Dodaj do ulubionych

Zmęczenie

05.04.08, 18:07
Przy każdej depresji czuję ogromne fizyczne zmęczenie i osłabienie.
Jednak wydaje mi się ,że ogólnie- odkąd choruję (poza okresami
manii) jestem słabsza niż przed chorobą.
Strasznie mi trudno się z tym pogodzić.
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: Zmęczenie 05.04.08, 18:58
      Mi też.
      Ale gdy depresja choć na chwilę mnie opuszcza, to zmęczenie mija (choć dół
      opuszcza mnie rzaaaaadko).
      Nawet podczas przeciwległego bieguna masz to zmęczenie?
      A może to też trochę wynik SM (to pogłębiające się zmęczenie), które wspominałaś
      kiedyś, że masz... Ewentualnie interakcja SM z depresją?
      --
      przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
    • poetkam Re: Zmęczenie 05.04.08, 20:39
      Ja też odczuwam wtedy wszechogarniające poczucie zmęczenia
      fizycznego i psychicznego. Ciężko się wtedy jest zmusić do
      czegokolwiek. Choć moje poczucie obowiązku zmusza mnie mimo wszystko
      do ogarnięcia siebie i wszystkiego wokół.
      --
      poetkowemyli.blox.pl/html
      --
      • i_am_the_army Re: Poza depresją 06.04.08, 14:27
        Jeśli depresja mija to siła wraca (pod warunkiem, że czuję się dobrze fizycznie,
        że nic mi fizycznie nie dolega)
        Choć zdaje mi się, że możliwe jest to, że depresja odbiera coś bezpowrotnie...
        Nie wiem. Choć mam nadzieję, że to jednak nieprawda.
        --
        przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
    • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 10:42
      Pamiętam taki obrazek. Wracam z liceum, wtedy wydawało mi się,
      że byłam po prostu zmęczona, idę noga za nogą, pełne wyczerpanie,
      mam w nosie nawet fakt, że rajstopy przy kostkach głupio się
      zrolowały jak przedszkolakowi smile Potworne zmęczenie. Dziś wiem,
      że chorowałam już wtedy. I jeszcze wkładanie dłoni pod kran z ciepłą
      wodą na parę minut na każdej przerwie. Depresja w jakiś sposób
      i wiem, że brzmi to patetycznie - naznacza.
      • skwr2 Re: Zmęczenie 06.04.08, 12:59
        35.a napisała:

        > Depresja w jakiś sposób
        > i wiem, że brzmi to patetycznie - naznacza.
        Pozostawia trwały osad smutku. Przeciera szlak do ucieczki przed
        życiem.
        • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 13:09
          A tu się nie zgodzę smile Jeśli znam dobrze drugi biegun, to naznaczona
          jestem także radością. Bo jestem. Przy założeniu, że czynnikiem
          składowym manii/hipomanii jest bardziej radość niż gniew etc.
          Sztuką jest nie pamiętać o depresji, gdy ta się wycofuje...
      • i_am_the_army Re: Zmęczenie 06.04.08, 16:27
        Jezuuuuu! 35.a! Aleś dała! Normalnie aż mi się nadgarstki gumowe zrobiły! Bo ja
        miałam dokładnie tak samo! Zawsze wspominam okres, gdy wracałam z liceum do domu
        i czułam takie cholerne, potworne, niewytłumaczalne zmęczenie bez powodu, jako
        ten, w którym zaczęło mi się psychicznie naprawdę pogarszać. No mówię Ci,
        pamiętam jak dziś, że wracałam z liceum strasznie zmęczona, ledwo powłucząc
        nogami, nie przejmując się, że idę jak łajza z kłakami na gębie (Ty ze
        zrulowanymi rajtkami, a ja flejowata jak fanatyczna grunge'ówa, hahaha!).
        To zmęczenie było po prostu STRASZNE.
        --
        przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
          • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 18:48
            Dzięki, to miłe smile

            Witaj więc Siostro w Męczarniach wink Koleżance mamy, gdy raz zobaczyła
            mnie taką powłóczącą dolnymi kończynami, a podejrzewam, że górne też
            były niemal na glebie wymknęło się słówko "depresja". Wiedziała, bo
            sama miała syna chorującego na schizofrenię.

            Wiesz? Ja miałam do szkoły daleko, jeden odcinek był prosty i ciągnął
            się z 1.5 km i ja na butach, myślałam, że może dlatego... Wykańczał
            mnie dodatkowo hałas w szkole. I marzyłam o zaciemnionym miejscu,
            gdzie można byłoby się położyć i zasnąć na pół godziny. To było śmiertelne
            wręcz zmęczenie. Na studiach też bywałam zmęczona, ale
            jakoś tak bardziej naturalnie, teraz też wychodzę wyczerpana z pracy,
            ale już nie wyciśnięta jak gąbka.

            P.S. Na studiach często "bolała mnie twarz", chciałam coś powiedzieć,
            ale fobia społeczna, więc milczałam godzinami. Musiałam wyglądać wtedy żałośnie.
            Teraz lekko się o tym pisze, wtedy...
            • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 18:51
              Pamiętam, że często oglądałam się w lustrze - raczej sprawdzałam,
              czy jeszcze jestem czy już rozpłynęłam się w powietrzu. Przykre uczucie
              nieistnienia.
              • i_am_the_army Re: Zmęczenie 06.04.08, 19:28
                Tak jak Rhoda z "Fal" Virginii Woolf, też miała kłopot z realnością siebie,
                ziemia uciekała jej spod nóg. I jak Agnes z "Nieśmiertelności" Kundery - tyle,
                że Agnes akurat chciała się rozpłynąć. Myślę, że ten przerażający objaw choroby,
                że człowiek ma wrażenie, że go nie ma, że jest nierealny, tak naprawdę wynika z
                tego, że chce taki się stać. Poczucie nierealności podczas lęków jest właśnie
                dla mnie najpotworniejsze, ale czasem gdzieś w głębi dobija do mnie, że kiedyś
                za bardzo próbowałam siebie unicestwić, i albo "tak mi już zostało"
                podświadomie, albo nadal próbuję.
                Parrrrrrszywy objawuncertain
                --
                przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
                • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 19:52
                  I też marzyłaś o czapce-niewidce?
                  I "Nie patrz na mnie!"

                  ja się jeszcze boję tego zatrzymania myśli w głowie, nagle uczucie
                  zastygającego cementu w głowie i koniec, i wczesnych wieczorów, gdy
                  człowiek chce się zabić

                  Wiesz, co mnie zadziwia? I zastanawia. Z Twoich liter wygląda ktoś
                  z dystansem do siebie, często pogodny, z dużym poczuciem humoru,
                  a stałym motywem mimo to jest lęk...
                  Podobnie chciałabym zrozumieć lęki miriam, tj. beatrix-kido. Inteligentna
                  bestia podszyta lękiem. Przepraszam, że tak wzięłam
                  "na muszkę" Was dwie. Człowiek chciałby zabrać bliźniemu te lęki.
                  Ale jak? Co Wam pomaga? Siedzenie obok i trzymanie za rękę? Znam
                  lęk społeczny. Pomagała tylko ucieczka z miejsca rzekomego zagrożenia.
                  • i_am_the_army Re: Zmęczenie 06.04.08, 21:02
                    U mnie stałym motywem było pragnienie włożenia sobie worka na ziemniaki na głowę
                    (więc coś w tylu czapki-niewitki, haha).
                    A "nie patrz na mnie" w moim wykonaniu to była mina dość niemiła (wg niektórych
                    przestraszona, bo wielkość moich ślepi każde wielu myśleć, że wiecznie
                    przestraszona jestem, co w sumie nie mija się w prawdą, haha) i mówienie sobie w
                    myślach "i co się gapisz?"wink

                    "Zatrzymania myśli w głowie" też się boję, pustka to najgorsze co może być, a
                    takowa prześladuje mnie jak opętana.

                    A co to rozbieżności pomiędzy moimi "literami"wink a tym przeraźliwym lękiem w
                    środku... hmmm, chyba nie umiem tego wyjaśnić. Lęk mnie wyjada na żywca, non
                    stop, 24 na dobę, ale ponoć nawet "cześć" w moim wykonaniu brzmi często jak w
                    kabarecie (śmieszna jestem, co tu kryć, haha, choć ja naprawdę nie wiem
                    dlaczego! haha)
                    Przyjęłam chyba rolę klauna. Dość wdzięczna rola, nie powiem, ale z drugiej
                    strony w dzieciństwie niczego tak się nie bałam, jak świętych rzeźb z kamienia i
                    klaunów.
                    Beatrix to silna, super inteligentna babka, u której walka z tymi lękami wręcz
                    jeszcze dodaje jej tej siły (a niech mnie teraz kopnietongue_out), ja natomiast tak
                    obrazowo to jestem taki pajacyk z przerażoną gębą, który skacze nerwowo
                    obok/dookoła takich postaci jak Beatrix, czyli silnych - tzn. tak wyobrażam
                    sobie obrazowo porównanie mnie i Beatrix.
                    Myślę, że lęk to taki gad, który wydobywa z człowieka całą prawdę i na codzień,
                    w kontaktach z innymi, przejaskrawia ją. My, zalęknieni, jesteśmy jak wiecznie
                    pijaniwink
                    --
                    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
                    • 35.a Re: Zmęczenie 06.04.08, 21:18
                      Nie dowierzam smile... Jeszcze tylko jedno pytanie i już zmykam, nie
                      chcę drążyć -

                      czy wiesz, gdzie są Twoje dźwigienki, że je tak pieszczotliwie nazwę,
                      które wyłączają całkowicie lęk? Są takie? swoje doskonale znam (tajemnica smile

                      Dobrego wieczoru, Armio smile Natchnęłaś mnie dziś do sięgnięcia po
                      "różową" (kolor okładki) V.W.
                        • i_am_the_army Re: Zmęczenie 06.04.08, 21:31
                          Dźwigienki? Hmm... Na pewno bliskość drugiego człowieka, takiego, któremu na
                          mnie zależysmile Resztę pominę milczeniem. Te, które znam, bo nie powiem, żebym
                          znała wszystkie.
                          Miłego wieczoru wzajemniesmile Różowa okładka książki Virginii? Nie spotkałam
                          jeszcze Virginii w różuwink
                          --
                          przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
    • amigo74-pl Re: Zmęczenie 06.04.08, 14:40
      Po każdym epizodzie depresji okres powrotu do równowagi psychicznej jest coraz
      dłuższy .Dlatego tak jest ponieważ śilny stres depresja działa negatywnie na
      korę mózgową która odpowiada za nasze emocje.Najgorsze jest to że powstają
      ubytki w korze mózgowej które są nieodwracalne dlatego też funkcjonowanie po
      depresji jest coraz gorsze . Zdrówka życzę.
      • i_am_the_army Re: Zmęczenie 06.04.08, 16:30
        Szlak, to ja naprawdę wolę wierzyć tym, którzy twierdzą, że mam zab. osobowości
        i nerwicę, a nie ChAD...
        Moja koro mózgowa - trzymaj się w całości, błagam!
        --
        przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka