20.03.17, 13:38
leżę już z tydzień. pocieszam się, że odbębniam obowiązki. pracuję. coś tam gotowałam parę razy. nawet zakupy kilka razy. nawet przychodnia. następnego dnia nawet zrobienie morfologii. dluższe rozmowy towarzyskie nawet opowiadalam dowcipy. z kamienną twarzą. śmiali się. dominuje jednak czytanie, sen, leżenie. śnię jakieś przedziwne sny. boję się, że umrę. nawet plakalam bo podwyższony poziom cukru. głównie jednak spanie. kto też sufituje? tydzień temu pomagało moczenie się w bardzo gorącej wodzie. bo obejrzalam film o japońskich makakach śnieżnych i ten obraz małpek z błogim wyrazem pyszczka, gdy siedzą w gorących źródlach byl bardzo sugestywny. przed chwilą pomogło nakrycie sie w calosci. ciepla koldra jest bezpieczna. ale brakuje otworka na nosek. btw. i może nie bardzo stosownie: masqa podobno juz nie ma, czyli marchewka, betakaroten i bieg po porannej rosie nie jest remedium. przepraszam za wisielczy humor. leżenie jest nudne. czekam aż minie.. amen.
Edytor zaawansowany
  • ergo_pl 22.03.17, 00:00
    Może to raczej stan mieszany.
    Albo przemęczenie.
    Leżenie kojarzy mi się z niemocą na maksa.
    Ale nie muszę mieć racji przecież.
  • 39.a 22.03.17, 10:29
    Nie, mieszany nie. Muszę mieć zrywy, bo jeszcze jestem jakoś tam obowiązkowa.
    Trafnie z tym przemęczeniem, ale myślę, że tak maskuje się depresja.
    Jest gorzej. Zasłoniłam zasłonki, dla jakiegoś je***nego trolla to śmieszne, u mnie tak zaczyna się równia pochyła.
    Dzięki ze zareagowałaś, potrzebowałam tego kiss
    A jak Ty się masz?
  • ergo_pl 23.03.17, 01:02
    Te zasłonki... U mnie zasłonięte, co się da.
    Reszta b/z. Jadę na lorafenie...
  • 39.a 24.03.17, 01:01
    Ergo... nie może tak być. Kiedy umawiamy się na wiosenne mycie okien?
    Ty u siebie, ja u siebie. I poogarniamy sobie chatki smile
    Chwilowo? Oby dłużej jest mi pozytywnie. Dmucham moc ciepła do Ciebie.

    p.s. też brałam Lorafen, nie pamiętam czemu. to przeciwlękowy?
    uzależnia...
    nie wiem, czy wierzysz, ale poszukaj na YT Szustaka. wywrotowy, mądry, zabawny.
    przytulenia.
  • angie_wspaniala 23.03.17, 17:26
    wkrótce powinno minąć, nie może przecież ten stan trwać w nieskończoność, spanie jest mi bardzo znane, na dobe przesypiam 10h (wtedy funwkrótce powinno minąć, nie może przecież ten stan trwać w nieskończoność, spanie jest mi bardzo znane, na dobe przesypiam 10h (wtedy funkcjonuję w ciągu dnia w miarę dobrze), ale zmuszam się do 8-9h przeceiż trzeba coś robić jeszcze w ciągu dnia, a nawet kiedy śpię po 10h to czasem posypiam w ciągu dnia i taka widzisz sytuacja. wychodź do ludzi koniecznie nawet z kamienna twarzą, to zawsze pomoże ci zapomnieć o właśnych problemach i uśmiechnąć się na chwilę, płacz cóż u mnie to wyraz silnych emocji, które w taki sposób potrafię najlepiej uzwewnętrznić więc uważam go za coś pozytywnego. A ty 39.a wychodź na spacery, tankuj słońce jak tylko masz siłę podnieść się z łóźka a jak nie poczytaj coś może, przekieruj myśli gdzieś indziej...wkróce będzie lepiej...a może już jest?? Pozdrawiam!!kcjonuję w ciągu dnia w miarę dobrze), ale zmuszam się do 8-9h przeceiż trzeba coś robić jeszcze w ciągu dnia, a nawet kiedy śpię po 10h to czasem posypiam w ciągu dnia i taka widzisz sytuacja. wychodź do ludzi koniecznie nawet z kamienna twarzą, to zawsze pomoże ci zapomnieć o właśnych problemach i uśmiechnąć się na chwilę, płacz cóż u mnie to wyraz silnych emocji, które w taki sposób potrafię najlepiej uzwewnętrznić więc uważam go za coś pozytywnego. A ty 39.a wychodź na spacery, tankuj słońce jak tylko masz siłę podnieść się z łóźka a jak nie poczytaj coś może, przekieruj myśli gdzieś indziej...wkróce będzie lepiej...a może już jest?? Pozdrawiam!!
  • 39.a 24.03.17, 00:56
    Dziękuję Ci bardzo smile
    Fakt, że posklejał Ci się kilkakrotnie tekst daje jego lepsze przyswojenie. I zapamiętanie.
    Pozytywnie się dziś zmęczyłam.
    Lubi ktoś Szustaka? Fajnie mówi: NIE SIEDZIEĆ Z PROBLEMAMI SAMEMU, IŚĆ DO LUDZI!
    - zapamiętałam.

    Dziękuję raz jeszcze smile
  • ergo_pl 24.03.17, 02:02
    Cieszę się, że Ci lepiej.
    Słuchałam Szustaka.
    Pewnie, że iść do ludzi, o ile są wokół...
  • 39.a 25.03.17, 12:04
    Też mam odczucie ze nie ma, ale tak widzi depresja. Oni są. Uściski. W miarę spokojnej soboty.
  • manio15 25.03.17, 21:08
    bez względu pogodę idź na długi wyczerpujący fizycznie spacer. Na mnie dobrze tez działa siłownia. Jak zmoczę potem dwie podkoszulki to napięcie mija. Oprócz senności , depresja objawia się u mnie nadwrażliwością na dźwięki . Krople uderzające w parapet są przykre jak strzały. Muzyka tez odpada. Na szczęście coraz częściej jest słońce. Wykorzystuj każdą chwilę aby być na powietrzu i wystawiać się na słońce . Zastosuj intensywną terapię witaminą D. Najgorsze to zostać w domu. Jak nie przejdzie po 2 tygodniach , idź do lekarza po antydepresant.
  • 39.a 25.03.17, 23:39
    dzięki za te wskazówki, celne i mądre.
    biorę Seronil, aż 40mg, w czwartek lekarz uznał, że na razie nic nie zmieniamy. na dźwięki super są stopery.
  • sensi47 27.03.17, 19:31
    Psychicznie ok... czeka mnie histerektomia całkowita...za miesiąc.
    No, ale ja depresji nie mam.
  • 39.a 28.03.17, 13:50

    to dobrze, ze nie masz, zle ze zabieg. podtekst zrozumialam.

    dużo zdrówka, Sensi
  • manio15 28.03.17, 20:53
    Depresja to tez śmiertelna i bolesna choroba, nie ma czego zazdrościć sad Trzymaj się mocno , trzymamy kciuki żebyś do nas nie dołączyła.

    39a : byłaś na spacerku ? Weekend ma być słoneczny i ciepły , już dziś zaplanuj ambitny i wyczerpujący plan żebyś nie robiła potem uników i nie szukała pretekstu do poleżenia w łóżeczku smile Dostajesz końską dawkę leku, to też może zwalać z nóg.
  • sensi47 28.03.17, 21:52
    Wysłałam buźkę. Nie byłam złośliwa w tym co napisałam. Mam w pamięci naszą ostatnią rozmowę i niesmak, że tak glupio się potoczyła.
    Oczywiście też Ci życzę zdrówka i spokoju.
    Manio15-nie znasz mnie. Nie choruję na typową depresję(cokolwiek to jest), ale znam jej namiastkę. Mam w miarę ustawione leki więc ostatnio daję sobie radę. Nie licytuję się kto ma gorzej.
    Pozdrawiam.


  • manio15 29.03.17, 20:41
    pozdrawiam smile dużo sił do walki o siebie
  • chaderka 07.05.17, 19:59
    2 miesiace temu przygniotlo, chodze do pracy resztkami sil, wszystko leci mi z rak, stluklam juz wszystkp co moglam, nawet mam piekna dziure w szafie plus blizna rece, mysli pedza jak bolid w formyle1, wlaczyl sie agresor, byle co denerwuje mnie do tego stopnia ze plyna przeklenstwa i tp juz nawet w pracy mi sie zdarzylo, leki dostalam kolejne, jedyny efekt to wiecej w obwodach i ciasne rzeczy i po co to szalenstwo z udawaniem, ze bedzie lepiej?
  • rainbow_73 08.05.17, 09:08
    chaderka napisała:

    > po co to szalenstwo z udawaniem, ze bedzie lepiej?

    Czy nie pamiętasz lepszych okresów?
  • mgasg 22.05.17, 19:25
    matko Boska a co sie z masqiem stalo???? pierwszy mi odpisal lata temu gdy zaczynalam przygode z psyche....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka