Dodaj do ulubionych

Związek otwarty

06.06.19, 08:19
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,24865040,ludzie-wchodza-w-monogamiczne-zwiazki-bo-jest-to-spolecznie.html#s=BoxOpLink
Da się tak? Macie takie doświadczania?

Hand
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 06.06.19, 16:35
    nie moze sie udac - co potwierdzam z racji mojego i znajomych doswiadczenia.

    w naszych realiach mozliwe sa tylko jednostronne skoki w bok, czy tez romanse

    (obustronne sa rzadkoscia...)

    - ale to tez tylko pod warunkiem, ze to sie przed partnerem/parnerka starannie ukrywa.
  • kag73 06.06.19, 19:46
    w naszych realiach mozliwe sa tylko jednostronne skoki w bok, czy tez romanse

    (obustronne sa rzadkoscia...)""

    A skad to niby wiadomo, skoro sie je, jak napisales, "starannie ukrywa"? No to moga chodzic w bok oboje i ukrywac oboje, mi wychodzi. Ty sposobem kazda ze stron jest przekonana, ze partner/partnerka jest wierny/wierna :)
  • obrotowy 06.06.19, 21:54
    kag73 napisała:
    > A skad to niby wiadomo, skoro sie je, jak napisales, "starannie ukrywa"?
    No to moga chodzic w bok oboje i ukrywac oboje, mi wychodzi.
    Tym sposobem kazda ze stron jest przekonana, ze partner/partnerka jest wierny/wierna :)


    jestem zonaty 30 lat...
    wiec mam swoja wiedze i doswiadczenie i okolo 10-ciu znajomych
    (mniej, lub bardzej zaufanych)
    zdrady mezatek w PL tez sie zdarzaja, ale naleza do rzadkosci...
    - kobieta po prostu wiecej ryzykuje...
    z tych 10-ciu znajomych jeden doswiadczyl zdrady zony napewno, a drugi prawdopodobnie...

    mezczyzn/mezow zdradzilo kiedys 5-ciu /wyjatkowo/okazjonalnie/
    a trzech zdradzalo czesciej.

    widzisz "rusznice" ?



  • kag73 06.06.19, 23:35
    hmm, ale to jest WASZA (mezow) wersja a tej kobiecej wersji (prawdy) nie znacie :)
    Podobno kobiety duzo lepiej potrafia sie maskowac, lepiej potrafia klamac, zachowuja zimna krew itd. Potafia "starannie ukrywac".
    Jak czasami bywam w PL na wakacjach to jestem w szoku co sie w PL zdarza, wokol wszedzie rozwody i jak najbardziej z powodu zdrad. Kobiety to tak naprawde tez tylko mezczyzni (czytaj: ludzie) i tez zdradzaja, ze az milo. Bo tak na chlopski rozum z kim ci wszyscy zonaci by te swoje zony zdradzali? Czyzby tylko z sigielkami?

  • obrotowy 07.06.19, 00:33
    ci zonaci glownie zdradzaja z singielkami (pannami i rozwodkami...)

    ale skoro piszesz, ze i mezatki sie na to zalapuja ?

    - sam tego nie doswiadczylem.

    ale cusz...

    czasy sie zmieniaja :)
  • kag73 07.06.19, 13:25
    ci zonaci glownie zdradzaja z singielkami (pannami i rozwodkami...)
    ale skoro piszesz, ze i mezatki sie na to zalapuja ?""

    Hmm, to moze zonaci zdradzaja z pannami i rozwodkami a mezatki z kawalerami i rozwodnikami :)
    Tak, czasy sie zmieniaja. Niemniej moge sie zgodzic, ze byc moze kobiety zdradzaja rzadziej niz mezczyzni ale nie powiedzialabym, ze zdradzajace kobiety "naleza do rzadkosci".
    Na marginesie faceci tez maja sporo do stracenia, pomijajac, ze moga starcic bliski kontakt z dziecmi (moze niektorym nie zalezy) to narazaja sie na koszty i upierdliwosci w zwiazku z alimentami.
  • obrotowy 07.06.19, 15:55
    kag73 napisała:
    > a marginesie faceci tez maja sporo do stracenia, pomijajac, ze moga starcic bliski kontakt z dziecmi (moze niektorym nie zalezy) to narazaja sie na koszty i upierdliwosci w zwiazku z alimentami.


    no z pewnoscia romanse to klopotliwa sprawa, ale mimo to podtrzymuje teze, ze kobiety (mezatki) maja wiecej do stracenia niz mezczyzni (zonaci) i dlatego rzadziej w te zyciowa przygode wchodza.

    Poniewaz dosc dobrze sie na tej tematyce znam, a nie chce tu demoralizowac Mlodzi Forumowej - zainteresowanych tematem zapraszam na forum "Kochanki"
    - gdzie pisywalem n/t wiecej.
  • sabat3 07.06.19, 18:32
    To kto ma wiecej do stracenia, zalezy od sytuacji osob zdradzajacych i zdradzanych. Ciezko ocenic jednoznacznie. To bardzo indywidualna sprawa.
  • obrotowy 07.06.19, 19:42
    ze to indywidualna sprawa...
    poniewaz jestem ekonomista - a moje hobby to statystyki
    to mam tendencje do wyciagania ze wszystkiego sredniej statystycznej,
    takze z relacji damsko-meskich :)
  • sabat3 07.06.19, 19:53
    To wez tez moze pod uwage, ze ludzie ktorzy nie zdradzaja swoich partnerow, zazwyczaj nie kieruja sie strachem jako podstawowym czynnikiem majacym wplyw na taka postawe.
  • obrotowy 08.06.19, 00:12
    jak najbardziej masz racje..
    i znowu siegne do statystyk:

    2/3 (niezdradzajacych) kieruje sie zasadami...

    a 1/3 strachem - by cos z tego zlego nie wyszlo.

    PS. Poniewaz nie mam zasad i nie jestem bojazliwy - to na zdrady mialem sile i odwage.

    a ze za najwazniejsze uwazam ostroznosc i DYSKRECJE - to nigdy sie to nie wydalo.
  • sabat3 08.06.19, 10:57
    Myślę, że analizując zjawisko zdrady, do tej pory nie poruszyliśmy dwóch istotnych aspektów.
    Pierwszy jest taki, że duża część zależności psychologicznych odbywa się w warstwie uczuciowej.
    Ludzie są sobie wierni nie tylko dlatego, że trzymają się narzuconych im z zewnątrz zasad, albo boją się konsekwencji swojego postępowania, ale również dlatego, że między partnerami pojawia się więź uczuciowa, która narzuca wewnętrzną potrzebę lojalności.
    Drugi aspekt, którego nie poruszyliśmy, to pytanie o motywy, które pchają ludzi do zdrady. To jest o wiele bardziej kluczowa kwestia, bo jeśli motyw będzie dostatecznie silny, to przełamie skłonność do dochowania zasad, bądź lęk przed karą i konsekwencjami.
    Od czapy przywołałbym cztery główne motywy psychologiczne:
    1) niezaspokojone pragnienie bliskości w martwym związku
    2) poszukiwanie nowych doznań, przygód
    3) potwierdzanie własnej atrakcyjności
    3) szukanie w ten sposób nowego (zapasowego) związku

    Tutaj różnimy się pod względem płci. U pań o wiele silniejszy jest motyw nr 4, a u panów motyw nr 3. Dla kobiety zdobywanie nowych partnerów seksualnych nie jest psychologicznie budujące, a mężczyzna ma mniejszy pęd w stronę formalizacji związku. Specjalnie odróżniam od pragnienia bliskości, bo mam poczucie, że to nie to samo.
    Co ważne i kluczowe - wszystkie te motywy są nakierowane na zaspokojenie WŁASNYCH pragnień.
  • sabat3 08.06.19, 11:04
    Pomyliłem numerację, oczywiście szukanie nowego związku to punkt 4.
  • emka_bovary 08.06.19, 12:14
    sabat3 napisał:

    > Od czapy przywołałbym cztery główne motywy psychologiczne:
    > 1) niezaspokojone pragnienie bliskości w martwym związku
    > 2) poszukiwanie nowych doznań, przygód
    > 3) potwierdzanie własnej atrakcyjności
    > 3) szukanie w ten sposób nowego (zapasowego) związku
    >
    > Tutaj różnimy się pod względem płci. U pań o wiele silniejszy jest motyw nr 4,
    > a u panów motyw nr 3.
    No cóż, ja w ogóle nie biorę pod uwagę punktu nr 4, natomiast wszystkie pozostałe motywy są istotne, a szczególnie 1.
  • sabat3 09.06.19, 22:45
    emka_bovary napisała:
    > No cóż, ja w ogóle nie biorę pod uwagę punktu nr 4, natomiast wszystkie pozosta
    > łe motywy są istotne, a szczególnie 1.

    Najwyraźniej wszystkie pragnienia związkowe masz zaspokojone. Byłabyś kolejną do kolekcji, na forum przez lata przewinęło się sporo kobiet tkwiących w ponadprzeciętnie wartościowych związkach (obfitujących w korzyści - status, wygoda, bezpieczeństwo), za to z kulejącym lub nieistniejącym seksem. Ja to nazywam złotą klatką.
    W sumie trudna sytuacja, bo przy praktycznej realizacji pragnień erotycznych bardzo łatwo o wybuch uczuć i,w następstwie. o poczucie silnego dyskomfortu emocjonalnego.
  • kag73 10.06.19, 11:06
    "'Byłabyś kolejną do kolekcji, na forum przez lata przewinęło się sporo kobiet tkwiących w ponadprzeciętnie wartościowych związkach (obfitujących w korzyści - status, wygoda, bezpieczeństwo), za to z kulejącym lub nieistniejącym seksem. Ja to nazywam złotą klatką."'

    "Zlota klatka" owszem ale czesto z tak banalnych powodow jak wspolny kredyt no i dzieci przede wszystkim, dzieci, ktorym chce sie zapewnic pelna rodzine.

    "'W sumie trudna sytuacja, bo przy praktycznej realizacji pragnień erotycznych bardzo łatwo o wybuch uczuć i,w następstwie. o poczucie silnego dyskomfortu emocjonalnego.'

    Dotknelo rowniez Ciebie? Oczywiscie, ze to trudna sytuacja.
  • marek.zak1 08.06.19, 14:17
    Widzisz Sabat, co napisała. Wchodząc w romans, babka chce bliskości, czyli Ciebie.
  • sabat3 09.06.19, 08:03
    marek.zak1 napisał:
    > Widzisz Sabat, co napisała. Wchodząc w romans, babka chce bliskości, czyli Cieb
    > ie.

