Dodaj do ulubionych

Czułość jest walutą na zakup dobry start dla dziec

25.12.17, 14:46
Świątecznie w rodzinnym nastroju o czułości i wyewoluowaniu potrzeby u samców czułości. Wymiana czułości od partnerki za opiekę nad potomstwem na rożnych etapach ewolucji u małp pokazuje zasadę działania tego mechanizmu wg Tomasza Szlendaka. :)

"Psychologowie musieli więc odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego przywiązywanie się do dorosłego partnera i okazywanie mu czułości, na wzór matki i dziecka, miałoby być dla niego korzystne? Jeśli jakaś cecha nie pomaga w pozostawieniu po sobie więcej potomstwa, czyli nie podnosi dostosowania, to w jaki sposób dobór naturalny miałby ją faworyzować? (...)
O ile można sobie wyobrazić, że kobieta mogła coś zyskać na opiece ze strony mężczyzny, to trudno oczekiwać, żeby ona sama mogła skutecznie bronić partnera przed dzikimi zwierzętami. Jakie korzyści miałby więc wynieść z tego mężczyzna? I po co w tym wszystkim czułość? (...)
Samice nawiązują więc przyjaźń z jednym lub kilkoma samcami, którzy – w zamian za jej czułość – oferują obronę jej dzieci przed morderczymi zapędami dominującego samca. (...)
Czy „na chłodno” kalkulują, z którymi samcami warto się zaprzyjaźnić? Czy z przyjemnością przytulają się i iskają zapchloną sierść obcego samca? Czy ta przyjaźń jest autentyczna, czy fałszywa? W świetle badań nad świadomością u zwierząt możemy przypuszczać, że to raczej instynkt podpowiada samicy, do których samców się przytulać. A samiec instynktownie rzuca się w obronie malucha zaprzyjaźnionej samicy.(...)
samice, które utrzymują liczne kontakwłasnych dzieci.(...)
Najszybciej w obliczu niebezpieczeństwaty towarzyskie, nawet jeśli pochodzą ze społecznych małpich „dołów” – odchowują więcej dzieci. (...) I w tym przypadku również czułość jest walutą, za którą można kupić dobry start dla przyjdzie nam z pomocą jednostka, która nam okazuje czułość, możemy na nią liczyć. Czułość jest widocznym sygnałem skłonności do opieki. Dlatego jest tak istotna wobec istot mniejszych, młodszych i słabszych. Jesteśmy czuli wobec tych, z którymi wiążą nas interesy – genetyczne i reprodukcyjne: wobec własnych dzieci i aktualnych partnerów seksualnych, z którymi spodziewamy się mieć potomstwo. To z nimi więź społeczna musi być najsilniejsza i czułość jest skuteczną metodą pogłębiania tej więzi.

www.focus.pl/artykul/czulosc-sie-oplaca?page=1
Edytor zaawansowany
  • aandzia43 26.12.17, 15:21
    To może być jakieś wytłumaczenie dlaczego często wzbudzam w ludziach instynkty opiekuńcze i dlaczego, przynajmniej ci bliżsi mi a niekoniecznie od spokrewnieni, mają odruch troskania się o mnie. Ot, taka strategia na przetrwanie dla samicy bliżej omega ;-)

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • griten 26.12.17, 17:54
    Raczej nie " aktualnych partnerów seksualnych, z którymi spodziewamy się mieć potomstwo"

    Robin Baker w książce Wojny plemników, twierdzi że dotyczy to nie tyle partnera z ktorym kobieta chce mieć dziecko co raczej tego, który ma ma pomóc w jego utrzymaniu i wychowaniu. Pozyskanie dobrego materiału genetycznego nie wymaga co do zasady okazana czułości - jest ona potrzebna do stworzenia stałego zwiazku.

    Wg jego badań w Wielkiej Brytanii 10% dzieci jest wychowywanych przez męźczyzn, którzy nie są ich genetycznymi rodzicami i o tym nie wiedzą. Przy czym jest to średnia - w uboższych warstwach społecznych jest to wyższy odsetek.


  • urquhart 28.12.17, 07:31
    griten napisał:
    > Robin Baker w książce Wojny plemników, twierdzi że dotyczy to nie tyle partnera
    > z ktorym kobieta chce mieć dziecko co raczej tego, który ma ma pomóc w jego ut
    > rzymaniu i wychowaniu. Pozyskanie dobrego materiału genetycznego nie wymaga co
    > do zasady okazana czułości - jest ona potrzebna do stworzenia stałego zwiazku.

    Czyli model św Józefa jest zakodowany w naturze .

    U gatunków monogamicznych samce mają prolaktynowy przymus zajmowania się swoimi genami a u ludzi tak nie jest.

    Czy jednak nie sądzicie 100 lat temu Prusy wprowadzając przymusową alimentację dla mężczyzn do prawa roztroiły cały ten naturalny mechanizm wymiany waluty czułości ?

    --
    "There is no Love without fear of loss" Esther Perel
  • aandzia43 28.12.17, 17:26

    > U gatunków monogamicznych samce mają prolaktynowy przymus zajmowania się swoimi
    > genami a u ludzi tak nie jest.
    >
    > Czy jednak nie sądzicie 100 lat temu Prusy wprowadzając przymusową alimentację
    > dla mężczyzn do prawa roztroiły cały ten naturalny mechanizm wymiany waluty czu
    > łości ?

    Yyy? Sorry, ale wniosek z dupy wzięty. Alimenty dostały dzieci kobiet które zostały porzucone bez względu na to co zrobiły czy nie zrobiły. Np. uwiedzione, zgwałcone, nie mogące liczyc nawet gdyby chciały na związek i ewentualne "okazywanie czułości" bo nie ta sfera lub facet żonaty, albo po prostu nimi jako żonami nie zainteresowany. Rozwódek nie zatrzymujących faceta przy sobie a żądających kasy na dzieciaki było wówczas bardzo mało, bo mało rozwodów.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 28.12.17, 18:13
    > Yyy? Sorry, ale wniosek z dupy wzięty. Alimenty dostały dzieci kobiet które zos
    > tały porzucone bez względu na to co zrobiły czy nie zrobiły. Np. uwiedzione, zg
    > wałcone, nie mogące liczyc nawet gdyby chciały na związek i ewentualne "okazywa
    > nie czułości" bo nie ta sfera lub facet żonaty

    Właśnie potwiedzasz moj tok myślenia.
    System represyjny stworzony na przypadkii specjalne zastąpił roszczeniowoscią naturalny system motywacyjny.
    I samcom (tym niedojrzałym) statystycznie już po prostu nie oplaca sie miec potomstwa.


    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz).
  • aandzia43 28.12.17, 18:36
    urquhart napisał:

    > > Yyy? Sorry, ale wniosek z dupy wzięty. Alimenty dostały dzieci kobiet któ
    > re zos
    > > tały porzucone bez względu na to co zrobiły czy nie zrobiły. Np. uwiedzio
    > ne, zg
    > > wałcone, nie mogące liczyc nawet gdyby chciały na związek i ewentualne "o
    > kazywa
    > > nie czułości" bo nie ta sfera lub facet żonaty
    >
    > Właśnie potwiedzasz moj tok myślenia.
    > System represyjny stworzony na przypadkii specjalne zastąpił roszczeniowoscią n
    > aturalny system motywacyjny.
    > I samcom (tym niedojrzałym) statystycznie już po prostu nie oplaca sie miec pot
    > omstwa.

    Co?! Możesz po polsku?




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka