Dodaj do ulubionych

rodzina/partnerzy osób z ChAD - wsparcie

13.09.18, 02:44
Piszę, ponieważ pojawił się pomysł utworzenia w Warszawie grupy wsparcia dla bliskich osób mających ChAD. Zainicjowali go ludzie będący w związkach z ChAD-owcami.
26-go września ma się odbyć spotkanie o charakterze informacyjnym (z udziałem psychiatry, psychologa i edukatora).
Jeżeli są tutaj osoby zainteresowane, to zapraszam. Oczywiście nie tylko współmałżonków/partnerów, ale także rodziców/dzieci/rodzeństwo osób cierpiących na ChAD. Spotkanie startuje o 18-tej w Warsztacie Warszawskim (Plac Konstytucji 4). Jeśli macie jakieś pytania, to odezwijcie się tutaj lub na adres e-mail: dachowcy2018@wp.pl
Edytor zaawansowany
  • dkmn 16.09.18, 07:19
    Czy chorzy na CHAD także mogą uczestniczyć w tej grupie wsparcia?
  • megan.k 16.09.18, 08:09
    Myślę, że to byłoby nawet wskazane. smile Nie chcemy chyba dzielić ludzi na tych z chorobą psychiczną i tych, którzy uważają się za zdrowych. To właśnie chorzy najlepiej wiedzą, jakiego wsparcia potrzebują. A może tu tylko chodzi o wsparcie dla partnerów, żeby byli w stanie wytrzymać z chadowcem, albo potrafili od niego odejść? Moim zdaniem ważniejszą sprawą jest okazanie takiego wsparcia i pomocy osobie z diagnozą CHAD, żeby chory złapał po prostu równowagę, a do tego właśnie potrzebni by byli na takich spotkaniach również chorzy na CHAD. Dobry pomysł dkmn. Dawno się nie odzywałeś. smile
  • juliap1 16.09.18, 21:33
    Chyba nie rozumiesz MeganK. To ma być grupa wsparcia dla osób mających bliskich chorych na ChAD. I chodzi o pomoc nam, o radzenie sobie w życiu, o przeciwdziałanie naszym czy wspólnym problemom, które pojawiają się w związku z chorobą w rodzinie/relacji. O dowiadywanie się także, jak najwięcej o tym schorzeniu, jej rozwoju, jej leczeniu, zapobieganiu nawrotom, wyłapywaniu symptomów zbliżającej się zmiany faz, o sposobach dotarcia do naszych bliskich. O możliwościach komunikacji właściwej i skutecznej. Tak byśmy mogli pomóc naszym ChAD-owcom, ale i i by oni byli świadomi, jak to wszystko wygląda z naszej strony, jaki ma na nas wpływ. Bliscy chorego można powiedzieć, że także współchorują. Nierzadko dochodzą do tego nasze osobiste problemy zdrowotne wywołane niestabilnym życiem, skupieniem się maksymalnym na osobie chorej, na pomocy jej. A kto pomoże nam? Czy wiesz, ilu bliskich samych podupada na zdrowiu? M.in. depresje, stany lękowe, nerwice, a problemy fizyczne też się pojawiają. Jak wpływa doświadczenie choroby na dzieci? Do tego "walka" z otoczeniem. Tłumaczenie się, czemu chce się być z osobą chorą, po co, na co? Tłumaczenie zachowań osoby chorej otoczeniu, wyplątywanie się z problemów, "inicjatyw", które w (hipo)manii podejmuje osoba z ChAD. Lub dla odmiany proszenie o pomoc, wsparcie, zrozumienie innych członków rodziny, przyjaciół, znajomych. I pół biedy, gdy dobra wola innych osób jest. Jednak nierzadko musimy udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądem, a osoba chora nie jest ekscentryczna, tylko na prawdę chora. Czy wiesz, jak ważne jest wsparcie dla nas? Wszystko jest dobrze, jak jest remisja albo słabe objawy. Chociaż co trzeba odkręcić z (hipo)manii, to inna rzecz. Nie zapominaj, że cześć osób radzi sobie, pracuje, zarabia nie małe pieniądze, prowadzi w miarę normalne życie, ale co z osobami, które nie są w stanie pracować, uczyć się, samodzielnie funkcjonować? Gdy tylko jego partner pracuje lub rodzice utrzymują osobę chorą... Do tego zdrady, romanse, wyprowadzki z domu. Jak mamy pomóc ukochanej osobie/dziecku/matce, gdy sami nie będziemy mieć wsparcia, dobrego słowa, sposobów na radzenie sobie z tymi wszystkimi wyzwaniami, które ChAD stawia przed naszym bliskim, ale i przed nami przecież. I nie martw się, na pewno nie po to powstaje grupa wsparcia, by doradzać komuś rozstanie. Ta grupa jest po to, by do tych rozstań nie dochodziło. I do innych nieszczęść. A w ramach obecności osoby chorej na ChAD jest właśnie przewidziany udział edukatora.
    A tak zupełnie na koniec, smutne jest to, że nie zauważasz naszej roli, osób bliskich w tym wszystkim. Nie chcę się posuwać za daleko we wnioskach, ale wygląda to tak, jakbyś odhumanizowywała nas. My pragniemy szczęśliwego, dobrego życia, pełnego miłości i zrozumienia z naszymi ukochanymi czy innymi członkami rodziny. Ale zrozumienia obopólnego, równowagi i dla Was i dla nas. I jeszcze do tego równowagi i stabilności oraz stabilizacji w rodzinach, gdzie są dzieci. Po to, by dać im radosne, spokojne dzieciństwo, wychować na zdrowych, niezaburzonych ludzi. Tym bardziej, że same są już obciążone ryzykiem zachorowania.
  • megan.k 16.09.18, 23:23
    Jak można pomóc osobom chorym, jeśli nie chce się z nimi rozmawiać np. na takich spotkaniach? W czym Wam przeszkodzą takie osoby, jeśli będą chciały uczestniczyć w Waszej grupie wsparcia? Czy mam uwierzyć, że inaczej jest w "normalnym" życiu?
  • juliap1 17.09.18, 00:39
    Masz manię teraz?
  • megan.k 17.09.18, 04:55
    Tobie faktycznie potrzebna jest grupa wsparcia. Czy każdej osobie, która mówi/pisze to, co myśli i co odbiega od Twoich poglądów, przypisujesz manię? Może Twój mąż też nigdy nie miał manii, nie napisałaś, że chorobę kiedykolwiek zdiagnozował psychiatra i że się leczy. Autorowi sąsiedniego wątku też zdiagnozowałaś CHAD przez internet, wcale go nie znając. On jeszcze wcale nie był u lekarza, zapomniałaś? Czy te absurdy, o których wspomniałaś w innym wątku dotyczyły Twojej, czy jego rzeczywistości? Może warto się nad tym zastanowić.
  • juliap1 24.10.18, 02:48
    Mi grupa wsparcia nie jest potrzebna, nie ten etap, wszelkie zaangażowanie w nią jest zaangażowaniem na rzecz osób chorych na ChAD i ich rodzin. I bardzo byś się zdziwiła, bo część osób uważa, iż za bardzo bronię osób z problemami psychicznymi, a także staram się szerzyć wiedzę nt. temat oraz odciągać zdesperowane, wyniszczone osoby zdrowe przez związki z ChAD-owcami od drastycznych rozwiązań, typu zerwanie kontaktu, rozstanie, rozwód (ale od razu uprzedzam, nie chodzi tu o osoby, które zgłosiły się do grupy wsparcia).
    Co do chłopaka, który założył wątek o przypuszczeniach dotyczących swej ewentualnej choroby, to nie ja go "zdiagnozowałam", lecz jego wieloletnia znajoma - psychiatra oraz żona, która w końcu dostrzega u niego typowe objawy ChAD. Najwidoczniej coś jest tym bardziej na rzeczy, skoro sam się nad tym zastanowił poważnie i szuka dobrego specjalisty w tej dziedzinie. Jeśli ktoś sam, osobiście dostrzega u siebie problem, a nie kieruje się tylko opiniami innych, w tym specjalisty, to sporo wskazuje, że ma problem rzeczywiście. I trudno mu nie doradzić w tym względzie. Ale to on sam tu napisał i on sam pytał się o dobrego fachowca, bo sam dostrzegł, że coś jest nie tak. A co okaże/okazało się po kontakcie z lekarzem, po poddaniu się badaniom, po przejściu procedury diagnostycznej..., to się okaże. Ja zachęciłam go do kontaktu ze specjalistą i to innym niż ta jego znajoma. Ale w jego wątku odezwała się także osoba znająca to zagadnienie i także namawiała go na to oraz wysnuła przypuszczenie, że rzeczywiście może to być ChAD.
    Co do mojej sytuacji, to akurat kilku specjalistów stwierdziło, iż mój mąż ma ChAD. Także nie jest to kwestia moich wyobrażeń na ten temat. Dla smaczku dodam, iż mój mąż nie odżegnuje się od tego... Stwierdził, iż to całkiem możliwe.
    Szukasz Megan.k. wrogów tam, gdzie ich nie ma. Szkoda tylko, że nawołujesz od jakiegoś czasu do podważania diagnoz, zaniechania leczenia przez ChAD-owców i opluwasz ludzi, którzy chcą widzieć w osobach z problemami psychicznymi mimo wszystko normalnych ludzi. To, że coś im (Tobie) jest nie jest jeszcze wyznacznikiem niczego. Dla Ciebie najwidoczniej tak. I dlatego odżegnując się od własnych problemów, sabotując działania konstruktywne osób, póki co zdrowych, czynisz ogromną szkodę dla ludzi mających problemy psychiczne. Dlaczego odmawiasz im szansy na normalne, zdrowe życie? Owszem muszą łykać leki, owszem muszą uczestniczyć w terapii, wyłapywać pierwsze symptomy pogorszenia własnego stanu, ale tylko po to by móc normalnie żyć, by ograniczać do minimum chorobę. Można dać sonie spokój z leczeniem, zaprzeczeniem, wypierać problem. Tylko po co? By choroba przejęła nad kimś władzę. W jakim celu? Dla mnie radością jest to, że osoby z problemami, chorobami psychicznymi, dzięki leczeniu, terapii, dotarciu do świadomości i samoświadomości są w stanie stanąć na nogi i starać się żyć... pełną piersią jak każda zdrowa osoba, która tego chce, oczekuje od życia. Ty masz z tym jakiś problem... Niestety.

  • megan.k 24.10.18, 07:44
    I dlatego właśnie nie pozwalasz ludziom z problemami psychicznymi uczestniczyć w SWOJEJ grupie wsparcia dla bliskich osób z CHAD? smile Kto traktuje osoby chore psychicznie inaczej; ja czy Ty? Ja mam w tej grupie osób wielu przyjaciół, ludzi, którym nie tylko staram się pomóc, ale z którymi się również po prostu przyjaźnię. Mówię oczywiście o realu.
  • juliap1 24.10.18, 07:59
    Nadal nie czytasz postów ze zrozumieniem. Mało tego, nadal narzucasz innym swą wizję grupy wsparcia dla osób bliskich osób z ChAD. I znów tekst: "SWOJA" grupa wsparcia, co nie dotarło do Ciebie po poprzednim wpisie i wyjaśnieniu, iż nie jest to moja ani niczyja inna grupa wsparcia? Brniesz uparcie dalej w swych chorych wizjach. Miałaś też zakończyć komentowanie w tym wątku... Dlaczego nadal to robisz? Twoje słowo nic nie znaczy?
    Skoro w realu masz tak świetne relacje, dlaczego podczepiasz się pod watki innych osób w wirtualnym świecie? Realizuj się tam, gdzie Ciebie chcą..., jeśli oczywiście, gdziekolwiek Ciebie chcą. Za dużo czasu poświęcasz temu wątkowi, od jego powstania, pomimo, iż nie był on skierowany do Ciebie, wbrew temu, co najwidoczniej Ci się wydaje.
  • megan.k 24.10.18, 10:05
    A dla KOGO przeznaczony jest ten wątek? Jak dużo osób w nim dyskutuje z Tobą? Zauważyłaś? Może faktycznie nie widzę tych wpisów, a Ty je widzisz.
  • juliap1 24.10.18, 14:57
    Ten wątek nie ma na celu dyskutowania jako takiego. Chociaż każdy konstruktywny komentarz jest mile widziany. I dzięki za odzew od osób z różnych stron PL, które się tu odezwały z miłymi słowami oraz wsparcie duchowe w tej inicjatywie.
    Natomiast sam wątek powstał, by poinformować ludzi z Warszawy i okolic, którzy żyją/mają w rodzinie chore na ChAD osoby, że pojawił się pomysł utworzenia grupy wsparcia i w zw. z tym planowane było spotkanie inf. Ponadto pojawiła się tu także inf. dla partnerów/rodzin osób z ChAD, które przeczytają wiadomość później, żeby odezwały się do nas.
  • magdarek 24.10.18, 12:30
    juliap1 prosze o jakis kontakt poza forum. magdarek@gazeta.pl
  • juliap1 24.10.18, 17:42
    Wysłałam do Ciebie e-mail.
  • juliap1 16.09.18, 20:53
    Niestety nie przewidujemy takiej opcji. Tzn. to ma być grupa tylko dla bliskich żyjących z chorymi, ich rodzin... A Ty szukasz grupy wsparcia dla osób chorych w Warszawie?
  • megan.k 17.09.18, 05:14
    A skąd pewność, że na tym spotkaniu nie stawią się przede wszystkim ludzie z diagnozą CHAD, a nie ich rodziny, a może tylko osoby zainteresowane aktualną psychiatrią, tak z ciekawości? Napisałaś przecież swój post na forum, które z założenia najczęściej odwiedzają jednak osoby chore, chociaż oczywiście nie tylko. W której sali jest to spotkanie? Warsztaty Warszawskie mają do dyspozycji kilka sal, a na rezerwacjach nie jest dokładnie określone, na jakie spotkanie zarezerwowana jest dana sala. Jak widzisz też jestem z Warszawy i jeśli tylko będę dysponować wolnym czasem, chętnie się tam wybiorę. Gromadzę materiały na temat CHAD, warto posłuchać, co mają do powiedzenia partnerzy/rodziny chorych, szczególnie w temacie, co oni uważają za objawy CHAD i co robią, żeby partner osiągnął wreszcie równowagę, czy są w stanie zmienić również swoje zachowanie dla dobra chorego w celu osiągnięcia przez niego tej właśnie oczekiwanej równowagi.
  • dkmn 17.09.18, 08:02
    Ja nie mieszkam w Warszawie. Czasami ktoś się mnie pyta o takie grupy wsparcia stąd moje pytanie do Ciebie. Inicjatywy tworzenia takich grup dla osób chorych wychodzące od samych chorych to przeważnie słomiany zapał. Pomyślałem że jak temat podjęły osoby zdrowe to ma to szanse powodzenia. Może jak Wam wypali obecna inicjatywa to później moglibyście się podjąć zorganizowania czegoś dla chorych albo jakoś powiązać jedno z drugim.
  • juliap1 17.09.18, 17:36
    Tak, też obserwuję, że jest ogromny, że nieładnie się wyrażę, popyt na tego typu inicjatywy, (samo)pomoc. I to zarówno od osób z diagnozą ChAD, jak i ich partnerów/rodzin. Mamy także teraz już spory odzew od osób, których bliscy chorują z różnych regionów PL. Zatem rozumiem o czym piszesz doskonale.
    Jak wyżej, nasza grupa jest skierowana stricte do bliskich ChAD-owców. Po prostu my także potrzebujemy wsparcia i to indywidualnie dostosowanego dla nas.
    Natomiast to, co może być realizowane razem z osobą cierpiącą na ChAD, to raczej w formie terapii dla par/rodzin.
    I część osób korzysta z tego we własnym zakresie, bo przecież każda para/rodzina ma swoją historię, problemy i nikt intymnych szczegółów swego życia nie będzie opowiadał na forum publicznym. To jest praca/terapia samodzielna pary/rodziny. Tym bardziej, że przecież nie samym ChAD-em człowiek żyje. wink
    Poza tym, osoby chore także, z założenia przynajmniej, powinny uczestniczyć we własnej terapii (plus psychoedukacja), a my przecież nie mamy tam prawa wstępu.
    Natomiast inne formy działania na rzecz, np. edukacji, zdobywania kompetencji komunikacyjnych itd.itp. realizowane dla konkretnych rodzin są oczywiście warte uwagi, na pewno potrzebne.

    Jednak są to wszystko dokładnie - inne formy działania.
    My natomiast zakładamy grupę wsparcia dla bliskich osób z ChAD.
    Zobaczymy na razie jak to wszystko potoczy się w stolicy.
  • juliap1 17.09.18, 18:11
    Spotkanie skierowane jest do bliskich osób mających ChAD.
    Nie jest to spotkanie grupy wsparcia. Jest to spotkanie informacyjne (nie edukacyjne, nie terapeutyczne) ad. inicjatywy utworzenia grupy wsparcia dla partnerów/rodzin osób z ChAD.

    Jeżeli jesteś zainteresowana zrealizowaniem jakiegoś projektu związanego z ChAD, to powinnaś pomyśleć o tym i podjąć działanie we własnym zakresie.
    Tak, jak my teraz podejmujemy się realizacji naszej przemyślanej i zaplanowanej inicjatywy.
  • megan.k 17.09.18, 22:02
    Dlaczego zamieściłaś, w pewnym sensie, ogłoszenie na tym właśnie Forum, skoro zamierzacie działać tylko we własnym gronie?
  • dkmn 18.09.18, 20:10
    Osoby bliskie chorych na CHAD nierzadko mają poważne życiowe problemy z powodu zachowania tych chorych. Dlatego ja rozumiem że takie grupy też są potrzebne bo Ci ludzie też potrzebują wsparcia. Takie wsparcie jest nieco odmienne niż dla samych CHADowców. Pisałem mailowo z kilkoma takimi osobami i wierz mi że takie osoby potrzebują wparcia nie mniej niż sami chorzy. Dobrze wiesz jak CHADowiec potrafi zatruć życie zdrowej osobie.
    Moim zdaniem ta inicjatywa w której uczestniczy Juliap1 jest niezwykle potrzebna nawet jeżeli jest przeznaczona tylko dla osób zdrowych. A forum jest otwarte i piszą tutaj nie tylko osoby chore.
  • juliap1 18.09.18, 20:26
    Dziękuję za te słowa zrozumienia i wsparcia.
    Pozdrawiam
  • megan.k 18.09.18, 22:41
    Nie znam z autopsji chadowców, którzy zatruli życie zdrowej osobie, znam natomiast takich, którzy mieli problemy i znaleźli wsparcie najbliższych w momentach kryzysowych. Teraz funkcjonują prawie normalnie. Wiem, że moje poglądy w większości są kontrowersyjne, po prostu chyba inaczej patrzę na świat i mam od niego inne oczekiwania. Ja prawdopodobnie odeszłabym od osoby, która potrzebowałaby takiego właśnie wsparcia, żeby ze mną wytrzymać. Dla jej dobra oczywiście i dla swojego również. Ciągle zastanawiałabym się, o czym rozmawia mój partner za moimi plecami (chodzi mi tylko i wyłącznie o temat CHAD) i dlaczego na ten właśnie temat nie może porozmawiać również ze mną, dlaczego nawet czasami nie mogę mu towarzyszyć na takich spotkaniach. Czy osoby, które potrzebują takiego wsparcia, są naprawdę szczęśliwe w tych związkach i chcą o nie walczyć? Niektórzy korzystają z takiego właśnie wsparcia i własnej terapii, bo tak naprawdę nie potrafią odejść, ale to nie jest związane wcale z miłością. Chadowcy, którzy złapali równowagę, więcej wnieśliby Wam informacji na temat tej choroby i pomocy osobom z diagnozą CHAD niż niejeden psychiatra czy psycholog. Dlaczego spotkania AA bardzo często prowadzą trzeźwi alkoholicy? Jeśli chcecie pomóc TYLKO bliskim osób chorych, to rzeczywiście inicjatywa jest świetna, ale ciekawa jestem frekwencji na tym spotkaniu organizacyjnym.
  • megan.k 19.09.18, 06:19
    I jeszcze jedno. Uczestniczyłam w wielu terapiach grupowych i nigdy nie miałam do czynienia z osobami, które twierdziłyby, że miały szczęśliwe życie, a jednak zachorowały na chorobę psychiczną. Może warto zastanowić się nad problemem, kto komu tak właściwie zatruwa/zatruł życie? Czy rodzina/otoczenie tak naprawdę nie mają sobie nic do zarzucenia? Czasami niestety, żeby złapać równowagę, trzeba po prostu odciąć się od tych niekorzystnych wpływów otoczenia i skupić się na własnym rozwoju.
  • afq 20.09.18, 22:57
    megan.k napisała:

    > Może warto zastanowić się nad problemem, kto komu tak właściwie zatruwa/zatruł życie? Czy rodzina/otoczenie tak naprawdę nie mają sobie nic do zarzucenia?

    równie dobrze mógłbym twierdzić ze pilem bo rodzina mnie wkurzała

  • megan.k 21.09.18, 06:21
    A piłeś, bo byłeś szczęśliwy? Czy myślisz, że podobnie jak w przypadku alkoholizmu (trzeźwy alkoholik), można być "zdrowym chorym psychicznie", czy wystarczy tylko siła woli i determinacja w wychodzeniu z dna oraz praca nad sobą? Czy wina alkoholika jest podobna, jak wina osoby chorej psychicznie?
  • afq 21.09.18, 08:14
    piłem bo to moje widzenie swiata bylo chore
    niczym w tym nie zawinili moi bliscy czy srodowisko
  • dkmn 19.09.18, 16:23
    Megan.k to że nie znasz takich chadowców to nie znaczy że ich nie ma. Osoby chore na CHAD są sprawcami wielu nieszczęść w rodzinach. Powiedziałbym że większa jest szansa że taka rodzina chadowca się rozpadnie niż utrzyma i to właśnie z powodu zachowania chorych. W większości przypadków jest także tak że zdrowe osoby kompletnie nie rozumieją tej choroby i wszystkie zachowania biorą wprost do siebie. W zasadzie znam tylko kilka zdrowych osób które dosyć dużo wiedzą o CHAD (nie mówiąc o psychiatrach). W większości zdrowej osobie praktycznie nie da się wytłumaczyć pewnych spraw. Sam to ćwiczyłem mailowo z kilkoma zdrowymi osobami i pomimo setek maili wciąż pojawiały się te same pytania. Takim osobom jak Juliap1 należy się wielki podziw za to że mają ogromną wiedzę o tej chorobie, że bronią chadowców i że na koniec potrafią zrobić coś konstruktywnego zamiast narzekać na swój los.
    Juliap1 pozdrowionka dla Ciebie. Czytałem Twoje wypowiedzi na psychiatria.pl i jestem pełen podziwu za mądre i rozsądne podejście do tematu CHAD.
  • megan.k 19.09.18, 18:03
    "Osoby chore na CHAD są sprawcami wielu nieszczęść w rodzinach. "
    Czy osoby te miały szczęśliwe dzieciństwo, a aktualnie szczęśliwe, udane związki? Czy ich rodziny nie mają sobie naprawdę nic do zarzucenia?
  • afq 20.09.18, 06:27
    moja siostra ma CHAD, nie moge pwiedziec zeby nasze dziecinstwo bylo nieszczęśliwe
    bylem swiadkiem dwoch rozstan mojej siostry
    to faceci plakali odchodząc [doslownie]
    nie potrafili powiedziec ze nie kochają ale nie potrafili tez wytrwac
    i to tez jej winą nie bylo z tego co rozumiem
  • dkmn 20.09.18, 16:25
    Nie wiem czy ktoś miał szczęśliwe dzieciństwo czy nie i nie wiem też czy ma to jakiś wpływ na CHAD.
    Niezależnie od tego jakie składowe wpłynęły na to że ktoś ma CHAD to fakt jest taki że ta CHOROBA rozwala rodziny. Podkreśliłem specjalnie co jest przyczyną bo uważam że trzeba umieć oddzielić człowieka od jego choroby. To nie zmienia jednak faktu że tam gdzie jest CHAD to rodzina ma przeważnie przewalone. Na forach są setki wątków temu poświęcone dlatego że problem istnieje i jest poważny.
    A już pomysł że rodzinom chorych można coś zarzucać i że wina leży po ich stronie kompletnie do mnie nie trafia.
  • afq 20.09.18, 22:53
    megan.k napisała:

    >Dlaczego spotkania AA bardzo często prowadzą trzeźwi alkoholicy?

    spotkania AA prowadzą zawsze trzeźwi alkoholicy
    na zamknięte mitingi mogą przyjść wyłącznie zdeklarowani alkoholicy
    a na otwarte mogą też przychodzić osoby które uzależnione nie są

    na grupy dla współuzaleznionych uzależnieni nie chodzą, nie znam takiego przypadku

    wydaje mi sie że adekwatnie bliscy chorych na CHAD gdyby chcieli iść na grupę dla chorych osob to sens to ma
    otwrotnie nie sądzę

  • afq 20.09.18, 05:55
    megan.k napisała:

    > Dlaczego zamieściłaś, w pewnym sensie, ogłoszenie na tym właśnie Forum, skoro z
    > amierzacie działać tylko we własnym gronie?

    a czy np na grupe dla współuzaleznionych maja przychodzic alkoholicy, hazardzisci, narkomani?
    nigdy tak nie jest, a przynajmniej nie spotkalem sie z tym
  • juliap1 20.09.18, 18:04
    Twoja wypowiedź Afk jest kwintesencją tego, co usiłowałam wytłumaczyć MeganK. Ja już jednak odpuszczam, nie mam ochoty na utarczki słowne. Nie po to ten temat założyłam. Dzięki jednak, że chciało Ci się tak prosto i precyzyjnie zarazem to wszystko podsumować jednym pytaniem.
    Pzdr.
  • afq 20.09.18, 18:54
    ależ proszę
  • prawo.murphyego 12.10.18, 16:36
    Bo może rodzinom czy partnerom nowo-zdiagnozowanych osob łatwo jest znaleźć akurat to forum? Nie ma tego za wiele w sumie.
  • dkmn 17.09.18, 09:17
    megan.k napisała:

    > Myślę, że to byłoby nawet wskazane. smile Nie chcemy chyba dzielić ludzi na tych z
    > chorobą psychiczną i tych, którzy uważają się za zdrowych. To właśnie chorzy n
    > ajlepiej wiedzą, jakiego wsparcia potrzebują. A może tu tylko chodzi o wsparcie
    > dla partnerów, żeby byli w stanie wytrzymać z chadowcem, albo potrafili od nie
    > go odejść? Moim zdaniem ważniejszą sprawą jest okazanie takiego wsparcia i pomo
    > cy osobie z diagnozą CHAD, żeby chory złapał po prostu równowagę, a do tego wła
    > śnie potrzebni by byli na takich spotkaniach również chorzy na CHAD. Dobry pomy
    > sł dkmn. Dawno się nie odzywałeś. smile

    Z własnego doświadczenia wiem że ciężko cokolwiek w jakimkolwiek temacie zorganizować dla zdrowych osób a co dopiero dla chorych. Być może dlatego takie grupy wsparcia dla chorych nie istnieją bo nawet jak ktoś je utworzy to szybko się rozpadają.
    Na forum wchodzę codziennie ale jakoś nie miałem ostatnio nic do powiedzenia smile
  • 1madame2 12.11.18, 14:45
    na facebooku jest grupa choroba afektywna dwubiegunowa. Grupa mi bardzo pomogła bo mam obserwacje w kierunku CHAD
  • dkmn 12.11.18, 19:56
    Tutaj raczej chodzi o grupę gdzie ludzie spotykają się w realu. Dla mnie grupa z facebooka niczym się nie różni od innych forów. Grupa na facebooku jest mniej anonimowa ale ja akurat cenię sobie prywatność. Byłem tam ale szybko się wypisałem.
  • juliap1 19.09.18, 22:32
    Dkmn, nawet nie podejrzewasz, jak wiele dla mnie znaczy to, co napisałeś... Dziękuję.
    I dla Ciebie też wszystkiego dobrego. smile
  • juliap1 19.09.18, 22:37
    smile
  • dkmn 20.09.18, 13:00
    Ta strona którą wymieniłaś jest mało wartościowa dla osób z chorobami psychicznymi. Na pytania z dziedziny psychiatrii odpowiada specjalista pediatra, specjalista patomorfolog lub rezydent w trakcie specjalizacji w radiologii i diagnostyce obrazowej. Z całym szacunkiem dla tych lekarzy ale raczej mają mierne pojęcie o chorobach psychicznych.
  • juliap1 23.09.18, 17:23
    Podbijam wątek,bo spotkanie zbliża się wielkimi krokami. smile
    Widać, spore zainteresowanie uczestnictwem w grupie wsparcia. Odzywają się osoby z różnych stron PL z pytaniem, czy ta nasza inicjatywa dotyczy tylko W-wy (okolic)... Także wyraźnie nie jesteśmy jedynymi osobami, które czują potrzebę uzyskania pomocy, wymiany doświadczeń itd. Jeżeli ktoś dopiero spojrzał na ten temat, a jest chętny do uczestniczenia w spotkaniach grupy wsparcia w Warszawie dla rodzin/partnerów osób z ChAD, to przypominam, że już w tę środę 26-go jest spotkanie informacyjne. Jeśli ktoś nie może się pojawić teraz, to niech odezwie się na adres e-mail: dachowcy@wp.pl
  • megan.k 24.09.18, 17:51
    Ale dalej nie wiadomo, w której sali. smile Myślisz, że ludzie lubią się przyznawać obcym (np. portierowi), że są partnerem/rodziną osoby chorej na CHAD? Informuję, że tam NAPRAWDĘ jest kilka sal, jeśli oczywiście tego jeszcze nie wiesz.
  • juliap1 03.10.18, 01:02
    Spotkanie się odbyło. Sporo osób się pojawiło i działamy dalej w związku z tym...
    Jeżeli ktoś dopiero po fakcie zobaczył wiadomość o tworzącej się grupie wsparcia (i spotkaniu informacyjnym w związku z tym) lub zobaczy ją za jakiś czas, to jeśli jest zainteresowany, niech zgłosi się pod adres: dachowcy2018@wp.pl
  • megan.k 20.10.18, 16:29
    A jednak można RAZEM: chorzy i ich bliscy. smile

    depresja.org/grupa-wsparcia-dla-osob-z-choroba-afektywna-dwubiegunowa-chad/
  • juliap1 21.10.18, 21:18
    Megan.k, nie reklamuj zamkniętej grupy, która nie przyjmuje już nowych członków. Po drugie, ta prywatna przychodnia w następnym cyklu spotkań ma zamiar pobierać opłaty. Udział w naszych spotkaniach jest bezpłatny.
    Po trzecie, każda grupa ma prawo mieć własne zasady.
    A pisząc jeszcze bardziej wprost i za siebie, nie mam zwyczaju brać udziału w grupach, spotkaniach, z którymi nie mam związku. I szczerze mówiąc, dziwi mnie Twoje zainteresowanie ludźmi, których bliscy mają ChAD. Jaki to ma w ogóle związek z Tobą? Nie kojarzę, abyś kiedykolwiek na tym forum wspominała, że ktoś z Twojej rodziny ma ChAD, sama za to twierdzisz, że jesteś zdrowa. W czym zatem rzecz?
    Zapewniam Cię, że jeśli będziemy potrzebować pomocy w organizacji naszych spotkań, na pewno zwrócimy się do osób kompetentnych w tej dziedzinie. A już na pewno nie jest naszym celem urządzać społecznych konsultacji u ludzi nie mających z naszym i naszych bliskich problemem.
  • megan.k 21.10.18, 22:33
    Ja niczego nie reklamuję, to był przykład, że można również inaczej podejść do tego tematu. Nie zamierzam też być "Waszym konsultantem". Pisałam już chyba gdzieś wcześniej, że zbieram materiały do analiz na temat psychiatrii, działania leków psychotropowych, zachowań i funkcjonowania osób z zaburzeniami psychicznymi, a w tym wątku zaciekawiło mnie podejście osób bliskich do pacjentów z diagnozą CHAD. Niestety, nie jest to jeszcze zabronione. smile
  • megan.k 21.10.18, 22:33
    Ja niczego nie reklamuję, to był przykład, że można również inaczej podejść do tego tematu. Nie zamierzam też być "Waszym konsultantem". Pisałam już chyba gdzieś wcześniej, że zbieram materiały do analiz na temat psychiatrii, działania leków psychotropowych, zachowań i funkcjonowania osób z zaburzeniami psychicznymi, a w tym wątku zaciekawiło mnie podejście osób bliskich do pacjentów z diagnozą CHAD. Niestety, nie jest to jeszcze zabronione. smile
  • juliap1 22.10.18, 00:36
    Ten wątek nie został założony w celu wyjaśniania podejścia osób bliskich do ChAD-owców z ich rodzin. Podobnie zresztą, jak grupa wsparcia.
  • megan.k 22.10.18, 08:23
    Ale KAŻDY może czytać WSZYSTKIE wątki. Niestety! smile Mnie zainteresowało właśnie to, co piszesz i jak piszesz, jakim tonem. Dziwi Cię to? Nie należę do osób, którym zamyka się usta. Niestety! smile Radzę nie czytać, skoro moje wpisy tak Cię denerwują. Czytanie nie jest naprawdę OBOWIĄZKOWE. smile
  • juliap1 22.10.18, 18:26
    Masz problem ze zrozumieniem czytanego tekstu. I nie dotyczy to tylko wypowiedzi różnych osób w tym wątku. Na przestrzeni lat powtarzało się to wielokrotnie na tym forum. Na co wielokrotnie zwracały Ci uwagę inne osoby.
    Nie przypisuj sobie także tego, iż ktokolwiek przywiązuje uwagę do Twoich wypowiedzi i w ogóle jest zainteresowany w jakikolwiek Twoją osobą.
    W sposób natarczywy i odbiegający od zasad savoir-vivre'u oraz tematu komentujesz od ponad miesiąca wątek nie skierowany w żaden sposób do Ciebie.
    Piszesz w wątku założonym przeze mnie, więc trudno, abym jako jego autor nie czytała go czy nie odpowiadała na kalumnie rzucane przez Ciebie na inicjatywę, której dotyczy ten wątek.
    Czytać możesz, nikt Ci tego nie zabroni, ale odpisywanie od miesiąca tych samych wyssanych z palca zarzutów jest niesmaczne i pozbawione logiki.
    Załóż swoją grupę wsparcia i tam realizuj swoje pomysły. Ewentualnie osobny wątek, w którym będziesz udzielać porad osobom zakładającym grupy wsparcia. Będziesz miała pole do popisu, możliwość wchodzenia w polemiki, na własnych warunkach, o ile oczywiście ktoś odezwie się w Twoim wątku. Może właśnie o to chodzi, że nikt nie odpowiada na Twoje tematy i za wszelką cenę starasz się podpiąć po każdy wątek na forum, by zwrócić na siebie uwagę...
  • megan.k 23.10.18, 09:04
    Mam nadzieję, że uczestnikom Twojej grupy wsparcia pozwalasz na prezentowania swojego zdania i swoich poglądów na tematy, które Was interesują. smile A tak przy okazji agresja (nawet słowna), a także ciągłe poddenerwowanie traktowane jest, jak zauważyłam nawet tu na forum, jako objaw choroby. Osoba, która nie wykazuje takich zachowań, potrafi zazwyczaj dyskutować z ludźmi o innych poglądach. Życzę konstruktywnej dyskusji w Twoim wątku.
  • juliap1 23.10.18, 17:02
    To nie jest moja grupa wsparcia i chyba także nikogo innego. Nie wszyscy mają manię wielkościową... jak Ty.
    Podobnie jak nie wszyscy także mają problem z czytaniem ze zrozumieniem. Pomijając już fakt, że nie wszyscy mają manię prześladowczą jak Ty. Czytasz rzeczy, których nie ma i zarzucasz innych oszczerstwami.
    Mało tego projektujesz własne emocje, a także prawdopodobnie przeżycia na innych. Jak inaczej wytłumaczyć podczepienie się pod czyjś link od ponad miesiąca i obrzucanie błotem innych?
    Ale jest na to pośrednia rada - załóż grupę wsparcia, zacznij udzielać się w ramach chociażby wolontariatu przy instytucjach, organizacjach czy fundacjach działających na rzecz osób z problemami psychicznymi i ich otoczenia.
    Z jakichś przyczyn tego nie robisz, a jedynie za wszelką cenę sabotujesz działanie/a osób zaangażowanych w tego typu działalność.
    Doszukujesz się w grupie wsparcia dla bliskich grupy wymiany inf. ad. rozwodów.
    To projekcja własnych przeżyć? Czy ktoś Cię porzucił, rozwiódł się z powodu Twoich problemów psychicznych. Jeśli tak, to nie dziwne, że przykre jest to dla Ciebie. Jednak powinnaś cieszyć się, iż inne osoby chcą wspierać chorego w jego zdrowieniu, ratować swoje związki/rodzinę. Ty natomiast opluwasz tego typu działania. Z jakiego powodu? Z zazdrości? Czy inni mają mieć tak samo źle jak Ty? Chcesz by związki osób chorych psychicznie się rozpadały? Nie ma w tym, co robisz ani odrobiny empatii ani dobra.
  • megan.k 23.10.18, 20:48
    Ja już przecież zakończyłam dyskusję w poprzednim poście, zgodnie z Twoim życzeniem. smile A Ty ciągle masz ochotę na ciąg dalszy? smile
  • juliap1 14.03.19, 16:36
    Mam pytanie, czy są na tym forum osoby, których dzieci mają ChAD?
    Piszę, ponieważ w Warszawie po rozpadzie założonej w 2018r. grupy wsparcia w Warszawie, wyłoniła się samopomocowa, nieformalna, bezpłatna grupa wsparcia dla osób, których bliscy cierpią na ChAD i wśród nich są także rodzice ChAD-owców. Szukamy kontaktu z ludźmi z podobnymi problemami i ze stolicy i nie tylko stąd. Czy jest ktoś chętny podzielić się swoimi doświadczeniami, chociażby w formie wirtualnej (na tym forum, mailowo)? Każde doświadczenie, uwaga, porada, wymiana myśli i opinii może się przydać. Proszę o kontakt osoby mające w rodzinie dzieci z ChAD w różnym wieku, także już dorosłe w tej chwili, tu lub pod adresem: juliap1@interia.pl
    Pozdrawiam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka