Od -2 do +1 w skali od -5 do 5, z przewagą tego, co akurat reaktywne - ostatnio
dołów, bo łatwiej uciekać, niż składać indeks i pisać mgr; głowa w piasek zawsze
kusi.
Z cichą nadzieją, że to jest remisja, wreszcie, po tylu latach karuzeli w
postaci (ultra) rapid cycling. We wrześniu i październiku. Listopada i grudnia
się boję i wolę o nich nie myśleć. Ale po cichu modlę się do boginii lamo o
dalszą łaskawość.
Lekarzy nie pytam, jak to się nazywa, nazywam sobie sama na własny i forumowy
użytek. Lekarz pilnuje leków i tak nam obojgu jest chyba dobrze. bo to ja mam
się czuć dobrze, a nie lekarz tak o mnie myśleć. co on myśli - prawdę mówiąc
mało mnie obchodzi.
--
Im bardziej Puchatek zagladal do srodka, tym bardziej Prosiaczka tam nie bylo...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.