Dodaj do ulubionych

stulejarze...

20.06.18, 22:32
www.nienawisc.pl/bunt-prawiczkow-czyli-doskonaly-dzentelmen-elliot-rodger/

--
-Seks napędza wszystkie nasze działania
- Okropnie męskie podejście.
-A jakie jest kobiece?
- Dobry seks.
Edytor zaawansowany
  • marek.zak1 20.06.18, 22:54
    Jest to poważny problem, a mamy to na forum takiego jednego. Ludzie odrzuceni staja sie frustratami, a u wielu przeradza się to w agresję. Podobnie w nastepstwie polskiej transformacji mamy wielu odrzuconych, dla ktorych przegrana w konkurencji stała się źródłem deklasacji i frustracji. Co oni mogą? Masturbacja, niektórzy płatny seks i czekanie na obniżenie poprzeczki przez babki.
  • kag73 20.06.18, 23:26
    A co tu pomoze obnizenie poprzeczki przez babki, jak oni juz je znienawidzili. Poza tym nie zauwazyli by nawet, ze babki poprzeczke obnizyly, bo siedza caly dzien w necie i albo sie onanizuja do pornoli albo na forach wylewaja swoje zale na te suki kobiety. To jest bledne kolo. Niby chca, ale sie nie odwaza a nie przypuszczam by kobiety nagle masowo zaczely zabiegac o mezczyzn i szukac ich po ich domach przed komputerami. W dodatku TERAZ? to oni juz tych zlych kobiet nie chca, za pozno...itd. I to sa juz przypadki specjalne, owszem masturbuja sie, ale niestety i tak zaczynaja nienawidzic spoleczenstwo i kobiety, wchodza na te swoje fora i pielegnuja te swoja nienawisc i chec zemsty.
  • sabat3 20.06.18, 23:33
    To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eliot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą od niego stronić, ze strachu przed świrem.
  • hello-kitty2 20.06.18, 23:40
    sabat3 napisał:

    > ten Eli
    > ot Rodger wręcz przystojny.

    hehe zabawne w zestawieniu z tym, co ponizej wlasnie napisalam, tego nie czytajac.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 20.06.18, 23:45
    hello-kitty2 napisała:
    > hehe zabawne w zestawieniu z tym, co ponizej wlasnie napisalam, tego nie czytaj
    > ac.

    Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą.
  • hello-kitty2 21.06.18, 00:51
    sabat3 napisał:

    > Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego
    > "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą.

    Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 21.06.18, 10:11
    hello-kitty2 napisała:
    > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzu
    > t oka.

    Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie.
    Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc postrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas.
  • aandzia43 21.06.18, 10:25
    sabat3 napisał:

    > hello-kitty2 napisała:
    > > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierws
    > zy rzu
    > > t oka.
    >
    > Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie.
    > Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc p
    > ostrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas.

    Oooo, oczywiście ze może. Jeden z moich typów :-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kag73 21.06.18, 11:28
    Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka.

    Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatku wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to juz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama miesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwage gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej.
  • sabat3 21.06.18, 13:04
    kag73 napisała:
    > Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek
    > albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatk
    > u wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to j
    > uz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest
    > tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m
    > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwa
    > ge gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej.

    Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ich typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodparte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, poczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecznie.
  • aandzia43 21.06.18, 13:11
    Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ic
    > h typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodpa
    > rte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, p
    > oczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby
    > mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecz
    > nie.

    Bardzo młode dziewczyny lecą na chłopców chłopięcych, ostry samiec (włochatość, kostropatość, grube rysy) jeszcze je przeraża. Główny wampir z tego serialu dla nastolatek (zapomniałam tytułu) to ten sam typ co Rodger. Rodger wpisuje się urodą w potrzeby nastolatek, na widok takich moje koleżanki na koloniach i obozach sikały po nogach i płakały nocami w poduszkę :-) Z taką urodą i jako tako normalnym psyche nie da się zwalić misji, a Rodger zwalił ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • rekreativa 22.06.18, 10:18
    "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich."

    No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które zalegają nasze forum.
    Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy, a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później.

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • aandzia43 22.06.18, 10:56
    rekreativa napisała:

    > "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich."
    >
    > No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które
    > zalegają nasze forum.
    > Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy
    > , a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później.

    Otóż to.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 21.06.18, 16:20
    kag73 napisała:

    A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m
    > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi.

    Zgadzam sie. No sorry ale jak chlopak przed 20stka, (a po 20stce to juz jest zapozniony) nie trenowal od malego jakiegos sportu (zalozmy regularnie zapieprz conajmniej cala podstawowke i srednia) to od razu moze grzac na silke w wieku 15 lat. Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 21.06.18, 16:26
    hello-kitty2 napisała:
    > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
    > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po
    > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?

    Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly.
    Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopiero na studiach zobaczylem troche inne podejscie.
  • kag73 21.06.18, 16:40
    "Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly."

    No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie bylo jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni. Wiec jak normalny chlopak pobiegal czasem za pilka, pojezdzil na rowerze a latem poskakal do basenu to juz bylo dobrze i stykalo.
    Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zadnego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierwszej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wymagania :)
    No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (tez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo) a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wiec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, oni o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.
  • zawle 21.06.18, 18:49
    kag73 napisała:
    > Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zad
    > nego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierws
    > zej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wym
    > agania :)
    > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t
    > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo)
    > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi
    > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on
    > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.

    U mnie w podstawówce doszedł z innej szkoły wysoki, szczupły Piotruś. Pomijam że miał jeansy ogrodniczki i prowadził na własnym sprzęcie wszystkie dyskoteki w szkole. niedawno z koleżanką wspominałyśmy jak mi wszystkie dziewczyny z 6, 7 i 8 klasy zazdrościły. Obecnie mi się nie podoba. Nie żeby jakiś mało przystojny...ale taka pipa.
    Za to w technikum miałam przyjaciela...ulany blondyn, chamowaty. Na spotkaniu klasowym to z nim bym poszła:)) Pozbył się tłuszczu, chamówy a zostwił to co najlepsze. Mrauuu.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • hello-kitty2 21.06.18, 19:09
    kag73 napisała:

    > No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie byl
    > o jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni.

    JAk to nie bylo silowni? Zreszta wiekszosc i tak trenowala po piwnicach. Zreszta do tej pory. JA od 16 roku zycia chodzilam z kulturysta. Wiosna tego roku z nim rozmawialam. Oczywiscie sie rozebral (oni tacy sa, striptiserzy) na moja prosbe. Ma teraz 5 dych i jeszcze lepsze cialo od tego, gdy mial 20+ i sie ze mna spotykal. Dlatego warto trenowac. Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke.

    > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t
    > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo)
    > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi
    > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on
    > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo.

    A tez prawda, starsi sie podobali, z zarostem. Kiedys w LO podeszly do mnie 2 laski z klasy 2 lata starszej i powiedzialy, ze podobam sie ich koledze, no i on za ich posrednistwem prosi o odpowiedz czy pojde z nim na kurs tanca czy gdzies. To chyba najwieksza wtopa, jaka mozna zaliczyc: poprosic jakies osoby trzecie o posrednictwo, ktore zaczepiaja cie miejscu publicznym, a reszta z mojej i jego klasy patrzy. Jak jakies malzenstwo aranzowane. Normalnie zrobila sie scena. Poczulam sie jakbym dostala plaskacza. A najlepsze, ze chlopak mi sie podobal i w innych okolicznosciach gdyby byl odwazniejszy to bysmy sie rzneli az milo. A tak to odebralam to jakby mnie zhanbil w miejscu publicznym.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 21.06.18, 20:37
    "Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke."

    Wstrzymaj sie troche, 15 to za wczesnie. Za szybko mu sie sypnie testosteron i moze nie urosnac wystarczajaco. Lepiej troche poczekac, no chyba, ze juz majac 15 bedzie wysoki, wtedy to mozna ryzykowac :)
  • aandzia43 21.06.18, 16:40
    sabat3 napisał:

    > hello-kitty2 napisała:
    > > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
    > > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowk
    > i w po
    > > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?
    >
    > Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie
    > tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow lask
    > i raczej olewaly.
    > Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopie
    > ro na studiach zobaczylem troche inne podejscie.

    Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej ciosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość. Ogólna tendencja, są różnice osobnicze (ja zawsze leciałam na miśki).


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 21.06.18, 19:19
    aandzia43 napisała:

    > Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej c
    > iosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość.

    He? Ja od poczatku mialam ochote na 'konkretna meskosc' ;) NAwet nie jestem w stanie ogladac pornusow z chlopczykami 50-60 kg. Pornografia dziecieca.
    Pierwszy raz pojechalam z chlopakiem pod namiot nad morze w wieku 15 lat. No to z kim bym miala jechac? Z chlopaszkiem, ktoremu mama kaze o 21:00 byc w domu? ;) W gre wchodzili tylko 20+.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 21.06.18, 19:45
    hello-kitty2 napisała:
    >...sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? >

    Eeeetam!! Jak miałem coś koło 22 lat - to się wypisałem z wojska na więcej niż 20 kg niedowagi. Miałem wtedy 185 cm i ważyłem coś koło 62 kg a wg. ówczesnej normy wojskowej powinienem ważyć minimum 65. I ci na tej komisji (to się nazywało szwancparada - na golasa przed gremium wojskowych lekarzy) - patrzyli na mnie z nieskrywaną odrazą. Pań w komisji nie było, więc nie wiem jak by one patrzyły.
    Ale już wtedy, z tym takim cherlawym wyglądem (tak Sabat, chudym i patykowatym), który jeszcze w szkole był źródłem poważnych kompleksów - wkraczałem powoli w czas że...jak się trochę postarałem to mi dawały. Może nadrabiałem bajerem? ;-)
    Pamiętaj Sabat, bajer jest najważniejszy!
    Teraz ważę 77 a mam 182 cm - ubyło centymetrów bo podobno kręgosłup siada!.
    Przez całe życie jadłem co chciałem i nałogowo opychałem się słodyczami. W życiu nie bylem na żadnej siłowni, niczego nie ćwiczyłem a ze sportów - tylko narty, czasem trochę na rowerze.

    PS. Dziś był seks z TJ (w taki upał!!!). Było pięknie!
    I powiedziała, że się jej podobam i mam fajne ciało. A bzykaliśmy się w pełnym świetle słońca!.
    Mnie jej ciało też rajcuje. A podobno emeryci jeżeli w ogóle, to...tylko po ciemku!
    ---------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 21.06.18, 20:43
    Jesteś wyjątkowo wysoki jak na swoje pokolenie. Poza tym jesteś genetycznym ewenementem, pozazdrościć :-) Ruchaj z Bogiem do setki, stary draniu :-D

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 22.06.18, 00:33
    aandzia43 napisała:

    > Ruchaj z Bogiem

    :-) Aaandzia perelka. Pozdrowienie godne stalego uzytkownika. Moge do stopki?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 22.06.18, 13:28
    hello-kitty2 napisała:
    > aandzia43 napisała: Ruchaj z Bogiem
    :-) Aaandzia perelka. Pozdrowienie godne stalego uzytkownika. Moge do stopki?>

    W dzisiejszym krakowskim dodatku do Wyborczej, Michał Rusinek (ten od Szymborskiej) w eseju o tytule "Jak uprawiać seks" recenzuje różne aktualne poradniki w materii której klasykiem kiedyś została Wisłocka.
    I z jednego o tytule: "Gorący seks małżeński" Rusinek cytuje, że "... przekonasz się, że to Bóg przeznaczył Was do dawania i otrzymywania przyjemności w relacji małżeńskiej" Orgazmy? (przyp.gogol)
    I Rusinek komentuje to tak: "Można więc powiedzieć, że seks małżeński ma charakter nadprzyrodzony bo ma na niego wpływ - oprócz dwojga ludzi - także istota odmiennym statusie ontologicznym"
    Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożnego!
    Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afirmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" - w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie chciała by uczestniczyć.
    -------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 22.06.18, 14:42

    > Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożne
    > go!
    > Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afi
    > rmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" -
    > w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie
    > chciała by uczestniczyć.

    Oj zapomniałam Kitty, bierz se do stopki ruchanie z Bogiem jak ci się jeszcze podoba :D
    Rozumiem Gogol, że bzyknie małżeńskie to takie grupowe, trójkąt z Istotą Najwyższą, a ty tak tylko we dwoje ze swoją TJ. Czyli... po bożemu? ;-)



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 21.06.18, 23:22
    hello-kitty2 napisała:

    > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi
    > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po
    > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci?

    Może jaka herbata anorektyczka? I żyli długo i szczęśliwie?

    Żartowałem.
    Ona wzdycha do motocyklisty którego relegowano ze szkoły, a on wali głuche do cyfrowej Paneli Anderson.
    Ona ostatecznie kupo kota, a on zejdzie na nieudolność naczyniowych po piątym podejściu leczenia alkoholizmu
  • druginudziarz 21.06.18, 23:24
    Pieprzone autouzupelnianie, miało być 'garbata anorektyczka'
  • aandzia43 20.06.18, 23:49
    sabat3 napisał:

    > To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eli
    > ot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą
    > od niego stronić, ze strachu przed świrem.

    Zaburzenia psychiczne były, są i będą. Kiedyś taki znęcał się nad zwierzętami, czasem zgwałcił babę w zagajniku, czasem kogoś ubił albo prawie ubił, za co jego ziomy ubiły i był święty spokój. Teraz świry mają internet, chore odmiany porno, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 21.06.18, 00:54
    aandzia43 napisała:

    Teraz świry mają internet, chore odmiany por
    > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.

    Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • urquhart 21.06.18, 08:06
    hello-kitty2 napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > Teraz świry mają internet, chore odmiany por
    > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.
    >
    > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno
    > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?

    50 twarzy Greya w wersji meskiej ? :)


    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • aandzia43 21.06.18, 10:29
    hello-kitty2 napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > Teraz świry mają internet, chore odmiany por
    > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne.
    >
    > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno
    > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu?

    Chodzi mi o porno skrajnie brutalne oraz o filmy kręcone nie przez aktorów tylko będące zapisem wykorzystywania ludzi (płci i wieku obojętnego). Jak szczeniak zaczyna od czegoś takiego to wolę nie wiedzieć gdzie skończy.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 20.06.18, 23:32
    No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarczy przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajacego ich wysrubowane oczekiwania. Przyklad: kiedys Kombiemu zasugerowalam badawczo zeby zapoznal mnie ze woimi kolegami stulejarzami we wiadomym celu, no to przeciez sie obruszyl, ze lepiej juz zeby walili konia sfrustrowani niz przespali sie z puszcalska, co to z murzynami fikolki robila ;) O taka ta kultura wsparcia u nich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak nie docenia. Schiza nie do odkrecenia.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 20.06.18, 23:37
    hello-kitty2 napisała:
    >O taka ta kultura wsparcia u n
    > ich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak n
    > ie docenia. Schiza nie do odkrecenia.

    Chodzi chyba o odczuwanie nienawiści, która ich nakręca. Bez odtrącenia nie mają pretekstu by aż tak bardzo nienawidzić. Oni chyba nawet wolą, gdy kobiety ich odtrącają.

  • kag73 20.06.18, 23:46
    Ano, bo teraz to za pozno. Ty zla kobieta jestes. Teraz jak jestes podstarzala i nie chca alfa i beta przychodzisz do nich? :)) Nie, nie ma opcji.
  • hello-kitty2 21.06.18, 01:00
    kag73 napisała:

    > Ano, bo teraz to za pozno. Ty zla kobieta jestes. Teraz jak jestes podstarzala
    > i nie chca alfa i beta przychodzisz do nich? :)) Nie, nie ma opcji.

    Bingo czyli widzisz: problemem nie jest niedostepnosc seksu.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • proteinawy 21.06.18, 02:08
    > problemem nie jest niedostepnosc seksu.

    No tak każdemu to znowu nie dasz. Minimum - jak gość roztacza aurę pojeba - zwijasz sie. To akurat chyba rozjusza tych ludzi jeszcze bardziej.

    Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amiszkę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem ML-a.

    Co do obaw Kombiego o spory przebieg: znałem kiedys kobietę ktora sie wychowała w Stanach. Jej mąż miał obsesje w temacie czy spała, czy nie z Murzynem. Przy czym gość sam był po pierwsze dosc przystojny i wysportowany po drugie niezle wyposażony po trzecie miał sporo kobiet na koncie. Co dopiero prawiczek...


    --
    Zaprzeczanie to forma agresji, na ktora jestem uczulona. (mmkaa1)
  • urquhart 21.06.18, 06:48
    proteinawy napisał(a):

    > > problemem nie jest niedostepnosc seksu.

    > Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amisz
    > kę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem
    > ML-a.

    Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali sobie w głowie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens.
    Tacy ludzie wierzą w oficjalnie głoszone warości, chcą się dostosować a potem są zawidzeni i wściekli chcą zemsty że to ściema i oszustwo bo attracion jest w sprzeczności affection a wszystko co gadają baby Strażniczki Matriarchatu to decepcin.
    Bo realnie koleżanki wolą dawać mużynom, patriarchalnym emigrantom , draniom i łobuzom którzy ich jarają najmocniej a nie miłym grzecznym podporządkowanym facetom.

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • marek.zak1 21.06.18, 07:34
    Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły.
  • urquhart 21.06.18, 07:59
    marek.zak1 napisał:

    > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego
    > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły.

    Samce alfa :)
    Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc wspólne?


    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • szopen_cn 21.06.18, 08:22
    urquhart napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem
    > z tego
    > > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły.
    >
    > Samce alfa :)
    > Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc ws
    > pólne?
    >
    >

    A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia.

    Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....)
    Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo.
    Charakter mam troche paskudny i nie przestaje narzekac.
    Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach.
    Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie.

    Na imie mam Goannna (przez trzy n)
    W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
    We wtorek Urquhart,
    W srode Sabat,
    W czwartek Potwor,
    W piatek Proteinowy,
    W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.

    Kazdemu wedlug jego potrzeb.
    Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie.

    ;)
  • urquhart 21.06.18, 08:53
    > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
    > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
    > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie

    Siebie oszczedziles :)
    No oczywiście wybrednosc rozumiem ze jest gra sa wugrani i przegrani co im sie nie chce starac ( nie maja ochoty) .
    Ale tu chodzi ze Strzażniczki Nowego Matriachatu ucza innych zasad gry, a ci co wygrywaja okazuje sie ze wszyscy graja i wygrywaja wedlug zupelnie innych zasad . Mialy byc ekstra punkty za wrażliwość a jest pussy blok.

    No i jak to pisze Sabat zostaje kompniecie w stolik i rozrzucenie figur takiej góry . Agresja na zewnatrz albo do wewnatrz. Też mialem taki moment wscieklosci bycua oszukanym dawmo temu.

    Ja osobiscie jestem żeby sie na nowo uczyc prawdziwch zasad tej gry i cakiem dobrze mi idzie .

    Teraz rozumiesz do czego prowadzi gloszenie naiwnym glowom "zyczeniowej rzeczywistosci"?
    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • szopen_cn 21.06.18, 10:03
    urquhart napisał:

    > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
    > > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
    > > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie
    >
    > Siebie oszczedziles :)

    Jak to oszczedzilem?
    Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.
  • aandzia43 21.06.18, 10:07
    szopen_cn napisał:

    > > Siebie oszczedziles :)
    >
    > Jak to oszczedzilem?
    > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.

    Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • szopen_cn 21.06.18, 12:31
    aandzia43 napisała:

    > szopen_cn napisał:
    >
    > > > Siebie oszczedziles :)
    > >
    > > Jak to oszczedzilem?
    > > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie.
    >
    > Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-)
    >
    >
    Chyba nie znacie dowcipu o wachlowaniu recznikiem.

    Pewien bardzo ambitny i zadaniowy pan w srednim wieku, z zawodu menager, cieszacy sie uznaniem w swojej spolecznosci i majacy wiele inych statusow i zasobow mial spory problem.

    Nie mogl swojej slicznej malzonki doprowadzic do orgazmu.
    Probowal literatury, zabawek, filmow nie dla dzieci, masazy, raz nawet wysmarowal sie tluszczem ze strusia i wyl w nocy na dachu jak wilkolak jako element gry wstepnej.

    Nic. Zero efektow. Orgazmow u malzonki njet.

    U obojga narastala spora frustracja.

    Ktoregos dnia malzonka przyszla do domu i powiedziala, ze dostala swietna porade od kolezanki z forum Braku Orgazmow W Malzenstwie.


    Kiedy maz zapytal sie co to za porada, opowiedziala mu o metodzie kolezanki.

    Nalezy wynajac super zbudowanego i przystojnego mlodzienca z duzym fiutem. Kiedy maz bedzie bzykal zone mlodzieniec ma stac obok nago i oboje wachlowac recznikiem. Orgazm gwarantowany.

    Zadanie do wykonania .

    Maz znalazl odpowiedniego kandydata, zaplacil z gory i akcja “Orgazm” zostala zaplanowana na sobotni wieczor.

    W sobote wieczorem wszystko idzie wedlug planow. Maz bzyka zone, nagi mlodzieniec z duzym fiutem stoi obok i wachluje ich recznikiem.
    Orgazmu dalej nie widac.
    Pani mowi: moze tym recznikiem wachlowac z drugiej strony?
    Mlodzieniec zmienil pozycje i wachluje z drugiej strony.
    Orgazmu dalej nie widac.
    Pani poprosila by wachlowal szybciej, potem wolniej, w rytm tanga, z krotkimi przerwami, z dlugimi przerwami i jeszcze kilka innych kombinacji.
    Orgazmu dalej nie widac.

    W koncu pani mowi do meza: ten mlody chyba nie potrafi tego robic poprawnie, moze sie z nim zamien i ty powachluj recznikiem ?

    Zadanie do wykonania. Maz sie z mlodziencem zamienil na miejsca, tamten bzyka a maz wachluje recznikiem.
    Piec minut i pojawil sie pierwszy orgazm, za dziesiec nastepny, potem jeszcze ze trzy.

    Z duma na twarzy maz mowi do mlodzienca z duzym fiutem: patrz frajerze tak sie prawidlowo wachluje recznikiem!!!
  • aandzia43 21.06.18, 12:48
    Znamy w wersji z pp. hrabiostwem, Janem i trzymaniem łuczywa żeby było jaśniej. "Hrabio, jaśniej" smętnym głosem prosi hrabina niejasnonajprawdopodobniej bzykana. Hrabia woła Jana z łuczywem, hrabina ponawia prośbę o rozjaśnienie, hrabia zamienia się z Janem, hrabina szczytuje, hrabia triumfuje: "Patrz chamie jak się trzyma łuczywo!" :-D

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • proteinawy 21.06.18, 09:26
    > A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia. [...] Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo. <

    Wiesz jak pobudzić wyobraźnię :)

    Rownolegle z tą grupą Gollumow rozwijają sie po kątach grupy poli-amoryczne. Kazdy/a dobrowolnie wkłada i bierze ile chce do/ze związku. Entuzjaści twierdzą ze lepsze od monogamii, poligamii, poliandrii czy starego dobrego zdradzania sie przy byle okazji. Sceptycy martwią sie o niestabilność takiego układu, zwłaszcza jak sie kończy fun’n’games a zaczyna np odpowiedzialność wychowawcza/konieczność mnożenia zasobów.

    --
    Zaprzeczanie to forma agresji, na ktora jestem uczulona. (mmkaa1)
  • hello-kitty2 21.06.18, 09:28
    szopen_cn napisał:

    > Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....)

    Oooo a mowiles, ze od czekolady sie nie tyje, a nawet chudnie, Ty wezu…. :-)

    > Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach.
    > Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie.

    Oooo na nie 40 min minety? Stracisz punkty u Pan na forum.

    Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny).

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 21.06.18, 11:07
    ''Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny).''

    W trakcie akcji czy taka tam sobie gadka na sucho? Hmm, facet pewnie z tych co zdecydowanie wola lody. A co z 69? Tez nudne?
  • lybbla 21.06.18, 09:53
    szopen_cn napisał:

    > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
    > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
    > We wtorek Urquhart,
    > W srode Sabat,
    > W czwartek Potwor,
    > W piatek Proteinowy,
    > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
    >
    >
    > ;)

    Uff. Jakie to szczęście, że bzykam po Sabacie i Proteinowym. Marek ma przejebane. :)
  • gogol77 21.06.18, 10:42
    szopen_cn napisał:
    > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
    > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
    > We wtorek Urquhart,
    > W srode Sabat,
    > W czwartek Potwor,
    > W piatek Proteinowy,
    > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.

    A ja??? A ja???
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • kag73 21.06.18, 11:05
    ''A ja??? A ja???''

    Ciebie by brala na dokladke codziennie :))
  • sabat3 21.06.18, 13:08
    szopen_cn napisał:
    > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
    > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
    > We wtorek Urquhart,
    > W srode Sabat,
    > W czwartek Potwor,
    > W piatek Proteinowy,
    > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
    >
    > Kazdemu wedlug jego potrzeb.

    Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja tylko środę!?
    Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia.
  • szopen_cn 21.06.18, 13:44
    sabat3 napisał:

    > szopen_cn napisał:
    > > Na imie mam Goannna (przez trzy n)
    > > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek.
    > > We wtorek Urquhart,
    > > W srode Sabat,
    > > W czwartek Potwor,
    > > W piatek Proteinowy,
    > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem.
    > >
    > > Kazdemu wedlug jego potrzeb.
    >
    > Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja t
    > ylko środę!?
    > Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia.

    W tej sytuacji to wybacz ale twoje potrzeby nie maja zadnego znaczenia.
    Niesliczna Goannna sobie wymaga by kazdego dnia bzykal ja inny koles bo faceci to dobro, ktore kazdej nalezy sie po rowno lub wedlug potrzeb.

    Tak bedzie, kiedy nadejda rzady tego Nowoczesnego Matriarchatu i kobiety przejma cala wladze. My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania.
  • sabat3 21.06.18, 14:42
    szopen_cn napisał:
    >My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania.

    Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D
  • zawle 21.06.18, 15:08

    sabat3 napisał:
    > Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D

    Nie dalibyście rady.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • kag73 21.06.18, 15:22
    Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak znam zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :)
  • aandzia43 21.06.18, 15:36
    kag73 napisała:

    > Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak zn
    > am zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a
    > w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :)

    Jak Afrykanki na plantacjach Południa Stanów Zjednoczonych ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 21.06.18, 15:39
    zawle napisała:

    >
    > sabat3 napisał:
    > > Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D
    >
    > Nie dalibyście rady.

    No.coś ty, a cwele w pierdlu dają radę ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 21.06.18, 15:58
    Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani. Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami minetę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na łące głasków, achów i ochów?

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 21.06.18, 16:20
    zawle napisała:

    > Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani
    > . Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami min
    > etę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na
    > łące głasków, achów i ochów?

    Malo litosciwa pani pomija nawet minete i goni od razu do szorowania kibla.
  • rekreativa 22.06.18, 10:33
    "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze"

    A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to dalej się będziesz chichrał?
    A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło?
    A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawiając dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawisz z pieśnią na ustach?



    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • aandzia43 22.06.18, 10:47
    rekreativa napisała:

    > "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze"
    >
    > A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to
    > dalej się będziesz chichrał?
    > A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło?
    >
    > A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawia
    > jąc dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawis
    > z z pieśnią na ustach?

    Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 22.06.18, 10:54
    aandzia43 napisała:
    > Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza
    > naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie na
    > m cierpnie skóra.

    To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam.
  • rekreativa 22.06.18, 11:14
    "To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam."

    Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna rzeczywistość.
    Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istnieje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna.

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • sabat3 22.06.18, 11:21
    rekreativa napisała:
    > Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna
    > rzeczywistość.
    > Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istni
    > eje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna.

    Oczywiście - męska niewola seksualna istnieje chociażby w więzieniach. Ale - po pierwsze - odwołałem się do w/w fantazji erotycznej, a po drugie - trzymając się ścisłej terminologii jednak widzę różnicę pomiędzy byciem zabawką a byciem czyimś niewolnikiem.
    "Zabawka" w moim rozumieniu godzi się na układ dobrowolnie.
    Mimo wszystko - proponuję odpuścić temat, nie miałem zamiaru nikogo obrażać.
  • rekreativa 22.06.18, 12:11
    "Mimo wszystko - proponuję odpuścić temat, nie miałem zamiaru nikogo obrażać."

    Nie obraziłeś, sabacie, spokojnie.

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • proteinawy 22.06.18, 12:39
    > panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra. <

    Zgadza sie, w tym względzie my mamy (za) mało empatii. Matula często mówili „syty głodnego nie zrozumie”.

    Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypuszczony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wychodząc na imprezę.

    W przypadku takich chujkow włącza mi sie tryb „piracki”: przybić jajka do masztu, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I popcorn dla publiki.

    --
    Zaprzeczanie to forma agresji, na ktora jestem uczulona. (mmkaa1)
  • sabat3 22.06.18, 12:52
    proteinawy napisał(a):
    > przybić jajka do maszt
    > u, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I po
    > pcorn dla publiki.

    Jeździsz może w śmiesznej masce na trójkołowym rowerku? :D
    A co do wyboru, to chyba grawitacja bardzo szybko sama by zadecydowała w tym wypadku :D
  • hello-kitty2 22.06.18, 14:55
    proteinawy napisał(a):

    > Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypusz
    > czony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze
    > rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wych
    > odząc na imprezę.

    No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powinny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuczne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rodzina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc.

    Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, chce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 22.06.18, 15:14
    hello-kitty2 napisała:
    > No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powi
    > nny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuc
    > zne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rod
    > zina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc.
    >
    > Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, ch
    > ce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach.

    Tu popieram. Inwestowanie w atrakcyjnosc wizualna u kobiety nie ma najmniejszego sensu, kobieta sama z siebie jest juz wystarczajaco atrakcyjna erotycznie. Powinny decydowac wzgledy praktyczne w drodze samorozwoju, sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak.
  • rekreativa 22.06.18, 15:16
    "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak. "

    Ale jak to????
    No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie tam to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • sabat3 22.06.18, 15:21
    rekreativa napisała:
    > Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta
    > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!

    A wez, nawet nie chce mi sie tego komentowac... ;)
  • gogol77 22.06.18, 15:56
    To jeszcze z tego Rusinka.
    W internetach on znalazł poradnik, którego autor zwraca się do czytelników tak:
    Szanowny mężczyzno, jeśli myślisz, że uprawianie seksu jest proste to się mylisz.
    I tłumaczy: kochanek nie powinien być rzemieślnikiem lecz mistrzem, być wężem wsuwającym się w swoje legowisko, dzikim koniem pokonującym wartki strumień, mewą igrającą z falami, orłem spadającym na uciekającego zająca, wróblem wydziobującym resztki ryżu z żaren żartobliwymi muśnięciami. Uderzać raz z lewej, raz z prawej, rozbijając szyki przeciwnika. Być jak ogromny żaglowiec płynący na spotkanie z burzą.
    Nie, nie, nie, to ja już wolę Sabata z jego o ileż bardziej kunsztownymi, kwiecistymi, niekiedy bombastycznymi, barokowymi metaforami!!!
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 22.06.18, 15:24
    rekreativa napisała:

    > "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie
    > i tak. "
    >
    > Ale jak to????
    > No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta
    > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!!

    I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstraszać. Buuu


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 22.06.18, 17:04
    zawle napisała:
    > I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstra
    > szać. Buuu

    Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej seksualnosci. Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne.
  • mabelle2000 22.06.18, 18:02
    sabat3 napisał:

    > Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej

    Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przecietnych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.
    Jesli zas jedynym kryterium jest " byle chciala sie ze mna ruchac", to rzeczywiscie szpilki czy ponczochy wydaja sie zbednym ozdobnikiem. Jedyne co wazne, to zeby cipa byla na miejscu.

    > Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne.

    Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jesli wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka radocha :-)
  • sabat3 22.06.18, 18:52
    mabelle2000 napisała:
    > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przeciet
    > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.

    Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
    Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.
  • bgz0702 22.06.18, 19:12
    sabat3 napisał:

    > mabelle2000 napisała:
    > > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, pr
    > zeciet
    > > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks.
    >
    > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
    > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
    > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

    Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest duza. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla waszych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)
  • urquhart 23.06.18, 09:37
    bgz0702 napisała:
    > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest du
    > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy
    > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to
    > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla was
    > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)

    Mrrrrrr!

    I to jest miód na moje uszy...

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • bgz0702 23.06.18, 13:04
    urquhart napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki j
    > est du
    > > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git.
    > Kazdy
    > > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wi
    > em, to
    > > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest d
    > la was
    > > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:)
    >
    > Mrrrrrr!
    >
    > I to jest miód na moje uszy...
    >

    :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i skad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie maja...
  • urquhart 23.06.18, 13:25
    > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i sk
    > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie
    > maja...

    Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza" :)

    natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie
    Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów jak miał mój sąsiad.
    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22
    Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie.

    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • bgz0702 23.06.18, 13:49
    urquhart napisał:

    > > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)
    > ) i sk
    > > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chle
    > b nie
    > > maja...
    >
    > Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoi
    > ć alimneciarza" :)
    >
    > natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie
    > Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów ja
    > k miał mój sąsiad.
    > www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22
    > Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w
    > takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie.
    >

    :)) nie znam takich sytuacji :) zyje w niewiedzy :) to urok zamieszkiwania zadupia :) tam sie u was dzieje... ;)) nie znam na serio, blizsze mojej wiedzy poznawczej sa przypadki w ktorych dzieciom i matkom brak kasy bo tata alimentiw nie placi. Ale rozumiem ze tata ma przerabane bo musi nowe lokum i w nowych warunkach sie organizowac, to jednak nie zmienia faktu ze odpowiedzialnosc rodzicow jest wspolna. Mam swiadomosc ze prawo stoi po mojej stronie jako najprawdopodobniejszego opiekuna, nie zawsze jednak prawo mozna wyegzekeiwac i nie zawsze jednak te laski chca wycyckac mezczyzne do cna... Myslisz ze jakby wygladaly sytuacje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja corke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, ze malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
  • urquhart 23.06.18, 14:09
    bgz0702 napisała:
    > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja c
    > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z
    > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej

    Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją .
    Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie przypuszczenia, pragmatycznie działa.

    (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci zostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobiety żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na wieś.)



    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • bgz0702 23.06.18, 14:44
    urquhart napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie s
    > woja c
    > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa
    > dze, z
    > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
    >
    > Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją .
    > Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie
    > przypuszczenia, pragmatycznie działa.
    >
    > (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci z
    > ostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobie
    > ty żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na
    > wieś.)
    >
    >
    I kobiety tam sa szczesliwe, swobodne, z pasjami? Pewnie czesc tak:) brak wiedzy/zgoda na stan rzeczy/ brak perspektyw- bo tata z mama niechetnie przyjma taka core z powrotem a spolecznosc sasiedzka tez napietnuje, panstwo raczej nie wspomoze a ograniczy- to wszystko powoduje ze upatruja szczescia w zyciu malzenskim jako jedynym w miare bezpiecznym.
    Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz, ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj? Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozliwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu. Podobnie jak ja nie chcialabym zeby jakas laska alimenciara dopadla mojego syna albo fochem reglamentowala cokolwiek.

    Wolalabym zeby nie mialy miejsca takie "pragmatyczne dzialania"
  • urquhart 23.06.18, 15:00
    > Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz,
    > ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj?
    > Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozl
    > iwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu.

    Nie chciałbym.
    Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyjny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atrakcyjności - im nikt nie współczuje.

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • sabat3 23.06.18, 15:14
    urquhart napisał:
    > Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyj
    > ny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atr
    > akcyjności - im nikt nie współczuje.

    Jak to nikt?
    A ja i Ty to pies?
  • druginudziarz 23.06.18, 14:50
    bgz0702 napisała:

    > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
    > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?

    Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
    Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do rodzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każdym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.

    > Wyobrazasz sobie swoja c
    > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z
    > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej

    No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D
  • bgz0702 23.06.18, 15:12
    druginudziarz napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?
    >
    > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
    > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r
    > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd
    > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.
    >
    > > Wyobrazasz sobie swoja c
    > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa
    > dze, z
    > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej
    >
    > No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D

    Drugi...:) moze z seksu? :)) nie byloby seksu dla zenkow i dla brajanow i innych osobnikow plci meskiej, nie byloby latwo:) skoro juz dzis mamy przewage i podejmujemy decyzje w konsekwencji ostrej weryfikacji, no to wyibraz sobie co by sie dzialo gdybysmy pozbawione zostaly ochrony ze strony pana i panstwa. Oj, swiafomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to bylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko... Kobiety nie sa glupie:)
  • urquhart 23.06.18, 15:23
    bgz0702 napisała:
    > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to b
    > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko.
    > .. Kobiety nie sa glupie:)

    Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagonii czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszki ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zachęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia się ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)



    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • bgz0702 23.06.18, 16:33
    urquhart napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza
    > , to b
    > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r
    > yzyko.
    > > .. Kobiety nie sa glupie:)
    >
    > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni
    > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk
    > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac
    > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si
    > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)
    >
    >

    Wyobraz sobie ze wlasnie odwiedzila mnie siostra z wiescia;) zaprosila kolege z maroka- muzulmanin, ma przyjechac w lipcu ale czekaja na wize narazie:) pytala czy moga nas w tym czasie odwiedzic;) nie chciala mnie pozostawic w szoku wiec wpadla "przejazdem" zeby poopowiadac:) spekulowalismy z bratem juz wxzesniej bo trzy razy byla w maroku na kilkanascie dni w przeciagu trzech miesiecy, zdjecia z odleglych miejsc malo turystycznych nam pokazywala ale zawsze byla mowa ze byla ze znajomymi;) dzis powiedziala ze przyjedzie kolega:)) lekarz- wiec bardziej otwarty i ciekawy swiata- mam nadzieje ale jestem chlopa ciekawa:) prosze jaki zbieg okolicznosci :)
  • aandzia43 23.06.18, 20:11
    urquhart napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza
    > , to b
    > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r
    > yzyko.
    > > .. Kobiety nie sa glupie:)
    >
    > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni
    > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk
    > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac
    > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si
    > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :)

    Nic nadzwyczajnego, żadna Patagonia tylko Polska. Mnie się chciało bzykac bardzo szybko po bardzo traumatycznym porodzie. I nie tylko mnie, jak się dowiedziałam z forum i od niektórych koleżanek. Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna. Jasne że jak jest mus to baby dupy dają nawet jak nie mają ochoty i nawet jak je boli (obrzezane). Różnie to na świecie bywa, więc nie dorabiaj pisździe uszu, że perspektywa pustej michy dodaje babkom temperamentu bo nie.dodaje - albo go mają,.albo nie mają i chuj. Perspektywa pustej michy natomiast jak najbardziej wywołuje wykoncypowaną uległość. To większości mężczyzn wystarcza. Ty byś chciał jeszcze duszy niewolnika, zachłanny ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 23.06.18, 22:31
    aandzia43 napisała:
    Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna.
    ---------------------------
    Tak toteż u nas wyglądało, stąd opowieści, jak to po porodzie zdechł seks są dla mnie obce. Wysokoliobidowcy chcą zawsze :)
  • aandzia43 23.06.18, 20:32
    druginudziarz napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua
    > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo?
    >
    > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty.
    > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r
    > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd
    > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci.

    To ma być argument na wyższość "zdajmy się na łaskę przypadkowej wioski" nad systmem alimentacyjnym? Słabe. Babcia dzielna i miała farta. Dzieci zdychających w przytułkach oraz tych w lasach i rowach co do przytulku nie dotrwały było duzo dużo więcej niż szczęściarzy twojej babci.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 22.06.18, 19:21
    sabat3 napisał:

    > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
    > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
    > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

    Jestem prawie pewna, ze Ci z Twoim podejsciem " dla mnie kobieta nie musi sie stroic, bo i tak ja chetnie wyrucham" seksu nie maja.

  • prosty_facet 28.06.18, 22:36
    sabat3 napisał:

    > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic.
    > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma
    > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka.

    Zgadza się - Jest nas czterech kumpli - przeciętniacy. Żaden nie powie, że "ma sex". Raczej, że czasami mu się zdarzy ...



    --
    "Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę,
    ale wiesz co mówią - znalezione nie kradzione"
  • zawle 22.06.18, 19:18
    mabelle2000 napisała:
    > Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jes
    > li wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka
    > radocha :-)

    Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpilki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 22.06.18, 19:23
    zawle napisała:

    > Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpi
    > lki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach.

    I zachwyca sie Twoimi starymi gaciami ? Naprawde ?
  • zawle 22.06.18, 19:27
    mabelle2000 napisała:
    > I zachwyca sie Twoimi starymi gaciami ? Naprawde ?

    MNĄ się zachwyca. Moimi szmatami zachwycają się koleżanki.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 22.06.18, 19:49
    zawle napisała:

    > MNĄ się zachwyca. Moimi szmatami zachwycają się koleżanki.
    >
    Zartuje sobie :-) Domyslam sie co chcesz powiedziec- podobno biblijna Ewa zostala stworzona w rajskim ogrodzie, wiec Adam odtad zawsze, absolutnie zawsze ozywia sie na widok kobiety. Nagiej czy ubranej ;-)))
    Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blysk w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec jednak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-)


  • zawle 22.06.18, 22:49
    mabelle2000 napisała:
    > Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blys
    > k w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec je
    > dnak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-)

    I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie. A te miłujące nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 22.06.18, 22:59
    zawle napisała:

    > I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie.

    " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D

    A te miłujące
    > nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:))
    >

    I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcze nacieszyc oko ;-)

  • zawle 22.06.18, 23:38
    mabelle2000 napisała:
    > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D
    > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcz
    > e nacieszyc oko ;-)

    Fuj..jakie to pedalskie:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 22.06.18, 23:54
    zawle napisała:

    > mabelle2000 napisała:
    > > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-
    > D
    > > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby
    > jeszcz
    > > e nacieszyc oko ;-)
    >
    > Fuj..jakie to pedalskie:))

    Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?
    Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego ....
    A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania!
    JA tu rządzę i niech wie i dostosuje .
    Służyć!
    :)


    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • kag73 22.06.18, 23:57
    "Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?"

    Co Ty pierdolisz o symetrii. Przeciez baby tez sie myja :)
    Czy Ty z tych co wolisz i postulujesz parodniowa ale w ponczoszkach i szpilkach? :)
  • zawle 23.06.18, 06:25
    urquhart napisał:
    > Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie my
    > ć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?
    > Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego ....
    > A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania!
    > JA tu rządzę i niech wie i dostosuje .
    > Służyć!
    > :)

    Brawo symetryczne porównania!!!:))))
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • zawle 23.06.18, 06:28
    Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o Ciebie:))
    Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej wolności. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 23.06.18, 06:59
    zawle napisała:

    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
    > Ciebie:))
    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

    To jest wylacznie Twoja interpretacja, ze facet nie podnieci sie bez szpilek, sukienek i ponczoch.
    Z pewnoscia jest jakis niewielki procent autentycznych fetyszystow, dla ktorych konkretne elementy damskiej garderoby sa warunkiem koniecznym, zeby w ogole mieli ochote na seks. Ale my nie o tym tu.
    Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim wygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkreslam dwa razy.
    I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego kobieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich jakis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwagi na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to podoba i wcale tego nie kryja.


  • hello-kitty2 23.06.18, 10:12
    mabelle2000 napisała:

    Ale my nie o tym tu.
    > Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim w
    > ygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkresl
    > am dwa razy.
    > I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego ko
    > bieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich j
    > akis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne
    > jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol
    > samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwag
    > i na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet
    > by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to pod
    > oba i wcale tego nie kryja.

    PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • urquhart 23.06.18, 10:34
    hello-kitty2 napisała:
    > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic
    > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo
    > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?

    No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się grupy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i nadrabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush.
    Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewagę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała.
    Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z buta :)


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • hello-kitty2 23.06.18, 11:25
    urquhart napisał:

    > No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się gr
    > upy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i na
    > drabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush.

    A o czym ja mowie? NIe potrzeba emigrantow by sie bac. Wystarcza kolorowi. CZarodziejska MAbelle tez nie mieszka rodzimie tyko na Zachodzie, gdzie nawpuszczali bydla z Afryki.
    Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociagu, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'popatrzec'. A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodzi z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie.

    > Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są
    > typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewag
    > ę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będ
    > ą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała.

    Rodzimie, z tego co slysze, to kobiety moga sobie pozwolic na frywolnosc nie dzieki 'niesmialym' gwalcicielom tylko dzieki kulturze wykastrowanych, wycofanych mezczyzn, ktora tak ganisz. Cos za cos.

    > Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z bu
    > ta :)

    ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem planujac szpilki i kusa kiecke. Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a czasem i czapka z daszkiem.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 23.06.18, 11:46
    hello-kitty2 napisała:

    > Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociag
    > u, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'p
    > opatrzec'.

    Bardzo rzadko jezdze pociagiem. Mam samochod, rowniez po to, zeby bylo bezpieczniej. A prawda, to ten stary grat, z ktorego tak sie nabijalas :-D

    A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodz
    > i z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie.
    >

    Ale on mieszka w duzym miescie, o niego sie boje, bo jezdzi komunikacja miejska.
    W moim malym miasteczku niezwykle rzadko zdarzaja sie jakiekolwiek przestepstwa. Ale przeciez kazdy moze sobie wybrac gdzie chce mieszkac, prawda ? Mnie ten spokoj bardzo pasuje.

    > ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem pla
    > nujac szpilki i kusa kiecke.

    Skoro u Ciebie facet musi placic za randke, to moze zaoszczedzone pieniadze zainwestuj w taksowke ?

    Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w
    > kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a
    > czasem i czapka z daszkiem.

    Bardzo rozsadnie, zwlaszcza jesli randki w duzym miescie, wieczorem.
    PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne.
  • hello-kitty2 23.06.18, 13:22
    mabelle2000 napisała:

    > PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne.

    No co Ty? W dzisiejszych czasach, w ktorych kobiety same placa za siebie na randkach ktorys by placil za benzyne zeby odwiezc twoja femnistyczna dupe do chalupy? ;-) Rownouprawnienie: grzejesz sama z buta.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 23.06.18, 10:49
    hello-kitty2 napisała:

    > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic
    > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac.

    Zaopatrzyc sie w paralizator.

    Bo
    > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz?
    >

    Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epatuje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonowy. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film urwie.
    A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.


  • hello-kitty2 23.06.18, 12:28
    mabelle2000 napisała:

    > Zaopatrzyc sie w paralizator.

    Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne. Idac w te strone mozna wystapic o pozwolenie na bron.

    > Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po
    > schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epat
    > uje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonow
    > y. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film
    > urwie.

    To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad?

    > A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie
    > w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.

    No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sea.sea 23.06.18, 12:34
    www.huffingtonpost.com/entry/powerful-art-exhibit-powerfully-answers-the-question-what-were-you-wearing_us_59baddd2e4b02da0e1405d2a
  • hello-kitty2 23.06.18, 13:14
    sea.sea napisała:

    > www.huffingtonpost.com/entry/powerful-art-exhibit-powerfully-answers-the-question-what-were-you-wearing_us_59baddd2e4b02da0e1405d2a

    Sea.sea w moim oryginalnym poscie wypowiadam sie 'w co inwestowac' zeby sie chronic. NIe wypowiadam sie przeciwko szpilkom i rzesom jako elementom niepotrzebnie kuszacym napastnika seksualnie tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • marek.zak1 23.06.18, 13:22
    hello-kitty2 napisała:
    tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase
    > w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki.
    -------------------
    Super. Jak też tak mam, chociaż do terminatora jeszcze mi trochę brakuje :).
  • sea.sea 23.06.18, 13:50
    >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie
    >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela.

    > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni.

    Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być prowokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałciciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki.
  • triss_merigold6 23.06.18, 15:11
    Parę dni temu w Warszawie pijany 26-latek urządził sobie rajd polowanie w okolicach Parku Saskiego. Od 6 do 9 rano zdążył zaatakować przynajmniej 4 kobiety, każdą pobił, jedną zgwałcił, a inną zmusił do tzw. innych czynności seksualnych. Atakowane miały od 20+ do prawie 50 lat, facet był w amoku i bardzo brutalny. Jego ofiarą mogła być każda znajdująca się chwilowo w jakiejś odległości od innych ludzi, nie wybierał kierując się wiekiem czy wyglądem.
  • hello-kitty2 23.06.18, 17:11
    sea.sea napisała:

    > >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jog
    > ging sobie
    > >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalcicie
    > la.
    >
    > > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko
    > ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi
    > elementami. Biegac w grupie lub na biezni.
    >
    > Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być pro
    > wokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałc
    > iciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki.

    TAk samo jak wszystko inne (kazdy inny ciuch) wiec mi akurat nie musisz tego wklejac, bo sie z wklejka zgadzam. Zaproponowalam: biegac w grupie (u mnie sa grupy sportowe biegaczy z trenerem, biegaja razem) lub na biezni, trenowac sztuki walki i sile na silowni. Mabelle proponuje paralizator. No dobrze a co Ty w zwiazku z wklejka proponujesz? Wrzuc jakis pomysl, to moze skorzystamy.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 23.06.18, 12:47
    hello-kitty2 napisała:

    > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne.

    I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokonal, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ?


    > To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad?
    >

    A to Kitka myslalas, ze szpilki to sa buty do codziennego uzytku od rana do poznej nocy ? ;-)


    > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala,
    > wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami.
    > Biegac w grupie lub na biezni.
    >

    Nie potrafie wejsc w glowe gwalciciela, sory, nie wiem co go kreci. Staram sie znalezc zloty srodek pomiedzy " nie prowokowac niepotrzebnie" a " nie dac sie zastraszyc".
  • hello-kitty2 23.06.18, 13:17
    mabelle2000 napisała:

    > I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokon
    > al, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ?

    Ja inwestuje w silke i lekcje u bylej zawodniczki MMA (to jest legalne). Ale zapytam wprost: nosisz paralizator ze soba na codzien wszedzie? Czy tylko jak zakladasz szpilki? MOzna go przewiezc samolotem?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • proteinawy 24.06.18, 00:20
    > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne.

    Sprawdź, pamiętasz tego newsa sprzed dwoch lat?:
    www.independent.co.uk/news/world/europe/17-year-old-girl-faces-fine-for-using-pepper-spray-on-sex-attacker-a6836531.html



    --
    Zaprzeczanie to forma agresji, na ktora jestem uczulona. (mmkaa1)
  • urquhart 23.06.18, 09:06
    zawle napisała:

    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
    > Ciebie:))
    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

    Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały sie absurdalne.
    Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :)

    Patrzenie na nagie atrakcyjne kobiety w tym oczywiście żonę gratyfkuje mnie mocno samo w sobie a nie wywołuje wstręt, jak oglądanie albumów z Luwru.
    Ale te seksowne elementy są dodatkowo chyba właśnie elementem sygnalizowania gotowości seksualnej która podnosi podniecenie na bardziej seksualne tory i zaprasza do interakcji.
    W pończochach i szpilkach nogi wyglądają smuklej i ładniej mięśnie kegla sie napinają , gorset podkreśla i eksponuje klepsydrę , dla mnie to wzmocnienie o którym nie boje sie mówić nie fetysz czy konieczny element bez którego nie dam rady się podniecić.



    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • zawle 23.06.18, 13:15
    urquhart napisał:
    > Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały
    > sie absurdalne.
    > Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :)

    I....
    Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań

    No pewnie....ale sam stosujesz chwyty...jeśli nie w szpilkach i pończochach to w buciorach i kurtkach namiotowych. Brawo Ty.
    W namiotowych kurtkach można wyglądać seksi. W glanach też. Kwestia odpowiedniego doboru całej reszty. Zgodzę się z Tobą co do jednego...mało zgrabne i kształtne kobiety tymi gadżetami podbijają swoje punkty...robią sobie talię, nogi i cycki.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 23.06.18, 13:32
    zawle napisała:

    > W namiotowych kurtkach można wyglądać seksi. W glanach też.

    Wierzyla w gusla i jej dupa uschla ;-)

  • druginudziarz 23.06.18, 10:57
    zawle napisała:

    > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt?
    > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o
    > Ciebie:))
    > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln
    > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści.

    To kompletnie bez znaczenia kto cie chce a kto nie, bo ty się nie bawisz w te klocki. Znaczenie ma wyłącznie twój wybór (kogo do siebie dopuścisz a kogo nie).
    A dyskusja jest o normalnej grze między kobietą a mężczyzną, o jej zasadach, regułach, akcesoriach.
  • urquhart 23.06.18, 08:43
    zawle napisała:
    > Brawo symetryczne porównania!!!:))))

    Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulszy słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok.

    2. «równowaga i zgodność między poszczególnymi elementami jakiejś całości» (PWN)

    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • sabat3 23.06.18, 09:12
    urquhart napisał:
    > Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność ,
    > ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrz
    > egają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulsz
    > y słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok.

    To wszystko prawda, mezczyzni sa bardzo czuli na bodzce wzrokowe. Szpilki i ponczochy pomoga wiekszosci kobiet wygladac ponetnie. Problem lezy zupelnie gdzies indziej.
    Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjnosci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach.
    To jest tak, ze uwodzenie to pojedynek ksiegowego Kowalskiego z bokserem Tysonem. A Ty kazesz Tysonowi cwiczyc mocniej. Czy Tyson zbije ksiegowego bardziej? No tak, zatlucze go jeszcze szybciej. Czy wplynie to ostatecznie na wynik walki? Nie sadze.
    Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem jakies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole bezcelowe.
  • proteinawy 23.06.18, 09:54
    > Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach. <

    Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrowym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.

    --
    Zaprzeczanie to forma agresji, na ktora jestem uczulona. (mmkaa1)
  • sabat3 23.06.18, 10:05
    proteinawy napisał(a):
    > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrow
    > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę
    > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.

    Dlatego w tym wypadku przychylam sie do "dawania prezentow", chociaz argumentacja, ze facet w innym wypadku ucieknie w porno jest troche naciagana...
  • zawle 23.06.18, 13:21
    proteinawy napisał(a):
    > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku.

    Nie tylko. Ale to szczegół

    Jak dla mnie w zdrow
    > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę
    > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie.

    I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić tego będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie).
    Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada poziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 23.06.18, 14:09
    zawle napisała:

    > proteinawy napisał(a):
    > > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku.
    >
    > Nie tylko. Ale to szczegół
    >
    > Jak dla mnie w zdrow
    > > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia
    > frajdę
    > > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefaj
    > nie.
    >
    > I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić te
    > go będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie).
    > Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada p
    > oziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to
    > samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie.

    Otóż to: błysk w oku mojego faceta, to co mnie kręci, to co jestem q stanie zrobić bez problemu. I średnia z tego wszystkiego. Jak słyszę:" nosi szpilki to znaczy że dba o swojego faceta" to jest śmiesznie :-D
    Kiedyś nosilam pończochy gdy wszystkie nosiły rajstopy. Czasem zakładałam je nawet pod spodnie (te samonośne z podwiązką). Znoszę bez problemu ból depilacji i zabiegów kosmetyczntych. Bólu noszenia szpilek i uczucia braku komfortu i niemożności szybkiego przemieszczania się nie zniosę. Czuję się jak Chinka z napierdalającymi chorymi stopami niezdolna podbiec w razie potrzeby. Chujnia.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 23.06.18, 09:59
    sabat3 napisał:
    > Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjno
    > sci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze z
    > darzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natom
    > iast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy,
    > ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach.

    Masz tylko część racji. Dla wrażliwych mężczyzn bedzie to eskalować dystans i lęk porażki, a społecznie zaburzeni uderzają do atrakcyjnych bez uwzględnia że są na zupełnie innej półce atrakcyjności - dlatego często te najatrakcyniejsze chodzą z groźną miną żeby zniechcać niechcianych intruów - też trzeba to zrozumieć.
    Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków, męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening to umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia bezinteresownego docenienia żeby wchodziło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwagi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi sie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement.

    > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem j
    > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b
    > ezcelowe.

    Tak miałem wrażenie unifikacji jak przez moment pracowałem odziale mojej firmy w Szwecji. Z tyłu wszyscy byli niemal nie do odróznienia, krótkie włosy dzinksy i luźna bluza.

    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • mabelle2000 23.06.18, 10:29
    urquhart napisał:

    > Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków,
    > męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening t
    > o umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia

    Bingo. Rzesze zestrachanych, niepewnych mezczyzn, ktorych nikt nigdy nie nazwal " dzielnym wojownikiem". I analogicznie- stada kobiet, ktore oszpecaja sie ubiorem, a ktorym nikt w zyciu nie mowil ze sa sliczne, nie chwalil ich wygladu.


    bezinteresownego docenienia żeby wchodz
    > iło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet
    > sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwa
    > gi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi s
    > ie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement.

    :-) Mezczyzni sa nadzwyczaj pomyslowi w obdarowywaniu komplementami. To prawda. Tym samym potrafia sprawic, ze calkiem zwykly dzien robi sie absolutnie niezwykly ;-)
  • sabat3 23.06.18, 10:48
    mabelle2000 napisała:
    > Bingo. Rzesze zestrachanych, niepewnych mezczyzn, ktorych nikt nigdy nie nazwal
    > " dzielnym wojownikiem".

    Nie da sie wygrac boju, ktorego zasady dyktuje przeciwnik.
  • mabelle2000 23.06.18, 10:56
    sabat3 napisał:

    > Nie da sie wygrac boju, ktorego zasady dyktuje przeciwnik.

    Jakiego boju ? I jaki przeciwnik ? Tylko jak chcesz smarkac o swojej rzekomej krzywdzie, to od razu Ci mowie ze czytac nie bede.
  • sabat3 23.06.18, 11:08
    mabelle2000 napisała:
    > Jakiego boju ? I jaki przeciwnik ?

    Mowa o uwodzeniu, a przeciwnikiem, ktorego trzeba pokonac jest kobieta. Problem w tym, ze to ona decyduje, czy wygrales :) sama rozumiesz, ze to gra znaczonymi kartami.

    Tylko jak chcesz smarkac o swojej rzekomej k
    > rzywdzie, to od razu Ci mowie ze czytac nie bede.

    Nie czuje sie skrzywdzony. Po prostu stwierdzam swoje miejsce w naturze. Jak mrowka nie powinna miec pretensji, ze nie jest lwem.
  • mabelle2000 23.06.18, 10:10
    sabat3 napisał:

    > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji,

    A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?

    ze moim zdaniem j
    > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b
    > ezcelowe.

    Masz typowe dla ignorantow przekonanie, ze kobiety staraja sie o wlasna atrakcyjnosc wylacznie zeby wabic samcow. A juz w ogole mowic kobiecie, ze jej starania o wyglad sa bezcelowe, to jakby chciec odebrac jej czesc kobiecej natury.
  • sabat3 23.06.18, 10:53
    mabelle2000 napisała:
    > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?

    Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartosci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezaleznie od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam kochanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To przeciez nie ma wplywu.
  • druginudziarz 23.06.18, 11:09
    sabat3 napisał:

    > mabelle2000 napisała:
    > > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ?
    >
    > Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartos
    > ci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezalezni
    > e od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam ko
    > chanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To p
    > rzeciez nie ma wplywu.

