Nie leczona depresja=schizofrenia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Gdzieś,i nie mogę sobie przypomnieć gdzie,przeczytałam lub usłyszałam że nie
    leczona depresja może się przekształcić w schizofrenię.Jestem skłonna w to
    wierzyć ponieważ ja jak się nie leczyłam to popadałam w coraz to gorsze stany
    psychotyczne,gdzie było słyszenie głosów i różnego rodzaju widzenia.A wy,jak
    macie i jak myślicie?
    --
    Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
    wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
    • Hmmm... nie słyszałam chyba o tym... szkoda, że nie pamietasz, gdzie to
      czytałaś. Ale do rzeczy. Nie leczyłam się przez długie, długie lata. I
      było podobnie, jak piszesz - odwiedzał mnie anioł, kobieta z obrazu w
      wynajmowanym obskurnym pokoju rzucała na mnie klątwę, rozmawiałam i
      widziałam dusze, cienie, były też inne głosy i wizje, niekiedy
      prawdziwy hardkor, uniemozliwiający normalne funkcjonowanie. Ale czy to
      motywy psychotyczne, czy shizofreniczne - nie wiem, nie jestem
      psychiatrą... W sumie ciekawy temat. Sorki, że piszę dziś jak piszę.
      • Ale generalnie dobrze wiedzieć że ktoś ma podobnie,ty to moja kochana miałaś
        nawet gorzej niż ja,z tego co piszesz.
        --
        Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
        wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
    • też zasłyszane: że depresja leży na przeciwnym biegunie...

      --
      W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
      • Wiesz, nie wiem, czy gorzej, trudno to tak ocenić... bo niektóre
        urojenia i wizje były przeokropne, a inne... tak wiele mnie
        kosztowało, by przestać myśleć o nich wciąż, tęsknić do nich tak
        strasznie, i brać prócz antydepresantów stabilizator (bo przecież
        może nie narozrabiam? może będzie inaczej? wrócą wizje i rozejdzie
        się po kościach?).

        36.a napisała:

        > też zasłyszane: że depresja leży na przeciwnym biegunie...

        Teraz przypominam sobie, że na tym Forum czytałam kiedyś taki wątek
        właśnie...

    • Są dwa aspekty zagadnienia.

      po pierwsze - często schizofrenia, zanim wystąpią typowe dla niej objawy zaczyna się depresją (nawet kilka lat wcześniej)

      po drugie - silna depresja (niekoniecznie nie leczona) może przejść w stan psychotyczny (z urojeniami) mylony przez laików ze schizofrenią.

      Tak jak to sformułowałaś nie jest to prawdą, ale jak to potraktować jak pewne uproszczenie, skrót myslowy to coś w tym jest.

      Genera;lnie depresja jest objawem a nie chorobą samą w sobie (często mówi się o niej jako o chorobie mając na myśli CHAJ) i występuje w wielu zaburzeniach i chorobach psychicznych (nerwica, ZSPU, borderline, CHAJ, CHAD, schizofrenia i inne).
      • Czyli nie prawidłowe jest stwierdzenie że ja jestem chora na depresję,tylko
        jestem chora na chad.No cóż,mocno w pracy oszukałam.
        --
        Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
        wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
    • Totalna bzdura!!! no chyba ze ktos ma predyspozycje poza tym depresja psychotyczna to nie schizofrenia, schizofrenik nigdy nie przyzna sie do choroby on jest swiecie przekonany ze jest zdrowy a reszta jest chora, czasami mam wrazenie ze ci ludzie moga byc normalni a reszta jest chora smile
      • Nie mam zdania, naprawdę nigdy nie miałam omamów. Znam natomiast bardzo świadomego swej choroby schizofrenika, a teraz zastanawiam się, czy dobrze go zdiagnozowali... może to ChAD, skoro jest aż tak świadomy?
        --
        Dziś nie piję.
        • Niby tak jest ze w psychozie schizofrenicznej pacjent nie ma krytycyzmu ale widzę jak te światy sie przeplatają z jednej strony wybuch psychozy,urojenia nieprawdopodobne, a z drugiej strony galop po psychiatrach co robić i łykanie zwiększonych dawek leków i umawianie sie w jakim dniu najlepiej zgłosić sie do szpitala.
          Pewnie zależy to od osoby i doświadczeń z chorobą .

          --
          "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
      • patrix29 napisał(a):

        > Totalna bzdura!!! no chyba ze ktos ma predyspozycje poza tym depresja psychotyc
        > zna to nie schizofrenia, schizofrenik nigdy nie przyzna sie do choroby on jest
        > swiecie przekonany ze jest zdrowy a reszta jest chora

        Nie bardzo moge sie zgodzic. Choruje na schiozfrenie katatoniczna od dlugich lat, bywam w remisji i czesto w szpitalach. Ale zaakceptowalam swoja chorobe, przyznaja sie na co jestem chora, pisze o swoich bolaczkach, glosach omamach...
        Ale moze ja jestem jakims dziwnym schizofrenikiem wink
        --
        Dziura w Bucie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.