    Na poczatku chce zaspokojenia *wlasnego* pragnienia bliskosci, a to zasadnicza roznica. I to nie tylko "babka", ale kazdy ;)
    Wiezi miedzy ludzmi rozwijaja sie z czasem. Zdarza sie tez, ze pozostaja na dosc powierzchownym etapie przez caly czas trwania relacji.
  • marek.zak1 09.06.19, 09:10
    sabat3 napisał:


    > Na poczatku chce zaspokojenia *wlasnego* pragnienia bliskosci, a to zasadnicza roznica. I to nie tylko "babka", ale kazdy ;)
    -------------
    Już o tym było wiele razy. Jednak kobiecie bardziej zależy na związku, a facecie na seksie jako takim. Jeszcze moja teoria własna, otóż babce zależy na facecie, jako swojej własności. Dlatego też bierze najlepszego z dostępnych, bez specjalnego uczucia. To z chęci posiadania go.
  • kag73 09.06.19, 10:41
    Pierdoly to sa, marek, pierdoly. Wielkie pierdolenie ze facetowi na zwiazku nie zalezy a molo ktory majac wyskokowa babke w lozku i zaangazowany emocjonalnie chcialby, zeby sypiala jeszcze z innymi i wtedy...robi sie zwiazek, bo sie ludzie zobowiazuja czy umawiaja a moze oczekuja wylacznosci i tyle.
    Nie jestem tez pewna czy wszyscy, jak pisze Sabat, na poczataku szukaja zapokojenia pragnienia bliskosci, niektorzy chodza w bok, bo moga, bo sie nadarzyla okazja, bo im nudno ciagle z jednym/z jedna, wreszcie, bo te typy tak maja.
    Obrotowy pisze, ze ma czy mial sile i odwage co by chodzic w bok. Ale czy to bylo jego jedyna motywacja? Czy moze, bo nalezy do grupy "ten typ tak ma"', o, odmiany potzebowal i chcial. No chyba, ze sie myle i bliskosci szukal. Obrotowy, jak to jest/bylo?
    I nie zgadzam sie, ze babka bierze najlepszego z dostepnych bez uczucia, bo go chce na wlasnosc, z cala pewnosci w wiekszosci przypadkow tak nie jest.
  • marek.zak1 09.06.19, 11:28
    kag73 napisała:

    > Pierdoly to sa, marek, pierdoly. Wielkie pierdolenie ze facetowi na zwiazku nie zalezy ?
    ---------------
    Kag, odnoś sie do tego, co napisałem. Proszę. Babkom bardziej zależy na związku, a facetowi na seksie, bo to jest główna motywacją. NIE napisałem, że nie zależy.


    > I nie zgadzam sie, ze babka bierze najlepszego z dostepnych bez uczucia, bo go chce na wlasnosc, z cala pewnosci w wiekszosci przypadkow tak nie jest.
    -------------------------
    Zwowi sie nie zgadzasz z tym, czego nie napisałem. NIE napisałem, że bez uczucia. Lubi go, ceni, dobrze się czuje w jego towarzystwie, chce mieć rodzinę, dzieci itp. A oprócz tego rozsądek, zegar i chce go na własność.
  • marek.zak1 09.06.19, 11:34
    marek.zak1 napisał:
    Znowu sie nie zgadzasz z tym, czego nie napisałem. NIE napisałem, że bez uczucia.
    ----------
    Dla wyjaśnienia - bez specjalnego = wyjątkowego, potocznie bez miłości.
  • lybbla 09.06.19, 12:02
    marek.zak1 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > Znowu sie nie zgadzasz z tym, czego nie napisałem. NIE napisałem, że bez uczuc
    > ia.
    > ----------
    > Dla wyjaśnienia - bez specjalnego = wyjątkowego, potocznie bez miłości.

    I mężczyźni dają się tak brać, bez specjalnego uczucia? Brak im piątej klepki czy co?
  • kag73 09.06.19, 12:28
    No nie wiedziales, ze kobity to aktorki? Potrafia zagrac doslownie wszystko :)
    A facet jak to facet... chce byc brany :)
  • lybbla 09.06.19, 12:45
    kag73 napisała:

    > No nie wiedziales, ze kobity to aktorki? Potrafia zagrac doslownie wszystko :)
    > A facet jak to facet... chce byc brany :)

    Z tym aktorstwem to coś podejrzewałem ale notorycznie wypieralem. Czyli jak kobieta mówi, że Cię kocha to raczej gra jest bo tak naprawdę chce Cię posiąść. :)
  • marek.zak1 09.06.19, 16:21
    lybbla napisał:


    > Z tym aktorstwem to coś podejrzewałem ale notorycznie wypieralem. Czyli jak kobieta mówi, że Cię kocha to raczej gra jest bo tak naprawdę chce Cię posiąść. : ).
    -------------------------
    Mieć na własność. Może nie ideał, ale mój :)
  • marek.zak1 09.06.19, 16:19
    kag73 napisała:

    > No nie wiedziales, ze kobity to aktorki? Potrafia zagrac doslownie wszystko :)
    > A facet jak to facet... chce byc brany :)
    --------------------------------------------------
    Co do kobiet, wierzę Ci:)
    A perłą w koronie przeciętnego faceta jest jego zdolność związkowa, bo seksu dla seksu raczej nie dostanie. Więc znowu masz rację, chce byc brany.
  • kag73 09.06.19, 17:01
    "'A perłą w koronie przeciętnego faceta jest jego zdolność związkowa, bo seksu dla seksu raczej nie dostanie. Więc znowu masz rację, chce byc brany.

    Alez oczywiscie, ze moze dostac seks dla seksu a znim jeszcze siedmiu innych.
    Reflektuje? Biorac oczywiscie pod uwage, ze babka marzenie a on zakochany? Prosze o szczera odpowiedz :)!
  • marek.zak1 09.06.19, 17:19
    kag73 napisała:

    > Alez oczywiscie, ze moze dostac seks dla seksu a znim jeszcze siedmiu innych. Reflektuje? Biorac oczywiscie pod uwage, ze babka marzenie a on zakochany? Prosze o szczera odpowiedz :)!
    ------------------
    Wbrew opiniom, nie piszę o sobie a z obserwacji, for itd. Tak więc już pod koniec studiów na politechnice, czy medycynie, nawet przeciętny chłopak miał coraz większe wzięcie u koleżanek. Czy to była miłość, czy przemyślana działalność, nie wiem. U mnie, jak wiesz, wszystko zaczęło się, gdy byłem w połowie studiów, a ona w połowie liceum, więc jednak na spontanie:).
    Czym innym sa te sprawy w późniejszym wieku, bo kalkulacja (w pozytywnym znaczeniu) odgrywa coraz większa rolę. Wg zespołu Brathanki:
    Hej matulu, welon kup,
    Bo z Nowakiem biorę ślub.
    Snu się w życie nie da zmienić,
    A ten Nowak chce się żenić.

  • kag73 09.06.19, 18:37
    Marek to nie jest odpowiedz na moje pytanie!
    Napisalam i zapytalam:
    "Alez oczywiscie, ze moze dostac seks dla seksu a znim jeszcze siedmiu innych. Reflektuje? Biorac oczywiscie pod uwage, ze babka marzenie a on zakochany? Prosze o szczera odpowiedz :)!
  • marek.zak1 09.06.19, 21:18
    kag73 napisała:


    > "Alez oczywiscie, ze moze dostac seks dla seksu a znim jeszcze siedmiu innych. Reflektuje? Biorac oczywiscie pod uwage, ze babka marzenie a on zakochany? Prosze o szczera odpowiedz :)!
    ---------------
    Młody idealistyczny chłopak - oczywiście, że nie. Romeo nie brata się z dziwkami, tylko szuka księżniczki:)
  • sabat3 09.06.19, 22:37
    marek.zak1 napisał:
    > Młody idealistyczny chłopak - oczywiście, że nie. Romeo nie brata się z dziwkam
    > i, tylko szuka księżniczki:)

    Jakoś nieładnie to zabrzmiało. Dziwki biorą za seks pieniądze, Marku.
    A w trakcie studiów niczym nadzwyczajnym nie było, że parki spotykały się ze sobą dość krótko, za to intensywnie ;) A także to, że na imprezie laska poszła z jakimś chłopakiem do łóżka, ale wiele z tego nie wynikało.
  • marek.zak1 09.06.19, 22:48
    sabat3 napisał:


    > Jakoś nieładnie to zabrzmiało. Dziwki biorą za seks pieniądze, Marku. A w trakcie studiów niczym nadzwyczajnym nie było, że parki spotykały się ze sobą dość krótko, za to intensywnie ;) A także to, że na imprezie laska poszła z jakimś chłopakiem do łóżka, ale wiele z tego nie wynikało.
    ---------
    Jak szła z siedmioma była kiedyś dziwką. Teraz może jest nazywana dziewczyną z przygodami. Nie wiem.
  • aandzia43 09.06.19, 22:54
    marek.zak1 napisał:

    > sabat3 napisał:
    >
    >
    > > Jakoś nieładnie to zabrzmiało. Dziwki biorą za seks pieniądze, Marku. A w
    > trakcie studiów niczym nadzwyczajnym nie było, że parki spotykały się ze sobą
    > dość krótko, za to intensywnie ;) A także to, że na imprezie laska poszła z jak
    > imś chłopakiem do łóżka, ale wiele z tego nie wynikało.
    > ---------
    > Jak szła z siedmioma była kiedyś dziwką. Teraz może jest nazywana dziewczyną z
    > przygodami. Nie wiem.


    A z dwoma czy trzema? A tych czterech następnych to dopiero później? ;-) Wiem, dziewica nie ma żadnego porównania i to jej największa zaleta.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 10.06.19, 07:36
    aandzia43 napisała:
    >
    > A z dwoma czy trzema? A tych czterech następnych to dopiero później? ;-) Wiem, dziewica nie ma żadnego porównania i to jej największa zaleta.
    --------------
    Więcej niz z jednym w tym samym czasie. Teraz może to standard. Świat się zmienił.
  • sabat3 10.06.19, 08:11
    marek.zak1 napisał:
    > Więcej niz z jednym w tym samym czasie. Teraz może to standard. Świat się zmien
    > ił.

    Teraz sie na to mowi seks grupowy :)
  • marek.zak1 10.06.19, 09:13
    sabat3 napisał:

    > marek.zak1 napisał:
    > > Więcej niz z jednym w tym samym czasie. Teraz może to standard. Świat się zmienił.
    >
    > Teraz sie na to mowi seks grupowy :)
    ----------------
    Poliamoria:)
  • aandzia43 10.06.19, 10:21
    marek.zak1 napisał:

    > aandzia43 napisała:
    > >
    > > A z dwoma czy trzema? A tych czterech następnych to dopiero później? ;-)
    > Wiem, dziewica nie ma żadnego porównania i to jej największa zaleta.
    > --------------
    > Więcej niz z jednym w tym samym czasie. Teraz może to standard. Świat się zmien
    > ił.

    Ale Kag raczej nie miała na myśli jednorazowego sypiania z gromadą facetów tylko monogamię seryjną :-)


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • marek.zak1 10.06.19, 11:11
    aandzia43 napisała:

    > Ale Kag raczej nie miała na myśli jednorazowego sypiania z gromadą facetów tylko monogamię seryjną :-)
    --------------------
    Zrozumiałem, że miałbym być jednym z siedmiu do seksu. Monogamia seryjna, a więc, czy byłbym pierwszym, czy siódmym, miałoby to dla mnie znaczenie marginalne.
  • lybbla 09.06.19, 11:51
    kag73 napisała:

    > I nie zgadzam sie, ze babka bierze najlepszego z dostepnych bez uczucia, bo go
    > chce na wlasnosc, z cala pewnosci w wiekszosci przypadkow tak nie jest.

    Ależ Kag, Marek uczciwie przyznał, że to jego teoria. Opisuje jeden przypadek, w którym uczestniczy i w tym przypadku mu wierzę, to są jego osobiste odczucia dotyczące jego związku.
    W pozostałych przypadkach opiera się na własnej umiejętnościach obserwacji i interpretacji. A w te już nie wierzę.
  • obrotowy 09.06.19, 15:46
    kag73 napisała:
    Obrotowy pisze, ze ma czy mial sile i odwage co by chodzic w bok. Ale czy to byo jego jedyna motywacja?
    Czy moze, bo nalezy do grupy "ten typ tak ma"', odmiany potzebowal i chcial.
    Obrotowy, jak to jest/bylo?


    Nie kazdy - tak jak wiele (tu) kobiet - potrzebuje owej "mitycznej" bliskosci...
    Mnie wystarczala i wystarcza "podobanie sie" i sympatia (nie mylic z pozadaniem).

    Po prostu bycie z jedna kobieta jest zbyt monotonne i istnieje zwykla potrzeba "czegos jeszcze"...

    i wcale nie chodzi tu o potwierdzanie WLASNEJ WARTOSCI .
    - nie mialem i nie mam takiej potrzeby.

    po prostu jest tyle pieknych i interesujacych kobiet na Swiecie.
    dlaczego niektorych z nich blizej nie poznac ?
    - skoro nie wyznaje zasad seksualnej wiernosci i nawet tych zasad nie rozumiem ?
    ale owszem - mam poczucie wiernosci np. w wychowaniu dzieci i posiadaniu dzieci TYLKO
    z jedna kobieta.
    a ta, ktora sie na ten "etat" (matki moich dzieci) zalapala - to sie zalapala
    - a inne musza sie zadowolic rola kochanek :)
  • mabelle2000 09.06.19, 16:24
    obrotowy napisał:

    > - a inne musza sie zadowolic rola kochanek :)

    Poki Twoja zona nie wyraza checi na seks z Toba, to jestes bardziej potrzebujacy niz Twoje potencjalne kochanki. Pisze " potencjalne" poniewaz Twoja oferta jest tak slaba, ze duzo bedziesz musial sie natrudzic aby znalezc jakakolwiek kobiete. Glownie dlatego ze nie masz zadnych wymagan, co wyraznie swiadczy o Twojej wielkiej desperacji. Byle kobieta miala dziure i nie doniosla Twojej zonie. I to juz wystarczy.
    Jesli szukasz kobiety, zeby tylko Ci sie udostepnila, to zaplac prostytutce. Ale na to szkoda Ci kasy, prawda ?
  • kag73 09.06.19, 17:04
    Alez, on zwyczajnie tylko musial czy musi trafic na kobiete jego pokroju, nie widze tutaj az takich trudnosci.
  • mabelle2000 09.06.19, 19:36
    kag73 napisała:

    > Alez, on zwyczajnie tylko musial czy musi trafic na kobiete jego pokroju, nie w
    > idze tutaj az takich trudnosci.

    Naprawde nie widzisz zadnych trudnosci ? Bo mnie sie wydaje, ze jednak zycie jest niesprawiedliwe i kobiety jednak nie biora do seksu kazdego fiuta jak leci.
    Zeby bylo chociaz troszke symetrycznie, to musialby, bo ja wiem, nauczyc sie wchodzic kobietom przez uszy i masowac im mozgi. No cos w tym stylu chociazby, na poczatek ;-)
  • sabat3 09.06.19, 20:01
    mabelle2000 napisała:
    > Zeby bylo chociaz troszke symetrycznie, to musialby, bo ja wiem, nauczyc sie wc
    > hodzic kobietom przez uszy i masowac im mozgi.

    Najlepiej do orgazmu :)
  • aandzia43 09.06.19, 22:50
    mabelle2000 napisała:

    > kag73 napisała:
    >
    > > Alez, on zwyczajnie tylko musial czy musi trafic na kobiete jego pokroju,
    > nie w
    > > idze tutaj az takich trudnosci.
    >
    > Naprawde nie widzisz zadnych trudnosci ? Bo mnie sie wydaje, ze jednak zycie je
    > st niesprawiedliwe i kobiety jednak nie biora do seksu kazdego fiuta jak leci.
    > Zeby bylo chociaz troszke symetrycznie, to musialby, bo ja wiem, nauczyc sie wc
    > hodzic kobietom przez uszy i masowac im mozgi. No cos w tym stylu chociazby, na
    > poczatek ;-)

    Ale on może być w nawijaniu makaronu na uszy i masowaniu mózgów kobiecych całkiem niezły. Do tego mieć "wyczucie rynku" i startować do odpowiednich kobiet. Nie mam powodu wątpić, ze Obrotowy miewa kochanki tak jak nam pisze.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mabelle2000 10.06.19, 00:29
    aandzia43 napisała:

    > Ni
    > e mam powodu wątpić, ze Obrotowy miewa kochanki tak jak nam pisze.

    No tak, cos tam pisze. Chociaz mnie to zdecydowanie bardziej interesowaloby jak on by pisal do tych kochanek. Wiesz, polska ortografia ciezka jest.
  • sabat3 10.06.19, 08:10
    mabelle2000 napisała:
    > No tak, cos tam pisze. Chociaz mnie to zdecydowanie bardziej interesowaloby jak
    > on by pisal do tych kochanek. Wiesz, polska ortografia ciezka jest.

    Gogol to potrafi (Marek zaswiadczal, ze dusza towarzystwa), a sie tez czepialas :)
    Nie wiemy jak Obrotowy wyglada, w jakiej jest sytuacji materialnej i spolecznej, nie mozemy ocenic wiekszosci potencjalnych atutow. Moze porywajaco mowic, a srednio pisac - i odwrotnie.
    Z tymi kochankami chyba nie jest az tak trudno, trzeba tylko miec sporo odwagi, duzo odpornosci na niepowodzenia i troche szczescia ;)
    I poza odpowiednimi atrybutami wlasnymi, przede wszystkim trzeba trafic na pania, ktora jest otwarta na tego typu uklad, bo w przeciwnym razie to jak dawanie koncertu przed gluchym - nawet Paganini nie poruszy czulej nutki w jego duszy. On nie slyszy! :))
  • marek.zak1 10.06.19, 09:15
    sabat3 napisał:


    > Gogol to potrafi (Marek zaswiadczal, ze dusza towarzystwa), a sie tez czepialas :)
    > Nie wiemy jak Obrotowy wyglada, w jakiej jest sytuacji materialnej i spolecznej, nie mozemy ocenic wiekszosci potencjalnych atutow. Moze porywajaco mowic, a srednio pisac - i odwrotnie.
    > Z tymi kochankami chyba nie jest az tak trudno, trzeba tylko miec sporo odwagi, duzo odpornosci na niepowodzenia i troche szczescia ;)
    ------------------------------------
    Trzeba umiec czarować:)

    Czarodzieje

    Przenoszą przedmioty siłą woli,
    Odległość, wielkość nie grają roli.
    Jednak tylko najwięksi tak mają,
    Że dziewczynom majtki same spadają.


  • mabelle2000 10.06.19, 10:20
    sabat3 napisał:

    > Gogol to potrafi (Marek zaswiadczal, ze dusza towarzystwa), a sie tez czepialas
    > :)

    Jasne, jasne, tylko ze slodzenie pana panu to niewiele mnie rusza, bo skoro jestem kobieta, to patrze na mezczyzne nie meskimi, ale kobiecymi oczami :-)

    > Nie wiemy jak Obrotowy wyglada, w jakiej jest sytuacji materialnej i spolecznej
    > , nie mozemy ocenic wiekszosci potencjalnych atutow. Moze porywajaco mowic, a s
    > rednio pisac - i odwrotnie.

    Ty mnie nie rozumiesz Sabat :-) Zeby zawrzec udana transakcje trzeba szanowac kontrahenta, a przynajmniej nie traktowac go jak przydatny mebel. Tego chyba przede wszystkim ucza w szkolach uwodzenia.
    Jesli ktos deklaruje, ze wystarczy mu aby baba miala cycki, dupe i dziure miedzy nogami, a takze umiala trzymac gebe na klodke, to znaczy ze ma bardzo instrumentalne podejscie do drugiego czlowieka. Samo "chcialbym sobie zaruchac" to wciaz za malo, aby zwilzyc kobiete. Nie wiem jak jasniej wytlumaczyc.

    > Z tymi kochankami chyba nie jest az tak trudno, trzeba tylko miec sporo odwagi,
    > duzo odpornosci na niepowodzenia i troche szczescia ;)

    Przeciez on kiedys pisal w jakie panie celuje- bidulki na zyciowym zakrecie. Dosc dyskusyjne.

    > I poza odpowiednimi atrybutami wlasnymi, przede wszystkim trzeba trafic na pani
    > a, ktora jest otwarta na tego typu uklad, bo w przeciwnym razie to jak dawanie
    > koncertu przed gluchym - nawet Paganini nie poruszy czulej nutki w jego duszy.
    > On nie slyszy! :))

    Piszesz oczywistosci, ale ja nie o tym. Kobiety, ludzie w ogole, bardzo czesto zostaja ofiarami swoich wlasnych iluzji, to prawda. Ale altruizm od egoizmu dosc szybko daje sie odroznic.
  • sabat3 10.06.19, 19:56
    mabelle2000 napisała:
    > Ty mnie nie rozumiesz Sabat :-) Zeby zawrzec udana transakcje trzeba szanowac k
    > ontrahenta, a przynajmniej nie traktowac go jak przydatny mebel. Tego chyba prz
    > ede wszystkim ucza w szkolach uwodzenia.

    Zalezy w jakich ;) Szkoly z nurtu PUA traktuja kobiete tak, jak akwizytor traktuje swoich przypadkowych klientow. Generalnie taktyka jest tu uzalezniona od przewidywalnej dlugosci relacji. Jesli pan zaklada, ze bedzie pania ruchal raz czy gora kilka razy, to zasada "fake it till you make it" jest jak najbardziej skuteczna (chociaz oczywiscie nieuczciwa). Jest grupa panow, ktorzy laske chca po prostu przedupczyc.
    Chociaz nazywanie tego romansem, a kobiety kochanka jest tu troche naduzyciem. Ale Obrotowy chyba nie z tych...

    > Jesli ktos deklaruje, ze wystarczy mu aby baba miala cycki, dupe i dziure miedz
    > y nogami, a takze umiala trzymac gebe na klodke, to znaczy ze ma bardzo instrum
    > entalne podejscie do drugiego czlowieka. Samo "chcialbym sobie zaruchac" to wci
    > az za malo, aby zwilzyc kobiete. Nie wiem jak jasniej wytlumaczyc.

    Ja wiem co on tu na forum gada, ale zwaz, ze sam powiedzial, jakoby wiekszosc kochanek miala wzgledem niego "powazne zamiary" i odchodzily rozczarowane dopiero wtedy, gdy zrozumialy, ze to jego "nie odejde od zony" to nie jest tylko takie czcze gadanie.
    Zauwaz, ze panie tez maja wobec facetow swoje plany i kochanki bardzo czesto marza o tym, by stac sie kiedys ta pierwsza i jedyna. Nadzieja umiera ostatnia.

    > Ale altruizm od egoizmu dos
    > c szybko daje sie odroznic.

    O mysleniu zyczeniowym slyszala? ;)
  • marek.zak1 10.06.19, 21:37
    sabat3 napisał:

    > Zauwaz, ze panie tez maja wobec facetow swoje plany i kochanki bardzo czesto marza o tym, by stac sie kiedys ta pierwsza i jedyna. Nadzieja umiera ostatnia.
    -------------------------
    Oczywiście, Chcą mieć faceta na własność. O to chodzi w tej grze. Seks, miłość to sa tylko narzędzia.
  • mabelle2000 11.06.19, 12:30
    marek.zak1 napisał:

    > Oczywiście, Chcą mieć faceta na własność. O to chodzi w tej grze. Seks, miłość
    > to sa tylko narzędzia.

    No litosci Marek. Wymien mi prosze chociaz jedna rzecz, ktora kobieta aby zdobyc potrzebowalaby mezczyzny " na wlasnosc". Podpowiem Ci - nie ma takiej rzeczy.
  • marek.zak1 11.06.19, 13:17
    mabelle2000 napisała:

    > marek.zak1 napisał:
    >
    > > Oczywiście, Chcą mieć faceta na własność. O to chodzi w tej grze. Seks, miłość to sa tylko narzędzia.
    >
    > No litosci Marek. Wymien mi prosze chociaz jedna rzecz, ktora kobieta aby zdobyc potrzebowalaby mezczyzny " na wlasnosc". Podpowiem Ci - nie ma takiej rzeczy.
    --------------------------
    Nie rozumiem tego zdania. Jakiej rzeczy? Kobieta chce mieć faceta, jako takiego, po całości, na własność. Ma być "mój". Nie wiem, czy to jest potrzeba, chęć, biologia, genetyka, czy coś innego.
  • mabelle2000 11.06.19, 16:00
    marek.zak1 napisał:

    > Nie rozumiem tego zdania. Jakiej rzeczy?

    Kazdej. Bez mezczyzny moze zdobyc wyksztalcenie, moze podjac prace i na siebie zarobic. Moze dowolnie dysponowac swoim majatkiem, zrobic prawo jazdy, ubezpieczyc sie, zameldowac na siebie samochod, zalozyc wlasna firme, moze glosowac, strajkowac, wynajac mieszkanie. I wiele innych rzeczy, co oznacza ze przejscie spod opieki ojca pod opieke meza nie jest dla niej zyciowa koniecznoscia.

    Kobieta chce mieć faceta, jako takiego
    > , po całości, na własność. Ma być "mój". Nie wiem, czy to jest potrzeba, chęć,
    > biologia, genetyka, czy coś innego.

    Ale to tylko wtedy gdy kobieta chcialaby miec duzo wiecej niz potrafi samodzielnie osiagnac. To wtedy tak, to wtedy by sie przydal "moj", najlepiej zaoobraczkowany i bez intercyzy ;-)
    No chyba ze chciales napisac " miec mezczyzne na seksualna wylacznosc", a pojechales po calosci ;-)
  • marek.zak1 11.06.19, 16:43
    mabelle2000 napisała:


    > Kazdej. Bez mezczyzny moze zdobyc wyksztalcenie, moze podjac prace i na siebie zarobic. Moze dowolnie dysponowac swoim majatkiem, zrobic prawo jazdy, ubezpieczyc sie, zameldowac na siebie samochod, zalozyc wlasna firme, moze glosowac, strajkowac, wynajac mieszkanie. I wiele innych rzeczy, co oznacza ze przejscie spod opieki ojca pod opieke meza nie jest dla niej zyciowa koniecznoscia.
    -----------------------------------------------
    A czy ja napisałem, że jest materialną koniecznościa w naszej szerokości geograficznej? Nie jest, ale może jest instynktem, chęcią, emocjonalna potrzebą, strachem przed samotnością.

    --------------------------
    Kobieta chce mieć faceta, jako takiego, po całości, na własność. Ma być "mój". Nie wiem, czy to jest potrzeba, chęć, biologia, genetyka, czy coś innego.
    ----------------------------->
    > Ale to tylko wtedy gdy kobieta chcialaby miec duzo wiecej niz potrafi samodzielnie osiagnac. To wtedy tak, to wtedy by sie przydal "moj", najlepiej zaoobraczkowany i bez intercyzy ;-)
    > No chyba ze chciales napisac " miec mezczyzne na seksualna wylacznosc", a pojechales po calosci ;-).
    ---------------------
    Mnie zupełnie nie chodzi o sprawy materialne. Seksualna wyłączność jest jednym z elementów. Chodzi mi o spełnienie, szczęście, do ktorego potrzebny jest własny, kochający, fajny facet.
  • mabelle2000 11.06.19, 12:47
    sabat3 napisał:

    > Jest grupa panow, ktorzy laske chca po
    > prostu przedupczyc.
    > Chociaz nazywanie tego romansem, a kobiety kochanka jest tu troche naduzyciem.
    > Ale Obrotowy chyba nie z tych...

    Romanse nie rozwijaja sie na kanwie " chcialbym zaruchac bo mi zona nie daje", to by bylo zbyt proste. Wiec w takim przypadku skuteczniejsza bylaby chocby strategia "na biednego misia", a nie "na bezczela".

    > Ja wiem co on tu na forum gada, ale zwaz, ze sam powiedzial, jakoby wiekszosc k
    > ochanek miala wzgledem niego "powazne zamiary" i odchodzily rozczarowane dopier
    > o wtedy, gdy zrozumialy, ze to jego "nie odejde od zony" to nie jest tylko taki
    > e czcze gadanie.

    To on to tak zinterpretowal. Mysle ze kobiety mowily mu po prostu ze w tej relacji brak symetrii. (Zakladajac ze on je w ogole te kobiety mial :-) )

    > Zauwaz, ze panie tez maja wobec facetow swoje plany i kochanki bardzo czesto ma
    > rza o tym, by stac sie kiedys ta pierwsza i jedyna. Nadzieja umiera ostatnia.

    Cos co stoi w miejscu i nie rozwija sie, szybko sie konczy. Nie da sie budowac relacji miedzy osobami, ktore sa wzgledem siebie na roznych pozycjach. Slowo "zwiazek" to mozna sobie roznie intetpretowac, ale rownowaga jest absolutna podstawa.

    > O mysleniu zyczeniowym slyszala? ;)

    Owszem, dlatego napisalam ze jestesmy ofiarami wlasnych iluzji. Ale zeby stworzyc iluzje musi byc chocby cien wzajemnosci. Wspomniany tu delikwent nic nie pisze o wlasnych emocjonalnych " inwestycjach" w relacje z kochanka. No chyba ze nie doczytalam ;-)
  • sabat3 11.06.19, 18:42
    mabelle2000 napisała:
    > Romanse nie rozwijaja sie na kanwie " chcialbym zaruchac bo mi zona nie daje",
    > to by bylo zbyt proste. Wiec w takim przypadku skuteczniejsza bylaby chocby str
    > ategia "na biednego misia", a nie "na bezczela".

    Normalnie tak, ale znowu przypomne o mechanizmie "gene shoppingu". Na bezczela moze za czesto nie skutkuje, ale kiedy pan jest tak atrakcyjny, ze urywa przyslowiowa dupe, to mysle ze moze czasem zdazyc sie maly cud, i w odpowiedzi na "zona mi nie daje" uslyszy od czasu do czasu slodki szczebiocik "Oj. Glupia zona. Ale my sie tym zajmiemy..." ;)
  • mabelle2000 11.06.19, 23:52
    sabat3 napisał:

    > Normalnie tak, ale znowu przypomne o mechanizmie "gene shoppingu". Na bezczela
    > moze za czesto nie skutkuje, ale kiedy pan jest tak atrakcyjny, ze urywa przys
    > lowiowa dupe, to mysle ze moze czasem zdazyc sie maly cud, i w odpowiedzi na "z
    > ona mi nie daje" uslyszy od czasu do czasu slodki szczebiocik "Oj. Glupia zona.
    > Ale my sie tym zajmiemy..." ;)

    Atrakcyjnosc mezczyzny, ktory latami trzyma sie zony, ktora nie chce z nim seksu, jest mocno dyskusyjna.

  • sabat3 12.06.19, 06:46
    mabelle2000 napisała:
    > Atrakcyjnosc mezczyzny, ktory latami trzyma sie zony, ktora nie chce z nim seks
    > u, jest mocno dyskusyjna.

    No bardzo przepraszam, ale sama wstawialas "projekt Klaudiusz" i tam mialas inne wnioski co do tego, co decyduje o meskiej atrakcyjnosci ;)
    Moze "Klaudiusz" nie byl zonaty i sam sugerowalem, ze to moze zmieniac jego odbior u pan, ale wtedy sie oburzalas, ze na Tinderze nikt nie pyta ;) No to moze Obrotowy korzysta z Tindera, jak "Klaudiusz"? ;))))
  • kag73 09.06.19, 17:07
    "'Po prostu bycie z jedna kobieta jest zbyt monotonne i istnieje zwykla potrzeba "czegos jeszcze"...

    Ano czyli jak podejrzewalam, jestes w grupie: "'ten typ tak ma" i tyle, potrzebujesz i chcesz odmiany czasami, stad skoki w bok.

  • obrotowy 10.06.19, 15:47
    kag73 napisała:
    > Ano czyli jak podejrzewalam, jestes w grupie: "'ten typ tak ma" i tyle,
    potrzebujesz i chcesz odmiany czasami, stad skoki w bok.


    nosz wlasnie: - dodalbym tylko jedna korekte:
    - bez seksu i bez alkoholu da sie zyc - tylko co to za zacie ?

    zato nie tyle "potrzebuje" - co raczej "LUBIE" - po prostu.


    a do mabelle:
    naturalnie ze bedac zonatym i mowiacym kobietom, ze: "NIE zamierzam sie rozwodzic"
    - czyli bedac w stosunku do kochanek uczciwym - nielatwo bylo znalezc chetna na przejsciowy romans...

    ale pare ladnych razy w zyciu mi sie to udalo... niezapomniane chwile...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.