    To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę.
    W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
    No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust boży a nie burza hormonów.
    Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w bicku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samopoczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz to i poprawiasz siebie.
    Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zrobić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczków, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie" wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
    I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać".
  • sabat3 23.06.18, 11:25
    druginudziarz napisał:
    > To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę.
    > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
    > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b
    > oży a nie burza hormonów.
    > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b
    > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo
    > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz
    > to i poprawiasz siebie.
    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
    > bić oraz którą trudno zepsuć.

    Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poczucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego. Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina?
    Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiektywnie szczesliwsze?
  • druginudziarz 23.06.18, 11:58
    sabat3 napisał:

    > Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poc
    > zucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego.
    > Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina?

    Czyli wg ciebie cos co nazywamy "samoocena" to niezmienny element niezmiennej duszy która funkcjonuje sobie gdzieś obok ustroju?
    No nie wiem, ja bazuję na neurobiologi, ona mówi ż eto tak nie działa.

    > Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiekty
    > wnie szczesliwsze?

    Tak, własnei tak to działa. Po dłuższym zażywaniu owego prozaku odbudowywuje się zniszczony depresją hipokamp
  • urquhart 23.06.18, 11:37
    druginudziarz napisał:
    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
    > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó
    > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie"
    > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
    > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać"

    Celne.
    I Tak pisze Bzyk poniżej że to wpływa na poczucie wartości.
    Ale są i takie które w tym widzą tyko w kontekście "podporządkowania się" mężczyźnie co jest (dla nich) poniżające.
    Przypomnę że już wałkowaliśmy psycholodzy piszą że determinujące na to późniejsze "nastawienie" czy jest gratyfikujące czy odwrotnie jest relacja córki z ojcem.

    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • mabelle2000 23.06.18, 12:06
    druginudziarz napisał:

    > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny.
    > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b
    > oży a nie burza hormonów.

    Dla mnie to tez dziwne. Bo niby taki wielki sukces- w koncu udalo sie zaruchac i w koncu ktos go chcial, a tu dalej te osrane mizoginskie teksty, jeczenia i narzekania.

    > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b
    > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo
    > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz
    > to i poprawiasz siebie.
    > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro
    > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó
    > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie"
    > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały.
    > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać"

    Chcemy byc lepsza wersja siebie rowniez dla tych ktorych kochamy (?)
    Mnie np. od wielu lat mobilizuja wzorce dzielnych i kochajacych kobiet w mojej rodzinie. Zanim jakiekolwiek dzialanie zyciowe nie podejme, zawsze sie zastanawiam czy bylyby ze mnie dumne. I czy moglabym sprawic aby byc choc troche do nich podobna.
  • sabat3 23.06.18, 15:23
    mabelle2000 napisała:
    Dla mnie to tez dziwne. Bo niby taki wielki sukces- w koncu udalo sie zaruchac
    > i w koncu ktos go chcial, a tu dalej te osrane mizoginskie teksty, jeczenia i n
    > arzekania.

    A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie :D

    W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaja swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezniac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana.
    To jak u Szwejka, gdzie idiotyzm wspomnianego wyrazil sie wedlug komisji w slowach "niech zyje cesarz Franciszek Jozef" :))
  • mabelle2000 23.06.18, 15:36
    sabat3 napisał:

    > A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma spraw
    > iedliwosci na tym swiecie :D

    Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora miala mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-)


    > W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaj
    > a swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezn
    > iac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana.

    Ty nie jestes podejrzany. Turaj sprawa jest jasna. Uzalezniles sie od glaskow jakie dostawales wyplakujac sie na forum i teraz Ci tego brakuje. Szukasz sojusznikow, ktorzy jesli nie nad Toba, to chociaz pouzalaja sie nad biednymi mezczyznami. Ilu z tych biednych mezczyzn, to takie same cwaniaczki jak Ty ?




  • lybbla 23.06.18, 15:49
    mabelle2000 napisała:

    > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora miala mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-)

    Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego?


    > Ty nie jestes podejrzany. Turaj sprawa jest jasna. Uzalezniles sie od glaskow j
    > akie dostawales wyplakujac sie na forum i teraz Ci tego brakuje. Szukasz sojusz
    > nikow, ktorzy jesli nie nad Toba, to chociaz pouzalaja sie nad biednymi mezczyz
    > nami. Ilu z tych biednych mezczyzn, to takie same cwaniaczki jak Ty ?

    Kto nie jest uzależniony od forum niech rzuca kamieniem :)

  • mabelle2000 23.06.18, 15:54
    lybbla napisał:


    > Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego?

    Zapytaj u zrodla, co mnie pytasz ? :-)

    > Kto nie jest uzależniony od forum niech rzuca kamieniem :)

    To Ty tez uzalezniony od glaskow na forum ? Pocieszenia tu szukasz ? Potwierdzenia jak Ci sie chujowo w zyciu trafilo ? A to ciekawe.
  • lybbla 23.06.18, 16:24
    mabelle2000 napisała:

    > lybbla napisał:
    >
    >
    > > Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego?
    >
    > Zapytaj u zrodla, co mnie pytasz ? :-)

    Na podstawie lektury forum mam wyrobioną opinię, myślałem, że masz jakieś informacje, które zmienią moje zdanie.


    > To Ty tez uzalezniony od glaskow na forum ? Pocieszenia tu szukasz ? Potwierdze
    > nia jak Ci sie chujowo w zyciu trafilo ? A to ciekawe.

    Od jednej Cipki. Siekiery. Tommy the cat to ja ;P
  • hello-kitty2 23.06.18, 15:56
    mabelle2000 napisała:

    > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora mia
    > la mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-)

    Tia, Mabelle wez doczytaj, Urqu nie raz pisal, ze juz sie do kochanki nawet wyprowadzal… chyba nie myslisz, ze z nia 'nie kombinowal' na zakladke? ;-)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 23.06.18, 16:16
    hello-kitty2 napisała:

    > Tia, Mabelle wez doczytaj, Urqu nie raz pisal, ze juz sie do kochanki nawet wyp
    > rowadzal… chyba nie myslisz, ze z nia 'nie kombinowal' na zakladke? ;-)
    >

    Tego nie czytalam.
  • sabat3 23.06.18, 16:01
    mabelle2000 napisała:
    > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora mia
    > la mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-)

    Widac, ze slabo czytalas to co pisal. Wyraznie sugerowal, ze zdrada byla w jego wypadku "opcja atomowa" i to uratowalo jego malzenstwo. Potem wspominal piate przez dziesiate o otwarciu ukladu i swingowaniu. Widac, ze jestes kiepskim obserwatorem i widzisz co chcesz widziec.
    Tyle ze on zmienil nicka i "szanuje swoja prywatnosc", a nie wypierdala kawy na lawe, jak ja.
  • lybbla 23.06.18, 15:36
    sabat3 napisał:

    > A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma spraw
    > iedliwosci na tym swiecie :D

    Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa.

    >
    > W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaj
    > a swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezn
    > iac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana.
    > To jak u Szwejka, gdzie idiotyzm wspomnianego wyrazil sie wedlug komisji w slow
    > ach "niech zyje cesarz Franciszek Jozef" :))
  • mabelle2000 23.06.18, 15:50
    lybbla napisał:

    > Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa.

    Predzej dlatego, ze facet chce swoj zwiazek zmieniac na lepsze, to duzo trudniejsze niz bajki o kochankach, ktore pociesza biednego musia, ktorego zona nie chciala.
    >
    >
  • lybbla 23.06.18, 16:04
    mabelle2000 napisała:

    > lybbla napisał:
    >
    > > Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa.
    >
    > Predzej dlatego, ze facet chce swoj zwiazek zmieniac na lepsze, to duzo trudnie
    > jsze niz bajki o kochankach, ktore pociesza biednego musia, ktorego zona nie ch
    > ciala.

    Ale ten facet nigdy nie deklarował, że nie uprawia seksu pozamałżeńskiego
    a wręcz sugerował coś innego. Więc o co właściwie ganiasz Sabata?
    Bo chyba nie o to, że to co Ty nazywasz związkiem u Sabata nie istnieje.
    Sabat nie ratuje związku bo tego związku nie ma.

  • mabelle2000 23.06.18, 16:15
    lybbla napisał:

    > Ale ten facet nigdy nie deklarował, że nie uprawia seksu pozamałżeńskiego
    > a wręcz sugerował coś innego.

    To co w takim razie deklarowal wedlug Ciebie ?

    Więc o co właściwie ganiasz Sabata?
    >

    O nic go nie ganiam. Dla mnie jest cwaniakiem, ktory urzadzil sie w sposob najlepszy z mozliwych. Cudzym kosztem w dodatku. I rownoczesnie pierdoli wciaz o biednych, pokrzywdzonych mezczyznach, jak sa dyskryminowani i jakie maja trudne zycie.

    Bo chyba nie o to, że to co Ty nazywasz związkiem u Sabata nie istnieje.
    > Sabat nie ratuje związku bo tego związku nie ma.
    >

    Nie ma zwiazku, ale jest bezieczne lokum, ciepelko i wygoda ? A czyim kosztem? Nie zony czasem ? Mogl sie postarac o dobre ruchanie z zona, a najpierw o to, zeby sie ze swoja zona zaprzyjaznic. Nie chcialo mu sie, to niech teraz przynajmniej siedzi cicho.
  • lybbla 23.06.18, 16:36
    mabelle2000 napisała:


    > To co w takim razie deklarowal wedlug Ciebie ?

    Sugerował. Opcję atomową, swing.

    >
    > O nic go nie ganiam. Dla mnie jest cwaniakiem, ktory urzadzil sie w sposob najl
    > epszy z mozliwych. Cudzym kosztem w dodatku. I rownoczesnie pierdoli wciaz o biednych, pokrzywdzonych mezczyznach, jak sa dyskryminowani i jakie maja trudne zycie.

    O tym to pierdoli Urciu. Sabat to tłusty kot i jak zacznie gadać o pokrzywdzonych
    mezczyznach to dostanie wpierdenko.
    Wybiórczą ślepotę masz. Sabat również. To od nieregularnego dziobania. :P


    > Nie ma zwiazku, ale jest bezieczne lokum, ciepelko i wygoda ? A czyim kosztem?
    > Nie zony czasem ? Mogl sie postarac o dobre ruchanie z zona, a najpierw o to,
    > zeby sie ze swoja zona zaprzyjaznic. Nie chcialo mu sie, to niech teraz przynaj
    > mniej siedzi cicho.

    No wiesz przynajmniej kochanka Sabata jest pewna, że nie służy jako zapchaj dziura w opcji atomowej ala Urciu :)
  • mabelle2000 23.06.18, 17:10
    lybbla napisał:

    > Sugerował. Opcję atomową, swing.

    Acha, sugerowal. A jego malzenstwo miewa sie dobrze. Cudotworca ?

    > O tym to pierdoli Urciu. Sabat to tłusty kot i jak zacznie gadać o pokrzywdzony
    > ch
    > mezczyznach to dostanie wpierdenko.

    Od kogo ? Od innych pojrzywdzonych cwaniaczkow ?No wez mnie nie rozsmieszaj :-)

    > No wiesz przynajmniej kochanka Sabata jest pewna, że nie służy jako zapchaj dzi
    > ura w opcji atomowej ala Urciu :)

    Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ?
  • druginudziarz 23.06.18, 17:18
    mabelle2000 napisała:

    >
    > Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ?

    Nie do końca, Czasem jest szalupą ratunkową.
  • lybbla 23.06.18, 17:20
    mabelle2000 napisała:

    > lybbla napisał:
    >
    > > Sugerował. Opcję atomową, swing.
    >
    > Acha, sugerowal.

    >A jego malzenstwo miewa sie dobrze. Cudotworca ?

    To też sugerował.
    Masz problem Mabelle bo tu nie ma męskich wzorców na forum.
    Leczenie cholery dżumą to nie jest najlepsze wyjście ;)

    >
    > Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ?

    Nie wiedziałem i nie chcę wiedzieć.
  • mabelle2000 23.06.18, 17:40
    lybbla napisał:

    > To też sugerował.

    Ale sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ? No w kazdym razie dzialal, robil cos ku poprawie, a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i znam zasady" tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie.

    > Masz problem Mabelle bo tu nie ma męskich wzorców na forum.

    Nie mam problemu, bo nie szukam wzorcow na forum.

    > Leczenie cholery dżumą to nie jest najlepsze wyjście ;)

    To ze pewne metody sa dla mnie kompletnie nieakceptowalne, to nie znaczy ze nie widze, ze cos zadzialalo.

    > Nie wiedziałem i nie chcę wiedzieć.

    Zamiatac pod dywan kazdy glupi potrafi, zaryzykuje nawet twierdzenie, ze kazdy glupi potrafi sobie znalezc kochanke :-) Ale uratowac zwiazek udaje sie tylko nielicznym.
  • sabat3 23.06.18, 19:35
    mabelle2000 napisała:
    > le sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ?

    A czy dalej by nie zamierzal, gdyby zona z nim nie spala?

    No w kazdym razie dzialal, robil
    > cos ku poprawie, a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i
    > znam zasady" tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie.

    Co takiego zrobil, czego ja i inni by nie zrobili?
  • lybbla 24.06.18, 02:31
    mabelle2000 napisała:


    > Ale sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ?

    Opcje cypryjską trzyma w zanadrzu, spróbowałaby podskoczyć.
    Czyli nieprawda.

    > No w kazdym razie dzialal, robil cos ku poprawie,

    Znajdź kobietę na forum, która chciałaby być poddaną takim działaniom.

    > a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i znam zasady"

    W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym tam jesz
    a Sabatowi się dostaje.

    > tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie.

    Wyciągasz teksty Sabata z przed kilku lat.
    W tej chwili Sabat nic nie mówi o żonie.
    Mam wrażenie, że ciągle nawija o seksie analnym.

    > Nie mam problemu, bo nie szukam wzorcow na forum.

    A w realu masz? Krytyka powinna być konstruktywna.
    A tak Sabat otrzymuje wiadomość, że jest do dupy,
    a ponieważ na okrągło pisze, że jest do dupy to Twoje tyrady nie wnoszą nic nowego.


    > To ze pewne metody sa dla mnie kompletnie nieakceptowalne, to nie znaczy ze nie widze, ze cos zadzialalo.

    Nie widzisz. U Sabata zadziałało tylko rezultat jest dla Ciebie nieakceptowalny.
    Sabat pisze o kochance z pasją niczym Gogol.
    Inni piszą, że mają ``dziesiątkę'', pasji w tym nie widać, ale może to braki warsztatu pisarskiego.

    > Zamiatac pod dywan kazdy glupi potrafi, zaryzykuje nawet twierdzenie, ze kazdy
    > glupi potrafi sobie znalezc kochanke :-) Ale uratowac zwiazek udaje sie tylko n
    > ielicznym.

    Każdy głupi niezaburzony ;)
    Ratowanie, żerując na lękach to żaden wyczyn.
  • mabelle2000 24.06.18, 07:09
    lybbla napisał:

    > Opcje cypryjską trzyma w zanadrzu, spróbowałaby podskoczyć.

    A moze nie musi podskakiwac, bo zwyczajnie chce z nim byc kolejne dwadziescia lat. Pomyslales o tym ? :-)

    > Znajdź kobietę na forum, która chciałaby być poddaną takim działaniom.

    A pamietasz od czego sie jego dzialania zaczely ? Od powiedzenia glosno, ze " bylem za malo meski". Zmiany zaczal wiec calkiem prawidlowo od siebie.


    > W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym tam j
    > esz
    > a Sabatowi się dostaje.

    Urqu pierdoli o wykluczonych na rowni z Sabatem. Tylko ze z tym drugim sie utozsamiasz, wiec tego nie widzisz.


    > Wyciągasz teksty Sabata z przed kilku lat.

    Nie " z przed" kilku lat, tylko sprzed kilku dni.

    > W tej chwili Sabat nic nie mówi o żonie.

    Bo to wstydliwy problem ta zona. Taki wrzod na dupie, czujesz ze go masz, ale nie mozesz sie go pozbyc. W dodatku z taka owrzodzona dupa trzeba organizowac sobie pokatny seks. Kleska dla faceta.

    > A w realu masz?

    Mam.

    Krytyka powinna być konstruktywna.
    > A tak Sabat otrzymuje wiadomość, że jest do dupy,
    > a ponieważ na okrągło pisze, że jest do dupy to Twoje tyrady nie wnoszą nic now
    > ego.

    No sory, ale ja za niego jego zycia nie przezyje, nie naprawie tego co spierdolil. Dopoki jednak bedzie szukal przyczyn swoich klesk na zewnatrz, to nic sie w jego zyciu nie zmieni na lepsze.


    > Nie widzisz. U Sabata zadziałało tylko rezultat jest dla Ciebie nieakceptowalny

    Nic nie zadzialalo, zamoczenie fiuta to zaden sukces. Tworzenie alternatywnej, wygodnej rzeczywistosci- tez nie.

    > Sabat pisze o kochance z pasją niczym Gogol.
    > Inni piszą, że mają ``dziesiątkę'', pasji w tym nie widać, ale może to braki w
    > arsztatu pisarskiego.

    W jego pisaniu nie ma pasji. Prawdopodobnie na oczy nie widziales mezczyzny totalnie zafascynowanego kobieta. Jest za to duzo sabatowego krecenia sie wokol wlasnego " ja". To jest temat przewodni wszystkich jego tutaj tekstow.

    > Każdy głupi niezaburzony ;)
    > Ratowanie, żerując na lękach to żaden wyczyn.

    A czego sie boi urquowa zona ?

  • sabat3 24.06.18, 08:25
    mabelle2000 napisała:
    > > W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym
    > tam j
    > > esz
    > > a Sabatowi się dostaje.
    >
    > Urqu pierdoli o wykluczonych na rowni z Sabatem.

    Wlasciwie - sabat powtarza to co uslyszal na forum od Urqu :) Przekonaly mnie jego argumenty. W sumie jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze on przedstawia sie jako czesc tych 15-20% najatrakcyjniejszych, a ja uczciwie odnajduje samego siebie wsrod 80% mniej atrakcyjnej gawiedzi.
    Przypuszczam, ze w gruncie rzeczy to najbardziej rozjusza kobiety. Agresje wzbudza deklaracja slabosci i to co jest postrzegane jako niemeskie. Wymusza konfrontacje i eskalacje, by sprawdzic rzeczywisty potencjal samca. Uogolniony test pandy.

    > A czego sie boi urquowa zona ?

    Utraty. Czego boi sie kobieta z dwojka dzieci? Bycie samotna matka to niezbyt ponetna perspektywa.
  • urquhart 24.06.18, 09:30
    sabat3 napisał:
    > Wlasciwie - sabat powtarza to co uslyszal na forum od Urqu :) Przekonaly mnie j
    > ego argumenty. W sumie jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze on przedstawia
    > sie jako czesc tych 15-20% najatrakcyjniejszych,

    Dokładnie. M ówimy o tym samy z tym że ty wyciągasz inne wnioski w swojej narracji.
    Teraz posłuchaj sobie dalej w lepszym wydaniu jak to idzie u Petersona: Świat jest okrutny i niesprawiedliwy z ewolucyjnej definicji, dyrdymały o równości i równouprawnieniu hipokryzją i postmarksitowską manipulacją i żeby w nim funkcjonować musisz się Ogarnąć i aspirować do nabycia i trenowania cech które naprawdę decydują o byciu skutecznym samcem zamiast narzekać i zwalać winę na innych.




    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • sabat3 24.06.18, 09:53
    urquhart napisał:

    > Dokładnie. M ówimy o tym samy z tym że ty wyciągasz inne wnioski w swojej narra
    > cji.
    > Teraz posłuchaj sobie dalej w lepszym wydaniu jak to idzie u Petersona: Świat j
    > est okrutny i niesprawiedliwy z ewolucyjnej definicji, dyrdymały o równości i r
    > ównouprawnieniu hipokryzją i postmarksitowską manipulacją i żeby w nim funkcjon
    > ować musisz się Ogarnąć i aspirować do nabycia i trenowania cech które naprawdę
    > decydują o byciu skutecznym samcem zamiast narzekać i zwalać winę na innych.

    Zawsze kiedy ktos mi mowi, ze cos musze, wlacza mi sie czerwona lampka.
    Ja nic nie musze, a wszystko moge. Czy slyszales juz kiedys ten zwrot? :)))
    Wrocmy do podstaw Urqu. Decyduje absolutna baza w psychice, ktora ksztaltuje sie gdzies w latach dzieciecych. Przykladowo - dlaczego Proteinowy jest inny niz reszta facetow na forum? Bo on zabiega o akceptacje niewidzialnego, fantomatycznego ojca-jehowity. Taki ma element alter ego. Dlatego tyle nawija o moralnosci i kreci sie wokol tematu jak baczek. Ma taki "kernel panic", gdzies na init 1 kreca mu sie w procku dwa procesy, z ktorych jeden zaprzecza istnieniu drugiego.
    Za to wiekszosc panow na forum, a w ogolnosci - wiekszosc "odrzuconych" ma ten drugi, elementarny proces ukierunkowany na akceptacje symbolicznej, niewidzialnej matki, ktory rozciagaja na cala kobiecosc. Nie trzeba byc Freudem, zeby zauwazyc taka oczywistosc.
    Ty jestes farbowanym lisem i to widac :)
    Prawdziwa, testosteronowa meskosc nie zwraca uwage na akceptacje kobiet. Lalka z dyskoteki czy kurwa wyruchana za pieniadze daja podobna satysfacje. Ten biegunowy, skrajnie testosteronowy odlam jest niemal pozbawiony empatii, reaguje sila, nie szuka akceptacji. Oni nie maja problemow z tym, ze sa odrzuceni przez kobiety, bo chleja, cpaja, jezdza szybkimi motorami i ruchaja kurwy, tak jakby szli na burgera do maca. Ida po bandzie.
    A rozkminki odrzuconych to problem pol-kobiet w meskiej skorze nurzajacych sie w prolaktynie i oksytocynie.
    Ty probujesz dorabiac sobie wasy i brode, ale nigdy nie uciekniesz przed oceniajaca matka i nieobecnym ojcem w swojej glowie. Milego dnia :)
    Ps. Na tym forum NIE MA meskich mezczyzn, bo oni po prostu nie maja takich dylematow. Dla nich jest wazne ze baba daje, a nie dlaczego. Gdy nie ma za darmo, po prostu kupuja i nie czuja z tego powodu zadnej siary.
    Ani Ty ani ja tacy nie jestesmy.
  • urquhart 24.06.18, 10:22
    sabat3 napisał:
    > Ty jestes farbowanym lisem i to widac :) (...)
    > Ty probujesz dorabiac sobie wasy i brode, ale nigdy nie uciekniesz przed ocenia
    > jaca matka i nieobecnym ojcem w swojej glowie. Milego dnia :)
    > Ps. Na tym forum NIE MA meskich mezczyzn, bo oni po prostu nie maja takich dyle
    > matow.

    Primo two je założenia są niesłuszne bo ja mam deficyt odrzucenia przez oboje rodziców.
    Stąd pewno determinacja większa szukania swiętego grala miłości i akceptacji która wyraża się w języku dorosłych w seksie. Ale tym bardziej mając świadomość swoich predyspozycji myśle o tym jako o swoich silnych i słabych stronach i nauce najskuteczniejszej gry kartami jakie mam a nie rozżaleniu że karty były źle potasowane i inni dostali lepsze.



    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • sabat3 24.06.18, 10:36
    urquhart napisał:
    > Stąd pewno determinacja większa szukania swiętego grala miłości i akceptacji kt
    > óra wyraża się w języku dorosłych w seksie.

    Wyobraz sobie ulubionego herosa z dziecinstwa, zolnierza navy SEALs, albo twardego gline - jakim jezykiem wypowiedzialby sie o tym co napisales.

    Ale tym bardziej mając świadomość s
    > woich predyspozycji myśle o tym jako o swoich silnych i słabych stronach i nauc
    > e najskuteczniejszej gry kartami jakie mam a nie rozżaleniu że karty były źle p
    > otasowane i inni dostali lepsze.

    Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne?
  • urquhart 24.06.18, 10:48
    > Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne?

    Inspiracja, konsekwencja i skuteczność.


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • druginudziarz 24.06.18, 11:11
    urquhart napisał:

    > > Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne?
    >
    > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność.

    No, ale jak tak już szczerze gawędzicie to dodałbyś jeszcze mnie mniej ważne np.: dobre studia, dobra praca. Poza tym piszesz "byłem odrzucony przez rodziców", OK, a co maja powiedzieć CI którzy byli odrzuceni przez rodziców i nie mieli pomocnych dziadków w odwodzie?
  • sabat3 24.06.18, 12:07
    urquhart napisał:
    > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność.

    Raczej to, ze trafiles na babe na tyle rozsadna, by w pewnym momencie jednak zadzialal jej instynkt samozachowawczy.
    Powiem Ci, jak by to wygladalo gdyby Ci jednak nie wyszlo. Wyprowadzilbys sie do kochanki i rozwiodl. Zona by Cie pusciila z torbami na rozwodzie, a kochanka najdalej za 2-3 lata wykopala z domu, bo bys jej sie znudzil. I po tych paru latach stalbys razem ze swoja inspiracja, skutecznoscia i konsekwencja, spakowanymi w torby na lot do Londynu. I teraz pewnie bys robil rezonans drutow wmurowanych w sciane razem z kumplami budowlancami z Ukrainy, pijac z nimi wodke i jedzac pasztet z okolicznego Tesco.
  • aandzia43 24.06.18, 12:40
    sabat3 napisał:

    > urquhart napisał:
    > > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność.
    >
    > Raczej to, ze trafiles na babe na tyle rozsadna, by w pewnym momencie jednak za
    > dzialal jej instynkt samozachowawczy.

    Instynkt instynktem, w jej ocenie miał zalety (kochała go, pożądała, dogadywali się na różnych płaszczyznach, byli na podobnym poziomie rozwoju emocjonalnego). Wtedy można przemyśleć sprawę ewentualnego powrótu. Urqu w układzie on-żona miał zasoby nie do pogardzenia.





    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 24.06.18, 14:59
    sabat3 napisał:

    I teraz pewnie bys robil rezonans drutow wmurowan
    > ych w sciane razem z kumplami budowlancami z Ukrainy, pijac z nimi wodke i jedz
    > ac pasztet z okolicznego Tesco.

    Tia, no chyba jednak nie. Pytanie naprowadzajace: czy powiedzialbys tak samo do Szopena i Proteinowego? Chyba zapominasz jakie wyksztalcenie i doswiadczenie w zawodzie inzyniera po topowym kierunku na polibudzie ma Urqu? ;)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 24.06.18, 15:11
    Według mnie panowie maja podobne strategie. Poza Markiem i Potworem każdy ma kogoś na boku. Jedne żony nie wiedzą, inne zostały- ale to chyba był ich wybór, a nie że jeden buja łódka skuteczniej a drugi mniej skutecznie;)

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • hello-kitty2 24.06.18, 15:23
    zawle napisała:

    > Poza Markiem i Potworem każdy ma ko
    > goś na boku.

    :-)

    Ciekawa teza. A po czym wnosisz?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 24.06.18, 15:48
    hello-kitty2 napisała:
    > Tia, no chyba jednak nie. Pytanie naprowadzajace: czy powiedzialbys tak samo do
    > Szopena i Proteinowego? Chyba zapominasz jakie wyksztalcenie i doswiadczenie w
    > zawodzie inzyniera po topowym kierunku na polibudzie ma Urqu? ;)

    Ale w Polsce. Na zachodzie wielu menedzerow wciaz postrzega Polske jako kraj, w ktorym na ulicach chodza niedzwiedzie polarne.
    Poza tym Proteinowy i Szopen zaczynali jako mlodzi ludzie, im jestes starszy, tym "przeszczep" do zachodniego odpowiednika branzy trudniejszy.
    I... ja wiem czy taki topowy? Raczej niszowy, moziwe ze dosc hermetyczny. Topowy to ma Proteina.
    No ale fakt, nie znam rynku.
  • hello-kitty2 24.06.18, 16:12
    sabat3 napisał:

    > Ale w Polsce. Na zachodzie wielu menedzerow wciaz postrzega Polske jako kraj, w
    > ktorym na ulicach chodza niedzwiedzie polarne.

    No dobra ale czego w ogole mialby poszukiwac Urqu na ulicach Londynu? Przeciez on by mial ze swoim zawodem (i adekwatna pensja) kolejke pan u siebie w Warszawie przed drzwiami, hello?

    > Poza tym Proteinowy i Szopen zaczynali jako mlodzi ludzie, im jestes starszy, t
    > ym "przeszczep" do zachodniego odpowiednika branzy trudniejszy.

    POnawiam pytanie: na cholere on mialby sie przeszczepiac?

    > I... ja wiem czy taki topowy? Raczej niszowy, moziwe ze dosc hermetyczny. Topow
    > y to ma Proteina.

    Proteina nie ukonczyl studiow, to o jakim topowym kierunku studiow w ogole moze byc mowa?

    Mam wrazenie, ze piszac o Urqu odnosisz sie do siebie...

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 24.06.18, 16:31
    Wtrace, bo chyba zapominacie, ze UK to nie bylaby opcja dla Urqu, ale Cypr...to jest to :)
  • hello-kitty2 24.06.18, 17:01
    kag73 napisała:

    > Wtrace, bo chyba zapominacie, ze UK to nie bylaby opcja dla Urqu, ale Cypr...to
    > jest to :)

    Cypr to (z tego co zrozumialam) opcja dla bidokow, co ich wlasne dzieci nie interesuja. W przeciwienstwie do nich Urqu ni bidny i w wychowanie dzieci b.zaangazowany. Dodatkowo biezaco w zonie zakochany, z dobrym seksem. Sabat walnal Londynem jak kula w plot ;)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 24.06.18, 19:06
    "Cypr to (z tego co zrozumialam) opcja dla bidokow, co ich wlasne dzieci nie interesuja. W przeciwienstwie do nich Urqu ni bidny i w wychowanie dzieci b.zaangazowany. Dodatkowo biezaco w zonie zakochany, z dobrym seksem. Sabat walnal Londynem jak kula w plot ;)"

    Tu byla mowa o WTEDY a nie o teraz.
    Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazowany w dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zona) nie ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieckiem. Ten brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze kobiety po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z mezem, tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala.
    Hmm, opcja dla bidokow, mowisz. A urqu mowi, ze opacja dla tych co se nie daja w kasze dmuchac, niech se "harpia'" (ktora nie dawala) nie mysli, ze bedzie z niego ciagnela kase. Nic z tego, trzeba bylo dupy dawac.
  • hello-kitty2 24.06.18, 19:20
    kag73 napisała:

    > Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazowany w
    > dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zona) nie
    > ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieckiem. T
    > en brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze kobiet
    > y po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z mezem
    > , tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala.

    KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja. Ciekawe jak Ci wspolgra 'twoja prawda' o Urqu, ktora tu opisujesz z jego juz wieloletnia dzialalnoscia na forum? Bo jak dla mnie, to skoro w to, co powyzej opisalas wierzysz, to kazdy jego post powinien Ci z tym zgrzytac, ze ho ho.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 24.06.18, 19:37
    "KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja"

    Dobra, kitty, umowmy sie, ze Ty pisalas o tym co jest TERAZ a ja o tym co bylo WTEDY, kiedy przestala z nim sypiac po dziecku.
  • aandzia43 24.06.18, 21:06
    hello-kitty2 napisała:

    > kag73 napisała:
    >
    > > Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazow
    > any w
    > > dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zon
    > a) nie
    > > ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieck
    > iem. T
    > > en brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze
    > kobiet
    > > y po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z
    > mezem
    > > , tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala.
    >
    > KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja. Ciekawe jak Ci wspolgra 'twoj
    > a prawda' o Urqu, ktora tu opisujesz z jego juz wieloletnia dzialalnoscia na fo
    > rum? Bo jak dla mnie, to skoro w to, co powyzej opisalas wierzysz, to kazdy jeg
    > o post powinien Ci z tym zgrzytac, ze ho ho.

    Kag pisze o przeszłości. Jak się Urqu pojawił 10 lat temu, pod innym nickiem, to był jedną wielką pretensją do kobiet, że mają dzieci które wychodzą z ich macic zamiast dzieci-mężów. A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z nim została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa razy wydusil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować potomkiem, ale tak jakby od niechcenia ;-)).



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 24.06.18, 21:14
    aandzia43 napisała: A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z n
    > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na
    > baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa razy wyd
    > usil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować potomki
    > em, ale tak jakby od niechcenia ;-)).

    Ale dzięki temu stał się bardziej męski, sprawczy i testosteronowy:)) Brawo!!


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 24.06.18, 21:30
    zawle napisała:

    > aandzia43 napisała: A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z n
    > > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko bie
    > gać na
    > > baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa ra
    > zy wyd
    > > usil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować p
    > otomki
    > > em, ale tak jakby od niechcenia ;-)).
    >
    > Ale dzięki temu stał się bardziej męski, sprawczy i testosteronowy:)) Brawo!!

    Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mowa, inne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej męski. Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydawał mu się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 24.06.18, 21:35
    aandzia43 napisała:

    > Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mowa, in
    > ne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej męski
    > . Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydawał mu
    > się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana.

    A dlaczego zona Urqu nie pogardzila?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 24.06.18, 21:40
    hello-kitty2 napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mo
    > wa, in
    > > ne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej
    > męski
    > > . Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydaw
    > ał mu
    > > się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana.
    >
    > A dlaczego zona Urqu nie pogardzila?

    Pewnie okrzepł i do żądań dołączył oferty. Przestał piszczeć, zaczął ryczeć i... dawać coś istotnego dla niej.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kag73 24.06.18, 22:14
    "Pewnie okrzepł i do żądań dołączył oferty. Przestał piszczeć, zaczął ryczeć i... dawać coś istotnego dla niej."

    Tak mniej wiecej, drugie dziecko i angaz w ojcostwo a ona za to wiecej atencji (w formie seksu rowniez) dla niego. No bo do konca sie nie wypalilo, kiedys byla albo jest milosc. A ja Ci powiem w praktyce to czesto wyglada tak: jak facet zaangazowony w ojcostwo, baba mniej zmeczona, mniej wkurwiona i cos jeszcze ogarnie, ma ochote i wiecej sily i energii na seks, zwlaszcza jezli seks lubila/lubi z tym konkternym facetem i byl on niewymuszony zanim sie dzieciak urodzil
    A z kochanka nie wiem, bo mnie sie kojarzy, ze tam jeszcze nic konkretnego nie bylo, tylko wisialo w powietrzu.
  • sabat3 24.06.18, 22:45
    Zdecydowanie. Po prostu zaczął starać się bardziej. I został dobrym tatą, który podnieca.
  • aandzia43 25.06.18, 00:03
    sabat3 napisał:

    > Zdecydowanie. Po prostu zaczął starać się bardziej. I został dobrym tatą, który
    > podnieca.

    Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą mamą, tylko tatą.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kag73 25.06.18, 00:06
    "Nie drugą mamą, tylko tatą."

    Nie drugim dzieckiem, tylko tata, chyba chcialas powiedziec?
  • aandzia43 25.06.18, 00:30
    kag73 napisała:

    > "Nie drugą mamą, tylko tatą."
    >
    > Nie drugim dzieckiem, tylko tata, chyba chcialas powiedziec?

    Dobrze powiedziałam tylko skrótem. Chodziło mi o to, żeby nikt nie przypisywal mi intencji zaganiania chłopów do matkowania dzieciom :-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 25.06.18, 00:16
    aandzia43 napisała:
    > Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą mamą, t
    > ylko tatą.

    Nie wiem czy czytamy wpisy tego samego Urqu. Pamiętam dość dobrze, że pisał jakoby stosunek do dzieci był naznaczony stosunkiem do ich matki. Że mężczyzna okazuje miłość kobiecie, angażując się we wspólne wychowanie dzieci.
    Jakby co, ja się pod tym nie podpisuję, ale myślisz, że takie teksty są przez kogoś wrzucane przypadkowo?
    Owszem -wygląda mi na to, że zaangażował się jako ojciec, ale jako reakcja na to, że poskładało im się do kupy w łóżku. A przyczyny tego ostatniego były inne, niż życzeniowa rzeczywistość pt. "staraj się bardziej".

  • aandzia43 25.06.18, 00:52
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą m
    > amą, t
    > > ylko tatą.
    >
    > Nie wiem czy czytamy wpisy tego samego Urqu. Pamiętam dość dobrze, że pisał jak
    > oby stosunek do dzieci był naznaczony stosunkiem do ich matki. Że mężczyzna oka
    > zuje miłość kobiecie, angażując się we wspólne wychowanie dzieci.

    Żeby się mężczyzna zaangażował w troskę o swoje dzieci musi najpierw w ogóle wskoczyć na poziom "nie jestem jedynym człowiekiem w życiu mojej kobiety" ;-) Niektórym trudno.


    > Jakby co, ja się pod tym nie podpisuję, ale myślisz, że takie teksty są przez k
    > ogoś wrzucane przypadkowo?

    Przypadkowo nie, ale łatwiej mu pisać o wyższym levelu zagadnienia ;-)


    > Owszem -wygląda mi na to, że zaangażował się jako ojciec, ale jako reakcja na t
    > o, że poskładało im się do kupy w łóżku. A przyczyny tego ostatniego były inne,
    > niż życzeniowa rzeczywistość pt. "staraj się bardziej".

    W nagrodę za dostęp do dupy zaczął zauważać gnojka? ;-) Raczej nie, sam pisał że obie strony musiały pokonac swoje ograniczenia. Tylko napisał to raz czy dwa po cichutku, a cały czas ględzi o kołysaniu łódka i pieluszkowym zapaleniu mózgu i stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w to uwierzyli ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 25.06.18, 01:00
    aandzia43 napisała:
    > stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w to
    > uwierzyli ;-)

    No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresowania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tresować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na sali z taką tresurą.
  • aandzia43 25.06.18, 01:13
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w
    > to
    > > uwierzyli ;-)
    >
    > No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresow
    > ania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tr
    > esować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na
    > sali z taką tresurą.

    I jeszcze raz powiem: kobiety z temperamentem, ten odłam rodu żeńskiego iluś tam procentowy, nie doznaje automatycznego uwiądu libido po porodzie. Bez względu na to jak pochłania je dziecko ochota na seks jest, mniejsza czy wieksza. Jeśli taka dziewczyna ma wtedy obok siebie partnera a nie dzidziusia to bzyka się.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • proteinawy 25.06.18, 08:52
    > I jeszcze raz powiem: kobiety z temperamentem, ten odłam rodu żeńskiego iluś tam procentowy, nie doznaje automatycznego uwiądu libido po porodzie. <

    Możliwe. Ale tak na pierwszy rzut oka to wyglada podobnie do „testosteron nie wpływa na mózg szefa mafii”.

    A juz wyjątkowo podejrzane jest zawsze dla mnie „chciałabym ale warunek X nie został spełniony”.

    Albo inaczej rozumiemy temperament. U facetow to jest „to jest zły pomysł i sie skończy katastrofa dla wszystkch dookoła - ale i tak w to wchodzę”. Facet widzi jakies niedociągnięcia charakteru partnerki wylacznie w tym 5 minutowym okresie tuz po wytrysku, kiedy jest zdolny klarownie myśleć.
  • zawle 25.06.18, 08:15
    sabat3 napisał:
    > No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresow
    > ania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tr
    > esować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na
    > sali z taką tresurą.

    Ale to już wyższy level świadomosci sabat. Wiekszość ludzi go nie osiąga. Cechy charakteru, wcześniejsze doświadczenie, realna sytuacja w jakiej się znajdują podejmuje decyzje za nich ( w ich odczuciu ). Powinieneś coś c tym wiedzieć:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • hello-kitty2 25.06.18, 00:19
    sabat3 napisał:

    > I został dobrym tatą, który
    > podnieca.

    hahaha Sabat posmialam sie, dzieki. Tak sobie mysle, ze jakby Proteina kiedys sie znowu przenikowywal po odwyku od forum, to spokojnie moze sobie wrzucic nick: tata_ktory_podnieca ;-)

    ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem go w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela
    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 25.06.18, 00:22
    hello-kitty2 napisała:
    > ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem g
    > o w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela

    Co powiesz o "papie"? W starym kinie czasem panienka na wydaniu zwracała się do ojca z taką specyficzną pretensją w głosie - "Ależ papo!" :)
  • hello-kitty2 25.06.18, 00:33
    sabat3 napisał:

    > Co powiesz o "papie"? W starym kinie czasem panienka na wydaniu zwracała się do
    > ojca z taką specyficzną pretensją w głosie - "Ależ papo!" :)

    Papcio Urqu :-) Opamietal sie i zostal Papciem ;) Bosze dawno sie tak nie usmialam.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 25.06.18, 00:36
    "Papcio Urqu :-) Opamietal sie i zostal Papciem ;) Bosze dawno sie tak nie usmialam."

    Nie wazne kim zostal, wazne, ze puka :)
  • hello-kitty2 25.06.18, 00:29
    Ja to w ogole jak chce podkreslic (czyli w praktyce zawsze) nieseksualny stosunek do ojca mojego syna, to wolam na niego 'Ej Pappa czy mozesz to czy tamto?' albo 'Pappiciulo chcesz kawy? :-)

    Tyle w sprawie podniecania tata.
    Swoja droga w porno_tata, ktory podnieca_to by musial podpadac pod kategorie: Old and young, nie? ;)

    Pappa = Tata

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 25.06.18, 08:19
    hello-kitty2 napisała:
    > Tyle w sprawie podniecania tata.
    > Swoja droga w porno_tata, ktory podnieca_to by musial podpadac pod kategorie: O
    > ld and young, nie? ;)
    >
    > Pappa = Tata

    Wartość słowu nadajemy my sami. Dla mnie tata brzmi dumnie. Może jesteś wkurwiona na swojego że potrafi włożyć tyle w relacje z dzieckiem a nie z Tobą? Damski odpowiednik odstawionego od cyca męża?

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • hello-kitty2 25.06.18, 09:08
    zawle napisała:

    > Wartość słowu nadajemy my sami. Dla mnie tata brzmi dumnie.

    Duma tez mnie nie podnieca. W pornosach tyle dumy, co kot naplakal.

    Może jesteś wkurwio
    > na na swojego że potrafi włożyć tyle w relacje z dzieckiem a nie z Tobą?

    Alez ja jestem z NIego bardzo dumna, mojego Pappiciulo. Spelnil role, do ktorej go wybralam koncertowo dobrze ;0 Chwala mu za to, a dupa innemu.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • zawle 25.06.18, 12:19
    hello-kitty2 napisała:
    > Duma tez mnie nie podnieca. W pornosach tyle dumy, co kot naplakal.

    O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:))

    > Alez ja jestem z NIego bardzo dumna, mojego Pappiciulo. Spelnil role, do ktorej
    > go wybralam koncertowo dobrze ;0 Chwala mu za to, a dupa innemu.

    Albo on Ciebie. I już go Twoja dupa przestała obchodzić... z tego co pamiętam, u Ciebie chęci były na reaktywację, ale chłop był nie zainteresowany?

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • mabelle2000 25.06.18, 12:26
    zawle napisała:

    > O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:))

    Prawda. Facet z ladnym, twardym kutasem, ktorym czyni magiczne cuda powinien byc dumny jak paw :-)

  • gogol77 25.06.18, 13:30
    zawle napisała:
    > O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:))>

    Jesteś dumna z siebie, że ta Twoja uroda mu tak pięknie stawia, czy też chodzi Ci o jego dumę z tego, że mu stoi (jeszcze ;-)).
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 25.06.18, 13:40
    gogol77 napisał:
    > Jesteś dumna z siebie, że ta Twoja uroda mu tak pięknie stawia, czy też chodzi
    > Ci o jego dumę z tego, że mu stoi (jeszcze ;-)).

    Sorry gogol ale jak ja widze taki obrazek to nie zajmuję się rozkminami co i jak, tylko napawam się widokiem i bierę sie do roboty:)) Mam te 5 minut w których wyłączam myślenie i nie widze jego wad;)


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 25.06.18, 13:41
    zawle napisała:
    > Sorry gogol ale jak ja widze taki obrazek to nie zajmuję się rozkminami co i ja
    > k, tylko napawam się widokiem i bierę sie do roboty:)) Mam te 5 minut w których
    > wyłączam myślenie i nie widze jego wad;)

    Strach taką kobitę wpuścić na plażę nudystów... :D
  • kag73 25.06.18, 00:30
    "ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem go w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela"

    "Roza" pozostaje "roza" nie wazne jak ja nazwiesz :)
  • hello-kitty2 24.06.18, 21:31
    aandzia43 napisała:

    Żeby żona z n
    > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na
    > baby.

    Chodzi Ci o to, ze musial przestac lazic do tej kochanki, bo inaczej by go zona porzucila?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 24.06.18, 21:51
    hello-kitty2 napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > Żeby żona z n
    > > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko bie
    > gać na
    > > baby.
    >
    > Chodzi Ci o to, ze musial przestac lazic do tej kochanki, bo inaczej by go zona
    > porzucila?

    No a jak, trójkąt? ;-)
    Myślę, że poza porzuceniem kochanki musiał zacząć uczyc się być rodzicem.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 24.06.18, 16:36
    hello-kitty2 napisała:
    > Proteina nie ukonczyl studiow, to o jakim topowym kierunku studiow w ogole moze
    > byc mowa?

    Mialem na mysli branze, ale punkt dla Ciebie za scislosc.

    > Mam wrazenie, ze piszac o Urqu odnosisz sie do siebie...

    Do polskich mezczyzn ogolnie. Taka zabawa stereotypami.
    Przeciez my w ogole nie znamy jego sytuacji.
    Ale podpowiem Ci, ze ja tez bym nie wyjechal ;)

    Co do Urqu - mnie najbardziej ciekawi osoba kochanki.
    Mam kilka domyslow:
    Pierwszy - byla mezatka.
    Drugi - pomogla im (Urqu i jego zonie) zejsc sie ze soba. Co wiecej - to ona miala najwiekszy wplyw na "zbudowanie na nowo" zony Urqu.
    Nie fascynuje was jak dziewczyna z oazy zmienia sie w swingujacego labedzia? :) Freud i Jung czerwienieja z zadrosci przy takich umiejetnosciach kontroli psychologicznej. Jako chlop powiem skromnie, ze widac tu kobieca reke, mezczyznie zabrakloby finezji.
    Trzeci - nadal jest ich przyjaciolka.
    Czwarty - czytala to forum, niewykluczone ze przewinela sie wsrod starszych nickow.

    Od razu mowie, ze to moje totalne domysly na bazie strzepkow informacji, ktore do mnie dotarly na publiku. Czysta zabawa w detektywa :)
    Nie mam tu zadnego info z priwa.
  • hello-kitty2 24.06.18, 16:55
    sabat3 napisał:

    > Co do Urqu - mnie najbardziej ciekawi osoba kochanki.
    > Mam kilka domyslow:
    > Pierwszy - byla mezatka.
    > Drugi - pomogla im (Urqu i jego zonie) zejsc sie ze soba. Co wiecej - to ona mi
    > ala najwiekszy wplyw na "zbudowanie na nowo" zony Urqu.
    > Nie fascynuje was jak dziewczyna z oazy zmienia sie w swingujacego labedzia? :)
    > Freud i Jung czerwienieja z zadrosci przy takich umiejetnosciach kontroli psyc
    > hologicznej. Jako chlop powiem skromnie, ze widac tu kobieca reke, mezczyznie z
    > abrakloby finezji.
    > Trzeci - nadal jest ich przyjaciolka.
    > Czwarty - czytala to forum, niewykluczone ze przewinela sie wsrod starszych nic
    > kow.
    >
    > Od razu mowie, ze to moje totalne domysly na bazie strzepkow informacji, ktore
    > do mnie dotarly na publiku. Czysta zabawa w detektywa :)
    > Nie mam tu zadnego info z priwa.

    A mnie w ogole nie ciekawi. Przeciez to musiala byc jakas b.stara sprawa. Ale rozumiem, ze moze chcesz sobie przeprowadzic jakies porownania ze swoja sytuacja tudziez utrzec nosa MAbelle. To probuj.

    ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 24.06.18, 17:10
    hello-kitty2 napisała:
    > ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal.

    Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji chrzescijanskiej. Nie przecze ze kobieta musi miec jakas biologiczna podbudowe w te strone (odpowiednio sprofilowany hormonalnie mozg), ale przebicie sie przez to kulturowe gowno, ktore wrzuca mlodym dziewczynom do glowy KK oraz nadopiekuncza mamusia czesto sprawia, ze takie kobiety mimo potencjalu erotycznego staja sie potem zenskimi eunuchami. Strach myslec, ile sie dobrego materialu marnuje :)
  • zawle 24.06.18, 17:38
    sabat3 napisał:
    > Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji ch
    > rzescijanskiej. Nie przecze ze kobieta musi miec jakas biologiczna podbudowe w
    > te strone (odpowiednio sprofilowany hormonalnie mozg), ale przebicie sie przez
    > to kulturowe gowno, ktore wrzuca mlodym dziewczynom do glowy KK oraz nadopiekun
    > cza mamusia czesto sprawia, ze takie kobiety mimo potencjalu erotycznego staja
    > sie potem zenskimi eunuchami. Strach myslec, ile sie dobrego materialu marnuje

    Z KK nigdy nie miałam doczynienia. Urodzona zostałam w ateistycznej rodzinie. Nie chciałabym swingować. Instytucja długotrwałego związku z seksem wspomaganym innymi osobnikami mnie nie pociąga. Pieprzyć się i bez związku mogę z kim chcę.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • kag73 24.06.18, 19:21
    "Z KK nigdy nie miałam doczynienia. Urodzona zostałam w ateistycznej rodzinie. Nie chciałabym swingować. Instytucja długotrwałego związku z seksem wspomaganym innymi osobnikami mnie nie pociąga. Pieprzyć się i bez związku mogę z kim chcę. "

    Ano,to tez musisz spojrzec na to z innej perspektywy. Urqu i zona byli dla siebie pierwszymi kochankami i ostatnimi. Sa katolikami. Po jakims czasie zonie (jak wielu kobietom w stalych zwiazkach) znudzilo sie bzykac z urqu. Coz robic? Rozstawac sie i rozbijac rodzine? Przeciez mozna miec i jedno i drugie, kwestia dogadania sie. Nurtuje mnie tylko po co to bujanie lodka? Moze po to, zeby w ogole czasem wychodzila z inicjatywa i z nim sypiala? Chociaz moze to bujanie bylo tylko wtedy na poczatku, teraz nie jest konieczne.
  • sabat3 24.06.18, 19:28
    kag73 napisała:
    > Nurtuje mnie tylko po co to bujanie lodka?

    Lepiej zastanowić się czym jest to bujanie łódką. Co się pod tym pojęciem kryje.
  • szopen_cn 25.06.18, 03:56
    kag73 napisała:

    > Ano,to tez musisz spojrzec na to z innej perspektywy. Urqu i zona byli dla sieb
    > ie pierwszymi kochankami i ostatnimi. Sa katolikami. Po jakims czasie zonie (ja
    > k wielu kobietom w stalych zwiazkach) znudzilo sie bzykac z urqu.

    Sabat napisal:
    hello-kitty2 napisała:
    > ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal.

    Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji chrzescijanskiej.

    Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy.

    Z tego co ja pamietam z wpisow Urquhart to on byl w oazach czy innych bojowkach katolickich.
    Przyszla malzonka zadawala sie z "subkulturami" i ubierala sie "okropnie", dopiero po zwiazaniu sie z Urquhart i zmianie garderoby wypiekniala.
    Malzonka miala doswiadczenia z innymi mezczyznami, dla Urquhart ona byla pierwsza kochanka.

    Do dzisiaj ma zal do swiata, ze zostal "oszukany" i wszedzie widzi ludzi kontynuujacych to samo "oszustwo". Podobnie jak swiat widza stulejarze.


    W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego punktu widzenia.
    Tak przynajmniej wynika z jego opisow rzeczywistosci a nie mam zadnych powodow by w to watpic.

    Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i jego doswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa bezuzyteczne.


    Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata?

  • urquhart 25.06.18, 07:17
    szopen_cn napisał:
    > W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego punktu
    > widzenia.

    Powtarzam ponownie "kołysanie łodką" wprawadził Lybla prześmiewczo w dyskusji o poradach Perel na budowanie niezależności więc niech on tłumaczy co dokładnie znaczy, ja go nie używałem i się znim nie utożsamiam.

    > Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i jego d
    > oswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa bezuzyte
    > czne.

    Dlatego szukam odniesienia do danych co czy badań w odróżnieniu od ciebie jak wykazałeś że opierasz się jedyne na błędnej intuicji co jest "ułamkiem procenta" w społeczeństwie, czy wcześniiej podważając psychoewolucyjne atawizmy.

    >Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy.

    Wręcz fascynujace jest czytać co na postawie elementów z mojej historii projektują tu i układają rózne wersje Sabat i Lybbla, Andzia i Zawle czy kag . Każdemu coś innego rezonuje.



    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • szopen_cn 25.06.18, 08:19
    urquhart napisał:

    > szopen_cn napisał:
    > > W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego
    > punktu
    > > widzenia.
    >
    > Powtarzam ponownie "kołysanie łodką" wprawadził Lybla prześmiewczo w dyskusji o
    > poradach Perel na budowanie niezależności więc niech on tłumaczy co dokładnie
    > znaczy, ja go nie używałem i się znim nie utożsamiam.
    >


    Moim zdaniem “kolysanie lodka” swietnie opisuje Twoje porady jak zapewnic sobie seksualnie satysfakcjonujacy seks w zwiazku. Czyli: pij, cpaj, wracaj o czwartej rano, nie omieszkaj przypominac o przykladach gosci z Cypru, ktorzy wypisali sie z tej zabawy i ogolnie trzymaj druga strone w niepewnosci co nastapi Jutro.

    Jesli uwazasz, ze zle rozumiem co proponujesz i tak definiowane “kolysanie lodka” to nie twoja bajka to napisz co proponujesz?



    > Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i
    > jego d
    > > oswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa be
    > zuzyte
    > > czne.
    >
    > Dlatego szukam odniesienia do danych co czy badań w odróżnieniu od ciebie jak w
    > ykazałeś że opierasz się jedyne na błędnej intuicji co jest "ułamkiem procenta"
    > w społeczeństwie, czy wcześniiej podważając psychoewolucyjne atawizmy.
    >

    Zauwaz prosze, ze ja sie przyznaje do pomylek i zawsze jestem gotowy odszczekac to co napisalem, jesli ktos przytoczy argumenty udowadniajace moj blad.

    Odpowiesz na pytanie, czy uwazasz, ze twoja sytuacja i metody rozwiazywania problemow sa typowe dla wiekszosci zwiazkow?

    > >Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy.
    >
    > Wręcz fascynujace jest czytać co na postawie elementów z mojej historii projekt
    > ują tu i układają rózne wersje Sabat i Lybbla, Andzia i Zawle czy kag . Każdemu
    > coś innego rezonuje.
    >
    >
    >
    Bardzo interesujace.

  • urquhart 25.06.18, 09:18
    szopen_cn napisał:
    > Moim zdaniem “kolysanie lodka” swietnie opisuje Twoje porady jak zapewnic sobi
    > e seksualnie satysfakcjonujacy seks w zwiazku. Czyli: pij, cpaj, wracaj o czwar
    > tej rano, nie omieszkaj przypominac o przykladach gosci z Cypru, ktorzy wypisal
    > i sie z tej zabawy i ogolnie trzymaj druga strone w niepewnosci co nastapi Jut
    > ro.

    Ściśle to nie były moje porady tyko jarek-kefir.org jako antidotum typowego bezseksia tresowanego faceta. Tak to jest karykaturalnie i przerysowane ale nawiązuje do sedna - bardziej indywidualizmem zbliżysz sie do archetypów pożądania kobiet z których ostatnio się śmiał Perterson w wątki obok: pirat, awanturnik, wilkołąk wampir słowem seksowny łobuz.

    Cypr - ciekawe że i Andzia zapamietaliście pierwszą część tylko i wyłącznie bo kontekst był taki że ci sami faceci potrafią być "potworami" w pierwszym związku i mieć satysfakcjonujące relacje starać sie i być doceniani w drugim (ludzie się nie zmieniają, ja nie mam wpływu na ich reakcje ?)

    > Jesli uwazasz, ze zle rozumiem co proponujesz i tak definiowane “kolysanie lodk
    > a” to nie twoja bajka to napisz co proponujesz?

    Z tym sie identyfikuję.

    ideas.ted.com/how-do-happily-married-couples-keep-it-sexy-a-visual-idea/
    > Zauwaz prosze, ze ja sie przyznaje do pomylek i zawsze jestem gotowy odszczekac
    > to co napisalem, jesli ktos przytoczy argumenty udowadniajace moj blad.

    Nie bardzo. Myślisz tak o sobie. A potem najdujesz że to nie argument ale nieprawidłowa interpretacja faktów i danych. Ale i tak jestem doceniam że jest grono gdzie mogę podyskutować o tym co mnie inspiruje, a dyskusja by nie istniała gdyby nie było krytyki.

    > Odpowiesz na pytanie, czy uwazasz, ze twoja sytuacja i metody rozwiazywania pro
    > blemow sa typowe dla wiekszosci zwiazkow?

    Odnosząc sie do tego co Milska, Eichelbeger, Perel , Fisher, Starowicz przedstawiają jako wiekszość problemów z kuktu widzenia ich pracy tak. Nie wiem jak sprwy wyglądają w bezproblemowych związkach jak przedstawia Marek bo z takimi sie nie spotkałem anie nikt ich nie opisuje. Nawet Fisher badając fenomen tych zakochanych wciąż po ponad dekadzie pod rezonansem i reakcje ich mózgów pisze jak rozwiązują konflikty i problemy.



    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • aandzia43 25.06.18, 11:58
    > Cypr - ciekawe że i Andzia zapamietaliście pierwszą część tylko i wyłącznie bo
    > kontekst był taki że ci sami faceci potrafią być "potworami" w pierwszym związk
    > u i mieć satysfakcjonujące relacje starać sie i być doceniani w drugim (ludzie
    > się nie zmieniają, ja nie mam wpływu na ich reakcje ?)

    Dobrze zapamiętałam każdą część (i nie tylko ja), kręcisz i próbujesz odwrócić kota ogonem. Ty się wzruszasz nad tanimi wzruszeniami panów, od których niczego szczególnego się nie wymaga (łatwo w takich warunkach rzucić nie wymagającym wysiłku ochłapem) i nazywasz to sukcesem i wzrastaniem, a my rzygamy na ludzi, którzy nasrali do jednej piaskownicy i poszli wylegiwać się w drugiej, JESZCZE czystej. Innymi słowy: chcesz zasłużyć na miano człowieka "nie potwora" to posprzątaj po sobie. Bez próby naprawienia krzywd nie ma udanej pokuty. Jest natomiast udane skakanie z piaskownicy do piaskownicy, co najwyraźniej ty postrzegasz jako rzecz wartą polecenia.
    Przyczyny udanych niektórych drugich związków to inna kwestia, bardziej złożona. O tym tez była mowa.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • proteinawy 25.06.18, 08:55
    > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? <

    Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u troglodytów, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuki.
  • urquhart 25.06.18, 09:32
    proteinawy napisał(a):
    > > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu pis
    > zacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest
    > zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? <
    >
    > Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u troglodytó
    > w, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuki.

    To dość znany Efekt Potwierdzenia . Koncertowo wyszedł we wczorajszej dyskusji tu przecież.

    Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do preferowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe[1]. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. (Wiki)

    Dlatego orzeźwiajcie i inspirujące jest odnoszenie sie do najnowszych odkryć, badań czy ujęcia ilościowego, statystyki - co jest emocjonalną iluzją , a co faktycznie opisuje jakiś mechanizm.
    Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukładania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuronowe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :)


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • druginudziarz 25.06.18, 09:43
    urquhart napisał:

    > > Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u trog
    > lodytó
    > > w, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuk
    > i.
    >
    > To dość znany Efekt Potwierdzenia . Koncertowo wyszedł we wczorajszej dyskusji
    > tu przecież.
    >
    > Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do p
    > referowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy,

    Nie urqu, to nie irytacja, to panika. Normalny organiczny lęk, przerażający Ocean Nieznanego.
    Wiesz jaka jest różnica między marynarzem a szczurem lądowym? szczur lądowy staje na brzegu oceanu i widzi grób, w ostateczności mur nie do przebycia, natomiast marynarz widzi most no nowych możliwości.

    > Dlatego orzeźwiajcie i inspirujące jest odnoszenie sie do najnowszych odkryć, b
    > adań czy ujęcia ilościowego, statystyki - co jest emocjonalną iluzją , a co fa
    > ktycznie opisuje jakiś mechanizm.
    > Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukład
    > ania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuron
    > owe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :)
    >
    >
  • hello-kitty2 25.06.18, 09:51
    Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek zostaniem dobrym tata ;-) Informacja w rzeczy samej pokrywa sie z jego wieloletnia dzialalnoscia forumowa.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 25.06.18, 10:59
    hello-kitty2 napisała:

    > Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek zostani
    > em dobrym tata ;-)

    Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly male, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowalismy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spacery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najlepszy.

  • aandzia43 25.06.18, 11:17
    mabelle2000 napisała:

    > hello-kitty2 napisała:
    >
    > > Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek z
    > ostani
    > > em dobrym tata ;-)
    >
    > Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly m
    > ale, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowali
    > smy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spac
    > ery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I
    > mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal
    > wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najle
    > pszy.

    Doskonale cię rozumiem. A jeśli chodzi konkretnei o seks to najchętniej seksiłam się kiedy byłam względnie wypoczęta. To fizycznoś. I nie osamotniona. To psychika. Proste jak budowa cepa. Moje naturalne libido było na tyle wysokei, że pieluszkowe zapalenie mózgu nie osłabiło go szczególnie, natomiast tortura braku snu jak najbardziej wycinała mi wszystkie aktywności.
    Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm dla ojca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie. "Jezus Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jacy jesteśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja, niech żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym pisze.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 25.06.18, 11:27
    aandzia43 napisała:

    > Moje naturalne libido było na tyle wysokei, że pi
    > eluszkowe zapalenie mózgu nie osłabiło go szczególnie, natomiast tortura braku
    > snu jak najbardziej wycinała mi wszystkie aktywności.

    Mam podobnie. Za malo na tym forum zostalo powiedziane o tym, ze widzac swoja kobiete padajaca na twarz, chora, zmeczona, z podkrazonymi oczami, goniaca resztka sil, to fajnie by bylo pochylic sie nad jej bieda ze wspolczuciem. Jesli sie ja kocha oczywiscie. Maszynka do seksu to ona sie moze stac, ale dopiero wtedy jak przestanie zasypiac na stojaco ;-)

  • hello-kitty2 25.06.18, 11:52
    mabelle2000 napisała:

    > Mam podobnie. Za malo na tym forum zostalo powiedziane o tym, ze widzac swoja k
    > obiete padajaca na twarz, chora, zmeczona, z podkrazonymi oczami, goniaca reszt
    > ka sil, to fajnie by bylo pochylic sie nad jej bieda ze wspolczuciem. Jesli sie
    > ja kocha oczywiscie. Maszynka do seksu to ona sie moze stac, ale dopiero wtedy
    > jak przestanie zasypiac na stojaco ;-)

    Dobrze ze wojownik nie musi tego ogarniac tylko ma cipke podstawiona mimo zmeczenia zapierdolem w fabryce i lotem ;-) A tatus, jak chcial miec dzieci, to niech teraz konia wali.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 25.06.18, 13:19
    hello-kitty2 napisała:

    > Dobrze ze wojownik nie musi tego ogarniac tylko ma cipke podstawiona mimo zmecz
    > enia zapierdolem w fabryce i lotem ;-)

    Mylisz sie. Czy mi "staje" czy mi " nie staje" czuje wszechogarniajaca radosc, ze w ogole jestem. Mysle ze po prostu cieszy go moj usmiech, gadulstwo i ze ciagle mam mokre oczy ;-)

    A tatus, jak chcial miec dzieci, to niec
    > h teraz konia wali.

    Jak mu sie urodzily dzieci i dopoki byl dobrym ojcem, to nie musial walic konia. Jak przestal byc dobrym ojcem, to stracil nie tylko dzieci, ale i zone.


  • sabat3 25.06.18, 13:32
    mabelle2000 napisała:
    > Mylisz sie. Czy mi "staje" czy mi " nie staje" czuje wszechogarniajaca radosc,
    > ze w ogole jestem. Mysle ze po prostu cieszy go moj usmiech, gadulstwo i ze ci
    > agle mam mokre oczy ;-)

    Chyba Kitty nie o to chodzi, a ja się z nią zgadzam.
    W Twoim wypadku natura tak to poprowadziła, że ojciec Twoich dzieci wali konia, a kochankiem jest gość, który nie musiał się weryfikować jako ojciec i partner przy Twoim boku. Więc niezależnie od gadki, wychodzi na układ podobny do tego u Kitki.
    Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym.
  • mabelle2000 25.06.18, 13:58
    sabat3 napisał:

    > Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym.

    Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ?
  • sabat3 25.06.18, 14:12
    mabelle2000 napisała:
    > Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D
    > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ?

    Wiesz o nim tyle, ile sam Ci powie o sobie. Mysle, ze umialbym Ci sie przedstawic jako rozowy pudel i bys uwierzyla.
    Musisz odpowiedziec sobie na pytanie, dlaczego ten facet juz nie jest z kobieta, z ktora ma te dzieci. Moze jakas Mabelle2 nadaje na niego na innym forum, jaki to kawal chuja i nieudacznik?
  • mabelle2000 25.06.18, 14:51
    sabat3 napisał:

    > Musisz odpowiedziec sobie na pytanie, dlaczego ten facet juz nie jest z kobieta
    > , z ktora ma te dzieci. Moze jakas Mabelle2 nadaje na niego na innym forum, jak
    > i to kawal chuja i nieudacznik?

    Tak jak Twoja kochanka nadawala, ze przemocowiec ? ;-)
    A co sprawia ze innym ludziom wierzymy, a innym nie ? Bo patrzymy na to co robia, a nie na to co mowia.
  • sabat3 25.06.18, 18:29
    mabelle2000 napisała:
    > A co sprawia ze innym ludziom wierzymy, a innym nie ? Bo patrzymy na to co robi
    > a, a nie na to co mowia.

    Wydaje Ci sie. Moim zdaniem kobiety bardzo czesto podejmuja decyzje, zeby przespac sie z danym facetem, mimo ze maja na jego temat jedynie jakies luzne domysly. Biale plamy w relacji uzupelniaja stereotypami i wlasna wizja swiata. Tak jak piszesz - jednym ludziom wierzymy, a innym nie :)
    Szczegolnie gdy mowimy o luznych ukladach erotycznych. Trupy w szafach kochankow maja sie swietnie.
  • mabelle2000 25.06.18, 18:43
    sabat3 napisał:

    > Wydaje Ci sie. Moim zdaniem kobiety bardzo czesto podejmuja decyzje, zeby przes
    > pac sie z danym facetem, mimo ze maja na jego temat jedynie jakies luzne domysl
    > y. Biale plamy w relacji uzupelniaja stereotypami i wlasna wizja swiata. Tak ja
    > k piszesz - jednym ludziom wierzymy, a innym nie :)
    > Szczegolnie gdy mowimy o luznych ukladach erotycznych. Trupy w szafach kochanko
    > w maja sie swietnie.

    Najgorsze i najbrudniejsze rzeczy juz sobie powiedzielismy. Swiat sie nie zawalil :-)
  • sabat3 25.06.18, 19:08
    mabelle2000 napisała:
    > Najgorsze i najbrudniejsze rzeczy juz sobie powiedzielismy. Swiat sie nie zawal
    > il :-)

    Chyba nawet nie pije tutaj do Ciebie.
    Chcialem Ci jedynie zasygnalizowac pewne sprawy :)
    Kazdy z nas zyje w matriksie blednych przekonan, a najbardziej wyrafinowani tworza takie sieci blednych przekonan celowo. Tego sie nie da uniknac.
    Nie uderzam w Twoj zwiazek, raczej kontempluje zwiazki w ogole.
    Fajnie to kiedys zobrazowala SeaSea, ktora poczula emocjonalna gotowosc na romantyczna randke z Gogolem, nie wiedzac, ze chlop jest zonaty i jaki ma rocznik. Bez urazy Sea, nie jestes zadnym wyjatkiem. Tak dziala ludzki mozg.
  • mabelle2000 25.06.18, 19:49
    sabat3 napisał:

    > Chyba nawet nie pije tutaj do Ciebie.
    > Chcialem Ci jedynie zasygnalizowac pewne sprawy :)
    > Kazdy z nas zyje w matriksie blednych przekonan, a najbardziej wyrafinowani two
    > rza takie sieci blednych przekonan celowo. Tego sie nie da uniknac.
    > Nie uderzam w Twoj zwiazek, raczej kontempluje zwiazki w ogole.

    Tak nie do konca wiem co chcesz napisac. Czy mam sie bac, ze sie czegos strasznego dowiem i okrutnie sie rozczaruje ? ;-) Czy ze czlowiek zamorduje mnie w moim wlasnym mieszkaniu, w moim wlasnym lozku ?

    > Fajnie to kiedys zobrazowala SeaSea, ktora poczula emocjonalna gotowosc na roma
    > ntyczna randke z Gogolem, nie wiedzac, ze chlop jest zonaty i jaki ma rocznik.
    > Bez urazy Sea, nie jestes zadnym wyjatkiem. Tak dziala ludzki mozg.

    Wiesz, tak tylko do bzykania to chyba nawet lepiej wszystkiego nie wiedziec ;-)
  • sabat3 25.06.18, 20:57
    mabelle2000 napisała:
    > Tak nie do konca wiem co chcesz napisac. Czy mam sie bac, ze sie czegos straszn
    > ego dowiem i okrutnie sie rozczaruje ? ;-)

    Nie, skoro sama piszesz, że:

    > Wiesz, tak tylko do bzykania to chyba nawet lepiej wszystkiego nie wiedziec ;-)

    Wątek jest o "incelach". Zacząłem się nad tym zastanawiać. Skoro okazjonalny seks jest wynikiem zetknięcia się jedynie ludzkich autoprezentacji, a nie stanów faktycznych, to ci "incele" chyba robią coś mocno nie tak w wyżej wymienionym zakresie. Inaczej by się bzykali. Może najbardziej aseksualna cechą Homo Sapiens jest... szczerość? :)
    Albo w rzeczywistości celibat tych ludzi jest w gruncie rzeczy ich podświadomym wyborem? Sami o nim zadecydowali?
  • proteinawy 25.06.18, 22:52
    >. ci "incele" chyba robią coś mocno nie tak w wyżej wymienionym z
    > akresie. Inaczej by się bzykali.

    Nie. Instynkty przykrojone do grupy 100-200 osób musza sobie radzić z rzeczywistością typu data-mining. Stack overflow.
  • urquhart 25.06.18, 14:13
    mabelle2000 napisała:

    > sabat3 napisał:
    >
    > > Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym.
    > Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D
    > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ?

    Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach.
    Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • sabat3 25.06.18, 14:30
    urquhart napisał:
    > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach.
    > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje.

    Tylko ze jedna z najbardziej wkurwiajacych mnie babskich cech, jest zdolnosc do w zasadzie dowolnej reinterpretacji cech mezczyzny, tak zeby zrobic z zalety wade i odwrotnie. Wiec altruizm i psie obowiazki moga byc w zasadzie zestawem tych samych zachowan, w zaleznosci od tego, jak wiatr zawieje.
  • aandzia43 25.06.18, 14:31

    >
    > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach.
    > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje.

    Tak, altruizm nie ochłap. W kontekście dziecka: przewinięcie niemowlaka raz na tydzień, nerwowe pobujanie wózeczkiem jak bachor drze ryja, zabawa z dzieciakiem raz na jakiś czas z nadąsaną miną to ochłap, choć jakiemuś panu może się jawić jako altruizm. A wymagania małżonki żeby czynił to częściej to osaczanie "psim obowiązkiem".



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 25.06.18, 14:36
    urquhart napisał:
    > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach.
    > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje.

    Myślę że Tobie się to niezle pieprzy. W stosunku do własnych dzieci to psie obowiązki a w stosunku do pani z Cypru altruizm.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • hello-kitty2 25.06.18, 16:59
    Mabelle:
    > > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ?

    A nie przypadkiem przyjaciol ma? (=dorosle dzieci, jak pisujesz o swoich corkach)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 25.06.18, 17:01
    hello-kitty2 napisała:

    > A nie przypadkiem przyjaciol ma? (=dorosle dzieci, jak pisujesz o swoich corkac
    > h)

    Jedno dorosle, jedno jeszcze nie.
  • urquhart 25.06.18, 11:48
    > Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm dla o
    > jca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie. "Jezus
    > Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jacy jest
    > eśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja, niec
    > h żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym pisze.

    No i znow jak " JA tak mam" ma sie do tej "normy".
    Ja stawiam badania o Dan Gilberta szczęściu- ze okres po utodzeniu potomka to dla facetow najwiekszy spadek satysfakcji z zycia i doł.
    Czy blizej Milska (Para z Dzieckiem) ze to piersze dziecko zwlasza męskiej plci to najcieższy typoeo z kryzysow w życiu.


    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • aandzia43 25.06.18, 12:09
    urquhart napisał:

    > > Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm
    > dla o
    > > jca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie.
    > "Jezus
    > > Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jac
    > y jest
    > > eśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja
    > , niec
    > > h żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym
    > pisze.
    >
    > No i znow jak " JA tak mam" ma sie do tej "normy".
    > Ja stawiam badania o Dan Gilberta szczęściu- ze okres po utodzeniu potomka to
    > dla facetow najwiekszy spadek satysfakcji z zycia i doł.
    > Czy blizej Milska (Para z Dzieckiem) ze to piersze dziecko zwlasza męskiej plci
    > to najcieższy typoeo z kryzysow w życiu.

    Czy ja gdzieś napisałam, że wszystkie tak mają? :-O Czy ja zaprzeczam, że czas po urodzeniu potomka to cholernie trudny czas? :-O Bardzo trudny, bo poza tym interesującym cię wyłącznie libido jest jeszcze mnóstwo raf i wyłaniających się nowuych dla obojga problemów. Wyraźnie napisałam, że ja tak miałam, a potem dowiedziałam się od niektórych koleżanek i przeczytałam na forach ze one też coś takiego u siebie zaobserwowały, więc nie może to być zjawisko jedna baba na tysiąc tylko dużo więcej. I jakoś kuźwa mądrzy tego świata nie zajęli się jeszcze tematem.
    Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u świeżej matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda?




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 25.06.18, 12:37
    aandzia43 napisała:
    > Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u świeżej
    > matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda?

    Pod warunkiem, ze taki potencjal libidowy sie pojawi.
  • aandzia43 25.06.18, 12:51
    sabat3 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u św
    > ieżej
    > > matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda?
    >
    > Pod warunkiem, ze taki potencjal libidowy sie pojawi.


    Jasne, jeśli to ten typ kobiety i jeśli takie zjawisko zajdzie. Z pustego i Salomon nie naleje.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 25.06.18, 11:26
    mabelle2000 napisała:

    Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly m
    > ale, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowali
    > smy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spac
    > ery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I
    > mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal
    > wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najle
    > pszy.

    I seks byl zajebisty wtedy? Czy bylo jak zwykle podkladanie poduszki pod dupsko i meska jazda z penetracja?

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • mabelle2000 25.06.18, 11:29
    hello-kitty2 napisała:

    > I seks byl zajebisty wtedy? Czy bylo jak zwykle podkladanie poduszki pod dupsko
    > i meska jazda z penetracja?

    Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks.
  • hello-kitty2 25.06.18, 11:48
    mabelle2000 napisała:

    > Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks.

    Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo. MOzna sie w zasadzie domyslec, ze jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wara.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 25.06.18, 12:02
    hello-kitty2 napisała:

    > mabelle2000 napisała:
    >
    > > Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks.
    >
    > Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli
    > jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo. MOzna sie w zasadzie domyslec, z
    > e jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wa
    > ra.

    No nie przełożyło im się, ale przyczyny były inne niż dzieci. Można powiedzieć, że nie zostały wykorzystane atuty w postaci chęci Mabelle na seks w sytuacji sielanki rodzinnej. Nic nowego, każdy związek ma pełno takich niewykorzystanych na coś szans.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 25.06.18, 12:09
    hello-kitty2 napisała:


    > Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli
    > jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo.

    Oczywiscie ze sie zdalo, kobieta chce sie pieprzyc, to malo wedlug Ciebie ?

    MOzna sie w zasadzie domyslec, z
    > e jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wa
    > ra.

    Nie zauwazylas, ze napisalam ze bylismy RAZEM ? Ze poswiecalismy sobie czas ? I ze ogrom pracy wkladany w wychowanie dzieci nas zblizal, a nie osuszal mi cipke ?
    Rozsypuje sie wtedy kiedy ludzie nie widza radosci z przebywania obok siebie, dzielenia sie radosnymi zdarzeniami codziennego dnia.
  • proteinawy 25.06.18, 20:43
    > Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najlepszy.

    No to inaczej niz u nich: youtu.be/tZl5-XQ5l9s
  • urquhart 25.06.18, 21:28
    proteinawy napisał(a):
    > No to inaczej niz u nich: youtu.be/tZl5-XQ5l9s

    Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ?

    PS.
    Peterson poznaje faceta i faktycznie ma mocno zbliżone jeżeli nie identyczne poglądy na konserwatywne fundamenty ale też zjawiska nadprzyrodzone, , przekazy ukryte w starożytnych mitach, religii , parapsychologię itp. Oczywiście jest dużo dalej i lepiej ma to udokumentowane i poukładane robiąc to zawodowo. Ale myślałem że jestem bardziej oryginalny :(


    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • urquhart 25.06.18, 21:33
    urquhart napisał:
    > Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ?

    Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wydarzają...
    P.S.
    Ostatnio zauważyli że autystykom się zdarza telepatia mimo sceptyków i naukowców.

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • proteinawy 26.06.18, 00:29
    > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wydarzają...

    Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym.
  • urquhart 26.06.18, 03:39
    proteinawy napisał(a):

    > > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wyd
    > arzają...
    >
    > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym

    Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale wychodzi podobnie.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • aandzia43 26.06.18, 11:08
    urquhart napisał:

    > proteinawy napisał(a):
    >
    > > > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda n
    > ie wyd
    > > arzają...
    > >
    > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym
    >
    > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale wychodz
    > i podobnie.

    Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) Pamiętam jak w dzieciństwie jedna taka z religijnego domu koleżanka zaczęła się w panice dopatrywać Matki Boskiej na kałuży z dodatkiem benzyny. Aż się biednej łzy w oczach stanęły i włosy dęba stanęły. Całe szczęście miała normalnych rodziców i otoczenie i nikt nie podkręcał biednego dziecka jeszcze bardziej niż samo się nakręciło.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 26.06.18, 12:13
    aandzia43 napisała:

    > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym
    > >
    > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale w
    > ychodz
    > > i podobnie.
    >
    > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)

    Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opresją patriarchatu".

  • aandzia43 26.06.18, 12:27
    druginudziarz napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym
    > > >
    > > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia.
    > Ale w
    > > ychodz
    > > > i podobnie.
    > >
    > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)
    >
    > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opres
    > ją patriarchatu".

    I spisków żydowskich ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 26.06.18, 12:39
    aandzia43 napisała:

    > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)
    > >
    > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych
    > opres
    > > ją patriarchatu".
    >
    > I spisków żydowskich ;-)

    Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich.

  • szopen_cn 26.06.18, 13:07
    druginudziarz napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)
    > > >
    > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęc
    > zonych
    > > opres
    > > > ją patriarchatu".
    > >
    > > I spisków żydowskich ;-)
    >
    > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich.
    >

    Zlosliwosc.

    Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiadczy cytujac, ze:
    przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany poglądów, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowania.

    Pif paf.
  • druginudziarz 26.06.18, 13:19
    szopen_cn napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > aandzia43 napisała:
    > >
    > > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)
    > > > >
    > > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle
    > "umęc
    > > zonych
    > > > opres
    > > > > ją patriarchatu".
    > > >
    > > > I spisków żydowskich ;-)
    > >
    > > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich.
    > >
    >
    > Zlosliwosc.
    >
    > Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiadczy cy
    > tujac, ze:
    > przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany poglądów,
    > z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowania.
    >
    > Pif paf.

    Nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś :/
    Andzia próbuje sobie ze mnie dworować że haha, ale to śmieszne, czasem, uhhahha, napisze coś o spiskach żydowskich. Że to takie urojenia moje.
    Dodała owszem emotikona, ale to taka głupkowata maniera, podobnie jak dodawanie "rzekomo".
    "Szopen rzekomo jest pedofilem."
    A potem tłumaczenia, "no ale nie napisałem że jest pedofilem, tylko że rzekomo".
    Wracając do spisków, to nie rozmawiam z lamerami, no bo jak i o czym? skoro taki lamera nie interesuje nic poza dyskredytowaniem? "Hahaha, on wierzy w spiski, urojenia ma".
    Przykład jednego z tego typu moich urojeń.
    pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Lawona

    "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuchł po nieudanej tajnej operacji izraelskiego wywiadu, znanej jako operacja „Susannah”. Podczas tego przedsięwzięcia w lecie 1954 r. agenci żydowscy umieścili bomby w budynkach znajdujących się w Egipcie, ale w większości należących do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
    Uczynili to z nadzieją, że winą za eksplozje zostanie obarczone: Bractwo Muzułmańskie, komuniści, nieokreśleni malkontenci lub lokalni nacjonaliści[1]. Wydarzenia te stały się szerzej znane jako afera Lawona lub sprawa Lawona z powodu izraelskiego ministra obrony Pinchasa Lawona, który został zmuszony z ich powodu do rezygnacji. Czasem określa się je eufemistycznie jako niefortunna sprawa (העסק הביש, HaEsek HaBish).
    Izrael oficjalnie przyznał się do przeprowadzenia akcji w 2005 roku, kiedy prezydent Mosze Kacaw uhonorował dziewięciu egipskich Żydów – agentów, którzy brali w niej udział."
  • szopen_cn 27.06.18, 01:52
    druginudziarz napisał:

    > szopen_cn napisał:
    >
    > > druginudziarz napisał:

    > > >
    > > > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich.
    > > >
    > >
    > > Zlosliwosc.
    > >
    > > Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiad
    > czy cy
    > > tujac, ze:
    > > przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany pog
    > lądów,
    > > z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowani
    > a.
    > >
    > > Pif paf.
    >
    > Nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś :/

    To nic nadzwyczajnego.
    Posty piszesz tak przejrzyscie jak najebana w trzy traby wyrocznia delficka w dodatku zakladjac, ze dla czytajacych ma byc oczywiste to co masz na mysli.
    Nie bardzo masz podstawy by narzekac, ze Cie nie rozumieja (w wersji mnogiej bo to chyba nie tylko mnie dotyczy).

    Mogles po prostu napisac, ze nalezysz do "Klubu Przezuwaczy Kitu i Spiskow", i zadasz powszechnej ochrony dla pogladow "Przezuwaczy Kitu" zamiast pisac pierdoly o tym co jest "passe" (ze sobie napisze w cudzyslowie) kiedy ja napisalem, ze w wypowiedziach tych pan nie widac zadnego spisku.

    Jesli ty powszechnie widzisz spiski "onych" to masz w sumie szeroki wybor. Mozesz wybrac jedna z kilku metod leczenia takich przypadlosci, mozesz o tym nie pisac ale mozesz tez pisac dalej ale zaakceptowac, ze nie tylko teraz ale przez nastepnych kilkaset lat czytajacy dalej beda wybuchali smiechem, przewracali oczami z politowaniem i ignorowali te urojenia.

    Powodzenia.


    > Przykład jednego z tego typu moich urojeń.
    > pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Lawona
    >
    > "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuc
    > hł po nieudanej tajnej operacji izraelskiego wywiadu, znanej jako operacja „Sus
    > annah”. Podczas tego przedsięwzięcia w lecie 1954 r. agenci żydowscy umieścili
    > bomby w budynkach znajdujących się w Egipcie, ale w większości należących do St
    > anów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
    > Uczynili to z nadzieją, że winą za eksplozje zostanie obarczone: Bractwo Muzułm
    > ańskie, komuniści, nieokreśleni malkontenci lub lokalni nacjonaliści[1]. Wydarz
    > enia te stały się szerzej znane jako afera Lawona lub sprawa Lawona z powodu iz
    > raelskiego ministra obrony Pinchasa Lawona, który został zmuszony z ich powodu
    > do rezygnacji. Czasem określa się je eufemistycznie jako niefortunna sprawa (הע
    > סק הביש, HaEsek HaBish).
    > Izrael oficjalnie przyznał się do przeprowadzenia akcji w 2005 roku, kiedy prez
    > ydent Mosze Kacaw uhonorował dziewięciu egipskich Żydów – agentów, którzy brali
    > w niej udział."


    Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni?
  • urquhart 27.06.18, 08:14

    >> "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuc
    > Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni?

    No pisałeś o tym ze zmieniasz zdanie pod wpływem argumentów. Trochę konsekwencji.
    spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu» (PWN)
    Dostajesz przykład rzekomo absurdalnego spisku żydowskiego i pytasz co to ma do rzeczy?

    W przypadku "dwu pań" była gadka że gender to jedyne taka naukowa dyscyplina akademicka czyli ukrywanie przed opinią publiczną prawdziwych celów jakimi jest zmiana stosunków społecznych - a tu miedzy sobą panie mówią o tym bez ogródek.
    Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną.

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • szopen_cn 27.06.18, 08:27
    urquhart napisał:

    >
    > >> "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem,
    > jaki wybuc
    > > Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni?
    >
    > No pisałeś o tym ze zmieniasz zdanie pod wpływem argumentów. Trochę konsekwencj
    > i.
    > spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu» (PWN)
    > Dostajesz przykład rzekomo absurdalnego spisku żydowskiego i pytasz co to ma do
    > rzeczy?

    Przyznam sie, ze dalej nie wiem co ten "rzekomo absurdalny spisek zydowski" ma wspolnego z dupa Maryni? Czego to dowodzi w tej dyskusji?

    > W przypadku "dwu pań" była gadka że gender to jedyne taka naukowa dyscyplina ak
    > ademicka czyli ukrywanie przed opinią publiczną prawdziwych celów jakimi jest z
    > miana stosunków społecznych - a tu miedzy sobą panie mówią o tym bez ogródek.
    > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną.
    >
    >
    Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"?
  • urquhart 27.06.18, 08:47
    szopen_cn napisał:
    > Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"?

    Szopen chcesz szermierki emocji tylko czy argumentów i ucziwego operowania pojęciami zdecyduj się!
    spisek wprowadza zabarwienie emocjonalne ośmieszające ale odnosi sie do manipulacji politycznych gdzie jakaś grupa ukrywa prawdziwa cele. Kwestionujesz że są takie sytuacje ?




    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • szopen_cn 27.06.18, 09:30
    urquhart napisał:

    > szopen_cn napisał:
    > > Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"?
    >
    > Szopen chcesz szermierki emocji tylko czy argumentów i ucziwego operowania poję
    > ciami zdecyduj się!

    Argumentow i uczciwego operowania pojeciami.
    W obu kwestiach Twoja wiarygodnosc jest bardzo bliska zera.

    Pozwolisz, ze przypomne Twoje niedawne watki, gdzie dales pokaz uzywania argumentow i uczciwego operowania pojeciami?

    Typ faceta, ktorego najbardziej kochaja kobiety.
    Kobiety absorbuja DNA facetow z ktorymi sypiaja.
    80% mezczyzn ma atrakcyjnosc ponizej sredniej.
    Holland i Sroda szczerze: Gender inzynieria spoleczna.

    To tylko perelki z pierwszej strony forum.


    > spisek wprowadza zabarwienie emocjonalne ośmieszające ale odnosi sie do manipu
    > lacji politycznych gdzie jakaś grupa ukrywa prawdziwa cele. Kwestionujesz że są
    > takie sytuacje ?
    >
    >
    >
    A sa mnipulacje polityczne, gdzie jakas grupa nie ukrywa celow?
    Mowia jedno, robia cos innego?

    Chyba nie bardzo orientujesz sie w tym jak dziala polityka.
    >
    W bajki o “powszechnej uczciwosci politykow” tez uwierzyles za mlodu, a pozniej sie rozczarowales?
  • proteinawy 27.06.18, 09:33
    > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną. <

    Bez przesady. Podbudowa ideologiczna kierunków takich jak gender studies jest publikowana oficjalnie, moze nie w polskiej gazecie. Tu to nikogo nie dziwi, klasa średnia „zwalcza patriarchie” przy majówkowych grillach i w kawiarniach Costa.

    Psujesz Drugiemu ciężar spisku. On mowi o podkładaniu bomb sojusznikom.
  • druginudziarz 27.06.18, 10:59
    proteinawy napisał(a):

    > > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publ
    > iczną. <
    >
    > Bez przesady. Podbudowa ideologiczna kierunków takich jak gender studies jest p
    > ublikowana oficjalnie, moze nie w polskiej gazecie. Tu to nikogo nie dziwi, kla
    > sa średnia „zwalcza patriarchie” przy majówkowych grillach i w kawiarniach Cost
    > a.

    To tak nie działa.
    Liczy się tylko to co jest w mediach.
    Aktualnie społeczeństwo jest na takim etapie, że czyta i nie wie co czyta, nie wie co o tym sądzić, zwykle czeka aż im ktoś to zinterpretuje. W sumie to nic nowego, talmud i rabin.
    A rabin mówi że gender to pluszaczek.

    > Psujesz Drugiemu ciężar spisku. On mowi o podkładaniu bomb sojusznikom.

    Wg mnie cięższa jest jednak inżynieria społeczna.
    Operacje 'false flag' wydają się osobą niezorientowany, szokujące i spektakularne, tym niemniej państwa posiadają swoje słuzby które maja środki by rozpoznawać kto im tak naprawdę sra do gniazdka. Natomiast opinia społeczna co innego, albo się dowiaduje albo nie, raczej się nie dowiaduje, bo po co udostępniać że kazde państwo posiada takie narzędzia? naiwne szopeny są przydatniejsze od obywatela pytającego.
  • bgz0702 26.06.18, 13:07
    druginudziarz napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym
    > > >
    > > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia.
    > Ale w
    > > ychodz
    > > > i podobnie.
    > >
    > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-)
    >
    > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opres
    > ją patriarchatu".
    >
    Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcjonowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem?
  • druginudziarz 26.06.18, 13:24
    bgz0702 napisała:

    > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych
    > opres
    > > ją patriarchatu".
    > >
    > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcj
    > onowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem?

    Wywołany do tablicy: nie używam takiego terminu, wg mnie do zwrot publicystyczny, rozmyty, młot na czarownice i pała na szowinistyczne meskie świnie.
  • bgz0702 26.06.18, 15:09
    druginudziarz napisał:

    > bgz0702 napisała:
    >
    > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęc
    > zonych
    > > opres
    > > > ją patriarchatu".
    > > >
    > > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do
    > funkcj
    > > onowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdani
    > em?
    >
    > Wywołany do tablicy: nie używam takiego terminu, wg mnie do zwrot publicystyczn
    > y, rozmyty, młot na czarownice i pała na szowinistyczne meskie świnie.

    Czyli w sumie problemu nie ma. Wiekszosc dyskysji tutaj opiera sie na rozmowach o cechach charakteru plci przeciwnych i indywidualnych wnioskach z doswiadczen. Generalnie awantura o to co kogo wkurwia, jak w malzenstwach, nic poza tym. Ustroj/system nie ma znaczenia. Po cholere naduzywac terminu? No bo przewija sie dosc czesto.

    A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla was? - marek, uqu, drugi
    Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o co chodzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeciwnej maja znaczenie a nie ideologia czy ustroj
  • marek.zak1 26.06.18, 15:33
    bgz0702 napisała:
    > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla was? - marek, uqu, drugi
    ------------------------------
    Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :)
  • bgz0702 26.06.18, 16:21
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie
    > dla was? - marek, uqu, drugi
    > ------------------------------
    > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :)

    No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to juz duze slowo.
    Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:)
  • bgz0702 26.06.18, 16:55
    bgz0702 napisała:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > bgz0702 napisała:
    > > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposr
    > ednie
    > > dla was? - marek, uqu, drugi
    > > ------------------------------
    > > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :)
    >
    > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to j
    > uz duze slowo.
    > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z syt
    > uacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje
    > do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:)

    Marek nie wiem jaka macie strukture i ile filii, ale ile jest w twojej korpo kobiet na rownorzednych lub wyzszych stanowiskach?
  • marek.zak1 26.06.18, 17:07
    bgz0702 napisała:
    > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :)
    >
    > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to juz duze slowo.
    > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:).
    ---------------------------------
    Wraz z moją jesteśmy emocjonalnie od siebie uzależnieni, a reszta moich dziewczyn jest finansowo niezależna.
    W mojej korporacji większość zarządu stanowią faceci.
  • bgz0702 26.06.18, 17:30
    marek.zak1 napisał:

    > bgz0702 napisała:
    > > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :)
    > >
    > > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strac
    > h to juz duze slowo.
    > > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie
    > z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne mot
    > ywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:).
    > ---------------------------------
    > Wraz z moją jesteśmy emocjonalnie od siebie uzależnieni, a reszta moich dziewc
    > zyn jest finansowo niezależna.
    > W mojej korporacji większość zarządu stanowią faceci.

    Bardziej szerszy krag mialam na mysli, dalsza rodzina, sasiedzi, znajomi, kobiety w pracy i innych miejscach. Ale jakie tez kobiety mozecie spotykac jak wiekszosc czasu spedzacie w pracy albo w domu? :) to w sumie tak jak bym spytala mojego meza :) kobiety? Jakie kobiety jak w pracy ma tylko mezczyzn i zna najwyzej kilka moich kolezanek?:) opinia o kobietach i wplywach feminizmu glownie opiera sie na doswiadczeniu wlasnym, to samo z patriarchatem.
  • druginudziarz 26.06.18, 15:36
    bgz0702 napisała:

    > Czyli w sumie problemu nie ma. Wiekszosc dyskysji tutaj opiera sie na rozmowach
    > o cechach charakteru plci przeciwnych i indywidualnych wnioskach z doswiadczen
    > . Generalnie awantura o to co kogo wkurwia, jak w malzenstwach, nic poza tym. U
    > stroj/system nie ma znaczenia. Po cholere naduzywac terminu? No bo przewija sie
    > dosc czesto.

    A kto uzywa i naduzywa?

    > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla wa
    > s? - marek, uqu, drugi
    > Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o co ch
    > odzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeciwnej m
    > aja znaczenie a nie ideologia czy ustroj

    „Czuję, że nienawidzenie mężczyzn jest słusznym i godnym polecenia aktem politycznym, że opresjonowani mają prawo do klasowej nienawiści przeciw klasie, która ich opresjonuje” - Robin Morgan („Lesbijanizm i feminizm”, 1977, str. 178).

    lice MacKinnon: „Żaden feminizm warty tej nazwy nie może metodologicznie wykraczać poza marksizm” („Pożądanie i władza: feministyczna perspektywa”, 1983, str. 60).

    Valerie Solanas: „Obywatelsko nastawionym i odpowiedzialnym kobietom szukającym dreszczyku, a żyjącym w społeczeństwie, którego żaden aspekt nie jest odpowiedni dla kobiety, pozostaje jedynie obalić rząd, wyeliminować system pieniężny, wprowadzić całkowitą automatyzację [procesu rodzenia – dopisek mój] i wyniszczyć męską płeć”.

    Pisarka i nauczycielka: Sally Miller Gearhart: "Proporcja mężczyzn musi zostać zredukowana i utrzymana na poziomie w przybliżeniu 10% rasy ludzkiej”

    itd. itd.
  • bgz0702 26.06.18, 16:13
    druginudziarz napisał:

    > A kto uzywa i naduzywa?

    Pada z ust dziewczyn, ale oststnio sie pojawial w twoim wydaniu :) nawet podciagales go pod nature;)

    > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie
    > dla wa
    > > s? - marek, uqu, drugi
    > > Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o
    > co ch
    > > odzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeci
    > wnej m
    > > aja znaczenie a nie ideologia czy ustroj
    >

    Chore i sxowinistyczne teksty, ale podobne skrajne przyklady po stronie meskiej/patriarchatu pewnie tez istnieja:) raczej chodzilo mi o zjawisko, jego wplyw na relacje i zmiany w zyciu codziennym ktorych doswiadczasz ewentualnie. Wydaje mi sie ze jesli ich doswiadczach to sa epizodyczne i wynikaja z cech charakteru i checi wdpolpracy po obu stronach, a nie z ideologii
  • marek.zak1 26.06.18, 13:55
    bgz0702 napisała:
    > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcjonowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem?
    ---
    Dla mnie to obecnie puste słowo.
  • proteinawy 25.06.18, 22:48
    > Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ?
    >

    To był skecz. SKECZ.

    Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze milosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekineza.
  • urquhart 26.06.18, 04:06
    >proteinawy napisał(a):
    Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze m
    > ilosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekin
    > eza.

    No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie religii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze to prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktorych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletnich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia i wspolodczuwania bliźniąt .

    Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • urquhart 26.06.18, 04:06
    >proteinawy napisał(a):
    Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze m
    > ilosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekin
    > eza.

    No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie religii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze to prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktorych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletnich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia i wspolodczuwania bliźniąt .

    Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu.

    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • zawle 26.06.18, 06:39
    urquhart napisał:
    > No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie relig
    > ii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze t
    > o prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktor
    > ych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletn
    > ich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia
    > i wspolodczuwania bliźniąt .
    >
    > Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do
    > do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu

    Mam to samo, tylko nie ma we mnie potrzeby nazywania tego boskim elementem. Urgu...Ty jesteś katolikiem, czy wierzysz w siły nadprzyrodzone?
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 26.06.18, 08:54
    zawle napisała:
    > Mam to samo, tylko nie ma we mnie potrzeby nazywania tego boskim elementem. Urg
    > u...Ty jesteś katolikiem, czy wierzysz w siły nadprzyrodzone?