Dodaj do ulubionych

Ciężkie problemy w związku

04.09.19, 14:10
A więc mam wiele problemów z moją dziewczyną, (ja 19 a ona 18). Jesteśmy razem prawie 5 lat (może nie wygląda ba dużo ale w skali mojego i jej wieku, jest to bardzo dużo. Od razu mówie że jezeli ktoś ma rady typu zerwij/zostaw, niech nawet nie pisze, bo za bardzo ją kocham żeby ją zostawiać ale właśnie chce naprawić pare rzeczy więc potrzebuje rad.
Po pierwsze KLASYCZNIE seks, a dokładniej brak jego.
Pierwszy raz odbylem jak miala 17 lat a ja 18 (legalnie więc prosze nie pisać że pedofilia czy cos). Bylo cudownie, mi i jej. Ale po tym nic, nie ma dotykania, nie ma pieszczot, seks to w ogóle nie wchodzi w grę. Oczywiście nie zmuszalem jej, i czesto z nią rozmawialem o powodach tego itp, ale jedyne co słysze to że, jestem zły bo to chce, nie patrze na jej uczucia oraz że czuje sie za młoda na to.
I tu wchodzi pierwszy problem, jestem młodym chłopakiem, nie ma co sie oszukiwać, mam swoje potrzrby seksualne ale od tamtego 1 razu to ciągle musze je wsadzać w "worek" co sprawia ze jestem trochę sfrustrowany. Oczywiście patrze na jej uczucia wiec nie zmuszam. Ale czy jest jakiśsposób aby np. zachęcić ją do tego, albo coś?
2 problemem jest jej dziwny system że np jak jej przyjaciółki coś chcą to ona od razu ale jak ja chce to nie. Np ścięcie włosów, ja oraz jej matka byliśmy za tym aby tego nie robiła bo wyglądała ładnie, ale ona tylko parksneła i powiedziala ze ma w dupie MOJĄ opinie.
Samo to że moje opinie są dla niej nie ważne jest bolesne w wielu sprawach, ale nic nie moge z tym za bardzo zrobić. Kolejny przykład gdzie serio stawia opinie koleżanek nad moją jest wybór ubrań, wybieram jej strój z teściem ktory ładnie by jej wyglądał ale ona nie, no ok moze jej sie nie podobać ale nagle przychodzą jej koleżanki i pokazują ten sam zestaw i wtedy nagle jej się podoba i go kupiła. (Przyznam szczerze, wkurwiło mnie to). Oraz np jak spotykamy sie w szkole to nawet "hej" nie usłysze, a jak spotkam ją na przerwie to ma na mnie wylane. (Od razu mówie że nic jej nie zrobiłem, ani nie zdradziłem, ani nawet sie nie kłócimy od 2 lat)
3 problemem są wyjścia. Ona nie chce ze mną wychodzić, co jest śmieszne bo nawet z jej ojcem oraz braćmi częściej wychodze na np piwko albo do galerii.
Ogólnie to rozmowy nie działają i czesto widać w jej oczach gniew przy tym więc potrzebuje rady/podpowiedzi co z tym zrobić abym to "naprawił". Bardzo ją kocham i nie chce kończyć tego związku ale naprawde jest mi smutno jak patrze co się dzieje u nas oraz jest bolesne to ze stala się oschła.
Dziękuje za przeczytanie oraz zapraszam do dyskusji
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 04.09.19, 15:49
    - co doskonale widac na Twoim przykladzie...

    ale moze kiedys dorosniesz i przejrzysz na oczy...

    i nie seks mam na mysli...

    - dziewcze ma 18 lat, to moze sie jeszcze bac...
    seksu, samej siebie , ciazy...

    chodzi o cala reszte.
    jest "ksiezniczkowata" i Cie lekcewazy...

    - no coz robic - gdy partner jej na to pozwala...

  • emka_bovary 04.09.19, 16:03
    To na czym właściwie polega wasz związek, skoro dziewczyna nie chce z Tobą wychodzić, a w szkole ma na Ciebie, jak piszesz, wylane? Siedzicie tylko w pokoju? Spotkacie się od dzieciństwa, może ona ma już dość?
  • exilaj 04.09.19, 16:24
    Właśnie problem w tym że ona mnie "kocha" i kiedy już jej zagrozilem zerwaniem to już poszły łzy
  • emka_bovary 04.09.19, 20:34
    Jeżeli chodzi o seks, to może daj jej jeszcze trochę czasu, rozumiem ją, bo sama w tym wieku nie czułam się jeszcze gotowa. Chociaż jeśli Cię kocha to nie powinna stronić od dotyku w ogóle. A jeśli chodzi o pozostałe sprawy. Hm... skoro rozmowy nie działają, to może udaj w szkole, że zaczynasz się interesować inną dziewczyną? Taka trochę terapia szokowa, może wtedy bardziej doceni to co ma, tzn. Ciebie :).
  • exilaj 04.09.19, 21:16
    Bardzo dobry pomysł. Dziękuje za taką podpowiedź, co jednak moze być ryzykowne
  • atenette 05.09.19, 12:19
    Jedyne co mogę Ci poradzić to zwiewaj, nic z tego nie będzie. Ona Cię nie kocha i nie szanuje i prawdopodobnie jest z Tobą tylko dlatego, że po tylu latach razem boi się samotności. Prawdopodobnie jak tylko pojawi się ktoś inny zerwie z Tobą bez mrugnięcia okiem. Zastanów się - czy tak jak ona postępuje kochająca osoba? Czy Ty byłbyś w stanie tak ją olewać kochając ją?
    To, że olewa Cię w szkole i nie chce z Tobą wychodzić dla mnie świadczy o tym, że dziewczyna się Ciebie wstydzi i jedyne do czego jej jesteś potrzebny to "podbudowywacz' jej własnego poczucia wartości (ktoś o mnie zabiega, komuś się podobam).
    Nie oszukujmy się - 18 letnia dziewczyna już jakieś potrzeby seksualne zazwyczaj ma. Może nie być gotowa jeszcze na seks, ale dotyk, pieszczoty w tym wieku to już jak najbardziej tak. Brak jakichkolwiek zachowań seksualnych z jej strony (pomimo tego, że pierwszy raz ma już za sobą) tylko i wyłącznie potwierdza moje wcześniejsze zdanie albo świadczy o tym, że dziewczyna jest aseksualna i zawsze będzie z tym problem.
    Co do tego, że bardziej ceni sobie zdanie koleżanek - tak już to jest. Mówi się, że kobiety ubierają się dla innych kobiet, a nie dla mężczyzn i zazwyczaj zdanie koleżanek w kwestii wyglądu, mody, fryzury jest dla dziewczyny (zwłaszcza takiej młodej) bardzo ważne.
  • ktos_z_kosmosu 07.09.19, 15:36
    A o czym tu kolego dyskutować, jeśli ty z góry zakładasz trwanie w tym związku?
    Trwaj, a gdy upłynie 30 lat seksualnej posuchy, pani dostrzeże ciebie i zacznie jojczyć - ty już mnie nie chcesz.
    Normalne, dziś jej, samicy ssaka, zakodowany w jej genach pęd do znalezienia odpowiedniego dawcy genów dla potomstwa podpowiada jej, że ty nie jesteś tym odpowiednim dawcą. Kiepski wg jej postrzegania taniec godowy uskuteczniałeś i uskuteczniasz.
    Inaczej będzie, gdy upłyną lata seksualnej posuchy w waszym ewentualnym związku. Inaczej, bo w jej podświadomości zacznie zanikać potrzeba posiadania samca alfa, a rosnąć potrzeba stabilizacji i świętego spokoju, a ty, wieloletni i sprawdzony opiekun, zaczniesz być potrzebny i będziesz doceniony.
    Czy coś możesz dziś uwalczyć? Pewnie tak, ale z pewnością nie rozmowami, pytaniami i jojczeniem. To bezcelowe bo ta młódka nie ma ci nic do powiedzenia, a nie ma, ba sama nie wie co się z nią dzieje, a nie wie, bo te u niej procesy obywają się w jej podświadomości. To co ci funduje nie jest przez nią zamierzone, to jej zawartość genów, samicy ssaka, ci to fundują.
    Jeszcze jedna, tak na mój nos, ewentualność. Na bazie opisanych przez ciebie objawów tej waszej przypadłości można, ze sporą dozą prawdopodobieństwa wnosić, że ona ma kogoś na boku, lub w kogoś jest zapatrzona, imponuje jej ten ktoś. Stąd, interpretowane przez ciebie jako miłość łzy w jej oczach. Mnie to nie wygląda na miłość, a raczej na poważne zakłopotanie kogoś, kto broi i grunt mu się spod nóg usuwa. Taka mieszanina wyrzutów sumienia z obawą o jutro i o to co ludzie powiedzą.
    Co ja bym zrobił, to co kilkakrotnie zrobiłem. Kończyłem związek nie zważając na ból serca i obsesyjny, acz krótkotrwały żal o to, że inny będzie korzystał z walorów tamtego, w moim postrzeganiu, boskiego ciała.
    Źle na tym nie wyszedłem, wierz mi, ale co do ciebie i tej dziewczyny nie przesądzam. Jeszcze bardzo młodzi jesteście i jeśli będziesz bardziej tajemniczy, zdystansowany, męski i przede wszystkim uważny, możliwym jest, że coś ugrasz. A co i czy warto, sam roztropnie ocenisz i podejmiesz decyzję.
    Jeśliś roztropny.
    Jeszcze coś na koniec.
    Od wiek wieków normalni faceci, tacy, którzy nie stroszą piór na samców alfa, doświadczają takich przeciwności losu.
  • ktos_z_kosmosu 07.09.19, 16:12
    Jeszcze coś, co ci może w jakimś stopniu pomóc.
    www.uwodzic-uwodzicielki.pl/2076/pua-czyli-artysci-podrywu/
    Jedna uwaga.
    Nie traktuj tego materiału jako wyroczni.
    Ostrożnie wybieraj to co ci może się przydać.
    Zawsze to jakiś krok do przodu.
  • kag73 07.09.19, 17:38
    Mnie sie tutaj sporo nie klei, przede wszystkim, bylo Wam "cudownie"przy tym pierwszym razie, moze to Twoja subiektywna ocena, bo Tobie bylo cudownie, ona moze tak mowila, ale czy to byla prawda. Jak by bylo cudownie to by chciala powtorki/powtorek. No chyba, ze nie stosujecie antykoncepcji i boi sie zajscia w ciaze? No ale antykoncepcje mozna (ja sie chce) zaczac stosowac.
    Z opisu reszty mnie wynika, ze dziewczyna ma na Ciebie wy...ne, bierze Cie za pewnik, mysli, ze ma jak w banku, zaklepanego. No i mloda jest, jestes pierwszym, przyzwyczaila sie, wiec jak powiedziales o rozstaniu to sie az przestraszyla. Ja tu wielkiej milosci i namietnosci z jej strony nie widze. I nie polecam Ci tkwic w tym latami. Jednak takich porad nie chesz. Polecam jednak zagrac w pokera. Mowisz to, to i to jest nie do przejscia, nie moze byc tak dalej, bo pomimo, ze ja bardzo kochasz...takiego zwiazku nie chcesz (konkret musisz byc przekonywujacy, zeby uwierzyla, ze jest powaznie i na serio) i co ona na to. Jak jej naprawde zalezy podejmie decyzje o zmianach/zmieni zachowanie, bedzie o co walczyc a jak nie to po co. Ryzyko takiego postawienia sprawy: rozstaniecie sie, bo okaze sie, ze jej nie zalezy. Niemniej, moim zdaniem, lapiej tak niz trwac w zwiazku takim jak teraz.
  • kag73 07.09.19, 17:48
    Aha i jeszcze dodam, ze rowniez nie wykluczam, ze wpadl jej w oko ktos inny, bo dlaczego "stala sie oschla"? Zauroczyla sie moze w kims innym a teraz bo ma wyrzuty i robi z Ciebie tego zlego. Tylko, ze nie wiem co Ty jej zlego zrobiles albo robisz? Bo nic nie napisales. Rozumiem, ze nie chcesz konczyc zwiazku, bo bardzo ja kochasz, ale, uwierz mi: jedna milosc to za malo.
  • ktos_z_kosmosu 11.09.19, 22:44
    Młody kolego z problemami.
    Ty, wygląda na to, że twoje problemy wynikają z faktu, że ty masz problemy z samym sobą.
    Napisałeś, całkiem ładnie i mądrze.
    "Dziękuję za przeczytanie oraz zapraszam do dyskusji"
    Właśnie, a ty znasz definicję terminu dyskusja?
    Proszę sjp.pwn.pl/sjp/dyskusja;2455364.html
    Coś deklarujesz, a tego nie spełniasz.
    Niepoukładany jesteś. Coś zaczynasz, a nie kończysz. Napisałem już, że młode kobiety, nas mężczyzn, analizują nie rozumowo, a instynktownie. Geny grają i te geny twoje niedoróbki widzą i źle je oceniają.
    No i jeszcze muszę cię zmartwić. Z mózgiem ludzkim jest jak z internetem. Coś wchodzi i już nie ma możliwości by to coś do czysta usunąć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka