli zrobić. Poniesiemy karę za seks i namiętność w postaci niechcianego dziecka.
Seks i namiętność są niebezpieczne, a jedną z konsekwencji może być i często bywa niechciana ciąża. Korzystanie z używek tez jest niebezpieczne, a ich konsekwencją bywają niebezpieczne choroby. A jednak leczymy tłustych zapitych polityków z zawałów, chorób wenerycznych i raków płuc. Tylko kobietom mówimy, że mogły nie ryzykować, stosować antykoncepcję. Może zacznijmy odsyłać mężczyzn z przychodni i szpitali, mówiąc że mogli stosować profilaktykę?

Wkurza mnie, że nawet zwolennicy aborcji mówią o tym, że chcą żeby aborcji w Polsce było mniej. Ja chciałabym żeby na całym świecie aborcji było dokładnie tyle ile potrzeba. Ani jednej mniej i ani jednej więcej. Bo aborcja bywa także narzędziem zniewalania kobiet (aborcje przymusowe jak w Tybecie, albo dokonywane pod presją partnera, otoczenia). Większość aborcji to aborcje dokonywane wtedy, kiedy kobieta nie czuje się gotowa na macierzyństwo. W wielu państwach kobiety mogą jej dokonać bezpiecznie, bez poczucia, że dokonują strasznego czynu.
O tym też Pani Natalia opowiedziała - że aborcja może być dokonana bez potępienia, w sprzyjającym i wspierającym środowisku. Presja "zaciążysz - urodzisz" to presja, o której nie mówimy, nie myślimy, ale która jest jedną z przyczyn dla których kobiety boją się otwierać na namiętność. Bo państwo i społeczeństwo podporządkowują ich życie seksualne prokreacji, a odmowa macierzyństwa jest nazywana egoizmem i nieodpowiedzialnością.
Edytor zaawansowany
  • zawle 27.10.16, 11:37
    Czytałam artykuł o tym z punktu widzenia matki zastępczej.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • ciacho_bella 27.10.16, 12:53
    Dokładnie! Odsyłajmy facetów z przychodni wenerycznych z tekstem: trzeba było uważać z jakim ciałem obcowałem. I radź sobie sam panie Kukiz.
  • ciacho_bella 27.10.16, 13:07
    A Przybysz głupio zrobiła, że opowiedziała o tym "z własnego doświadczenia", ale dobrze że w ogóle to się pojawiło. Ja już od dawna uważam, że to jest jedyny sposób aby zmienić tę nienormalną ustawę. Nie wdawać się w spory światopoglądowe, religijne, etyczne, biologiczne, demograficzne... bo to jest jałowe, trzeba skupić się na kwestiach pragmatycznych. Przy każdej dyskusji, gdy temat aborcji zamajaczy, powtarzać do znudzenia, że możemy jechać do Czech, Niemiec czy na Słowację i tam usunąć. Legalnie! Rozpowszechniać to. W ten sposób dyskusja zostanie skierowana na temat wyjazdów aborcyjnych: tam możemy, a tutaj nie. To pokaże absurd tego prawa.
  • twojabogini 27.10.16, 15:46
    Myślę, że Pani Przybysz zrobiła coś co ma sens. Opowiedziała o zwykłym doświadczeniu, które jest doświadczeniem wielu kobiet: przerwaniu niechcianej ciąży w sytuacji, gdy nie jest się gotową na macierzyństwo. Przełamała ogromne tabu, dlatego sypią się na nią gromy.

    To, że temat aborcji został sprowadzony do przypadków skrajnych: gwałt, zagrożenie zdrowia, wady płodu jest następstwem tego, że kobiety zamilkły w temacie aborcji.
    Dzisiejsze 50-60 latki korzystały w prawa do legalnej i bezpiecznej aborcji. Nie wpłynęło to na liczbę urodzeń, dzieci rodziło się o wiele więcej niż obecnie, gdy aborcja nie jest legalna za wyjątkiem skrajnych sytuacji. Zabiegów aborcji również było sporo - dobra antykoncepcja nie była dostępna. Jeśli ktoś kto ma dziś 30-40 lat jest jedynakiem lub ma jedno czy dwójkę rodzeństwa, może być niemal pewny, że jego mama ma za sobą doświadczenie aborcji. Wliczam w tą liczbę moją mamę, z dwójką dzieci na koncie - która także na ten temat nie chce rozmawiać i uważa aborcję za temat zastępczy - no ale jej ciąża już nie grozi. Brak solidarności pokoleń kobiet jest kolejna z przyczyn dla których Polki nie mają dostępu do legalnej i bezpiecznej aborcji.

    Obecnie kobiety również zachodzą w niechciane ciąże i także dokonują zabiegów przerwania ciąży. Nie z powodu skrajnych sytuacji, ale dlatego, że na danym etapie życia nie chcą zostać matkami. Często mają już dzieci. One także nie mówią, rozwiązują swoje problemy po cichu, same. Często za granicą. Ale jest też mnóstwo kobiet, które nie mają środków finansowych i rodzą niechciane przez siebie dzieci. Domy dziecka są ich pełne, a kolejki do adopcji po biedne sierotki to mit. Procedury adopcji są długie i czas oczekiwania na adopcję jest długi - ale nie z powodu kolejek chętnych, tylko ogromnej biurokracji.

    Kolejnym tabu społecznym, które przełamała Pani Przybysz jest odium cierpienia jakie rzekomo ma się wiązać z zabiegiem. Pani Przybysz wyznała to co czuje wiele kobiet - aborcja była dla niej aktem pozytywnym. Towarzyszyłam kobietom po zabiegach i tak czuje wiele kobiet- aborcję postrzegają jako akt pozytywny.

    Aborcja jest dobrem. Pozwala ochronić życie tych kobiet, dla których ciąża stanowi zagrożenie. Pozwala ochronić ofiary gwałtów, przed ciążami z gwałtu. Pozwala uniknąć cierpienia kobiet, które zostałyby matkami dzieci z ciężkimi upośledzeniami. Pozwala zapobiec cierpieniu dzieci, które urodziłyby się z ciężkimi nieuleczalnymi wadami. A największym dobrodziejstwem jest to, że pozwala uniknąć niechcianego macierzyństwa.
    Jasne, że antykoncepcja również pozwala uniknąć wszystkich tych rzeczy. Tyle, że czasem antykoncepcja zawodzi. Zwyczajnie.
    Jasne, że najlepsza opcja byłoby zastosowanie pigułki dzień po. Są jednak kobiety, dla których lepszym rozwiązaniem jest zabieg, z uwagi na problemy zdrowotne z powodu których wysoko dawka hormonów nie jest wskazana.
    Kobiety dokonują aborcji. Uważam, że powinny mieć prawo dokonywać jej w bezpiecznej i niezakłamane atmosferze. Aborcja ciąży pochodzącej z gwałtu jest taką samą aborcją jak przerwanie niechcianej ciąży. W obu przypadkach służy kobiecie, jej dobrostanowi oraz zdrowi psychicznemu.







  • dongonczarko 27.10.16, 20:27
    Pamiętam, że dawno temu czytałem statystyki - chyba Polski Ludowej to były - i tam było bardzo dużo urodzeń i aborcji w roku, coś jak 350tys. urodzeń i 150tys. aborcji. To dla zilustrowania tego o czym napisałaś.
  • dongonczarko 27.10.16, 21:28
    Child Benefit, dopiero teraz wprowadzony w Polsce i tylko na dwójkę lub więcej dzieci, to znakomite rozwiązanie nowoczesnych państw uwalniające kobiety od aborcji z powodu postrzeganego braku pieniędzy na wychowanie dziecka. Child Benefit efektywnie przenosi na państwo koszty wyżywienia i ubrania dziecka. Kobiety i małżeństwa najczęściej nie muszą już więc boleć że aborcji dokonali z biedy, państwa uratowały ludzi od tego powodu aborcji.
    Pozostają inne powody i nad nimi ludzkość chyba pracuje, ale do końca nie da się ich wyeliminować, wiadomo. W każdym razie liczba aborcji w nowoczesnym świecie bardzo spada, mniej więcej od 3,5 aborcji na 10 urodzonych w latach 1980/90 do ok. 2,2 obecnie.
  • kag73 27.10.16, 21:32
    "W każdym razie liczba aborcji w nowoczesnym świecie bardzo spada, mniej więcej od 3,5 aborcji na 10 urodzonych w latach 1980/90 do ok. 2,2 obecnie."

    Zapewnie ze wzgeldu na stosowanie antykoncepcji. W dodatku teraz wiecej singli i jeszcze sie nazywa, ze mlodzi 18 do 30 maja zdecydowanie mniej seksu niz mlodzi w ich wieku kiedys iles tam lat temu :))
  • dongonczarko 27.10.16, 21:38
    kag73 napisała:

    > "W każdym razie liczba aborcji w nowoczesnym świecie bardzo spada, mniej więcej
    > od 3,5 aborcji na 10 urodzonych w latach 1980/90 do ok. 2,2 obecnie."
    >
    > Zapewnie ze wzgeldu na stosowanie antykoncepcji. W dodatku teraz wiecej singli
    > i jeszcze sie nazywa, ze mlodzi 18 do 30 maja zdecydowanie mniej seksu niz mlod
    > zi w ich wieku kiedys iles tam lat temu :))

    Na pewno przyczynia się do tego antykoncepcja, na pewno mniej stosunków płciowych jeśli to prawda:), natomiast zwiększone singielstwo raczej chyba sprzyjałoby aborcji niż decydowaniu się na donoszenie ciąży.
  • kag73 27.10.16, 21:43
    ",,natomiast zwiększone singielstwo raczej chyba sprzyjałoby aborcji niż decydowaniu się na donoszenie ciąży."

    Nie kazdy singiel ma seks. A jezeli ma seks z kims tam to sie zabezpiecza przed chorobami i ciaza.
    Z byle kim/przygodnym w ciaze kobiety raczej zachodzic nie chca ;)
  • dongonczarko 27.10.16, 21:44
    Ale Kag, spada nie tylko bezwględna liczba aborcji, ale też jak podałem liczba aborcji na liczbę ciąż... Rozumiesz?
  • kag73 27.10.16, 21:49
    "Ale Kag, spada nie tylko bezwględna liczba aborcji, ale też jak podałem liczba aborcji na liczbę ciąż... Rozumiesz?"

    Rozumiem. Ludzie czesciej swiadomie planuja ciaze/dzieci. Czyli wiekszosc zachodzi w ciaze, bo chce? Dlatego nie usuwa?
  • dongonczarko 27.10.16, 21:59
    kag73 napisała:

    > "Ale Kag, spada nie tylko bezwględna liczba aborcji, ale też jak podałem liczba
    > aborcji na liczbę ciąż... Rozumiesz?"
    >
    > Rozumiem. Ludzie czesciej swiadomie planuja ciaze/dzieci. Czyli wiekszosc zacho
    > dzi w ciaze, bo chce? Dlatego nie usuwa?

    Tego akurat nie wiemy na pewno z tej statystyki choć jest to co napisałaś prawdopodobną częścią wyjaśnienia, Co wiemy na pewno - dziś gdy kobieta zachodzi w ciążę w nowoczesnym państwie decyduje się na aborcję ok. 1/3 rzadziej niż w latach 1980/90, niezależnie od tego czy ciąża była planowana czy nie.
  • dongonczarko 27.10.16, 22:03
    I w naszej Polsce, jest zupełnie logiczne że wprowadzenie 500zł na drugie dziecko zmniejszy liczbę aborcji wśród kobiet które zaszły w ciążę mając już jedno dziecko. Jeśli ktoś chce z tym polemizować, to nie ze mną proszę:)). To będą mniejsze lub większe tysiące ciąż, nikt nigdy nie ustali ile ich dokładnie, ale będą.
  • ciacho_bella 28.10.16, 11:23
    Może zmniejszy. Jednak teraz chciane będą te pieniądze, zaś ciąże pozostaną takie same, czy się na nich zarabia, czy traci. W Europie jest niska dzietność, to fakt, nie z powodów ekonomicznych wszakże.
    Nie wierzę, że są u nas pary, co chciały dziecko, ale nie mogły sobie na nie pozwolić z przyczyn ekonomicznych. Z pewnością jednak teraz jakieś zdecydują się wyłącznie DLA tej kasy. Jest na to określenie - deprawacja.
    A przede wszystkim to współczuję tym dzieciom. I aż boję się myśleć, co z nimi będzie, gdy wyjdzie na jaw, że "naszej Polski" na takie fanaberie nie stać i kurek zostanie zakręcony. A zostanie zakręcony, bo ciemny lud łatwo omamić, ale ekonomii już nie da rady.
  • zawle 28.10.16, 11:58
    ciacho_bella napisała: > Nie wierzę, że są u nas pary, co chciały dziecko, ale nie mogły sobie na nie po
    > zwolić z przyczyn ekonomicznych.

    Zależy jak się rozumie Przyczyny Ekonomiczne. Bo brak perspektywy na mieszkanie, pracę to też przyczyny ekonomiczne. Tych pan jest cała mnogość.

    Z pewnością jednak teraz jakieś zdecydują się
    > wyłącznie DLA tej kasy. Jest na to określenie - deprawacja.
    > A przede wszystkim to współczuję tym dzieciom. I aż boję się myśleć, co z nimi
    > będzie, gdy wyjdzie na jaw, że "naszej Polski" na takie fanaberie nie stać i ku
    > rek zostanie zakręcony. A zostanie zakręcony, bo ciemny lud łatwo omamić, ale e
    > konomii już nie da rady.

    Nic się nie zmieni, może tylko miejsce pobytu. Bo normalna rodzina bierze pod uwagę zakręcenie kurka i dzieci nadal będzie chować i kochać. Ci którzy nie biorą są niepełnosprawni umysłowo i może lepiej żeby dzieci nie mieli w ogóle ( w każdym razie nie ma co ich zachęcać kasą).
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • ciacho_bella 01.11.16, 13:28
    Demograficzna zapaść w Europie wynika z "braku perspektywy na mieszkanie, prace".
    Poprawiłaś mi humor w ten ponury dzień.
  • dongonczarko 28.10.16, 14:12
    ciacho_bella napisała:

    > Może zmniejszy. Jednak teraz chciane będą te pieniądze, zaś ciąże pozostaną tak
    > ie same, czy się na nich zarabia, czy traci. W Europie jest niska dzietność, to
    > fakt, nie z powodów ekonomicznych wszakże.
    > Nie wierzę, że są u nas pary, co chciały dziecko, ale nie mogły sobie na nie po
    > zwolić z przyczyn ekonomicznych. Z pewnością jednak teraz jakieś zdecydują się
    > wyłącznie DLA tej kasy.

    Jak ja to widzę - większość rodziców rozważa świadomie i podświadomie całą gamę czynników gdy wahają się czy mieć czy nie mieć następne dziecko. W dwóch sytuacjach - planowania ciąży i sytuacji pojawienia się ciąży nieplanowanej, co do której zapada decyzja o przerwaniu lub utrzymaniu. Nietrudno sobie wyobrazić, że 500zł czyli pokrycie kosztów wyżywienia i ubrania może w wielu przypadkach przechylić szalę na korzyść ciąży. I oczywiście nie dotyczy to tylko biedoty, bo ekonomiczne myślenie i chciwość grosza jest właściwością nie tylko biednych, ale może jeszcze bardziej słynącej z gospodarności i dorabiania się klasy średniej. Tak więc...gama czynników, ten ułatwiający zaplanowanie następnego dziecka lub wstrzymanie się od przerwania zaskakującej ciąży.
  • bgz0702 28.10.16, 14:25
    dongonczarko napisał(a):

    > Jak ja to widzę - większość rodziców rozważa świadomie i podświadomie całą gamę
    > czynników gdy wahają się czy mieć czy nie mieć następne dziecko. W dwóch sytua
    > cjach - planowania ciąży i sytuacji pojawienia się ciąży nieplanowanej, co do k
    > tórej zapada decyzja o przerwaniu lub utrzymaniu. Nietrudno sobie wyobrazić, że
    > 500zł czyli pokrycie kosztów wyżywienia i ubrania może w wielu przypadkach prz
    > echylić szalę na korzyść ciąży. I oczywiście nie dotyczy to tylko biedoty, bo e
    > konomiczne myślenie i chciwość grosza jest właściwością nie tylko biednych, ale
    > może jeszcze bardziej słynącej z gospodarności i dorabiania się klasy średniej
    > . Tak więc...gama czynników, ten ułatwiający zaplanowanie następnego dziecka lu
    > b wstrzymanie się od przerwania zaskakującej ciąży.

    taki był cel programu, to program demograficzny
  • dongonczarko 28.10.16, 14:33
    W istocie, to program zajmujący się katastrofą demograficzną jaką mamy od 15 lat w Polsce (1,3 dziecka na kobietę, jeden z najniższych wskaźników w świecie, wymieramy jako społeczeństwo i to jest strategiczny problem, nie jakiś poboczny). J.Kaczorek zajął się tym chętnie, jak wieloma innymi sprawami, np. zmienia szkoły likwidując gimnazja choć to straszna robota i chyba tylko może zabrać głosy a nie dodać (ja nie mam zdania w tej sprawie), jako człowiek decyzyjny zdaje się legalizuje marihuanę w celach leczniczych, gdyby słynny poprzednik był taki panie w Polsce mogłyby już te jajowody sobie podwiązywać, ale tamten miał w Dolomitach cokolwiek poza trzymaniem się u władzy.
  • ciacho_bella 01.11.16, 13:32
    bgz0702 napisała:

    >
    > taki był cel programu, to program demograficzny

    O tak ;)
    Ale wiesz, ja nie mam problemu z ludźmi, których PIS zdeprawował, bo to zrozumiałe, że czują wdzięczność do dających IM w łapę. Też bym czuła. I poniekąd zrozumiałe, że nie interesuje ich skąd ta kasa pochodzi... Nie mam z nimi problemu, o ile tylko nie traktują mnie jak idiotkę, której można wmówić, że białe jest czarne, a czarne - białe.
    Wręczanie pieniędzy, których na dodatek nie ma, to żaden "program demograficzny", to wręczanie pieniędzy, których nie ma, kupowanie poparcia.
  • urquhart 01.11.16, 13:39
    > Ale wiesz, ja nie mam problemu z ludźmi, których PIS zdeprawował, bo to zrozumi
    > ałe, że czują wdzięczność do dających IM w łapę. Też bym czuła. I poniekąd zroz
    > umiałe, że nie interesuje ich skąd ta kasa pochodzi... Nie mam z nimi problemu,
    > o ile tylko nie traktują mnie jak idiotkę, której można wmówić, że białe jest
    > czarne, a czarne - białe.

    Nie zauważyłąś zatem "zdeprawowania" ludzi w całej UE której child benefit jest powszechny czy media które cię kształtują zrobiły z Ciebie idiotkę?

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • ciacho_bella 01.11.16, 13:46
    Jasne, tam politycy nie kupują poparcia.
  • urquhart 01.11.16, 13:59
    ciacho_bella napisała:

    > Jasne, tam politycy nie kupują poparcia.

    Jakoś ich stać w całej Europie a naszych nie było stać.
    Na najdroższe Pendolino czy do których nie ma odpowiednich torów i Caracale bez osprzętu , czy bezpłatne in vitro było ich stać a na powszechny child benefit dla dzieci które się urodziły już nie stać?
    I Ty to kupujesz ?
    --
    "Wszystko jest energią. Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. To nie filozofia, to fizyka" - A. Einstein
  • ciacho_bella 01.11.16, 14:16
    Ja niczego nie kupuję od obecnych "polityków". Ostatnia generacja polityków z jajami i wizją to Reagan i Thacher. Potem nastały czasy populizmu. Pewnie na całym świecie, ale tego szczegółowo nie śledzę, bo mnie brzydzi. Może gdzieś jest ktoś sensowny. Na pewno nie u nas, ani w naszym sąsiedztwie.
  • wont2 01.11.16, 14:40
    urquhart napisał:

    > Jakoś ich stać w całej Europie a naszych nie było stać.
    > Na najdroższe Pendolino czy do których nie ma odpowiednich torów i Caracale bez
    > osprzętu , czy bezpłatne in vitro było ich stać a na powszechny child benefit
    > dla dzieci które się urodziły już nie stać?
    > I Ty to kupujesz ?
    ----
    To ty urqu jesteś w końcu lewakiem czy prawakiem? :)

    Pragnę zauważyć, że środki na program 500+ to są olbrzymie środki, nieporównywalne z jakimiś fistaszkami w postaci zakupu Pendolino (też uważam, że kupowanie Pendolino było błędem, ale to temat na inną dyskusję). W projekcie budżetu na 2017 r. przewidziano na 500+ ok. 22 mld zł. Deficyt budżetu państwa wyniesie rekordowe 59 mld zł. W 2015 roku, w którym nie było programu 500+ deficyt wyniósł 43 mld zł, czyli 16 miliardów mniej. Można zatem wywnioskować, że zdecydowana większość środków na program 500+ pochodzić będzie nie z oszczędności w ramach budżetu tylko ze wzrostu zadłużenia. Czyli, w imię poprawy losu dzieci, zadłużamy się teraz bardziej i wydajemy teraz pieniądze, które właśnie te dzieci, które niesiemy na sztandarach, będą musiały z odsetkami spłacić :)

    Mnie to tam wisi, bo dzieci nie mam i nie zamierzam, ale urqu, powiedz - nie jest ci głupio, że wydajesz pieniądze, które twoje dzieci będą musiały zwrócić? :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • wont2 01.11.16, 14:48
    No, na pocieszenie dodam, że w porównaniu z budżetem za 2015 r. wydatki budżetowe mają wzrosnąć aż o 52 mld zł, więc program 500+ to mniej niż połowa dodatkowych wydatków :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • urquhart 01.11.16, 14:48
    > Mnie to tam wisi, bo dzieci nie mam i nie zamierzam, ale urqu, powiedz - nie je
    > st ci głupio, że wydajesz pieniądze, które twoje dzieci będą musiały zwrócić? :

    Konsekwencja, to jak powiedzieliśmy że jesteśmy w Europie to i system benefitów powinien być podobny, a nie robienie z nas dziadów. Nie jest to mój ideał ale przynajmniej uważam że ruch w dobrym kierunku.
    Zwrócić komu właściwie?

    --
    "Wszystko jest energią. Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. To nie filozofia, to fizyka" - A. Einstein
  • wont2 01.11.16, 14:55
    urquhart napisał:

    > Konsekwencja, to jak powiedzieliśmy że jesteśmy w Europie to i system benefitów
    > powinien być podobny, a nie robienie z nas dziadów. Nie jest to mój ideał ale
    > przynajmniej uważam że ruch w dobrym kierunku.
    -------
    Nie powiedziałbym, że to jest konsekwencja członkostwa Polski w UE. No bo dlaczego? Jest jakaś Dyrektywa o unifikacji systemu benefitów socjalnych? Nie słyszałem :)

    > Zwrócić komu właściwie?
    -------
    No tym, którzy finansują deficyt budżetu państwa poprzez zakup obligacji skarbowych. Czyli przede wszystkim funduszom inwestycyjnym, prywatnym bankom, bankom centralnym innych krajów :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 01.11.16, 15:17
    > Konsekwencja, to jak powiedzieliśmy że jesteśmy w Europie to i system benefitów
    > powinien być podobny, a nie robienie z nas dziadów. Nie jest to mój ideał ale
    > przynajmniej uważam że ruch w dobrym kierunku.

    Nie mam nic przeciwko 500+ na dzieci. Niemniej w punkcie swiadczen na dzieci chcemy byc w Europie a jezeli chodzi o ustawy (np. aborcyjna) to juz jednak nie. Tu mozemy i chcemy odstawac od Europy?
  • druginudziarz 01.11.16, 16:44
    kag73 napisała:

    > > Konsekwencja, to jak powiedzieliśmy że jesteśmy w Europie to i system ben
    > efitów
    > > powinien być podobny, a nie robienie z nas dziadów. Nie jest to mój ideał
    > ale
    > > przynajmniej uważam że ruch w dobrym kierunku.
    >
    > Nie mam nic przeciwko 500+ na dzieci. Niemniej w punkcie swiadczen na dzieci ch
    > cemy byc w Europie a jezeli chodzi o ustawy (np. aborcyjna) to juz jednak nie.
    > Tu mozemy i chcemy odstawac od Europy?

    No, wiesz, do tej pory w temacie aborcji chcieliśmy być w Europie a w temacie 500+ już nie :D
  • druginudziarz 01.11.16, 15:10
    wont2 napisał:

    > Pragnę zauważyć, że środki na program 500+ to są olbrzymie środki, nieporównywa
    > lne z jakimiś fistaszkami w postaci zakupu Pendolino (też uważam, że kupowanie
    > Pendolino było błędem, ale to temat na inną dyskusję). W projekcie budżetu na 2
    > 017 r. przewidziano na 500+ ok. 22 mld zł.

    Czyli grosze. Wyłudzenia vat to ok. 50-60 lub wg niektórych jeszcze więcej miliardów złotych.

    > Deficyt budżetu państwa wyniesie rek
    > ordowe 59 mld zł.

    No i bardzo dobrze, taka jest obowiązujaca doktryna ekonomiczna. Kto się nie zadłuża ten frajer - tego uczą na uniwersytetach.

    > W 2015 roku, w którym nie było programu 500+ deficyt wyniósł
    > 43 mld zł, czyli 16 miliardów mniej. Można zatem wywnioskować, że zdecydowana w
    > iększość środków na program 500+ pochodzić będzie nie z oszczędności w ramach b
    > udżetu tylko ze wzrostu zadłużenia.

    Bzdurki.
    Deficyt budżetowy zapreliminowany przez PO+PLS na rok 2016 to 55 miliardów. W tym budżecie NIE BYŁO programu 500+

    > Czyli, w imię poprawy losu dzieci, zadłużam
    > y się teraz bardziej i wydajemy teraz pieniądze, które właśnie te dzieci, które
    > niesiemy na sztandarach, będą musiały z odsetkami spłacić :)

    No i prawidłowo. Inwestycja.
    Znasz jakieś niezadłużone państwo? :D
  • wont2 01.11.16, 15:45
    druginudziarz napisał:

    > Czyli grosze. Wyłudzenia vat to ok. 50-60 lub wg niektórych jeszcze więcej mili
    > ardów złotych.
    -----
    Aha, grosze :) A jeśli chodzi o wyłudzenia vat, to zobaczymy jak idzie zwiększenie ściągalności. Trzymam kciuki, ale wydaje mi się, że bezpiecznej jest najpierw zdobyć mityczny skarb i go wydawać a nie zacząć wydawać i dopiero szukać skarbu :)


    > No i bardzo dobrze, taka jest obowiązujaca doktryna ekonomiczna. Kto się nie za
    > dłuża ten frajer - tego uczą na uniwersytetach.
    ------
    No proszę. Jak się pogrzebie w polskim prawaku, to zawsze się człowiek dogrzebie lewaka-bolszewika :)


    > Bzdurki.
    > Deficyt budżetowy zapreliminowany przez PO+PLS na rok 2016 to 55 miliardów. W t
    > ym budżecie NIE BYŁO programu 500+
    -------
    Deficyt w wykonaniu budżetu za 2015 r. wyniósł 43 mld zł. Wiem, nie do pomyślenia dzisiaj. W tym roku nie będzie niższy niż zaplanowany, bo założono wzrost wydatków w stosunku do rzeczywistego wykonania w 2015 r. aż o 52 mld zł. Wzrost dochodów w porównaniu z realnym wykonaniem za 2015 r. zaplanowano na poziomie aż 35 mld zł. Z czego te 35 mld zł? :) No z pańskich podatków. A reszta wydatków finansowana będzie rosnącym długiem, który będą miały do spłaty pańskie dzieci :) No przecież że nie moje :) Ja tam nie narzekam, mi jest dobrze.


    > No i prawidłowo. Inwestycja.
    --------
    Inwestycja we własną konsumpcję na rachunek swoich dzieci :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • wont2 01.11.16, 15:50
    Errata:
    Zamiast "W tym roku nie będzie niższy niż zaplanowany..." powinno być "W przyszłym roku...". Porównujemy wykonanie za 2015 r. z planem na 2017 r.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 17:08
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Czyli grosze. Wyłudzenia vat to ok. 50-60 lub wg niektórych jeszcze więce
    > j mili
    > > ardów złotych.
    > -----
    > Aha, grosze :) A jeśli chodzi o wyłudzenia vat, to zobaczymy jak idzie zwiększe
    > nie ściągalności. Trzymam kciuki, ale wydaje mi się, że bezpiecznej jest najpie
    > rw zdobyć mityczny skarb i go wydawać a nie zacząć wydawać i dopiero szukać ska
    > rbu :)

    Najwyraźniej wydają na bieżąco w miarę jak ten skarb wydobywają.

    > > No i bardzo dobrze, taka jest obowiązujaca doktryna ekonomiczna. Kto się
    > nie za
    > > dłuża ten frajer - tego uczą na uniwersytetach.
    > ------
    > No proszę. Jak się pogrzebie w polskim prawaku, to zawsze się człowiek dogrzebi
    > e lewaka-bolszewika :)

    Łomatko! Unia to bolszewicy! USA to bolszewicy!, cały swiat jadący na kejnesizmie to jedna wielka bolszewia :D To straszne, powinni tego zakazać. Oh, wait, ale kto tego zakaże? :))

    > > Bzdurki.
    > > Deficyt budżetowy zapreliminowany przez PO+PLS na rok 2016 to 55 miliardó
    > w. W t
    > > ym budżecie NIE BYŁO programu 500+
    > -------
    > Deficyt w wykonaniu budżetu za 2015 r. wyniósł 43 mld zł. Wiem, nie do pomyślen
    > ia dzisiaj.

    Najwyraźniej był też "nie do pomyslenia" i w 2015 skoro na 2016 planowano 55 miliardów. I to w sytuacji przeksięgowania kasy z OFE.

    > W tym roku nie będzie niższy niż zaplanowany, bo założono wzrost wy
    > datków w stosunku do rzeczywistego wykonania w 2015 r. aż o 52 mld zł. Wzrost d
    > ochodów w porównaniu z realnym wykonaniem za 2015 r. zaplanowano na poziomie aż
    > 35 mld zł. Z czego te 35 mld zł? :) No z pańskich podatków. A reszta wydatków
    > finansowana będzie rosnącym długiem, który będą miały do spłaty pańskie dzieci
    > :) No przecież że nie moje :) Ja tam nie narzekam, mi jest dobrze.

    To może zależeć od tego ile moje dzieci będą chciały płacic na Twoją emeryturę i Twoje pampersy :)

    > > No i prawidłowo. Inwestycja.
    > --------
    > Inwestycja we własną konsumpcję na rachunek swoich dzieci :)

    To moja sprawa jak pojmuje inwestycje. Trawestując: moje inwestycje, mój wybór, masz coś do tego? :D
  • zawle 01.11.16, 17:16
    druginudziarz napisał: > To może zależeć od tego ile moje dzieci będą chciały płacic na Twoją emeryturę
    > i Twoje pampersy :)

    Obcym trzeba oddać co się pożyczyło w dzieciństwie.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • druginudziarz 01.11.16, 17:37
    zawle napisała:

    > druginudziarz napisał: > To może zależeć od tego ile moje dzieci będą chcia
    > ły płacic na Twoją emeryturę
    > > i Twoje pampersy :)
    >
    > Obcym trzeba oddać co się pożyczyło w dzieciństwie.

    Bo? bo co? :) Bóg się na mnie pogniewa? :D
  • zawle 01.11.16, 17:40
    Z podatków bezdzietnego wonta finansowane są cudze dzieci. Ja w Boga nie wierzę, więc nie gadaj o nim ze mną.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • wont2 01.11.16, 17:59
    druginudziarz napisał:

    > > Obcym trzeba oddać co się pożyczyło w dzieciństwie.
    >
    > Bo? bo co? :) Bóg się na mnie pogniewa? :D
    ----------
    Niekupienie obligacji skarbowych w terminie od wierzycieli jest jednoznaczne z ogłoszeniem bankructwa kraju z wszystkimi tego konsekwencjami, których naprawdę nie warto lekceważyć (tym bardziej jak się ma dzieci). A jakie są to konsekwencje to przekleję fragment pouczającego artykułu o bankructwie Argentyny:

    "W punkcie szczytowym, w październiku 2002 roku, 57,5 proc. ludności znalazło się poniżej granicy ubóstwa, a 27,5 proc. poniżej granicy skrajnego ubóstwa. Całe rodziny przenosiły się z domów do squotów i żyły z tego, co znalazły na śmietniku. Znamienne – z powodu uwolnienia kursu i niskich zarobków, poziom ubóstwa przekraczał stopę bezrobocia.

    Odsetek osób bezrobotnych sięgnął 25 proc. Ludzie często pracowali nieformalnie, na umowy tymczasowe, bez osłony socjalnej. Zdarzało się, że nie wypłacano pensji, kiedy indziej wypłacano ją w obligacjach emitowanych przez władze argentyńskich prowincji. Stały się one de facto quasi-walutami. Jedną z najpopularniejszych i najszerzej akceptowanych były patacónes drukowane przez Buenos Aires. Ich emisję rozpoczęto jeszcze przed bankructwem, gdy problemem były niedobory peso, ale dużego znaczenia nabrały dopiero w chwili wstrząsu gospodarczego. Posiadanie tego typu papierów wiązało się z ryzykiem, bo wciąż krążyły plotki, że te quasi-banknoty zostaną unieważnione z dnia na dzień.

    W okresie po bankructwie rozpowszechnił się zawód cartoneros, a więc zbieraczy papieru i kartonów, którzy oddawali je do recyclingu. Niekiedy byli to ludzie wykształceni i niegdyś nieźle zarabiający. Dla wielu osób był to jedyny sposób utrzymania. W Buenos Aires podróżowali specjalnym pociągiem nazywanym „el cartonero”, w którym wyrwano siedzenia, tak aby było miejsce na wózki z supermarketów, w których cartoneros transportowali swoje zdobycze. Ten pociąg, pozbawiony szyb i cuchnący dymem z marihuany, stał się symbolem argentyńskiego dramatu.

    W przedsiębiorstwach, które padały jedno po drugim, zaczęły powstawać tzw. empeses recuperadas, co oznacza „przejęte firmy”. Ich właściciele ogłaszali bankructwo, a pracownicy, chcąc zachować pracę, przejmowali przedsiębiorstwo w zarząd. Niektórzy biznesmeni wyjeżdżali bez słowa, zwalniając całą załogę z dnia na dzień. Pracownicy okupowali, a czasem przejmowali przedsiębiorstwa przez negocjacje. Właściciele próbowali niekiedy za pomocą służb usunąć pracowników. Nie zawsze im się to udawało. Z czasem prawo zmodyfikowano tak, aby sprzyjało empeses recuperadas. Część tych kooperatyw funkcjonuje do dzisiaj.

    Po bankructwie ludzie zwoływali także uliczne zgromadzenia, na których rozmawiali o tym, jak mogą sobie wzajemnie pomóc. Jednocześnie ulice wciąż były niespokojne i pełne piqueteros, czyli ulicznych awanturników, chuliganów albo po prostu młodych ludzi, którzy chcieli zwrócić uwagę na swoje problemy."

    biznes.onet.pl/lekcja-argentynska-co-oznacza-bankructwo-panstwa-dla-jego-obywateli/51b6lj
    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 18:21
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > > Obcym trzeba oddać co się pożyczyło w dzieciństwie.
    > >
    > > Bo? bo co? :) Bóg się na mnie pogniewa? :D
    > ----------
    > Niekupienie obligacji skarbowych w terminie od wierzycieli jest jednoznaczne z
    > ogłoszeniem bankructwa kraju z wszystkimi tego konsekwencjami, których naprawdę
    > nie warto lekceważyć (tym bardziej jak się ma dzieci). A jakie są to konsekwen
    > cje to przekleję fragment pouczającego artykułu o bankructwie Argentyny:

    Myślisz że to był gorszy kryzys od tego w Polsce z lat 30. XXw? albo od II wojny światowej? :D

    > W okresie po bankructwie rozpowszechnił się zawód cartoneros, a więc zbieraczy
    > papieru i kartonów, którzy oddawali je do recyclingu. Niekiedy byli to ludzie w
    > ykształceni i niegdyś nieźle zarabiający.

    Aa, to już czuję Twój ból dupy :)

  • wont2 01.11.16, 18:31
    druginudziarz napisał:

    > Myślisz że to był gorszy kryzys od tego w Polsce z lat 30. XXw? albo od II wojn
    > y światowej? :D
    ------
    Nie myślę. I w sumie, tak po prawdzie, to mnie to mało obchodzi. To ja mam dzieci czy ty? :) Ja sobie zawsze poradzę. Kurczę, czuję się jak aryjczyk ostrzegający Żyda przed NSDAP. A co mi do tego??? :)


    > > W okresie po bankructwie rozpowszechnił się zawód cartoneros, a więc zbie
    > raczy
    > > papieru i kartonów, którzy oddawali je do recyclingu. Niekiedy byli to lu
    > dzie w
    > > ykształceni i niegdyś nieźle zarabiający.
    >
    > Aa, to już czuję Twój ból dupy :)
    -------
    Ha ha :) Przynajmniej robiłbym w końcu coś społecznie pożytecznego :) Plus praca na świeżym powietrzu. No i mógłbym wreszcie psa do pracy zabierać :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • wont2 01.11.16, 17:20
    druginudziarz napisał:

    > To może zależeć od tego ile moje dzieci będą chciały płacic na Twoją emeryturę
    > i Twoje pampersy :)
    -----
    Ha ha :) Ty naprawdę wierzysz w emeryturę :)))


    > To moja sprawa jak pojmuje inwestycje. Trawestując: moje inwestycje, mój wybór,
    > masz coś do tego? :D
    ------
    No co ty? Ja, naprzeciwko? Ja też używam życia na rachunek twoich dzieci :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 17:35
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > To może zależeć od tego ile moje dzieci będą chciały płacic na Twoją emer
    > yturę
    > > i Twoje pampersy :)
    > -----
    > Ha ha :) Ty naprawdę wierzysz w emeryturę :)))

    Moje dzieci są moją emeryturą.
    W Twoją, owszem, nie wierzę :))

    > > To moja sprawa jak pojmuje inwestycje. Trawestując: moje inwestycje, mój
    > wybór,
    > > masz coś do tego? :D
    > ------
    > No co ty? Ja, naprzeciwko? Ja też używam życia na rachunek twoich dzieci :)

    Czyżby? a podatki który płacisz od tego używania to gdzie trafią? :D
  • wont2 01.11.16, 17:50
    druginudziarz napisał:

    > Moje dzieci są moją emeryturą.
    > W Twoją, owszem, nie wierzę :))
    -------
    Twoje dzieci będą zajęte spłacaniem naszych długów :) A moja emerytura to będą spadki, które odziedziczę :) Pamiętasz, rodziny małodzietne, kumulacja kapitału... :)


    > Czyżby? a podatki który płacisz od tego używania to gdzie trafią? :D
    ----
    Generalnie podatki trafiają do budżetu. Podatki od konsumpcji to vat, akcyza, podatek hazardowy (ale ja nie uprawiam hazardu), może coś jeszcze, jakieś lokalne. No i podatki trafiają do budżetu tego kraju w którym akurat konsumuję. No ale co ci chodzi po głowie, jaki genialny pomysł? Jakieś podatkowe perpetuum mobile? :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 18:07
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Moje dzieci są moją emeryturą.
    > > W Twoją, owszem, nie wierzę :))
    > -------
    > Twoje dzieci będą zajęte spłacaniem naszych długów :)

    I dlatego braknie im już na Twoja emeryturę.

    > A moja emerytura to będą
    > spadki, które odziedziczę :) Pamiętasz, rodziny małodzietne, kumulacja kapitału
    > ... :)

    Podatek od spadków i darowizn, mówi Ci to coś?

    > > Czyżby? a podatki który płacisz od tego używania to gdzie trafią? :D
    > ----
    > Generalnie podatki trafiają do budżetu. Podatki od konsumpcji to vat, akcyza, p
    > odatek hazardowy (ale ja nie uprawiam hazardu), może coś jeszcze, jakieś lokaln
    > e. No i podatki trafiają do budżetu tego kraju w którym akurat konsumuję.

    No, czyli jeszcze utrzymujesz jakieś zagraniczne dzieci.
    Zarabiasz w polsce, a bez zarobienia nie skonsumujesz. Twoja praca opodatkowana jest ZUSem i PITem.

    > No al
    > e co ci chodzi po głowie, jaki genialny pomysł? Jakieś podatkowe perpetuum mobi
    > le? :)

    Żaden.
    Tak na oko na każde 3 złote Twojej konsumpcji 2 złote idzie to tego czy innego budżetu, a stamtąd idzie na czyjeś dzieci. Tak, że konsumuj, konsumuj jak najwięcej.
  • wont2 01.11.16, 18:17
    druginudziarz napisał:

    > I dlatego braknie im już na Twoja emeryturę.
    -------
    Nie no jasne, że na moją zabraknie. Tyle, że na twoją niestety również :( Zatem nie ma się co opierdalać drugi, jak nie masz oszczędności to na drugi etat i odkładać na starość :)

    > Podatek od spadków i darowizn, mówi Ci to coś?
    --------
    Opodatkowany stawką 3, 7 albo 12 procent, w zależności od stopnia pokrewieństwa. Nie wiem w jaki sposób mógłby zagrozić moim ambitnym planom emerytalnym :)

    > No, czyli jeszcze utrzymujesz jakieś zagraniczne dzieci.
    > Zarabiasz w polsce, a bez zarobienia nie skonsumujesz. Twoja praca opodatkowana
    > jest ZUSem i PITem.
    ------
    No i? Nie wiem czy można powiedzieć, że utrzymuję jakieś dzieci, bo ja je zadłużam. Jeśli kogoś utrzymuję to dzisiejszych emerytów :)

    > Żaden.
    > Tak na oko na każde 3 złote Twojej konsumpcji 2 złote idzie to tego czy innego
    > budżetu, a stamtąd idzie na czyjeś dzieci. Tak, że konsumuj, konsumuj jak najwi
    > ęcej.
    -------
    A jednak perpetuum mobile :) Staram się, nudziarz, staram konsumować jak najwięcej. Na zdrowie (i rachunek) twoich dzieci :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 18:39
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > I dlatego braknie im już na Twoja emeryturę.
    > -------
    > Nie no jasne, że na moją zabraknie. Tyle, że na twoją niestety również :( Zatem
    > nie ma się co opierdalać drugi, jak nie masz oszczędności to na drugi etat i o
    > dkładać na starość :)

    Ale ja nie liczę na pieniężną emeryturę z podatków od moich dzieci.

    > > Podatek od spadków i darowizn, mówi Ci to coś?
    > --------
    > Opodatkowany stawką 3, 7 albo 12 procent, w zależności od stopnia pokrewieństwa
    > . Nie wiem w jaki sposób mógłby zagrozić moim ambitnym planom emerytalnym :)

    To kwestia jednej ustawy, w zasadzie w jednanoc do przegłosowania.
    We Francji wnuk płaci bodajże 40% podatku spadkowego.
    Partia Razem wogóle postuluje chyba 90% podatku od spadu więć :)
    btw niskie obecnie podatki od spadków w najbliższej rodzinie wprowadziło PiS w jakoś 2007 roku.

    > > No, czyli jeszcze utrzymujesz jakieś zagraniczne dzieci.
    > > Zarabiasz w polsce, a bez zarobienia nie skonsumujesz. Twoja praca opodat
    > kowana
    > > jest ZUSem i PITem.
    > ------
    > No i? Nie wiem czy można powiedzieć, że utrzymuję jakieś dzieci, bo ja je zadłu
    > żam. Jeśli kogoś utrzymuję to dzisiejszych emerytów :)

    I emerytów, i bieżące 500+, i deficytowe pendolino itd itd.
    Długi to problem wierzycieli. Przykład Argentyny to właśnie doskonała ilustracja nowotworu keynesizmu. Btw 2002 nie jest jakiś szczególny pl.tradingeconomics.com/argentina/gdp-growth
    Największe halo było o to, że ludzie uwierzyli w siłe rynków kapitałowych i mieli w cholerę aktów, których nie udało im się wycofać, bo systemy bankowe zostały pozamykane. Wystarczy nie trzymać pieniędzy w banku.

    > > Żaden.
    > > Tak na oko na każde 3 złote Twojej konsumpcji 2 złote idzie to tego czy i
    > nnego
    > > budżetu, a stamtąd idzie na czyjeś dzieci. Tak, że konsumuj, konsumuj jak
    > najwi
    > > ęcej.
    > -------
    > A jednak perpetuum mobile :) Staram się, nudziarz, staram konsumować jak najwię
    > cej. Na zdrowie (i rachunek) twoich dzieci :)

    Na zdrowie.
  • wont2 01.11.16, 18:59
    druginudziarz napisał:

    > Ale ja nie liczę na pieniężną emeryturę z podatków od moich dzieci.
    ------
    Tak zrozumiałem od samego początku tej trudnej konwersacji :)


    > To kwestia jednej ustawy, w zasadzie w jednanoc do przegłosowania.
    > We Francji wnuk płaci bodajże 40% podatku spadkowego.
    -------
    Zgadzam się. Przeżyję :)

    > Partia Razem wogóle postuluje chyba 90% podatku od spadu więć :)
    --------
    Dlatego nie będę głosować na Partię Razem :)

    > btw niskie obecnie podatki od spadków w najbliższej rodzinie wprowadziło PiS w
    > jakoś 2007 roku.
    ------
    Pamiętam, ach te czasy, kiedy PiS było partią w mowie socjalistyczną ale w działaniach liberalną... :) No, ale żarty na bok, obniżka podatków to była wówczas zasługa tylko i wyłącznie Zyty.

    > I emerytów, i bieżące 500+, i deficytowe pendolino itd itd.
    ----
    Przepraszam ale nie zgodzę się. Wydawało mi się, że w sposób przejrzysty wyjaśniłem, że program 500+ jest realizowany poprzez zwiększenie deficytu, czyli długu, czyli na koszt jego niby-beneficjentów :) Z emerytami i pendolino się zgadzam.

    > Długi to problem wierzycieli.
    -----
    Na pewno też. Ale jednak, mimo wszystko, większy dłużników. Jakoś bardziej mi żal Greków niż niemieckich czy francuskich bankierów.

    > Największe halo było o to, że ludzie uwierzyli w siłe rynków kapitałowych i mie
    > li w cholerę aktów, których nie udało im się wycofać, bo systemy bankowe został
    > y pozamykane. Wystarczy nie trzymać pieniędzy w banku.
    ------
    Jaki ty mądry jesteś nudziarz. A gdzie mają trzymać pieniądze? W skarpecie? A pieniądze to co to jest? Też opierają się na umowie, że ta karteczka ma określoną wartość. Oczywiście, warto dywersyfikować oszczędności, ale w przypadku krachu różnica jest taka, że idzie się jebać nie wszystko ale tylko większość. No, chyba, że ktoś ma miliony oszczędności. Wtedy może je poupychać w różnych walutach, metalach i po różnych bankach - zagranicznych i polskich i coś mu zawsze na waciki zostanie.

    > Na zdrowie.
    ----
    Na zdrowie. Ucałuj w moim imieniu dzieciaki.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 19:15
    wont2 napisał:

    > > I emerytów, i bieżące 500+, i deficytowe pendolino itd itd.
    > ----
    > Przepraszam ale nie zgodzę się. Wydawało mi się, że w sposób przejrzysty wyjaśn
    > iłem, że program 500+ jest realizowany poprzez zwiększenie deficytu, czyli dług
    > u, czyli na koszt jego niby-beneficjentów :) Z emerytami i pendolino się zgadza
    > m.

    Przepraszam, ale jak płacisz vat od bułki czy samochodu to tam nie jest napisane czy to na emeryta czy na 500+

    > > Długi to problem wierzycieli.
    > -----
    > Na pewno też. Ale jednak, mimo wszystko, większy dłużników. Jakoś bardziej mi ż
    > al Greków niż niemieckich czy francuskich bankierów.

    Dług Grecji jest problemem Greków dopuki Grecją rządzą Niemcy.
    Jak cos się odwróci, wpuszczą Rosję albo Chiny to co się stanie z tym długiem? :)

    > > Największe halo było o to, że ludzie uwierzyli w siłe rynków kapitałowych
    > i mie
    > > li w cholerę aktów, których nie udało im się wycofać, bo systemy bankowe
    > został
    > > y pozamykane. Wystarczy nie trzymać pieniędzy w banku.
    > ------
    > Jaki ty mądry jesteś nudziarz. A gdzie mają trzymać pieniądze?

    Nigdzie.

    > W skarpecie? A p
    > ieniądze to co to jest? Też opierają się na umowie, że ta karteczka ma określon
    > ą wartość. Oczywiście, warto dywersyfikować oszczędności, ale w przypadku krach
    > u różnica jest taka, że idzie się jebać nie wszystko ale tylko większość. No, c
    > hyba, że ktoś ma miliony oszczędności. Wtedy może je poupychać w różnych waluta
    > ch, metalach i po różnych bankach - zagranicznych i polskich i coś mu zawsze na
    > waciki zostanie.

    Też nie bo mozna zamknąć granicę i zagraniczne oddziały banków. Można tez zdelegalizować złoto, w USA był taki momen że obrót złotem był karalny.

    > > Na zdrowie.
    > ----
    > Na zdrowie. Ucałuj w moim imieniu dzieciaki.

    Dzieci już raczej nie całuje, dośc duże sa, wnuczkę ucałuje, OK?
  • bgz0702 01.11.16, 19:19
    druginudziarz napisał:

    >
    > Dzieci już raczej nie całuje, dośc duże sa, wnuczkę ucałuje, OK?

    oo...;) gratulacje!;) jestem ciocią babcią, mam swietnego "wnuka"
  • wont2 01.11.16, 19:26
    druginudziarz napisał:

    > Przepraszam, ale jak płacisz vat od bułki czy samochodu to tam nie jest napisan
    > e czy to na emeryta czy na 500+
    -----
    Nie jest napisane, ale analizując strukturę budżetu, widać jak na dłoni, że olbrzymi wzrost wydatków państwa w 2017 r. porównaniu z wykonaniem za 2015 r., spowodowany w dużej mierze realizacją programu 500+, jest w dużej części finansowany zwiększeniem deficytu. Wyjaśniałem ci to kilka godzin temu.

    > Dług Grecji jest problemem Greków dopuki Grecją rządzą Niemcy.
    > Jak cos się odwróci, wpuszczą Rosję albo Chiny to co się stanie z tym długiem?
    > :)
    ------
    W sposób cudowny zniknie i nie trzeba go będzie spłacać? Wyjaśnij proszę. No, jak się zastanowić, to my też możemy uniknąć bankructwa. Jak już będziemy mieć nóż na gardle to wypowiemy wojnę Rosji, ona nas zajmie i niech się ruscy frajerzy bujają z naszymi długami :) Coś w tym stylu?

    > Dzieci już raczej nie całuje, dośc duże sa, wnuczkę ucałuje, OK?
    ------
    Wnuczkę też ucałuj. W sumie ona też będzie spłacać nasze długi.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 20:08
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Przepraszam, ale jak płacisz vat od bułki czy samochodu to tam nie jest n
    > apisan
    > > e czy to na emeryta czy na 500+
    > -----
    > Nie jest napisane, ale analizując strukturę budżetu, widać jak na dłoni, że olb
    > rzymi wzrost wydatków państwa w 2017 r. porównaniu z wykonaniem za 2015 r., sp
    > owodowany w dużej mierze realizacją programu 500+, jest w dużej części finansow
    > any zwiększeniem deficytu. Wyjaśniałem ci to kilka godzin temu.

    A ja Ci zwróciłem uwagę, ze bezpodstawie odnosisz się do 2015 roku.

    > > Dług Grecji jest problemem Greków dopuki Grecją rządzą Niemcy.
    > > Jak cos się odwróci, wpuszczą Rosję albo Chiny to co się stanie z tym dłu
    > giem?
    > > :)
    > ------
    > W sposób cudowny zniknie i nie trzeba go będzie spłacać? Wyjaśnij proszę.

    A Ty mi wyjaśnij prosze w jaki sposób ściąga się dług gdy dłużnik kręci głową i uśmiecha się bezczelnie? Przychodzisz z silniejszym kolegą? a jak dłużnik ma dwóch silniejszych kolegów?

    > No, j
    > ak się zastanowić, to my też możemy uniknąć bankructwa. Jak już będziemy mieć n
    > óż na gardle to wypowiemy wojnę Rosji, ona nas zajmie i niech się ruscy frajerz
    > y bujają z naszymi długami :) Coś w tym stylu?

    Jesli "ruscy zajmują" to oczywiście niczym się nie przejmują bo to nie ruskie obligacje były.
    Zreszta dlatego po II wojnie swiatowej wogóle się nie przejmowano przedwojennymmi długami, obligacje czy to polskie czy niemieckie nabrały wartości kolekcjonerskiej.
  • wont2 02.11.16, 07:11
    druginudziarz napisał:

    > A ja Ci zwróciłem uwagę, ze bezpodstawie odnosisz się do 2015 roku.
    -----
    To gdzieś mi umknęło. Masz na myśli umorzenie obligacji w OFE? Jeśli tak, to się mylisz, bo umorzenie obligacji, oprócz celu najważniejszego czyli zamiany długu jawnego na dług ukryty i wprowadzenia dalszej możliwości zadłużania, zmniejszyło koszty obsługi długu o kilka miliardów złotych rocznie. No i te zmniejszone wydatki z tytułu kosztów obsługi długu są wyrażone z wykonaniu budżetu za 2015 i planie budżetu na 2017. Dlatego jak najbardziej możemy porównywać rok 2015, w którym nie było programu 500+ z rokiem 2017, w którym program 500+ będzie funkcjonować w pełnej krasie.


    > A Ty mi wyjaśnij prosze w jaki sposób ściąga się dług gdy dłużnik kręci głową i
    > uśmiecha się bezczelnie? Przychodzisz z silniejszym kolegą? a jak dłużnik ma d
    > wóch silniejszych kolegów?
    ------
    Grecja była, jest i będzie w Europie. Jej główni partnerzy handlowi też byli, są i będą w Europie. Jeżeli to ma być argument za nieskrępowanym zapożyczaniem się i niemożliwością oddania długu - oddanie się w łapy Rosji i Chin, to ja podziękuję za taki gospodarczy patriotyzm :)


    > Jesli "ruscy zajmują" to oczywiście niczym się nie przejmują bo to nie ruskie o
    > bligacje były.
    > Zreszta dlatego po II wojnie swiatowej wogóle się nie przejmowano przedwojennym
    > mi długami, obligacje czy to polskie czy niemieckie nabrały wartości kolekcjone
    > rskiej.
    --------
    Czyli jak? Polacy dobrze wyszli na 2 wojnie światowej i zainstalowaniu komunistycznych rządów, bo nie musieli spłacać sanacyjnych długów? :) Marnujesz swój talent w dzisiejszych czasach :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 02.11.16, 08:51
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > A ja Ci zwróciłem uwagę, ze bezpodstawie odnosisz się do 2015 roku.
    > -----
    > To gdzieś mi umknęło. Masz na myśli umorzenie obligacji w OFE? Jeśli tak, to si
    > ę mylisz, bo umorzenie obligacji, oprócz celu najważniejszego czyli zamiany dłu
    > gu jawnego na dług ukryty i wprowadzenia dalszej możliwości zadłużania, zmniejs
    > zyło koszty obsługi długu o kilka miliardów złotych rocznie. No i te zmniejszon
    > e wydatki z tytułu kosztów obsługi długu są wyrażone z wykonaniu budżetu za 201
    > 5 i planie budżetu na 2017. Dlatego jak najbardziej możemy porównywać rok 2015,
    > w którym nie było programu 500+ z rokiem 2017, w którym program 500+ będzie fu
    > nkcjonować w pełnej krasie.

    Wzrost deficytu BEZ PROGRAMU 500+ (rok do roku)
    2008 8 MLD
    2009 -1
    2010 21
    2011 -19
    2012 5
    2013 5
    2014 19
    2015 2
    2016 -2

    Z 500+
    2017 4

    Gdzie ten Twój szokujacy wzrost zadłuzenia zaplanowany na przyszły rok?

    > Grecja była, jest i będzie w Europie. Jej główni partnerzy handlowi też byli, s
    > ą i będą w Europie. Jeżeli to ma być argument za nieskrępowanym zapożyczaniem s
    > ię i niemożliwością oddania długu - oddanie się w łapy Rosji i Chin, to ja podz
    > iękuję za taki gospodarczy patriotyzm :)

    A jaka jest różnica miedzy oddaniem się w łapy Chin a oddannie się w łapy USA czy Niemiec?
    To mi PiSizm trochę przypomina "Skończmy z podporządkowywaniem Polski interesom Niemiec! nadstawmy pupę Jankesom"

    > > Zreszta dlatego po II wojnie swiatowej wogóle się nie przejmowano przedwo
    > jennym
    > > mi długami, obligacje czy to polskie czy niemieckie nabrały wartości kole
    > kcjone
    > > rskiej.
    > --------

    > Czyli jak? Polacy dobrze wyszli na 2 wojnie światowej i zainstalowaniu komunist
    > ycznych rządów, bo nie musieli spłacać sanacyjnych długów? :) Marnujesz swój ta
    > lent w dzisiejszych czasach :)

    Tak, Niemcy (państwo) wyszły na II wojnie swiatowej bardzo dobrze.
    Mi.in. dlatego że cały ich przedwojenny (monstrualny jak na owe czasy) dług wewnętrzny i zewnetrzny został skasowany.
  • wont2 02.11.16, 10:53
    druginudziarz napisał:

    > Wzrost deficytu BEZ PROGRAMU 500+ (rok do roku)
    > 2008 8 MLD
    > 2009 -1
    > 2010 21
    > 2011 -19
    > 2012 5
    > 2013 5
    > 2014 19
    > 2015 2
    > 2016 -2
    >
    > Z 500+
    > 2017 4
    >
    > Gdzie ten Twój szokujacy wzrost zadłuzenia zaplanowany na przyszły rok?
    --------
    Nie wiem skąd czerpiesz swoje dane ale zmień źródło, ponieważ są one błędne.

    Deficyt budżetowy w 2015 r. zaplanowano na kwotę 46,1 mld zł (wykonanie 42,6 mld zł)
    Deficyt w 2016 r. zaplanowano na kwotę 54,7 mld zł.
    Deficyt w 2017 r. zaplanowano na kwotę 59,3 mld zł.

    Jeśli chodzi o wydatki budżetowe to:
    W 2015 zaplanowano je na kwotę 343,3 mld zł (wykonanie 331,7 mld zł)
    W 2016 r. zaplanowano kwotę 368,5 mld zł
    W 2017 r. zaplanowano kwotę 384,8 mld zł.


    > A jaka jest różnica miedzy oddaniem się w łapy Chin a oddannie się w łapy USA c
    > zy Niemiec?
    > To mi PiSizm trochę przypomina "Skończmy z podporządkowywaniem Polski interesom
    > Niemiec! nadstawmy pupę Jankesom"
    ----------
    Lepiej się nie oddawać w łapy komukolwiek :) Ale wiem, trudno wyjść z ograniczeń narzucanych przez folwarczną, postpańszczyźnianą mentalność - trzeba się przecież komuś oddać :)

    > Tak, Niemcy (państwo) wyszły na II wojnie swiatowej bardzo dobrze.
    > Mi.in. dlatego że cały ich przedwojenny (monstrualny jak na owe czasy) dług wew
    > nętrzny i zewnetrzny został skasowany.
    --------
    Aż dziw, że pomników nie stawiają nazistom, niewdzięcznicy :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 02.11.16, 12:03
    wont2 napisał:

    > Nie wiem skąd czerpiesz swoje dane ale zmień źródło, ponieważ są one błędne.
    >
    > Deficyt budżetowy w 2015 r. zaplanowano na kwotę 46,1 mld zł (wykonanie 42,6 ml
    > d zł)
    > Deficyt w 2016 r. zaplanowano na kwotę 54,7 mld zł.
    > Deficyt w 2017 r. zaplanowano na kwotę 59,3 mld zł.

    No, czyli sam widzisz, że na 2017 nie zaplanowano żadnego istotnego wzrostu zadłużenia, który by się różnił od tych z ostatnich 10 lat.
    Konkluzja: 500+ nie ma wpływu na tempo zadłużania Polski.

    > Lepiej się nie oddawać w łapy komukolwiek :) Ale wiem, trudno wyjść z ogranicze
    > ń narzucanych przez folwarczną, postpańszczyźnianą mentalność - trzeba się prze
    > cież komuś oddać :)

    Piszesz z pozycji osoby, która jako jedynego gwaranta swojego i Polski bezpieczeństwa widzi USA pod rządami Hilary Clinton. Aby nie o sobie piszesz? :D
    Przez grzeczność tez nie zapytam kto jest Twoim pracodawcą ;)

    > > Tak, Niemcy (państwo) wyszły na II wojnie swiatowej bardzo dobrze.
    > > Mi.in. dlatego że cały ich przedwojenny (monstrualny jak na owe czasy) dł
    > ug wew
    > > nętrzny i zewnetrzny został skasowany.
    > --------
    > Aż dziw, że pomników nie stawiają nazistom, niewdzięcznicy :)

    No jak nie skoro tak?
    Nie oglądałeś niemieckiego filmu na którym dobrzy naziści ratują Żydów przed okrucieństwem Polaków?
  • wont2 02.11.16, 13:19
    druginudziarz napisał:

    > No, czyli sam widzisz, że na 2017 nie zaplanowano żadnego istotnego wzrostu zad
    > łużenia, który by się różnił od tych z ostatnich 10 lat.
    > Konkluzja: 500+ nie ma wpływu na tempo zadłużania Polski.
    -------
    W 2017 roku, pierwszym pełnym roku funkcjonowania programu 500+, którego koszt oszacowano na 22 mld zł, przewidziano podwyższenie deficytu względem wykonania za 2015 rok, ostatni rok, w którym nie było tego programu, o 17 mld zł. Zatem program 500+ jest odpowiedzialny za cały wzrost deficytu, co oznacza, że program ten jest w całości finansowany z długu, który formalni beneficjenci tego programu, dzieci, będą musieli spłacić w przyszłości, Szerloku :)


    > Piszesz z pozycji osoby, która jako jedynego gwaranta swojego i Polski bezpiecz
    > eństwa widzi USA pod rządami Hilary Clinton. Aby nie o sobie piszesz? :D
    ------
    Nigdzie tak nie napisałem. Wręcz przeciwnie, uważam, że musimy prowadzić bardziej otwartą politykę zagraniczną, wychodzącą poza dotychczasowe dogmaty. Co nie zmienia faktu, że w obecnych realiach geopolitycznych zwycięstwo Trumpa, albo jakiegokolwiek innego kandydata postulującego izolacjonizm jest dla nas tragedią. Chociaż Trump jest najgorszy. Inny kandydat, po zwycięstwie, być może da się przekonać ekspertom, że USA nie mogą tak po prostu zwinąć swoich flag z Europy i Azji. A Trump jest niestety socjopatą, bufonem i narcyzem autentycznie przekonanym o własnej nieomylności i on się może akurat nikogo nie posłuchać.


    > Przez grzeczność tez nie zapytam kto jest Twoim pracodawcą ;)
    ------
    A ja, też przez grzeczność, nie odpowiem.


    > No jak nie skoro tak?
    > Nie oglądałeś niemieckiego filmu na którym dobrzy naziści ratują Żydów przed ok
    > rucieństwem Polaków?
    -----
    Pominę litościwym milczeniem ten "argument", mający udowodnić tezę, że Niemcom opłaciła się 2 wojna światowa.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • wont2 02.11.16, 13:31
    Errata:

    Zdanie:
    "Zatem p
    > rogram 500+ jest odpowiedzialny za cały wzrost deficytu, co oznacza, że program
    > ten jest w całości finansowany z długu, który formalni beneficjenci tego progr
    > amu, dzieci, będą musieli spłacić w przyszłości, Szerloku :)"

    powinno brzmieć:
    "Zatem p
    > rogram 500+ jest odpowiedzialny za cały wzrost deficytu, co oznacza, że program
    > ten jest w całości odpowiedzialny za wyższy dług, który formalni beneficjenci tego progr
    > amu, dzieci, będą musieli spłacić w przyszłości, Szerloku :)"

    Program odpowiada w całości za wzrost założonego deficytu, ale będzie finansowany nie w całości a w większej części z deficytu. Kilka miliardów pójdzie z podatków. Sorki za brak precyzji.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 02.11.16, 13:59
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:

    > W 2017 roku, pierwszym pełnym roku funkcjonowania programu 500+, którego koszt
    > oszacowano na 22 mld zł, przewidziano podwyższenie deficytu względem wykonania
    > za 2015 rok, ostatni rok, w którym nie było tego programu, o 17 mld zł. Zatem p
    > rogram 500+ jest odpowiedzialny za cały wzrost deficytu, co oznacza, że program
    > ten jest w całości finansowany z długu, który formalni beneficjenci tego progr
    > amu, dzieci, będą musieli spłacić w przyszłości, Szerloku :)

    Oczywiście że nie.
    Wzrost deficytu rok do roku za ostatnie 8 lat i porównanie tego wzrostu z planowanym na 2017 pokazują że nic takiego się nie dzieje. Wzrost jest taki sam jak wcześniej.

    > > Piszesz z pozycji osoby, która jako jedynego gwaranta swojego i Polski be
    > zpiecz
    > > eństwa widzi USA pod rządami Hilary Clinton. Aby nie o sobie piszesz? :D
    > ------
    > Nigdzie tak nie napisałem. Wręcz przeciwnie, uważam, że musimy prowadzić bardzi
    > ej otwartą politykę zagraniczną, wychodzącą poza dotychczasowe dogmaty.

    Konkrety. Bez takiego posmodernistycznego pierdololo. Napisałeś że USA z Trumpem przestaje być gwarantem bezpieczeństwa Twojego (i Polski), wytłumacz się z tego.

    > Co nie
    > zmienia faktu, że w obecnych realiach geopolitycznych zwycięstwo Trumpa, albo j
    > akiegokolwiek innego kandydata postulującego izolacjonizm jest dla nas tragedią

    No, czyli jednak dobrze zdiagnozowałem, że odizolowanie Cię od USA jest źródłem Twoich lęków. No to jak z nadstawianiem? Miskę z wiskas Ci zabiorą?

    > > No jak nie skoro tak?
    > > Nie oglądałeś niemieckiego filmu na którym dobrzy naziści ratują Żydów pr
    > zed ok
    > > rucieństwem Polaków?
    > -----
    > Pominę litościwym milczeniem ten "argument", mający udowodnić tezę, że Niemcom

    Czesto ostatnio zdaża Ci sie gubić watek (wtf?)
  • wont2 02.11.16, 14:52
    druginudziarz napisał:

    > > Pominę litościwym milczeniem ten "argument", mający udowodnić tezę, że Ni
    > emcom
    >
    > Czesto ostatnio zdaża Ci sie gubić watek (wtf?)
    -----
    Masz rację, pomerdało mi się. Zamiast wyjaśnić mi w jaki sposób wyliczyłeś, że Niemcy lepiej wyszły na przegraniu drugiej wojny światowej, zająłeś się udowadnianiem, że są wdzięczni nazistom, gdyż stawiają im pomniki w postaci jakiegoś filmowego serialu. Pogubiłem się, bo przyznam ci się, nigdy nie miałem jeszcze takiego twardego jak żel-beton interlokutora. Poddaję się.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 01.11.16, 20:19
    "No i? Nie wiem czy można powiedzieć, że utrzymuję jakieś dzieci, bo ja je zadłużam. Jeśli kogoś utrzymuję to dzisiejszych emerytów :)"

    Ano, tak samo cudze dzieci beda kiedys placic na Twoja emeryture. Ale zeby bylo to mozliwe potrzebne sa te dzieci, stad programy demograficzne, zeby bylo tych dzieci nieco wiecej:)
  • wont2 02.11.16, 07:27
    kag73 napisała:

    > Ano, tak samo cudze dzieci beda kiedys placic na Twoja emeryture. Ale zeby bylo
    > to mozliwe potrzebne sa te dzieci, stad programy demograficzne, zeby bylo tych
    > dzieci nieco wiecej:)
    -----
    Kag, wyjaśniałem to już nudziarzowi. Cudze dzieci będą miały wiele innych ważniejszych wydatków (takich jak spłata dzisiaj zaciąganych długów na 500+) niż moja emerytura.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 18:10
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Moje dzieci są moją emeryturą.
    > > W Twoją, owszem, nie wierzę :))
    > -------
    > Twoje dzieci będą zajęte spłacaniem naszych długów :) A moja emerytura to będą
    > spadki, które odziedziczę :) Pamiętasz, rodziny małodzietne, kumulacja kapitału
    > ... :)

    A czekaj, jeszcze dopytam o tę kumulację. Majątek rodziny pójdzie na Twoją emeryturę, tak? to gdzie ten kapitał będzie się kumulował?
  • wont2 01.11.16, 18:23
    druginudziarz napisał:

    > A czekaj, jeszcze dopytam o tę kumulację. Majątek rodziny pójdzie na Twoją emer
    > yturę, tak? to gdzie ten kapitał będzie się kumulował?
    -----
    Oj nie miałeś ty na pewno na podwórku ksywy "bystrzak"... :( No pomyśl, gdzie on ma się kumulować, jak ja nie mam i nie będę mieć dzieci? On się był kumulował wcześniej :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 18:40
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > A czekaj, jeszcze dopytam o tę kumulację. Majątek rodziny pójdzie na Twoj
    > ą emer
    > > yturę, tak? to gdzie ten kapitał będzie się kumulował?
    > -----
    > Oj nie miałeś ty na pewno na podwórku ksywy "bystrzak"... :( No pomyśl, gdzie o
    > n ma się kumulować, jak ja nie mam i nie będę mieć dzieci? On się był kumulował
    > wcześniej :)

    I co dalej? już koniec? :D
  • wont2 01.11.16, 19:01
    druginudziarz napisał:

    > I co dalej? już koniec? :D
    -----
    Wedle dzisiejszego planu - koniec. Ale liczę się z tym, że na starość zawsze może mi odbić i zapłodnię po pijaku jakąś młodziutką Tajkę.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • bgz0702 01.11.16, 19:10
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > I co dalej? już koniec? :D
    > -----
    > Wedle dzisiejszego planu - koniec. Ale liczę się z tym, że na starość zawsze mo
    > że mi odbić i zapłodnię po pijaku jakąś młodziutką Tajkę.

    a ja ci w sumie tego zycze, zajebista przygoda. A co do podatkow, emerytury i kosztów, to proszę bardzo, dajesz moim dzieciom one dadza tobie, standard, ludzie przed nami dawali i beda dawac po nas, taki państwa plan

  • kag73 01.11.16, 20:41
    "a ja ci w sumie tego zycze, zajebista przygoda."

    Ze niby ten seks z Tajka czy ten dzieciak i rodicielstwo ta przygoda? :)
  • bgz0702 01.11.16, 20:49
    kag73 napisała:

    > "a ja ci w sumie tego zycze, zajebista przygoda."
    >
    > Ze niby ten seks z Tajka czy ten dzieciak i rodicielstwo ta przygoda? :)

    rodzicielstwo;)) ale seks chyba tez skoro Wont je lubi, chociaż mysle ze to "artykuł" raczej zastępczy, nie zebym nie lubiła Tajek, nie znam zadnej;)
  • druginudziarz 01.11.16, 19:16
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > I co dalej? już koniec? :D
    > -----
    > Wedle dzisiejszego planu - koniec. Ale liczę się z tym, że na starość zawsze mo
    > że mi odbić i zapłodnię po pijaku jakąś młodziutką Tajkę.

    Wyskrobie.
  • wont2 01.11.16, 19:27
    druginudziarz napisał:

    > Wyskrobie.
    -----
    Oby :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 01.11.16, 20:38
    "Ale liczę się z tym, że na starość zawsze może mi odbić i zapłodnię po pijaku jakąś młodziutką Tajkę."

    No podobno, podobno, wiekszosc facetow po 40 stce nagle na gwaltu rety chce potomka :))
  • kag73 01.11.16, 20:39
    "No podobno, podobno, wiekszosc facetow po 40 stce nagle na gwaltu rety chce potomka :))"

    z tych co przedtem nie chcieli oczywiscie :)
  • kag73 01.11.16, 20:23
    "No pomyśl, gdzie on ma się kumulować, jak ja nie mam i nie będę mieć dzieci?"

    Nie mow, ze juz polozyles na to laske? Moze sie jeszcze jaka chetna i dopasowana do Ciebie trafi i wyjda z tego dzieci. Jeszcze mozesz :))
  • sabat3 01.11.16, 18:49

    > A moja emerytura to będą
    > spadki, które odziedziczę :) Pamiętasz, rodziny małodzietne, kumulacja kapitału
    > ... :)

    O ile ktos Ci ich nie odbierze przemoca, gdy nastana czasy bezprawia. Albo beda juz wtedy tyle warte, co czteropokojowe mieszkanie Eugeniusza Bodo ;)

    --
    Krolewna Blondyna: sabat77.wordpress.com/2016/10/31/krolewna-blondyna/
  • druginudziarz 01.11.16, 19:02
    sabat3 napisał:

    >
    > > A moja emerytura to będą
    > > spadki, które odziedziczę :) Pamiętasz, rodziny małodzietne, kumulacja ka
    > pitału
    > > ... :)
    >
    > O ile ktos Ci ich nie odbierze przemoca, gdy nastana czasy bezprawia. Albo beda
    > juz wtedy tyle warte, co czteropokojowe mieszkanie Eugeniusza Bodo ;)

    No więc właśnie...
  • wont2 01.11.16, 19:05
    sabat3 napisał:

    > O ile ktos Ci ich nie odbierze przemoca, gdy nastana czasy bezprawia. Albo beda
    > juz wtedy tyle warte, co czteropokojowe mieszkanie Eugeniusza Bodo ;)
    -------
    Masz 100 procentową rację. Dlatego nie rozumiem ludzi inwestujących dzisiaj w nieruchomości. Kurde i coraz bardziej prawdopodobne jest zwycięstwo tego chuja Trumpa. Naprawdę się boję jak ostatnia pizda i jak wygra Trump to sprzedaję mieszkanie, póki jeszcze coś warte, siedzę w blokach startowych czekając na pierwszy wystrzał i spierdalam :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • bgz0702 01.11.16, 19:12
    wont2 napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > O ile ktos Ci ich nie odbierze przemoca, gdy nastana czasy bezprawia. Alb
    > o beda
    > > juz wtedy tyle warte, co czteropokojowe mieszkanie Eugeniusza Bodo ;)
    > -------
    > Masz 100 procentową rację. Dlatego nie rozumiem ludzi inwestujących dzisiaj w n
    > ieruchomości. Kurde i coraz bardziej prawdopodobne jest zwycięstwo tego chuja T
    > rumpa. Naprawdę się boję jak ostatnia pizda i jak wygra Trump to sprzedaję mies
    > zkanie, póki jeszcze coś warte, siedzę w blokach startowych czekając na pierwsz
    > y wystrzał i spierdalam :)
    >
    no i będziesz sam spierdalał;) ja wezne dzieci pod pachy ale damy rade;))
  • druginudziarz 01.11.16, 19:18
    wont2 napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > O ile ktos Ci ich nie odbierze przemoca, gdy nastana czasy bezprawia. Alb
    > o beda
    > > juz wtedy tyle warte, co czteropokojowe mieszkanie Eugeniusza Bodo ;)
    > -------
    > Masz 100 procentową rację. Dlatego nie rozumiem ludzi inwestujących dzisiaj w n
    > ieruchomości. Kurde i coraz bardziej prawdopodobne jest zwycięstwo tego chuja T
    > rumpa. Naprawdę się boję jak ostatnia pizda i jak wygra Trump to sprzedaję mies
    > zkanie, póki jeszcze coś warte, siedzę w blokach startowych czekając na pierwsz
    > y wystrzał i spierdalam :)

    Tak z ciekawości zapytam: dokąd?
  • wont2 01.11.16, 19:36
    druginudziarz napisał:

    > Tak z ciekawości zapytam: dokąd?
    -----
    Wygrana Trumpa skomplikowałaby mi niestety plany. Planowałem za osiem lat z kawałkiem, po skończeniu pięćdziesiątego roku życia, Tajlandię. Bo tam mają program wizowy dla emerytów od 50 roku życia właśnie. A przed skończeniem pięćdziesiątki to możesz przebywać w Tajlandii tylko 2 razy w roku po dwa miesiące z możliwością każdorazowego przedłużenia o 1 miesiąc (czyli max 6 miesięcy). Więc może jakaś Kambodża albo Laos? Nie zastanawiałem się. Zobaczymy za tydzień kto wygra. Bo ja wciąż wierzę, że Amerykanie nie są durniami.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 01.11.16, 19:48
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Tak z ciekawości zapytam: dokąd?
    > -----
    > Wygrana Trumpa skomplikowałaby mi niestety plany. Planowałem za osiem lat z kaw
    > ałkiem, po skończeniu pięćdziesiątego roku życia, Tajlandię. Bo tam mają progra
    > m wizowy dla emerytów od 50 roku życia właśnie. A przed skończeniem pięćdziesią
    > tki to możesz przebywać w Tajlandii tylko 2 razy w roku po dwa miesiące z możli
    > wością każdorazowego przedłużenia o 1 miesiąc (czyli max 6 miesięcy). Więc może
    > jakaś Kambodża albo Laos?

    Ale ten plan ma rację bytu tylko w sytuacji że działa tam system bankowy który wypluwa Ci co miesiąc emeryturę. Gdy Chińczycy kupią te kraiki to nie wiem w jaki sposób będą przeliczać dolara na juana.

    > Nie zastanawiałem się. Zobaczymy za tydzień kto wyg
    > ra. Bo ja wciąż wierzę, że Amerykanie nie są durniami.

    Wg mnie im lepiej dla USA tym gorzej dla reszty świata.
    Tak na marginesie to prawdziwi amerykańscy wolnościowcy głosują na Gary Johnsona
  • wont2 02.11.16, 07:13
    druginudziarz napisał:

    > Wg mnie im lepiej dla USA tym gorzej dla reszty świata.
    ------
    Zazdroszczę ci twojej jasnej, prostej wizji świata.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • druginudziarz 02.11.16, 08:27
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Wg mnie im lepiej dla USA tym gorzej dla reszty świata.
    > ------
    > Zazdroszczę ci twojej jasnej, prostej wizji świata.

    Podczas gdy "Trum dojdzie do władzy, spierdalam gdzieś bo bedzie koniec swiata" to jest bardzo skomplikowana wizja swiata :D
    Współczuję Ci Twoich fobii.
  • wont2 02.11.16, 10:33
    druginudziarz napisał:

    > Podczas gdy "Trum dojdzie do władzy, spierdalam gdzieś bo bedzie koniec swiata"
    > to jest bardzo skomplikowana wizja swiata :D
    ------
    Nie koniec świata tylko olbrzymie zagrożenie dla Polski.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • sabat3 02.11.16, 10:48
    wont2 napisał:
    > Nie koniec świata tylko olbrzymie zagrożenie

    Bo ja wiem?
    Gdyby nas Rusy przejeli, to:
    - mielibysmy Wielkiego Brata, z ktorym musielibysmy konsultowac kazda powazniejsza decyzje polityczna.
    - panowalby system kapitalizmu oligarchicznego, z silnymi wplywami sluzb bezpieczenstwa i powiazan kryminalnych.
    - w mediach publicznych jechalaby 24/7 propaganda, w prywatnych pozwoliliby cos czasem powiedziec.
    - raz na jakis czas ktos by sie powiesil na wlasnym worku bokserskim albo strzelil sobie w leb po cichu w garazu.
    - wiekszosc zylaby w gownianych warunkach a garstka oplywala w dostatki.

    A teraz znajdz trzy szczegoly, ktorymi rozni sie obrazek ;)
  • wont2 02.11.16, 10:57
    sabat3 napisał:

    > A teraz znajdz trzy szczegoly, ktorymi rozni sie obrazek ;)
    -----
    Mam na razie jeden: długów nie trzeba by oddawać! :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • sabat3 02.11.16, 11:58
    wont2 napisał:
    > Mam na razie jeden: długów nie trzeba by oddawać!

    No i koniec teorii o zamachu ;)
    Moglibysmy co prawda zbudowac przemysl za pozyczki od zachodu, ale trzeba miec na uwadze, ze Rusy pewnie i tak rozkreciliby wszystko i wywiezli za Ural.
  • druginudziarz 02.11.16, 11:48
    wont2 napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Podczas gdy "Trum dojdzie do władzy, spierdalam gdzieś bo bedzie koniec s
    > wiata"
    > > to jest bardzo skomplikowana wizja swiata :D
    > ------
    > Nie koniec świata tylko olbrzymie zagrożenie dla Polski.

    To zabawa semantyką, z której wyrosłem z ćwierc wieku temu.
    Trump - źle.
    Hilary - dobrze.
    Taka więc jest Twoja złożona wizja świata, stojąca w opozycji do mojej nieskomplikowanej?
  • hello-kitty2 01.11.16, 21:38
    "Naprawdę się boję jak ostatnia pizda i jak wygra Trump to sprzedaję mieszkanie, póki jeszcze coś warte, siedzę w blokach startowych czekając na pierwszy wystrzał i spierdalam :)"

    Sorry nie w temacie jestem: gdzie spierdalasz?


    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • wont2 02.11.16, 07:29
    hello-kitty2 napisała:

    > Sorry nie w temacie jestem: gdzie spierdalasz?
    ------
    Do Holandii. Zajarać zioło i zrobić sobie eutanazję.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • hello-kitty2 02.11.16, 08:31
    "Do Holandii. Zajarać zioło i zrobić sobie eutanazję. "

    Aaa no to zapraszam. Ziolo wala sie u mnie po stole. Chlopok w robocie sprzedajez. 25 euro i starczy ci na caly miesiac. Taniej niz abonament na silownie ;) Kumpela mi odpalila wraz z lufka. Mowi wyjdziesz sobie na balkon wieczorem tylko zebys sie nie rozpalila i rzuc ten alkohol, bo ci zeby czernieja od niego. No to wyszlam, pale i pale i kurwa nic, powtorka z rozrywki. Nie potrafie za cholere nic porzadnie wypalic. Towar lezy i tyle. A eutanazje to sie zalatwia u lekarza rodzinnego i rodzinny tez ja wykonuje. Tez zamierzam o tym z nim porozmawiac, bo gdyby co, to ojciec mojego dziecka nie moze decydowac o mnie, bo to nie rodzina, a syn jeszcze za maly.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 02.11.16, 08:41
    Gdy byłam młodą dziewczyną to się najarałyśmy z koleżanką co ją nigdy nie brało. Poszłyśmy upalone po piwo do sklepu. Pani sprzedawczyni pyta się co podać.
    Koleżanka poprosiła o paluszki.
    Pani sprzedawczyni się pyta: Długie, krótkie, z makiem, z solą? Koleżanka co ją nigdy nie brało z całkiem poważną miną na wszystko kiwała głową że tak. Posikałam się ze śmiechu. Może nie powinnaś jarać sama?:)))

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • aandzia43 02.11.16, 08:58
    zawle napisała:

    > Gdy byłam młodą dziewczyną to się najarałyśmy z koleżanką co ją nigdy nie brało
    > . Poszłyśmy upalone po piwo do sklepu. Pani sprzedawczyni pyta się co podać.
    > Koleżanka poprosiła o paluszki.
    > Pani sprzedawczyni się pyta: Długie, krótkie, z makiem, z solą? Koleżanka co ją
    > nigdy nie brało z całkiem poważną miną na wszystko kiwała głową że tak. Posika
    > łam się ze śmiechu. Może nie powinnaś jarać sama?:)))
    >

    Hehe, jak bylam młodą dziewczyną to mnie nie brało tylko mi się mięśnie trochę rozluźnialy, cały pożytek z wyciągania tego śmierdzidła. Chłopaki przestali mi dawać lufkę, bo z niesmakiem stwierdzili że towar marnuję. Cztery chmury i nic a oni po jednej chichotali a po dwóch mieli skurcze brzucha. Niektórzy tak mają. Przynajmniej na jakimś etapie rozwoju mózgu :-P. Z wiekiem "usłyszałam trawę", jest dobrze, alleluja :-D

    --
    "Są dla wrażliwości niewieściej pewne odcienia tak wiotkie, jak wiotki jest obrąbek, oznaczający wycięcie jej szaty" Deotyma
  • zawle 02.11.16, 09:15
    Kilka lat temu znowu sobie zajarałam, ale nie było przyjemnie. Ponoć towar czysty, ale jakoś mroczno było. Chętnie bym powtórzyła z czymś lekkim i naturalnym

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • sabat3 02.11.16, 10:23
    zawle napisała:

    > Chętnie bym powtórzyła z czymś lekkim i naturalnym

    To moze hummus? Dac mu szanse ;)
    A bardziej powaznie - wiekszosc srodkow tego typu rozszerza strumien swiadomosci. Na ten moment nie bylbym pewny czy mam ochote to ruszac ;)
  • zawle 02.11.16, 10:30
    W biedro jest całkiem niezły:)) Hummus.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • wont2 02.11.16, 10:56
    zawle napisała:

    > Kilka lat temu znowu sobie zajarałam, ale nie było przyjemnie. Ponoć towar czys
    > ty, ale jakoś mroczno było. Chętnie bym powtórzyła z czymś lekkim i naturalnym
    -----
    Mnie trawa zamula i idę spać :(

    Ja to bym jakiegoś kwasa zarzucił, ale ponieważ to nielegalne, to niszczę sobie wątrobę :(

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • hello-kitty2 02.11.16, 20:25
    Ale powaznie mnie nie bierze ale co innego w ciescie. Jak mi kumpela dawala to ziolo to zagailam ''a masz moze przepis na brownie?" ;-) W brownie mnie bierze jak ta lala. A ta swoje ''nie pierdziel, dam ci lufke, bla bla bla". No i narkomanem nie zostane. Palic nie umiem.

    Sabat no co Ty, sprobuj sobie, to jest takie nic, cos tam delikatnie posmyra.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 02.11.16, 20:40
    hehe...dam Ci przepis na brownie:))

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • lybbla 01.11.16, 16:11
    ciacho_bella napisała:

    > Jasne, tam politycy nie kupują poparcia.

    A nie już błysnęła. Tylko forumowi myślący inaczej mają kłopoty nawet ze zdaniami pojedyńczymi.
  • ciacho_bella 01.11.16, 13:50
    W górze wysoko słonko świecie, rodzą się dzieci:

    iz.poznan.pl/plik,pobierz,231,c369179aa4578cd49579cf56836fc0a6/878-polityka-prorodzinna-RFN.pdf
  • dongonczarko 28.10.16, 07:18
    W 1970r. w Polsce było 546tys. urodzin i 214tys. aborcji.
    W 1970r. w Japonii było 1,9 mln urodzin i 732tys. aborcji.
  • dongonczarko 28.10.16, 08:24
    dongonczarko napisał(a):

    > W 1970r. w Polsce było 546tys. urodzin i 214tys. aborcji.
    > W 1970r. w Japonii było 1,9 mln urodzin i 732tys. aborcji.

    Daje to taki sam dla obu społeczeństw (zawsze widziałem spore podobieństwo kulturowe Polski i Japonii:) wskaźnik 0,39 aborcji na 1 urodzenie albo 3,9 aborcji na 10 urodzin
  • dongonczarko 28.10.16, 08:39
    dongonczarko napisał(a):

    > dongonczarko napisał(a):
    >
    > > W 1970r. w Polsce było 546tys. urodzin i 214tys. aborcji.
    > > W 1970r. w Japonii było 1,9 mln urodzin i 732tys. aborcji.
    >
    > Daje to wskaźnik 0,39 aborcji na 1 urodzenie albo 3,9 aborcji
    > na 10 urodzin

    W 1990r. w Japonii 3,2 a ostatnio już tylko 1,8 aborcji na 10 urodzeń...
  • ciacho_bella 28.10.16, 11:06
    Opowiedziała i stworzyła wrażenie, że wszystkie mamy taki sam lekki stosunek do aborcji. A ja potępiam aborcję, ale żądam by polskie prawo było takie jak w Europie, a nie na Bliskim Wschodzie. Tymczasem zauważ jakie są efekty wyznania Przybysz. Już widać wzmożenie moralne wśród świętoszkowatych onanistów, którzy nas pouczają i wyzywają od morderczyń tylko dlatego, że chcemy mieć takie same prawa jak Czeszki, Niemki, Słowaczki... itd. W czarnym proteście chodzi o zmianę prawa a nie moralności. Aborcja może być przedstawiana w szkołach, kościołach, mediach jako zło, krytykowana i potępiana, a równocześnie prawnie dozwolona. Tak jak palenie i picie w ciąży, albo tuczenie dzieci... W cywilizowanym świecie to się zwalcza edukacją, informacją, propagowaniem zdrowych postaw. Nie każe się ludzi np. za brak higieny, a mimo to dbają o czystość i śmierdzące brudasy stanowią obecnie nieistotny margines.
  • twojabogini 28.10.16, 13:16
    ciacho_bella napisała:

    > Opowiedziała i stworzyła wrażenie, że wszystkie mamy taki sam lekki stosunek do
    > aborcji.

    Opowiedziała o swoim prywatnym i intymnym doświadczeniu. Nie mówiła ani słowa o tym, ze reprezentuje kogokolwiek poza sobą samą.
    Większość aborcji to aborcje dokonywane właśnie z takich powodów - gdy kobieta zaszła w ciąże, a nie czuje się gotowa do zostania matką. Przyczyn jest wiele.

    Jakiś czas temu podjęłam decyzję, że nie będę mieć więcej dzieci. Najchętniej dokonałabym zabiegu sterylizacji. Jestem swojej decyzji pewna. W Polsce legalnie nie mogę wykonać tego zabiegu. Do czasu, aż wykonam zabieg w cywilizowanej części świata jestem skazana na antykoncepcję. Która może mnie zawieść. Robię wszystko żeby nie zawiodła, ale są okoliczności na które wpływu nie mam.

    Jak wiele kobiet uważam, że mam pełne prawo przerwać ciążę, gdyby do niej doszło. Nie chcę więcej dzieci. Moje prawo jest tym bardziej uzasadnione, że Państwo uniemożliwia mi jedyną skuteczną metodę zapobiegnięcia ciąży - sterylizację.

    W całej aferze wokół aborcji nie chodzi wcale o ochronę płodów. Ani o cierpienia płodów. Codziennie setki płodów są ronione z przyczyn naturalnych i nikt nie rozpacza nad ich cierpieniami. Codziennie mnóstwo kobiet zachodzi w ciążę bo nie ma dostępu do antykoncepcji, albo ma dostęp, ale boi się kary piekielnej za spiralę, albo stosuje naturalne metody.
    Jakby komuś zależało na tym żeby nie cierpiały zarodki, to promowałby antykoncepcję.


    Chodzi tylko o to, ze kobiety chcą uprawiać seks bez konsekwencji w postaci ciąży. Oraz o to, że jest mało urodzeń a dużo debili u władzy, którzy sądzą, że mają władze nad tym by nakazać kobietom rodzenie.
    Jeśli ktoś z jednej strony ogranicza i sankcjonuje antykoncepcję, z drugiej strony zakazuje aborcji - to wiadomo, że chce po prostu zmusić baby do rodzenia.

  • druginudziarz 28.10.16, 18:39
    ciacho_bella napisała:

    > Dokładnie! Odsyłajmy facetów z przychodni wenerycznych z tekstem: trzeba było u
    > ważać z jakim ciałem obcowałem. I radź sobie sam panie Kukiz.

    Ciąża jak choroba...
  • wont2 27.10.16, 12:56
    Jako zwolennik prawa do aborcji tez uwazam, ze aborcji powinno byc jak najmniej. Nie dlatego, ze aborcja to zlo per se, wrecz przeciwnie - uwazam ze pozbycie sie plodu jest czesto lepsze niz urodzenie niechcianego dziecka. Aborcji powinno byc jak najmniej, bo skala aborcji swiadczy o zacofaniu spoleczenstwa w zakresie swiadomosci i powszechnosci antykoncepcji. W skrocie mowiac, jak ktos nie chce zajsc w ciaze to powinien stosowac antykoncepcje. A jak juz nieszczesliwie zajdzie, to powinien miec prawo, bez zadnego proszenia sie, bez zadnych ograniczen, usunac plod do 12 tygodnia. Po tym terminie, tylko w szczegolnych przypadkach - zagrozenie zdrowia czy zycia kobiety, wady plodu. W przypadku kobiet w trudnej sytuacji materialnej aborcja powinna byc w 100 procentach refundowana. Aha, a w przypadku rodzin wielodzietnych korzystajacych permanentnie z pomocy socjalnej, powinna byc ona udzielana pod warunkiem poddania sie sterylizacji.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 27.10.16, 13:54
    Pierwszym krokiem w Polsce powinien byc dostep i rozpowszechnienie uzywania pigulki "po". Ulatwiloby to wiele innych decyzji albo uczynilo by je zbednymi.
    Bo zdarzaja sie czesto takie sytuacje, peka guma, nie bylo antykoncepcji a okazuje sie, ze to byly dni plodne. Wielka ulga dla kobiety jest wtedy dostac pigulke "po". Nie jest to metoda antykoncepcyjna i nie powinna nia byc, ale jest to zwyczajnie pomoc w przypadku "wypadku". Tymczasem w Polsce (przynajmniej kilka lat temu) zapominj.
  • zawle 27.10.16, 14:37
    Pierwszym krokiem powinna być edukacja seksualna, bezpośredni dostęp do ginekologa ( a nie terminy miesięczne), bezpłatne antykoncepty, lepsza ściągalność alimentów, rzeczywista pomoc kobietom w sytuacjach trudnych i zwrócenie uwagi na fakt że osoby nieletnie też podejmują współżycie, bez względu na przekonania religijne i moralne rodziców.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • zawle 27.10.16, 14:40
    Przecieram ze zdumienia oczy gdy czytam wypowiedzi dorosłych facetów chwalących nastolatki- wychowanki instytucji że zdecydowały się urodzić, czy innych którzy piszą że kobiety nie mają prawa decydować o ciąży, bo nie mogą świadczyć w swojej sprawie i są zbyt emocjonalne. I pana Kukiza który uważa że mają zostać ukarane za rozkładanie nóg nieodpowiednim facetom. Nie mogę uwierzyć, chociaż widzę to w każdej nieomal dziedzinie życia. Nie mogę uwierzyć.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • dongonczarko 27.10.16, 14:55
    W takiej sprawie powinno być pewne napięcie etyczne, społeczeństwo w którym go w ogóle nie ma musiałoby traktować usuwanie ciąży jak jeszcze jeden zabieg higieniczny, a to byłoby dosyć dziwne i nie służące duchowym aspektom seksu i w ogóle życia, bez których żyje się mniej interesująco, choć materialiści uważają inaczej. I też dobrze, bo całkowite uduchowienie społeczeństwa to prosta droga do powiedzmy Tybetu i nędzy materialnej. Tak więc i Yang materializmu i Yin duchowości są potrzebne społeczeństwu.

    Pigułkę "po" powinna mieć w domu każda kobieta nie chcąca dziecka. I jest to chyba do zrobienia, ale nie ma powodu nienawistnie atakować aptekarzy i lekarzy którym sumienie nie pozwala jej udostępniać, no tak długo przynajmniej jak są ci w branży którzy bez problemu ją udostępniają, bo powinna być dostępna. No i nie wolno potępiać oczywiście osób korzystających z niej.

    Tak więc istnieje duże napięcie wokół sprawy, ekstrema z obu stron się dość nienawistnie do siebie odnoszą, a ludzie umiaru patrzą na sprawę bez wielkich emocji.

  • kag73 27.10.16, 15:08
    "Pigułkę "po" powinna mieć w domu każda kobieta nie chcąca dziecka. I jest to chyba do zrobienia, ale nie ma powodu nienawistnie atakować aptekarzy i lekarzy którym sumienie nie pozwala jej udostępniać".

    No ale skad ma ja wziac jak aptekarz nie sprzeda a/bo lekarz nie przepisze?
    Tutaj jeszcze nie ma zadnej aborcji ani przerywania ciazy.
  • zawle 27.10.16, 15:11
    Do ginekologa dostaniesz się za miesiąc, nie masz co się martwić o pigułki "po".

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • kag73 27.10.16, 15:16
    "Do ginekologa dostaniesz się za miesiąc, nie masz co się martwić o pigułki "po".

    Mozna by ja zapisac w miejscu przyjec w szpitalu albo inny lekarz, tak jest w innych krajach. Albo w aptece bez recepty(wtedy sie placi) po rozmowie z aptekarzem. Nie ma chyba prawie nigdzie takich cudow, ze chcesz masz od zaraz wizyte u ginekologa, nie starczyloby ginekologow. No chyba, ze gdzies Cie wcisna poza kolejnoscia, bo dzieje Ci sie cos naprawde niedobrego. Albo powinna byc mozliwosc, ze pani zapisujaca daje lekarzowi recepte do podpisania a babka odbiera.
    I antykoncepcja dla wszystkich za darmo tez utopia. Kto za to wszysko zaplaci?
  • bgz0702 27.10.16, 15:19
    zawle napisała:

    > Do ginekologa dostaniesz się za miesiąc, nie masz co się martwić o pigułki "po"
    > .
    >

    ale tu nie ma po co isc do ginekologa, tabletki po są sprzedawane bez recepty
  • zawle 27.10.16, 16:19
    bgz0702 napisała:
    > ale tu nie ma po co isc do ginekologa, tabletki po są sprzedawane bez recepty

    metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,20083259,po-pierwszej-aptece-niepokoj-sprawdzilam-czy-tabletka-dzien.html
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • dongonczarko 27.10.16, 15:12
    kag73 napisała:

    > "Pigułkę "po" powinna mieć w domu każda kobieta nie chcąca dziecka.
    >
    > No ale skad ma ja wziac jak aptekarz nie sprzeda a/bo lekarz nie przepisze?
    > Tutaj jeszcze nie ma zadnej aborcji ani przerywania ciazy.

    No ja to bym awansem kupował, jak ma taka pigułka rok ważności to sobie raz na rok kupić opakowanie, tam chyba kilka jest w opakowaniu, żeby nie latać panicznie z rana po mieście (niektórym zresztą się nawet nie chce!) tylko przejść elegancko do apteczki w mieszkaniu po pęknięciu prezerwatywy.
  • zawle 27.10.16, 15:14
    Ja chciałam podwiązać sobie jajowody- w Polsce to nielegalne.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • dongonczarko 27.10.16, 15:16
    zawle napisała:

    > Ja chciałam podwiązać sobie jajowody- w Polsce to nielegalne.
    >

    Ja jestem za udostępnieniem tego. A jakie jest uzasadnienie odmowy legalizacji tych jajowodów?!
  • wont2 27.10.16, 16:12
    dongonczarko napisał(a):

    > Ja jestem za udostępnieniem tego. A jakie jest uzasadnienie odmowy legalizacji
    > tych jajowodów?!
    ------
    Pewnie traktowane to jest tak samo jak wazektomia i wiele innych kwestii w PL - czyli nie wiadomo do końca czy to jest legalne czy nie jest. Art. 156 par. 1 pkt 1 kodeksu karnego mówi, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Prawnicy różnią się w interpretacji czy zgoda pacjenta cokolwiek zmienia, bo lekarz nie może wyrządzić pacjentowi krzywdy (np. uciąć mu ręki) nawet jeśli pacjent tego chce. Pytanie czy wazektomia to taka sama krzywda jak ucięcie ręki. Zatem, do końca nie wiadomo czy można czy nie można. Stawiam nieśmiałą tezę, że obecna prokuratura mogłaby oskarżyć lekarza oferującego takie usługi bez uzasadnienia medycznego. Na szczęście, w Polszy, podobnie jak w Rosji, srogość praw łagodzi nieobowiązkowość stosowania się do nich, więc za drobną opłatą zawsze znajdzie się lekarz, który znajdzie uzasadnienie medyczne do przeprowadzenie takiego zabiegu.

    To od strony formalnej. Ale od strony mniej formalnej, zwalczanie i utrudnianie (a niedługo być może zakazywanie) takich niechrześcijańskich patologii jak pozbawianie siebie, na własne życzenie, płodności poprzez podwiązywanie nasieniowodów czy jajowodów może być powodowane tym samym czym powodowana jest niechęć wobec prezerwatyw (mimo epidemii AIDS) - niezgodności ze Słowem Bożym.

    Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną, abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami, które poruszają się po ziemi!

    W Afryce się słuchają pasterzy, nie podwiązują sobie niczego, nie używają gumek i patrzajta jaki sukces, jak ludek Boży się pięknie rozmnaża! W 1900 roku w Afryce żyło 0,1 mld ludzi, w 2015 r. - 1,2 mld. Wg szacunków, w 2050 r. będzie to 2,5 mld a w 2100 r. - 4,4 mld! :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • kag73 27.10.16, 18:40
    "W Afryce się słuchają pasterzy, nie podwiązują sobie niczego, nie używają gumek i patrzajta jaki sukces, jak ludek Boży się pięknie rozmnaża! W 1900 roku w Afryce żyło 0,1 mld ludzi, w 2015 r. - 1,2 mld. Wg szacunków, w 2050 r. będzie to 2,5 mld a w 2100 r. - 4,4 mld! :)"

    Po czesci tak, dzieci sa darem Boga i planowanie rodziny tez jest w reku Boga. Wplyw kosciola i religii. Po czesci brak swiadczen socjalnych ze strony panstwa powoduje, ze traktuje sie dzieci jako zabezpieczenie na starosc, bo renty od panstwa nie bedzie. Zwlaszcza w srodowisku wiejskim dla wielu dzieci sa oznaka bogactwa. Kobiety bezdzietne nie maja latwa, sa pod presja.
    Oprocz tego wiele kobiet chcialoby sie zabezpieczac, bo wiecej dzieci juz nie chce, ale nie ma mozliwosci i dostepu do antykoncepcji. Czesto o planowaniu rodziny decyduje tylko mezczyzna (to nie Europa)
    Patriarchat i ich wlasne kulturowe zasady. Czesto mezczyzni opuszczaja kobiety, ktore nie rodza. Jak babka chce uzywac antkoncepcji facet zarzuca jej, ze chce chodzic w bok. Kondomy sa przez facetow odrzucane bo one takie niemeskie. W dodatku mezczyzna, ktory ma duzo kobiet i duzo dzieci to silny mezczyzna, dlatego chce te dzieci i te kobiety miec.
    Nic dziwnego, ze pod presja spoleczna kobiety decyduja sie na duze rodziny. Aby to zmienic musialy by zmienic sie struktury wladzy miedzy kobieta i mezczyzna. A to nie jest latwe w Afryce, potrzeba czasu.
  • kag73 27.10.16, 19:13
    "W Afryce się słuchają pasterzy, nie podwiązują sobie niczego, nie używają gumek i patrzajta jaki sukces, jak ludek Boży się pięknie rozmnaża! W 1900 roku w Afryce żyło 0,1 mld ludzi, w 2015 r. - 1,2 mld. Wg szacunków, w 2050 r. będzie to 2,5 mld a w 2100 r. - 4,4 mld! :)"

    Ach i jeszcze, woncie, dzieci rodzi sie tyle samo ale umieralnosc niemowlat, dzieci i matek (kobiet ciezarnych i przy porodzie) spadla. Stad tak duzy przyrost naturalny.
  • bgz0702 27.10.16, 15:21
    zawle napisała:

    > Ja chciałam podwiązać sobie jajowody- w Polsce to nielegalne.
    >

    to jest nie fair, tez miałam plan swego czasu
  • zawle 27.10.16, 15:15
    Te kobiety to powinny być takie przewidujące. Najpierw muszą starannie poszukać tego przed którym rozłożą nogi, potem brać antykoncepcję i jeszcze mieć pigułkę " po " zawsze przy sobie. Ale z uwagi na emocjonalność nie mają prawa decydować. Coś mi tu nie gra.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 14:51
    zawle napisała:

    > Pierwszym krokiem powinna być edukacja seksualna, bezpośredni dostęp do ginekol
    > oga ( a nie terminy miesięczne), bezpłatne antykoncepty, lepsza ściągalność ali
    > mentów, rzeczywista pomoc kobietom w sytuacjach trudnych i zwrócenie uwagi na f
    > akt że osoby nieletnie też podejmują współżycie, bez względu na przekonania rel
    > igijne i moralne rodziców.
    >
    Tak nam dopomóż Bóg!
  • hello-kitty2 27.10.16, 18:58
    zawle napisała:

    > Pierwszym krokiem powinna być edukacja seksualna

    Ale jaka edukacja jak wszystko jest w necie? Zreszta ja sie szkolilam w wieku nastoletnim z ksiazek w kwestii antykoncepcji i tez sie dalo. Polki sie uginaly pod publikacjami. Przychodnie ginekologiczne zawalone sa ulotkami antykoncepcyjnymi od moich mlodzienczych czasow. Wszystko jest, tylko trzeba chciec sie dowiedziec, zainteresowac sie.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 27.10.16, 18:59
    Edukacja droga Kitka to nie tylko dostęp do wiedzy. To również chęć sięgnięcia po nią, chęć wcielenia tego w życie.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • hello-kitty2 27.10.16, 19:57
    zawle napisała:

    > Edukacja droga Kitka to nie tylko dostęp do wiedzy. To również chęć sięgnięcia
    > po nią, chęć wcielenia tego w życie.

    Zgadza sie ale nie wdrukujesz ludziom przymusem 'checi'. Jedynie co mozesz zrobic to udostepnic wiedze. Zakladam jednak, ze kazdy mlody czlowiek ogladal pornusa. Skoro po to siegnal, to czemu nie siegnal po wiedze o antykoncepcji?

    Moze wstyd?

    MOja najblizsza przyjaciolka z LO usunela ciaze potajemnie w wieku 19 lat i nikomu o tym nie powiedziala, nawet rodzicom, z ktorymi jeszcze mieszkala. Mi tez nie. Zwierzyla mi sie po wielu wielu latach (!), jakos po trzydziestce (?). Mowila, ze w domu bylo ciezko ukryc, bo krwawila, byly jakies powiklania, goraczkowala ale nie przyznala sie za nic, a miala fajnych starych, zadnych Katolikow. Jaka presja ;( To jest przykre, ze dziewczyna/kobieta musi ukrywac, jak jakis zlodziej.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 27.10.16, 20:01
    "MOja najblizsza przyjaciolka z LO usunela ciaze potajemnie w wieku 19 lat i nikomu o tym nie powiedziala, nawet rodzicom, z ktorymi jeszcze mieszkala. Mi tez nie. Zwierzyla mi sie po wielu wielu latach (!), jakos po trzydziestce (?). Mowila, ze w domu bylo ciezko ukryc, bo krwawila, byly jakies powiklania, goraczkowala ale nie przyznala sie za nic, a miala fajnych starych, zadnych Katolikow. Jaka presja ;( To jest przykre, ze dziewczyna/kobieta musi ukrywac, jak jakis zlodziej."

    A z ciaze podobnie kiedys, nieslubne dziecko? Panna z dzieckiem? Jaka hanba miec nieslubne dziecko. E tam, porypane to wszytsko bylo i bywa do teraz.
  • kag73 27.10.16, 20:10
    "Zwierzyla mi sie po wielu wielu latach (!), jakos po trzydziestce (?). Mowila, ze w domu bylo ciezko ukryc, bo krwawila, byly jakies powiklania, goraczkowala ale nie przyznala sie za nic, a miala fajnych starych, zadnych Katolikow. Jaka presja ;( To jest przykre, ze dziewczyna/kobieta musi ukrywac, jak jakis zlodziej."

    A bywa tez przykre, ze czuje presje usuniecia ciazy, bo...boi sie konsekwencji, reakcji, wyzwania. Nie ma mozliwosci pogadania, obgadania, oswojenia sie z tematem i podjecia na spokojnie decyzji. Moze wtedy wcale by nie usunela a moze i by usunela, ale w zupelnie innych warunkach.
    A najgorzej jak mlodzi zaliczaja wpadke a starzy reaguja jaky sie swiat mial za chwile zawalic (tyle stresu dla przyszlej matki) a na koncu i tak maja tego dzieciaka i starzy zwariowani na jego punkcie. Tez znam przypadki.
  • hello-kitty2 29.10.16, 18:54
    "A najgorzej jak mlodzi zaliczaja wpadke a starzy reaguja jaky sie swiat mial za chwile zawalic (tyle stresu dla przyszlej matki) a na koncu i tak maja tego dzieciaka i starzy zwariowani na jego punkcie. Tez znam przypadki."

    A tu to ja jestem bardzo nieprzejednana. Nie wyobrazam sobie zeby moj syn zaliczyl wpadke, tak samo jak nie wyobrazalam sobie zebym sama miala zaliczyc wpadke. Po prostu nie ma i nie bylo takiej opcji. Wstyd i hanba. Natomiast jak inni ludzie sobie chca i robia nie dotyka mnie, przyjmuje to normalnie, u mnie natomiast absolutnie nie ma mowy.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 29.10.16, 22:00
    "A tu to ja jestem bardzo nieprzejednana. Nie wyobrazam sobie zeby moj syn zaliczyl wpadke, tak samo jak nie wyobrazalam sobie zebym sama miala zaliczyc wpadke. Po prostu nie ma i nie bylo takiej opcji. Wstyd i hanba. Natomiast jak inni ludzie sobie chca i robia nie dotyka mnie, przyjmuje to normalnie, u mnie natomiast absolutnie nie ma mowy."

    Ze sobie nie wyobrazasz nie zmienia faktu, ze nie moze sie zdarzyc. Wyobraz sobie, ze ja zalicza i co wtedy?
    A wstyd to krasc i z cudzej dupy spasc :))
  • marek.zak1 29.10.16, 22:45
    kag73 napisała:


    > Ze sobie nie wyobrazasz nie zmienia faktu, ze nie moze sie zdarzyc. Wyobraz sobie, ze ja zalicza i co wtedy?
    ------------------------
    Mnie, czy raczej mojej żonie, też się to zdarzyło. Na szczęście przekonałem ja, żeby jednak zacisnęła zęby i nie robiła niczego głupiego. Teraz, po latach, oboje przyznajemy, ze była to jedna z najlepszych decyzji w naszym życiu. Jestem u niej, czyli u córki w Berlinie. Warto było:). Pozdrawiam.
    marek-zak.blog.onet.pl/2016/10/29/weekend-w-berlinie/

  • zawle 29.10.16, 23:01
    hello-kitty2 napisała: > A tu to ja jestem bardzo nieprzejednana. Nie wyobrazam sobie zeby moj syn zalic
    > zyl wpadke, tak samo jak nie wyobrazalam sobie zebym sama miala zaliczyc wpadke
    > . Po prostu nie ma i nie bylo takiej opcji. Wstyd i hanba. Natomiast jak inni l
    > udzie sobie chca i robia nie dotyka mnie, przyjmuje to normalnie, u mnie natomi
    > ast absolutnie nie ma mowy.

    hehe..kitkę można jeszcze zhańbić. Rozumiem że to ostatni bastion?:)))
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 14:49
    zawsze mam problem z tą aborcją, ale obecna ustawa to chyba najlepsze rozwiązanie. Kompromis z uwzględnieniem trudnych przypadków i nietraktowanie aborcji jako antykoncepcji

    > Dyskusja o aborcji ogniskuje się wokół sytuacji skrajnych: gwałt, ciężka chorob
    > a płodu, zagrożenie życia lub zdrowia kobiety. Pani Natalia Przybysz opowiedzia
    > ła publicznie o innej aborcji: dokonanej nie pod presją dramatycznych okoliczno
    > ści, ale z wyboru. Opowiedziała historię, która przytrafia się wielu kobietom w
    > Polsce i na świecie. Przypływ namiętności, seks i ciąża, nieplanowana i niechc
    > iana. Argumenty Pani Natalii zostały sprowadzone do kwestii mieszkaniowych, ale
    > powiedziała dużo więcej: o niechęci do zmiany życia, które sobie poukładała, o
    > braku wewnętrznej gotowości do poświęcenia i zmian jakie niesie ze sobą macier
    > zyństwo.

    ;), pani natalia mogła pomyśleć o antykoncepcji mimo spontanicznej duszy artystki;) mówi, ze bierze odpowiedzialność za swoje życie "które sobie poukładała" a jednak nieodpowiedzialna

    > Podniosło się wiele głosów, że skoro kobieta ma jakieś tam warunki finansowe, m
    > ieszkaniowe - to powinna urodzić, bo inaczej - to egoistka. Ani słowa o warunka
    > ch psychicznych, o planach z których trzeba by zrezygnować.
    > Lęk przed ciążą zabija namiętność w wielu związkach. Lęk przed tym, że jeśli za
    > jdę w ciążę (ona zajdzie w ciążę), to już nic z tym nie będziemy mogli zrobić.

    lęk przed odpowiedzialnością i problemami zabija namiętność, taki los;) generuje to nie tylko ciąża ale i problemy finansowe, schorowani rodzice którymi należy się zająć itp., to zwyczajnie namiętności nie służy. W tym jednak przypadku antykoncepcja obniży stres zasadniczo

    > Poniesiemy karę za seks i namiętność w postaci niechcianego dziecka.
    > Seks i namiętność są niebezpieczne, a jedną z konsekwencji może być i często by
    > wa niechciana ciąża.

    to brzmi jak słowa przerazonych nastolatków albo byłych wychowanków oazy, akurat takim ten stres się przyda bo nie są pewni tego co robią

    > Wkurza mnie, że nawet zwolennicy aborcji mówią o tym, że chcą żeby aborcji w Po
    > lsce było mniej. Ja chciałabym żeby na całym świecie aborcji było dokładnie tyl
    > e ile potrzeba.

    a ja chciałabym żeby na swiecie w ogóle nie było aborcji i żeby ludzie zachodzili w ciąze tylko wtedy kiedy chcą, chciałabym żeby nie było konfliktów zbrojnych, morderstw, zbrodni itp... bardzo bym chciała

  • zawle 27.10.16, 15:04
    bgz0702 napisała: > ;), pani natalia mogła pomyśleć o antykoncepcji mimo spontanicznej duszy artyst
    > ki;) mówi, ze bierze odpowiedzialność za swoje życie "które sobie poukładała" a
    > jednak nieodpowiedzialna

    Pani Natalia może sobie pozwolić na brakodpowiedzialności nie trucie sie antykonceptami. Jak napisała- wyjechała i się wyskrobała. Co mają powiedzieć miliony kobiet które nie mają/mają znacznie utrudniony dostęp do antykoncepcji (żle działajaca/niedostępna służba zdrowia, brak środków, nieodpowiedni wiek, przeciwskazania). Niech przestaną uprawiać seks....
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 15:28
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > ;), pani natalia mogła pomyśleć o antykoncepcji mimo sp
    > ontanicznej duszy artyst
    > > ki;) mówi, ze bierze odpowiedzialność za swoje życie "które sobie poukład
    > ała" a
    > > jednak nieodpowiedzialna
    >
    > Pani Natalia może sobie pozwolić na brakodpowiedzialności nie trucie sie antyko
    > nceptami. Jak napisała- wyjechała i się wyskrobała. Co mają powiedzieć miliony
    > kobiet które nie mają/mają znacznie utrudniony dostęp do antykoncepcji (żle dzi
    > ałajaca/niedostępna służba zdrowia, brak środków, nieodpowiedni wiek, przeciwsk
    > azania). Niech przestaną uprawiać seks....

    pani natalia to inny temat, pojawila się jak mesjarz i ciagle słysze ze "pani natalia..." Pani natalia powinna brac odpowiedzialność m.in za miliony łepków które ja słuchają, bo uczy odpowiedzialności wybiórczej. A co do pozostałości tego co piszesz, to idealnym byłoby spotkanie kilku łepskich ludzi, którzy zaczęliby od zrodła problemu jeśli takie jest jak piszesz, i poszukali rozwiazan w postaci reform, projektów, zmiany systemów, ale jakos nie słysze takich głosów również ze strony chcących aborcji na zadanie, raczej zależy im na "antykoncepcji" w razie wpadki. Co do "przeciwskazań w stosowaniu antykoncepcji" to nie znam się na tym, ale jest tak dużo różnych srodków, ze mam nadzieje iż każdy ma szanse sobie cos wybrac
  • zawle 27.10.16, 15:55
    bgz0702 napisała: > pani natalia to inny temat, pojawila się jak mesjarz i ciagle słysze ze "pani n
    > atalia..." Pani natalia powinna brac odpowiedzialność m.in za miliony łepków kt
    > óre ja słuchają, bo uczy odpowiedzialności wybiórczej.

    To się zastanów czy ona jest tym mesjaszem, czy nie? Bo jeśli nie jest, to nie wkładajmy mało znanej piosenkarce jazzowej odpowiedzialnosci za miliony łebków. No chyba że jest...to wtedy może se pierdolić co chce, a najlepiej niech napiszę następną łzawo- kazirodczo- morderczą powiastkę i będziemy czekać co się będzie działo.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • twojabogini 27.10.16, 16:03
    Ależ antykoncepcja u nas leży i kwiczy. Z wywiadu z Panią Natalią wynika, że stosowała kalendarzyk, a wpadka zdarzyła się dlatego, że doszło do spontanicznego stosunku. Wynika między wierszami, pewności nie ma.

    To w Polsce bardzo częsty przypadek, gdy pary zindoktrynowane decydują się na antykoncepcję zgodną z nauką Kościoła, ale wybiórczo - bo w razie wpadki decydują się na aborcję z nauka Kościoła niezgodną. Tak to jest, gdy życia w rodzinie uczą głownie katecheci, a edukacji seksualnej nie ma.

    Nie ma szans na to, aby społeczeństwo funkcjonowało, tak jak chce tego Kościół - wielodzietne rodziny, gotowe na przyjęcie każdego kolejnego życia. Więc jeśli ktoś chce, żeby aborcji było mniej, musi zapewnić edukację i realny dostęp do antykoncepcji. Kościół w Polsce blokuje to skutecznie. Nie ma możliwości założenia spirali w państwowej przychodni, a dla wielu kobiet to zbyt wysoki koszt. Antykoncepcja w Polsce ta refundowana jest przestarzała i niesie większe ryzyko zdrowotne dla kobiet niż pigułki nowej generacji nie refundowane. Dostępność pigułek dzień po jest żadna, wiele aptek ich po prostu nie ma...







  • bgz0702 27.10.16, 16:16
    wiesz co, tak pizse jednym okiem bo czasu nie mam

    > Ależ antykoncepcja u nas leży i kwiczy. Z wywiadu z Panią Natalią wynika, że st
    > osowała kalendarzyk, a wpadka zdarzyła się dlatego, że doszło do spontanicznego
    > stosunku. Wynika między wierszami, pewności nie ma.

    za "spontaniczność" we wszystkich dziedzinach zycia ponosi się konsekwencje

    > To w Polsce bardzo częsty przypadek, gdy pary zindoktrynowane decydują się na a
    > ntykoncepcję zgodną z nauką Kościoła, ale wybiórczo - bo w razie wpadki decyduj
    > ą się na aborcję z nauka Kościoła niezgodną. Tak to jest, gdy życia w rodzinie
    > uczą głownie katecheci, a edukacji seksualnej nie ma.

    no i to jest ten problem do rozwiązania, szykuj projekty, działaj jak masz pomysły i ci się to nie podoba "nie od razu krakow" zbudowano

    > Nie ma szans na to, aby społeczeństwo funkcjonowało, tak jak chce tego Kościół
    > - wielodzietne rodziny, gotowe na przyjęcie każdego kolejnego życia. Więc jeśli
    > ktoś chce, żeby aborcji było mniej, musi zapewnić edukację i realny dostęp do
    > antykoncepcji.

    j.w

    Kościół w Polsce blokuje to skutecznie. Nie ma możliwości założe
    > nia spirali w państwowej przychodni, a dla wielu kobiet to zbyt wysoki koszt. A
    > ntykoncepcja w Polsce ta refundowana jest przestarzała i niesie większe ryzyko
    > zdrowotne dla kobiet niż pigułki nowej generacji nie refundowane. Dostępność pi
    > gułek dzień po jest żadna, wiele aptek ich po prostu nie ma...
    >

    dlaczego w tarkcie długich rzadadow PO nie brał się nikt za zmaine ustawy, kościół miał mało (teoretycznie) do powiedzenia?

    a "dostepnosc" bywa rózna, jak w przypadku innych srodkow których nie mogę kupic bo ich akurat niema albo nie prowadza sprzedaży, taki los konsumenta. Słyszałam ze faceci wiele km mogą zjezdzic za prezerwatywa
  • zawle 27.10.16, 16:22
    bgz0702 napisała: > za "spontaniczność" we wszystkich dziedzinach zycia ponosi się konsekwencje

    A potem te niechciane kary za spontaniczność lądują w rodzinach zastępczych lub instytucjach pieczy zastępczej. Rewelacja, ale kara musi być.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • kynane 27.10.16, 16:41
    No jak Cię bgz0702 lubię, tak trochę mnie zirytowałaś...
    > za "spontaniczność" we wszystkich dziedzinach zycia ponosi się konsekwencje
    A wiesz, że nie ma stuprocentowo pewnych metod antykoncepcji? I że nawet łaczne stosowanie trzech nie wyklucza możliwości zajścia w ciążę?

    > Kościół w Polsce blokuje to skutecznie. Nie ma możliwości założe
    > > nia spirali w państwowej przychodni, a dla wielu kobiet to zbyt wysoki ko
    > szt. A
    > > ntykoncepcja w Polsce ta refundowana jest przestarzała i niesie większe r
    > yzyko
    > > zdrowotne dla kobiet niż pigułki nowej generacji nie refundowane. Dostępn
    > ość pi
    > > gułek dzień po jest żadna, wiele aptek ich po prostu nie ma...
    > >
    >
    > dlaczego w tarkcie długich rzadadow PO nie brał się nikt za zmaine ustawy, kośc
    > iół miał mało (teoretycznie) do powiedzenia?
    Bo jakoś tam szanowano kompromis, który kompromisem nie jest. Wszyscy wiedzieli, że majstrowanie przy tej ustawie w celu zaostrzenia, będzie prowokowało natychmiastową rekację...

    > a "dostepnosc" bywa rózna, jak w przypadku innych srodkow których nie mogę kupi
    > c bo ich akurat niema albo nie prowadza sprzedaży, taki los konsumenta. Słyszał
    > am ze faceci wiele km mogą zjezdzic za prezerwatywa

    "Słyszałam, że faceci mogą" - prezerwatywy są na każdej stacji benzynowej. W drogeriach. W Lidlu przy kasie. W kioskach ruchu. Tabletki dzień po można kupić tylko w aptekach. Jednakże tam ich nie ma, a apteki twierdzą, że nie ma w hurtowniach. Hurtownie tabletki mają, ale nie mogą ich sprzedać detalicznie. I nie "taki los konsumenta". Moim prawem jest, by coś, co jest legalnie dopuszczone móc kupić, a nie że kupna leku zabrania mi farmaceuta z powodu swoich przekonań światopoglądowych... Zaczną zabraniać sprzedaży noży, bo "nie zabijaj"? Powoływać się na klauzule sumienia w sklepie z małym wyposażeniem kuchennym?

    Odnośnie do pisania projektów i składania zmian, to się tylko ze zrezygnowaniem roześmieję. Jeżeli obecnie z powodu moralności katolickiej nie przestrzega się obowiązującego prawa, to co da tegoż prawa zmiana? Jeszcze większy będzie zakres naruszeń, skala wypaczeń...

    --
    okrutna, zła i podła...
  • zawle 27.10.16, 16:54
    kynane napisała:> Odnośnie do pisania projektów i składania zmian, to się tylko ze zrezygnowaniem
    > roześmieję. Jeżeli obecnie z powodu moralności katolickiej nie przestrzega się
    > obowiązującego prawa, to co da tegoż prawa zmiana? Jeszcze większy będzie zakr
    > es naruszeń, skala wypaczeń...

    Zresztą, frajerski argument.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 17:23
    kynane napisała:

    > No jak Cię bgz0702 lubię, tak trochę mnie zirytowałaś...

    ;) czesc, no musiałabym ci napisać, ze jak jak cie lubie tak dziwie się ze jesteś dziwna;) bo co z tego, i dlaczego ma to mieć wpływ na przebieg rozmowy? nie o to chodzi

    > A wiesz, że nie ma stuprocentowo pewnych metod antykoncepcji? I że nawet łaczne
    > stosowanie trzech nie wyklucza możliwości zajścia w ciążę?

    wiem, ponoc tak jest, słyszałam, nie chciałabym aborcji dołaczac do grona srodkow antyk, to mi się kłoci ze swiatopogladem

    > > Kościół w Polsce blokuje to skutecznie. Nie ma możliwości założe
    > > > nia spirali w państwowej przychodni, a dla wielu kobiet to zbyt wys
    > oki koszt. Antykoncepcja w Polsce ta refundowana jest przestarzała i niesie wię
    > ksze ryzyko zdrowotne dla kobiet niż pigułki nowej generacji nie refundowane. D
    > ostępność piułek dzień po jest żadna, wiele aptek ich po prostu nie ma...
    > > >
    > >
    > > dlaczego w tarkcie długich rzadadow PO nie brał się nikt za zmaine ustawy
    > , kośc
    > > iół miał mało (teoretycznie) do powiedzenia?

    > Bo jakoś tam szanowano kompromis, który kompromisem nie jest. Wszyscy wiedzieli
    > , że majstrowanie przy tej ustawie w celu zaostrzenia, będzie prowokowało natyc
    > hmiastową rekację...
    >

    czyli ze złamanie rozejmu nastapilo czy co? rozejm potrafil utrzymać w ryzach potrzeby zwolennikow aborcji na rzadanie? ok, zgadzam się, ten rozejm to był dł wypracowywany kompromis, ale ja wcale nie chciałam go niszczyc, nie byłam zwolennikiem ruszania go, tak jak nie jestem zwolennikmiem aborcji na zadanie

    >
    > "Słyszałam, że faceci mogą" - prezerwatywy są na każdej stacji benzynowej. W dr
    > ogeriach. W Lidlu przy kasie. W kioskach ruchu. Tabletki dzień po można kupić t
    > ylko w aptekach. Jednakże tam ich nie ma, a apteki twierdzą, że nie ma w hurtow
    > niach. Hurtownie tabletki mają, ale nie mogą ich sprzedać detalicznie. I nie "t
    > aki los konsumenta". Moim prawem jest, by coś, co jest legalnie dopuszczone móc
    > kupić, a nie że kupna leku zabrania mi farmaceuta z powodu swoich przekonań św
    > iatopoglądowych... Zaczną zabraniać sprzedaży noży, bo "nie zabijaj"? Powoływać
    > się na klauzule sumienia w sklepie z małym wyposażeniem kuchennym?

    wiesz co, wziełąm je kiedyś raz kiedy były jeszcze na recepte i trudno były dostępne na serio trzeba było się ujezdzic. A czas mnie gonił koniecznie chciałam się wyrobić w 12h choć nie był to nawet czas owulacji. Zawsze były trudno dostępne i trzeba to zmienić, jeden z małych kroków do wspólnych kompromisow

    > Odnośnie do pisania projektów i składania zmian, to się tylko ze zrezygnowaniem
    > roześmieję.

    mowa była o projektach edukacyjnych, profilaktycznych, nie masz z czego się smiac, to sprawy realne. Projekty obywatelskie to inna bajka. Ja bym zaczęła od młodzieży- przyszłych dorosłych, ustawa się nie zmieniła, można pracować, rozmawiać o antykoncepcji, przecież to jest do zrobienia, pole do popisu

    Jeżeli obecnie z powodu moralności katolickiej nie przestrzega się
    > obowiązującego prawa, to co da tegoż prawa zmiana? Jeszcze większy będzie zakr
    > es naruszeń, skala wypaczeń...

    och, ale jakiego konkretnego prawa? co masz konkretnie na myśli bo nie wiem do czego się odnieść. Być może jest tak jak mówisz ale to bywa tak u każdej ekipy rzadzacej, w różnych sferach zycia ludzie maja takie uwagi. Nie mowie ze tak nie jest, ale nie wiem o co ci chodzi

  • zawle 27.10.16, 17:29
    bgz0702 napisała: > wiesz co, wziełąm je kiedyś raz kiedy były jeszcze na recepte i trudno były dos
    > tępne na serio trzeba było się ujezdzic. A czas mnie gonił koniecznie chciałam
    > się wyrobić w 12h choć nie był to nawet czas owulacji. Zawsze były trudno dostę
    > pne i trzeba to zmienić, jeden z małych kroków do wspólnych kompromisow

    O ile życie to nie splot zdarzeń "nie mam, nie mogę, nie stać mnie". W większości rodzin wystarczy jedno "nie".

    > mowa była o projektach edukacyjnych, profilaktycznych, nie masz z czego się smi
    > ac, to sprawy realne. Projekty obywatelskie to inna bajka. Ja bym zaczęła od mł
    > odzieży- przyszłych dorosłych, ustawa się nie zmieniła, można pracować, rozmawi
    > ać o antykoncepcji, przecież to jest do zrobienia, pole do popisu

    Do 18 roku życia o antykoncepcji decydują rodzice lub dzieci które nie chcą matce mówić że rozpoczęły współżycie. Zresztą kłopoty dorosłych są większymi kłopotami u nieletnich.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 17:44
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > wiesz co, wziełąm je kiedyś raz kiedy były jeszcze na r
    > ecepte i trudno były dos
    > > tępne na serio trzeba było się ujezdzic. A czas mnie gonił koniecznie chc
    > iałam
    > > się wyrobić w 12h choć nie był to nawet czas owulacji. Zawsze były trudno
    > dostę
    > > pne i trzeba to zmienić, jeden z małych kroków do wspólnych kompromisow
    >
    > O ile życie to nie splot zdarzeń "nie mam, nie mogę, nie stać mnie". W większoś
    > ci rodzin wystarczy jedno "nie".

    zawle, zawsze będą jednostki które z roznych powodow w roznych obszarach maja swoje "nie", ja tez mam takie i to pewnie nie jedno, nic nie jest rowne

    > > mowa była o projektach edukacyjnych, profilaktycznych, nie masz z czego s
    > ię smiac, to sprawy realne. Projekty obywatelskie to inna bajka. Ja bym zaczęła
    > od mł
    > > odzieży- przyszłych dorosłych, ustawa się nie zmieniła, można pracować, r
    > ozmawi
    > > ać o antykoncepcji, przecież to jest do zrobienia, pole do popisu
    >
    > Do 18 roku życia o antykoncepcji decydują rodzice lub dzieci które nie chcą ma
    > tce mówić że rozpoczęły współżycie. Zresztą kłopoty dorosłych są większymi kłop
    > otami u nieletnich.

    no wiem, mieszkam tutaj, ale to w niczym nie szkodzi żeby wprowadzać profilaktykę innym kanałem. Ja ludzie chcą znaleźć rozwiązanie to zawsze znajda, a głownie działacze, społecznicy, agitatorzy. No chyba jak masz cel to walisz do przodu, nie? np. w wielu maistach Europy, w Polsce nie widziałam, metrze warszawskim tez, sa automaty/ciki z prezerwatywami- miedzy innymi obok innych produktów, wpadasz na stacje benzyn czy metro i kupujesz co ci trzeba za kilka drobnych- dostepnosc jest dostepnosc, ona się liczy, liczy się zrealiwac cel
  • kag73 27.10.16, 17:52
    "No jak Cię bgz0702 lubię, tak trochę mnie zirytowałaś...
    > za "spontaniczność" we wszystkich dziedzinach zycia ponosi się konsekwencje
    A wiesz, że nie ma stuprocentowo pewnych metod antykoncepcji? I że nawet łaczne stosowanie trzech nie wyklucza możliwości zajścia w ciążę?"

    Dokladnie. Mnie zdarzylo sie, ze pekla prezerwatywa akurat w dosc "niebezpiecznym" momencie. Pierwszy raz po ponad 10 lat uzywania prezerwatyw gdzie nigdy zadna nie pekla, wiec metoda dos pewna.
  • kag73 27.10.16, 18:04
    Moim zdaniem w temacie pigulka"po" problem polega na tym, ze chyba nawet aptekarze nie wiadza jak ona dziala, lekarze moze tez nie wiedza?
    Czy maja inne dane i informacje niz w innych krajach? Co tam do rzeczy ma sumienie? Przeciez jak ktos konia wali i do poczecia nie dochodzi to jakos nie ma problemu z tym, ze sie te biedne plemniki zmarnowaly i dziecka z tego nie bedzie.
    Na religii ksiadz albo katechetka wciskaja o dziewictwie, czystosci przedmalzenskiej, seksie z tym jedynym dopiero po slubie i potem o kalendarzyku w celu planowania rodziny.
    To bledne kolo. Zabraniac antykoncepcji, zabraniac pigulki "po" a potem dziwic sie, ze niektorzy chca aborcji.
  • zawle 27.10.16, 18:36
    A może zacząć od tego żeby nie zmuszą do rodzenia dzieci ludzi którzy tych dzieci nie chcą mieć...to jak dla mnie wystarczający powód


    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • hello-kitty2 27.10.16, 19:43
    zawle napisała:

    > A może zacząć od tego żeby nie zmuszą do rodzenia dzieci ludzi którzy tych dzie
    > ci nie chcą mieć...to jak dla mnie wystarczający powód

    Tylko zauwaz, ze ludzie, ktorzy zdecydowali, ze rodzicami zostac nie chca, tych dzieci faktycznie nie maja. Spotkalas sie kiedys z kobieta, ktora twierdzi, ze nigdy nie chiala miec dzieci (jak np Sea,sea), a te trojeczke to wychowuje z powodu... (wstaw cos)? Jak ktos naprawde nie chce, to nie ma.
    Dlaczego ja nie mam niechcianych dzieci? Cud?

    Jestem za aborcja, niech sie skrobia do woli. Problem w tym, ze pewnie czesc nawet gdyby aborcja byla powszechnie dostepna i tak by sie nie wyskrobala, z tego samego powodu, z ktorego sie nie zabezpieczyla. Zwyczajnie zaniedbanie, bezmyslnosc, debilizm, wygoda, wdupiemanie, no moze nastolatki wiadomo glupota, niewiedza (tu mozna jeszcze przymknac oko).

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 27.10.16, 19:55
    "Jak ktos naprawde nie chce, to nie ma.
    Dlaczego ja nie mam niechcianych dzieci? Cud?"

    Bo nie masz seksu, masz go za malo :) Jakbys miala czesciej, ze stalym partnerem, zdarzylo by Ci sie zapewne miewac go czasem "nierozsadnie". Z kims tam od czasu do czasu to nie to samo, tutaj sie czlowiek raczej zabezpiecza, bo...choroby, no i bo nie chce sie ciazy z kims tam byle kim.
    W dodatku niektorzy (zaliczam do nich siebie) mieli/maja w tym wzgledzie wiecej szczescia niz
    rozumu :)
    W jednym racja: jak ktos naprawde nie chce to nie ma. A inni jak to w zyciu zdarza sie albo nie ma tragedii, pech, jak Bog da, swiat sie nie zawali i jeszcze co innego. Aborcja dla wielu jest niedopuszczalna, nie jest opcja, wiec decyduja sie na dziecko chociaz go nie planowali/nie chcieli. Bo dla wielu dzieci to zycie po prostu i jak juz poczete to niech bedzie, damy rade.
  • hello-kitty2 27.10.16, 20:10
    kag73 napisała:

    > Bo nie masz seksu, masz go za malo :) Jakbys miala czesciej, ze stalym partnere
    > m, zdarzylo by Ci sie zapewne miewac go czasem "nierozsadnie". Z kims tam od cz
    > asu do czasu to nie to samo, tutaj sie czlowiek raczej zabezpiecza, bo...chorob
    > y, no i bo nie chce sie ciazy z kims tam byle kim.
    > W dodatku niektorzy (zaliczam do nich siebie) mieli/maja w tym wzgledzie wiecej
    > szczescia niz
    > rozumu :)

    No bo jest tez druga strona medalu, a mianowicie jakis rodzaj braku zdania/stanowiska w sprawie posiadania dziecka. I tak to pewnie do jakiegos stopnia urzadziala natura, bo niektorzy by sie pewnie nigdy swiadomie nie zdecydowali: a bo nie teraz, a bo moze nie z ta/tym, a bo moze lepiej poczekac, a w sumie to nie wiem, raz chce, raz nie chce, a moze najpierw samochod, mieszkanie, ect. Ludzie generalnie chca miec dzieci wiec tez nie wrzucaja spirali w wieku 25 lat, bo co za chwile beda wyjmowac? Mialam teraz na szkoleniu chlopaka 24 lata, ojca noworodka, tez mi sie nie chce wierzyc, ze tak 'swiadomie' sie zdecydowal na dziecko ale inaczej moze nigdy by sie nie zdecydowal albo co gorsza po 40stce jak Proteinowy ;-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 27.10.16, 20:14
    "Ludzie generalnie chca miec dzieci wiec tez nie wrzucaja spirali w wieku 25 lat, bo co za chwile beda wyjmowac?"
    "I tak to pewnie do jakiegos stopnia urzadziala natura, bo niektorzy by sie pewnie nigdy swiadomie nie zdecydowali: a bo nie teraz, a bo moze nie z ta/tym, a bo moze lepiej poczekac, a w sumie to nie wiem, raz chce, raz nie chce, a moze najpierw samochod, mieszkanie, ect."

    Dokladnie.
    Mnie, pisalam kiedys, ginekolog odradzil, co innego gdybym miala juz dwojke dzieci, ale nie mam, wiec mi odradza. Moje pieniadze, jak chce mi zalozy, ale odradza. No to posluchalam go i nie zalozylam :)
  • kag73 27.10.16, 20:18
    "Mialam teraz na szkoleniu chlopaka 24 lata, ojca noworodka, tez mi sie nie chce wierzyc, ze tak 'swiadomie' sie zdecydowal na dziecko..."

    A moze wpadka ale zdecydowali, ze bedzie dzieciak, bo skoro i tak kiedys ma byc to dlaczego nie teraz? Po co go usuwac? W sumie za bardzo nie pasuje, moze nie najlepszy moment, ale da sie. Zawsze mowie, ze jak sie dzieci planuje to czesto jest niewlasciwy moment i no akurat nie pasuje. A jak juz sa to nagle da sie wszystko zorganizowac sie okazuje, bo sie musi.
  • zawle 27.10.16, 21:23
    kag73 napisała:
    > A moze wpadka ale zdecydowali, ze bedzie dzieciak, bo skoro i tak kiedys ma byc
    > to dlaczego nie teraz? Po co go usuwac? W sumie za bardzo nie pasuje, moze nie
    > najlepszy moment, ale da sie. Zawsze mowie, ze jak sie dzieci planuje to czest
    > o jest niewlasciwy moment i no akurat nie pasuje. A jak juz sa to nagle da sie
    > wszystko zorganizowac sie okazuje, bo sie musi.

    tak właśnei twierdzi KK..jak Bóg dziecko da to i na dziecko da. Gdyby tak było, to w rodzinach wielodzietnych nie byłoby biedy, dzieci nie byłyby zabijane po urodzeniu, zostawiane w reklamówkach, szpitalach. To bzdura dla klasy średniej
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • kag73 27.10.16, 21:27
    "tak właśnei twierdzi KK..jak Bóg dziecko da to i na dziecko da. Gdyby tak było, to w rodzinach wielodzietnych nie byłoby biedy, dzieci nie byłyby zabijane po urodzeniu, zostawiane w reklamówkach, szpitalach. To bzdura dla klasy średniej"

    No ale tutaj jest pierwsze czy jedyne dziecko, wiec sytuacja jest inna niz w rodzinie wielodzietnej. To chyba jasne, ze szesciu ludzi je i kosztuje wiecej niz dwoje czy troje. Wiec co innego miec srodki/mozliwosci i planowac/nie planowac dziecko (chciec je miec kiedys, czy miec w ogole) a co innego tych mozliwosci nie miec i w dodatku juz wiecej dzieci nie chciec.
  • zawle 27.10.16, 21:31
    No ale aborcja tych rodzin chyba raczej nie dotyczy, wiec po co o nich gadać? Zdrowo urodzą i będzie nas obywateli więcej.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 21:42
    zawle napisała:

    > kag73 napisała:
    > > A moze wpadka ale zdecydowali, ze bedzie dzieciak, bo skoro i tak kiedys
    > ma byc
    > > to dlaczego nie teraz? Po co go usuwac? W sumie za bardzo nie pasuje, moz
    > e nie
    > > najlepszy moment, ale da sie. Zawsze mowie, ze jak sie dzieci planuje to
    > czest
    > > o jest niewlasciwy moment i no akurat nie pasuje. A jak juz sa to nagle d
    > a sie
    > > wszystko zorganizowac sie okazuje, bo sie musi.
    >
    > tak właśnei twierdzi KK..jak Bóg dziecko da to i na dziecko da. Gdyby tak było,
    > to w rodzinach wielodzietnych nie byłoby biedy, dzieci nie byłyby zabijane po
    > urodzeniu, zostawiane w reklamówkach, szpitalach. To bzdura dla klasy średniej

    czyli co aborcja jako forma pomocy socjalnej? i tak z pokolenia na pokolenie, nieodpowiedzialni jesteście, leniwi i bez wyobraźni ale nie martwcie się. Kasy nie macie to wam damy za 1000 to głupi robi, a jak sobie dzieci narobicie to wyskrobiemy za darmo w ramach nfz. To nie taniej i uczciwiej dac im prezerwatywy i wymagac jakiejś odpowiedzialności za siebie i swój los?
  • kag73 27.10.16, 21:46
    "To nie taniej i uczciwiej dac im prezerwatywy i wymagac jakiejś odpowiedzialności za siebie i swój los? "

    Aha, prezerwatywy to leza u mnie w szufladzie caly czas, ale zapytaj czy ich uzywamy albo jak czesto nie uzywamy?:)
    W niektorych krajach prezerwatywy rozdaja za darmo w szpitalach i i tak prawie nikt ich nie uzywa. No taki swiat :)
  • bgz0702 27.10.16, 21:48
    kag73 napisała:

    > "To nie taniej i uczciwiej dac im prezerwatywy i wymagac jakiejś odpowiedzialno
    > ści za siebie i swój los? "
    >
    > Aha, prezerwatywy to leza u mnie w szufladzie caly czas, ale zapytaj czy ich uz
    > ywamy albo jak czesto nie uzywamy?:)
    > W niektorych krajach prezerwatywy rozdaja za darmo w szpitalach i i tak prawie
    > nikt ich nie uzywa. No taki swiat :)

    taki swiat, takie ciąze;) nie idziesz do roboty nie masz pieniędzy, co zrobisz twój wybór;) a co do prezerwatyw to sama nieraz bez nich jechałam, teraz jestem podstarzałą panną i bardzo chciałabym już nie mieć dzieci więc jest mobilizacja ostra do utrzymania takiego stanu;)
  • kag73 27.10.16, 21:52
    "To nie taniej i uczciwiej dac im prezerwatywy i wymagac jakiejś odpowiedzialności za siebie i swój los? "

    A to wymaganie odpowiedzialnosci ma wygladac tak: dalismy Wam gumy a tu i tak ciaza? Nie ma, teraz musiscie wziac odpowiedzialnosc za siebie i swoj los i urodzic! ?
  • bgz0702 27.10.16, 21:59
    kag73 napisała:

    > "To nie taniej i uczciwiej dac im prezerwatywy i wymagac jakiejś odpowiedzialno
    > ści za siebie i swój los? "
    >
    > A to wymaganie odpowiedzialnosci ma wygladac tak: dalismy Wam gumy a tu i tak c
    > iaza? Nie ma, teraz musiscie wziac odpowiedzialnosc za siebie i swoj los i urod
    > zic! ?

    mówimy o zyciu ludzkim, fundamentalnej wartosci nie zabawie. Nie chcesz chyba bawic się taka wartoscia w "dobra, niech wam będzie, ostatni raz... ;)" Tak, urodzić
  • zawle 27.10.16, 22:01
    A jaką wartość ma to życie ludzkie po opuszczeniu macicy? Rozejrzyj się...

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 27.10.16, 22:03
    zawle napisała:

    > A jaką wartość ma to życie ludzkie po opuszczeniu macicy? Rozejrzyj się...
    >

    rozglądam się i widze, ze w większości wysoką
  • zawle 27.10.16, 22:13
    W cenie bym powiedziała. Bo zainteresowanie płodem kończy się z chwilą urodzin, no chyba że można nadal coś komuś nakazać, zakazać. Bo nie znam przypadku żeby jakakolwiek bogobojna, ceniąca zycie ludzkie rodzina przyjęła pod swój dach za darmo jakąś duszyczkę.


    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • sabat3 28.10.16, 07:58
    zawle napisała:
    > tak właśnei twierdzi KK..jak Bóg dziecko da to i na dziecko da.

    Nie jest jasne czy Bog da na dzidziusia, mam tez cicha nadzieje, ze to nie Bog stoi za moimi dzidziusiami (ruchy posuwisto-zwrotne, wolalbym wierzyc, ze moje). Jednak prawdopodobienstwo, ze nowy parafianin bedzie dawac na tace jest widac wystarczajace, by popierac caly ten interes ;)

    --
    Wyrzu :) - sabat77.wordpress.com/2016/10/27/wyrzu/
  • zawle 27.10.16, 21:21
    hello-kitty2 napisała: Mialam teraz na szkoleniu chlopaka 24 lata, ojca nowo
    > rodka, tez mi sie nie chce wierzyc, ze tak 'swiadomie' sie zdecydowal na dzieck
    > o ale inaczej moze nigdy by sie nie zdecydowal albo co gorsza po 40stce jak Pro
    > teinowy ;-)

    A przed chwilą pisałaś że nie znasz osoby która dziecka nie chciała. W dzisiejszych czasach w Polsce nikt Cię o zdanie nie pyta i nie każdego stać na Słowację. I nie każdy ma tam z kim pojechać.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • kag73 27.10.16, 23:11
    "Problem w tym, ze pewnie czesc nawet gdyby aborcja byla powszechnie dostepna i tak by sie nie wyskrobala, z tego samego powodu, z ktorego sie nie zabezpieczyla. Zwyczajnie zaniedbanie, bezmyslnosc, debilizm, wygoda, wdupiemanie, no moze nastolatki wiadomo glupota, niewiedza (tu mozna jeszcze przymknac oko)."

    Mysle, ze tu masz racje. Dokladnie tak by bylo.
  • zawle 28.10.16, 07:22
    kag73 napisała:

    > "Problem w tym, ze pewnie czesc nawet gdyby aborcja byla powszechnie dostepna
    > i tak by sie nie wyskrobala, z tego samego powodu, z ktorego sie nie zabezpiecz
    > yla. Zwyczajnie zaniedbanie, bezmyslnosc, debilizm, wygoda, wdupiemanie, no moz
    > e nastolatki wiadomo glupota, niewiedza (tu mozna jeszcze przymknac oko)."
    >
    > Mysle, ze tu masz racje. Dokladnie tak by bylo.

    Dokładnie dziewczyny. I te tępe i głupie ludzie, właśnie one, powinni mieć te dzieci za karę.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • wont2 28.10.16, 10:32
    kag73 napisała:

    > Moim zdaniem w temacie pigulka"po" problem polega na tym, ze chyba nawet apteka
    > rze nie wiadza jak ona dziala, lekarze moze tez nie wiedza?
    > Czy maja inne dane i informacje niz w innych krajach? Co tam do rzeczy ma sumie
    > nie? Przeciez jak ktos konia wali i do poczecia nie dochodzi to jakos nie ma pr
    > oblemu z tym, ze sie te biedne plemniki zmarnowaly i dziecka z tego nie bedzie.
    ------
    Podstawowym argumentem za zakazaniem "tabletki po" jest fakt, ze ona nie tylko utrudnia zaplodnienie poprzez opoznienie jajeczkowania ale, ze ona takze utrudnia zagniezdzenie sie zarodka. A poniewaz oni uwazaja, ze zycie powstaje w momencie zaplodnienia, to beda walczyc o to aby panstwo zakazalo takich pigulek na podstawie obowiazujacych juz przepisow zakazujacych aborcji oraz wyrokow Trybunalu Konstytucyjnego, ktory stwierdzil, ze jezeli nie wiemy kiedy powstaje zycie, ktore jest przeciez chronione na mocy Konstytucji, to z ostroznosci powinnismy uznac ze dzieje sie to na najwczesniejszym etapie, czyli zaplodnienia. Nie sposob tutaj oczywiscie odmowic adwersarzowi logiki. A zatem w przypadku "pigulek po" nic nie trzeba bedzie zmieniac zeby je zakazac i scigac osoby sprzedajace ja pokatnie, wystarczy tylko przelozenie wajchy.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • twojabogini 28.10.16, 11:27
    wont2 napisał:

    > Podstawowym argumentem za zakazaniem "tabletki po" jest fakt, ze ona nie tylko
    > utrudnia zaplodnienie poprzez opoznienie jajeczkowania ale, ze ona takze utrudn
    > ia zagniezdzenie sie zarodka. A poniewaz oni uwazaja, ze zycie powstaje w momen
    > cie zaplodnienia,

    No i tu jest sedno. Bo Czarni uważają, że życie powstaje w momencie zapłodnienia. Politycy dogadując się z czarnymi zmieniają ustawy, dostosowując się do czarnej wykładni życia, więc w ustawach znikają płody, pojawiają się życia poczęte.
    Mamy więc ustawowa paranoję w której chronimy życie zanim jeszcze w ogóle dojdzie do ciąży. Ponieważ spirala również utrudnia zagnieżdżenie zarodka możemy wkrótce oczekiwać awantury o spirale. Zresztą pomysły o ograniczenie dostępu do świadczeń medycznych kobietom stosującym spirale już były, klauzula sumienia dla fizjoterapeutów miała objąć prawo odmowy świadczeń kobietom ze spiralkami.

    Nauka w obecnym stanie twierdzi, że w ogóle nie ma czegoś takiego jak moment poczęcia. Zapłodnienie nie jest momentem, a procesem.

    Zresztą zapłodnienie a nawet zagnieżdżenie zarodka nie przesądza jeszcze o tym, ze rozwinie się ciąża. Na wczesnych etapach często dochodzi do "poronień" zarodków (a nie jak chce KK płodów). Poronień piszę w cudzysłowiu - kobiety najczęściej same nie orientują się, że w ogóle jakikolwiek proces w ich organizmie zachodził. takich przypadków jest podobno dużo i niemal każda kobieta na którymś etapie życia była w ciązy, która samoistnie rozwiązała sie na wczesnym etapie.

    Tak więc sama stworzona rzekomo przez Boga natura jest aborcjonistką na szeroką skalę. Powinniśmy coś z tym zrobić - wprowadzić ustawę, że wszystkie kobiety obowiązkowo od dnia owulacji do czasu upewnienia się, że nie doszło do powstania zarodka będą przyjmować progesteron który nie dopuści do naturalnej aborcji.

    Nie widzę różnicy między poronieniem naturalnym, a tym które kobieta wywołuje świadomie. W przypadku naturalnych i częstych poronień mówimy o poronieniu, w przypadku gdy jest te efektem działania kobiety opowiadamy o cierpiących dzieciach i morderczych matkach. To jedyna różnica.




  • zawle 28.10.16, 12:02
    twojabogini napisała: > Nie widzę różnicy między poronieniem naturalnym, a tym które kobieta wywołuje ś
    > wiadomie. W przypadku naturalnych i częstych poronień mówimy o poronieniu, w pr
    > zypadku gdy jest te efektem działania kobiety opowiadamy o cierpiących dzieciac
    > h i morderczych matkach. To jedyna różnica.

    A ja widzę..podobnie jak pomiędzy naturalną śmiercią a morderstwem, samobójstwem. Z tym że aborcja to czasami mniejsze zło. A co do zapłodnionych jajeczek to proponuję zakazać pod grożbą kary wiezienia masturbacji. I połyku spermy.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • twojabogini 28.10.16, 12:38
    zawle napisała:

    > A ja widzę..podobnie jak pomiędzy naturalną śmiercią a morderstwem, samobójstwe
    > m. Z tym że aborcja to czasami mniejsze zło.

    Nie doprecyzowałam. Nie widzę różnicy pomiędzy dobrostanem lub brakiem dobrostanu zarodka (na dalszym etapie rozwoju ciąży - 12 tygodnia - płodu) w przypadku naturalnego poronienia jeśli poronienie jest naturalne a jeśli jest wywołane sztucznie.

    Nie twierdzę, że poronienie z perspektywy zarodka lub płodu jest zdarzeniem neutralnym. twierdzę, że przyczyna poronienia z perspektywy płodu nie ma znaczenia.

    Nie można więc przeprowadzić logicznie poprawnej analogii dotyczącej śmierci człowieka. Z perspektywy człowieka istnieje zasadnicza różnica pomiędzy śmiercią naturalną, a taką która następuje z powodu zamierzonych działań zmierzających do wywołania śmierci - np. zabójstwa.

    Ochrony zarodka przed poronieniem nie jest więc zasadna, jeśli opieramy ją na przesłance ochrony zarodka przed cierpieniem związanym z poronieniem. Natomiast argument ochrony człowieka przed zabójstwem jest zasadny w oparciu ochrony człowieka przed cierpieniem.

    Śmierć naturalna jest z perspektywy człowieka jakościowo inna, niż śmierć w wyniku zabójstwa. Dla zarodka poronienie jest poronieniem, gdyż zarodek nie jest zdolny do złożonych przeżyć psychicznych ani analizy - obumiera nie rozpoznając ani nie analizując przyczyny swojego obumarcia.











  • bgz0702 28.10.16, 12:47
    twojabogini napisała:

    > Nie twierdzę, że poronienie z perspektywy zarodka lub płodu jest zdarzeniem neu
    > tralnym. twierdzę, że przyczyna poronienia z perspektywy płodu nie ma znaczenia
    > .
    > Nie można więc przeprowadzić logicznie poprawnej analogii dotyczącej śmierci cz
    > łowieka. Z perspektywy człowieka istnieje zasadnicza różnica pomiędzy śmiercią
    > naturalną, a taką która następuje z powodu zamierzonych działań zmierzających do > >wywołania śmierci - np. zabójstwa.
    >
    > Ochrony zarodka przed poronieniem nie jest więc zasadna, jeśli opieramy ją na p
    > rzesłance ochrony zarodka przed cierpieniem związanym z poronieniem. Natomiast
    > argument ochrony człowieka przed zabójstwem jest zasadny w oparciu ochrony czło
    > wieka przed cierpieniem.
    >
    > Śmierć naturalna jest z perspektywy człowieka jakościowo inna, niż śmierć w wyn
    > iku zabójstwa. Dla zarodka poronienie jest poronieniem, gdyż zarodek nie jest zdolny do >złożonych przeżyć psychicznych ani analizy - obumiera nie rozpoznając
    > ani nie analizując przyczyny swojego obumarcia.
    >
    ;) z punktu widzenia zarodka nie, ale z punktu widzenia moralności człowieka i interpretacji zdarzeń już tak;)) to jest zasadnicza różnica, nie jesteśmy zarodkami bez punktu widzenia;))
  • zawle 28.10.16, 12:50
    bgz0702 napisała: > ;) z punktu widzenia zarodka nie, ale z punktu widzenia moralności człowieka i
    > interpretacji zdarzeń już tak;)) to jest zasadnicza różnica, nie jesteśmy zarod
    > kami bez punktu widzenia;))


    I dlatego właśnie nie mamy prawa nakazywać innym kobietom rodzić niechciane dzieci.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 28.10.16, 12:58
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > ;) z punktu widzenia zarodka nie, ale z punktu widzenia
    > moralności człowieka i
    > > interpretacji zdarzeń już tak;)) to jest zasadnicza różnica, nie jesteśmy
    > zarod
    > > kami bez punktu widzenia;))
    >
    > I dlatego właśnie nie mamy prawa nakazywać innym kobietom rodzić niechciane dzi
    > eci.
    >

    i dlatego nie mamy prawa pozwalać innym kobietom zabijać dzieci. Które prawo jest naczelnym? potrafisz zdecydować? ja mam z tym wieczny problem ale intuicyjnie wybieram zycie jako wartość i tych którzy sami się bronić nie mogą. Ja się na aborcje nie zgadzam, mam do tego prawo? czy tez nie mam prawa do takiej decyzji? czyje prawo jest lepsze, kto ma mądrość taką żeby o zyciu ludzkim zadecydować? ja sama rozumiem problem który tu przedstawiasz, ale intuicja mowi mi ze to pzrekroczenie granic
  • twojabogini 28.10.16, 13:02
    Zarodek to nie dziecko, nasiono to nie drzewo.

    Nikt nie mówi o zabijaniu dzieci. Aborcja nie jest zabiciem dziecka. Aborcja to zabieg przerwania ciąży - a więc zatrzymania procesu, w którym dziecko dopiero powstaje.
  • zawle 28.10.16, 13:12
    bgz0702 napisała: > i dlatego nie mamy prawa pozwalać innym kobietom zabijać dzieci. Które prawo je
    > st naczelnym? potrafisz zdecydować? ja mam z tym wieczny problem ale intuicyjni
    > e wybieram zycie jako wartość i tych którzy sami się bronić nie mogą. Ja się na
    > aborcje nie zgadzam, mam do tego prawo? czy tez nie mam prawa do takiej decyzj
    > i? czyje prawo jest lepsze, kto ma mądrość taką żeby o zyciu ludzkim zadecydowa
    > ć? ja sama rozumiem problem który tu przedstawiasz, ale intuicja mowi mi ze to
    > pzrekroczenie granic

    Oczywiście że potrafię...każdy niech decyduje sam w zgodzie we własnym sumieniem. Tak jak ja nie chcę nakazywać nikomu usuwać dziecka, gdy jego urodzenie będzie stanowić obciążenie dla podatnika, tak niech nikt nie zabrania mi nie rodzić.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 28.10.16, 13:37
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > i dlatego nie mamy prawa pozwalać innym kobietom zabija
    > ć dzieci. Które prawo je
    > > st naczelnym? potrafisz zdecydować? ja mam z tym wieczny problem ale intu
    > icyjnie wybieram zycie jako wartość i tych którzy sami się bronić nie mogą. Ja
    > się na aborcje nie zgadzam, mam do tego prawo? czy tez nie mam prawa do takiej d
    > ecyzji? czyje prawo jest lepsze, kto ma mądrość taką żeby o zyciu ludzkim zade
    > cydować? ja sama rozumiem problem który tu przedstawiasz, ale intuicja mowi mi
    > ze to
    > > pzrekroczenie granic
    >
    > Oczywiście że potrafię...każdy niech decyduje sam w zgodzie we własnym sumienie
    > m. Tak jak ja nie chcę nakazywać nikomu usuwać dziecka, gdy jego urodzenie będz
    > ie stanowić obciążenie dla podatnika, tak niech nikt nie zabrania mi nie rodzić
    > .

    widze ze potrafisz, co nie znaczy ze masz madrosc, ja tez dokonałam wyboru chociaz w indywidualnych przypadkach emocje biorą góre i się waham, ale prawo tak nie działa, jest jedna opcja dla wszystkich. I to nie oznacza ze mam madrosc, boje sie takich madrosci. Nie dotyczy mnie tez zadufanca z prowincji;) wspominany przez innych kompleks polaczka który nie chce być inny od Słowaka, Niemca czy Szweda, nie ogarniam takich kompleksów które mają być myslą przewodnią zmian
  • zawle 28.10.16, 13:42
    bgz0702 napisała: ale prawo tak n
    > ie działa, jest jedna opcja dla wszystkich. I to nie oznacza ze mam madrosc, bo
    > je sie takich madrosci.

    To niech świckie prawo pozostanie świeckie, a kościelne niech obowiązuje wierzących. Nie wystarcza im władzy nad wiernymi?
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 28.10.16, 14:55
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: ale prawo tak n
    > > ie działa, jest jedna opcja dla wszystkich. I to nie oznacza ze mam madro
    > sc, bo
    > > je sie takich madrosci.
    >
    > To niech świckie prawo pozostanie świeckie, a kościelne niech obowiązuje wierzą
    > cych. Nie wystarcza im władzy nad wiernymi?

    zawle, ja tego nie wiem, to nie są pytania do mnie, ja jestem świecka i świeckie prawo mnie intresuje
  • zawle 28.10.16, 15:04
    W takim razie jako osoba mieniąca się świecką wierzysz w naukę i w to co głosi, że płód do 3 trymetru nie jest w stanie czuć bólu? Czy zaczniemy światopoglądowo?

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 28.10.16, 15:18
    zawle napisała:

    > W takim razie jako osoba mieniąca się świecką wierzysz w naukę i w to co głosi,
    > że płód do 3 trymetru nie jest w stanie czuć bólu? Czy zaczniemy światopoglądo
    > wo?
    >

    nie, nie zaczniemy w cale bo tobie się szybko ciśnienie podnosi, a mi sie nie chce w tym uczestniczyc. Jako osoba swiecka mam światopogląd który głosi; stop aborcji! (poza przypadkami wskazanymi w obecnej ustawie), to już wiesz
  • zawle 28.10.16, 15:21
    To fajnie, byłoby miło, gdyby osoby o podobnych do twoich poglądach nie usiłowały mi i mnie podobnym niczego narzucać prawem i siłą.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • zawle 28.10.16, 12:48
    twojabogini napisała:
    > Nie doprecyzowałam. Nie widzę różnicy pomiędzy dobrostanem lub brakiem dobrosta
    > nu zarodka (na dalszym etapie rozwoju ciąży - 12 tygodnia - płodu) w przypadku
    > naturalnego poronienia jeśli poronienie jest naturalne a jeśli jest wywołane sz
    > tucznie.
    > Nie twierdzę, że poronienie z perspektywy zarodka lub płodu jest zdarzeniem neu
    > tralnym. twierdzę, że przyczyna poronienia z perspektywy płodu nie ma znaczenia
    > Nie można więc przeprowadzić logicznie poprawnej analogii dotyczącej śmierci cz
    > łowieka. Z perspektywy człowieka istnieje zasadnicza różnica pomiędzy śmiercią
    > naturalną, a taką która następuje z powodu zamierzonych działań zmierzających d
    > o wywołania śmierci - np. zabójstwa.
    > Ochrony zarodka przed poronieniem nie jest więc zasadna, jeśli opieramy ją na p
    > rzesłance ochrony zarodka przed cierpieniem związanym z poronieniem. Natomiast
    > argument ochrony człowieka przed zabójstwem jest zasadny w oparciu ochrony czło
    > wieka przed cierpieniem.
    > Śmierć naturalna jest z perspektywy człowieka jakościowo inna, niż śmierć w wyn
    > iku zabójstwa. Dla zarodka poronienie jest poronieniem, gdyż zarodek nie jest z
    > dolny do złożonych przeżyć psychicznych ani analizy - obumiera nie rozpoznając
    > ani nie analizując przyczyny swojego obumarcia.

    Nie wiem o czym Ty gadasz. Natomiast gratuluję poczucia pewności co do swojej wiedzy na temat tego co czuje/cego nie czuje zarodek. Reszta twoich argumentów w ogóle do mnie nie trafia. Ani te dotycące zasadniczej różnicy dla człowieka przyczyny śmierci swojej. Ani ten czy brak świadomości zarodka co do braku analizy przyczyny swojej śmierci.

    Powtórzę argument....pies nie ma głębokich analitycznych przemyśleń, czy dwulatek też nie ma.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • twojabogini 28.10.16, 12:59
    Co do pewności w odniesieniu do zarodka - nie mam pojęcia co czuje zarodek w czasie poronienia. Zapewne nic miłego. Mam natomiast pewność, że nie ma znaczenia dla odczuć zarodka w jaki sposób to poronienie jest inicjowane.

    Nie twierdzę, że zarodek nie czuje bólu, czy nie ma instynktu przetrwania. Nawet ziarenka roślin mają instynkt i dążą do tego, aby stać się rośliną. Tak samo zarodki dążą do tego aby stać się człowiekiem.

    Nikt jednak nie utożsamia zniszczenia żołędzia czy kasztana z wycięciem drzewa. Jest różnica jakościowa między stadium potencjalnym, a stadium w którym ten potencjał jest już zrealizowany.

    Dlatego prawo chroni drzewa, psy i dwulatki, nie chroni zaś w tym samym stopniu pojedynczych kasztanów i zarodków. Choć oczywiście zarówno nasiona jak i zarodki znajdują się pod ochroną prawną - uwzględniającą fakt, że część nasion i zarodków zrealizuje swój potencjał i osiągnie stadium w pełni wykształconego organizmu, a część nie. Z różnych przyczyn - w tym również celowego działania człowieka.



  • kag73 28.10.16, 11:54
    "Podstawowym argumentem za zakazaniem "tabletki po" jest fakt, ze ona nie tylko utrudnia zaplodnienie poprzez opoznienie jajeczkowania ale, ze ona takze utrudnia zagniezdzenie sie zarodka."

    Nawet naukowcy nie maja na ten temet jednoznacznej odpowiedzi, nie wiadomo czy utrudnia zagniezdzenie sie zarodka czy nie. Natomiast pewnym jest, ze pigulka nie dziala jak zaplodniona komorka jajowa juz sie w macicy zagniezdzila, ale nie ma tez negatywnego wplywu na istniejaca juz ciaze. Tak wedlug wikipedii niemieckiej.
  • bcde 27.10.16, 17:43
    >zawsze mam problem z tą aborcją, ale obecna ustawa to chyba najlepsze rozwiązanie. Kompromis z uwzględnieniem trudnych przypadków i nietraktowanie aborcji jako antykoncepcji

    Obowiązująca ustawa nie jest żadnym "kompromisem", tylko prawem narzuconym przez KK za pośrednictwem polityków, na których wybór KK miał wpływ na fali wzrostu wpływów KK na początku lat 90-tych. W porównaniu z czasami PRL, jest to prawo uwsteczniające, niezgodne ze stanem wiedzy, uprzedmiotowujące i poniżające kobiety, nierealistyczne w założeniach i w stosowaniu. Zwyczajnie prawo szkodliwe. Jeśli ktoś wierzy, że wskutek tego "kompromisu" Polki obecnie dokonują tylko ok. 1000 aborcji rocznie, to jest jest idiotą i szkodnikiem.
  • bgz0702 27.10.16, 17:47
    bcde napisał:

    > >zawsze mam problem z tą aborcją, ale obecna ustawa to chyba najlepsze rozw
    > iązanie. Kompromis z uwzględnieniem trudnych przypadków i nietraktowanie aborcj
    > i jako antykoncepcji
    >
    > Obowiązująca ustawa nie jest żadnym "kompromisem", tylko prawem narzuconym prz
    > ez KK za pośrednictwem polityków, na których wybór KK miał wpływ na fali wzrost
    > u wpływów KK na początku lat 90-tych. W porównaniu z czasami PRL, jest to prawo
    > uwsteczniające, niezgodne ze stanem wiedzy, uprzedmiotowujące i poniżające kob
    > iety, nierealistyczne w założeniach i w stosowaniu. Zwyczajnie prawo szkodliwe.
    > Jeśli ktoś wierzy, że wskutek tego "kompromisu" Polki obecnie dokonują tylko o
    > k. 1000 aborcji rocznie, to jest jest idiotą i szkodnikiem.

    ;) no nie, nie wierze, czyli nie jestem szkodnikiem i idiota?;)
  • dongonczarko 28.10.16, 10:04

    > > Jeśli ktoś wierzy, że wskutek tego "kompromisu" Polki obecnie dokonują t
    > ylko o
    > > k. 1000 aborcji rocznie, to jest jest idiotą i szkodnikiem.
    >
    > ;) no nie, nie wierze, czyli nie jestem szkodnikiem i idiota?;)

    Polską specjalnością są ekshumacje, a nie aborcje;)
  • twojabogini 28.10.16, 10:56
    Żadnego kompromisu nie było:

    1956 - aborcja legalna i dostępna, prawo nie tylko powala na aborcje z przyczyn społecznych, ale także zapewnia kobietom dostęp do bezpiecznych aborcji

    1993 - zaostrzenie regulacji, likwidacja przesłanki społecznej przy ogromnym proteście społecznym. Ta regulacja ma być podziękowaniem dla Kościoła za walkę z komunizmem (o kolaboracji KK z władzami PRL ani słowa).
    Społeczeństwo zna i wciąż żywo pamięta rolę Kościoła w PRL, więc nie czuje się zobowiązane dziękować, ani nie chce żyć pod czarnym batem. Powstaje obywatelski projekt przeprowadzenia referendum w sprawie aborcji - tak żeby mogli zdecydować ludzie, a nie politycy na usługach biskupów. Wniosek o referendum podpisuje 1,7 mln obywateli i trafi ado sejmu. Sejm go wyrzuca do kosza nie procedując nad nim - formalnie nawet nie odrzucono tego wniosku.

    1996 - ustawa przywraca dostępność aborcji z przyczyn społecznych

    Trybunał Konstytucyjny opanowany wtedy przez sędziów posłusznych hierarchom uznaje niekonstytucyjność zapisów przywracających przesłankę względów społecznych. Trzech sędziów wykazuje się odwagą i zgłasza zdanie odrębne, reszta podpisuje się pod bełkotem.

    Tu się robi ciekawie. Wyrok do dziś nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Według nowej władzy nie opublikowany wyrok Trybunału nie ma mocy obowiązującej i nie wchodzi w życie. Ktoś tam nawet się dziabnął i wersja internetowa wyroku w oficjalnej bazie ISAP jest opatrzona informacją "wyrok opublikowano w OTK". Publikacja wyroku w OTK nie rodzi skutków prawnych!

    Więc według obecnej władzy obowiązuje w Polsce ustawa z 1996 a kobiety mogą dokonywać aborcji legalnie i w ramach NFZ z przyczyn społecznych. Tylko nikt tego głośno nie mówi. Po co się maja baby dowiedzieć.
    To może być jedna z przyczyn dla których obecna władza ma takie ciśnienie, żeby coś z tą aborcją zrobić. Bo przy okazji awantury o Trybunał sami de facto zalegalizowali aborcję wstecz, tylko społeczeństwo się jeszcze nie połapało. Poza paroma wścibskimi prawnikami.

    Z innych ciekawostek. Bocznymi drzwiami, bez wiedzy społeczeństwa do polskiego prawa wprowadzono też ochronę życia poczętego. M.in. ustawą o rzeczniku praw dziecka definiując dziecko (od poczęcia). Ale także zmieniając kodeks karny i ustawę o zawodzie lekarza: zastępując słowa "płód" - każdorazowo słowami "dziecko poczęte".
    dokonał tego w 1999 r. miłościwie panujący ówcześnie Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.

    Gdyby ktoś nie wierzył:

    Dz.U. 1999 nr 64 poz. 729, Ustawa z dnia 8 lipca 1999 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz ustawy o zawodzie lekarza.

    Jak się wgogluje to wyskoczy.

    To tyle jeśli chodzi o kompromis i udział społeczeństwa w stanowieniu prawa. Chciałbym wiedzieć co Kwaśny z brygadą dostali za przerobienie płodów na poczęte życia...


  • wont2 28.10.16, 11:21
    twojabogini napisała:

    > Tu się robi ciekawie. Wyrok do dziś nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw.
    > Według nowej władzy nie opublikowany wyrok Trybunału nie ma mocy obowiązującej
    > i nie wchodzi w życie. Ktoś tam nawet się dziabnął i wersja internetowa wyroku
    > w oficjalnej bazie ISAP jest opatrzona informacją "wyrok opublikowano w OTK". P
    > ublikacja wyroku w OTK nie rodzi skutków prawnych!
    >
    > Więc według obecnej władzy obowiązuje w Polsce ustawa z 1996 a kobiety mogą dok
    > onywać aborcji legalnie i w ramach NFZ z przyczyn społecznych. Tylko nikt tego
    > głośno nie mówi. Po co się maja baby dowiedzieć.
    --------
    Orzeczenie Trybunalu Konstytucyjnego stwierdzajace niekonstytucyjnosc przerywania ciazy z uwagi na ciezkie warunki zyciowe lub trudna sytuacje osobista kobiety zostalo opublikowane w Dzienniku Ustaw z 1997 r. Nr 157 poz. 1040. Konsekwencja ogloszenia orzeczenia TK bylo wykreslenie z ustawy o planowaniu rodziny art. 4a ust. 1 pkt 4, ktory wymienial wlasnie te przeslanke przerywania ciazy. W zwiazku z tym nie ma najmniejszych watpliwosci, ze w obecnym stanie prawnym przerwanie ciazy z uwagi na ciezkie warunki zyciowe czy trudna sytuacje osobista kobiety jest nielegalne i karalne.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • twojabogini 28.10.16, 11:35
    Otóż nie mój drogi. Ten adres publikacyjny odsyła do obwieszczenia Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, nie zaś do publikacji wyroku. To dwie różne rzeczy. Sam wyrok opublikowany w dzienniku ustaw nie został.

    Proces stanowienia prawa - tak jak interpretuje go obecne władza wymaga opublikowania wyroku.
  • twojabogini 28.10.16, 11:48
    Żeby rozjaśnić sprawę:
    Sam wyrok został opublikowany jedynie w OTK, tu namiar: sygn. akt K 26/96, OTK ZU nr 2/1997, poz. 19.
    OTK to periodyk sądowy, nie Dziennik Ustaw!
    Do tego Trybunał orzekał w odniesieniu do starej konstytucji, a nie tej z 1997 r.

    Szczegółowo na ten temat w publikacji RPO: www.rpo.gov.pl/pliki/1202907061.pdf

    Sama publikacja RPO jest moim zdaniem proliferska, co nie zmienia kwestii statusu (wątpliwego) regulacji prawnej i zakresu mocy obowiązującej orzeczenia trybunału, oraz skutków nieopublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku. Każdy może mieć swoją opinię, ale swoich faktów już nie.
    Faktem jest że ten wyrok nie został nigdy opublikowany w Dzienniku Ustaw.
    Faktem drugim jest że to obecna władza podkreśla, że brak publikacji wyroku trybunału powoduje, ze nie ma on mocy prawnie obowiązującej i żadne obwieszczenia i uchwały nic tu nie zmienią.

    "Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochrony płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży była przedmiotem oceny ze strony Trybunału Konstytucyjnego jedynie częściowo i pośrednio. W orzeczeniu z dnia 28 maja 1997 r. (sygn. akt K 26/96, OTK ZU nr 2/1997, poz. 19) Trybunał Konstytucyjny formalnie orzekał
    w sprawie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 139, poz. 646). Stwierdził wówczas, że niektóre przepisy ustawy nowelizującej były niezgodne z ówcześnie obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi. Natomiast do dnia dzisiejszego ww. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie stało się przedmiotem wykonania przez Sejm. Ustawa ta nie została również dostosowana do zmienionego stanu prawnego wynikającego z wejścia w życie Konstytucji z 1997 r."
  • wont2 28.10.16, 11:54
    Odpisze ci szczegolowo za jakas godzine. Ale zwroc uwage na art. 89 ust. 4 ustawy o TK. Ten ustep robi roznice i dlatego nie mozesz robic analogii :)

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • twojabogini 28.10.16, 12:14
    Podaj namiar dokładny o której ustawie mówisz. Ustawa o TK ma art. 89 składający się z jednego ustępu...
    Albo po prostu przycytuj regulację i daj adres publikacji.

    Jak rozumiem póki co zgadzamy się z tym, że orzeczenie nie zostało opublikowane, teraz bedziemy dyskutowac o skutkach braku publikacji.

    Potem zostanie nam runda dotyczące skutków tego, że orzeczenie dotyczyło poprzedniej Konstytucji, a nikt nie orzekał o zgodności z nową.

    Na tym tle omówimy znaczenie obwieszenia Prezesa Trybunału.

    Bardzo chętnie. Stoję na stanowisku, że obecnie i nieustająco obowiązuje ustawa z roku 1996 dopuszczająca aborcje z przyczyn społecznych. Natomiast dyskusje polemiczną prowadziłam jedynie z przeciwnikiem konstruowanym z różnych cząstkowych stanowisk, częsiowo także przeze mnie.
    Byc może wyszukasz inne argumenty za tym, ze jednak orzeczenie TK zmieniło stan prawny.

    taka debata w realu w Polsce sie nigdy nie odbyła. Jedyną instytucja która wskazała, że być może jest problem jest RPO w podlinkowanej przeze mnie publikacji. Co zresztą celem tej publikacji nie było, a kwestia pojawiła się przy okazji wskazania, że mamy niedookreślone przesłanki - a mamy niedookreślony stan prawny. To znaczy mamy jasny stan prawny, tylko udajemy, że go nie ma.
  • twojabogini 28.10.16, 12:00
    I jeszcze jedna ciekawostka:

    Wcześniej w bazie ISAP w odnośnikach przy omawianym wyroku była informacja kiedy wyrok został wydany i sygnatura akt - bez tekstu, bo wyrok nie był publikowany, potem pojawiła się w opisie informacja, ze wyrok był publikowany w OTK, teraz z kolei jest odniesienie to obwieszczenie Prezesa trybunału Konstutucyjnego.
    Czyli ktoś stale w bazie ISAP w tym zakresie gmera i to gmera po to żeby ukryć prosty fakt:
    1. Publikacji wyroku nigdy nie było.
    2. Orzeczenie odnosiło się do poprzedniej Konstytucji.

    Formalnie w Polsce obowiązuje ustawa w kształcie z 1996 r. Dopuszczalna jest aborcja z przesłanek społecznych i państwo jest zobowiązane takie aborcje umożliwiać. Dziękuję.
  • twojabogini 28.10.16, 12:24
    Art. 190. Konstytucji RP

    1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.

    2. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach wymienionych w art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony. Jeżeli akt nie był ogłoszony, orzeczenie ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski".

    3. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a gdy chodzi o inny akt normatywny dwunastu miesięcy. W przypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Ministrów.

    Czarno na białym wynika, że orzeczenie powinno zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw i wtedy wchodziłoby w życie.
  • wont2 28.10.16, 13:42
    Chodziło mi o art. 89 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym obowiązującej w chwili wydawania orzeczenia i publikowania ww. obwieszczenia - czyli ustawy z 1997 roku.

    Zacytuję cały artykuł:
    "Art. 89. 1. W okresie dwóch lat od dnia wejścia w życie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej dnia 2 kwietnia 1997 r. orzeczenia Trybunału o niezgodności z Konstytucją ustaw uchwalonych przed dniem jej wejścia w życie nie są ostateczne i podlegają rozpatrzeniu przez Sejm, który może odrzucić orzeczenie Trybunału większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nie dotyczy to orzeczeń wydanych w następstwie pytań prawnych do Trybunału.

    2. Orzeczenie, o którym mowa w ust. 1, Sejm rozpatruje nie później niż w okresie sześciu miesięcy od dnia przedłożenia orzeczenia przez prezesa Trybunału.

    3. W przypadku uznania orzeczenia za zasadne Sejm dokonuje odpowiednich zmian w ustawie objętej orzeczeniem bądź uchyla ją w całości lub w części, w terminie określonym w ust. 2.

    4. Orzeczenie Trybunału o niezgodności ustawy z Konstytucją, które nie zostało rozpatrzone przez Sejm w terminie sześciu miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi orzeczenia przez prezesa Trybunału lub rozpatrzone zostało, ale Sejm nie zmienił bądź nie uchylił przepisów z Konstytucją niezgodnych, jest ostateczne i powoduje uchylenie ustawy lub tych przepisów z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej obwieszczenia prezesa Trybunału o utracie mocy obowiązującej."

    Innymi słowy, w tamtym okresie, z uwagi na ten właśnie przepis przejściowy, który zakładał że w okresie dwóch lat od wejścia w życie nowej Konstytucji orzeczenia TK nie będą ostateczne, aby uchylić przepis ustawy uznany przez TK za niezgodny z Konstytucją, używało się formy ogłoszenia w Dzienniku Ustaw obwieszczenia Prezesa TK o utracie mowy obowiązującej danego przepisu ustawy. W naszej konkretnej sprawie takie obwieszczenie zostało opublikowane a przepisy, które TK uznał za niezgodne z Konstytucją zostały uchylone. W chwili obecnej w ustawie o planowaniu rodziny nie ma przepisu umożliwiającego aborcję z uwagi na ciężkie warunki życiowe lub trudną sytuację osobistą i bardzo cię proszę nie wprowadzaj innych w błąd (nie chodzi mi o forumowiczów, tylko o te biedne kobiety, które proszą cię o poradę prawną).

    Wybitni prawnicy, wykładowcy akademiccy, mogą oczywiście dyskutować ze studentami, czy przepis przejściowy w ustawie o TK z 1997 roku, de facto odwlekający o dwa lata wejście w życie art. 190 ust. 1 Konstytucji, w którym jest mowa o ostatecznym charakterze orzeczeń TK, był zgodny czy też nie z samą Konstytucją i czy w okresie przejściowym wystarczało publikowanie w Dzienniku Ustaw Obwieszczenia Prezesa TK czy też, w celu zachowania staranności legislacyjnej powinno się również opublikować samo orzeczenie, ale to prehistoria i nie rodzi i nie będzie rodzić żadnych skutków prawnych.

    Na pewno nie możesz stawiać analogii pomiędzy tamtą a obecną sytuacją z publikowaniem orzeczeń TK. Powtórzę, różnią je dwie rzeczy:

    1) obowiązujący wówczas dwuletni okres przejściowy, w którym orzeczenia TK nie miały charakteru ostatecznego, w odniesieniu do których publikowano w Dzienniku Ustaw obwieszczenie Prezesa TK o utracie mocy obowiązującej określonych przepisów,

    2) to, że obwieszczenie Prezesa TK o utracie mocy obowiązującej przepisu umożliwiającego aborcję w przypadku ciężkich warunków życiowych lub trudnej sytuacji osobistej kobiety OPUBLIKOWANO (Dz. U. z 1997 r. Nr 157 poz. 1040) i to ono - obwieszczenie a nie samo orzeczenie - spowodowało uchylenie zaskarżonych przepisów ustawy. W przypadku obecnego zamieszania z TK, nie obowiązują już z oczywistych względów przepisy przejściowe, a rząd odmawia opublikowania wyroku w ogóle, bo uważa, że nie jest to wyrok TK tylko uzgodnienie jakichś kolegów, którzy spotkali się na herbatce.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • bgz0702 28.10.16, 12:27
    twojabogini napisała:

    > Żadnego kompromisu nie było:

    ach tam kompromisu nie było, kiedy slysze takie teksty to rozumiem ze jak tobie personalnie kompromis nie odpowiada to go nie ma. Otóż kompromis był czy ci się podoba czy nie, bo społeczeństwo- elektorat bedacy pod wpływem KK miał wtedy decydujący glos ze względu na liczebność, z tym się nie da polemizować. Ustepstwa jednak jakies osiągnięto, nieśmiały uśmiech w strone liberałów i jestem za oczywiscie

    > 1956 - aborcja legalna i dostępna, prawo nie tylko powala na aborcje z przyczyn
    > społecznych, ale także zapewnia kobietom dostęp do bezpiecznych aborcji

    z tego co czytałam kiedys założeniem była aborcja ze wskazań medycznych, z czasem to się zmieniło

    > 1993 - zaostrzenie regulacji, likwidacja przesłanki społecznej przy ogromnym pr
    > oteście społecznym. Ta regulacja ma być podziękowaniem dla Kościoła za walkę z
    > komunizmem (o kolaboracji KK z władzami PRL ani słowa).
    > Społeczeństwo zna i wciąż żywo pamięta rolę Kościoła w PRL, więc nie czuje się
    > zobowiązane dziękować, ani nie chce żyć pod czarnym batem. Powstaje obywatelski
    > projekt przeprowadzenia referendum w sprawie aborcji - tak żeby mogli zdecydow
    > ać ludzie, a nie politycy na usługach biskupów. Wniosek o referendum podpisuje
    > 1,7 mln obywateli i trafi ado sejmu. Sejm go wyrzuca do kosza nie procedując na
    > d nim - formalnie nawet nie odrzucono tego wniosku.

    wnioski o referendum jeszcze rok temu za czasów PO trafiały do kosza, odrobinę przyzwoitości

    > Z innych ciekawostek. Bocznymi drzwiami, bez wiedzy społeczeństwa do polskiego
    > prawa wprowadzono też ochronę życia poczętego. M.in. ustawą o rzeczniku praw dz
    > iecka definiując dziecko (od poczęcia). Ale także zmieniając kodeks karny i ust
    > awę o zawodzie lekarza: zastępując słowa "płód" - każdorazowo słowami "dziecko
    > poczęte".
    > dokonał tego w 1999 r. miłościwie panujący ówcześnie Prezydent RP Aleksander Kw
    > aśniewski.

    no i widzisz nawet SLD... a z tego co pamiętam zmiany w konstytucji "od poczecia do naturalnej śmierci" poparlo wielu posłów PO, a sporo wstrzymało się od głosów;) Zaspokajanie potrzeb większość, wkupywanie się w łaski wyborców, oczko w strone kościoła;)
  • twojabogini 28.10.16, 12:50
    >ach tam kompromisu nie było, kiedy slysze takie teksty to rozumiem ze jak tobie personalnie >kompromis nie odpowiada to go nie ma. Otóż kompromis był czy ci się podoba czy nie, bo >społeczeństwo- elektorat bedacy pod wpływem KK miał wtedy decydujący glos ze względu na >liczebność, z tym się nie da polemizować.

    Kompromis jest sytuacją w której strony uzgadniają stanowisko do zaakceptowania dla obu stron.
    odnosisz w swojej wypowiedzi określenie kompromis do ustawy z 1993 roku. Ta ustawa nie obowiązuje. I nikt nigdy nie nazywał jej kompromisem.

    Obowiązuje ustawa w 1996 r. A kompromisem jest nazywane uwzględnianie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który w tej ustawie wyłączył przesłankę dopuszczalności przerywania ciąży z przyczyn społecznych.

    To nie jest kompromis.

    Co do nieprocedowania wniosku o referendum - to zupełnie coś innego niż odrzucenie w pierwszym czytaniu. Wtedy sejm z wnioskiem 1,7 mln obywateli nie zrobił nic - wniosek nie został nawet formalnie odrzucony.

    Osobnym aspektem jest to że z przyczyn formalnych wyrok Trybunału nigdy nie wszedł w życie. W dodatku stracił przydatność w chwili zmiany Konstytucji. Dlatego ustawa z 1996 r. wciąż obowiązuje w całości, razem z przesłanka bodajże 4a.


  • bgz0702 28.10.16, 13:06
    twojabogini napisała:

    > Obowiązuje ustawa w 1996 r. A kompromisem jest nazywane uwzględnianie wyroku Tr
    > ybunału Konstytucyjnego, który w tej ustawie wyłączył przesłankę dopuszczalnośc
    > i przerywania ciąży z przyczyn społecznych.
    >
    > To nie jest kompromis.
    >
    > Co do nieprocedowania wniosku o referendum - to zupełnie coś innego niż odrzuce
    > nie w pierwszym czytaniu. Wtedy sejm z wnioskiem 1,7 mln obywateli nie zrobił n
    > ic - wniosek nie został nawet formalnie odrzucony.
    >
    > Osobnym aspektem jest to że z przyczyn formalnych wyrok Trybunału nigdy nie wsz
    > edł w życie. W dodatku stracił przydatność w chwili zmiany Konstytucji. Dlatego
    > ustawa z 1996 r. wciąż obowiązuje w całości, razem z przesłanka bodajże 4a.
    >
    >
    nie znam się na wyrokach TK zadnej ze spraw poza pobiezna znajomosia tematu z mediów, rzeczywiście trudno mi dyskutować bez merytorycznej wiedzy, aczkolwiek przypominam ze zmiany w konstytucji które mogą byc prawnym uzasadnieniem zaostrzenia prawa aborcyjnego wprowadzili posłowie RP, choć nawet w PiS dyscypliny partyjnej nie było w trakcie głosowania- własnia to wyszukałam żeby być pewna
  • twojabogini 28.10.16, 13:25
    Zmiana w Konstytucji uzasadniająca zakaz aborcji została zaproponowana w 2006 roku, procedowano ja według wszelkich reguł, a w 2007 r. została odrzucona.

    Konstytucja RP nie przewiduje ochrony życia od poczęcia. Mamy art. 38 w którym stoi: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

    Prawnie zarodek ani płód nie mają statusu człowieka. Stąd stworzenie potworka legislacyjnego w postaci "dziecka poczętego". Mimo starań "dziecko poczęte" jako kategoria prawna nadal nie jest równoważne kategorii prawnej "człowiek".
    Co zresztą potwierdzają działania proliferów, którzy próbowali - nieskutecznie - wprowadzić do Konstytucji ochronę życia od poczęcia.
  • bgz0702 28.10.16, 13:59
    twojabogini napisała:

    > Zmiana w Konstytucji uzasadniająca zakaz aborcji została zaproponowana w 2006 r
    > oku, procedowano ja według wszelkich reguł, a w 2007 r. została odrzucona.

    masz racje, sprawdziłam, miałam wspomnienia awantur z tamtych lat ale nie pamietałąm ze zmiany odrzucono. Nie często się wdaje w dyskusje nt aborcji bo wywołują agresje głównie u zwolenników- takie mam obserwacje;) ale pzrekonanie o zmianie wyniosłam z rozmowy ze wzburzonym zwolennikiem aborcji w którego "ta" zmiana już raz godziła. Jednak wracając do samej próby zmiany i dyscypliny głosowania którą sprawdziłąm osobiście, to wynika z niej jasno ze głosuje się pod elektorat, a elektorat mimo wszystko katolicki w zdecydowanej większości- demokracja

    > Konstytucja RP nie przewiduje ochrony życia od poczęcia. Mamy art. 38 w którym
    > stoi: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
    >
    > Prawnie zarodek ani płód nie mają statusu człowieka. Stąd stworzenie potworka l
    > egislacyjnego w postaci "dziecka poczętego". Mimo starań "dziecko poczęte" jako
    > kategoria prawna nadal nie jest równoważne kategorii prawnej "człowiek".
    > Co zresztą potwierdzają działania proliferów, którzy próbowali - nieskutecznie
    > - wprowadzić do Konstytucji ochronę życia od poczęcia.
  • druginudziarz 28.10.16, 18:54
    twojabogini napisała:

    > Z innych ciekawostek. Bocznymi drzwiami, bez wiedzy społeczeństwa do polskiego
    > prawa wprowadzono też ochronę życia poczętego. M.in. ustawą o rzeczniku praw dz
    > iecka definiując dziecko (od poczęcia). Ale także zmieniając kodeks karny i ust
    > awę o zawodzie lekarza: zastępując słowa "płód" - każdorazowo słowami "dziecko
    > poczęte".
    > dokonał tego w 1999 r. miłościwie panujący ówcześnie Prezydent RP Aleksander Kw
    > aśniewski.
    >
    > Gdyby ktoś nie wierzył:
    >
    > Dz.U. 1999 nr 64 poz. 729, Ustawa z dnia 8 lipca 1999 r. o zmianie ustawy - Ko
    > deks karny oraz ustawy o zawodzie lekarza.

    Wyobraź sobie że jesteś w ciąży, czekasz na dziecko, cieszysz się, kupiłaś już ubranka. Na ulicy np. wpada na ciebie impetem rowerzysta. Tobie nic się nie stało, dwa siniaki, ale dziecko umiera. Jakie powinien mieć zarzuty prokuratorskie ten rowerzysta? Tylko za Twoje siniaki?
  • ciacho_bella 01.11.16, 13:40
    druginudziarz napisał:

    > Wyobraź sobie że jesteś w ciąży, czekasz na dziecko, cieszysz się, kupiłaś już
    > ubranka. Na ulicy np. wpada na ciebie impetem rowerzysta. Tobie nic się nie sta
    > ło, dwa siniaki, ale dziecko umiera. Jakie powinien mieć zarzuty prokuratorskie
    > ten rowerzysta? Tylko za Twoje siniaki?

    To jest taka dialektyka z Misia: - A gdyby to staruszka szła do domu starców to wy byście ją przejechali. A to może być wasza matka... Wszystko biją jednak te "zakupione ubranka" :))

    Biorąc na serio takie "argumenty", należałoby zakazać jazdy rowerem po Polsce, bo tylko tak uniknie się przypadkowego wpadania rowerzystów na ciężarne, żadna kara temu nie zapobiegnie, nawet kara śmierci. Może o tym mówił Waszczykowski?? Jakby wegetarianin chciał pojeździć na rowerze to tylko za granicą! No ale ciężarna potknie się o byle krawężnik i też poroni, kolejne zlecenie dla prokuratora, bo może specjalnie wywinęła orła - niech pan Zbyszek to dobrze sprawdzi!
  • druginudziarz 01.11.16, 15:15
    ciacho_bella napisała:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Wyobraź sobie że jesteś w ciąży, czekasz na dziecko, cieszysz się, kupiła
    > ś już
    > > ubranka. Na ulicy np. wpada na ciebie impetem rowerzysta. Tobie nic się n
    > ie sta
    > > ło, dwa siniaki, ale dziecko umiera. Jakie powinien mieć zarzuty prokurat
    > orskie
    > > ten rowerzysta? Tylko za Twoje siniaki?
    >
    > To jest taka dialektyka z Misia: - A gdyby to staruszka szła do domu starców to
    > wy byście ją przejechali. A to może być wasza matka... Wszystko biją jednak te
    > "zakupione ubranka" :))

    Czyżby?
    www.google.pl/search?q=ranna+kobietta+w+ci%C4%85%C5%BCy+dziecko+uratowane&gws_rd=cr&ei=VJ8YWKGaHoP-6ATOpZoY#q=ranna+kobieta+w+ci%C4%85%C5%BCy+dziecko+uratowane
    > Biorąc na serio takie "argumenty", należałoby zakazać jazdy rowerem po Polsce,
    > bo tylko tak uniknie się przypadkowego wpadania rowerzystów na ciężarne, żadna
    > kara temu nie zapobiegnie, nawet kara śmierci. Może o tym mówił Waszczykowski??
    > Jakby wegetarianin chciał pojeździć na rowerze to tylko za granicą! No ale cię
    > żarna potknie się o byle krawężnik i też poroni, kolejne zlecenie dla prokurato
    > ra, bo może specjalnie wywinęła orła - niech pan Zbyszek to dobrze sprawdzi!

    Boshe, skąd tyle debili na świecie? naprawdę nie potrafisz konstruować wypowiedzi bez takiego pierdololo? :/
  • lybbla 01.11.16, 15:58
    druginudziarz napisał:

    > Boshe, skąd tyle debili na świecie? naprawdę nie potrafisz konstruować wypowied
    > zi bez takiego pierdololo? :/

    Ja bym to ujął tak jaki iterlokutor takie argumenty. Ciacho błyśnie precyzyjną argumentacją
    lecz nigdy przy Tobie. A jak u Ciebie z seksem w małżeństwie?
  • druginudziarz 01.11.16, 16:47
    lybbla napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > Boshe, skąd tyle debili na świecie? naprawdę nie potrafisz konstruować wy
    > powied
    > > zi bez takiego pierdololo? :/
    >
    > Ja bym to ujął tak jaki iterlokutor takie argumenty. Ciacho błyśnie precyzyjną
    > argumentacją
    > lecz nigdy przy Tobie. A jak u Ciebie z seksem w małżeństwie?

    A jak tam twoja Zjednoczona Lewica? wygrała juz te wybory?
  • lybbla 01.11.16, 17:47
    druginudziarz napisał:

    > A jak tam twoja Zjednoczona Lewica? wygrała juz te wybory?

    Po pierwsze taka moja lewica jak Twoja żona jest twoja.
    Nie wygra tylko wejdzie do sejmu (stare 10 % plus nowe parasolki ze 12 % się uzbiera).
    PiS traci większość. Za trzy lata.
    Nawet jednego zdania złożonego nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem, więc rozbiłem na trzy niemal pojedyńcze.

    Na twoim przykładzie rzeczywiście można by budować teorię `niedaleko pada jabłko od jabłoni'. Tak czy inaczej łatę masz przyklejoną `kleję głupa może nikt się nie połapie, że jestem nim w rzeczywistości'.
  • druginudziarz 01.11.16, 17:57
    lybbla napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > A jak tam twoja Zjednoczona Lewica? wygrała juz te wybory?
    >
    > Po pierwsze taka moja lewica jak Twoja żona jest twoja.
    > Nie wygra tylko wejdzie do sejmu (stare 10 % plus nowe parasolki ze 12 % się uz
    > biera).
    > PiS traci większość. Za trzy lata.
    > Nawet jednego zdania złożonego nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem, więc r
    > ozbiłem na trzy niemal pojedyńcze.

    No juz dobrze, Jasiu, wejdzie, wejdzie.

    > Na twoim przykładzie rzeczywiście można by budować teorię `niedaleko pada jabłk
    > o od jabłoni'. Tak czy inaczej łatę masz przyklejoną `kleję głupa może nikt się
    > nie połapie, że jestem nim w rzeczywistości'.

    A w jaki sposób Ci wyszło że Twoja opinia ma dla mnie jakąkolwiek wartość? :D

    P.S.
    Mylisz hipotezę z teorią, ale czego można się spodziewac po powierzchownym wykształceniu.
  • lybbla 01.11.16, 18:32
    druginudziarz napisał:


    > P.S.
    > Mylisz hipotezę z teorią, ale czego można się spodziewac po powierzchownym wyks
    > ztałceniu.

    `Niedaleko pada jabłko od jabłoni' to nazwa prezentowanej przez Ciebie teorii.
    Ale czego się spodziewać po dogłębnie wykształconych. Pozwolić Ci argumentować i już widać tę głębię.
  • druginudziarz 01.11.16, 19:00
    lybbla napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    >
    > > P.S.
    > > Mylisz hipotezę z teorią, ale czego można się spodziewac po powierzchowny
    > m wyks
    > > ztałceniu.
    >
    > `Niedaleko pada jabłko od jabłoni' to nazwa prezentowanej przez Ciebie teorii.
    > Ale czego się spodziewać po dogłębnie wykształconych. Pozwolić Ci argumentować
    > i już widać tę głębię.

    Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – zdanie, które podlega konfirmacji lub falsyfikacji. Stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, propozycja twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku.

    Teoria (z gr. theoría – oglądanie, rozważanie) – system pojęć, definicji, aksjomatów i twierdzeń, ustalających relacje między tymi pojęciami i aksjomatami, tworzący spójny system pojęciowy, opisujący jakąś wybraną dziedzinę fizyczną lub abstrakcyjną.
  • lybbla 02.11.16, 13:02
    druginudziarz napisał:

    > Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – zdanie, które podlega konfirmacji
    > lub falsyfikacji. Stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, prop
    > ozycja twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku.
    >
    > Teoria (z gr. theoría – oglądanie, rozważanie) – system pojęć, definicji, aksjo
    > matów i twierdzeń, ustalających relacje między tymi pojęciami i aksjomatami, tw
    > orzący spójny system pojęciowy, opisujący jakąś wybraną dziedzinę fizyczną lub
    > abstrakcyjną.

    I tak wygląda dogłębne wykształcenie drugiego. Z nudów przekleja z googla bez zrozumienia. Żal mi Ciebie.

    Nie będę wnikał w same definicje bo już sama definicja hipotezy jest dyskusyjna, wyraża pewne stanowisko poznawcze.

    Każda teoria naukowa (podkreślenie naukowa) jest formułowana w postaci hipotezy lub zespołu hipotez. Wymaga się od niej falsyfikowalnosci.

    I tak teoria wielkiego wybuchu zawiera w sobie zdanie/hipotezę o wielkim wybuchu.

    Twoje `karty są rozdane' to właśnie hipoteza, którą zacząłeś powoli obudowywać warunkami, tworzyć teorię. Pomińmy fakt, że najpierw puścisz bąka `karty są rozdane' a potem srasz serią kolejnych hipotez, niespójnych hipotez ale komu by się chciało falsyfikować teorię drugiego.

    Co do `karty są rozdane' to falsyfikujemy przez np Amancio Ortega.
    Ja Ciebie rozumiem, ze to nie ten ciężar gatunkowy co Rothschildowie ale to właśnie na Tobie spoczywa poprawne podanie hipotez/teorii tak by były falsyfikowalne.

    Dorzucasz warunek by majątek/władza czy co tam był urzymywany przez pokolenia. Czyli jak Kulczyk by zdobył majatek sam to niedobrze bo nie spełnia warunku utrzymywania czegoś tam przez pokolenia, a jak odziedziczył to
    `a nie mówiłem, że karty rozdane'. Zabawny jesteś.

    Jesteś śmierdzącym leniem i tak zostanie to pozostałość twoich murzyńskich korzeni. Niedbałość nie tak łatwo jest wykorzenić. :P

  • druginudziarz 02.11.16, 19:59
    lybbla napisał:

    > Jesteś śmierdzącym leniem i tak zostanie to pozostałość twoich murzyńskich korz
    > eni. Niedbałość nie tak łatwo jest wykorzenić. :P

    Tyle pogardy dla murzyńskiego leniwego proletariatu? a fuj! to ty jakis naziol jestes na nie lewak

    P.S.
    > Dorzucasz warunek by majątek/władza czy co tam był urzymywany przez pokolenia.
    > Czyli jak Kulczyk by zdobył majatek sam to niedobrze bo nie spełnia warunku utr
    > zymywania czegoś tam przez pokolenia, a jak odziedziczył to
    > `a nie mówiłem, że karty rozdane'. Zabawny jesteś.

    A widzisz, sam jesteś leniuch. Trzeba było dać przykład "nowych fortun" powstałych na gruncie rewolucji np. październikowej czy jakiś innej niedawnej.
    Tam w istocie powstały (czyli radość dla Ciebie i wonta, bo jednak powstały! ha ha) nowe elity. Zgoda, pieniądze i władze można też zdobyć burząc do gruntu poprzedni porządek.
    Z tym, ze też czasem warto się przyjrzeć, czytałem ciekawy artykuł amerykańskiego analityka ilustrujący, ze pieniądze i władze mają w Chinach stare rody mandaryńskie :)
  • urquhart 05.11.16, 08:46
    lybbla napisał:
    > Jesteś śmierdzącym leniem i tak zostanie to pozostałość twoich murzyńskich korz
    > eni. Niedbałość nie tak łatwo jest wykorzenić. :P

    Mabelle przedstawia Cię jako pięknego, ty sam jako wysoko postawionego który nie musi się nikomu z niczego tłumaczyć a ja cię uważam za obleśnego i małego.

    Dlaczego?

    Bo pozytywni ludzie, prawdziwi alfa, jeżeli idą do góry to mają potrzebę podzielić się swoim sukcesem z innymi, pociągnąć ich w górę, zainspirować i nauczyć czegoś.

    Ty na tym forum prezentujesz się jako typowy UMNIEJSZACZ, potrzebujesz tła gorszych od siebie, udowadniania innym że są gorsi, a ty lepszy i narcystycznie błyszczeć, umniejszając innych, podlizywać się, pozując na alfę.
    Obleśne.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" by aandzia43
  • sabat3 05.11.16, 10:09
    urquhart napisał:
    > Bo pozytywni ludzie, prawdziwi alfa, jeżeli idą do góry to mają potrzebę podzie
    > lić się swoim sukcesem z innymi, pociągnąć ich w górę, zainspirować i nauczyć c
    > zegoś.

    To moze byc rowniez zinterpretowane jako chec popisywania sie i narcyzm.
    Nasz krag kulturowy (slowianszczyzna) jest dosc wrogo nastawiony do postaw autopromocyjnych, w przeciwienstwie do kultury amerykanskiej.
  • lybbla 05.11.16, 15:46
    Drogi Urqu,
    Jestem Twoim odbiciem lustrzanym, chociaż nie bardziej odbiciem w krzywym zwierciadle.

    urquhart napisał:

    > lybbla napisał:
    > > Jesteś śmierdzącym leniem i tak zostanie to pozostałość twoich murzyńskic
    > h korzeni. Niedbałość nie tak łatwo jest wykorzenić. :P

    Słabo czytasz kontekstowo więc Ci wyjaśnię.
    Moja obecność w tym wątku wzięła się od zdania `Boshe, skąd tyle debili na świecie?', którego autorem jest oczywiście Drugi.
    Jak się ma takie zdanie o spójnych poglądach forumowiczów to
    konkluzja może być tylko jedna `jakiś debil to pisze'.
    Murzyna zaczerpnąłem od Wonta.
    A samo zdanie nawiązuje do koncepcji Drugiego `karty są rozdane'.
    Lenistwo bo podpierał się badaniami gdzie nawet próby nie potrafili dobrać.

    > Mabelle przedstawia Cię jako pięknego, ty sam jako wysoko postawionego który nie musi się nikomu z niczego tłumaczyć a ja cię uważam za obleśnego i małego.

    No wiesz takie słowa w ustach takiej Samicy, kto by to udźwignął?
    Człowiek karleje od takich komplementów.

    > Dlaczego?
    >
    > Bo pozytywni ludzie, prawdziwi alfa, jeżeli idą do góry to mają potrzebę podzie
    > lić się swoim sukcesem z innymi, pociągnąć ich w górę, zainspirować i nauczyć c
    > zegoś.

    Tak Urqu, z racji formy tego forum i ograniczeń czasowych, koncentrujemy się tutaj na falsyfikowaniu
    (co niesie w sobie wrażenie torpedowania czyichś wysiłków), konstruktywnych
    pomysłów jest mało.

    Wskazywanie, że często posługujecie się wątpliwej jakości badaniami uważam jednak za jakiś wkład.

    Ja nie jestem w stanie nauczyć Ciebie jak panować nad wytryskiem przez internet.

    > Ty na tym forum prezentujesz się jako typowy UMNIEJSZACZ, potrzebujesz tła gorszych od siebie, udowadniania innym że są gorsi, a ty lepszy i narcystycznie bły
    > szczeć, umniejszając innych, podlizywać się, pozując na alfę.
    > Obleśne.

    Pamiętam raz jak Ciebie umniejszałem (było coś o pizzy) ale tylko dlatego, że TY UMNIEJSZAŁEŚ kogoś innego.
    Ale to umniejszanie Ciebie nie powinno Ci w ogóle przeszkadzać. Przecież Ty tutaj nie polujesz :) Umniejszasz się sam pisząc, że nie panujesz nad wytryskiem,
    Kag czy Mabelle od razu świta pytanie `a co na to żona'?


  • hello-kitty2 06.11.16, 10:49
    > lybbla napisał:

    Tak Urqu, z racji formy tego forum i ograniczeń czasowych, koncentrujemy się tutaj na falsyfikowaniu
    (co niesie w sobie wrażenie torpedowania czyichś wysiłków), konstruktywnych
    pomysłów jest mało.

    Tia chyba Ty sie koncentrujesz, bo inni tez pisza cos o sobie, z czego jeszcze inni moga sie czegos nauczyc. Brak wkladu wlasnego czyni Cie trolem.

    "Umniejszasz się sam pisząc, że nie panujesz nad wytryskiem,
    Kag czy Mabelle od razu świta pytanie `a co na to żona'?"

    Tia szczegolnie Kag swita pytanie, hehe

    Widze, ze grabisz sobie u wszystkich po kolei, niedlugo Ci tylko Mabelle zostanie. Ninek nie licze, bo ona bierze od wszyskich chlopow 'dobre slowo' jak ja brak pozadliwosci meskiej przycisnie. Takze wiesz Lybbla skonczylo sie babki sranie ;)



    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.11.16, 15:34
    hello-kitty2 napisała:

    > Tia chyba Ty sie koncentrujesz, bo inni tez pisza cos o sobie, z czego jeszcze
    > inni moga sie czegos nauczyc.

    Twój wkład własny jest konstruktywny? Mówisz ludziom jak budować?
    Należysz do tych, których zwyczajem jest niszczyć.
    A potem skomleć o braku miłości.

    > Brak wkladu wlasnego czyni Cie trolem.

    Bo za wkład własny uważasz to co się może przydać w gnojeniu innych.
    Nazywasz ludzi kłamcami, sama łgając, o pardon me, w Twoim przypadku to tylko hormony.

    >
    > "Umniejszasz się sam pisząc, że nie panujesz nad wytryskiem,
    > Kag czy Mabelle od razu świta pytanie `a co na to żona'?"
    >
    > Tia szczegolnie Kag swita pytanie, hehe

    Tak i wzruszenie ramionami, może żona Urqu lubi inaczej niż ja.

    >
    > Widze, ze grabisz sobie u wszystkich po kolei, niedlugo Ci tylko Mabelle zostan
    > ie. Ninek nie licze, bo ona bierze od wszyskich chlopow 'dobre slowo' jak ja br
    > ak pozadliwosci meskiej przycisnie.

    Pytanie tylko za co sobie grabię? :)
    I u kogo? :)
    Marek, Potwór, (piewcy swoich rur*), Drugi, Urqu (umniejszacze rur),
    Kituś jesteś w doborowym towarzystwie ;)

    > Takze wiesz Lybbla skonczylo sie babki sranie ;)

    Super to teraz mogę już spokojnie jako baba z fiutem usiąść z Gogolem Sabatem i Wontem i oddać się bałwochwalczo oddawaniu czci boginiom Kali od których roi się na tym forum. ;)


    * copyrights należą do Potwora
  • hello-kitty2 07.11.16, 00:39
    "Nazywasz ludzi kłamcami, sama łgając, o pardon me, w Twoim przypadku to tylko hormony."

    Chyba Ci sie z Zawle pomylilam ;) To ona plodzila ostatnio watki o klamstwie i zdradzie.

    "Super to teraz mogę już spokojnie jako baba z fiutem usiąść z Gogolem Sabatem i Wontem i oddać się bałwochwalczo oddawaniu czci boginiom Kali od których roi się na tym forum. ;)"

    Z Wontem to ja siedze wiec jak widzisz zostal Ci ten od lizania cipy ;)


    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 07.11.16, 06:51
    hello-kitty2 napisała:

    > Chyba Ci sie z Zawle pomylilam ;) To ona plodzila ostatnio watki o klamstwie i
    > zdradzie.

    Zawle pisała o Twoich krętactwach, które same w sobie nie są złe pod warunkiem, że się z siebie nie robi Dziewicy Orleańskiej. Ty broniłaś się niezrównoważoną gospodarką hormonalną co też jest ok pod warunkiem, że dostrzega się wahania hormonów u innych.

    >
    > "Super to teraz mogę już spokojnie jako baba z fiutem usiąść z Gogolem Sabatem
    > i Wontem i oddać się bałwochwalczo oddawaniu czci boginiom Kali od których roi
    > się na tym forum. ;)"


    > Z Wontem to ja siedze wiec jak widzisz zostal Ci ten od lizania cipy ;)

    Kitty o Woncie ludzkim głosem:) Cudna wiadomość pod warunkiem, że nie ograniczacie się do palenia trawy i lizania Ci dupy przez Wonta.
    Do Wonta mam pełne zaufanie, że Cię dobrze oporządzi i wreszcie nie będziesz mi podtykała cycków pod nos ani tendencyjnie zliczała znajomych na forum. :P

    Poza tym wszystko Ci się miesza, od lizania guziczków to jestem ja a Gogol to od miłości, wrażania i czegoś tam jeszcze. ;)
  • sabat3 07.11.16, 08:30
    Nie kloccie sie dzieci :)
    Wole jak sobie nawzajem lizecie cipy, obciagacie kutasy, dymacie sie jak kroliki i palicie trawe.
    Zaraz, czy ja czasem nie zhipisialem? B)
  • gogol77 07.11.16, 16:25
    lybbla napisał:
    >....od lizania guziczków to jestem ja a Gogol to od miłości, wrażania i czegoś tam jeszcze. ;)

    Ależ ja też lubię lizanie cipki! Inna rzecz, że nie do końca jestem w tym mistrzem :-(
    A jeśli chodzi o miłość i wrażanie to ja w sąsiednim wątku opisuję kag dramatyczne, katastrofalne skutki moich nie przemyślanych planów wrażenia (to insert) bez podkładu z emocji w postaci miłości. Miłości do cipki?, do jej właścicielki? A może do obydwóch łącznie? Kto to wie?
    W planie było wrażenie (to insert) ale plan diabli wzięli bo mi kurwa nie stanął. Nie było czego wrazić :-(
    Skutkiem tego, wrażenie (impression) jakie na zainteresowanej przedsięwzięciem wywarłem tym brakiem możliwości wrażenia (to insert) - było mówiąc bardzo a nawet wyjątkowo delikatnie - mało porażające.
  • hello-kitty2 07.11.16, 20:00
    Nic nie pisalam o gospodarce hormonalnej (chyba Ci sie myli z Urqu), o dziewicy nie wiem ktoz zacz, a ja z zasady nie googluje, Zawle rozpisywala sie o kolezance co nie odpiera telefonu, a ja z zasady nie podaje numeru zeby nie musiec odbierac, to Wont lubi lizanie dupy, a nie ja i jakich cyckow? Cycki to ja mam juz dawno przepalone na miesnie. Najlepiej pisz o sobie, moze Cie wtedy nawet ktos polubi, bo bedzie mial okazje dostrzec za co by tu.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 08.11.16, 20:49
    hello-kitty2 napisała:

    > Cycki to ja mam juz dawno przepalone na miesnie.

    W tym zdaniu są Twoje cycki.

    >Najlepiej pisz o sobie, moze Cie wtedy nawet ktos polubi, bo bedzie mial okazje dostrzec za co by tu.

    Dziękuję za troskę :) Wyobrażasz sobie co stałoby się wtedy z moim ego?
    I po co mi ktoś skoro jest nie byle kto :)
  • hello-kitty2 08.11.16, 22:55
    "I po co mi ktoś skoro jest nie byle kto :)"

    Kto? ;)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • urquhart 29.10.16, 18:05
    Nachodzi mnie refleksja nad Świętem Zmarłych i włączę się do dyskusji bo dla mnie jest strasznie zakłamana.
    TB, występowałaś na forum jako rzeczniczka nieletnich skrzywdzonych i ofiar przemocy które nie bardzo mogą mówić o swojej krzywdzie, a w tym temacie aborcji dokonujesz ekwilibrystki etycznej.
    Przypominasz mi lewicowe koleżanki wspierające aktywnie czarne marsze i prawo do aborcji, które na co dzień rozczulają się nad każdym skrzywdzonym pieskiem i kotkiem , oburzają znieczulicą i wzywają do karania krzywdzących zwierzęta. Czy to nie obłuda w najczystszej postaci?
    To takie trudne zrozumieć że jest grupa ludzi która sama domaga się RÓWNOUPRAWNIENIA i uwłaszczyła na niej, w prawach do życia dzieci w swoim państwie którym się tego odmawia bo nie opuściły jeszcze macicy?
    Dla mnie to nic innego co prezentujesz jak forma rasizmu odmawianie ze względu na wygląd czy mniejszą inteligencję rozwijającemu się dopiero człowiekowi, a swoje prawa i swojej rasy, grupy, traktować jako zdecydowanie ważniejsze. To przecież sedno definicji rasizmu. W czasach rozwijającego się obrazowania medycznego traktowanie płodu który ma wykształcone narządy i można obserwować jego pracę mózgu, odczuwanie bodźców jako "nasionka" jest anachroniczne i obraża inteligencję. Wystarczy poggooglować nawet o tych 12 tygodniach.
    Wprowadzenie definicji kiedy komórki o całkowicie nowym odrębnym DNA stają się osobą, zaczyna czuć, cierpieć, odczuwać, ma etyczne olbrzymie konsekwencje, bo otwiera drzwi do eugeniki, że ci bez inteligencji, lub z Alzhaimerem dlaczego niby też mają być chronieni? Potem podobnie niepełnosprawni i zdeformowani. A na końcu może uciążliwy mało inteligentny sąsiad który uprzykrza życie?
    Rozumiem dyskusję konflikt interesów, temat że rodzicielstwo to śmierć namiętności i pożądania, samoobronę, temat obronę koniecznej, czy nawet przekroczenia granic tej obrony koniecznej i odstąpienie od karania ze względu na wzburzenie emocjonalne.
    Ale w kwestii pojęciowej nazywanie płodem a nie dzieckiem poczętym to przecież typowa dehumanizacja, manipulacja która ma usunąć współczucie.
    PS
    O odpowiedzialności i wyborach w temacie Przybysz Natalii osobista dygresja. Moja matka też była początkującą artystką na studiach ASP która zaszła w akademiku kiedy właśnie trafiała jej się szansa na karierę, ojciec student podobnie o liberalnych lewicowych poglądach. Mogła mnie abortować bo ciąża dezorganizowała jej życie, ale konserwatywni dziadkowie od strony ojca ją przekonali ją żeby mnie urodziła i zaopiekowali się mną jak 4tym kolejnym synem i wzięli tą odpowiedzialność na siebie.




    --
    "Wszystko jest energią. Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. To nie filozofia, to fizyka" - A. Einstein
  • sea.sea 29.10.16, 19:01
    "Wprowadzenie definicji kiedy komórki o całkowicie nowym odrębnym DNA stają się osobą, zaczyna czuć, cierpieć, odczuwać, ma etyczne olbrzymie konsekwencje, bo otwiera drzwi do eugeniki, że ci bez inteligencji, lub z Alzhaimerem dlaczego niby też mają być chronieni? Potem podobnie niepełnosprawni i zdeformowani. A na końcu może uciążliwy mało inteligentny sąsiad który uprzykrza życie?"

    Taka demagogia, że mnie aż zęby bolą.
    Przypomina mi retorykę w stylu "dziś pozwolimy na związki partnerskie pedałów, to jutro przyjdą zoofile i poproszą o możliwość ślubu z kozą, i co im wtedy powiemy?"

    BTW to też cudny pokaz hipokryzji, otóż wszyscy tak w praktyce, mają totalnie w dupie dzieci chore i chorych starców - z Alzheimerem czy bez. I to gardłowanie, że eugenika, że co to będzie, że jak to tak zabijać ludzi, że taka na przykład eutanazja jest fuj, no bo przecież jak dopuścimy eutanazję na życzenie, to zaraz tłumy spadkobierców będą przymusowo usypiać swoich żyjących przodków, automatycznie, bez sprawdzania i bez kontroli.

    A jak wygląda system opieki nad chorymi dziećmi i starcami? Otóż nie wygląda. Hospicjum bodajże w Trójmieście błaga o głupie nawilżane chusteczki. Chorym na terminalnego raka i tak się żałuje morfiny, no bo przecież się mogą uzależnić. Ale mamy szlaban na aborcję i eutanazję, nie będzie eugenik pluł nam w twarz, więc możemy mówić, że jesteśmy taaaaaacy humanitarni i szanujemy każde życie. Rzygać mi się chce od tego...
  • bgz0702 29.10.16, 22:29
    sea.sea napisała:
    > BTW to też cudny pokaz hipokryzji, otóż wszyscy tak w praktyce, mają totalnie w
    > dupie dzieci chore i chorych starców - z Alzheimerem czy bez. I to gardłowanie
    > , że eugenika, że co to będzie, że jak to tak zabijać ludzi, że taka na przykła
    > d eutanazja jest fuj, no bo przecież jak dopuścimy eutanazję na życzenie, to za
    > raz tłumy spadkobierców będą przymusowo usypiać swoich żyjących przodków, autom
    > atycznie, bez sprawdzania i bez kontroli.
    >
    > A jak wygląda system opieki nad chorymi dziećmi i starcami? Otóż nie wygląda. H
    > ospicjum bodajże w Trójmieście błaga o głupie nawilżane chusteczki. Chorym na t
    > erminalnego raka i tak się żałuje morfiny, no bo przecież się mogą uzależnić. A
    > le mamy szlaban na aborcję i eutanazję, nie będzie eugenik pluł nam w twarz, wi
    > ęc możemy mówić, że jesteśmy taaaaaacy humanitarni i szanujemy każde życie. Rzy
    > gać mi się chce od tego...

    rzeczywiście opieka długoterminowa lezy, wszelkie dps i inne domy opieki leżą, ale to co proponujesz zbiorową eutanazje na tych ludziach? w większości to osoby samotne pewnie, ale są wsród nich także takie porzucone przez dzieci czy najbliższą rodzinę, a raczej krewnych biologicznych bo rodzina nie porzuca chorych i starych. Starosć nie wzrusza, jest brzydka, ludzie wolą na nią nie patrzeć, darczyńców mało. Taki rak to wzrusza, budzi strach.

    trochę dużo tych hospicjów w trójmieście ale przejrzałam sprawozdania finansowe kilku bo ich dużo i wszystkie na plusie w ogolnym rozrachunku. Wiem ze wydac zawsze jest na co, ale ze zrodla wiem, ze kontrakt na pacjenta maja o 100 zl wyzszy niż my na slasku, duza róznica. Zreszta kontrakt z nfz to nie jedyny przychód, fundacje i stowarzyszenia mają inne zródła finansowania, darczyńcy, zbiorki i oczywiscie korzyści z kontraktów na hospicja domowe, z których głownie sie utrzymują. W ogolnych rozrachunkach hospicja wychodzą na plus, w znacznie gorszej sytuacji sa szpitale, hospicjum rzadko się zadłuza. Dlaczego zestawiłas aborcje z agonią...? a chorym terminalnie nie odmawia się morfiny dlatego ze się uzależnią, raczej nie zdąrzą

    a nawiazujac do dzieci chorych, o których wspomniałaś to każdy kto ma wiedze o chorobie i chce, to może przecież ciąze usunąc, na państwo nie ma co liczyc ale ma wybór
  • zawle 29.10.16, 22:59
    bgz0702 napisała: W ogolnych rozrachunkach hospicja wychodzą na plus, w znacznie gorsze
    > j sytuacji sa szpitale, hospicjum rzadko się zadłuza.

    A ten komentazr to czego dotyczy? Żeby się nie skrobać bo chore dzieci i osoby starsze mieszkają w hospicjach które na siebie zarabiają?????

    > a nawiazujac do dzieci chorych, o których wspomniałaś to każdy kto ma wiedze o
    > chorobie i chce, to może przecież ciąze usunąc, na państwo nie ma co liczyc ale
    > ma wybór

    Nie każdy, ci najbiedniejsi, którzy teraz nie mają na skrobankę, potem nie będą mieć na rehabilitację, leki, sprzęt. Jak rozumiem nie chodzi ci że się usuwa, tylko żeby nie tu?
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 29.10.16, 23:07
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: W ogolnych rozrachunkach hospicja wychodzą na plus, w znaczni
    > e gorsze
    > > j sytuacji sa szpitale, hospicjum rzadko się zadłuza.
    >
    > A ten komentazr to czego dotyczy? Żeby się nie skrobać bo chore dzieci i osoby
    > starsze mieszkają w hospicjach które na siebie zarabiają?????

    ? w hospicjach? komentarz to ciag dalszy myśli

    > > a nawiazujac do dzieci chorych, o których wspomniałaś to każdy kto ma wie
    > dze o
    > > chorobie i chce, to może przecież ciąze usunąc, na państwo nie ma co licz
    > yc ale
    > > ma wybór
    >
    > Nie każdy, ci najbiedniejsi, którzy teraz nie mają na skrobankę, potem nie będą
    > mieć na rehabilitację, leki, sprzęt. Jak rozumiem nie chodzi ci że się usuwa,
    > tylko żeby nie tu?

    ?
  • sea.sea 29.10.16, 23:10
    Fajnie, że hospicja wychodzą na swoje. Szkoda, że ich kierownicy chyba o tym nie wiedzą i palą głupa prosząc o te mleko i chusteczki. Pierwsze z gugla:
    www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Hospicjum-dla-dzieci-potrzebuje-pomocy-n77821.html to akurat stare, ale aktualnie np:
    expresskaszubski.pl/aktualnosci/2016/10/pomorskie-hospicjum-apeluje-o-pomoc-trwa-akcja-podaruj-mi-pieluszke

    To nie ja zestawiłam aborcję z agonią - to Urqu zaczął, że dzisiaj aborcja, jutro pozbywanie się niepełnosprawnych i chorych. Otóż - my się już pozbywamy niepełnosprawnych i chorych, tyle tylko, że w białych rękawiczkach, przez brak opieki i zaniedbanie, wynikające z niedofinansowania, a niedofinansowanie się bierze stąd, że kołdra jest za krótka i dla wszystkich nie starczy. No ale jesteśmy tacy humanitarni, szanujemy każde życie, prawdaż. Szkoda, że tylko dopóki nie opuści macicy.

    Nie proponuję zbiorowej eutanazji, ale proponuję rozpoczęcie odczuwania pewnego dyskomfortu u tych, co mają gęby pełne szacunku dla każdego życia. Otóż, przestańcie mieć pełne gęby, zacznijcie mieć pełne ręce.
  • bgz0702 29.10.16, 23:40
    sea.sea napisała:

    > Fajnie, że hospicja wychodzą na swoje. Szkoda, że ich kierownicy chyba o tym ni
    > e wiedzą i palą głupa prosząc o te mleko i chusteczki. Pierwsze z gugla:
    > www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Hospicjum-dla-dzieci-potrzebuje-pomocy-n77821.html to akurat stare, ale aktualnie np:
    > expresskaszubski.pl/aktualnosci/2016/10/pomorskie-hospicjum-apeluje-o-pomoc-trwa-akcja-podaruj-mi-pieluszke

    słyszałam ze w hospicjum sw wawrzynca to nawet basen maja i inne cuda nowatorskie umilające pobyt i super, i myślisz ze na pieluszke nie maja?

    > To nie ja zestawiłam aborcję z agonią - to Urqu zaczął, że dzisiaj aborcja, jut
    > ro pozbywanie się niepełnosprawnych i chorych. Otóż - my się już pozbywamy niep
    > ełnosprawnych i chorych, tyle tylko, że w białych rękawiczkach, przez brak opie
    > ki i zaniedbanie, wynikające z niedofinansowania, a niedofinansowanie się bierz
    > e stąd, że kołdra jest za krótka i dla wszystkich nie starczy. No ale jesteśmy
    > tacy humanitarni, szanujemy każde życie, prawdaż. Szkoda, że tylko dopóki nie o
    > puści macicy.

    ale do czego zmierzasz? jaki to ma mieć związek z nowonarodzonymi, którymi opiekuje się rodzina, a skrajnej bidy u nas nie ma, jak jest to dostaje dofinasowanie, teraz to już prawie wszyscy je dostaja

    > Nie proponuję zbiorowej eutanazji, ale proponuję rozpoczęcie odczuwania pewnego
    > dyskomfortu u tych, co mają gęby pełne szacunku dla każdego życia. Otóż, przes
    > tańcie mieć pełne gęby, zacznijcie mieć pełne ręce.

    nie rozumiem czego mam mieć pełne rece, mam się zajac niechcianymi dziecmi bo ktoś je musial urodzic? Domy dziecka istniały również w czasach kiedy aborcja była dozwolona, jak mam to ogarnąć?
  • sea.sea 29.10.16, 23:58
    Dla jaj Wawrzyniec prosił o pieluszki, czy też może po prostu portal trójmiasto sobie puścił kaczkę dziennikarską z nudów?

    Nie wiem, jak Ci jaśniej wytłumaczyć do czego zmierzam, może tu się pojawi jakaś litościwa dusza i powie, czy ja się wypowiadam logicznie, czy faktycznie mam braki w rozumowaniu.
  • bgz0702 30.10.16, 01:22
    sea.sea napisała:

    > Dla jaj Wawrzyniec prosił o pieluszki, czy też może po prostu portal trójmiasto
    > sobie puścił kaczkę dziennikarską z nudów?
    >
    > Nie wiem, jak Ci jaśniej wytłumaczyć do czego zmierzam, może tu się pojawi jaka
    > ś litościwa dusza i powie, czy ja się wypowiadam logicznie, czy faktycznie mam
    > braki w rozumowaniu.

    Wawrzyniec prosił o pieluszki prawdopodobnie dlatego, ze jako stowarzyszenie działa m.in dzieki darowiznom, i bardzo dobrze niech prosza bo maja na co. A "proszenie" przyniosło efekt. Kosztów pracowniczych nie pokryli raczej z darowizn. Ale chyba nie chodzi ci o hospicjum a moj stosunek do aborcji na żadanie? Sprawozdanie na ich stronie
    hospicjum.gdynia.pl/
  • sea.sea 29.10.16, 23:13
    Aaa i jeszcze z tą morfiną, choćby tu:
    www.gazetawroclawska.pl/artykul/3781327,wroclaw-lekarze-boja-sie-morfiny-chorzy-cierpia-z-bolu-choc-to-niepotrzebne,id,t.html
  • bgz0702 29.10.16, 23:46
    sea.sea napisała:

    > Aaa i jeszcze z tą morfiną, choćby tu:
    > www.gazetawroclawska.pl/artykul/3781327,wroclaw-lekarze-boja-sie-morfiny-chorzy-cierpia-z-bolu-choc-to-niepotrzebne,id,t.html

    przezyłam podobne rzeczy z moja mama w szpitalu, to było wiele lat temu, wypraszano mnie ze szpitala z krzykiem i ordynatorem na czele ale mogli mnie w d.cmoknac, i tak ustapili choć ze stresu byalam polprzytopmna. Takich rzeczy nikt nie robi w hospicjum
  • sea.sea 30.10.16, 00:00
    Jakich rzeczy nikt nie robi w hospicjum?
    Kolejny artykuł - kaczka dziennikarska?
  • bgz0702 30.10.16, 01:26
    sea.sea napisała:

    > Jakich rzeczy nikt nie robi w hospicjum?
    > Kolejny artykuł - kaczka dziennikarska?

    nie chcxe mi się już do artykułu wracac bo jest pozno, ale opisana sytuacja miała miejsce w szpitalu, nigdzie nie powinna zaistnieć ale był to szpital, nawet jakiś tam lekarz medycyny paliatywnej zapraszał studentów na praktyki do hospicjum żeby pojeli problem i potrzebe. Dlatego pisze ze w hospicjum nikt tak nie robi, ale nie pracuje w hospicjum i nawet nie byalam w wielu wiec może i gdzies tak robia jeśli cos o tym wiesz
  • sea.sea 30.10.16, 01:53
    Nie dam się wciągać w wątki poboczne pt. "czy morfiny nie dają tyle ile trzeba w hospicjach, czy może jednak tylko w szpitalach", bo to bez znaczenia dla tematu.

    Albowiem doznałam oświecenia i rozumiem już, że media kłamią, pacjenci kłamią, wszyscy kłamią i że nieprawdą jest jakoby ktokolwiek na tym smutnym świecie był niezaopiekowany przez system. Wszyscy mają pieluszki, leki, opiekunki, rehabilitację, pomoc, wsparcie, duże zasiłki pielęgnacyjne i generalnie - każdy jest zadbany. Każde chore dziecko i każdy starzec z Alzheimerem, wszyscy wręcz toną w trosce, więc absolutnie możemy powiedzieć, że każde życie poza macicą jest szanowane i ma zaspokojone wszelkie podstawowe życiowe potrzeby.

    Na potrzeby mało bystrych - skrócę.
    Obrońcy życia przed narodzinami: ZARODEK! ZARODEK JEST WAŻNY! SZANUJMY, RATUJMY ZARODKI, BO ŻYCIE! KAŻDE ŻYCIE WARTE JEST SZACUNKU, I DWUDNIOWEJ ZYGOTY I STULETNIEGO STARCA!!!

    Obrońcy życia po narodzinach: "mam się zajac niechcianymi dziecmi bo ktoś je musial urodzic? skrajnej bidy u nas nie ma, jak jest to dostaje dofinasowanie, teraz to już prawie wszyscy je dostaja"

    Kurtyna.
  • zawle 30.10.16, 04:38
    no i to że domy dziecka istniały od zawsze...zapraszam. Pracowałam kilka lat, przypłaciłam poważną depresją.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 09:42
    zawle napisała:

    > no i to że domy dziecka istniały od zawsze...zapraszam. Pracowałam kilka lat, p
    > rzypłaciłam poważną depresją.
    >

    wierze, znam kilka osób nawet płci męskiej które nie dały rady a z różnych powodów, m.in pensja skandalicznie niska. Ale co chcesz mi przez to powiedzieć? Tak się składa ze wśród znanych mi byłych wychowawców nie ma zwolenników aborcji
  • zawle 30.10.16, 09:59
    Ty masz taki lekki stosunek do takich spraw bgz. Oooo....hospicja same na siebie zarabiają, niskie pensje w placówkach opiekuńczo- wychowawczych. Nie chce mi się z Tobą gadać. Bo ja mówię o tragediach ludzkich, tych dzieci urodzonych, niekochanych, nie chcianych, nikomu niepotrzebnych. O znieczulicy tychże obrońców życia ( tak siebie nazywacie, nie?). Znam jedną taką, skoro już o przykładach osobistych gadamy....w marszach życia chodzi a swoją córkę z domu chciała wywalić i dziecko siostrom do adopcji oddać gdy ta zaszła w ciążę. No nie , za zabiciem to nie jest płodu, ale codziennie zabija własne dziecko brakiem wsparcia, pomocy i wymówkami. Zhańbiła ją, rozwódkę, drugą żonę, sama rodziła w wieku 18 lat. Nie lubię ludzi. Nie lubię od kiedy zaczęłam pracować z służbach pomocowych. Nie lubię ich za ich hipokryzję, obślizgłość, dwulicowość, brak zrozumienia dla drugiego człowieka. I bliżej mi do patologii niż do pań biurw.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 10:08
    zawle napisała:

    > Ty masz taki lekki stosunek do takich spraw bgz. Oooo....hospicja same na siebi
    > e zarabiają, niskie pensje w placówkach opiekuńczo- wychowawczych. Nie chce mi
    > się z Tobą gadać. Bo ja mówię o tragediach ludzkich, tych dzieci urodzonych, ni
    > ekochanych, nie chcianych, nikomu niepotrzebnych. O znieczulicy tychże obrońców
    > życia ( tak siebie nazywacie, nie?). Znam jedną taką, skoro już o przykładach
    > osobistych gadamy....w marszach życia chodzi a swoją córkę z domu chciała wywal
    > ić i dziecko siostrom do adopcji oddać gdy ta zaszła w ciążę. No nie , za zabic
    > iem to nie jest płodu, ale codziennie zabija własne dziecko brakiem wsparcia, p
    > omocy i wymówkami. Zhańbiła ją, rozwódkę, drugą żonę, sama rodziła w wieku 18 l
    > at. Nie lubię ludzi. Nie lubię od kiedy zaczęłam pracować z służbach pomocowych
    > . Nie lubię ich za ich hipokryzję, obślizgłość, dwulicowość, brak zrozumienia d
    > la drugiego człowieka. I bliżej mi do patologii niż do pań biurw.
    >

    wiem, czuje ale ty jesteś specyficzna ze względu na zawod który wykonujesz. To jednak nie norma, patologii nie ma wszędzie, a wyjątki będą nawet jak aborcja będzie legalna- słusznie wspomniała kita, tak jest z ludzmi
  • bgz0702 30.10.16, 10:15
    bgz0702 napisała:

    > zawle napisała:
    >
    > > Ty masz taki lekki stosunek do takich spraw bgz. Oooo....hospicja same na
    > siebie zarabiają, niskie pensje w placówkach opiekuńczo- wychowawczych. Nie ch
    > ce mi się z Tobą gadać. Bo ja mówię o tragediach ludzkich, tych dzieci urodzony
    > ch, niekochanych, nie chcianych, nikomu niepotrzebnych. O znieczulicy tychże ob
    > rońców życia ( tak siebie nazywacie, nie?). Znam jedną taką, skoro już o przykł
    > adach osobistych gadamy....w marszach życia chodzi a swoją córkę z domu chciała
    > wywalić i dziecko siostrom do adopcji oddać gdy ta zaszła w ciążę. No nie , za
    > zabiciem to nie jest płodu, ale codziennie zabija własne dziecko brakiem wspar
    > cia, pomocy i wymówkami. Zhańbiła ją, rozwódkę, drugą żonę, sama rodziła w wiek
    > u 18 lat. Nie lubię ludzi. Nie lubię od kiedy zaczęłam pracować z służbach pomo
    > cowych. Nie lubię ich za ich hipokryzję, obślizgłość, dwulicowość, brak zrozumi
    > enia d
    > > la drugiego człowieka. I bliżej mi do patologii niż do pań biurw.
    > >

    a jeszcze ci powiem dla uzupełnienia ze miewam podobne "przygody" do ciebie, mniej na etacie, więcej w czasie wolnym od pracy etatowej ale "zawodowo" wciąż. Ja pracuje również z ludzmi w trakcie pzrejsc i po pzrejsciach, pewnie stad jak mówisz mój "lekki stosunek" do sprawy. Swoja kurwica robisz im więcej krzywdy niż się spodziewasz
  • zawle 30.10.16, 11:48
    bgz0702 napisała: J
    > a pracuje również z ludzmi w trakcie pzrejsc i po pzrejsciach, pewnie stad jak
    > mówisz mój "lekki stosunek" do sprawy. Swoja kurwica robisz im więcej krzywdy n
    > iż się spodziewasz

    A jakie Ty masz prawo i na podstawie jakiej wiedzy tak twierdzisz?
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 12:15
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: J
    > > a pracuje również z ludzmi w trakcie pzrejsc i po pzrejsciach, pewnie sta
    > d jak
    > > mówisz mój "lekki stosunek" do sprawy. Swoja kurwica robisz im więcej krz
    > ywdy n
    > > iż się spodziewasz
    >
    > A jakie Ty masz prawo i na podstawie jakiej wiedzy tak twierdzisz?

    na tej samej podstawie na ktorej ty mnie oceniasz jako pojeba, widze cie jako histeryczkę oszalała, roznica charakterow
  • bgz0702 30.10.16, 12:17
    bgz0702 napisała:

    > zawle napisała:
    >
    > > bgz0702 napisała: J
    > > > a pracuje również z ludzmi w trakcie pzrejsc i po pzrejsciach, pewn
    > ie sta
    > > d jak
    > > > mówisz mój "lekki stosunek" do sprawy. Swoja kurwica robisz im więc
    > ej krz
    > > ywdy n
    > > > iż się spodziewasz
    > >
    > > A jakie Ty masz prawo i na podstawie jakiej wiedzy tak twierdzisz?
    >
    > na tej samej podstawie na ktorej ty mnie oceniasz jako pojeba, widze cie jako h
    > isteryczkę oszalała, roznica charakterow

    "normalność" cie nie kreci, nie lubisz ludzi "normalnych" nie potrafisz z nimi zyc
  • zawle 30.10.16, 12:23
    To jeszcze zdefiniuj pojęcie "normalności". Bo tu pewnie też się różnimy.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 12:29
    zawle napisała:

    > To jeszcze zdefiniuj pojęcie "normalności". Bo tu pewnie też się różnimy.
    >

    ta normalność to wzieta była w cudzyslow, bo może nie zdajesz sobie sprawy ze tam gdzie szczęście i zadowolenie z siebie tam widzisz klam, ciagle jakies obnażanie schematu proponujesz, szukasz "prawdy". Nie lubisz pokoju bo ciagle żyjesz w nerwicy
  • bgz0702 30.10.16, 12:32
    musze się teraz wycofać, pzrepraszam, to nie dlatego ze nie chce rozmawiać, pa
  • zawle 30.10.16, 12:41
    bgz0702 napisała:
    > ta normalność to wzieta była w cudzyslow, bo może nie zdajesz sobie sprawy ze t
    > am gdzie szczęście i zadowolenie z siebie tam widzisz klam, ciagle jakies obnaż
    > anie schematu proponujesz, szukasz "prawdy". Nie lubisz pokoju bo ciagle żyjesz
    > w nerwicy

    I znowy poproszę o przykład, nie o opinię.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 13:35
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała:
    > > ta normalność to wzieta była w cudzyslow, bo może nie zdajesz sobie spraw
    > y ze t
    > > am gdzie szczęście i zadowolenie z siebie tam widzisz klam, ciagle jakies
    > obnaż
    > > anie schematu proponujesz, szukasz "prawdy". Nie lubisz pokoju bo ciagle
    > żyjesz
    > > w nerwicy
    >
    > I znowy poproszę o przykład, nie o opinię.

    pozostawiam to w obu przypadkach bez odpowiedzi bo nie chce w to angazowac osob trzecich
  • bgz0702 30.10.16, 13:39
    jeszcze chce zdanie o znajomości mnie innym kanalem, to nie wiem o co ci chodzi wyślij mi ten, te teksty na priv bo nie rozumiem. Kwestia "bilansu', nie o bilans chodzi, a o fakt ze hospiscja se radza, trzeba się wziąć za mniej poruszające serca dps-y czy szpitale, tam jest problem. "Pensje wychowawcow/ opiekunów w domach dziecka": wspomniana pensja miała zobrazować stosunek państwa do tych placowek
  • zawle 30.10.16, 12:22
    bgz0702 napisała: > na tej samej podstawie na ktorej ty mnie oceniasz jako pojeba, widze cie jako h
    > isteryczkę oszalała, roznica charakterow

    Mój Boże, czytaj ze zrozuemieniem treści, nie z przypisywaniem intencji. Napisałam że na podstwawie tego co piszesz jawisz mi się jako pojeb, znam Cię jednak z prywatnej korespondencji i mam na Twój temat inne zdanie. Dlatego nie należy ani cudzych opinii brać tak bardzo do siebie, ani się do nich przywiązywać. No i ok, widzisz mnie jako histeryczkę, ale to chyba nadużycie gdy oceniasz jak sobie radzę w życiu prywatnym czy zawodowym? Aż tak daleko wirtualny świat chyba nie sięga?
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 12:26
    zawle napisała:

    > bgz0702 napisała: > na tej samej podstawie na ktorej ty mnie oceniasz jako
    > pojeba, widze cie jako h
    > > isteryczkę oszalała, roznica charakterow
    >
    > Mój Boże, czytaj ze zrozuemieniem treści, nie z przypisywaniem intencji. Napisa
    > łam że na podstwawie tego co piszesz jawisz mi się jako pojeb, znam Cię jednak
    > z prywatnej korespondencji i mam na Twój temat inne zdanie. Dlatego nie należy
    > ani cudzych opinii brać tak bardzo do siebie, ani się do nich przywiązywać. No
    > i ok, widzisz mnie jako histeryczkę, ale to chyba nadużycie gdy oceniasz jak so
    > bie radzę w życiu prywatnym czy zawodowym? Aż tak daleko wirtualny świat chyba
    > nie sięga?

    zawle ja cie lubie bo ty jesteś dobry człowiek, nie pojmuje tylko dlaczego w przypływie własnego zmeczenia, problemów które maja wszyscy nie dajesz rady szanować innych
  • zawle 30.10.16, 12:40
    bgz0702 napisała: > zawle ja cie lubie bo ty jesteś dobry człowiek, nie pojmuje tylko dlaczego w pr
    > zypływie własnego zmeczenia, problemów które maja wszyscy nie dajesz rady szano
    > wać innych

    Czyli? Bo znowu nie wiem o jakich przejawach braku szacunku do mnie mówisz, więc trudno mi się ustosunkować. A z moim chrakterem trudno mi dla zasady się zgadzać z Twoją opinią.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • druginudziarz 30.10.16, 11:07
    bgz0702 napisała:

    > wiem, czuje ale ty jesteś specyficzna ze względu na zawod który wykonujesz. To
    > jednak nie norma, patologii nie ma wszędzie, a wyjątki będą nawet jak aborcja b
    > ędzie legalna- słusznie wspomniała kita, tak jest z ludzmi

    "Błąd fałszywej powszechności".
  • zawle 30.10.16, 12:00
    druginudziarz napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > wiem, czuje ale ty jesteś specyficzna ze względu na zawod który wykonujes
    > z. To
    > > jednak nie norma, patologii nie ma wszędzie, a wyjątki będą nawet jak abo
    > rcja b
    > > ędzie legalna- słusznie wspomniała kita, tak jest z ludzmi
    >
    > "Błąd fałszywej powszechności".

    Dlatego nie postuluję żeby skrobać wszystkie dzieci, tylko te niechciane, na które kogoś z różnych powodów nie stać ( nie chodzi mi tylko o materialne, bo przecież za 500zł to się spoko wynajmie kąt, nakarmi siebie i dziecko).
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • hello-kitty2 30.10.16, 10:30
    zawle napisała:

    Nie lubię ludzi. Nie lubię od kiedy zaczęłam pracować z służbach pomocowych
    > .

    Zawle Ty sobie daj spokoj z ta praca, ona Cie niszczy. To juz lepiej wykonywac jakas prosta prace fizyczna zamiast sie pogrzebywac za zycia. To jest utopia. Tym ludziom nie da sie pomoc.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • druginudziarz 30.10.16, 11:03
    hello-kitty2 napisała:

    > zawle napisała:
    >
    > Nie lubię ludzi. Nie lubię od kiedy zaczęłam pracować z służbach pomocowych
    > > .
    >
    > Zawle Ty sobie daj spokoj z ta praca, ona Cie niszczy. To juz lepiej wykonywac
    > jakas prosta prace fizyczna zamiast sie pogrzebywac za zycia. To jest utopia. T
    > ym ludziom nie da sie pomoc.

    Powiedziałąś to co mnie dręczy od jakiegoś czasu.
    W tej branzy powinny być superwizje, bo to jest dla niektórych cieżar nie do udźwignięcia...
  • zawle 30.10.16, 11:58
    druginudziarz napisał:
    > Powiedziałąś to co mnie dręczy od jakiegoś czasu.
    > W tej branzy powinny być superwizje, bo to jest dla niektórych cieżar nie do ud
    > źwignięcia...

    No co ty Drugi. U mnie w firmie bilans wychodzi na plus ( argument bgz) więc wszystko jest ok. Na takie fanaberie ( plus terapia co 3-5 lat) nikt nie ma kasy. Zresztą, takie rzeczy robią sobie ludzie którzy mają ze sobą problemy, a naprawdę dobrzy pracownicy nie mają z niczym.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • druginudziarz 30.10.16, 14:31
    zawle napisała:

    > druginudziarz napisał:
    > > Powiedziałąś to co mnie dręczy od jakiegoś czasu.
    > > W tej branzy powinny być superwizje, bo to jest dla niektórych cieżar nie
    > do ud
    > > źwignięcia...
    >
    > No co ty Drugi. U mnie w firmie bilans wychodzi na plus ( argument bgz) więc ws
    > zystko jest ok. Na takie fanaberie ( plus terapia co 3-5 lat) nikt nie ma kasy.
    > Zresztą, takie rzeczy robią sobie ludzie którzy mają ze sobą problemy, a napra
    > wdę dobrzy pracownicy nie mają z niczym.

    Racjonalizujesz to sobie bo i nie masz wyjścia, podobnie jak XIX.wieczni górnicy. Różnica tak ,że jak ktoś zginął w zawale, albo umierał na pylicę to to było widać, a zniszczenia mentalne nie sa tak łatwo widoczne.
    Nawet w biednej Polsce na niektórych oddziałach szpitalnych typu onkologia w pediatryku, również pielegniarki mają coś w rodzaju superwizji.
  • zawle 30.10.16, 11:51
    hello-kitty2 napisała:
    > Zawle Ty sobie daj spokoj z ta praca, ona Cie niszczy. To juz lepiej wykonywac
    > jakas prosta prace fizyczna zamiast sie pogrzebywac za zycia. To jest utopia. T
    > ym ludziom nie da sie pomoc.

    Wiesz w ile pracowałam miejscach w których hasłem pzrewodnim było "nie da się"? W prawie każdym tak jest. Dzięki Bogu teraz pracuję również z ludżmi którzy na to patrzą inaczej...."spróbujmy". Kurwa, jaka inna jakość. I mniej wkurwu.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 09:33
    sea.sea napisała:
    > Nie dam się wciągać w wątki poboczne pt. "czy morfiny nie dają tyle ile trzeba
    > w hospicjach, czy może jednak tylko w szpitalach", bo to bez znaczenia dla tematu.
    > Albowiem doznałam oświecenia i rozumiem już, że media kłamią, pacjenci kłamią,
    > wszyscy kłamią i że nieprawdą jest jakoby ktokolwiek na tym smutnym świecie był
    > niezaopiekowany przez system. Wszyscy mają pieluszki, leki, opiekunki, rehabil
    > itację, pomoc, wsparcie, duże zasiłki pielęgnacyjne i generalnie - każdy jest z
    > adbany. Każde chore dziecko i każdy starzec z Alzheimerem, wszyscy wręcz toną w
    > trosce, więc absolutnie możemy powiedzieć, że każde życie poza macicą jest sza
    > nowane i ma zaspokojone wszelkie podstawowe życiowe potrzeby.
    >
    > Na potrzeby mało bystrych - skrócę.
    > Obrońcy życia przed narodzinami: ZARODEK! ZARODEK JEST WAŻNY! SZANUJMY, RATUJMY
    > ZARODKI, BO ŻYCIE! KAŻDE ŻYCIE WARTE JEST SZACUNKU, I DWUDNIOWEJ ZYGOTY I STULETNIEGO STARCA!!!
    > Obrońcy życia po narodzinach: "mam się zajac niechcianymi dziecmi bo ktoś je mu
    > sial urodzic? skrajnej bidy u nas nie ma, jak jest to dostaje dofinasowanie, te
    > raz to już prawie wszyscy je dostaja"
    > Kurtyna.

    ty się nie dasz wciągnąć?;) przecież ty je rozpoczęłaś ;) nawet się zastanawiałam czy interesuje cie mój stosunek do aborcji czy hospicja. Czy to jednak ja...? My obroncy zycia to paronoicy, często czujemy się wciągani wiec mogę się mylic
  • sea.sea 30.10.16, 09:48
    Jak sama nie doczytałaś u Urqu, ani u mnie, że to Urqu zaczął temat, że dzisiaj aborcja, jutro przymusowa eliminacja starych i chorych i jeśli nie widzisz, że temat się przez to zrobił o tym, że moim zdaniem eliminacja starych i chorych następuje niezależnie od tego czy aborcja jest dostępna czy nie oraz że starzy lub chorzy nie obchodzą prawie nikogo, więc trudno mówić, że po wprowadzeniu bardziej dostępnej aborcji przestaniemy szanować ich życie - to ja nie potrafię pomóc :))
  • zawle 30.10.16, 10:00
    sea.sea napisała:

    > Jak sama nie doczytałaś u Urqu, ani u mnie, że to Urqu zaczął temat, że dzisiaj
    > aborcja, jutro przymusowa eliminacja starych i chorych i jeśli nie widzisz, że
    > temat się przez to zrobił o tym, że moim zdaniem eliminacja starych i chorych
    > następuje niezależnie od tego czy aborcja jest dostępna czy nie oraz że starzy
    > lub chorzy nie obchodzą prawie nikogo, więc trudno mówić, że po wprowadzeniu ba
    > rdziej dostępnej aborcji przestaniemy szanować ich życie - to ja nie potrafię p
    > omóc :))

    Ważne sea żeby bilans wyszedł dodatni. Wtedy jest ok.
    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • bgz0702 30.10.16, 10:02
    sea.sea napisała:

    > Jak sama nie doczytałaś u Urqu, ani u mnie, że to Urqu zaczął temat, że dzisiaj
    > aborcja, jutro przymusowa eliminacja starych i chorych i jeśli nie widzisz, że
    > temat się przez to zrobił o tym, że moim zdaniem eliminacja starych i chorych
    > następuje niezależnie od tego czy aborcja jest dostępna czy nie oraz że starzy
    > lub chorzy nie obchodzą prawie nikogo, więc trudno mówić, że po wprowadzeniu ba
    > rdziej dostępnej aborcji przestaniemy szanować ich życie - to ja nie potrafię p
    > omóc :))

    nie pomagaj. Podjełas dyskusje byłas kontyuatorem, "pomgałas" mi się otrzasnac wskazując na: przecież to nie "dziennikarskie kaczki".
    I jedna rzecz chciałabym jeszcze powiedzieć: niech zrobia referendum, będzie okazja się wypowiedzieć, zmierza nas ilościowo. Z bólem serca ale przyjmę decyzje większości, bo w tej sytuacji nie będą miała nic do powiedzenia, demokracja. Jak nie zrobia referendum bo pewnie zaraz usłysdze ze jestem naiwna, to nie będzie to jedyne referendum które się nie odbyło i nie mam na to wpływu
  • urquhart 30.10.16, 10:13
    Sea, erystycznie rozszerzasz moja wypowiedź z decydowania kto z nienarodzonych, chorych, czy zdefomanych zasluguje na ochronie przez zabijanie bo komuś przeszkadza na tezę ze wszystkich trzeba ratować , ingerować i tak przez siebie rozszerzonej wypowiedzi zarzucasz obludę i absurdalnosc. Precyzuje jeżeli masz wątpliwości dlaczego zignorować twoją odpowiedź .

    --
    "Wszystko jest energią. Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. To nie filozofia, to fizyka" - A. Einstein
  • sea.sea 30.10.16, 10:39
    Dobra, to inaczej.

    Są kraje, w których aborcja jest na jakiejś podstawie dozwolona i dostępna. W niektórych z tych krajów stan ten utrzymuje się już pewnie z kilkadziesiąt lat, więc wszyscy są generalnie przyzwyczajeni do idei, że można odbierać życie jednostce, która nie spełnia pewnych warunków (czyli czynnie demonstrują "formę rasizmu - odmawianie ze względu na wygląd czy mniejszą inteligencję rozwijającemu się dopiero człowiekowi").

    W ilu z tych krajów istnieje jakieś silne lobby, które na tej podstawie pyta "ci bez inteligencji, lub z Alzhaimerem dlaczego niby też mają być chronieni? Potem podobnie niepełnosprawni i zdeformowani" - i usiłuje wprowadzić prawo do eksterminacji staruszków, już narodzonych tetraplegików czy osób z inteligencją sporo poniżej normy?
  • druginudziarz 30.10.16, 11:00
    sea.sea napisała:

    > W ilu z tych krajów istnieje jakieś silne lobby, które na tej podstawie pyta "c
    > i bez inteligencji, lub z Alzhaimerem dlaczego niby też mają być chronieni? Pot
    > em podobnie niepełnosprawni i zdeformowani" - i usiłuje wprowadzić prawo do eks
    > terminacji staruszków, już narodzonych tetraplegików czy osób z inteligencją sp
    > oro poniżej normy?

    "orzystało 2021 osób. Od 2002 roku, kiedy eutanazja została zalegalizowane jest to rekordowa liczba osób, które zdecydowały poddać się temu zabiegowi.
    Według danych liczbowych, którymi dysponuje komisja zajmująca się prawidłowym przeprowadzaniem tego zabiegu, z roku na rok rośnie liczba osób, które decydują się na eutanazję. W 2002 było ich 24, w 2007 prawie 500, natomiast w 2014 roku wykonano prawie 2000 zabiegów.
    Profesor Wim Distelmans, przewodniczący Komisji ds. eutanazji tłumaczy, że wzrost liczby wykonywanych eutanazji wynika najprawdopodobniej ze zwiększenia ilości lekarzy, którzy są uprawnieni do wykonywania tego typu zabiegów. Ponadto Distelmans zwrócił uwagę na to, że mówimy wyłącznie o przypadkach eutanazji udokumentowanej, co sprawia, że tak naprawdę nie wiadomo jaka jest rzeczywista skala zjawiska.
    W 2014 roku Belgia rozszerzyła prawo do eutanazji również na nieletnich. Likwidacja kryterium wiekowego wywołała wiele kontrowersji, ponieważ jest to pierwszy kraj w którym wprowadzono tak liberalne prawo. W sąsiedniej Holandii eutanazja jest dopuszczalna od 12 roku życia. profesor Distelmans powiedział jednak, że dotychczas Komisja nie otrzymała żadnego wniosku o eutanazję od osoby małoletniej."
  • sea.sea 30.10.16, 11:11
    Aaa, no to już mamy jeden kraj, w którym PRZYMUSOWO usypiają i bezbronne dzieci, i stetryczałych starców.

    Nie no, serio? :)
  • druginudziarz 30.10.16, 11:16
    sea.sea napisała:

    > Aaa, no to już mamy jeden kraj, w którym PRZYMUSOWO usypiają i bezbronne dzieci
    > , i stetryczałych starców.
    >
    > Nie no, serio? :)

    A ile trwało wprowadzenie komunizmu od utworzenia I Miedzynarodówki?
    Ile trwała legalizacja agorcji w USA? to nie jest plan liczony na lata, tylko na dziesiatki lat, jak widze nie rozumiesz tego, bo jesteś zawieszona w swoim tu i teraz.
  • sea.sea 30.10.16, 11:18
    O, to ciekawy punkt widzenia. A czyj konkretnie jest to plan i do czego finalnie zmierza?
  • druginudziarz 30.10.16, 14:59
    sea.sea napisała:

    > O, to ciekawy punkt widzenia. A czyj konkretnie jest to plan i do czego finalni
    > e zmierza?

    A do czego zmierza człowiek? świat?
    Przemyśl jeszcze raz swoje pytanie, bo po mojemu ono jest bez sensu, a w każdym razie jego druga cześć. Co do pierwszej części to trzeba poczekać trochę i wszystko się wyjaśni. Kto finansował, i po co, rewolucję październikową dopiero od niedawna wychodzi na jaw.
  • zawle 30.10.16, 15:04
    Drugi jak widzisz też nie wie. Tak więc rozdziaw gębę babo i poczekaj...niech policzę (2016-1917=99)...... 99 lat to się dowiesz. Ale piczki ręką nie zakrywaj, pogrzebię sobie.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • sea.sea 30.10.16, 15:32
    Czyli: ktoś/coś - jakaś ukryta siła: może masoni, może Żydzi, może cykliści, a może Reptilianie - ma plan obejmujący masową eliminację jednostek słabszych fizycznie (aborcję, eutanazję, być może eugenikę), ale nie wiadomo, kto to jest, ani co chce tym osiągnąć. OK...

    Acz, równie dobrze, można by wysnuć inną teorię. Że istnieje jakaś ukryta siła, która ma na celu osłabienie rasy ludzkiej przez eliminację selekcji naturalnej. Ta siła kombinuje jak może, żeby utrzymywać przy życiu jednostki, które jeszcze paręset czy kilkadziesiąt lat temu by nie przetrwały. Być może jest to siła, która się żywi cierpieniem i negatywną energią wydzielaną zarówno przez część <<uszkodzonych>> jednostek jak i przez umęczone opieką rodziny. IMO, równie prawdopodobny scenariusz :)
  • hello-kitty2 30.10.16, 17:32
    Nudziarz warto na problem spojrzec od drugiej strony, a mianowicie od strony czlowieka pragnacego smierci. Ja sie przygladalam tematowi od strony dostepu do eutanazji dla osob chorych psychicznie (nieuleczalnie). W teorii jest ona dostepna, a w praktyce:
    ''Rocznie 500 pacjentow leczenia psychiatrycznego zglasza wniosek o eutanazje. w 2012 zgode uzyskalo 14 osob. 10% z grupy osob, ktorym odmowiono popelnia samobojstwo. Co oznacza 1 osobe kazdego tygodnia.''
    Niektore rodziny walcza latami o dostep do tzw. smierci 'ludzkiej'. Po kolejnych odmowach czesc chorych wybiera smierc 'nieludzka' np. skok pod pociag albo skok z wysokosci. Nakrecono znakomity dokument o kobiecie, ktorej odmowiono eutanazji mimo lat nieskutecznego leczenia psychiatrycznego, a ktora ostatecznie skoczyla z wiezowca. Dramat rodziny, ktora musiala ja latami pilowac jak wieznia, az wreszcie corki puscily ja na ten skok swiadomie czyli i tak ktos musial to wziac na swoje sumienie. I cala przeprawa pozniej pt.'dlaczego nie pozwolono jej godnie umrzec?', rozmowy z lekarzami, ktorzy odmawiali smierci ludzkiej, pretensje, niepotrzebne cierpienie wielu osob wspoltowarzyszacych tej smierci z wiezowca, trauma obserwatorow. W ogole w Holandii jest niewiele wiezowcow wiec jak juz gdzies sie jakies zanjduja to sa oblegane przez samobojcow...

    NIestety nie znalazlam z tlumaczeniem na angielski: www.youtube.com/watch?v=vzaihJ0urNA
    W jakims momencie odsluchuja nagrania z pogrzebu matki. Nagralo sie jak jedna z corek mowi zwracajac sie do zmarlej: "Decenia walczylismy przeciwko twojej chorobie i przegralismy. Chcielismy zadbac zebys mogla odejsc godnie ale nie pozwolono nam. Jestem wsciekla, ze musialas swoje zycie zakonczyc w ten sposob. To bylo nieludzkie. Matki nie moga skakac z wiezowcow! Tego nie wolno nigdy robic!!!" Film jest zatytulowany ''Matki nie skacza z wiezowcow".

    Czyli odnoszac te dane do rozmowy trzeba wziac pod uwage nie tylko wzrost zgloszen o eutanazje ale rowniez % odmow jej wykonania.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 30.10.16, 17:43
    Ja też niedawno o tym myślałam. Umiera na raka matka mojej przyjaciółki, moja zmarła kilka lat temu. Zastanawiałam się kiedy u mnie będzie ten moment w którym zdecyduję że to nie ma sensu? Bo ideologii w sobie nie ma żeby żyć ponad wszelką cenę.

    --
    Mężczyzna słabszy odziera kobietę z kobiecości.Ewa Minge
  • hello-kitty2 30.10.16, 18:11
    zawle napisała:

    > Ja też niedawno o tym myślałam. Umiera na raka matka mojej przyjaciółki, moja z
    > marła kilka lat temu. Zastanawiałam się kiedy u mnie będzie ten moment w którym
    > zdecyduję że to nie ma sensu? Bo ideologii w sobie nie ma żeby żyć ponad wszel
    > ką cenę.

    Otoz. Zycie jest najwyzsza wartoscia ale coz znaczy zycie bez odpowiedniej jego jakosci?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • druginudziarz 30.10.16, 18:28
    hello-kitty2 napisała:

    > zawle napisała:
    >
    > > Ja też niedawno o tym myślałam. Umiera na raka matka mojej przyjaciółki,
    > moja z
    > > marła kilka lat temu. Zastanawiałam się kiedy u mnie będzie ten moment w
    > którym
    > > zdecyduję że to nie ma sensu? Bo ideologii w sobie nie ma żeby żyć ponad
    > wszel
    > > ką cenę.
    >
    > Otoz. Zycie jest najwyzsza wartoscia ale coz znaczy zycie bez odpowiedniej jego
    > jakosci?

    To jest bardzo słabe kryterium. Bogaci i zdrowi ludzie się zabijają bo rzekomo ich zycie jest słabej jakości.
  • druginudziarz 30.10.16, 18:41
    hello-kitty2 napisała:

    > Nudziarz warto na problem spojrzec od drugiej strony, a mianowicie od strony cz
    > lowieka pragnacego smierci. Ja sie przygladalam tematowi od strony dostepu do e
    > utanazji dla osob chorych psychicznie (nieuleczalnie).

    Ale pytasz mnie o zdanie czy dzielisz się swoimi wrażeniami na temat eutanazji (co zresztą jest sprawą marginalną w tym watku).
    Moje zdanie jest takie, że ja boję się każdej nowej furtki likwidowania w majestece prawa bez wyroków sądowych. Choć w sumie sąd też jest umiarkowanym gwarantem życia.
    Mówisz "nieuleczalna choroba psychiczna" a mnie od razu na myśl przychodzi "schozofrenia bezobjawowa" na którą to w czasach Breżniewa zamykano w psychuszkach oponentów politycznych. Możn by rzec, że to i tak lepiej bo wcześiej po prostu rozstrzeliwano. No mozna, ale czasy stają sie coraz bardziej wyrafinowane, kiedys by wymusić zeznania torturowano, a dzis się robi zastrzyk prawdy i po problemie. No więc własnie, zastrzyk. Jest też zastrzyk znoszący asertywność, przychodzi lekarz, potem funkcjonariusz państwowy i uzyskuje zgode na eutanazję na skutek nieuleczalnej depresji bezobjawowej. Problem solved.
    Nierealne? no wiec jeszce kilka lat temu wydawaó się nierealnym by poddać eutanazji kilkunastoletnią osobę ze względu na "nieuleczalną depresję" no i mamy już ten etap w Europie za sobą.