Dodaj do ulubionych

nowa znajomość _ mam schizy?

29.04.18, 19:23
Nie sądziłam, że będę kiedyś zakładać taki wątek, ale cóż. Do rzeczy. 2.5 msc temu poznałam faceta. On 36 lat, ja 30. Dobrze wygląda, dużo pracuje, ma własny biznes, któremu poświęca dużo energii, jest mocno ekstrawertyczny - dobra gadka, poczucie humoru, taki trochę hop do przodu. Od pierwszego spotkania było wiadomo, że mamy na siebie ochotę. Pierwszy raz mi się tak zdarzyło, żeby dać sobie na luz.

No i teraz jest tak. Spotykamy się raz w tygodniu, spotkania inicjujemy 50/50. Nie jestem bluszczem, inwestuję tyle, ile się inwestuje we mnie. Pomiędzy jakiś kontakt via sms, ale bez elaboratow jak w gimnazjum. Pocałunki i pieszczoty zaczęły się na 3 randce, seks był po 4 spotkaniu.
I tyle, seksu nie ma.
Dalej się spotykamy. Zostały pocałunki. Zdarzają się spotkania, gdy pocałunki inicjowane są tylko przeze mnie. Same spotkania są OK, spacery, festyny, wystawy, knajpy, tańce, etc. Nie daje się zaprosić do mnie, podwozi pod blok i tyle, bo praca na wieczór. Zdarzały się randki, kiedy wygladałam jak milion dolarów, a on mnie nawet palcem nie dotknął. Próbowałam mu się wbić z powrotem do mieszkania, ale bez efektu, zawsze kończy się na mieście. Przyznam, że odczuwam niepokój. Nie mam dużego doświadczenia, nie umiem gadać o swoich potrzebach i nie wsadzę mu ręki w majtki, pytając o co mu właściwie chodzi. Mam za soba dwa paromiesieczne związki, gdzie czułam się pożądana i jeden, też krótki, w którym seksu w ogóle nie było, więc się pożegnaliśmy, bo dla mnie było to okropne doświadczenie, jakbym była przezroczysta.
I teraz nie wiem, co robić, czuję się jak ostatnio.

On wie, że chciałabym częstszych spotkań, ja z kolei wiem, że na razie ma do końca msca do zamknięcia duży projekt i urwanie głowy, więc nie cisnę. Z niczym. Niemniej więź się nie buduje bez spotkań. I nie buduje się bez seksu. Od czasu do czasu złapie mnie za udo albo klepnie w tyłek. Niby mówi, że jestem dla niego atrakcyjna, tylko że nic z tym nie robi. Jak próbuję się do niego przytulić i zaczynam go całować, to mówi, że jesteśmy w miejscu publicznym i on co on zrobi ze wzwodem?!

Przyjaciółka mi wmawia, że zapracowany. I że może chce mnie poznać poza łóżkiem. Ew. że nie chce mnie do siebie przywiązać seksem. A ja nie wiem, zaczyna mi się to wydawać dziwne. Niestety nie jestem tak ekstrawertyczna i mam problem z zapytaniem wprost. Subtelne aluzje nie zdają egzaminu.

W poprzedniej relacji próbowałam inicjować i rozmawiać, ale facet, który za mną biegał, najpierw potrzebował czasu żeby określić, co to za relacja, potem był zmęczony, potem zestresowany, a na końcu się okazało, że właściwie, to od czasu do czasu możemy się pobzykać, jak ON będzie miał ochotę.

Aktualnego pytałam, czy z kimś się jeszcze spotyka. Zaprzeczył, zapytał mnie o to samo. Ma za sobą trzy kilkuletnie związki, mieszka sam. Wytwarza wokół siebie aurę zapracowanego i zabieganego. Spotkań nie odwołuje, jak milczę dzień, dwa - pisze. Nie wiem, czy to materiał na cokolwiek, trudno mi na razie ocenić, za mało się znamy. Niemniej jednak - czy przesadzam? Generuję problem? Za bardzo się śpieszę? Chcę...za dużo?
Edytor zaawansowany
  • dostojnick 29.04.18, 19:58
    Twoje zdziwienie nie wydaje się czymś dziwnym, to zdrowa reakcja na przedstawioną sytuację tajemniczej reglamentacji bliskości.

    A jakie są przyczyny takiej postawy partnera to ja oczywiście nie wiem. Mogę tylko wyrazić przekonanie, że Twoje zdziwienie nie jest jakieś nieprawidłowe w przedstawionym kontekście. Przebieg pierwszego i ostatniego zarazem zbliżenia nie był chyba jakiś dewiacyjny z Twojej strony, ani jego.
  • yellow_papillon 29.04.18, 20:15
    Wszystko było OK, bez dewiacji ;)
  • dostojnick 29.04.18, 20:26
    yellow_papillon napisała:

    > Wszystko było OK, bez dewiacji ;)

    To cieszy:). Może jednocześnie uważa Cię za wartościową kandydatkę do związku i nie jest przekonany czy obecnie chce związku w ogóle. I stąd taki impas.
  • sabat3 29.04.18, 20:27
    A daj spokoj, prawie na bank facet jest gejem. Szuka parawanu. Materal na meza zaden.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 29.04.18, 20:32
    sabat3 napisał:

    > A daj spokoj, prawie na bank facet jest gejem. Szuka parawanu. Materal na meza
    > zaden.
    >

    Materiał na męża może rzeczywiście nie najlepszy, ale skąd hipoteza gejostwa? A po co mu parawan?? Miał kilka paroletnich związków, jeśli z kobietami, to tylko by mu przeszkadzały w sprawach gejowskich.
  • sabat3 29.04.18, 20:48
    Tak czy owak, goscia bym na jej miejscu olal. A zaraz potem przemyslal, co sprawia, ze wybiera sobie seryjnie panow, ktorzy nie chca jej bzykac. Cos tu jest nie tak.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • yellow_papillon 29.04.18, 21:04
    Nie wiem, czy seryjnie, ale owszem, przemyślę to.

    Niemniej o aktualnym pomyślałam na dzień dobry, że przynajmniej od początku wiem, że nie jest jak tamtem, bo zjadał mnie wzrokiem od początku i nie pozostawiał złudzeń co do charakteru relacji. Wręcz miałam obawy, że to taki, co zaliczy i słuch o nim zaginie, więc byłam nieco zaskoczona, że utrzymuje kontakt.
    I jedno zaskoczenie przeszło w kolejne...
  • dostojnick 29.04.18, 21:05
    sabat3 napisał:

    > Tak czy owak, goscia bym na jej miejscu olal. A zaraz potem przemyslal, co spra
    > wia, ze wybiera sobie seryjnie panow, ktorzy nie chca jej bzykac. Cos tu jest n
    > ie tak.
    >

    Tak rokowania nie są najlepsze. Brak współżycia, brak chęci otwartej komunikacji na ważny temat. Brak małżeństwa mimo trzech paroletnich związków! Klepie po pupie, to uważam za pozytyw.
  • yellow_papillon 29.04.18, 21:19
    Jest jedna była narzeczona. Była, bo zdradziła. Tak, wiem - pytanie z jakiego powodu.
  • dostojnick 29.04.18, 21:25
    yellow_papillon napisała:

    > Jest jedna była narzeczona. Była, bo zdradziła. Tak, wiem - pytanie z jakiego p
    > owodu.

    Jeśli to niedawno to może być pod wpływem tej sytuacji, niewiara w sens związków etc.
    Ale owszem, nie wiadomo.
  • yellow_papillon 29.04.18, 21:28
    Dawno, ponad 5 lat, stara historia, potem był kolejny związek. Niemniej narzeczona wraca w opowieściach, a więc chyba dalej kłuje.
  • marek.zak1 29.04.18, 20:52
    Pogrzeb w starych wątkach. Facet, który nie chce przelecieć atrakcyjnej dziewczyny, z którą się spotyka, a ona jest chętna, nadaje się wyłącznie do skreślenia. Kryptogej, masturbator, aseksualny - przyczyna jest obojętna.
  • dostojnick 29.04.18, 21:07
    marek.zak1 napisał:

    > Pogrzeb w starych wątkach. Facet, który nie chce przelecieć atrakcyjnej dziewcz
    > yny, z którą się spotyka, a ona jest chętna, nadaje się wyłącznie do skreślenia
    > . Kryptogej, masturbator, aseksualny - przyczyna jest obojętna.

    Pogrzeb także jako rzeczownik - pogrzeb nadziei na współżycie w wątkach.
  • triss_merigold6 29.04.18, 20:53
    Olej typa. Cokolwiek mu dolega, Ty go nie uleczysz.
  • yellow_papillon 29.04.18, 21:26
    Nie chcę go leczyć.
    Chciałam wiedzieć, czy moje poczucie jest słuszne, czy też jestem niecierpliwą, napaloną laską, która jest skrzywiona poprzednią relacją. Innymi słowy czy to już czas by się niepokoić i zadać pytania, a potem ew. odmaszerować w swoją stronę.
  • triss_merigold6 29.04.18, 22:24
    Dorosli jesteście, po co Ci facet z jakimiś blokadami seksualnymi czy innym syfem.
  • dostojnick 29.04.18, 22:59
    Oczywiście założycielka wątku jest suwerenem, suwerenką jeśli chodzi o decyzję o swojej przyszłości. Nas pyta właściwie tylko o ocenę swoich przeżyć, swojego stanu umysłowego, a nie o ocenę tego faceta. Trzeba przyznać, że już sam fakt zastanawiania się czy ma tytułowe schizy świadczy, że związek nie jest zdrowy, na tym etapie przynajmniej.
  • mabelle2000 29.04.18, 22:56
    yellow_papillon napisała:

    > Nie chcę go leczyć.
    > Chciałam wiedzieć, czy moje poczucie jest słuszne, czy też jestem niecierpliwą,
    > napaloną laską, która jest skrzywiona poprzednią relacją. Innymi słowy czy to
    > już czas by się niepokoić i zadać pytania, a potem ew. odmaszerować w swoją str
    > onę.

    Dlaczego nie zapytasz wprost ? Co zlego jest w mowieniu glosno jaka sie ma wizje erotycznej relacji dwojga ludzi ? Facet ma inna wizje ? Ok, wiec niech powie to glosno.
    Kiedy ludzie sie spotykaja, najfajniejsze wedlug mnie jest ich wzajemne napalenie na siebie. Kiedy wszystko kreci sie wokol erotyki. A jesli trzeba seks odkladac, bo codziennosc nie zawsze da sie odwiesic na kolku, bo czas nie jest z gumy, to zostaja plany i obietnica, wyartykulowane z detalami co bedziemy robic gdy znowu stesknieni dopadniemy do siebie.
    Jesli tego nie ma, to nalezy odmaszerowac natychmiast. Ja bym przynajmniej tak zrobila, Ty postapisz jak uwazasz.

  • sabat3 30.04.18, 06:28
    Tutaj to nawet zainteresowania nie ma, nie wspominajac o napaleniu. Facet wrecz jej unika i to na etapie, kiedy najbardziej powinno mu zalezec.
    Nie ma co zbierac, szkoda czasu.
    Dziwne, ze autorka w ogole pyta o zdanie. Dla mnie to oczywiste.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 30.04.18, 20:41
    sabat3 napisał:

    > Tutaj to nawet zainteresowania nie ma, nie wspominajac o napaleniu. Facet wrecz
    > jej unika i to na etapie, kiedy najbardziej powinno mu zalezec.
    > Nie ma co zbierac, szkoda czasu.
    > Dziwne, ze autorka w ogole pyta o zdanie. Dla mnie to oczywiste.
    >

    Widać że kobieta jest przytomna, rozsądna i inteligentna. Ale hormony swoje robią, było zbliżenie, są spotkania. Mężczyzna może jest przystojny itp. Jakbyś uległ raz czarowi kobiety i potem ona by z Tobą ponad miesiąc nie spała, ale spotykała się i komplementowała to nie bądź taki pewny że dałbyś w długą...
  • sabat3 01.05.18, 12:28
    dostojnick napisał(a):
    > Mężczyzna może jest przystojny itp.

    Raczej - wszystkie pozostale atrybuty doskonale rokuja na meza i ojca dzieci. Az szkoda porzucac, mimo ze "wybrakowany" w dosc istotnym punkcie.
    "Przystojnosc" ma tu najmniej do powiedzenia. Nie rozumiesz jak mysla kobiety.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 12:47
    sabat3 napisał:

    > Nie rozumiesz jak mysla kobiety.

    Dobrze Sabat, ze Ty wiesz jak mysla kobiety. Dla mnie to Ty jestes takim samym znawca jak lekarz, ktory zdiagnozowal mi angine. Tyle ze ja nie mam migdalkow :-D
  • sabat3 01.05.18, 12:55
    mabelle2000 napisała:
    > Dobrze Sabat, ze Ty wiesz jak mysla kobiety. Dla mnie to Ty jestes takim samym
    > znawca jak lekarz, ktory zdiagnozowal mi angine. Tyle ze ja nie mam migdalkow
    > :-D

    To moze byc bardzo celne porownanie. Prawdopodobnie panowala wtedy angina i ten lekarz trafilby ze swoja diagnoza w 9 na 10 przypadkow. To z reguly wystarczy, by mowic o skutecznosci oceny. Podobnie jest u mnie. Jakos dzwiwnym trafem, chociaz przyznaje ze kobiety bywaja bardzo rozne, to w 9 na 10 przypadkow ich postrzeganie facetow jest zblizone :)
    To upraszcza analize ;p Nie trzeba sie za kazdym razem zastanawiac, czy ten konkretny slon ma trabe, jesli slonie generalnie ja maja :)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 13:03
    sabat3 napisał:

    > To moze byc bardzo celne porownanie. Prawdopodobnie panowala wtedy angina i ten
    > lekarz trafilby ze swoja diagnoza w 9 na 10 przypadkow. To z reguly wystarczy,
    > by mowic o skutecznosci oceny.

    No nie bardzo. Nie mozesz zajrzec komus do gardla i zdiagnozowac zapalenia czegoc czego on nie ma. To tak jakbym wciskala mezczyznie, ze czuje i mysli jak inni mezczyzni. Czyli wlasciwie jak ?
    Juz samo Twoje twierdzenie, ze kobiety to klony jest durne, znaczy ze jestes kiepskim obserwatorem, betonowym na argumenty. Krotko mowiac - pokazac Ci puste gardlo a Ty i tak zdiagnozujesz angine.

  • sabat3 01.05.18, 13:24
    mabelle2000 napisała:
    > No nie bardzo. Nie mozesz zajrzec komus do gardla i zdiagnozowac zapalenia czeg
    > oc czego on nie ma. To tak jakbym wciskala mezczyznie, ze czuje i mysli jak inn
    > i mezczyzni. Czyli wlasciwie jak ?
    > Juz samo Twoje twierdzenie, ze kobiety to klony jest durne, znaczy ze jestes ki
    > epskim obserwatorem, betonowym na argumenty. Krotko mowiac - pokazac Ci puste g
    > ardlo a Ty i tak zdiagnozujesz angine.

    Nie rozumiesz. Uproszczenia stosuje sie po to, by nie przeprowadzac za kazdym razem studium przypadku. Przyklad to analiza kosztow na bazie zasady Pareto. Ogromna oszczednosc czasu i obliczen, a efekt koncowy bliski temu, co uzyskalibysmy analizujac wszystko po kolei.
    W kwestiach spolecznych wspomniana zasada Pareto bedzie akurat bardzo skutecznym narzedziem analizy, bo dowolne charakterystyki osobnikow przy ogromnych grupach wystepuja wg rozkladu normalnego. Czyli jak obetniesz boki z "dzwonu" to wychodzi, niestety, to co uznajemy za stereotyp ;) Nieprzypadkowo uznajemy.
    W odpowiednio duzej grupie ospbnikow, dominowac zawsze beda kobiety w pogoni za mezem i dzidziusiem, a takze mezczyzni w pogoni za ostrym i namietnym ruchaniem.
    Szumy i aberracje sie zdarzaja. To jasne.
    Tyle ze jesli np. chcesz oprzec strategie postepowania na odstepstwach od reguly, to przyszlosc widze w czarnych barwach ;)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • sabat3 01.05.18, 13:27
    Dodam dla uscislenia - zajrzenie komus do glowy zabiera zdecydowanie wiecej czasu niz zagladanie w migdalki, mozna opierac sie tylko na informacjach posrednich, a czesto i tak okazuje sie, ze ten ktos komu zagladalismy do glowy klamal, w rzeczywistosci zachowuje sie inaczej niz deklaruje ;)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 13:55
    sabat3 napisał:

    > Dodam dla uscislenia - zajrzenie komus do glowy zabiera zdecydowanie wiecej cza
    > su niz zagladanie w migdalki, mozna opierac sie tylko na informacjach posrednic
    > h, a czesto i tak okazuje sie, ze ten ktos komu zagladalismy do glowy klamal, w
    > rzeczywistosci zachowuje sie inaczej niz deklaruje ;)

    Bingo. Czyli dokladnie Twoj przypadek. Patrz co kto robi, a nie co mowi. Dlatego rowniez Twoje "madre" teorie o kobietach sa wyssane z brudnego palucha.
  • dostojnick 01.05.18, 18:43
    Hormony i feromony, a nie tylko funkcje rozumu, co za model Sabat!, sprawiają że tęsknimy za bliskością z osobą o właśnie odpowiednich feromonach. Pozdrawiam!
  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 19:01
    dostojnick napisał(a):

    > Hormony i feromony, a nie tylko funkcje rozumu,

    Na krótką metę tak.
    Na dłuższy związek, tylko rozum.
  • dostojnick 01.05.18, 19:02
    Facet ma taką sekrecję oksytocyny jak ona - podświadomie - lubi, poziom testosteronu jak ona lubi, nie za dużo nie za mało, dopaminkę...i to są te czary. Hormony i feromony... Oczywiście do tego dochodzi cała reszta czynników, materialistycznych i idealistycznych, ale te biologiczne bardzo istotne. Kobiety mają np. o 50% większy ośrodek węchu w mózgu... rozumiemy się. Mężczyzna musi mieć "ten" zapach...
  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 19:38
    dostojnick napisał(a):

    > Facet ma taką sekrecję oksytocyny jak ona - podświadomie - lubi, poziom testost
    > eronu jak ona lubi, nie za dużo nie za mało,

    Słabo śledzę wątek, bo kręcę się z domu do ogrodu i nazad.
    Wyjaśnij mi, czy piszesz o autorce wątku i amancie co budzi jej niepokój?

    > dopaminkę...i to są te czary. Horm
    > ony i feromony... Oczywiście do tego dochodzi cała reszta czynników, materialis
    > tycznych i idealistycznych, ale te biologiczne bardzo istotne. Kobiety mają np.
    > o 50% większy ośrodek węchu w mózgu... rozumiemy się. Mężczyzna musi mieć "ten
    > " zapach...

    Teoretycznie tak, ale życie uczy, że w kwestiach damsko-męskich tylko teoretycznie.
    Tu dochodzi jeszcze jeden czynnik, który ja nazywam czymś, a to coś może tylko wygenerować mózg.
    Wprawdzie jesteśmy dziećmi tej ziemi, podobnie jak inne gatunki, ale nas od nich różni kierowanie się głównie rozumem, a dopiero w mniejszym stopniu instynktem i wymienionymi tu naturalnymi wabikami.
  • marek.zak1 01.05.18, 19:47
    potwor_z_piccadilly napisał:


    > Wprawdzie jesteśmy dziećmi tej ziemi, podobnie jak inne gatunki, ale nas od nich różni kierowanie się głównie rozumem, a dopiero w mniejszym stopniu instynktem i wymienionymi tu naturalnymi wabikami.
    -------------------
    A mózg powinien powiedzieć facetowi, że lepiej żyć samemu i bzykać bez zobowiązań, czy założyć rodzinę i mieć dzieci?
  • sabat3 01.05.18, 20:20
    marek.zak1 napisał:
    > A mózg powinien powiedzieć facetowi, że lepiej żyć samemu i bzykać bez zobowiąz
    > ań, czy założyć rodzinę i mieć dzieci?

    Zalezy. Jesli bedzie sie kierowal zasada przyjemnosci, to rzecz jasna to pierwsze.


    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • sabat3 01.05.18, 20:29
    No bo, ten tego...
    Zenic sie to jak calowac lwa w dupe.
    Przyjemnosc niewielka, a niebezpieczenstwo ogromne.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • marek.zak1 01.05.18, 20:30
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > A mózg powinien powiedzieć facetowi, że lepiej żyć samemu i bzykać bez zobowiązań, czy założyć rodzinę i mieć dzieci?
    >
    > Zalezy. Jesli bedzie sie kierowal zasada przyjemnosci, to rzecz jasna to pierwsze.
    ---------------------------
    Jak mówi forum, babki chcą seksu plus, a inaczej, "there is no free lunch".
    >
  • sabat3 01.05.18, 20:40
    marek.zak1 napisał:
    > Jak mówi forum, babki chcą seksu plus, a inaczej, "there is no free lunch".

    Dokladnie tak.
    I... a, pozrzedze troche na swiat, chociaz dawno tego nie robilem ;)
    Wlasnie ten punkt repertuaru wkurwia mnie w tym wszystkim najmocniej. W wiekszosci ukladow dzieje sie tak, ze do formalizowania zwiazku i sprowadzenia na swiat berbeci garnie sie babka. I to "garnie sie" jest malo powiedziane. Cisnie jak przyslowiowa cma do ognia. Facet zgadza sie, czesto niechetnie, bo wie ze to warunek konieczny i bez tego nic nie bedzie. Nie kazdy ma tyle jaj co np. Kutuzow, zeby okreslic jasno -skoro tak, to sie rozstajemy.
    Ale koniec koncow, rachunek do zaplaty za te koszmarna impreze dostaje glownie facet. I to jest mega chujowe... Zwyczajnie zyciowo niesprawiedliwe.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 22:16
    sabat3 napisał:

    > Ale koniec koncow, rachunek do zaplaty za te koszmarna impreze dostaje glownie
    > facet. I to jest mega chujowe... Zwyczajnie zyciowo niesprawiedliwe.

    Jest bardzo sprawiedliwe, poniewaz w efekcie koncowym tacy jak Ty zostaja sami- bez zony- wrednej pizdy, dzieci, ktore tylko przeszkadzaja i sa ciezarem, bez zyczliwych, pomocnych osob wokol.
    Nie rozumiesz, ze szczesciem jest moc komus cos dawac ? A mega hujowo to owszem mozna sie czuc, ale wtedy kiedy wlasnie niewiele mozna dac.
  • sabat3 01.05.18, 22:31
    mabelle2000 napisała:
    > Jest bardzo sprawiedliwe, poniewaz w efekcie koncowym tacy jak Ty zostaja sami-
    > bez zony- wrednej pizdy, dzieci, ktore tylko przeszkadzaja i sa ciezarem, bez
    > zyczliwych, pomocnych osob wokol.

    Pani szanowna jakoś też bez małżonka? ;)

    > Nie rozumiesz, ze szczesciem jest moc komus cos dawac ? A mega hujowo to owszem
    > mozna sie czuc, ale wtedy kiedy wlasnie niewiele mozna dac.

    Daj mi duży telewizor plazmowy i jakiś wypasiony tablet.


    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • lybbla 02.05.18, 08:40
    mabelle2000 napisała:

    > Jest bardzo sprawiedliwe, poniewaz w efekcie koncowym tacy jak Ty zostaja sami-
    > bez zony- wrednej pizdy, dzieci, ktore tylko przeszkadzaja i sa ciezarem, bez
    > zyczliwych, pomocnych osob wokol.
    > Nie rozumiesz, ze szczesciem jest moc komus cos dawac ? A mega hujowo to owszem
    > mozna sie czuc, ale wtedy kiedy wlasnie niewiele mozna dac.

    Przypominam o poszanowaniu zasad polskiej pisowni na forum. 'Chujowo' piszemy przez Ch.
  • hello-kitty2 02.05.18, 10:16
    sabat3 napisał:

    > Dokladnie tak.
    > I... a, pozrzedze troche na swiat, chociaz dawno tego nie robilem ;)
    > Wlasnie ten punkt repertuaru wkurwia mnie w tym wszystkim najmocniej. W wiekszo
    > sci ukladow dzieje sie tak, ze do formalizowania zwiazku i sprowadzenia na swia
    > t berbeci garnie sie babka. I to "garnie sie" jest malo powiedziane. Cisnie jak
    > przyslowiowa cma do ognia. Facet zgadza sie, czesto niechetnie, bo wie ze to w
    > arunek konieczny i bez tego nic nie bedzie. Nie kazdy ma tyle jaj co np. Kutuzo
    > w, zeby okreslic jasno -skoro tak, to sie rozstajemy.
    > Ale koniec koncow, rachunek do zaplaty za te koszmarna impreze dostaje glownie
    > facet. I to jest mega chujowe... Zwyczajnie zyciowo niesprawiedliwe.

    Sabat bo tak naprawde seks nie jest za darmo i zawsze trzeba zdawac sobie sprawe jaka aktualnie za niego cene placisz nawet jesliby to miala byc tylko chlamidia. Trzeba byc cwanym. Btw nie wiem czy dobrze kojarze ale cos mi swita, z jakis przestarzalych watkow pamietam, ze Kutuzow kiedys nie wykluczal wejscia w dziecko. W sumie to nie wiem kiedy mu sie zmienilo? I teraz jak byc cwanym podam na swoim przykladzie: czasem mnie najdzie jakas pierd****a mysl jak Proteine 'a moze by tak dziecko?', jak Boga kocham, wiem horror, hormon jakis jeb**y, starch sie bac i wtedy mam kolo ratunkowe - spirale tadam! A spirali to se nie zdejmiesz i nie rzucisz na podloge jak gume. I mam z banki, za chwile obudze sie z koszmaru, westchne ucieszona 'oh to byl tylko sen ale fajnie tak bez konsekwencji...' ;) A panowie kastrujta sie, plemniki najwyzej pomrozic i dalej jazda, a niech cos innego czuwa nad hormonami i glupota.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 02.05.18, 11:21
    hello-kitty2 napisała:

    > Sabat bo tak naprawde seks nie jest za darmo i zawsze trzeba zdawac sobie spraw
    > e jaka aktualnie za niego cene placisz nawet jesliby to miala byc tylko chlamid
    > ia. Trzeba byc cwanym.

    Sabat, nie wiem jakie Ty masz odczucia ale ten najlepszy z najlepszych seks jest za darmo.
    Całkowicie.
  • mabelle2000 02.05.18, 11:46
    lybbla napisał:

    > Sabat, nie wiem jakie Ty masz odczucia ale ten najlepszy z najlepszych seks jes
    > t za darmo.
    > Całkowicie.

    Niektorym wystarczy ze moga pomasturbowac sie o druga osobe. Nie dziela seksu na lepszy i gorszy.
  • lybbla 02.05.18, 12:02
    mabelle2000 napisała:

    >
    > Niektorym wystarczy ze moga pomasturbowac sie o druga osobe. Nie dziela seksu n
    > a lepszy i gorszy.

    I tacy zazwyczaj płacą.
  • mabelle2000 02.05.18, 13:09
    lybbla napisał:

    > I tacy zazwyczaj płacą.

    Tacy zazwyczaj korzystaja.
  • mabelle2000 01.05.18, 22:22
    marek.zak1 napisał:

    > Jak mówi forum, babki chcą seksu plus,

    Babki nie chca "seksu plus". Babki maja inna definicje seksu po prostu. Samo zdjecie gaci i rozlozenie nog, to tylko jeden z elementow.
  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 22:26
    marek.zak1 napisał:

    > A mózg powinien powiedzieć facetowi, że lepiej żyć samemu i bzykać bez zobowiąz
    > ań, czy założyć rodzinę i mieć dzieci?

    Ba, ilu osobników, tyle mózgów i każdy z inną zawartością.
  • dostojnick 01.05.18, 19:55
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > dostojnick napisał(a):
    >
    > > Facet ma taką sekrecję oksytocyny jak ona - podświadomie - lubi, poziom t
    > estost
    > > eronu jak ona lubi, nie za dużo nie za mało,
    >
    > Słabo śledzę wątek, bo kręcę się z domu do ogrodu i nazad.
    > Wyjaśnij mi, czy piszesz o autorce wątku i amancie

    Mowa jest o mechanizmach tworzących żądzę kontynuowania bliskiej znajomości w sytuacji autorki i "amanta", czyli gdy znają się bliżej od niedawna (na 50-tą rocznicę ślubu mechanizmy mogą być inne i trzeba by je osobno analizować).
    Fizyczne dopasowanie (m.in. hormonalno-fermonalne, ale także m.in. rozmiar i cechy figury etc.), czynniki rozumowo-społeczne (majątek, pozycja etc.) i kilka innych ważnych spraw (vide charakter, ideały jeśli kandydat posiada jeszcze coś takiego).


  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 22:45
    dostojnick napisał(a):

    > Fizyczne dopasowanie (m.in. hormonalno-fermonalne, ale także m.in. rozmiar i ce
    > chy figury etc.), czynniki rozumowo-społeczne (majątek, pozycja etc.) i kilka i
    > nnych ważnych spraw (vide charakter, ideały jeśli kandydat posiada jeszcze coś
    > takiego).

    Masz rację. Cechy przez Ciebie wymienione pomagają dokonać wyboru. Ludziska patrzą sobie w oczy, serducha biją, świata bez siebie nie widzą i tu pytanie, dlaczego po krótkim czasie u wielu ten ogień gaśnie? Ktoś odpowie, że wypaliło się, że to normalne. A ja odpowiem, że to nie kwestia wypalenia, ani to normalne. W tych związkach zabrakło wspomnianego czegoś, A czego? Tu takowe doładowujące dodatki do pożycia można wymieniać bez końca, a i tak się wszystkiego nie wymieni. To wszystko to kwestie związane z cechami osobniczymi i każdy indywidualnie powinien to coś odnaleźć i zastosować.
    Inny problem, powinien, a czy chce?
    To też cechy osobnicze.

  • dostojnick 03.05.18, 19:32
    Przede wszystkim ludzie rzadko wiążą się z posiadaczami wszystkiego czego potrzebują. Po pierwsze, nie znają się tak dobrze, po drugie zawodzi percepcja.
  • dostojnick 03.05.18, 19:35
    Po trzecie niby dlaczego ma być na 100%, jeśli dziś najważniejsze jest coś z zestawu to przymyka się oko na wadę w innym obszarze, na niedostatek. Rozwijając się przez lata związku, zmieniając ktoś może docenić znaczenie np. seksu, albo uznać że nie jest on taki ważny i tak dalej, i tak dalej.
  • mabelle2000 01.05.18, 13:52
    sabat3 napisał:

    > Nie rozumiesz. Uproszczenia stosuje sie po to, by nie przeprowadzac za kazdym r
    > azem studium przypadku.

    Nie, to Ty nie rozumiesz. Jesli baby nie leca na biednego Sabata, to na pewno dlatego ze sa pazerne na kase i na pewno chca zwiazku i dziecka. A moze by tak puknac sie w leb i choc raz pomyslec, ze tym babom moze chodzic o cos zupelnie, zupelnie innego ?

    > Tyle ze jesli np. chcesz oprzec strategie postepowania na odstepstwach od regul
    > y, to przyszlosc widze w czarnych barwach ;)

    Jesli mowa o strategii, to sam sobie przeczysz, bo trwasz i dlugoterminowo inwestujesz dokladnie tam gdzie ruchania nie ma. Czyli calkiem odwrotnie niz twierdzisz.
  • sabat3 01.05.18, 14:05
    mabelle2000 napisała:
    > Nie, to Ty nie rozumiesz. Jesli baby nie leca na biednego Sabata, to na pewno d
    > latego ze sa pazerne na kase i na pewno chca zwiazku i dziecka.

    A to tylko mnie, przepraszam, dotyczy?

    A moze by tak p
    > uknac sie w leb i choc raz pomyslec, ze tym babom moze chodzic o cos zupelnie,
    > zupelnie innego ?

    Tylko po co odkrywac kolo na nowo, skoro to jest dosc dokladnie zbadane? Z grubsza leca na to samo - wygode (dostep do zasobow) i poczucie bezpieczenstwa.

    > Jesli mowa o strategii, to sam sobie przeczysz, bo trwasz i dlugoterminowo inwe
    > stujesz dokladnie tam gdzie ruchania nie ma. Czyli calkiem odwrotnie niz twierd
    > zisz.

    Inwestuje glownie w siebie. Egoistyczne, ale sprawdza sie.




    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 14:19
    sabat3 napisał:

    > A to tylko mnie, przepraszam, dotyczy?

    Dotyczy to tych, z ktorymi kobiety nie chca sie bzykac. Taka racjonalizacja. Ciagle powtarzane zaczyna wnerwiac.

    > Tylko po co odkrywac kolo na nowo, skoro to jest dosc dokladnie zbadane? Z grub
    > sza leca na to samo - wygode (dostep do zasobow) i poczucie bezpieczenstwa.

    Widziales kiedys ambitna i pracowita kobiete ? Czy tylko same leniwe larwy wokol ?

    > Inwestuje glownie w siebie. Egoistyczne, ale sprawdza sie.

    Wiec to Ty szukasz wygody i bezpieczenstwa, a nie kobiety.
  • sabat3 01.05.18, 14:41
    mabelle2000 napisała:
    > Dotyczy to tych, z ktorymi kobiety nie chca sie bzykac. Taka racjonalizacja. Ci
    > agle powtarzane zaczyna wnerwiac.

    Czyli 9 na 10 mezczyzn.

    > Widziales kiedys ambitna i pracowita kobiete ? Czy tylko same leniwe larwy woko
    > l ?

    Ludzie z natury sa leniwi. Do pracy zmusza ich sytuacja. Organizmy daza do minimalizacji wydatkowania energii, bo to w przyrodzie luksus.

    > Wiec to Ty szukasz wygody i bezpieczenstwa, a nie kobiety.

    I ja i one :)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 15:01
    sabat3 napisał:

    > Czyli 9 na 10 mezczyzn.

    No i z tymi dziewiecioma kobiety jesli sie bzykaja, to wylacznie za kase ? Sam to wymysliles ?

    > Ludzie z natury sa leniwi. Do pracy zmusza ich sytuacja.

    No popatrz, a ja slyszalam, ze mozg homo sapiens ma zdolnosci tworcze. Wiec jesli sie nie zalapales, to zaluj.

    Organizmy daza do mini
    > malizacji wydatkowania energii, bo to w przyrodzie luksus.

    Tak, tak, slyszalam juz w Twoim wykonaniu, ze " robota to glupota". Pytanie tylko jaka alternatywa dla tej pracy ? Nierobstwo ? Tylko za czyje pieniadze ?
    Czyli chcialbym byc wolny i niezalezny, ale wolnosc i niezaleznosc chcialbym zdobyc dlubiac w nosie ? Jak Ty to widzisz ?

    > I ja i one :)

    Aha, to trzeba bylo tak od razu, bo tak to znowu wyszlo, ze leniwe i roszczeniowe idiotki wszystkiemu winne.
  • sabat3 01.05.18, 16:09
    mabelle2000 napisała:
    > No i z tymi dziewiecioma kobiety jesli sie bzykaja, to wylacznie za kase ? Sam
    > to wymysliles ?

    Nie za kase - szerzej. Za zwiazek. Dostarczanie zasobow, bycie mezem i ojcem dzieci. Tak dlugo, dopoty jest to konieczne i facet nie jest "zlapany za jaja" ;)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 16:28
    sabat3 napisał:

    > Nie za kase - szerzej. Za zwiazek. Dostarczanie zasobow, bycie mezem i ojcem dz
    > ieci. Tak dlugo, dopoty jest to konieczne i facet nie jest "zlapany za jaja" ;)

    No chwila, ale przeciez to Ty twierdzisz ze bezpieczenstwo i wygoda ponad wszystko, i ze lenistwo masz wpisane w nature. Kto kogo wiec zlapal za jaja i kto na czyich plecach jedzie ? Chcesz udowodnic teze ze kobiety robia zloty interes ? To moze posluz sie innym przykladem, bo Twoj to raczej kiepski jest.
  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 13:58
    sabat3 napisał:

    > Uproszczenia stosuje sie po to, by nie przeprowadzac za kazdym r
    > azem studium przypadku.

    No i odkryłeś przyczynę rozpadu wielu związków. Nietrafna diagnoza, dupa mokra. Jak w medycynie. Dobry medyk pobiera próbki materiału i przekazuje je do laboratorium, a tam próbki dzielą, każdą z osobna, traktują każdą innym antybiotykiem i obserwują. Gwarantuje Ci, bo doświadczyłem, że góra dwa z kilkunastu antybiotyków wykaże się skutecznością w zwalczaniu poddanego im, wirusa czy bakterii.

    > analiza kosztow na bazie zasady Pareto. Ogr
    > omna oszczednosc czasu i obliczen, a efekt koncowy bliski temu, co uzyskalibysm
    > y analizujac wszystko po kolei.

    Tu piszesz o masówce na zasadzie, robię chłam, niech się cieszą.

  • sabat3 01.05.18, 14:10
    Z wirusami radza sobie wylacznie antybiotyki towarzyszy radzieckich. Rozstrzeliwuja je po krotkich przesluchaniach.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 14:12
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Gwarantuje Ci, bo doświadczyłem, że góra dwa z kilkunastu antybi
    > otyków wykaże się skutecznością w zwalczaniu poddanego im, wirusa czy bakterii.

    Na wirusy to zaden antybiotyk nie zadziala niestety :-)

    > Tu piszesz o masówce na zasadzie, robię chłam, niech się cieszą.

    Dokladnie tak. Nie ma masowki w podejsciu do ludzi. No bo skoro kobiety mysla tak samo, to spokojnie mozna powiedziec, ze baby durne sa, bo nog nie chca rozkladac.
  • sabat3 01.05.18, 14:17
    Dokladnie tak. Nie ma masowki w podejsciu do ludzi. No bo skoro kobiety mysla t
    > ak samo, to spokojnie mozna powiedziec, ze baby durne sa, bo nog nie chca rozkl
    > adac.

    Przeciwnie, Mabelle. Wtedy latwo oszacowac punkt, w ktorym 9 na 10 zechce te nogi rozlozyc.
    Troche gorzej z osiagnieciem tego punktu samemu ;)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • mabelle2000 01.05.18, 14:25
    sabat3 napisał:

    > Przeciwnie, Mabelle. Wtedy latwo oszacowac punkt, w ktorym 9 na 10 zechce te no
    > gi rozlozyc.
    > Troche gorzej z osiagnieciem tego punktu samemu ;)

    Mowisz o prostytutkach ? Daje kase i wymagam ?
  • sabat3 01.05.18, 14:42
    mabelle2000 napisała:
    > Mowisz o prostytutkach ? Daje kase i wymagam ?

    Mowie o mainstreamie.
    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • sabat3 01.05.18, 14:36
    sabat3 napisał:
    > Wtedy latwo oszacowac punkt, w ktorym 9 na 10 zechce te no
    > gi rozlozyc.

    Zabawmy sie zreszta:
    Moj typ. Mezczyzna okolo 35 lat. Bezdzietny singiel. Powyzej 180cm wzrostu, ciemny brunet. Prowadzi wlasna firme lub jest w kadrze zarzadzajacej duzej, prestizowej korporacji. Ma dochody powyzej 10k pln netto miesiecznie.
    Lubi biegac, czesto odwiedza klub fitness, troche cwiczy na silowni. Nie jest przepakowany, ale tez nie za chudy.
    W garazu toyota, bmw albo mercedes. Oczywiscie przy garazu wlasny dom. Niekoniecznie rezydencja Carringtonow, ale tez nie kurnik.
    Lubi dzieci, jest energiczny, ale zrownowazony. Lubi zwierzeta, w wolnych chwilach chodzi po gorach. Lubi tez majsterkowac, przy domu ma maly, prywatny wartsztat. Jest bardzo czysty i dba o porzadek.
    Zna podstawy judo.
    Potrafi niezle gotowac, zna biegle trzy jezyki obce.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • potwor_z_piccadilly 01.05.18, 15:04
    sabat3 napisał:

    > sabat3 napisał:

    > Mezczyzna okolo 35 lat. Bezdzietny singiel. Powyzej 180cm wzrostu, cie
    > mny brunet. Prowadzi wlasna firme lub jest w kadrze zarzadzajacej duzej, presti
    > zowej korporacji. Ma dochody powyzej 10k pln netto miesiecznie.

    10 tysiaków?
    Chyba na waciki.
    Czytałeś ostatnie ploty o Dodzie?
    Ponoć 200 tysiaków zażyczyła sobie od małżonka na garderobę.


  • sabat3 01.05.18, 15:21
    Doda to 9 na 10 kobiet? ;)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • hello-kitty2 01.05.18, 17:06
    sabat3 napisał:

    > Raczej - wszystkie pozostale atrybuty doskonale rokuja na meza i ojca dzieci. A
    > z szkoda porzucac, mimo ze "wybrakowany" w dosc istotnym punkcie.
    > "Przystojnosc" ma tu najmniej do powiedzenia. Nie rozumiesz jak mysla kobiety.

    Sabat jak myslisz czy kobiety mysla zeby sie przy dziecku narobic? Bo na moje to ten pan nie rokuje brakiem czasu. Czyli owszem moze i przykasny i lubi groszem sypnac (=bajerandzkie randki) ale ma niedoczas. To wskazuje, ze na ojca sie w ogole nie nadaje, bo ani wiezi z dzieckiem ani zapieprzania kolo potomka ani w gospodarstwie z jego strony nie bedzie. Conajmniej jedno z dwoch to konieczny must have: albo rucha albo dziecko bawi i finansuje. Ani to ani to to zaden interes dla kobiety.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • yellow_papillon 30.04.18, 06:44
    Bo dotąd uważałam, że skoro relacja jakoś się toczy, to za wcześnie na szukanie dziury w całym. Spotykamy się? Spotykamy, poznajemy, te spotkania takie fajne, a przecież on ma teraz tyyyyle pracy, po randkach siedzi w papierach, tralalalala... No co ja się czepiam, zmęczony, zapracowany, spotkania przekłada, żeby się zobaczyć... Ale ten schemat się powtarza. Gdyby jeszcze tego seksu nie było, mogłabym uznać, że jakoś powoli do tego dojdziemy, ale seks już był. Już mówił wprost, że ma na mnie ochotę, to teraz już nie ma...?

    Nawet zaczęłam myśleć, że może to ja stwarzam jakiś dystans, więc a to wysłałam zaczepnego smsa, a to się trochę połasiłam... Z pytaniem wprost w ogóle mam problem, jestem tego świadoma. Niemniej masz rację, najprostsze rozwiązania są najlepsze.
  • mimfa 30.04.18, 09:04
    Trudno mi uwierzyć, że jakikolwiek zdrowy facet nie będzie chciał się bzykać z nowo poznaną kobietą, bo ma dużo pracy. Zwłaszcza w pierwszej fazie związku, kiedy od byle dotyku się buzuje. Druga sprawa, że jeśli już w tym okresie masz takie rozkminy, to dobrze związkowi nie wróży. Jako starsza koleżanka poradziłabym odpuścić sobie i poczekać na faceta, z którym wątpliwości nie będzie, a kiedy takiego spotkasz - wierz mi będziesz już znać tę różnicę. Szkoda czasu.

    --
    Żyć bez żalu ...
  • hello-kitty2 30.04.18, 11:00
    mabelle2000 napisała:

    > Kiedy ludzie sie spotykaja, najfajniejsze wedlug mnie jest ich wzajemne napalen
    > ie na siebie. Kiedy wszystko kreci sie wokol erotyki.

    No wlasnie. To jest najfajniejsze i zreszta nie ma sie co oklamywac, to ciagnie plcie do siebie. Jesli tego nie ma, coz pozostaje? Uklad nazywany 'zwiazkiem'? Tyle ze my tu (stali uzytkownicy) jestesmy z frakcji napalonych, a tam w prawdziwym zyciu niestety sa mezczyzni, dla ktorych seks nie jest wazny (panowie na forum nie dowierzaja pewnie, wiem i nie sa to geje), nie jest na liscie priorytetow w relacji. I teraz autorko, z Toba jest jak najbardziej wszystko w porzadku. On, zalozmy w przyszlosci kiedy wyjawisz swoje oczekiwania, czujac sie przyduszony twoim napaleniem czy libido, moze kochac sie z Toba dla Ciebie, moze, nie musi. Ale na jak dlugo mu tej checi starczy? Skoro dla niego samego nie jest to wazne. Pamietaj strona o mniejszych potrzebach dyktuje warunki w relacji. Czy chcesz zeby ktos Ci dyktowal kiedy mozesz miec seks a kiedy nie? Wydzielal? Upewnij sie zatem, ze nie ma potrzeb rownych twoim, ze seks nie jest dla niego istotny. Jesli nie ma, nie angazuj sie, bo potem Ci bedzie ciezko sie rozstac, a zebry o seks Cie zniszcza. KAzda odmowa bedzie dla Ciebie ciosem. Na koniec staniesz sie zimna, wredna suka.

    Konkluzja: porozmawiaj z nim jak najszybciej, normalnie otwartym tekstem zapytaj jakie on zycie seksualne chce prowadzic, zebys zdazyla sie nie zaangazowac uczuciowo w razie potwierdzenia czarnego scenariusza. NIe rokuje -> wycofuj zainteresowanie.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • yellow_papillon 30.04.18, 16:10
    Nie będę o nic żebrać, miałam okazję przetestować to chwilę na poprzednim i czułam się tym na tyle upokorzona, że zakończyłam znajomość.

    Z tym było tak, że odebrałam go jako pewnego siebie faceta, który chce seksu, co nie ukrywam, było miłą odmianą. I to pożądanie w jego oczach i te niespokojne ręce...no cóż, to zwyczajnie łechtało moje ego.

    Dziękuję za wszystkie rady i sugestie. Myślę, że akcja - ewakuacja nie jest najgorszą z opcji. Ostatecznie kolegów już mam ;)
  • yellow_papillon 02.05.18, 21:26
    Temat zakończony. Naturalnie grał na kilka frontów. Dziękuję za wszelkie sugestie i komentarze :)
  • marek.zak1 02.05.18, 23:09
    yellow_papillon napisała:

    > Temat zakończony. Naturalnie grał na kilka frontów. Dziękuję za wszelkie sugestie i komentarze :)
    -----------------------
    Nasze analizy przeważnie się sprawdzają. I to wszystko za darmo. Pozdrawiamy.
  • sabat3 02.05.18, 23:28
    marek.zak1
    >Nasze analizy przeważnie się sprawdzają. I to wszystko za darmo. Pozdrawiamy.

    Nie "nasze" tylko Kombiego. Przynajmniej w tym wypadku.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • yellow_papillon 02.05.18, 23:54
    W sumie to ulga. Również pozdrawiam :)
  • sabat3 03.05.18, 00:21
    yellow_papillon napisała:

    > W sumie to ulga. Również pozdrawiam :)

    Dla mnie nie. Strasznie słabo, że Kombiemu się sprawdziło.
    Nie lubię kiedy czarne przypuszczenia pesymistów okazują się być zgodne z prawdą.
    Niby dobrze, że z nim nie będziesz, ale to wszystko generalnie źle świadczy o stosunkach międzyludzkich. Słabości charakterów.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • yellow_papillon 03.05.18, 01:16
    Gdzieś w środku smutno, wiadomo. Kilka podobnych historii i wiarę w ludzi szlag trafia.

    Tyle że dla mnie lepiej to wiedzieć dziś i iść dalej, niż zafiksować się i tracić czas.
  • mabelle2000 03.05.18, 01:30
    yellow_papillon napisała:

    > Gdzieś w środku smutno, wiadomo. Kilka podobnych historii i wiarę w ludzi szlag
    > trafia.

    Ale dlaczego ? On mial po prostu inny pomysl na zycie niz Ty. To wszystko. Moze byl na innym etapie zycia, albo uznal, ze daje tyle ile moze, a Ty zadecydujesz czy Ci to wystarczy czy nie. W gruncie rzeczy to byly tylko Twoje wyobrazenia i projekcje " jak pieknie by nam moglo byc"

    > Tyle że dla mnie lepiej to wiedzieć dziś i iść dalej, niż zafiksować się i trac
    > ić czas.

    Bardzo sluszna uwaga.
  • hello-kitty2 03.05.18, 10:55
    yellow_papillon napisała:

    > Gdzieś w środku smutno, wiadomo. Kilka podobnych historii i wiarę w ludzi szlag
    > trafia.

    Sluchaj Yellow to nie tyle, ze faceci to jakies zlamane chu**e. Kobieta musi zdawac sobie sprawe (czytaj to o nich, sami to pisza, tylko kobiety maja tendencje pomijac i tez mamy spieprzone przez starych i kulture wychowanie, bo sie tego wprost nie uczy), ze jak facet nie poswieca Ci 100% swojego meskiego zainteresowania tzn, ze nie jestes dla niego wystarczajaco atrakcyjna. Wprost: niewystarczajaco mu sie podobasz. I chodzi tu przede wszystkim o fizycznosc. Wiec nie ma co rozpaczac tylko bierz sie i pracuj stale nad podwyzszaniem swojej atrakcyjnosci. A tego, ze on na Ciebie pozadliwie spojrzal i przelecial raz, to o wielkim podobaniu sie nie swiadczy. Ja tez sobie potrafie sfetyszowac najtrefniejszego odrazajacego brzydala i osiagnac z nim orgazm zycia ale co z tego, latac za nim nie bede. Sekusalnosc to nie jest cos prostolinijnego. Na to sie nie patrz. Patrz by dla kogos byc 10tka. Zeby byl Toba zaczarwany. Powodzenia!

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 03.05.18, 12:20
    hello-kitty2 napisała:

    > , ze jak facet nie poswieca Ci 100% swojego meskiego zainteres
    > owania tzn, ze nie jestes dla niego wystarczajaco atrakcyjna.


    Znane sa w przyrodzie przypadki ze facet na fali erotycznych uniesien i milosc deklarowal ruchajac sie z jedna, co nie przeszkadzalo mu wracac do domciu, do domowych kapci i dogadzac drugiej kupujac jej na przyklad nowe mebelki ;-)

    Wprost: niewystar
    > czajaco mu sie podobasz. I chodzi tu przede wszystkim o fizycznosc.

    Niekoniecznie, moze tez chodzic o charakter.

    > Patrz by dla kogos byc 10tka. Zeby byl Toba zaczarwany. Powodzenia!

    Na szczescie mezczyzni nie sa z jednego kolka ciosani, wiec o "pasujacego" autorka watku nie musi sie raczej martwic :-)
  • kombinerki_pinocheta00 03.05.18, 18:39
    > Znane sa w przyrodzie przypadki ze facet na fali erotycznych uniesien i milosc deklarowal ruchajac sie z jedna, co nie przeszkadzalo mu wracac do domciu, do domowych kapci i dogadzac drugiej kupujac jej na przyklad nowe mebelki ;-)

    Mówisz o swojej sytuacji?
  • kombinerki_pinocheta00 03.05.18, 18:31
    >jak facet nie poswieca Ci 100% swojego meskiego zainteresowania tzn, ze nie jestes dla niego wystarczajaco atrakcyjna.

    Zdefiniuj czym jest 100% męskiego zainteresowania.

    >zycia ale co z tego, latac za nim nie bede. Sekusalnosc to nie jest cos prostolinijnego. Na to sie nie patrz. Patrz by dla kogos byc 10tka. Zeby byl Toba zaczarwany. Powodzenia!

    Ech, laski, nic nie rozumiecie. Zaczarowanie nie bierze się z pracy na siłowni, tapety na twarzy czy gładkich nóg. To są gesty, uśmiechy, słowa, iskry wiszące w powietrzu, chęć przebywania z drugą osobą, a ty HK tylko o jebaniu, siłce i kutasach. Zacznijcie w końcu myśleć, bo ja wiecznie żył nie będę.
    Yellow posłużyła za materac, ale nie zdała egzaminu. Gość z kolei zachowuje się jak każda kobieta z tego forum, gdy była młoda i miała wybór, czyli korzysta, przebiera w ofertach, odrzuca słabsze, ponieważ ma taką możliwość. Stać go na to, gdyż osiągnąć odpowiedni poziom i jest w słusznym wieku, więc teraz to on wybiera. Po prostu yellow nie doskakuje do tej półki, jest za słaba, a w związku z tym powinna obniżyć loty i znaleźć kogoś ze swojego poziomu. Jedyne co miała do zaoferowania to seks, to wasza najsilniejsza karta przetargowa. Jak się ma 18-25 lat to można wystawiać kuciapkę na licytację, bawić się mężczyznami, odrzucać, dawać nadzieję, a później przeskakiwać na inną gałąź, ale w okolicach 30. role się odwracają i to gość wybiera, bawi się, ewentualnie rypie i zostawia.
    Gościówa za wiele nie ugra. Ma zejść poziom niżej, brać jakiegoś przeciętnego Mietka (są też przeciętne panienki) i wspólnie budować przyszłość w oparciu o swoje możliwości, a nie zawyżone oczekiwania. Skończyły się czasy gwiazdorzenia i kupczenia kuciapą. Można się oburzać na sam fakt, że ktoś klasyfikuję kobietę do grona przeciętnych, bo jak powszechnie wiadomo Polska to kraj chujowych mężczyzn i wspaniałych, urodziwych, wrażliwych, eterycznych kobiet, więc samo przypisanie wyżej wspomnianej łatki jest zniewagą nie do wybaczenia, ale jak typiary nie chcą być same to muszą się ogarnąć i nie chodzi wcale o siłkę czy zakrycie pryszcza na twarzy, tylko mentalność.

    Laska wróci do jebaki z wątku, typ będzie ją obracał przez kilka tygodni/miesięcy, a ona będzie się łudziła, iż coś ugra, że on się zmieni, zakocha się w niej. Jaka piękna katastrofa, a przeciętny Marian czeka. Tako rzekłem.
  • sabat3 03.05.18, 18:39
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Jak się ma 1
    > 8-25 lat to można wystawiać kuciapkę na licytację, bawić się mężczyznami, odrzu
    > cać, dawać nadzieję, a później przeskakiwać na inną gałąź, ale w okolicach 30.
    > role się odwracają i to gość wybiera, bawi się, ewentualnie rypie i zostawia.

    a potem:

    > . Jaka piękna katastrofa, a przeciętny Marian czeka. Tako rzekłem.

    No to uściśl, że pierwszy paragraf dotyczy ponadprzeciętnych Marianów, bo skoro przeciętny czeka, to nijak nie wybiera, nie bawi się, ani tym bardziej nie rypie :)
    Przeciętny Marian ma przesrane niezależnie od wieku :)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • hello-kitty2 03.05.18, 21:07
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    a ty HK tylko o jebaniu, siłce i
    > kutasach.

    A czy ja jej gadam zeby szla na silke? Na silke to tylko ja chodze i tak zostanie na zawsze.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • marek.zak1 03.05.18, 21:14
    hello-kitty2 napisała:


    > A czy ja jej gadam zeby szla na silke? Na silke to tylko ja chodze i tak zostanie na zawsze.
    > --------------
    Hej, hej :). Ja mam rano własną siłkę w lesie z ekspanderem. Dzisiaj jeszcze debel z chłopakami + basen u gospodarza + wycieczka rowerowa. A było 30 stopni.
  • kombinerki_pinocheta00 03.05.18, 18:07
    Jaki zakończony, ludzie się tutaj dopiero rozkręcają. Zajrzyj za dwa tygodnie to będzie z 800 postów, a może i pójdą na rekord.

    Dopiero się zacznie. Przyznaj się, że tak w sumie to gość jest zajebisty, kręci cię i chętnie byś jeszcze poskakała na jego kutasie. W sumie to dostosujesz się do rozkładu i jak będziesz miała wolne to z przyjemnością spotkasz się na małe co nieco. I do tego wolna, on wolny, niech się dzieje co chce. A tak w ogóle to kręci cię konkurencja i to fajne wyzwanie powymieniać się DNA z innymi babkami przez jego przyrodzenie. Niech wygra lepsza!
  • yellow_papillon 03.05.18, 18:52
    Ojej, ojej, tyle liter!

    Tyle że to ja się z nim pożegnałam, uznając, że się zmęczyłam dziwnym układem i że nam nie po drodze. On jedynie wygadał się na odchodnym, że nie byłam jedyna.
    I to mnie ubodło, a nie że każde poszło w swoją stronę.

    Smsy pokasowane, numer zablokowany. Generalizowanie nie zawsze się sprawdza, ale podziwiam chęci.
  • mabelle2000 03.05.18, 21:57
    yellow_papillon napisała:

    > Tyle że to ja się z nim pożegnałam, uznając, że się zmęczyłam dziwnym układem i
    > że nam nie po drodze. On jedynie wygadał się na odchodnym, że nie byłam jedyna

    O, Pan Kolekcjoner :-) On sie nie wygadal przypadkiem. Kilkoma cipami w kolekcji trzeba sie pochwalic, nawet gdyby nie kazda ruchal, to mu i tak podnosi ego. A skonczyloby sie tak, ze przy Tobie odbieralby telefony od innych i wymienial slodkosci. " No przeciez ci mowilem ze z Zocha dobrze zyje". I jeszcze bys wyszla na zazdrosna glupia pizde :-D I po co Ci to ?




    > I to mnie ubodło, a nie że każde poszło w swoją stronę.
    >
    > Smsy pokasowane, numer zablokowany. Generalizowanie nie zawsze się sprawdza, al
    > e podziwiam chęci.
  • kombinerki_pinocheta00 05.05.18, 14:36
    > Smsy pokasowane, numer zablokowany. Generalizowanie nie zawsze się sprawdza, ale podziwiam chęci.

    A nie, jak numer zablokowany to już nigdy, przenigdy nic was nie połączy.

    Decyzja dotycząca napisania dalszego scenariusza waszej historii należy do niego. Wystarczy, że się odezwie do ciebie i wszystkie twoje dzisiejsze założenia ulegną zmianie. Będzie chciał to będzie miał.
  • aandzia43 05.05.18, 16:20
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > > Smsy pokasowane, numer zablokowany. Generalizowanie nie zawsze się sprawd
    > za, ale podziwiam chęci.
    >
    > A nie, jak numer zablokowany to już nigdy, przenigdy nic was nie połączy.
    >
    > Decyzja dotycząca napisania dalszego scenariusza waszej historii należy do nieg
    > o. Wystarczy, że się odezwie do ciebie i wszystkie twoje dzisiejsze założenia u
    > legną zmianie. Będzie chciał to będzie miał.

    Hehe, ty naprawdę nie znasz bab :-D



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • yellow_papillon 05.05.18, 16:42
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Decyzja dotycząca napisania dalszego scenariusza waszej historii należy do niego.

    Nope. Historia jest zamknięta, a jego nieobecność w moim życiu nadzwyczaj miła.

    >Wystarczy, że się odezwie do ciebie.

    A po co? I gdzie w tym sens?
  • kombinerki_pinocheta00 05.05.18, 19:38
    > A po co? I gdzie w tym sens?

    W sytuacji, gdy Kamila zwiąże się z Giuseppe, a Jola odejdzie do Jose twój Dżek straci dwie chętne kuciapki i wtedy przypomni sobie, że obcowanie w twojej grocie było niemalże tak miłe, jak w przypadku dwóch wymienionych "osobniczek", więc nawiąże kontakt - niby przypadkiem - przepraszając na wstępie, przyznając się do popełnionego błędu, mocno żałując, obiecując poprawę i prosząc o kolejną szansę, którą oczywiście otrzyma.

    >jego nieobecność w moim życiu nadzwyczaj miła.

    Otrzyma szansę, którą w pełni wykorzysta, ponieważ po kilku nieudanych spotkaniach z jakimiś przeciętniakami dojdziesz do wniosku, że Dżek był świnią, ale przynajmniej miał gruby portfel, niezłą gadkę i branie u innych foczek, więc to dobra partia, by się pobujać, mieć seks, kogoś z kim można się pokazać, koleżankom przedstawić bez obaw przed wyśmianiem. Później będziesz chciała więcej, stracisz z dwa lata, a na końcu okaże się, że znowu sprawdza podwozie w innych furach, więc odejdziesz załamana, iż kolejny facet okazał się świnią niegodną twojej osoby.
    Następnie spotkasz gościa nie w twoim typie, ale pod naciskiem rodziny, natury i koleżanek zwiążesz się z nim na długo, rodząc mu dwójkę dzieci, przeklinając siebie, że musisz mu się oddawać z oporami, w trakcie "myśląc o Anglii" i patrząc dzień w dzień na tego przeciętniaka. Po kilku latach, jak dzieci podrosną i zmieni ci się cykl na "jebanie z macho" (czyli to, co miało miejsce do 30. roku życia) znowu poznasz kogoś z w stylu Jack'a i będziesz opierdzielała mu gałę, w okienku między końcem pracy, a odebraniem córki ze szkolnej świetlicy. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Moja szklana kula nie kłamie.
  • sabat3 05.05.18, 21:05
    E, Kombi, ale niejednemu psu Burek ;)
    Nawet jak dziewczyna porusza sie w jakims schemacie, to przeciez nie bedzie na kolesia specjalnie czekac, tylko pozna kogos nowego. Jesli szukac jakiegos zagrozenia to takiego, ze bedzie w podobnym typie.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • marek.zak1 05.05.18, 21:20
    Samotny facet na rynku matrymonialnym w wieku 35 lat tylko z pozoru jest Ok, a ma czasami trudne do wychwycenia, zwłaszcza przez bardzo chcąca babkę, ukryte wady, lub jest z natury mało interesujący. Są wyjątki, ale nieliczne. Jak to jest w tym powiedzeniu, jak telefon, czyli zajęty albo nie odpowiada.
  • sabat3 05.05.18, 22:12
    Niekoniecznie, moze do tej pory byl singlem z wyboru i mu sie odmienilo? Nie ma sensu zenic sie zbyt wczesnie i teraz wielu ludzi o tym wie.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • marek.zak1 05.05.18, 22:41
    sabat3 napisał:

    > Niekoniecznie, moze do tej pory byl singlem z wyboru i mu sie odmienilo? Nie ma sensu zenic sie zbyt wczesnie i teraz wielu ludzi o tym wie.
    ---------------
    Jest to możliwe, aczkolwiek prawdopodobieństwo jest bardzo małe.
  • sabat3 06.05.18, 07:43
    marek.zak1 napisał:
    > Jest to możliwe, aczkolwiek prawdopodobieństwo jest bardzo małe.

    Myślę, że masz staroświeckie podejście. Ludzie obecnie wolą cieszyć się życiem.
  • marek.zak1 06.05.18, 08:19
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Jest to możliwe, aczkolwiek prawdopodobieństwo jest bardzo małe.
    >
    > Myślę, że masz staroświeckie podejście. Ludzie obecnie wolą cieszyć się życiem.
    -----------------------------
    Cieszyć się życiem w samotności jest bardzo trudno
  • zawle 06.05.18, 08:35
    marek.zak1 napisał:
    > > Myślę, że masz staroświeckie podejście. Ludzie obecnie wolą cieszyć się ż
    > yciem.
    > -----------------------------
    > Cieszyć się życiem w samotności jest bardzo trudno

    Łatwo łatwo Marek. Trudno to znależć kogoś z kim się chce tą radością dzielić.

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • marek.zak1 06.05.18, 09:03
    zawle napisała:

    > marek.zak1 napisał:
    > > > Myślę, że masz staroświeckie podejście. Ludzie obecnie wolą cieszyć się życiem.
    > > -----------------------------
    > > Cieszyć się życiem w samotności jest bardzo trudno
    >
    > Łatwo łatwo Marek. Trudno to znależć kogoś z kim się chce tą radością dzielić.
    > ----------------------
    Zgadzam się, jest taką osobę trudno znaleźć.
  • marek.zak1 06.05.18, 09:05
    Nocny potwór


    W dzień niewidoczna,
    Nie ma z nią sprawy.
    Nikt jej nie widzi
    Wśród ciągłej wrzawy.

    Gdy słońce świeci
    Siedzi schowana,
    Jasność jej szkodzi
    Przyznaje sama.

    Bliżej wieczora,
    Podnosi głowę.
    Przez specyficzną
    Swoją budowę.

    Gdy noc zapada
    Straszyć zaczyna,
    Choć tak naprawdę
    Nie jej to wina.

    Kim jest ten potwór?
    Czysta okropność.
    Jak się nazywa?
    Twoja samotność.
  • sabat3 06.05.18, 08:39
    marek.zak1 napisał:
    > Cieszyć się życiem w samotności jest bardzo trudno

    Naprawde? Co lepiej wspomina wiekszosc ludzi - czasy narzeczenstwa czy wieloletnie malzenstwo z jedza?
    Przeciez single nie zyja na pustyni, miewaja luzne zwiazki z kobietami i uprawiaja seks czesciej niz panowie z wieloletnim stazem malzenskim. A w kazdym razie nie musza sie z tym seksem kryc ;)
    Jak w kabarecie: "- Czy uprawia pan seks pozamalzenski? - Wylacznie, prosze pana..."
  • marek.zak1 06.05.18, 09:01
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Cieszyć się życiem w samotności jest bardzo trudno
    >
    > Naprawde? Co lepiej wspomina wiekszosc ludzi - czasy narzeczenstwa czy wieloletnie malzenstwo z jedza?
    ------------------------
    To nie jest żaden argument, bo małżeństwo z jędzą nie rozwiązuje problemu samotności, na którą chorują ludzie.
  • sabat3 06.05.18, 09:11
    Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepiej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekstrawertykiem.
  • zawle 06.05.18, 09:15
    sabat3 napisał:

    > Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepi
    > ej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete
    > mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekst
    > rawertykiem.

    Jak Ci się zmienią proporcje to pogadamy. Na razie samotny bywasz rzadko. A jeszcze gorzej gdy stracisz kogoś z kim naprawdę było fajnie.


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • marek.zak1 06.05.18, 09:45
    sabat3 napisał:

    > Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepiej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekstrawertykiem.
    ------------------------
    Osoby w otoczeniu nie są lekiem na samotność, a ludzie Ci bliscy, których kochasz, z którymi / dla których żyjesz, przeżywasz radości i niepowodzenia.
  • sabat3 06.05.18, 09:53
    Marek, tylko ze doswiadczenie uczy, jak niewiele znaczy czlowiek dla innych ludzi. Wedlug mnie to co mowisz jest otaczaniem sie iluzjami. Co to znaczy "bliscy". Co to znaczy "kochac"? To sa frazesy, puste slowa. Spojrz na swiat.
  • marek.zak1 06.05.18, 10:00
    sabat3 napisał:

    > Marek, tylko ze doswiadczenie uczy, jak niewiele znaczy czlowiek dla innych ludzi. Wedlug mnie to co mowisz jest otaczaniem sie iluzjami. Co to znaczy "bliscy> ". Co to znaczy "kochac"? To sa frazesy, puste slowa. Spojrz na swiat.
    -----------------------------------
    Miłość nie jest iluzją, ale istotnie jest rzadkim dobrem, co nie znaczy, że nie warto jej szukać, ani że nie istnieje.
  • zawle 06.05.18, 10:07
    sabat3 napisał:

    > Marek, tylko ze doswiadczenie uczy, jak niewiele znaczy czlowiek dla innych lud
    > zi. Wedlug mnie to co mowisz jest otaczaniem sie iluzjami. Co to znaczy "bliscy
    > ". Co to znaczy "kochac"? To sa frazesy, puste slowa. Spojrz na swiat.

    Od zawsze podejrzewałam że to Twoje "wnętrze i charakter" kobiety ogranicza się do jej dostępności dla kogoś takiego jak Ty....chętna- ok.


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • urquhart 06.05.18, 10:23
    sabat3 napisał:

    > Marek, tylko ze doswiadczenie uczy, jak niewiele znaczy czlowiek dla innych lud
    > zi. Wedlug mnie to co mowisz jest otaczaniem sie iluzjami. Co to znaczy "bliscy
    > ". Co to znaczy "kochac"? To sa frazesy, puste slowa. Spojrz na swiat.

    Bliscy znaczy lojalni i życzliwi.
    Twoje zachwycanie się egoizmem i nihilizm jest infantylny.

    Polecam poczytanie i zastanowienie się nad badaniami matematycznym modelowaniem "paradoksem więźnia", które opisuje że najskuteczniejsze jednostki to co co łączą altruizm z asertywnością bo potrafią budować skuteczny zespół. Ale żeby to było skureczne muszą oni być życzliwi i lojalni ale jednocześnie mściwi i bezwzględnie karać odwetem egoistycznych oszustów z którymi się zetkną. Czy nie sądzisz że całkowicie brak ci tego drugiego elementu po prostu?

    "najskuteczniejszą metodą osiągania sukcesów jest przyjęcie postawy „gotowego do odwetu życzliwego wybaczającego”. A najkrótszą drogą do zostania ogranym – „altruisty, który wszystko wybaczy i nie potrafi się mścić” albo „egoisty uważającego się za sprytniejszego od wszystkich”.

    www.focus.pl/artykul/jak-wyway-w-yciu-egoizm-i-altruizm?page=3
    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • zawle 06.05.18, 10:34
    Widzę że przeczytałeś artykuł i nie wiesz jak go tu wplątać? :)) Sabat właśnie taką taktykę stosuje. Wet za wet z domieszką cipłych słów. Oj wnętrze jest najwazniejsze, bla, bla....ale miłość i bliskość nie istnieje. Więc dopóki będziesz mi przychylna to ja owszem jestem na tak. A Ty nie? Jeśli napalona i w czerwonych szpilkach to ja zostaję.

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • sabat3 06.05.18, 12:15
    zawle napisała:

    > Oj wnętrze jest najw
    > azniejsze, bla, bla....ale miłość i bliskość nie istnieje. Więc dopóki będziesz
    > mi przychylna to ja owszem jestem na tak. A Ty nie? Jeśli napalona i w czerwo
    > nych szpilkach to ja zostaję.

    Oczywiscie. Jakze skromne to wymagania w porownaniu do babskiej mantry: zarabiaj krocie, badz bogaty, postawny, wolny, zawsze dostepny, majetny i szanowany, a w tym wszystkim nie miej innych bogin przede mna.
  • zawle 06.05.18, 12:39
    sabat3 napisał:
    > Oczywiscie. Jakze skromne to wymagania w porownaniu do babskiej mantry: zarabia
    > j krocie, badz bogaty, postawny, wolny, zawsze dostepny, majetny i szanowany, a
    > w tym wszystkim nie miej innych bogin przede mna.

    A tyle Ci tu kobiet mówiło że w Twoim przypadku wystarczy żebyś zamknął ryja z tym swoim biadoleniem, nazrekanie, teoriami spiskowymi? Tylko tyle w temacie wymagań:))


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • gogol77 06.05.18, 14:50
    sabat3 napisał:
    > Jakze skromne to wymagania w porownaniu do babskiej mantry: zarabiaj krocie, badz bogaty, postawny, wolny, zawsze dostepny, majetny i szanowany, a w tym wszystkim nie miej innych bogin przede mna>

    I żeby miał dużego!
    Sabat, co się znowu z Tobą dzieje? Masz fajniejszą pracę, seks też (chyba?), dzieciaki Ci się chowają to czemu Ty znowu biadolisz??? Porównaj się z menelem co łazi pod Biedronką i sprawdza czy ktoś nie zostawił monety w blokadzie wózka. Dziś widziałem takiego.
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • sabat3 06.05.18, 15:20
    gogol77 napisał:
    > I żeby miał dużego!

    Niemalo takich, dla ktorych moglby "go" w ogole nie miec.

    > Sabat, co się znowu z Tobą dzieje? Masz fajniejszą pracę, seks też (chyba?), dz
    > ieciaki Ci się chowają to czemu Ty znowu biadolisz???

    Zmeczyla mnie juz ta poprawnosc na forum. Radosne popierdywanie rozowych jednorozcow.

    Porównaj się z menelem c
    > o łazi pod Biedronką i sprawdza czy ktoś nie zostawił monety w blokadzie wózka.
    > Dziś widziałem takiego.

    A skad wiesz czy on czasem nie jest bardziej szczesliwy niz ja czy ty? Przynajmniej nie musi przed nikim udawac.
  • druginudziarz 06.05.18, 14:15
    urquhart napisał:

    > "najskuteczniejszą metodą osiągania sukcesów jest przyjęcie postawy „gotowego d
    > o odwetu życzliwego wybaczającego”. A najkrótszą drogą do zostania ogranym – „a
    > ltruisty, który wszystko wybaczy i nie potrafi się mścić” albo „egoisty uważają
    > cego się za sprytniejszego od wszystkich”.
    >
    > www.focus.pl/artykul/jak-wyway-w-yciu-egoizm-i-altruizm?page=3

    Urqu, ale chyba porządki mieszasz.
    To co sprawdza się relacjach "zewnetrznych" (czyli polecana w artykule strategia mieszana "wet za wet a czasem wet za dwa wety") niekoniecznie sprawdza się w rodzinie.
    Np. nielojalnego, szkodzącego pracownika/pracodawce można olać i zmienić (jeszcze zależy to od rynku, obecnie mamy rynek pracownika, więc pracodawcy godzą się na bardzo wiele uchybień pracownika) a co z matką? z dzieckiem?
  • hello-kitty2 06.05.18, 10:46
    sabat3 napisał:

    > Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepi
    > ej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete
    > mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekst
    > rawertykiem.

    A kto jest ekstrawertykiem czy kto nie jest z omawianych, bo sie zgubilam? Ty nie jestes?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 06.05.18, 12:21
    hello-kitty2 napisała:
    > A kto jest ekstrawertykiem czy kto nie jest z omawianych, bo sie zgubilam?

    Na forum nie widac.

    Ty n
    > ie jestes?

    Ludzie mnie rozczarowali, ich bliskosc i zaangazowanie jest zazwyczaj gowno warte.
    Kitty, zwiazki miedzy ludzmi maja zazwyczaj bardzo wymierny ksztalt - wymiany korzysci. Sam staram sie tak nie postepowac, ale nie potrafie byc slepym na rzeczywistosc.
    Dodatkowo wychodzi mi straszny brak szacunku dla drugiej jednostki. Gdy tylko ktos czuje sie silniejszy to zaczyna gardzic slabeuszami i nimi pomiatac.
    Ludzie by Cie zjedli, gdyby im sie to oplacalo.
  • sabat3 06.05.18, 12:38
    Po prostu uwazam ze to wszystko sciema, zycie opiera sie na wymianie grantow, handlu miedzy ludzmi roznymi walorami - kasa, dostatkiem, bezpieczenstwem, seksem, pozycja spolecza, dobrymi genami itd.
    A to co jest ponad tym to teatrzyk kukielkowy dla dobrego samopoczucia.
    Jasne - to jest straszne. Ale przez to ze schowam glowe w piasek, jak strus, rzeczywistosc zostanie oblaskawiona? Trick z koldra nasunieta na glowe dziala tylko w ciemnym pokoju jak sie ma trzy latka...
  • zawle 06.05.18, 12:43
    sabat3 napisał:
    > Ludzie mnie rozczarowali, ich bliskosc i zaangazowanie jest zazwyczaj gowno war
    > te.

    Ninek dała sobie spokój?

    > Kitty, zwiazki miedzy ludzmi maja zazwyczaj bardzo wymierny ksztalt - wymiany
    > korzysci. Sam staram sie tak nie postepowac, ale nie potrafie byc slepym na rze
    > czywistosc.

    Jakie lilije czyste my tu na forum mamy...sabat kierujący się nie kasą, urgu z zasadami moralnymi ..normalnie komedia pod chmurka:))

    > Dodatkowo wychodzi mi straszny brak szacunku dla drugiej jednostki. Gdy tylko k
    > tos czuje sie silniejszy to zaczyna gardzic slabeuszami i nimi pomiatac.
    > Ludzie by Cie zjedli, gdyby im sie to oplacalo.

    Zacznij sam siebie szanować. Ale gdy ktoś zawodzi całe zycie "kopnij mnie, weż mnie kopnij" to ludzie uciekają albo kopa dadzą żeby przestał zawodzić. I to nie ludzie są żli.


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • sabat3 06.05.18, 14:42
    Zawle, czyli Twoim zdaniem powinienem zaczac klamac i wypisywac na temat kobiet pozytywne pierdolety jak Lybla, bo to bedzie oplacalne i bedzie moze z tego wiecej ruchanka?
    To dopiero byloby podle, szczurze zachowanie.
    Wole pisac co czuje i ryzykowac utrate twarzy w oczach plci przeciwnej, takze ponoszac przy tym jakies koszty osobiste.
  • aandzia43 06.05.18, 14:52
    sabat3 napisał:

    > Zawle, czyli Twoim zdaniem powinienem zaczac klamac i wypisywac na temat kobiet
    > pozytywne pierdolety jak Lybla, bo to bedzie oplacalne i bedzie moze z tego wi
    > ecej ruchanka?
    > To dopiero byloby podle, szczurze zachowanie.
    > Wole pisac co czuje i ryzykowac utrate twarzy w oczach plci przeciwnej, takze p
    > onoszac przy tym jakies koszty osobiste.

    Nie ryzykujesz utraty twarzy, oczywiście pisz szczerze. Niemniej jednak w moim odczuciu zaczynasz bredzić. Robisz się mniej spostrzgawczy, idziesz po całości w jeden kanał, zawęża ci się pole myślenia.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 06.05.18, 15:08
    aandzia43 napisała:
    > Nie ryzykujesz utraty twarzy, oczywiście pisz szczerze. Niemniej jednak w moim
    > odczuciu zaczynasz bredzić. Robisz się mniej spostrzgawczy, idziesz po całości
    > w jeden kanał, zawęża ci się pole myślenia.

    Rozumiem ze spostrzegawczosc wroci, gdy moje wypowiedzi beda zgodne z ogolna linia poprawnosci politycznej?
  • aandzia43 06.05.18, 15:25
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Nie ryzykujesz utraty twarzy, oczywiście pisz szczerze. Niemniej jednak w
    > moim
    > > odczuciu zaczynasz bredzić. Robisz się mniej spostrzgawczy, idziesz po ca
    > łości
    > > w jeden kanał, zawęża ci się pole myślenia.
    >
    > Rozumiem ze spostrzegawczosc wroci, gdy moje wypowiedzi beda zgodne z ogolna li
    > nia poprawnosci politycznej?

    Nie pierdol chlopie. Wróci kiedy wróci (jeśli wróci) i zaczniesz myśleć dywergencyjnie (czyli nie dla wszystkich wygodnie) i wyjdziesz z jednego kanału do ktorego na razie wszystkie myśli ci biegną.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bgz0702 06.05.18, 17:03
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Nie ryzykujesz utraty twarzy, oczywiście pisz szczerze. Niemniej jednak w
    > moim
    > > odczuciu zaczynasz bredzić. Robisz się mniej spostrzgawczy, idziesz po ca
    > łości
    > > w jeden kanał, zawęża ci się pole myślenia.
    >
    > Rozumiem ze spostrzegawczosc wroci, gdy moje wypowiedzi beda zgodne z ogolna li
    > nia poprawnosci politycznej?

    Z linia poprawności politycznej to niestety nie, ale ze zrozumieniem akcji tak. Sprobuj zadac sobie pytanie dlaczego ci nie wyszlo? Proste, i dowiesz sie czego nie miales a czego potrzebowała ona. Jak potrzebujesz laski do seksu i "przyjaźni" to znajdz sobie taka, ktora ma zaspokojone inne potrzeby i bedziecie partnerami wtedy. Trudno wymagać od ludzi, ze im seks i rozmowa wystarcza jak maja inne, wazne, wazniejsze potrzeby.
    I jesli to jest ninek- nigdy tego nie sprostowales, a ty tu jeczysz, mimo ze rozumiem ze boli, to jestes ch...., takich rzeczy się nie robi
  • sabat3 06.05.18, 18:01
    Bgz - zdecydowanie za daleko zapedzasz sie z domyslami. Nikogo z forum o nic nie oskarzam, a juz na pewno nie Ninek, bo to super dziewczyna, taka, ze z nia mozna przyslowiowe konie krasc. Kompletnie nie rozumiem co masz na mysli, ale jesli dobrze sie domyslam to... nieeee, wybacz, kompletnie nie o to tu chodzi :)
  • bgz0702 06.05.18, 18:20
    sabat3 napisał:

    > Bgz - zdecydowanie za daleko zapedzasz sie z domyslami. Nikogo z forum o nic ni
    > e oskarzam, a juz na pewno nie Ninek, bo to super dziewczyna, taka, ze z nia mo
    > zna przyslowiowe konie krasc. Kompletnie nie rozumiem co masz na mysli, ale jes
    > li dobrze sie domyslam to... nieeee, wybacz, kompletnie nie o to tu chodzi :)

    Zupełnie nic nie rozumiem ale ok:) zapedzilam sie z domyslami. Pada imię laski raz, drugi, piętnasty, ty nic na to, ...to zapedzilam się z domyslami.

    Normalnie słabo lybla, słabo. Laski to jeszcze ogarniam, ale facet? Słabo, słabo, słabiutko
  • sabat3 06.05.18, 18:27
    bgz0702 napisała:
    > Zupełnie nic nie rozumiem ale ok:) zapedzilam sie z domyslami. Pada imię laski
    > raz, drugi, piętnasty, ty nic na to, ...to zapedzilam się z domyslami.

    Zapedzilas sie z domyslami co do "przebiegu akcji". Nic sie zlego nie dzieje, majowka, plaza, opalanie, a Ty mi tu od "tychujow" wymyslasz :)
  • bgz0702 06.05.18, 18:38
    sabat3 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > Zupełnie nic nie rozumiem ale ok:) zapedzilam sie z domyslami. Pada imię
    > laski
    > > raz, drugi, piętnasty, ty nic na to, ...to zapedzilam się z domyslami.
    >
    > Zapedzilas sie z domyslami co do "przebiegu akcji". Nic sie zlego nie dzieje, m
    > ajowka, plaza, opalanie, a Ty mi tu od "tychujow" wymyslasz :)

    No to pozdrawiam :)
  • lybbla 06.05.18, 18:47
    bgz0702 napisała:


    > Normalnie słabo lybla, słabo. Laski to jeszcze ogarniam, ale facet? Słabo, słab
    > o, słabiutko

    Skup się bgz. I napisz o co Ci chodzi, do czego pijesz?
  • bgz0702 06.05.18, 19:00
    lybbla napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    >
    > > Normalnie słabo lybla, słabo. Laski to jeszcze ogarniam, ale facet? Słabo
    > , słab
    > > o, słabiutko
    >
    > Skup się bgz. I napisz o co Ci chodzi, do czego pijesz?

    Myslisz ze potrzebuje do tego az "skupienia"?:) nie, jeszcze tak zle ze mna nie jest:) Słabe to było i babska strategią zapachniało ze bleee. "Ciekawe gdzie jest ninek?". Zupelnie bez związku i podtekstów żadnych. Wiem, wiem, ze padło wśród innych nickow. Wychowywales się wsrod kobiet? Nic osobistego jakby co
  • lybbla 06.05.18, 21:49
    bgz0702 napisała:


    > Myslisz ze potrzebuje do tego az "skupienia"?:) nie, jeszcze tak zle ze mna nie
    > jest:) Słabe to było i babska strategią zapachniało ze bleee. "Ciekawe gdzie j
    > est ninek?". Zupelnie bez związku i podtekstów żadnych. Wiem, wiem, ze padło wśród innych nickow. Wychowywales się wsrod kobiet? Nic osobistego jakby co

    Tak, myślę, że potrzebujesz skupienia bo mnie trzeba mówić za co mam się wstydzić a nie że mam się wstydzić. Czy mnie ganiasz za słowa
    `Ciekawe gdzie jest Ninek?'. Myślisz, że coś insynuuję czy wywołuję wilka z lasu?
  • hello-kitty2 06.05.18, 16:25
    sabat3 napisał:

    powinienem zaczac klamac i wypisywac na temat kobiet
    > pozytywne pierdolety jak Lybla, bo to bedzie oplacalne i bedzie moze z tego wi
    > ecej ruchanka?
    > To dopiero byloby podle, szczurze zachowanie.

    Podoba mi sie ten kawalek :) A najbardziej mi sie podoba jak Lybbla lawiruje jak moze jak sie klocicie z Mabelle, z jednej strony uciemiezony brachu, a z drugiej strony fajna cipka, co to oprocz urody zaczela od niedawna zachwalac pracowitosc tegoz osobnika. Tu chec pomocy, a tu chec darmowgo masazyku ego i co wybrac??

    A na powaznie: pisz co myslisz. Zaczales randkowac, bo tam cos baknales o potrzebie udawania?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 18:25
    hello-kitty2 napisała:

    > Podoba mi sie ten kawalek :)

    Sabat to już wiesz jak najlepiej podlizać się Pani. Nie krępuj się jaja mam tytanowe.

    >A najbardziej mi sie podoba jak Lybbla lawiruje ja
    > k moze jak sie klocicie z Mabelle,

    Dziwne bo ja w tak namiętne dyskusje się nie wtryniam. Mabelle-Sabat, Aandzia-Urqu, Zawle-Drugi. Co najwyżej jakiś ręcznik rzucę.

    >z jednej strony uciemiezony brachu,

    Sabat uciemiężony? Gdzie Ty byłaś przez ostatnie dwa lata forum.
    Heloł czy ganianie za nim z siekierą może naruszyć jego wewnętrzny spokój
    jaki uzyskał przez odpowiednie obrobienie jego maczugi?

    > a z drugiej strony fajna cipka,

    Przyznaj się, jesteś zazdrosna.

    > co to oprocz urody zaczela od niedawna zachwalac pracowitosc tegoz osobnika.

    Osobnik się nie przyznaje ani do jednego ani do drugiego.

    > Tu chec pomocy, a tu chec darmowgo masazyku ego i co wybrac??

    A myślisz, że ja muszę wybierać?
    W moim świecie wszystko jest za darmo ;)
  • sabat3 06.05.18, 18:30
    Ale przeciez juz ustalilismy, ze siekiera jest oznaka braku obojetnosci :))
  • hello-kitty2 06.05.18, 19:04
    lybbla napisał:

    > Sabat uciemiężony? Gdzie Ty byłaś przez ostatnie dwa lata forum.

    Nie jest uciemiezony tymi kobietami zainteresownymi wylacznie celami matrymonialno-rozrodczymi? Oooo to najwyrazniej zle odebralam jego dzisiejsze zapisy i reakcje na nie.

    > Przyznaj się, jesteś zazdrosna.

    No prosze Cie.

    > A myślisz, że ja muszę wybierać?
    > W moim świecie wszystko jest za darmo ;)

    A lizesz te cipy tak bez badan?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 19:20
    hello-kitty2 napisała:

    > Nie jest uciemiezony tymi kobietami zainteresownymi wylacznie celami matrymonialno-rozrodczymi? Oooo to najwyrazniej zle odebralam jego dzisiejsze zapisy i reakcje na nie.

    Sabata nie znasz? Ma dni kiedy cierpi za miliony.
    Prześledź forum znajdź takie wpisy jak dzisiaj może jakiś okres znajdziesz.
    Biedny to On dawno już nie jest.

    >
    > > Przyznaj się, jesteś zazdrosna.
    >
    > No prosze Cie.

    Przecież to widać, że zazdrość o Mabelle Cię zżera :P

    > A lizesz te cipy tak bez badan?

    Gdyby to chodziło tylko o lizanie Cip.
    A tu zachowania dużo bardziej ryzykowne.
    A jak tam Twoja, przebadana, rybny zapaszek zlikwidowany?
  • hello-kitty2 06.05.18, 19:46
    lybbla napisał:

    > Sabata nie znasz? Ma dni kiedy cierpi za miliony.
    > Prześledź forum znajdź takie wpisy jak dzisiaj może jakiś okres znajdziesz.
    > Biedny to On dawno już nie jest.

    Znam i nie reaguje ale panie juz polecialy.... Trzezwa tylko Zawle 'zebys zamknal ryja' ;-)

    > Przecież to widać, że zazdrość o Mabelle Cię zżera :P

    To nie jest smieszne Lybbla. Czy Ty naprawde myslisz, ze chcialabym sie zacharowywac fizycznie w jakiejs fabryce gadajac o pracowitosci czy jezdzic jakims niejezdzacym gratem gadajac o wolnosci albo nie dojadac zeby w weekend na ruchanie leciec gadajac o budowaniu czegos, a gosc moze w tygodniu cipy wylizuje jak Ty takim, co sie nawina? Nie wiem co o tym myslec? Wg mnie zupelnie nie ma czego zazdroscic.

    > A jak tam Twoja, przebadana, rybny zapaszek zlikwidowany?

    A dziekuje, wyniki biezace idealne.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 20:23
    hello-kitty2 napisała:


    > > Przecież to widać, że zazdrość o Mabelle Cię zżera :P
    >
    > To nie jest smieszne Lybbla.

    Bo nie załapałaś żartu. A to nie Ty ustawiałaś się na seks z Mabelle
    pełnokrwistą kobietą, nie to co forumowe mydłki;)

    > Czy Ty naprawde myslisz, ze chcialabym sie zacharo
    > wywac fizycznie w jakiejs fabryce

    Nie, myślę, że wolałabyś dawać dupy w zamian za wygodę.

    > gadajac o pracowitosci czy jezdzic jakims nie
    > jezdzacym gratem gadajac o wolnosci albo nie dojadac zeby w weekend na ruchanie
    > leciec gadajac o budowaniu czegos, a gosc moze w tygodniu cipy wylizuje jak Ty
    > takim, co sie nawina? Nie wiem co o tym myslec?

    W całych tych pomyjach, które próbujesz wylewać jest mnóstwo sprzeczności
    i domysłów sugerujących, że musisz coś sobie racjonalizować.

    Jeśli ktoś pracuje w fabryce na `męskim' stanowisku w Niemczech to stać go na latanie po całej Europie (Islandię wliczamy do Europy). O ile pamiętam, a pamietam
    dobrze, Mabelle pisała coś o tygodniowym ruchaniu, o lizaniu nic nie pamiętam by pisała. Jeśli chodzi o moje lizanie to nie tym co się nawiną tylko tym, którymi jestem zainteresowany i którę są mną zainteresowane a to bardzo restrykcyjne warunki, pół godzinne lodziki etc.


    > Wg mnie zupelnie nie ma czego zazdroscic.

    Wygryzła Cię z roli czarnego luda na forum:P
  • hello-kitty2 06.05.18, 20:43
    lybbla napisał:

    > Nie, myślę, że wolałabyś dawać dupy w zamian za wygodę.

    Alez tu nie trzeba za wiele myslec, bo od zawsze o tym mowie. A najlepsze jest, ze ja uwielbiam dawac dupy. Czyz nie jest to, o czym pisal Urqu: ktos chce Ci placic za twoja pasje ;-)

    > Jeśli ktoś pracuje w fabryce na `męskim' stanowisku w Niemczech to stać go na l
    > atanie po całej Europie (Islandię wliczamy do Europy). O ile pamiętam, a pamiet
    > am
    > dobrze, Mabelle pisała coś o tygodniowym ruchaniu, o lizaniu nic nie pamiętam b
    > y pisała.

    Wiesz u mnie hydraulik kasuje za przepachanie rury w scianie za zlewem 150 euro, a przepycha moze z 15-20 min, jakos. Na latanie po Europie stac kazdego. Polacy do pracy na polu tez tu przylecieli. Tanie linie lotnicze obecnie som ;-)

    Jeśli chodzi o moje lizanie to nie tym co się nawiną tylko tym, który
    > mi jestem zainteresowany i którę są mną zainteresowane a to bardzo restrykcyjne
    > warunki, pół godzinne lodziki etc.

    Epidemiologicznie to niewiele zmienia.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 21:18
    hello-kitty2 napisała:

    > Alez tu nie trzeba za wiele myslec, bo od zawsze o tym mowie. A najlepsze jest,
    > ze ja uwielbiam dawac dupy. Czyz nie jest to, o czym pisal Urqu: ktos chce Ci
    > placic za twoja pasje ;-)

    Tu jest typowy rozdzwięk między co mówię a co robię.
    Słabo Ci do tej pory wychodziło to dawanie dupy.
    Na dłuższą metę nikt nie chciał płacić za Twoją pasję ;)


    > Wiesz u mnie hydraulik kasuje za przepachanie rury w scianie za zlewem 150 euro, a przepycha moze z 15-20 min, jakos. Na latanie po Europie stac kazdego. Polacy do pracy na polu tez tu przylecieli. Tanie linie lotnicze obecnie som ;-)

    Co potwierdza fakt, ze kompletnie nie rozumiesz co Mabelle chciała powiedzieć.
    Latający po Europie Europejczycy, nie przymierają głodem.
    Pomyśl zatem nad innymi znaczeniami wspomnianej wypowiedzi Mabelle.

    > Epidemiologicznie to niewiele zmienia.

    Sprawdzanie swoich płatników pod względem epidemiologicznym pochwalam.
  • hello-kitty2 06.05.18, 21:35
    lybbla napisał:

    > Tu jest typowy rozdzwięk między co mówię a co robię.
    > Słabo Ci do tej pory wychodziło to dawanie dupy.
    > Na dłuższą metę nikt nie chciał płacić za Twoją pasję ;)

    Wiesz, po prostu doszlam do szczebla, na ktorym jestem 'oplacana' nawet bez koniecznosci dawania dupy ;)

    > Co potwierdza fakt, ze kompletnie nie rozumiesz co Mabelle chciała powiedzieć.
    > Latający po Europie Europejczycy, nie przymierają głodem.
    > Pomyśl zatem nad innymi znaczeniami wspomnianej wypowiedzi Mabelle.

    Ty mi nie tlumacz wpowiedzi Mabelle tylko przyznaj, ze ja nie mam czego Jej ani Tobie zazdroscic nawet pomijajac wypowiedz, ktora mi zbednie tlumaczysz, bo probowales mi zazdrosc dwukrotnie w tej rozmowie wcisnac. Zaraz bedziesz mi tlumaczyl, ze mozna Mabelle pozazdroscic zakochania tylko widzisz ja tez jestem zakochana. No i co teraz madralo?

    > Sprawdzanie swoich płatników pod względem epidemiologicznym pochwalam.

    Rozumiem, ze skoro bierzesz za darmo to i standardy musisz/chcesz obnizyc. Wiesz rozumiem, byla tu taka babka, co tez twierdzila, ze jak ma sie z facetem z raz przespac, to trudno zeby inwestowala w swoje badania. Ekonomicznie.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 22:04
    hello-kitty2 napisała:

    > Wiesz, po prostu doszlam do szczebla, na ktorym jestem 'oplacana' nawet bez koniecznosci dawania dupy ;)

    Nikt nie mówił o konieczności ;)

    > Ty mi nie tlumacz wpowiedzi Mabelle tylko przyznaj, ze ja nie mam czego Jej ani
    > Tobie zazdroscic nawet pomijajac wypowiedz, ktora mi zbednie tlumaczysz, bo pr
    > obowales mi zazdrosc dwukrotnie w tej rozmowie wcisnac. Zaraz bedziesz mi tlumaczyl, ze mozna Mabelle pozazdroscic zakochania tylko widzisz ja tez jestem zakochana. No i co teraz madralo?

    Ściślej chciałem powiedzieć, ze jesteś zazdrosna o to że Mabelle mówi mi że jestem
    piękny a Tobie tak nie mówi. Ale cieszy mnie, że zrozumiałaś inaczej ;)

    > Rozumiem, ze skoro bierzesz za darmo to i standardy musisz/chcesz obnizyc.

    Twój język zawsze będzie nieadekwatny do tego o czym piszę.
  • hello-kitty2 07.05.18, 00:25
    lybbla napisał:

    > Ściślej chciałem powiedzieć, ze jesteś zazdrosna o to że Mabelle mówi mi że jes
    > tem
    > piękny a Tobie tak nie mówi. Ale cieszy mnie, że zrozumiałaś inaczej ;)

    JA pierdziele. Nie wpadlabym. Przypomina mi sie wywiad z kulturysta, ktorego po zawodach zaczepil jakis gosc na Instagramie bodajze, ze fajna sylwetka, dobry start, bla bla bla, a na koniec wrzucil 'ale bym Ci pale zrobil' ;) A komplementobiorca od razu go zablokowal. Wiesz co chce powiedziec?

    Czy Ty uwazasz mnie za pusta? Sprzedajna za komplementy? Wez mnie nie obrazaj, co.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 07.05.18, 01:01
    hello-kitty2 napisała:

    > Ja pierdziele. Nie wpadlabym.

    Wcale się nie dziwię.
    A i tak ciekawym było jak po mojej drobne uwadze:

    > a z drugiej strony fajna cipka,
    Przyznaj się, jesteś zazdrosna.

    wpadłaś na to wszystko inne co tam powypisywałaś o zazdrości.
    No ubaw po pachy.

    > Przypomina mi sie wywiad z kulturysta, ktorego po
    > zawodach zaczepil jakis gosc na Instagramie bodajze, ze fajna sylwetka, dobry
    > start, bla bla bla, a na koniec wrzucil 'ale bym Ci pale zrobil' ;) A komplemen
    > tobiorca od razu go zablokowal. Wiesz co chce powiedziec?

    Tak wiem, że wciąż jesteś zazdrosna tylko jeszcze nie wiesz o co :)

    > Czy Ty uwazasz mnie za pusta? Sprzedajna za komplementy? Wez mnie nie obrazaj, co.

    Za sprzedajną tyle, że nie za komplementy (i nie chodzi tu o dawanie dupy).

  • hello-kitty2 07.05.18, 10:59
    lybbla napisał:

    > > Czy Ty uwazasz mnie za pusta? Sprzedajna za komplementy? Wez mnie nie obr
    > azaj, co.
    >
    > Za sprzedajną tyle, że nie za komplementy (i nie chodzi tu o dawanie dupy).

    Cos Ci opowiem. Komplementy i ten caly savoir vivre to po mnie splywa albo smieszy, szczegolnie w Polsce, jak facet z Toba idzie i nagle przed drzwiami leci i wpycha sie przed ciebie na chama przykladowo na ciasnym parkingu, gdzie samochod obok stoi tak blisko, ze nie mozna drzwi porzadnie otworzyc. Najlepsze, ze tak sie wpycha, ze nieraz mnie potraci czy sie zderzy czy mnie popchnie, juz mnie to zaczelo w jakims momencie wkur***c i przy kolejnym gostku, co sie rzucil do otwierania mowie 'Co ty robisz?!' no bo przeciez stretuje mnie zaraz na parkingu, bo juz leci do tych cholernych drzwi, a on zdziwiony 'No jak to, chcialem dla kobiety cos zrobic i ci drzwi otworzyc' (czy jakos tak), a ja do niego 'Chciales byc mil? to daj mi z 5 dych' ;-) Obruszyl sie, hehe ale sie skonczyl wyscig do drzwi i bylo wreszcie normalnie. Na komplementy jednak znalazl skubany sposob, ze mi sie podobaly. Inteligentny tylko niepotrzebnie skulturyzowany. Ale szybko sie uczyl. Dobry obserwator.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 07.05.18, 11:54
    hello-kitty2 napisała:

    > Cos Ci opowiem. Komplementy i ten caly savoir vivre to po mnie splywa albo smie
    > szy, szczegolnie w Polsce, jak facet z Toba idzie i nagle przed drzwiami leci i
    > wpycha sie przed ciebie na chama przykladowo na ciasnym parkingu, gdzie samoch
    > od obok stoi tak blisko, ze nie mozna drzwi porzadnie otworzyc. Najlepsze, ze t
    > ak sie wpycha, ze nieraz mnie potraci czy sie zderzy czy mnie popchnie, juz mni
    > e to zaczelo w jakims momencie wkur***c i przy kolejnym gostku, co sie rzucil d
    > o otwierania mowie 'Co ty robisz?!' no bo przeciez stretuje mnie zaraz na parki
    > ngu, bo juz leci do tych cholernych drzwi, a on zdziwiony 'No jak to, chcialem
    > dla kobiety cos zrobic i ci drzwi otworzyc' (czy jakos tak), a ja do niego 'Chc
    > iales byc mil? to daj mi z 5 dych' ;-) Obruszyl sie, hehe ale sie skonczyl wysc
    > ig do drzwi i bylo wreszcie normalnie. Na komplementy jednak znalazl skubany sp
    > osob, ze mi sie podobaly. Inteligentny tylko niepotrzebnie skulturyzowany. Ale
    > szybko sie uczyl. Dobry obserwator.
    >

    Coś Ci powiem, Twoje udo jest jak Twoje poczucie humoru, ciężkie. Może być? :)

    Co do komplementów typu 'fajna cipka' to jednoznacznie sugerują, że Cię zawiść zżera.:p

    Niech Miłość, Moc i Michałki będą z Tobą.

  • hello-kitty2 07.05.18, 12:41
    lybbla napisał:

    > Coś Ci powiem, Twoje udo jest jak Twoje poczucie humoru, ciężkie. Może być? :)

    Oj moje udo to jest tak dopakowane i nalane, ze ja przysiadow do konca zycia nie musze robic ;-) Powiem Ci w sekrecie, ze zdaniem jednego kulturysty to jest moja najlepsza partia. Ogromne i ciezkie w chu* ;) A jak ide to mi czteroglowy na boki sprezynuje. No i co powiesz maly? Se mozesz trzaskac te przysiady z 70kg do usranej smierci, a mnie nie dogonisz.

    > Co do komplementów typu 'fajna cipka' to jednoznacznie sugerują, że Cię zawiść
    > zżera.:p

    'Fajna dupa' to nie komplement tylko wyrazenie okreslajace kobiete jak 'babka', 'laska', 'towar', 'loszka', 'kurwa', 'suka', 'bitch', 'dupa' ect.

    > Niech Miłość, Moc i Michałki będą z Tobą.

    Michalki to ja jadlam ostatni raz zeby nie sklamac: na studiach w Polsce. Ale jak chcesz byc mily i nie masz dla mnie 5 dych, to zycz mi 3000 kcal dziennie na redukcji ;-) Albo zycz mi barkow jak kule armatnie i plecow jak lotnisko.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 06.05.18, 21:34
    hello-kitty2 napisała:

    > To nie jest smieszne Lybbla.

    Alez jest :-D Wracam z majowki, czytam Kitke i geba mi sie cieszy. Lybbla - wprawdzie jestes piekny, i zdolny i robotny, ale napuscic mnie z Kitka na siebie nawzajem Ci sie nie uda :-)

    Czy Ty naprawde myslisz, ze chcialabym sie zacharo
    > wywac fizycznie w jakiejs fabryce gadajac o pracowitosci

    Pewnie nie. Niewielu ludzi chce. Wiekszosc lubi miec jakis prestiz, cokolwiek to znaczy, chocby mieli dupa przyrosnac do krzesla, umierac ze stresu albo nudzic sie jak mopsy. Jesli chodzi o mnie to na jakies wypasione, umyslowe prace i tak mnie nie stac, bo jestem za glupia :-D Ale jak wchodze do mojego fabrycznego piekielka, to wszyscy sie do mnie smieja, nie przewiduja po prostu ze bede marudzic czy truc im dupe. Bo ja lubie to co robie :-)

    czy jezdzic jakims nie
    > jezdzacym gratem gadajac o wolnosci

    Alez on jezdzi calkiem super :-D Tutaj po tych moich cudownych gorach zasuwa jak popieprzony. No i jak na kult- autko przystalo, nawet wazonik ma na kwiatki :-)

    Ale albo nie dojadac zeby w weekend na ruchanie
    > leciec gadajac o budowaniu czegos,

    Tu nie chodzi o niedojadanie, tu chodzi o priorytety w zyciu :-)

    a gosc moze w tygodniu cipy wylizuje jak Ty
    > takim, co sie nawina? Nie wiem co o tym myslec?

    Oprocz lizanych cip gorsza bylaby tylko katolska domowa enklawa pelna falszu i obludy, i wpierdolenie mnie do haremu z zona jak jakis Gogol ;-))

    Wg mnie zupelnie nie ma czego
    > zazdroscic.

    Zazdroscic nie ma czego, prawda :-* Ale ja naprawde mam teraz bardzo szczesliwe zycie :-)


  • hello-kitty2 06.05.18, 21:45
    mabelle2000 napisała:

    > Tu nie chodzi o niedojadanie, tu chodzi o priorytety w zyciu :-)

    > Oprocz lizanych cip gorsza bylaby tylko katolska domowa enklawa pelna falszu i
    > obludy, i wpierdolenie mnie do haremu z zona jak jakis Gogol ;-))

    Ale ja naprawde mam teraz bardzo szczesliwe
    > zycie :-)
    >

    Mabelle ja szanuje twoje wartosci i nie jest moim zadaniem 'wylewanie pomyj' ale zwyczajnie probuje mu wytlumaczyc, ze ja mam inne. Nie podobaja mu sie, nie szkodzi, nie zmieniam. Nawet mnie 'masturbowanie sie innym czlowiekiem' nie obraza. Akceptuje swoja seksualnosc, ktorej zreszta sie nie wybralam. Szanuje twoja.

    > Zazdroscic nie ma czego, prawda :-*

    Dokladnie to probowalam Lybbli zaargumentowac. Ja po prostu jestem kims innym i na czyms innym mi w zyciu zalezy.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 06.05.18, 21:52
    mabelle2000 napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    >
    > > To nie jest smieszne Lybbla.
    >
    > Alez jest :-D Wracam z majowki, czytam Kitke i geba mi sie cieszy. Lybbla - wpr
    > awdzie jestes piekny, i zdolny i robotny, ale napuscic mnie z Kitka na siebie n
    > awzajem Ci sie nie uda :-)

    Powiedz jej, że jest piękna, bo sie nie uspokoi:)
  • lybbla 06.05.18, 22:08
    mabelle2000 napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    >
    > > To nie jest smieszne Lybbla.
    >
    > Alez jest :-D Wracam z majowki, czytam Kitke i geba mi sie cieszy. Lybbla - wpr
    > awdzie jestes piekny, i zdolny i robotny, ale napuscic mnie z Kitka na siebie n
    > awzajem Ci sie nie uda :-)

    Jesteś niemożliwa. Znów czytałaś po łebkach:)
  • sabat3 06.05.18, 22:11
    mabelle2000 napisała:
    > Pewnie nie. Niewielu ludzi chce. Wiekszosc lubi miec jakis prestiz, cokolwiek t
    > o znaczy, chocby mieli dupa przyrosnac do krzesla, umierac ze stresu albo nudzi
    > c sie jak mopsy. Jesli chodzi o mnie to na jakies wypasione, umyslowe prace i t
    > ak mnie nie stac, bo jestem za glupia :-D Ale jak wchodze do mojego fabrycznego
    > piekielka, to wszyscy sie do mnie smieja, nie przewiduja po prostu ze bede mar
    > udzic czy truc im dupe. Bo ja lubie to co robie :-)

    Tylko czy to co robisz, rzeczywiście jest pracą stricte fizyczną? Dla mnie fizyczna robota to przerzucanie worków z cukrem albo cementem, czy tam układanie pakunków na stosach w magazynie. Z tego co pisałaś wywnioskowałem, że zajmujesz się mechaniką albo obsługą maszyn - to jednak trochę inna bajka.
    Maszyny są bardzo ciekawe. Na początku liceum przez prawie dwa lata chorowałem na studia o pięknym dla mnie kierunku "Automatyka i Cybernetyka". Miałem nawet przewodnik z politechniki, ale rodzice pukali się w czoło tak długo, że w końcu wybiłem to sobie z głowy. I dobrze, bo pewnie bym nie skończył, za tępy jestem.
    Znajomy to skończył i mówił, że w krajowych realiach nie za bardzo. Ostatecznie pracuje w innym zawodzie, bo stereo robił drugie studia. Ale on miał mega głowę do nauki, olimpijczyk.
    Niemniej - temat fajny i nie nazwał bym tego pracą fizola. Podobnie jak pracy przy instalacjach elektrycznych, bo do tego trzeba mieć tęgi łeb.
  • proteinawy 06.05.18, 22:59
    > I dobrze, bo pewnie bym nie skończył, za tępy jestem

    Kurwa Sabat, bo mnie tu zaraz chuj strzeli z tym popłakiwaniem po kątach. Ja jestem zajebisty. Ty jestes zajebisty. Ona jest zajebista. Po kiego chuja to wieczne „przepraszam”, „nie oceniam” i inne takie. Tak wiem ze protokół jest taki zeby sie auto-wykastrować zanim cos powiesz, ale to jest jak ze św Mikołajem: kto łyka, ten frajer.
  • proteinawy 07.05.18, 15:40
    Sorry Sabat, byłem ciut nawalony.
  • druginudziarz 07.05.18, 16:10
    proteinawy napisał(a):

    > Sorry Sabat, byłem ciut nawalony.

    Nabierasz wtedy właściwości niemal profetycznych :D

    P.S. Dużo pijesz czy akurat tak od święta?
  • proteinawy 07.05.18, 20:29
    > Dużo pijesz czy akurat tak od święta?

    Teraz, z małym dzieckiem - prawie wcale, ale kumpel z akademika przyjechał (mieszkałem u niego pod stołem kiedys).
  • hello-kitty2 07.05.18, 20:39
    proteinawy napisał(a):

    ale kumpel z akademika przyjechał (mie
    > szkałem u niego pod stołem kiedys).

    I jak mu sie teraz wiedzie? Jest szczesliwy?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • proteinawy 07.05.18, 22:53
    > I jak mu sie teraz wiedzie? Jest szczesliwy?
    Ma duzo forsy, dwie córki, ciagle ta sama kobietę i narzeka na za mało seksu. Kobieta nie bardzo chce 2x dziennie.
  • sabat3 07.05.18, 23:17
    proteinawy napisał(a):
    > Ma duzo forsy, dwie córki, ciagle ta sama kobietę i narzeka na za mało seksu. K
    > obieta nie bardzo chce 2x dziennie.

    Bo poczucie szczęścia to kwestia osobnicza.
    Było zaprosić na forum BSWM, zaraz poczułby się zachwycony swym życiowym dostatkiem :)
  • druginudziarz 07.05.18, 23:42
    sabat3 napisał:

    > proteinawy napisał(a):
    > > Ma duzo forsy, dwie córki, ciagle ta sama kobietę i narzeka na za mało se
    > ksu. K
    > > obieta nie bardzo chce 2x dziennie.
    >
    > Bo poczucie szczęścia to kwestia osobnicza.
    > Było zaprosić na forum BSWM, zaraz poczułby się zachwycony swym życiowym dostat
    > kiem :)

    No pacz pan, dokąłdnie to samo miałem zaproponować :) Przy okazji może by powietrza świeżego wpuscił bo geriatryczna stęchlizna już z lekka wali ;)
  • sabat3 08.05.18, 06:25
    druginudziarz napisał:
    > Przy okazji może by powie
    > trza świeżego wpuscił bo geriatryczna stęchlizna już z lekka wali ;)

    Jadlem kalafiora...
  • hello-kitty2 08.05.18, 11:15
    druginudziarz napisał:

    > > Bo poczucie szczęścia to kwestia osobnicza.
    > > Było zaprosić na forum BSWM, zaraz poczułby się zachwycony swym życiowym
    > dostat
    > > kiem :)
    >
    > No pacz pan, dokąłdnie to samo miałem zaproponować :) Przy okazji może by powie
    > trza świeżego wpuscił bo geriatryczna stęchlizna już z lekka wali ;)

    Jak powiedzial klasyk: 'forum BSwM umiera, a eMatka rozkwita', co tylko swiadczy jak namietne sa kobiety w POlsce, jak tu przykladowa 30 letnia pani, ktora z rok swojego doroslego zycia poswiecila na seks, a z dekade najfajniejszych lat na...? Taka namietna!!! Normalnie z lozka nie wychodzila ;-) A Lybbla mowi, ze to moj watek, no dajcie spokoj.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 08.05.18, 15:48
    hello-kitty2 napisała:
    > Jak powiedzial klasyk: 'forum BSwM umiera, a eMatka rozkwita', co tylko swiadcz
    > y jak namietne sa kobiety w POlsce,

    Czyli..jak baby rodzą to seks jest? No coś w tym jest;)

    jak tu przykladowa 30 letnia pani, ktora z
    > rok swojego doroslego zycia poswiecila na seks, a z dekade najfajniejszych lat
    > na...? Taka namietna!!! Normalnie z lozka nie wychodzila ;-) A Lybbla mowi, ze
    > to moj watek, no dajcie spokoj.

    To namiętne są te co się puszczają od 13 roku życia? A jak Ty teraz ( może coś się zmieniło w związku z zakochaniem?) seksu nie uprawiasz to przestałaś być namiętna? Czy zawsze nie byłaś, a teraz przestałaś udawać?


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • hello-kitty2 08.05.18, 18:35
    zawle napisała:

    > To namiętne są te co się puszczają od 13 roku życia? A jak Ty teraz ( może coś
    > się zmieniło w związku z zakochaniem?) seksu nie uprawiasz to przestałaś być n
    > amiętna? Czy zawsze nie byłaś, a teraz przestałaś udawać?

    Co mam Ci napisac Zawle? Caly czas patrze zeby kogos wyruchac, piesek Leszek mi sie zalaczyl, straszne i strasznie meczace. Chyba musze sobie hormony przebadac ;) 'Namietna' to tak w cudzyslowie bylo. O sobie to bym raczej powiedziala 'jebliwa', a faceci o mnie to wiadomo 'puszczalska'. MOge miec przerwe z rok, dwa, a opinia mi u nich nie schodzi. Spojrz na Kobmbika jak mi walnal, ze ja to tylko o ruchaniu i kutasach ;) Nie wiem jakbym sie nie pokazywala od innej strony panu, to i tak mi sie caly czas chce, wzielabym w ramiona caly swiat :) Tez tak masz?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 08.05.18, 18:43
    hello-kitty2 napisała:
    > , wzielabym w ramiona caly swiat :) Tez ta
    > k masz?

    Myslalas, zeby sie zapisac na taka grupowke, o ktorej pisal Urqu? "Baba i czterdziestu rozbojnikow" :)
    Nie marzysz czasem o tym, zeby jacys mezczyzni Cie totalnie zeszmacili, sprowadzili do parteru i wyruchali jak zwykla suke? :)
  • hello-kitty2 08.05.18, 19:15
    sabat3 napisał:

    > Myslalas, zeby sie zapisac na taka grupowke, o ktorej pisal Urqu? "Baba i czter
    > dziestu rozbojnikow" :)
    > Nie marzysz czasem o tym, zeby jacys mezczyzni Cie totalnie zeszmacili, sprowad
    > zili do parteru i wyruchali jak zwykla suke? :)

    NIe tyle mnie zeszmacili, co sie we mnie wszyscy spuscili, tak chamsko zlali, po kolei ;) Widzialam ostatnio takiego pornusa, 'momenty byly' krotko: kompilacja spustu podrasowana podpisem ''no birth control'. Byl kiedys ten program, pamietasz? Losowanie lotto czy jakos, pan ladnym telewizyjnym glosem mowil ''komora maszyny losujacej jest pusta, nastepuje zwolnienie blokady..." ;-)

    Btw linkowales kiedys takie dojenie krowska w futrze (szyfrem nadaje ;) Masz to gdzies jeszcze na podoredziu? Czy juz przeszedles na inny poziom w tej grze?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 09.05.18, 08:16
    hello-kitty2 napisała:
    > NIe tyle mnie zeszmacili, co sie we mnie wszyscy spuscili, tak chamsko zlali, p
    > o kolei ;) Widzialam ostatnio takiego pornusa, 'momenty byly' krotko: kompilacj
    > a spustu podrasowana podpisem ''no birth control'. Byl kiedys ten program, pami
    > etasz? Losowanie lotto czy jakos, pan ladnym telewizyjnym glosem mowil ''komora
    > maszyny losujacej jest pusta, nastepuje zwolnienie blokady..." ;-)

    O kurwa..chyba naprawdę chcesz się rozmnożyć:)) I właśnie rozpisujesz wyścigi;) Albo sabatowi podrzucasz film do walenie konia;)
    Nie mam tak....dwóch jestem w stanie zagospodarować. Trzeci to by czekał w kolejce i myślał myślami kolejkowymi ( i gdzie się pan wpycha, co za chamstwo, ja piedolę- dla mnie znowu zabraknie, ruszałabyś się krowo szybciej, pa..ta się rozgląda, zamiast się do roboty wziąć). Nie lubię myśli kolejkowych:))




    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • hello-kitty2 09.05.18, 11:30
    zawle napisała:

    > Albo sabatowi podrzucasz film do walenie konia;)

    Odwrotnie ;)

    > O kurwa..chyba naprawdę chcesz się rozmnożyć:)) I właśnie rozpisujesz wyścigi;)

    > Nie mam tak....dwóch jestem w stanie zagospodarować. Trzeci to by czekał w kole
    > jce i myślał myślami kolejkowymi ( i gdzie się pan wpycha, co za chamstwo, ja p
    > iedolę- dla mnie znowu zabraknie, ruszałabyś się krowo szybciej, pa..ta się roz
    > gląda, zamiast się do roboty wziąć). Nie lubię myśli kolejkowych:))

    Nieee to tam tylko fantazje, nigdy tego nie bede realizowac. Tez mnie podnieca mysl, ze ktos stoi do mnie w kolejce. Swoja droga to ciekawostka jakie kobiety maja fantazje, nie? No bo zazwyczaj jest tam jakas dominacja, przemoc, upokarzanie, lamanie zasad, sprzeniewierzenie sie, zeszmacenie. Czy ktos fantazjuje o tym co tu Lybbla sprzedaje? Zeby obciagac przez pol godziny? Albo o jakiejs tantrze (oprocz Proteinowego).

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 09.05.18, 12:49
    Swoja droga to ciekawostka jakie kobiety
    > maja fantazje, nie? No bo zazwyczaj jest tam jakas dominacja, przemoc, upokarza
    > nie, lamanie zasad, sprzeniewierzenie sie, zeszmacenie. Czy ktos fantazjuje o t
    > ym co tu Lybbla sprzedaje? Zeby obciagac przez pol godziny? Albo o jakiejs tant
    > rze (oprocz Proteinowego).

    Jestem kobietą a nigdy nie podniecało mnie upokorzenie czy.zeszmacenie. Ani wykonane na mnie, ani przeze mnie. Przemoc takoż. A półgodzinna celebracja? Tak, choć w fatazjach może nie aż półgodzinna, bo fantazje muszą być dynamiczne :-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • lybbla 09.05.18, 21:40
    hello-kitty2 napisała:

    > Nieee to tam tylko fantazje, nigdy tego nie bede realizowac. Tez mnie podnieca
    > mysl, ze ktos stoi do mnie w kolejce. Swoja droga to ciekawostka jakie kobiety
    > maja fantazje, nie? No bo zazwyczaj jest tam jakas dominacja, przemoc, upokarza
    > nie, lamanie zasad, sprzeniewierzenie sie, zeszmacenie. Czy ktos fantazjuje o t
    > ym co tu Lybbla sprzedaje? Zeby obciagac przez pol godziny? Albo o jakiejs tant
    > rze (oprocz Proteinowego).

    Po pierwsze nie sprzedaje tylko się wymienia czyli oddziaływuje,
    z pasją bierze i jest brany. Po drugie nie o obciąganiu mówi tylko o obracaniu
    wzajemnej adoracji, zmianie punktów widzenia. Pół godzinne obciąganie
    jest `ceną zaporową' dla nawykłych do handlowania i nie ma nic wspólnego z delektowaniem się, które może trwać dużo dłużej. Po trzecie nie o pół godziny tylko
    o kilku godzinach, kliku dniach, nie koniecznie tantrycznych. Po czwarte nie o fantazjach tylko o realnym seksie z namiętnie wyuzdaną czy wyuzdanie namiętną.
    Po piąte przy całym szacunku dla Proteinki to Mabelle i Aandzia dzieliły się
    wrażeniami z wylizywaniem cojones. Po szóste nie widzę nic szmacącego w sytuacji kiedy kobieta CHCE być zalewana męskimi sokami, pięknym kobietom nie wypada odmówić. Po siódme, w przeciwieństwie do Ciebie nie deprecjonuję
    Twoich sposobów zżymam się na jednostronność, wąską paletę środków jakie proponujesz, wszystko o czym piszesz nie jest mi obce i budzi moją przychylność
    z jednym wyjątkiem: propagowaniem abstynencji, całe szczęście, że ten okres już za Tobą.

  • zawle 10.05.18, 08:53
    hello-kitty2 napisała:
    > Nieee to tam tylko fantazje, nigdy tego nie bede realizowac.

    A czemu?

    Tez mnie podnieca
    > mysl, ze ktos stoi do mnie w kolejce.

    Mnie nie bardzo.

    Swoja droga to ciekawostka jakie kobiety
    > maja fantazje, nie? No bo zazwyczaj jest tam jakas dominacja, przemoc, upokarza
    > nie, lamanie zasad, sprzeniewierzenie sie, zeszmacenie.

    To tylko słowa Kicia. To o czym mówisz to oddawanie się, wspólne pójście na drugą stronę, a nie upokarzanie, zeszmacanie czy przemoc.
    To co opisałaś byłoby gdyby facet jebnął Co prawego sierpowego, obalił na łóżko, powiedział że masz obwisłe cycki, kazał Co obciągać przez pół godziny, bo nie ma chęci Cię nawet przelecieć.

    Czy ktos fantazjuje o t
    > ym co tu Lybbla sprzedaje? Zeby obciagac przez pol godziny?

    No chyba właśnie Ty:))


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • lybbla 10.05.18, 10:07
    zawle napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    > > Nieee to tam tylko fantazje, nigdy tego nie bede realizowac.
    >
    > A czemu?

    Bo jeszcze niedawno była kontra lybblowym rozważaniom na temat kobiet myślącym o swoich haremach. Przecież każda kobieta fantazjuje jedynie o tym jedynym, o Wielkiej Spełnionej Miłości;) Musiałaby publicznie przyznać, że przed Lybbla ściemniala. Wyobrażasz to sobie?

    > Tez mnie podnieca
    > > mysl, ze ktos stoi do mnie w kolejce.

    Marzenie o haremie:p

    >
    > Swoja droga to ciekawostka jakie kobiety
    > > maja fantazje, nie? No bo zazwyczaj jest tam jakas dominacja, przemoc, up
    > okarza
    > > nie, lamanie zasad, sprzeniewierzenie sie, zeszmacenie.
    >
    > To tylko słowa Kicia. To o czym mówisz to oddawanie się, wspólne pójście na dru
    > gą stronę, a nie upokarzanie, zeszmacanie czy przemoc.
    > To co opisałaś byłoby gdyby facet jebnął Co prawego sierpowego, obalił na łóżko
    > , powiedział że masz obwisłe cycki, kazał Co obciągać przez pół godziny, bo nie
    > ma chęci Cię nawet przelecieć.

    Właśnie, punkt szósty. Poniżanie to by było gdyby musiała na kolanach przez pół godziny obciagac.
    Albo dzień cały tantrowac.

    > No chyba właśnie Ty:))

    No chyba właśnie Ona :)
  • marek.zak1 10.05.18, 11:41
    lybbla napisał:

    > zawle napisała:
    >
    > > hello-kitty2 napisała:
    > > > Nieee to tam tylko fantazje, nigdy tego nie bede realizowac.

    > Bo jeszcze niedawno była kontra lybblowym rozważaniom na temat kobiet myślącym o swoich haremach. Przecież każda kobieta fantazjuje jedynie o tym jedynym, o Wielkiej Spełnionej Miłości;) Musiałaby publicznie przyznać, że przed Lybbla ściemniala. Wyobrażasz to sobie?
    --------------
    A nie jest tak, że marzy o tym jedynym, a fantazjuje o haremie.
  • zawle 10.05.18, 15:56
    A nie jest przypadkiem na odwrót?

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • marek.zak1 10.05.18, 16:11
    zawle napisała:

    > A nie jest przypadkiem na odwrót?
    ---------------------
    Moim zdaniem nie:
    dojrzewamy.pl/pyt/529652/fantazja-a-marzenie
  • sabat3 12.05.18, 11:52
    Pulapka w sytuacji "mezczyzn ustawionych w kolejce" jest to, ze choc sama sytuacja gratyfikuje kobiete ("ha, mezczyzni ustawiaja sie do mnie w kolejce"), to z drugiej strony dosc szybko daje jej poczucie, ze skoro tak pokornie stoja jak cielaki i czekaja, to pewnie nie sa jej warci :)
  • potwor_z_piccadilly 12.05.18, 14:54
    sabat3 napisał:

    > Pulapka w sytuacji "mezczyzn ustawionych w kolejce" jest to, ze choc sama sytua
    > cja gratyfikuje kobiete ("ha, mezczyzni ustawiaja sie do mnie w kolejce"), to z
    > drugiej strony dosc szybko daje jej poczucie, ze skoro tak pokornie stoja jak
    > cielaki i czekaja, to pewnie nie sa jej warci :)

    Od dawien dawna znany problem.
    Dzieci już nawet ostrzegano.
    wiersze.juniora.pl/fredro/fredro_b01.html



  • marek.zak1 12.05.18, 15:11
    sabat3 napisał:

    > Pulapka w sytuacji "mezczyzn ustawionych w kolejce" jest to, ze choc sama sytuacja gratyfikuje kobiete ("ha, mezczyzni ustawiaja sie do mnie w kolejce"), to z drugiej strony dosc szybko daje jej poczucie, ze skoro tak pokornie stoja jak cielaki i czekaja, to pewnie nie sa jej warci :)
    ------------------------
    To, że interesuje się babką iluś tam nieinteresujących ją facetów, to ją gratyfikuje, to wiesz na pewno, czy Ci się wydaje? Tu na forum padało wiele razy, że jest im to obojętne.
  • aandzia43 12.05.18, 15:32
    marek.zak1 napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > Pulapka w sytuacji "mezczyzn ustawionych w kolejce" jest to, ze choc sama
    > sytuacja gratyfikuje kobiete ("ha, mezczyzni ustawiaja sie do mnie w kolejce")
    > , to z drugiej strony dosc szybko daje jej poczucie, ze skoro tak pokornie stoj
    > a jak cielaki i czekaja, to pewnie nie sa jej warci :)
    > ------------------------
    > To, że interesuje się babką iluś tam nieinteresujących ją facetów, to ją gratyf
    > ikuje, to wiesz na pewno, czy Ci się wydaje? Tu na forum padało wiele razy, że
    > jest im to obojętne.

    Ależ Marku, gratyfikuje, to znaczy po prostu cieszy. Nienachalnie rzecz jasna, w tle, ale dogrzewa jak słoneczko. To przecież naturalne że słońce świeci, ale kto by się tym podniecał ;-) Więc jednak nie jest obojętne.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 12.05.18, 16:23
    aandzia43 napisała:

    > > ------------------------
    > > To, że interesuje się babką iluś tam nieinteresujących ją facetów, to ją gratyfikuje, to wiesz na pewno, czy Ci się wydaje? Tu na forum padało wiele razy, że jest im to obojętne.
    ---------------------->
    > Ależ Marku, gratyfikuje, to znaczy po prostu cieszy. Nienachalnie rzecz jasna, w tle, ale dogrzewa jak słoneczko. To przecież naturalne że słońce świeci, ale kto by się tym podniecał ;-) Więc jednak nie jest obojętne.
    ---------------------
    Skoro tak mówisz :)
  • druginudziarz 07.05.18, 23:45
    proteinawy napisał(a):

    > > Dużo pijesz czy akurat tak od święta?
    >
    > Teraz, z małym dzieckiem - prawie wcale, ale kumpel z akademika przyjechał (mie
    > szkałem u niego pod stołem kiedys).

    Dobry z Ciebie człowiek.
    Przy okazji przypomniałeś rozsądny argument dlaczego człowiek (czyli mężczyzna) powinien się jednak trzymać rodziny ;)
  • sabat3 08.05.18, 06:32
    druginudziarz
    > Przy okazji przypomniałeś rozsądny argument dlaczego człowiek (czyli mężczyzna)
    > powinien się jednak trzymać rodziny ;)

    Chyba musi istniec jakis bardziej przekonujacy, ewolucyjny argument, zwlaszcza ze nasze zachowania gatunkowe rozwijaly sie w czasach, gdy ceremonia rozwodowa polegala na splunieciu z niesmakiem przez ramie i glosnym pierdnieciu w strone bylej malzonki :)
    Moze kiedys bardziej oplacalo sie miec rodzine? ;)
  • marek.zak1 08.05.18, 07:37
    sabat3 napisał:

    > Moze kiedys bardziej oplacalo sie miec rodzine? ;)
    --------------
    -I tu Sabat dotknąłeś ważnego punktu. Skoro rodzina, to firma, więc się "opłaca" , jak dostajesz od niej więcej, niż dajesz. A dajesz dużo, bo wysiłek, kasa, a dostajesz wtedy, jak tę rodziną robrze zarządzasz. Zresztą, jako absolwentowi zarządzania, nie muszę tego tłumaczyć. Tak więc dobrze zarządzana rodzina jest opłacalna, a źle już nie.
  • urquhart 08.05.18, 08:28
    sabat3 napisał:
    > Moze kiedys bardziej oplacalo sie miec rodzine? ;)

    Przez tysiąclecia rodzina to była inwestycja długoterminowa we własną przyszłość i zabezpieczenie na starość. (Dekalog: Czcij ojca swego i matkę swoją) Niezależnie od uczuć i wielkich słów.
    Dziś socjalne systemy emerytalne rozbiły to dawne Partnerstwo.
    Współcześnie normalna osoba mająca dzieci jest finansowo ewidentnie karana, finansuje życie obcych emerytów i jeszcze dodatkowo swoich dzieci.
    Nie opłaca się i w Europa systemowo następuje depopulacja.

    www.bankier.pl/wiadomosc/Europa-wymiera-Polska-w-gronie-demograficznych-PIGS-7338846.html


    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • marek.zak1 08.05.18, 08:35
    urquhart napisał:

    > Dziś socjalne systemy emerytalne rozbiły to dawne Partnerstwo.
    > Współcześnie normalna osoba mająca dzieci jest finansowo ewidentnie karana, finansuje życie obcych emerytów i jeszcze dodatkowo swoich dzieci.
    > Nie opłaca się i w Europa systemowo następuje depopulacja.
    -------------------
    Suszna uwaga.
  • sabat3 07.05.18, 18:44
    proteinawy napisał(a):
    > Sorry Sabat, byłem ciut nawalony.

    :) Nigdy nie ogarne Twojej tendencji do przepraszania zawsze po tym, jak napiszesz sensowny post :)
    I dobrze ze byles nawalony, niech to forum jest jak tawerna z pieczonym dzikiem i cycatymi dziewkami roznoszacymi kufle zimnego, pieniacego sie piwa. W codziennyym zmaganiu z korporacjami mamy wystarczajaco duzo asekuranctwa i patrzenia na nazwiska wypisane na badge'ach, zeby czasem nie pierdnac w windzie przy kims z pietra, na ktorym rezyduje zarzad :)
  • zawle 07.05.18, 22:42
    proteinawy napisał(a):
    Po kiego chuja to wieczne „przepraszam”, „nie oceniam” i inne takie. Tak wiem ze protokół jest taki zeby sie auto-wykastrować zanim cos powiesz.
    Sorry Sabat, byłem ciut nawalony.

    :)))) I po chuja?

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • proteinawy 08.05.18, 03:39
    > :)))) I po chuja?

    Masz to :)
  • sabat3 08.05.18, 06:27
    proteinawy napisał(a):

    > > :)))) I po chuja?
    >
    > Masz to :)

    Zawle? Ano. Nie raz i w rozmaitych miejscach :)
  • gogol77 07.05.18, 10:24
    sabat3 napisał:
    > Dla mnie fizyczna robota to przerzucanie worków z cukrem albo cementem, czy tam układanie pakunków na stosach w magazynie>

    Wczoraj w Leroy Merlin obserwowałem takiego gościa od układania. Na 4 m w górę!
    Maszyna - podnośnik, w ręku pilot. Precyzja centymetrowa, skupienie. Mały błąd i wszystko mu się posypie. To być może jest bardziej odpowiedzialne od kierowania autobusem.
    Prac stricte fizycznych jest i będzie coraz mniej.
    A czy ja byłem fizyczny, gdy w błocie w gumiokach ganiałem po budowach, odkrywkach czy kamieniołomach?
    A obsługa maszyn Mabelle to żadna praca fizyczna (to co, że się ubrudzi) bo ona wymaga wiedzy, kompetencji, odpowiedzialności bo jak ona coś spieprzy to wszystko jej może pierdolnąć i będzie obciach albo jeszcze gorzej.
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 07.05.18, 10:56
    Ale o czym mowa...że fizycznie to gorzej?

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • hello-kitty2 07.05.18, 11:12
    zawle napisała:

    > Ale o czym mowa...że fizycznie to gorzej?

    Chyba, ze ciezka vs lekka.

    Ja lubie prace fizyczne, bo sa przyjemnie odmozdzajace, spalaja ladnie i pozytecznie kcal, sa wprost idealne dla wiecznie ulewajacych sie endomorfow jak ja ;) Jedynie czego nie lubie w tych fabrykach, innych magazynach, rolnictwie to to wieczne ujeba**e, nienawidze brudu, odbiera mi cala radosc zycia. Pewnie dlatego w Polsce wszystko wydawalo mi sie pozbawione sensu na ulicach. Teraz widze, ze sie poprawilo, co sie chwali. 8 godzin w syfie to jest dla mnie za duze obciazenie psychicznie. NIe dalabym rady mentalnie. Podobnie nienawidze zwierzat w domu, tych kurw*a klakow, tego ciaglego smrodu, wycierania brudnej dupy, robali i mokrego pyska. Tfu. Swinstwo. No chyba, ze ktos wyjatkowo dba ale wiekszosc wlascicieli na mojego to lenie. Najgorszy ten smrod.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 07.05.18, 11:36
    hello-kitty2 napisała:
    > Ja lubie prace fizyczne, bo sa przyjemnie odmozdzajace, spalaja ladnie i pozyte
    > cznie kcal, sa wprost idealne dla wiecznie ulewajacych sie endomorfow jak ja ;)

    To może stąd ten kult zapierdalania? Jak się pracuje umysłowo to się potem człowiek na siłowni, rowerze wyżywa, bo ruch fajny jest.

    > Jedynie czego nie lubie w tych fabrykach, innych magazynach, rolnictwie to to
    > wieczne ujeba**e, nienawidze brudu, odbiera mi cala radosc zycia. Pewnie dlateg
    > o w Polsce wszystko wydawalo mi sie pozbawione sensu na ulicach. Teraz widze, z
    > e sie poprawilo, co sie chwali. 8 godzin w syfie to jest dla mnie za duze obcia
    > zenie psychicznie. NIe dalabym rady mentalnie.

    Mi praca w brudzie nie pzreszkadza. Nie lubię tego momentu jak się człowiek po takim syfie umyje, a ciągle jakby brudny....bo nos w środku zawalony kurzem, ręce i stopy suche i szorstkie.

    Podobnie nienawidze zwierzat w d
    > omu, tych kurw*a klakow, tego ciaglego smrodu, wycierania brudnej dupy, robali
    > i mokrego pyska. Tfu. Swinstwo. No chyba, ze ktos wyjatkowo dba ale wiekszosc w
    > lascicieli na mojego to lenie. Najgorszy ten smrod.

    Może nie gloryfikuje ich sprzątanie ( jak i Ciebie chyba?)
    :)))
    Ja mam kota i wielkiego koniopsa. Syfią, srają w kuwety. Tylko mają zakaz do mojej sypialni..sierści w pościeli i wydzielin z cudzej dupy nie dam rady przetrawić.

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • hello-kitty2 07.05.18, 12:45
    zawle napisała:

    > Może nie gloryfikuje ich sprzątanie ( jak i Ciebie chyba?)
    > :)))

    Wiesz to jest tak: komu przeszkadza, ten sprzata. Trudno sie nie zgodzic.

    > Ja mam kota i wielkiego koniopsa. Syfią, srają w kuwety. Tylko mają zakaz do mo
    > jej sypialni..sierści w pościeli i wydzielin z cudzej dupy nie dam rady przetra
    > wić.

    A co sie stalo z labradorem?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 07.05.18, 14:08

    > > Ja mam kota i wielkiego koniopsa. Syfią, srają w kuwety. Tylko mają zakaz
    > do mo
    > > jej sypialni..sierści w pościeli i wydzielin z cudzej dupy nie dam rady p
    > rzetra
    > > wić.
    >
    > A co sie stalo z labradorem?

    Podejrzewam, że koniopies to właśnie labrador, ze względu na rozmiary :-)
    No to ja jestem syfiara, bo sypiam ze zwierzakami z upodobaniem (chociaż nei wiem jak by mi się spało na codzien z dużym psem, jeszcze nie testowałam).



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 07.05.18, 14:50
    aandzia43 napisała:

    > Podejrzewam, że koniopies to właśnie labrador, ze względu na rozmiary :-)
    > No to ja jestem syfiara, bo sypiam ze zwierzakami z upodobaniem (chociaż nei wi
    > em jak by mi się spało na codzien z dużym psem, jeszcze nie testowałam).

    Mi sie wydawalo, ze labrador to maly jest (do kolan?).
    Jak spisz sama, to tam kit. A jak facet do Ciebie przychodzi i zostaje na noc, to spicie wszyscy razem? (z ciekawosci pytam).

    Mam przyjaciolke, co ma bialego psa i jak tam przychodze to gdzie by nie usiadl nie daj boze ubrany na czarno, to wychodzisz caly w tych klakach, niby tam przykrywa jakimis kocami, narzutami ale nic nie daje, jak sie generalnie codziennie nie sprzata, wszystko fruwa, nie mowiac ze wszytko pojszczane, zasmrodzone, bo nikomu sie nie chce z nim wyjsc na czas albo mu sie nie chce, zreszta pies lezy na kanapie zgaduje, za bagatela ze 4000 euro. Zreszta ona jest troche syfiara, jak przychodze to jej zmywam zeby jakis kubek wyrwac :-) Ostatnio mi mowil jej facet, ze dokupia mu panne, o kurw**... Wolnosc domku w swoim domku ale staram sie z nia umawiac na miescie.

    Inna przyjaciolka mi mowila, ze siostra kupila malego pieska dla dzieci w wieku szkoly podstawowej. Wszystko ladnie pieknie, poki nie podrosl i teraz cytuje: ''wszystko pieprzy" ;-) Jedzie zabawki, pluszaki, posciel, na wakacjach dorwal podobniez jakiegos starego psa, co to juz nie ma sily sie odganiac i go tam zajezdza. Wakacje zycia ma mlodziak ;-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 07.05.18, 16:14
    hello-kitty2 napisała:
    > Mi sie wydawalo, ze labrador to maly jest (do kolan?).
    > Jak spisz sama, to tam kit. A jak facet do Ciebie przychodzi i zostaje na noc,
    > to spicie wszyscy razem? (z ciekawosci pytam).

    Lablador średni. Ale mój krzyżówka z konikiem polskim:)) Jak mój facet leży na moim wyrku to kot bezruchowo i bezszelestnie, leżąć cały czas, nieubłagalnie przesuwa się w naszą stronę. Można się zlać ze śmiechu jak strasznie pali głupa że niby go nie ma tu gdzie jest:)) Z tym że ja pod swój dach nie wpuściłabym człowieka który nie lubi zwierząt. Nigdy. I który uważa że posiadanie działki to nieprzyjemny obowiązek. I taki który kzrywo spojrzałby na moje dzieci. I taki który mówiłaby mi jak mam żyć. Sabat....zobacz ile wymagań...a to dopiero początek:))

    > Mam przyjaciolke, co ma bialego psa i jak tam przychodze to gdzie by nie usiadl
    > nie daj boze ubrany na czarno, to wychodzisz caly w tych klakach, niby tam prz
    > ykrywa jakimis kocami, narzutami ale nic nie daje, jak sie generalnie codzienni
    > e nie sprzata, wszystko fruwa, nie mowiac ze wszytko pojszczane, zasmrodzone, b
    > o nikomu sie nie chce z nim wyjsc na czas albo mu sie nie chce, zreszta pies le
    > zy na kanapie zgaduje, za bagatela ze 4000 euro. Zreszta ona jest troche syfiar
    > a, jak przychodze to jej zmywam zeby jakis kubek wyrwac :-) Ostatnio mi mowil j
    > ej facet, ze dokupia mu panne, o kurw**... Wolnosc domku w swoim domku ale star
    > am sie z nia umawiac na miescie.

    Wierzę...u mnie podobnie.

    > Inna przyjaciolka mi mowila, ze siostra kupila malego pieska dla dzieci w wieku
    > szkoly podstawowej. Wszystko ladnie pieknie, poki nie podrosl i teraz cytuje:
    > ''wszystko pieprzy" ;-) Jedzie zabawki, pluszaki, posciel, na wakacjach dorwal
    > podobniez jakiegos starego psa, co to juz nie ma sily sie odganiac i go tam zaj
    > ezdza. Wakacje zycia ma mlodziak ;-)

    Ludzie też potrfią się zafiksować na ruchaniu;))


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • sabat3 07.05.18, 18:59
    Psy sa kochane, ale uwielbiaja obcierac dupami rozne tkaniny czy narzuty, lozko dla nich to wspaniale miejsce do podcierania sobie brudnego zadu.
  • hello-kitty2 07.05.18, 20:35
    zawle napisała:

    Z tym że ja pod swój dach nie wpuściłabym czł
    > owieka który nie lubi zwierząt.

    Ale ja zwierzeta bardzo lubie, nie rozumiem tylko jak ludzie (wg mnie z lenistwa) lubia mieszkac w budzie dla psa.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 07.05.18, 22:44
    hello-kitty2 napisała:
    > Ale ja zwierzeta bardzo lubie, nie rozumiem tylko jak ludzie (wg mnie z lenistw
    > a) lubia mieszkac w budzie dla psa.

    Ale ja nie o Tobie....lenistwo też lubię...

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • sabat3 07.05.18, 22:53
    Kitty, przeciez to pies mieszka w budzie dla czlowieka...
  • druginudziarz 07.05.18, 16:11
    hello-kitty2 napisała:

    > zawle napisała:
    >
    > > Może nie gloryfikuje ich sprzątanie ( jak i Ciebie chyba?)
    > > :)))
    >
    > Wiesz to jest tak: komu przeszkadza, ten sprzata. Trudno sie nie zgodzic.

    Omatko! moja ślubna tak mówiła :)
    (do czasu jednak jak się przekonała że to jednak ch.owa strategia :/ )

  • sabat3 07.05.18, 22:27
    hello-kitty2 napisała:
    > Ja lubie prace fizyczne, bo sa przyjemnie odmozdzajace, spalaja ladnie i pozyte
    > cznie kcal, sa wprost idealne dla wiecznie ulewajacych sie endomorfow jak ja ;)

    I tak, i nie. Trzeba odróżnić wczasy od emigracji :) Praca fizyczna jest spoko jeśli chodzi o wpływ na organizm, przynajmniej w umiarkowanej dawce, jednak fajnie jest mieć poczucie sensu tego co robisz, być z tego dumnym, a ciężko odczuwać dumę z racji przewalania worków czy kartonów.
    Trening jest o wiele fajniejszy - nie ma przymusu.

    > Jedynie czego nie lubie w tych fabrykach, innych magazynach, rolnictwie to to
    > wieczne ujeba**e, nienawidze brudu, odbiera mi cala radosc zycia.

    O, to tak jak ja.

    Pewnie dlateg
    > o w Polsce wszystko wydawalo mi sie pozbawione sensu na ulicach. Teraz widze, z
    > e sie poprawilo, co sie chwali. 8 godzin w syfie to jest dla mnie za duze obcia
    > zenie psychicznie. NIe dalabym rady mentalnie.

    No wiesz, nie zawsze jest wybór. Jak go nie ma, to się daje radę mentalnie, nawet jak się nie daje rady :D
  • mabelle2000 06.05.18, 21:50
    lybbla napisał:

    > Sabata nie znasz? Ma dni kiedy cierpi za miliony.
    > Prześledź forum znajdź takie wpisy jak dzisiaj może jakiś okres znajdziesz.
    > Biedny to On dawno już nie jest.

    Tobie sie myli chwilowa satysfakcja " ktos w ogole chcial ze mna uprawiac seks" z " wciaz mam chujowe zycie i boje sie zmian ".

  • lybbla 06.05.18, 16:41
    sabat3 napisał:

    > Zawle, czyli Twoim zdaniem powinienem zaczac klamac i wypisywac na temat kobiet pozytywne pierdolety jak Lybla, bo to bedzie oplacalne i bedzie moze z tego wiecej ruchanka?
    > To dopiero byloby podle, szczurze zachowanie.
    > Wole pisac co czuje i ryzykowac utrate twarzy w oczach plci przeciwnej, takze p
    > onoszac przy tym jakies koszty osobiste.

    Ooo widzę, że Sabat znowu w dołku cyklu, `kobiety to, kobiety tamto'.
    A kim jest Sabat?

    Sugerujesz, że sadzę pierdolety bo są opłacalne? :)
    Przecież ja mam status (najgorszy z najlepszych), money (do wtorku),
    look (tzw. piękny inaczej). Mnie kobiety nic złego nie zrobiły.
    Mało tego wszystkiego co wartościowe nauczyłem się podpatrując kobiety.
    Brakuje mi na forum zyg, sea.sea, rekreativy, kag.
    No i przede wszystkim gdzie jest ninek;)

    Zadaj sobie pytanie, czemu operujesz pojęciem `kobiety'?
    Ja nie neguję, że to co tu opisywał ML, Kombi czy Ty teraz nie ma miejsca, nie istnieje. Krytykuję nadmierną generalizację (kobiety to kobiety tamto).
    Krytykuję Twoje oszacowania co do skali problemu bo Twoje postrzeganie
    jest wypaczone bo piszesz z perspektywy skrzywdzonego misia. Jesteś jak TB,
    która twierdziła, że mężczyźni nie potrafią ruchać :)

    W sprawie kłamstw, to oczywiście kłamiesz tu na forum i robisz to nieudolnie,
    wszyscy widzą Twój problem i żadne mizogińskie teksty odwracające uwagę go nie przykryją.

    Mój zachwyt nad kobietami bierze z jednej prostej rzeczy: nie zawracam sobie głowy kobietami, które nie są mną w ten czy inny sposób zainteresowane.
    Wykluczam je ze statystyk :P


  • sabat3 06.05.18, 18:15
    lybbla napisał:
    > Mój zachwyt nad kobietami bierze z jednej prostej rzeczy: nie zawracam sobie g
    > łowy kobietami, które nie są mną w ten czy inny sposób zainteresowane.
    > Wykluczam je ze statystyk :P

    Acha. A czy skala tego zainteresowania jest tak duza, ze pozwala Ci na pozytywne generalizacje? ;)
    Bo stosujac taka taktyke mozna dojsc do poziomu argumentacji "dobrzy Niemcy, bo z NRD" ;)
  • rekreativa 06.05.18, 18:39
    "Acha. A czy skala tego zainteresowania jest tak duza, ze pozwala Ci na pozytywne generalizacje? "

    Po pierwsze, po cholerę wielka skala zainteresowania? Wystarczy jeden osobnik, ale taki, który pasi pod większością względów.
    Po drugie> jak rozległe jest Twoje doświadczenie z kobietami, skoro pozwala Ci na negatywne generalizacje?

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • lybbla 06.05.18, 18:58
    rekreativa napisała:

    > "Acha. A czy skala tego zainteresowania jest tak duza, ze pozwala Ci na pozytyw
    > ne generalizacje? "
    >
    > Po pierwsze, po cholerę wielka skala zainteresowania? Wystarczy jeden osobnik,
    > ale taki, który pasi pod większością względów.

    :) Stare dobre forum. Sabat a bzyknąłbyś Kittkę? :P

    > Po drugie> jak rozległe jest Twoje doświadczenie z kobietami, skoro pozwala
    > Ci na negatywne generalizacje?

    Szczególnie doświadczenie dotyczące intymnych zwierzeń kobiet. ;)
  • druginudziarz 06.05.18, 21:25
    rekreativa napisała:

    > "Acha. A czy skala tego zainteresowania jest tak duza, ze pozwala Ci na pozytyw
    > ne generalizacje? "
    >
    > Po pierwsze, po cholerę wielka skala zainteresowania? Wystarczy jeden osobnik,
    > ale taki, który pasi pod większością względów.
    > Po drugie> jak rozległe jest Twoje doświadczenie z kobietami, skoro pozwala
    > Ci na negatywne generalizacje?

    Noo, trochę się już człowiek naczytał relacji na tym forum ;)
  • lybbla 06.05.18, 18:46
    sabat3 napisał:


    > Acha. A czy skala tego zainteresowania jest tak duza, ze pozwala Ci na pozytywn
    > e generalizacje? ;)
    > Bo stosujac taka taktyke mozna dojsc do poziomu argumentacji "dobrzy Niemcy, bo z NRD" ;)

    Pozwala stwierdzić, że 90% kobiet, które znam to lubieżne boginie,
    uwielbiające się seksić, niekoniecznie ze mną :)
    Jeśli pytasz o liczebność próby to tak jak najbardziej można robić statystykę.
    Szczególnie cenne poznawczo są te sytuacje gdzie kończyło się na friendzone.
    Mówię Ci kompletny chaos od przypadku do przypadku.
  • sabat3 06.05.18, 19:22
    lybbla napisał:
    > Pozwala stwierdzić, że 90% kobiet, które znam to lubieżne boginie,
    > uwielbiające się seksić, niekoniecznie ze mną :)

    I tu moze byc problem, bo mozliwe, ze "poznajesz" te kobiety wedlug jakiegos klucza i czesciej pojawiaja Ci sie tam wyuzdane hipiski, a na rzadkosc moherowe berety z antenka. Jest jeszcze kwestia kultury. Spotkalem sie z relacjami, ze na zachodzie kobiety sa bardziej swobodne seksualnie, czesto same podrywaja i glosno mowia o seksie bez zazenowania. Ogladajac zachodnie programy spoleczno-dokumentalne faktycznie widac te roznice. U nas kobitki sa malo wyrywne pod tym wzgledem.
  • rekreativa 06.05.18, 19:37
    "Spotkalem sie z relacjami, ze na zachodzie kobiety sa bardziej swobodne seksualnie, czesto same podrywaja i glosno mowia o seksie bez zazenowania. Ogladajac zachodnie programy spoleczno-dokumentalne faktycznie widac te roznice."

    Acha, czyli niekoniecznie kobiety są zimne i obojętne erotycznie?

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • lybbla 06.05.18, 19:51
    sabat3 napisał:


    > I tu moze byc problem, bo mozliwe, ze "poznajesz" te kobiety wedlug jakiegos kl
    > ucza i czesciej pojawiaja Ci sie tam wyuzdane hipiski, a na rzadkosc moherowe b
    > erety z antenka.

    To nie problem, to rozwiązanie problemu. Te z antenką zostawiamy bujającym łódkami.

    > Jest jeszcze kwestia kultury. Spotkalem sie z relacjami, ze na
    > zachodzie kobiety sa bardziej swobodne seksualnie, czesto same podrywaja i glo
    > sno mowia o seksie bez zazenowania. Ogladajac zachodnie programy spoleczno-dokumentalne faktycznie widac te roznice. U nas kobitki sa malo wyrywne pod tym wzgledem.

    Kulture łatwo można przełamać. I wtedy kobiety stają sie niekulturalne.
  • sabat3 06.05.18, 20:00
    lybbla napisał:
    > Kulture łatwo można przełamać. I wtedy kobiety stają sie niekulturalne.

    Widzialem kiedys cos takiego - facet wylal jej drinka na glowe i dalej bylo jak piszesz...
  • lybbla 06.05.18, 20:28
    sabat3 napisał:

    > lybbla napisał:
    > > Kulture łatwo można przełamać. I wtedy kobiety stają sie niekulturalne.
    >
    > Widzialem kiedys cos takiego - facet wylal jej drinka na glowe i dalej bylo jak
    > piszesz...

    Raczej chodziło mi o publicznie wypowiedziane zdania typu
    `Lybbla, chciałbyś mnie zerżnąć w dupala'.
  • sabat3 06.05.18, 20:57
    lybbla napisał:
    > Raczej chodziło mi o publicznie wypowiedziane zdania typu
    > `Lybbla, chciałbyś mnie zerżnąć w dupala'.

    Hmm. Cos w stylu "dam ci piecset euro jak publicznie zapytasz mnie, czy chcialbym cie zerznac w dupala"?
    Poza tym to pytanie retoryczne, bo wiadomo, ze bys chcial :)
  • sabat3 06.05.18, 21:06
    Ale przy okazji - nigdy nie slyszalem, zeby babka tak zaczepiala faceta (nie tylko mnie), wiec kolejny kamyczek do ogrodka, ze takie akcje to raczej rzadkosc.
  • lybbla 06.05.18, 21:25
    sabat3 napisał:

    > Ale przy okazji - nigdy nie slyszalem, zeby babka tak zaczepiala faceta (nie ty
    > lko mnie), wiec kolejny kamyczek do ogrodka, ze takie akcje to raczej rzadkosc.

    A bywałeś na takich imprezach, gdzie babki były zrobione zanim faceci w ogóle zaczęli?
  • sabat3 06.05.18, 21:51
    lybbla napisał:
    > A bywałeś na takich imprezach, gdzie babki były zrobione zanim faceci w ogóle z
    > aczęli?

    Nie wiem co masz na myśli mówiąc "zrobione". To jest tak wieloznaczne, że proszę, byś uściślił.
  • lybbla 06.05.18, 22:11
    sabat3 napisał:

    > lybbla napisał:
    > > A bywałeś na takich imprezach, gdzie babki były zrobione zanim faceci w o
    > góle z
    > > aczęli?
    >
    > Nie wiem co masz na myśli mówiąc "zrobione". To jest tak wieloznaczne, że prosz
    > ę, byś uściślił.

    Pod radosnym wpływem alkoholu.
  • sabat3 06.05.18, 22:16
    lybbla napisał:
    > Pod radosnym wpływem alkoholu.

    To pisz, że najebane :D
    Tu się zgodzę. Kobietom po alkoholu często włącza się chcica i wygasza rozum. Słyszałem powiedzonko: głowa pijana - dupa sprzedana :P
    Ale wątpię, by to była ich prawdziwa natura, raczej gra neurohormonów.
    Jednak bardziej przekonuje mnie ruchanie na trzeźwo, niż ledwo trzymającego się na nogach zezwłoka :P
  • lybbla 06.05.18, 22:35
    sabat3 napisał:

    > To pisz, że najebane :D

    Oj Sabat, przy kobieta tak się nie mówi, tu masz instruktaż
    www.youtube.com/watch?v=3lNm6BWcaiQ&t=5m54s
    > Tu się zgodzę. Kobietom po alkoholu często włącza się chcica i wygasza rozum. S
    > łyszałem powiedzonko: głowa pijana - dupa sprzedana :P
    > Ale wątpię, by to była ich prawdziwa natura, raczej gra neurohormonów.
    > Jednak bardziej przekonuje mnie ruchanie na trzeźwo, niż ledwo trzymającego się
    > na nogach zezwłoka :P

    Prawdziwa natura to się dopiero objawia na trzeźwo. Trudno nadążyć.
  • zawle 07.05.18, 08:16
    sabat3 napisał:
    > Jednak bardziej przekonuje mnie ruchanie na trzeźwo, niż ledwo trzymającego się
    > na nogach zezwłoka :P

    zaczyna Ci się lista warunków powiększać:))


    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • druginudziarz 06.05.18, 21:56
    lybbla napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > Ale przy okazji - nigdy nie slyszalem, zeby babka tak zaczepiala faceta (
    > nie ty
    > > lko mnie), wiec kolejny kamyczek do ogrodka, ze takie akcje to raczej rza
    > dkosc.
    >
    > A bywałeś na takich imprezach, gdzie babki były zrobione zanim faceci w ogóle z
    > aczęli?

    Oo, forum w swojej cykliczności znów jest na etapie licytowania się kto ma dłuższego?
    (jak dzieci...)
  • mabelle2000 06.05.18, 22:03
    druginudziarz napisał:

    > Oo, forum w swojej cykliczności znów jest na etapie licytowania się kto ma dłuż
    > szego?
    > (jak dzieci...)

    Poczekaj, zaraz bedzie o Krainie Rozowych Jednorozcow ;-)
  • lybbla 07.05.18, 01:20
    mabelle2000 napisała:

    > Poczekaj, zaraz bedzie o Krainie Rozowych Jednorozcow ;-)

    hk napisała:
    > Zaraz bedziesz mi tlumaczyl, ze mozna Mabelle pozazdroscic zakochania tylko widzisz ja tez jestem zakochana. No i co teraz madralo?

    Różowe chmurki górą! Oby jak najdłużej Kitka ;)
  • zawle 06.05.18, 21:43
    sabat3 napisał:

    > Zawle, czyli Twoim zdaniem powinienem zaczac klamac i wypisywac na temat kobiet
    > pozytywne pierdolety jak Lybla, bo to bedzie oplacalne i bedzie moze z tego wi
    > ecej ruchanka?
    > To dopiero byloby podle, szczurze zachowanie.
    > Wole pisac co czuje i ryzykowac utrate twarzy w oczach plci przeciwnej, takze p
    > onoszac przy tym jakies koszty osobiste.

    ja pisałam w temacie wymagań, a nie twoich osobistych wyborów...



    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • bgz0702 06.05.18, 11:19
    sabat3 napisał:

    > Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepi
    > ej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete
    > mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekst
    > rawertykiem.

    Marek ekstrawertykiem nie jest:( Marek, jesteś?
  • marek.zak1 06.05.18, 11:34
    bgz0702 napisała:
    Marek ekstrawertykiem nie jest:( Marek, jesteś?
    -----------------------------
    Jeśli to tylko z pozoru :).
    Teraz jadę na długą wycieczkę rowerową. W Warszawie ładna pogoda.
  • aandzia43 06.05.18, 14:45
    sabat3 napisał:

    > Ja nie mam problemu bycia "samotnym". W ogole mnie to nie dotyka, wrecz najlepi
    > ej czuje sie samemu. Bo to nie to samo. Mnie osoby w otoczeniu na dluzsza mete
    > mocno rozpraszaja a wrecz irytuja. Wiec mow o sobie, Marek. Nie kazdy jest ekst
    > rawertykiem.

    Zdajesz się nie odróżniać dwóch rzeczy: samotności i codzienności bez nadmiaru bodźców generowanych przez ludzi. To drugie jest optymalnym rozwiązaniem dla ludzi wątłych sensorycznie, dla mnie np. i najprawdopodobniej dla ciebie. Nie wyobrażam sobie jazgotu i gwaru przez całą dobę, przestaję w takich warunkach normalnie funkcjonować. Całe życie szukałam ciszy, spokoju, wyraźnych i zasad i ludzi niegłośnych i nienapastliwych. Najczęściej mi się udawało. Ale nie ma to nic wspólnego z samotnością, egoizmem czy mizantropią. Tzn. niektórzy się obrażają jak nie chcę się z nimi potykać na bzdetne tematy kilka razy dziennie i rozbijać gówna na atomy dla sportu i mają mnie za egoistkę, ale zostawmy ich w spokoju z ich niepokojem ;-)
    Samotności (poza tą egzystencjalną z.Weltschmerza wynikającą) to ty jeszcze nie zaznałeś. Na razie szukasz tzw.świętego spokoju dla ukojenia nerwów i nazywasz ten święty spokój samotnością.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kombinerki_pinocheta00 06.05.18, 10:05
    W którym miejscu napisałem, że będzie na niego czekała, a na cipkę założy pas cnoty? Na tej matrymonialnej trasie gość ma pierwszeństwo, ona mu poda drogę, ustawi gps-a, zatankuje, a nawet umyje auto. Problem polega na tym czy on będzie chciał odpalić samochód.

    >Jesli szukac jakiegos zagrozenia to takiego, ze bedzie w podobnym typie.

    No kurwa, błagam, przecież dobrze wiemy, że przeciętny Marian za cycka nie złapie. Oczywiście, że poszuka podobnego, ponieważ tacy kręcą JE najbardziej. Scenariusz opisałem w którymś z poprzednich postów.

    Niezmienny postulat: przeciętniary dla przeciętniaków. Kobiety, między nogami macie jedyny argument, który możecie wykorzystać, by przez chwilę poczuć bliskość oferowaną przez przystojniaka. Na chwilę, bo nie jesteście na tyle atrakcyjne, by tę chwilę przedłużyć, ale na weekendowy spust, gdy inne są zajęte, jesteście jak znalazł. Łudzicie się, żalicie, a później płacz i agresja. I tak w koło Macieju.
    Rozpierdala mi kłykcie sytuacja, gdy laska koło 40. głosi, że w końcu znalazła swoją drugą połowę pomarańczy, a tym "szczęśliwcem" okazał się być nieśmiały sąsiad z naprzeciwka, który zawsze do niej wzdychał i o nią zabiegał, ale ona odrzucała go, ponieważ kręcił ją inny typ mężczyzny. Aż chce się krzyknąć do gościa "UCIEKAJ", ale w sumie nie ma sensu się wtrącać, bo jeszcze stanie w obronie swojej księżniczki i wybije zęby, a te nie jabłka. Łudzą się, że w końcu spotkali kogoś bliskiego.
  • bgz0702 06.05.18, 11:12

    > No kurwa, błagam, przecież dobrze wiemy, że przeciętny Marian za cycka nie złap
    > ie. Oczywiście, że poszuka podobnego, ponieważ tacy kręcą JE najbardziej. Scena
    > riusz opisałem w którymś z poprzednich postów.
    >
    > Niezmienny postulat: przeciętniary dla przeciętniaków. Kobiety, między nogami m
    > acie jedyny argument, który możecie wykorzystać, by przez chwilę poczuć bliskoś
    > ć oferowaną przez przystojniaka. Na chwilę, bo nie jesteście na tyle atrakcyjne
    > , by tę chwilę przedłużyć, ale na weekendowy spust, gdy inne są zajęte, jesteśc
    > ie jak znalazł. Łudzicie się, żalicie, a później płacz i agresja. I tak w koło
    > Macieju.
    > Rozpierdala mi kłykcie sytuacja, gdy laska koło 40. głosi, że w końcu znalazła
    > swoją drugą połowę pomarańczy, a tym "szczęśliwcem" okazał się być nieśmiały są
    > siad z naprzeciwka, który zawsze do niej wzdychał i o nią zabiegał, ale ona odr
    > zucała go, ponieważ kręcił ją inny typ mężczyzny. Aż chce się krzyknąć do gości
    > a "UCIEKAJ", ale w sumie nie ma sensu się wtrącać, bo jeszcze stanie w obronie
    > swojej księżniczki i wybije zęby, a te nie jabłka. Łudzą się, że w końcu spotka
    > li kogoś bliskiego.

    Daj ludziom spokój, żyje się raz:) Lepiej robić cokolwiek i popełniać błędy niż nic nie robić i się okopać w roli obserwatora. Popracuj w ubezpieczeniach, to twoja frajda:)
    Martwisz się tym, ze to mógłbyś być ty na jej miejscu? Nie martw się:) za bardzo się martwisz
  • yellow_papillon 05.05.18, 22:25
    :))))))) nice
  • yellow_papillon 05.05.18, 22:29
    wspaniała historia !
    jednakowoż raczej nie :)
  • kombinerki_pinocheta00 06.05.18, 09:33
    >raczej nie :)

    Raczej - słowo klucz.
    Musisz to sobie racjonalizować w ten sposób, by kobiecy sposób rozumowania był w stanie zaakceptować porażkę, która dokonała się na twojej osobie. Gdyby gość i sytuacja były ci całkowicie obojętne nie tworzyłabyś tego wątku i nie dzieliła się szczegółami ze swojego życia towarzyskiego z zupełnie obcymi nickami.
    Tak z ciekawości, masz jakiegoś rezerwowego zaganiacza albo chociaż chętnych do pójścia na randkę?
  • yellow_papillon 06.05.18, 10:34
    Owszem, gość i sytuacja nie były mi obojętne, stąd wątek. Nie jestem wyprana z uczuć, by nie były. Ale też nie jestem tak głupia/ zdesperowana, by pchać się gdzieś, gdzie mnie nie chcą. Ani tym bardziej pchać się w relację z kimś, kto poza reglamentacjsją bliskości zaczyna robić się totalnie niefajny. Porażka? Może.

    Randki mi na razie obrzydły.
  • kombinerki_pinocheta00 06.05.18, 11:00
    >by pchać się gdzieś, gdzie mnie nie chcą

    A gdyby chciał, ach, to inna historia. Czekaj na telefon, ewentualnie zaglądaj na fejsa, a może się odezwie.

    Pytałem czy masz zaganiacza. Bzyka cię ktoś, w okresach między kolejnymi związkami?
  • yellow_papillon 06.05.18, 11:27
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > A gdyby chciał, ach, to inna historia.

    Manipulujesz, cytując mnie wybiórczo.

    > Pytałem czy masz zaganiacza. Bzyka cię ktoś, w okresach między kolejnymi związkami?

    A Ciebie ktoś bzyka?
    Pozdrawiam :)
  • kombinerki_pinocheta00 06.05.18, 11:46
    > Manipulujesz, cytując mnie wybiórczo.

    Mylisz się, czytam uważnie, dogłębnie analizuję, wyciągam wnioski i dużo się uczę na twoim przykładzie.

    Czyli bzykacz etatowy jest.

    A gdyby tamten chciał wrócić i spotykać się bez zobowiązań, ale na wyłączność, bez koleżanek w tle?
  • yellow_papillon 06.05.18, 12:07
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Czyli bzykacz etatowy jest.

    Tyle smutku: ani etatowego ani z doskoku

    > A gdyby tamten chciał wrócić i spotykać się bez zobowiązań, ale na wyłączność, bez koleżanek w tle?

    Nie
    Ani bez zobowiązań ani ze wspólnym wieszaniem firanek. Widać nie był aż tak wspaniały.
  • sabat3 06.05.18, 12:09
    yellow_papillon napisała:
    > Tyle smutku: ani etatowego ani z doskoku

    Mowilem.

    > Nie
    > Ani bez zobowiązań ani ze wspólnym wieszaniem firanek. Widać nie był aż tak wsp
    > aniały.

    Stracil swoja szanse...
  • aandzia43 06.05.18, 14:05
    sabat3 napisał:
    >
    > > Nie
    > > Ani bez zobowiązań ani ze wspólnym wieszaniem firanek. Widać nie był aż t
    > ak wsp
    > > aniały.
    >
    > Stracil swoja szanse...

    Nie bardzo wiem o co ci.chodzi tym razem, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie że przechodzisz na stronę mocy Kombiego. Mam nadzieję że się mylę.
    Tak, ten pan od Yellow odpada. Bez powrotu. Praktycznie podchodząc do sprawy z jej punktu widzenia gość nie spełnia podstawowego wymagania jakie ona wobec niego miała: nie bzyka. Tylko tyle i aż tyle. Nie ważne przyczyny, chłop nie.chce/ma inne plany - z tej mąki chleba nie będzie. Nigdy. Bez żalu i złości trzeba sprawę zamknąć. I ona zdaje się tak właśnie czynić, co jednakowoż nie podoba się Kombiemu, bo on ma pewną wizję kobiet i rozciąga ją na WSZYSTKIE kobiety bez wyjątku. No ale on jest chory.
    A tobie co się nie podoba w decyzji Yellow?


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 06.05.18, 14:58
    aandzia43 napisała:
    > Nie bardzo wiem o co ci.chodzi tym razem, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie że
    > przechodzisz na stronę mocy Kombiego. Mam nadzieję że się mylę.

    Moja ocena kobiet jest inna niz Kombiego. On postrzega kobiety jako istoty bardzo silnie seksualne, ale mocno ukierunkowane na tych "najlepszych" samcow alfa. Moim zdaniem to bardzo optymistyczna wizja, mezczyznie w smak byloby postrzegac kobiety jako istoty tak namietne, jak postrzega je Kombi.
    Niestety wedlug mnie ta wizja jest niemal calkowicie nieprawdziwa. Jest co prawda pewien procent takich pan, ale pewnie nie wiecej niz 10-15%. Reszta jest chlodna erotycznie, bez cisnienia na seks, poslugujac sie nim wybiorczo jako narzedziem by osiagnac swoje prawdziwe cele - matrymonialne i rozrodcze. Ich idea fix jest dobrze sie wydac za maz i narobic duzo bobasow, ktorymi sie mozna opiekowac.
    Jak spotykaja sie faceci, to gadaja o meczach, technice i seksie, a jak spotykaja sie baby, to obrabiaja sobie nawzajem dupy, albo gadaja o bachorach. Na starosc jeszcze o chorobach. Prosta analogia - kogut i kura :)

    > Tak, ten pan od Yellow odpada. Bez powrotu. Praktycznie podchodząc do sprawy z
    > jej punktu widzenia gość nie spełnia podstawowego wymagania jakie ona wobec nie
    > go miała: nie bzyka. Tylko tyle i aż tyle. Nie ważne przyczyny, chłop nie.chce/
    > ma inne plany - z tej mąki chleba nie będzie. Nigdy. Bez żalu i złości trzeba s
    > prawę zamknąć. I ona zdaje się tak właśnie czynić, co jednakowoż nie podoba się
    > Kombiemu, bo on ma pewną wizję kobiet i rozciąga ją na WSZYSTKIE kobiety bez w
    > yjątku. No ale on jest chory.
    > A tobie co się nie podoba w decyzji Yellow?

    Nieslusznie doszukujesz sie tam ironii. Zgadzam sie z tym, co napisalas. I stwierdzam fakt - przekreslil swoje szanse.
    Dodam: punkt widzenia Kombiego uzasadnia jego domysly co do biegu zdarzen. Gdyby autorka watku byla osoba namietna, to jej emocje erotyczne moglyby zaburzyc jej samokontrole. Sadze jednak, ze podobnie jak wiekszosc kobiet jest chlodna i kalkulujaca, wiec skresla faceta bez zalu, racjonalnie oceniajac, ze jej sie nie oplaca.
  • aandzia43 06.05.18, 15:18

    > Nieslusznie doszukujesz sie tam ironii. Zgadzam sie z tym, co napisalas. I stwi
    > erdzam fakt - przekreslil swoje szanse.

    Aha. Doszukiwałam się ironii bo nie bardzo wiem na co on te szanse przekreślił. Przecież i tak niczego od niej nie chciał poza trzymaniem jej we friendzonie, jej zalety i potencjał w ogóle go nie interesowały.


    > Dodam: punkt widzenia Kombiego uzasadnia jego domysly co do biegu zdarzen. Gdyb
    > y autorka watku byla osoba namietna, to jej emocje erotyczne moglyby zaburzyc j
    > ej samokontrole. Sadze jednak, ze podobnie jak wiekszosc kobiet jest chlodna i
    > kalkulujaca, wiec skresla faceta bez zalu, racjonalnie oceniajac, ze jej sie ni
    > e oplaca.

    Nie Sabat, mylisz zdolność do namiętności z kompletnym brakiem rozumu. Poza tym zwrócę jeszcze raz uwagę na to, że on jej NIE BZYKAŁ. Nie bzykał! Więc przepraszam bardzo: czym niby miała by się przywiązać do tak postępującego faceta namietna kobieta? Jeden stosunek na parę miesięcy? Błagam, toż to właśnie układ dla kobiety bez potrzeb seksualnych, nie.sądzisz? :-D


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 06.05.18, 15:27
    aandzia43 napisała:
    > Błagam, toż to właśnie układ dla
    > kobiety bez potrzeb seksualnych, nie.sądzisz? :-D

    No wlasnie tu jest pewien paradoks. Nawet malo gorace babki musza miec przynajmniej POCZUCIE, ze on jej pozada, bo wtedy czuja sie bezpieczne ze nie ma rywalki. Tu nawet nie chodzi o sam seks, ale utwierdzenie kobiety w poczuciu ze nie ma innej. Seksem kobieta trzyma przy sobie wartosciowego samca.
    Podejrzewam ze w wielu malzenstwach seks opiera sie wlasnie na tym filarze, na spolke ze strachem - "jak mu nie dam, to znajdzie sobie inna".
    Za to babki, ktore nie sypiaja z formalnymi malzonkami robia tak dlatego, ze po pierwsze maja na nich totalnie wyjebane, a po drugie nie wierza, zeby taka pokraka sobie kogokolwiek znalazla :)
  • yellow_papillon 06.05.18, 15:41
    aandzia43 napisała:

    > Poza tym zwrócę jeszcze raz uwagę na to, że on jej NIE BZYKAŁ. Nie bzykał! Więc przepraszam bardzo: czym niby miała by się przywiązać do tak postępującego faceta namiętna kobieta?

    No raczej niczym - na kawę i do parku chadzam ze znajomymi. Poza tym w tej relacji na sam koniec zaczęły wyłazić niefajne zachowania - są szanse, że gdyby mnie nie zaczął wkurzać brakiem seksu i bym się temu nie przyjrzała na zimno, to bym je dostrzegła o wiele, wiele później, solidnie już przywiązana.
  • aandzia43 06.05.18, 15:46
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Nie bardzo wiem o co ci.chodzi tym razem, ale od jakiegoś czasu mam wraże
    > nie że
    > > przechodzisz na stronę mocy Kombiego. Mam nadzieję że się mylę.
    >
    > Moja ocena kobiet jest inna niz Kombiego. On postrzega kobiety jako istoty bard
    > zo silnie seksualne, ale mocno ukierunkowane na tych "najlepszych" samcow alfa.
    > Moim zdaniem to bardzo optymistyczna wizja, mezczyznie w smak byloby postrzega
    > c kobiety jako istoty tak namietne, jak postrzega je Kombi.

    Kombi ocenia kobiety jako namietne? :-O Raczej jako głupie kury nie pozbawione co prawda popędu za to elementarnego rozumu już tak. I ostatecznie nie tym popedem się kierujące tylko prymitywnym narcyzmem ("najbardziej błyszczący kamyczek na podwórku dla mnie, choćby na.chwilę"). Takie kobiety istnieją, nikt nie.zaprzecza, ale Kombi sądzi że wszystkie są takie. W dupie mając zdrowy rozsądek i inteligencję doszukuje się ich cech u każdej kobiety, tymi mechanizmami tłumaczy sobie (bo przecież kurwa nie nam ;-)) każdą życiową sytuację i to jest objaw jego choroby.
    Ty zaczynasz mieć schiza i wąziutki ogląd rodu kobiecego w stronę braku temperamentu. Nawet postępowanie Yellow wytłumaczyłes sobie jako efekt nikłego temperamentu, podczas gdy ewidentnie to potrzeba fajnego seksu spowodowała rozkminy Yellow i ostatecznie rezygnację ze znajomości seksu pozbawionej. Nie sądzisz? ;-)

    >
    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 06.05.18, 16:04
    Potrzeba dobrego seksu sprawila, ze autorka ma za soba dwa paromiesieczne zwiazki z seksem w wieku 30 lat. Tych bez seksu nie licze, bo... wiadomo.
    Bedac kobieta i majac wybor!
    Imo - osoba o niskim temperamencie, ktorej zaczyna "tykac zegar".
    Gdyby byla namietna, mialaby na koncie wiecej "zestrzelen" od Czerwonego Barona ;)
  • yellow_papillon 06.05.18, 16:16
    sabat3 napisał:

    > Potrzeba dobrego seksu sprawila, ze autorka ma za soba dwa paromiesieczne zwiazki z seksem w wieku 30 lat.

    Nie - potrzeba dobrego seksu sprawia, że na dwóch nie zamierza poprzestać, ale też nie zamierza tracić czasu na te, w których seksu nie ma.
    Czy coś jest niejasne? Za bardzo wyłamuję się z ogólnych trendów? Bywa
  • hello-kitty2 06.05.18, 16:29
    yellow_papillon napisała:

    > Nie - potrzeba dobrego seksu sprawia, że na dwóch nie zamierza poprzestać, ale
    > też nie zamierza tracić czasu na te, w których seksu nie ma.
    > Czy coś jest niejasne? Za bardzo wyłamuję się z ogólnych trendów? Bywa

    Czy to znaczy, ze mialas w swym trzydziestoletnim zyciu tylko 2 kochankow? Jesli tak to sie z ogolnych trendow forum wylamujesz w chu*! :-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • yellow_papillon 06.05.18, 18:31
    hello-kitty2 napisała:

    > yellow_papillon napisała:

    > Czy to znaczy, ze mialas w swym trzydziestoletnim zyciu tylko 2 kochankow? Jesli tak to sie z ogolnych trendow forum wylamujesz w chu*! :-)

    Tak, to znaczy, że w skali całego życia seksu było w nim w sumie jak na lekarstwo, ale zdecydowanie nie chciałabym, by ten stan się utrzymywał.
  • marek.zak1 06.05.18, 16:31
    sabat3 napisał:


    > Bedac kobieta i majac wybor!
    -----------
    Sabat, powtarzasz to, chociaż Ci pisano, że babki wybór na przygodny seks mało interesuje. Je interesuje miłość / samiec interesujący / perspektywiczny / a jak takowego nie ma, to seksualny pociąg jest wygaszany.
    Jeszcze do tego co piszesz, transakcyjnego podejścia. Skoro na tym polega, jak twierdzisz, ta gra, to trzeba w nią grać i wygrać.
    Ja też chłodno kalkulowałem, mimo zaangażowania. Dziewczyny, z którymi się spotykałem, były atrakcyjne i kilka lat młodsze, tak więc nie widzę niczego złego w tym, że babki też kalkulują. W jednym tylko nie ma kalkulacji, albo Cie lubią, albo nie, bo tu jest ta różnica.
  • lybbla 06.05.18, 16:44
    aandzia43 napisała:


    > na podwórku dla mnie, choćby na.chwilę"). Takie kobiety istnieją, nikt nie.zap
    > rzecza, ale Kombi sądzi że wszystkie są takie. W dupie mając zdrowy rozsądek i
    > inteligencję doszukuje się ich cech u każdej kobiety, tymi mechanizmami tłumacz
    > y sobie (bo przecież kurwa nie nam ;-)) każdą życiową sytuację i to jest objaw
    > jego choroby.

    Amen
  • gogol77 06.05.18, 15:54
    sabat3 napisał:
    > Moja ocena kobiet jest inna niz Kombiego. On postrzega kobiety jako istoty bardzo silnie seksualne, ale mocno ukierunkowane na tych "najlepszych" samcow alfa>
    Moim zdaniem to bardzo optymistyczna wizja, mezczyznie w smak byloby postrzegac kobiety jako istoty tak namietne, jak postrzega je Kombi. Niestety wedlug mnie ta wizja jest niemal calkowicie nieprawdziwa. Jest co prawda pewien procent takich pan, ale pewnie nie wiecej niz 10-15%. Reszta jest chlodna erotycznie, bez cisnienia na seks, poslugujac sie nim wybiorczo jako narzedziem by osiagnac swoje prawdziwe cele - matrymonialne i rozrodcze. Ich idea fix jest dobrze sie wydac za maz i narobic duzo bobasow, ktorymi sie mozna opiekowac >.

    Co Ty opowiadasz!! Większość jest taka a nie 15%. I nie dlatego nie chcą nam dawać bo są wredne suki ale dlatego, że tak je stworzyła natura, ewolucja, Stwórca?. One maja dać dupy najlepszemu i najlepiej jak to będzie samiec alfa.
    Już kiedyś pisałem, jak zafascynował mnie widok rykowiska gdzieś pod Łopuszną gdzie dziesiątki pań w skupieniu (z mokrymi cipkami?) czekało na wynik bijatyki dwóch ogromnych samców.
    Co oczywiście nie oznacza, że samcem alfa może być tylko gość wyglądający jak Brad Pitt i o intelekcie Stephena Hawkinga.
    Najróżniejsze nasze walory mogą skłonić kobietę do uznania nas za samca alfa i długotrwałego, entuzjastycznego rozkładania nam nóg. A nasza cywilizacja sprawia, że nawet częściej panie preferują to co gość ma w głowie.
    I dopiero jak alfa nie reflektuje, panie obniżają poprzeczkę. Ale potem gdy cel (powielone geny) osiągną to tego samca czeka Twój los Sabat. Takie jest życie.
    Conclusion? Mamy się starać by być samcem, najlepiej alfa. Na takim polu na którym jesteśmy dobrzy. Większość z nas ma jakieś takie pole na którym może być lepszym od konkurencji. Ty to masz.
    Ale biadolenie ku temu absolutnie nie prowadzi!
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • hello-kitty2 06.05.18, 16:06
    sabat3 napisał:

    Sadze jednak, ze podobnie jak wiekszosc kobiet jest chlodna i
    > kalkulujaca, wiec skresla faceta bez zalu, racjonalnie oceniajac, ze jej sie ni
    > e oplaca.

    hehe cos ci napisze Sabat to sie zdziwisz. Posluchaj: mi sie nie oplaca jak z kontaktu, ktory utrzymuje z facetem nie bedzie seksu i mowie o tym wprost. Z tego powodu przez:
    1. moje przyjciolki jestem uwazana za osobe chlodna i kalkulujaca, a moje zycie seksualne uwazane jest przez nie za typowo transakcyjne,
    2. facetow jestem uwazana za puszczalska.
    Reasumujac przez wszytkich jestem oceniana negatywnie mimo, ze seksu nie uzywam do celow do jakich wykorzystuje go wiekszosc opisywanych przez Ciebie kobiet. No i co? Warto byc szczerym?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 06.05.18, 16:14
    hello-kitty2 napisała:
    > hehe cos ci napisze Sabat to sie zdziwisz. Posluchaj: mi sie nie oplaca jak z kontaktu, ktory utrzymuje z facetem nie bedzie seksu >

    Oooo, wygląda na to, że kitty porzuciła albo już dojrzewa do porzucenia celibatu!
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • sabat3 06.05.18, 16:42
    Tak, ale juz ustalilismy Kitty, ze na tym forum prawie wszystkie uzytkowniczki lapia sie do tych 10-15% zainteresowanych seksem.
  • sabat3 06.05.18, 12:07
    kombinerki_pinocheta00 napisała:
    > Czyli bzykacz etatowy jest.

    Jednak nie znasz kobiet. Jestem pewny, ze nie ma. Im zwykle seks bez zwiazku nie jest potrzebny.
  • aandzia43 06.05.18, 13:15
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > > Manipulujesz, cytując mnie wybiórczo.
    >
    > Mylisz się, czytam uważnie, dogłębnie analizuję, wyciągam wnioski i dużo się uc
    > zę na twoim przykładzie.



    Ojej ojej, popłakałam się ze śmiechu ;-D Kombi, nie pochlebiaj sobie, niczego się nie uczysz, to co ci dolega nie pozwala się rozwijać a więc uczyć. Ale jesteś inteligentny i bardzo barwnie kręcisz się dookoła własnej osi. Kręć się kręć wrzeciono


    > A gdyby tamten chciał wrócić i spotykać się bez zobowiązań, ale na wyłączność,
    > bez koleżanek w tle?

    Wiesz, powtórek nie ma. I honor, i zdrowy rozsądek podpowiadają że nie mają one sensu. Dla każdej płci.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 03.05.18, 19:00
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Dopiero się zacznie. Przyznaj się, że tak w sumie to gość jest zajebisty, kręci
    > cię i chętnie byś jeszcze poskakała na jego kutasie. W sumie to dostosujesz si
    > ę do rozkładu i jak będziesz miała wolne to z przyjemnością spotkasz się na mał
    > e co nieco. I do tego wolna, on wolny, niech się dzieje co chce. A tak w ogóle
    > to kręci cię konkurencja i to fajne wyzwanie powymieniać się DNA z innymi babka
    > mi przez jego przyrodzenie. Niech wygra lepsza!

    Kombi, zajebisty tekst :-D Akurat jestem w robocie, ale mi humor poprawiles :-D
  • potwor_z_piccadilly 03.05.18, 20:30
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Przyznaj się, że tak w sumie to gość jest zajebisty, kręci
    > cię i chętnie byś jeszcze poskakała na jego kutasie.

    Rzeczywiście kolego klapcęgowy, facet ją kręci i nikt tego nie neguje.
    Ale jest coś jeszcze o czym raczysz zapominać, albo celowo to pomijasz. Jemu, jak chłopaki powiadali, trzy babki "piardnęły na lachę" i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby on to ukrywał, a nie ukrywa. Zwierzył się koleżance YP, a tego kuci na cztery nogi bawidamki nie robią.
    Podtrzymuję.
    Coś ten facet jest splatany. Nie spłynęły po nim jak po kaczce jego klęski.


    W sumie to dostosujesz si
    > ę do rozkładu i jak będziesz miała wolne to z przyjemnością spotkasz się na mał
    > e co nieco. I do tego wolna, on wolny, niech się dzieje co chce. A tak w ogóle
    > to kręci cię konkurencja i to fajne wyzwanie powymieniać się DNA z innymi babka
    > mi przez jego przyrodzenie. Niech wygra lepsza!
  • sabat3 03.05.18, 20:36
    potwor_z_piccadilly napisał:
    Jemu, j
    > ak chłopaki powiadali, trzy babki "piardnęły na lachę" i nie byłoby w tym nic n
    > adzwyczajnego, gdyby on to ukrywał, a nie

    W czasie anala w sam raz :)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 03.05.18, 19:07
    Forum nieomylnie walidowało odczucia Yellow Papillony i inwalidowało na różne sposoby postawę faceta. Oczywiście pomógł też łut szczęścia, bo przecież mógł na przykład być w trakcie kuracji na jakąś zakaźną chorobę, a więc nieobecny usprawiedliwiony.
  • sabat3 03.05.18, 19:11
    dostojnick napisał(a):
    > Oczywiście pomógł też łut szczęścia, bo przecież mógł na
    > przykład być w trakcie kuracji na jakąś zakaźną chorobę, a więc nieobecny uspr
    > awiedliwiony.

    Przyszlo mi to do glowy :) Mogl zarazic sie jakims syfem podczas innych zabaw i ja chronic.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 03.05.18, 19:43
    Ja też nie wszystko napiszę, nie wszystkie warianty, bo nie mam przyjemności oczerniać kogoś kogo nawet nie znam. Lekko pozytywnie, przede wszystkim realistycznie, trzeba mieć mocne podstawy żeby krytykować.
  • dostojnick 03.05.18, 19:44
    Przecież jakby się leczył na świnkę to mógłby być jej mąż, dobry mąż:))
  • sabat3 03.05.18, 20:32
    dostojnick napisał(a):
    > Przecież jakby się leczył na świnkę to mógłby być jej mąż, dobry mąż:))

    Szczegolnie gdyby to byla "perwersyjna swinka" :)

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • obrotowy 30.04.18, 09:18
    seks "skrotowy" . to 15 min...

    tez nie znosze - bo seks prawdziwy zaczyna sie od 45 min...

    ale gdy nie ma czasu - to mozna zrozumiec...

    - i te 15 min... zdrowia i czasu nie wymaga...

    a DUCHA dodaje...
  • potwor_z_piccadilly 30.04.18, 11:02
    Pytasz czy przesadzasz, za bardzo się śpieszysz i czy chcesz za dużo.
    Odpowiadam.
    Na moje oko, to w wymienionych kwestiach wszystko mieści się w normie.
    Na co innego chcę Ci zwrócić uwagę. Na przynętę, którą stosujesz by zarwać faceta. Bo to widzisz, jest tak jak z łowieniem ryb. Jaka przynęta, taki połów.
    Katie Melua wyśpiewała coś ciekawego "piękno jest tyko szeptem". Czytaj, że (też w/g mojego doświadczenia), większe szanse na złapanie kogoś wartościowego mają babki których piękno szepce, odnaleźć je należy, odczytać, od tych kobiet, które swoje piękno i wartość manifestacyjnie uzewnętrzniają. Tej drugiej kategorii gramotni faceci boją się i je omijają. Oni chcą by wybranka ich wabiła, a nie pół powiatu. Nie mają zamiaru rywalizować z jakimiś gloglikami, czy innymi farbowanymi lisami.
    Czyli przyjąć wypada, że do pań co to lubują się w spektakularnym demonstrowaniu swojego piękna i swoich ochów i achów, stadami przeważnie garną się tylko ci, co liczą szybkie na bara bara, lub jakiś niedorobiony odpad.
    Coś Ci, Wam panie opowiem.
    Kupić coś miałem i pognało mnie do marketu (dużego). Wjechałem na parking, zaparkowałem, idę i widzę to www.maserati.com/maserati/pl/pl/models/granturismo moje marzenie. Cóż, jak, że nigdy się nie ziści, poszedłem, zakupu dokonałem i wychodząc wstąpiłem jeszcze do apteki. Dwa okienka, dwie kolejki. Stanąłem w jednej i czekam, jak to w aptekach gdy emerytki tysiąc pytań zadają, rachują i decyzji podjąć nie potrafią. Nudno, to się rozglądam i widzę w sąsiedniej kolejce bardzo przystojnego faceta, który lgnie z wzajemnością do przeciętnej babki. Myślę, prawda to jednak, że przystojniaki wiążą się z przeciętnymi. Ale zaczynam być bardziej uważny i rozpracowuję ją. Ogólny ogląd, to bardzo przeciętny w stylu ubiór, aczkolwiek nie tani i gustownie dobrany. Dalej dół, całkiem płaskie buty i od nich długo, długo zgrabne nogi aż do krótkiego, okrągłego tyłeczka. Rany! myślę, druga Uma Thurman. Pokażcie mi Dodę w płaskich butach. Góra, włosy ciemne, bujne w gustownym nieładzie. Żadnych ekstrawagancji czy innych fioków loków. No i twarz, widziałem kiedyś w greckiej tawernie podobną greczynkę od której oczu nie mogłem oderwać.
    W końcu oni doszli do okienka, kupili co mieli kupić i wyszli. Ja krótko po nich idę do auta i proszę, opisana parka wsiada do Maserati.
    Tak się rzeźbi koleżanko YP.
    Konkluzja.
    Uroda tej babki nie wyrażała się wrzaskiem, ona wyrażała się szeptem.
    I by było miło w ten słoneczny weekend coś z treścią nico smutną, lecz z mocno pouczającym jednym zdaniem
    www.youtube.com/watch?v=4Fr5-16ZnPM

  • yellow_papillon 30.04.18, 12:02
    Tylko że ja nie należę do kobiet, które biegają na co dzień zrobione od stóp do głów, w szpilkach, mini, z fiokiem lokiem kokiem i rzesami na pół km, co by się za nimi całe miasto oglądało, bo cenię prostotę, nie przesadę, a i mam w sobie tyle luzu, że nieumalowana i w adidasach to się sobie podobam tak samo jak w bordowych ustach. Chyba że przesadą jest noszenie sukienek, gdy się nie lubi spodni - a jeśli tak, to cóż to za czasy!
    Ale tak, rozumiem tezę.
  • zawle 30.04.18, 12:15
    Nie przesadzasz.

    --
    -Miałam już dość wymówek że boli go głowa- to obudziło we mnie syndrom modliszki.
  • potwor_z_piccadilly 30.04.18, 12:52
    Traktuj mój wpis jako czysto teoretyczne rozważania.
    Ale teorie też są potrzebne. Umysł rozjaśniają i łatwiej jest iść tak by nie wdepnąć w coś lepkiego i śliskiego.
    Co do tego Twojego/nie Twojego to nie widzę szans. To, że trzy kobity go pogoniły nie jest przypadkiem, ani winą tych kobit. Z głową facet musi mieć coś nie teges, a to w głowie odbywa się seks, reszta to mechanizmy odbierające bodźce z mózgu i do mózgu je przekazujące.
    Śliski facet, tak sądzę.

  • hanusinamama 27.05.18, 22:58
    NO jezeli facet nie leci na panią, a ona miałaby stawac na rzesach i trzepotać uszami zeby miał ochote...to jednak nie warto. Ja osobiscie mysle ze Pan ma jakis problem z sexem. Tak ogólnie, nie ze nie leci na autorke.
  • mabelle2000 30.04.18, 12:49
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Czyli przyjąć wypada, że do pań co to lubują się w spektakularnym demonstrowani
    > u swojego piękna i swoich ochów i achów, stadami przeważnie garną się tylko ci,
    > co liczą szybkie na bara bara, lub jakiś niedorobiony odpad.

    A no tak, powiadaja ze pulapka nie lata za mysza ;-) Ale i tak uwazam ze duzo gorsze jest trafic na nieruchawego erotycznie knura. To juz jest totalna katastrofa.

    > Ja krótko po nic
    > h idę do auta i proszę, opisana parka wsiada do Maserati.
    > Tak się rzeźbi koleżanko YP.
    > Konkluzja.
    > Uroda tej babki nie wyrażała się wrzaskiem, ona wyrażała się szeptem.

    No i szeptem zdobyla maserati. Dzielna :-D


  • potwor_z_piccadilly 30.04.18, 13:02
    mabelle2000 napisała:

    > No i szeptem zdobyla maserati. Dzielna :-D

    Widzisz, jaka cwaniara?
    Podobnie jak wspomniana greczynka.
    Początkowo myślałem, że to bogini jakaś co wyszła z morskiej piany. Myliłem się, wyszła z czegoś takiego www.landroverusa.com/vehicles/range-rover-evoque/index.html
  • mabelle2000 30.04.18, 16:35
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Widzisz, jaka cwaniara?

    :-)
    Wiesz co Potwor, to ja juz wole mojego starego garbusa, jego tez trudno przeoczyc na parkingu :-D Przyjaciele przykleili mi na niego dmuchawce. Pusteblume. Symbol wolnosci i sily przetrwania. Gdybym miala to zamienic na goscia z maserati, przy ktorym musialabym sie zastanawiac czy pokazac cala dupe czy moze tylko dupy polowe, to musialabym byc niespelna rozumu.

  • marek.zak1 30.04.18, 19:35
    mabelle2000 napisała:

    Gdybym miala to zamienic na goscia z maserati, przy ktorym musialabym sie zastanawiac czy pokazac cala dupe czy moze tylko dupy polowe, to musialabym byc niespelna rozumu.
    ---------------------------
    A może on jest sympatyczny, ma urok osobisty i poczucie humoru. Nie skreślaj go za same maserati :)
  • sabat3 30.04.18, 19:54
    marek.zak1 napisał:
    > A może on jest sympatyczny, ma urok osobisty i poczucie humoru. Nie skreślaj go
    > za same maserati :)


    Niestety, tak to dziala. Na szczescie w zyciu sobie nie kupie Maseratti :))


    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 30.04.18, 20:35
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > A może on jest sympatyczny, ma urok osobisty i poczucie humoru. Nie skreś
    > laj go
    > > za same maserati :)
    >
    >
    > Niestety, tak to dziala. Na szczescie w zyciu sobie nie kupie Maseratti :))

    Więcej pożytku niż samochód daje sokowirówka i... prawdopodobnie wibrujące majteczki...
    W Paryżu już 70% mieszkańców podało, że nie chcą samochodu.
  • potwor_z_piccadilly 30.04.18, 20:38
    marek.zak1 napisał:

    > A może on jest sympatyczny, ma urok osobisty i poczucie humoru. Nie skreślaj go
    > za same maserati :)

    Na takich wyglądali. Ich gesty, szeptanka coś mi wyglądały na zapowiedź ostrego świntuszenia.
    Co do auta, to też nie kupię. Cena jest przystępna, ale tylko dlatego, że to nie jest już to samo Maserati co kiedyś. Dziś to Fiat, a wiadomo, że samochodów na F się nie kupuje.
    Pytanie o garbusa.
    Starym oryginałem jeździsz, czy New Beetle?
  • potwor_z_piccadilly 30.04.18, 20:41
    pytanie o garbusa, oczywiście kieruję do koleżanki Mabelle z okrągłą liczbą
  • aandzia43 02.05.18, 23:42

    > > Ja krótko po nic
    > > h idę do auta i proszę, opisana parka wsiada do Maserati.
    > > Tak się rzeźbi koleżanko YP.
    > > Konkluzja.
    > > Uroda tej babki nie wyrażała się wrzaskiem, ona wyrażała się szeptem.
    >
    > No i szeptem zdobyla maserati. Dzielna :-D

    Bo to było jej Maserati ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • potwor_z_piccadilly 03.05.18, 15:43
    aandzia43 napisała:

    > Bo to było jej Maserati ;-)

    Tego nie wiem.
    Wiem, bo widziałem, że to on się sadowił za kierownik.

  • aandzia43 02.05.18, 23:35
    Nie wiem Potwór jakim cudem taką babkę odebrałes nawet przez moment jako przeciętną. .

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • potwor_z_piccadilly 03.05.18, 15:45
    aandzia43 napisała:

    > Nie wiem Potwór jakim cudem taką babkę odebrałes nawet przez moment jako przeci
    > ętną. .

    Zakamuflowała się.
  • ina_nova 30.04.18, 18:38
    >>Przyjaciółka mi wmawia, że zapracowany. I że może chce mnie poznać poza łóżkiem. Ew. że nie chce mnie do siebie przywiązać seksem.

    Pitu pitu.

    Moim bardzo skromnym zdaniem, gość zapewnia sobie miłe spędzanie czasu, bez spiny. I tyle. I moim, dalej skromnym zdaniem, na tym poprzestanie. Choć szklanej kuli nie mam i nie dam tym samym gwarancji.

    --
    „Każdy facet boi sie tego, że po ślubie dziewczyna zetnie włosy,
    przybierze na wadze i przestanie dawać mu dupy"
  • yellow_papillon 01.05.18, 00:29
    Ja też średnio wierzę w takie argumenty. Faktycznie mogę być czasoumilaczem, zwłaszcza, że tych kilka godzin w tygodniu, to w sam raz dla oderwania od życia. Częstotliwości spotkań póki co nie zwiększył, no bo przecież nie ma czasu.

    Jak wiadomo, czas się znajduje tylko wtedy, gdy się tego chce, wiem po sobie, doba nagle jakaś z gumy.
  • mabelle2000 01.05.18, 12:49
    yellow_papillon napisała:

    > Ja też średnio wierzę w takie argumenty. Faktycznie mogę być czasoumilaczem, zw
    > łaszcza, że tych kilka godzin w tygodniu, to w sam raz dla oderwania od życia.

    Czasoumilanie bez seksu ? A Ty na pewno piszesz o mezczyznie ? ;-)
    A jaki ten seks z nim byl ? Moze dupy nie urywalo, to nie ma do czego wracac.
  • kombinerki_pinocheta00 01.05.18, 17:13
    Dobrze wyglądający, ustawiony, wygadany, przebojowy ekstrawertyk ma od chuja takich trzydziestoletnich, chętnych kóz, jak ty. Część pokrywa, jednak na większość nie starcza energii, ani chęci, ale utrzymuje kontakt, ponieważ nie ma sensu go zrywać w sytuacji, gdy panna jest skora do wystawienia dupy.
    Problem polega też na tym, że trzydziestoletnie kozy szukają bolca na dłużej - co dobrze widać na twoim przykładzie -, więc faceci świadomi tego, że po jednym spotkaniu babki snują plany na przyszłość muszą ostudzić emocje, by nie mieć problemu z rozkochanymi w sobie panienkami. Jest jeszcze ryzyko z niechcianą ciążą.

    Rozpycha waginalnie inne, a ty jesteś opcją rezerwową. Wejdziesz do pełnego składu, jak wykruszy się konkurencja.

    Wątki tego typu koją mnie bardziej niż muzyka Mozarta i Beethovena razem wzięte. Jakie to piękne, gdy spragniona koza pragnie czegoś, czego nie może osiągnąć, a wydawałoby się, że przecież jest to na wyciągnięcie ręki. I to bijące niezrozumienie, frustracja, gdy bieg wydarzeń nie układa się po jej myśli. No bo jak to tak, ja atrakcyjna, on powinien być chętny. Ja chętna, a on nie reaguje. Koleżanki-forumki alarmują uderzając sztućcami w stół, jednocześnie wydając wyrok głośno krzycząc - PEDAŁ, PEDAŁ!!!
    Wystarczy zachować nasienie dla siebie, a wy już wpadacie w panikę. Najlepsze jest to, że takie zachowanie dodatkowo was-panienki nakręca, bo przecież wszystko odbywa się nieszablonowo.
  • sabat3 01.05.18, 17:57
    Kombi, nie tylko trzydziestoletnie kozy szukaja faceta na dluzej. Powiedzialbym, ze robi to tak zdecydowana wiekszosc kobiet, ze przez gardlo cisnie sie "wszystkie". Krotkoterminowe przygody to u kobiet rzadkosc, a u wiekszosci z nich takie sytuacje nie zdarzaja sie wcale.
    Kobieta generalnie nie ma w tym interesu, biologia sie klania. To sa WYJATKOWE sytuacje.
    Co do krzykow "pedal", to ja krzyczalem, poki co panienka nie jestem :)
    Wariant z obrabianiem wielu lasek na raz nie przyszedl mi do glowy, moze masz racje. Chociaz dla mnie gosc jest dziwny i tyle.

    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • kombinerki_pinocheta00 01.05.18, 18:50
    Drogi Sabacie, Forumowa Wyrocznio, Mężu Wirtualnego Stanu, Piewco Cnót Kobiecych, Generalissimusie FBSwM, Autorze Wielu Prawd Życiowych dobrze wiesz, że mówimy o tym samym. Wstyd mi zwracać Ci na to uwagę, podkreślać, że masz rację, gdyż w swojej nieomylności jesteś swoistym autorytetem. Pozwolę sobie zauważyć, że w przypadku panienek po 30. roku życia parcie na złapanie kutasa za rogi jest większe niż ma to miejsce u kóz w innym wieku. Sam - jakże celnie - zauważyłeś, iż największy wpływ na to ma biologia, ale ja piszę o innej sytuacji. Chuj tam - wybacz niecenzuralne słowo - z kozami. Popatrz jakie to niesie zagrożenie dla nas, mężczyzn. Przecież taka 30. ma jasno określony cel, a my jesteśmy tylko narzędziem. Bardzo dobrze się dzieje, że goście są coraz bardziej są świadomi tego, do czego służą i nie całują po nogach za sam fakt, że jakaś panna użyczyła im swojej cipy, bo to żadna nagroda, wartość niewielka, przyjemność krótka, a odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje może zaważyć na całym życiu delikwenta. Gość wygląda na czujnego, powinieneś być z niego dumny, ale nie jesteś,...

    >"pedal", to ja krzyczalem
    >Chociaz dla mnie gosc jest dziwny i tyle.

    ...ponieważ po wielu latach małżeńskiej posuchy, w trakcie której wyidealizowałeś sobie obraz kobiet, uważasz że każde nieskorzystanie ze sposobności jest oznaką braku jajec u przedstawiciela swojego rodzaju, okazją do odsądzania go od czci i wiary. Innymi słowy przyjmujesz punkt widzenia typowy dla kobiet, które są w szoku, że ktoś nie chce korzystać z ich szanownych wagin. Cipa to nie Święty Graal.
  • yellow_papillon 01.05.18, 17:58
    Tak też może być, wiadomo. Tyle że dla mnie powody jego zachowania nie są istotne.

    Za wnikliwą analizę nt dawania dupy jakże fantastycznie ustawionemu mężczyźnie zaś bardzo dziękuję. Pozdrawiam ciepło, tak majowo.
  • yellow_papillon 01.05.18, 18:01
    Bo gdyby mi taki wariant nie przyszedł do głowy, to czy pytałabym, czy z kimś się jeszcze spotyka?
  • sabat3 01.05.18, 18:20
    yellow_papillon napisała:
    > wnikliwą analizę nt dawania dupy jakże fantastycznie ustawionemu mężczyźnie
    > zaś bardzo dziękuję. Pozdrawiam ciepło, tak majowo.

    Nie gniewaj sie, niektorzy z nas sa tu sfrustrowani brakiem seksu ;)
    Zobacz jakie zombie psychiczne moze z Ciebie zrobic brak erotyki i nie zrob tego bledu. Duzo seksu zycze :)


    --
    Film "Piękna i Bestia" uczy dzieci, że wygląd faceta nie ma żadnego znaczenia. Przynajmniej w tym przypadku, gdy facet jest księciem i ma wyrąbany w kosmos prywatny zamek ze służbą.
  • dostojnick 01.05.18, 18:56
    Sabat niestety jest ślepy na rolę feromonów w tym wszystkim.
  • kombinerki_pinocheta00 01.05.18, 18:57
    > Tak też może być, wiadomo. Tyle że dla mnie powody jego zachowania nie są istotne.

    Co? Lasia, gdybyś znała przyczyny to mogłabyś się jakoś ustosunkować do jego położenia, obrać inną drogą, nakreślić idealną dla siebie strategię, więcej byś zrozumiała. A zresztą, gówno mnie to obchodzi. :))

    >dawania dupy jakże fantastycznie ustawionemu mężczyźnie

    Nigdzie nie określiłem go mianem fantastycznego. To, że twoja wagina wysłała wilgotny sygnał do mózgu, iż wypadałoby poskakać dłużej na danym koniu nie oznacza, że musisz swoje osądy wkładać do ust innych forumowiczów.
  • yellow_papillon 01.05.18, 23:02
    W gruncie rzeczy nie ma dla mnie znaczenia czy sypia z innymi czy woli porno czy go nie kręcę. Efekt jest taki sam. A więc mogę tracić czas lub zdystansować się i zmienić obiekt zainteresowań. W końcu to nie jest wieloletni związek, w którym warto powalczyć, tylko krótka relacja stojąca w miejscu.
  • marek.zak1 01.05.18, 18:01
    Kombi, byłeś odrzucany przez babki i teraz masz satysfakcję, że inni też tak moąę mieć. Taka mała satysfakcja, nie? A Mozarta w to nie mieszaj.
  • hello-kitty2 01.05.18, 23:48
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Koleżanki-forumki alarmują uderzając sztućcami w stół, jednocześnie wydając wyrok
    > głośno krzycząc - PEDAŁ, PEDAŁ!!!

    Kolezanka-forumka Sabat + kolezanka-forumka Marek Zak ;-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • marek.zak1 02.05.18, 08:53
    hello-kitty2 napisała:

    > kombinerki_pinocheta00 napisała:
    >
    > > Koleżanki-forumki alarmują uderzając sztućcami w stół, jednocześnie wydając wyrok
    > > głośno krzycząc - PEDAŁ, PEDAŁ!!!
    >
    > Kolezanka-forumka Sabat + kolezanka-forumka Marek Zak ;-)
    --------------------
    To była jedna z kilku opcji. Nie została do tej pory wykluczona.
    >
  • lybbla 02.05.18, 09:10
    marek.zak1 napisał:

    > To była jedna z kilku opcji. Nie została do tej pory wykluczona.

    Autor wątku jest gejem a jego partner heterykiem. Dziwię się Marku, że nie dostrzegasz tej opcji.
  • marek.zak1 02.05.18, 09:39
    lybbla napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > To była jedna z kilku opcji. Nie została do tej pory wykluczona.
    >
    > Autor wątku jest gejem a jego partner heterykiem. Dziwię się Marku, że nie dostrzegasz tej opcji.
    ------------------
    Autorka wątku jest (napaloną) heteryczką a o autorze tego nie wiemy. Na pewno nie jest napalony, co mnie dziwi, bo ja ciągle jestem.
  • lybbla 02.05.18, 11:12
    marek.zak1 napisał:

    > Autorka wątku jest (napaloną) heteryczką a o autorze tego nie wiemy. Na pewno n
    > ie jest napalony, co mnie dziwi, bo ja ciągle jestem.

    Otóż nie jest, jest albo gejem albo forumową ciotka kotka.
  • hello-kitty2 02.05.18, 14:24
    lybbla napisał:

    > jest albo gejem

    Piiiip! Kolejna kolezanka-forumka rzucajaca w chlopow pedalami ;-)

    > albo forumową ciotka kotka.

    A to ze ciotka sie nie chwali (jak Ty) to nie znaczy, ze nie rucha w napaleniu swym :)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 02.05.18, 15:11
    hello-kitty2 napisała:

    > Piiiip! Kolejna kolezanka-forumka rzucajaca w chlopow pedalami ;-)

    Tylko w loppego i takiego jeszcze jednego ziomka. Kryptogeje są naprawdę nie do wytrzymania.

    >
    > > albo forumową ciotka kotka.
    >
    > A to ze ciotka sie nie chwali (jak Ty) to nie znaczy, ze nie rucha w napaleniu
    > swym :)

    Ciotka, przyznaj się to Twój wątek.
    Ależ chwali się cały wątek chwali się.
    A teraz Wskaż mi gdzie ja się chwalę?
  • hello-kitty2 02.05.18, 17:36
    lybbla napisał:

    > Ciotka, przyznaj się to Twój wątek.

    No, chcialabym miec teraz 30 lat i nie miec dziecka