Dodaj do ulubionych

Koniec studiów i co potem?

05.04.13, 14:53
Niestety przerasta mnie to. To-praca magisterska. Niby coś robię, ale tempo ledwo wynosi tyle żeby grawitacja nie powaliła mnie na łopatki. Lęk i strach. Już na początku studiów wiedziałem, że napisanie magisterki będzie najtrudniejszym wyzwaniem na studiach. Moje przypuszczenia okazały się trafne. Wiem, powinienem metodycznie wziąć się do roboty, mozolnie przeglądać książki, zaznaczać, podkreślać, pisać, poprawiać i tak w kółko. Niestety, same negatywne emocje. Pomimo, że temat sam wybrałem i jest ciekawy, interesujący. Nie, nie mogę. A wkurwienie rośnie.
O tym co po studiach nawet mi się myśleć nie chcę. Kojarzy mi się to tylko ze spadaniem w bezgraniczną przepaść. Jeszcze za siebie mogę odpowiadać. Mogę być bezdomnym, alkoholikiem, wiecznie niebieskim ptakiem itd. Ale jeśli ja chcę czegoś więcej? Chciałbym się wyprowadzić. założyć rodzinę (kandydatka jest) to trzeba myśleć nie o sobie, ale o nas dwojgu. A w głowie od dłuższego czasu kołacze mi tylko myśl w głowie: skoro nie potrafię sam ze sobą sobie czasem radzić, czasem nie umiem wziąć odpowiedzialności, po męsku za swoje życie, to jak mam jeszcze wziąć za czyjeś? A praca? Chciałoby się aplikację, oj chciało. Tyle, że wszystko kosztuje. A aplikacja, na którą chce iść nie jest płatna z reguły. Z rodzicami mi się już mieszkać nie chce, a tym bardziej ciągnąć kasy od nich.
Masakra. Rzuca mną. Sprzeczne emocje. Raz wierzę, że będzie dobrze i dam radę, innym razem myślę, że nie mam sił. Że wszystko się rozpieprzy.
Wisielczy nastrój.
Edytor zaawansowany
  • avi_co 05.04.13, 16:14
    Moja diagnoza mówi, że boisz się porażki. Może nią być coś, co sam uznasz poniżej poziomu, a niekoniecznie obiektywna klapa.
  • eydur8791 05.04.13, 16:24
    Odkąd zawaliłem rok przez chorobę to każdy egzamin jest dla mnie wyzwaniem, choć ostatnio było z tym lepiej sesję ogarnąłem sprawnie. Bałem się, że zawalenie roku się powtórzy. Szczęście w nieszczęściu, że chcę bronić się we wrześniu. Nie wiem jak mam się wyciągnąć. Na pewno nie mam depresji.
  • avi_co 05.04.13, 16:59
    eydur8791 napisał:

    > Na pewno nie mam depresji.
    Wszystkiemu dasz radęsmile
  • eydur8791 05.04.13, 17:27

    > Wszystkiemu dasz radęsmile

    Jako człowiek pełen wątpliwości muszę niestety... poddać w wątpliwość Twoją tezęwink
  • avi_co 05.04.13, 22:12
    Mów, co chcesz, a ja swoje wiemsmile
  • eydur8791 06.04.13, 11:15
    Muszę jakoś przezwyciężyć ten lęk? marazm? Sam nie wiem co to jest. Gdy tylko myślę o tej pracy to mi się od razu odechciewa. To uczucie się już pojawiało, ten stan. Może ktoś udzieli jakiejś pożytecznej rady? Bo jeśli tak dalej pójdzie...
  • avi_co 06.04.13, 13:16
    Najlepiej niwelują lęki pozytywne doświadczenia. Przełam się i napisz cokolwiek: plan, fragment rozdziału czy bibliografię.
  • eydur8791 06.04.13, 15:17
    Mam plan ramowy, całkiem sporo materiałów, parę konsultacji za sobą, we wtorek konsultacje na dyżurze, ale żebym zaczął pisać? Nie. Każdy wysiłek związany z tą pracą mnie dużo kosztuje. A czas upływa i stresuje dodatkowo, bo nie zdążę. Czuję się jak nieudacznik, bo nie umiem się zabrać za pisanie głupiej pracy. Najchętniej bym uciekł. Ale nie mogę. Moje zachowanie jest dziecinne, niedojrzałe. Nie rozumiem siebie. Chyba teraz mam stabilizację jakowąś, marną, bo marną, ale przewidywalną, a po skończeniu studiów wielka niewiadoma. I chyba dlatego się boję.
    Poza tym czuję się za głupi na napisanie tej pracy. Czasem dopada mnie paniczny lęk. Aż mi się chce płakać. Przez taką głupotę.
  • eydur8791 06.04.13, 15:20
    Chyba we wtorek pójdę do mojej psychiatry. Nie widzę innego wyjścia. Rozmowy nie pomagają.
  • avi_co 06.04.13, 15:30
    Kontakt z psychiatrą nie zawadzi. Swoją drogą upieram się, że najbardziej pomożesz sobie sam.
    Może na początek bibliografia?
  • eydur8791 06.04.13, 15:33
    Bibliografię chcę pisać na bieżąco tzn. po tym, gdy ocenię, że coś jest przydatne i zawrę to w pracy, to wrzucę do bibliografii. Wiem z doświadczenia innych, że taki sposób jest najlepszy.
    Sam chyba tego nie przezwyciężę.
  • avi_co 06.04.13, 15:37
    Rozumiem Cię, bo sama miałam podobne zahamowanie, mój syn również tego doświadczył. Może psych znajdzie na to radę.
  • learning-to-fly 06.04.13, 16:35
    Też mam problemy z napisaniem pracy. Nie mam nawet planu. A jak pomyślę o końcu studiów, to robi mi się niedobrze. Także nie jesteś sama w niedojrzałości do życia jeśli to w jakikolwiek sposób jest pocieszeniem.
  • eydur8791 06.04.13, 18:24
    Załóżmy stowarzyszenie niedojrzałych smile
  • eydur8791 06.04.13, 19:42
    A może Panowie i Panie magistrzy udzielicie jakiś praktycznych rad w związku z pisaniem pracy? Będę wdzięczny. Dozgonniewink
  • drugikoniecswiata 12.04.13, 15:49
    w pierwszym poście opisałeś, dlaczego nie piszesz. może trzeba pokombinować, jakby tu oddzielić jedno od drugiego. gdzieś się zająć lękami, znakami zapytania, znaleźć dla nich przestrzeń, dać im prawo do istnienia, podzielić uwagę po równo między lęki i pracę. bo dopóki jedno "upchane" w drugie, to nic dziwnego, że praca posunąć się nie chce. a prawda jest taka, że od nienapisania pracy świat się nie zatrzyma i ze wszystkim i tak się jakoś zmierzyć trzeba będzie.

    może nie jesteś gotowy. może po prostu nie chcesz pisać. nie wiem, ludzie mówią, że wszystko da się obejść, moje doświadczenie pokazało, że niekoniecznie. pokazało też, że bez mgr da się żyć. choć uwiera ten brak. i znam bardzo dużo osób, które na jakiś, krótszy lub dłuższy czas, utknęły na tym etapie. niektóre przewalczyły, często po wielu latach. inne nie. więc nie ty jeden, to raz. jeśli nie chcesz utknąć, to trzeba do roboty, i filozofowanie tu na nic. to dwa.

    czasem dobrze robi pisanie z kimś: umawianie się, "rozliczanie", itd.
    w każdym razie dobrze robiło tym, którzy pisali/uczyli się ze mną wink

    nie wiem, czy pomocne.
    ale trzymaj się.

    --
    Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej Puchatka tam nie było...
  • eydur8791 12.04.13, 16:45
    Hm masz oczywiście rację tak czy siak trzeba zacząć pisać. Nie umiem jednak jednego oddzielić od drugiego, ponieważ powodem moich lęków jest właśnie ta praca. Coś jednak robię, materiałów mam już dużo (może nawet za dużo). Filozofowanie to produkt uboczny moich lęków. Staram się je przezwyciężyć i działać. Dużo tylko mnie to kosztuje. A mgr chcę zostać, chcę skończyć te studia.
    A czemu Tobie się nie udało dopłynąć do znaku z napisem magister?
  • avi_co 13.04.13, 09:15
    Kiedyś w pracy, gdy bałam się do niej przystąpić w obawie o efekt, stosowałam prostą metodę. Mówiłam półgłosem: siedź, Depresjo, w fotelu. Zrobię ci herbatkę, a mnie zostaw w spokoju i pozwól pracować. Na jakiś czas pomagało, posuwałam pracę do przodu. Herbatkę stawiałam na stoliku obok fotela, zajętego pzrez Depresjęsmile))
  • drugikoniecswiata 13.04.13, 13:00
    nie zgodzę się z tym, że powodem jest praca. powodem jest lęk, co będzie po. lub raczej milion lęków. praca jest tu bogu ducha winna. może możesz sobie przetłumaczyć, że samo napisanie jeszcze nie zobowiązuje do tego, by się obronić? można napisać i zamknąć w szafie / napalić w kominku / sprzedać itd itp. a u mnie to long story, nie nadaje się na forum, sorry.

    --
    Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej Puchatka tam nie było...
  • 39.a 13.04.13, 14:23
    napiszę, dlaczego mnie nie...
    reprezentację poznawczą pracy magisterskiej mam następującą: kompilowanie ze zlepków, poprawianie, chodzenie za kimś, by się znęcał, męka, udręczenie, powtarzalność.
    jednym słowem: nic twórczego. zwykle tematy prac mgr wywołują sardoniczny śmiech.

    ale milczę w tym wątku, bo Tobie zależy na skończeniu studiów.
  • canoine 13.04.13, 16:39
    Syndrom pracy magisterskiej to ma wielu studentów :] ja również ;> to trochę smutne jeśli obecnie już nawet to wymaga konsultacji u psychiatry..

    --
    don't waste time or time will waste you
  • eydur8791 13.04.13, 19:08
    Nie uważam żeby to było smutne. Jeśli jest potrzeba to lepiej skorzystać. W ostateczności nie byłem u lekarza, bo co ona mogłaby mi dać poza pigułkami?
    39.a masz rację, praca mgr to kompilacja tego co już napisano. Na szczęście mam temat, który jest całkiem interesujący, i który sam wybrałem.
  • eydur8791 13.05.13, 12:56
    Czarna rozpacz.
  • 39.a 13.05.13, 20:20
    Co się dzieje?
  • poetkam 13.05.13, 21:35
    Eydur odezwij się, proszę...
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • eydur8791 13.05.13, 22:03
    poetkam napisała:

    > Eydur odezwij się, proszę...
    Żyję. To tylko praca mgr mnie wku.wia. A poza tym ok
  • poetkam 14.05.13, 08:29
    > Żyję. A poza tym ok

    Dziękuję...

    >To tylko praca mgr mnie wku.wia.

    To faktycznie może wku.wiać. Nie dziwię się. Zwłaszcza kiedy promotor robi jakieś problemy.
    Ja jednak wierzę, że Ci się uda i już niedługo będziesz dumnym posiadaczem 3 literek przed nazwiskiem. Trzymam kciuki!
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • 39.a 14.05.13, 14:14
    a teraz wszyscy bez "mgr" strzelają sobie w skroń...

    <rotfl>
  • poetkam 15.05.13, 16:16
    39.a napisała:

    > a teraz wszyscy bez "mgr" strzelają sobie w skroń...
    >
    > <rotfl>

    Ann, to odpowiedź na mojego posta? Gdzie wyczytałaś, że brak mgr to coś złego, wręcz zarzut? Ja zwracałam się do autora wątku, chcąc dodać mu otuchy.
    Więc nie rozumiem...
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • eydur8791 14.05.13, 23:01
    poetkam napisała:

    > > Żyję. A poza tym ok
    >
    > Dziękuję...
    >
    > >To tylko praca mgr mnie wku.wia.
    >
    > To faktycznie może wku.wiać. Nie dziwię się. Zwłaszcza kiedy promotor robi jaki
    > eś problemy.
    > Ja jednak wierzę, że Ci się uda i już niedługo będziesz dumnym posiadaczem 3 li
    > terek przed nazwiskiem. Trzymam kciuki!

    Promotor nie robi problemów, bo nie ma jeszcze do czego się przyczepić, bowiem nie napisałem jeszcze słowa z tej pracy.
    Niniejszy chcę zamknąć ten żałosny wątek, bo kontynuacja go jest dla mnie wstydem. Wstyd mi, że coś tak głupiego, miałkiego, przyziemnego i właściwie niewiele znaczącego tak mną rządzi.

    39.a już czyszczę rewolwer wink
  • 39.a 14.05.13, 23:46
    ejjjj, Ty, na tym sfeminizowanym forum muszą i basta pisać też mężczyźni!
    Kciuki za napisanie Naprawdę Dobrej Kompilacji!

    Jak pomyślę, że nie ma literek przed nazwiskiem drugikoniecświata, której intelekt ogromnie cenię to mi tak wesoło, jak pod wpływem gazu rozweselającego.
    a ma masę osób o miernej głowie... nic to.

    pisz, pisz, pisz.
  • tupeciara80 15.05.13, 08:16
    Jeśli można przycupnąć. Drogi kolego, za chwil kilka po fachu, ktoś kto przeszedł przez sito egzaminów, poradził sobie bez większego problemu z takimi kobyłami jak kc, kpc, kk, kpk, kw, kp, ksh i wieloma innymi przedmiotami (o czym świadczy fakt kończenia studiów i pisania pracy magisterskiej), brał udział w wymianie Erasmusa, bez większych problemów poradzi sobie zarówno z pracą magisterską, jak i w późniejszym życiu. Pisanie pracy potrafi przerazić, potrafi zasugerować, że człowiek nic nie umie i nic nie potrafi, ale pamiętaj że to chwilowe bredzenie zmęczonego umysłu. Usiądź spokojnie nad notatkami, przejrzyj je i poukładaj konkretnymi działami, nie zaczynaj pisania od wstępu, zacznij od rozdziału, który najbardziej Cię interesuje. Jeśli nadal będziesz miał problem, spróbuj wpisywać wolne myśli (to XXI wiek, nie musisz przecież przepisywać całych stron na maszynie do pisanie, wystarczy wytnij, wklej, przenieś) a zobaczysz, że w którymś momencie te wolne myśli zaczną składać się w jedną całość. Napisz, proszę z jakiego przedmiotu zamierzasz się bronić i jaki masz temat pracy, może będę mogła jakoś pomóc. Powodzenia i trzymam kciuki, będzie dobrze (to tylko trochę większe wypracowanie wink )
  • eydur8791 15.05.13, 18:37
    tupeciara80 napisał(a):

    > Jeśli można przycupnąć. Drogi kolego, za chwil kilka po fachu, ktoś kto przesze
    > dł przez sito egzaminów, poradził sobie bez większego problemu z takimi kobyłam
    > i jak kc, kpc, kk, kpk, kw, kp, ksh i wieloma innymi przedmiotami (o czym świad
    > czy fakt kończenia studiów i pisania pracy magisterskiej), brał udział w wymian
    > ie Erasmusa, bez większych problemów poradzi sobie zarówno z pracą magisterską,
    > jak i w późniejszym życiu.
    Napisz, proszę z jakiego przedmiotu zamierzasz się bronić i jaki masz temat pracy, może będę m
    > ogła jakoś pomóc. Powodzenia i trzymam kciuki, będzie dobrze (to tylko trochę w
    > iększe wypracowanie wink )

    Hej. Kpc mam jeszcze do zdania - to wynik skomplikowanej historii moich studiów. Piszę w katedrze prawa międzynarodowego i stosunków międzynarodowych, temat roboczo to: ocena prawnomiędzynarodowa wojny w osetii południowej z 2008 roku z uwzględnieniem stosunków międzynarodowych. Mam plan pracy (choć jednak dość płynny), materiały do 2 pierwszych rozdziałów zgromadzone, ale problemem nie jest sama praca, tylko jak już tu napisano, lęki i dziwna bariera, która mnie blokuje.

    Po fachu to bym był po ukończonej aplikacji wink
  • tupeciara80 15.05.13, 20:07
    Nie mam skończonej aplikacji. Jakoś tak brakło punktów - ale może to i dobrze. Szacunek, temat ambitny i bardzo ciekawy. Niestety międzynarodowe tak prywatne, jak i ogólne nigdy nie było moją mocną stroną. Jestem po specjalizacji wymiar sprawiedliwości (z zamiłowania karnista smile ). Do kpc jeśli Ci to w czymś pomoże, polecam "Prawo w diagramach Kodeks Postępowania Cywilnego", przystępne drzewka. Trzymam mocno kciuki. Jeśli będzie to możliwe, bardzo chętnie przeczytam Twoją pracę.
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • eydur8791 15.05.13, 20:18
    Temat jest z prawa międzynarodowego publicznego. Fascynuje mnie ta gałąź prawa. Temat sam wybrałem i bardzo mi się podoba, bo jest w pewnej części interdyscyplinarny wszak nie można oddzielić polityki i stosunków międzynarodowych od prawa międzynarodowego. Ja zrobiłem specjalizację europejską. A czym się zajmujesz jeśli można spytać?

    Ja w tym roku nie zdołam podejść do aplikacji. Nie wiem czy za rok też to nastąpi. Przyczyn jest kilka.
  • tupeciara80 15.05.13, 20:44
    Jestem typowym urzędasem. Chciałam być prokuratorem, ale wyszło jak wyszło big_grin Część moich znajomych zdawało na aplikację kilka lat po studiach, ze znakomitym efektem, część postanowiła rozpocząć działalność naukową i teraz jako doktoranci "męczą się" ze studentami wink a pozostali skończyli tak, jak ja. Koniec straszny, ale idzie przywyknąć big_grin A aplikacja nie zając, nie ucieknie. Zrobisz, jak będziesz gotowy. Która aplikacja Cię interesuje?
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • eydur8791 15.05.13, 21:17
    Adwokacka chyba najbardziej. Tak sądzi też moja dziewczyna. Uważa, że jestem dobry w argumentacji i bronieniu swoich racjiwink Na sędziego, prokuratora czy komornika się nie nadaję. Zastanawiałem się nad notariuszem. Radca prawny też by uszedł. Nie chciałbym być urzędnikiem. Ale jeśli będzie trzeba...
    Wyżej od adwokatury była aplikacja dyplomatyczna. Niestety, za duże wymagania no i trzeba przedstawić zaświadczenia o zdrowiu psychicznym.
    Nie stać mnie na aplikację, a chcę iść na swoje tzn. wyprowadzić się od rodziców i zamieszkać z dziewczyną. Nie chciałbym ciągnąć kasy od rodziców. Może przez rok coś wykombinuję. A jeśli nie to trudno. Oczywiście dużo też zależy od zdrowia psychicznego.
  • eydur8791 15.05.13, 17:00
    Dzięki wszystkim za wsparcie i dobre słowo.
  • eydur8791 15.07.13, 22:30
    Jeszcze trochę ponudzę Was swoimi problemami, a właściwie jednym, bo chwilowo nie mam z kim pogadać. Wyszedłem z depresji o nasileniu -4,-5. Jestem na Seronilu. Zacząłem chodzić do psychologa, szybko znalazłem. Miła kobieta, jest "chemia" między nami. Jest jedno, ale: na razie są to konsultacje. Ona tak pracuje, poznajemy się. Niestety, przez to nie zacząłem psychoterapii, rozumiem takie metody. Ale problem pracy mgr nie jest rozwiązany. Nie jest to też problem związany z depresją, z tej jw. napisałem wyszedłem.
    Nie zacząłem pisać. Próbowałem zaangażować w to moją dziewczynę, która niedawno sama się obroniła. Niestety skończyło się wkurwieniem, bezsilnością, przerażeniem, lękiem i sam jeden Stwórca wie czym jeszcze. Nie rozumiem siebie, nie lubię takiego siebie. Chcę naprawdę napisać tą pracę, skończyć studia. Tyle wysiłku, problemów, stresu i co na ostatniej prostej mam wywiesić białą flagę? Zachowuję się jak rozkapryszone dziecko. Wydaje mi się, że sam temat jest zły, że plan do dupy, że za dużo, że nie poradzę. I rodzi się napięcie, i frustracja, i złość. Że chcę, a nie mogę,
    Sam nie wierzę w to co piszę. Jakby ktoś mi powiedział 5-6 lat temu, że takie rzeczy się będą ze mną działy to bym mu powiedział, że takie numery to wszyscy, ale nie ja. Nie wiem, co robić. Nie umiem powiedzieć rodzicom o swoich emocjonalnych problemach. Ostatni egzamin wiem, że potrafię zdać i zdam, praktyki w sądzie robię teraz i mi się to podoba, ale ta praca jest jak Mount Everest widziany z Rowu Mariańskiego. Wiem, że stać mnie na napisanie tej pracy, znam swoją wartość i możliwości. Ale moja psychika wywija mi hołubce, fikołki i salta.
  • 39.a 16.07.13, 00:10
    Masz talent literacki, sam o tym dobrze wiesz, więc i pracę MASZ NAPISAĆ.
    Nie zatrudniaj do tego swojej kobiety, bo kopnę w.... tzn. Ona na pewno nie ma talentu lit big_grin

    Jeśli można coś od siebie. Zdałam na psychologię, kiedyś, 100 lat temu, gdy jeszcze nikomu nie śniło się o ogólniedostępnym Internecie. Zaskoczyłam mnie moja reakcja. Patrzę na tablicę, jest moje nazwisko, przyjęli mnie. Wymarzony kierunek. Wracam do domu. Na przemian radość-łzy-wściekłość (że się dostałam). Pewnie to był strach, że nie podołam. Potem poznałam pojęcie "walenia sobie samemu kłód pod nogi". Nie wywieś właśnie na ostatniej prostej (dość wyboistej jednak, sam to czujesz) białej flagi. U Jakóbiaka fajnie mówi A. Holland. Obejrzyj. O robienie samemu sobie źle.

    Mocne kciuki.
  • eydur8791 16.07.13, 01:20
    39.a widzę, że na Ciebie w nocy zawsze można liczyć wink talent literacki? Szczerze wątpię. Choć nie powiem mile to połechtało moje męskie ego big_grin
    Pewnie napiszę tą pracę, raczej później niż wcześniej. A kobietę zatrudniam nie do napisania tylko po to żeby zwyczajnie była obok. Może tak jakoś oswoję moje lęki.
  • za_mszowe 16.07.13, 13:20
    talent literacki a praca naukowa z dziedziny prawa, made my day.
    --
    trolling is a art.
  • 39.a 16.07.13, 13:39
    big_grin to co ma zrobić np. ktoś, kto w ogóle pozbawiony jest polotu w pisaniu i taką pracę musi napisać? zleci komuś? wink
  • tupeciara80 16.07.13, 15:53
    Praca naukowa z dziedziny prawa nie może być nudna jak flaki z olejem. Powinna być napisana językiem naukowym, a talent literacki w niczym tu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, może dużo pomóc. Praca magisterska ma zachęcać do przeczytania i zapoznania się z tematem, a nie do stosowania w zamian środka nasennego. Temat jaki wybrał kolega nie opiera się na samych §, więc im większy talent literacki, tym magisterka będzie ciekawsza. Przy okazji, ponawiam prośbę o możliwość przeczytania smile i trzymam mocno kciuki.
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • za_mszowe 16.07.13, 17:41
    w dzisiejszych czasach chyba ta praca mgr nie jest jakimś wiekopomnym dzielem, Pani Promotor;]

    tez trzymam kciuki, to tylko taki kolejny "egzamin dojrzałości".zresztą ich w zyciu będzie wiele, niekoniecznie związanych z edukacjąsmile
    --
    trolling is a art.
  • tupeciara80 16.07.13, 18:11
    oj tam, moja była wink tongue_out Pani Recenzent/Panie Recenzencie wink
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • tupeciara80 16.07.13, 18:13
    ups (przepraszam, dopiero zajrzałam w profil) Pani Recenzent wink
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • za_mszowe 16.07.13, 18:53
    nie no, nie mam tylu lat, ile jest tam podane, jestem znaaacznie mlodsza od Ciebiewink
    --
    trolling is a art.
  • tupeciara80 16.07.13, 19:45
    chyba Cię polubię big_grin
    Muszę w takim razie zapamiętać, aby dzieląc się w przyszłości doświadczeniem życiowym cenzurować swoje wypowiedzi, aby nie zgorszyć Twojego jakże młodego umysłu tongue_out wink
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • eydur8791 16.07.13, 23:49
    No to w końcu poszły konie po betonie. Zacząłem. Amen wink
  • poetkam 17.07.13, 09:54
    I tak trzymaj!
    Powodzenia smile
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • caray 17.07.13, 22:43
    Super! Gratulacje! Pamiętaj też, że ważne jest, żeby codziennie coś napisać, nawet z innego rozdziału, albo chociaż poprawić przypisy. smile
    --
    "I am so clever that sometimes I don't understand a single word of what I am saying."
  • eydur8791 16.08.13, 16:42
    Mam kryzys w pisaniu i w nauce. Stresuję się końcem studiów, a przez to mam problemy w nauce do ostatniego egzaminu. Nie mogę wyluzować. Do tego reaguję na stres sennością i spaniem.
    Niech ktoś powie, że wszystko będzie dobrze i że mi się uda...
  • 39.a 16.08.13, 18:56
    www.youtube.com/watch?vshockAoTJfXRDtI

    UDA CI SIĘ!

    Pogoda się zmienia, ja też śpię.

    UDA SIĘ!
  • poetkam 16.08.13, 20:27
    Wszystko będzie dobrze - wiem smile
    Kiedy masz ten ostatni egzamin?
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • eydur8791 21.08.13, 11:42
    poetkam napisała:

    > Kiedy masz ten ostatni egzamin?

    Mam cztery terminy do wyboru chcę iść 10 września, jeszcze muszę zaliczyć ćwiczenia z tego przedmiotu. A bronił się będę najwcześniej pod koniec września. Uczę się, gorzej z pisaniem pracy stanąłem na 20 stronie, a to jakaś 1/5 tekstu dopiero.
    Dzięki za dobre słowo. Pozdrawiam.
  • caray 17.08.13, 19:30
    Spokojnie, będzie dobrze. Powodzenia życzę.
    --
    "I am so clever that sometimes I don't understand a single word of what I am saying."
  • eydur8791 16.09.13, 11:17
    Hej jutro mam ostatni egzamin ustny z postępowania cywilnego, będzie ciężko, zwłaszcza, że się rozchorowałem. Bolą mnie wszystkie kości, brzuchi głowa, mam 37,7 gorączki. Ale musowo muszę iść jutro, bo to przedostatni termin. Trzymajcie kciuki jutro po 9. Pozdrawiam
  • poetkam 16.09.13, 14:29
    Oj, współczuję choroby... Zaaplikuj sobie na noc wit. C, lub coś z rutyną, jakąś polopirynę - powinno Cię jutro trochę przytrzymać w pionie, a potem - koniecznie łóżko i odpoczynek.

    Trzymajcie
    > kciuki jutro po 9. Pozdrawiam

    Trzymam, a jakże smile Daj znać jutro, jak poszło.
    --
    poetkowewiersze.blox.pl/html

    ---
    Codziennie na nowo uczę się żyć
  • 39.a 16.09.13, 23:30
    Ślę dużo siły na ten egzamin. Jestem w Ł. big_grin Trzymaj się. Zdaj ten egzamin
  • eydur8791 17.09.13, 15:18
    Dzisiaj przyszło dużo osób 50 i połowie powiedział żeby przyszła jutro. Także jutro o 9 mam dogrywkę
  • eydur8791 18.09.13, 19:47
    No niestety nie udało się, 1 października poprawka, a jutro dziekanat i zaliczenie ćwiczeń.
  • tupeciara80 18.09.13, 20:04
    Do października jeszcze sporo czasu. Teraz to już tylko kwestia powtórzenia i usystematyzowania materiału. Będzie dobrze. KPC (bo zdaje się, że to Ci zostało) to "kobyła", ale do zdania. Dasz radę. Trzymam kciuki.
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • eydur8791 18.09.13, 20:28
    Tak KPC
  • eydur8791 01.10.13, 15:45
    Się chwalę: zdałem ostatni egzamin, droga do obrony otwarta smile
  • tupeciara80 01.10.13, 17:01
    Moje gratulacje smile
    --
    jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę
  • 39.a 02.10.13, 01:33
    brawoooooo

    czyli masz absolutorium?

    później będziesz miał przewód doktorski

    ))

    kciuki za magisterkę wink
  • caray 05.10.13, 22:19
    Gratulacje!!!
    --
    "I am so clever that sometimes I don't understand a single word of what I am saying."
  • za_mszowe 06.10.13, 20:45
    gratuluję, daj znać jak z postępami w pisaniu pracysmile
    --
    trolling is a art.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka