Dodaj do ulubionych

Brak erekcji u faceta bez doswiadczenia

28.02.17, 01:22
Mam 37 lat. Pozno starcilem cnote w wieku 35 lat. Pierwszy raz byl ok, ale nastepnym razem kilka miesiecy pozniej nie mialem erekcji. Nastepnie kilka miesiecy pozniej z inna dziewczyna tez nie mailem erekcji. Byly to romanse wakacyjne. Mieszkaja one dalkeo i nie moge "cwiczyc". aczkolwiek ta druga dziewczyna doznala orgazmu za pomoca mojego jezyka. Poszedlem do seksuologa i zbadalem swoje hormony. Cholesterol i triglicerydy mam za wysokie. Nie wiem czy tylko to jest przyczyna braku erekcji. Terapia u seksuologa zmienila sie na psychoterapie. Czy mozna to odkrecic w ten sposob? Jak to dziala? Czy psycholog cos "poprzestawia" w glowie? U facetow ponizej 30 i 40 czesto to wlasnie psychika dziala na zaklocenia erekcji. Czy tez codzienna masturbacja moze wplynac na brak erekcji? Onanizuje sie zazwyczaj raz dziennie. Czy powinienm sie jak najbardziej postarac powstrzymywac sie. Na dobra sprawe nie zaznalem prawdziwego sexu.
Edytor zaawansowany
  • 28.02.17, 06:51
    Masz poranne wzbudy?
    Inaczej, gdy tuż po przebudzeniu się ze snu i wygramoleniu się z łózka, fiut robi Ci się twardy jak dąbczak?
  • 28.02.17, 07:16
    Po cholere jakies psychoterapie? Po prostu nie masz doswiadczenia ==>stresujesz sie ==>kuska zawodzi. Lyknij sobie przed kilkoma kolejnymi zblizeniami viagre czy cialis. Odblokujesz sie, nabierzesz pewnosci siebie to bedziesz pukal bez wspomagaczy. A i masturbacje warto byloby ograniczyc, szczegolnie te przed zblizajacym sie zblizeniem. Tak z tydzien przed moglbys zaczac oszczedzac amunicje na partnerke. Od tego bym zaczal.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • 28.02.17, 08:35
    wont2 napisał:

    > Po cholere jakies psychoterapie? Po prostu nie masz doswiadczenia ==>stresu
    > jesz sie ==>kuska zawodzi. Lyknij sobie przed kilkoma kolejnymi zblizeniami
    > viagre czy cialis. Odblokujesz sie, nabierzesz pewnosci siebie to bedziesz puk
    > al bez wspomagaczy. A i masturbacje warto byloby ograniczyc, szczegolnie te prz
    > ed zblizajacym sie zblizeniem. Tak z tydzien przed moglbys zaczac oszczedzac am
    > unicje na partnerke. Od tego bym zaczal.

    Tez chcialem poradzic chemie, moze pomoc. Szczegolnie, ze teraz jest i bez recepty.
    Moja rada? Fuck it, till you fuck her. Olej. Bedzie co bedzie. Nie mysl o tym, rozpoznanie przez walke. Masz przed nosem fajna cipke, to mysl o niej. Od myslenia "czy mi stanie" jeszcze nikt nie mial erekcji. A od widoku golej baby - owszem :) Szczegolnie z bliska ;)
  • 28.02.17, 08:43
    sabat3 napisał:

    > wont2 napisał:
    > Odblokujesz sie, nabierzesz pewnosci siebie to bedzie
    > sz puk
    > > al bez wspomagaczy. A i masturbacje warto byloby ograniczyc, szczegolnie
    > te prz
    > > ed zblizajacym sie zblizeniem. Tak z tydzien przed moglbys zaczac oszczed
    > zac am
    > > unicje na partnerke. Od tego bym zaczal.
    >
    > Tez chcialem poradzic chemie, moze pomoc. Szczegolnie, ze teraz jest i bez rece
    > pty.
    > Moja rada? Fuck it, till you fuck her. Olej. Bedzie co bedzie. Nie mysl o tym,
    > rozpoznanie przez walke. Masz przed nosem fajna cipke, to mysl o niej. Od mysle
    > nia "czy mi stanie" jeszcze nikt nie mial erekcji. A od widoku golej baby - ows
    > zem :) Szczegolnie z bliska ;)

    Macie rację, poza tym od leków można dostać 4-godzinnej erekcji a wtedy to już trzeba pogotowie wzywać, bo przy ponad 4-godzinnej erekcji nonstop członek ulega destrukcji...
  • 28.02.17, 08:55
    ludlo napisał(a):

    Macie rację, poza tym od leków można dostać 4-godzinnej erekcji a wtedy to już trzeba pogotowie wzywać, bo przy ponad 4-godzinnej erekcji nonstop członek ulega destrukcji...
    ---------------
    Aż tak. Nie wiedziałem. Pęknięcia naczyń? Gogol sobie chwalił.
  • 28.02.17, 09:05
    portal.abczdrowie.pl/co-to-jest-priapizm
  • 28.02.17, 09:32
    ludlo napisał(a):

    > portal.abczdrowie.pl/co-to-jest-priapizm

    Ja wiem co to jest priapizm i zanim wzialem viagre to mialem caly stado stanow lekowych przed soba. Mija po pierwszej pigulce.
    Tak to jest jak czytasz ulotki pod katem efektow ubocznych.
    W 1:10000 przypadkow wyrasta z dupy trzecia noga i zaczyna cie bezlitosnie kopac po jadrach.
    W 1:100000 przypadkow przylatuja Marsjanie i przerpowadzaja na tobie serie dlugotrwalych eksperymentow analnych. Z poczatku sie opierasz, ale z czasem znajdujesz w tym dziwaczne upodobanie.
    W 1:1000000 przypadkow zostajesz I sekretarzem KC Komunistycznej Partii Zwiazku Radzeckiego i maszerujesz Alejami Ujazdowskimi ze szturmowka dziarsko wetknieta w odbytnice.
  • 28.02.17, 09:40
    Bardzo dobrze że rozsądnie przypomniałeś nam że czytanie ulotek leków może prowadzić do nerwowości w związku z opisanymi tam skutkami ubocznymi, które tak rzadko się pojawiają. Koncerny piszą żeby nie było że nie ostrzegały. Wybitni lekarze mało co pytają pacjenta o stan zdrowia pod kątem ulotki przed wypisaniem recepty, rozumiejąc że prawdopodobieństwo jest znikome.

    Nigdy nie wziąłem środka proerekcyjnego, a człon tylko 3 razy odmówił mi erekcji, w tym raz z nerwów, raz z palenia papierosów mentolowych i raz z powodu że miałem 2 stosunki z inną partnerką trochę wcześniej tego samego dnia.
  • 28.02.17, 09:51
    ludlo napisał(a):

    > Wybitni leka
    > rze mało co pytają pacjenta o stan zdrowia pod kątem ulotki przed wypisaniem re
    > cepty, rozumiejąc że prawdopodobieństwo jest znikome.

    ...ale wieksze, gdy juz przeczytamy ulotke ;)
  • 28.02.17, 09:54
    sabat3 napisał:

    > ludlo napisał(a):
    >
    > > Wybitni leka
    > > rze mało co pytają pacjenta o stan zdrowia pod kątem ulotki przed wypisan
    > iem re
    > > cepty, rozumiejąc że prawdopodobieństwo jest znikome.
    >
    > ...ale wieksze, gdy juz przeczytamy ulotke ;)

    Bardzo bardzo trafne! Ja jak cokolwiek przeczytam medycznego to muszę się potem świadomie rozluźnić:)
  • 28.02.17, 15:36
    sabat 3 napisał
    >ludlo napisał(a):

    > Wybitni leka
    > rze mało co pytają pacjenta o stan zdrowia pod kątem ulotki przed wypisaniem re
    > cepty, rozumiejąc że prawdopodobieństwo jest znikome.

    .>..ale wieksze, gdy juz przeczytamy ulotke ;)<

    Dlatego ci co bardziej wrażliwi na punkcie swojego zdrowia ( w tym psychicznego) powinni zdecydowanie unikać czytania ulotek, bo jak się za bardzo przejmą, to zrezygnują z zażywania przypisanego specyfiku i wtedy to dopiero może im faktycznie się pogorszyć ;)
  • 28.02.17, 20:02
    Pozwólcie przedstawić tę metodę medycyny alternatywnej żeby może jakoś poprawiała samopoczucie wszystkim borykającym się z problemami zdrowotnymi

    www.google.pl/search?q=romania+1946+bear+back+pain&biw=1280&bih=560&tbm=isch&imgil=vT3TZ4NeJVfJUM%253A%253BQN5Jqag8ZdTFnM%253Bhttp%25253A%25252F%25252F9gag.com%25252Fgag%25252Fabb760E%25252Fusing-a-bear-to-treat-back-pain-romania-1946&source=iu&pf=m&fir=vT3TZ4NeJVfJUM%253A%252CQN5Jqag8ZdTFnM%252C_&usg=__MZgja13sIBJOW46sM9roLI6cmNg%3D&ved=0ahUKEwiborOovbPSAhWIIJoKHZZ0C70QyjcILw&ei=Lsm1WJvTKojB6ASW6a3oCw#imgrc=vT3TZ4NeJVfJUM:



  • 01.03.17, 18:39
    marek.zak1 napisał:
    > Pęknięcia naczyń? Gogol sobie chwalił >

    Żadnych obaw! Po wytrysku wszystko wraca jak Pan Bóg przykazał do stanu zwisającego.
    Ale gdy partnerka za chwilę zapragnie jeszcze i nam to w wiadomy sposób zasygnalizuje - jesteśmy znów sprawni. Jeszcze na drugi dzień fiut chętniej współpracuje niż by to było bez.
    Lekarz, urolog tak mi to tłumaczył: Wspomagacz służy zapewnieniu facetowi komfortu psychicznego. Jest pewniejszy siebie. Bo niema nic bardziej anty erekcyjnego niż myśli z tyłu głowy: nie stanie mi, kurwa znów mi nie stanie. Nawet po incydentalnym przypadku, że nie stanął - nie da się całkowicie odpędzić takich obaw. A to gwoźdź do trumny erekcji.
    I przepisał receptę, sildenafil 100 mg, cena coś około 60 PLN za 8 sztuk, można brać połówkę. Chemicznie - to samo co viagra - lek generyczny czyli produkowany po wygaśnięciu patentu na viagre od kilku lat.
  • 28.02.17, 09:02
    Mozna, ale to raczej od przedawkowania. Przy dawkach typu 25mg sildenafilu to raczej malo prawdopodobne.
  • 28.02.17, 11:11
    Przy okazji uzyskiwania erekcji to wiedzmy panowie, że nie trzeba aż tak dużo... Poważne badania wykazały, że idealnie dla kobiet penis powinien mieć 15,8cm tylko...

    www.huffingtonpost.com/entry/the-ideal-penis-size-in-10-countries_us_5728b233e4b096e9f08f1969
  • 28.02.17, 12:05
    ludlo napisał(a):

    > Przy okazji uzyskiwania erekcji to wiedzmy panowie, że nie trzeba aż tak dużo..
    > . Poważne badania wykazały, że idealnie dla kobiet penis powinien mieć 15,8cm t
    > ylko...
    -----------------

    Przed chwilą zostawiłem Ołomuniec znowu z tyłu. W czeskim Pendolino dają za darmo szampana (czeskiego) ale odmówiłem. Napisałem raport z wizyty i przeszedłem na forum, żeby się wyluzować :)
  • 28.02.17, 12:15
    Mam nadzieję że Autor wątku rozluźni się egzystencjalnie czytając tutaj co piszemy wszyscy, ponieważ istnieje taka możliwość na forum! Wtedy o wiele łatwiej mu będzie uzyskać wymarzone erekcje.
  • 28.02.17, 12:19
    ludlo napisał(a):

    > Mam nadzieję że Autor wątku rozluźni się egzystencjalnie czytając tutaj co piszemy wszyscy, ponieważ istnieje taka możliwość na forum! Wtedy o wiele łatwiej mu będzie uzyskać wymarzone erekcje.
    ---------------
    Moja rada, jeśli naprawdę zdecydował się na trudny i ryzykowny seks z kobietą, to kieliszek (duży) czerwonego wina. To odstresuje i rozluźni. Z viagrą bym poczekał.
  • 28.02.17, 12:29
    marek.zak1 napisał:

    > ludlo napisał(a):
    >
    > > Mam nadzieję że Autor wątku rozluźni się egzystencjalnie czytając tutaj c
    > o piszemy wszyscy, ponieważ istnieje taka możliwość na forum! Wtedy o wiele łat
    > wiej mu będzie uzyskać wymarzone erekcje.
    > ---------------
    > Moja rada, jeśli naprawdę zdecydował się na trudny i ryzykowny seks z kobietą,
    > to kieliszek (duży) czerwonego wina. To odstresuje i rozluźni. Z viagrą bym poc
    > zekał.

    Absolutnie, najpierw metody medycyny naturalnej. Tu mi się przypomina jak w muzeum na Morawie pani Czeszka objaśniała jak w wyposażeniu żołnierza armii napoleońskiej był taki zasobnik "dla kurażu". Bo ja byłem w miejscowości gdzie Napoleon zatrzymał się przed bitwą pod Austerlitz, w której odniósł najbłyskotliwsze technicznie zwycięstwo przeciwko przeważającym siłom wroga - „Wiele pięknych pań zapłacze jutro w Petersburgu!”.
  • 28.02.17, 12:33
    ludlo napisał(a):

    >
    > Absolutnie, najpierw metody medycyny naturalnej. Tu mi się przypomina jak w muzeum na Morawie pani Czeszka objaśniała jak w wyposażeniu żołnierza armii napoleońskiej był taki zasobnik "dla kurażu". Bo ja byłem w miejscowości gdzie Napoleon zatrzymał się przed bitwą pod Austerlitz, w której odniósł najbłyskotliwsze technicznie zwycięstwo przeciwko przeważającym siłom wroga - „Wiele pięknych pań zapłacze jutro w Petersburgu!”.
    --------------------
    Za późno. Opuszczam Morawy. Zaraz Hranice na Moravce. Potem już Slezsko, czyli Śląsk. Ostrava.
  • 28.02.17, 12:44
    Opuszczasz Morawy Marku a u nas od wczoraj zupełnie nowa sytuacja, zadziwi Cię. Wczoraj stęskniony, otumaniony wiosną chodziłem po parku 3 godziny w temperaturze prawie 20 stopni, a więc nie doświadczanej przeze mnie od ponad 4 miesięcy.
  • 28.02.17, 15:16
    ludlo napisał(a):

    > Opuszczasz Morawy Marku a u nas od wczoraj zupełnie nowa sytuacja, zadziwi Cię. Wczoraj stęskniony, otumaniony wiosną chodziłem po parku 3 godziny w temperaturze prawie 20 stopni, a więc nie doświadczanej przeze mnie od ponad 4 miesięcy.
    ------------------------
    Ja ominąłem zalew Goczałkowicki a teraz Pszczyna. Wiosna na polach. Widziałem sarnę. Zbliżam się do królestwa Sabata. W Ostrawie na dworcu zjadłem w barku smazena krkovice. z bramborami. Pyszna. 99 koron. Teraz las. Wypatruję saren. Rozmawiałem przez telefon z Sową. Zaanonsowałem niedługie przybycie. Machała ogonem, jak przekazała mi żona.
  • 28.02.17, 17:07
    marek. żak 1 napisał
    >Z viagrą bym poczekał. <

    A zażywałeś kiedyś?
  • 28.02.17, 17:12
    Nigdy. Jak na razie radze sobie bez ale kto wie..
  • 28.02.17, 12:30
    ludlo napisał(a):

    > Mam nadzieję że Autor wątku rozluźni się egzystencjalnie czytając tutaj co piszemy wszyscy, ponieważ istnieje taka możliwość na forum! Wtedy o wiele łatwiej m będzie uzyskać wymarzone erekcje.
    ---------------
    My tu gadu gadu, a zobacz jakie problemy maja miliarderzy. Wzwód to wzwód, a miłość?
    marek-zak.blog.onet.pl/2017/02/26/miliarderzy-bez-milosci/
  • 28.02.17, 12:37
    marek.zak1 napisał:

    > ludlo napisał(a):
    >
    > > Mam nadzieję że Autor wątku rozluźni się egzystencjalnie czytając tutaj c
    > o piszemy wszyscy, ponieważ istnieje taka możliwość na forum! Wtedy o wiele łat
    > wiej m będzie uzyskać wymarzone erekcje.
    > ---------------
    > My tu gadu gadu, a zobacz jakie problemy maja miliarderzy. Wzwód to wzwód, a mi
    > łość?
    > marek-zak.blog.onet.pl/2017/02/26/miliarderzy-bez-milosci/

    Miliardy bez miłości są niczym. Ciekawe że nie tylko bogaci ludzie, ale też sławni albo po prostu bardzo piękni fizycznie też miewają swoje rozterki co do intencji otoczenia, co do tego czy i jak są akceptowani i kochani.
  • 02.03.17, 11:51
    wont2 napisał:

    > Po cholere jakies psychoterapie? Po prostu nie masz doswiadczenia ==>stresu
    > jesz sie ==>kuska zawodzi.

    Właśnie po to. Żeby się się "nie stresować".

    > Lyknij sobie przed kilkoma kolejnymi zblizeniami
    > viagre czy cialis. Odblokujesz sie, nabierzesz pewnosci siebie to bedziesz puk
    > al bez wspomagaczy.

    A z kim? bo raz na kilka miesięcy to raczej demontywuje niż motywuje niezależnie od uzbrojenia.

    > A i masturbacje warto byloby ograniczyc, szczegolnie te prz
    > ed zblizajacym sie zblizeniem. Tak z tydzien przed moglbys zaczac oszczedzac am
    > unicje na partnerke. Od tego bym zaczal.

    Rady jak dla chorego na depresję "musisz tylko się zmobilizować i pozbierać do działania".
    Bez urazy wont, bo na pewno masz dobre intencje...
  • 02.03.17, 11:58
    Przypuszczam że wskazane jest - mówię dla wszystkich panów po ewentualnej awarii wzwodu w młodszym wieku, bo w starszym to tam można ostatecznie przyjąć jako sygnał zmiany życiowych priorytetów, a w każdym razie nie ma co się denerwować - nie odwlekanie próby ponownego ataku na szczyt - szczytowanie, żeby uraz nie pogłębił się przez ruminację. Pastylek na wzwód ja nie brałem i coś mi się wydaje że nie będę brał tylko zostanę mnichem albo pieszczochem, ponieważ chyba uznam że moja misja penetracyjna dobiegła końca.
  • 02.03.17, 12:09
    Żona nie jest wielką fanką penetracji, więc jestem w dość możliwym położeniu, nie będę raczej wyszydzany...
  • 28.02.17, 08:09
    Zacznij od dużego kieliszka wina. Nad naszymi penetratorami słabo panujemy, a im bardziej będziesz o nim myślał, tym gorzej.
    A bycie masturbatorem to nie żaden wstyd, tylko wybór. Takim jak Ty, a są ich miliony, poświęciłem mój, znany już wiesz:

    Masturbator

    Nie jest seksu niewolnikiem,
    Swego życia to kreator,
    Swoim własnym jest sternikiem
    Wolny, silny masturbator.

    Bardzo wszak kobiety lubi,
    I flirtować nie przestaje.
    Lecz w miłości się nie gubi,
    Jej zniewolić się nie daje.

    Lubi patrzeć na kobiety,
    Rzadko kiedy je uwodzi.
    Bo seks z nimi to niestety
    Już mu wcale nie podchodzi.

    Dzikie orgie ma w laptopie,
    Więc do czego mu kobiety?
    Całą dobę seks na topie,
    Oferują mu pecety.

    Już ma dosyć uwodzenia
    Niepewności i wymagań,
    Ma, czy nie ma powodzenia?
    Wciąż za dużo trzeba starań.

    Seks w realu go nie lęka,
    Ale go nie potrzebuje,
    Lepsza przecież własna ręka,
    Co tak świetnie się sprawuje.

    Jej nie prosi, jej nie błaga,
    Do działania zawsze skora.
    Bardziej niż kobieta naga,
    Chętna dla masturbatora.

    Czeka wierna i gotowa
    Zaspokoić swego pana.
    Jej nie boli nigdy głowa,
    Zawsze będzie mu oddana.

    Moja żona – ją przedstawia
    Nie ukrywa już relacji,
    Co mu tyle frajdy sprawia
    Pod prysznicem po kolacji.

    Bez uczucia, bez miłości,
    On i jego penetrator,
    Już nie odda swej wolności,
    Facet jutra - masturbator.





  • 28.02.17, 08:36
    Wszyscy dobrze podpowiadają w wątku, a co kilka głów to nie jedna - autor jeszcze dużo nacieszy się, rozkręci się. Co do braku porannego wzwodu, zdarzyło mi się tylko kilka dni w życiu, to świadczyłby on o problemach niepsychicznej a fizycznej natury - ze wzwodem.

    Laureat Pulitzera R. Rhodes również pisał o masturbacji, więc recenzent tak nawiązał do tego:

    The author, it transpires, is a sex-on-the-brain merchant, an erotic obsessive of a more or less manageable order. He says he has written a book about sex because he wants to help and share, and so on, but a more convincing reason may be that he finds it very hard to think about anything else. We get a 19-page hint along these lines when Mr. Rhodes describes, in incredible detail, his near-daily practice of masturbating to pornography. There he is, grimly assembling the Vaseline, the videos and the "remote." "I spread the doubled bedsheet over the couch where I'll sit -- I'll be working, I'll sweat." Working?

  • 28.02.17, 08:40
    Potężna erekcja na dzień dobry nieraz sabotowała moje poranne siusiu. Nie można było zgiąć go do muszli, ściany zaszczane... Na szczęście te problemy minęły.
  • 28.02.17, 08:53
    ludlo napisał(a):

    > Wszyscy dobrze podpowiadają w wątku, a co kilka głów to nie jedna - autor jeszcze dużo nacieszy się, rozkręci się.
    -------------------------
    Tak, tu jest spora grupa ekspertów, których rady rozwiązały problemy wielu. Wydaje mi się, że autor wątku, który ma codzienny seks ze swoją oddaną mu ręką, nie zdaje sobie sprawy, co oznacza seks ze współczesną, wymagającą kobietą. Ja, z moją obecna wiedzą, zdecydowanie bym odradzał, chyba, że liczy na jakieś ogromne szczęście, podobnie jak w totolotku. Jak coś działa, to lepiej tego nie zmieniać - tym razem doradzam, jako inżynier.
  • 28.02.17, 09:53
    marek.zak1 napisał:

    > Wyd
    > aje mi się, że autor wątku, który ma codzienny seks ze swoją oddaną mu ręką, ni
    > e zdaje sobie sprawy, co oznacza seks ze współczesną, wymagającą kobietą. Ja, z
    > moją obecna wiedzą, zdecydowanie bym odradzał,

    Co kolego Marku z obecną swoją wiedzą byś odradzał mu zdecydowanie? Trzepanie kapucyna, czy kontakty z "współczesną, wymagającą kobietą"?
  • 28.02.17, 12:02
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > Wydaje mi się, że autor wątku, który ma codzienny seks ze swoją oddaną mu ręką, nie zdaje sobie sprawy, co oznacza seks ze współczesną, wymagającą kobietą.
    > Ja, z moją obecna wiedzą, zdecydowanie bym odradzał,
    >
    > Co kolego Marku z obecną swoją wiedzą byś odradzał mu zdecydowanie? Trzepanie kapucyna, czy kontakty z "współczesną, wymagającą kobietą"?
    ------------------------------------
    Kontakty ze współczesną, wymagającą kobietą. Same problemy, choćby tutaj brak wzwodu i stresy. A to jeszcze nie kontakt, tylko sam początek.
  • 04.03.17, 21:46
    www.ereko.com.pl - najlepiej zacząć od dobrego preparatu naturalnego, który pomoga w podniesieniu libido, poprawia erekcję, wzwód przez to jest długotrwały i pewny !
  • 28.02.17, 14:43
    Chodze na terapie i psycholog mnie sie pytala czy mam poranne wzwody. I w sumie nie moge tego "przylapac". Napewno kiedys mialem - jak ktos wspominal ze podczas sikania stoi i ciezko skierowac malego do muszli. Ale teraz tak nie jest. Chyba go za bardzo męcze. Ciezko bedzie sie powstrzymac - to prawnie nałóg. W razie czego mam cialis, ale nie mailem okazji przetestowac. W sumie ta dziewczyna jest muzulmanka i odwiedzilem jej kraj ale nie bylo mozliwosci sexu. Dla jej bezpieczenstwa.
  • 28.02.17, 21:49
    elnino37 napisał:

    W sumie ta dziewczyna
    > jest muzulmanka i odwiedzilem jej kraj ale nie bylo mozliwosci sexu. Dla jej b
    > ezpieczenstwa.
    -----
    Możesz mi wytłumaczyć po cholerę bierzesz się za muzułmanki i to na dodatek w ich kraju? Przecież tu nie trzeba Szerloka że nic z tego nie będzie. Jak masz cialis to szukasz jakiejś polskiej piczki i testujesz, testujesz.

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • 28.02.17, 21:55
    Nie to ze sie biore, ale akcja potoczyla sie spontanicznie. Poznalem ja na urlopie w Hiszpanii i tak to sie zaczelo. Nadal jestem z nia w kontakcie. Taka luzna znajomosc. Jestem z tych niesmialych facetow i bardzo trudno poderwac mi dziewczyne.
  • 28.02.17, 22:01
    A z jakiego kraju pochodzi ta muzulmanka? Dla mnie muzulmanki ruchajace sie bez slubu to jednak cos egzotycznego. Co prawda doszly mnie plotki, ze ponoc muzulmanie odwiedzajacy Europe poczynaja sobie dosc swobodnie na polu erotycznym, ale sadzilem, ze dotyczy to glownie mezczyzn.
  • 28.02.17, 22:04
    elnino37 napisał:

    > Nie to ze sie biore, ale akcja potoczyla sie spontanicznie. Poznalem ja na urlo
    > pie w Hiszpanii i tak to sie zaczelo. Nadal jestem z nia w kontakcie. Taka luzn
    > a znajomosc. Jestem z tych niesmialych facetow i bardzo trudno poderwac mi dzie
    > wczyne.
    -----
    No ale skądś wytrzasnąłeś te laski przy których ci nie drygnął. No to kolejnym razem spróbuj z cialisem. Tylko oczywiście nic jej nie mów (tak na wszelki wypadek piszę, bo cholera cię wie).

    --
    "Koniec z angażowaniem się w związki. Wracam do uczciwych relacji klient-prostytutka." - Charlie Harper
  • 28.02.17, 23:24
    Dziewczyna jest z Maroka. Nie ma ojca i braci, czyli honorowe zabojstwo wykluczone. Miala juz kilku partnerow, ale tez nie bylo ich wielu. Bedac w Maroku nie moglem jej zaprosic do hotelu. Akurat tez malo czasu mielismy. Moze gdybym wynajmowal prywatny apartament moze by byly jakies szanse. Ona do mnie sie nie przyznaje nawet siostrze, nie to ze taki straszny jestem, ale to ze jestem innowierca. W sumie latwo ja poderwalem. Zawsze bylem niesmialy do kobiet i nadal jestem. W jej przypadku wyszedlem tylko z inicjatywa. A co do cialis sadze ze by zaakceptowala widzac jakie mialem problemy. Swoja droga mieszkam w Londynie.
  • 02.03.17, 11:53
    elnino37 napisał:

    > Chodze na terapie i psycholog mnie sie pytala czy mam poranne wzwody. I w sumie
    > nie moge tego "przylapac". Napewno kiedys mialem - jak ktos wspominal ze podcz
    > as sikania stoi i ciezko skierowac malego do muszli. Ale teraz tak nie jest. Ch
    > yba go za bardzo męcze. Ciezko bedzie sie powstrzymac - to prawnie nałóg.

    Terapia uzależnień się kłania... i jak sądze lęki przeciwlękowe...
  • 15.05.17, 19:15
    Wkrotce jade na urlop. Zawsze na wyjazdach wyrywalem kobiety. Moze jakies rady. Biore ze soba srodki na potencje. Tak w razie czego.... Jestem taki wyposzczony. I jak tu kogos znalezc bedac niesmialym.
  • 01.10.17, 15:00
    Miałem mieć przygodę niedawno, ale okazało się że panna jest lekkich obyczajów. Masakra. Wkrótce jadę na kolejny urlop. Może coś zdziałam. Zastanawiam się czy może zacząć korzystać z branży towarzyskiej. Kto przestrzega zasad tego ominie zabawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.