Dodaj do ulubionych

czy to CHAD ?

21.04.07, 21:17
witam
pisze tu pierwszy raz. Mam 33 lata prawie, od 3 lat lecze sie z powodu
depresji i lęków - najpier bioxetin, potem effectin, obecnie citaxin.
Doatkowo mam psychoterapie indywidualna od 3 lat i grupowa od 1,5 roku (bylam
uzalezniona od lekow pobudzjacych). Jakies pol roku temu poczytalam sobie o
CHAD i przerazilam sie. Otoz napady zwiekosznej aktywnosci, drazliwosci itp
zdarzaja mi sie i to dosc czesto. Koniec listopada - trwalo to jakies 2-3
tygodnie, potem pojawila sie depresja. Krotki epizos - zaledwie pol dnia -
zdarzyl mi sie jakis miesiac temu, a teraz od 1,5 tyg. znow jestem drazlia,
nerwowa, nakrecona strasznie. Nie moge spac, nie moge sie skoncentrowac
zupelnie, strasznie mnie to meczy (podczas epidozow depresyjnych - jestem dla
odmiany totalnie zmeczona i moglabym spac calymi dniami). Podczas
wczensieszych momentow podwyzszonej aktywnosci, moglam siedziec dniami i
nocami przy kompie i pracowac. Alboz abieralam sie za malowanie,
przmeblowywanie, szycie dekoracji. Albo wpadalam w trans i szylam ubranka dla
lalek mojej corki. Boje sie kurcze.. powiedzialam o tym pscyhiatrze, chcial
zapisac mi lit, ale sie nie zgodzilam. Dal Depakine i powiedzial, ze jesli
znow zaczne sie nakrecac - mam wziac. tez byla przeciwna, ale po 5 dniach
totalnej nerwowki i wyczerpania z tej nerwowki (jednosczeniej bylam nakrecona
i zmeczona) poddalam sie i wzielam epakine. Natroj mi sie z dnia na dzien
normowal, ale dzis jest mi juz totalnie wszystko jedno. Spalam pol dnia,
teraz znow chce mi sie spac, wisi mi to, ze ma wazne zleceni do zrobienia na
poniedzialek. Dodatkowo weszlam tu i przelecialam tytuly watkow i zauwazylam,
ze po depakine sie tyje.. a ja juz i tak za duzo waze. Co gorsza nie mozna po
niej prowadzic smochodu, a ja musze, kurcze jezdzic autem. Czy nprawde nie
poradze osbie bez lekow? Czy to faktycznie CHAD ??? Czy moze jestem normlana
tylko sobie cos wmawiam ?
Edytor zaawansowany
  • comsui 21.04.07, 21:29
    Witaj.
    Nie przybiera się na wadze po Tegretolu i Lamotrixie
    (stabilizatory). Poproś lekarza o zmianę leku.
    Mandarynko, ależ my (Ty też) jesteśmy normalni, mamy
    tylko problemy z nastrojem.
    Psycholodzy zresztą twierdzą, że nic takiego jak "norma"
    nie istnieje. Normy Jean Baker (Marylin Monroe) też już nie ma wink
  • mandarynka555 21.04.07, 21:40
    tak, ale chodzi mi o normlanosc w sensie stabilosci natroju.. caly pazdziernik
    mialam taki. a wczesnie to juz nie wiem ile lat sie tak nie czulam..
    bo ciagle kurcze albo dol i nie chce mi sie zyc, albo z kolei chodze jak
    nakrecona..
    najgorsze jest to, ze to nakrecenie mnie meczy. wczesniej lubilam, myslalam, ze
    to jest wlasnie stan normlany jak moge robic milion rzeczy na raza. ale odkad
    zaczelam to obserowac to cholera czuje sie wyczerpana..
  • mandarynka555 21.04.07, 21:42
    kurcze
    ale czy ja po stabilzatorze bede sie cuzla zawsze tak zdechla jak w depresji ?
    cholera, musze pracowac,moja praca wymaga kreatywnosci i wytrzymalosci
    fizycznej.. teraz zaczyna mi sie sezon slubny (zajmuje sie m.in. fotografia
    sluban), jak ja przezyje cale dnie ...
  • comsui 21.04.07, 22:09
    Szczerze powiedziawszy - nie wiem. Mnie leki nie dają "zdechłości".
    Mam wrażenie, że funkcjonuję właśnie dzięki nim. Dobrze dobrane leki
    nie uszkodzą Ci kreatywności, zapewniam. Może jesteś zwyczajnie
    zmęczona, przesilenie wiosenne czy tp. Zauważyłam natomiast u siebie,
    że nie zaliczam wiosną typowego dla tego okresu zmęczenia, natomiast
    bywa, iż pioruńsko boli głowa, gdy wieje.
  • miriam11 22.04.07, 07:29
    Mandarynko, forum nie jest od stawiania diagnoz, nikt Ci tutaj nie może diagnozy
    po prostu postawić. To może zrobić tylko psychiatra. Masz dwa wyjścia - albo
    zaufać swojej lekarce, albo skonsultować się z kimś jeszcze.
    Najgorsze, co możesz zrobić, to się sama nakręcić sad
    Co do stabilizatorów - gdyby były jednak konieczne: depakina nie jest jedynym na
    świecie, jak napisała Comsui, są takie które nie tuczą, ani nie zmulają (to też
    jest zależne od dawki)
    Teraz jednak ważniejsze jest dobre rozpoznanie, czy faktycznie masz ChAD.
    Spróbowałaś z depakiną, masz jakieś obserwacje co do jej działania na Ciebie, to
    teraz porozmawiaj o tym z lekarką - i o skutkach ubocznych (senność, tycie)
    również. Jeśli zdiagnozuje Ci ChAD to potem będziecie się martwić jaki
    stabilizator dobrać.
    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • esowx1 22.04.07, 14:45
    Zgadzam się z przedmówczynią, że od diagnoz to psychiatra jest.
    Rozumiem, że Cię to wszystko przybija, bo wiadomo, że najlepiej być zdrowym,
    więc Twoje lęki przez lekami, przed "nienormalnością" są troszkę irracjonalne w
    sytuacji, gdy źle się czujesz...
    Boisz się utracić po lekach kreatywności itp ale nie biorąc leków chyba też zbyt
    kreatywna nie jesteś wciąż będąc nakręcona, w depresji, itp
    Musisz zaufac jakiemus psychiatrze, musisz mieć postawioną porządna diagnoze i
    zacząć się porządnie leczyć.

    PS. Nie wiem, dlaczego odmówiłaś brania litu. ja biorę i nie narzekam.

    Życzę szybkiego "otrzymania" diagnozy!!! Dużo siły w zmaganiu się z
    przeciwnościami i szybkiego powrotu do zdrowia!
  • mandarynka555 22.04.07, 19:44
    no tak.psychiatra stwierdzi, ze to CHAD, ale ja jakos srednio mu ufam, moze
    powinnam skosultowac z kims innym.
    znow zdycham, zasnelam po obiedzie u tescia siedzac na kanapie i bylo i wstyd.
    ja po prostu nie chce miec CHAd, no ale kto chce?
    boje sie sadboje sie ze nie bede mogla pracowac - teraz jakos sobie radze lepiej
    lub gorzej, ale w sytuacji gdy jestem jak trup - nie jestem w stanie w ogole sad
    boje sie, ze nie dam sobie rady z zyciem, z corka, z praca, ze maz przestanie
    mnie kochac, bo bede hora i gruba.
    odmoilam lyakania litu, bo myslalam, ze tylko lit wizae sie z comiesiecznymi
    adaniami krwi, a teraz okazuje sie ze depakine rowniez i nie wiem,c zy to nie
    gorszy syf..
  • esowx1 22.04.07, 23:54
    Mandarynka, słuchaj, jeśli nie ufasz swojemu lekarzowi, musisz szukać innego, aż
    trafisz na właśniwego... wiem, niezbyt dobrze brzmi ale tak jest. Ja trochę się
    naczekałam, zanim znalazłam takiego, któremu ufam, ale za to mogę teraz, będąc
    właśniwie zdiagnozowana, prowadzić nieco... lepsze życie niż gdy nie miałam
    diagnozy i brałam nieodpowiednie leki albo wcale.
    Fakt, biorę leki i nadal moje samopoczucie pozostawia wiele do życzenia,
    niemniej jednak nie wyobrażam sobie życia bez leków, odpowiednich leków.
    Poza tym każdy inaczej znosi chorobę - często dobrze dobrane leki całkowicie
    stawiają na nogi.
    Bez dobrej diagnozy niestety jednak wg mnie ani rusz.
    Rozumiem, że jesteś podłamana samym faktem, że coś Ci dolega psychicznie. Są
    jednak pewne rzeczy, które trzeba po prostu przyjąć do wiadomości i mimo
    wszystko robić swoje.

    Co do stabilizatorów to zależy od człowieka, każdy będzie dobry, jeśli akurat
    Tobie przypasuje. Po Depakine wielu tyje, ale są i tacy, którzy nie tyją. Jedni
    sobie ten lek chwalą, a ja np go nie tolerowałam. Jedni narzekają na lit, a dla
    mnie on nie jest taki straszny (co do badań krwi to tylko na początku leczenia
    litem robi się je raz/m-c). Jest wiele stabilizatorów i każdy jakiś do siebie
    dobierze prędzej czy później.

    Trzymaj się, jak wszystko poukładasz już sobie jakoś to będzie lepiejsmile
  • merra3 24.04.07, 16:18
    mandarynko! Potaktuj tę chorobę jak np.cukrzycę,anemię itd.Wiedz o tym że jeśli
    jej nie zaakceptujesz to nigdy nie będziesz miała możliwości z niej się
    wydosyać.Ja musiałam nauczyć się z tym żyć przestać myśleć o tym , leki mi
    ustabilizowały nastrój i zaiwaniam w pracy staram sobie tak czas organizowac
    aby tylko nie wpaść na to że mam chad.Owszem są dni paskune zwłaszcza przed
    okresem albo przy zmianie pogody łeb chce odpaść i zaraz czeka na sygnał
    poddaję się ale trzymam fason .Ty masz firmę ja natomiast pracuję w szkole a
    jak to w szkole bywa wszyscy czekają na sygnał że coś z Tobą nie tak !
    Kontrola kontrola i jeszcze raz kontrola.
    Wierzę że dasz sobie z tym radę na mnie spadło to paskudztwo 3 lata temu nie
    wiadomo skąd.
  • mandarynka555 27.04.07, 22:56
    byla u psychiatry mojego, pogadalam z nim tak szczerze
    wytlumaczyl mi ze raczje musze brac leki, zeby moc normlaie zyc
    zapisal mi na wlasne zyczenie plexxo (lamitrygina), ale jeszcze nie wzielam
    dzis mialabym wziac pierwsza dawke, ale wezme jutro, bo jutro mam pierwszys lub
    w tym sezonie a nie wiem, jak plexxo na mnie podziala.. mam andzieje, ze ok..
    bo juz sotatnio nie wyrabiam sama ze soba
  • merra3 30.04.07, 09:44
    Witaj mandarynko co do leku to ja biorędanoptin(lamitryginę) i muszę powiedzieć
    że czuję się całkiem dobrze oczywiście nie wywołując wilka z lasu!!!!!!!!!!!!!
    Trzymama za ćiebie kciuki!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka