Dodaj do ulubionych

Nie leczona depresja=schizofrenia

06.05.10, 13:16
Gdzieś,i nie mogę sobie przypomnieć gdzie,przeczytałam lub usłyszałam że nie
leczona depresja może się przekształcić w schizofrenię.Jestem skłonna w to
wierzyć ponieważ ja jak się nie leczyłam to popadałam w coraz to gorsze stany
psychotyczne,gdzie było słyszenie głosów i różnego rodzaju widzenia.A wy,jak
macie i jak myślicie?
--
Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
Edytor zaawansowany
  • 06.05.10, 13:37
    Hmmm... nie słyszałam chyba o tym... szkoda, że nie pamietasz, gdzie to
    czytałaś. Ale do rzeczy. Nie leczyłam się przez długie, długie lata. I
    było podobnie, jak piszesz - odwiedzał mnie anioł, kobieta z obrazu w
    wynajmowanym obskurnym pokoju rzucała na mnie klątwę, rozmawiałam i
    widziałam dusze, cienie, były też inne głosy i wizje, niekiedy
    prawdziwy hardkor, uniemozliwiający normalne funkcjonowanie. Ale czy to
    motywy psychotyczne, czy shizofreniczne - nie wiem, nie jestem
    psychiatrą... W sumie ciekawy temat. Sorki, że piszę dziś jak piszę.
  • 06.05.10, 13:41
    Ale generalnie dobrze wiedzieć że ktoś ma podobnie,ty to moja kochana miałaś
    nawet gorzej niż ja,z tego co piszesz.
    --
    Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
    wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
  • 06.05.10, 13:43
    też zasłyszane: że depresja leży na przeciwnym biegunie...

    --
    W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
  • 06.05.10, 13:49
    Wiesz, nie wiem, czy gorzej, trudno to tak ocenić... bo niektóre
    urojenia i wizje były przeokropne, a inne... tak wiele mnie
    kosztowało, by przestać myśleć o nich wciąż, tęsknić do nich tak
    strasznie, i brać prócz antydepresantów stabilizator (bo przecież
    może nie narozrabiam? może będzie inaczej? wrócą wizje i rozejdzie
    się po kościach?).

    36.a napisała:

    > też zasłyszane: że depresja leży na przeciwnym biegunie...

    Teraz przypominam sobie, że na tym Forum czytałam kiedyś taki wątek
    właśnie...

  • 06.05.10, 14:10
    Są dwa aspekty zagadnienia.

    po pierwsze - często schizofrenia, zanim wystąpią typowe dla niej objawy zaczyna się depresją (nawet kilka lat wcześniej)

    po drugie - silna depresja (niekoniecznie nie leczona) może przejść w stan psychotyczny (z urojeniami) mylony przez laików ze schizofrenią.

    Tak jak to sformułowałaś nie jest to prawdą, ale jak to potraktować jak pewne uproszczenie, skrót myslowy to coś w tym jest.

    Genera;lnie depresja jest objawem a nie chorobą samą w sobie (często mówi się o niej jako o chorobie mając na myśli CHAJ) i występuje w wielu zaburzeniach i chorobach psychicznych (nerwica, ZSPU, borderline, CHAJ, CHAD, schizofrenia i inne).
  • 06.05.10, 14:43
    Czyli nie prawidłowe jest stwierdzenie że ja jestem chora na depresję,tylko
    jestem chora na chad.No cóż,mocno w pracy oszukałam.
    --
    Nie ten kto z tobą płacze,nie ten kto z tobą się śmieje,lecz ten kto z tobą
    wytrzyma,jest twoim przyjacielem.
  • 11.08.13, 17:18
    Totalna bzdura!!! no chyba ze ktos ma predyspozycje poza tym depresja psychotyczna to nie schizofrenia, schizofrenik nigdy nie przyzna sie do choroby on jest swiecie przekonany ze jest zdrowy a reszta jest chora, czasami mam wrazenie ze ci ludzie moga byc normalni a reszta jest chora smile
  • 12.08.13, 17:23
    Nie mam zdania, naprawdę nigdy nie miałam omamów. Znam natomiast bardzo świadomego swej choroby schizofrenika, a teraz zastanawiam się, czy dobrze go zdiagnozowali... może to ChAD, skoro jest aż tak świadomy?
    --
    Dziś nie piję.
  • 13.08.13, 00:10
    Niby tak jest ze w psychozie schizofrenicznej pacjent nie ma krytycyzmu ale widzę jak te światy sie przeplatają z jednej strony wybuch psychozy,urojenia nieprawdopodobne, a z drugiej strony galop po psychiatrach co robić i łykanie zwiększonych dawek leków i umawianie sie w jakim dniu najlepiej zgłosić sie do szpitala.
    Pewnie zależy to od osoby i doświadczeń z chorobą .

    --
    "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
  • 15.08.13, 11:56
    patrix29 napisał(a):

    > Totalna bzdura!!! no chyba ze ktos ma predyspozycje poza tym depresja psychotyc
    > zna to nie schizofrenia, schizofrenik nigdy nie przyzna sie do choroby on jest
    > swiecie przekonany ze jest zdrowy a reszta jest chora

    Nie bardzo moge sie zgodzic. Choruje na schiozfrenie katatoniczna od dlugich lat, bywam w remisji i czesto w szpitalach. Ale zaakceptowalam swoja chorobe, przyznaja sie na co jestem chora, pisze o swoich bolaczkach, glosach omamach...
    Ale moze ja jestem jakims dziwnym schizofrenikiem wink
    --
    Dziura w Bucie

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.