• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy kobieta moze sie 'spuscic' ? i co to znaczy? Dodaj do ulubionych

  • 07.03.07, 14:11
    Jak wyglada orgazm od fizjologicznej strony?
    Dlaczego on narzeka ze ja nie moge sie 'spuscic' ?
    Czy to znaczy ze jest jakas wydzielina w rodzaju spermy?
    doswiadczony partner a ja nie wiem o co mu chodzi
    i glupio mi pytac
    Zaawansowany formularz
    • 07.03.07, 15:58
      Głupi jakiś a nie "doświadczony". Popieram w pełni wypowiedź poprzednika:)

      Nikataro: otóż niektóre, powtarzam NIEKTORE kobiety podczas orgazmu mają coś W
      TYM RODZAJU, to znaczy "wytryskują" na zewnątrz dużą ilością wydzieliny ( tej
      która zwilża pochwę gdy jesteś podniecona ). Ale to się nie zdarza zawsze i u
      wszystkich, jeżeli to się u Ciebie nie dzieje, to wszystko ok, a narzekania
      Twojego partnera, wybacz, ale źle o nim świadczą. Piszesz ze doświadczony, a
      mnie sie zdaje ze miał do tej pory raczej jedna partnerke u której zauważył
      takie zjawisko i teraz mu sie wydaje ze to tak właśnie musi być i kropka.
      • 07.03.07, 16:10
        nika_75 napisała:
        Piszesz ze doświadczony, a
        > mnie sie zdaje ze miał do tej pory raczej jedna partnerke u której zauważył
        > takie zjawisko i teraz mu sie wydaje ze to tak właśnie musi być i kropka.

        A mnie się zdaje, że zdobywał swoje "doświadczenie" głównie poprzez oglądanie
        filmów "edukacyjnych". :-)
        • 07.03.07, 19:12
          Na dodatek musialy to byc najwyrazniej moje ulubione hentai, bo tylko tam
          zjawisko wystepuje regularnie ;-)


          --
          Jezeli ludzie uwierzyli slowom Pisma Swietego, nie widze, czemu by nie mieli wierzyc moim.
          • 07.03.07, 20:59
            Ooo!
            Ja też uwielbiam hentai :-))
            • 07.03.07, 21:08
              Od nich w ogole zaczelam :-) Przedtem za bardzo sie krepowalam ogladac
              pornografie, dzieki hentai oswoilam sie z tematyka. Ale chociaz potrafie juz
              swobodnie ekscytowac sie przy ogladaniu zwyklego filmu, hentai pozostaja moimi
              ulubionymi.

              Z pewnym takze wstydem wspominam, ze juz jako dorosla kobieta, bralam udzial w
              ogolnym swiatowym zaklamaniu, kiedy ze znajomymi ogladalismy fragmenty niby
              gwoli rozbawienia sie, bo to wszystko przeciez takie smieszne i w ogole nie
              podniecajace. Tymczasem juz wtedy bylo, chociaz tlumilam to w sobie. Dzis jestem
              juz na tyle dorosla, zeby pozwolic sobie na brak tej falszywosci. I mowie:
              'prosze to wylaczyc, film na mnie dziala, nie chce doswiadczac tego dzialania w
              towarzystwie' ;-D

              Mmmmmm, chyba ze jest to towarzystwo kochanka :-)

              --
              Jezeli ludzie uwierzyli slowom Pisma Swietego, nie widze, czemu by nie mieli wierzyc moim.
              • 07.03.07, 22:21
                Zgadzam się.

                Ponadto, jak ktoś (nie mój mąż) chce przy mnie oglądać porno, to czuję sie
                molestowana. Przecież wiadomo po co się to robi i że wszyscy sa wtedy
                podnieceni.

                A mój mąż tak słodko sie krępuje, gdy razem oglądamy, że zaraz mam ochote go...
                • 14.03.07, 13:11
                  jak w temacie
                  • 14.03.07, 13:54
                    To sa erotyczno - pornograficzne anime. Czyli animowane filmy, tworzone charakterystyczna "japonska" kreska. Wielkie oczy pokrywajace 3/4 twarzy, charakterystyczne frywolne stroje (krotkie spodniczki, szkolne mundurki). Kobiece postaci zwykle mocno nieletnie (takie perwersyjne lolitki). Najczesciej stawiaja leciutki opor ktory peka zupelnie pod wplywem podniecenia w ramionach zdecydowanego samca.
                    • 14.03.07, 15:03
                      Uuuuhhhmmm...ekspert... :-)
                      • 14.03.07, 16:05
                        Jednak raczej laik. Niespecjalnie mnie kreca pornograficzne hentai. Poniewaz jednak niekiedy zerkam na "klasyczne" anime, to sila rzeczy i o tych ostrzejszych mam blade pojecie.
                      • 22.01.14, 17:46
                        Orgazm u kobiety - nagłe, silne wydzielenie wydzieliny co można uznać za równoznaczne z określeniem " spuściłam się " często " wyjąkane" przez kobietę w finałowym momencie stosunku.
    • 14.03.07, 14:05
      nikatara napisała:

      > Jak wyglada orgazm od fizjologicznej strony?
      > Dlaczego on narzeka ze ja nie moge sie 'spuscic' ?
      > Czy to znaczy ze jest jakas wydzielina w rodzaju spermy?
      > doswiadczony partner a ja nie wiem o co mu chodzi
      > i glupio mi pytac
      Kobieta moze miec ejakujacje w podobny sposob jak mezczyzna czyli z cewki
      moczowej (a nie z pochwy jak ktoras to nizej napisala). W takiej sytuacji oprocz
      orgazmu pochwowego czy lechtaczkowego moze przezyc orgazm w podobny sposob jak
      to odczuwa mezczyzna. Domyslam sie, ze po zadanym pytaniu odpowiadaja same
      dziewczynki. I pisza trelemorele, trzeba troche sie nauczyc o fizjologii
      wlasnego organizmu. Skad u kobiet w wielu wypadkach nastepuje "popuszczanie
      moczu" czy odczucie, ze chce sie sikac w trakcie orgazmu? To nie ma nic
      wspolnego z mimowolnym oddawaniem moczu tak jak to bywa w czasie kaszlu.
      Uczyc sie dziewczyny i eksperymentowac - same, bo kobieta moze sie nauczyc
      ejakuowac w czesie mastrubacji a pozniej juz moze to robic z partnerem.
      • 14.03.07, 14:18
      • 14.03.07, 14:55
        piesogrodnika2 napisał:
        Domyslam sie, ze po zadanym pytaniu odpowiadaja same
        > dziewczynki. I pisza trelemorele, trzeba troche sie nauczyc o fizjologii
        > wlasnego organizmu.

        Nie obrażaj mnie człowieku. Osoba, która wpisała się przede mną odpowiedziła na
        pytanie autorki, ja skupiłam się na tym, że jej partner przktycznie wymaga od
        niej tego wytrysku.
        Dla twojej wiadomości doskonale wiem, że istnieje coś takiego i nie wmawiaj mi,
        że znasz moją fizjologię lepiej ode mnie. Poza tym cyutjesz, jako poparcie
        swojego zdania, post innego faceta. Dla mnie to nie jest wiarygodne źródło
        informacji, a więc też nie jest to argument w dyskusji.
        Dodam tylko, że każda kobieta przeżywa orgazm trochę inaczej. Nie każda może
        cieszyć się orgazmem pochwowym i nie każda może mieć wytrysk.
        Uważam więc za skrajny egoizm i męski szowinizm wymaganie od partnerki jakichś
        wygibasów i wpędzanie jej w poczucie winy, bo POWINNA przecież mieć ten
        wytrysk, orgazm pochwowy, czy co tam jeszcze sobie facet wymyśli! No bo on się
        lepiej zna na jej fizjologii...
        • 14.03.07, 16:16
          justysiak:
          "Poza tym cyutjesz, jako poparcie
          swojego zdania, post innego faceta. Dla mnie to nie jest wiarygodne źródło
          informacji, a więc też nie jest to argument w dyskusji."

          W internecie jest wiele zrodel wiarygodnych, zeby tylko wspomniec o wikipedii.
          Meski szowinizm i egoizm - tak masz niewatpliwie racje, sa one (okreslenia)
          rodzaju meskiego. Zycze ci milego dnia
        • 03.02.14, 10:48
          justysialek napisała:

          > Dodam tylko, że każda kobieta przeżywa orgazm trochę inaczej. Nie każda może
          > cieszyć się orgazmem pochwowym i nie każda może mieć wytrysk.

          Każda kobieta może cieszyć się orgazmem pochwowym i każda może mieć wytrysk. To, że większość kobiet tego nie doświadcza jest uwarunkowaniem kulturowym - zahamowania, poczucie wstydu, brak znajomości własnej fizjologii i własnych potrzeb seksualnych.

          Do tego dochodzi niewiedza mężczyzn - wielu z nich nie ma pojęcia jak takie odczucia u kobiety wywołać. Ale naogląda się taki filmów i zaczyna od partnerki "wymagać". To tak jakby kobiety zaczęły nagle wymagać od mężczyzn orgazmów analnych (jak najbardziej możliwych, gdy pokona się zahamowania i lęki) oraz orgazmów bez wytrysku (do wyćwiczenia).

          Jeszcze średniowieczne opisy stosunku seksualnego (np.w opracowaniach medycznych Hildegardy z Bingen) opisywały stosunek jako akcję kończącą się wytryskiem obu stron. To było normą.

          Do autorki tytułowego wątku: polecam stronę seksualność kobiet. Jest tam sporo o kobiecej fizjologii, także informacji o kobiecym wytrysku. Tylko, że jak zamiast cieszyć się seksualnością zaczniesz gonić wytrysk - to nic z tego nie wyjdzie. Trzeba akceptować siebie - także na tym etapie rozwoju seksualnego na którym jesteś. Nie ma nic złego w sposobie w jaki przezywasz rozkosz, nie ma też nic złego w chęci poeksperymentowania, poszukania nowych doznań, albo i w jej braku. Ważne jest to, czy ty czujesz się ze sobą i swoją seksualnością dobrze.
          Nikt nie ma prawa wymagać od partnera aby w ten czy inny sposób przezywał swoją seksualność - może za to próbować dawać mu/jej coraz więcej różnorodnej przyjemności. Zażądaj od partnera orgazmów bez wytrysku i powiedz, że z relacji koleżanek wiesz, że one tak oszczędzają na antykoncepcji i dziwisz się, że twój partner jeszcze tego nie umie.
          • 03.02.14, 22:39
            Rekord w odpowiedziach na posty sprzed xx lat na razie ma Marek - ale to zaszczytne drugie miejsce przypada Bogini - odp. na problem sprzed 7 lat....

            Jakieś fatum ? Wirusy komputerowe przestawiają daty ?
            Aaaale o coooo choooodzi ???
            ;-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.