Dodaj do ulubionych

medycyna pracy

11.02.11, 20:23
Czeka mnie za jakieś dwa miesiące wizyta u lekarza w pracy. Pierwsza po diagnozie. Pierwsza po trzyletniej przerwie w pracy. Kiedy padnie pytanie o leki przyjmowane na stałe/choroby przewlekłe - przyznać się?
--
zapiski z paranoi
razem na biegunach
Edytor zaawansowany
  • kara.mija 11.02.11, 20:30
    Zastanawiałam się ostatnio nad tym samym. Niby nie powinni przekazać tych informacji pracodawcy ale ........ no własnie zawsze jest jakieś ale ..... Doszłam do wniosku, ze chyba się nie przyznam jak będę w takiej sytuacji. No chyba, że zostanę przyparta do muru - wtedy moze dobrze mieć zaświadczenie od swojego psychiatry. Wiem, że mój lekarz psychiatra uznaje mnie już za zdolna do pracy i takie zaświadczenie na 100% wyda a medycyna pracy niech zajmie się zdolnością ogólną ...
    --
    Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki.
    Mały Maciek i Wielcy Czarodzieje
  • tlustaklucha 11.02.11, 21:42
    po co? co ich to obchodzi? łatę przypiąć komuś jest bardzo łatwo, potem ciężko jest się tylko z tego wyzwolić. pracodawca na pewno nie będzie wobec Ciebie tak lojalny. ja bym w pracy nie mówiła NIC. znajomym - tak.
  • czubata 11.02.11, 22:03
    Ja też bym nie powiedziała.Byłam u lekarza medycyny pracy,u dwóch w zasadzie i żaden mnie o takie rzeczy nie pytał,jeden z nich w ogóle o nic nie pytał.
    --
    "Kochałam mocniej i byłam mocniej kochana;śmiałam się częściej ponieważ częściej płakałam;bardziej doceniałam wiosnę,ponieważ przeżyłam więcej zim;byłam bliska śmierci i wyraźniej niż inne osoby dostrzegałam jej potęgę" (By Kay)
  • tlustaklucha 11.02.11, 22:31
    Mi lekarz wprost powiedział, żebym za dużo nie mówiła, bo mi wypisze, że jestem niezdolna do tej pracy i tyle.
  • just-me-online 11.02.11, 22:18
    Przejrzałem trochę przepisów w kontekście wykluczenia z zawodu na skutek choroby psychicznej i poza zawodami wysokiego ryzyka typu pilot, nurek, żołnierz, etc generalnie nie ma zakazu pracy z Waszą chorobą.

    Poza tym, dopóki nie zeznajesz pod groźbą odpowiedzialności karnej to generalnie możesz opowiadać dowolne farmazony i nikomu nic do tego.

    Rzuć okiem na to tinyurl.com/5s6zr7t

    Jest tam między innymi fragment:
    "[...] Warto zwrócić uwagę również na fakt braku odpowiedzialności pacjenta za zatajone przed lekarzem informacje o stanie swojego zdrowia. W przypadku roszczeń ze strony pacjenta lub jego rodziny po zachorowaniu, wypadku lub zgonie w miejscu pracy okazuje się, że w polskim sądownictwie pacjent ma prawo ukryć przed lekarzem niewygodną dla niego prawdę, podczas gdy lekarz ma obowiązek dołożyć wszelkiej staranności, by tej prawdy dociec. Dlatego też niezwykle ważne jest staranne wypełnianie dokumentacji, sporządzanie kopii kart informacyjnych i innych przedstawionych przez pacjenta dokumentów medycznych. Prawnicy zwracają też uwagę na brak w obowiązującej karcie badania profilaktycznego sformułowania świadczącego, że pacjent świadomie potwierdza prawdziwość wywiadu, np. „zrozumiałem treść zadawanych pytań i udzieliłem odpowiedzi zgodnych z prawdą”. [...]"

    Tak więc dobrze Ci radzę rób jak chcesz wink

    Just Me

  • kamyczek_0 12.02.11, 10:33
    Nie podałam. Bałam się, że będę wg. niego nie zdolna do pracy, którą będę wykonywała.
    --
    Najbardziej wyniszczająca wojna, to bitwy twoich myśli.
  • kisunob 12.02.11, 10:49
    Tam się idzie z obowiązku i dla zasady.
    Dla własnego dobra nic mu nie mów.
    To nie jest Twój zaufany lekarz.
    Olej buraka, który jak się dowie, wypisze Cie z listy zdolnych zawodowo do pracy.

    Ciiiiicho.... szaaaaa. wink
  • xsenia 12.02.11, 13:30
    swego czasu jakas lampucera w medicoverze - przy takiej samej okazji - pytała mnie o środki anktykoncepcyjne D::::
    oświadczyłam, że już powiedziałam iż nie biorę ŻADNYCH leków i zamknęła paszcze

    trzeba być zdecydowanym wink
  • 36.a 12.02.11, 14:08
    Odpowiedź nie jest prosta.
    Czysto egoistycznie: nie, nie przyznawaj się.
    Czy lekarz może mieć zaburzenia nastroju? Co wtedy gdy ma np. schizofrenię? - pytam z prostego powodu, nie wiem.
    Odpowiedziałabym raczej sama sobie, czy jestem w stanie brać odpowiedzialność za siebie w pracy... Za pacjentów.
    Leczyłam się u ChaDowej lekarz. Jej mówię nie, Ciebie nie znam.

    --
    Nieważne ile przed nami zim
  • lolinka2 12.02.11, 17:43
    była historia z panią ortodontką schizofreniczną, która w zaostrzeniu choroby upierdliwie do pracy przychodziła i robiła niestworzoności swego czasu....
    nie mam pojęcia jak się historia skończyła
    profilaktycznie ja nie mówię nic.
    --
    Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
  • dr.zabba 12.02.11, 18:10
    >" Prawnicy zwracają też uwagę na brak w obowiązującej karcie badania profilaktycznego sformułowania świadczącego, że pacjent świadomie potwierdza prawdziwość wywiadu, np. „zrozumiałem treść zadawanych pytań i udzieliłem odpowiedzi zgodnych z prawdą”. [...]"

    Kiedy ostatni raz byłam w med. pracy podpisywałam coś takiego.

    Gdybym wiedziała, że lek. pracy u mnie w szpitalu jest równy gość, nie byłoby problemu. Mój szef i kilku kolegów z oddziału wiedzą o mojej chorobie, więc to naprawdę nie problem. Lecz życzliwy doktor profilaktyk lub jego pielęgniarka - która - o zgrozo - zbiera ten nieszczęsny wywiad, mogą okazać się plotkarscy i rozpuścić po szpitalu "wici". A szeptania na mój widok bym nie chciała.

    --
    zapiski z paranoi
    razem na biegunach
  • kisunob 12.02.11, 18:37
    dlatego nic nie mów o chadowych przygodach wink
  • ergo_pl 12.02.11, 20:35
    też jestem za "nie".
  • 38asia 12.06.15, 19:32
    Nie wiecie czy teraz lekarz medycyny pracy sprawdza w Ewus?
    Dostałam skierowanie na badania okresowe, około pół roku temu byłam w szpitalu, wiec jestem w systemie
  • siphilis 12.06.15, 21:52
    Nie wiem jak to jest z tym sprawdzaniem, bo ja zawsze przyznawałam się lekarzom medycyny i nie miałam problemu z zaświadczeniem o zdolności do pracy. Tylko przed szefową ukryłam chorobę. Wiem natomiast, że jest ryzyko "grzebania" w systemie. Jak poszłam na oddział do Kobierzyna to ukryłam jeden wypis ze szpitala, gdzie mi wpisano rzekomy alkoholizm. Ordynatorka oczywiście znalazła w systemie ten świstek. Więc już sama nie wiem....
  • chaderka 17.06.15, 17:08
    Tez mam tego typu problem, bo chce wrocic do uczenia i mam w sierpniu wizyte u lekarza medycyny pracy. Musze podac z jakiego powodu mialam urlop zdrowotny. Skierowanie wypisal mi lekarz ogolny, wiedzac na co choruje i jaki zawod wykonywalam. Rowniez podczas mojego leczenia na oddziale otwartym, mialam zwolnienia od ogolnego. Ogolny wpisywal mi inne zaburzenia nerwicowe, ale w Ewusiu maja moja historie choroby. Jak powiem prawde, to obawiam sie, ze nie dostane zdolnosci. Poza tym lekarz medycyny pracy to rodzina jednej z nauczycielek w szkole... Wszyscy wiedza, gdzie sie leczylam bo przychodnia i oddzial sa kolo szkoly, w ktorej pracowalam. Krazyly swojego czasu plotki, ze zwariowalam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka