• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

środki na seks dla kobiet Dodaj do ulubionych

  • 25.10.07, 12:02
    Dlaczego w tej chwili praktycznie nie ma nic dla kobiet? To co mi
    kiedyś pomagało, przestali produkować("Vamea"), a to co teraz jest
    na rynku, raptem 1,2 rzeczy, są kosmicznie drogie, ale może jednak
    warto płacić te 20-40 zł za jeden seks? Tylko czy on rzeczywiście
    będzie udany?

    Monika
    Zaawansowany formularz
    • 25.10.07, 12:31
      Ale w jakim sensie pomagało?

      Vamea nie działa na pociąg (chyba, że wtórnie), co najwyżej poprawia jakość
      doznań. Jej główny składnik, to L-arginina (+ cytrulina), więc jeśli Vamea na
      Ciebie działa, to spróbuj preparatów o podobnym składzie ze sklepów sportowych:
      www.kulturystyka.sklep.pl/index.php/cPath/109/arginina.html
      :))
      Pozdrawiam
    • 26.10.07, 17:56
      To samo co i dla mężczyzn. Ktoś przy kim motylki latają i ciepło się
      robi w brzuszku. Natura sama wybiera, po co sie truć chemią i na
      siłe zmuszać do czegoś czego nawet własne ciało nie akceptuje.

      Alleluja i do przodu...
      • 26.10.07, 18:32
        Cześć !

        Zgadzam się, ale co jeśli to przyszło z czasem, to mamy się rozstać?
        To już trochę inne uczucie, mamy trójkę dzieci, zmęczenie,
        problemy...Co jeśli chcę, ale moje ciało już nie reaguje tak chętnie?
        Poza tym mężczyźni są trochę inni, nie tylko fizycznie,trochę o tym
        czytałam niedawno.
        Serdeczne pozdrowienia!
        • 26.10.07, 18:50
          Kiedyś widziałem taką stronę amatorską gdzie zagraniczne "starsze"
          panie i panowie dawali razem ostro że aż dym szedł. Na parkingach, w
          domu, na plaży. Zawsze się zastanawiałem co takiego mają czego nam
          brakuje. Może zbyt dużo myślenia o tym jak dożyć do pierwszego, jak
          dać sobie radę na co dzień skoro każdy dzień to wyzwanie ? Może w
          tym tkwi haczyk że nie mamy czasu na przyjemności bo proza życia
          zabija nasz wolny czas który moglibyśmy poświęcić drugiej osobie dla
          tylko i wyłącznie wspólnej przyjemności.

          Alleluja i do przodu...
          • 28.10.07, 19:46
            > Kiedyś widziałem taką stronę amatorską gdzie zagraniczne "starsze"
            > panie i panowie dawali razem ostro że aż dym szedł. Na
            parkingach, w
            > domu, na plaży. Zawsze się zastanawiałem co takiego mają czego
            nam
            > brakuje. Może zbyt dużo myślenia o tym jak dożyć do pierwszego,
            jak
            > dać sobie radę na co dzień skoro każdy dzień to wyzwanie ?

            Może byli starsi wiekiem, ale nie stażem związku?
            Czytałam badania, że polscy emeryci też chętnie uprawiają seks, ale
            w większości w nowych zwiazkach.
            Od 70-latka seks wymaga więcej wysiłku, wyobraźni, motywacji i dla
            żony, z którą jest od 45 lat zazwyczaj tego nie wystarcza. Dla nowej
            kobiety, nawet równolatki sprobuje wykrzesać z siebie energię i
            wykazać się.
      • 28.10.07, 03:15
        Jak ja nie cierpię takiego gadania.

        Stary, a jak kobieta ma wysoki poziom prolaktyny to co? Co jej pomogą "motylki"?
        Zresztą jak już pisałem, Vamea nie jest po to, żeby się chciało, tylko na
        polepszenie doznań. Jak któreś naturalnie wydzielają za mało danego
        neurotransmitera, to czemu mają nie spróbować???
      • 28.10.07, 11:41

        > Natura sama wybiera, po co sie truć chemią i na
        > siłe zmuszać do czegoś czego nawet własne ciało nie akceptuje.

        Dla ponad połowy mężczyzn po pięćdziesiątce oraz około czterdziestu
        procent w okolicach czterdziestki - bo tylu cierpi na zaburzenia
        wzwodu - też miałbys takie rady? "Zostawicie to chłopaki - natura
        daje znać, że to wam już niepotrzebne, nie zmuszajcie się na siłe"?
        • 28.10.07, 15:49
          Yoric,czy zawartość l-argininy w kapsułce vamey jest taka sama jak w
          kapsułce w preparatach dla kulturystów?Nie wiem,jak to obliczyć.Może
          ktoś będzie wiedział.
        • 28.10.07, 16:11
          Wiele frustracji bierze się z tego, że człowiek nie potrafi zaakceptować zużycia
          materii. Jak się sobie uświadomi, że pewne rzeczy z wiekiem mijają, to jest
          spokój. W końcu kiedyś zbierałem znaczki, dziś ich nie zbieram. Z pewnych rzeczy
          się wyrasta.
          • 28.10.07, 19:34
            > Wiele frustracji bierze się z tego...

            Zacytuję mojego ulubionego wykładowcę: "no dobrze, ale za czym to miałby być
            argument?"
            • 28.10.07, 20:54
              Za ćwiczeniem opanowania emocji i naturalną budową równowagi wewnętrznej,
              przeciw szukaniu tabletek szczęścia.
              • 28.10.07, 20:59
                To jest świetna rada - tyle, że dla.. zbierania znaczków, nie seksu.
                Tu nie chodzi o wyrastanie z masturbacji, która jest sprawą
                Jednostki. Seks dotyczy w Związku obojga Partnerów. Więc co ma
                zrobić ta druga Połowa, której organizm się uprze i nadal będzie
                działał na najwyższych obrotach? Odciąć/zaszyć??? Poszukać na boku?
                To nie jest takie proste..
                --
                Za obietnice męża mego, który was wodził kolorami łudnego świata,
                gwarem jego, piosenką u okna, psem zza ściany: że nigdy nie
                będziecie sami w mroku i w ciszy i bez tchu - odpowiadać nie mogę.
                Noc, wdowa po Dniu. (W.Szymborska)
                • 28.10.07, 21:07
                  Np. ćwiczyć jogę. Pozwala opanować rozhuśtane emocje.
                  • 28.10.07, 21:12
                    To nie są emocje. To potrzeba fizjologiczna i nie bardzo rozumiem,
                    dlaczego ktoś ma z niej na siłę rezygnować - wyjaśnisz? To dokładnie
                    to samo, co na siłę pobudzać ciało przecież, tylko w drugą stronę:)
                    Poza tym wątpię szczerze, że kochający Partner powie
                    drugiemu "sorry, ćwicz jogę, bo ja się już z Tobą kochać nie będę,
                    moje ciało nie chce".
                    --
                    Za obietnice męża mego, który was wodził kolorami łudnego świata,
                    gwarem jego, piosenką u okna, psem zza ściany: że nigdy nie
                    będziecie sami w mroku i w ciszy i bez tchu - odpowiadać nie mogę.
                    Noc, wdowa po Dniu. (W.Szymborska)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.