Dodaj do ulubionych

Jakieś refleksje po Klerze może...?

29.09.18, 23:15
Wróciłam z kina, film fajnie zrobiony, fajne aktorstwo, sceny z życia kleru i parafian realistyczne, kilka nawiązań do aktualnych wydarzeń w kościele ale symbolika w ostatniej scenie dała mi popalić na koniec. To samospalenie i Oko opatrzności wszystkowidzące nie pasowały mi. To głos tej części kapłanów/wyznawców którzy oczekują zmian, i ku refleksji przypominają że "Bóg wszystko widzi" ? Czy co to jest? Może ośmieszanie straszaka "Bóg wszystko widzi" - bój się! Cholera wie, nie wiem co o tym myśleć. Znalazłam sobie symbol sama i kombinuję? Widzieliście go, bo obecni ze mną nie widzieli. W końcowej scenie ludzie usunęli się na boki i utworzyli trójkąt, taką przestrzeń a wewnątrz płonął człowiek. A w ogóle dziadowskie to było bo nikt mu nie pomógł, mało realistyczne, no chyba że znowu jakiś obraz katolików "chętnych do pomocy". No nie pasowała mi ta scena, jakaś za "gruba" ale film Ok. Ciężki, dramatyczny, no ale jednak są wśród tych księży ludzie. Mało bo mało ale są
Obserwuj wątek
    • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 30.09.18, 12:55
      Przeczytałam teraz recenzje i opinie bo nigdy nie czytam przed pójściem do kina żeby się nie spodziewać, nie oczekiwać i nie mieć nastawienia. Lubię niespodziankę:) choć oczywiście nie sposób było się nie spodziewać przekazu tym razem. No i wiadomo obozy są dwa. A dla mnie mimo wszytko obraz jest optymistyczny. Jakubik i Więckowski- nie pamiętam scenicznych nazwisk, to przyszłość kościoła. Optymistyczny akcent i info że są ludzie wśród nich nawet jak odchodzą z kapłaństwa to jednak katolik to człowiek odpowiedzialny za " istotę Bożą". Franciszek byłby z nich dumny:) taką mam nadzieję:) dobrze im życzę ale potrzebują zmian
      • sabat3 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 01.10.18, 06:26
        bcde napisał:
        > Dzięki, że napisałaś jak film się kończy. Nie znając zakończenia, kiepsko by mi
        > się oglądało. A tak, to mogę już spokojnie pójść na seans.

        Spoiler, istotnie. Ale w tego typu kinie, podobnie jak w filmach pornograficznych, ostatnia scena z reguły nie jest najważniejsza.
      • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 01.10.18, 12:57
        bcde napisał:

        > Dzięki, że napisałaś jak film się kończy. Nie znając zakończenia, kiepsko by mi
        > się oglądało. A tak, to mogę już spokojnie pójść na seans.

        Myślałam że w tym towarzystwie to ja poszłam ostatnia ne seans, a jestem przedostatnia się okazuje :) Ale jak sabat zauważył to spoiler był, a w głowie utkwiły mi i tak mniej widowiskowe sceny a ciekawsze. Tym razem nie powiem które:)
    • inforle Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 01.10.18, 21:33
      ja obejrzalam i wrazenia nawet spoko, nie dziwie sie ze byl to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmow w tym roku. Uwazam ze duzo scen ukazuuje prawde, co nie oznacza, ze nie bylo tez scen, ktore byly lekko mowiac nagiete. W kazdym razie film polecam obejrzec kazdemu, Kler online: kinowe-hity.pl/kleronline
      • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 02.10.18, 18:18
        inforle napisała:

        > ja obejrzalam i wrazenia nawet spoko, nie dziwie sie ze byl to jeden z najbardz
        > iej wyczekiwanych filmow w tym roku. Uwazam ze duzo scen ukazuuje prawde, co ni
        > e oznacza, ze nie bylo tez scen, ktore byly lekko mowiac nagiete. W kazdym razi
        > e film polecam obejrzec kazdemu, Kler online: kinowe-hity.pl/kleronline

        Ja nawet nie wiedziałam, że taki powstaje dopóki nie zobaczyłam na fb akcji (popularyzacyjnej?) "masowo na Kler. Nie czekałam na niego ale i bez akcji na fb poszlabym bo wzbudza kontrowersje więc drogą pantoflowa też by się promocja odbyła. Były sceny ostre, pewnie podchodzą pod te "nagięte" ale prawdopodobnie podobne/podobnego kalibru mogły się odbyć. Księża też mają poczucie humoru, ambicje, słabości, kościół ma specjalistów od PRu, zarządzania i marketingu... To firma, korporacja :) Oczywiście, że przedstawione tam zachowania nie są standardem ale są obecne wystarczająco często żeby dawać po oczach. Nie zapytam, które sceny uważasz za "nagięte" bo może ktoś nie widział, chociaż ciekawa jestem:)
    • obrotowy zadnych. 02.10.18, 18:48
      KK ma swoje grzechy - jak zreszta kazdy Kosciol.
      mowic o tym mozna - tylko , co to da ?

      mozna sie oddalic od KK i tyle.
      pozostajac Chrzescijaninem.

      obrotowy
      ewangelik.
      • bgz0702 Re: zadnych. 03.10.18, 19:17
        obrotowy napisał:

        > KK ma swoje grzechy - jak zreszta kazdy Kosciol.
        > mowic o tym mozna - tylko , co to da ?
        >
        > mozna sie oddalic od KK i tyle.
        > pozostajac Chrzescijaninem.
        >
        > obrotowy
        > ewangelik.

        "Co to da?" No może da przynajmniej tyle że będą bardziej ostrożni i dwa razy się zastanowią przed szujstwem. To wpłynie na ilość szujstwa na poziomie parafii przynajmniej, no i pewnie na jakość ogólnie:) Szujstwo żeby się ukryć wejdzie na wyższy poziom, będzie bardziej ostrożne i wyrachowane, inteligentne i nie dla wszystkich:)) wiesz jak działa kara? Człowiek w obawie przed nią odpuszcza ryzykowne zagrywki:)
        • obrotowy no moze ...? 03.10.18, 21:55
          bgz0702 napisała:
          To wpłynie na ilość szujstwa na poziomie parafii przynajmniej, no i pewnie na jakość ogólnie:) Szujstwo żeby się ukryć wejdzie na wyższy poziom, będzie bardziej ostrożne i wyrachowane,


          no moze...
          ale w nic wiecej nie wierze..
          KK nie ma w PL konkurencji - zatem robi, co chce...
          nas, ewangelikow - jest garstka.
          • bgz0702 Re: no moze ...? 04.10.18, 19:46


            Pewnie też. Ale taki kraj jak nasz sąsiad z południa Czechy, w którym konkurencja sporą była że strony protestantów jest przykładem że wszystkie religie chrześcijańskie tracą na wartości. Z protestantami też słabo u nich, masowo wierni odeszli od kościoła. To kryzys wiary bardziej, za sprawą przedstawicieli kościołów oczywiscie ale i świadomości też

            Żona byłego ewangelika, bgz

            :)

            >
            > no moze...
            > ale w nic wiecej nie wierze..
            > KK nie ma w PL konkurencji - zatem robi, co chce...
            > nas, ewangelikow - jest garstka.
            • obrotowy zgoda... 05.10.18, 15:39
              bgz0702 napisała:
              Z protestantami też słabo u nich, masowo wierni odeszli od kościoła. To kryzys wiary...


              zgoda...
              dobrze chociaz, ze w kosciolach protestanckich nie ma celibatu, wiec i nie ma pola do tylu afer,
              co w KK i mamy przynajmniej mniej wstydu...
        • gogol77 Re: zadnych. 04.10.18, 17:56
          bgz0702 napisała:
          > To wpłynie na ilość szujstwa na poziomie parafii>

          Szujstwo to tylko jeden z elementów tej układanki, która zawsze dawała i daje władzę, kasę i bezkarność.
          Bardziej od szujstwa szkodliwa jest ta indoktrynacja, wdrukowywanie w umysły dzieci i młodych ludzi strachu przed tym, który wszystko widzi i ich rozliczy.
          I że ci w sutannach to namaszczeni pomazańcy boży.
          Efekty zostają na całe życie. Są nieodwracalnie wdrukowane! Oni to wiedzą, więc zaczynają już od przedszkola.
          I ta pycha! I to chamstwo!
          Pięćdziesiąt kilka lat temu w centrum stolicy Polski (Plac Zbawiciela) - moja ostatnia w życiu spowiedź. Przedślubna. By dostać ślub - koniecznie trzeba dostać kartkę ze spowiedzi.
          Wyliczam jakieś pierdoły: schlałem się nie raz nie dwa, nie uczęszczałem na msze, jakieś masturbacje, brzydkie słowa i takie tam. On niby słucha ale gdy wciąż nie pojawia się temat najbardziej go frapujący to on się pyta: spałeś z nią?
          Mówię: tak.
          On pyta: żałujesz?.
          I tu zaczyna się afera bo mi się nóż w kieszeni zaczyna otwierać więc mówię: nie! bo było fajnie! Jakbym żałował, to bym się nie żenił.
          To go chyba mocno zabolało (zazdrość?) bo mówi: co to za kobieta z którą ty się chcesz żenić ? Że niby jak dała przed ślubem to ona jest....
          Na to ten nóż już mi się całkiem otworzył i powiedziałem: proszę się liczyć ze słowami!
          W międzyczasie jeszcze spytał czy przestrzegam postów. Gdy powiedziałem, że jadam w stołówce i jem co dają - usłyszałem: no widzisz, gdzie cię tknąć tam bagno!
          W końcu on mówi, że mi nie da rozgrzeszenia, na co ja: że nie to nie!!! I poszedłem. Kartkę dostałem od przyjaciół ale trzeba było przerobić datę.
          I to chamstwo!
          Na drugi dzień ślub!! Kościół św. Aleksandra na Pl. 3 Krzyży. Centrum stolicy!!! Podjeżdżamy taksówką. Na górze pod tym portalem z kolumnami - rodzina, goście, przyjaciele.
          Na schodach - czerwony dywan!!! Pełny szpan! Wysiadamy, drobne korekty szczegółów stroju tej o mało co żony - żeby ten show był nieskazitelny. Ruszamy.
          A tu w międzyczasie pojawiło się dwóch gości i zaczynają od dołu przed nami zwijać ten dywan!!! Idzie im to nie sporo bo rośnie z tego dywanu taki wielki, ciężki wał. Musimy zwalniać, przystawać!!!
          Obciach? Nie!!! Chamstwo! Widzą to chamstwo ci na górze - rodzina, goście, przyjaciele. Pytali potem czy zapłaciłem za dywan.
          Nie - bo bylem wtedy finansowo Cienki Bolek.
          No to o co kurwa mam pretensje?
          --------------------------------------
          Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
          • bgz0702 Re: zadnych. 04.10.18, 19:04
            gogol77 napisał:

            > bgz0702 napisała:
            > > To wpłynie na ilość szujstwa na poziomie parafii>
            >
            > Szujstwo to tylko jeden z elementów tej układanki, która zawsze dawała i daje w
            > ładzę, kasę i bezkarność.
            > Bardziej od szujstwa szkodliwa jest ta indoktrynacja, wdrukowywanie w umysły dz
            > ieci i młodych ludzi strachu przed tym, który wszystko widzi i ich rozliczy.

            Ja wychowana byłam niemal w kościele, babka choć prawosławna, a cerkwi nikudy, to spedzala kilka dni w tygodniu w kościele a ja z nią bo musiałam, robiła awantury mamie więc zostałam poświęcona przez własnych rodziców dla ich wlasnego spokoju:) i tak do pierwszej komunii św. Potem było lepiej, przyszła odwilż:)) ale jazdy z Bogiem i Chrystusem miałam niezłe, wszystko w obrębie mojego umysłu, ale działo się. Szczerze mówiąc nie mam z tym dzisiaj problemu. Nie towarzyszą mi strachy, obawy ani nic z tych rzeczy. Indoktrynacja nie była aż tak skuteczna. Ale tego jestem pewna, że miało to zasadniczy wpływ na moje emocje i w sumie jestem wdzięczna babce że miałam o czym myśleć choć wtedy byłam zła na nią, że nie mogę jeździć na rowerze i ganiać z innymi. A na dodatek mama stroiła mnie do kościoła m.in w taką paskudną sukienkę, różową na szelkach - 100% poliester czyli sam plastik i plastikowe rajtuzy do tego, które mi się wrzynały w kolana przy każdym klęknìęciu. To pamiętam najbardziej... ale klęczalam jak stara, prawdziwa wierna:))

            Jak żyjesz? TJ pewnie dba o twoje ego, a żona o inne sprawy. Wystarczajaco zadbany i zaopiekowany? :)
            • gogol77 Re: zadnych. 04.10.18, 21:31
              bgz0702 napisała:
              > Ja wychowana byłam niemal w kościele>

              Ja bylem ministrantem!! Ale nikt mnie nie molestował.
              A mama dziś była by fanką Ojca Dyrektora. To miało zasadniczy wpływ na jej siłę indoktrynacji. Nie jeden raz mówiła, że cieszyła by się gdybym został księdzem.
              Ale siostra (2 lata starsza) miała gorzej. Bylem świadkiem scysji/kar o nietrzymanie rąk na kołdrze. Ale ja jeszcze wtedy nic z tego nie rozumiałem.
              To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po rozwodzie na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki tego "wdrukowania" w psychikę dziecka. Po latach małżeństwa pytała mojej żony co to jest orgazm.

              > Jak żyjesz? TJ pewnie dba o twoje ego, a żona o inne sprawy. Wystarczajaco zadbany i zaopiekowany? :)>

              Tak! Jest wciąż pięknie.
              Wczoraj powiedziałem TJ że jak widzę na ulicy takie fajne pupcie w obcisłych dżinsach to sobie myślę, że mam to szczęście, że mogę powiedzieć: he, he, ja też taką mam (to znaczy, że... użytkuję).

              A jeszcze w temacie wątku.
              Indoktrynacja!
              Urodziłem się i do studiów mieszkałem w takim małym mieście tuż koło Łodzi. Za okupacji to był Reich (Warthegau, nie GG).
              I na płocie vis a vis naszych okien długo wisiał taki wielki plakat: Czarny zarys postaci faceta w jarmułce z pejsami, na tym tle beżowego koloru ogromna wesz a u dołu wielki czerwony napis TYFUS!. Z wykrzyknikiem.
              Pytałem mamy (wychowanki sióstr Urszulanek w Krakowie): mamo, co to znaczy?
              A ona: Bo oni zamordowali Chrystusa i za karę nigdy już nie będą mieli własnego państwa i już zawsze będą cierpieć bo sami powiedzieli, że krew jego na nas i na syny nasze.
              To z państwem się nie sprawdziło. Reszta ma się dobrze.
              I nich mi ktoś powie jak i czym jeden gość (tak jeden gość!) potrafił przekonać do siebie jeden z najbardziej wtedy cywilizowanych narodów świata?
              Ja widziałem ich maszerujących jezdnią w brunatnych albo w czarnych (SS) mundurach a na chodnikach tłumy z rękami w górze, krzyczących: heil, heil, heil. Nie na filmie. Na żywo!!!
              To co, że za parę lat znów ich widziałem jak w popłochu wiali przed Armią Czerwoną.
              Miałem wtedy 9 lat i już nie była mi obca ta satysfakcja na widok panicznego strachu w oczach tych agresywnych wyrostków z Hitlerjugend co jeszcze niedawno lali nas Polaków na ulicach. Za nic, za polskość.
              Indoktrynacja! A dziś ma ona nieporównywalnie więcej narzędzi by sprawnie i skutecznie robić ludziom wodę z mózgu.
              -----------------------------------------------------------------------------
              Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
              • bgz0702 Re: zadnych. 05.10.18, 18:54
                gogol77 napisał:

                > bgz0702 napisała:
                > > Ja wychowana byłam niemal w kościele>
                >
                > Ja bylem ministrantem!! Ale nikt mnie nie molestował.

                Żałujesz? :))

                > Ale siostra (2 lata starsza) miała gorzej. Bylem świadkiem scysji/kar o nietrzy
                > manie rąk na kołdrze. Ale ja jeszcze wtedy nic z tego nie rozumiałem.
                > To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po rozwodzie
                > na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki tego "wdrukow
                > ania" w psychikę dziecka. Po latach małżeństwa pytała mojej żony co to jest org
                > azm.

                Wasze pokolenie było pod wiekszym wpływem ale może mimo to była szczęśliwa...?

                > > Jak żyjesz? TJ pewnie dba o twoje ego, a żona o inne sprawy. Wystarczajac
                > o zadbany i zaopiekowany? :)>
                >
                > Tak! Jest wciąż pieknie

                :) jak popatrzysz wstecz jest coś czego żałujesz albo co byś zmienił?

                > A jeszcze w temacie wątku.
                > Indoktrynacja!
                > Urodziłem się i do studiów mieszkałem w takim małym mieście tuż koło Łodzi. Za
                > okupacji to był Reich (Warthegau, nie GG).
                > I na płocie vis a vis naszych okien długo wisiał taki wielki plakat: Czarny zar
                > ys postaci faceta w jarmułce z pejsami, na tym tle beżowego koloru ogromna wesz
                > a u dołu wielki czerwony napis TYFUS!. Z wykrzyknikiem.

                Kiedyś już gdzieś słyszałam o takim plakacie, próbowałam go wyguglować albo coś na jego temat ale słabo mi poszlo:)

                > Pytałem mamy (wychowanki sióstr Urszulanek w Krakowie): mamo, co to znaczy?
                > A ona: Bo oni zamordowali Chrystusa i za karę nigdy już nie będą mieli własnego
                > państwa i już zawsze będą cierpieć bo sami powiedzieli, że krew jego na nas i
                > na syny nasze.
                > To z państwem się nie sprawdziło. Reszta ma się dobrze.
                > I nich mi ktoś powie jak i czym jeden gość (tak jeden gość!) potrafił przekonać
                > do siebie jeden z najbardziej wtedy cywilizowanych narodów świata?
                > Ja widziałem ich maszerujących jezdnią w brunatnych albo w czarnych (SS) mundur
                > ach a na chodnikach tłumy z rękami w górze, krzyczących: heil, heil, heil. Nie
                > na filmie. Na żywo!!!
                > To co, że za parę lat znów ich widziałem jak w popłochu wiali przed Armią Czerw
                > oną.
                > Miałem wtedy 9 lat i już nie była mi obca ta satysfakcja na widok panicznego st
                > rachu w oczach tych agresywnych wyrostków z Hitlerjugend co jeszcze niedawno la
                > li nas Polaków na ulicach. Za nic, za polskość.
                > Indoktrynacja! A dziś ma ona nieporównywalnie więcej narzędzi by sprawnie i sku
                > tecznie robić ludziom wodę z mózgu.
                > -----------------------------------------------------------------------------
                > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

                Masz ciekawe wspomnienia.
                • gogol77 Re: zadnych. 06.10.18, 16:29
                  bgz0702 napisała:
                  Jak popatrzysz wstecz jest coś czego żałujesz albo co byś zmienił?

                  Zmienił? Hmm. Chyba niewiele. Ale PESEL – to b. chętnie :-(
                  Wiesz, życie polega na ciągłym dokonywaniu wyborów. Mnie się tak udawało, że patrząc z perspektywy czasu - tych trafnych wyborów było więcej. Nawet znacznie więcej.
                  Intuicja? Mądrość życiowa? Szczęście znalezienia się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu? Chyba tego ostatniego było najwięcej.
                  Nawet żony bym nie zmienił. No bo co? To, że znudziło mi się jej ciało to w ogólnym bilansie chyba jednak za mało.
                  A wobec kochanki to mam… poczucie winy. Ale też bym nic nie zmienił.
                  No a te inne panie? Też nie żałuję - bo było fajnie :-)
                  Więc może chociaż poczucie winy wobec żony? Też nie! :-(. Mimo, że ją podle zdradzałem!
                  Ale idiotycznych decyzji, wyborów w kwestiach finansowych to mam dużo. Gdy padała komuna to miałem na koncie 30 - kilka tysięcy dolarów. Uczciwie zarobionych. Wtedy fortuna! Tysiąc moich ówczesnych pensji!!!
                  I Balcerowicz mi tę fortunę wygumkował. Bo nie umiałem jej wtedy odpowiednio zagospodarować. Ale to ja nie umiałem, więc nie mam do niego o to pretensji. Ba! uważam, że to on powinien mieć te pomniki zamiast L. Kaczyńskiego czy JPII. Taki ze mnie patriota!
                  Bo do biznesu to ja się zwyczajnie nie nadawałem.
                  Mieszkanie w doskonalej lokalizacji (Błonia, Hotel Cracovia!) sprzedałem na krótko przed upadkiem komuny za 4 tys $ a teraz jest warte z 50 tys $!!!
                  Ale żeby nie było - wtedy też zbudowałem dom niezłej dzielnicy za 15 tys $ a dzisiaj on jest wart ze 150 tys $.
                  Więc generalnie – miałem/mam fajne życie i trochę mi go będzie szkoda. Dobrze by było żeby było życie pozagrobowe. Z hurysami!!!

                  A temacie wątku.
                  Przeczytałem wywiad ze Smarzowskim w ostatniej Polityce. On wylicza dlaczego czuje się „osaczony” Kościołem. Ja też tak się czuję.
                  W gimnazjum miałem nauczyciela matematyki, Sieraga się nazywał. Potem został dyrektorem. Mama też w tej szkole uczyła. Mnie też.
                  I wielokrotnie w rożnych sytuacjach towarzyskich mówiła o nim, tak dyskredytująco: on jest niewierzący! Ale z reguły zaraz dodawała: ale to porządny człowiek.
                  I właśnie dlatego czuję się osaczony, że to „ale” znów wróciło do polityki, do publicznych mediów, do stosunków społecznych etc.
                  Mnie to oni mogą skoczyć, ale znam wielu co już się samocenzurują.
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                  • bgz0702 Re: zadnych. 07.10.18, 00:02
                    gogol77 napisał:

                    > bgz0702 napisała:
                    > Jak popatrzysz wstecz jest coś czego żałujesz albo co byś zmienił?
                    >
                    > Zmienił? Hmm. Chyba niewiele.
                    Dobrze b
                    > y było żeby było życie pozagrobowe. Z hurysami!!!
                    >

                    Musisz się przechrzcić bo Cię do tego raju nie wpuszczą:)) ale życzę Ci
              • druginudziarz Re: zadnych. 06.10.18, 23:21
                gogol77 napisał:

                > To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po rozwodzie
                > na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki tego "wdrukow
                > ania" w psychikę dziecka.

                W odróżnieniu od społeczeństw ateistycznych gdzie to życie małżeńskie kwitnie.

                • gogol77 Re: zadnych. 07.10.18, 12:46
                  > gogol77 napisał:
                  >To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po rozwodzie na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki tego "wdrukowania" w psychikę dziecka.>
                  druginudziarz napisał:
                  > W odróżnieniu od społeczeństw ateistycznych gdzie to życie małżeńskie kwitnie.>

                  Społeczeństwa ateistyczne nie uważają życia małżeńskiego za jedyną formę realizacji osobistego szczęścia.
                  A siostrze to wdrukowano, że cipka to zło, że seks to zło chociaż zło konieczne żeby przedłużać gatunek, że dziewictwo to skarb, który trzeba drogo sprzedać, ale najlepiej zachować na zawsze ślubując czystość w jakimś zgromadzeniu.
                  Pisałem, że była wychowywana, przez mamę - wychowankę sióstr Urszulanek.
                  Tak zindoktrynowanej, że miała poczucie winy i to głośno mówiła, że zdradziła Chrystusa wychodząc za mąż. Cytując Go, że "Maria najlepszą cząstkę obrała". Nomen omen mama też była Maria. Ale usprawiedliwiała się, że widocznie Bóg tak chciał.

                  bgz0702 napisała:
                  > Podoba mi sie szczerość Urbana, zresztą cenię go.... mam ambiwalentna stosunek do niego
                  druginudziarz napisał:
                  >No widzisz, a ja mam jednoznaczny, gdybym mógł to wyrwał bym tego chwasta.>

                  Tak po katolicku - wyrwał? He, he, wiele chwastów na przestrzeni dziejów tak wyrwano.
                  No widzisz, ale z tym wyrywaniem to mamy jednak coś wspólnego, bo ja też bym wyrywał. Może nie koniecznie paznokcie - Krystynie Pawłowicz, Piotrowiczowi. Za zło które czynią mojemu krajowi. Ale ja to nie jestem katolik, chociaż ochrzczony.

                  A Urban? Urban był filarem "Po Prostu" - nie do końca prawomyślnego tygodnika PRL Gdy go (chyba w 1957) zlikwidowali - za tą nieprawomyślność - studenci demonstrowali w jego obronie.
                  Na pl. Konstytucji my staliśmy pod arkadami po zachodniej stronie wrzeszcząc: gestapo, gestapo, gestapo! a po przeciwnej stało - ZOMO. Potem zaczęli nas atakować, wepchnęli w Marszałkowską i ja czymś podpadłem. Usłyszałem rozkaz jakiegoś dowódcy: tego w niebieskim szaliku! To bylem ja!. Ale oni byli w ciężkich buciorach i mundurach a ja młody i sprawny. Cały czas miałem przewagę ze 20 m. Skręciłem w Nowogrodzką, mając nadzieje, że ich tam zgubię ale równocześnie bałem się wbiec do jakiejś nieznanej bramy. Gonili mnie aż pod Pałac Kultury i tam w krzakach ich wreszcie zgubiłem. Tak zmęczyłem nogi, że parę dni ledwo chodziłem.
                  A potem wielu z nas chodziło z zabandażowanymi głowami jako taką publiczną demonstracją bo to ZOMO to lało drewnianymi pałami.
                  ----------------------------------------------------
                  Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                  • druginudziarz Re: zadnych. 07.10.18, 20:12
                    gogol77 napisał:

                    > > gogol77 napisał:
                    > >To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po rozwo
                    > dzie na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki tego "wd
                    > rukowania" w psychikę dziecka.>
                    > druginudziarz napisał:
                    > > W odróżnieniu od społeczeństw ateistycznych gdzie to życie małżeńskie kwi
                    > tnie.>
                    >
                    > Społeczeństwa ateistyczne nie uważają życia małżeńskiego za jedyną formę realiz
                    > acji osobistego szczęścia.

                    Dogadaj się może najpierw sam ze sobą bo raz piszesz o "udanym małżeństwie" a teraz o "realizacji szczęścia osobistego" (?!)

                    > A siostrze to wdrukowano, że cipka to zło, że seks to zło chociaż zło konieczne
                    > żeby przedłużać gatunek, że dziewictwo to skarb, który trzeba drogo sprzedać,
                    > ale najlepiej zachować na zawsze ślubując czystość w jakimś zgromadzeniu.

                    To jakież ona była religi ta twoja siostra że owa religia "wdrukowała jej" że "cipka to zło"?
                    Inna sprawa że wdrukowywaniem to zajmują się rodzice a w naszej strefie kulturowej - matka.

                    > Pisałem, że była wychowywana, przez mamę - wychowankę sióstr Urszulanek.

                    A, czyli twoja matka byłą sierotą? zdarza sie... wtedy wdrukowywaniem zajmuja sie rózne instutucje i ich rózni funkcjonariusze.

                    > Tak po katolicku - wyrwał? He, he, wiele chwastów na przestrzeni dziejów tak wy
                    > rwano.
                    > No widzisz, ale z tym wyrywaniem to mamy jednak coś wspólnego, bo ja też bym wy
                    > rywał. Może nie koniecznie paznokcie - Krystynie Pawłowicz, Piotrowiczowi. Za z
                    > ło które czynią mojemu krajowi. Ale ja to nie jestem katolik, chociaż ochrzczon
                    > y.

                    Chorujesz na przedwyborczą sraczke?

                    > A Urban? Urban był filarem "Po Prostu" - nie do końca prawomyślnego tygodnika P
                    > RL Gdy go (chyba w 1957) zlikwidowali - za tą nieprawomyślność - studenci demon
                    > strowali w jego obronie.
                    > Na pl. Konstytucji my staliśmy pod arkadami po zachodniej stronie wrzeszcząc: g
                    > estapo, gestapo, gestapo! a po przeciwnej stało - ZOMO. Potem zaczęli nas atako
                    > wać, wepchnęli w Marszałkowską i ja czymś podpadłem. Usłyszałem rozkaz jakiegoś
                    > dowódcy: tego w niebieskim szaliku! To bylem ja!. Ale oni byli w ciężkich buci
                    > orach i mundurach a ja młody i sprawny. Cały czas miałem przewagę ze 20 m. Skrę
                    > ciłem w Nowogrodzką, mając nadzieje, że ich tam zgubię ale równocześnie bałem s
                    > ię wbiec do jakiejś nieznanej bramy. Gonili mnie aż pod Pałac Kultury i tam w k
                    > rzakach ich wreszcie zgubiłem. Tak zmęczyłem nogi, że parę dni ledwo chodziłem.
                    > A potem wielu z nas chodziło z zabandażowanymi głowami jako taką publiczną demo
                    > nstracją bo to ZOMO to lało drewnianymi pałami.

                    Każ napisać na nagrobku "Broniłem Jerzego Urbana" :D
                    • bgz0702 Re: zadnych. 07.10.18, 22:40
                      druginudziarz napisał:

                      > gogol77 napisał:
                      >
                      > > > gogol77 napisał:
                      > > >To z pewnością potem rzutowało na jej nieudane życie małżeńskie a po
                      > rozwo
                      > > dzie na jej nieudane próby z innymi facetami. To pewnie właśnie skutki te
                      > go "wd
                      > > rukowania" w psychikę dziecka.>
                      > > druginudziarz
                      >
                      > Dogadaj się może najpierw sam ze sobą bo raz piszesz o "udanym małżeństwie" a t
                      > eraz o "realizacji szczęścia osobistego" (?!)

                      Czepiasz się szczegółów bo masz złe intencje(?). Może ona udane małżeństwo postrzegała jako realizację szczęścia osobistego? Jej pokolenie często tak postrzegało szczęście

                      > > A siostrze to wdrukowano, że cipka to zło, że seks to zło chociaż zło kon
                      > ieczne
                      > > żeby przedłużać gatunek, że dziewictwo to skarb, który trzeba drogo sprz
                      > edać,
                      > > ale najlepiej zachować na zawsze ślubując czystość w jakimś zgromadzeniu.
                      >
                      > To jakież ona była religi ta twoja siostra że owa religia "wdrukowała jej" że "
                      > cipka to zło"?

                      Drugi. No jesteś nie fair. Wiesz o co chodzi ale udawadniasz błędne myślenie. Seks przeciez nie służył kobietom a przypisany byl jako potrzeba meskiej stronie społeczeństwa. Kobiety tylko mialy realizować potrzeby nadstawieniem tyłka. Miały być czyste jak lilie bez brudnych myśli ale cierpliwie i ulegle służyć mężowi

                      > Inna sprawa że wdrukowywaniem to zajmują się rodzice a w naszej strefie kulturo
                      > wej - matka.

                      Matka nie odebrała innego wychowania, a kościół przysluzyl się temu

                      > > Pisałem, że była wychowywana, przez mamę - wychowankę sióstr Urszulanek.
                      >
                      > A, czyli twoja matka byłą sierotą? zdarza sie... wtedy wdrukowywaniem zajmuja s
                      > ie rózne instutucje i ich rózni funkcjonariusze.

                      Mozliwe ze byla sietota ale siostry urszulanki prowadzą/dzily szkoły w wielu miastach i to są szkoły z internatem. Nie wiedziałeś o tym?


                      • druginudziarz Re: zadnych. 07.10.18, 23:29
                        bgz0702 napisała:

                        > > Dogadaj się może najpierw sam ze sobą bo raz piszesz o "udanym małżeństwi
                        > e" a t
                        > > eraz o "realizacji szczęścia osobistego" (?!)
                        >
                        > Czepiasz się szczegółów bo masz złe intencje(?). Może ona udane małżeństwo post
                        > rzegała jako realizację szczęścia osobistego? Jej pokolenie często tak postrzeg
                        > ało szczęście

                        A może Ty masz złe intencje? i gogol?
                        I dlatego imputujesz mi że coś powiedziałem czego nie powiedziałem? A niewiadome interpretujesz by wyszło na moją niekorzyść?

                        > > > A siostrze to wdrukowano, że cipka to zło, że seks to zło chociaż z
                        > ło kon
                        > > ieczne
                        > > > żeby przedłużać gatunek, że dziewictwo to skarb, który trzeba drog
                        > o sprz
                        > > edać,
                        > > > ale najlepiej zachować na zawsze ślubując czystość w jakimś zgromad
                        > zeniu.
                        > >
                        > > To jakież ona była religi ta twoja siostra że owa religia "wdrukowała jej
                        > " że "
                        > > cipka to zło"?
                        >
                        > Drugi. No jesteś nie fair. Wiesz o co chodzi ale udawadniasz błędne myślenie. S
                        > eks przeciez nie służył kobietom a przypisany byl jako potrzeba meskiej stronie
                        > społeczeństwa. Kobiety tylko mialy realizować potrzeby nadstawieniem tyłka. M
                        > iały być czyste jak lilie bez brudnych myśli ale cierpliwie i ulegle służyć męż
                        > owi

                        Czekaj, nie kumam kompletnie. Kobiety były wychowywane do nadstawiania tyłka i dlatego miały wdrukowywane że cipka to zło? czy Ty się czymś nie strułaś i majaczysz? :))

                        > > Inna sprawa że wdrukowywaniem to zajmują się rodzice a w naszej strefie k
                        > ulturo
                        > > wej - matka.
                        >
                        > Matka nie odebrała innego wychowania, a kościół przysluzyl się temu

                        Czyli jasno z tego wynika że matkom powinno się odebrać prawo do wychowywania dzieci, skoro może tak łatwo spierdolić im życie :)

                        > > > Pisałem, że była wychowywana, przez mamę - wychowankę sióstr Urszul
                        > anek.
                        > >
                        > > A, czyli twoja matka byłą sierotą? zdarza sie... wtedy wdrukowywaniem zaj
                        > muja s
                        > > ie rózne instutucje i ich rózni funkcjonariusze.
                        >
                        > Mozliwe ze byla sietota ale siostry urszulanki prowadzą/dzily szkoły w wielu mi
                        > astach i to są szkoły z internatem. Nie wiedziałeś o tym?

                        Wiedziałem, ale nie sadziłem, że rodzic przekazując dziecko do szkoły z internatem pozbywał się prawa do wychowywania owego dziecka.
                        Zresztą szkoła z internatem pojawia się w momencie gdy dziecko jest już wychowane przez rodziców, to co najważniejsze zamyka się mniej więcej na 3-4 roku życia.
                        • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 00:21

                          > Czekaj, nie kumam kompletnie. Kobiety były wychowywane do nadstawiania tyłka i
                          > dlatego miały wdrukowywane że cipka to zło? czy Ty się czymś nie strułaś i maja
                          > czysz? :))
                          >
                          > Wiedziałem, ale nie sadziłem, że rodzic przekazując dziecko do szkoły z interna
                          > tem pozbywał się prawa do wychowywania owego dziecka.
                          > Zresztą szkoła z internatem pojawia się w momencie gdy dziecko jest już wychowa
                          > ne przez rodziców, to co najważniejsze zamyka się mniej więcej na 3-4 roku życi
                          > a.

                          Idę spać bo strulam się i majacze. Ale kiedyś jak będę w lepszej formie to ci opowiem o rozwoju psychofizycznym.
                        • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 13:54

                          >
                          > Czekaj, nie kumam kompletnie. Kobiety były wychowywane do nadstawiania tyłka i
                          > dlatego miały wdrukowywane że cipka to zło? czy Ty się czymś nie strułaś i maja
                          > czysz? :))

                          No cóż tendencja społeczną była taka że nam nie wypada, nam wręcz nie wolno i tu możnaby się powołać na kult Maryi która wiadomo czysta była jak łza. A wiesz kto wie i widział jak z cioci zrobić użytek? Do dziś nie bez powodu funkcjonuje w społeczeństwie obrazliwe okreslenie "ty kurwo!". O leczeniu histerii kobiecej słyszałeś?

                          > > Matka nie odebrała innego wychowania, a kościół przysluzyl się temu
                          >
                          > Czyli jasno z tego wynika że matkom powinno się odebrać prawo do wychowywania d
                          > zieci, skoro może tak łatwo spierdolić im życie :)

                          Wybacz ale tu panowie też przyłożył rękę. Już nie przesadzaj. Do dziś broni się cnoty córki. Chyba trudno sobie panom wyobrazić że to co oni robią albo chcieliby robić ktoś będzie robił z ich córcia

                          > Wiedziałem, ale nie sadziłem, że rodzic przekazując dziecko do szkoły z interna
                          > tem pozbywał się prawa do wychowywania owego dziecka.
                          > Zresztą szkoła z internatem pojawia się w momencie gdy dziecko jest już wychowa
                          > ne przez rodziców, to co najważniejsze zamyka się mniej więcej na 3-4 roku życi
                          > a.

                          Na każdym etapie rozwoju ściśle jest to związane z wiekiem bo możliwości rozwojowe w tym wiadomo poznawcze ściśle zależą od wieku. Nie przesadzaj
                          • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 14:00

                            > No cóż tendencja społeczną była taka że nam nie wypada, nam wręcz nie wolno i t
                            > u możnaby się powołać na kult Maryi która wiadomo czysta była jak łza. A wiesz
                            > kto wie i widział jak z cioci zrobić użytek? Do dziś nie bez powodu funkcjonuje
                            > w społeczeństwie obrazliwe okreslenie "ty kurwo!". O leczeniu histerii kobiece
                            > j słyszałeś?
                            >
                            > Wybacz ale tu panowie też przyłożył rękę. Już nie przesadzaj. Do dziś broni się
                            > cnoty córki. Chyba trudno sobie panom wyobrazić że to co oni robią albo chciel
                            > iby robić ktoś będzie robił z ich córcia
                            >
                            > > Zresztą szkoła z internatem pojawia się w momencie gdy dziecko jest już w
                            > ychowa
                            > > ne przez rodziców, to co najważniejsze zamyka się mniej więcej na 3-4 rok
                            > u życi
                            > > a.
                            >
                            > Na każdym etapie rozwoju ściśle jest to związane z wiekiem bo możliwości rozwo
                            > jowe w tym wiadomo poznawcze ściśle zależą od wieku. Nie przesadzaj

                            Autokorektor robi co chce ale to mam nadzieję jest czytelne
                          • druginudziarz Re: zadnych. 08.10.18, 14:12
                            bgz0702 napisała:

                            > Do dziś nie bez powodu funkcjonuje
                            > w społeczeństwie obrazliwe okreslenie "ty kurwo!".

                            Jak się przebywa z chujami to i "ty kurwo!" się usłyszy.

                            > O leczeniu histerii kobiece
                            > j słyszałeś?

                            Owszem, protestancy i żydowscy lekarze coś takiego wymyślili, tylko co to ma wspólnego z kk???

                            > Wybacz ale tu panowie też przyłożył rękę. Już nie przesadzaj. Do dziś broni się
                            > cnoty córki. Chyba trudno sobie panom wyobrazić że to co oni robią albo chciel
                            > iby robić ktoś będzie robił z ich córcia

                            A na czym konkretnie polega zło w obronie córki?
                            Bo nie ogarniam (?!)

                            > Na każdym etapie rozwoju ściśle jest to związane z wiekiem bo możliwości rozwo
                            > jowe w tym wiadomo poznawcze ściśle zależą od wieku. Nie przesadzaj

                            Tak, oczywiscie, a "człowiek całe życie się uczy" :D
                            Tyle tylko, (smuteczek) efektywnie uczy się powiedzmy do 20-25 roku życia.
                            Wszystko co w człowieku najważniejsze zamyka się w okolicach 3 roku życia, potem (jeśli czegoś zabrakło albo się zepsuło) to orka na ugorze.
                            • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 14:40
                              druginudziarz
                              >
                              > Jak się przebywa z chujami to i "ty kurwo!" się usłyszy.
                              >
                              To nie zmienia faktu że z wiadomego powodu ma to negatywny wydźwięk

                              > Owszem, protestancy i żydowscy lekarze coś takiego wymyślili, tylko co to ma ws
                              > pólnego z kk???

                              Wspólne korzenie i ideologia to m.in. to wspolnego

                              > A na czym konkretnie polega zło w obronie córki?
                              > Bo nie ogarniam

                              Rozpoczęłes temat. Opowiedz dlaczego chciałeś matkom umniejszyć
                              >
                              > Tak, oczywiscie, a "człowiek całe życie się uczy" :D
                              > Tyle tylko, (smuteczek) efektywnie uczy się powiedzmy do 20-25 roku życia.
                              > Wszystko co w człowieku najważniejsze zamyka się w okolicach 3 roku życia, pote
                              > m (jeśli czegoś zabrakło albo się zepsuło) to orka na ugorze.

                              Jeśli masz na myśli podstawową stymulacje to tak. Naturalnie człowiek dąży do osiągnięcia pewnych umiejętności to się rozwija mimowolnie, jest potrzeba ruchu- rozwoju motoryki, zaspokojenia głodu i poczucia bezpieczeństwa stąd egocentryzm np. Ale do 7r.z. budują się synapsy więc do wyorania. Natomiast rozwój poznawczy bo tu chyba trzeba ta "przyjemność z cipka" podpiąć to jednak nie w tym okresie
                              • druginudziarz Re: zadnych. 08.10.18, 17:00
                                bgz0702 napisała:

                                > druginudziarz
                                > >
                                > > Jak się przebywa z chujami to i "ty kurwo!" się usłyszy.
                                > >
                                > To nie zmienia faktu że z wiadomego powodu ma to negatywny wydźwięk

                                No i i co z tego wynika? A jak do śrubki którą dokręcam powiem 'ty kurwo', to jaki to ma wydźwięk?
                                Kurde, ja już nie wiem o co CI chodzi? o to że na świecie są wojny, przemoc i choroby? No i co w związku z tym? Wyrażasz swoją tęsknotę za światem czystym i szczęśliwym?

                                > > Owszem, protestancy i żydowscy lekarze coś takiego wymyślili, tylko co to
                                > ma ws
                                > > pólnego z kk???
                                >
                                > Wspólne korzenie i ideologia to m.in. to wspolnego

                                Ideologie te sa diametralnie różne, np. protestantom bliżej do judaizmu niż do katolicyzmu.
                                Co do wspólności korzeni to ja i Ty mamy wspólne korzenie tylko cóż z tego wynika?

                                > > A na czym konkretnie polega zło w obronie córki?
                                > > Bo nie ogarniam
                                >
                                > Rozpoczęłes temat. Opowiedz dlaczego chciałeś matkom umniejszyć

                                Jasne, "chciałem umniejszyć matkom" i dlatego napisałem, że będe zdeklarowanym wrogiem ewentualnego filmu i jego twórców, który będzie ukazywał macierzyństwo w negatywnym świetle?? I nadal twierdzisz, że to ja przypisuję komuś złe intencje a nie Ty mnie???

                                > Jeśli masz na myśli podstawową stymulacje to tak. Naturalnie człowiek dąży do o
                                > siągnięcia pewnych umiejętności to się rozwija mimowolnie, jest potrzeba ruchu-
                                > rozwoju motoryki, zaspokojenia głodu i poczucia bezpieczeństwa stąd egocentry
                                > zm np. Ale do 7r.z. budują się synapsy więc do wyorania. Natomiast rozwój pozna
                                > wczy bo tu chyba trzeba ta "przyjemność z cipka" podpiąć to jednak nie w tym ok
                                > resie

                                Synapsy budują się praktycznie do śmierci.
                                Na trzecim roku zamyka się budowa priorytetów poznawczych, zasadniczego zrębu moralności, lęków/fobii, kondycji psychicznej (osobowości). Lękliwy/wycofany trzylatek wyrośnie na lękliwego/wycofanego dorosłego, to jest przesądzone.
                                • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 19:43
                                  druginudziarz napisał:

                                  > bgz0702 napisała:
                                  >
                                  >
                                  > No i i co z tego wynika? A jak do śrubki którą dokręcam powiem 'ty kurwo', to j
                                  > aki to ma wydźwięk?
                                  > Kurde, ja już nie wiem o co CI chodzi? o to że na świecie są wojny, przemoc i c
                                  > horoby? No i co w związku z tym? Wyrażasz swoją tęsknotę za światem czystym i s
                                  > zczęśliwym?

                                  :)) kurde ja już też nie wiem o co ci chodzi :) ale tak mogłoby być jak piszesz, świat znacznie szczesliwszy, ludzie zdrowsi, bogatsi, dzieci uśmiechnięte, dorośli bez problemów i takie tam...:)) no zgon drugi:) zgon:) o co mi kurde chodzi...? Niech ja się zastanowię... :))

                                  > Synapsy budują się praktycznie do śmierci.

                                  Tak, intensywnosc powstawania ma jednak związek ze stymulacja i integracja sensoryczna. Ta rozwija się do 7rz, jej zaburzenia wpływają na procesy uczenia się, pamieci, adaptacji- to w nawiązaniu bylo do tego że po 4rz pozamiatane

                                  > Na trzecim roku zamyka się budowa priorytetów poznawczych, zasadniczego zrębu m
                                  > oralności, lęków/fobii, kondycji psychicznej (osobowości). Lękliwy/wycofany trz
                                  > ylatek wyrośnie na lękliwego/wycofanego dorosłego, to jest
                            • gogol77 Re: zadnych. 08.10.18, 14:41
                              druginudziarz napisał:
                              > Wszystko co w człowieku najważniejsze zamyka się w okolicach 3 roku życia, potem (jeśli czegoś zabrakło albo się zepsuło) to orka na ugorze>.

                              I właśnie dlatego, nawet ja mam gdzieś z tyłu głowy ten wdrukowany wtedy podświadomy strach, że On wszystko widzi i że ja za wszystko, także za to co wypisuję na tym forum - ciężko kiedyś odpokutuję.
                              A moja żona (wierzy w coś tam ale nie praktykuje) - z tego samego powodu z trudem toleruje moją "nieprawomyślność" i bluźniercze teksty.
                              Bo ona dobrze mi życzy a tak ma z tej wdrukowanej, nieusuwalnej obawy o mój marny los gdy wykorkuję i stanę przed tym Sądem.
                              Dlatego właśnie kk wywalczył katechezę w przedszkolach i pewnie zacznie niedługo walczyć o żłobki.
                              -------------------------------------------------------------------------------
                              Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                              • bgz0702 Re: zadnych. 08.10.18, 14:49
                                gogol77 napisał:

                                > druginudziarz napisał:
                                > > Wszystko co w człowieku najważniejsze zamyka się w okolicach 3 roku życia
                                > , potem (jeśli czegoś zabrakło albo się zepsuło) to orka na ugorze>.
                                >
                                > I właśnie dlatego, nawet ja mam gdzieś z tyłu głowy ten wdrukowany wtedy podświ
                                > adomy strach, że On wszystko widzi i że ja za wszystko, także za to co wypisuję
                                > na tym forum - ciężko kiedyś odpokutuję.
                                > A moja żona (wierzy w coś tam ale nie praktykuje) - z tego samego powodu z trud
                                > em toleruje moją "nieprawomyślność" i bluźniercze teksty.
                                > Bo ona dobrze mi życzy a tak ma z tej wdrukowanej, nieusuwalnej obawy o mój mar
                                > ny los gdy wykorkuję i stanę przed tym Sądem.
                                > Dlatego właśnie kk wywalczył katechezę w przedszkolach i pewnie zacznie niedług
                                > o walczyć o żłobki.
                                > -------------------------------------------------------------------------------
                                >
                                > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)

                                :) wariactwo. Ja jestem przeciwnikiem religii w szkole żeby nie było ale nie tak to wyglada:) obowiązek szkolny mamy pl od 6r.z. więc i podstawa programowa istnieje. A jak wiesz lub nie w podst.prog. jest katecheza i objęte są nią chętne dzieci, nic się nie zmieniło w tej sprawie. Zawsze są i były te chętne
                                • druginudziarz Re: zadnych. 08.10.18, 16:40
                                  bgz0702 napisała:

                                  > :) wariactwo. Ja jestem przeciwnikiem religii w szkole

                                  No popatrz, ja też. A nawet nie znam nikogo kto byłby "za".

                                  > żeby nie było ale nie ta
                                  > k to wyglada:) obowiązek szkolny mamy pl od 6r.z. więc i podstawa programowa is
                                  > tnieje. A jak wiesz lub nie w podst.prog. jest katecheza i objęte są nią chętne
                                  > dzieci, nic się nie zmieniło w tej sprawie. Zawsze są i były te chętne
                              • druginudziarz Re: zadnych. 08.10.18, 17:05
                                gogol77 napisał:

                                > druginudziarz napisał:
                                > > Wszystko co w człowieku najważniejsze zamyka się w okolicach 3 roku życia
                                > , potem (jeśli czegoś zabrakło albo się zepsuło) to orka na ugorze>.
                                >
                                > I właśnie dlatego, nawet ja mam gdzieś z tyłu głowy ten wdrukowany wtedy podświ
                                > adomy strach, że On wszystko widzi i że ja za wszystko, także za to co wypisuję
                                > na tym forum - ciężko kiedyś odpokutuję.

                                Psychopaci nie mają tego strachu. To się nazywa we freudyzmie 'superego'.

                                > A moja żona (wierzy w coś tam ale nie praktykuje) - z tego samego powodu z trud
                                > em toleruje moją "nieprawomyślność" i bluźniercze teksty.
                                > Bo ona dobrze mi życzy a tak ma z tej wdrukowanej, nieusuwalnej obawy o mój mar
                                > ny los gdy wykorkuję i stanę przed tym Sądem.

                                A wolałbyś, żeby jaką moralność miała wdrukowaną?

                                > Dlatego właśnie kk wywalczył katechezę w przedszkolach i pewnie zacznie niedług
                                > o walczyć o żłobki.

                                E tam w przedszkolu, nawet w życiu płodowym! Kobiety w ciąży mają chodzić na obowiązkowa katechezę dla płodu. To pewna informacja.
    • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 02.10.18, 23:24

      1. Smarzowski potrafi robić tylko przegięte filmy o róznych obrzydliwościach. Na rynku filmowych jest za duża konkurencja by zabłyszczeć czymś dobrym warsztatowo, a turpizm na razie się dobrze sprzedaje. Myślę że nastepny film nakręci o chorobach układu pokarmowego, sceny kręcone np. wziernikiem doodbytniczym chyba jeszcze nie były eksploatowane w polskim kinie.
      2. Film 'Kler' mówi tyle o klerze/Kościele co Madagaskar mówi o biologii pingwinów. To samo Wołyń czy pod co coś na podstawie Pilcha. Smarzowski gówno wie o rzezi Wołyńskiej i tyleż pokazał.
      3. ;Podoba mi sie szczerość Urbana, zresztą cenię go również za nieprawdopodobny spryt i inteligencję: "Ja ma tylko inne podejście do tej kwestii niż antyklerykałowie. Ja nie jestem antyklerykalny, tylko antyreligijny. Wszyscy udają, że dla dobra Kościoła go krytykują i marzą o tym, żeby w Kościele katolickim działo się lepiej. Ja odwrotnie, chcę żeby działo się jak najgorzej Żeby byli sami pedofile, sami kanciarze i żeby Kościół był jeszcze ohydniejszy niż jest. Ja redaguję pismo silnie antyklerykalne i taki film i jego wielka popularność (...), banalizuje temat i jakby odbiera mi dotychczasową niemal wyłączność na atakowanie kleru, ja tracę jakby silnik swojego biznesu."
      • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 03.10.18, 18:42
        druginudziarz napisał:

        >
        > 1. Smarzowski potrafi robić tylko przegięte filmy o róznych obrzydliwościach. N
        > a rynku filmowych jest za duża konkurencja by zabłyszczeć czymś dobrym warsztat
        > owo, a turpizm na razie się dobrze sprzedaje. Myślę że nastepny film nakręci o
        > chorobach układu pokarmowego, sceny kręcone np. wziernikiem doodbytniczym chyba

        Myślę że robi filmy o tematach społecznych. Aktualnych w długim okresie. Nie ma co przeczyć temu że jest problem w kościele że drogówka żyła(żyje?) sobie swoim życiem mało prawym. A Wołynia nie widziałam. Nie widziałam z dwóch powodów: słowo rzeź brzmi przerażająco, wyobraźnia mi działa; dwa działa ta wyobraźnia tym bardziej że znam relacje dziadków, jestem wnuczką Zabużan po obu stronach. Krew mi się mrozi w żyłach jak o tym myślę co oni przeżyli. Niedawno poznałam rodzinę taka dalszą dla mnie ale bliższa mojej nieżyjącego babce i ich wspomnienia. Też z pierwszej ręki i w ich przypadku czas nie leczy rany i nie zaciera wspomnień. Pewnie filmu długo nie zobaczę.

        > jeszcze nie były eksploatowane w polskim kinie.
        > 2. Film 'Kler' mówi tyle o klerze/Kościele co Madagaskar mówi o biologii pingwi
        > nów. To samo Wołyń czy pod co coś na podstawie Pilcha. Smarzowski gówno wie o r
        > zezi Wołyńskiej i tyleż pokazał.

        Mówi, mówi. To było o kościele, choć kościół jest różny.

        > 3. ;Podoba mi sie szczerość Urbana, zresztą cenię go również za nieprawdopodobn
        > y spryt i inteligencję: "Ja ma tylko inne podejście do tej kwestii niż antykle
        > rykałowie. Ja nie jestem antyklerykalny, tylko antyreligijny. Wszyscy udają, że
        > dla dobra Kościoła go krytykują i marzą o tym, żeby w Kościele katolickim dzia
        > ło się lepiej. Ja odwrotnie, chcę żeby działo się jak najgorzej Żeby byli sami
        > pedofile, sami kanciarze i żeby Kościół był jeszcze ohydniejszy niż jest. Ja re
        > daguję pismo silnie antyklerykalne i taki film i jego wielka popularność (...),
        > banalizuje temat i jakby odbiera mi dotychczasową niemal wyłączność na atakowa
        > nie kleru, ja tracę jakby silnik swojego biznesu."

        Cały on:) mam ambiwalentna stosunek do niego
        • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 06.10.18, 23:31
          bgz0702 napisała:

          > Myślę że robi filmy o tematach społecznych. Aktualnych w długim okresie.

          No popatrz, a o takich tematach społecznych jak np. rak jelita prostego filmu nie zrobił.
          Albo o BSwM.

          > Nie ma
          > co przeczyć temu że jest problem w kościele że drogówka żyła(żyje?) sobie swoi
          > m życiem mało prawym.

          Opowiedz mi bajkę o jakiś miejscach gdzie nie ma problemów.

          > A Wołynia nie widziałam. Nie widziałam z dwóch powodów: s
          > łowo rzeź brzmi przerażająco, wyobraźnia mi działa; dwa działa ta wyobraźnia ty
          > m bardziej że znam relacje dziadków, jestem wnuczką Zabużan po obu stronach. Kr
          > ew mi się mrozi w żyłach jak o tym myślę co oni przeżyli.

          Nie żeby to było jakoś szczególnie ważne ale gdzież obok piszesz że babka była jakiegoś cerkiewnego obrządku no to z któych Ty Zabużan jesteś? znaczy sie po której stronie owej rzezi oni stali?

          > > 2. Film 'Kler' mówi tyle o klerze/Kościele co Madagaskar mówi o biologii
          > pingwi
          > > nów. To samo Wołyń czy pod co coś na podstawie Pilcha. Smarzowski gówno w
          > ie o r
          > > zezi Wołyńskiej i tyleż pokazał.
          >
          > Mówi, mówi. To było o kościele, choć kościół jest różny.

          U Smarzowskiego konsultantem historycznym przy kręceniu Wołynia był powieściopisarz.
          To tyle jeśli chodzi o ładunek faktograficzny u Smarzowskiego.


          > > 3. ;Podoba mi sie szczerość Urbana, zresztą cenię go również za nieprawdo
          > Cały on:) mam ambiwalentna stosunek do niego

          No widzisz, a ja mam jednoiznaczny, gdybym mógł to wyrwał bym tego chwasta.
          • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 06.10.18, 23:56
            druginudziarz napisał:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > No popatrz, a o takich tematach społecznych jak np. rak jelita prostego filmu n
            > ie zrobił.
            > Albo o BSwM.

            No musi na jakimś polu odpuścić. We wszystkim nie da się być dobrym, na wszystkim nie można się znac:)) zjesz mnie? Widzę że Cię to wkurza:) nie zgadzasz się na poruszanie takich tematów, nie pasuje ci to?:)

            > Opowiedz mi bajkę o jakiś miejscach gdzie nie ma problemów.

            Wszystkie bajki jakie mi przychodzą na myśl zawierają problemy. Koniec końców morał jest taki, że czegoś się musisz z bajki nauczyć

            > Nie żeby to było jakoś szczególnie ważne ale gdzież obok piszesz że babka była
            > jakiegoś cerkiewnego obrządku no to z któych Ty Zabużan jesteś? znaczy sie po k
            > tórej stronie owej rzezi oni stali?

            :) mordowali rzecz jasna.
            Babka była Ukrainką, dziadek Polakiem

            • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 00:13
              bgz0702 napisała:

              > No musi na jakimś polu odpuścić. We wszystkim nie da się być dobrym, na wszystk
              > im nie można się znac:)) zjesz mnie? Widzę że Cię to wkurza:) nie zgadzasz się
              > na poruszanie takich tematów, nie pasuje ci to?:)

              ?

              > > Opowiedz mi bajkę o jakiś miejscach gdzie nie ma problemów.
              >
              > Wszystkie bajki jakie mi przychodzą na myśl zawierają problemy. Koniec końców m
              > orał jest taki, że czegoś się musisz z bajki nauczyć

              Bajka uczy jak sie wie że to bajka. Jak się nie wie, to się żyje w przeświadczeniu że prezenty przynosi grubasek latajacy saniami ciągnietymi przez renifery.

              > :) mordowali rzecz jasna.
              > Babka była Ukrainką, dziadek Polakiem

              O widzisz, i to dobry przykład że warto męża sie słuchać ;)
              Bo niektóre małżeństwa mieszane zostały na Ukrainie.
              • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 00:22
                druginudziarz napisał:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > No musi na jakimś polu odpuścić. We wszystkim nie da się być dobrym, na w
                > szystk
                > > im nie można się znac:)) zjesz mnie? Widzę że Cię to wkurza:) nie zgadzas
                > z się
                > > na poruszanie takich tematów, nie pasuje ci to?:)
                >
                > ?

                Może specjalnie go jelita nie interesują, za to kościół i owszem. Pewnie nie ma problemów gastrycznych a z kościołem już

                > > :) mordowali rzecz jasna.
                > > Babka była Ukrainką, dziadek Polakiem
                >
                > O widzisz, i to dobry przykład że warto męża sie słuchać ;)
                > Bo niektóre małżeństwa mieszane zostały na Ukrainie.

                Chyba wdowy
          • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 17:43
            druginudziarz napisał:

            > bgz0702 napisała:
            >
            > > Myślę że robi filmy o tematach społecznych. Aktualnych w długim okresie.
            >
            > No popatrz, a o takich tematach społecznych jak np. rak jelita prostego filmu n
            > ie zrobił.
            > Albo o BSwM.
            >
            Na pytanie osobiste odpowiesz? Jesteś praktykującym katolikiem? Masz inne powody żeby być zaangażowanym w sprawy/ocenę kościoła? Drugi raz kojarzysz problem flmu, kościoła z jelitem, docelowo fekalia przywolujesz na myśl. To sprawa polityczna dla ciebie?
            Z ciekawości pytam. Cejrowski też nawiązał do jelita w swojej wypowiedzi. Dziwne skojarzenie, ogladanie jelita od wewnątrz
            • gogol77 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 19:02
              Na marginesie mojej wcześniejszej opowieści dot. Urbana.
              histmag.org/60-lat-temu-ludzie-wyszli-na-ulice...-w-obronie-gazety-7141
              He, he może więc jestem kombatantem? Albo żołnierzem wyklętym? Cierpiałem za Ojczyznę, walczyłem z tow. Wiesławem (Gomółką) i jego kliką. A to, że nie doznałem obrażeń zawdzięczam jedynie sprawności swoich nóg!
              No ale żeby w obronie tej świni - Urbana??? Historyczny błąd!!!
              ----------------------------------------------------------------------------------------------------
              Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
            • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 20:27
              bgz0702 napisała:

              > druginudziarz napisał:
              >
              > > bgz0702 napisała:
              > >
              > > > Myślę że robi filmy o tematach społecznych. Aktualnych w długim okr
              > esie.
              > >
              > > No popatrz, a o takich tematach społecznych jak np. rak jelita prostego f
              > ilmu n
              > > ie zrobił.
              > > Albo o BSwM.
              > >
              > Na pytanie osobiste odpowiesz? Jesteś praktykującym katolikiem? Masz inne powod
              > y żeby być zaangażowanym w sprawy/ocenę kościoła? Drugi raz kojarzysz problem f
              > lmu, kościoła z jelitem, docelowo fekalia przywolujesz na myśl. To sprawa polit
              > yczna dla ciebie?
              > Z ciekawości pytam. Cejrowski też nawiązał do jelita w swojej wypowiedzi. Dziwn
              > e skojarzenie, ogladanie jelita od wewnątrz

              Najwyraźniej Cejrowski też wie o co chodzi Smarzowskiemu, pewnie stąd analogiczne skojarzenia.
              Jest taki nurt w antykulturze, w którym to nurcie tworzy Smarzowski.
              Odchody, flaki, brzydota, wulgaryzm, przemoc, krew etc.
              W Polsce próbowano w to wchodzić mniej więcej wtedy ten nurt na zachodzie ruuszył z impetem, czyli przełom 60./70. ale miejscowa cenzura nie puszczała (choć i tak wegetował nurt nazwany turpizmem).
              Dlatego na polskich "uczelniach sztuki" nie nie prezentowano taki "wybitnych dzieł" jak publiczne patroszenie (w murach uczelni oczywiście) świni z równoczesnym taplaniem się we wnętrznościach.
              Żaden też artysta w Polsce nie zapakował swojej kupy do puszki i nie sprzedawał z dumnym napisem "gówno artysty".
              No, ale niedawno Polska dołączyła do tej cywilizacji. Z tym, że ja dziękuję, nie gustuję.
              Zaspokoiłem choć minimalnie Twoja ciekawość? ;)
              • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 22:13

                > Najwyraźniej Cejrowski też wie o co chodzi Smarzowskiemu, pewnie stąd analogicz
                > ne skojarzenia.
                > Jest taki nurt w antykulturze, w którym to nurcie tworzy Smarzowski.
                > Odchody, flaki, brzydota, wulgaryzm, przemoc, krew etc.
                > W Polsce próbowano w to wchodzić mniej więcej wtedy ten nurt na zachodzie ruusz
                > ył z impetem, czyli przełom 60./70. ale miejscowa cenzura nie puszczała (choć i
                > tak wegetował nurt nazwany turpizmem).
                > Dlatego na polskich "uczelniach sztuki" nie nie prezentowano taki "wybitnych dz
                > ieł" jak publiczne patroszenie (w murach uczelni oczywiście) świni z równoczesn
                > ym taplaniem się we wnętrznościach.
                > Żaden też artysta w Polsce nie zapakował swojej kupy do puszki i nie sprzedawał
                > z dumnym napisem "gówno artysty".
                > No, ale niedawno Polska dołączyła do tej cywilizacji. Z tym, że ja dziękuję, ni
                > e gustuję.
                > Zaspokoiłem choć minimalnie Twoja ciekawość? ;)

                Ja też nie jestem zwolennikiem trupizmu ale... Kler nie jest przedstawicielem gatunku. Co prawda tych którzy nie chcą dostrzegac problemu pedofilii w kościele czy tego że ksiądz żyje z wiernych albo że ma ambicje, słabości, że towarzyszą jego zyciu/ posłudze układy i układziki, to film rzeczywiście może zohydzic i zniesmaczyć. Sądzę że nie widziałeś filmu bo nie pochylisz się nad takim obrazem. Są sceny komiczne, mogą być przesadzone ale niekoniecznie, są obrazy "wiernych ", zwyczajnych ludzi którzy też są różni, jest nawiązanie do skandalu z księdzem który coś tam kiedyś z ONRem miał wspólnego, do pedofilii, do homoseksualizmu, do Rydzyka, do wydawania potężnej kasy na budowanie sanktuarium, do tego gościa z jakiejś tam wsi co to go siłą chciano usunąć z parafii po konflikcie z przelozonymi- medialna to była sprawą ale nie pamietam nazwiska i pewnie wiele innych wątków ale niezahaczylam wszystkich. To nie trupizm.
                A co powiesz na taki serial walkowany przez różne tv jak Rodzina Borgiow, jak filmy o inkwizycjii np. Duchy Goi akarut przyszedł mi na myśl. Czy to że opowieść jest o czasach przeszłych a mówi przecież o historii KK to jest rozgrzeszenie dla niej i nie przywołuje juz trupizmu na myśl? Jest taki serial na HBO, Młody Papież, widziałam że dwa odcinki, tam to robią sobie jaja z posługi kapłańskiej, wady i słabości ludzkie mocno wyolbrzymione a jakoś nie slyszalam słowa na temat tego filmu, a dewaluuje wartość kościoła i papieża na całej linii.

                Kler to nie trupizm. :)
                • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 23:34
                  bgz0702 napisała:

                  > Kler to nie trupizm. :)

                  Ee, zawracanie głowy. Ja rysuję kwadrat, Ty czytasz "kółko!" ;) Zacytuj mi miejsce gdzie pisze, że film Kler jest w nurcie turpistycznym? Jakoś na privie byłaś bardziej racjonalna (?) no chyba że na pewne tematy, np. kk masz specjalny tryb włączony.
                  • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 23:45
                    druginudziarz napisał:

                    > bgz0702 napisała:
                    >
                    > > Kler to nie trupizm. :)
                    >
                    > Ee, zawracanie głowy. Ja rysuję kwadrat, Ty czytasz "kółko!" ;) Zacytuj mi miej
                    > sce gdzie pisze, że film Kler jest w nurcie turpistycznym? Jakoś na privie była
                    > ś bardziej racjonalna (?) no chyba że na pewne tematy, np. kk masz specjalny tr
                    > yb włączony.

                    Chyba tak:) chyba byłam bardziej racjonalna :) rzeczywiście nie padło "kler jest w nurcie trupistycznym" ;)) masz rację:) było o nurcie w jakim tworzy smarzowski:)) drugi, ty jesteś okropny:)) naprawdę chcesz mnie sprowadzić do parteru...?
                        • gogol77 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 10:51
                          druginudziarz napisał:
                          > Nie myślałem o tym w ten sposób, no ale jeśli do parteru to wolałbym od tyłu ;)>
                          bgz0702 napisała:
                          > Zastanowię się >

                          No widzisz nudziarzu, i co teraz zrobisz gdy bzg po zastanowieniu się powie: tak! I co wtedy??? Pytam czysto teoretycznie.
                          I głupio Ci się będzie wycofać! Bo ona mogła by się wtedy poczuć odrzucona. A z moich badań wynika, że odmowa napalonej kobiecie bardziej rani jej ego niż napalonemu facetowi odmowa kobiety.
                          A do tego ona ma męża! Tak? Więc zgrzeszyłbyś podwójnie - za seks niesakramentalny i za cudzołóstwo. I Twoje Zbawienie poszło by w p...zdu
                          A tak na marginesie - od tyłu np. w islamie (tym, który poznałem) jest zakazane, bo tak to tylko zwierzęta. A my przecież czymś się od nich musimy różnic. Koniecznie!!!
                          Jak jest w tym temacie w kk - nie wiem.
                          -----------------------------------------------------------------
                          Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                          • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 11:43
                            gogol77 napisał:

                            > druginudziarz napisał:
                            > > Nie myślałem o tym w ten sposób, no ale jeśli do parteru to wolałbym od
                            > tyłu ;)>
                            > bgz0702 napisała:
                            > > Zastanowię się >
                            >
                            > No widzisz nudziarzu, i co teraz zrobisz gdy bzg po zastanowieniu się powie: ta
                            > k! I co wtedy??? Pytam czysto teoretycznie.

                            A ja się wolę nad praktyką zastanawiać.

                            > I głupio Ci się będzie wycofać! Bo ona mogła by się wtedy poczuć odrzucona. A z
                            > moich badań wynika, że odmowa napalonej kobiecie bardziej rani jej ego niż nap
                            > alonemu facetowi odmowa kobiety.
                            > A do tego ona ma męża! Tak? Więc zgrzeszyłbyś podwójnie - za seks niesakramenta
                            > lny i za cudzołóstwo. I Twoje Zbawienie poszło by w p...zdu

                            Miło z Twojej strony, że troszczysz się o moje zbawienie (nie ma powodu pisać zbawienie z dużej litery, w każdym razie ja nie znam takiego).
                            Tu trzeba uczciwie przyznać, że protestanci mają to lepiej wymyślone, możesz grzeszyć do woli, ważne jest tylko to że chcesz być zbawiony, wtedy będziesz.

                    • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 07.10.18, 23:59
                      bgz0702 napisała:

                      > druginudziarz napisał:
                      >
                      > > bgz0702 napisała:
                      > >
                      > > > Kler to nie trupizm. :)
                      > >
                      > > Ee, zawracanie głowy. Ja rysuję kwadrat, Ty czytasz "kółko!" ;) Zacytuj m
                      > i miej
                      > > sce gdzie pisze, że film Kler jest w nurcie turpistycznym? Jakoś na privi
                      > e była
                      > > ś bardziej racjonalna (?) no chyba że na pewne tematy, np. kk masz specja
                      > lny tr
                      > > yb włączony.
                      >
                      > Chyba tak:) chyba byłam bardziej racjonalna :) rzeczywiście nie padło "kler jes
                      > t w nurcie trupistycznym" ;)) masz rację:) było o nurcie w jakim tworzy smarzo
                      > wski:)) drugi, ty jesteś okropny:)) naprawdę chcesz mnie sprowadzić do parteru.
                      > ..?

                      Borze liściasty, sado-maso na forum! No ale jeśli was to jara... ;-)


                      --
                      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                      • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 00:17
                        aandzia43 napisała:

                        > bgz0702 napisała:
                        >
                        > > druginudziarz napisał:
                        > >
                        > > > bgz0702
                        > >
                        > > Chyba tak:) chyba byłam bardziej racjonalna :) rzeczywiście nie padło "kl
                        > er jes
                        > > t w nurcie trupistycznym" ;)) masz rację:) było o nurcie w jakim tworzy
                        > smarzo
                        > > wski:)) drugi, ty jesteś okropny:)) naprawdę chcesz mnie sprowadzić do pa
                        > rteru.
                        > > ..?
                        >
                        > Borze liściasty, sado-maso na forum! No ale jeśli was to jara... ;-)
                        >
                        >
                        Zgon. Jeszcze chwila i przestałabym wiedzieć jak się nazywam:)
                        • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 00:58

                          > > Borze liściasty, sado-maso na forum! No ale jeśli was to jara... ;-)
                          > >
                          > >
                          > Zgon. Jeszcze chwila i przestałabym wiedzieć jak się nazywam:)


                          Oj tam oj tam, nic sie nie znasz kobieto, to tylko wprowadzająca napięcie gra wstępna polegająca na praniu po pysku ;-)

                          --
                          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                          • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 11:32
                            aandzia43 napisała:

                            >
                            > > > Borze liściasty, sado-maso na forum! No ale jeśli was to jara... ;-
                            > )
                            > > >
                            > > >
                            > > Zgon. Jeszcze chwila i przestałabym wiedzieć jak się nazywam:)
                            >
                            >
                            > Oj tam oj tam, nic sie nie znasz kobieto, to tylko wprowadzająca napięcie gra w
                            > stępna polegająca na praniu po pysku ;-)

                            Uwielbiam andziu te Twoje opowieści rodzinne! :)
                            • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 13:46

                              > > Oj tam oj tam, nic sie nie znasz kobieto, to tylko wprowadzająca napięcie
                              > gra w
                              > > stępna polegająca na praniu po pysku ;-)
                              >
                              > Uwielbiam andziu te Twoje opowieści rodzinne! :)

                              Uwielbaim jak ci się rodziny mylą - w mojej nikt nie przywiązywał psa do kaloryfera żeby go stłuc, nie jechał przynajmniej raz dziennie po partnerze jak po burej suce do dziesiątego pokolenia wstecz dla podniesienia napięcia erotycznego łamane przez dla poprawy samopoczucia i nie utożsamiał agresji z bliskością ;-) Ale rozumiem mechanizm projekcji, z bogiem (jakimkolwiek) Drugi, skoro ci z tym łatwiej żyć ;-)


                              --
                              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                              • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 13:54
                                aandzia43 napisała:

                                >
                                > > > Oj tam oj tam, nic sie nie znasz kobieto, to tylko wprowadzająca na
                                > pięcie
                                > > gra w
                                > > > stępna polegająca na praniu po pysku ;-)
                                > >
                                > > Uwielbiam andziu te Twoje opowieści rodzinne! :)
                                >
                                > Uwielbaim jak ci się rodziny mylą - w mojej nikt nie przywiązywał psa do kalory
                                > fera żeby go stłuc, nie jechał przynajmniej raz dziennie po partnerze jak po bu
                                > rej suce do dziesiątego pokolenia wstecz dla podniesienia napięcia erotycznego

                                Ja nawet nie słyszałem o takich możliwościach, no ale rozumiem że jak ktoś w kanale mieszka, to świat widzi przez pryzmat gówna.

                                • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 14:23

                                  > > Uwielbaim jak ci się rodziny mylą - w mojej nikt nie przywiązywał psa do
                                  > kalory
                                  > > fera żeby go stłuc, nie jechał przynajmniej raz dziennie po partnerze jak
                                  > po bu
                                  > > rej suce do dziesiątego pokolenia wstecz dla podniesienia napięcia erotyc
                                  > znego
                                  >
                                  > Ja nawet nie słyszałem o takich możliwościach, no ale rozumiem że jak ktoś w ka
                                  > nale mieszka, to świat widzi przez pryzmat gówna.

                                  No ha bym tego sama nie wymyśliła, bo pryzmat mam mało gówniany, jakbyś nam tu nie serwował kawałków z obyczajów rodzinnych przodkiń i powinowatych.

                                  --
                                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"



                                  --
                                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                                  • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 16:37
                                    aandzia43 napisała:

                                    > > Ja nawet nie słyszałem o takich możliwościach, no ale rozumiem że jak kto
                                    > ś w ka
                                    > > nale mieszka, to świat widzi przez pryzmat gówna.
                                    >
                                    > No ha bym tego sama nie wymyśliła, bo pryzmat mam mało gówniany, jakbyś nam tu
                                    > nie serwował kawałków z obyczajów rodzinnych przodkiń i powinowatych.

                                    Noo, jak komuś relacje damsko-męskie z przywiązywanie do kaloryfera się kojarzą, to to dla mnie jest wyjątkowo gówniana perspektywa.
                                    Co do moich przodkiń i powinowatych to przypomnij mi co ci we łbie uwięzło na ten temat, bo wydaje mi się że starannie omijam.
                                • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 20:07
                                  druginudziarz napisał:

                                  > aandzia43 napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > > > Oj tam oj tam, nic sie nie znasz kobieto, to tylko wprowadzająca napięcie
                                  > > > gra wstępna polegająca na praniu po pysku ;-)
                                  > > >
                                  > > > Uwielbiam andziu te Twoje opowieści rodzinne! :)
                                  > >
                                  > > Uwielbaim jak ci się rodziny mylą - w mojej nikt nie przywiązywał psa do
                                  > kaloryfera żeby go stłuc, nie jechał przynajmniej raz dziennie po partnerze jak
                                  > po burej suce do dziesiątego pokolenia wstecz dla podniesienia napięcia erotyc
                                  > znego
                                  >
                                  > Ja nawet nie słyszałem o takich możliwościach, no ale rozumiem że jak ktoś w ka
                                  > nale mieszka, to świat widzi przez pryzmat gówna.
                                  >
                                  To mi kolegę wonta przywołuje na myśl jak prał sie ze swoją laską po pysku. Coś tam o zdjęciu rodziców chyba opowiadał, że niby "taki brzydki po nich" -dziewczyna osadzila prowokacyjnie i tak im się kolejny dobry seks rozpoczął:) Ale ja się do lania po pysku nie nadaje, wystarczająco dużo emocji bez bicia:) wystarczy że popatrzę jak wy się tluczecie. Dla seksu...?:) no to jesteście na wyższym levelu...:)
                                  • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 22:47
                                    Ale ja
                                    > się do lania po pysku nie nadaje, wystarczająco dużo emocji bez bicia:) wystarc
                                    > zy że popatrzę jak wy się tluczecie. Dla seksu...?:) no to jesteście na wyższym
                                    > levelu...:)


                                    Bgz kochana, dla jakiego seksu? :-D Nie ma chichotu po szarpnięciu za warkocz, nie ma zakłopotania po pinezkach na krześle, żadnej uległości, zadnegi pezepraszania za nie swoje wybuchy, ani jednej łezki - jestem kompletnie niepociągająca. Takie tam aseksualne walenie z glana na zmianę z prawym sierpowym, level dla prostych relacji ;-)

                                    --
                                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                  • bgz0702 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 13:33
                    druginudziarz napisał:

                    > bgz0702 napisała:
                    >
                    > > Kler to nie trupizm. :)
                    >
                    > Ee, zawracanie głowy. Ja rysuję kwadrat, Ty czytasz "kółko!" ;) Zacytuj mi miej
                    > sce gdzie pisze, że film Kler jest w nurcie turpistycznym? Jakoś na privie była
                    > ś bardziej racjonalna (?) no chyba że na pewne tematy, np. kk masz specjalny tr
                    > yb włączony.

                    Nie nie nie:) nic z tego. Proszę mi nie przypisywać "specjalnych trybów" ani żadnych z tych rzeczy. Tryb na kk mam taki ze doceniam jego wielkie zasługi w budowaniu cywilizacji. Doceniam jego wkład w pracę misyjną i cenie naiwność wiary w "blizniego". Trudno jednak nie wiedzieć i nie widzieć jakie ścieżki wybiera/ał i czym się kierował. Mi kościół nie szkodzi. Szkoda mi jego przedstawiciele ale to jak w kazdym zawodzie ludzie sa rozni i o tym mowa w filmie. A ty masz specjalny tryb włączony przy temacie kk?
                    • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 14:01
                      bgz0702 napisała:

                      >
                      > Nie nie nie:) nic z tego. Proszę mi nie przypisywać "specjalnych trybów" ani ża
                      > dnych z tych rzeczy. Tryb na kk mam taki ze doceniam jego wielkie zasługi w bu
                      > dowaniu cywilizacji. Doceniam jego wkład w pracę misyjną i cenie naiwność wiary
                      > w "blizniego". Trudno jednak nie wiedzieć i nie widzieć jakie ścieżki wybiera
                      > /ał i czym się kierował. Mi kościół nie szkodzi. Szkoda mi jego przedstawiciele
                      > ale to jak w kazdym zawodzie ludzie sa rozni i o tym mowa w filmie.

                      Właśnie o tego typu "trosce" powiedział Jerzy Urban.

                      > A ty masz
                      > specjalny tryb włączony przy temacie kk?

                      Pewnie że tak! z tego samego powodu z jakiego mam specjalny tryb np. na instytucję macierzyństwa. Dlatego jeśli pójdziesz na film (np. Smarzowskiego) który będzie miał mega kampanię reklamową "Cała prawda o polskich matkach!" to będę pisał mniej więcej to samo co o Klerze.
        • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 11:35
          aandzia43 napisała:

          > Oglądałeś jakieś filmy Smarzowskiego czy przypisałeś "recenzję" z Cejrowskiego
          > czy innego youtubera?

          A jaki jest sens zadawania mi takich pytań skoro odpowiedź znasz i Cię ona nie interesuje?

          Ale, ale, posłuchajmy może co mówią o Smarzowskim w Twojej Wyroczni:

          "Film pobił rekord otwarcia w kinach, ale czy jest w stanie coś zmienić?

          W mediach społecznościowych niemal każdy, kto ma do czynienia z Kościołem (na dobre czy na złe), czuł się w obowiązku wyrazić opinię o tym filmie. Przeczytałem mnóstwo tych opinii i jestem zbudowany, bo dominują komentarze, które nie są ideologiczne. Nawet wiele osób o mocno konserwatywnych przekonaniach dostrzega walory filmu. Martwią mnie za to wywiady Wojciecha Smarzowskiego, które są beznadziejnie głupie.

          Reżyser stwierdził ostatnio, że Polska zmierza w stronę "wyznaniowego państwa totalitarnego"…

          …dlatego Bogu dziękować, że dzieło potrafi się oderwać od swego twórcy. Smarzowski mówi bzdury, ale jego film w porywach jest zaskakująco głęboki duchowo.

          Może reżyser bredzi na potrzeby promocji?

          Nie znam człowieka, więc się nie wypowiem.
          Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24005762,zbigniew-nosowski-kler-juz-sie-przysluzyl-kosciolowi-choc.html#BoxWOpImg1"

          Czyli jest też opcja że Smarzowski jest całkiem OK, tylko po prostu jest niedorozwinięty i ktoś mu te scenariusze podpowiada, a om sam nie wie co robi.

          • aandzia43 Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 13:39
            druginudziarz napisał:

            > aandzia43 napisała:
            >
            > > Oglądałeś jakieś filmy Smarzowskiego czy przypisałeś "recenzję" z Cejrows
            > kiego
            > > czy innego youtubera?
            >
            > A jaki jest sens zadawania mi takich pytań skoro odpowiedź znasz i Cię ona nie
            > interesuje?

            Zadałam konkretne pytanie: czy oglądałeś filmy Smarzowskiego (tak ze trzy, cztery powiedzmy). Nie znam odpowiedzi, kula mi się porysowała. No więc?
            Czytałam zarówno przytoczone przez ciebie recenzje, jak i wiele innych, widziałam film i pozostałe filmy Smarzowskiego, raczej mnie nei zaskoczysz. A jak u ciebie ze znajomością filmów na temat których się wypowiadasz?

            --
            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • druginudziarz Re: Jakieś refleksje po Klerze może...? 08.10.18, 16:46
              aandzia43 napisała:

              > druginudziarz napisał:
              >
              > > aandzia43 napisała:
              > >
              > > > Oglądałeś jakieś filmy Smarzowskiego czy przypisałeś "recenzję" z C
              > ejrows
              > > kiego
              > > > czy innego youtubera?
              > >
              > > A jaki jest sens zadawania mi takich pytań skoro odpowiedź znasz i Cię on
              > a nie
              > > interesuje?
              >
              > Zadałam konkretne pytanie: czy oglądałeś filmy Smarzowskiego (tak ze trzy, czte
              > ry powiedzmy). Nie znam odpowiedzi, kula mi się porysowała. No więc?

              Tak. No i?

              > Czytałam zarówno przytoczone przez ciebie recenzje, jak i wiele innych, widział
              > am film i pozostałe filmy Smarzowskiego, raczej mnie nei zaskoczysz. A jak u ci
              > ebie ze znajomością filmów na temat których się wypowiadasz?

              Znajomość dobra.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka