Dodaj do ulubionych

codziennie sobie

26.12.05, 18:18
planuję wyjazd....jednostronny. codziennie sznur wyciągam i sprawdzam czy dobrze splątany, czy zaciska się odpowiednio, czy wszystko już przygotowane.
codziennie wali mi na mózg halucynacjami, urojeniami, boskością lub upadkiem sumienia....jestem niczym, jestem Bogiem, żyję pełnią życia i umieram na śmierć
nie chcę już tak....ile można? jak długo? życie całe?
jeszcze trochę i rocznicę obchodzić będę .....lat dziesięciu..
brakuje sił....bo nie ma lepiej.tylko równia pochyła.

--
wrumianychpolachzasypiam
Obserwuj wątek
        • sloneczko9999 Re: nie wiem, co napisać... 28.12.05, 16:35
          Sama teraz jestem w dole. A może na tą chwile razem z lekarzem pomyślisz o
          jakimś miejscu gdzie byli by ludzie w podobnej sytuacji. Nie mówię koniecznie o
          oddziale zamkniętym w szpitalu. Zachęcam do rozmowy z lekarzem. Wiem o co CI
          chodzi choć ja to trochę krócej przeżywam. Teraz uczę się "normalnie "
          funkcjonować w czasie deprechy. To holernie trudne. Czuje się cały czas
          pouczana.
          Trzymaj się!
          • wrum Re: nie wiem, co napisać... 29.12.05, 12:59
            trzymam się bo jeszcze maniactwa wypychają na powierzchnię....
            wczorajsza wizyta u psycho....i wiadomość, że zmienia miejsce pracy, a mnie "przydziela" do nowej...czyli piąta z kolei.. Na następny tydzień badania psychiatry.... nakręcają mnie jak zegarek ;P cyk, cyk, cyk.....jak bombę zegarową..hehe
            pozdrawiam również


            Mocy! przybywaj! Nie zniżaj ku dołom!

            --
            wrumianychpolachzasypiam
    • mskaiq Re: codziennie sobie 30.12.05, 12:22
      Dlaczego akceptujesz te halucynacje, dlaczego wierzysz temu co Ci podpowiadaja.
      Przynosza urojenie ze jestes Bogiem i odbieraja, jestes wazny aby za chwile
      przestac.
      Czy nie lepiej zostac kim naprawde jestes, nie poddawac sie tym urojeniom.
      Mozesz to zrobic, ignoruj je, sprobuj zyc wlasnym zyciem, tym co lubisz, co Cie
      cieszy, a urojenia niech sobie przychodza, nie sa w stanie zmienic niczego
      jesli na to nie pozwolisz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • wrum Re: codziennie sobie 30.12.05, 15:28
        może jest tak, że dzięki nim żyję? (same przeciwności)
        że ta ciekawość co jeszcze we mnie siedzi jest silniejsza niż śmierć...?
        nie wiem
        pozdrawiam również


        --
        wrumianychpolachzasypiam
        • mskaiq Re: codziennie sobie 31.12.05, 05:37
          Nie zyjesz dzieki nim, one odieraja Ci rzeczywiste zycie, izoluja Cie od niego.
          Rzeczywiste zycie jest piekniejsze, ciekawsze od urojonego, to sa tylko
          halucynacje i nic wiecej.
          To jest Twoj wybor, mozesz wybrac urojone zycie, przyniesie Ci ono wiele
          cierpienia, trudno je zyc, bo jest okrutne, pelne strachu a z czasem
          przeksztalci sie w schizofrenie.
          Mozesz wybrac prawdziwe zycie, spotykac ludzi, zaczac byc aktywny. Wtedy wroci
          radosc i sens.
          Serdeczne pozdrowienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka