Dodaj do ulubionych

Co podnieca

11.08.17, 15:02
Po paru latach braku jak w temacie forum doszedłem do wniosku ze aktualnie to co mnie najbardziej podnieca w kobietach to ... ich podniecenie. Jest to element najbardziej pożądany : nie cycki, nie tylek, juz nie mały nosek i długie nogi. Tylko sytuacja w której kobiecie by się chciało tak samo jak mnie.
Dziękuję za uwagę :)
Edytor zaawansowany
  • 11.08.17, 17:59
    - tosz to wiedzieli juz StaroPolacy

    - jak w tym sloganie powyzej :)
  • 11.08.17, 18:44
    Wiedzieli ale nie powiedzieli ;)
  • 13.08.17, 12:35
    A gdzie jest początek? Znaczy widzisz fajną laskę idącą po ulicy i co dalej? Kiedy się podniecisz? Zakładając, że rozmawia przez telefon z telemarketerem o sprzedaży garnków i wcale ale to wcale nie jest podniecona...

    --
    „Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
    przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"
  • 13.08.17, 12:48
    Fajne laski juz dawno mnie przestały podniecać bo są nieosiągalne. Podobają się ale nie podniecają.
  • 13.08.17, 20:20
    juz mamusia mi muvila, ze leci sie to na te "laski" (jak napisales), ktore same leca na Ciebie
    - bo to oszczednosc czasu i pieniedzy...

    A takiej "fajnej" lasce - to mozna cos RAZ zaproponowac (a nusz jest wolna i sie nudzi...)

    - ale jak nie chce - to nie i adieu´...
  • 14.08.17, 00:32
    ja bym powiedział: oszczednosc co do niepotrzebnych (jesli pewnych) rozczarowań.
  • 14.08.17, 00:56
    Raczej - "szuka się fajnej laski, która podoba się tobie, a ty podobasz się jej." Miło jest się podobać dziewczynie, ale akceptować wszystkie jak leci, to też nie ma co. Trzeba jednak mieć trochę szacunku do samego siebie... Przede wszystkim - uroda jest "jedną z...", ale nie jedyną cechą, która sprawia, że człowiek ma ochotę wejść w bliższą interakcję z daną panią :) Jest wiele cech, które się liczą jako pewna całość - na przykład charakter, temperament, jej zapatrywania na wzajemny układ, wasza sytuacja itd.
    Zdarza się, że to wszystko razem zagra i... jest miło :)
  • 14.08.17, 15:33
    sabat3 napisał:
    ale akceptować wszystkie jak leci, to też nie ma co.
    Trzeba jednak mieć trochę szacunku do samego siebie...


    nie boj zaby.
    po 40-tce (jesli do tego etapu jeszcze nie doszedles...)
    zauwazysz, ze podoba Ci sie , co druga - zatem jest w czym wybierac...

    A ze sa najczesciej gorsze od zony - to w niczym nie przeszkadza...
    wazne , ze sa INNE :)
  • 05.10.17, 20:14
    wawak40 napisał:

    > Fajne laski juz dawno mnie przestały podniecać bo są nieosiągalne. Podobają się
    > ale nie podniecają.

    Kolega widze musi być w moim wieku :)
  • 05.10.17, 10:12
    wawak40 napisał:

    > Po paru latach braku jak w temacie forum doszedłem do wniosku ze aktualnie to c
    > o mnie najbardziej podnieca w kobietach to ... ich podniecenie. Jest to element
    > najbardziej pożądany : nie cycki, nie tylek, juz nie mały nosek i długie nogi.
    > Tylko sytuacja w której kobiecie by się chciało tak samo jak mnie.
    > Dziękuję za uwagę :)

    Pewno, że miło jest na zielonym świetle minąć wargi większe, zaraz potem mniejsze i dodając gazu wjechać do tunelu Alma
  • 06.10.17, 09:18
    Usta swe niosę twoim ustom w darze,
    Puchar przedziwną słodyczą nalany.
    Krasa twoja już szczęścia swego nie pomieści...
    Szuka, kto by pożądał... Więc żar w sobie niecę...
    Z nowiną pocałowań ku twym ustom lecę
  • 06.10.17, 10:36
    W kąciku poezji, mały wkład. Tylko pierwsza zwrotka. Co dalej, nie zdradzę.

    Widząc pupę mojej żony
    Jestem bardzo podniecony.
    Penetrator reaguje,
    Rozmiarami imponuje.....
  • 06.10.17, 10:56
    Czytam ostatnio eseje Josifa Brodsky'ego...

    Pisze on m.in.

    Prawda wygląda tak, że poezja, jako najdoskonalsza forma ludzkiej mowy, przedstawia doświadczenie ludzkie w najbardziej zwięzły sposób, a przy tym ustanawia najwyższy standard wszelkich poczynań językowych... Im więcej czyta się poezji, tym gorzej znosi się wszelkie wielosłowie. Dobry styl w prozie jest zawsze dłużnikiem precyzji, tempa i lakonicznej intensywności dykcji poetyckiej...

    Brodsky (w 1990r.) wskazuje poetów - mistrzów z różnych stref językowych, by czytelnicy mogli wydoskonalić swój język ojczysty jeśli mieliby taką ochotę. O polskiej mowie pisze, że przyniosła najbardziej niezwykłą poezję XX wieku! więc kto z czytelników ją zna to szczęściarz:)) i odsyła znających polski do Staffa, Miłosza, Herberta i Szymborskiej... Ja tutaj wyżej do Staffa sięgnąłem i nadal czytam.
  • 06.10.17, 12:51
    ployd napisał:
    O po
    > lskiej mowie pisze, że przyniosła najbardziej niezwykłą poezję XX wieku! więc kto z czytelników ją zna to szczęściarz:)) i odsyła znających polski do Staffa, Miłosza, Herberta i Szymborskiej... Ja tutaj wyżej do Staffa sięgnąłem i nadal czytam.
    ------------------
    A w temacie: ,,Co podnieca?" napisali coś? Tak dla ciekawości, bo ja nie znam.
  • 06.10.17, 13:14
    ployd napisał:

    > Czytam ostatnio eseje Josifa Brodsky'ego...
    >
    > Pisze on m.in.
    >
    > Prawda wygląda tak, że poezja, jako najdoskonalsza forma ludzkiej mowy, przedst
    > awia doświadczenie ludzkie w najbardziej zwięzły sposób, a przy tym ustanawia n
    > ajwyższy standard wszelkich poczynań językowych... Im więcej czyta się poezji,
    > tym gorzej znosi się wszelkie wielosłowie. Dobry styl w prozie jest zawsze dłuż
    > nikiem precyzji, tempa i lakonicznej intensywności dykcji poetyckiej...

    Tak. Najwyżej cenię sobie poezję i zwięzłe opowiadania.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • 06.10.17, 13:24
    aandzia43 napisała:

    > Tak. Najwyżej cenię sobie poezję i zwięzłe opowiadania.
    >
    >

    Powiedziała, że chce tylko dawcy. Miała 31 lat i chyba już niewiele złudzeń co do związków. Gdy w tłumie podchodzili do baru, położył po raz pierwszy i ostatni dłoń na jej biodrze. Odwróciła się prędzej niż zdążył pomyśleć swoją następną myśl i pocałowała go. Bardzo miękko i słodko...
  • 07.10.17, 20:43
    aandzia43 napisała:

    > Tak. Najwyżej cenię sobie poezję

    Poezja to smaczek, cenny i niezbędny dodatek do fundamentu na którym tworzy się związek.
    Czy należy poezję cenić najwyżej?
    Nie powinno się. Poezja, jak każdy inny cenny dodatek, przedawkowana, spowoduje tylko komplikacje.
    Czytaj, że odpłynąć możesz w świat iluzji.


    > i zwięzłe opowiadania.

    Czyli nie pogada się z Tobą?


  • 07.10.17, 22:45
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > Tak. Najwyżej cenię sobie poezję
    >
    > Poezja to smaczek, cenny i niezbędny dodatek do fundamentu na którym tworzy się
    > związek.
    > Czy należy poezję cenić najwyżej?

    Spokojnie, ze sztuk pisanych tylko cenię, z życiem nie konkuruje ona przecież, weź se nie dopowiadaj ;-)


    > Nie powinno się. Poezja, jak każdy inny cenny dodatek, przedawkowana, spowoduje
    > tylko komplikacje.
    > Czytaj, że odpłynąć możesz w świat iluzji.
    >
    >
    > > i zwięzłe opowiadania.
    >
    > Czyli nie pogada się z Tobą?

    Pogada. Nie mylę swojego gadania ze sztuką.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • 12.10.17, 09:57
    Wczoraj sięgnąłem po zdjęcia żony gdy miała dwadzieścia kilka - trzydzieści kilka lat i jeździła po kontynentach (obie Ameryki, Australia, Azja, Afryka, Europa) i patrząc na te zdjęcia powiedziałem: Patrząc na te zdjęcia tak myślę... czy nie za mało seksu było z tą niezwykle atrakcyjną kobietą? Nie, nie, w sam raz:) - usłyszałem.
  • 12.10.17, 12:08
    Ja to dużo mniej podróżowałem. A teraz ją pytam: Pomyśl na co mamy wydać pieniądze na Ciebie?
    - Australia (znów, komentarz mój), Nowa Zelandia i Wyspy Galapagos.
    To ja mówię, to jedź zobacz te żółwie i ciesz się, ja nie jadę.
  • 12.10.17, 12:18
    U mnie było podobnie, ale bez dalekich poodróży. Nie ma większego zadowolenia niż mieć atrakcyjną i kochająca kobietę przy boku.
  • 12.10.17, 12:48
    Trzeba pisać o wspaniałych kobietach, i ja wrócę do tego...
  • 12.10.17, 14:11
    ployd napisał:

    > Trzeba pisać o wspaniałych kobietach, i ja wrócę do tego...
    ------------------
    Nie uważasz, że powinniśmy również wspominać czasami o wszystkich innych, którzy nas kochają, nie tylko o ludziach? Mnie z Sową łączą bardzo gorące uczucia. Moja żona również bardzo ja kocha.
    www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1341916055936088&id=406806132780423&ref=aymt_homepage_panel
  • 12.10.17, 19:15
    OK:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.