Dodaj do ulubionych

Leniuchy, pracusie i stare dziady

08.07.18, 22:34
Medytując nad paradygmatami forum typu "Money, Status, Look ma znaczenie"
takie oto trzy typy męskie forumowe mnie się objawiły.

1) Leniuchy. Szukają kobiety łatwej w obsłudze tak by się nie narobić.
Kobieta ma dawać dupy dochodzić w 10 minut i nie zawracać dupy.
Forumowe egzemplarze: Gogol, Urciu, Yoric.

2) Pracusie. To długodystansowcy, szukają kobiet, które lubią się bawić w łóżku.
Forumowi reprezentanci: Sabat, Proteinowy, Kutuzow, Wont.

3) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.
Forumowe okazy: Marek, Drugi, Potwór.

Jakieś protesty? :P
Edytor zaawansowany
  • rekreativa 08.07.18, 22:53
    A Szanowny Lybbla to gdzie?

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • lybbla 08.07.18, 23:13
    rekreativa napisała:

    > A Szanowny Lybbla to gdzie?

    W tym wątku w grupie "forumowe kobiety"
    by nie popaść w konflikt interesów na linii "wątkodajka" - "przedmiot dyskusji". :)
  • sabat3 08.07.18, 22:54
    lybbla napisał:
    > Jakieś protesty? :P

    Ja tam czuję się na właściwej pozycji, a reszta niech się broni sama :)
  • lybbla 09.07.18, 00:14
    sabat3 napisał:


    > Ja tam czuję się na właściwej pozycji, a reszta niech się broni sama :)

    Widzę Sabacie, że drgnęło u Ciebie również w temacie: zostawić leniuchom
    co leniusze. ;)
  • sabat3 09.07.18, 07:04
    lybbla napisał:
    > Widzę Sabacie, że drgnęło u Ciebie również w temacie: zostawić leniuchom
    > co leniusze. ;)

    Powiedzmy, że zrozumiałem swoje miejsce w przyrodzie :) I mi się to miejsce podoba. No cóż - każdy dobiera sobie wycinek rzeczywistości wedle uznania. Nie można mieć wszystkiego, ale kiedy zrozumiałem co mam, zdałem sobie sprawę ze swojego dostatku.
  • potwor_z_piccadilly 08.07.18, 23:47
    Ot, cwaniaczek z piórkiem w nosie.
    O grupie czwartej nie napisał.
    O tępych, zawistnych nieudacznikach, czyli o sobie.
  • lybbla 09.07.18, 00:30
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Ot, cwaniaczek z piórkiem w nosie.
    > O grupie czwartej nie napisał.
    > O tępych, zawistnych nieudacznikach, czyli o sobie.

    Ale masz jakieś przesłanki na poparcie swoich tez? :)


    > Stare dziady.

    Zajrzyj do dowodu.

    > Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.

    Wiemy, że (pozwól że zacytuję Ciebie) przepchałeś jedną rurę.
    Kładę nacisk na liczbę pojedynczą.
    Wiemy też, że ordery trzymasz tak blisko piersi, że nie sposób dostrzec
    Twoje doświadczenie życiowe.
    Wiemy też, że nie rozumiesz zdania "potrzebuję sprzętu za mniej niż dwa tysiące".
  • druginudziarz 09.07.18, 10:20
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Ot, cwaniaczek z piórkiem w nosie.
    > O grupie czwartej nie napisał.
    > O tępych, zawistnych nieudacznikach, czyli o sobie.

    Wyrafinowaniem to Ty potwór nie grzeszysz :D
    Mabell już dokonała trafnej klasyfikacji, Oracz Pocieszyciel Sierotki Marysi.
    Można by dodać jeszcze podkategorię (wg urqu) Niepewny Swojej Męskości Umniejszyciel, zresztą to nie tyle diagnoza co autodiagnoza, czego comingoutem jest np. ten wątek.
  • marek.zak1 09.07.18, 10:32
    druginudziarz napisał:

    > potwor_z_piccadilly napisał:
    >
    > > Ot, cwaniaczek z piórkiem w nosie.
    > > O grupie czwartej nie napisał.
    > > O tępych, zawistnych nieudacznikach, czyli o sobie.
    >
    > Wyrafinowaniem to Ty potwór nie grzeszysz :D
    ------------------
    Przeczytaj raz jeszcze, co L napisał o nas. Odpowiedź Potwora jest adekwatna do wpisu.
  • lybbla 09.07.18, 12:40
    marek.zak1 napisał:


    > Przeczytaj raz jeszcze, co L napisał o nas. Odpowiedź Potwora jest adekwatna d
    > o wpisu.

    Przeczytaj Marku co napisał Drugi raz jeszcze bo z jego wpisu znowu nic nie zrozumiałeś.
  • marek.zak1 09.07.18, 13:05
    lybbla napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    >
    > > Przeczytaj raz jeszcze, co L napisał o nas. Odpowiedź Potwora jest adekwatna do wpisu.
    >
    > Przeczytaj Marku co napisał Drugi raz jeszcze bo z jego wpisu znowu nic nie zrozumiałeś.
    ----------
    Odniosłem sie do Twojego wpisu:

    ) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.
    Forumowe okazy: Marek, Drugi, Potwór.

  • lybbla 09.07.18, 19:18
    marek.zak1 napisał:


    > > Przeczytaj Marku co napisał Drugi raz jeszcze bo z jego wpisu znowu nic n
    > ie zrozumiałeś.
    > ----------
    > Odniosłem sie do Twojego wpisu:

    Drugi też odniósł się do mego wpisu. I do prymitywnej natury Potworka :)

    > ) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    > Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.
    > Forumowe okazy: Marek, Drugi, Potwór.

    I co Ci nie pasuje. Stary dziad? Lepiej Pan w podeszłym wieku? Bo co do kobiet wypowiadasz tylko sądy zasłyszane na forum, czyli swojego pojęcia nie posiadasz.
  • lybbla 09.07.18, 12:24
    druginudziarz napisał:


    > Wyrafinowaniem to Ty potwór nie grzeszysz :D
    > Mabell już dokonała trafnej klasyfikacji, Oracz Pocieszyciel Sierotki Marysi.

    Biorę Drugi. A jak Marysia już pocieszona to przechodzę do grupy
    Ziemia Orna Uprawiana przez Sierotkę Marysię.

    > Niepewny Swojej Męskości

    Ależ tak! Starym dziadom zostaje PEWNOŚĆ swojej męskości.
    W co drugim zdaniu wypowiadają się na temat jacy są męscy.
    Polega to na pokazywaniu Money na przykład poprzez epickie
    opisy jak to podziwiało się zachody słońca w Grecji lub Egipcie;)

    > Umniejszyciel

    Ale co chcesz się wypisać z grupy Marka i Potwora?
    Przecież im nie trzeba umniejszać. Od czasu do czasu
    ktoś się zdenerwuje i robi krucjatę w stylu `inteligencją i wyrafinowaniem to ty nie grzeszysz' ;)
  • druginudziarz 09.07.18, 12:29
    lybbla napisał:

    > Polega to na pokazywaniu Money na przykład poprzez epickie
    > opisy jak to podziwiało się zachody słońca w Grecji lub Egipcie;)

    Zacytuj w takim razie przykłady tego typu opisów marka.
  • lybbla 09.07.18, 12:45
    druginudziarz napisał:

    > lybbla napisał:
    >
    > > Polega to na pokazywaniu Money na przykład poprzez epickie
    > > opisy jak to podziwiało się zachody słońca w Grecji lub Egipcie;)
    >
    > Zacytuj w takim razie przykłady tego typu opisów marka.

    To akurat z Potwora i może rzeczywiście nie epickie, z Marka to delektowanie się
    winem w podróży służbowej.
  • druginudziarz 10.07.18, 11:01
    lybbla napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > lybbla napisał:
    > >
    > > > Polega to na pokazywaniu Money na przykład poprzez epickie
    > > > opisy jak to podziwiało się zachody słońca w Grecji lub Egipcie;)
    > >
    > > Zacytuj w takim razie przykłady tego typu opisów marka.
    >
    > To akurat z Potwora i może rzeczywiście nie epickie, z Marka to delektowanie si
    > ę
    > winem w podróży służbowej.

    Acha, czyli wydzieliłeś jakąś grupę, na podstawie kryterium, które jak się okazuje zaraz na wstępnie, nie działa w 1/3 przypadków. A jeśli jeszcze zapytać o stosowny cytat mojej wypowiedzi, to okaże się że nie działa wśród 2/3 tej grupy. Masz jakieś inne równie "logiczne" przemyślenia? :D
    Pomijam już wogóle fakt, że potwór owszem wspominał coś o swoich wyjazdach zagranicznych (owszem, nachalnie) ale nie tak często jak choćby wont. Więc kto tu epatuje swoim money?
  • lybbla 10.07.18, 13:27
    druginudziarz napisał:


    >
    > Acha, czyli wydzieliłeś jakąś grupę, na podstawie kryterium, które jak się okaz
    > uje zaraz na wstępnie, nie działa w 1/3 przypadków. A jeśli jeszcze zapytać o s
    > tosowny cytat mojej wypowiedzi, to okaże się że nie działa wśród 2/3 tej grupy.
    > Masz jakieś inne równie "logiczne" przemyślenia? :D
    > Pomijam już wogóle fakt, że potwór owszem wspominał coś o swoich wyjazdach zagr
    > anicznych (owszem, nachalnie) ale nie tak często jak choćby wont. Więc kto tu e
    > patuje swoim money?

    Stary dziad jedzie zwiedzać Dolinę Królów, oglądać zachody słońca. Stary dziad nic nie musi ale czy może? ;) Tu nie o Money chodzi lecz o priorytety (i możliwości). Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Wskazówka dla Ciebie, co Wont i Gogol
    entuzjastycznie opisywali?
    Rzeczonych dwóch ma zasoby by się dobrze bawić, bardzo niegrzecznie bawić.
    Inni cementują swoje związki.
  • mabelle2000 10.07.18, 14:00
    lybbla napisał:

    >Wskazówka dla Ciebie,
    > co Wont i Gogol
    > entuzjastycznie opisywali?

    Sponsoring ? Jeden placi regularnie za hotel i kolacyjki w Busku, drugi za obietnice przyjazdu do bogatej Europy. Obaj spragnieni doladowania swojego ego. Znajdz lepszy przyklad.

  • hello-kitty2 10.07.18, 14:12
    mabelle2000 napisała:

    > lybbla napisał:
    >
    > >Wskazówka dla Ciebie,
    > > co Wont i Gogol
    > > entuzjastycznie opisywali?
    >
    > Sponsoring ? Jeden placi regularnie za hotel i kolacyjki w Busku, drugi za obie
    > tnice przyjazdu do bogatej Europy. Obaj spragnieni doladowania swojego ego. Zna
    > jdz lepszy przyklad.

    Mezczyzni (byc moze w pewnym wieku) ustawiaja sie w pozycji biorcy. Jak sie spytasz na portalu jakiej kobiety szukaja, odpowiadaja cytuje: "Kogoś kto zakocha się we mnie bez pamięci, dla kogo będę najważniejszą osobą......". Poniewaz tak bardzo chca przede wszystkim dostac wielka milosc (i namietnosc) od kobiety, to chca wierzyc i wierza, ze kobieta im ja wlasnie daje, a potencjalne rozliczenia (w pieniadzu, wizie, Busku, kolacji, kiecki, pizzy i innych) puszczaja w niebyt. A najlepsze jest to, ze gdy kandydatka im nie bardzo pasi, to wtedy owszem i potrafia wytknac babski materializm, i kase od niej przytulic.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • aandzia43 10.07.18, 15:16
    > Mezczyzni (byc moze w pewnym wieku) ustawiaja sie w pozycji biorcy. Jak sie spy
    > tasz na portalu jakiej kobiety szukaja, odpowiadaja cytuje: "Kogoś kto zakocha
    > się we mnie bez pamięci, dla kogo będę najważniejszą osobą......". Poniewaz tak
    > bardzo chca przede wszystkim dostac wielka milosc (i namietnosc) od kobiety, t
    > o chca wierzyc i wierza, ze kobieta im ja wlasnie daje, a potencjalne rozliczen
    > ia (w pieniadzu, wizie, Busku, kolacji, kiecki, pizzy i innych) puszczaja w nie
    > byt. A najlepsze jest to, ze gdy kandydatka im nie bardzo pasi, to wtedy owszem
    > i potrafia wytknac babski materializm, i kase od niej przytulic.

    Czy potrzeba miłości to biorstwo? No nie wiem. Ale chyba wiem o czym mówisz: rzadko który potrafi w paru sensownych słowach opisać swoje rzeczywiste preferencje. Jakaś marna świadomość potrzeb?
    Ostatnio weszłam po długiej przerwie na portal i zauważyłam zmianę: często w męskich profilach (może i w damskich też, jeszcze nei sprawdzałam) pisze wprost "jeśli jestem pisielcem nie pisz do mnie" ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • songo3000 10.07.18, 21:37
    "jeśli jesteś pisielcem..."
    Brak analogicznych wpisow 'drugiej strony' po raz kolejny dowodzi wyższości i większej otwartości prawicowych umysłów nad lewactwem ;)

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • druginudziarz 10.07.18, 14:19
    mabelle2000 napisała:

    > lybbla napisał:
    >
    > >Wskazówka dla Ciebie,
    > > co Wont i Gogol
    > > entuzjastycznie opisywali?
    >
    > Sponsoring ? Jeden placi regularnie za hotel i kolacyjki w Busku, drugi za obie
    > tnice przyjazdu do bogatej Europy. Obaj spragnieni doladowania swojego ego. Zna
    > jdz lepszy przyklad.

    Nie przesadzaj mabell, u gogola to cos innego/więcej. Nie tak długo (dobrze pamiętam że 25 lat?) i nie w tym wieku.
    Z wontem też jest drugie dno, on w gruncie rzeczy jest związkowy, tylko że te które mu się podobały były/okazały się związkowo nierokujące. Lybbly się wydaje że wont "korzysta(ł) z życia" a przecież wont wyraźnie pisał o co mu chodzi.
  • aandzia43 10.07.18, 14:30
    > Nie przesadzaj mabell, u gogola to cos innego/więcej. Nie tak długo (dobrze pam
    > iętam że 25 lat?) i nie w tym wieku.

    Zgadza się.

    > Z wontem też jest drugie dno, on w gruncie rzeczy jest związkowy, tylko że te k
    > tóre mu się podobały były/okazały się związkowo nierokujące. Lybbly się wydaje
    > że wont "korzysta(ł) z życia" a przecież wont wyraźnie pisał o co mu chodzi.

    I tak przez 20 lat dorosłego życia same nierokujące? Bez przesady.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 10.07.18, 14:40
    aandzia43 napisała:

    > > Z wontem też jest drugie dno, on w gruncie rzeczy jest związkowy, tylko ż
    > e te k
    > > tóre mu się podobały były/okazały się związkowo nierokujące. Lybbly się w
    > ydaje
    > > że wont "korzysta(ł) z życia" a przecież wont wyraźnie pisał o co mu chod
    > zi.
    >
    > I tak przez 20 lat dorosłego życia same nierokujące? Bez przesady.

    Nie wiem czy 20, tak wnikliwie nie czytałem, raczej na bieżaco pisał czyli kilka lat a nie 20.
    Poza tym przeczytaj raz jeszcze co napisałem, nie pisze "wszystkie kobiety", prawda?
  • hello-kitty2 10.07.18, 15:19
    aandzia43 napisała:

    > > Z wontem też jest drugie dno, on w gruncie rzeczy jest związkowy, tylko ż
    > e te k
    > > tóre mu się podobały były/okazały się związkowo nierokujące. Lybbly się w
    > ydaje
    > > że wont "korzysta(ł) z życia" a przecież wont wyraźnie pisał o co mu chod
    > zi.
    >
    > I tak przez 20 lat dorosłego życia same nierokujące? Bez przesady.

    Wysokie wymagania, a oferta slaba. Ot co. To tylko Sabatowi sie wdaje, ze jak ktos ma m4 i robote pozwalajaca na utrzymanie i podroze, i jest wolny, to oferuje ho ho wiecej niz laska chce.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 10.07.18, 14:39
    mabelle2000 napisała:
    > Sponsoring ? Jeden placi regularnie za hotel i kolacyjki w Busku. >

    Hotel- tylko na wyjazdach, od ponad roku mieszka sama + dwa pudle i jest regularnie bzykana we własnym łożu. Pudle też chyba chciały by dołączyć bo... drapią do drzwi.

    > Obaj spragnieni doładowania swojego ego. Znajdź lepszy przykład.>

    A byłaś kiedyś facetem - seniorem? Wiesz jak taka napalona cipka doładowuje ego? Dodaje radości życia?
    Ale z moich badań wynika, że TJ nasza relacja też doładowuje jej ego.
    Ty tak nie masz? Łącze się w bólu.
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • mabelle2000 10.07.18, 15:02
    gogol77 napisał:

    > Hotel- tylko na wyjazdach, od ponad roku mieszka sama + dwa pudle i jest regula
    > rnie bzykana we własnym łożu. Pudle też chyba chciały by dołączyć bo... drapią
    > do drzwi.

    A to nie Ty czasem pisales, ze nigdy nie zalowales kasy na kochanki ? Zaplacila kiedys ktoras za Ciebie ?

    > A byłaś kiedyś facetem - seniorem? Wiesz jak taka napalona cipka doładowuje ego
    > ? Dodaje radości życia?

    Przeciez ma byc krotko i wrzaskliwie. Wiec z tego co piszesz, to Ciebie nie doladowuje ani seks, ani umiejetnosc bycia dobrym kochankiem.

    > Ale z moich badań wynika, że TJ nasza relacja też doładowuje jej ego.

    Sierotki Marysi nie stac na bzykanie z fajnym, wolnym facetem ?
  • kag73 10.07.18, 15:54
    "Sierotki Marysi nie stac na bzykanie z fajnym, wolnym facetem ?"

    No widzisz okazuje sie, ze nie ma takich zbyt wielu :(
    Wiec Gogol okazal sie najlepsza alternatywa :) Jakby nie bylo w miedzu czasie sprobowala innego, ale wyszla kicha.
  • hello-kitty2 10.07.18, 15:30
    gogol77 napisał:

    > Hotel- tylko na wyjazdach, od ponad roku mieszka sama + dwa pudle i jest regula
    > rnie bzykana we własnym łożu. Pudle też chyba chciały by dołączyć bo... drapią
    > do drzwi.

    Pudle.. ;-) Od razu kojarzy mi sie opowiadanie Urqu o eks kochankach artystow, ktorym nie udalo sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, a ktore z zasem staly sie starszymi, wyfiokowanymi paniami przechadzajacymi sie samotnie z pieskiem... Moja przyszlosc, jak sie wydaje :)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 10.07.18, 15:59
    "Pudle.. ;-) Od razu kojarzy mi sie opowiadanie Urqu o eks kochankach artystow, ktorym nie udalo sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, a ktore z zasem staly sie starszymi, wyfiokowanymi paniami przechadzajacymi sie samotnie z pieskiem... Moja przyszlosc, jak sie wydaje :)"

    A widzisz jak pozory myla. TJ niby starsza pani z pudelkami a my tutaj znamy prawde :) I co? Bzyka sie czesciej niz Ty i niz niejedna mezatka albo w zwiazku, zwlaszcza jak maz ma kochanke :)
  • aandzia43 10.07.18, 16:22
    kag73 napisała:

    > "Pudle.. ;-) Od razu kojarzy mi sie opowiadanie Urqu o eks kochankach artystow,
    > ktorym nie udalo sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, a ktore z
    > zasem staly sie starszymi, wyfiokowanymi paniami przechadzajacymi sie samotnie
    > z pieskiem... Moja przyszlosc, jak sie wydaje :)"
    >
    > A widzisz jak pozory myla. TJ niby starsza pani z pudelkami a my tutaj znamy pr
    > awde :) I co? Bzyka sie czesciej niz Ty i niz niejedna mezatka albo w zwiazku,
    > zwlaszcza jak maz ma kochanke :)

    Hehe, ale zmyła :-D Ona udaje ze jest nobliwą starszą panią z pieskami, a on ze go nogi bolą ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 10.07.18, 16:26
    kag73 napisała:

    > A widzisz jak pozory myla. TJ niby starsza pani z pudelkami a my tutaj znamy pr
    > awde :) I co? Bzyka sie czesciej niz Ty i niz niejedna mezatka albo w zwiazku,
    > zwlaszcza jak maz ma kochanke :)

    Takie bzykaniem na starosc ? Dochodzacy fagas z zona na stanie ? I najwidoczniej kiepska emerytura, bo za rozrywki on placi. Serdecznie dziekuje.
  • aandzia43 10.07.18, 16:45
    mabelle2000 napisała:

    > kag73 napisała:
    >
    > > A widzisz jak pozory myla. TJ niby starsza pani z pudelkami a my tutaj zn
    > amy pr
    > > awde :) I co? Bzyka sie czesciej niz Ty i niz niejedna mezatka albo w zwi
    > azku,
    > > zwlaszcza jak maz ma kochanke :)
    >
    > Takie bzykaniem na starosc ? Dochodzacy fagas z zona na stanie ? I najwidocznie
    > j kiepska emerytura, bo za rozrywki on placi. Serdecznie dziekuje.


    No to sobie dziękuj serdecznie, oni się tak z przerwami ponad dwadzieścia lat i nawet jak już by się nie bzykali, to też by się spotykali. Ja co prawda też serdecznie dziękuję za żonatych od zawsze konsekwentnie, ale nie wydaje mi się, żebym rozumy wszystkie pozjadała, wzorzec radości i szczęścia w umyśle swym trzymała i czasem otoczenie jego blaskiem zaszczycała. Gogol pisał, że emeryturę TJ też ma niezłą, a to, że on stawia pizzę czy nocleg w Busku to najwyraźniej galanteria i starodawny bon ton :-)

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 10.07.18, 19:26
    aandzia43 napisała:

    > ale nie wydaje mi się, ż
    > ebym rozumy wszystkie pozjadała, wzorzec radości i szczęścia w umyśle swym trzy
    > mała i czasem otoczenie jego blaskiem zaszczycała. Gogol pisał, że emeryturę TJ
    > też ma niezłą, a to, że on stawia pizzę czy nocleg w Busku to najwyraźniej gal
    > anteria i starodawny bon ton :-)

    Niepotrzebnie sie wysilasz. Twoja tolerancja konczy sie dokladnie w miejscu, w ktorym Twoj chlop doprawi Ci rogi. Jesli robilby to wieloletnio i jeszcze jaral miche na jakims forum z tego powodu, to badz spokojna - szybciutko bys sie przestala rozplywac w zachwytach jaki to jurny z niego bajerant. I jeszcze by pewnie dostal opierdol, ze traci wasza kase na kochanki :-D
    Duzo szczerzej byloby napisac, ze to co u innych zwyczajnie masz w dupie. I ze czujesz ulge ze Ciebie to nie dotyczy :-)
  • aandzia43 10.07.18, 20:02
    mabelle2000 napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > ale nie wydaje mi się, ż
    > > ebym rozumy wszystkie pozjadała, wzorzec radości i szczęścia w umyśle swy
    > m trzy
    > > mała i czasem otoczenie jego blaskiem zaszczycała. Gogol pisał, że emeryt
    > urę TJ
    > > też ma niezłą, a to, że on stawia pizzę czy nocleg w Busku to najwyraźni
    > ej gal
    > > anteria i starodawny bon ton :-)
    >
    > Niepotrzebnie sie wysilasz.

    Niepotrzebnie się o mnie troskasz, ja tak na luzie, bez wysiłku ;-)


    Twoja tolerancja konczy sie dokladnie w miejscu, w
    > ktorym Twoj chlop doprawi Ci rogi. Jesli robilby to wieloletnio i jeszcze jaral
    > miche na jakims forum z tego powodu, to badz spokojna - szybciutko bys sie prz
    > estala rozplywac w zachwytach jaki to jurny z niego bajerant. I jeszcze by pewn
    > ie dostal opierdol, ze traci wasza kase na kochanki :-D

    Gdybym była ma miejscu żony Gogola to bym Gogolowi wyrwała jaja z korzeniami i wetknęła w gardło. Już o tym pisalam. Ale jego żona niekumata przecież nie jest, dobrze wie ze stary wali ją po rogach od lat i jakoś mu nic nie urwała. Nie moja sprawa więc. Więc spokojnie mogę sobie z Gogolem pożartować.


    > Duzo szczerzej byloby napisac, ze to co u innych zwyczajnie masz w dupie. I ze
    > czujesz ulge ze Ciebie to nie dotyczy :-)

    Nie, nie mam w dupie. Zależy od sprawy i wagi sprawy. Poza tym gdybym miała w dupie kwestie zdrady to np. sypiałabym z żonatymi.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 10.07.18, 20:17
    aandzia43 napisała:

    > Gdybym była ma miejscu żony Gogola to bym Gogolowi wyrwała jaja z korzeniami i
    > wetknęła w gardło. Już o tym pisalam. Ale jego żona niekumata przecież nie jest
    > , dobrze wie ze stary wali ją po rogach od lat i jakoś mu nic nie urwała. Nie m
    > oja sprawa więc. Więc spokojnie mogę sobie z Gogolem pożartować.

    Czyli co ? Raz bym za to samo "urwala jaja", a raz poglaszcze zyczliwie po glowce ? Niesamowite.


  • sabat3 10.07.18, 20:50
    Mabelle, Ciebie ostatnio nosi taka forumowa bojowość, że chyba najwyższy czas wskoczyć do samolotu i powojować na wielkim zaganiaczu przystojnego Wikinga :) Pomijając fakt, że pewnie będzie bardzo fajnie, to przy okazji zredukujesz nieco napięcie, którym tak radośnie dzielisz się z otoczeniem :)
  • mabelle2000 10.07.18, 22:05
    sabat3 napisał:

    > Mabelle, Ciebie ostatnio nosi taka forumowa bojowość, że chyba najwyższy czas w
    > skoczyć do samolotu i powojować na wielkim zaganiaczu przystojnego Wikinga :) P
    > omijając fakt, że pewnie będzie bardzo fajnie, to przy okazji zredukujesz nieco
    > napięcie, którym tak radośnie dzielisz się z otoczeniem :)

    Dziekuje za troske :-) Wlasnie spedzilismy cudowny urlop- szesc dni i nocy nie wychodzac z lozka. Za malo ? No coz, moze kiedys uda nam sie wiecej :-)
  • mabelle2000 10.07.18, 22:22
    mabelle2000 napisała:

    > Dziekuje za troske :-) Wlasnie spedzilismy cudowny urlop- szesc dni i nocy nie
    > wychodzac z lozka. Za malo ? No coz, moze kiedys uda nam sie wiecej :-)

    PS Jednak policzylam dokladnie. To nocy bylo szesc, dni bylo siedem :-) I tylko jakas godzine w ciagu calego tego czasu spedzilismy w ubraniu :-D
    Jedno jest pewne- nasze erotyczne skrzydla wciaz staja sie piekniejsze.
  • sabat3 10.07.18, 23:19
    mabelle2000 napisała:
    > I tylko
    > jakas godzine w ciagu calego tego czasu spedzilismy w ubraniu :-D

    Wszędzie ci nudyści!
  • gogol77 11.07.18, 09:32
    mabelle2000 napisała:
    > PS Jednak policzylam dokladnie. To nocy bylo szesc, dni bylo siedem :-) I tylko jakas godzine w ciagu calego tego czasu spedzilismy w ubraniu :-D>

    A ile miałaś orgazmów? Liczyłaś?
    -----------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 11.07.18, 10:38
    Zadziwia mnie Wasza hipokryzja, dwójmyślenie (Orwell).
    Gdy to jakiś sławny gość - to z wyrozumiałością, nawet z aprobatą, czasem z czułością wylicza się jego kobiety.
    A „zwykłego człowieka” z furią oskarżacie o zbrodnicze cudzołóstwa a Aandzia to by nawet jaja utrwala.
    Witkacy: cytuję za GW. „Nie był monogamistą, nie był wierny, nie obiecywał miłości po grobową deskę. Nie rozumiał słowa "zdrada". Braterstwo dusz cenił na równi z rozkoszami cielesnymi. Jadwiga, jego żona - zielonooka, rudowłosa, o zmysłowych ustach. (zdradzili ją 3 miesiące po ślubie!). Ich małżeństwo trwało szesnaście burzliwych lat, dzieliły ich setki kilometrów, ale wiedzieli o sobie wszystko. Pisał do niej: "Ty jednak jesteś jedyna i na to nie ma rady. Wszystkie baby możliwe są niczym wobec Ciebie"
    Picasso – minimum 6 kobiet na zakładkę lub równolegle
    Czyngis Chan – połowa Europejczyków ma jego geny
    Sarkozy - dużo a co jedna to fajniejsza
    Piłsudski – prawie publicznie ruchał w uzdrowisku w Druskiennikach na Litwie swoją rehabilitantkę.
    Mój kuzyn – Panie świeć nad jego duszą - bzykał wszystko co się ruszało. Rodzinne geny? Ale ja przy nim – to byłem Cienki Bolek.
    Pierwsza żona od niego uciekła (mimo jego Look, Status and Money) - za cudzołóstwa! Ale jaj mu nie urwała więc…była druga. Ta złorzeczyła ale… wytrwała.
    Wziął i umarł 2 lata temu. On był dość znanym gościem. Na pogrzebie Ave Maria śpiewał jego przyjaciel - Wiesław Ochman.
    I na tym pogrzebie ja słysząc homilię z ambony (a znalem jego „sukcesy” jak nikt inny, on moje zresztą też) – myślałem, że pomyliłem pogrzeby!!!
    Ach jaki cnotliwy, bogobojny, uczciwy, rodzinny człowiek odszedł do…Królestwa Niebieskiego!!
    -----------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • druginudziarz 11.07.18, 10:56
    gogol77 napisał:

    > Zadziwia mnie Wasza hipokryzja, dwójmyślenie (Orwell).
    > Gdy to jakiś sławny gość - to z wyrozumiałością, nawet z aprobatą, czasem z czu
    > łością wylicza się jego kobiety.
    > A „zwykłego człowieka” z furią oskarżacie o zbrodnicze cudzołóstwa a Aandzia to
    > by nawet jaja utrwala.

    A to akurat prosto wytłumaczyć.
    "Zwykły człowiek" jest po to by siedział grzecznie w domu i słuchał sie żony, natomiast sławny jest po to bysie z nim, jeśli będzie okazja, puścić.
    Nie ma co gogol Wisły widłami zawracać, taka jest natura, a każdego oszukasz, tatę oszukasz, szefa oszukasz, a natury nie oszukasz ;)

    > Czyngis Chan – połowa Europejczyków ma jego geny

    Ee, pokręciłeś coś ;)
    Nie połowa tylko ok. 10% i nie "geny" tylko konkretny marker chromosomu Y ma taki jak Czyngis Chan, czyli w rozprzestrzenieniu tego markera mieli też udział jego bracia, bracia stryjeczni i inni krewni "po mieczu" (wstępni i zstępni).
  • szopen_cn 11.07.18, 11:07
    druginudziarz napisał:

    > gogol77 napisał:
    >
    > > Czyngis Chan – połowa Europejczyków ma jego geny
    >
    > Ee, pokręciłeś coś ;)
    > Nie połowa tylko ok. 10% i nie "geny" tylko konkretny marker chromosomu Y ma ta
    > ki jak Czyngis Chan, czyli w rozprzestrzenieniu tego markera mieli też udział j
    > ego bracia, bracia stryjeczni i inni krewni "po mieczu" (wstępni i zstępni).

    I to nie Europejczykow ale ludzi z kontynentalnej Azji.
    I o ile pamietam, kiedys dyskutowany tutaj artykul ten marker pochodzil od jego pradziadka czy prapradziadka.
  • gogol77 11.07.18, 11:29
    druginudziarz napisał:

    > "Zwykły człowiek" jest po to by siedział grzecznie w domu i słuchał sie żony, natomiast sławny jest po to bysie z nim, jeśli będzie okazja, puścić.
    Nie ma co gogol Wisły widłami zawracać, taka jest natura, a każdego oszukasz, tatę oszukasz, szefa oszukasz, a natury nie oszukasz ;) >

    No, no! Dokładnie tak.
    Ten mój kuzyn uważał się (nie bez racji) za elitę. I na jakimś rodzinnym ślubie on przystępuje do komunii. To było wyłącznie dla PR-u bo środowisko to mamy b. katolickie!
    A już był z tą drugą żoną i z cudzołóstwami też.... normalnie.
    No to mu mówię: nie masz rozwodu kościelnego i ruchasz co ci się nawinie to jak to tak?
    A on, że te zakazy to dla ciemnego ludu a my jesteśmy.... elity!
    Fałsz i obłuda? Tak, ale też tak jak piszesz - natura.
    -----------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 11.07.18, 11:35
    gogol77 napisał:

    > Ten mój kuzyn uważał się (nie bez racji) za elitę. I na jakimś rodzinnym ślubie
    > on przystępuje do komunii. To było wyłącznie dla PR-u bo środowisko to mamy b.
    > katolickie!
    > A już był z tą drugą żoną i z cudzołóstwami też.... normalnie.
    > No to mu mówię: nie masz rozwodu kościelnego i ruchasz co ci się nawinie to jak
    > to tak?
    > A on, że te zakazy to dla ciemnego ludu a my jesteśmy.... elity!
    > Fałsz i obłuda? Tak, ale też tak jak piszesz - natura.

    No, te jego fałsz i obłuda to kurestwo gorsze niż jego baby, zdrady i kolejne małżeństwa. Zdecydowanie mniej przeszkadza mi puszczalstwo. Taka moja lewacka natura - w przeciwieństwie do prawackiej czyli" wszystko można byle oficjalnie był zakaz dla maluczkich" ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 11.07.18, 11:38

    > > No to mu mówię: nie masz rozwodu kościelnego i ruchasz co ci się nawinie
    > to jak
    > > to tak?
    > > A on, że te zakazy to dla ciemnego ludu a my jesteśmy.... elity!
    > > Fałsz i obłuda? Tak, ale też tak jak piszesz - natura.
    >
    > No, te jego fałsz i obłuda to kurestwo gorsze niż jego baby, zdrady i kolejne m
    > ałżeństwa. Zdecydowanie mniej przeszkadza mi puszczalstwo. Taka moja lewacka na
    > tura - w przeciwieństwie do prawackiej czyli" wszystko można byle oficjalnie by
    > ł zakaz dla maluczkich" ;-)

    No i widzisz, i już nie lubię twojego kuzyna, choć do wielkich tego świata się zaliczał ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 11.07.18, 11:46
    aandzia43 napisała:
    >..to kurestwo gorsze niż jego baby, zdrady i kolejne małżeństwa. Zdecydowanie mniej przeszkadza mi puszczalstwo. >

    Czy dobrze rozumiem: kurestwo to jak facet a puszczalstwo to jak baba? Tak?
    No to dzięki Bogu, że tych co im puszczalstwo mniej przeszkadza jest trochę, bo z kim my mielibyśmy ...to kurestwo???
    -----------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 11.07.18, 12:02
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > >..to kurestwo gorsze niż jego baby, zdrady i kolejne małżeństwa. Zdecydowa
    > nie mniej przeszkadza mi puszczalstwo. >
    >
    > Czy dobrze rozumiem: kurestwo to jak facet a puszczalstwo to jak baba? Tak?
    > No to dzięki Bogu, że tych co im puszczalstwo mniej przeszkadza jest trochę, bo
    > z kim my mielibyśmy ...to kurestwo???

    Nie, źle mnie zrozumiałeś, jeszcze raz: bardziej niż luźny stosunek do wierności w wykonaniu OBU PŁCI przeszkadza mi zakłamanie, hipokryzja i pogarda dla maluczkich "nam wolno bo jesteśmy elita (albo nasz przypadek jest zupełnie wyjątkowy ;-)), dla maluczkich są restrykcyjne prawa". Kurestwem nazywam właśnie taką postawę.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 11.07.18, 12:22
    aandzia43 napisała:
    > Nie, źle mnie zrozumiałeś, jeszcze raz: bardziej niż luźny stosunek do wierności w wykonaniu OBU PŁCI przeszkadza mi zakłamanie, hipokryzja i pogarda dla maluczkich "nam wolno bo jesteśmy elita (albo nasz przypadek jest zupełnie wyjątkowy ;-)), dla maluczkich są restrykcyjne prawa". Kurestwem nazywam właśnie taką postawę.>

    Ale jak uprawiać kurestwo w restrykcyjnych kulturach naszej cywilizacji a szczególnie w naszej zaściankowej rzeczywistości - bez zakłamania, hipokryzji. Gdzie indziej może można. Kitty się puszcza? Mabelle się puszcza? Czy może uprawiają kurestwo?
    Bo puszczalstwem co nazywasz?
    --------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 11.07.18, 12:25
    gogol77 napisał:
    > Bo puszczalstwem co nazywasz?>

    Bo za mojej młodości puszczalstwem było każde nie sakramentalne danie dupy. I nie dotyczyło facetów!
    --------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)




    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 11.07.18, 12:41
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Nie, źle mnie zrozumiałeś, jeszcze raz: bardziej niż luźny stosunek do wi
    > erności w wykonaniu OBU PŁCI przeszkadza mi zakłamanie, hipokryzja i pogarda dl
    > a maluczkich "nam wolno bo jesteśmy elita (albo nasz przypadek jest zupełnie wy
    > jątkowy ;-)), dla maluczkich są restrykcyjne prawa". Kurestwem nazywam właśnie
    > taką postawę.>
    >
    > Ale jak uprawiać kurestwo w restrykcyjnych kulturach naszej cywilizacji a szcze
    > gólnie w naszej zaściankowej rzeczywistości - bez zakłamania, hipokryzji. Gdzie
    > indziej może można.

    Nie wiem o co ci chodzi. Bo mnie o to, żeby np. nie przystępować do komunii kiedy wszystkim włącznie z księdzem wiadomo co za gagatek niereformowalny i nie zamierzający nawet się poprawiać zżera hostię publicznie i bez żenady. I kiedy nie planuje się poprawy. Dla mnie to zwyczajnie ordynarne.
    W którym momencie nasza współczesna kultura jest restrykcyjna? Możesz się rozwodzić, żenić ile razy zechcesz, jeździć do Ciechocinków gdzie nikt ci nie sprawdza czy twoja towarzyszka pokoju to żona, zdradzać bez lęku ze cię ukamienują albo wykluczą towarzysko, a przed ślubem czy między ślubami to już w ogóle taki luz ze tylko korzystać. Czego jeszcze byś chciał? Mało? Jest luz niespotykany w dizejach, albo niezmiernie rzadko spotykany. Ale jeśli należy się do formacji zakładającej restrykcyjne podejście do kwestii obyczajowych to uczciwie byłoby przynajmniej starać się stosować do tych wytycznych. Nie, nie da rady, nie chce się? To można do instytucji nie należeć, a przynajmniej nie obnosić się z przynależnością. Demoralizujące maluczkich i wzbudzające niechęć do instytucji.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 11.07.18, 13:29
    aandzia43 napisała:
    > ..ile razy zechcesz, jeździć do Ciechocinków gdzie nikt ci nie sprawdza czy twoja towarzyszka pokoju to żona>
    Generalnie się z Tobą zgadzam, hipokryzja to hipokryzja. Fałsz to fałsz. Ale czasem nie da się uniknąć małych czy nawet średnich kłamstewek.
    A jako restrykcyjne kultury naszej cywilizacji to ja miałem na myśli nie koniecznie Europę (gdzie Oświecenie dokonało spustoszeń w ludzkich umysłach - wg. Ojca Dyrektora).
    W Libii (a to nie skrajna ortodoksja) za stwierdzenie przez policjanta, ze ta obok to nie żona, córka, matka (i tylko te trzy przypadki!) - szło się do kalambusza (kryminału). Na szczęście nie umieli czytać paszportów i tam nazwiska małżonków nie musiały być jednakowe więc się mówiło: zołza (ha, ha, zołza po arabsku to żona) i puszczali.
    -----------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 11.07.18, 14:06
    gogol77 napisał:
    > W Libii (a to nie skrajna ortodoksja) za stwierdzenie przez policjanta, ze ta obok to nie żona, córka, matka (i tylko te trzy przypadki!) - szło się do kalambusza (kryminału)>

    Zapomniałem o siostrze bo to głownie na bracie ciąży obowiązek dbania o czystość siostry
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 11.07.18, 12:47
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Nie, źle mnie zrozumiałeś, jeszcze raz: bardziej niż luźny stosunek do wi
    > erności w wykonaniu OBU PŁCI przeszkadza mi zakłamanie, hipokryzja i pogarda dl
    > a maluczkich "nam wolno bo jesteśmy elita (albo nasz przypadek jest zupełnie wy
    > jątkowy ;-)), dla maluczkich są restrykcyjne prawa". Kurestwem nazywam właśnie
    > taką postawę.>
    >
    > Ale jak uprawiać kurestwo w restrykcyjnych kulturach naszej cywilizacji a szcze
    > gólnie w naszej zaściankowej rzeczywistości - bez zakłamania, hipokryzji. Gdzie
    > indziej może można. Kitty się puszcza? Mabelle się puszcza? Czy może uprawiają
    > kurestwo?
    > Bo puszczalstwem co nazywasz?

    Jeszcze raz jeśli nie zrozumiałeś: kurestwem nazywam nie stosunki pozamałżeńskie tylko postawę "hipokryzja+wykluczenie siebie z grupy zobowiązanej do przestrzegania jakichś norm+pogarda dla maluczkich zobowiązanych do przestrzagania tych norm." Innymi słowy narcystyczne umiejscowienie swojej osoby poza prawem. Czy to jest już jasne?




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 16.07.18, 19:15
    aandzia43 napisała:
    > Nie, źle mnie zrozumiałeś, jeszcze raz: bardziej niż luźny stosunek do wiernośc
    > i w wykonaniu OBU PŁCI przeszkadza mi zakłamanie, hipokryzja i pogarda dla malu
    > czkich "nam wolno bo jesteśmy elita (albo nasz przypadek jest zupełnie wyjątkow
    > y ;-)), dla maluczkich są restrykcyjne prawa". Kurestwem nazywam właśnie taką p
    > ostawę.


    Nie rób scen...każda wieś ma swoją Dodę, a każdy kraj swoją "elitę':))

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 11.07.18, 11:23
    gogol77 napisał:

    > Zadziwia mnie Wasza hipokryzja, dwójmyślenie (Orwell).
    > Gdy to jakiś sławny gość - to z wyrozumiałością, nawet z aprobatą, czasem z czu
    > łością wylicza się jego kobiety.
    > A „zwykłego człowieka” z furią oskarżacie o zbrodnicze cudzołóstwa a Aandzia to
    > by nawet jaja utrwala.

    A kto cię tu postponuje poza Mabelle? Jesteś jak pączek w maśle, nie narzekaj. Jaja urwałabym swojemu chłopu, nie tobie, twoimi niech się zajmą twoje kobiety.
    Nie wyliczam z czułością niczyich kochanek, Dżyngis Chan i jego krewni to zwykli gwałciciele, Witkacy jest dla mnie obleśny, Picasso ma w sobie coś socjopatycznego (poza tym ni chuja nie podobają mi się jego obrazy). Aprobata? Jest jak jest, mam świadomość, że niektórzy faceci tak mają i dopóki nie krzywdzą ewidentnie innymi swoimi cechami plus tą nieopanowaną chęcią na cudze baby to mam gdzieś ich postępki. Mogę się tylko ewentualnie trzymać z daleka.
    Poza tym między ludźmi dzieją się różne jakościowo rzeczy w różnych, czasem dziwnych, sytuacjach. Nie wszystko co dobre wykiełkowało w małżeńskiej, pokropionej przez księdza, łożnicy. Biorę wzgląd i na to.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 10.07.18, 21:48
    aandzia43 napisała:
    >...a to, że on stawia pizzę czy nocleg w Busku to najwyraźniej galanteria i starodawny bon ton :-) .

    Dziś była mala pizza Quatro Fromagge w Pizza Hut. Ona piwko, ja Pepsi. Było pięknie. Ja płaciłem, z napiwkiem 44.00 PLN.

    druginudziarz napisał:
    >Różnica jest taka, ze jedna czeka "aż gogol wróci" a druga czeka "aż gogol w końcu przyjdzie".>

    Właśnie wróciłem. Ona (TJ) jest w wielkim niedoczasie (a ja w celibacie :-( ) bo praca + od 2 tygodni do połowy sierpnia ma całą rodzinę z Kanady na głowie: córka, zięć, 3 wnuczki! Plus te pudle!!!
    A zabezpieczenie na starość to ona ma - oni w Kanadzie mają duży dom. I już ją molestują żeby zamieszkała z nimi. Ona mówi, że to dopiero jak ja wykorkuję.
    PS. Zarówno TJ jak i Gogolowa mają się całkiem dobrze, cukier w normie.
    -------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • kag73 10.07.18, 16:54
    "Takie bzykaniem na starosc ? Dochodzacy fagas z zona na stanie ? I najwidoczniej kiepska emerytura, bo za rozrywki on placi. Serdecznie dziekuje."

    Ale to nie koncert zyczen. Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma, albo sie bierze co daja :(
    Plusy swoje ma, opierac i gotowac mu nie musi i o tabletkach przypominac.
  • mabelle2000 10.07.18, 18:02
    kag73 napisała:

    > Ale to nie koncert zyczen. Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma, al
    > bo sie bierze co daja :(

    Dlaczego nalezy brac co daja ? Nie rozumiem. Kazdy moze miec swoj wlasny pomysl na zycie i go realizowac. Jesli realizuje cudzy pomysl i gdzies tam w duchu czuje niedosyt, to znaczy ze oszukuje sam siebie.
    Na " braniu co dadza" nie buduje sie swojego szczescia, tylko lata swoje dziury i deficyty.

    > Plusy swoje ma, opierac i gotowac mu nie musi i o tabletkach przypominac.

    Ale czy nie na tym wlasnie polega milosc, ze jest sie z kims wtedy gdy przychodza klopoty, gdy zdrowie szwankuje ?
    A chetnych do dzielenia rozrywek jest bez liku :-)
  • kag73 10.07.18, 18:10
    "Ale czy nie na tym wlasnie polega milosc, ze jest sie z kims wtedy gdy przychodza klopoty, gdy zdrowie szwankuje ?
    A chetnych do dzielenia rozrywek jest bez liku :-)"

    No ale co zrobic jak milosci nie znajdziesz? Albo znajdziesz ale jest "zajeta", jak Gogol? Niby najlatwiej dac se spokoj i szukac dalej, ale czasem dla wielu jednak najtrudniej.

    "Dlaczego nalezy brac co daja ? Nie rozumiem."

    Nie nalezy, co nie zmienia faktu, ze niektorzy biora :) Takie sa fakty/realia. A dlaczego biora to jest inna para kaloszy i co na ten temat inni tez inna para kaloszy.

    "Kazdy moze miec swoj wlasny pomysl na zycie i go realizowac."

    Pomysly na zycie ludzie miewaja rozna, jak widac.

    "Na " braniu co dadza" nie buduje sie swojego szczescia, tylko lata swoje dziury i deficyty."

    No i co teraz? Moze byc i tak? I co teraz? Sa tacy co mowia, ze moze szczesliwi nie sa, ale nie sa tez nieszczesliwi. Ale moze jeszcze kiedys beda? A nie byc nieszczesliwym to juz sporo.
  • mabelle2000 10.07.18, 18:35
    kag73 napisała:

    > No ale co zrobic jak milosci nie znajdziesz? Albo znajdziesz ale jest "zajeta",
    > jak Gogol? Niby najlatwiej dac se spokoj i szukac dalej, ale czasem dla wielu
    > jednak najtrudniej.

    Przed chwila napisalas jakie to szczescia ze ona jednak nie musi parzyc mu tych ziolek i prac gaci :-D
    Wiec jak to z ta miloscia wedlug Ciebie ? ;-)

    > Nie nalezy, co nie zmienia faktu, ze niektorzy biora :) Takie sa fakty/realia.
    > A dlaczego biora to jest inna para kaloszy i co na ten temat inni tez inna para
    > kaloszy.

    A to akurat jest proste. Jak juz wiesz czego chcesz, to wtedy zaczynasz dostrzegac ludzi " pasujacych". Ty najprawdopodobniej doskonale wiedzialas, dlatego zainteresowalas sie wlasciwa osoba. Ci ktorzy nie wiedza, nie maja swojego pomyslu na zycie, beda wiecznie spotykac i interesowac sie tymi nie do konca pasujacymi. W skrajnych przypadkach - absolutnie zawsze wybiora kogos z zupelnie innej bajki.
  • songo3000 10.07.18, 21:46
    Tia, na takie muchy w nosie to najpierw musi Cię być stać. I teraz i w wieku TJ.

    --
    Songo3000 - wredny feminista
  • hello-kitty2 10.07.18, 16:53
    kag73 napisała:

    > "Pudle.. ;-) Od razu kojarzy mi sie opowiadanie Urqu o eks kochankach artystow,
    > ktorym nie udalo sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, a ktore z
    > zasem staly sie starszymi, wyfiokowanymi paniami przechadzajacymi sie samotnie
    > z pieskiem... Moja przyszlosc, jak sie wydaje :)"
    >
    > A widzisz jak pozory myla. TJ niby starsza pani z pudelkami a my tutaj znamy pr
    > awde :) I co? Bzyka sie czesciej niz Ty i niz niejedna mezatka albo w zwiazku,
    > zwlaszcza jak maz ma kochanke :)

    Ale z czym te pozory myla? Przeciez nie udalo jej sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, jest/byla kochanka mezczyzny, ktory nie chca z nia byc i jest samotna starsza pania z pieskami. MArzenie kazdej kobiety?

    I bys se dala juz spokoj z ta ciagle wtykna wszedzie iloscia bzykania, co to niby moze osiagnac na godzine kobieta, bo zaraz z tego wyjdzie, ze superbohaterem jest kurwa, ktora nawiecej bzyka i jeszcze ma z tego kase. Przelecisz ze sto chlopa, to pogadamy o osiagach, kto ile bzyka, dobra?

    Pozorujesz stanowisko, ktorego sama nie reprezentujesz w zyciu: ze niby te tony bzykanka z zonatym kochankiem taaakie fajne, a jakos preferujesz ciepelko domowych pieleszy u boku meza zapewniajacego wygodne zycie w pakiecie z byzkaniem. Swiatopoglad, ktory rzeczywiscie prezentujesz to osoba kobiety, ktora ma sie ustawic na chlopie/uwlaszczyc w ten czy inny korzystny dla siebie sposob pod plaszczykiem, ze przeciez wszyscy na tym korzystaja, a ona ma z tego fan, bo taka cwaniara. Jak to mawia moja uwlaszczona juz porzadnie kumpela: ''juz wiele osiagnelam''.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kag73 10.07.18, 17:05
    "Ale z czym te pozory myla? Przeciez nie udalo jej sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, jest/byla kochanka mezczyzny, ktory nie chca z nia byc i jest samotna starsza pania z pieskami. MArzenie kazdej kobiety?"

    Ona nie jest samotna, tylko mieszka/zyje sama. Ma rodzine, psy, dzieci, wnuczeta i faceta do towarzystwa. I nigdzie nie napisalam, ze to marzenie kazdej kobiety.
    Ja sie za zonatych nie biore i nigdy nie bralam, bo solidaryzuje sie z kobietami. Sama jestem zona/kobieta i oszukiwana/zdradzana byc bym nie chciala. Napisalam, ze to jej wybor/jej alternatywa, bo widocznie lepszej nie bylo i tak zdecydowala.

    "Pozorujesz stanowisko, ktorego sama nie reprezentujesz w zyciu: ze niby te tony bzykanka z zonatym kochankiem taaakie fajne, a jakos preferujesz ciepelko domowych pieleszy u boku meza zapewniajacego wygodne zycie w pakiecie z byzkaniem."

    Ja nic nie pozoruje, mam sytuacje w ogole nie podobna do TJ. Bo ja mam meza, z ktorym sypiam i kochanka nie chce i nie potrzebuje. To nie jest tak, ze TJ ma meza i bzyka Gogola, ona meza nie ma, wiec nie widze podobienstw do mnie.


  • druginudziarz 10.07.18, 17:53
    kag73 napisała:

    > "Ale z czym te pozory myla? Przeciez nie udalo jej sie wejsc w satysfakcjonujac
    > y zwiazek z mezczyzna, jest/byla kochanka mezczyzny, ktory nie chca z nia byc i
    > jest samotna starsza pania z pieskami. MArzenie kazdej kobiety?"
    >
    > Ona nie jest samotna, tylko mieszka/zyje sama. Ma rodzine, psy, dzieci, wnuczet
    > a i faceta do towarzystwa. I nigdzie nie napisalam, ze to marzenie kazdej kobie
    > ty.

    Jednak samotna.
    Jak będzie miała np. zapaść czy cukier jej nagle zjedzie, do jak nie dojdzie do telefonu czy sąsiadki to tyle ją widzieli, bo gogol ma być w sobotę, a tu czwartek dopiero.
    "Żona marynarza" to się sprawdza tylko do pewnego wieku.
  • kag73 10.07.18, 17:57
    To samo sie moze zdarzyc i zonie Gogola. Jak akurat jest sobota a jej spadnie cukier albo zapasc jakas bedzie miec, a Gogol akurat u kochanki, to....moze pomoc tylko sasiadka. Tak wiec dobrzy sasiedzi sa na wage zlota :) Dla zameznych i dla niezameznych zon i mezow :)
  • druginudziarz 10.07.18, 18:05
    kag73 napisała:

    > To samo sie moze zdarzyc i zonie Gogola. Jak akurat jest sobota a jej spadnie c
    > ukier albo zapasc jakas bedzie miec, a Gogol akurat u kochanki, to....moze pomo
    > c tylko sasiadka. Tak wiec dobrzy sasiedzi sa na wage zlota :) Dla zameznych i
    > dla niezameznych zon i mezow :)

    Różnica jest taka, ze jedna czeka "aż gogol wróci" a druga czeka "aż gogol w końcu przyjdzie".
  • mabelle2000 10.07.18, 18:07
    druginudziarz napisał:

    > Różnica jest taka, ze jedna czeka "aż gogol wróci" a druga czeka "aż gogol w ko
    > ńcu przyjdzie".

    A nie wystarczy ze " moj facet" kladzie sie codziennie do lozka nie ze mna tylko z inna baba ? ;-)
  • kag73 10.07.18, 18:19
    A nie wystarczy ze " moj facet" kladzie sie codziennie do lozka nie ze mna tylko z inna baba ? ;-)

    A to zdanie to do czego przypiac? :) Po pierwsze nie codziennie, po drugie ona nic o tym nie wie albo nie chce wiedziec.
  • gogol77 10.07.18, 21:20
    druginudziarz napisał:
    > Jak będzie miała np. zapaść czy cukier jej nagle zjedzie, do jak nie dojdzie do telefonu czy sąsiadki to tyle ją widzieli, bo gogol ma być w sobotę, a tu czwartek dopiero.>

    Syn z żoną i wnuczkiem mieszka dwa domy dalej - ok.1 minuta drogi
    -----------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 10.07.18, 17:13

    > Ale z czym te pozory myla? Przeciez nie udalo jej sie wejsc w satysfakcjonujacy
    > zwiazek z mezczyzna, jest/byla kochanka mezczyzny, ktory nie chca z nia byc i
    > jest samotna starsza pania z pieskami. MArzenie kazdej kobiety?

    Nie, to nie jest marzenie każej kobiety i Kag chyba tego nie instynuuje. Jest to jednak marzenie wielu kobiet. Poza tym ona już była w związkach niepokątnych, również tych satysfakcjonujących, swoje miała. Kitty, jak się żyje wiele lat, to inaczej postrzega się sukces w tym czy owym - czas jest wtedy kulą w której kłębią wydarzenia i stany, nie linią na której odhaczasz stan aktualny i czepiasz się go jak pijany płota nie patrząc na to, co było i co jeszcze może być. Innymi słowy: nie uzależniasz tak bardzo swojej samooceny i zadowolenia z życia od stanu aktualnego. Ja tak mam od zawsze, Aborygeni podobno też :-)



    >
    > I bys se dala juz spokoj z ta ciagle wtykna wszedzie iloscia bzykania, co to ni
    > by moze osiagnac na godzine kobieta, bo zaraz z tego wyjdzie, ze superbohaterem
    > jest kurwa, ktora nawiecej bzyka i jeszcze ma z tego kase. Przelecisz ze sto c
    > hlopa, to pogadamy o osiagach, kto ile bzyka, dobra?
    >
    > Pozorujesz stanowisko, ktorego sama nie reprezentujesz w zyciu: ze niby te tony
    > bzykanka z zonatym kochankiem taaakie fajne, a jakos preferujesz ciepelko domo
    > wych pieleszy u boku meza zapewniajacego wygodne zycie w pakiecie z byzkaniem.
    > Swiatopoglad, ktory rzeczywiscie prezentujesz to osoba kobiety, ktora ma sie us
    > tawic na chlopie/uwlaszczyc w ten czy inny korzystny dla siebie sposob pod plas
    > zczykiem, ze przeciez wszyscy na tym korzystaja, a ona ma z tego fan, bo taka c
    > waniara. Jak to mawia moja uwlaszczona juz porzadnie kumpela: ''juz wiele osiag
    > nelam''.
    >




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 10.07.18, 16:29
    hello-kitty2 napisała:
    > Pudle.. ;-) Od razu kojarzy mi sie opowiadanie Urqu o eks kochankach artystow,
    > ktorym nie udalo sie wejsc w satysfakcjonujacy zwiazek z mezczyzna, a ktore z z
    > asem staly sie starszymi, wyfiokowanymi paniami przechadzajacymi sie samotnie z
    > pieskiem... Moja przyszlosc, jak sie wydaje :)

    Eeeetam. TJ będąc dokładnie w Twoim wieku pierwszy raz mi rozłożyła nogi. Na 2-giej randce! Wiem, wiem Ty - tylko wolnych!
    Ale Kitty, statystycznie najłatwiej trafić na tego co trzeba - przesiewając odpowiednio duży zbór. Ja Ciebie do niczego nie namawiam, żeby nie było.
    Oglądasz poszukiwaczy złota (Gold Rush)? Ile ton urobku trzeba przesiać, żeby znaleźć ten jeden samorodek! Ale jaki szmal!!!
    A czy się trafiło, okazuje się w...praniu.
    A TJ niczym nie przypomina starszej, wyfiokowanej pani. Z pudlami to tylko 2 razy dziennie do pobliskiego parku. I faceci (tez tam) na nią lecą. Widziałem.
    Ja też na nią lecę i absolutnie nie dlatego, że ona to jedyna szansa żeby poruchać.
    Kiedyś w Busku - w ogródko kawiarni - TJ poszła się wysikać i taka "kuguarzyca" na oko TJ minus 10-15 lat chciała się przysiąść. Bardzo dobrze, że TJ to widziała!! Bo teraz mogę jej mówić: a pamiętasz jakie w Busku miałem branie!
    To nie znaczy, że TJ (65 wiosen) jest ....wolna od wad ;-).
    Jest prababcią!!! Jej syn, który wyjechał z ojcem do Kanady został mając 16 lat bzyknięty przez jakąś dużo starszą kanadyjkę i wyszła z tego dziewczynka, która już wyszła za mąż i znów ma dziewczynkę. TJ wysyła paczki z ciuszkami dla niej.
    Więc ja szydzę z TJ: nie dość, że emerytka to jeszcze prababcia!!
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 10.07.18, 16:52

    > A TJ niczym nie przypomina starszej, wyfiokowanej pani. Z pudlami to tylko 2 ra
    > zy dziennie do pobliskiego parku. I faceci (tez tam) na nią lecą. Widziałem.
    > Ja też na nią lecę i absolutnie nie dlatego, że ona to jedyna szansa żeby poruc
    > hać.

    Jak to miło Gogol, że zauważanie takie rzeczy (albo sobie wymyślacie, ale to też miło ;-)). Że zauważacie spojrzenia innych facetów w stronę waszych kobiet :-)


    > Kiedyś w Busku - w ogródko kawiarni - TJ poszła się wysikać i taka "kuguarzyca"
    > na oko TJ minus 10-15 lat chciała się przysiąść. Bardzo dobrze, że TJ to widzi
    > ała!! Bo teraz mogę jej mówić: a pamiętasz jakie w Busku miałem branie!
    > To nie znaczy, że TJ (65 wiosen) jest ....wolna od wad ;-).
    > Jest prababcią!!! Jej syn, który wyjechał z ojcem do Kanady został mając 16 lat
    > bzyknięty przez jakąś dużo starszą kanadyjkę i wyszła z tego dziewczynka, któr
    > a już wyszła za mąż i znów ma dziewczynkę. TJ wysyła paczki z ciuszkami dla nie
    > j.
    > Więc ja szydzę z TJ: nie dość, że emerytka to jeszcze prababcia!!


    Prababcie bzykasz, ty niepoczciwcze! ;-) Żadnego szacunku dla matron!


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 09.07.18, 13:02
    lybbla napisał:
    > Polega to na pokazywaniu Money na przykład poprzez epickie opisy jak to podziwiało się zachody słońca w Grecji lub Egipcie;)

    No widzisz? A ja skromniutko w...Busku!
    Bajer jest skuteczniejszy!! Działa nawet w Busku!!
    ---------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 09.07.18, 18:58
    gogol77 napisał:

    > No widzisz? A ja skromniutko w...Busku!

    I nigdy nie zdążacie na zachód słońca, nieprawdaż? :)
  • marek.zak1 09.07.18, 09:14
    lybbla napisał:

    > 3) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    > Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.
    > Forumowe okazy: Marek, Drugi, Potwór.
    >
    > Jakieś protesty? :P
    --------------------------
    Zostałem specjalistą od odkurzaczy w następstwie kupna takowego w Biedronce kilka lat temu. Kosztował około 100 zł i cały czas dobrze mi służy.
    Jeśli chodzi o kobiety to je lubię.
  • potwor_z_piccadilly 09.07.18, 16:29
    marek.zak1 napisał:

    > Zostałem specjalistą od odkurzaczy w następstwie kupna takowego w Biedronce kil
    > ka lat temu. Kosztował około 100 zł i cały czas dobrze mi służy.
    > Jeśli chodzi o kobiety to je lubię.

    Marku, odpuść. Operowanie argumentami to gadanie do słupa.
    To co tu ten L nawypisywał to krzyk rozpaczy nieudacznika.
    Chroniący go Internet ma, to sobie pozwala. Oderagowuje tym sposobem swoje stresy. Gnidowata metoda, ale czego wymagać od bylejaczka?


  • gogol77 09.07.18, 11:02
    lybbla napisał:
    > 1) Leniuchy. Szukają kobiety łatwej w obsłudze tak by się nie narobić.
    Kobieta ma dawać dupy dochodzić w 10 minut i nie zawracać dupy.
    Forumowe egzemplarze: Gogol, Urciu, Yoric.

    To nie do końca tak Lybbla!
    - Po pierwsze kobieta łatwa w obsłudze z większym entuzjazmem rozkłada nogi - bo wie, że przy tym samym nakładzie pracy włożonym przez jej użytkownika dostaje więcej. To jest plus dodatni bo my takie lubimy, nie mówiąc o tym, że oszczędzamy na niekiedy b.pracochłonnej grze wstępnej.
    - Po drugie, taka rozentuzjazmowana tymi swoimi słodkimi, łatwo osiągalnymi fruktami ani myśli poprzestawać na jednym - co skutkuje zawracaniem dupy "forever and again". Ten plus czasem bywa ujemny (zwłaszcza dla seniorów) ale nikt nam przecież nie obiecywał, że życie będzie usłane tylko różami! :-(
    - Po trzecie łatwość w obsłudze bardzo przydaje zarówno użytkownikowi (szczególnie) jak i używanej (patrz wyżej) - gdy użytkownikowi... ten nieubłagany kalendarz.
    Czego Ci z całego serca życzę. Kalendarz jest nieubłagany dla każdego. Pażywiosz, uwidisz :-)
    Chyba, że wcześniej wykorkujesz ;-)
    ------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 09.07.18, 18:54
    gogol77 napisał:

    > lybbla napisał:
    > > 1) Leniuchy. Szukają kobiety łatwej w obsłudze tak by się nie narobić.
    > Kobieta ma dawać dupy dochodzić w 10 minut i nie zawracać dupy.
    > Forumowe egzemplarze: Gogol, Urciu, Yoric.
    >
    > To nie do końca tak Lybbla!

    Gogol dzięki za rzeczowe sprostowanie :)
    Nie zanegowałeś jednak a wręcz potwierdziłeś "łatwej w obsłudze tak by się nie narobić" i "dochodzić w 10 minut". Czyli zgadzasz się na szufladkę leniuszek.

    > - Po pierwsze kobieta łatwa w obsłudze z większym entuzjazmem rozkłada nogi - bo wie, że przy tym samym nakładzie pracy włożonym przez jej użytkownika dostaje więcej. To jest plus dodatni bo my takie lubimy, nie mówiąc o tym, że oszczędzamy na niekiedy b.pracochłonnej grze wstępnej.

    "Dawać dupy" zamieniam na "z entuzjazmem rozkłada nogi".
    To co piszesz powyżej to narracja leniuszka (słowo klucz "oszczędzamy").
    Czy nie sądzisz, że wartościowanie, którego używasz (słowa klucze "większym"
    "dostaje więcej") jest niejako post factum, kobieta lubi "bardziej" to co ja umiem
    zrobić. Pracuś będzie argumentował, że więcej to raz a porządnie, no wiesz zmiana rytmu, zmiana pozycji, przekazywanie pałeczki, od czułości do ostrego i z powrotem. Stary dziad, że wczasy na Santorini za 20000PLN.


    > - Po drugie, taka rozentuzjazmowana tymi swoimi słodkimi, łatwo osiągalnymi fru
    > ktami ani myśli poprzestawać na jednym - co skutkuje zawracaniem dupy "forever and again". Ten plus czasem bywa ujemny (zwłaszcza dla seniorów) ale nikt nam przecież nie obiecywał, że życie będzie usłane tylko różami! :-(

    Tu widzę jakieś pęknięcie w Twej narracji.
    Czas refrakcji się zwiększa wraz z wiekiem.
    To ile razy i z jakimi przerwami?
    Szybki bieg na szczyt i skok na główkę?
    I tak wiele razy?
    Widocznie "nie znam się na kobietach" :P

    > - Po trzecie łatwość w obsłudze bardzo przydaje zarówno użytkownikowi (szczególnie) jak i używanej (patrz wyżej) - gdy użytkownikowi... ten nieubłagany kalendarz.

    Ale zauważyłeś, że nie jesteś w grupie "stare dziady" ;)
  • sabat3 09.07.18, 18:59
    lybbla napisał:

    > Stary dziad, że wczasy na Santorini za 20000PLN.

    Sanatorini XD

    > Ale zauważyłeś, że nie jesteś w grupie "stare dziady" ;)

    No, tu szacun :)
  • gogol77 09.07.18, 20:10
    gogol77 napisał:
    > - Po pierwsze kobieta łatwa w obsłudze z większym entuzjazmem rozkłada nogi -
    lybbla napisał:
    > "Dawać dupy" zamieniam na "z entuzjazmem rozkłada nogi">

    Kiedyś dawno temu tu po mnie pojechali (chyba kitty), że ja ciągle o tej mokrej cipce. No ale widzę, że się nie da inaczej.
    Więc to " z entuzjazmem" zmieniam na "z mokrą cipką".
    Pierdolenie na sucho - tak za mojej młodości mówiło się o bezsensownych działaniach.

    > Ale zauważyłeś, że nie jesteś w grupie "stare dziady" ;)>
    Zauważyłem. To miłe, ale ja jednak stary kurwa jestem
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • sabat3 09.07.18, 20:26
    gogol77 napisał:
    > Zauważyłem. To miłe, ale ja jednak stary kurwa jestem

    Stary, ale nie dziad :) Bo dziadem to i mlodym mozna byc :)
  • lybbla 09.07.18, 21:49
    sabat3 napisał:

    > gogol77 napisał:
    > > Zauważyłem. To miłe, ale ja jednak stary kurwa jestem
    >
    > Stary, ale nie dziad :) Bo dziadem to i mlodym mozna byc :)

    Stary ale jary.
  • gogol77 10.07.18, 10:11
    sabat3 napisał:
    > Stary, ale nie dziad :) >

    Sprzedam wam mój patent który się wam może przydać na takie jak ja mam lata.
    Już kilka razy bezprawnie zaparkowałem na miejscu dla niepełnosprawnych. Wracam a tu Straż Miejska już coś pisze. Widzą mnie więc wyciągają bloczek mandatowy. A ja do nich: bo ja stary kurwa jestem i bolą mnie nogi (to ostatnie to nieprawda). Patrzą na mnie i żądają dowodu osobistego. Daję. Patrzą na pesel, chowają bloczek i rozstajemy się w uśmiechach.
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • druginudziarz 10.07.18, 10:56
    gogol77 napisał:

    > sabat3 napisał:
    > > Stary, ale nie dziad :) >
    >
    > Sprzedam wam mój patent który się wam może przydać na takie jak ja mam lata.
    > Już kilka razy bezprawnie zaparkowałem na miejscu dla niepełnosprawnych. Wracam
    > a tu Straż Miejska już coś pisze. Widzą mnie więc wyciągają bloczek mandatowy.
    > A ja do nich: bo ja stary kurwa jestem i bolą mnie nogi (to ostatnie to niepra
    > wda). Patrzą na mnie i żądają dowodu osobistego. Daję. Patrzą na pesel, chowają
    > bloczek i rozstajemy się w uśmiechach.

    I mielisz, że przez analogie, to dobry sposób na podryw? :D
  • gogol77 10.07.18, 11:53
    druginudziarz napisał:
    > I mielisz, że przez analogie, to dobry sposób na podryw? :D>

    Nie mielę tylko sprzedaję patent (wiem, wiem, ten cholerny korektor, miało być "myślisz" :-)
    Ale tu niema żadnej analogii!
    No chyba, że taka, że tę stówkę co została w kieszeni można bez skrupułów, że wydaję domowe pieniądze - wykorzystać na ubarwienie... relacji.
    Np. w Busku na balety. Albo w Pizza Hut na Quatro Fromaggi.
    Życie może być bardziej kolorowe gdy ma się trochę czy też więcej niż trochę do przodu.
    To się trochę wpisuje w temat sąsiedniego wątku: Look, Status, Money (plus Bajer przyp. gogol).
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • kag73 10.07.18, 12:20
    Dobry bajer to polowa sukcesu, w wielu przypadkach. Jednak nie zadziala na wiele kobiet (nie pisze o wszystkich) jak nie ma w pakiecie jeszcze wygladu (subiektywna ocena danej kobiety)i dzialania jakiejsc chemii. Gogol bywales czesto w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, potrafiles rozpoznac nadazajaca sie okazje i chciales i potrafiles z niej skorzystac.
  • hello-kitty2 10.07.18, 12:45
    Przede wszystkim w Gogolu nie widac frustracji i przegrania (co przyciaga), jak w czterdziestolatkach na portalach randkowych niestety.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 10.07.18, 13:06
    hello-kitty2 napisała:
    > Przede wszystkim w Gogolu nie widac frustracji i przegrania (co przyciaga) >

    A czym bym się miał frustrować?
    Zdrowie dopisuje, seks - trochę jak cie mogę:-( - ale jest, żona kocha?, syn dobrze się ma, synowa - fajna, Morawiecki - płaci, firma za Prezesa Seniora - też, piekła się nie boję, bo to przekręt, największy przekręt ludzkości!
    No więc czym?
    A jak kiedyś się wypieprzyłem na lodzie i zerwałem wszystkie 3 ścięgna w prawym ramieniu to ortopeda najpierw coś mówił o naprawie jakimiś haczykami tytanowymi ale potem powiedział, że się nie opłaci bo: ile pan jeszcze pożyje? 5 lat, no może dziesięć - w porywach! :-)
    No więc jeśli tak to trzeba zadbać żeby było jeszcze trochę kolorowo!
    Aha i minął rok i mam 100% sprawności w tej ręce!.
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 10.07.18, 12:45
    kag73 napisała:
    > potrafiles rozpoznac nadazajaca sie okazje i chciales i potrafiles z niej skorzystac.>

    No właśnie, jak to było: I am not such good, I'm lucky
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 10.07.18, 13:36
    gogol77 napisał:


    > To się trochę wpisuje w temat sąsiedniego wątku: Look, Status, Money (plus Baj
    > er przyp. gogol).

    Nawet nie bajer Gogol. Radość z życia. Któraś z dziewcząt, chyba sea.sea,
    pisała o niewyględnych kolegach co rwą kobiety na: zamiłowanie do kobiet!!!
  • druginudziarz 10.07.18, 14:09
    lybbla napisał:

    > gogol77 napisał:
    >
    >
    > > To się trochę wpisuje w temat sąsiedniego wątku: Look, Status, Money (pl
    > us Baj
    > > er przyp. gogol).
    >
    > Nawet nie bajer Gogol. Radość z życia. Któraś z dziewcząt, chyba sea.sea,
    > pisała o niewyględnych kolegach co rwą kobiety na: zamiłowanie do kobiet!!!

    Do Sierotek Marysiek. Nie przeczę, można.
    Ta apropos to zwróciłeś uwagę markowi że o kobietach wie tyle ile na forum przeczytał a tymczasem sea.sea to, kag tamto ;)
  • aandzia43 10.07.18, 14:27
    > >
    > > Nawet nie bajer Gogol. Radość z życia. Któraś z dziewcząt, chyba sea.sea,
    > > pisała o niewyględnych kolegach co rwą kobiety na: zamiłowanie do kobiet!
    > !!
    >
    > Do Sierotek Marysiek. Nie przeczę, można.
    > Ta apropos to zwróciłeś uwagę markowi że o kobietach wie tyle ile na forum prze
    > czytał a tymczasem sea.sea to, kag tamto ;)

    O co chodzi z tą Sierotką Marysią, bo chyba coś mi umknęło? Sierotka implikuje coś smutnego i przegranego. Czy jak Gogol błysnął okiem i zagadał fajnie, jak babce oko zabłysło, jak się do siebie dorwali raz drugi i trzeci, a po kilku/kilkudziesięciu razach rozjechali w różne strony świata to ona jest przegryw?


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 10.07.18, 15:50
    aandzia43 napisała:

    > O co chodzi z tą Sierotką Marysią, bo chyba coś mi umknęło? Sierotka implikuje
    > coś smutnego i przegranego.

    To ta Jagna z ul. Próżnej do której chodził Jan kancelista.
  • aandzia43 10.07.18, 16:19
    druginudziarz napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > O co chodzi z tą Sierotką Marysią, bo chyba coś mi umknęło? Sierotka impl
    > ikuje
    > > coś smutnego i przegranego.
    >
    > To ta Jagna z ul. Próżnej do której chodził Jan kancelista.

    Aha, smutne jak miłość nieodwzajemniona. Ale chyba nie każda krótka relacja to zaraz tragedia w pięciu aktach, Jagna dobra i czysta i niestały Jan kancelista :-)



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • obrotowy 16.07.18, 00:12
    aandzia43 napisała:
    Aha, smutne jak miłość nieodwzajemniona.

    wcale nie.
    jedna strona moze kochac za dwoje...
    ja np. jedynie przyzwalam, by Slubna za mna szalala.
  • druginudziarz 16.07.18, 00:32
    obrotowy napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > Aha, smutne jak miłość nieodwzajemniona.
    >
    > wcale nie.
    > jedna strona moze kochac za dwoje...
    > ja np. jedynie przyzwalam, by Slubna za mna szalala.

    Ale Andzia pisała w kontekście Jakby która po wykorzystaniu i porzucenia przez Jana kanceliste, że wstydu strzeliła samoboja. A to dość smutne jest, nawet jak to tylko postać utworu literackiego
  • mabelle2000 10.07.18, 14:05
    gogol77 napisał:

    > Już kilka razy bezprawnie zaparkowałem na miejscu dla niepełnosprawnych.

    Bedac zdrowy zajmujesz miejsca dla inwalidow ? A z jakiej choinki Ty sie urwales ?


  • obrotowy 10.07.18, 14:12
    mabelle2000 napisała:
    > Bedac zdrowy zajmujesz miejsca dla inwalidow ? A z jakiej choinki Ty sie urwales


    Inwalidzi umyslowi tez powinni domagac sie swoich praw...
  • obrotowy 09.07.18, 12:53
    Nie lubia sie narobic. - To kobieta ma pracowac w loziu.

    ale dlugi dystans - najchetniej 2 godziny.
  • mabelle2000 10.07.18, 14:29
    lybbla napisał:

    > 2) Pracusie. To długodystansowcy, szukają kobiet, które lubią się bawić w łóżku
    > Forumowi reprezentanci: Sabat, Proteinowy, Kutuzow, Wont.


    :-D Chyba czytamy inne forum. Sabatowa to sie rzeczywiscie nabawila z Sabatem w lozku ze ho, ho, musi chlop talent wielki miec w tej materii. Od Kutuzowa spierdalaja wszystkie po kolei, to pewnie od tej goracej, lozkowej tabawy. A z Wontem nasze pospolite prostytutki, ktore tak chetnie zaliczal swojego czasu, bawily sie w lozku entuzjastycznie i w dodatku za darmo, podobnie jak tajki marzace o lepszym zyciu.
    Proteina zas mota sie w zeznaniach, diabli wiedza czy on sam wie czego chce.
    Gdyby szukali - jak piszesz- to by znalezli, mieli duzo czasu, bo to czterdziestoletnie chlopy sa :-)



  • sabat3 10.07.18, 17:42
    mabelle2000 napisała:
    > Gdyby szukali - jak piszesz- to by znalezli, mieli duzo czasu, bo to czterdzies
    > toletnie chlopy sa :-)

    Ja szukalem i znalazlem. Inni przedstawia swoje wersje.
  • mabelle2000 10.07.18, 18:06
    sabat3 napisał:

    > Ja szukalem i znalazlem. Inni przedstawia swoje wersje.

    Lybblowy "pracus" w hotelu na godziny ? Dzielnys ;-)
  • sabat3 10.07.18, 18:35
    mabelle2000 napisała:
    > Lybblowy "pracus" w hotelu na godziny ?

    Widzisz, na co to przyszlo? :) Ale wszystko ma swoj koniec. Raz lepszy a raz gorszy.

    > Dzielnys ;-)

    Czas pokaze.
  • prosty_facet 12.07.18, 00:06
    lybbla napisał:

    > Medytując nad paradygmatami forum typu "Money, Status, Look ma znaczenie"
    > takie oto trzy typy męskie forumowe mnie się objawiły.
    >
    > 1) Leniuchy. Szukają kobiety łatwej w obsłudze tak by się nie narobić.
    > Kobieta ma dawać dupy dochodzić w 10 minut i nie zawracać dupy.
    > Forumowe egzemplarze: Gogol, Urciu, Yoric.
    >
    > 2) Pracusie. To długodystansowcy, szukają kobiet, które lubią się bawić w łóżku
    > .
    > Forumowi reprezentanci: Sabat, Proteinowy, Kutuzow, Wont.
    >
    > 3) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    > Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.
    > Forumowe okazy: Marek, Drugi, Potwór.
    >
    > Jakieś protesty? :P


    ja do trzeciej grupy....

    --
    "Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę,
    ale wiesz co mówią - znalezione nie kradzione"
  • lybbla 13.07.18, 12:09
    prosty_facet napisał:

    > > 1) Leniuchy. Szukają kobiety łatwej w obsłudze tak by się nie narobić.
    > > Kobieta ma dawać dupy dochodzić w 10 minut i nie zawracać dupy.
    > > 2) Pracusie. To długodystansowcy, szukają kobiet, które lubią się bawić w
    > łóżku.
    > > 3) Stare dziady. Nie mają pojęcia o kobietach ale się wypowiadają:)
    > > Specjaliści od odkurzaczy, rur itd.

    > ja do trzeciej grupy....

    A skoro tak to zmieniamy

    1) Mistrzowie. Czego się nie dotkną natychmiast zamienia się w orgazm.

    2) Stachanowcy. Światopogląd mają ukształtowany przez niemieckie porno.

    3) Prości faceci. Poza swoją kobietą świata nie widzą. Trochę im doskwiera, że świat w rewanżu ignoruje ich.
  • gogol77 13.07.18, 13:05
    lybbla napisał:
    > Czego się nie dotkną natychmiast zamienia się w orgazm.>

    Zależy czego się dotkną. A jak tej z filmiku kitty w sąsiednim wątku - to co?
    ----------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • druginudziarz 13.07.18, 14:25
    gogol77 napisał:

    > lybbla napisał:
    > > Czego się nie dotkną natychmiast zamienia się w orgazm.>
    >
    > Zależy czego się dotkną. A jak tej z filmiku kitty w sąsiednim wątku - to co?

    Wtedy się budzą, a zaraz potem ida śnić inny sen ;)
  • sabat3 16.07.18, 09:47
    lybbla napisał:
    > 2) Stachanowcy. Światopogląd mają ukształtowany przez niemieckie porno.

    Tu tez sie musze zgodzic ;)
  • yoric 12.07.18, 01:42
    Popieram.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.