Dodaj do ulubionych

Jestem samotna czuje się źle ....

09.09.05, 20:55
mam problem otóż nie mam ochoty na seks z mężem bardzo go kocham. Znamy sie 8
lat a od 3 lat żyjemy w związku małżeńskim, przez 2 lat było cudownie a
teraz ... nieraz zmuszam się do współżycia. Jest mi z tym źle a nawet bardzo.
Może to dlatego że źle mnie traktuje poniża i robi ze mnie nieroba, dla niego
wszystko robie źle i jest mu wiecznie mało. Czuję się niedocenioną kobietą. A
może to dlatego że utrzymuje kontakt z kolegą często rozmawiamy przez gg
kilka razy spotkaliśmy się przypadkiem, bardzo polubiliśmy się,ale coś
ostatnio jest nie tak nie odzywa się do mnie.
Jestem samotna czuje się źle ....
Edytor zaawansowany
  • marakuja1 09.09.05, 21:10
    może zaciągnij go na terapię małżeńską?
    a jeśli to nie pomoże - rzuć go i znajdź sobie takiego który będzie Cię
    szanował! nie warto się męczyć, nawet w imię miłości
  • nom73 10.09.05, 09:54
    marakuja1 napisała:

    > szanował! nie warto się męczyć, nawet w imię miłości

    Miłości? A gdzie Ty tu widzisz miłość. :-)


    --
    "Są mężczyźni, którzy mają to, na co zasłużyli. Inni pozostali kawalerami".
  • maresek 10.09.05, 10:14
    Witaj nisia69 !.
    To naprawdę poważny problem.
    Chciałbym Ci przekazać moje zdanie o tym co piszesz.
    Sądzę ,że Twój mąż nie kocha Cię tak naprawdę.
    Ktoś kto kocha ,nie byłby zdolny tak postępować i tak mówić do kochanej osoby.
    Wiem To.
    Mam nadzieję,że nie będziesz mi miała za złe tego co napisałem Nisiu .Ale piszę
    to co czuję ,nie "owijam w bawełnę".Bądż dziejna ,trzymaj się i nie martw się.
    Pozdrawiam .Marek
  • nisia69 12.09.05, 22:14
    Witaj Marku!
    Dziekuje za słowa otuchy!
    Dużo myślałam o moim małżeństwie i doszłam do wniosku że mój mąż chyba
    przyzwyczaił się do mojej osoby przed ślubem i tak już zostało. Ja nadal
    szaleje na jego punkcie, chciałabym aby mnie chociaż czasami przytulił.
    Czuję się samotna w tym zwiazku, po co mi mąż skoro i tak jestem sama i
    samotna, ale nie potrafie od niego odejść bo bardzo go kocham poza tym nie mam
    tyle sił aby go zostawić.
  • margarita17 12.09.05, 22:32
    To nabierz i pomyśl że jest nas więcej. Ja wląsnie siędowiedzialam że jesteśmy
    z mężem tak rózni że nigdy się nie rzoumielisy i ja nie jestem w stanie
    zrozumiec mojego męża.
    JEst jakies wyjscie, raczej nie :( tzn. jest , wyleczyc się z tej miłóści i z
    tego związku. Jak? nie pytaj , też nie umiem.
    i nasz trzylatek zawsze mi będzie o "nim" przypominał...
    --
    a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój.
  • werka822 12.09.05, 22:48
    Mój mąż mi to już kiedyś powiedział że różnimy się od siebie. Mam 23 lata i
    chyba całe życie przedemną, ale nie potrafie i wiem że zmarnuje sobie lata przy
    byciu przy nim!
  • margarita17 12.09.05, 22:57
    to że się różnicie to akurat najzupełeniej normalne :)) no ale wiem że nie o to
    chodziło. Ludzie chyba za wczęsnie sie żenią a potem dopiero dojrzewają i
    dochodza do wniosku ze są przeciwieństwami. Czy jest na to jakiś sposób?
    Z kolei jak za długo czekasz to kiedy dzieci rodzić, po 40-stce?
  • nisia69 12.09.05, 23:17
    ja wiedziałam czego chce, ale mój mąż jest ode mnie starszy o 6 lat i sądziłam
    że on również jest pewny tego co do mnie czuje. Może masz racje że za szybko
    młodzi żenią się, ale kiedyś też szybko młodzi pobierali się w wieku 18 lub 19
    lat i żyją do teraz! Znam wiele małżeństw z długim pożyciem!
    Co do dzieci to chciałabym mieć niestety zaczynam zastanawiać sie nad podjęciem
    tej decyzji.
    Pozdrawiam!
  • sara110 13.09.05, 00:45
    Kiedyś było inaczej,było masę pracy,wszystko trzeba było robić ręcznie więc nie
    było czasu na myślenie o innych sprawach,poza tym świat był mniejszy w
    sensie,że podróże zajmowały mnóstwo czasu,nie było środków transportu jak
    dziś,szczególnie dotyczy to byłych krajów komunistycznych(nie wspominam o
    Afryce,krajach 3 świata)-ludzie przebywali raczej w miejscu
    zamieszkania,ograniczali się do swojego środowiska.Nie było rozrywek,żadnej
    alternatywy więc był dom,dzieci...Wszyscy uważali,że taka jest kolei losu.
    My pozostaliśmy dłużej niż zachodnia Europa w tym stereotypie bo komunizm cóż
    odgrodził nas od świata zewnętrznego.
    Dziś ludzie mogą chcieć więcej,mają też większą świadomość.
    Znam prawie same małżeństwa z długim pożyciem tylko czy szczęśliwym?
    Szczęśliwych małżeństw,czy związków po latach jest naprawdę niewiele tylko
    ludzie umieją to ukrywać,grają swoje role,mamy inne wyobrażenie o nich.
    Czy my wiemy czego chcemy,niby tak-tylko,że z czasem możemy chciećczego innego
    lub odkryć,że pomyliliśmy się co do siebie.
  • amistan 13.09.05, 01:08
    Witaj. Tak to już jest, że mężczyźni uganiają się za kobietami... za którymi trzeba się uganiać. Jeśli Ci na nim zależy pokaż mu że masz inne życie poza nim, jakieś zainteresowania. Faceci lubią wyzwania, więc bądź wyzwaniem (bo sobie nie daj Boże jakieś znajdzie). Przypomnij mu dlaczego na początku to on musiał się o Ciebie starać. Jak zorientuje się że nie wszystko ma podane na tacy to coś może drgnie. Warto uświadomić takiemu że na przywilej przytulenia żony trzeba sobie zasłużyć. ;-) To często mobilizuje. Obie strony zresztą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka