Dodaj do ulubionych

Jak walczyc z choroba, ktora daje skrzydla?

od konca sierpnia mam hipo
teraz ciutke wyhamowala, przestalo mnie telepac z nadmiaru energii, lodowka peka w szwach, dzieciom od rowerow lydki jak kolarzom wyrosna wink dom zaczyna blyszczec a ja robie zapasy na okres depresji, ktora przyjdzie, przyjdzie na pewno

ale tak mi teraz dobrze
caly czas sie usmiecham, wieczorem musze isc godzine pobiegac, bo mnie roznosi

boje sie lekow, doktor zapowiedziala, ze rozwazymy stabilizatory, odebralam komplet badan - zdrowa jestem jak byk, ale wciaz zrzucam nadwage i mysl o tyciu przeraza mnie
i pojawia sie pokusa, zeby poradzic sobie bez lekow, wykorzystac hipo na cwiczenia, na prace ktore wciaz odkladalam i cieszyc sie nia
a depresje spokojnie przespac, na kanpie z ksiazkami przesiedziec

da sie tak? komus sie udaje?
moj chad to chyba taki lagodny chad, zmiany sa dosc czeste, depresje poczatkowo bywaja ciezkie, ale najbardziej dobijaly mnie zmiany, bo kazde hipo traktowalam jak wyleczona depresje
i potem dol i rozczarowanie..
moze swiadomosc, ze tak juz mam ulatwi mi zycie, ulatwi akceptacje zmian nastroju i zlagodzi przejscia?
sprobowac warto, zobacze co mi doktor powie

a teraz usmiechnieta zmykam do garow
Edytor zaawansowany
  • 08.09.11, 12:22
    wczoraj zdiagnozowano u mnie Chad - jestem przerażona. Jeszcze wczoraj byłam pełna energi, chęci mogłam podbić świat, a dziś ... jak żyć?
  • ignulia napisała:

    > wczoraj zdiagnozowano u mnie Chad - jestem przerażona. Jeszcze wczoraj byłam pe
    > łna energi, chęci mogłam podbić świat, a dziś ... jak żyć?

    hm, musisz znalezc swoja droge
    mnie diagnoza ucieszyla, bo walka z hustawkami, ciagle oczekiwanie, ze TA depresja to jest ta ostatnia, ze leki zadzialaja, ze jak jest dobrze to juz tak zostanie - to mnie dobijalo
    chyba bardziej niz same hustawki, spadalam bardziej bo oczekiwalam wiecej

  • 08.09.11, 14:06
    taka sama reakcja na diagnozę była u mnie.
    przynajmniej człowiek wie na czym stoi
    przestaje się miotać bez sensu
    nabiera dystansu do zmienionych chorobowo uczuć
    rozumie lepiej siebie i swoje zachowania
    wie co może zmienić a czego nie



  • 08.09.11, 16:18
    Dokładnie. Z początku panika i strach, a później miliony godzin spędzanych na czytaniu o chorobie i rozmyślaniu co dalej. Dużo mnie nauczyła o sobie, dystansu do wszystkiego. Daje pewnego rodzaju "oparcie", chodź to za wiele pewnie powiedziane. I chodź nie wszyscy ją rozumieją, włącznie ze mną, to jedynie można się jedynie z nią oswoić i do niej przyzwyczaić. Innej rady nie ma. Pozdrawiam
  • 08.09.11, 17:33
    perfekcyjna.niedoskonalosc napisała:

    "...i mysl o tyciu przeraza mnie i pojawia sie pokusa, zeby poradzic sobie bez
    lekow, wykorzystac hipo na cwiczenia, na prace ktore wciaz odkladalam i cieszyc
    sie nia
    a depresje spokojnie przespac, na kanpie z ksiazkami przesiedziec
    da sie tak? komus sie udaje?"


    Jestem bez leków, od kilku lat. Ale, pracuję w domu, więc mam ten komfort, że
    jeśli dopadnie mnie depresja, to przeczekuję.
    Pogodziłam się już z tym, że mój mózg tak właśnie funkcjonuje: góra - dół.
    A, prace na okres jesienno - depresyjny też gromadzęsmile










    --
    taniecaleny.blox.pl/html
  • 08.09.11, 18:55
    Ja też bym tak chciała bez leków...biore teraz cała tablice mendelejewa na noc depakine 100 olanzapine cos na sen a rano lamotrygina i Zolafren. Mam dość boli mnie serce i wątroba...nie daje rady pomału....
    --
    „... i każda myśl, każdy odruch, czyn, słowo, wszystko wydawało się nie moje, lecz jakby gdzieś ustalone poza mną, zrobione dla mnie – a ja właściwie jestem inna! I wtedy straszne ogarnęło mnie wzburzenie. Ach, stworzyć formę własną! Przerzucić się na zewnątrz! Wyrazić się! Niech kształt mój rodzi się ze mnie, niech nie będzie zrobiony mi ...”
  • o dziekuje, dalas mi nadzieje, ze i mi sie uda smile
    poki co pracuje niewiele, mam wolny zawod, wiec tez moge w zlym momencie regulowac kwestie pracy, na razie zajmuje sie domem i dziecmi i to chyba dobry moment, zeby sprobowac jakos zarzadzac swoim stanem
  • 08.09.11, 20:25
    perfekcyjna.niedoskonalosc napisała:

    "> o dziekuje, dalas mi nadzieje, ze i mi sie uda smile
    > poki co pracuje niewiele, mam wolny zawod, wiec tez moge w zlym momencie regulo
    > wac kwestie pracy, na razie zajmuje sie domem i dziecmi i to chyba dobry moment
    > , zeby sprobowac jakos zarzadzac swoim stanem"


    Tylko nie odstawiaj leków sama. Nie wolno. Bo nagłe odstawienie leków daje paskudny rezultat.
    A gdy już odstawisz, stopniowo, leki, i pod okiem lekarza, to musisz siebie kontrolować.
    To znaczy, przyglądać się sobiesmile I tak na przykład, jak tu kiedyś napisała lolinka, jeśli zawsze nosiłaś bawełnianą bieliznę i nagle zapragniesz koronek, to niech Ci się zapali czerwona lampka w głowie, że idziesz w górę. I wtedy zwolnij.
    Życzę Ci, abyś dała radę.








    --
    taniecaleny.blox.pl/html
  • zastrzeglam na poczatku, ze zobacze co lekarka powie, ja z tych sluchajacych sie pacjentow, nie kombinuje sama smile
    a na razie jestem na antydepresantach wciaz, tylko mam zmniejszona dawke, stabilizatorow jeszcze nie bralam, ale nie sa to zbyt przyjazne leki, nieprawdaz?

    pragnienia pojawiaja sie caly czas, silne, ale kontrolki dzialaja sprawnie, swiadomosc co sie ze mna dzieje bardzo pomaga
    i malo mnie przeraza nieuchronnosc zmiany, niesamowity spokoj mnie ogarnal
  • 08.09.11, 22:44
    perfekcyjna.niedoskonalosc napisała:

    "... i malo mnie przeraza nieuchronnosc zmiany, niesamowity spokoj mnie ogarnal"



    "Zawsze bierz pod uwagę fakt, że możesz się mylić." Terry Pratchett






    --
    taniecaleny.blox.pl/html
  • 09.09.11, 20:55
    Trudno warczyć z czymś co daje przyjemność większą niż heroina, a tak jest w manii.
    W hipo grasz w grę "Tak, ale" i będziesz grała do upadłego, czyli depresji sad
    Kolejne hipo bez lekow koncza sie coraz wieksza sinusoida, az nie do opanowania.
    Tak bylo u mnie przez 10 lat, kiedy nie chcialam sie leczyc.
    Stabilizatorow bym sie nie obawiala. Biore lit i z kazdym dniem lepiej dziala.
    Mozg lepiej dziala.
  • 09.09.11, 21:39
    Prawdziwe skrzydła to takie po których nie zalicza się dołów które skrzydła podcinają. Dziwne to ale prawdziwe.
  • no tak, ale co poradzic, kiedy tak dobrze sie poczuc wreszcie dobrze smile
    wyglada, ze wyhamowalam, to pierwszy od dawna okres, kiedy czuje sie normalnie
    zupelnie normalnie

    teraz pytanie, kiedy bedzie zjazd wink i jak bolesny
  • 10.09.11, 16:42
    Każdy chory na CHAD chyba tęskni za hipomanią, bo za manią to już mniej. Zwłaszcza tęskni się w depresji, zwłaszcza najgorszej, o ile jest się w stanie wykrzesać z siebie wtedy stan emocjonalny choćby minimalnie podobny do tęsknoty.
    Ja: wie pani doktor sesja idzie jakaś mała hipomania by się przydała...
    Moja lekarz: Panu to by się przydała wiedza na sesję, a nie hipomaniabig_grin
    Choć i tak ona jest zwolennikiem nastroju +1 niż -1
    --
    Dekalog jest tak zwięzły i prosty, tylko dlatego, że nie pisali go prawnicy.
    Adam i Ewa się nie rozwiedli, tylko dlatego, że nie znaleźli dobrego prawnika.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.