Dodaj do ulubionych

Najczestsze problemy u seksuologa

24.07.18, 19:19
Czytalam dzisiaj ciekawy artykul. Traktuje , jak w tytule, o problemach, z jakimi Polacy przychodza do seksuologa najczesciej. Sa to zagadnienia dotyczce:

1. erekcji,
2. dlugosci stosunku,
3. libido.

Mnie najbardziej zainteresowaly pewne wypowiedzi seksuologa, ktore stoja jakby w opozycji do narracji forum. A mianowicie poslugujac sie cytatami:

"Proszę sobie wyobrazić: jest sytuacja intymna, mężczyzna nie tylko pragnie kobiety, ale przede wszystkim chce się wykazać jako wspaniały kochanek, chce sprawić kobiecie rozkosz, a tymczasem fiasko! Rodzi się frustracja, różne blokady oraz nieporozumienia między partnerami. Kobieta błędnie przyjmuje, że skoro mężczyzna nie jest w gotowości, oznacza to, że ona nie jest dla niego wystarczająco atrakcyjna."

No wlasnie czy na pewno kobieta BLEDNIE przyjmuje? Pamietam niedawna wypowiedz Alfabetycznego o tym jak wybzykal jakas seksowna pania, po czym wrocil do innej na noc ale nic nie zaczynal, bo bal sie, ze mu nie stanie, bo ta z kolei nie byla za atrakcyjna. Na forum tez kroluja porady dla babek zachodzacych w glowe dlaczego ich partnerzy wylogowali sie z bzykania ich typu: 'nie jestes dla niego atrakcyjna'. Wiec kto naciaga rzeczywistosc w strone zyczeniowej? Seksuolog? Czy panowie?

"Kobiety najczęściej skarżą się na "zimne" libido. Cierpią, ponieważ nie odczuwają podniecenia, pożądania, apetytu na seks ani przyjemności podczas miłosnych igraszek. W tej sytuacji nie osiągają orgazmów i w konsekwencji zniechęcają się do seksu, co z kolei powoduje cierpienie u ich partnerów i groźne oddalenie się pary do siebie. Tworzy się błędne koło."

Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia tzw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zainteresowane, bo maja niskie libido, a reszta to tylko konsekwencja.

"Obecnie coraz bardziej popularna staje się kosmetyka miejsc intymnych. Mężczyźni wydłużają członki, kobiety decydują się na operacje warg sromowych lub wstrzykują w nie botoks, wybielają. Czy wygląd genitaliów może generować problemy seksualne? Bo skoro ludzie robią te wszystkie zabiegi…
Szczerze mówiąc uważam, że problemy natury seksualnej leżą gdzie indziej, a te wszystkie zabiegi są wyrazem pewnej mody. Ja nie miewam pacjentów, którzy w tym aspekcie doszukują się swoich kłopotów. W sumie, to logiczne, bo jeśli chcą coś wydłużyć lub wybielić, to nie załatwią tego u seksuologa. Natomiast można się zastanawiać, kto i po co kreuje modę na tego typu usługi, oraz – dlaczego jest na nie popyt?"

No to jak? Faktycznie cipy za brzydkie, a kutasy za male? Czy sie w dupie poprzewracalo, a ktos robi na tym kase? A ktos popada w kompleksy? Moda? Ma racje?

W komentarzach rozbudzona dyskusja: czy kobiety maja wory czy mezczyzni za slabo wyposazeni? Pytanie: jak sie spotkac w polowie drogi? Czy nie jest tak, jak z antykoncepcja, ze kobiety moga wiecej w tej sprawie zrobic dla partnera, niz partner dla nich?

I link:

kobieta.wp.pl/polminutowy-stosunek-to-jest-calkiem-w-normie-polacy-u-seksuologa-6276499394406529a
--
'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
Edytor zaawansowany
  • sabat3 24.07.18, 20:08
    hello-kitty2 napisała:

    > No wlasnie czy na pewno kobieta BLEDNIE przyjmuje?

    Czasem blednie a czasem nie. To sa zlozone sytuacje i przyczyny moga byc rozne. Jednak z pewnoscia brak erekcji nie jest tozsamy z brakiem atrakcyjnosci kobiety, a sama atrakcyjnosc z automatu nie jest tozsama z podnieceniem, poniewaz na to ma tez wplyw stan fizyczny i psychiczny mezczyzny, oraz ogolnie - sytuacja.
  • sea.sea 24.07.18, 20:58
    > Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak?
    > Czyli czy nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia
    > tzw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zainteresowane, bo maja niskie libido, a
    > reszta to tylko konsekwencja.

    Takich wniosków z tego artykułu wyciągnąć się nie da, ponieważ za mało danych.
    1. Uogólniasz na wszystkie kobiety, podczas gdy nie wiadomo, czy Dulko mówi ogólnie o kobietach, czy też o tych, które przychodzą do jego gabinetu (raczej to drugie). Te, które nie mają problemu, nie przychodzą, wiadomo.
    2. Z artykułu nie wynika dlaczego one mają "zimne libido". Dlaczego "nie odczuwają podniecenia, pożądania, apetytu na seks czy przyjemności podczas igraszek"? Nie wiemy, czy przychodzą do gabinetu skarżąc się, że nie odczuwają w ogóle, czy też nie odczuwają z aktualnie użytkowanym partnerem. I nie wiemy dlaczego nie odczuwają - choć możemy mieć podejrzenia, skoro forumowa mądrość głosi że a) mineta jest nudna b) gra wstępna się nie należy, jak chcesz masaż to do masażysty c) jak nie szczytujesz w ciągu pół minuty to cię wymienią na łatwiejszy model albo pójdą sobie walić do monitora a do tego dołóżmy d) wiedza z artykułu: pół minuty stosunku mieści się w normie! Cóż, w takich okolicznościach to mnie też by się nie chciało nawet zdjąć majtek, a co dopiero depilować (to dopiero jest nudna czynność) czy ryzykować ciążę :)
  • lybbla 24.07.18, 21:33
    sea.sea napisała:


    > skoro forumowa mądrość głosi że

    No wpierdeńko Ci zaraz spuszczę za "forumowa".
    Ja wiem, że Ty po za Wontem świata nie widzisz ale takie dyrdymały? :P

    a) mineta jest nudna

    Bądź kobietą i powiedz to Sabatowi, Kutuzowowi czy mnie prosto w twarz.

    b) gra wstępna się nie należy, jak chcesz masaż to do masażysty

    Kwestia definicji, kutasem masować też można.
    Ale co sugerujesz niechęć do masażu stóp?

    c) jak nie szczytujesz w ciągu pół minuty to cię wymienią na łatwiejszy model albo pójdą sobie walić do monitora a do tego dołóżmy

    Gogol od początku mówił o krótkim dystansie.
    I nieumiejętności lizania.
    Ciekawe co by było gdyby był o połowę młodszy? :P
    Więc no wiesz, teges, mogłabyś sobie darować :P


    d) wiedza z artykułu: pół minuty stosunku mieści się w normie!

    Przynajmniej przepytująca wykazała się refleksem
    "Szkoda, że w tej sytuacji natura nie pomyślała o nas, kobietach. Nie da się ukryć, że mamy inne preferencje co do długości stosunku i relacji z partnerem."
    Pozostaje zapytać Kitki czy ten punkt nie wzbudził w niej refleksji na temat
    podawanej "wiedzy"?

    > Cóż, w takich okolicznościach to mnie też by się nie chciało nawet zdjąć majtek, a co dopiero depilować (to dopiero jest nudna czynność) czy ryzykować ciążę :)

    Czekaj, czekaj w tabelce w excelu mam napisane sea.sea krótkodystansowa. :P


  • gogol77 25.07.18, 14:28
    lybbla napisał:
    > Gogol od początku mówił o krótkim dystansie.
    Ciekawe co by było gdyby był o połowę młodszy? :P
    d) wiedza z artykułu: pół minuty stosunku mieści się w normie! >

    Bo to jest tak:
    - Jak masz 20+ to problem jest z tym, że by za szybko nie skończyć bo będzie obciach. Ratunkiem było przerywanie ale wtedy: jak u mojego przyjaciela co to wrzeszczała: nie przerywaj bo zamorduję! Groźby karalne! Więc jej krótki dystans jest pożyteczny, mało tego - wskazany! No ale wtedy to były przecież bisy i było pięknie.
    - Potem jest długo, długo tak, że my nad tym panujemy i możemy czekać na nią - więc jej dystans nie jest już taki ważny. Albo nawet lepiej jak jest dłuższy - to po co to kończyć jak jest fajnie. Bo jej nadwrażliwość i nasza re...coś tam trwa jakiś czas. Nie, żeby czas to pieniądz (bo to u kurew) ale... szkoda czasu.
    - No a potem? A potem długie (bardzo ;-) ! ) utrzymanie twardego powoli staje się problemem. I dla niej bo nie zdążyła :-( i dla nas - bo ten obciach. Bisy tez się udają ale... takim jakby trochę miękkawym. Skądinąd w taką już rozpaloną wcześniejszymi rozkoszami cipkę - to takiego miękkawego łatwiej włożyć.
    Więc znowu jej krótkodystansowość jest cenna. A nawet bezcenna!
    ----------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • yesterday56 26.07.18, 09:47
    <<<2. Z artykułu nie wynika dlaczego one mają "zimne libido". Dlaczego "nie odczuwają podniecenia, pożądania, apetytu na seks czy przyjemności podczas igraszek"?>>>
    Częściowo odpowiada na to pytanie Lew-Starowicz.
    "Seksuolog prof. Zbigniew Lew-Starowicz wyjaśnił w studiu "Dzień Dobry TVN", jakie czynniki mogą wpływać na brak orgazmu u kobiet.
    Specjalista wymienił m.in. niechęć do oddania partnerowi całkowitej kontroli w łóżku i lęk przed wstydem.
    - W Polsce ok. 8 proc. populacji kobiecej nigdy nie miało orgazmu - zaznaczył Lew-Starowicz."
  • aandzia43 26.07.18, 14:40
    yesterday56 napisał:

    > <<<2. Z artykułu nie wynika dlaczego one mają "zimne libido". Dlacz
    > ego "nie odczuwają podniecenia, pożądania, apetytu na seks czy przyjemności pod
    > czas igraszek"?>>>
    > Częściowo odpowiada na to pytanie Lew-Starowicz.
    > "Seksuolog prof. Zbigniew Lew-Starowicz wyjaśnił w studiu "Dzień Dobry TVN", ja
    > kie czynniki mogą wpływać na brak orgazmu u kobiet.
    > Specjalista wymienił m.in. niechęć do oddania partnerowi całkowitej kontroli w
    > łóżku i lęk przed wstydem.
    > - W Polsce ok. 8 proc. populacji kobiecej nigdy nie miało orgazmu - zaznaczył L
    > ew-Starowicz."

    Pewnie jest wśród tycj 8% moja była znajoma z przykruchtowej sekty kościelnej, którą mąż od zawsze brał kiedy mu się chciało i jak chciało. Nawet jak ją bolało. Czyli kontrolę oddana całkowicie, a orgazm ani nawet elementarnej przyjemności ni ma ;-) Jak tak tylko dla formalności, bo orgazm to ostatnia rzecz z jaką miałabym w życiu problem, a męska dominacja w odpowiedniej dawce mile widziana.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • lybbla 24.07.18, 21:08
    hello-kitty2 napisała:


    > "Proszę sobie wyobrazić: jest sytuacja intymna, mężczyzna nie tylko pragnie kob
    > iety, ale przede wszystkim chce się wykazać jako wspaniały kochanek, chce sprawić kobiecie rozkosz, a tymczasem fiasko! Rodzi się frustracja, różne blokady or
    > az nieporozumienia między partnerami. Kobieta błędnie przyjmuje, że skoro mężczyzna nie jest w gotowości, oznacza to, że ona nie jest dla niego wystarczająco
    > atrakcyjna."
    >
    > No wlasnie czy na pewno kobieta BLEDNIE przyjmuje? ...
    Na forum tez kroluja porady dla babek zachodzacych w glowe dlaczego ich partnerzy wylogowali sie z bzykania ich typu: 'nie jestes dla niego atrakcyjna'. Wiec kto naciaga rzeczywistosc w strone zyczeniowej? Seksuolog? Czy panowie?

    O czym innym mówi seksuolog o czym innym Ty.
    Seksuolog czyni ZAŁOŻENIE (sic!) "mężczyzna pragnie kobiety", czyli wiemy,
    że pożądanie jest. A mimo to mu nie staje. Klasyczny objaw przejarania się.
    Czułe delikatne zabawy z kutasem zalecam kobiecie.
    A alfabetyczny opisywał sytuację kiedy pożądania nie ma bo w jajach pusto.
    Zadaniowca, któremu się przepaliły styki od niezainteresowanego Tobą nie odróżniasz?

    > "Kobiety najczęściej skarżą się na "zimne" libido.
    >
    > Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze k
    > obiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia t
    > zw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zain
    > teresowane, bo maja niskie libido, a reszta to tylko konsekwencja.

    I całe tomiszcza o rozbudzaniu kobiety w piach. Nie, kobieta jest o wiele bardziej gratyfikowana w seksie niż mężczyzna tyle, że jedne piece się rozbudzają samoistnie a inne wymagają "adekwatnego" palacza.

    Kobiety lubią seks bardziej niż mężczyźni to koneserki. Mężczyźni to wygłodniała sfora. I tyle wypowiedzi forumek na tym forum a Ty dalej jak betonowy facet, przyjmij wreszcie: "nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami" bo lubią inaczej. Nic piękniejszego niż napalona kobieta. I nie mam
    na myśli ziołolecznictwa.


    > No to jak? Faktycznie cipy za brzydkie, a kutasy za male? Czy sie w dupie poprz
    > ewracalo, a ktos robi na tym kase? A ktos popada w kompleksy? Moda? Ma racje?

    Moja Cipka jest niepowtarzalna i najpiękniejsza na świecie :)
  • searam 04.08.18, 23:38
    Dopiero w 2000 roku odkryto niezwykla budowe clitoris z rozgalezieniami, o czym medycyna nie miala pojecie.Mezczyzna moze miec tylko jeden orgazm, ale kobieta moze miec ich sto... Panowie... z czym do goscia...;)
  • kombinerki_pinocheta00 24.07.18, 22:31
    > Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia tzw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zainteresowane, bo maja niskie libido, a reszta to tylko konsekwencja.

    Operujesz hasłami, które nie są przez ciebie zdefiniowane, a przez to postronni nie będą w stanie się z tobą dogadać. Co rozumiesz przez dobry seks czy zimne libido? Wszystko odbywa się negatywnie na partnerach i relacji między kochankami? Problem rozważany jest od dupy strony.

    Najpierw określ pojęcia. Jak mnie bierze na rozmowy to w internetowych dyskusjach naciskam na panny, by wytłumaczyły mi, jak definiują tak często powtarzane przez nich przymiotniki w stylu inteligentny/zaradny/z głową na karku/ambitny/odpowiedzialny. Wszystko sprowadza się do jednego = pieniędzy.

    Tak samo jest tutaj. Nie ma znaczenia libido czy definicja seksu. Clou problemu zaczyna się na etapie dobierania w pary. Laski wiążą się z facetami, którzy je nie pociągają. Wszystko co po tym następuje jest konsekwencją nie zwilżania się na widok swojego mężczyzny. I tak już będzie dopóki nie wprowadzą poligynii. Rozwiązaniem dla kobiet jest przystosowanie się do wczesnego modelu ewolucji, gdy jeden mężczyzna miał wiele kobiet. Zresztą to już teraz ma miejsce w relacjach bez zobowiązań, gdy ludzie spotykają się tylko, by ulżyć sobie w łóżku. Singielki sypią się z 10-20% najlepszych facetów. Na nabitych gości z siłki przypada kilka/naście kobiet, a reszta "programistów" czeka, aż pańcia zechce związać z kimś ustawionym, by spłodzić dzieciaka i wychować w rodzinnej atmosferze, ale to nie oznacza, że "programista" kręci, on służy do innego celu. Zwilża wyrzeźbiony, nieogolony, spocony typ z siłowni z obowiązkowo wydziaranym - swoją drogą mocno kiczowatym - tribalem.
  • zawle 24.07.18, 22:48
    łał...jakoś mi ci spoceni gości z siłowni nie wyglądali na nadzianych....

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 24.07.18, 23:07
    zawle napisała:
    > łał...jakoś mi ci spoceni gości z siłowni nie wyglądali na nadzianych....

    Kombi chyba jest bardzo młody. Wyobrażam sobie, że po czterdziestce programista ma znacznie większe wzięcie od wydziaranego gościa z siłki...
    Ale to też jego projekcje - znałem wielu gości z siłowni o naprawdę spektakularnych sylwetkach i zdzierania sobie majtek przez głowę na ich widok nie zaobserwowałem :)
  • lybbla 24.07.18, 23:20
    sabat3 napisał:


    > Ale to też jego projekcje - znałem wielu gości z siłowni o naprawdę spektakular
    > nych sylwetkach i zdzierania sobie majtek przez głowę na ich widok nie zaobserw
    > owałem :)

    Ale czy to byli intelektualiści czy wprost przeciwnie? :)
  • sabat3 24.07.18, 23:29
    lybbla napisał:
    > Ale czy to byli intelektualiści czy wprost przeciwnie? :)

    Siłą rzeczy zadawałem się z tymi bardziej rozwiniętymi intelektualnie :) Jeden z kolegów skończył biologię, drugi ekonomię, trzeci informatykę. Przyjemnie się rozmawiało.
    Nie żebym gardził towarzystwem rasowych blokersów, bo i tacy się zdarzali, natomiast oni moim - owszem :) A że byli z tych, co mogą obić, to nie kręciłem się w pobliżu.
  • zawle 25.07.18, 00:25
    Świat kombiego jest dużo bardziej skomplikowany. Do dwóch typów musisz dorzucić trzeciego;) Karki, bankierzy i ...komputerowcy. Kombi jest tym trzecim. Nie może liczyć na seks z porządanie, nie może liczyc na seks bez porządania. No może kiedyś nie mógł, teraz to i może ale nie chce..obraził się.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • lybbla 25.07.18, 00:45
    zawle napisała:

    > Świat kombiego jest dużo bardziej skomplikowany. Do dwóch typów musisz dorzucić trzeciego;)

    Jak dołożymy murzyńskie pały to ja czuję się zagubiony w tym świecie.

    > Karki, bankierzy i ...komputerowcy. Kombi jest tym trzecim. Nie mo
    > że liczyć na seks z porządanie, nie może liczyc na seks bez porządania. No może
    > kiedyś nie mógł, teraz to i może ale nie chce..obraził się.

    Etos komputerowca powoduje, że tkwi w tym fochu od tylu lat? E nie, horror feminae po prostu.
  • zawle 25.07.18, 00:49
    masz rację ...zapomniałam o murzyńskich pałach..tak mało ich u mnie w mieście;)

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 25.07.18, 07:31
    zawle napisała:
    > masz rację ...zapomniałam o murzyńskich pałach..tak mało ich u mnie w mieście;)

    A co sie stanie, jesli bedziemy rozwazac murzyna programiste? Bedzie mial wziecie jak murzyn czy raczej bedzie pogardzany jak programista? ;)
  • lybbla 24.07.18, 23:14
    zawle napisała:

    > łał...jakoś mi ci spoceni gości z siłowni nie wyglądali na nadzianych....
    >

    To znaczy masz takie same spostrzeżenia jak Kombi.
    Synonimem nadzianych są programiści.
    Kombi twierdzi, że pakerzy są do ruchania a programisci do zwiazku.
  • marek.zak1 24.07.18, 22:50
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Najpierw określ pojęcia. Jak mnie bierze na rozmowy to w internetowych dyskusjach naciskam na panny, by wytłumaczyły mi, jak definiują tak często powtarzane przez nich przymiotniki w stylu inteligentny/zaradny/z głową na karku/ambitny/od powiedzialny. Wszystko sprowadza się do jednego = pieniędzy.
    Zwilża wyrzeźbiony, nieogolony, spocony typ z siłowni z obowiązkowo wydziaranym - swoją drogą mocno kiczowatym - tribalem.
    --------------------------------------
    Podsumuj i wyciągnij wnioski z tego,co piszesz: inteligentny, zaradny z kasą / perspektywami i wysportowany. Tak było, jest i będzie.
  • lybbla 24.07.18, 23:19
    marek.zak1 napisał:


    > Podsumuj i wyciągnij wnioski z tego,co piszesz: inteligentny, zaradny z kasą /
    > perspektywami i wysportowany. Tak było, jest i będzie.

    Przeczytaj ze zrozumieniem. Wniosków nie wyciągaj.
    Kombi twierdzi, że do związku takiego jak Twój wystarczy "z kasą", "perspektywami na kasę".
  • marek.zak1 24.07.18, 23:25
    lybbla napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    >
    > > Podsumuj i wyciągnij wnioski z tego,co piszesz: inteligentny, zaradny z kasą /
    > > perspektywami i wysportowany. Tak było, jest i będzie.
    >
    > Przeczytaj ze zrozumieniem. Wniosków nie wyciągaj.
    > Kombi twierdzi, że do związku takiego jak Twój wystarczy "z kasą", "perspektywami na kasę".
    --------------
    Przeczytaj ze zrozumieniem. Do związku tak, ale do zwilżania jest ważna fizyczność - siła, muskuły, sprawność. Ja o tym wiedziałem, bo byłem wyczynowym sportowcem i to mi zostało.
  • lybbla 24.07.18, 23:46
    marek.zak1 napisał:

    > lybbla napisał:
    >
    > > marek.zak1 napisał:

    > Przeczytaj ze zrozumieniem. Do związku tak, ale do zwilżania jest ważna fizyczn
    > ość - siła, muskuły, sprawność.

    I bujna czupryna!
    www.facebook.com/1420634031500544/posts/the-great-thing-about-a/1988756804688261/
    > i to mi zostało.
  • hello-kitty2 25.07.18, 12:57
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Operujesz hasłami, które nie są przez ciebie zdefiniowane, a przez to postronni
    > nie będą w stanie się z tobą dogadać. Co rozumiesz przez dobry seks czy zimne
    > libido? Wszystko odbywa się negatywnie na partnerach i relacji między kochankam
    > i? Problem rozważany jest od dupy strony.
    >
    > Najpierw określ pojęcia.

    To nie sa moje terminy ale moge sprobowac zdefiniowac. 'Dobry seks' to seks na warunkach potrzebnych do uzyskania satysfakcji przez kobiete. 'Zimne libido' to niskie libido.

    Jak mnie bierze na rozmowy to w internetowych dyskusja
    > ch naciskam na panny, by wytłumaczyły mi, jak definiują tak często powtarzane p
    > rzez nich przymiotniki w stylu inteligentny/zaradny/z głową na karku/ambitny/od
    > powiedzialny. Wszystko sprowadza się do jednego = pieniędzy.

    Oczywiscie, ze tak. Ja teraz mam na tapecie goscia, ktory jest bajecznie bogaty (na moje standardy). Zgadnij jak mi zalezy? ;) A zgadnij jak mi kapie z cipki? Jakby peknal zawor i zalewalo lokal ;) Nawet sie zastanawiam czy kwintesencja pozadania nie jest po prostu KASA, potem kasa, potem kasa, potem dlugo dlugo nic, a potem dodatki. Zolniersko: kasa w ladnym opakowaniu z faceta. Nie wiem, jak to sprawdze dokladnie od wewnatrz, to najwyzej zredefiniuje. Na razie to bogactwo mnie oszalamia. Jakbym zyla w jakiejs bajce. Zaslepia totalnie. Gosc wylewa slowa, a ty myslisz 'boze, czy to sie dzieje naprawde???'

    > Tak samo jest tutaj. Nie ma znaczenia libido czy definicja seksu. Clou problemu
    > zaczyna się na etapie dobierania w pary. Laski wiążą się z facetami, którzy je
    > nie pociągają. Wszystko co po tym następuje jest konsekwencją nie zwilżania si
    > ę na widok swojego mężczyzny. I tak już będzie dopóki nie wprowadzą poligynii.
    > Rozwiązaniem dla kobiet jest przystosowanie się do wczesnego modelu ewolucji, g
    > dy jeden mężczyzna miał wiele kobiet. Zresztą to już teraz ma miejsce w relacja
    > ch bez zobowiązań, gdy ludzie spotykają się tylko, by ulżyć sobie w łóżku. Sing
    > ielki sypią się z 10-20% najlepszych facetów. Na nabitych gości z siłki przypad
    > a kilka/naście kobiet, a reszta "programistów" czeka, aż pańcia zechce związać
    > z kimś ustawionym, by spłodzić dzieciaka i wychować w rodzinnej atmosferze, ale
    > to nie oznacza, że "programista" kręci, on służy do innego celu.

    No tak, a potem jak dzieci zrobione/odchowane to murzyn moze odejsc. Przykre to ale prawdziwe. Zawor sie tak zakreca, jak zaspawany, gwint sie zapiekl i juz nie odkrecisz ;-)

    Zwilża wyrzeź
    > biony, nieogolony, spocony typ z siłowni z obowiązkowo wydziaranym - swoją drog
    > ą mocno kiczowatym - tribalem.

    No cos w tym jest. Wczoraj po raz pierwszy trafil mi sie partner treningowy, a poniewaz on na silce wiecej facetow zna, to tez wiecej gada i sie tak przyjrzalam tym silownianym typom. Jeden o wygladzie modela, piekna buzia, tanktop, opalone cialo, forma plazowa robil klate ale kulal na jedna noge. Pytam sie co sie stalo. A on, ze w boju cos tam mu poszlo w stopie. Jakim boju? A bo on w marines sluzy. Kurde znowu mi chlupnelo ;) Kurde buzka aniolek, blad wlosy zalotnie podkrecajace sie, blysk bielutkich zebow, a gosc miesza w marines. Jakbym krecila komedie, to bym robila takie absurdalne wstawki, jak kobietom chlusta z kroku na kazdy odruch zainteresowania facetem. Inna sprawa, ze okreslenie 'karki' to juz nie ma miejsca w dzisiejszej spolecznosci fitnessowej. To juz sie skonczylo.

    Sluchaj, a Ty nie chcesz sie podrasowac treningiem. Naprawde troche samozaparcia i mozna zrobic fajne cialo, a przeciez nie zaszkodzi.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • lybbla 25.07.18, 17:11
    hello-kitty2 napisała:

    > Nawet sie zastanawiam czy kwintesencja
    > pozadania nie jest po prostu KASA, potem kasa, potem kasa, potem dlugo dlugo nic, a potem dodatki. Zolniersko: kasa w ladnym opakowaniu z faceta.

    Tylko kasa plus ładne opakowanie :)

    > A bo on w marine
    > s sluzy. Kurde znowu mi chlupnelo ;)

    A nie jednak nie, samo opakowanie też styknie, tylko musi być hartowane a ni jakaś chińska podróbka ;)
  • hello-kitty2 25.07.18, 18:30
    lybbla napisał:

    > A nie jednak nie, samo opakowanie też styknie, tylko musi być hartowane a ni ja
    > kaś chińska podróbka ;)

    Ano nie, nie styknie. To akurat poleca mi Kag, sama wybierajac jednak kase w ladnym opakowaniu z faceta. I tego wlasnie nie lubie, ze ktos mi rekomenduje cos gorszego niz sam uzywa. Jakby mi dawal do zrozumienia, ze na lepsze mnie nie stac :)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 18:40
    A widzisz ile w tych jej postach żalu, że nie może sobie poskakać po murzyńskich czy brazylijskich kutasach? Gdyby mogła to brałaby kasę obecnego Mullera i opierdalała gałę Mgebe z głębokiej Afryki. I kto w tej sytuacji jest wygranym? Ten, o którym myśli, bo przecież nie Niemiec, który płaci i w zamian dostaje ochłapy, a potomek Kunta Kinta miał wszystko podane na tacy za friko.
  • marek.zak1 25.07.18, 19:49
    hello-kitty2 napisała:
    > Ano nie, nie styknie. To akurat poleca mi Kag, sama wybierajac jednak kase w ladnym opakowaniu z faceta. I tego wlasnie nie lubie, ze ktos mi rekomenduje cos gorszego niz sam uzywa. Jakby mi dawal do zrozumienia, ze na lepsze mnie nie stac :)
    > -----------
    Pisałem Ci, że Cie stać na wiele, a teraz, jak piszesz, to się może zmaterializuje, czego Ci życzymy.
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 17:29
    Jesteś facetem. Chciałabyś mieć branie ze względu na na swoje ciało, błysk w oku, męski sposób bycia czy to drugie, czyli zasobność portfela?

    Patrząc na mięśniaka widzisz jego sposób bycia.
    Patrząc na bogacza widzisz jego pieniądze.
    Tracisz pieniądze tracisz zainteresowanie ze strony kobiet. Mięśniak rypie niezależnie ile zarabia, w co się ubiera i co robi po pracy.
  • hello-kitty2 25.07.18, 20:08
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Jesteś facetem. Chciałabyś mieć branie ze względu na na swoje ciało, błysk w ok
    > u, męski sposób bycia czy to drugie, czyli zasobność portfela?

    A chcialbys byc laska niemagaca sie radosnie pasc czekoladkami? Chcialbys wiecznie musiec byc na diecie?

    > Patrząc na mięśniaka widzisz jego sposób bycia.
    > Patrząc na bogacza widzisz jego pieniądze.
    > Tracisz pieniądze tracisz zainteresowanie ze strony kobiet. Mięśniak rypie niez
    > ależnie ile zarabia, w co się ubiera i co robi po pracy.

    Sluchaj, a co stoi na przeszkodzie zebys stal sie miesniakiem? Popatrz jakie to jest proste, a nie jak jakies jezdzenie na lyzwach czy tanczenie. Mozesz to zrobic nawet bez wychodzenia z domu. No powiedz ile razy masz szanse wyjsc z laska, ktora Ci sie podoba, na lod? Zgaduje: eee nigdy? A miesnie masz zawsze ze soba. Kazda widzi. Czesc poleci, a z tej czesci czesc da dupy. A jak bedziesz mial komplet (pieniadz i cialo), to bedziesz mial w zasiegu nawet Kag2.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 20:41
    Nie szukam rad, nie interesuje mnie poznawanie kobiet. Chcesz numery do panny Ewy, Kasi, Agnieszki i kilku innych? Ja nie dzwonię, może się sama skusisz. Przeciętne, szósteczki, ale wykształcone i szczupłe.

    Mnie interesuje rozwiązanie problemu - czy lepiej być frajerem czy mięśniakiem. Jak widzisz ja mam już gotową odpowiedź. :)

    Dlatego też nie rozumiem dumy facetów, którzy mają panny dlatego, iż ich na nie stać. Byle umięśniony Czesiek je bierze, gdy zabraknie $$$. Najkrótsza droga do zostania rogaczem.

    A kag i jej podobne w ogóle mnie nie interesują. Baa, dla mnie typowa polaczka, która na co dzień jest wielce wymagającą fifa-rafa, a po przekroczeniu granicy popuszcza szparę pierwszemu lepszemu kolorowemu. Typowa przedstawicielka erazmusa na obczyźnie.
  • hello-kitty2 25.07.18, 20:55
    Cos Ci powiem Kombi: lepiej miec bliska kobiete niz jej nie miec, lepiej jest miec bliiskiego mezczyzne niz go nie miec, chocby przez chwile.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 21:12
    I znowu mam problem z tym, jak definiujesz bliskość. Dla mnie jest to więź łącząca bliskie sobie osoby. W sytuacji 30-40 letniego gościa wymieniającego swój status za seks więzią jest wizerunek Jagiellonów na papierowych banknotach, a sprawdzeniem więzi zakomunikowanie, iż zostało się bankrutem. Bliskość momentalnie się kończy.

    Chcąc wzbudzić w kobiecie bliskość i przywiązanie należy zagwarantować jej emocjonalną jazdę, może być w skali mikro. Do tego dochodzi podczas początkowych przygód związkowych, gdy wszystko dzieje się po raz pierwszy i dziewczyna mocno to przeżywa. Nie biorę pod uwagę pojebów i ich klientek, ale to też częsty motyw. No i dobry seks, gdy cipka i mózg kobiety domaga się więcej. Te są prawdziwe:
    - nastoletnie uczucie/pierwszy związek
    - dobry seks
    - ewentualnie bad boye

    Reszta to wyrachowanie, wymiana dóbr.

    Z kobietami, które dobijają do trzydziestki nie można się wiązać. One szukają interesu, a nie uczucia.
  • sabat3 25.07.18, 22:18
    kombinerki_pinocheta00 napisała:
    > Z kobietami, które dobijają do trzydziestki nie można się wiązać. One szukają i
    > nteresu, a nie uczucia.

    A kiedy go znajdą, to wyjmują przez rozporek i ściągają z niego skórkę :)
  • urquhart 26.07.18, 09:15
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > I znowu mam problem z tym, jak definiujesz bliskość. Dla mnie jest to więź łącz
    > ąca bliskie sobie osoby. W sytuacji 30-40 letniego gościa wymieniającego swój s
    > tatus za seks więzią jest wizerunek Jagiellonów na papierowych banknotach, a sp
    > rawdzeniem więzi zakomunikowanie, iż zostało się bankrutem. Bliskość momentalni
    > e się kończy.

    He he ciebie kombi oburza ze baby kreci i zwilza piniadz iikarki a Zawleczke ze chlopom staje na szpilki i ponczochy. :)

    Co wy z tymi zyczeniowymi idealizacjami o kochaniu wnętrza:,,,

    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • zawle 26.07.18, 12:48
    urquhart napisał:
    > He he ciebie kombi oburza ze baby kreci i zwilza piniadz iikarki a Zawleczke ze
    > chlopom staje na szpilki i ponczochy. :)

    To chyba Ciebie oburza że ktoś może mieć wyjebkę na to co Ciebie jara.

    > Co wy z tymi zyczeniowymi idealizacjami o kochaniu wnętrza:,,,

    Wnętrze kombiego jest jego najbardziej trującą częścią, więc mowa raczej o akceptacji.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 26.07.18, 14:34

    > He he ciebie kombi oburza ze baby kreci i zwilza piniadz iikarki a Zawleczke ze
    > chlopom staje na szpilki i ponczochy. :)

    Ja tam nie znam się na fetyszystach, bo szczęśliwe miałam doczynienia z normalnymi chlopami co im stawało na widok mojej nogi, nie szpilki czy pończochy ;-) Nawet w kaloszu. Jak noga gładka, jędrna i kształtna.


    >
    > Co wy z tymi zyczeniowymi idealizacjami o kochaniu wnętrza:,,,

    Wnętrza szpilek Urqu, to cała "idealizacja" Zawle ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hello-kitty2 26.07.18, 11:04
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > I znowu mam problem z tym, jak definiujesz bliskość. Dla mnie jest to więź łącz
    > ąca bliskie sobie osoby. W sytuacji 30-40 letniego gościa wymieniającego swój s
    > tatus za seks więzią jest wizerunek Jagiellonów na papierowych banknotach, a sp
    > rawdzeniem więzi zakomunikowanie, iż zostało się bankrutem. Bliskość momentalni
    > e się kończy.
    >
    > Chcąc wzbudzić w kobiecie bliskość i przywiązanie należy zagwarantować jej emoc
    > jonalną jazdę, może być w skali mikro. Do tego dochodzi podczas początkowych pr
    > zygód związkowych, gdy wszystko dzieje się po raz pierwszy i dziewczyna mocno t
    > o przeżywa. Nie biorę pod uwagę pojebów i ich klientek, ale to też częsty motyw
    > . No i dobry seks, gdy cipka i mózg kobiety domaga się więcej. Te są prawdziwe:
    > - nastoletnie uczucie/pierwszy związek
    > - dobry seks
    > - ewentualnie bad boye
    >
    > Reszta to wyrachowanie, wymiana dóbr.
    >
    > Z kobietami, które dobijają do trzydziestki nie można się wiązać. One szukają i
    > nteresu, a nie uczucia.

    Kazdy czegos chce od kogos innego.
    Z bliskoscia to jest tak, jak kiedys w podobnym guscie pisal Proteina: jak uprawiasz z kims seks i spedzasz czas na intymnosciach regularnie, to nie sposob sie nie zaangazowac. Wg mnie warto o to zabiegac zamiast zyc samotnie.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • kombinerki_pinocheta00 26.07.18, 11:52
    Też jestem zdania, że laski mocno angażują się w typów, którzy je najczęściej posuwają, czyli tych wszystkich kolorowych, bad boyów, towarzyskich gachów. To, że wiążą się z Markami czy Sabatami jest wynikiem braku odwagi, kompleksów, możliwości i po prostu wzięcia sobie zapasowego koła, bo głupio iść samej przez życie.

    > Kazdy czegos chce od kogos innego.

    Chciałabyś żyć ze świadomością, że gość jest z tobą tylko dlatego, że masz fajny tyłek czy wolałabyś czegoś więcej? Dodatkowo tak naprawdę myśli o innej, ale ona tak dobrze nie obciąga, więc udaje, że z tobą jest fajnie, ale myślami jest przy innej. Tak to działa w przypadku kobiet.
  • marek.zak1 26.07.18, 12:02
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Też jestem zdania, że laski mocno angażują się w typów, którzy je najczęściej posuwają, czyli tych wszystkich kolorowych, bad boyów, towarzyskich gachów. To, że wiążą się z Markami czy Sabatami jest wynikiem braku odwagi, kompleksów, możliwości i po prostu wzięcia sobie zapasowego koła, bo głupio iść samej przez życie.
    --------------------
    Moja jak mnie brała, miała 20 lat i była najładniejszą laską w okolicy, więc nic się nie zgadza.
  • gogol77 26.07.18, 12:17
    marek.zak1 napisał:
    > Moja jak mnie brała, miała 20 lat i była najładniejszą laską w okolicy>

    Moja (żona, żeby nie było) miała coś 22 i była najładniejsza (dla mnie) w akademiku (na Górnośląskiej!). Ale dziewicą już nie była, czego wcale nie żałowałem z uwagi na moje wcześniejsze dramaty prawiczka zakochanego w dziewicy.
    I mi jej zazdrościli a ja pęczniałem z dumy! Co było bardzo skuteczną terapią kompleksów nabytych po tamtym dramacie
    ------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • marek.zak1 26.07.18, 12:28
    gogol77 napisał:

    > Moja (żona, żeby nie było) miała coś 22 i była najładniejsza (dla mnie) w akademiku (na Górnośląskiej!). Ale dziewicą już nie była, czego wcale nie żałowałem z uwagi na moje wcześniejsze dramaty prawiczka zakochanego w dziewicy. I mi jej zazdrościli a ja pęczniałem z dumy! Co było bardzo skuteczną terapią kompleksów nabytych po tamtym dramacie
    > ------------------------------------------------------------
    Miałem podobnie, z tym, że gustowałem w uczuciowych licealistkach. Od Twojego akademika do mojego byłego domu na Rozbrat to tak ze 300 metrów. A każdy facet jest dumny jak ładna laska z nim jest.
  • hello-kitty2 26.07.18, 18:15
    kombinerki_pinocheta00 napisała:

    > Chciałabyś żyć ze świadomością, że gość jest z tobą tylko dlatego, że masz fajn
    > y tyłek czy wolałabyś czegoś więcej?

    Pisalam Ci, ze zwykle jest cos wiecej, gdy ludzie ze soba regularnie sypiaja, bo sie angazuja.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • sabat3 25.07.18, 22:22
    hello-kitty2 napisała:
    > Cos Ci powiem Kombi: lepiej miec bliska kobiete niz jej nie miec, lepiej jest m
    > iec bliiskiego mezczyzne niz go nie miec, chocby przez chwile.

    Nic tak nie jednoczy, jak wspólne przeżywanie jakiejś katastrofy. Gdyby na przykład w stronę Ziemi leciała ogromna asteroida, która wszystko zniszczy, to wielu ludzi przytuliłoby się do najbliższej osoby, którą mają pod ręką.
    A przecież ta asteroida leci. Tylko dla każdego z nas spadnie w trochę innym czasie. Dla mojego pokolenia - najdalej za 30-40 lat...
    Życie to zabijanie czasu w oczekiwaniu na śmierć.
  • marek.zak1 25.07.18, 23:00
    Sabat, tak przy okazji, co sądzisz o tezie, że dla facetów seks jest celem, a dla babek - narzędziem do zdobycia faceta?
  • sabat3 25.07.18, 23:13
    marek.zak1 napisał:
    > Sabat, tak przy okazji, co sądzisz o tezie, że dla facetów seks jest celem, a d
    > la babek - narzędziem do zdobycia faceta?

    Wiele razy tak mówiłem, ale chyba to jest trochę głębsze w gruncie rzeczy.
    W "Pianoli" Kurta Vonneguta jest taki fragment, kiedy główny bohater biegnie przez wyspę, podzieloną na obozy dla mężczyzn i kobiet. Przy obozie dla mężczyzn znajduje w krzakach lustro z napisem "oto mężczyzna sukcesu", zaś w okolicach obozu kobiet - "oto żona mężczyzny sukcesu".
    To oczywiście nie jest natura, a raczej kulturowe wzorce, które wskazują danej płci, co ją buduje, jaka jest jej właściwa dla niej hierarchia wartości.
    Dla wszystkich z nas seks jest w dużej części narzędziem, przy czym mężczyzn używanie tego narzędzia buduje bezpośrednio (przydatność samca, zdobywanie kobiet nobilituje w hierarchii, poprawa ego itd.), natomiast w przypadku kobiet, seks jest najczęściej narzędziem do budowania swojej pozycji pośrednio - poprzez budowanie wizerunku rodziny, małżonki wartościowego mężczyzny, posiadania z nim potomstwa itd.
    Co ciekawe - jest pewna grupa kobiet, która używa seksu tak jak mężczyzni - aby bezpośrednio budować swoją wartość. Są to często kobiety, które z tym poczuciem wartości mają poważny problem i mają równie silną jak mężczyźni potrzebę czucia się pożądaną. Takie dziewczyny mają najsilniejszą tendencję do tzw. "ryzykownych zachowań seksualnych", czyli np. ruchania się z przypadkowymi partnerami itd.
  • marek.zak1 25.07.18, 23:31
    sabat3 napisał:

    > Wiele razy tak mówiłem, ale chyba to jest trochę głębsze w gruncie rzeczy.
    ----------------
    Sex appeal - to nasza broń kobieca...tym was zdobywamy w mig. Strategicznym celem jest określony facet. Jasne seks jest ważny, ale nie strategicznie, bo celem jest facet na wyłączność i własność.
  • sabat3 26.07.18, 06:24
    marek.zak1 napisał:
    > Jasne seks jest ważny, ale nie strategicznie, bo celem
    > jest facet na wyłączność i własność.

    Owszem. Ale najwazniejsza z naszego punktu widzenia roznica jest taka, ze czesc dziewczyn lubi sie bezustannie "utwierdzac" w meskich ramionach, a druga czesc cieszy sie, jesli uda jej sie wykpic od niemilego obowiazku. Niemniej - kobiety dla ktorych celem jest wylacznie uprawianie seksu z jakims mezczyzna, a nie zdobycie go, stanowia wedlug mnie nieliczny margines, a nawet wsrod nich takie zachowania maja miejsce incydentalnie, glownym nurtem jest erotyczny zwiazek z konkretnym panem. Jest jednak rowniez kolejna roznica - co przez ten zwiazek rozumieja. Czy wystarcza im luzny uklad, jak u Mabelle, czy szukaja kandydata na staly, bliski konkubinat/malzenstwo jak u nas Sea, Kitty czy Furia.
    Natomiast kazda w glebi duszy chce byc ta pierwsza i jedyna, dlatego bycie zaobraczkowanym to wybitnie marna propozycja do ukladu z kobieta. Trzeba to zrozumiec i zaakceptowac.
  • marek.zak1 26.07.18, 08:09
    sabat3 napisał:

    Niemniej - kobiety dla ktorych celem jest wylacznie uprawianie seksu z jakims mezczyzna, a nie zdobycie go, stanowia wedlug mnie nieliczny margines,
    -------------------------------------
    Też tak sądzę.


    a nawet wsrod nich takie zachowania maja miejsce incydentalnie, glownym nurtem jest erotyczny zwiazek z konkretnym panem. Natomiast kazda w glebi duszy chce byc ta pierwsza i jedyna, dlatego bycie zaobraczkowanym to wybitnie marna propozycja do ukladu z kobieta. Trzeba to zrozumiec i zaakceptowac.
    ----------------------
    Tylko wtedy, jeśli Ty jesteś dla niej, czyli elementem jej układanki. Jeśli jest odwrotnie, czyli ona i rodzina jest elementem Twojej, to ty jesteś przywódcą - jesteś beneficjentem układu.
    Niedawno zaraz po meczu, jeden z kolegów mówi: spieszę sie bo mam w domu obiad. Ja takiego podejścia w ogóle nie rozumiem, bo do przecież obiad jest dla niego, a nie odwrotnie. To jest taki malutki przykład podporządkowania. Czy babka może takiego faceta kochać?
  • urquhart 26.07.18, 08:28
    marek.zak1 napisał:
    > , a nie odwrotnie. To jest taki malutki przykład podporządkowania. Czy babka m
    > oże takiego faceta kochać?

    No kochać może, jak kolejnego członka jej "stada" którym sie opiekuje bo to szerokie pojecie. Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opiekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.

    Ale pożądanie i wynikająca ochota na seks to coś zupełnie innego przecież.

    No i tu wracamy do sedna, co naprawdę typowo wzbudza pożądanie, kisiel w majtach i
    podgrzewa je pod masturbacje i orgazm i wykorzystać to zamiast się na to obrażać.
    A dangerous man who is civilized
    The Five Most Desirable Male Entities Used in Female Pornography
    www.youtube.com/watch?v=mMkTava2JFo



    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • marek.zak1 26.07.18, 09:17
    urquhart napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > , a nie odwrotnie. To jest taki malutki przykład podporządkowania. Czy babka może takiego faceta kochać?
    >
    > No kochać może, jak kolejnego członka jej "stada" którym sie opiekuje bo to szerokie pojecie. Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opiekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.
    >
    > Ale pożądanie i wynikająca ochota na seks to coś zupełnie innego przecież.
    ---------------------------------
    Miałem na myśli "pożądać". A wykład fajny. Taming of the beast. Czy taki spieszący na rodzinny obiad, kosztem czegoś, co lubi, jest "beast"?
  • aandzia43 26.07.18, 14:22
    urquhart napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > , a nie odwrotnie. To jest taki malutki przykład podporządkowania. Czy b
    > abka m
    > > oże takiego faceta kochać?
    >
    > No kochać może, jak kolejnego członka jej "stada" którym sie opiekuje bo to sze
    > rokie pojecie. Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opi
    > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.

    Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D Może innym wzrokiem popatrzę na swoje koty.
    Ty się Urqu zdecyduj na ulubiony wzorzec kobiecości, bo uprzejmie przypominam, że Wykastrowana Niepokalana na którą powołujesz się gdy chcesz babom założyć kaganiec na mordy i cipy to cała jest wyłącznie instynktem opiekuńczym :-D Jesteś bardzo bardzo niekonsekwentny, chłopcze któremu wydaje się że jest sprytny.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 26.07.18, 14:32
    aandzia43 napisała:
    > Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D >

    TJ też! Te pudle!
    I one nie chcą się kurwa pogodzić z tym, że jak ona się bzyka to zamyka im dostęp do wyra. Skuczą i drapią w drzwi.
    -----------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 26.07.18, 16:29
    > aandzia43 napisała:
    > Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D >
    gogol77 napisał:
    > TJ też! Te pudle!
    > I one nie chcą się kurwa pogodzić z tym, że jak ona się bzyka to zamyka im dostęp do wyra. Skuczą i drapią w drzwi.>

    Bo ona to taka trochę wstydliwa jest. Niby mnie ochoczo pokazuje, bo wie, że ma piękną tą Cipkę, ale żeby przy psach? W żżżyciu! Może dlatego, że to faceci są, a ona taka więcej monogamiczna jest :-)
    ------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 26.07.18, 16:46
    gogol77 napisał:

    > > aandzia43 napisała:
    > > Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D >
    > gogol77 napisał:
    > > TJ też! Te pudle!
    > > I one nie chcą się kurwa pogodzić z tym, że jak ona się bzyka to zamyka i
    > m dostęp do wyra. Skuczą i drapią w drzwi.>
    >
    > Bo ona to taka trochę wstydliwa jest. Niby mnie ochoczo pokazuje, bo wie, że ma
    > piękną tą Cipkę, ale żeby przy psach? W żżżyciu! Może dlatego, że to faceci są
    > , a ona taka więcej monogamiczna jest :-)
    > ------------------------------------------------
    > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)


    Był wiele lat temu na forum ranking najlepszych tekstów migaczy łozkowych. Jednym z najlepszych okazał się tekst: "Nie mogę, kot patrzy..." ;-)

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 26.07.18, 16:15
    aandzia43 napisała:
    > > No kochać może, jak kolejnego członka jej "stada" którym sie opiekuje bo
    > to sze
    > > rokie pojecie. Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje
    > z opi
    > > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.

    Ale ja się nakontroluję te moje zwierzuny:)) Żeby mi kot nie nasrał pod łóżko, żeby mi pies do sypialni nie właził. Ty to masz nasrane w głowie chłopie:))

    > Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D Może innym wzrokiem popatrzę na swoje ko
    > ty.

    Chciałabym, ale oni kłaczą i syf im leci z różnych miejsc:)) NIgdy nie wpuszczałam zwierząt do łóżka.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 26.07.18, 16:52

    > > Zawle, sypiasz z psami? O w morde! :-D Może innym wzrokiem popatrzę na sw
    > oje ko
    > > ty.
    >
    > Chciałabym, ale oni kłaczą i syf im leci z różnych miejsc:)) NIgdy nie wpuszcza
    > łam zwierząt do łóżka.

    No popatrz, ty ich nawet do łóżka na samo spanko nie wpuszczasz, a Urqu myli twoje zwierzęta z twoimi kochankami ;-) Moje śpią ze mną od zawsze - kłaki mi nie przeszkadzają, a z innych miejsc nic im nie leci ;-) A do swojej łóżka zapraszałam tylko tych, którym zwierzęta nie przeszkadzają. I wilk syty, i owca wyruchana.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 26.07.18, 17:11
    aandzia43 napisała:
    > No popatrz, ty ich nawet do łóżka na samo spanko nie wpuszczasz, a Urqu myli t
    > woje zwierzęta z twoimi kochankami ;-) Moje śpią ze mną od zawsze - kłaki mi ni
    > e przeszkadzają, a z innych miejsc nic im nie leci ;-) A do swojej łóżka zapra
    > szałam tylko tych, którym zwierzęta nie przeszkadzają. I wilk syty, i owca wyru
    > chana.

    Niech s echłopak pokręci ulubione porno;)


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 26.07.18, 17:34

    >
    > Niech s echłopak pokręci ulubione porno;)

    Ze owca w szpilkach?! :-o Przyszalałaś ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 26.07.18, 21:10
    aandzia43 napisała:
    > Moje śpią ze mną od zawsze - kłaki mi nie przeszkadzają, a z innych miejsc nic im nie leci ;-) > A do swojej łóżka zapraszałam tylko tych, którym zwierzęta nie przeszkadzają. I wilk syty, i owca wyruchana.>

    A co? Nie pisałem jak mi kot siedział na plecach gdy ja w pozycji misjonarskiej?
    To mnie rozpraszało i owca ponosiła z tego tytułu wymierne straty.
    ------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • sabat3 26.07.18, 21:20
    gogol77 napisał:
    > A co? Nie pisałem jak mi kot siedział na plecach gdy ja w pozycji misjonarskiej
    > ?

    Ha, ha, mam nadzieje, ze nie wysunal pazurkow :) Kot - masazysta. Ale zaliczyl "asyste" :)
  • gogol77 26.07.18, 21:52
    sabat3 napisał:
    > Ha, ha, mam nadzieje, ze nie wysunal pazurkow :) Kot - masazysta. Ale zaliczyl "asyste" :)>

    Nie!! Ona (kocica) wykorzystywała moje ruchy posuwisto - zwrotne do tego by się czuć jak w wesołym miasteczku. Są tam takie urządzenia?
    ---------------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 00:20
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Moje śpią ze mną od zawsze - kłaki mi nie przeszkadzają, a z innych miej
    > sc nic im nie leci ;-) > A do swojej łóżka zapraszałam tylko tych, którym z
    > wierzęta nie przeszkadzają. I wilk syty, i owca wyruchana.>
    >
    > A co? Nie pisałem jak mi kot siedział na plecach gdy ja w pozycji misjonarskiej
    > ?
    > To mnie rozpraszało i owca ponosiła z tego tytułu wymierne straty.
    > ------------------------------------------------------------------------
    > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

    Nie przebijesz mnie Gogol, mieliśmy kiedyś kota pieszczocha, który jak widział dwoje ludzi blisko siebie to czuł nieodpartą potrzebę wciśnięcia się miedzy nich. I w czasie pożycia tez się próbował ;-)



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 27.07.18, 08:37
    aandzia43 napisała:
    > Nie przebijesz mnie Gogol, mieliśmy kiedyś kota pieszczocha, który jak widział
    > dwoje ludzi blisko siebie to czuł nieodpartą potrzebę wciśnięcia się miedzy ni
    > ch. I w czasie pożycia tez się próbował ;-)

    Zaraz, zaraz...a mój pies wył. Wc żadnej innej sytuacji nie wył. On się bał że się trzecie urodzi, bo on był przed dziećmi wzięty:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 27.07.18, 09:57
    zawle napisała:
    > Zaraz, zaraz...a mój pies wył. W żadnej innej sytuacji nie wył. On się bał że się trzecie urodzi, bo on był przed dziećmi wzięty:))>

    I niech mi ktoś kurwa spróbuje powiedzieć, że to nie jest fajne forum!!!
    -----------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 27.07.18, 11:13
    gogol77 napisał:
    > I niech mi ktoś kurwa spróbuje powiedzieć, że to nie jest fajne forum!!!>

    Forum jest fajne, ale ja jakoś nie umiem aktywnie włączyć się w rozważania w jakich specjalizuje się urqu.
    Może to dlatego:
    Kiedyś, za naszą wschodnią granicą był jakiś bankiecik z tańcami.
    I jakaś grupka facetów nie tańczyła, tylko siedziała w kącie i gadała.
    Więc podeszła do nich jedna i pyta: dlaczego wy nie tańczycie?
    A oni: my nie dansiory, my jebcy ;-)
    --
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • urquhart 27.07.18, 11:27
    gogol77 napisał:
    > Forum jest fajne, ale ja jakoś nie umiem aktywnie włączyć się w rozważania w ja
    > kich specjalizuje się urqu.

    Bo ty ani zony nie pożądasz ani ona ciebie tylko stosujesz workaround i outsourcing
    Zaś afirmowana relacja z TJ pozbawiona jest tego co normalnie zabija libido w zwiazkach.
    To po co masz sie rozwijac?

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • gogol77 27.07.18, 11:47
    > gogol77 napisał:
    > Forum jest fajne, ale ja jakoś nie umiem aktywnie włączyć się w rozważani a w ja
    kich specjalizuje się urqu.>
    urquhart napisał:
    > Bo ty ani żony nie pożądasz ani ona ciebie tylko stosujesz workaround i outsourcing
    Zaś afirmowana relacja z TJ pozbawiona jest tego co normalnie zabija libido w zwiazkach.
    To po co masz sie rozwijac?>

    Ale żona ma 81 lat!!! No nie da się! Po tylu latach pożycia to było by ...kazirodztwo! Ale jesteśmy sobie bliscy, tylko że inaczej.
    A TJ to było wyjście awaryjne, a potem to się tak rozwinęło (taaak! rozwinęło!, ale to wypadek przy pracy - copywright by aandzia), że stało się... to co się stało.
    -------------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 12:26

    > Zaś afirmowana relacja z TJ pozbawiona jest tego co normalnie zabija libido w z
    > wiazkach.
    > To po co masz sie rozwijac?>
    >
    > Ale żona ma 81 lat!!! No nie da się! Po tylu latach pożycia to było by ...kazir
    > odztwo! Ale jesteśmy sobie bliscy, tylko że inaczej.

    Dałoby się być razem i w tej kwestii, bez przesady ze kazirodztwo (czytałam i słyszałam relacje na zywo), ale u was jest jak jest. Nie ma już co gdybać po latach od zaprzestania pożycia :-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 13:13
    aandzia43 napisała:
    > Dałoby się być razem i w tej kwestii, bez przesady ze kazirodztwo (czytałam i słyszałam relacje na zywo), ale u was jest jak jest. >

    Aandziu, czy zaprzeczysz następującej sekwencji zdarzeń? Gdy nie - to dodaj coś swojego.
    Atrakcyjność seksualna => pożądanie => erekcja/mokra cipka => seks =>spełnienie
    W związku z tym mam pytanie, czy pożądanie może być aktem woli?
    BTW, moje szyderstwa budzą wezwania z anteny Ojca Dyrektora, że człowiek powinien modlić się do Stwórcy o... dar wiary. Bo jak nie ma wiary - niema zbawienia i jest... straszna katastrofa. Czy wiara może więc być aktem woli??? Np. ze strachu przed potępieniem!
    A pożądanie? Wy możecie udawać, np. ze strachu, że was zmienimy na lepszy model, ale my??? Jak??? Viagra nie działa na mózg tylko na fiuta. W Przed Użyciem... jest wyraźnie napisane: ma być pożądanie!
    Więc może podstawowym w tej kwestii jest pytanie: czym jest atrakcyjność seksualna?
    No ale ja np. absolutnie nie rozumiem geja, że mu staje na widok faceta. Kompletnie nie rozumiem!
    A pewnie i gej nie rozumie mnie co ja takiego atrakcyjnego widzę w tej cipce.
    ------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 27.07.18, 13:26
    To odwieczny problem...przymusić można się do nieomal wszytskiego, zrezygnować podobnie. Na tym polega dyscyplina. Pozostaje jeszcze jeden element do omówienia...czy chcesz tak właśnie postępować.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 27.07.18, 13:49
    zawle napisała:

    > To odwieczny problem...przymusić można się do nieomal wszytskiego, zrezygnować
    > podobnie. Na tym polega dyscyplina. Pozostaje jeszcze jeden element do omówieni
    > a...czy chcesz tak właśnie postępować.

    Jak zrozumiesz jak to dziala mozesz wpływać , madz szanse na win-win zamiast opresji czy rozczarowań idealizacami.

    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • zawle 27.07.18, 14:03
    urquhart napisał:
    > Jak zrozumiesz jak to dziala mozesz wpływać , madz szanse na win-win zamiast op
    > resji czy rozczarowań idealizacami.

    O ile chcesz:)) Bo Cię to zajmuje. A kiedy zajmuje? Gdy ma się jakieś idealizacje ( na temat święty Grall pożądania w małżeństwie) czy złe doświadczenia ( boże jakie te feministki i gender i Dworkin i te inne opresyjn- lewacko- sprzedajne i szpilek im się nosić nie chce i dupy dawaj beta i cała reszta szajsu).


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 27.07.18, 17:16
    > O ile chcesz:)) Bo Cię to zajmuje. A kiedy zajmuje? Gdy ma się jakieś idealizac
    > je ( na temat święty Grall pożądania w małżeństwie) czy złe doświadczenia ( boż
    > e jakie te feministki i gender i Dworkin i te inne opresyjn- lewacko- sprzedajn
    > e i szpilek im się nosić nie chce i dupy dawaj beta

    No dzieki za to slodkie ciastko Zawleczko.
    Ja odpowiem idealy ambitne tak, idealizowanie nie . Bo męskość to dobrze skalkulowane ryzyko wyzwań.
    Poruszająco napisalas wczeniej o dobrym seksie zakochanej kobiety mamy jednak plaszczyne porozumienia.: )
    Ale w mim rozumieniu ten Holy Grail to nie tylo Jungowskie libido zycia z jego pozadaniem, to warunek kinieczny niewystarczajacy to wiecej wejcie w te źródło ponadwymiarowej boskiej energii które nie tylko daje enegie na cala reszte sens ale i odmladza i leczy.

    SJP

    idealizacja
    1. «wyobrażanie sobie lub przedstawianie czegoś jako dużo lepszego niż w rzeczywistości»
    2. «w metodologii: model teoretyczny przyjmujący określone cechy dla nieistniejących w rzeczywistości warunków, doskonałych w danym zakresie



    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • zawle 27.07.18, 18:23
    urquhart napisał:

    > > O ile chcesz:)) Bo Cię to zajmuje. A kiedy zajmuje? Gdy ma się jakieś ide
    > alizac
    > > je ( na temat święty Grall pożądania w małżeństwie) czy złe doświadczenia
    > ( boż
    > > e jakie te feministki i gender i Dworkin i te inne opresyjn- lewacko- spr
    > zedajn
    > > e i szpilek im się nosić nie chce i dupy dawaj beta
    >
    > No dzieki za to slodkie ciastko Zawleczko.
    > Ja odpowiem idealy ambitne tak, idealizowanie nie . Bo męskość to dobrze skalk
    > ulowane ryzyko wyzwań.
    > Poruszająco napisalas wczeniej o dobrym seksie zakochanej kobiety mamy jednak
    > plaszczyne porozumienia.: )
    > Ale w mim rozumieniu ten Holy Grail to nie tylo Jungowskie libido zycia z jego
    > pozadaniem, to warunek kinieczny niewystarczajacy to wiecej wejcie w te źródło
    > ponadwymiarowej boskiej energii które nie tylko daje enegie na cala reszte se
    > ns ale i odmladza i leczy.
    >
    > SJP
    >
    > idealizacja
    > 1. «wyobrażanie sobie lub przedstawianie czegoś jako dużo lepszego niż w rzeczy
    > wistości»
    > 2. «w metodologii: model teoretyczny przyjmujący określone cechy dla nieistniej
    > ących w rzeczywistości warunków, doskonałych w danym zakresi>


    Wiem urgu, wiem..Ty nawet jak się odnosisz do ponadwymiarowej boskiej energii to nie jest idealizacja:)))))



    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 27.07.18, 14:31
    zawle napisała:
    > To odwieczny problem...przymusić można się do nieomal wszytskiego, zrezygnować podobnie. Na tym polega dyscyplina. Pozostaje jeszcze jeden element do omówieni ...czy chcesz tak właśnie postępować.>

    Katolicy mają lepiej - wyspowiadają się i już są cali happy.
    Ale nawet u nich - z upadku bardzo trudno im się podnieść gdy jest w tym upadku.. tak pięknie!
    Ale oni wierzą w nieuchronność kary i to im generuje tę dyscyplinę. Ze strachu!
    ------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 13:49
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Dałoby się być razem i w tej kwestii, bez przesady ze kazirodztwo (czytał
    > am i słyszałam relacje na zywo), ale u was jest jak jest. >
    >
    > Aandziu, czy zaprzeczysz następującej sekwencji zdarzeń? Gdy nie - to dodaj coś
    > swojego.
    > Atrakcyjność seksualna => pożądanie => erekcja/mokra cipka => seks
    > =>spełnienie
    > W związku z tym mam pytanie, czy pożądanie może być aktem woli?

    Nie, nie może być aktem woli :-) Może natomiast akt pożądania nie odejść w niebyt gdy się go pielęgnuje. Ale nie zawsze, nie z każdym, nie w każdej sytuacji, nie kazdemy sie uda czy chce. Jak to w zyciu. Tak w ogóle to o tych ludziach co są razem cielesnie do końca to ja nie do ciebie, ze niby ty byś mógł czy tym bardziej musiał ;-) Odniosłam się tylko do tekstu ze z tą samą kobietą tyle lat to kazirodztwo. No nie kazirodztwo, bo są tacy co razem do końca. Ze inni nie to tez jakieś rozwiązanie.
    Przypomniało mi sie: kiedyś pisał do mnie żonaty niemlody pan, który szukał pani na boku. Oczywiście powiedziałam ze żonaci mnie nie interesują, on na to żebym go nie potępiała, bo zona starsza od niego i ze zdrowiem różnie, a on jeszcze by chciał się do kobiety i erotycznie przytulic. Powiedziałam ze nie potępiam, ale nie wchodzę w to. Eee... puenta historyjki? Gdzieś mi się zgubiła ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 14:11
    aandzia43 napisała:
    >... kiedyś pisał do mnie żonaty niemlody pan, który szukał pani na boku. Oczywiście powiedziałam ze żonaci mnie nie interesują, on na to żebym go nie potępiała, bo zona starsza od niego i ze zdrowiem różnie, a on jeszcze by chciał się do kobiety i erotycznie przytulic.>

    Chyba kiedyś pisałem, że pan. dr urolog, gdy pyta czy przepisać wspomagacz i po moim głośnym taaak! - patrzy na mnie z uznaniem i mówi, że ci wszyscy na korytarzu to też by chcieli ale nie mają z kim tego użyć.
    Stąd pewnie mam tak, że oprócz uczuć typu miłość, pożądliwość, bliskość - żywię dla TJ także uczucie wdzięczności :-). I czasem nawet jej to mówię!
    Czy to się aby nie kłóci z wizerunkiem macho, który ciągle jeszcze usiłuję przed nią grać??
    ---------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 27.07.18, 16:09
    aandzia43 napisała:
    > Może natomiast akt pożądania nie odejść w niebyt gdy się go pielęgnuje. >

    A nie jest tak, że to natura zadbała by stary cap (jeden z moich przyjaciół skarżył mi się, że żona wyzywa go od starych capów gdy się do niej próbuje dobrać) - nie powielał swoich nawet niezłych jeszcze genów chujowym już nasieniem - z podobnie starą cipą, krową, dupą niepotrzebne skreślić.?
    I odbiera jej tę przynętę czyli seksapil. Nie dotyczy TJ !!!
    Bo jak powieli je z młodszą - to ryzyko nieudanego efektu jest przynajmniej o połowę mniejsze?
    A co do tej pielęgnacji - nie byłaś w skórze gościa gdy go zawodzi erekcja i z każdą próba jest tylko gorzej bo dochodzi stres: znowu mi nie kurwa stanie?
    A potem przez przypadek pojawia się nowa, młodsza, i co ważne - obca i.... stoi jak dyszel!
    Jakie z tego wnioski? Nawet nie dla nas, naszej świadomości, czy podświadomości, nie mówiąc już o poczuciu przyzwoitości - tylko dla tych ośrodków w mózgu co sterują naszą seksualnością?
    ----------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 16:21
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Może natomiast akt pożądania nie odejść w niebyt gdy się go pielęgnuje. &
    > #62;
    >
    > A nie jest tak, że to natura zadbała by stary cap (jeden z moich przyjaciół ska
    > rżył mi się, że żona wyzywa go od starych capów gdy się do niej próbuje dobrać)
    > - nie powielał swoich nawet niezłych jeszcze genów chujowym już nasieniem - z
    > podobnie starą cipą, krową, dupą niepotrzebne skreślić.?
    > I odbiera jej tę przynętę czyli seksapil. Nie dotyczy TJ !!!
    > Bo jak powieli je z młodszą - to ryzyko nieudanego efektu jest przynajmniej o p
    > ołowę mniejsze?

    Nie wiem, nie będę ideologii dorabiać. Jednym się chce długo, innym tylko za mlodu, bez względu na płeć i możliwości rozrodu. Jedni moga i chcą z tym samym partnerem dluuugo, inni nie daja rady. Ludzie są różni. Nie osądzam. A komórki rozrodcze mamy z wiekiem coraz bardziej zjebane wszyscy, tylko mężczyźni mogą je mimo tego zjebania dlugo wypuszać w świat ;-)


    > A co do tej pielęgnacji - nie byłaś w skórze gościa gdy go zawodzi erekcja i z
    > każdą próba jest tylko gorzej bo dochodzi stres: znowu mi nie kurwa stanie?
    > A potem przez przypadek pojawia się nowa, młodsza, i co ważne - obca i.... stoi
    > jak dyszel!
    > Jakie z tego wnioski? Nawet nie dla nas, naszej świadomości, czy podświadomości
    > , nie mówiąc już o poczuciu przyzwoitości - tylko dla tych ośrodków w mózgu co

    Nie, nie byłam w skórze. I nie pisałam, że każdy może, że każdy potrafi, że każdemu jest dane pielęgnować z powodzeniem.





    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 18:38
    aandzia43 napisała:
    > A komórki rozrodcze mamy z wiekiem coraz bardziej zjebane wszyscy, tylko mężczyźni mogą je mimo tego zjebania dlugo wypuszać w świat ;-)>

    No, to właśnie miałem na myśli!
    Więc żeby minimalizować szkody natura odbiera facetom apetyt na cipki ich równolatek.
    A jak tak dalej pójdzie - bo może naturze coś się popierdoliło, a może nie przewidziała Viagry - to w następnych pokoleniach możecie mieć jeszcze gorzej.
    A może nie! Bo choć długość życia rośnie - chyba równolegle opóźnia się czas menopauzy.
    I jeszcze tylko, żebyście zawsze były takie piękne!
    ------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 27.07.18, 18:47
    Gogol natura chroni tym, że starym dziadom nie stoi.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 28.07.18, 11:41
    zawle napisała:
    > Gogol natura chroni tym, że starym dziadom nie stoi.>

    Ale jesteś Zawle! A jak stoi po wspomagaczu to to jest przeciw naturze?
    A ta Andzi z telewizji co to "starych się brzydzę, a młodych się wstydzę" to gupia była bo mogla po ciemku albo pod kołderką he,he. A wolała się masturbować!

    aandzia43 napisała:
    > Kiedy wy jesteście starzy i jeszcze macie aktywne plemniki my juz nie możemy się rozmnażać, wiec żadnych szkód dla potomstwa ewentualnego nie ma kiedy bzykacie stare baby starymi będąc >

    A to?
    "Debbie Hughes myślała, że w wieku 53 lat będzie opiekować się już tylko swoimi wnukami. Tymczasem, mimo że dla pewności zażywała pigułki antykoncepcyjne, została jedną z najstarszych na świecie matek, które poczęły naturalnie".
    kobieta.wp.pl/urodzila-dziecko-w-wieku-53-lat-pomimo-stosowania-antykoncepcji-5982438510883969a
    I jaki fajny bobas!
    Wiem wiem, to wyjątek potwierdzający regułę
    Pewnie miała tak jak TJ: apetyt i warunki budzące pożądliwość faceta który zasiał. A on miał ostrego plemnika.
    A gdy u nas kilka lat po ślubie i bzykania się jak króliki - nie było ciąży to ginekolog mówił: musi być ostry plemnik. No i widać był.
    --------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 18:52
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > A komórki rozrodcze mamy z wiekiem coraz bardziej zjebane wszyscy, tylko
    > mężczyźni mogą je mimo tego zjebania dlugo wypuszać w świat ;-)>
    >
    > No, to właśnie miałem na myśli!
    > Więc żeby minimalizować szkody natura odbiera facetom apetyt na cipki ich równo
    > latek.

    Ale z ciebie przyrodnik, Gogol, hoho! ;-) Kiedy wy jesteście starzy i jeszcze macie aktywne plemniki my juz nie możemy się rozmnażać, wiec żadnych szkód dla potomstwa ewentualnego nie ma kiedy bzykacie stare baby starymi będąc ;-)


    > A jak tak dalej pójdzie - bo może naturze coś się popierdoliło, a może nie prze
    > widziała Viagry - to w następnych pokoleniach możecie mieć jeszcze gorzej.
    > A może nie! Bo choć długość życia rośnie - chyba równolegle opóźnia się czas m
    > enopauzy.
    > I jeszcze tylko, żebyście zawsze były

    Nic się opóźnia, kiedyś kobiety rodziły jeszcze grubo po czterdziestce bez żadnych stymulacji hormonalnych. Pierwsze dziecko przed dwudziestka, ostanie po czterdziestce. Spada za to jakość nasienia facetów, przybywa zespołów policystycznych jajników i innych paskudztw utrudniających ludziom prokreację.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 27.07.18, 20:58
    gogol77 napisał:
    > A jak tak dalej pójdzie - bo może naturze coś się popierdoliło, a może nie prze
    > widziała Viagry

    Tylko w kwestii formalnej że to nieprawda że natura nieprzewidziana tylko spetycy musieli drugi raz to odkryć.
    W naturze zwiazki podobnie działajace jak sineafil istnieją i od dawna używane były w afrodyzjakach od starożytności.
    Starożytni arabowie robili olejek z arbuza, a starożytni Chińczycy mieli epimedium.
    Warto żebyś wiedział Gogol bo w odróżnieniu od syntetycznego sineafilu nie mają efektów ubocznych.

    blog.magazyn-zdrowia.pl/horny-goat-weed-ziele-napalonej-kozy/
    kopalniawiedzy.pl/arbuz-Viagra-tlenek-azotu-zaburzenia-erekcji-cytrulina-arginina,5148

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • gogol77 27.07.18, 21:23
    urquhart napisał:
    > W naturze zwiazki podobnie działajace jak sineafil istnieją i od dawna używane były w afrodyzjakach od starożytności.

    Sildenafil urqu, nie ucz ojca dzieci robić

    > Warto żebyś wiedział Gogol bo w odróżnieniu od syntetycznego sineafilu nie mają efektów ubocznych.>

    Używam już kilka lat i nie mam żadnych skutków ubocznych no może poza chwilowym obniżeniem ciśnienia co samo w sobie jest korzystne
    --------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 27.07.18, 16:22
    gogol77 napisał:
    > Jakie z tego wnioski? Nawet nie dla nas, naszej świadomości, czy podświadomości
    > , nie mówiąc już o poczuciu przyzwoitości - tylko dla tych ośrodków w mózgu co
    > sterują naszą seksualnością?

    Że nie lubi się świadków włąsnego upadku?:)) Mój były miał taki sam problem. Wziął sobie młodszą...na początku było ok...potem coraz gorzej. Obecnie nie śpią ze sobą od blisko dwóch lat. No ale łatwiej sobie wytłumaczyć że ona mało atrakcyjna, że ewolucja, że psychoewo. Niż przyznać że mi nie staje ze starości:)) Niech się ona tłumaczy...z kotów, z ubioru i całej reszty.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 27.07.18, 18:05
    zawle napisała:
    > No ale łatwiej sobie wytłumaczyć że ona mało atrakcyjna, że ewolucja, że psychoewo. Niż przyznać że mi nie staje ze starości:)) Niech się ona tłumaczy...z kotów, z ubioru i całej reszty>

    Od czasu mojego coming outu na forum (wiek) - przestali mi przysyłać reklamy telefonów, rowerów czy innych takich gadżetów a przysyłają reklamy zakładów pogrzebowych a jak chcą być tacy mili to tylko zakładów opieki nad staruszkami :-(. System mnie wyczaił.
    A tam takie strasznie pomarszczone staruszki całe w plamach wątrobowych.
    Zdarza się reklama środka na potencję, ale to rzadko.
    I to jest ta ilustracja dla mojej tezy o naturalnym zaniku seksapilu pań w wraz z nim pożądania ich cipek (i nie tylko!) przez panów. Tak będziemy wyglądać??? :-( O kurwa!
    Panowie się ratują wspomagaczami (TJ wie i we własnym interesie akceptuje! bo doświadcza ich skuteczności do-wcipnie!), panie póki mogą szprycują się botoksem. Może po to, żeby jeszcze nam trochę stał?
    Szczęściarzom natura trochę to opóźnia (chwała jej za to!!!) ale twarde lądowanie jest przecież nieuchronne. Póki co należy wiec garściami czerpać z tego czego nieubłagana natura jeszcze nie zabrała.
    Uqu jest jak sądzę humanistą, ja przyrodnikiem więc nie dziwta się, że ja do tych spraw podchodzę tak przyrodniczo.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 19:03

    > A tam takie strasznie pomarszczone staruszki całe w plamach wątrobowych.
    > Zdarza się reklama środka na potencję, ale to rzadko.
    > I to jest ta ilustracja dla mojej tezy o naturalnym zaniku seksapilu pań w wraz
    > z nim pożądania ich cipek (i nie tylko!) przez panów. Tak będziemy wyglądać???
    > :-( O kurwa!
    > Panowie się ratują wspomagaczami (TJ wie i we własnym interesie akceptuje! bo d
    > oświadcza ich skuteczności do-wcipnie!), panie póki mogą szprycują się botoksem
    > . Może po to, żeby jeszcze nam trochę stał?
    > Szczęściarzom natura trochę to opóźnia (chwała jej za to!!!) ale twarde lądowan
    > ie jest przecież nieuchronne. Póki co należy wiec garściami czerpać z tego czeg
    > o nieubłagana natura jeszcze nie zabrała.

    Rozumiem stanowisko. Rozumiem też pewna panią co wówczas będąc w wieku jeszcze uznanym powszechnie za rębny tłumaczyła się w telewizji ze swojego celibatu: starych się brzydzę, a młodych się wstydzę. Różnie ludzie reagują na życie.
    Zauważyłam, że TJ jest juz ponad10 lat starsza od żony kiedy ta przestała ci się podobać (pewnie częściowo z racji wieku). Jak to jest więc z tym wiekiem, bo nie rozumiem czegoś? Jeśli zbyt osobiste to nie odpowiadaj.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 20:10
    aandzia43 napisała:
    > Zauważyłam, że TJ jest juz ponad10 lat starsza od żony kiedy ta przestała ci się podobać (pewnie częściowo z racji wieku). Jak to jest więc z tym wiekiem, bo nie rozumiem czegoś? Jeśli zbyt osobiste to nie odpowiadaj.>

    A wiesz, że nigdy sobie tego pytania nie zadałem!!! Ja pieprze! A powinienem. Dzięki.
    Zgadza się 10 lat! Z żoną po 30-kilku latach wychłódło, a z TJ już minęło 25!!! I co? I ten ogień nie maleje, a odwrotnie, jakby rośnie!
    O cholera, ale mi zabiłaś klina! Muszę to przemyśleć ale teraz idę na kolacje.
    -------------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 20:35
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Zauważyłam, że TJ jest juz ponad10 lat starsza od żony kiedy ta przestał
    > a ci się podobać (pewnie częściowo z racji wieku). Jak to jest więc z tym wieki
    > em, bo nie rozumiem czegoś? Jeśli zbyt osobiste to nie odpowiadaj.>
    >
    > A wiesz, że nigdy sobie tego pytania nie zadałem!!! Ja pieprze! A powinienem. D
    > zięki.
    > Zgadza się 10 lat! Z żoną po 30-kilku latach wychłódło, a z TJ już minęło 25!!!
    > I co? I ten ogień nie maleje, a odwrotnie, jakby rośnie!
    > O cholera, ale mi zabiłaś klina! Muszę to przemyśleć ale teraz idę na kolacje.
    > -------------------------------------------------------------------------------
    > ------
    > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)


    Ja mam koncepcję. Kiedy byłeś z żoną byłeś młody (no, potem już w średnim wieku), miałeś lekkość chodzenia na boki i podrywania różnych pań. Po szescdziesiatce, kiedy już byłeś w cudzołożnym monogamicznym związku z TJ nie miałeś takiego rogu obfitości w garści. Zwyczajnie obfitość cie zepsuła nieco, a przywiązanie odgórne do TJ uczyniło grzecznym monogamistą ;-) Reszta to mogą być jakieś osobnicze różnice między jedną a drugą panią, ale podejrzewam ze obydwie niezłe babki.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 21:33
    aandzia43 napisała:
    > Zauważyłam, że TJ jest juz ponad10 lat starsza od żony kiedy ta przestała ci s
    > ię podobać (pewnie częściowo z racji wieku). Jak to jest więc z tym wiekiem, bo
    > nie rozumiem czegoś? Jeśli zbyt osobiste to nie odpowiadaj.>

    No to napisałem:
    Wersji może być kilka, niektóre niemoralne.
    - Żona była moją trzecią kobietą, a TJ coś około 33-cią (jakieś ONS-y, krótkie przygody a dłuższych relacji może mniej niż 10) więc z rachunku prawdopodobieństwa można by wnieść, że trafienie na diament rośnie z ilością wyruchanych/przesianego urobku ale u mnie wymagało to przesiania większej ilości tego urobku. Marek trafił od któregoś tam a może niewiele więcej niż pierwszego? razu.
    - TJ ma walory których, żadna z poprzedniczek w takim natężeniu nie miała, więc gdyby pojawiła się jako druga, trzecia po ślubie to by też już tak zostało? Ale to się nie bardzo trzyma kupy bo pewnie byłaby szarpanina: rozwód, nie rozwód, zerwania i powroty. Raczej by się to skichalo. Kto to wie?
    - TJ ma walory, ale z wiekiem może obniża się poprzeczkę i te jej walory nie były by tak cenne (jak są dzisiaj) dawno temu. Wtedy bardziej liczyła się fizyczność niż zalety intelektualne czy charakter.
    - TJ pojawiła się w odpowiednim czasie – w czasie mojego kryzysu męskości więc traktowałem ją jako dar niebios odbudowujący moje marniejące ego. Z tej roli wywiązała się perfekcyjnie i tym mnie przywiązała do siebie i do swojej cipki.
    - Może mamy gdzieś wmontowany jakiś taki czujnik bezpieczeństwa, który na starość człowiekowi mówi: trzymaj się tej dupy bo jest fajna a jak już ci się udało ją zbałamucić to nie znaczy, że następną też ci się uda.
    - Dopisuję Twoją koncepcję bo jest mądra (ja na nią w takiej wersji nie wpadłem choć jakieś jej elementy są w ostatnim punkcie mojej wyliczanki):
    Kiedy byłem z żoną byłem młody (no, potem już w średnim wieku), miałem lekkość chodzenia na boki i podrywania różnych pań. Po sześćdziesiątce, kiedy już byłem w cudzołożnym monogamicznym związku z TJ nie miałem takiego rogu obfitości w garści. Zwyczajnie obfitość mnie zepsuła nieco, a przywiązanie odgórne do TJ uczyniło grzecznym monogamistą.
    --------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 27.07.18, 22:35
    Dziękuję za odpowiedź, Gogol :-) Tak, ostatni punkt to właściwie to samo co moja sugestia.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 27.07.18, 22:57
    gogol77 napisał:
    > Marek trafił od któregoś tam a może niewiele więcej niż pierwszego? razu.
    --------------------------------
    Nie pierwszy, ale też niewiele więcej. To taka love story Romea i Julii. Trwa do dziś. Sam nie wiem, jak to się stało i jak to przetrwało.
  • aandzia43 27.07.18, 23:15
    marek.zak1 napisał:

    > gogol77 napisał:
    > > Marek trafił od któregoś tam a może niewiele więcej niż pierwszego? razu.
    > --------------------------------
    > Nie pierwszy, ale też niewiele więcej. To taka love story Romea i Julii. Trwa d
    > o dziś. Sam nie wiem, jak to się stało i jak to przetrwało.


    Gogol tez świetnie trafił z żoną, tylko potem zaczął trafiać jeszcze raz i jeszcze raz ;-) Ty po prostu nie sprawdzałeś dalej. Może i dobrze.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 27.07.18, 23:35
    aandzia43 napisała:
    >
    >
    > Gogol tez świetnie trafił z żoną, tylko potem zaczął trafiać jeszcze raz i jeszcze raz ;-) Ty po prostu nie sprawdzałeś dalej. Może i dobrze.
    -------------
    On wyjeżdżał na długo do Afryki i Azji, a tam samotny facet jest bardzo samotny. , a hormony robią swoje...
  • urquhart 27.07.18, 16:54
    > Bo jak powieli je z młodszą - to ryzyko nieudanego efektu jest przynajmniej o p
    > ołowę mniejsze?
    > A co do tej pielęgnacji - nie byłaś w skórze gościa gdy go zawodzi erekcja i z
    > każdą próba jest tylko gorzej bo dochodzi stres: znowu mi nie kurwa stanie?
    > A potem przez przypadek pojawia się nowa, młodsza, i co ważne - obca i.... stoi
    > jak dyszel!

    No i to czyste tezy psychoewo o imperatywach pozadania dla facetow i dyeersyfikacji i mlodosci przejawiajace sie w niwiernosci i dosc oczywiste nikogo nie boli.
    Ale ze kobitki mają wg psychoewo wpisaną w podświadomość mechanizm ktory blokuje pożądania i libido wobec samcow Beta (statystyczna wiekszosc) i ich atrybutów - czyli innaczej zaprogramowane przez naturę wyrachowanie i oszustwo to już jest podobno mizoginiz i uprzedzennia za ktore feministki nienawidza i walcza z psychoewo :)


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • aandzia43 27.07.18, 11:58
    urquhart napisał:

    > gogol77 napisał:
    > > Forum jest fajne, ale ja jakoś nie umiem aktywnie włączyć się w rozważani
    > a w ja
    > > kich specjalizuje się urqu.
    >
    > Bo ty ani zony nie pożądasz ani ona ciebie tylko stosujesz workaround i outsou
    > rcing
    > Zaś afirmowana relacja z TJ pozbawiona jest tego co normalnie zabija libido w z
    > wiazkach.
    > To po co masz sie rozwijac?


    Gogol bzykał z upodobaniem małżonkę przez 30 lat (znaczny czas wylacznie ją, bo zdradzac zaczal nie od razu). Znaczy się rozwijał seks małżeński z powodzeniem dłużej niż większość tu obecnych, swoje zrobił lepiej niż reszta, teraz jest na emeryturze ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • gogol77 27.07.18, 12:01
    aandzia43 napisała:

    > Gogol bzykał z upodobaniem małżonkę przez 30 lat (znaczny czas wylacznie ją, bo zdradzac zaczal nie od razu). Znaczy się rozwijał seks małżeński z powodzeniem dłużej niż większość tu obecnych, swoje zrobił lepiej niż reszta, teraz jest na emeryturze ;-)>

    Andziu, dzięki, wszystko się zgadza :-) :-) :-)
    ------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 26.07.18, 17:06
    aandzia43 napisała:
    > Ty się Urqu zdecyduj na ulubiony wzorzec kobiecości, bo uprzejmie przypominam, że Wykastrowana Niepokalana na którą powołujesz się gdy chcesz babom założyć kaganiec na mordy i cipy to cała jest wyłącznie instynktem opiekuńczym :-D>

    Ooo dyskutował bym! To bardzo dobry wzorzec!
    W tamtych czasach, za cudzołożny seks groziła banicja a nawet śmierć. A Ona była... piękna, wspaniała (tak o Niej śpiewają) więc faceci na Nią lecieli i jakiemuś się nie oparła. I zasiał! I co teraz???
    Ale Ona to mądra kobieta była, pomysłowa, powiem więcej - genialna! I wymyśliła: poczęłam z Ducha Świętego. I oni to kupili! Chwała tej mądrej kobiecie!! Za Jej mądrość!
    I może te Jej geny mądrości - to co poniektóre na tym forum po Niej mają, bo przecież Chrystus miał braci!
    A co, czy nie wiesz, że wersję o Zamachu Smoleńskim kupiło 20-kilka procent polaków??? W XXI wieku!! To co się dziwić, że wtedy też kupili !!
    --------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • aandzia43 26.07.18, 17:45
    gogol77 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > Ty się Urqu zdecyduj na ulubiony wzorzec kobiecości, bo uprzejmie przypom
    > inam, że Wykastrowana Niepokalana na którą powołujesz się gdy chcesz babom zało
    > żyć kaganiec na mordy i cipy to cała jest wyłącznie instynktem opiekuńczym :-D&
    > #62;
    >
    > Ooo dyskutował bym! To bardzo dobry wzorzec!
    > W tamtych czasach, za cudzołożny seks groziła banicja a nawet śmierć. A Ona był
    > a... piękna, wspaniała (tak o Niej śpiewają) więc faceci na Nią lecieli i jakie
    > muś się nie oparła. I zasiał! I co teraz???
    > Ale Ona to mądra kobieta była, pomysłowa, powiem więcej - genialna! I wymyśliła
    > : poczęłam z Ducha Świętego. I oni to kupili! Chwała tej mądrej kobiecie!! Za J
    > ej mądrość!
    > I może te Jej geny mądrości - to co poniektóre na tym forum po Niej mają, bo pr
    > zecież Chrystus miał braci!
    > A co, czy nie wiesz, że wersję o Zamachu Smoleńskim kupiło 20-kilka procent pol
    > aków??? W XXI wieku!! To co się dziwić, że wtedy też kupili !!
    > --------------------------------------------------
    > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

    Spoko Gogol, Maryja jako postać historyczna to zapewne silna i piękna duchem kobieta była, ale ja o innym wymiarze tej postaci, a właściwie jej kultu. Kobiecy kastrat (kobieta sprowadzona do funkcji opiekuńczych, cierpiętniczych i poświętniczych) na ołtarzach to nic dobrego. Im bardziej facet zaangażowany w czczenie Niepokalanej tym bardziej śmierdzi MiL-em i mizoginem. Nie to żebym miała coś przeciwko funkcjom opiekuńczym bo sama jestem macierzyńsko nastawiona do świata, ale nie tylko z nich składa się moja kobiecośc.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 26.07.18, 17:51

    >
    > Spoko Gogol, Maryja jako postać historyczna to zapewne silna i piękna duchem ko
    > bieta była, ale ja o innym wymiarze tej postaci, a właściwie jej kultu. Kobiecy
    > kastrat (kobieta sprowadzona do funkcji opiekuńczych, cierpiętniczych i poświ
    > ętniczych) na ołtarzach to nic dobrego. Im bardziej facet zaangażowany w czczen
    > ie Niepokalanej tym bardziej śmierdzi MiL-em i mizoginem. Nie to żebym miała co
    > ś przeciwko funkcjom opiekuńczym bo sama jestem macierzyńsko nastawiona do świa
    > ta, ale nie tylko z nich składa się moja kobiecośc.

    Urqu co prawda kultu maryjnego nie uprawia, ale jego sedno tak mu się wgryzło w umysł, że mimo lekkiego podejścia do swoich obyczajów ma ciężkie podejście do powinności kobiecej na tym łez padole.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 27.07.18, 09:15
    aandzia43 napisała:
    > (...) Kobiecy
    > kastrat (kobieta sprowadzona do funkcji opiekuńczych, cierpiętniczych i poświ
    > ętniczych) na ołtarzach to nic dobrego. Im bardziej facet zaangażowany w czczen
    > ie Niepokalanej tym bardziej śmierdzi MiL-em i mizoginem.

    Ja tam z pogańską kobiecością Lada-cznic problemów nie mam.
    Ale w drugą stronę na ile zauważasz że Gender który jest niczym innym tylko postulowaniem i afirmoaniem męskich kastratów i śmierdzi mizoandryzmem?
    Głosiłaś walkę z partirchatem który przecież jest niczym innym jak afimowaniem meskich cech u męzczyzn.


    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • aandzia43 27.07.18, 12:44
    urquhart napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > (...) Kobiecy
    > > kastrat (kobieta sprowadzona do funkcji opiekuńczych, cierpiętniczych i
    > poświ
    > > ętniczych) na ołtarzach to nic dobrego. Im bardziej facet zaangażowany w
    > czczen
    > > ie Niepokalanej tym bardziej śmierdzi MiL-em i mizoginem.
    >
    > Ja tam z pogańską kobiecością Lada-cznic problemów nie mam.

    Czyżby? Bo ze podziwiasz sztuczki tygrysow na uwięzi i ze spiłowanymi zębami to nie mam wątpliwości. To ładne widowiska dla ludzi bez wiedzy i czucia tego, czym jest zwierzę. Zapewne też czasem korzystasz cielesnie z jakiegoś aspektu kobiecości kobiet nie maryjnych, spoko, ja kiedyś też chodziłam do cyrku.



    > Ale w drugą stronę na ile zauważasz że Gender który jest niczym innym tylko pos
    > tulowaniem i afirmoaniem męskich kastratów i śmierdzi mizoandryzmem?
    > Głosiłaś walkę z partirchatem który przecież jest niczym innym jak afimowaniem
    > meskich cech u męzczyzn.

    Gender jako badanie płci biologicznej i kulturowej niczego nie postuluje, nudne to już.
    Nie głosiłam nigdy walki z patriarchatem jako afirmacją cech męskich u mężczyzn, prostowałam prostackie zachwyty nad "dawnymi dobrymi czasami" i przypominałam o ciemnych stronach zjawiska. Poza tym byłam zażenowana konkluzjami jakoby patriarchat był ok bo kobiecy żywioł to zniszczenie, a mężczyzna biorący go za ryj to miłość :-D O kurwa, niedobrze mi, co się zobaczyło to się nie odzobaczy.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 27.07.18, 14:11
    aandzia43
    > Gender jako badanie płci biologicznej i kulturowej niczego nie postuluje, nudne

    Spoko naiwni kupia. Marksizm to tez tylko akademicka nauka o klasach spoleczych które wytworzyla kultura. :)

    Nie głosiłam nigdy walki z patriarchatem jako afirmacją cech męskich u mężczyzn
    > , prostowałam prostackie zachwyty nad "dawnymi dobrymi czasami" i przypominałam
    > o ciemnych stronach zjawiska

    To fajnie ze nie ma watpliwosci ze ten medal jak inne ma dwie strony a walka z patriarchatem konsekwencje dla niszczenia pożądanych cech meskiej plci

    > riarchat był ok bo kobiecy żywioł to zniszczenie,

    Ściśle kobiecy zywiol to w symbole starozytnych kultur Choas który prowadzi sam do zniszczena.
    Chaos Robta co chceta, Nie na reguł, zawsze może byc tak moze inaczej czyli Kagizm. :)

    Jordan Peterson - Why is Chaos symbolized as feminine?
    youtu.be/viGgB44rxdU

    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • aandzia43 27.07.18, 14:21
    urquhart napisał:

    > aandzia43
    > > Gender jako badanie płci biologicznej i kulturowej niczego nie postuluje,
    > nudne
    >
    > Spoko naiwni kupia. Marksizm to tez tylko akademicka nauka o klasach spoleczych
    > które wytworzyla kultura. :)

    Spoko, paranoja i naciągane odniesienia w związku z nią to tylko codzienność niektórych umysłów.



    > > riarchat był ok bo kobiecy żywioł to zniszczenie,
    >
    > Ściśle kobiecy zywiol to w symbole starozytnych kultur Choas który prowadzi sam
    > do zniszczena.
    > Chaos Robta co chceta, Nie na reguł, zawsze może byc tak moze inaczej czyli Ka
    > gizm. :)
    >
    > Jordan Peterson - Why is Chaos symbolized as feminine?
    > youtu.be/viGgB44rxdU

    No i...? Męski zaś to również zniszczenie tylko na inny sposób. Więc skąd wniosek ze mężczyzna biorąc za mordę kobietę prokuruje miłość w czystej postaci? ;-)



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • rekreativa 26.07.18, 20:57
    "Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opi
    > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.
    "

    Kontrola nad kotem. Uchachałam się.

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • sabat3 26.07.18, 21:17
    rekreativa napisała:
    > Kontrola nad kotem. Uchachałam się.

    Tia. I "nieporadna istota" ;)
    Ale... one tez maja bardzo rozmaite osobowosci. I twierdzenie, ze przywiazuja sie tylko do miejsc a nie ludzi jest klamstwem. Na youtube jest filmik, na ktorym wielki kundel atakuje male dziecko i za chwile kot w obronie tego dziecka robi sobie z psiego lba drapak. Albo panika kota, kiedy wlasciciel udaje, ze tonie w wannie. Kot usiluje go wyciagac z wody!
    To nie sa zachowania, ktorych intuicyjnie oczekujemy od kotow.
  • aandzia43 27.07.18, 00:22
    sabat3 napisał:

    > rekreativa napisała:
    > > Kontrola nad kotem. Uchachałam się.
    >
    > Tia. I "nieporadna istota" ;)
    > Ale... one tez maja bardzo rozmaite osobowosci. I twierdzenie, ze przywiazuja s
    > ie tylko do miejsc a nie ludzi jest klamstwem. Na youtube jest filmik, na ktory
    > m wielki kundel atakuje male dziecko i za chwile kot w obronie tego dziecka rob
    > i sobie z psiego lba drapak. Albo panika kota, kiedy wlasciciel udaje, ze tonie
    > w wannie. Kot usiluje go wyciagac z wody!
    > To nie sa zachowania, ktorych intuicyjnie oczekujemy od kotow.


    Tak, ale wciąż krąży w narodzie trochę głupot na temat kotów.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 26.07.18, 22:41
    rekreativa napisała:

    > "Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opi
    > > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.
    > "
    >
    > Kontrola nad kotem. Uchachałam się.
    >

    No co? Zawsze możesz kontrolować czy żwirek o zapachu lawendy, czy morskiej bryzy ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 27.07.18, 14:55
    rekreativa napisała:

    > "Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opi
    > > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.
    > "
    >
    > Kontrola nad kotem. Uchachałam się.

    Kot andzi ma uciete jajka, tak przypomnę dla zasady.
    Sugerujesz że o to poprosił? :)
    Siad, nie rusz, zostaw, czekaj. Ja wiem że psy to lubią, ale czy to nie kontrola?
  • aandzia43 27.07.18, 15:09
    druginudziarz napisał:

    > rekreativa napisała:
    >
    > > "Przecież Andzia i Zawleczka wyjaśniały że mają satysfakcje z opi
    > > > ekowania się, kontrolowania nieporadnych istot, psów, kotów.
    > > "
    > >
    > > Kontrola nad kotem. Uchachałam się.
    >
    > Kot andzi ma uciete jajka, tak przypomnę dla zasady.
    > Sugerujesz że o to poprosił? :)
    > Siad, nie rusz, zostaw, czekaj. Ja wiem że psy to lubią, ale czy to nie kontrol
    > a?

    Andzia opiekowała się również kotami z jajami, ale obecnosc jaj czy nieobecnosc nie mają najmniejszego znaczenia zarówno dla istoty opieki jak i dla charakteru kota - poza smierdzącym szczaniem i przymusem gonienia na dziesiątą wioskę przez autostradę do zapachu kocicy w rui. Cała reszta osobowości kota pozostaje nietknięta. To są rzeczy które wie każdy kto się choć przez jakiś czas opiekował zwierzęciem lub przynajmniej rozumnie obserwował zwierzaki.
    Jesli chodzi o psy to nie mam szczególnie bogatego doświadczenia i choć chciałabym psiaka, to tylko niewymagającego układania starego łagodnego. Na dożywocie, bo takich nikt nie chce, a poza tym tresowanie mnie nie interesuje i zapewne nie wychodzi ;-) Rasy agresywne i popisy tresury to raczej męska domena, chcialam zauważyć, chic ogólnie wśród hodowców zwierząt jest więcej kobiet. Hodowców, nie producentów, to oddzielny podgatunek człowieka.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 27.07.18, 15:51
    aandzia43 napisała:
    > Andzia opiekowała się również kotami z jajami, ale obecnosc jaj czy nieobecnosc
    > nie mają najmniejszego znaczenia zarówno dla istoty opieki jak i dla charakter
    > u kota - poza smierdzącym szczaniem i przymusem gonienia na dziesiątą wioskę pr
    > zez autostradę do zapachu kocicy w rui. Cała reszta osobowości kota pozostaje n
    > ietknięta. To są rzeczy które wie każdy kto się choć przez jakiś czas opiekował
    > zwierzęciem lub przynajmniej rozumnie obserwował zwierzaki.
    > Jesli chodzi o psy to nie mam szczególnie bogatego doświadczenia i choć chciała
    > bym psiaka, to tylko niewymagającego układania starego łagodnego. Na dożywocie,
    > bo takich nikt nie chce, a poza tym tresowanie mnie nie interesuje i zapewne
    > nie wychodzi ;-) Rasy agresywne i popisy tresury to raczej męska domena, chcial
    > am zauważyć, chic ogólnie wśród hodowców zwierząt jest więcej kobiet. Hodowców,
    > nie producentów, to oddzielny podgatunek człowieka.


    Ciekawe z czego pzryjdzie się tu jeszcze tłumaczyć kobiecie:))))
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 27.07.18, 16:12
    zawle napisała:

    >
    > Ciekawe z czego przyjdzie się tu jeszcze tłumaczyć kobiecie:))))

    Nie wiem, ale mówią, że winny się tłumaczy ;)
    Sąsiadka trzyma na balkonie kota na smyczy. Oczywiście tez "dla jego dobra" :)
  • aandzia43 27.07.18, 16:31
    druginudziarz napisał:

    > zawle napisała:
    >
    > >
    > > Ciekawe z czego przyjdzie się tu jeszcze tłumaczyć kobiecie:))))
    >
    > Nie wiem, ale mówią, że winny się tłumaczy ;)
    > Sąsiadka trzyma na balkonie kota na smyczy. Oczywiście tez "dla jego dobra" :)

    Żeby nie wypadł przez nieosiatkowany balkon. Jesli alternatywą jest wyrzucenie mało sprytnego kota na dwór bo "sobie przecież poradzi" albo narażenie na upadek z dużej wysokości to wolę trzymanie na smyczy. Bo ludzie robią różne rzeczy "dla dobra" różnych istot. Np. nie sterylizują zwierząt, odmawiają zgwałconym kobietom tabletki po, zmuszają dzieci do jedzenia szpinaku, itd.
    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 27.07.18, 16:42
    aandzia43 napisała:
    > Żeby nie wypadł przez nieosiatkowany balkon. Jesli alternatywą jest wyrzucenie
    > mało sprytnego kota na dwór bo "sobie przecież poradzi" albo narażenie na upade
    > k z dużej wysokości to wolę trzymanie na smyczy. Bo ludzie robią różne rzeczy "
    > dla dobra" różnych istot. Np. nie sterylizują zwierząt, odmawiają zgwałconym ko
    > bietom tabletki po, zmuszają dzieci do jedzenia szpinaku, itd.

    Stawiam kontr tezę do tej że kobiety mają zwierzęta żeby je kontrolować:)) Ze zwierzętami jest mniej roboty niż z facetami, pomimo że z psem trzeba wyjść 3 razy na dwór:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 27.07.18, 17:33
    > Stawiam kontr tezę do tej że kobiety mają zwierzęta żeby je kontrolować:)) Ze z
    > wierzętami jest mniej roboty niż z facetami, pomimo że z psem trzeba wyjść 3 ra
    > zy na dwór:))

    Hehe :-D
    A co zrobić ma taki Drugi z wiedzą, że kobiety lubią zwierzęta bez względu na to czy jest aktualnie chlop czy go nie ma? Wiem: nie przyjąć do wiadomości ;-)




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 27.07.18, 18:04
    aandzia43 napisała:

    > > Stawiam kontr tezę do tej że kobiety mają zwierzęta żeby je kontrolować:)
    > ) Ze z
    > > wierzętami jest mniej roboty niż z facetami, pomimo że z psem trzeba wyjś
    > ć 3 ra
    > > zy na dwór:))
    >
    > Hehe :-D
    > A co zrobić ma taki Drugi z wiedzą, że kobiety lubią zwierzęta bez względu na t
    > o czy jest aktualnie chlop czy go nie ma? Wiem: nie przyjąć do wiadomości ;-)

    Tak Ci się tylko wydaje.
    "Lubią" tylko kilka zwierząt a nie 'zwierzęta'.
    Żółw wprawdzie z balkonu nie wyskoczy ale nie cieszy się wzięciem, zastanawiające, dlaczego??? :D chyba nie dlatego, że głupio ze smyczą wygląda i generalnie trudno mu przemówić do rozumu? ;)
  • zawle 27.07.18, 18:26
    druginudziarz napisał:
    > Tak Ci się tylko wydaje.
    > "Lubią" tylko kilka zwierząt a nie 'zwierzęta'.
    > Żółw wprawdzie z balkonu nie wyskoczy ale nie cieszy się wzięciem, zastanawiają
    > ce, dlaczego??? :D chyba nie dlatego, że głupio ze smyczą wygląda i generalnie
    > trudno mu przemówić do rozumu? ;).

    Ale łatwiej mieć nad nim kontrole....mordy nie będzie darł jak go plastrem przykleję:))



    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 27.07.18, 18:36
    zawle napisała:

    > druginudziarz napisał:
    > > Tak Ci się tylko wydaje.
    > > "Lubią" tylko kilka zwierząt a nie 'zwierzęta'.
    > > Żółw wprawdzie z balkonu nie wyskoczy ale nie cieszy się wzięciem, zastan
    > awiają
    > > ce, dlaczego??? :D chyba nie dlatego, że głupio ze smyczą wygląda i gener
    > alnie
    > > trudno mu przemówić do rozumu? ;).
    >
    > Ale łatwiej mieć nad nim kontrole....mordy nie będzie darł jak go plastrem przy
    > kleję:))

    Padłam :-D




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 27.07.18, 18:31

    > > Hehe :-D
    > > A co zrobić ma taki Drugi z wiedzą, że kobiety lubią zwierzęta bez względ
    > u na t
    > > o czy jest aktualnie chlop czy go nie ma? Wiem: nie przyjąć do wiadomości
    > ;-)
    >
    > Tak Ci się tylko wydaje.
    > "Lubią" tylko kilka zwierząt a nie 'zwierzęta'.
    > Żółw wprawdzie z balkonu nie wyskoczy ale nie cieszy się wzięciem, zastanawiają
    > ce, dlaczego??? :D chyba nie dlatego, że głupio ze smyczą wygląda i generalnie
    > trudno mu przemówić do rozumu? ;)

    To tobie się coś wydaje, bo ci pasuje do tezy. Mnie się nie wydaje, ja mam doświadczenie i obserwacje od środka czyli w środowisku prozwierzęcym. Wszystkie znajome, które mają zwierzaki w domu lub/i działają na rzecz zwierząt robiły to wtedy, gdy miały męzów, dzieci, były same, znów miały chłopów, itd. Albo się ma jakąś wrażliwość i potrzebę, albo nie się nie ma, stan rodzinnr nie ma nic do rzeczy. Mężczyźni takoż, choć ich zaangażowanie w sprawy zwierzakowe często zaczyna się z podkręcania przez ich kobietę - jeden, drugi zwierzak w domu, a potem już pan sam nie wyobraża sobie domu bez kota czy wakacji bez rozglądania się po poboczach i wpłat na schroniska.
    Gady? To dla pasjonatów tego działu zoologii. Podobnie jak pająki czy rybki. One nie uczestniczą w życiu domu, nie ma z nimi kontaktu, wymagają stworzenia bardzo specyficznych warunków. Nie gustuję osobiscie. Rybki są powszechne od dawna w naszym narodzie, choć na smycz nie weźmiesz, chyba nawet głównie wśród mężczyzn czyli tych co lubią brać na smycz groźne i reprezentacyjne rasy psów ;-)
    Czasem trafi się porąbana baba co nigdy zwierzaka nie miała, ludzie niekoniecznie mogą z nią wytrzymać i z tej samotności bierze sobie w pewnej chwili starannie wyselekcjonowanego zwierza rasowego (rasy modnej koniecznie). No cóż... często po prostu biedne zwierzę.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 30.07.18, 14:49
    aandzia43 napisała:

    > > Tak Ci się tylko wydaje.
    > > "Lubią" tylko kilka zwierząt a nie 'zwierzęta'.
    > > Żółw wprawdzie z balkonu nie wyskoczy ale nie cieszy się wzięciem, zastan
    > awiają
    > > ce, dlaczego??? :D chyba nie dlatego, że głupio ze smyczą wygląda i gener
    > alnie
    > > trudno mu przemówić do rozumu? ;)
    >
    > To tobie się coś wydaje, bo ci pasuje do tezy.

    Rozmiawialiśmy juz na ten temat, m.in. dowiedziałem się że kastracja jest dla dobra zwierzęcia, ale pomińmy to, sprawdźmy co komu sie wydaje.

    > Mnie się nie wydaje, ja mam doś
    > wiadczenie i obserwacje od środka czyli w środowisku prozwierzęcym.

    Co to jest "środowisko prozwierzęce"? ale konkretnie proszę, bez eufemizmów typu "dla dobra", "kocha" i tego typu niemierzalnych pierdół.

    > Wszystkie z
    > najome, które mają zwierzaki w domu lub/i działają na rzecz zwierząt robiły to
    > wtedy, gdy miały męzów, dzieci, były same, znów miały chłopów, itd. Albo się
    > ma jakąś wrażliwość i potrzebę, albo nie się nie ma, stan rodzinnr nie ma nic
    > do rzeczy.

    "Wrażliwość" czyli co konkretnie? Hitler był bardzo wrażliwy, nie cierpiał mysliwych i był wegetarianinem.
    Myślisz że ja jestem wege bo jestem wrażliwy i to z miłosci do zwierząt? :D

    > Mężczyźni takoż, choć ich zaangażowanie w sprawy zwierzakowe często
    > zaczyna się z podkręcania przez ich kobietę - jeden, drugi zwierzak w domu, a
    > potem już pan sam nie wyobraża sobie domu bez kota czy wakacji bez rozglądania
    > się po poboczach i wpłat na schroniska.

    Acha, czyli wymagał "uświadomienia" przez kobietę?

    > Gady? To dla pasjonatów tego działu zoologii. Podobnie jak pająki czy rybki. On
    > e nie uczestniczą w życiu domu, nie ma z nimi kontaktu,

    Tak, o tym przeciez pisałem. Rybka na smyczy nie wygląda "ulegle", pająka nie da się nagrodzić czy ukarać, bo nawet jak to zrobisz to po nim tego nie widać. Kot wkurzony bo nienakarmiony wygląda na wkurzonego i to cieszy.

    > wymagają stworzenia bar
    > dzo specyficznych warunków. Nie gustuję osobiscie. Rybki są powszechne od dawna
    > w naszym narodzie, choć na smycz nie weźmiesz, chyba nawet głównie wśród mężc
    > zyzn czyli tych co lubią brać na smycz groźne i reprezentacyjne rasy psów ;-)

    Nie, jak ktoś ma rybki to nie ma psa.

    > Czasem trafi się porąbana baba co nigdy zwierzaka nie miała, ludzie niekonieczn
    > ie mogą z nią wytrzymać i z tej samotności bierze sobie w pewnej chwili starann
    > ie wyselekcjonowanego zwierza rasowego (rasy modnej koniecznie). No cóż... częs
    > to po prostu biedne zwierzę.

    A po czym poznasz że to "porąbana baba"? czym się różni od nieporąbanej?
  • aandzia43 31.07.18, 12:46
    > > Gady? To dla pasjonatów tego działu zoologii. Podobnie jak pająki czy ryb
    > ki. On
    > > e nie uczestniczą w życiu domu, nie ma z nimi kontaktu,
    >
    > Tak, o tym przeciez pisałem. Rybka na smyczy nie wygląda "ulegle", pająka nie d
    > a się nagrodzić czy ukarać, bo nawet jak to zrobisz to po nim tego nie widać. K
    > ot wkurzony bo nienakarmiony wygląda na wkurzonego i to cieszy.

    Umiesz czytać? Nie, ty pisałeś i piszesz, bez względu na to co się do ciebie pisze, o WŁADZY w relacji. Ja pisałam i piszę o wzbogacającej/uspokajającej/co tam jeszcze niosącej dobrego emocjonalnej i poznawczej relacji między istotami, ty zaś o przypierdalaniu istocie żywej przez drugą istotę, o utwierdzeniu się w poczuciu władzy. Nie, nie piszemy o tym samym, zapewne mamy kompletnie odmienne wyobrażenie na temat tego, co niesie ze sobą bliskość w ogóle. Władza władzunia wyskakuje z twoich postów co jakiś czas, uspokajasz się i przestajesz pluć jadem w chwilę po tym jak jakiś awatar okaże ci uległość, ciągle piszesz o przemocowych babach z rodziny - nie dziwię się ze nie czytasz ze zrozumieniem tylko widzisz innych w świetle swojego matrixa.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • zawle 31.07.18, 13:04
    Dokładnie ta samo widzę drugiego. Ciekawe czemu spośród 1000 innych kobiet wydłubał sobie taką zalekowaną od dziecka. No bo już nam wyjasnił że sam jej do takiego stanu nie doprowadził.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 31.07.18, 14:57
    zawle napisała:

    > Dokładnie ta samo widzę drugiego. Ciekawe czemu spośród 1000 innych kobiet wydł
    > ubał sobie taką zalekowaną od dziecka. No bo już nam wyjasnił że sam jej do tak
    > iego stanu nie doprowadził.

    Coś ci się pomyliło.
    W liczbach też widze u ciebie nietęgo :|
  • zawle 31.07.18, 18:07
    druginudziarz napisał:

    > zawle napisała:
    >
    > > Dokładnie ta samo widzę drugiego. Ciekawe czemu spośród 1000 innych kobie
    > t wydł
    > > ubał sobie taką zalekowaną od dziecka. No bo już nam wyjasnił że sam jej
    > do tak
    > > iego stanu nie doprowadził.
    >
    > Coś ci się pomyliło.
    > W liczbach też widze u ciebie nietęgo :|

    Spotyka się dwóch mężów
    -Słyszałem że wczoraj dostałeś wpieprz w lesie?
    -Oj tam zaraz las...kilka drzew.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 31.07.18, 21:44
    zawle napisała:

    > > > Dokładnie ta samo widzę drugiego. Ciekawe czemu spośród 1000 innych
    > kobie
    > > t wydł
    > > > ubał sobie taką zalekowaną od dziecka. No bo już nam wyjasnił że sa
    > m jej
    > > do tak
    > > > iego stanu nie doprowadził.
    > >
    > > Coś ci się pomyliło.
    > > W liczbach też widze u ciebie nietęgo :|
    >
    > Spotyka się dwóch mężów
    > -Słyszałem że wczoraj dostałeś wpieprz w lesie?
    > -Oj tam zaraz las...kilka drzew.

    Powiedz mi, jak to możliwe że tak inteligentna kobieta podejmuje tak chujowe życiowe decyzje? Mąż zły, szkoła nie taka, miejsce zamieszkania kiepskie, o pracy dobrego słowa powiedzieć się nie da.

  • zawle 31.07.18, 23:45
    druginudziarz napisał:
    > Powiedz mi, jak to możliwe że tak inteligentna kobieta podejmuje tak chujowe ży
    > ciowe decyzje? Mąż zły, szkoła nie taka, miejsce zamieszkania kiepskie, o pracy
    > dobrego słowa powiedzieć się nie da.

    Odszczekujesz się?:))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 01.08.18, 10:27
    zawle napisała:

    > druginudziarz napisał:
    > > Powiedz mi, jak to możliwe że tak inteligentna kobieta podejmuje tak chuj
    > owe ży
    > > ciowe decyzje? Mąż zły, szkoła nie taka, miejsce zamieszkania kiepskie, o
    > pracy
    > > dobrego słowa powiedzieć się nie da.
    >
    > Odszczekujesz się?:))

    Myslisz że w internecie miałoby to sens?
  • zawle 01.08.18, 12:15
    druginudziarz napisał:
    > > Odszczekujesz się?:))
    >
    > Myslisz że w internecie miałoby to sens?

    A Ty robisz tylko sensowne rzeczy, nie drugi?


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 03.08.18, 12:06
    zawle napisała:

    > druginudziarz napisał:
    > > > Odszczekujesz się?:))
    > >
    > > Myslisz że w internecie miałoby to sens?
    >
    > A Ty robisz tylko sensowne rzeczy, nie drugi?

    Zwykle tak.
    Nawet jeśli nie "tylko", to nie idę Twoja logika "skoro tu tyle odpadków to jak dorzucę jeszcze skórkę od banana to nic się nie stanie".
    Podsumowując: "odszczekiwanie" pozostawiam zestresowanym ratlerkom, z mojej perspektywy to czynność bez sensu, strata czasu.
  • zawle 03.08.18, 19:08
    nie jem bananów...pomidor?

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • druginudziarz 31.07.18, 14:54
    aandzia43 napisała:

    > Umiesz czytać? Nie, ty pisałeś i piszesz, bez względu na to co się do ciebie pi
    > sze, o WŁADZY w relacji.

    ??
    o co CI chodzi?

    > Ja pisałam i piszę o wzbogacającej/uspokajającej/co ta
    > m jeszcze niosącej dobrego emocjonalnej i poznawczej relacji między istotami, t
    > y zaś o przypierdalaniu istocie żywej przez drugą istotę, o utwierdzeniu się w
    > poczuciu władzy.

    Piszesz (chyba?) o symetrii w "relacji emocjonalnej" zwierzę domowe - właściciel której wg mnie nie ma, w każdym razie nic o tym nie świadczy.

    > Nie, nie piszemy o tym samym, zapewne mamy kompletnie odmienne
    > wyobrażenie na temat tego, co niesie ze sobą bliskość w ogóle.

    Bliskość kogo z czym?? jakiej bliskości doświadcza kot przywiązany cały dzień smyczą do balkonu? Czy ten kot potrzebuje twojej "bliskości"? zwierza ci się z tego?

    > Władza władzuni
    > a wyskakuje z twoich postów co jakiś czas, uspokajasz się i przestajesz pluć ja
    > dem w chwilę po tym jak jakiś awatar okaże ci uległość, ciągle piszesz o przemo
    > cowych babach z rodziny - nie dziwię się ze nie czytasz ze zrozumieniem tylko w
    > idzisz innych w świetle swojego matrixa.

    Wyglada że nie panujesz nie tylko nad soba ale i nad tym o czym się rozmawia :))
    Bo rozmowa było nt dekonstrukcji mitu "miłości do zwierząt", a tobie wiedze wszystko się kojarzy z przemocą w rodzinie.
  • aandzia43 31.07.18, 15:48
    druginudziarz napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > Umiesz czytać? Nie, ty pisałeś i piszesz, bez względu na to co się do cie
    > bie pi
    > > sze, o WŁADZY w relacji.
    >
    > ??
    > o co CI chodzi?

    O to jak interpretujesz każdą relację. W kategorii władzy. Nawet jak o władzy nikt nie pisze, nie da się wyczytać między wierszami, nie ma tej kwestii w dyskusji. Np. we fragmencie poniżej:

    "> Gady? To dla pasjonatów tego działu zoologii. Podobnie jak pająki czy rybki. On
    > e nie uczestniczą w życiu domu, nie ma z nimi kontaktu,

    Tak, o tym przeciez pisałem. Rybka na smyczy nie wygląda "ulegle", pająka nie da się nagrodzić czy ukarać, bo nawet jak to zrobisz to po nim tego nie widać. Kot wkurzony bo nienakarmiony wygląda na wkurzonego i to cieszy"



    > > Ja pisałam i piszę o wzbogacającej/uspokajającej/co ta
    > > m jeszcze niosącej dobrego emocjonalnej i poznawczej relacji między istot
    > ami, t
    > > y zaś o przypierdalaniu istocie żywej przez drugą istotę, o utwierdzeniu
    > się w
    > > poczuciu władzy.
    >
    > Piszesz (chyba?) o symetrii w "relacji emocjonalnej" zwierzę domowe - właścicie
    > l której wg mnie nie ma, w każdym razie nic o tym nie świadczy.

    Nie, nie piszę o symetrii emocjonalnej tylko o braku jarania się władzą, o czym ty piszesz nieustannie.



    > Wyglada że nie panujesz nie tylko nad soba ale i nad tym o czym się rozmawia :)
    > )

    Panuję nad sobą i nad tematem, nawet mnie nie wkurzasz, ale z widocznych dla wszystkich przyczyn EOT.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • druginudziarz 31.07.18, 21:41
    aandzia43 napisała:

    > O to jak interpretujesz każdą relację. W kategorii władzy. Nawet jak o władzy n
    > ikt nie pisze, nie da się wyczytać między wierszami, nie ma tej kwestii w dysku
    > sji. Np. we fragmencie poniżej:
    >
    > "> Gady? To dla pasjonatów tego działu zoologii. Podobnie jak pająki czy ry
    > bki. On
    > > e nie uczestniczą w życiu domu, nie ma z nimi kontaktu,
    >
    > Tak, o tym przeciez pisałem. Rybka na smyczy nie wygląda "ulegle", pająka nie d
    > a się nagrodzić czy ukarać, bo nawet jak to zrobisz to po nim tego nie widać. K
    > ot wkurzony bo nienakarmiony wygląda na wkurzonego i to cieszy"

    Acha, rozmowa jest o frytkach a ty wyjeżdzasz że za duzo gadam o ziemniakach i oleju.

    > Nie, nie piszę o symetrii emocjonalnej tylko o braku jarania się władzą, o czym
    > ty piszesz nieustannie.

    Nie "nieustannie" tylko tu, bo o tym mowa.
    Jeśli w relacji człowiek-zmierza nie ma pierwiastka podporządkowania to powiedz jaki jest, bo "miłosć do zwierząt" nic nie znaczy, to taki eufemizm
  • sabat3 27.07.18, 18:47
    zawle napisała:
    > Stawiam kontr tezę do tej że kobiety mają zwierzęta żeby je kontrolować:)) Ze z
    > wierzętami jest mniej roboty niż z facetami, pomimo że z psem trzeba wyjść 3 ra
    > zy na dwór:))

    Serio? Wyobraz sobie, ze musisz kazdego dnia wyjsc z mezem na dwor. Chlop kuca na trawniku i sadzi kupe, gapiac Ci sie w oczy z glupia mina. Kto by to wytrzymal? :)
  • zawle 27.07.18, 18:52
    sabat3 napisał:
    > Serio? Wyobraz sobie, ze musisz kazdego dnia wyjsc z mezem na dwor. Chlop kuca
    > na trawniku i sadzi kupe, gapiac Ci sie w oczy z glupia mina. Kto by to wytrzym
    > al? :)

    I pomimo tego że wali kupę na trawniku:))
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 26.07.18, 14:23
    sabat3 napisał:
    > Co ciekawe - jest pewna grupa kobiet, która używa seksu tak jak mężczyzni - aby bezpośrednio budować swoją wartość. Są to często kobiety, które z tym poczuciem wartości mają poważny problem i mają równie silną jak mężczyźni potrzebę czucia się pożądaną. Takie dziewczyny mają najsilniejszą tendencję do tzw. "ryzykownych zachowań seksualnych", czyli np. ruchania się z przypadkowymi partnerami itd.>

    A co z tymi, z wysokim poczuciem własnej wartości (i one nic już nie muszą budować!) i którym się norrrr....malnie chce? Te wysokolibidowe? Mają męski umysł? To dlaczego one są takie kobiece?
    -------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • gogol77 26.07.18, 10:11
    marek.zak1 napisał:
    > Sabat, tak przy okazji, co sądzisz o tezie, że dla facetów seks jest celem, a dla babek - narzędziem do zdobycia faceta?>

    Nie podzielam tej opinii (tak Urban (Jerzy) komentował wypowiedzi niewygodne dla jego mocodawcy).
    Gdy babka skorzysta z cipki jako narzędzia, przynęty - to są dwie możliwości:
    - szybko wchodzimy w BSwM
    - spodobało się jej i mamy.... No właśnie jak to nazwać? No dobra, ucztę jej ciała na skinienie palcem: rano, wieczór, we dnie w nocy :-)
    --------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • marek.zak1 26.07.18, 10:53
    gogol77 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Sabat, tak przy okazji, co sądzisz o tezie, że dla facetów seks jest celem, a dla babek - narzędziem do zdobycia faceta?>
    >

    > Gdy babka skorzysta z cipki jako narzędzia, przynęty - to są dwie możliwości: - szybko wchodzimy w BSwM
    > - spodobało się jej i mamy.... No właśnie jak to nazwać? No dobra, ucztę jej ciała na skinienie palcem: rano, wieczór, we dnie w nocy :-)
    > --------------------------------------------------------------
    Gogol, jakl coś się zaczyna, zakłada się, że sie uda, więc myśli się o przypadku "2". Moim zdaniem, super facet jest dla babki znacznie ważniejszy od super seksu, a ten super seks i tak być może w pakiecie.
  • aandzia43 26.07.18, 14:45
    marek.zak1 napisał:

    > gogol77 napisał:
    >
    > > marek.zak1 napisał:
    > > > Sabat, tak przy okazji, co sądzisz o tezie, że dla facetów seks jes
    > t celem, a dla babek - narzędziem do zdobycia faceta?>
    > >
    >
    > > Gdy babka skorzysta z cipki jako narzędzia, przynęty - to są dwie możliwo
    > ści: - szybko wchodzimy w BSwM
    > > - spodobało się jej i mamy.... No właśnie jak to nazwać? No dobra, ucztę
    > jej ciała na skinienie palcem: rano, wieczór, we dnie w nocy :-)
    > > --------------------------------------------------------------
    > Gogol, jakl coś się zaczyna, zakłada się, że sie uda, więc myśli się o przypadk
    > u "2". Moim zdaniem, super facet jest dla babki znacznie ważniejszy od super se
    > ksu, a ten super seks i tak być może w pakiecie.


    Nie, nie jest. Chyba ze dla babki z niklym temperamentem, to tak, zgoda.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 26.07.18, 14:58
    aandzia43 napisała:

    > > > --------------------------------------------------------------
    Moim zdaniem, super facet jest dla babki znacznie ważniejszy od super seksu, a ten super seks i tak być może w pakiecie.
    >
    >
    > Nie, nie jest. Chyba ze dla babki z niklym temperamentem, to tak, zgoda.
    -------------------
    Seks można bardzo poprawić, a taki sobie facet nigdy super nie będzie.
    >
  • aandzia43 26.07.18, 15:05
    marek.zak1 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > > > > -------------------------------------------------------------
    > -
    > Moim zdaniem, super facet jest dla babki znacznie ważniejszy od super seksu, a
    > ten super seks i tak być może w pakiecie.
    > >
    > >
    > > Nie, nie jest. Chyba ze dla babki z niklym temperamentem, to tak, zgoda.
    > -------------------
    > Seks można bardzo poprawić, a taki sobie facet nigdy super nie będzie.


    Można, ale super facet nie zmienia niczego tylko bierze sobie następną chętną ;-) I to jest przyczyna częstych zmian parntnerek w życiu super faceta - te z temperamentem pierzchają bo na co im kiepski kochanek ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 26.07.18, 17:10
    aandzia43 napisała:
    > > Seks można bardzo poprawić, a taki sobie facet nigdy super nie będzie.
    >
    >
    > Można, ale super facet nie zmienia niczego tylko bierze sobie następną chętną ;-) I to jest przyczyna częstych zmian parntnerek w życiu super faceta - te z temperamentem pierzchają bo na co im kiepski kochanek ;-)
    ---------------------
    Ja nie pisałem, że kiepski, tylko, że seks można poprawić, a z przeciętniaka super facet nie wyrośnie. W życiu nie ma wszystkiego, i pytanie, czy lepszy super facet i przeciętny seks, czy przeciętny facet i lepszy seks.
    Pytanie do Sabata było, czy zgadza się, że dla faceta seks jest celem, a dla kobiety narzędziem do zdobycia tego najlepszego, upatrzonego. Możesz się wypowiedzieć.
  • aandzia43 26.07.18, 18:52
    marek.zak1 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > > > Seks można bardzo poprawić, a taki sobie facet nigdy super nie będz
    > ie.
    > >
    > >
    > > Można, ale super facet nie zmienia niczego tylko bierze sobie następną c
    > hętną ;-) I to jest przyczyna częstych zmian parntnerek w życiu super faceta -
    > te z temperamentem pierzchają bo na co im kiepski kochanek ;-)
    > ---------------------
    > Ja nie pisałem, że kiepski, tylko, że seks można poprawić, a z przeciętniaka su
    > per facet nie wyrośnie

    To prawda, można jak jest uczucie, motywacja i potencjał fizyczno-mentalny do zmian.
    Z przecietaniaka super facet nie wyrośnie, ale przeciętnych kobiet nie pchających się w relacje z facetami nie z ich półki tez całe szczęście nie brakuje.

    . W życiu nie ma wszystkiego, i pytanie, czy lepszy super
    > facet i przeciętny seks, czy przeciętny facet i lepszy seks.

    Lepszy przeciętny facet (dla przeciętnej dziewczyny) i super seks. To chyba oczywiste w przypadku dziewczyny z temperamentem. Dla tych bez temperamentu oczywiście odwrotnie.


    > Pytanie do Sabata było, czy zgadza się, że dla faceta seks jest celem, a dla ko
    > biety narzędziem do zdobycia tego najlepszego, upatrzonego. Możesz się wypowied
    > zieć.

    Zgadzam sie jeśli chodzi o laski z cienkim libido. I laski ambitne, z libidem, ale gotowe przykroić swoją seksualność na potrzeby wspięcia się na wyższy szczebel drabiny społecznej. Jak się kobieta z temperamentem zakochuje to po prostu chce być i bzykac się z tym wybranym. Seks nie jest wtedy zadnym narzędziem.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 26.07.18, 19:24
    aandzia43 napisała:
    > > Pytanie do Sabata było, czy zgadza się, że dla faceta seks jest celem, a dla kobiety narzędziem do zdobycia tego najlepszego, upatrzonego. Możesz się wypowiedzieć.
    > -----------------
    > Zgadzam sie jeśli chodzi o laski z cienkim libido. I laski ambitne, z libidem, ale gotowe przykroić swoją seksualność na potrzeby wspięcia się na wyższy szczebel drabiny społecznej. Jak się kobieta z temperamentem zakochuje to po prostu chce być i bzykac się z tym wybranym. Seks nie jest wtedy zadnym narzędziem.
    > ----------------------------------
    Z grubsza widzę to podobnie. Dzięki.
    >
  • urquhart 26.07.18, 19:59
    > Zgadzam sie jeśli chodzi o laski z cienkim libido. I laski ambitne, z libidem,
    > ale gotowe przykroić swoją seksualność na potrzeby wspięcia się na wyższy szcze
    > bel drabiny społecznej. Jak się kobieta z temperamentem zakochuje to po prostu
    > chce być i bzykac się z tym wybranym. Seks nie jest wtedy zadnym narzędziem.

    To wracając do dyskusji sprzed dekady - ile procentowo dzis uwazasz jest tych lasek z temperamentem co to lubia seks ?

    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • zawle 26.07.18, 20:13
    urquhart napisał:
    > To wracając do dyskusji sprzed dekady - ile procentowo dzis uwazasz jest tych l
    > asek z temperamentem co to lubia seks ?

    Ale chodzi Ci bardziej o te laski które układają się wygodnie i cieszą się z godzinnej minety czy bardziej o te, co z oddaniem dają sobie wkładać w dupę i połukać? :))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 26.07.18, 20:45
    zawle napisała:
    > Ale chodzi Ci bardziej o te laski które układają się wygodnie i cieszą się z go
    > dzinnej minety czy bardziej o te, co z oddaniem dają sobie wkładać w dupę i poł
    > ukać? :))

    Jesli sugerujesz, ze kobiety, ktore lubia byc rzniete w dupe i takie, ktore pozwalaja na wytrysk w usta robia to w ramach oddania, czy wrecz jakiegos poswiecenia to chyba przynajmniej czesciowo sie mylisz.
    Pewnie sa i takie, ale zauwaz, ze nawet wsrod gejow jest grupa, ktora swiadomie wybiera takie "przyjemnosci", dlaczego wiec nie mialoby sie to podobac jakiejs kobiecie? Seksualnosc kobiety jest z natury o wiele bardziej ukierunkowana w strone biernosci, uleglosci i podporzadkowania.
    Ale moglem blednie odczytac intencje Twojej wypowiedzi.
  • zawle 26.07.18, 20:49
    Błędnie odczytałeś. Ja się pytam czy do grupy kobiet lubiących seks Urgu zalicza też te pierwsze panie.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 26.07.18, 21:04
    zawle napisała:
    > Błędnie odczytałeś. Ja się pytam czy do grupy kobiet lubiących seks Urgu zalicz
    > a też te pierwsze panie.

    No ale przeciez musialby byc kompletnym idiota, gdyby nie zaliczal. Mowimy o spektrum dominacja-uleglosc, jak na moj gust, a nie o libido.
  • zawle 26.07.18, 21:22
    sabat3 napisał:
    > No ale przeciez musialby byc kompletnym idiota, gdyby nie zaliczal.

    Ty to napisałeś. :))

    Mowimy o sp
    > ektrum dominacja-uleglosc, jak na moj gust, a nie o libido.

    Przypominam że w czasie rozmów dotyczących tego czy kobiety lubią seks,m podł nawet argument że nie lubi jeśli nie inicjuje. Heloo!!!




    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • aandzia43 26.07.18, 22:55

    >
    > Przypominam że w czasie rozmów dotyczących tego czy kobiety lubią seks,m podł n
    > awet argument że nie lubi jeśli nie inicjuje. Heloo!!!

    Oraz ze jak wybrzydza i nie idzie z każdym tylko kisi wdzięki to tez na pewno nie lubi.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • urquhart 27.07.18, 08:50
    aandzia43 napisała:
    > > Przypominam że w czasie rozmów dotyczących tego czy kobiety lubią seks,m
    > podł n
    > > awet argument że nie lubi jeśli nie inicjuje. Heloo!!!
    >
    > Oraz ze jak wybrzydza i nie idzie z każdym tylko kisi wdzięki to tez na pewno n
    > ie lubi.

    To nie mój argument . Moj argument był przyszpilony kiedyś na początku forum: badania że jedynie 20% żon po dziesięciu latach jest zainteresowanych współżyciem z mężem i ma zimne libido.
    Podobne dane przytacza Buss w "Ewolucji pożadania" wyjaśniając że to mechanizm psychoewolucyjny wyciszający libido po zakochaniu/rozmnożeniu w oczekiwaniu na szanse na geny samca alfa z 10% szczytu (mityczny kochanek który rozbudza).
    Co innego inicjować / nie lubić z każdym, a co innego z tym wybrankiem, Tak czy Nie ?

    I to wpisuje się w oczywisty sposób w temat "Najczestsze problemy u seksuologa" w skali populacji, a te temperamentne co po prostu "lubią seks" to ewenement tym tle, a Twoja narracja "wokół mnie temperamentne to większość" i przypisywanie innych zachowań kruchtowej mentalności brzmi jak ignoracja/trolling


    --
    Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć (Lew Starowicz)
  • urquhart 27.07.18, 08:53
    jedynie 20% żon po dziesięciu latach jest zainteresowanych współżyciem z mężem reszta ma to zimne libido


    --
    "Jak będzie kochająca i wymarzona to da mu.więcej (...) Każdy chłop chce żebym ogarniała podobne sprawy w.życiu, ale dla jednych chce mi się to robić, dla innych nie mam motywacji" (aandzia43)
  • marek.zak1 27.07.18, 09:19
    urquhart napisał:

    > jedynie 20% żon po dziesięciu latach jest zainteresowanych współżyciem z mężem reszta ma to zimne libido.
    --------------
    A zaraz po ślubie, wyłączając chęć rozmnażania?
  • zawle 27.07.18, 09:02
    urquhart napisał:
    > Podobne dane przytacza Buss w "Ewolucji pożadania" wyjaśniając że to mechanizm
    > psychoewolucyjny wyciszający libido po zakochaniu/rozmnożeniu w oczekiwaniu na
    > szanse na geny samca alfa z 10% szczytu (mityczny kochanek który rozbudza).

    Napisz mi urgu jak bus doszedł do takich wniosków. Że to mechanizm psychoewolucyjny, że libido się wycisza po rozmnożeniu i że ona czeka na samca alfa żeby dalej se dzieci robić. Po 10 latach zresztą.

    > Co innego inicjować / nie lubić z każdym, a co innego z tym wybrankiem, Tak czy
    > Nie ?

    Drugi lubi odnośnik gastronomiczny. No jedżmy na tym. Nie lubię jeść z Karolem. To ja nie lubię jeść, czy unikam aktywności z Karolem? Wiem co powiesz.....Ty to nawet jakbyś Karola nie lubił, to jesteś tak głodny że zjadłbyś i z nim. OK...przyjmuję argument. To się umów z Karolem.

    > I to wpisuje się w oczywisty sposób w temat "Najczestsze problemy u seksuologa
    > " w skali populacji, a te temperamentne co po prostu "lubią seks" to ewenement
    > tym tle, a Twoja narracja "wokół mnie temperamentne to większość" i przypisywan
    > ie innych zachowań kruchtowej mentalności brzmi jak ignoracja/trolling

    Wyznacz granice zbioru "lubiące seks" a powiem Ci kim jesteś:))
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 27.07.18, 09:44
    zawle napisała:
    > Napisz mi urgu jak bus doszedł do takich wniosków. Że to mechanizm psychoewoluc
    > yjny, że libido się wycisza po rozmnożeniu i że ona czeka na samca alfa żeby da
    > lej se dzieci robić. Po 10 latach zresztą.

    To pasja Yorica sprzed dekady jakoś przyjąłem do wiadomości i mnie to nie kręci czytać ponownie i odkopywać i cytować ci Zawleczko ksiązki Bussa.

    Jeżeli już to ciekawe dla mnie były wtórne badania psychoweo że kryzys po 7 latach w zwiazku ma ewolucyjne podłoże bo typowo w pierwotnych plemionach w dzunglach antopolodzy obserwowali rozpadają sie wtedy pary - babka przestaje być zainteresowana seksem tłumaczyli dziecko jest względnie samodzielne i zwiazek przestaje byc potrzebny - cytowałem je tu.

    > Drugi lubi odnośnik gastronomiczny. No jedżmy na tym. Nie lubię jeść z Karolem.
    > To ja nie lubię jeść, czy unikam aktywności z Karolem? Wiem co powiesz...

    No ale jak się wzieło ślub z Karolem ale lubi z nim jeść , ale jadło sie albo obiecywało w wesji demo, to co najmniej niekonsekwencja jeżeli nie oszustwo i wyrachowanie, Nie?
    Albo włąśnie opisywany "najczęstszy problem u seksualoga"z zimym libido.

    > Wyznacz granice zbioru "lubiące seks" a powiem Ci kim jesteś:)

    Gorące libido. Spokojne wiem że istnieje, doświadczyłem, nawet już się nauczyłem jak skutecznie rozpoznawać szybko predyspozycje do tego żeby skutecznie inicjować. :)
    Tym bardziej was tu doceniam dziewczyny zebrane w tej niereprezentatywnej grupie.
    Ale zarządzanie w istniejącym długoletnim związku - to kompletnie coś innego ...




    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • zawle 27.07.18, 09:55
    urquhart napisał:
    > Jeżeli już to ciekawe dla mnie były wtórne badania psychoweo że kryzys po 7 lat
    > ach w zwiazku ma ewolucyjne podłoże bo typowo w pierwotnych plemionach w dzungl
    > ach antopolodzy obserwowali rozpadają sie wtedy pary - babka przestaje być zain
    > teresowana seksem tłumaczyli dziecko jest względnie samodzielne i zwiazek przes
    > taje byc potrzebny - cytowałem je tu.

    To po 7 czy po 10? I na jakiej podstawie tłumaczyli to akurat tym?

    > No ale jak się wzieło ślub z Karolem ale lubi z nim jeść , ale jadło sie albo o
    > biecywało w wesji demo, to co najmniej niekonsekwencja jeżeli nie oszustwo i wy
    > rachowanie, Nie?
    > Albo włąśnie opisywany "najczęstszy problem u seksualoga"z zimym libido.

    To już całkiem inny problem. To jak granie w ping-ponga. Piłka jest raz po jednej, raz po drugiej stronie stołu. Czyli decyzja należy raz do jednej, raz do drugiej strony. Akcja- reakcja. Ale zawsze można udawać że się nią w twarz nie dostało, że się ją przechwyciło, że tak naprawdę nie mja stołu i piłki. Zarządzanie sobie to nie w kij dmuchał.

    > Gorące libido. Spokojne wiem że istnieje, doświadczyłem, nawet już się nauczyłe
    > m jak skutecznie rozpoznawać szybko predyspozycje do tego żeby skutecznie inicj
    > ować. :)
    > Tym bardziej was tu doceniam dziewczyny zebrane w tej niereprezentatywnej grupi
    > e.
    > Ale zarządzanie w istniejącym długoletnim związku - to kompletnie coś innego ..

    Bardzo ogólnikowo i z ciastkiem na zachętę. Nie dam się tak tanio kupić.


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • marek.zak1 27.07.18, 11:40
    urquhart napisał:
    Ale zarządzanie w istniejącym długoletnim związku - to kompletnie coś innego ..
    --------------------------------
    Jasne: siła, jako "integrity", czyli konsekwencja, władza i kasa.
  • aandzia43 26.07.18, 22:43
    urquhart napisał:

    > > Zgadzam sie jeśli chodzi o laski z cienkim libido. I laski ambitne, z lib
    > idem,
    > > ale gotowe przykroić swoją seksualność na potrzeby wspięcia się na wyższy
    > szcze
    > > bel drabiny społecznej. Jak się kobieta z temperamentem zakochuje to po p
    > rostu
    > > chce być i bzykac się z tym wybranym. Seks nie jest wtedy zadnym narzędzi
    > em.
    >
    > To wracając do dyskusji sprzed dekady - ile procentowo dzis uwazasz jest tych l
    > asek z temperamentem co to lubia seks ?
    >

    Nie wiem ile w całej Polsce, ja w swoim otoczeniu mam ich sporo.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 25.07.18, 23:15
    Tak Kicia, dobry seks to taki dający satysfakcję. Dla byle czego nie warto wyskakiwac z garderoby, napięcie (nawet najwieksze) można rozładować solo. Ja się zawsze opowiadałam za cytatem z Proteinowego, że jest dobry seks, potem masturbacja, a na końcu kiepski seks. Kutuzow ma to w sygnaturka i jakoś nikt nie zarzuca im braku temperamentu.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • yesterday56 26.07.18, 14:03
    <<<Nawet sie zastanawiam czy kwintesencja pozadania nie jest po prostu KASA, potem kasa, potem kasa, potem dlugo dlugo nic, a potem dodatki.>>>

    Pożądania, ale kobiecego, bo w drugą stronę to nie działa.
    Dla mnie mężczyzny jest to po prostu zdumiewające jak kasa działa na kobiety, jakie one są wtedy miłe i przytulne. Wczoraj był termin opłacenia VAT i mój przelew do US złożyłem już tydzień temu z realizacją w dniu 25-tego. Patrzę wczoraj w internecie a mój przelew nie poszedł do US. Przelew miał być częściowo z rachunku VAT, a że nie było tam wystarczającej kwoty, to reszta miała być pobrana z mojego rachunku firmowego. Pojechałem do banku i poszedłem na górę do Pani która obsługuje obrót gospodarczy i mówię jej o co chodzi. Ona przez pół godziny obdzwaniała konsultantów aby rozwiązać problem, ale nic to nie dało, kazała czekać to może ten przelew pójdzie po południu. Byliśmy we dwoje w pokoju i gdy ja wstałem do wyjścia to ona też wstała i zaczęła uśmiechać się i tak trajkotać jakby chciała się ze mną umówić. Czy zrobiła na niej wrażenie kwota przelewu? W każdym razie po 16-tej zadzwonił do mnie jakiś konsultant z banku i powiedział że mieli mały problem i żebym wykasował ten przelew i złożył nowy, i wszystko natychmiast poszło do US.
  • gogol77 26.07.18, 14:22
    yesterday56 napisał:
    > Byliśmy we dwoje w pokoju i gdy jak wstałem do wyjścia to ona też wstała i zaczęła uśmiechać się i tak trajkotać jakby chciała się ze mną umówić. Czy zrobiła na niej wrażenie kwota przelewu? >

    Kiedyś niedawno kupiliśmy flaszkę wina ale plany się zmieniły i ona z tą flaszką poszła do domu. Syn zobaczył i pyta: mama, co? To ty dajesz za wino ???
    No i teraz jest między nami taki kod: no to kiedy będzie za to wino. Może być jutro?
    Więc wygląda na to, że ty masz branie u tych z najwyższej półki. Zazdraszczam!
    -------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • urquhart 24.07.18, 23:35
    hello-kitty2 napisała:
    > Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido
    > ', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze k
    > obiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia t
    > zw. 'dobry seks'? Tu seksuolog wskazuje, ze najpierw to one seksem miernie zain
    > teresowane, (...)
    > No to jak? Faktycznie cipy za brzydkie, a kutasy za male? Czy sie w dupie poprz
    > ewracalo, a ktos robi na tym kase? A ktos popada w kompleksy? Moda? Ma racje?

    Hey! Pierwsze o tych co "lubią seks" dobrze określała Glamorus : Sex Is Like Pizza, Even When It's Bad It's Still Pretty Good.
    No temat rzekomego "dobrego seksu" to ściema dla tych co potrzebują wymówek. Nie masz ochoty to nie dążysz do tego, nie organizujesz żeby był lepszy, nie masz go "na tapecie".

    Drugie z tą atrakcyjnością to co głodny zje zimną pizze ale jak ma wybór to wybierze atrakcyjniejszą świeżo zrobioną.
    Z tymi brzydkimi cipami to moim zdaniem szerszy temat aroganckiego ignorowania przez baby roli bodźców wzrokowych u facetów z jednej strony w temacie cip jak szerzej udziału w porodach gdzie potem połowa facetów ma traumę w postrzeganiu partnerki jako pożądanej i pociągającej jak już zobaczą taką brzydką cipę bo przy porodach to nie ma ładnych.
    Bo znów z ich puktu widzenia i ich doświadczeń to niezrozumiałe.

    www.focus.pl/artykul/naukowcy-odradzaj-udzia-ojcw-w-porodach-tylko-okoo-15-jest-na-to-gotowych
    Płaskie albo wiszące uszy spaniela cycki odstraszają to i odstrasza wisząca cipa niektórych to i robi się plastykę. Co tu dyskutować , brzydkie to brzydkie zobacz na stroch z przykładami labioplastyki. Ale bez przesady niektórzy mają ok ale gdzieś się fiksują że gdyby mieli większego penisa/cycki/triceps czy mniejszą cipkę to by mieli większą samoocenę i bo tak manifestuje się ich niska samoocena i o takich wspomina seksuolog.

    Wewnetrzne Postrzeganie obiektu pożądania jest kruche jak z tą historią o zemście ze szczoteczkami do zębów - Poranek Kojota - Szczoteczki do zębów
    www.youtube.com/watch?v=fhAA5Uwm5Es
  • lybbla 25.07.18, 00:15
    urquhart napisał:

    > Hey! Pierwsze o tych co "lubią seks" dobrze określała Glamorus : Sex Is Like Pi
    > zza, Even When It's Bad It's Still Pretty Good.

    A te inne co "lubią seks" to mają trochę inaczej. Przy czym Glam w pewnym momencie przyznała, że miała do czynienia z krasnoludkami. Ciekawe czy wyobraża sobie powrót do pizzy.

    > No temat rzekomego "dobrego seksu" to ściema dla tych co potrzebują wymówek. Nie masz ochoty to nie dążysz do tego, nie organizujesz żeby był lepszy, nie masz go "na tapecie".

    I nie inicjujesz.


    > Drugie z tą atrakcyjnością to co głodny zje zimną pizze ale jak ma wybór to wyb
    > ierze atrakcyjniejszą świeżo zrobioną.

    No to kobiety tak nie mają. Ale żeby od razu mówić, że nie lubią pizzy?

    > Z tymi brzydkimi cipami to moim zdaniem szerszy temat aroganckiego ignorowania przez baby roli bodźców wzrokowych u facetów z jednej strony w temacie cip jak szerzej udziału w porodach gdzie potem połowa facetów ma traumę w postrzeganiu partnerki jako pożądanej i pociągającej jak już zobaczą taką brzydką cipę bo przy porodach to nie ma ładnych.
    > Bo znów z ich puktu widzenia i ich doświadczeń to niezrozumiałe.
    naukowcy-odradzaj-udzia-ojcw-w-porodach-tylko-okoo-15-jest-na-to-gotowych

    No się wzruszyłem normalnie, 15% mężczyzn i 85% męskich cipek.
    Ja twierdzę, że te 15% mężczyzn lubi seks.

  • zawle 25.07.18, 00:27
    ja myślę że facet który pisze tak o żeńskich organach płciowych nie lubi kobiet. Tak zwyczajnie.

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 25.07.18, 08:55
    lybbla napisał:

    > No to kobiety tak nie mają. Ale żeby od razu mówić, że nie lubią pizzy?

    Sam zauważyłeś: "nie inicjują" , nie jest dla nich warte podjęcia aktywności :)

    A ze swoimi twierdzeniami to albo powinieneś przeczytać o neuropsychologii kobiecych mózgów u Louann Brizendine albo zakasać rękawy i napisać bestseller jak ona - na pewno sponsorzy gender obsypali by Cie złotem jak byś zawarł tam jakiekolwiek argumenty poza swoją intuicją :).

    Na razie przekonują mnie wnioski z jej badań bardziej niż twoje fantazje o kobietach :)

    "(…) podczas gdy przetwarzanie emocji u kobiet przebiega szlakiem 8-pasmowej autostrady, a u mężczyzn polną drogą, to z seksem jest odwrotnie – w męskich mózgach seksualne myśli lądują na Heahtrow, a w kobiecych – na polnym lądowisku dla helikopterów (...)
    " Obszar mózgu odpowiadający za popęd seksualny u mężczyzn jest 2,5-krotnie większy niż u kobiet, co z kolei odpowiada za powstawanie fantazji o kobiecym ciele."

    > No się wzruszyłem normalnie, 15% mężczyzn i 85% męskich cipek.
    > Ja twierdzę, że te 15% mężczyzn lubi seks.

    Tu faktycznie należy rozgraniczyć "lubic seks" i "lubić seks z konkretnym partnerem który musi wpisywać sie w pojecie atrakcyjności czyli uruchomić pożądanie.
    Co innego uruchamia pożądanie jak i obrzydza i BLOKUJE pożądanie u babki, a co innego facetów przecież nie raz dyskutowaliśmy aktywność innych regionów mózgów płci w stanie pożądania badaniach MRI różni się zasadniczo nie wiem czy to kwestionujesz?
    Facet nie może być cipą w kontekście społecznym fakt , a kobieta wizualnie brzydką cipą w skrócie :)

    A ty lubisz seks z exmałżonką i jest dla ciebie jeszcze atrakcyjna i budząca pożadanie ?
    Bo ja lubię z małzonką i inicjuję.






    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • zawle 25.07.18, 09:08
    urquhart napisał:
    > Sam zauważyłeś: "nie inicjują" , nie jest dla nich warte podjęcia aktywności :)

    No i mamy złotą myśl. Nie inicjujesz- nie lubisz. Urgu..to nawet na Ciebie jest słabe:)) Raz że inicjują tylko inaczej niż wsadzaniem łapy nw majty. Dwa...może czytały mądre ksiażki/słuchały mądrych mamuś które mówią że kot ma latać za myszą a nie na odwrót.

    > "(…) podczas gdy przetwarzanie emocji u kobiet przebiega szlakiem 8-pasmowej au
    > tostrady, a u mężczyzn polną drogą, to z seksem jest odwrotnie – w męskich mózg
    > ach seksualne myśli lądują na Heahtrow, a w kobiecych – na polnym lądowisku dla
    > helikopterów (...)
    > " Obszar mózgu odpowiadający za popęd seksualny u mężczyzn jest 2,5-krotnie wię
    > kszy niż u kobiet, co z kolei odpowiada za powstawanie fantazji o kobiecym ciel
    > e."

    Ja wolę jeżdzić samochodem drogą wąską. Nie mijają mnie, nie muszę wymijać. Rozumiem że z założenia szerokopasmówka emocji i wąskopasmówka seksu jest gorsza od męskiego postrzegania?

    > Tu faktycznie należy rozgraniczyć "lubic seks" i "lubić seks z konkretnym partn
    > erem który musi wpisywać sie w pojecie atrakcyjności czyli uruchomić pożądanie.

    Dokładnie lubić z konkretnym partnerem. Wy też wolicie ładne cipy, czy to nie wymaganie? Wolicie jak szybko dochodzi, jak lubi anal/połyka/lubi męską dominację. Ja się w łóżku dogadam nieomal z mażdym chłopem, a wy macie preferencje że hoho.

    > Co innego uruchamia pożądanie jak i obrzydza i BLOKUJE pożądanie u babki, a co
    > innego facetów przecież nie raz dyskutowaliśmy aktywność innych regionów mózgów
    > płci w stanie pożądania badaniach MRI różni się zasadniczo nie wiem czy to kwe
    > stionujesz?

    INNE. Dobre słowo.

    > Facet nie może być cipą w kontekście społecznym fakt , a kobieta wizualnie brzy
    > dką cipą w skrócie :)

    No o tym piszę.

    > A ty lubisz seks z exmałżonką i jest dla ciebie jeszcze atrakcyjna i budząca po
    > żadanie ?
    > Bo ja lubię z małzonką i inicjuję.

    Brawo Ty..pewnie się z nią czujesz bezpiecznie i na miejscu. A z innymi inicjujesz? :))


    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • urquhart 25.07.18, 09:39
    zawle napisała:
    > Ja wolę jeżdzić samochodem drogą wąską. Nie mijają mnie, nie muszę wymijać. Roz
    > umiem że z założenia szerokopasmówka emocji i wąskopasmówka seksu jest gorsza o
    > d męskiego postrzegania?

    Dawaj dalej Zawleczka co to ten "dobry seks" ?

    Uczciwie ok rozumiem różnicę, najlepiej widać różnice jak kobiety vs faceci kupują seks u prostytutek versus żigolaków .
    Facetom wystarczy godzina i żeby diva nie była szpetna, za to urozmaicenie i często musi być, babki jak już kupują typowo u eskortów wieczór płaca za wyjście na kolacje atmosferę, adorację uwagę emocje zakończone dopiero w łóżku - jak już płaca to biorą wszystko w pakiecie i seks jest wisienką na tym torcie.
    Jak to przełożyć zrozumienie tych potrzeb na normalne życie?

    > Brawo Ty..pewnie się z nią czujesz bezpiecznie i na miejscu. A z innymi inicjuj
    > esz? :))

    A jak myślisz ?



    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • zawle 25.07.18, 10:01
    urquhart napisał:
    > Dawaj dalej Zawleczka co to ten "dobry seks" ?

    Dobry seks to seks z kims kogo kocham. Mogę się oddać, skupić na sobie, nie myśleć. Zakochauję się z facetach którzy są "męscy". Co to dla mnie oznacza? To połączenie wielu cech które powodują że te perfumy są dla mnie piękne. Pewne mieszanki wywołują u mnie drżenie nóg. Miłość idzie u mnie w parze z seksem. Nie potrafię powiedzieć na 100% co jest pierwsze. Seks czy miłość- idzie jak wąskiej drodze:)) Moje zakochania zaczynały się od niechęci. Potem doszedł podziw za jakieś drobne wydarzenia. Naprawdę drobne. Moje zamiłowanie do konkretnych fiutów wynika z tego podziwu. Kłóci się to trochę i mnie z tym, że takiego fiuta trudniej wypełnić krwią, a ja podziwiam sprawność i stanie. Budzi mój zachwyt. Lubię reaktywność faceta. Gotowość gdy się o niego otrę. Lubię ostrzejszy seks wynikający z wewnętrznej siły i przekonania że może sobie brać co chce a nie z gadżetów czy teatrzyku.
    Uprawiałam seks z różnymi facetami. Jeden z nich był seksulanym troglodytą ( według niby obiektywnych wymagań)- było fajnie. Dokręciałam sobie odpowiedni film i było fajnie. Czasami było fajnie w sytuacjach których na pozór być nie powinno. Bo facet robił nie tak jak lubię, a jednak kręciło.
    Gdy kocham nawet nudny seks jest zajebisty. Bo jest bliskość, intymność i jesteśmy ze soba. Pewnie Ci nic nie rozjaśniłam. Tak zwyczajnie po ludzku nie stawiam sobie żadnych wymagań i nie stawiam takich wymagań partnerowi....poddaje się sytuacji, zapachowi i emocjom. Podróż. Niektórzy lubią podróżować po świecie. Ja wole podróże po świecie swoich i cudzych emocji.

    > Uczciwie ok rozumiem różnicę, najlepiej widać różnice jak kobiety vs faceci kup
    > ują seks u prostytutek versus żigolaków .
    > Facetom wystarczy godzina i żeby diva nie była szpetna, za to urozmaicenie i cz
    > ęsto musi być, babki jak już kupują typowo u eskortów wieczór płaca za wyjście
    > na kolacje atmosferę, adorację uwagę emocje zakończone dopiero w łóżku - jak ju
    > ż płaca to biorą wszystko w pakiecie i seks jest wisienką na tym torcie.
    > Jak to przełożyć zrozumienie tych potrzeb na normalne życie?

    Wystarczy zwyczajnie polubić kobiety. Polubić je, a nie pierdololo, ładne cipki. Tyle że to rada odemnie. Inna babka poradziłaby Ci cos innego. To może wystarczy brać co los przyniesie i sie zwyczajnie z tego cieszyć? Bo to gift dla mnie- konkretnie dla mnie.

    > A jak myślisz ?

    Nie będę Ci robić terapii Urgu..ale mam na ten temat swoje zdanie.
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • gogol77 25.07.18, 10:38
    zawle napisała:
    > Dobry seks to seks z kims kogo kocham. Mogę się oddać, skupić na sobie, nie myśleć. Zakochauję się z facetach którzy są "męscy". Co to dla mnie oznacza? To p łączenie wielu cech które powodują że te perfumy są dla mnie piękne. Pewne mieszanki wywołują u mnie drżenie nóg. Miłość idzie u mnie w parze z seksem. Nie potrafię powiedzieć na 100% co jest pierwsze. Seks czy miłość- idzie jak wąskiej drodze:)) Moje zakochania zaczynały się od niechęci. Potem doszedł podziw za jakieś drobne wydarzenia. Naprawdę drobne. Moje zamiłowanie do konkretnych fiutów wynika z tego podziwu. Kłóci się to trochę i mnie z tym, że takiego fiuta trudniej wypełnić krwią, a ja podziwiam sprawność i stanie. Budzi mój zachwyt. Lubię reaktywność faceta. Gotowość gdy się o niego otrę. Lubię ostrzejszy seks wynikający z wewnętrznej siły i przekonania że może sobie brać co chce a nie z gadżetów czy teatrzyku.
    Uprawiałam seks z różnymi facetami. Jeden z nich był seksulanym troglodytą (według niby obiektywnych wymagań)- było fajnie. Dokręciałam sobie odpowiedni film i było fajnie. Czasami było fajnie w sytuacjach których na pozór być nie powinno. Bo facet robił nie tak jak lubię, a jednak kręciło.
    Gdy kocham nawet nudny seks jest zajebisty. Bo jest bliskość, intymność i jesteśmy ze soba. Pewnie Ci nic nie rozjaśniłam. Tak zwyczajnie po ludzku nie stawiam sobie żadnych wymagań i nie stawiam takich wymagań partnerowi....poddaje się sytuacji, zapachowi i emocjom. Podróż. Niektórzy lubią podróżować po świecie. Ja wole podróże po świecie swoich i cudzych emocji. >

    Zawle, lubię to!
    --------------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • druginudziarz 25.07.18, 15:49
    zawle napisała:

    > urquhart napisał:
    > > Dawaj dalej Zawleczka co to ten "dobry seks" ?
    >
    > Dobry seks to seks z kims kogo kocham.

    To tautologia :)
    "Ten kotlet jest dobry bo mi smakuje, a smakuje mi bo jest dobry."
  • lybbla 25.07.18, 16:10
    druginudziarz napisał:

    > >
    > > Dobry seks to seks z kims kogo kocham.
    >
    > To tautologia :)
    > "Ten kotlet jest dobry bo mi smakuje, a smakuje mi bo jest dobry."

    Powolna niespieszna wspinaczka u podnóża, nieznaczne zejście w dół dla podrażnienia apetytu, szybkie wejścia do pierwszej i drugiej bazy z zejściami w dół dla aklimatyzacji, wędrówka przez rozległe plateau, trzecia baza atak szczytowy.
    Wszystko mokre.

    Tak w telegraficznym skrócie jeden ze scenariuszy.
  • druginudziarz 25.07.18, 16:21
    lybbla napisał:

    > druginudziarz napisał:
    >
    > > >
    > > > Dobry seks to seks z kims kogo kocham.
    > >
    > > To tautologia :)
    > > "Ten kotlet jest dobry bo mi smakuje, a smakuje mi bo jest dobry."
    >
    > Powolna niespieszna wspinaczka u podnóża, nieznaczne zejście w dół dla podrażni
    > enia apetytu, szybkie wejścia do pierwszej i drugiej bazy z zejściami w dół dla
    > aklimatyzacji, wędrówka przez rozległe plateau, trzecia baza atak szczytowy.
    > Wszystko mokre.
    >
    > Tak w telegraficznym skrócie jeden ze scenariuszy.

    Telegraficzny skrót Twojego mokrego snu?
  • zawle 25.07.18, 18:19
    druginudziarz napisał:
    > To tautologia :)
    > "Ten kotlet jest dobry bo mi smakuje, a smakuje mi bo jest dobry."

    A no widzisz..tak mam. Wracając do watku kulinarnego...schaba i mielonego lubię tylko z patelki- prosto. Mielony może być z podsmażoną cebulką, z pieczarkami czy goły. Jakość mięsa ma znaczenie. Podobnie mam z seksem...lubię dobry jak jest dobry:))



    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 18:24
    >Dobry seks to seks z kims kogo kocham. Mogę się oddać, skupić na sobie, nie myśleć. Zakochauję się z facetach którzy są "męscy". Co to dla mnie oznacza?

    Dobry seks = męski facet, koniec kropka.
    Stąd te rozwody, zdrady, rozstania. Baby kierują się tym co mówi społeczeństwo, co podpowiada im natura (prokreacja), jaki styl życia prowadzą najbliżsi. Wpadają w panikę, ponieważ należałoby się z kimś związać, a przecież do tej pory skakały tylko na kutasach przebojowych Sebiksów, gości z Zachodu czy pojebów, którzy tworzyli im taką emocjonalną jazdę, że moczyły się na sam ich widok. I co teraz? Sebiks czy pojeb się nie nadają, a gość z Zachodu przebolcował ją, jej pięć polskich koleżanek i pojechał w pizdu. Co począć? Dawaj Mariusza-programistę. Kasę przyniesie, dupę mu wystawię raz w miesiącu, dzieci się wychowa i będzie można wrócić do Sebka.


    >To połączenie wielu cech które powodują że te perfumy są dla mnie piękne. Pewne mieszanki wywołują u mnie drżenie nóg. Miłość idzie u mnie w parze z seksem. Nie potrafię powiedzieć na 100% co jest pierwsze. Seks czy miłość- idzie jak wąskiej drodze:)) Moje zakochania zaczynały się od niechęci. Potem doszedł podziw za jakieś drobne wydarzenia. Naprawdę drobne. Moje zamiłowanie do konkretnych fiutów wynika z tego podziwu.

    hehe byłem ostatnio świadkiem ciekawej sytuacji, w której to parka z Czech przy silnym wietrze kłóciła się na wysokości 1500 m n.p.m.. Jak on się kurwa na nią wydzierał. Stałem oddalony o jakieś kilkadziesiąt metrów, a czułem się jakby stał ode mnie oddalony o jakiś metr i przystawiał mi do ucha kawałek Megadeth. Dupa schowana za okularami szła w moim kierunku i widziałem, że była cała czerwona na twarzy, zapewne roniła łezki, ale dziarsko nie poddała się swemu panu i poszła zobaczyć to, na co miała ochotę spojrzeć. Od razu pognałem w kierunku czeskiego maczo. Nie ma chuja we wsi, na bank laska dostała wpierdol po powrocie do domu. Takiego troglodyty w realu nigdy nie widziałem. Wyraz twarzy, pozycja jaką przyjął, napięte mięśnie, wkurw w oczach sugerowały, że w następny dzień, o poranku, panna musiała się napracować przy lustrze, by ukryć skutki wcześniejszego zdenerwowania jej partnera widoczne obecnie na jej twarzy. I tak sobie schodziłem i myślałem o tej sytuacji śmiejąc się z laski, że tak daje sobą pomiatać, ale jestem przekonany, że wystarczy, by kupił jej wyschniętego tulipana, by fala tsunami zalała jej krocze.
    Bo przecież ten cham i prostak ma ludzkie odruchy. To dobry mężczyzna, ale ma swoje słabości. Ja silna kobieta pokaże jego prawdziwą, wrażliwą twarz. bla bla bla :)))))

    Jazda emocjonalna to jest to, co lubią kobiety. Patrz, przykład Zawle. Przekonana, że jakiś przyszły jej wybranek za nią nie przepada, a on pomógł jej podlać kwiatka czy też podniósł pomidora, który wypadł jej z siatki w czasie powrotu z zakupów.

    Miałem kiedyś taką "znajomą", sąsiadkę, w czasie studiów. Często odwiedzała moich kumpli, a ja siedziałem i modliłem się, by tylko sobie poszła, by się do mnie nie odzywała, bym tylko nie został wywołany do tablicy. Poważny wyraz twarzy, a w środku ciągłe napięcie, bo mój radar wykrył pannę w bliskim otoczeniu. Moi koledzy ją zagadywali, nadskakiwali, opowiadali śmieszne historyjki, by tylko zdobyć jej uwagę. Mnie nie lubiła, zawsze była chłodna, a czasami wręcz złośliwa w stosunku do mnie. Pewnego razu przyszła pożyczyć odkurzacz, a ja będąc zaspanym - i niespełna rozumu, że obok mnie jest przedstawiciel rodzaju żeńskiego - zaproponowałem jej pomoc w przeniesieniu urządzenia do jej mieszkania. Później nastąpiła nagła zmiana postawy tej laski w stosunku do mnie, a od chłopaków dowiedziałem się, że była zaskoczona moim zachowaniem, będąc podekscytowaną w trakcie opowiadania o tym, jakim wspaniałym gestem chciałem się wykazać. Ciekawe czy bawiła się myszką myśląc o mnie. :))))
  • zawle 25.07.18, 18:37
    kombinerki_pinocheta00 napisała:
    > Dobry seks = męski facet, koniec kropka.

    zacytowałam jedyny godny uwagi fragment. reszta bo chore bajania wariata z zapleśniałego świata...
    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.



    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • kombinerki_pinocheta00 25.07.18, 18:41
    Zaraz tam wariata. Po prostu cię rozgryzłem, a teraz się bronisz obniżając moją wartość w oczach forumowiczów. :))
  • zawle 25.07.18, 18:43
    W którym momencie? Kwiatka, odkurzacza, programisty czy zastępczego tatusia?:))

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • sabat3 25.07.18, 19:42
    zawle napisała:
    > W którym momencie? Kwiatka, odkurzacza, programisty czy zastępczego tatusia?:))

    Teraz chyba mowia "dev" a nie "programista" :)
    I zwykly Mariusz raczej nim nie zostaje.
  • kombinerki_pinocheta00 26.07.18, 11:45
    Pomiędzy pierwszą myślą w stylu: niedoświadczony frajer zna naszą kobiecą naturę, jestem pełna podziwu, szacunek dla niego, a drugą myślą, która kazała ci obniżyć moją wartość, by nie wyjść na prostaczkę, która leci na pot, zlewki, emocjonalne jazdy serwowane przez gachów.
  • obrotowy 26.07.18, 14:28
    Slubna zwiedzila 30 krajow Swiata (pozaeuropejskich)
    - bo lubi.

    ja - zadnego nich - no bylem w USA/i przy okazji Meksyku/ - ale to tylko u znajomych

    ja wole za to podroze po "Loziach".
    oczywiscie - najchetniej ze Slubna... (porzaddny chlop jezdem...)

    ale ze Ta woli jezdzic po Swiecie...
    to ja wole jezdzic po Sasiadkach :)
  • sea.sea 25.07.18, 10:07
    Ja się zastanawiam jak się ma orgazmiczność kobiet do ich zachowań w kontekście poszukiwania seksu. Czy ktoś to badał?

    Czy te, co szczytują jak tylko facet zdejmie spodnie, także kupują żigolaka obowiązkowo z kolacją?

    Czy egzemplarze męskie, którym się zdarza być trudniejszym w obsłudze, bo potrzebują akurat jakichś wyjątkowych warunków, których większość partnerek nie spełnia, też się tak rwą do seksu we dwójkę, czy może jednak wolą zaspokoić swoje potrzeby ręcznie przy porno niż łazić po seksie z poczuciem niezaspokojenia?
  • hello-kitty2 25.07.18, 11:26
    urquhart napisał:

    > Na razie przekonują mnie wnioski z jej badań bardziej niż twoje fantazje o kobi
    > etach :)

    Dyskusje z Lybbla na temat 'jakie sa kobiety' nie ma wiekszego sensu z prostego powodu: sam kiedys sie przyznal Sabatowi czy raczej go pouczyl, ze te, ktore sie Lybbla/nimi nie interesuja wyklucza/sie ze zbioru kobiet. Innymi slowy nie istnieja jako kobiety, ktorych zachowania nalezy w ogole rozwazac, brac pod uwage w ocenie damskiej spolecznosci. Leci zatem na probce, ktora rucha, ruchal, na chetnych do ruchania. No to co on wlasciwie moze powiedziec? Taki Gogol wersja 40+. Interesuja mnie tylko te, ktore mi daly. Reszta nie istnieje. No i fajnie, niech sie panowie ciesza, ze maja branie ale co to ma z nami kobietami wspolnego? Niewiele.

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 25.07.18, 11:53
    hello-kitty2 napisała:
    > Taki Gogol wersja 40+. Interesuja mnie tylko te, ktore mi daly. Reszta nie istnieje. No i fajnie , niech sie panowie ciesza, ze maja branie ale co to ma z nami kobietami wspolnego? Niewiele.>

    Nieprawda!!! Istnieje!!! Baaa, zgodnie z teorią ewolucji powinny nas bardziej interesować te które nam nie dały (jeszcze!) bo... to jak najszersze rozsiewanie genów!
    Gdzieś napisałem, że niema brzydkich kobiet za wyjątkiem tych co nam nie chciały dać.
    Ale to była szydera! Nie chciały bo uznały, że nie spełniamy kryteriów. Ich kryteriów!
    A te co dały to... może miały obniżoną poprzeczkę :-(
    ----------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 25.07.18, 12:28
    hello-kitty2 napisała:

    > Dyskusje z Lybbla na temat 'jakie sa kobiety' nie ma wiekszego sensu z prostego
    > powodu: sam kiedys sie przyznal Sabatowi czy raczej go pouczyl, ze te, ktore s
    > ie Lybbla/nimi nie interesuja wyklucza/sie ze zbioru kobiet.

    Po co rwać kogoś kto jest kompletnie Tobą niezainteresowany?
    A gdy kobieta jest facetem zainteresowana to lubi się z nim bzykać czy nie lubi?
    Innymi słowy jak znajdzie się obiekt to natychmiast wychodzi z dwuletniego letargu. Dla zimnej pizzy nie chce się im dupy ruszyć.

    > Innymi slowy nie istnieja jako kobiety, ktorych zachowania nalezy w ogole rozwazac, brac pod uwage w ocenie damskiej spolecznosci.

    Istnieją jako koleżanki. I jak one pięknie mówią o seksie. No to co, że nie ze mną ten seks.

    > Leci zatem na probce, ktora rucha, ruchal, na chetnych do ruchania.

    A ta próba jest na tyle duża, że przebija wszystkie Twoje koleżanki.

    > No to co on wlasciwie moze powiedziec?

    O kobietach więcej niż Ty :)

    > Taki Gogol wersja
    > 40+. Interesuja mnie tylko te, ktore mi daly.

    I te którym ja dałem ;)

    > Reszta nie istnieje.

    Ma inny status ontologiczny to fakt.

    > No i fajnie
    > , niech sie panowie ciesza, ze maja branie ale co to ma z nami kobietami wspoln
    > ego? Niewiele.

    Wami kobietami? Uważasz się za reprezentatywną dla kobiet?
    Wiesz bo tylko 30% dochodzi podczas stosunku.
    Gdybyś uważnie czytała Panie na forum widziałabyś, że trochę odstajesz;)
  • yesterday56 25.07.18, 12:41
    A czytaliście ostatnie wiadomości, że Demi Lavato przedawkowała heroinę i znalazła się w szpitalu? To ta której utwór SOLO jest bez przerwy puszczany na wszystkich kanałach muzycznych.
  • hello-kitty2 25.07.18, 14:45
    lybbla napisał:

    > Po co rwać kogoś kto jest kompletnie Tobą niezainteresowany?
    > A gdy kobieta jest facetem zainteresowana to lubi się z nim bzykać czy nie lubi
    > ?
    > Innymi słowy jak znajdzie się obiekt to natychmiast wychodzi z dwuletniego leta
    > rgu. Dla zimnej pizzy nie chce się im dupy ruszyć.

    No bo jej sie wersja demo odpala, a to ma sie nijak do rzeczywistego jej zainteresowania seksem. I zeby nie bylo, ja nie mam nic przciwko takiej naturze.

    > A ta próba jest na tyle duża, że przebija wszystkie Twoje koleżanki.

    No moja tez ;)

    > O kobietach więcej niż Ty :)

    Rzeczywiscie kobiety sa malomowne, malowylewne lub po prostu maja malo doswiadczen lub nie zyja nimi. Ewentalnie sie mnie krepuja. Mowie o tych w realu. Mam taka przyjaciolke (w zwiazku stalym od dekady jakos) i zawsze jak zbaczamy na temat seksu to, co mnie zawsze zastanawia, mowi zawsze to samo, normalnie kopiuj wklej, doslownie jakby miala z gory przygotowana senstencje na wypadek takiej rozmowy. Slucham tego po raz setny i sobie mysle ''dziewczyno Ty chyba dawno jednak seksu z tym swoim partnerem nie mialas" ale sie nie odzywam zeby jej nie skrepowac. Ale za to faceci mowia bardzo chetnie o swoich kobietach, swoich bylych, przynajmniej mnie sie chetnie zwierzaja.

    > Ma inny status ontologiczny to fakt.
    >
    > > No i fajnie
    > > , niech sie panowie ciesza, ze maja branie ale co to ma z nami kobietami
    > wspoln
    > > ego? Niewiele.
    >
    > Wami kobietami? Uważasz się za reprezentatywną dla kobiet?
    > Wiesz bo tylko 30% dochodzi podczas stosunku.
    > Gdybyś uważnie czytała Panie na forum widziałabyś, że trochę odstajesz;)

    Nami kobietami, ktorym przypisujesz "inny status ontologiczny".

    Czytam babki na forum z rownym zaciekawieniem jak mezczyn, a nawet teraz wiekszym, bo jednak z meskich uzytkownikow przewazaja teraz seniorzy ale jak dla mnie sa wciaz malo wylewne. Zobacz ile Urqu musial prosic Zawle zeby napisala, co dla niej oznacza dobry seks.

    Zeby nie bylo: b.dobrze, ze istniejesz i obrabisz te babki, ktore obracasz, oby takich panow wiecej. Ucz tam syna czy jakas mloda kadre jak w lozku obchodzic sie z kobietami. Chwala Ci za to.

    Appropo ogladalam ostatnio taka kategorie pornusow z dopakownymi babkami ale takimi juz no ostro, z meskimi twarzami i wiesz, ze zauwazylam, ze maja cos, co chyba Ty mi zawsze przypisujesz czyli takiego jakby peniska. Nie powiem zeby mnie to nie podkrecilo ale ja lubie rozne dziwactwa np cipki bogtato opakowane w zarosla warg, ktore by trzeba bylo dluuugo odwijac by moc jezyk wsunac. Takie gole dziury nieotoczone zadnym plotkiem czy falbanka sa dla mnie tak niepodniecajace jak silikonowe balony obcisniete skora jakby mialy ja przerwac, sprawiajace wrazenie, ze mozna by bylo nimi pokozlowac, zrobic dwutakt i rzucic do kosza.

    A wlasnie, tu Cie podpytam. Skoro masz czeste bliskie spotkania z cipkami, to podziel sie info co tam widzisz, co Ci sie podoba, co sie podoba kolegom, kolezankom. Chetnie poczytam, mozesz nawet zdominowac watek. Prosze Pan przodem ;)

    --
    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
  • gogol77 25.07.18, 15:22
    kitty2 napisała:
    > ...ja lubie rozne dziwactwa np cipki bogtato opakowane w zaosla warg, ktore by trzeba bylo dluuugo odwijac by moc jezyk wsunac. Takie gole dziury nieotoczone zadnym plotkiem czy falbanka sa dla mnie tak niepodniecajace jak silikonowe balony obcisniete skora...
    Prosze Pan przodem ;)>

    Lybbla przodem, to może ja trochę bokiem:
    Jakie dziwactwa???!!!
    Bujna cipka, z takim rozkosznymi falbaneczkami - to jest coś najpiękniejszego na świecie!!!
    A na rower, to się jej kupuje takie specjalne spodenki. Są w każdym sklepie sportowym.
    ----------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 25.07.18, 15:53
    gogol77 napisał:

    > Prosze Pan przodem ;)>

    > Lybbla przodem, to może ja trochę bokiem:
    > Jakie dziwactwa???!!!
    > Bujna cipka, z takim rozkosznymi falbaneczkami - to jest coś najpiękniejszego n
    > a świecie!!!

    Gogola ależ tak! I te charakterystyczne cechy, na przykład jedna falbanka bardziej. Gdziekolwiek indziej człowiek widzi podobne proporcje falbanek to się natychmiast wzbudza. Sekwencja jest taka: rozkładajace się nogi baczna obserwacja moich reakcji, a ja wzdłuż najpiękniejszej linii nóg, dwa ściegienka i dołki ponad nimi, zawieszasz wzrok na klejnotach pomruk zachwytu, kuźnia w lędźwiach, jadna falbanka bardziej, jej szelmowski lub wyglodnialy uśmiech czyli za chwilę niebo w Twojej gębie lub moczenie konkretu w jej Cudownosciach. :)
  • gogol77 25.07.18, 16:37
    lybbla napisał:
    > I te charakterystyczne cechy, na przykład jedna falbanka bardziej. Gdziekolwiek indziej człowiek widzi podobne proporcje falbanek to się natychmiast wzbudza. >

    Żeby rozróżnić która się aktualnie bzyka i się nie pomylić ? :-) he, he.
    Czytałem kiedyś Jamesa Clavella (w oryginałach) ale nie pamiętam która to była książka Nobble House? Bo nie King Rat ani Szogun. I tam był taki Photographer Joe co miał całą salę z ze zdjęciami cipek na ścianach. I znajomi przychodzili i do każdego zdjęcia potrafili przyporządkować imię i nazwisko właścicielki

    >..pomruk zachwytu, kuźnia w lędźwiach, jedna falbanka bardziej, jej szelmowski lub wyglodnialy uśmiech>

    Tak!! Pamiętam ten mój pomruk zachwytu i to nawet nie na widok, bo dopiero co zdążyłem włożyć jej rękę do majtek :-).
    I ten jej uśmiech jako odpowiedź na ten mój pomruk - a widzisz jaka jest piękna! i jest mi na rękę, że ci się będzie podobać!
    A po jakimś czasie pojechaliśmy na Słowację. Strbskie Pleso. Hotel Banik zdaje się. Był w remoncie elewacji, cały obstawiony rusztowaniami.
    Poranny seksik, ona leży cipką do okna, ja plecami ale nie na niej a jakoś obok. I nagle ona mówi szeptem, że mamy widzów. Rzeczywiście w oknie ze trzech czy czterech na tym rusztowaniu. Z nosami przy szybach.
    Pamiętam jak ją przekonywałem, że nic się nie stało, bo oni zobaczyli jakie piękne są polskie cipki!
    ------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • lybbla 25.07.18, 17:30
    hello-kitty2 napisała:


    > No bo jej sie wersja demo odpala, a to ma sie nijak do rzeczywistego jej zainte
    > resowania seksem. I zeby nie bylo, ja nie mam nic przciwko takiej naturze.

    Która płynnie przechodzi w wersję Long Term Support. Upgrades every month.

    > > A ta próba jest na tyle duża, że przebija wszystkie Twoje koleżanki.
    >
    > No moja tez ;)

    Nie wątpię:) Tyle, że Twoja męska jest.


    > Rzeczywiscie kobiety sa malomowne, malowylewne lub po prostu maja malo doswiadczen lub nie zyja nimi. Ewentalnie sie mnie krepuja. Mowie o tych w realu. Mam taka przyjaciolke (w zwiazku stalym od dekady jakos) i zawsze jak zbaczamy na temat seksu to, co mnie zawsze zastanawia, mowi zawsze to samo, normalnie kopiuj wklej, doslownie jakby miala z gory przygotowana senstencje na wypadek takiej rozmowy. Slucham tego po raz setny i sobie mysle ''dziewczyno Ty chyba dawno jednak seksu z tym swoim partnerem nie mialas" ale sie nie odzywam zeby jej nie skrepowac.

    A mnie mówią i pytają: Czy to możliwe/prawda, że...?

    > Nami kobietami, ktorym przypisujesz "inny status ontologiczny".

    Konkretnie Tobie przypisuję. Ale to nikły ułamek kobiet.

    > Zobacz ile Urqu musial prosic Zawle zeby napisala, co d
    > la niej oznacza dobry seks.

    A dlaczego Zawle miałaby spełniać od razu jego życzenia? Niech się naprosi ;)

    > Zeby nie bylo: b.dobrze, ze istniejesz i obrabisz te babki, ktore obracasz, oby
    > takich panow wiecej. Ucz tam syna czy jakas mloda kadre jak w lozku obchodzic
    > sie z kobietami. Chwala Ci za to.

    I na pohybel sk....

    >
    > co chyba Ty mi zawsze przypisujesz czyli takiego jakby peniska.

    NIE! Wręcz przeciwnie, Tobie nie staje.

  • lybbla 25.07.18, 11:42
    urquhart napisał:

    > lybbla napisał:
    >
    > > No to kobiety tak nie mają. Ale żeby od razu mówić, że nie lubią pizzy?
    >
    > Sam zauważyłeś: "nie inicjują" , nie jest dla nich warte podjęcia aktywności :)

    Nie inicjują te, które nie mają wystarczającej gratyfikacji. Nie inicjują bo nie lubią zimnej pizzy. Uwielbiają gorącą pizzę na cienkim cieście.

    >
    > A ze swoimi twierdzeniami to albo powinieneś przeczytać o neuropsychologii kobi
    > ecych mózgów u Louann Brizendine albo zakasać rękawy i napisać bestseller jak ona - na pewno sponsorzy gender obsypali by Cie złotem jak byś zawarł tam jakiek
    > olwiek argumenty poza swoją intuicją :).

    Przeprowadź przekonywującą argumentację od tego co zaobserwowano do Twoich
    patriarchalnych bredni to porozmawiamy.

    > Na razie przekonują mnie wnioski z jej badań bardziej niż twoje fantazje o kobi
    > etach :)

    Pusta wiadomość. Które wnioski i na podstawie, których faktów.

    >
    > "(…) podczas gdy przetwarzanie emocji u kobiet przebiega szlakiem 8-pasmowej autostrady, a u mężczyzn polną drogą, to z seksem jest odwrotnie – w męskich mózgach seksualne myśli lądują na Heahtrow, a w kobiecych – na polnym lądowisku dla helikopterów (...)

    No i co z tego literackiego opisu wynika. Każdy może w tej wyrwanej z kontekstu wypowiedzi wyczytać coś dla siebie. Np by kształcić się w obsłudze helikoptera :)

    > " Obszar mózgu odpowiadający za popęd seksualny u mężczyzn jest 2,5-krotnie większy niż u kobiet, co z kolei odpowiada za powstawanie fantazji o kobiecym ciele."

    Żołądź łechtaczki a żołądź penisa. Takie mikro a jakie efekty :)


    > > No się wzruszyłem normalnie, 15% mężczyzn i 85% męskich cipek.
    > > Ja twierdzę, że te 15% mężczyzn lubi seks.
    >
    > Tu faktycznie należy rozgraniczyć "lubic seks" i "lubić seks z konkretnym partn
    > erem który musi wpisywać sie w pojecie atrakcyjności czyli uruchomić pożądanie.
    > Co innego uruchamia pożądanie jak i obrzydza i BLOKUJE pożądanie u babki, a co
    > innego facetów przecież nie raz dyskutowaliśmy aktywność innych regionów mózgów płci w stanie pożądania badaniach MRI różni się zasadniczo nie wiem czy to kwestionujesz?

    To, że kobiety postrzegają faceta, który mdleje przy porodzie jako miękką faję.
    Anala i głębokiego gardła raczej z takim nie będzie ;)

    > A ty lubisz seks z exmałżonką i jest dla ciebie jeszcze atrakcyjna i budząca po
    > żadanie ?
    > Bo ja lubię z małzonką i inicjuję.

    Pytanie tylko czemu Twoja małżonka nie inicjuje:)
    Ja lubię z moją niemałżonką i jak ona inicjuje! ;)
  • aandzia43 25.07.18, 22:52

    > > Z tymi brzydkimi cipami to moim zdaniem szerszy temat aroganckiego ignoro
    > wania przez baby roli bodźców wzrokowych u facetów z jednej strony w temacie c
    > ip jak szerzej udziału w porodach gdzie potem połowa facetów ma traumę w postr
    > zeganiu partnerki jako pożądanej i pociągającej jak już zobaczą taką brzydką c
    > ipę bo przy porodach to nie ma ładnych.
    > > Bo znów z ich puktu widzenia i ich doświadczeń to niezrozumiałe.
    > naukowcy-odradzaj-udzia-ojcw-w-porodach-tylko-okoo-15-jest-na-to-gotowych
    >
    > No się wzruszyłem normalnie, 15% mężczyzn i 85% męskich cipek.
    > Ja twierdzę, że te 15% mężczyzn lubi seks.
    >

    Cieniasy, zimnej pizzy nie ruszą ;-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sabat3 25.07.18, 23:01
    aandzia43 napisała:
    > Cieniasy, zimnej pizzy nie ruszą ;-)

    Jeśli nie da się zmienić, zawsze można brzydką cipę ustroić - otoczyć falbankami z materiału, posypać cekinami i cukrem pudrem, a w sam środek wsadzić kwiatek.
  • gogol77 25.07.18, 09:23
    hello-kitty2 napisała:
    > Czyli czy dobrze zrozumialam, ze wyjsciowym problemem kobiet jest 'zimne libido', a nie brak techniki, warunkow, tak? Czyli czy nie jest do konca prawda, ze kobiety lubia seks na rowni z mezczyznami tylko ze w odroznieniu od nich lubia tzw. 'dobry seks'?

    Opowieść z wczoraj.
    Odebrałem TJ z pracy i powiozłem do Stylowej w N.Hucie. To taka komuna ale trochę już kultowa, przywożą tu Trabantami cudzoziemców w ramach turystycznego programu Komuna.
    Dobrze karmią. Schabowe z kapustą, ona piwko, ja soczek.
    Zjadłem – zapaliłbym (Zawle pozwoliła!) Ale nie mam. Obok jest kiosk, idę: Miękkie Marlboro Lajt Proszę.
    Ona bierze banknot, szuka fajek, kasa fiskalna, wydanie reszty i..... cały czas śpiewa. Lala la, lala la coś tam coś tam.
    Mówię: jak ładnie pani śpiewa, a dlaczego?
    A ona: bo życie jest piękne, umówiłam się z facetem
    No to ja się schylam, zaglądam w to małe okienko: miła buzia, jasna blondynka, gdzieś 40+ ale grubawa, a nawet gruba. (Kitty, czemu Ty się tak męczysz na tej siłce?)
    Mówię: Ooo a ja już jestem na randce i też jest pięknie.
    Wracam do stolika w ogródku i mówię TJ: ona śpiewa z radości, że się umówiła z facetem, a ty jak się ze mną umówisz to też śpiewasz?
    Ona: nie
    Ja: to od dziś masz śpiewać!
    Ona: nie!
    Ja: a dlaczego
    Ona: milczy
    Ja: a jak się szarpnę na drugie piwko to powiesz?
    Ona: może, bo już będę miała ten szmerek
    Gdzieś w połowie drugiego piwka znów pytam.
    I ona: bo jak myślę o tym po co się z tobą umówiłam to mi się robi tam mokro, a w takie upały to …..
    Na to ja: emerytkom to się podobno tak nie robi, czytałem w Internetach.
    Ona: no właśnie! dziś w pracy kolega mi mówi: to kto ci dał te emeryture, to jakiś przekręt!
    Koniec opowieści.
    ---------------------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • urquhart 25.07.18, 10:06
    > Na to ja: emerytkom to się podobno tak nie robi, czytałem w Internetach.
    > Ona: no właśnie! dziś w pracy kolega mi mówi: to kto ci dał te emeryture, to ja
    > kiś przekręt!

    Gogol a palce co mówią o jej determinacji mózgu męski umysl czy żeński? Bierze jakieś hormony po menopauzie? Moze warto promować ? :)


    --
    "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
    C.G.Jung
  • gogol77 25.07.18, 10:44
    urquhart napisał:
    > Gogol a palce co mówią o jej determinacji mózgu męski umysl czy żeński? Bierze jakieś hormony po menopauzie? Moze warto promować ? :)>

    Na palcach się nie znam, więc nie wiem. Jest bardzo kobieca, a ja to u nich cenię najbardziej.
    Nic nie bierze, przed menopauzą brała tabsy anty o co do dzis ma do mnie pretensje, że niby jej kazalem. Ona po prostu uwielbia seks!
    ----------------------------------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
  • zawle 25.07.18, 10:51

    urquhart napisał:
    > Gogol a palce co mówią o jej determinacji mózgu męski umysl czy żeński? Bierze
    > jakieś hormony po menopauzie? Moze warto promować ? :)

    A co proponujesz z zabiegów i farmakologi dla panów Urgu? Czy to niepotrzebne, bo seks musi byc dla was, a my nie musimy?

    --
    -Seks napędza wszystkie nasze działania
    - Okropnie męskie podejście.
    -A jakie jest kobiece?
    - Dobry seks.
  • yesterday56 26.07.18, 08:58
    <<<Polscy mężczyźni mieszczą się w średniej europejskiej i ta średnia im w zupełności wystarczy. Wynosi ona 12 cm i 43mm dla penisa w pełnej erekcji.>>>
    Zaraz wpadnę w kompleksy, muszę odwiedzić swojego znachora.
  • yesterday56 26.07.18, 15:19
    A nie,źle przeczytałem, wszystko w porządku. Ja przeczytałem, że normalnie ma 12 cm a we wzwodzie 43 cm.
  • freemoon 27.07.18, 14:38
    Dwa pokolenia temu ludzie nie mieli takich problemów, faceci nie wysiadywali jaj 24h przed komputerem, kobiety nie goliły nawet bobrów. Dzis za dużo golizny, dostępu do porno na codzień i seks zezwyczajniał po prostu ludziom.
  • urquhart 27.07.18, 14:46
    freemoon napisała:
    > Dwa pokolenia temu ludzie nie mieli takich problemów, faceci nie wysiadywali ja
    > j 24h przed komputerem, kobiety nie goliły nawet bobrów. Dzis za dużo golizny,
    > dostępu do porno na codzień i seks zezwyczajniał po prostu ludziom.

    Kobiety golily bobra w czasie Starozytnego Panstwa w Egipcie 4,5 tys lat temu co jest dobrze udokumentowane a golizny bylo wiecej :) .


    --
    Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz, a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością. Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.
  • gogol77 27.07.18, 16:11
    freemoon napisała:
    >Dzis za dużo golizny, dostępu do porno na codzień i seks zezwyczajniał po prostu ludziom.

    Taaak? A czytałeś co Zawle ma w stopce?
    ----------------------------------------------------
    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka