Dodaj do ulubionych

Przypomnienie

11.03.11, 23:38
W pierwszym chyba założonym temacie na forum, w 2007, drugi post, autorstwa poetkam:
Podkreślę ważne zdania, na które chyba wszyscy powinniśmy czasem zwrócić uwagę:
"Re: Dla nowych forumowiczów
poetkam 08.09.07, 16:51
Popieram Com_sui w 100%. Piszcie! Tu nie biją, nikt na nikogo nie
krzyczy
(no, najwyżej ktoś czasem domaga się sam kopa w tyłekwink).
Za to można podzielić się swoimi kłopotami, radościami,
osiągnięciami i porażkami.

Piszcie!"
Forum to nie tylko regulamin, ale również pewna kultura. Myślę też, że świat czasem bywa dla nas na tyle nieprzyjazny, że nie powinniśmy tutaj tworzyć złej atmosfery.
Myślę, że wsparcie jest ważne. Źle, jeżeli tutaj go nie ma. I czasami warto też wyjść na innych świeżym okiem - to sprzyja lepszej komunikacji.
Dziękuję za uwagę. smile
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Przypomnienie 12.03.11, 00:03
      Quaxo,nie można oczekiwać od życia samych róż,bo nawet gdyby było ono usłane samymi różami to stałoby się mdłe.Tu piszą ludzie którzy mają "nastroje",i różne są te nastroje więc czasami kolidują ze sobą i są starcia.To tyle.
      --
      Prawdziwa miłość to niemożność rozstania się nawet gdy wydaje się to najsensowniejszym rozwiązaniem.
      • ergo_pl Re: Przypomnienie 12.03.11, 03:30
        Myślę, Czubatku, że nie o to chodzi Quaxo.

        Właśnie dlatego, że życie nie przynosi samych róż, a czasem jedynie kolce,
        forum powinno dawać odstresowanie, wsparcie.

        Owszem, jest to forum szczególne ze względu na specyfikę choroby. Fazy i nastroje mamy różne (to i dobrze, bo byśmy się pozabijali albo zorganizowali grom wie co, na przykład w grupowej manii), ale nie one determinują kulturę i osobowość człowieka.
        Wiem, że depresja potrafi być nie tylko "pokorna", ale też "gniewna".
        Będąc na forum kilka lat, zdążyłam się z grubsza zorientować, kto z nas jest bardziej podatny na tę pierwszą, a kto na drugą.
        Ale czy cokolwiek stoi na drodze, by później powiedzieć: poniosło mnie, przepraszam?
        Czasem jest to słowo chyba zbyt magiczne...
    • jasminka28 Re: Przypomnienie 12.03.11, 11:34
      Brawo quaxosmilePiszmy piszmy gdy mamy taka potrzebę podzielenie się z kimś smutkami bądź szczęściem. Ja w depresji jestem tak bardzo na nie,ze wolę się nie dzielić złym humorem, ale każdy ma inaczej. Jakiś miesiąc temu przegoniłam depresję i nawet nie potrafię opisać jaka jestem lekka, szczęśliwa, jakbym na nowo sie urodziła. Piję kawę, ptaki świergoczą, ludzie sie kręca jak przystało na sobotnie południe i jakiś pan przygrywa na harmonii wesołe melodie. Jest pięknie. Życze udanego weekendu!

      „... i każda myśl, każdy odruch, czyn, słowo, wszystko wydawało się nie moje, lecz jakby gdzieś ustalone poza mną, zrobione dla mnie – a ja właściwie jestem inna! I wtedy straszne ogarnęło mnie wzburzenie. Ach, stworzyć formę własną! Przerzucić się na zewnątrz! Wyrazić się! Niech kształt mój rodzi się ze mnie, niech nie będzie zrobiony mi ...”
    • 36.a Re: Przypomnienie 12.03.11, 19:25
      Napiszę tak. Jesli ktoś kto nie jest chory i jednak tu pisze, i stara się na każdym kroku epatować swoim wspaniałym światem, zdrowiem, dobrostanem to reaguję. Chyba że to hipo-, wtedy wybaczam. Jesli ten sam osób pisze, że nie rozumie, że można czasem nie mieć siły posprzątać etc. - to zaczynam kopać. Bo taka osoba wchodząc tu nie daje wsparcia, tylko wchodzi tu huk wie po co. To moje osobiste zdanie, mozna sie z nim nie zgodzić.

      --
      W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
      • dr.zabba Re: Przypomnienie 12.03.11, 19:33
        We mnie też zazgrzytało, kiedy przeczytałam tamten wątek...
        Może jestem zawistna, ale źle odebrałam takie chwalenie się.
        Zdaję sobie sprawę, że może za tydzień, może za dwa miesiące coś podobnego mogę sama napisać... Czy napisałabym? Nie wiem.
        Też myślę, że M. jest zdrowa.
        Może to zazdrość we mnie, że jej się tak dobrze układa.
        --
        zapiski z paranoi
        razem na biegunach
        • 36.a Re: Przypomnienie 12.03.11, 19:54
          W hipo- jest sie na "różowej chmurce", pamietam, że potrafiłam pisać do znudzenia o swojej kochanej pracy długo i namiętnie. Ale mam również okresy czarne.
          Nie zazdroszczę, bo... Bo smile
          M. pisała, że nie jest chora.

          --
          Nie oczekuję już/Od życia samych burz
          • 36.a P.S. 12.03.11, 23:41
            W watku obok Sapiencja i Ergo chwilę piszą o znakach. Ciary, gdy "widzę" tego protestującego kota. Co można wziąć dla siebie z narcystycznego wątku "i powabna jestem"?
            n u l l

            a klakierem nie jestem...

            --
            Nieważne ile przed nami zim
            • ergo_pl Re: P.S. 12.03.11, 23:54
              Kurde, no pewnie, że nic.
              Bo to raczej na blog.
              Tak jak pisałam wcześniej, idei wątków Mai nie rozumiem i przyznam, że mi się przejadły i nie czytałam.
              Ty dałaś się ponieść nerwom i przywaliłaś z grubszo-sarkastycznej rurki.
              No to Majka oddała.
              Eskalacja rosła wink

              P.S. Kot, o dziwo, znak? big_grin, bez protestu przyjął 4 zastrzyki w moim autorskim wykonaniu - współczuję wink
          • quaxo Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:01
            A ja niektórych nie czytałem z uśmiechem. Jak na przykład napisała Mai "jesteś żałosna". W przypadku admina nic tego nie usprawiedliwia. To nie jest niestety odosobniony przypadek.
            • 36.a Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:07
              X używa słów gorszych. Nie czuję sympatii do osób, które oznajmiają radośnie, że SĄ ZDROWE, LEKARZ TAK BYŁ POWIEDZIAŁ! i dalej pisają sobie i pisają detalicznie, opisując swoje radosne życie z wielu punktów. Dodam jeszcze, ze cieszący się rzeczywiscie życiem nie mają chyba potrzeby upewniania samych siebie (głownie) i innych na pismie, jak jest wspaniale. OK, stop. Szkoda czasu i atłasu.

              --
              Nie oczekuję już/Od życia samych róż
      • quaxo Re: Przypomnienie 12.03.11, 19:59
        Pijesz do Mai? wink
        Swoją drogą (nie piję teraz do nikogo) jest czasem coś takiego, że jak ktoś czuje się lepiej, to się odgradza od innych chorych i czuje się lepszy. Niefajne zjawisko.
        • 36.a Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:02
          Kto to Maja?

          wink

          Czasem ludzie tu piszą w ten sposób: "wchodzę tu tylko gdy mam depresję". Ocenę zachowam dla siebie. Nie umiem tak.

          --
          Nie oczekuję już/Od życia samych róż
          • sapiencja Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:32
            Hm...wyobraźnia podejrzanie mi pracujesmile i zastanawiam się, jakby to było, gdybyśmy to my mieszkali w DE, a majagor pojechałaby do Polski i stamtąd pisałaby do nas.
            Czy byłyby ochy i achy...

            Hmm... Polska to też piękny kraj. Dla mnie, najpiejkniejszysmile







            --
            taniecaleny.blox.pl/html
                • lolinka2 Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:56
                  Ja usiłowałam się uczyć przez 3 lata - w LO

                  Konfrontację zaliczyłam w 2009 bo pojechałam na konf. do Berlina i technik nie był angielskojęz. ... no masakra smile Podstawowe rzeczy należało z nim uzgadniać po niemiecku - sprawdzanie zestawu słuchawkowego, odbiór, kanały i generalnie cały dźwięk.
                  A potem zaczęło mnie to bawić, więc 2 i 3 dnia jedzenie w restauracji zamawiałam sama etc. Wszyscy mieli polewkę, bo cedzę słowa pojedynczo non stop myśląc JAK je poskładać, coby miały sens i czy mi się z ang. nie pierdzieli smile smile smile smile

                  I stwierdzam, że kiepsko mi ta nauka wyszła, w porównaniu z czasem jaki na nią poświęciłam smile
                  --
                  Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
            • 36.a Re: Przypomnienie 12.03.11, 20:45
              Jakaś skaza, ale mało w PL widzę piękna. Rozmawiałam z kolezanką, też wyłącznie tu, nigdzie indziej. Jesli się ułoży - przeflancuję się, obym się przyjęławink

              --
              Nieważne ile przed nami zim
        • czubata Re: Przypomnienie 14.03.11, 14:03
          quaxo napisał: Nie
          > fajne zjawisko.

          Abo różne zjawiska występują w przyrodzie.
          --
          Prawdziwa miłość to niemożność rozstania się nawet gdy wydaje się to najsensowniejszym rozwiązaniem.
    • czareg Re: Przypomnienie 12.03.11, 22:09
      Poczytałem inkryminowany wątek i za ząb nie rozumiem co wam Majagor wadzi.
      A.36 zaczęła, Majagor się odwinęła - a reszta ruszyła z pyskiem, że chamsko się zachowała.
      Fe Lolinka, fe.

      PS. Trawka rośnie - Duczka jest zachwycona big_grin
      PS2 Mnie D nie leży, szybciej GB, ale najchętniej CZ -> de gustibus non est disputandum
      --
      <jacuss> Mnie to chociaż po politechnice do łopaty wezmą,a ty co po ASP będziesz robił?
      <Olo> Pasy malował smile
      • sapiencja Re: Przypomnienie 12.03.11, 22:47
        czareg napisał:


        .." a reszta ruszyła z pyskiem,"

        Hmm.... i jak to się ma, tyn pysk, to słów lolinki, " jesteś żałosna"?


        Ja sobie wypraszam. Przejrzałam się w lustrze. Pyska nie mam.

        A biorąc pod uwagę, że napisał to mężczyzna, to dopiero jest a,fe.




        ....--
        taniecaleny.blox.pl/html
        • lolinka2 Re: Przypomnienie 12.03.11, 23:51
          ja chciałam poinformować, że słowa lolinki "żałosna jesteś" (jak cytujecie, to do cholery szczegółowo, proszę) są sprzed kilku wątków.


          W tym NIE żałosnowałam nikogo tongue_out
          --
          Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
          • sapiencja Re: Przypomnienie 13.03.11, 10:19
            lolinka2 napisała:

            "ja chciałam poinformować, że słowa lolinki "żałosna jesteś" (jak cytujecie, to
            do cholery szczegółowo, proszę) są sprzed kilku wątków."


            OK. Cytowałam, więc czuję się wywołana do tablicy.
            Przeczytałam tu, o:

            "quaxo 12.03.11, 20:01 Odpowiedz
            A ja niektórych nie czytałem z uśmiechem. Jak na przykład napisała Mai "jesteś żałosna". W przypadku admina nic tego nie usprawiedliwia."


            Sorry, lolinko, bo widzę, że poczułaś się urażona, że pozwoliłam sobie na położenie Twoich słów na jednej szalce, a na drugiej szalce "lecenie z pyskiem" (jak to określił czareg).
            Quaxo przypomnial o kulturze, więc jeśli czareg, który, nawiasem mówiąc, nie brał udział w tamtej burzliwej dyskusji, zdecydował się na podsumowanie, mógł sobie darować to lecenie z pyskiem. Bo nikt tu na nikogo z pyskiem nie leciał.
            OK, wyjaśniłam, a teraz znikam...






            --
            taniecaleny.blox.pl/html
          • quaxo Re: Przypomnienie 13.03.11, 12:12
            No wręcz niesamowite, że tu nie żałosnowałaś nikogo. Moje gratulacje. Cóż za postęp! Oby tak dalej, trzymam za Ciebie kciuki, na pewno Ci się uda!
            • lolinka2 Re: Przypomnienie 13.03.11, 12:19
              quaxo, lubisz dowalić, czy w ogóle po co piszesz w tym momencie? Skoro powołano się na mój cytat i niewtajemniczeni mogli uznać, że w tym wątku wyskoczyłam z "pożałowaniem", sprostowałam i wsio. Nie widzę powodu do dalszego grzebania ... jak kura.
              --
              Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
            • 36.a Re: Przypomnienie 13.03.11, 12:41
              Odbiegając od tematyki zapytam ostrożnie: nastrój idzie Ci w górę? [tak czytam co dopisujesz w paru wątkach od kilku dni i hmmmm. Uważaj na siebie]
              --
              W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
                • ergo_pl Re: Przypomnienie 13.03.11, 16:26
                  - Maju, jednak to, co pisałam... Rozumiem Cię.
                  - W tamtym wątku tłumaczyłam Ci, dlaczego wywołało to u Lolinki tak wręcz straszliwą reakcję.
                  - Zapamiętałam go, bo zobaczyłam 2 małe, straszliwie poranione dziewczynki - Ciebie i... Lolinkę.
                  - Paradoks: Lolinka w całym wątku broniła Ciebie (dziecka)...
                  - Bo z tego, co zauważyłam, gdy cierpi dziecko, jest gotowa na wszystko. To przeszłość...
                  - Oczywiście nie usprawiedliwiam słów Lolinki. Powinna wtedy odejść od klawiatury, ale zalały ją emocje.
                  - Powinna też, gdy ochłonęła, wyraźnie i jasno napisać: przepraszam.


                  - Quaxo pisze kulturalnie, obiektywnie i sprawiedliwie. Ma klasę. Jako człowiek.
                  Nie rozumiem ironii w jego kierunku (36).

                  Lolinko:

                  - odkąd tu jestem, "zalewają" Cię emocje. Pomyśl o tym, popracuj. Nie jesteś sarkastyczna, nie stosujesz tzw. pod...ujek, których nienawidzę, i dlatego Cię lubię. Z takim potencjałem, z taką wiedzą merytoryczną możesz wiele osób wesprzeć, ale inaczej.


                  • 36.a Re: Przypomnienie 13.03.11, 16:51
                    Przyznam, że pojawiło mi się jedynie w dosć pustej głowie: CO TY WLASCIWIE PISZESZ?
                    I o czym?
                    Kto poraniony?
                    Zdrowa osoba epatująca sobą? Nie dzieląca się, ale nachalnie, w wielkich postach epatująca (przepraszam). W innym wątku dziwi się reakcjom ludzi chorych na depresję ("Helen", nie widziałam). I owszem, nastolatek leczący się na depresję zrobił sobie we Francji poligon w przedszkolu. Skomentowałam wtedy dość egoistycznie: jeśli zrobię kiedykolwiek krzywdę, to sobie.

                    Zatkało kakao to tekst Quaxo. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom. A ironiczna jednak nie byłam. Płacz Mai tu mnie denerwuje. Nie widzi sama, co pisze. Ament.
                    --
                    W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
                  • lolinka2 Re: Przypomnienie 13.03.11, 16:53
                    ergo, od przeszło roku jestem w trakcie terapii.... stąd emocje.
                    To wszystkie te, które mnie NIE zalewały przez ostatnie 30-lecie.
                    Teraz wylatują z hukiem i pod ciśnieniem.

                    P.S. A gdzie się schował obiektywizm quaxo w dopieprzance pod moim adresem? Nie zdążył dogonić???
                    --
                    Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
                    • ergo_pl Re: Przypomnienie 13.03.11, 17:00
                      Ja wiem, Lolinko, skąd one są. Trzymam kciuki.

                      36 - doczytaj. Pisałam o tamtym wątku.

                      Napisałam, co zauważyłam.
                      To tyle z mojej strony, jeśli chodzi o ten wątek.
                      Pozdro.



                  • 36.a Re: Przypomnienie 13.03.11, 16:57
                    Aha, ważne.
                    Możesz nie uwierzyć, troska. Pewne rzeczy CHORY człowiek wyczuwa. Czuje się w pisaniu. Mój ChAD wskazali mi (ostro) ludzie na forum Depresja już dawno. Tylko po sposobie pisania.
                    Mogę nie mieć racji, zapytałam o hipo. Normalnie.
                    Też coś dziwnego się ze mną dzieje, bo spałam 3h. Dziś położę się wcześniej. Mam wrażenie, że ostrzej piszę, ale piszę co czuję i myślę. Nie chce mi się bawić w eufemizmy. Przyjazna jestem dla przyjaznych.

                    --
                    W ogrodzie naszym/Gałęzie drżą
                    • quaxo Re: Przypomnienie 13.03.11, 20:28
                      Żeby było jasne:
                      - "zatkało kakao" nie był skierowany do 36.a. Był sparafrazowaniem wypowiedzi 28.h do majagor. Wypowiedzi, która naprawdę mi się nie podobała - podobnie jak druga jego wypowiedź - stąd zareagowałem. Nie rozumiem podcinania skrzydeł osobie, która nareszcie ma czelność (według niektórych) być szczęśliwa, zwłaszcza po tak traumatycznym doświadczeniu jak śmierć matki. Już samo to by wymagało odrobiny delikatności.
                      - dlaczego byłem ironiczny wobec lolinki? lolinko, pytasz, czy nie mam "powodu do dalszego grzebania ... jak kura". Mam - nie podoba mi się Twoje zachowanie. Według mnie jesteś nieobiektywna. Zwracasz uwagę tylko jednej stronie. A jeżeli domagasz się doprecyzowania swoich słów - jakie to ma znaczenie, w którym wątku napisałaś "jesteś żałosna"? Kilka wątków wcześniej - i to usprawiedliwia ich użycie? Według mnie są dowodem braku kultury i wypada za nie przeprosić. Pytasz, czy lubię dowalić. Zwróć uwagę - w wątku Mai sama dowalasz ("masz manierę nagminnego stosowania "cukierkowo lukrowych" epitetów", "infantylizm stylu", "nazmyślane z deka"). Skąd pomysł w takim razie, że Ty jesteś nietykalna? Dlaczego mam nie grzebać? Żeby Ci było przyjemniej? Sama nie stawiasz sobie takich wymagań. (A, jeszcze jedno - rozumiem, że infantylne nie są tylko negatywne wypowiedzi? Albo takie, gdzie piszesz, że wszystko jest "fajne"? Bo rozumiem, że poszerzanie pola leksykalnego jest niebezpieczne - toż to infantylizm).
                      - mój obiektywizm? Napisałem majagor, żeby nie była niemiła. Przypomniałem, żeby szanować się na forum - było to również przypomnienie dla niej.
                      Swoją drogą ciekawe-spójrzcie co napisałem w pierwszym poście tego wątku. Jakim cudem nagle to się obróciło w krucjatę przeciwko majagor?
                      Jest mi przykro. Boję się, co będzie jak napiszę np. "mam świetną pracę i się w niej realizuję", "biegam codziennie 5 kilometrów". Ciekawe co wtedy usłyszę.
                      I tyle.
                      • lolinka2 Re: Przypomnienie 13.03.11, 20:53
                        czytam, czytam, czytam...
                        i nadal nie rozumiem sensu twojej wypowiedzi.
                        Nie wiem, czy zauważyłeś, że ja sobie równie "radośnie" poczynam wobec 36.a, gdy uderza w dziwne tony... A w ilu wątkach się z nią ścięłam... o ludzie i o historio! Zatem w tym konkretnym przypadku zarzutu nieobiektywności nie przyjmuję do wiadomości.

                        Jeśli natomiast ci nie odpowiada mój styl, to zamiast po mnie jeździć może byłbyś w ramach dobrego przykładu uprzejmy napisać wprost o co chodzi, zamiast wpuszczać ironiczne podchody (których i tak nie zrozumiem, bo ja komunikatów nie wprost nie kumam, tak już mam...).

                        Za żałosność z tamtego wątku sprzed nie wiem jakiego czasu (informuję niniejszym ciebie i resztę obserwatorów) nie zamierzam przepraszać, bo nie zmienił mi się pogląd na sprawę. Nadal uważam, że stawianie ołtarzyka relacji, która była "bez emocji" przez wiele lat, tylko dlatego że ktoś się rozchorował i umarł nie ma sensu... i że jest żałosnym przejawem braku umiejętności konfrontacji z rzeczywistością. Ten lukier z opisów zresztą by się w to dość skutecznie wpisywał...

                        --
                        Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
                        • quaxo Re: Przypomnienie 13.03.11, 21:36
                          Przykro mi, że nie rozumiesz, co czytasz. Dobrze, mówię wprost - czasem zachowujesz się bardzo nieprzyjemnie. Każdy ma prawo do krytykowania - ale co innego wydawanie sądów ex cathedra, a co innego krytykowanie czyjegoś zachowania, a nie osoby.
                          Właśnie dlatego się z Tobą ścinam. Ponieważ uważam, że administrator powinien być osobą wyważoną - nawet nie w tym co przekazuje w wypowiedziach, ale w sposobie w jaki to robi. Reprezentujesz swoją osobą to forum, to przywilej, ale i funkcja, która wymaga od Ciebie więcej niż od innych. W wypowiedzi Mai zrobiło mi się wstyd za Ciebie - i chyba nie tylko mnie.
                          Nie chcę, żeby wyglądało, że w tym wątku na Ciebie najeżdżam - piszę, Ty odpisujesz, ja odpowiadam i tak dalej.
                          Żałosność była akurat w kontekście królika. Czy tak szafujesz tą żałosnością, że już nie wiesz, w którym miejscu o niej piszesz?
                          • czubata Re: Przypomnienie 14.03.11, 14:10
                            quaxo napisałtongue_outonieważ uważam, że administrator powinien
                            > być osobą wyważoną

                            No i coś mi to przypomina; "bo admin powinien być...." "bo opiekunka do dziecka nie może mieć chad" bo,bo,bo,bo nie nie można nam być tym kim chcemy,zawsze te normy i normy i wymagania,i skreślanie z listy życia.

                            W wypowiedzi Mai zrobiło mi
                            > się wstyd za Ciebie

                            Bez przesady,niech każdy dźwiga swój własny wstyd.


                            --
                            Prawdziwa miłość to niemożność rozstania się nawet gdy wydaje się to najsensowniejszym rozwiązaniem.
                            • ergo_pl Re: Przypomnienie 14.03.11, 22:37
                              Tak, pisałam jedynie dlatego, żeby było "ładnie".
                              I moje zachowanie jest "tchórzostwem".

                              Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam tym wpisem obie Panie.
                              • sapiencja Re: Przypomnienie 15.03.11, 10:38

                                ergo_pl napisała:

                                "I moje zachowanie jest "tchórzostwem.
                                Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam tym wpisem obie Panie."


                                Ergo, tu nie chodzi o satysfakcję. Założyłaś zbroję, i ok. Nie wnikam, dlaczego.
                                Najważniejsze, że czujesz się w tej zbroi bezpieczna.

                                --
                                taniecaleny.blox.pl/html
                          • 36.a Re: Przypomnienie 14.03.11, 09:54
                            Czemu? Rozmawialiśmy sobie dalej i H obiecał mi rozrysować, jak wyglądają ceny mieszkań, podatki i inne w Niemczech. Upierałam się, że Maja jako osoba która może być odbierana jako sympatyczna i w dodatku jeśli jest dobra językowo moze sobie doskonale dawać radę i wtapiać sie w krajobraz (H wyjechał z PL po 10 r.ż.). A pierwotna przyczyna jego wtrącenia się: wytłumaczenie, dlaczego nie ruszyłam pupska. Słodka Maja ma język niewybredny.

                            Quaxo, moja praca jest ukochana, jeszcze ileś osób tu wychwala pod niebiosa swoją pracę zaarobkową. A wątki Mai od zawsze pełne superlatyw. Gdzieniegdzie mylące się w zeznaniach albo precyzyjnie: wycofujące sie z wczesniejszych zeznań. Policjantką nie jestem, a jako zwyczajny człowiek dzielę na czworo. Etap koloryzowania mają dzieci, ale czy dorośli?


                            --
                            Nieważne ile przed nami zim
                        • ergo_pl Re: Przypomnienie 13.03.11, 21:38
                          Sory, ale muszę wrócić.

                          > nie zamierzam przepraszać, bo nie zmienił mi si
                          > ę pogląd na sprawę. Nadal uważam, że stawianie ołtarzyka relacji, która była "b
                          > ez emocji" przez wiele lat, tylko dlatego że ktoś się rozchorował i umarł nie m
                          > a sensu... i że jest żałosnym przejawem braku umiejętności konfrontacji z rzecz
                          > ywistością.

                          szkoda, że nie dopuszczasz myśli, że może to komuś było potrzebne,
                          szkoda, że wartościujesz,
                          szkoda, że nie potrafisz wyrazić tego, co myślisz, w sposób nieraniący uczuć drugiego człowieka,
                          szkoda, że jest to "żałosny" przejaw braku kontroli nad własnymi emocjami.

                          nic tu po mnie.
                            • 36.a Lolinka, do raportu! 14.03.11, 10:01
                              big_grin

                              Skoro tak lekko przyznajesz się, że po mnie też "jeździsz" chlip gdy uderzam w dziwne tony to duuuży apel do Ciebie i bezwzględny: przerobić na terapii temat "czemu zdarza mi się boleśnie i do kości ranić ludzi". W tematach bardzo dla nich delikatnych. Kurde, więcej wyczucia.


                              --
                              Nie oczekuję już/Od życia samych róż
                              • lolinka2 Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 10:11
                                za rok powinnam skończyć przerabianie.................
                                zaczęłam pi razy drzwi rok temu.............

                                bo to wszystko się w sumie wokół 2-3 motywów kręci.
                                I czasem się tylko zastanawiam, czy kiedyś faktycznie skończę te przerabianki i dojdę do jakiegoś sensownego stanu/ miejsca.....
                                --
                                Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
                                • sapiencja Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 10:18
                                  lolinka napisała:

                                  "...czy kiedyś faktycznie skończę te przerabianki i dojdę do jakiegoś sensownego stanu miejsca....."

                                  Jeśli dzisiaj masz 30 lat, to zajmie Ci to jeszcze ze 20 lat. W miarę przybywania lat - postrzegamy inaczej świat. (Rym niezamierzony).



                                  --
                                  taniecaleny.blox.pl/html
                                    • sapiencja Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 10:25
                                      lolinka2 napisała:

                                      > sapiencja, obyś była fałszywym prorokiem!!!!!!!!!! Ja nie zniosę kolejnych 20 l
                                      > at takiej ostrej jazdy bez trzymanki jak ostatni rok zmian....



                                      Zniesiesz. Życie uczy pokory....



                                      --
                                      taniecaleny.blox.pl/html
                                      • sapiencja Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 10:47
                                        Kiedy codzienność zmęczy ci oczy
                                        A skrzydeł nie masz, by odfrunąć
                                        Narasta w tobie chęć, by się stoczyć
                                        Wypoczynkowo obsunąć
                                        Nie ma powodu się niepokoić
                                        Gdy sens tej zasady uchwycicie
                                        Staczać się trzeba powoli
                                        Żeby starczyło na całe życie

                                        Być wzorem dla samego siebie
                                        Modelem opiewanym w pieśniach
                                        Bardzo chwalebne, ale sam nie wiesz
                                        Kiedy sam siebie zaczniesz przedrzeźniać
                                        Życie to nie jest jeszcze życiorys
                                        Życie powstaje w brudnopisie
                                        Tylko staczać się trzeba powoli
                                        Żeby starczyło na całe życie

                                        Kiedy już wlazłeś pod górę
                                        Nerwy ci drgają napiętą struną
                                        Czas spuścić z tonu, trochę się stoczyć
                                        Wypoczynkowo obsunąć
                                        Pora balladkę w morał ustroić
                                        Więc - chociaż bywa rozmaicie
                                        Staczać się trzeba powoli
                                        Żeby starczyło na całe życie


                                        Jonasz Kofta



                                        --
                                        taniecaleny.blox.pl/html
                              • ergo_pl Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 12:18
                                36.a napisała do Lolinki:

                                > to duuuży apel do Ciebie i bezwzględny: przerobić na terapii temat
                                > "czemu zdarza mi się boleśnie i do kości ranić ludzi".
                                > Kurde, więcej wyczucia.



                                Żeby oddać sprawiedliwość - uważam, że dobrze by było, gdybyś również sama do siebie zastosowała te słowa.
                                Bo Tobie również zdarza się tak samo ranić.
                                Lolinka wali prosto z mostu, z rozpędu, Ty robisz to w sposób bardziej przemyślany, zawoalowany - ironiczno-drwiący, cyniczny.
                                Oba sposoby bolą tak samo...
                                I zdajesz się nie pamiętać, że w stosunku do Majki, to Ty pierwsza zaczęłaś...

                                Choć nigdy z Waszej strony nie doznałam przykrości (raz Lolinka wyjechała z tekstem o haloperidolu, ale to pikuś), to chciałam to co wyżej napisać.
                                Dlaczego?
                                Dlatego, żeby na moim przykładzie uświadomić Wam, że być może są tutaj osoby podobne do mnie:
                                odkąd jestem (przeszło 3 lata) nigdy nie napisałam tak naprawdę nic osobistego, nic o moich sprawach, o tym, co mnie boli, dręczy itp. Bo... się bałam. Czego? Natychmiastowego oceniania. Dokopywania. Braku wyważenia. Raniących słów. Wypowiedzi w tonie ex cathedra. Wtedy zachowywała się tak też Kotomysza. Moim zdaniem można powiedzieć wszystko - tylko zależy, w jaki sposób. Bólu mam dość w realu...

                                Pamiętam, że kiedy koleżanka przyłączyła się do jakiegoś babskiego forum (dla "zdrowych"), zapytałam ją:
                                "i co, mocno u Ciebie dowalają?". Zdziwienie.

                                PS. Lolinko - pozdrawiam i trzymam mocne kciuki.


                                • 36.a Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 12:38
                                  Tak, "ja zaczęłam" - pokpię: tak mówią moi rodzice gdy się kłócą.

                                  A teraz w sposób bardziej przemyślany.
                                  Ergo - wolno napisać, że czuje się niespójności w danej wypowiedzi, wolno napisać również ŻE SIE DANEJ OSOBIE NIE UFA, BO KIEDYS OSOBISCIE I TU NAPISALA, ZE...KLAMALA.
                                  Być może nie powinnam przyklejać etykietek (vide: gra w "jestem lepsza"), ale tak jakoś mi się nasunęło z analizy transakcyjnej, której zresztą nie lubięwink


                                  Kurczę, EOT.

                                  p.s. miałaś czas, gdy potwornie gryzłaś tu, pod innym nickiem, po kostkach. Rzuć pierwsza kamieniem, hm?


                                  --
                                  Nie oczekuję już/Od życia samych róż
                                    • ergo_pl Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 12:54
                                      p.s.
                                      jeden jedyny raz prowadziłam tu kłótnię-spór z Beatrix.
                                      ze względów powiedzmy technicznych zmuszona byłam do pisania na forum.
                                      ale to były nasze sprawy, o których nikt z forum nie ma zielonego nawet pojęcia.
                                      i z tego, co pamiętam, choć nie dotyczyło to Ciebie, a był to dialog między nami dwiema,
                                      korzystałaś z okazji i podłączałaś się pode mnie, by... dowalić Beatrix za Wasze przeszłe sprawy.
                                • sapiencja Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 13:12
                                  ergo_pl napisała:
                                  "... odkąd jestem (przeszło 3 lata) nigdy nie napisałam tak naprawdę nic osobistego, nic o moich sprawach, o tym, co mnie boli, dręczy itp. Bo... się bałam. Czego? Natychmiastowego oceniania. Dokopywania. Braku wyważenia. Raniących słów. Wypowiedzi w tonie ex cathedra. "


                                  Hm... wiesz, to jest trochę nie fair.( Halny wieje, więc mogę być upierdliwa).
                                  Ale jeśli bałaś się i boisz się oceniania, i dlatego nic o sobie nie pisałaś i nie piszesz, to dlaczego krytykujesz zachowania się innych?
                                  Skąd wiesz, jak Ty walczyłabyś o swoje zdanie, będąc na miejscu lolinki, albo 36.a?
                                  Nigdy się nie dowiesz, ani Ty, ani my.
                                  Boisz się bólu i dlatego tylko komentujesz i dajesz rady, "36.a na terapię, lolinka trzymam kciuki", itede, itepe.
                                  Hm... wygodne to. Ale tchórzliwe. Nieprawdaż?




                                  --
                                  taniecaleny.blox.pl/html
                                  • 36.a Re: Lolinka, do raportu! 14.03.11, 13:20
                                    Wysłała mnie na terapię, serio? big_grin Nie doczytalam. Byłam już i wystarczy.
                                    Ziemniaki do ziemi, a księża na Księżyc.

                                    Swoją drogą wysyłanie kogokolwiek na terapię uważam za niedobre. Z niewolnika nigdy nie zrobisz pracownika. Do terapii dojrzewa się samemu.

                                    A propos bytności Ergo na forum. I piszę ostrożnie. Byłas pod róznymi nickami (ja też, ale nie o tym). Pisałaś różnie, dając wsparcie albo całkiem nie. Z tego co pamietam, z dnia dzisiejszego też - forum budzi w Tobie silne emocje. Palisz? ( big_grin nie chciałam. tak jakos sobie wyobraziłam, że zapalasz po poście, który oznaczasz sobie na "nie").
                                    Myślę, że nikt literalnie nikt nie pisał tu tylko w tonie wspierającym. Jeśli pisał - kłamał.
                                    Nawet Jezus rozzłościł się na kupców w świątyni big_grin

                                    Nie chce mi się punktować, ale widzę wyraźnie ludzi, którzy piszą tu prawdziwie, czuć też tych, piszą, aby było ładnie.

                                    --
                                    Nie oczekuję już/Od życia samych burz
    • majagor Re: Przypomnienie 13.03.11, 12:53
      Przykre to, iż jeden wątek wywołał taką atmosferę.

      Osobiście mam wszystko w nosie. Mogę być nazywana żałosną, infantylną i co jeszcze tylko ktoś sobie wymyśli. Spływa po mnie jak po kaczce. Bo to tylko literki. Literki napisane przez obcą, nieznającą mnie osobę.
      Jedyne co mnie MOCNO zabolało, nadal boli i szybko pewnie tego nie zapomnę... gdy moja umierająca Mama została brzydko nazwana. To był dla mnie cios. I tego nie wybaczę. Szczególnie, że potem po śmierci Mamy, ta osoba chciała trzymać za mnie kciuki/chciała ze mną o Mamie rozmawiać [wrrrrr - cóż za tupet!].
      P.S. Nieważne kim ta osoba była, jest. Starzy użytkownicy pewnie pamiętają, a nowi nie muszą poznawać naszej "czarnej historii". Nie chcę tego roztrząsać, wracać do tego.

      Co do tego, iż forum służy do: "dzielenia się kłopotami, radościami, osiągnięciami". Ja wiem jedno. Tutaj niczym dzielić się nie powinno. Gdy kłopotami się dzieliłam - było źle. Gdy sukcesami się dzielę - jest jeszcze gorzej. Więc lepiej pewne sprawy zachować dla siebie. Ot taka moja nauka na przyszłość. Nie tylko po sobie to widzę. Ale zauważyłam, że wiele osób, które chciało się tu na forum czymś podzielić, potem mocno tego żałowały - bo zostały oplute, okrzyczane, wyśmiane, zmieszane z błotem.

      --
      "Die Menschen haben diese Wahrheit vergessen, sagte der Fuchs.
      Aber du darfst sie nicht vergessen. Du bist zeitlebens für das verantwortlich, was du dir vertraut gemacht hast. Du bist für deine Rose verantwortlich..."
    • poetkam Re: Przypomnienie 13.03.11, 22:09
      Oj...
      Porobiło się ostatnio. Namieszało.

      Mam ambiwalentne odczucia:

      1. Racja zwykle jest po obu stronach (sporu, starcia, dyskusji, etc.) - tak już jest. Każdy jest inny i czasem ma odmienne zdanie, z którym możemy się zgodzić, albo nie. Ale - absolutnie nie wolno nikogo mieszać z błotem, krzywdzić. Mnie też czasem zdarza się z kimś posprzeczać, mieć odmienne zdanie - normalka. Ale nie będę za wszelką cenę udowadniać swoich racji. Jaki to ma sens? I tak zawsze znajdzie się osoba, która inaczej myśli. Szanuję to.

      2. Coś się dzieje. Ale... niektórzy cierpią. Boję się, że nowi forumowicze pójdą sobie, nim na dobre się zadomowią. Zrobiła się wroga atmosfera, która nie sprzyja pisaniu.

      Lubię mnóstwo osób na forum, niektóre znam osobiście. Szanuję wszystkich.
      Apeluję - pozwólmy sobie na odmienne zdanie, to urozmaica forum.


      --
      Codziennie na nowo uczę się żyć
      ---
      poetkowewiersze.blox.pl/html
      • sapiencja Re: Przypomnienie 13.03.11, 23:02

        poetkam napisała:

        "Boję się, że nowi forumowicze pójdą sobie, nim na dobre się zadomowią. Zrobiła się wroga atmosfera, która nie sprzyja pisaniu. "


        Wnioski zostały wyciągnięte.
        I tak sobie myślę, że ten wątek powinien być usunięty.
        Nowym forumowiczom na pewno nie posłuży jako dobry przykład. A wśród starszych, też do nich należę, budzi niesmak.





        --
        taniecaleny.blox.pl/html
        • sapiencja Re: Przypomnienie 14.03.11, 14:00
          Wczoraj napisałam:
          "I tak sobie myślę, że ten wątek powinien być usunięty. "

          Dzisiaj tak nie myślę.


          " Nowym forumowiczom na pewno nie posłuży jako dobry przykład. "

          Nowym forumowiczom na pwno posłuży jako dobry przyklad, że czasem trzeba wybebeszyć ciało z emocji.


          "A wśród starszych, też do nich należę, budzi niesmak."


          Ciasto z zakalcem też budzi niesmak, ale jest do strawieniawink







          --
          taniecaleny.blox.pl/html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka