Dodaj do ulubionych

moje przemyslenia po latach

02.10.19, 14:21
Pisałam tu kidyś wielokrotnie o braku seksu w małżeństwie. wiele osób radziło rozwód bo twierdziło, ze nic sie nie zmieni. Ja głupia nadal wierzyłam, ze bedzie inaczej. W międzyczasie urodziłam trzecie dziecko, jestem szczesliwa jako mama, ale jako kobieta czuję się jak kompletne zero.
Nic sie nie zmieniło, jest nawet gorzej. zero seksu, czułości . Jak poproszę, zeby posiedział ze mną, to ważiejsza jest gra, tłumaczy ze to jego czas wolny. Jak łaskawie ze mna posiedzi, to potem jak ide spac to nadrabia gre. Jest beznadzieja.
Mam 40 lat i doszłam do wniosku, ze to nie ma sensu.
Pisze to tez ku przestrodze dla innych kobiet, które stoją przed dylematem rozwieśc sie czy nie.
Słuchajcie jak jest żle to lepiej nie bedzie. Jak zdrowy chłop nie chce sie z Wami kochac, to zebyście nie wiem co zrobiły to on i tak nie zechce.
Bez względu na to jak wyglądałam, czy byłam szczupła, czy troszkę grubsza, tak samo nic.........
Zawsze jakas wymówka, a to głowa boli, a to zmęczony.
Już mam dość. Mam małego synka, który kocha tate bardzo i to mnie stopuje w radykalnym kroku.
Ale mysle, ze za jakiś czas to nieuniknione. Przez taką sytuację tylko ja sie czuję jak nic nie warte gówno. Przykre to.
Musiałam sie wygadac:)
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 02.10.19, 15:43
    no przykre to, ale szkoda, ze doszlas do tego dopiero przy trzecim dziecku...

    bo piszemy tu o tym (ja i inni) OD LAT...

    wiec jako ponowne ostrzezenie / przypomnienie dla innych (zarowno kobiet jak i mezczyzn):

    - jezeli jest roznica w temperamentach i potrzebach seksualnych - to dobrze problem rozpoznac wczesniej...

    przy jednym dziecku jeszcze stosunkowo latwo sie rozwiesc - a potem coraz trudniej...
  • majka995 02.10.19, 20:13
    wiesz co u nas to nie różnica w temperamentach, ale chyba bardziej to, ze ja nie jestem dla niego tą wymarzoną. Tak mi sie wydaje. Potrzeby to on ma, ale chyba mu znikaja jak mnie zobaczy.
    Przykre to.
  • obrotowy 03.10.19, 15:59
    potrzeby seksualne nie znikaja od razu.
    moga ZAnikac ale z wiekiem - a lat 40 - to u mezczyzny wiek NORMALNY (a nie starczy)

    a jezeli ma sie juz te (okreslone) potrzeby - to kobieta nie musi byc ta "wymarzona"
    - wystarczy,
    ze przecietna/srednia jest.

    moze byc inna przyczyna: - jakas blokada psychiczna (stres w pracy, choroby)
    - ktore potrzeby seksualne moga blokowac.

    ale jezeli zadna z nich nie wystepuje - to jest to wlasnie raczej i po prostu roznica temperamentow.


  • marek.zak1 03.10.19, 19:00
    obrotowy napisał:

    > moze byc inna przyczyna: - jakas blokada psychiczna (stres w pracy, choroby) - ktore potrzeby seksualne moga blokowac.
    >
    > ale jezeli zadna z nich nie wystepuje - to jest to wlasnie raczej i po prostu roznica temperamentow.
    ---------------------
    Tu na forum było tego sporo i przeważnie wychodziło po jakimś czasie. A więc kochanka, częsta masturbacja, czy krypto gejostwo. Co do wieku masz oczywiście rację, to nie to. Choroba, stres, teoretycznie też być może.
  • majka995 03.10.19, 20:00
    kochanka raczej nie bo niemiałby kiedy, chyba ze w czasie pracy, ale wątpię. Masturbacja- pewnie tak.

    Stres-napewo, mąż lecył sie na depresję.

    Ale to w ciągu dwóch lat sie działo, a wczesniej, młody był, teoretycznie powinno mu sie chciec.
    Ale on nawet nie potrzebuje bliskosci w postaci przytulenia, czy spedzenia razem czasu.
  • majka995 02.10.19, 21:43
    dodam jeszcze, ze u mnie nie chodzi też o sam sex. Ale o całokształt. Wiadomo, ze po latach zwiążku wszystko trochę powszednieje, ale ja zebym nie wiem jak sie ubrała, co zrobiła to nie wzbudze w męzu tego "łał" . Powie, ze ok, ładnie wyglądasz. Teraz jako dojrzała kobieta, widzę, ze my nie poinniśmy byc razem. Nie wiem czemu sie ze mna ożenił, bo nigdy nie byłam dla niego ta idealną, to widac . To się czuje. Kiedys ie zwracałam na to uwagi, ale od jakiegoś czasu zaczęłam to analizowac .
    musiałam sie wygadac w końcu, troche mi ulżyło
  • anbale 06.10.19, 00:36
    Jestem parę lat po rozwodzie z gościem, który miał podobnie jak Twój mąż. Ożenił się ze mną, a potem traktował jak intruza w swoim życiu, uciekał ode mnie, z małżeństwa w swoje hobby, które w pewnym momencie stało się wręcz maniakalne...
    To jest bardzo dziwne, dołujące, znam te uczucia- życie z pytaniem, dlaczego ten facet się ze mną ożenił? Po co? Współczuję.
    Szkoda w sumie, że się uwikłałaś w dzieci, mnie coś powstrzymało przed tym krokiem, po paru bezowocnych próbach po prostu zwiałam, ewakuowałam się z tego układu. Najlepsza decyzja mojego życia...
    Nie ma sensu się zastanawiać po co, dlaczego, na co, szkoda czasu i energii, nie znajdziesz odpowiedzi nigdy. Trzeba to potraktować jak absurd, który się przytrafił i wymiksować z tego
  • obrotowy 06.10.19, 07:03
    trzeba to rozpoznac jak najszybciej.

    - bez dzieci, lub najdalej po pierwszym dziecku.

    bo pozniej to nie ma jak i za co uciekac...
  • agat1 15.10.19, 14:02
    A dlaczego Ty wyszłaś za niego? Lepiej odpowiedz sobie na tak postawione pytanie.
    Smutne to co piszesz, ale daj sobie prawo do bycia szczęśliwą.
    Pogadaj z mężem otwarcie, a jeśli nie ma takiej możliwości, to poinformuj go chociaż o swoich potrzebach i oczekiwaniach. I spróbuj ułożyć sobie życie od nowa. Każdy zasługuje, aby być szczęśliwym, a dzieci kiedyś Cie zrozumieją.
    Masz DOPIERO 40 lat, często życie zaczyna się po 40-tce!
    Owszem, kalendarz, biologia, itp. tego nie da się oszukać. Tylko nadal można cieszyć się życiem, mieć obok kogoś bliskiego, kochać i być kochana, bo chyba tego też Ci brakuje. Seks jest - przynajmniej dla mnie - niezbędnym elementem tej bliskości, nawet, jeśli się już nie ma 20-30 lat...
    Jak chcesz, to pisz na priv (agat1@gazeta.pl)


    --
    Gdzieś tu musi być granica - powiedział Stalin na konferencji w Jałcie.
  • edyta_1990 06.10.19, 08:42
    Jesteś młodą, sądzę atrakcyjną kobietą. Znajdź sobie na jakimś portalu faceta i odbądź szybki numerek. Wierz mi że jest multum facetów którzy Cię tak zerżną (wybacz język) że zechce Ci się żyć. A mąż niech sobie gra. Pamietaj tylko o bezpiecznym seksie.
  • obrotowy 06.10.19, 18:39
    chce sie tylko wyzalic...

    - gdzie kobieta z trojka dzieci moze miec czas i sily na kochanka ?
  • emka_bovary 16.10.19, 18:20
    Mam tak samo, tyle tylko, że nie czuję się na szczęście, jak piszesz, jak zero czy co gorsza gówno ;(. To ci nasi "mężowie" powinni się tak czuć, a nie my. Oczywiście jest mi też ciężko i jestem sfrustrowana. Dowcipy czy stereotypy o facetach, co to zawsze chcą, tylko ich żony "głową boli" doprowadzają mnie do wściekłości lub do łez. Niedawno rozpoczęłam psychoterapię, mam nadzieję, że się wzmocnię psychicznie i poukładam sobie pewne sprawy. Już zrozumiałam sporo, m.in. to, że mój mąż jest DDA (dorosłym dzieckiem alkoholika) i dlatego jest i zawsze był taki zimny, wycofany, nie potrafił okazywać uczuć... a tak naprawdę chyba też nie potrafił kochać, wszystko musiał mieć pod kontrolą itd. itp. Ten nieszczęsny seks, a raczej jego brak to tylko wierzchołek góry lodowej. Oczywiście to nie jest jego wina, że miał takie dzieciństwo, że nie nauczono go kochać. Ale dzieciństwo dawno minęło i wypadałoby rozliczyć się z demonami przeszłości. Wielokrotnie próbowałam z nim rozmawiać, proponowałem wizytę u seksuologa, psychologa... zawsze ze wzgardą odrzucał te propozycje, bo przecież jemu nic nie dolega, a to, że mi czegoś brakuje to tylko mój problem. Na moją czułość i ciepło reagował zwykle wycofaniem, a nawet pewną agresją. Teraz pisząc to nie mogę uwierzyć, jak mogłam wytrzymać z nim tyle lat (jestem mniej więcej w Twoim wieku). Już jakiś czas temu dałam sobie przyzwolenie na zdradę (o ile można nazwać to zdradą w przypadku żony, której mąż ma ją kompletnie w...). W każdym razie na romans. Mam nadzieję, że kogoś fajnego znajdę, ale nic na siłę :). Na razie stawiam na psychoterapię i staram się cieszyć codziennymi drobiazgami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka