Dodaj do ulubionych

ChAD: na lekach czy bez

15.07.16, 23:05
Od lat kwestionuję potrzebę przyjmowania leków (nie tylko jesli chodzi o ChAD, ale równiez inne dolegliwości/choroby).

Tu muszę nieco podzielić się swoją historią;

Pierwszy raz zdiagnozowano u mnie dwubiegunówke w 2001: mania zakończona depresją (bezpośrednim bodźcem byla przesada z marihuaną). Rok pózniej zaczęłam sie 'leczyć' ponownie trawką, co spowodowalo kolejną manię no i pomaniakalną depresję. Doszłam więc do wniosku, że jointy nie są rozrywka dla mnie i w tym przekonaniu trwałam zażywając (niechętnie) leki przez kolejne 7 lat, po czym stopniowo zaczęłam je odstawiać, bo doszlam do wniosku (wierzę w to po dziś dzień, ze słusznego-), ze zdrowa dieta sie wylecze. No i bylo dobrze, tak jakby normalnie smile PRZEZ 7 (!!!) LAT NIE MIAŁAM epizodów. Miałam co prawda wahania emocjonalne, ale byly one spowodowane albo stresem albo samo-nakręcaniem sie, na przyklad kawą, czyli tak jak u reszty wrazliwych ludzi. Tu muszę jednak dodać że owa normalność była zakrapiana sporą ilością wina, bo albo byłam wkurzona, bo coś-tam, albo było fajnie, więc chciałam by było jeszcze fajniej bo mogę, bo jestem zdrowa, bo moje manie były spowodowane zażywaniem marihuany.

Z końcem minionego roku przeziębiłam sie dość mocno i tak jak jestem zwolenniczką czosnku, imbiru i cytryny, tak w tym przypadku odstąpiłam od moich wierzeń bo musiałam się wyleczyć 'na jutro'. Więc wrzucalam siebie paracetamol z kofeiną co jakąs godzinę dwie tablety. W czasie między piłam jeszcze kawę, bo sporo roboty w pracy. No i wieczorem popijałam herbate z dużą ilością rumu (na rozgrzanie; wypocenie przeziębienia). Niestety nie udało mi się pozbyć przeziębienia tą metodą miast tego wstrzeliłam się w silną manię. Najpierw przestałam spać (nie spałam w ogóle przez kilka dni) później myśli mi zaczęły pedzić w sposób trudny do opisania, a w miarę upływu kolejnych dni pojawiły się elementy psychotyczne. Rodzina zainterweniowała, co zakonczylo sie hospitalizacją. Mania trwała u mnie ok 6 tygodni, po czym nastąpiła depresja rozciągnięta do 3-ech miesięcy. Obecnie jestem na lamotryginie (300mg), Solianie (200mg) i fluoxetynie (40mg) i jest dobrze za wyjątkiem faktu, że wciąż jestem na zwolnieniu lekarskim.

Lekarz po wysłuchaniu mojej historii potwierdził, żebodźcem bezpośrednim mogła w istocie być kombinacja dużej ilości alkoholu, paracetamolu i kawy (co przyczyniło się do braku snu). Jakkolwiek trzyma się teorii, ze mam ChAD.

Natomiast ja twierdzę, ze jestem nadwrażliwą jednostką, która winna unikać jakichkolwiek stymulantów włącznie z kawą, bo te za mocno na mnie oddziałują. Być może jestem chwiejna emocjonalnie, ale niekoniecznie mam ChAD, a epizody manii wywołane były złym stylem życia.

Mimo że teraz jestem na lekach - wierzę, że za niedługi czas będę mogla je ostawić, to znaczy: odstawię je na pewno (kwestia kiedy) z tym że bede bardziej dbała o siebie:
- zdrowa dieta
- sen
- zero używek
- regularny tryb dnia
- Omega 3 + komlez witaminy B
- psychoterapia

Chcę udowodnić sobie i światu, że mogę bez leków.

Uda mi się?

--
~ They said I can't. I say: you watch me ~
--
~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
Edytor zaawansowany
  • efka_te 15.07.16, 23:18
    efka_te napisała:

    Sprostowanie drobne:

    > PRZEZ 7 (!!!) LAT NIE MIAŁAM epizodów (...)

    i nie przyjmowałam żadnych leków stając się jednocześnie przeciwniczką marihuany.
  • efka_te 25.07.16, 12:23
    acha, tu miało byc: przez 14 lat nie miałam epizodów smile

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • 39.a 25.07.16, 01:39

    Rozmawiałam kiedyś z osobą mającą schizofrenię elegancko wygenerowaną ćpaniem.
    Krótka piłka: pewnie i uda Ci się, jeśli będzie trzymać się wypisanych zasad.
  • bla-01 26.07.16, 18:11
    Myślę, że Ci się uda. To samo spotkało mojego syna, który wylądował w szpitalu z manią z tego samego powodu co Ty. Póżniejsze epizody były spowodowane bądż przez raptowne odstawienie leków psychotropowych lub przez samodzielne zwiększenie dawek lub nie systematyczne branie leków. To nie są leki które leczą, ale które powodują chorobę. Jednak jak już się bierze to świństwo, to naprawdę należy powoli odstawiać i tak jak pisałaś wyżej włączyć witaminy, minerały, zdrowy tryb życia i żadnych pobudzaczy w nadmiarze. Mój syn funkcjonuje bez leków już ponad 4 lata. Nie wierzę w choroby psychiczne, o czym pisałam na tym forum wielokrotnie.
  • efka_te 26.07.16, 19:21
    Dziękuję bla-01 za post. Dodaje mi otuchy w przeciwieństwie do słów mojego psychiatry, który jest zdania, że leki powinnam zażywać do końca swoich dni, co więcej twierdzi, że przyjmowanie leków nie gwarantuje nawrotu epizodu. I tu się zastanawiam: po co sie truć skoro tak czy siak nie ma gwarancji!?

    Muszę jeszcze sprostować swój pierwszy post: u mnie remisja trwała 14 lat!!!, z czego 7 nie byłam na lekach, co wszyscy lekarze, z którymi miałam do czynienia uważają za ewenement. Stąd kwestonionuję u siebie ChAD. Po prostu z własnej głupoty miałam 3 manie, a depresje były jedynie następstwem przyjmowania leków na manię (moja pierwsza depresja była koncekwencją rozwodu rodziców i fatalną wyniszczającą dietą (anoreksja/bulimia)). Trochę nie dziw (bo tak w ksiązkach stoi), że lakarze uważają, iż mam ChAD. ..no bo skoro do glosu doszly 3 manie i 4 depresje. Mimo to upierać się będę przy swoim smile

    Ja nie tyle, co nie wierzę w choroby pscyhiczne. Wierzę, że wszelkie zaburzenia o charakterze psychicznym biorą się skądś "po drodze", a nie w genach/dziedziczeniu, czy innych takich. Zwróćcie uwagę, że większość specjalistów powie Wam, że nie zna faktycznych przyczyn dwubiegunówki. Leczenie objawów nie jest leczeniem. Leki nie wyleczą zachowań. Jak w ogóle można "zachorować" na chorobę psychiczną? "Zachorowałam w wieku mniej więcej 21 lat", bo co, bo geny? bzdura.

    RAZ JESZCZE DZIEKUJĘ smile

    Bla-01, trzymam mocno kciuki za Twojego syna. Jeśli tylko będzie chciał, w remisji będzie do końca życia!

    PS. Zaraz zagłębię sie w Twoje poprzednie posty. smile

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • efka_te 27.07.16, 12:53
    bla_01, czy Twój syn odstawiał leki pod kontrolą lekarza? czy sam, po prostu stopniowo?

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • bla-01 27.07.16, 16:23
    Leki odstawiał sam, przy mojej pomocy. Wiedziałam, że nie będzie brał systematycznie leków lub też raptownie przerwie leczenie, tak jak to robił wcześniej i doprowadzi do następnej manii / miał trzy manie i trzy depresje spowodowane neuroleptykami rok po roku - ostatnia była lekka, bo już brał witaminy/. Jego ostatnia mania była okropna, spowodowana była przedawkowaniem ketrelu a w szpitalu zamiast go odtruć, to mu jeszcze dołożyli neuroleptyki. Szkoda gadać, moje interwencje nic nie dawały - przecież oni wiedzą lepiej. Żałuję, że tak późno zorientowałam się, że to nie leki tylko trucizna, to nie wciskała bym mu na siłę tej trucizny. Wypisałam go z tego szpitala, bo chyba by się tam przekręcił. Odstawianie leków trwało kilka miesięcy- najpierw zszedł z olzapiny stopniowo zmniejszając dawki a następnie z depakiny. Jednocześnie brał wysokie dawki witaminy B complex /50/, omega 3, witaminę C, witaminę D+K2, magnez, cynk przez dość długi okres. Obecnie też sięga po witaminy, gdy jest zmęczony, ma dużo pracy lub jakieś przeżycia. Ma się dobrze - niedługo zostanie ojcem. Myślę, że żaden psychiatra nie wyrazi zgody na odstawienie leków - należy poszukać kogoś od medycyny naturalnej lub próbować samemu.
  • efka_te 27.07.16, 17:46
    I ponownie, bla_01, dziękuję za Twój post. Bardzo budujący. W końcu znalazłam tu kogoś, kto podziela mój pogląd smile Przeszłam przez Twoje posty i z każdym się zgadzam. Obejrzałam również wykłady Jerzego Zięby. Zabawne, że na tego pana wcześniej nie trafiłam, a miast tego siedziałam w anglojęzycznych źródłach o podobnej zresztą treści.

    Chyba skora jestem Ci przyznać rację, że żaden psychiatra nie będzie sklonny pomóc mi odstawić leki.

    Jesszcze jedno: po jakim czasie będąc na lekach Twój syn we wpółpracy z Tobą zaczął schodzić z leków? Co oznacza, ze że witaminy brał przez dłuższy czas?

    Moja mania zakończyła sie w styczniu b.r.. , depresja pomaniakalna (czyt. po silnych psychotropach) jakoś w maju. Od początku grudnia byłam na różnych lekach. Obecnie jestem na Lamotryginie (300mg), Fluoxetynie (20mg <-- jescze do niedawna było 40mg, ale przycisnęłam lekarza) i anytpsychotycznym Solianie (200mg <- który od niedawna zaczęłam brać co dwa dni). Niezależnie od tego witamina B (chyba powinnam sobie dorzucić bardziej końską dawkę i Omega 3. Plus dieta pełna zielonych liściasty warzyw (koktaile i soki), Myślę, że niebawem wyjdę z Solianu. Chwilę potem z Fluoxetyny, a potem bardzo stopniowo w odstawkę będzie szła lamotyrgina. <- taki plan smile (8 lat temu schodząc z leków musiałam odstawić tylko lamotryginę i rozłożyłam to sobie na jedynie jakiś miesiąc, co śmieszne - pod kontrolą lekarza, ale byl to lekarz rodzinny, na dodatek w UK)

    No i gratuluję Synowi!!!

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • bla-01 27.07.16, 20:59
    Dziękuję za gratulacje. Cieszę się że mój syn pomimo takich przejść ułożył sobie życie, skończył studia / chociaż po ostatnim pobycie w szpitalu zapomniał wszystkiego czego się nauczył- dostał jakby amnezji taki był zatruty lekami/. Myślę, że wysokie dawki witamin, szczególnie b-complex i Omega 3 i wit.C pomogły mu odzyskać sprawność umysłową. Z manią spowodowaną zatruciem ketrelem wylądował w szpitalu w czerwcu a w październiku / stopniowo zmniejszając dawki/ odstawił olzapinę. Po jakiś trzech miesiącach też zmniejszając dawki odstawił depakinę / czyli styczeń, luty następnego roku/. Witaminy zaczęłam mu podawać zaraz po wyjściu ze szpitala i brał je jakieś 2 lata.W Twoim przypadku jeśli miałabyś rezygnować z leków to na wstępie stopniowo odstawiłabym antydepresant, później solian a na końcu lamotryginę i oczywiście jak najszybciej zaczęłabym brać witaminy. Mam nadzieję że uwolnisz się od leków i zaczniesz normalnie żyć, życzę Ci tego z całego serca.
  • efka_te 27.07.16, 23:43
    I ta histori, moi mili (moja - bardzo podoba), potwierdza, że leki to trucizna. Przez nie również ledwo co skończyłam studia, bo zapomniałam wszysto, czego się nauczyłam i niestety do dnia dzisiejszego nie pamiętam. Musiałam umysł ćwiczyć od nowa i w pracy mało związanej z moimi studiami zaczęłam sobie radzić wyśmienicie, dopiero jak odstawiłam leki po 7 latach ich brania. Odżyłam. Nie byłam już wyzuta z emocji - jak na lekach. Pamięć i kocentracja poprawiły się diametralnie.

    Po mojej trzeciej manii (przełom 2015/2016) tak mnie naładowano różnymi lekami, że ledwo co potrafiłam się wykąpać, czy wymyć zęby, nie wspomne już o ubieraniu się. A oni (lekarze) mi twierdzą, że to skutek przebytej manii. Przepraszam za wyrażenie: g*wno prawda!

    Trują nas nie po to, by wyleczyc, ale napędzić koniunkture przemysłu farmaceutycznego. Psychiatrzy zresztą też sobie świetnie radzą.

    Oczywiście 2 przypadki (mój własny i bla-01) to może słaba argumentacja, ale ja znam również inne przypadki z pierwszej ręki:

    1. Panna, która będac od lat na licie ląduje mniej więcej co roku w szpitalu z manią, bo zbyt malo pije płynów, by wywalić litową toksynę z organizmu, co gorsza nie jest w stanie normalnie pracować: mimo ukończenia studiów wyższych pracuje jako sekretarka w rodzinnej firmie. Ma tak zepsutą głowę, że do innej pracy się nie nadaje.

    2. Znam przynajmniej 10 przypadków "ludzi z chadem", biorących leki, a mimo to, lądujących w szpitalu bardzo często: głownie z manią. Żyją miedzy manią a depresją. Na tym nie są w stanie zbudować sobie życia. I wszyscy są niepracujący, bo nie mogą pracować z tak rozwalonymi mózgami. Są na rentach lub innych zapomogach lub wspierani przez rodziny, a ci którym się bardziej "poszczęścilo" mniej więcej sprzedają marchewkę na lokalnym rynku.

    Dzięki, bla-01, za wskazówki odnośnie schodzenia z leków. Co do kolejności miałam dokładnie taki sam plan.

    A że nie planuję sprzedawać marchewek na rynku odstawiam powoli leki:
    Z początkowej dawki: 50g fluoxetyny zeszłam już do 20mg, Solian - z 200mg co dzień - 200mg, na 2 dni, Lamotrygina wciąż 'jak ustalono' - 300mg.

    Plan jest taki, że dokońca sierpnia zejdę z Solianu i Fluoxetyny. Później zajmę sie Lamotryginą. Myśle, że rozłoże to na 3 miesiące. Do tego dorzucam oczywiscie komlex witaminy B i omega 3. Zdrową dietę, sport i medytację, warsztaty uważności i psychoterapię.

    I odniosę sukces smile, bo nie zamierzam się dokładać do produkcji prochów, które są gorszym świństwem, niż marihuana, lsd, i takie tam. Nie zamierzam również uszczuplać mojego portfela wywalając na leki i lekarzy. Roczny wydatek to koło 2000PLN (przynajmniej), po 10 latach mam niemała sumkę w kieszeni smile

    Mam nadzieję, że bedzie więcej nas i może już jest, z tym że nie mają po co wchodzić na fora wink

    Ja jeszcze jakiś czas będę, by m.in. utwierdzić i siebie i Was w słuszności pninii swojej i bla-01 smile

    Z chadem się nie rodzi. Chad jest wypadkową nie koniecznie dobrego stylu życia w tym diety i przeżyć/doświadczeń. Tego się trzymam. Niestety dla rodziny i najbliżczych będe musiała posostać "dwubiegunowa'. Life.

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • efka_te 28.07.16, 00:13
    >
    Dzięki, bla-01, za wskazówki odnośnie schodzenia z leków. Co do kolejności miałam dokładnie taki sam plan

    Oczywiście mój plan był nieco inny, ale skorzystam z Twojej propozycji smile

    --
    ~ I like dogs. You always know what a dog is thinking. It has got four moods: happy, sad, cross and concentraiting. Also, dogs are faithful and they do not tell lies because they cannot talk. ~
  • kamil85e 07.02.19, 16:23
    Mam to samo doświadczenie. Tylko już dłuższy czas biorę leki i boję się je odstawić pomorzesz
  • biala_malpa 28.07.16, 11:10
    3mam kciuki i życzę powodzenia.
    Też uważam, że można się z tym uporać, a powodem wszelakich zaburzeń są nasze przeżycia i doświadczenia.
    Leki tylko maskują, pozwalają funkcjonować, ale nie sięgną źródła problemu. Uważam, że wszystko zaczyna się od myślenia, a nie od biochemii mózgu. To myśli tworzą biochemię, a nie odwrotnie.
    Wytrwałości i jeszcze raz powodzenia.
  • 39.a 01.08.16, 00:21
    Nie mam typowego ChAD, ale spektrum. Znam dobrze depresję i hipomanię.
    W piątek w aptece usłyszałam, że nie ma Amizepinu, zamienników też nie, "w hurtowni nie ma,
    nie ma możliwości zamówienia". Wystraszyłam się. OK, idę do drugiej, droższej, bo
    prywatnej apteki. Ulga. JEST. W postaci Tegretolu, ale jest. Czyli nie spędzę weekendu
    w wyrze, nie będę drżeć itp...
    Uzależnienie. Jak nic.
    Słucham teraz tego wywiadu

    youtu.be/qJbgF-1rMYU
    tam pada że apteka jest nowoczesnym dealerem. No jest.

    I co. Przyjąć, że dam radę uporać się z nastrojami tylko terapią?
    Witaminami?
  • bla-01 01.08.16, 14:34
    Myślę, że tak - a oto dowód.

    www.akademiawitalnosci.pl/that-vitamin-movie-streszczenie-i-recenzja-witaminowego-filmu-cz-1/
  • 39.a 01.08.16, 15:54
    I w tabletkach te witaminy czy w zdrowej żywności?
  • bla-01 01.08.16, 16:55
    Zmienić dietę należy. Bez cukru, białego pieczywa, mało nabiału, ponieważ zaburza to wchłanianie witamin, dużo warzyw, kasz - najlepiej gryczana ewentualnie jaglana i mięsa. Niestety, ale z żywności nawet zdrowej nie zapewnisz sobie aż tak wysokich dawek witamin.
    Nie trzeba się bać witamin, my całą rodziną bierzemy wysokie dawki witamin b-complex i witaminy C profilaktycznie. Kupuję przez internet / b-complex 50/ ponieważ w aptece nie ma takich wysokich dawek i witaminę C w 1kg opakowaniu też przez internet / Kwas l-askorbinowy/. Do tego należy brać też magnez, cynk, chrom, lecytynę, Omega3.
  • 39.a 01.08.16, 19:15
    Nie używam cukru, wyrzuciłam dawno z diety masę niezdrowych rzeczy.
    5 lat byłam wegetarianką i dbałam o zbilansowaną dietę. I co? I nic...
    Obawiam się, że możesz się przesuplementować. Duże dawki chromu są groźne
    przy niektórych nieujawnionych schorzeniach.
  • bla-01 02.08.16, 22:03
    Nie używam cukru do słodzenia, natomiast lubię słodycze i dlatego czasami sięgam po chrom, bo on zniechęca do objadania się słodyczami. Palę też papierosy które zaburzają jego wchłanianie. Nie biorę wysokich dawek chromu - kupuję w aptece. Ale najczęściej uzupełniam minerały solą himalajską lub kłodawską / w kuchni tylko tych używam/. Witaminy natomiast / b-complex i wit.C/ biorę wysokie dawki, bo prowadzę własną działalność i mam bardzo dużo stresu.
    Wybacz jeśli się mieszam, ale radziłabym Ci zbadać chociaż poziom witaminy B12 i D3. Biorąc antydepresanty i będąc przez jakiś czas na diecie wegetariańskiej możesz mieć niedobory i być może stąd te wahania nastroju.
  • 39.a 02.08.16, 23:40
    Dieta wege miała miejsce od 18. do 23 r. życia, więc spory kawał czasu temu.
    Nie brałam wtedy żadnych leków.

    Co chcę przez to powiedzieć. Że widać "pęknięcia" w Twoim zdrowym stylu życia.
    Papierosy?
    Wit. C jest wskazana w dużych dawkach dla palaczy.

    Piję kawę i wcale nie ukrywam, że mnie nakręca, ale w kontrolowany sposób.
    Poza tym lubię i w świetle ostatnich badań pozytywnie oddziałuje na organizm.
    Z tą D3 możesz mieć rację, podobno niedobór ma większość ludzi w naszej strefie
    klimatycznej.
    Dzisiejszy dzień powitałam BARDZO depresyjnie i tak się zastanawiałam, czy
    garść witamin by to zmieniła. Z pełnym przekonaniem mówię, że NIE. Ujmując rzecz
    holistycznie: jestem tym, co jem, myślę i działa jeszcze trylion czynników zewnętrznych,
    a poza tym wyposażona jestem w takie a nie inne geny itp., itd...

    Moja pierwsza lekarz tłumaczyła mi, że zdarzenie które bezpośrednio stało za epizodem
    depresyjnym padło na podatny grunt. Jestem dość malo odporna psychicznie.
    "Ktoś inny po tym zdarzeniu parłby do przodu jak czołg". Ja nie.

    Na serio uważasz że witaminy są jak zbawienie?
  • bla-01 03.08.16, 08:52
    Tak, uważam że witaminy naprawdę mają zbawienny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Szczególnie te z grupy B - gdy ich zabraknie zaczyna szwankować mózg. Ważne też, aby one się wchłonęły musi sprawnie pracować nasz żołądek / ma być kwaśny - nie wolno stosować leków zobojętniających soki żołądkowe/ i jelita.
    Gdy mój syn miotał się między manią a depresją robił bardzo dużo badań laboratoryjnych odnośnie witamin i minerałów i miał niedobory lub nadmiary a nawet awitaminozę witaminy D3. Starałam się dotrzeć dlaczego tak jest, szukałam miesiącami przyczyn.
    Tak jak wcześniej pisałam syn nie bierze leków psychotropowych, zastąpił je witaminami i minerałami i zadziałało. Nie wiem czy w każdym przypadku zadziała, ale namawiam każdego aby zapoznał się jaką rolę spełniają witaminy i minerały i skutkami ich niedoboru.
    Zapoznaj się z tym;
    www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,Co-poprawia-a-co-pogarsza-wchlanianie-witamin-i-mineralow.html
  • romek4291 27.01.17, 14:14
    witam .mozesz mi napisac jakie witaminy bierze i w jakich ilosciach na dzien ? tez choruje od 8 lat na rozne schorzenia poczawszy od os.chwiej .emocjonalnie po depresje i inne i chad . biore lamitrin i ketrel . i tak co jakis czas sa powturki z rozrywki czyli okres choroby . nie idzie normalnie funkcjonowac .jak to zrobic zeby wkoncu wyjsc z tego piekla ?
  • efka_te 01.02.17, 01:22
    Kompleks witaminy B, Omega 3, duze dawki witaminy C + min 30 min sportu dziennie, umiarkowane ilości stymulantów (np. Kawa, cukier), unikanie żywności wysoko przetworzonej). Jestem jedynie na 100mg lamotryginy i w tym roku ja zeruję (niestety schodzenie z leków musi być stopniowe).

    --
    ~ Not all those who wander are lost ~
  • martaa327 18.02.17, 12:11
    Moja siostra już różne rzeczy przerabiała... sen i mniej "nadprogramowych" stresów to podstawa dla niej, ale jakoś z leków trudno całkowicie zejść... co jakiś czas ma wizytę u lekarza i raz jest lepiej, raz gorzej. Ostatnio widzę, że dobrze na nią działa grupa wsparcia (na terapię nie chce za bardzo pójść), chodzi na taką bezpłatną do Inversy, całkiem w porządku psycholożka to prowadzi, rodzina też może przyjść, a jak ja własnie byłam przed Świętami to nawet z tą panią jeszcze lekarz to prowadził, więc wreszcie mogłam na spokojnie porozmawiać o diecie, czy lekach i w ogóle... jakoś tak ulżyło mi, może z czasem będę lepiej rozumiała jak ona się czuje i co jej może pomóc, może uda się namówić na terapię...
  • izabelad1989a 17.01.19, 12:09
    Witam,
    Jak jest teraz? Moja siostra choruje na chad od 2012 (po ciezkim wypadku samochodowym), od tamtej pory leki cały czas, od pól roku zaczęła odstawiać leki, teraz już nie bierze nic, chce zajść w ciąże.
    Chciałam zapytać jak jest u Was? Post jest z 2016 roku to już prawie 3 lata...
    Czy da się bez leków bez mani i dołków?
    Czekam na informcje.

    Pozdrawiam,
    Iza
  • izabelad1989a 17.01.19, 15:27
    Witam, czy mozesz napisać jak jest teraz? Moja siostra ma chad i wlasnie odstawila leki.
    Czekam na odpowiedź
  • bla-01 19.01.19, 07:38
    Syn nie bierze leków od 7 lat i nie miał nawrotów choroby.
    Mówią, że stresy powodują nawroty choroby a on miał ich dużo przez ostatnie lata i nic się nie działo.
    Czy Twoja siostra brała leki przeciwdepresyjne po wypadku?
    Być może to antydepresanty spowodowały manię i stąd ta diagnoza.
    Siostra musi brać witaminy, szczególnie B-complex 50 w wysokich dawkach.
  • dkmn 19.01.19, 09:01
    Bla-01 jakie suplementy obecnie przyjmuje Twój syn? Mi minęło 2 lata bez leków ale nie biorę jakoś szczególnie dużo tych witamin. Tylko D3, ,B3, B12 i Omega-3. Nie jestem jednak przekonany że to one są przyczyną remisji. Przejrzałem chyba wszystkie dostępne publikacje naukowe w tym temacie i wskazuje tam na korzystne działanie tych witamin ale nie wychodzi na to żeby one leczyły.
    Przy ich prawidłowych poziomach w organizmie to rola tych witamin jest bardziej wspomagająca niż lecznicza.
  • martyna2525 19.01.19, 12:25
    Ale jak to tak po prostu odstawiliscie leki? Tak z dnia na dzien? Bez zgody lekarza?

    --
    Ci, których najtrudniej kochać najbardziej tego potrzebują.
  • bla-01 19.01.19, 19:57
    Martyna2525 - leków nie można odstawić z dnia na dzień. Przeczytaj moje powyższe odpowiedzi.
    dkmn - syn bierze witaminy B-complex 50 najlepiej w formie metylowej, magnez, wit.c, D3+K2.
    Nie bierze codziennie ale co jakiś czas weźmie. Nie mieszka ze mną, więc przypominam mu co jakiś czas aby je przyjmował bo ja szczerze wierzę w to, że te witaminy wyciągnęły go z choroby.
    Wysokimi dawkami witamin można wyleczyć wiele chorób.
    Jest wiele chorób objawiających się psychozami, depresją, zaburzeniami nastroju, agresją czy też majaczeniem spowodowanych niedoborem witamin np. B1, B3, B6, B12 i jest wiele powodów nie wchłaniania się tych witamin.
    Aby witaminy z grupy B wchłonęły się / bo one są najistotniejsze dla pracy mózgu/ musi być środowisko kwaśne w żołądku / przyjmować należy podczas posiłku bo wtedy wytwarza się kwas solny/ i zdrowe jelita, bo tam się wchłaniają.

  • juliap1 19.01.19, 21:04
    Twoje wypowiedź jest wysoce szkodliwa. Żadnej choroby psychicznej nie da się wyleczyć witaminami.
  • spontan68 22.01.19, 19:54
    witam
    jestem zdecydowanie za ....niestety sad
  • juliap1 22.01.19, 23:51
    Niestety. Ale są leki, terapie i tego trzeba się trzymać, by żyć dobrze pomimo choroby.
  • dkmn 20.01.19, 10:17
    Martyna ja odstawiłem leki z zalecenia psychiatry. Przez pół roku stopniowo odstawiałem leki zmniejszając dawki a później po kolei wyłączając je z leczenia. Wszystko pod ścisłą kontrolą lekarza (wizyty co miesiąc).
  • bogdan7berg 20.01.19, 21:24
    Szukam osob chorych na dwubiegunowke mieszkam w Szwecji i chciałbym z kims porozmawiać na temat choroby jak sobie z tym radzic i nie meczyc rodziny moj e-mail 7berg.pgo.ing@gmai.com tel.+46735916942
  • spontan68 22.01.19, 19:55
    Bogdanie,
    bedziesz chcial pogadac, dzwon -masz moj numer
  • ildefonsgalczynski83 13.03.19, 00:16


    Ja się 15 lat męczyłem bez leków, a depresje i manie regulowałem wódką, trawką, amfetaminą, lsd i czym popadnie. BŁĄD.

    Teraz biorę lamotryginę ( tylko 25 mg ) i nie pamiętam żebym czuł się lepiej. 15 lat cierpienia i karuzeli, bez sensu.

    Apel do wszystkich , którzy myślą jak ja przez 15 lat, że farmakologia to zło wcielone, że sobie poradzicie alkoholem, trawką i innym gównem. Bierzecie leki w dawce skutecznej i nie cierpcie.

    Potrzebuje ktoś pomocy? Piszcie: ildefonsgalczynski83@gmail.com

    Andrzej
  • mintarko59 02.02.19, 16:58
    Jestem z Tobą, bo też radzę sobie sam !!!
  • mgasg 03.03.19, 19:30
    Hej
    Czasem tu pisalam szukajac pomocy glownie w depresji.Mysle ze bledu diagnostycznego nie bylo zwazywszy na okolicznosci jej wystapienia i moja konstrukcje psychiczna. Mimo leczenia mialam nawroty i proby z wieloma anydepresantami. Ok 4 lat chyba wsteczmialam epizod bezsennosci ok 5 dni. Moja lekarka stwierdzila ze w zwiazku z tym jest to dwubiegunowka. Przepisala Venlafaxine ale zanim zaczelam ja brac na wlasna reke wlaczylam Tritico 50 mg. Po pierwszej dawce zaczelam spac jak niemowle. Venla zaczelam brac czulam sie nakrecona po 1 dawce doslownie. Nie powiempoczulam sie lepiej.Ale wzrosl mi cholesterol niebotycznie i wciaz mialam wysokie cisnienie. Zbuntowalam sie w koncu i zmniejszajac dawke stopniowo odsawilam Venla po 2 miesiacach. witaminy bralam przed wlaczeniem Venla bo mialam duze niedobory B12, d3 i kwasu foliowego. Biore w miare regularnie magneb6, zastrzyki z B12,B6 i B1.To tez ze wzgledu na fibromialgie. Stosuje magnez na skore. probowalam niacyne w duzych dawkach ale strasznie nie lubie tego uczucia pieczenia skory wiec biore czasami jak sie zmusze.
    Nie jestem dlugo bez lekow bo okolo 1 roku nie liczac Tritico,ktore biore na sen.
    I tez omega 3 bo zapomnialam. Czuje sie dobrze dokucza mi fibromyalgia ale nie licze na to niestety ze sie uwolnie od niej.
    Psychicznie,mimo dosc duzych problemow rodzinnych jestem Ok.
    Nie wiem, moze bede musiala wrocic do lekow. Ale majac momenty gorszego samopoczucia probowalam wlaczyc Venla w dawce mikroskopijnej: 15mg, czulam sie fatalnie. Wszytkie objawy uboczne i jakies pobudzenie straszne,ze w koncu uznalam,ze wole bez.
    Mysle, ze diagnoza chad, byla troche na wyrost, albo mam jakas lagodniejsza wersje? Moze po prostu mam taka osobowosc?

    W kazdym razie viaminy mi nie zaszkodzily, czuje sie dobrze.Oczywiscie zalezy to od okolicznosci,pogody, nasilenia bolu ale to moge nazwac psychiczna norma.
    Nie namawiam nikogo do odstawienia lekow, ale jesli ktos ma poczucie,ze one mu nie pomagaja a otoczenie nie zauwaza u nas niczego, czego my w manii nie widzimy,to moze warto probowac?
    Przed odstawieniem przeczytalam wszystko co dostepne w publikacjach medycznych z calego swiata doslownie i nie jestem maniaczka zdrowego zywienia, bezglutenu czy yogi na dzien dobry.Zyje swoim rytmem, klade sie gdy czuje sennosc, wychodze na spacer gdy chce,nie zmuszam sie. jem gdy jestem glodna, badziewia typu gotowe jedzenia czy fastfoody nie jadlam nigdy z zasady.

    Sorry za dlugi tekst,ale pomogliscie mi tu bardzo,nawet gdy nie pisalam,tylko czytalam Wasze watki, wiec chcialam sie podzielic takim pozywnym okresem w moim zyciu.
    Jeszcze na koniec: mysleze pomoglo mi to tez, ze odpuscilam wiele rzeczy. Nie godzilam sie z tym dlugo,ale mysle,ze moja GP ma racje: po latach pracy na wszelkich mozliwych etatach w Polsce, emigracji w wieku 45 lat i nowych wyzwaniach w pracy tu gdzie mieszkam,moim przywilejem jest w koncu poluzowanie troche.

    A poza tym,pracuje na 1/2 etatu,podrozuje,ogarniam swoje sprawy,pomagam matce.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  • ildefonsgalczynski83 13.03.19, 00:14
    Słuchaj, Ewka, pisałaś to w 2016 r. Jak się teraz masz?

    Ja się 15 lat męczyłem bez leków, a depresje i manie regulowałem wódką, trawką, amfetaminą, lsd i czym popadnie. BŁĄD.

    Teraz biorę lamotryginę ( tylko 25 mg ) i nie pamiętam żebym czuł się lepiej. 15 lat cierpienia i karuzeli, bez sensu.

    Apel do wszystkich , którzy myślą jak ja przez 15 lat, że farmakologia to zło wcielone, że sobie poradzicie alkoholem, trawką i innym gównem. Bierzecie leki w dawce skutecznej i nie cierpcie.

    Potrzebuje ktoś pomocy? Piszcie: ildefonsgalczynski83@gmail.com

    Andrzej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.