rozdzierająca rozpacz
(uczucie "rozdartego serca" - ból prawie fizyczny)
silne lęki,
stan bezradności i kompletnego zagubienia
a do tego rozedrganie wewnętrzne
chaotyczne działania i momenty złości i agresji
Do wizyty u lekarza zostało dwa tygodnie.
Lekarz dał mi dużą swobodę decydowania co biorę i w jakich dawkach
jestam na maksymalnej dawce lamotryginy
więc wyżej nie mogę podejść,
byłam na 100mg ketrelu - w ciągu trzech dni podeszłam do 200mg
wiem, że to za szybko, ale sytuacja była nagła
pewnie dlatego zaczęły mi sztywnieć mięśnie twarzy (wokół ust) i nie mogłam mówić
zeszłam z powrotem z 200mg do 100mg ketrelu
sytuacja się uspokoiła o tyle, że zostały już wyłącznie objawy typowo depresyjne
(lęk, uczucie bezradności i zagubienia, rozpacz jest może trochę mniejsza)
pewnie idzie powoli ku dobremu
tylko co to było???
depresja, hipomania? stan mieszany?
antydepresant w obecnym stanie (wyraźnie już depresyjnym) biorąc pod uwagę co było
przedtem to chyba kiepski pomysł, prawda? (mam w domu sertralinę i lexapro)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.