Dodaj do ulubionych

O medycynie pracy raz jeszcze

16.11.08, 18:28
Burzliwy wątek w tym temacie miał tytuł "Zataiłam chorobę psychiczną".
Echa pojawiły sie w innych wątkach. Gorrrący temat!!!

A ja dopiszę jeszcze coś takiego:
W moim prawdziwym zakładzie pracy, czyli szpitalu, lek.med.pracy jest lekarz
będący pracownikiem tegoż szpitala, czyli mój potencjalny kolega. Znam tego
człowieka nieco i znana jest mi jego niefrasobliwość. Jak byłam tam ostatnio
na badaniach, to nie miałam jeszcze diagnozy ChAD, więc dylematu nie było.
Co do szczegółów technicznych, to badanie odbywa sie tak, że cały wywiad
zbiera pielęgniarka, a kolega doktor łaskawie stawia pod wywiadem pieczątkę
lub robi to za niego ww pielęgniarka.

1. Czy pielęgniarkę obowiązuje tajemnica zawodowa?
2. Czy niefrasobliwy kolega nie chlapnie czegoś przy okazji? (tajemnica
tajemnicą, ale w stosunkach towarzyskich chlapnięcie się zdarza)
3. A jak ktoś z moich bliższych znajomych zostanie skierowany do med.pracy na
zastępstwo i zajrzy w papiery?
4. Megan! Badania wstępne do przedszkola faktycznie nie miały dużego znaczenia
i wiem, że nic by sie nie stało, gdybym powiedziała o ChAD.
5. Ale pod wpływem naszej dyskusji zaczynam się poważnie zastanawiać, czy na
kolejnych badaniach w swoim szpitalu powiedzieć o chorobie, czy nie.
Edytor zaawansowany
  • beatrix-kiddo 16.11.08, 18:54
    ja nie kumam, mnie na żadnych "pracowych" badaniach nie pytali o choroby
    psychiczne, dlaczego?
    --
    Leki są dobre tylko ludzie do dupy - copyright by Euforyk
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • megan.k 16.11.08, 19:01
    A nie kazali wymienić wszyskich swoich chorób, przebytych operacji i przyjmowanych leków?
  • beatrix-kiddo 16.11.08, 19:08
    szczerze mówiąc nie pamiętam, ale chyba nie, raczej pytali o konkretne choroby,
    ale głowy nie dam. Zresztą ja diagnozę ChAD dostałam już pracując, więc przed
    przyjęciem do pracy problemu by nie było. Natomiast podczas badań kontrolnych to
    nikt nie pyta, sprawdzają wzrok, słuch, płucka, krew/mocz i tyle.
    --
    Leki są dobre tylko ludzie do dupy - copyright by Euforyk
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • beatrix-kiddo 16.11.08, 19:09
    to znaczy o konkretne choroby w sensie że lekarz wymieniał chorobę, a ja miałam
    powiedzieć, czy na to chorowałam
    --
    Leki są dobre tylko ludzie do dupy - copyright by Euforyk
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • poetkam 16.11.08, 19:01
    > ja nie kumam, mnie na żadnych "pracowych" badaniach nie pytali o choroby
    > psychiczne, dlaczego?

    Mnie też nie. Mimo tego, że pracuję jako nauczyciel...
    --
    Duczka: mamusiu, takie jest życie...
    ---
    poetkowewiersze.blox.pl/html
  • megan.k 16.11.08, 18:56
    Czy Tobie również w stosunkach towarzyskich zdarzają się "chlapnięcia"?
    Czy zaglądasz w papiery nie swoich pacjentów?
    Ciekawa sytuacja panuje w Twoim szpitalu w medycynie pracy. Ja po prostu w twojej sytuacji skorzystałabym z lekarza medycyny pracy w innej placówce. Pacjent ma prawo wyboru lekarza, więc dotyczy to pewnie również lekarza medycyny pracy.
    Myślisz, że pracując w środowisku lekarskim, jesteś w stanie ukryć objawy choroby. No może, że masz remisję, wtedy oczywiście nie ma sprawy.
  • dr.zabbon 16.11.08, 22:21
    > Czy Tobie również w stosunkach towarzyskich zdarzają się "chlapnięcia"?

    Wiesz, Megan, tajemnica obowiązuje, ale w naszym szpitalu przebywało kilka
    znanych osób. Właściwie to tylko ktoś widział ją/jego na korytarzu, więc nie
    obowiązuje tajemnica, ale widział na takim, nie innym oddziale... Teraz:
    mieliśmy jako pacjentów kochane salowe, zaprzyjaźnionych mężów pielęgniarek,
    matkę dyrektora - wszyscy na oddziale wiedzieli co im jest.
    Ja nie chlapię. Nie opowiadam nawet w domu mężowi.
    Ale wiem, że lekarze, gdy diagnozują u siebie bardziej wstydliwe choroby, np.
    rak szyjki macicy, rak prącia - wyjeżdżają do innych miast. W środowisku
    lekarskim trudno taką informację zachować w tajemnicy. Zwłaszcza, gdy we własnym
    mieście pracuje się w kilku miejscach naraz.

    > Czy zaglądasz w papiery nie swoich pacjentów?

    W papiery innych pacjentów zagląda się, bo często jest taka potrzeba.
    Nie sa one "własnością" jednego lekarza.

    Pacjent m
    > a prawo wyboru lekarza, więc dotyczy to pewnie również lekarza medycyny pracy.

    Nie ma możliwości wyboru, bo nie jest to świadczenie finansowane przez NFZ,
    tylko przez pracodawcę, więc idziesz tam, gdzie pracodawca ma umowę. Ale można
    pogrzebać w przepisach i sprawdzić.

    Myślisz, że pracując w środowisku lekarskim, jesteś w stanie ukryć objawy choro
    > by. No może, że masz remisję, wtedy oczywiście nie ma sprawy.

    Wiesz, moi najbliżsi pracownicy i szef wiedzą. Nie wstydzę się choroby (już
    nie). Ale ciekawostka!!!
    Na studiach med. przez cztery miesiące miałam głeboką (GŁĘBOKĄ!) depresję i nikt
    z wykładowców, ćwiczeniowców i kolegów tego nie zauważył!!!!! W pracy na
    internie przez trzy dni prezentowałam hipo/manię i tylko sie dziwili, że mnie
    nie rozumieją! Tylko ci najbliżsi, zwłaszcza jeden, do którego zachciało mi się
    zadzwonić o czwartej w nocy z urojeniami prześladowczymi, przyjechał rano i
    zawiózł mnie na izbę szpitala psych.

    Matko, ale się rozpisałam.
  • anetta1773 16.11.08, 20:34
    Moja dr psychiatra na pytanie czy idąc do lekarza innej specjalności mam
    poinformować o chorobie psychicznej powiedziała: a po co.Nic nie mówić.I tak
    było u kardiologa,u anestezjologa podczas przygotowania do narkozy.Niestety -
    lekarz innej specjalizacji powie: to ten wariat.Dlatego jak nie muszę to nie mówię.
  • megan.k 16.11.08, 20:53
    Pod warunkiem, że ten inny lekarz nie aplikuje Ci leków, których nie można przyjmować razem z Twoimi lekami psychiatrycznymi.
  • megan.k 16.11.08, 21:02
    "Niestety -
    lekarz innej specjalizacji powie: to ten wariat."

    Czy słyszałaś kiedyś, że tak powiedział? Ja każdego lekarza specjalistę informuję, że mam CHAD, jeśli pyta o inne choroby i przyjmowane leki, i nigdy nie zostałam z tego powodu potraktowana gorzej. Tak jest również w sanatorium, chociaż ponoć ciężkie choroby psychiczne są przeciwskazaniem do leczenia uzdrowiskowego.
  • anetta1773 17.11.08, 15:24
    Tak ,słyszałam w szpitalu na Grenadierów gdzie mój szwagier przyznał się do
    choroby psychicznej.Przed operacją podjechało na wózku dwóch pielęgniarzy i
    mówią:ku..wa,gdzie leży ten wariat co ma mieć operację na przepuklinę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka