tyłozgięcie macicy a seks...help Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wybrałam sie do ginekologa po tabletki,mam 22 lata jestem w długim zwiazku i
    chcemy rozpocząć współżycie,dodam ze dla mnie bedzie to pierwszy raz.
    Ginekolog mi powiedział, ze mam właśnie tyłozgięcie macicy i bedzie bardzo
    mnie bolało...ze bede miala tylko kilka pozycji w ktorych bede mogla sie
    kochac. i ze ciezej sie pozniej zachodzi w ciaze lub problemy z donoszeniem
    sa. Czy sa tu jakies kobiety które również to mają i podzielą sie ze mna
    doswiadczeniami na ten temat?? Bo mnie ten lekarz wystraszyl. Kocham swojego
    chlopaka a teraz sie boje seksu z nim
    • Nie masz czego sie bać!!!
      Sama mam tyłozgięcie i to bardzo duże.
      Przy pierwszym razie bolało tak jak każda inną kobietę, tylko rozerwanie błony
      dziewiczej. I ból zalezy od grubości błony, a nie tyłozgięcia.
      Mam problem z współżyciem od tyłu, ale to nie jest reguła.
      Może faktycznie jest trudniej zajść w ciąże, ale to też nie jest reguła.
      Właśnie podobno pozycja od tyłu jest najlepsza do zajścia w ciąże przy
      tyłozgięciu. Mam dziecko i urodziłam bez żadnych problemów!!
      Z biegiem czasu wypracujecie sobie najlepiej Wam odpowiadające pozycje i
      rodzaje pieszczot...
      Lekarz niepotrzebnie Cię nastraszył. Najważniejsze jest to, że się kochacie i w
      trakcie zbliżenia jesteście jednością, chcecie tej bliskości.
    • CO ZA GLUPOTY CI OPAOWIADA TEN LEKARZ NIE SLYSZALAM WIEKSZYCH BZDUR, WYLUZUJ I
      ZMIEN LEKARZA
      --
      czesto, aby stalo sie to, czego pragniemy, trzeba
      tylko przestac robic to, co robimy
    • Przy niekt. pozycjach można odczuwac lekki dyskomfort, wystarczy wówczas zmienić
      natężenie ruchów, kochac sie nieco subtelniej.
      Tylozgiecie macicy absolutnie nie jest czymś czym się nalezy przyjmowac -
      przynajmniej w kwestii przyjemności seksu. W zasadzie ograniczen b.mało, jedynie
      czasem trzeba zrobic sekundke przerwy, ale to nie tragedia;)
      Problemy z zajsciem w ciaze mozesz miec, ale i na to sa sposoby.
      Udanego pierwszego razu:)))
      --
      Jeżeli opuszczają mnie moje diabły, obawiam się, że ulecą z nimi moje anioły.
      (Rilke)
    • Chyba nie ma co się martwić na zapas. Ja też mam tę cechę budowy. Ginekolog mi
      nigdy nic nie mówiła o bólu. Nigdy też nie bolało.
      Jak widać z cytowanego tu wątku z forum „Zdrowie Kobiety” wiele pań ma
      tyłozgięcie i wiele nie ma z tym problemu, a te co mają radzą sobie
      odpowiednimi pozycjami.
      Czyli nos do góry, będzie dobrze.
    • dziekuje dziewczyny za odpowiedzi, troszke sie uspokoilam i faktycznie zmienie
      lekarza ;)
    • Bardzo Panie przepraszam ale czy tutaj mowa o tylozgieciu macicy, czy raczej o tylozgieciu pochwy. Wytlumaczcie mezczyznie, bo troche zbaranial. O ile wiem, przy tylozgieciu pochwy moze pojawic sie bol u Kobiety,jesli np. penis jest dlugi i uderza w scianke pochwy wlasnie w miejscu, w ktorym pochwa "opada", czyli w gorna - jesli pozycja klasyczna lub dolna jesli od tylu - czesc scianki pochwy. No wiec jak to w koncu jest? Serdecznie pozdrawiam
    • tylozgiecie jest, seks bardzo udany (jakis glupot ci naopowiadano, że boli;
      glupota boli a nie seks), problem z zajsciem w ciaze byl (po 7 latach
      malzenstwa samo sie naprawilo a nastepne dziecko, pomimo ciagle istniejacego
      tego tylozgiecia, juz z wpadki ;) i strasznie fajne :)
      problemu z donoszeniem ciązy nie bylo w sumie. Jedno dziecko urodzilam na 4 dni
      przez czasem, ktory lekarze umownie okrelaja jako "termin" - zdrowe. Drugą
      ciążę przenosilam tydzien.
      --
      Blog o moich dzieciach

      Przepraszam za ewentualne literówki.
    • Ja też to mam. Niczym się nie martw, najpierw spróbuj:) Jestem mężatką,
      wyjątkowo zadowoloną z pożycia, a w ciążę zaszłam w trzecim miesiącu po
      ślubie:) Poza tym w 2 trymestrze nie ma zazwyczaj już śladu po tyłozgięciu,
      fakt ze na początku ciąży miałam okropne bóle kręgosłupa i pupy(to podobno
      wynik ucisku tyłozgiętej macicy na nerw kulszowy...) Głowa do góry, wszystko
      bedzie ok. A takim doktorkom trzeba kartki do czoła przyklejać, żeby inni mogli
      ich unikać. Pozdrawiam
      • Wydaje mi się,że bolesny dyskomfort przy stosunku,to bardzo idywidualna sprawa i
        nie ma co sie zrazac na samym poczatku.
        Coz ja niestety naleze do tej nieszczesliwej grupy z tyłozgieciem,ktora
        odczuwała potworny bol przy defloracji i kilka nastepnych "razow",a pozniej w
        wybranych pozycjach. Choc jestem raczej skłonna połozyc to karb "waskiej"
        budowy,a nie tyłozgiecia macicy. Szczesliwie wszystko przeszło po urodzeniu dziecka.

        Cierpliwy,delikatny i wyzoruzmiały partner to podstawa.
        Zycze powodzenia:)
    • No cóż, można przyjąć strategię alternatywną i kochać się wzorem Greków.
      ...i wtedy faktycznie mogą pojawić się problemy z zajściem w ciążę.
      :P
      Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.