Dodaj do ulubionych

Polski dokument o dwubiegunówce.

16.04.19, 21:03
youtu.be/OVreJtC8-lc
Edytor zaawansowany
  • dragon2016 17.04.19, 08:09
    Wiedzą że jest coś nie tak ale nie wiedzą co,ciekawe i tak całe zycie.
  • dragon2016 17.04.19, 08:10
    Pojdzie do psychiatry, zapisze leki i gra muzyka,dalej nic nie rozumie ale leki działają.
  • 39.a 19.04.19, 17:14
    Dragon, to co piszesz jest szkodliwe. Chorujesz na schizofrenię, dobrze pamiętam?

    Obejrzałam i postarałam się nawet za bardzo nie kręcić nosem.
    Myśl, jak mi towarzyszyła to "kurczę, to ja też tak dziwnie mówię i wyglądam?"
    Mam nadzieję, że nie.
    Bolało mnie najbardziej oglądanie depresji. Tak, słynna nieruchomość, dogorywanie, niemal jak śmierć.

    I to optymistyczne zdanie na koniec. Że często w pakiecie z ChAD ma się kreatywność.
  • dragon2016 20.04.19, 10:10
    nie tylko w pakiecie z chad ma się kreatywność.Rozumię zbyt wiele aż na to.Co do schizofrenii.Zgadza się chorowałem na nią.
  • dragon2016 20.04.19, 10:12
    Może jeszcze choruję, ale to już nie istotne.
  • dragon2016 20.04.19, 10:23
    Nie twierdzę że ktoś kto choruje jest głupi.Widzisz 39.a ja do piero teraz wiem czym była moja choroba, wielu ludzi do końca życia nie bedzie zdawała sobie sprawy czym jest schizofrenia czy Chad.Psychiatria tego problemu nigdy nie rozwiąże ani nie bedzie cudownego leku.Dyskusja o pewnych sprawach o ktorych wiem i pojmuję nie ma sensu.Ksiązki do psychologii i całą tą demagogię naukową mogą sobie psychiatrzy w tyłek wsadzić.Jednak wiedz o tym że są też psychiatrzy i psychologowie ktorzy doskonale rozumieją czym te choroby są.Nie sadze że się opierają na lektorze pisanej przez kalaforów ktorzy nie rozumieją w czym jest problem.A problem nie jest ani w otoczeniu ani w genetyce.To dotyka każdą warstwę społeczną.Nie będę pisał o pewnych sprawach bo mnie wysmiejecie.Ale podłoże tej choroby tkwi zupełnie w czymś innym niż mowi o tym psychologia.Psychiatra który jest odpowiednio wychowany w wierze katolickiej doskonale rozumie.On tego głośno nie powie bo stracił by własny autorytet .
  • dragon2016 20.04.19, 10:47
    Ja już na tym forum nie będę zabierał głosu, nie moja sprawa to wasze życie.
  • 39.a 20.04.19, 20:35
    Jesteś gadułą, jak ja, wiec będzieszsmile

    Istotę choroby rozumie i psychiatra, i dobrze zorientowany psycholog, i świadomy zaburzenia chory.
    Z reguły jest to choroba przewlekła, jeśli ktoś z niej wyszedł to ma dużo szczęścia albo chory nie był.

    Wiara w Boga ma się nijak do rozumienia zaburzenia. A fakt, ze wierzysz w coś nie czyni Cię lepszym czy mądrzejszym człowiekiem. Agnostyk będący db psychiatrą też będzie sensownie leczył.

    Moja obecna strategia to leki (już bez antydepresanta, lit i normotymiki) + psychoterapia, ale już niedługo, bo na nfz.

    Btw., mogę Ci jakoś pomóc?

    Życzę wszystkim spokoju i relaksu w najbliższe dnismile
  • dragon2016 20.04.19, 23:58
    39.a Powiem Ci coś.Znam istotę tej choroby.I to bardzo dobrze.Poznawałem ją przez ostatnie poł roku.A dwa miesiące ostatnie już na wylot.Ludzie, psychiatrzy i psychologowie mają do tego podejscie naukowe.Doskonale to rozumiem.Nie jestem w stanie Ci wytłumaczyć pewnych rzeczy.Sam tego nie rozumiałem bo chorowałem.Zresztą nie ma zbytnio sensu o tym rozmawiać.Fajnie że jesteś gadułą.Ja też,chociaż ostatnio nie miałem zbytnio ochoty z nikim rozmawiać.Przechodziłem całkowitą zmianę wewnętrzną.
  • 39.a 22.04.19, 00:16
    A jaśniej?
    Chodzi Ci o to, ze w chorobie jest się wyjątkowym? Nie jestem raczej religijna, więc Maryją nie będę...
    Nie śmieję się.
  • dragon2016 22.04.19, 07:32
    Tak w chorobie się czuje człowiek wyjątkowym, masz rację objawia się to czasami rożnie.Też nie jestem fanatykiem religijnym ale nazwijmy to w ten soposob ze gdybym się nie poddał Bogu to bym dalej chorował.Czyli się nawróciłem na wiarę.To rodzaj w pewnym sensie łaski ale ciężko Ci to będzie zrozumieć tak jak i reszcie.To było między mną i Bogiem.Już nigdy nie bede takim samym człowiekiem.Ludzie nie zrozumieją chociażby chcieli.Wierzących nazywają ciemniakami a w rzeczywistości to oni są ciemni.To skomplikowanie co piszę i jak ktoś tego nie doświadczy i nie przejdzie nie zrozumie.Bedzie mnie dalej nazywał chorym człowiekiem.
  • dragon2016 22.04.19, 09:53
    Uczestnictwo przez wiarę w życiu Bożym sprawia, że stajemy się nowym człowiekiem, otrzymujemy nowe rozumienie rzeczywistości, nowe widzenie zarówno Boga, jak i otaczającej nas rzeczywistości doczesnej. Przez wiarę w rzeczywistości doczesnej zaczynamy dostrzegać działanie pierwszej przyczyny - Boga. Dostrzegamy Jego obecność i działanie zarówno w sobie, jak i w świecie przyrody czy historii. Dostrzegamy, że to On jest autorem, On jest twórcą wszystkiego, że to, co poznajemy tylko po ludzku, po świecku, nie jest pełną rzeczywistością, że jest to tylko widzenie czysto zewnętrzne, oglądanie jedynie drugorzędnych przyczyn, którymi Bóg się posługuje. Wiara jest cnotą, która umożliwia kontakt z Bogiem i stanowi fundament życia nadprzyrodzonego. Ponieważ znajduje się ona u podstaw wszelkiej aktywności nadprzyrodzonej, wszystko dzieje się przez nią. O aktywności życia nadprzyrodzonego decydują zalety i niedostatki naszej wiary. Trudności w życiu nadprzyrodzonym wiążą się zawsze ze słabością wiary. Jest ona cnotą podstawową, ponieważ daje nam możliwość uczestniczenia w życiu Boga. Wiara to uczestnictwo w myśli Boga, to jakby osadzony na naturalnych władzach duszy rozum nadprzyrodzony, który uzdalnia nas do myślenia tak jak Bóg zarówno o sobie samym, jak i o wszystkim, z czym stykamy się. Stąd wierzyć znaczy uzgadniać swoją myśl z Jego myślą i identyfikować się z Jego myślą. Różnica między poznaniem naturalnym a poznaniem przez wiarę nie jest różnicą stopnia, a natury. Wiara przynosi zjednoczenie z myślą Boga i wewnętrzne uczestnictwo w świetle, w którym Bóg poznaje samego siebie. W tym sensie prowadzi do kontemplacji, jest wprowadzeniem w przyszłe poznanie Boga w wieczności.Skoro przez wiarę wchodzimy w życie Boga, w życie Jezusa Chrystusa, to przez wiarę Bóg rodzi w nas własne swoje życie. Celem naszej wiary jest, byśmy myśleli tak jak Jezus Chrystus, żebyśmy pozwolili Jemu, żyjącemu w nas przez wiarę, posługiwać się nami, myśleć w nas, żyć w nas. Dzięki wierze może dokonać się w nas całkowite przeobrażenie dotychczasowego sposobu widzenia, myślenia, odczuwania, przeżywania. Wiara zmienia naszą mentalność, każe nam stawiać Boga zawsze na pierwszym miejscu, troszczyć się o nastawienie całego życia na Niego, interpretować świat w Bożym świetle. Wtedy wszystkie nasze sądy, oceny, pragnienia i oczekiwania są opromienione światłem wiary. I tak realizuje się komunia wiary, która swoją pełnię osiągnie dopiero w miłości. Otaczający nas świat stworzony jest formą przemawiającego do nas głosu. Jeżeli nasza wiara jest słaba, głos ten powoduje rozproszenie, odciąga nas od Boga i skupia na sobie. Ze wzrostem wiary następuje proces odwrotny. Świat zewnętrzny zaczyna wtedy mówić nam o Bogu, skupia nas na Bogu, przyciąga do Niego, staje się znakiem Jego obecności, pomaga nawiązać z Nim kontakt, staje się dla nas miejscem spotkania z Nim. Wiara uzdalnia cię do przekraczania pozorów, do dostrzegania ponad przyczynami wtórnymi przyczyny pierwszej. Pozwala zobaczyć, że to, co dzieje się wokół, nie dzieje się mocą człowieka. Wiara umożliwia ci odkrywanie w stworzeniu śladów Boga. Daje ci możność dostrzegania w zjawiskach i zdarzeniach wyrazu woli Bożej, dostrzegania wydarzeń jako przejścia Boga. Rozpoznawanie miłującej Obecności Każdy moment naszego życia jest przeniknięty Obecnością, która kocha i obdarza. Żyć wiarą to umieć dostrzec tę miłującą nas i ciągle obdarzającą Obecność. Dzięki wierze Chrystus staje się stopniowo światłem, które prześwietla całe życie człowieka, prześwietla świat. Staje się On żywą, czynną Obecnością w życiu swoich uczniów. Każda chwila życia przynosi nam Jego obecność. Czas to Obecność pisana dużą literą - obecność Chrystusa w naszym życiu, osobowa obecność Boga, objawiającego się jako Ten, który czegoś od nas oczekuje. Bóg objawia się nam poprzez swoją wolę. A co jest Jego wolą? - Zawsze nasze dobro, bo Bóg jest Miłością. Każda chwila twojego życia to moment spotkania z tą miłującą cię Obecnością. Ktoś powiedział, że czas to sakrament spotkania człowieka z Bogiem. W tym znaczeniu każda chwila jest ewangelicznym talentem, ponieważ jest Obecnością, która do czegoś wzywa. Pan Bóg z każdą chwilą, czy to będzie chwila łatwa, czy trudna, wiąże łaskę. Święty Paweł mówi, że my w Bogu żyjemy, poruszamy się, jesteśmy (por. Dz 17, 28). Od Niego więc otrzymujemy dar istnienia, ale i dar oddychania, pożywienia, przyjaźni, dar każdego momentu życia. Stwierdzenie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, że wszystko jest łaską (por. Żółty zeszyt, 36), oznacza, że wszystko, cokolwiek dzieje się w twoim życiu, jest związane z jakąś formą łaski. Bóg przychodzi do ciebie w formie daru, w formie łaski, w formie wezwania - w tym znaczeniu wszystko jest łaską. Bóg chce, by wszystko stawało się dla ciebie "kapitałem" dobra. On nawet ze zła usiłuje wyciągnąć dobro. Zło nie może być łaską, ale Bóg w swojej wszechmocy i nieskończonym miłosierdziu może wyciągnąć dobro również z niego. Skutki zła mogą zaowocować w formie wielkiej szansy nawrócenia. Tak więc "wszystko jest łaską"i wszystko jest talentem, ponieważ ciągle i wszędzie Pan stawia przed tobą szansę. Niezwykle ważne jest, byś uwierzył w tę stałą i manifestującą się w różny sposób Obecność.
  • dragon2016 22.04.19, 11:28
    39. masz tu meila wojtek.ciszewski@op.pl jak masz ochote mozemy porozmawiać na msn , napisz na meila wysle Ci dane.Poczytasz trochę mojego fejsa też😊
  • dragon2016 22.04.19, 11:36
    Każdy jakoś ma w tyłku wiarę itd.. jest pochłonięty wlasnymi sprawami, ale jak przychodzą trudne momenty to w swoim życiu zaczyna się odnosić do Boga, dziwne nie? i każdy tak ma.Wtedy zaczyna się zastanawiać i gdzieś tam po cichu w duchu prosi o jego pomoc.
  • dragon2016 22.04.19, 12:07
    Słowo Demokracja i ustrój który niby mamy faktycznie nie istnieje.Zawsze jest Totalytaryzm po oby dwóch stronach.Jak by tego nie nazywać i określać.Czy będziemy to nazywali Liberalizmem czy Konserwatyzmem.
    Zawsze się sprowadza do walki dwóch obozów , rózniących się trochę poglądowo.Jest to zawsze walka lewicy z prawicą.Różnie okreslana i pojmowana.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.