Dodaj do ulubionych

Spowiedź chadowca od A do Z

26.03.18, 12:51
Spowiedź chadowca od A do Z
Cześć
Mam na imię Piotr , mam 29 lat. Mieszkam w małej miejscowości niedaleko Kołobrzegu.
Piszę ten artykuł ponieważ chcę poznać jak żyją inni ludzie z chorobą afektywna dwubiegunową. Artykuł będzie dość długi ponieważ chcę poruszyć najważniejsze aspekty życia człowieka widziane moim okiem a także chcę poznać wasze zdanie na ten temat.
Ukończyłem dwa kierunki studiów i jestem z tego dumny, że udało mi się coś osiągnąć pomimo ataków i niedogodności ze strony chadu. Nie mam żadnych zainteresowań ani hobby , jest to dla mnie sporym ciosem ponieważ nie potrafię poświęci się czemus innemu jak ciągłe obawy czy strach.
Jak wiadomo z chdem każdy z nas już się urodził więc chorobę mamy od samego początku. Kwestia jest kiedy choroba dała o sobie znać tak mocno ,że nie dało sie juz normalnie żyć . U mnie miało to miejsce już w liceum kiedy to zauważyłem dziwne zachowania różniące mnie od innych rówieśników. Wówczas tłumaczyłem to sobie dorastaniem, trudnym wiekiem itp. Ok. Przyszedł czas studiów i tam juz choroba pokazała swoje pełne oblicze. Oficjalnie leczenie na chad typu II podjąłem 5 lat temu, leczenie które trwa do dnia dzisiejszego i zapewne potrwa do końca moich dni . Leczenie polega na wizytach u psychiatry i przyjmowaniu różnych mieszanek leków . Nie byłem jeszcze w szpitalu na leczeniu lecz wielokrotnie rozważałem takie podejście. Powiem szczerze boję sie tego i nie ukrywam , że wywołuje tu u mnie duzy lęk . Nie opieram sie tutaj na mitach krążących o szpitalach i tym co tam się dzieje. Po prostu jest to dla mnie obcy teren, którego nie toleruje i już . Obecnie przyjmuje takie leki jak : Lit, Absenor, Amitryptylinę , Afobam , witaminy oraz Fluanxol. Miałem już rózne mieszanki leków i równiez róznie po nich się czułem - nie mówię , że zawsze źle żeby nie było. Pierwsze starcie z chadem skończyło sie prawiem samozniszczeniem lecz jakos udało mi sie to przetrwać . Kolejne było niebardzo przyjemniejsze lecz leki jakos kontrolowały mnie i to co chciałbym zrobić . A jak u Was zaczęła się przygoda z chadem i jak sobie z nia poradziliście ? Co sądzicie o lekach takich jak Xanax i Afobam ? Poniżej podam zaczątki do dalszej wypowiedzi , piszcie co wam lezy na sercu.
Samotność
Leczenie w innej formie
Jak po za środkami farmakologicznymi leczycie się i staracie powrócić do namiastki normalności ? Można z tym sobie radzić jakoś samemu czy raczej specjaliści są nam potrzebni ?
Spojrzenie na świat i ludzi
Zainteresowania, hobby marzenia
Rola snu w zmaganiach z chadem
Zmiany fizyczne waga apetyt pamięć zachowanie
Strach, lęki , czego sie boicie
Jakie macie leki i fobie ? Jak sobie z nimi radzicie ? Czy da się to jakoś normalnie ogarnąć ?
Wstyd przed innymi osobami ze chorujecie
Wstydzicie się tego, że chorujecie na taką a nie inną chorobę ? Ukrywacie to przed rodzina , znajomymi , pracodawcami ?
Czy jesteśmy nieobliczalnymi wariatami czy ogarniczonymi ludkami ?
Tutaj chyba nie muszę nic dodawać po prostu powiedzcie co czujecie i jak to odbieracie.
Znajomość z kim kto też jest chory na chad
Praca
Pobyt i leczenie w szpitaliu psychiatrycznym
W tej kwesti polegam na waszych opiniach i doświadczeniach . Jak wspomniałem chciałem iść lecz boję sie i na razie nie zmienię zdania. Proszę opowiedzcie jak daliście sobie radę z tym tematem.
Czy warto rozmawiać o chorobie z innymi ludźmi , zwłaszcza obcymi ?
Jak według was jesteśmy odbierani w społeczeństwie ?
Pomoc rządowa dla chory na chad ?
Grupy wsparcia on line ? Istnieją jakieś zebrania , spotkania on line ? Czy taka forma to dobry pomysł ?
Samobójstwo
Dowcipnie nazywane eską , strzeleniem samobója . Trudny temat lecz jak wiadomo większość z chorych nie raz nad tym myślała . Proponuje wolność wypowiedzi i bardzo chetnie poczytam co myślicie na ten trudny lecz tak bardzo bliski nam temat.
Chwila ulgi -odetchnienia dla mnie to ?
Depresja - górka - nijak czyli według to....
Jak żyć normalnie z chadem ?

Wojsko
Zapewne ta kwestia zainteresuje wielu mężczyzn . Jak wiemy nie ma juz obowiązkowego poboru do wojska lecz ma wrócić dlatego opiszę co i jak dla przyszłych osób , które będa chciały pokazać wojsku , że są chore i nie moga pomóc ojczyźnie. Kwestia jest prosta. Najpierw piszemy do naszego WKU zwykłe podanie o zmianę kategorii wojskowej . Potem dostajemy skierowanie na specjalna komisje gdzie lekarze ustalaja na podstawie naszych badań ( całje historii leczenia psycho) . Czekamy jakis czas i przychodzi decyzja o zmianie kategorii . W przypadku chadu na 99 % zawsze jest to E.







Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.