Dodaj do ulubionych

Czy można kochać dwie kobiety w tym samym czasie?

19.10.17, 23:28
No właśnie, da się? Czy to tylko złudzenie?

Jeśli jedna jest znaną od lat, przeeksplorowaną w każdym niemal centymetrze swego ciała, pierwszą miłością i będącą aktualnie szanowaną matką własnych dzieci, a druga... zakazanym owocem, efemerydą, ulotną przyjemnością, o której myśli wypełniają wszystkie niemal minuty świadomej bytności w ciągu dnia i nocy, a do której tęsknota wywołuje niemal fizyczny ból, zaś wspomnienia pocałunków z nią przywołują na myśl okres nastoletnich uniesień.

No to jak, da się tak?

hand
Edytor zaawansowany
  • 3-mamuska 19.10.17, 23:38
    Mozna ale to nie miłość.
    Ktoś kto kocha nie moze kochać drugiej.
    I mylisz fascynacje seksualna z miłością.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • stokrotka_a 24.10.17, 11:34
    3-mamuska napisała:

    > Mozna ale to nie miłość.
    > Ktoś kto kocha nie moze kochać drugiej.

    Można kochać dwie kobiety, a kochanie jednej nie wyklucza kochania drugiej. Najlepszym przykładem jest kochanie dwóch córek przez matkę lub ojca. Kochanie siostry i matki lub dwóch sióstr jednocześnie też jest możliwe. Sądzę, że raczej niemożliwe jest bycie zakochaną/ym jednocześnie w dwóch osobach, ale nie jestem tego pewna.

    > I mylisz fascynacje seksualna z miłością.

    W tej kwestii zgadzam się z tobą.
  • mimfa 20.10.17, 08:25
    Oczywiście, że się da. Poznałam w swoim życiu kilku naprawdę świetnych facetów i kocham do dzisiaj każdego z nich. Z tym, że każdego inaczej. ;)

    --
    Żyć bez żalu ...
  • 3-mamuska 20.10.17, 09:45
    mimfa napisała:

    > Oczywiście, że się da. Poznałam w swoim życiu kilku naprawdę świetnych facetów
    > i kocham do dzisiaj każdego z nich. Z tym, że każdego inaczej. ;)
    >


    Ale nie wszystkich jednoczesnie , i to nie miłość a sympatia/sentyment , po cześci przyjaźń.
    Wiadomo ze miłość do każdego jest inna, do matki ojca brata czy nawet psa. Tak i do facetow, ale miłość równoczesna z pożądaniem prawdziwa moze byc jedna.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • stokrotka_a 24.10.17, 11:42
    3-mamuska napisała:

    > (...) ale miłość równoczesna z pożądaniem prawdziwa moze byc jedna.

    Nieprawda. Poza tym kwestią sporną jest prawdziwość miłości. Nie ma wzorca prawdziwej miłości.
  • 3-mamuska 25.10.17, 18:17
    stokrotka_a napisała:

    > 3-mamuska napisała:
    >
    > > (...) ale miłość równoczesna z pożądaniem prawdziwa moze byc jedna.
    >
    > Nieprawda. Poza tym kwestią sporną jest prawdziwość miłości. Nie ma wzorca praw
    > dziwej miłości.


    Jak to nie ma? Prawdziwa to taka uczciwa, szczera oddana, taka dla której woli sie wrócić do domu niz isc z kumplami na piwo. Taka gdzie nie siedzi sie w pracy po 16 godzin oby tylko nie wrócić do ukochanej osoby, taka gdzie budzi pożądanie , i nie ma sie ochoty na nikogo innego.
    Taka gdzie szanuje sie druga osobę, troszczy sie o nia,wspiera , jest się na dobre jak i w kryzysach, i z stara się wyjsc z kryzysu? Nie ucieka od problemow. Ktora nie uważa partnera jak panowie na forum ze żona to taki dopust Boży.
    Każda inna to tylko przyzwyczajenie , zwykle pożądanie , wygodnictwo wypranych koszul i skarpet.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • stokrotka_a 26.10.17, 09:28
    3-mamuska napisała:

    > Jak to nie ma? Prawdziwa to taka uczciwa, szczera oddana, taka dla której woli
    > sie wrócić do domu niz isc z kumplami na piwo. Taka gdzie nie siedzi sie w prac
    > y po 16 godzin oby tylko nie wrócić do ukochanej osoby, taka gdzie budzi pożąda
    > nie , i nie ma sie ochoty na nikogo innego.
    > Taka gdzie szanuje sie druga osobę, troszczy sie o nia,wspiera , jest się na do
    > bre jak i w kryzysach, i z stara się wyjsc z kryzysu? Nie ucieka od problemow.
    > Ktora nie uważa partnera jak panowie na forum ze żona to taki dopust Boży.

    Nadal twierdzę, że nie ma wzorca prawdziwej miłości, ponieważ to, co opisałaś, jest twoim osobistym wzorcem prawdziwej miłości, który wcale nie musi być uznawany przez innych.

    > Każda inna to tylko przyzwyczajenie , zwykle pożądanie , wygodnictwo wypranych
    > koszul i skarpet.

    To tylko twoja subiektywna opinia. Inni ludzie mają swoje subiektywne opinie, które nie są tożsame z twoja.
  • ciszej.tam 01.12.17, 19:01
    "Prawdziwa to taka uczciwa, szczera oddana, taka dla której woli sie wrócić do domu niz isc z kumplami na piwo. Taka gdzie nie siedzi sie w pracy po 16 godzin"

    o, to ja nikogo nie kocham, dzieci też nie

    dobra książka, świetne towarzystwo, arcyciekawy projekt w pracy - nie, nie mam ochoty rzucać w połowie i lecieć pognić w domu z ukochaną osobą
    /mi tam miło jak ukochana osoba też miewa swoje pasje, swoje flow, swoich kumpli czy kumpelki i nie wisi niczym firana lub zmęczony worek mosznowy na partnerce/partnerze/
  • ployd 20.10.17, 12:01
    Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie:

    - Byle nie za często.

    - Tylko jeśli jesteś świetnie zorganizowany. I masz trochę czasu.

    - Można, ale po co? Żartowałem.

    - Czasami oglądasz zdjęcia bielizny damskiej w sklepie internetowym i czujesz...

    - No problem. Szwagier z Arabii Saudyjskiej inaczej nie potrafi.

    Itd.
  • ployd 21.10.17, 12:51
    https://www.tchibo.pl/biustonosz-z-fiszbinami-z-koronka-p400091538.html?wbdcd=EQkxiJCQml&referer=http%3A%2F%2Fams.creativecdn.com%2Fimp-delivery%3Fid%3D20171021_UK0U80FV776sAPc2BCqY%26url%3Dhttp%253A%252F%252Fyieldbird-d.openx.net%252Fw%252F1.0%252Frc%253Fef%253Ddb%2526ts%253D1fHJpZD1kN2E4ZTIyYy1iZWIxLTQ5NTUtOTkxZC05YzBkZGE1NDZhNDN8cnQ9MTUwODU4Mjg3NHxhdWlkPTUzOTA4NDUxOXxhdW09RE1JRC5XRUJ8YXVwZj1kaXNwbGF5fHNpZD01MzkwODQyMzN8cHViPTUzOTA3ODE1NnxwYz1VU0R8cmFpZD04Y2E3ZmUwYy04ZmUxLTQ3NjYtOTAxOC1lMmU1OTQ2MTZmZjZ8cnM9Mnxtd2Y9MHxhaWQ9NTM3MTcwNjU0fHQ9MTJ8YXM9MzAweDYwMHxsaWQ9NTM3MTMyOTU3fG9pZD01MzcwOTYyNDh8cD00MDkwfHByPTI5NDV8YXRiPTUxOTN8YWR2PTUzNzA3MzI4NHxhYz1VU0R8cG09UFJJQ0lORy5DUE18bT0xfGFpPTE1MmQwN2IxLWRhNDEtNGM0MC1hZDE4LWZlNzRjMjY5NTM0YXxtYz1HQlB8cGk9MjIzOHxtdWk9NDNlNGY2NTktM2FjZC0wYzYxLTI0OTItMTI4ZjljMGUyYTMxfG1hPTU1ZjA2NGUwLTEyYTItNDRlMC1hMzVkLTE3MDc2NmYxZDliMHxtcnQ9MTUwODU4Mjg3NHxtcmM9U1JUX1dPTnxtd2E9NTM3MDczMjg0fGNrPTF8bXdiaT01MDY3fG13Yj0zOTQ2fG1hcD00MDkwfGVsZz0xfG1vYz1VU0R8bW9yPTExNDV8bX BmPTQ5fG1tZj0zN3xtcG5mPTQ5fG1tbmY9Mzd8cGN2PTIwMTcwNjI4fG1vPU9YLUdCfGVjPUtIWUNXT2FnazdlbjV6SkRpNmdufG1wdT0yOTQ1fG1jcD00MDkwfGFxdD1ydGJ8aWM9OWY1MDNlODQtNDZlYS00NDg5LWJhYTMtMTkyZDFjMmEzY2E5fHNhcz0zMDJ4NjAxfGN0PTF8bXdjPTUzNzA5NjI0OHxtd3A9NTM3MTMyOTU3fG13Y3I9NTM3MTcwNjU0fG13aXM9MXxtd2JwdD0yfG13cHQ9b3BlbnJ0Yl9qc29ufGxpdD1YfHVyPXVWVUU3Z0hUNUd8YmRyPTF8bGQ9dGNoaWJvLnBs%2526r%253Dhttp%25253A%25252F%25252Fams.creativecdn.com%25252Fclicks%25253Fid%25253D20171021_UK0U80FV776sAPc2BCqY%252526url%25253D%2525257BRETARGETING_OFFER_URL%2525257D%252526s%25253Dopenx%252526t%25253D1508582874481%252526p%25253DJRpcgiqlxLahwyZvx2ja%252526c%25253DNCzGRxVr9w8V5oSB7LRS%252526tdc%25253Dams%252526%25257BEXTRA_CLICK_PARAMS%25257D%26t%3D1508582874481%26s%3Dopenx%26p%3DJRpcgiqlxLahwyZvx2ja%26c%3DNCzGRxVr9w8V5oSB7LRS%26cr%3DKHYCWOagk7en5zJDi6gn%26tdc%3Dams&wt_uk=62fa516a322041bbbcbd1d500c95ee76&utm_medium=retargeting&utm_source=rtbhouse
  • obrotowy 20.10.17, 18:15
    mozna jedna kochac i szanowac, a druga pozadac...

    i jedno uczucie drugiemu nie przeszkadza ...

    - do dziela :)
  • potwor_z_piccadilly 21.10.17, 07:52
    Czy można 0,5 L wódki podzielić na dwie równe części tak by każda mierzyła sobie po 0,5 L?
  • marek.zak1 21.10.17, 09:01
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Czy można 0,5 L wódki podzielić na dwie równe części tak by każda mierzyła sobie po 0,5 L?
    -------------------
    Czy jak rodzi się drugie dziecko to te pierwsze kochasz na 50%?
  • potwor_z_piccadilly 21.10.17, 09:17
    marek.zak1 napisał:

    > Czy jak rodzi się drugie dziecko to te pierwsze kochasz na 50%?

    Źle interpretujesz.
    Drugie dziecko to drugie pół basa + premia w postaci 500+, czyli następne 10, lub nawet 20 flaszek 45%-ówki.
  • handcare 21.10.17, 12:51
    Panowie,

    nie popadajmy w banał. Przecież nie o miłość do osobistych dzieci tu się rozchodzi...

    hand
  • ployd 22.10.17, 10:12
    Trzeba bardzo kochać życie, kobiety, siebie, tylko w takiej formie można dać miłość kilku kobietom w tym samym czasie. W słabiutkiej formie to nawet jednej kobiecie nie dasz miłości swej. Bo sam jedziesz na pustym baku. Mówię ogólnie, nie o konkretnym facecie, tak to działa.
  • marek.zak1 22.10.17, 10:25
    ployd napisał:

    > Trzeba bardzo kochać życie, kobiety, siebie, tylko w takiej formie można dać miłość kilku kobietom w tym samym czasie. W słabiutkiej formie to nawet jednej kobiecie nie dasz miłości swej. Bo sam jedziesz na pustym baku. Mówię ogólnie, nie o konkretnym facecie, tak to działa.
    -------------------
    A jaka rade byś dał autorowi wątku, mającemu w domu kobietę - matkę dzieci, a jednocześnie pożądającemu inną? Z lektury wydaje mi się to często spotykana sytuacją.Jedną z odmian jest syndrom MiL.
    Ja sugerowałem pewne pociągnięcia w tym zakresie. Napisałem nawet, jako poeta i mężczyzna, na ten temat krótki wiersz z rozwiązaniem. Moje wierszem notabene, cieszą sie dużą popularnością wśród gimnazjalnej młodzieży, co dowodzi, że poezja ma przed sobą przyszłość. Oto on:

    Widząc pupę swojej żony
    Jest już mocno podniecony.
    Penetrator reaguje,
    Swoja mocą imponuje.

    Szybko zmienia swe rozmiary,
    To namiętność, żadne czary.
    Pupa zmienia go w potwora
    Jej wielkiego amatora.

    Do ataku, mój olbrzymie,
    Twoje miejsce w jej głębinie.
    Wtargnij tam zdecydowanie,
    To jest twoje dziś zadanie.

    Wreszcie przeżyj uniesienie
    I podaruj swe nasienie
    Tej, co w tobie zakochana
    Chce być dobrze skotłowana.

  • ployd 22.10.17, 10:32
    Wysoko cenię Twoją postawę i poezję, a niektóre passusy w niej przedstawione, jak:

    Do ataku, mój olbrzymie,
    Twoje miejsce w jej głębinie.
    Wtargnij tam zdecydowanie,
    To jest twoje dziś zadanie.

    Wreszcie przeżyj uniesienie
    I podaruj swe nasienie


    - otóż one w jakiś sposób pozwalają odnaleźć się w skomplikowanej rzeczywistości.
  • marek.zak1 22.10.17, 10:50
    ployd napisał:

    > Wysoko cenię Twoją postawę i poezję,
    ----------------
    Dzięki. Problemem dla wielu wydaje mi się zrozumienie,że miłość, bliskość są ze świata duchowego, podczas gdy seks ma zwierzęca naturę. Jak wspomniałem, E. Perel zmaga się z tym tematem. Dla przypomnienia słodyczy duchowości:

    Czego Kicio chce od życia?
    Żeby przy nim była Kicia.
    Czego Kicia pragnie w życiu?
    Zawsze być przy swoim Kiciu.

  • bgz0702 22.10.17, 11:08
    > Ja sugerowałem pewne pociągnięcia w tym zakresie. Napisałem nawet, jako poeta i
    > mężczyzna, na ten temat krótki wiersz z rozwiązaniem. Moje wierszem notabene,
    > cieszą sie dużą popularnością wśród gimnazjalnej młodzieży, co dowodzi, że poez
    > ja ma przed sobą przyszłość. Oto on:

    marek, wybacz, niedziela rano, ale ty jako "poeta i mężczyzna" powinieneś się w łeb pierdolnąć, a twoja kobieta wejść ze wstydu pod łóżko i stamtąd nie wychodzić. Wiesz jaka jest różnica w sferze poznawczej miedzy starym dziadem i przebzykaną starą babą, a młodzieżą gimnazjalną? lata świetlne w rozwoju;) Miej na uwadze, ze takie stare dziady i stare baby jak ty i żona są dla nich obleśni, a jeszcze jakby mieli sobie wyobrazic seks miedzy wami to pewnie niektorzy mogliby się porzygać, a niektórych stale mógłbyś okaleczyć w sferze seksualnej. Naprawdę powstrzymaj entuzjazm i trzymaj swoje opowieści tylko dla żony
  • marek.zak1 22.10.17, 11:27
    bgz0702 napisała:

    > marek, wybacz, niedziela rano, ale ty jako "poeta i mężczyzna" powinieneś się w łeb pierdolnąć, a twoja kobieta wejść ze wstydu pod łóżko i stamtąd nie wychodzić. Wiesz jaka jest różnica w sferze poznawczej miedzy starym dziadem i przebzykaną starą babą, a młodzieżą gimnazjalną? lata świetlne w rozwoju;) Miej na uwadze, ze takie stare dziady i stare baby jak ty i żona są dla nich obleśni, a jeszcze jakby mieli sobie wyobrazic seks miedzy wami to pewnie niektorzy mogliby się porzygać, a niektórych stale mógłbyś okaleczyć w sferze seksualnej. Naprawdę powstrzymaj entuzjazm i trzymaj swoje opowieści tylko dla żony.
    ---------------------------
    Bardzo Cie przepraszam, ale mój wiersz o Kiciach, popularny w gimnazjach, ma charakter uniwersalny i mówi o miłości, natomiast o pupie żony nawiązuje do tez E. Perel w temacie: "Sex and desire in long-term relationships". Gdybyś pani Perel napisała, że ,,stara baba niech siedzi cicho bo jak opowiada o seksie to się zbiera na wymioty" byłby toi hejt w stanie czystym i tak to też odbieram w stosunku do siebie.
  • bgz0702 22.10.17, 11:38
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > marek, wybacz, niedziela rano, ale ty jako "poeta i mężczyzna" powinieneś
    > się w łeb pierdolnąć, a twoja kobieta wejść ze wstydu pod łóżko i stamtąd nie
    > wychodzić. Wiesz jaka jest różnica w sferze poznawczej miedzy starym dziadem i
    > przebzykaną starą babą, a młodzieżą gimnazjalną? lata świetlne w rozwoju;) Mie
    > j na uwadze, ze takie stare dziady i stare baby jak ty i żona są dla nich obleś
    > ni, a jeszcze jakby mieli sobie wyobrazic seks miedzy wami to pewnie niektorzy
    > mogliby się porzygać, a niektórych stale mógłbyś okaleczyć w sferze seksualnej
    > . Naprawdę powstrzymaj entuzjazm i trzymaj swoje opowieści tylko dla żony.
    > ---------------------------
    > Bardzo Cie przepraszam, ale mój wiersz o Kiciach, popularny w gimnazjach, ma ch
    > arakter uniwersalny i mówi o miłości, natomiast o pupie żony nawiązuje do tez E
    > . Perel w temacie: "Sex and desire in long-term relationships". Gdybyś pani Per
    > el napisała, że ,,stara baba niech siedzi cicho bo jak opowiada o seksie to się
    > zbiera na wymioty" byłby toi hejt w stanie czystym i tak to też odbieram w sto
    > sunku do siebie.

    broń mnie boze, zeby stare baby siedziały cicho, ale dla odpowiedniego wieku odpowiednio podane. Za parę miesięcy stuknie mi 42, blizej mi do Eli niż gimnazjalistów
  • marek.zak1 22.10.17, 11:52
    bgz0702 napisała:
    > broń mnie boze, zeby stare baby siedziały cicho, ale dla odpowiedniego wieku odpowiednio podane. Za parę miesięcy stuknie mi 42, blizej mi do Eli niż gimnazjalistów
    -----------------
    Konkrety moja miła. Co w zwrotce o Kiciach jest nieodpowiednio podane?
    Wierszyk o żonie jest w lekkiej formie odpowiedzią na zespół MiL, który dotyka miliony i jest przyczyną wielu ludzkich tragedii, braku seksu, zdrad i dramatów związków w każdym wieku.
    Nie ma nic wspólnego ze mną.
  • bgz0702 22.10.17, 11:59
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > broń mnie boze, zeby stare baby siedziały cicho, ale dla odpowiedniego wi
    > eku odpowiednio podane. Za parę miesięcy stuknie mi 42, blizej mi do Eli niż gi
    > mnazjalistów
    > -----------------
    > Konkrety moja miła. Co w zwrotce o Kiciach jest nieodpowiednio podane?
    > Wierszyk o żonie jest w lekkiej formie odpowiedzią na zespół MiL, który dotyka
    > miliony i jest przyczyną wielu ludzkich tragedii, braku seksu, zdrad i dramatów
    > związków w każdym wieku.
    > Nie ma nic wspólnego ze mną.

    konkrety moja miła?;) jakie Kicie czgoś nie doczytałam?
  • bgz0702 22.10.17, 12:03
    bgz0702 napisała:

    > marek.zak1 napisał:

    > > Konkrety moja miła. Co w zwrotce o Kiciach jest nieodpowiednio podane?
    > > Wierszyk o żonie jest w lekkiej formie odpowiedzią na zespół MiL, który d
    > otyka
    > > miliony i jest przyczyną wielu ludzkich tragedii, braku seksu, zdrad i dr
    > amatów
    > > związków w każdym wieku.
    > > Nie ma nic wspólnego ze mną.
    >
    > konkrety moja miła?;) jakie Kicie czgoś nie doczytałam?

    ok, wcześniej było o kiciach, ale wiersz bardzo infantylny marek, przypominam go sobie, ok, dla mnie infantylny ale młodzieży może sie podobać. Nie wspomniałeś ze chodzi ci o kicie i mlodziez, mówiles o swojej tworczosci/poezji i mlodziezy
  • marek.zak1 22.10.17, 12:32
    bgz0702 napisała:
    > konkrety moja miła?;) jakie Kicie czgoś nie doczytałam?
    ----------------------
    Całość:

    Nic lepszego od miłości

    Czego Kicio chce od życia?
    Żeby przy nim była Kicia.
    Czego Kicia pragnie w życiu?
    Zawsze być przy swoim Kiciu.

    Kicie bardzo się kochają,
    Ciągle razem przebywają.
    Tak się z sobą dobrze czują,
    Że bez przerwy się kiciują.

    Gdy wieczorem zasypiają
    Mocno w siebie się wtulają.
    Głaszczą siebie, obejmują.
    Po futerkach się masują.

    Kiedy Kicio źle się czuje,
    Kicia zaraz go ratuje.
    Różne leki mu podaje
    Tak że Kicio zaraz wstaje.

    Bądźcie tacy, jak te Kicie,
    I kochajcie się nad życie.
    Trudno to powiedzieć prościej,
    Nic lepszego od miłości.




  • bgz0702 22.10.17, 14:05
    ok, ale nie skonkretyzowałeś a ja nie jestem wróżką. Przez moment, jak mi oczy wyszły na wierzch, to się zawahałam, przeszło mi przez myśl że chyba aż tak nie zwariowałeś.
    To się pewnie podoba głównie nastolatkom płci żeńskiej, marzenia o Kiciu;) ci, te bardziej bystre wyłapią niuanse, młodzież nie jest głupia, a we krwi hormony buzują, wiec panowie chcieliby się głównie kiciować;)
  • marek.zak1 22.10.17, 14:14
    bgz0702 napisała:

    > To się pewnie podoba głównie nastolatkom płci żeńskiej, marzenia o Kiciu;) ci, te bardziej bystre wyłapią niuanse, młodzież nie jest głupia, a we krwi hormony buzują, wiec panowie chcieliby się głównie kiciować;).
    --------------------------------------
    Mówiłem te pierwsze 4 wersy wielu babkom w każdym wieku i zawsze był szok :).
    Poezja to surrealizm i każdy interpretuje i odczytuje, jak chce. Zobacz, że Kicio chce, żeby przy nim była Kicia, taka, czy inna, a Kicia chce mieć zawsze swojego Kicia. To też robi różnicę :)
  • bgz0702 22.10.17, 16:39
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > To się pewnie podoba głównie nastolatkom płci żeńskiej, marzenia o Kiciu;
    > ) ci, te bardziej bystre wyłapią niuanse, młodzież nie jest głupia, a we krwi
    > hormony buzują, wiec panowie chcieliby się głównie kiciować;).
    > --------------------------------------
    > Mówiłem te pierwsze 4 wersy wielu babkom w każdym wieku i zawsze był szok :).
    > Poezja to surrealizm i każdy interpretuje i odczytuje, jak chce. Zobacz, że Kic
    > io chce, żeby przy nim była Kicia, taka, czy inna, a Kicia chce mieć zawsze swo
    > jego Kicia. To też robi różnicę :)

    marek;) przemyślałam to;)) forma twojej prezentacji zycia seksualnego czy nawet rodzinnego, to prawie tak jak byś ściągał majty i się obnażał publicznie;) serio;) ekshibicjonizm. Nie mam nic do tego, ale tak czy tak weszłabym pod łóżko będąc twoją żoną czy córką. Ma tu też duze znaczenie twoje publicznie znane imię i nazwisko, masakra jak dla mnie, pewnie sie nie znam;)) Sami wiecie lepiej co was w życiu kreci;))
  • marek.zak1 22.10.17, 17:07
    bgz0702 napisała:
    > marek;) przemyślałam to;)) forma twojej prezentacji zycia seksualnego czy nawet rodzinnego, to prawie tak jak byś ściągał majty i się obnażał publicznie;)
    --------------------------
    Nie prezentuję mojego życia seksualnego, lecz własne uwagi na temat życia seksualnego (i nie tylko), w ogólności, i nie w odniesieniu do własnego życia, podobnie jak to robi np. Lew Starowicz.
  • aandzia43 22.10.17, 17:18
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > marek;) przemyślałam to;)) forma twojej prezentacji zycia seksualnego czy
    > nawet rodzinnego, to prawie tak jak byś ściągał majty i się obnażał publiczni
    > e;)
    > --------------------------
    > Nie prezentuję mojego życia seksualnego, lecz własne uwagi na temat życia seksu
    > alnego (i nie tylko), w ogólności, i nie w odniesieniu do własnego życia, podob
    > nie jak to robi np. Lew Starowicz.

    Żartujesz? Z tym porównaniem do Starowicza.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 22.10.17, 17:32
    aandzia43 napisała:


    > > Nie prezentuję mojego życia seksualnego, lecz własne uwagi na temat życia
    > seksualnego (i nie tylko), w ogólności, i nie w odniesieniu do własnego życia, podobnie jak to robi np. Lew Starowicz.
    >
    > Żartujesz? Z tym porównaniem do Starowicza.
    -----------------------------
    Porównuję, jak wypowiada się dana osoba i z tych wypowiedzi każdy może wyciągać wnioski o wypowiadającym się i te wnioski mogą być prawdziwe albo nie. W moim życiu nie ma niczego nadzwyczajnego poza rutynowym życiem rodzinnym przeciętnego faceta.
  • aandzia43 22.10.17, 17:44

    > -----------------------------
    > Porównuję, jak wypowiada się dana osoba i z tych wypowiedzi każdy może wyciągać
    > wnioski o wypowiadającym się i te wnioski mogą być prawdziwe albo nie. W moim
    > życiu nie ma niczego nadzwyczajnego poza rutynowym życiem rodzinnym przeciętneg
    > o faceta.

    To nie porównuj swojego sposobu wypowiadania się o seksie do sposobu Starowicza bo to żenujące jest. Skończ waść i wstydu sobie oszczedz. Uprawiasz zwykle gawędziarstwo jako i my wszyscy tu na forum. Dodatkowo od czasu do czasu usiłujesz uogólniać na cały ludzki ród swoje indywidualne preferencje.





    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 22.10.17, 19:06
    a
    > To nie porównuj swojego sposobu wypowiadania się o seksie do sposobu Starowicza
    > bo to żenujące jest. Skończ waść i wstydu sobie oszczedz. Uprawiasz zwykle gawędziarstwo jako i my wszyscy tu na forum. Dodatkowo od czasu do czasu usiłujesz uogólniać na cały ludzki ród swoje indywidualne preferencje.
    -----------------------
    Tak. Jak ktoś znalazł Świętego Graala, może pisać, gdzie jest i jak do niego dotrzeć. Możesz potraktować to jako gawędziarstwo.
  • aandzia43 22.10.17, 19:44
    marek.zak1 napisał:

    > a
    > > To nie porównuj swojego sposobu wypowiadania się o seksie do sposobu Star
    > owicza
    > > bo to żenujące jest. Skończ waść i wstydu sobie oszczedz. Uprawiasz zwyk
    > le gawędziarstwo jako i my wszyscy tu na forum. Dodatkowo od czasu do czasu usi
    > łujesz uogólniać na cały ludzki ród swoje indywidualne preferencje.
    > -----------------------
    > Tak. Jak ktoś znalazł Świętego Graala, może pisać, gdzie jest i jak do niego do
    > trzeć. Możesz potraktować to jako gawędziarstwo.

    Jakby ci tu... Wiesz, ty znalazłeś, albo gawędzisz że znalazłeś, jedziesz ogólnikami, ja miałabym ochotę wypytać szczegółowo żeby uwiarygodnić tego twojego gralla (pod warunkiem że uzyskam szczerą odpowiedź), ale poczucie obciachu nie pozwala mi na zbyt szczegółowe pytania bo jeszcze nie daj Boże odpowiesz, a ija i tak jestem zażenowana wystawieniem na widok publiczny życia twojej żony i istnieje niebezpieczeństwo, że zawstydziłabym się za ciebie jeszcze bardziej. Więc sprawę twojego (czy może waszego) gralla zostawiam nierozstrzygniętą.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bgz0702 22.10.17, 17:35
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > marek;) przemyślałam to;)) forma twojej prezentacji zycia seksualnego czy
    > nawet rodzinnego, to prawie tak jak byś ściągał majty i się obnażał publiczni
    > e;)
    > --------------------------
    > Nie prezentuję mojego życia seksualnego, lecz własne uwagi na temat życia seksu
    > alnego (i nie tylko), w ogólności, i nie w odniesieniu do własnego życia, podob
    > nie jak to robi np. Lew Starowicz.

    chcesz się zapisać jako propagator nauk o seksualnosci człowieka, ok. Ale wiesz, nie masz potrzebnej wiedzy o psychologii, medycynie, socjologii, wychowaniu i czymś tam jeszcze pewnie. To trochę zmienia postać rzeczy i twoje możliwości trafnych oddziaływań, czy nie?
  • marek.zak1 22.10.17, 19:04
    bgz0702 napisała:
    chcesz się zapisać jako propagator nauk o seksualnosci człowieka, ok. Ale wiesz, nie masz potrzebnej wiedzy o psychologii, medycynie, socjologii, wychowaniu i czymś tam jeszcze pewnie. To trochę zmienia postać rzeczy i twoje możliwości trafnych oddziaływań, czy nie?
    ---------------------------
    Wypowiadam się na podstawie obserwacji i doświadczeń faceta, któremu się udało i dlatego dzieli się swoimi doświadczeniami, które być może, komuś pomogą. Już pisałem jak to znane mi panie doktor psychologii, które albo nigdy nie były w związku, albo te, w których były całkowicie się rozwaliły, biorą kasę za doradzanie małżeństwom. Czy to jest przykład kompetencji?
    Podobnie znam sporo trenerów tenisa z tytułem magistra, którzy maja stopień trenera wysokiej klasy, a nie bardzo umieją grać w tenisa i jeszcze uczą innych.
    Nikt nie musi przyznawać mi racji ani się zgadzać, natomiast permanentne uwagi osobiste, jakich doświadczam niczego nie wnoszą do rozmowy.
  • bgz0702 22.10.17, 19:16
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > chcesz się zapisać jako propagator nauk o seksualnosci człowieka, ok. Ale wies
    > z, nie masz potrzebnej wiedzy o psychologii, medycynie, socjologii, wychowaniu
    > i czymś tam jeszcze pewnie. To trochę zmienia postać rzeczy i twoje możliwości
    > trafnych oddziaływań, czy nie?
    > ---------------------------
    > Wypowiadam się na podstawie obserwacji i doświadczeń faceta, któremu się udało
    > i dlatego dzieli się swoimi doświadczeniami, które być może, komuś pomogą. Już
    > pisałem jak to znane mi panie doktor psychologii, które albo nigdy nie były w
    > związku, albo te, w których były całkowicie się rozwaliły, biorą kasę za doradz
    > anie małżeństwom. Czy to jest przykład kompetencji?
    > Podobnie znam sporo trenerów tenisa z tytułem magistra, którzy maja stopień tre
    > nera wysokiej klasy, a nie bardzo umieją grać w tenisa i jeszcze uczą innych.
    > Nikt nie musi przyznawać mi racji ani się zgadzać, natomiast permanentne uwagi
    > osobiste, jakich doświadczam niczego nie wnoszą do rozmowy.

    permanentne uwagi osobiste? nie, to nie ma na celu cię obrazić, ja jestem zdziwiona, inny poziom rozwoju/ oczekiwań, wystawiamy się wzajemnie na konfrontacje. Trudno cie oddzielić od twojej sztuki, choć trudno autora kryminałów uważać za notorycznego zbrodniarza, masz rację. Jestem zdziwiona, szczęka mi opada i tyle, a mi szczęka często opada, wiec nie martw się tym. Byłam ciekawa skąd to się bierze u ciebie, ciekawa też jestem jaki stosunek ma do tego twoja Ela. Bazujesz na doświadczeniach własnych, wiec jakby Ela ma tu istotne miejsce i udział, a przekonania i środki wyrazu trochę obrazują wasze wspólne życie. Ja marek tego nie krytykuje, mnie to dziwi, czasem nawet nie jestem ciekawa tego co mnie dziwi, ale ciebie znam i cie lubie, wiec jestem ciekawa
  • potwor_z_piccadilly 22.10.17, 20:49
    bgz0702 napisała:

    > Ja marek teg
    > o nie krytykuje, mnie to dziwi, czasem nawet nie jestem ciekawa tego co mnie dz
    > iwi, ale ciebie znam i cie lubie, wiec jestem ciekawa

    Bo Marek to dinozaur. Sobą jest, nikogo nie udaje, dziarów sobie nie robi, w podartych portkach nie chodzi, butów skórzanych przy - 8 C na zewnątrz nie zakłada na bose nogi i w przeciwieństwie do wielu dziś, uwielbia kobietę z którą żyje pewnie tylko dlatego, bo on uwielbia uwielbiać tę kobietę. Gdy uwielbia, spełniony się czuje.
    To prawdziwy mężczyzna. Stara data.
    W d... ma rady, porady, pokusy, trendy i mody srody. On żyje i tworzy. Szkoda tylko, że nie poezję, a rymy typu Antek piardnął, cała wioska się uradowała, a dzierlatkom cipki zwilgotniały.
    Marku.
    Twórczość typu kawa na ławę, do kmiotów bardziej przystaje, a nie do nas, ludzi kulturalnych.
    No, ale nie ma ludzi doskonałych, to ja ze swej strony twórczość tę mu daruję z jedną malutką uwagą.
    Marek, ogarnij się w tym zagadnieniu.
    Nie lepiej stworzyć coś takiego:



  • potwor_z_piccadilly 22.10.17, 21:12
    Uciekło.

    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Nie lepiej stworzyć coś takiego:

    Jest poranek
    Nadchodzi słońce, ale krople deszczu, który spadł wczoraj
    Jeszcze błyszczą
    Jeszcze tańczą
    W radosnym wietrze, który przynosi mi tę piosenkę
    Chcę byś mi dała rękę
    Wyjedziemy gdzieś tam
    Nie myśląc o tym, o czym śniłem
    Co wypłakałem, co wycierpiałem
    Gdyż nasz poranek już spowodował, że zapomniałem
    Podaj mi rękę
    Wyjedziemy by zobaczyć słońce

    Tekst pasujący do tematu wątku, bo stanowi o miłości do bólu, do cierpienia z miłości.
    A tego rozdzielić się nie da. Nie miłość prawdziwą.
    Ty wiesz co to miłość prawdziwa, a ze prócz tego lubisz kicie, to będziesz miał kicie.
    Na początek jednak piosenkę zaśpiewa kicio
    www.youtube.com/watch?v=od0OzbHqCuk

    No i kolej na kicie.
    Dałem na koniec, bo rany, jak one zaśpiewają
    www.youtube.com/watch?v=9zI7YZXPyHo

    Miłych snów
  • aandzia43 23.10.17, 10:45

    > No i kolej na kicie.
    > Dałem na koniec, bo rany, jak one zaśpiewają
    > www.youtube.com/watch?v=9zI7YZXPyHo
    >
    > Miłych snów

    Oj zaśpiewały, zaśpiewały! Śliczności :-)



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bgz0702 25.10.17, 14:12
    bgz0702 napisała:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Wypowiadam się na podstawie obserwacji i doświadczeń faceta, któremu się
    > udało i dlatego dzieli się swoimi doświadczeniami, które być może, komuś pomogą
    > . Już pisałem jak to znane mi panie doktor psychologii, które albo nigdy nie były w związku, albo te, w których były całkowicie się rozwaliły, biorą kasę za doradzanie małżeństwom. Czy to jest przykład kompetencji? Podobnie znam sporo trenerów tenisa z tytułem magistra, którzy maja stopień trenera wysokiej klasy, a nie bardzo umieją grać w tenisa i jeszcze uczą innych.
    > > Nikt nie musi przyznawać mi racji ani się zgadzać, natomiast permanentne
    > uwagi osobiste, jakich doświadczam niczego nie wnoszą do rozmowy.
    >
    > permanentne uwagi osobiste? nie, to nie ma na celu cię obrazić, ja jestem zdziw
    > iona, inny poziom rozwoju/ oczekiwań, wystawiamy się wzajemnie na konfrontacje.
    > Trudno cie oddzielić od twojej sztuki, choć trudno autora kryminałów uważać za
    > notorycznego zbrodniarza, masz rację. Jestem zdziwiona, szczęka mi opada i tyle, a mi szczęka często opada, wiec nie martw się tym. Byłam ciekawa skąd to się
    > bierze u ciebie, ciekawa też jestem jaki stosunek ma do tego twoja Ela. Bazujesz na doświadczeniach własnych, wiec jakby Ela ma tu istotne miejsce i udział,
    > a przekonania i środki wyrazu trochę obrazują wasze wspólne życie. Ja marek teg
    > o nie krytykuje, mnie to dziwi, czasem nawet nie jestem ciekawa tego co mnie dziwi, ale ciebie znam i cie lubie, wiec jestem ciekawa

    Marek, cześć.
    Obraziłeś się? Za osobiste uwagi?
  • ployd 25.10.17, 15:02

    Marek, cześć.
    Obraziłeś się? Za osobiste uwagi?

    Bardzo trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie. Z jednej strony najchętniej olać, bo słabe, no słabiutkie. Z drugiej, jak olejesz to tamta dominanta toksyczna gotowa uznać, że wbiła kołek w serce.
    Co kobieta dobrej błyskotliwej woli mogłaby powiedzieć zamiast powyższego? Jakiś przyjacielski żart, coś lekkiego dowcipnego. Może po prostu coś inteligentnego, nienudnego, niebeznadziejnego takiego dla odmiany?
  • bgz0702 25.10.17, 16:21
    ployd napisał:

    >
    > Marek, cześć.
    > Obraziłeś się? Za osobiste uwagi?
    >
    > Bardzo trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie. Z jednej strony najchętniej o
    > lać, bo słabe, no słabiutkie. Z drugiej, jak olejesz to tamta dominanta toksycz
    > na gotowa uznać, że wbiła kołek w serce.
    > Co kobieta dobrej błyskotliwej woli mogłaby powiedzieć zamiast powyższego? Jaki
    > ś przyjacielski żart, coś lekkiego dowcipnego. Może po prostu coś inteligentneg
    > o, nienudnego, niebeznadziejnego takiego dla odmiany?

    dobrej błyskotliwej woli powie: Marek, "przyjacielski żart", to właśnie to, ze jako odbiorca sztuki traktuję ją tak dosłownie ze niemal jak instrukcję obsługi, zero polotu;) Pogadaj z laską która nie ogarnia, moze coś ze mnie będzie;) Pozdrawiam

    "jako toksyczna dominanta" wcale nie mam wrażenia, że cie zdominowałam. Zdominowałam cię? raczej wkurwiłam, ale chyba nie zdominowałam?
  • ployd 22.10.17, 12:03
    bgz0702 napisała:
    >
    > broń mnie boze, zeby stare baby siedziały cicho, ale dla odpowiedniego wieku od
    > powiednio podane. Za parę miesięcy stuknie mi 42, blizej mi do Eli niż gimnazja
    > listów

    Być może nie godzisz się z procesem starzenia ciała?
  • bgz0702 22.10.17, 12:04
    ployd napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > >
    > > broń mnie boze, zeby stare baby siedziały cicho, ale dla odpowiedniego wi
    > eku od
    > > powiednio podane. Za parę miesięcy stuknie mi 42, blizej mi do Eli niż gi
    > mnazja
    > > listów
    >
    > Być może nie godzisz się z procesem starzenia ciała?

    być moze...
  • ployd 22.10.17, 12:08
    Niepotrzebnie, my Polacy potrafimy zadbać o swoje kobiety:

    www.plotek.pl/plotek/5,79592,22530903.html?i=2
  • marek.zak1 22.10.17, 10:36
    Zresztą już jakiś czas temu E. Perel odważyła się powiedzieć, że bliskość może osłabić pożądanie w związku, To ważne stwierdzenie nie zostało jednakże przeanalizowane i dobrze zrozumiane przez wielu.
  • ployd 22.10.17, 10:55
    marek.zak1 22.10.17, 10:36 - Zresztą już jakiś czas temu E. Perel odważyła się powiedzieć, że bliskość może osłabić pożądanie w związku, To ważne stwierdzenie nie zostało jednakże przeanalizowane i dobrze zrozumiane przez wielu. "

    Nie jestem pewny czy rozumiem E. Perel.
  • marek.zak1 22.10.17, 11:30
    ployd napisał:

    > marek.zak1 22.10.17, 10:36 - Zresztą już jakiś czas temu E. Perel odważyła si
    > ę powiedzieć, że bliskość może osłabić pożądanie w związku, To ważne stwierdzen
    > ie nie zostało jednakże przeanalizowane i dobrze zrozumiane przez wielu. "
    >
    > Nie jestem pewny czy rozumiem E. Perel.
    -----------------
    Ona często jest niezrozumiana, bo mówi i pisze obalając mity, w które wierzy wiele osób.
    www.youtube.com/watch?v=sa0RUmGTCYY
  • ployd 28.10.17, 15:43
    marek.zak1 napisał:

    > ployd napisał:
    >
    > > marek.zak1 22.10.17, 10:36 - Zresztą już jakiś czas temu E. Perel odważ
    > yła si
    > > ę powiedzieć, że bliskość może osłabić pożądanie w związku, To ważne stwi
    > erdzen
    > > ie nie zostało jednakże przeanalizowane i dobrze zrozumiane przez wielu.
    > "
    > >
    > > Nie jestem pewny czy rozumiem E. Perel.
    > -----------------
    > Ona często jest niezrozumiana, bo mówi i pisze obalając mity, w które wierzy wi
    > ele osób.
    > www.youtube.com/watch?v=sa0RUmGTCYY


    Tak, Perel ma rację że "trochę tajemniczy i nieuchwytny" albo "trochę znów tajemnicza i nieuchwytna" to jest świetne dla długotrwałego związku, lecz jednak te cechy partnerzy muszą mieć już w sobie, a to drugie "musi" akceptować w drugim tę niezależność i wybrać taką tajemniczość, akceptować że nie rozumie i nie chce kontrolować jakiejś części zachowań
  • marek.zak1 28.10.17, 15:46
    ployd napisał:

    > Tak, Perel ma rację że "trochę tajemniczy i nieuchwytny" albo "trochę znów tajemnicza i nieuchwytna" to jest świetne dla długotrwałego związku, lecz jednak te cechy partnerzy muszą mieć już w sobie, a to drugie "musi" akceptować w drugim tę niezależność i wybrać taką tajemniczość, akceptować że nie rozumie i nie chce kontrolować jakiejś części zachowań
    ----------------
    Też tak to widzę.
  • ployd 28.10.17, 15:52
    marek.zak1 napisał:

    > ployd napisał:
    >
    > > Tak, Perel ma rację że "trochę tajemniczy i nieuchwytny" albo "trochę znó
    > w tajemnicza i nieuchwytna" to jest świetne dla długotrwałego związku, lecz jed
    > nak te cechy partnerzy muszą mieć już w sobie, a to drugie "musi" akceptować w
    > drugim tę niezależność i wybrać taką tajemniczość, akceptować że nie rozumie
    > i nie chce kontrolować jakiejś części zachowań
    > ----------------
    > Też tak to widzę.

    Jej wykład w efekcie przynosi potwierdzenie tym co już tacy są, bo tych innych przecież nie zmieni, najwyżej przez tydzień będą się zachowywać idiotycznie i nienaturalnie (o'kay 2% uśpionych talentów obudzi). Ale takie właśnie sa te wszystkie wykłady, krople drążące skałę, bez widocznego efektu, ale jednak potrzeby każdy.
  • ployd 28.10.17, 16:07
    Poza tym trzeba szczerze grzecznie i szybko przeprosić jeśli tajemniczość, nieuchwytność i niezależność incydentalnie przekroczyła pewne granice
  • aandzia43 22.10.17, 13:22
    marek.zak1 napisał:

    > Zresztą już jakiś czas temu E. Perel odważyła się powiedzieć, że bliskość może
    > osłabić pożądanie w związku, To ważne stwierdzenie nie zostało jednakże przeana
    > lizowane i dobrze zrozumiane przez wielu.

    Nie wiem co ona tak naprawdę rozumie przez "bliskość". Bliskość w moim rozumieniu i praktyce nie osłabia i nie niszczy pożądania. Codzienność, trywialność, powtarzalność tak, osłabia.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 22.10.17, 14:24
    aandzia43 napisała:
    >
    > Nie wiem co ona tak naprawdę rozumie przez "bliskość". Bliskość w moim rozumieniu i praktyce nie osłabia i nie niszczy pożądania. Codzienność, trywialność, powtarzalność tak, osłabia.
    --------------------
    Podkreśla sprzeczność między cechami miłości i stałego związku, a więc stabilizacją, poczuciem bezpieczeństwa, oddaniem, przewidywalnością, które te cechy osłabiają pożądanie, które to jest z kolei nakręcane przez oddalenie, obcość, nieprzewidywalność, drapieżność, dzikość, ...
    Można się z różnymi tezami zgadzać lub nie, ale jest to ciekawe i nowatorskie podejście i próba rozwiązania kwadratury koła, czyli utrzymania namiętności po latach wspólnego życia.
  • aandzia43 22.10.17, 13:18
    ployd napisał:

    > Trzeba bardzo kochać życie, kobiety, siebie, tylko w takiej formie można dać mi
    > łość kilku kobietom w tym samym czasie. W słabiutkiej formie to nawet jednej ko
    > biecie nie dasz miłości swej. Bo sam jedziesz na pustym baku. Mówię ogólnie, ni
    > e o konkretnym facecie, tak to działa.

    Coś w tym jest.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • ployd 23.10.17, 10:26
    Trzeba zatem ognia. Fire on the mountain! Bez tego nie podołamy w amorach. Wczoraj żona mówi mi: Zmień płytę, Stasiu. Imię zmyślone. Bo ten refren zostaje z człowiekiem, chodzi mu po głowie, wchodzi na usta:

    www.youtube.com/watch?v=eFW8z7RObUM
  • gomory 29.10.17, 21:28
    Wg mnie to natura dała facetowi jednego kutasa. A jednym w tym samym czasie to nijak nie da rady, choćbyś naginał assany jak mistrz jogi.
    Żeby to robić trzeba być podwójnym kutasem. Niełatwe.
  • stokrotka_a 30.10.17, 15:20
    gomory napisał:

    > Wg mnie to natura dała facetowi jednego kutasa. A jednym w tym samym czasie to
    > nijak nie da rady, choćbyś naginał assany jak mistrz jogi.
    > Żeby to robić trzeba być podwójnym kutasem. Niełatwe.

    To się nazywa sprowadzanie miłości do seksu - redukcja zaiste znacząca.
  • ployd 30.10.17, 16:37
    27-letnia Grażyna Szapołowska, prawie nieznana jeszcze wtedy, zapowiada słynną wtedy 25-letnią Izabelę Trojanowską. Rarytas...

    www.youtube.com/watch?v=gcsZgAElEg4
  • marek.zak1 30.10.17, 17:19
    ployd napisał:

    > 27-letnia Grażyna Szapołowska, prawie nieznana jeszcze wtedy, zapowiada słynną
    > wtedy 25-letnią Izabelę Trojanowską. Rarytas...
    >
    > www.youtube.com/watch?v=gcsZgAElEg4
    -------------------
    Właśnie. A obok U pisze o niższej społecznej pozycji Polek za granicą. Przykro czytać.
  • ployd 30.10.17, 17:29
    U mnie Polki zawsze były na pierwszym miejscu. A nawet dostałem buziaka od dzieczyny z RPA. Białej niestety, chyba tylko Mulatki...
  • ployd 31.10.17, 10:12
    Ciekawe że Iza mimo takiej dość cynicznej persony scenicznej autentycznie zdobyła serca publiczności, była i jest powszechnie lubiana...

    Tutaj 39-letnia Iza (posłanka Mucha ostatnio bardzo podobnej urody):

    www.youtube.com/watch?v=LzVHJs9qZ8g
  • ployd 31.10.17, 10:28
    ps. Romuald Lipko paluszkami zgrabny motyw wygrywa, a na 5:15 bonus: obezwładnienie fana z kwiatami...
  • ciszej.tam 01.12.17, 18:56
    Tak.

    Można kochać dwie kobiety, dwóch mężczyzn, kobietę i mężczyne, wiem z doświadczenia, nawet do kilku osób na raz pewnie da się mieć tak samo silne choć nie takie same uczucia.

    Jednak rzecz w tym czy we wszystkich sytuacjach istnieje opcja realizowania tych uczuć w trybie nieplatonicznym w sposób nie krzywdzący w bliższej lub dalszej perspektywie minimum jednego z uczestników (świadomych lub nie) takiej sytuacji. Na to pytanie nie znam jnadal odpowiedzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka